2020/02/18 13:02

2019

Jak wielu z was zapewne wiadomo, od jakiegoś czasu jesteśmy pod wpływem dość słabego El Niño, co powinno mieć wpływ na średnie temperatury globalne mierzone w przyszłym roku. Niektórzy zastanawiają się, czy to oznacza, że rok 2019 będzie globalnie rekordowo ciepły. Odpowiednią prognozę wydało ostatnio brytyjskie MetOffice – wg prognozy tej rok 2019 ma szanse być rekordowym, ale nie są to szanse jakoś szczególnie duże.

Źródło: MetOffice

Jeśli prognoza ta się sprawdzi, to nawet jeśli nie będzie to rok rekordowy, to będzie on z pewnością w pierwszej trójce najcieplejszych lat (globalnie) w historii obserwacji instrumentalnych, a być może i w całym holocenie.

Print Friendly, PDF & Email

220
Dodaj komentarz

Please Login to comment
39 Comment threads
181 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
35 Comment authors
MichałNBartek TMAArctic Haze ☀️adek Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
anonim
Gość
anonim

Trend jest wyraźnie niezeleznie od tego czy rekord padnie czy nie, w tej chwili szokiem byłoby gdyby rok 2019 był poniżej normy w stosunku do okresu bazowego, swoją drogą to ciekawe czy taki rok jeszcze będzie w najbliższych kilkudziesięciu latach.

MichałN
Gość
MichałN

Chyba jak jakiś wulkan pierdnie.

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Ja się założę, że w trójce najcieplejszych nie będzie :)

Marcin
Gość
Marcin

A ja się założę, że w pierwszej szóstce będzie na pewno:) I wtedy pierwsza szóstka to będzie 6 lat następujących po sobie (2014-2019).

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Thorgeir

Przyjmuję zakład.

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Tzn. nie to, żebym był jakimś denialistą…ja po prostu mam nadzieję, że nie :) A tak poważnie, to nie lubię, gdy ktoś się czegoś pewien na 100%, a z wpisu wynika, że autor już wie. Nikt niczego nigdy pewien nie jest, ale tutaj wie na pewno. Lepiej byłoby stwierdzić, że będzie bardzo ciepły rok, może rekordowy…ale to „może”, a nie tak ogłaszać z pewnością matematyczną, że będzie na pewno w trójce….i to w całym holocenie :) Nie lubię takiej pewności, bo to mi tak brzydko pachnie taką „religijną pewnością”.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Thorgeir Z wpisu wynika, ze autor już wie? Jeśli odróżniasz wpis od komentarza, to masz na myśli ten tekst: „prognozy tej rok 2019 ma szanse być rekordowym, ale nie są to szanse jakoś szczególnie duże.” Nie wygląda mi to na pewność. Ja też piszę, że będzie rekord jeśli El Nino nie będzie niewypałem, ale tego ostatniego też nie mogę być w żaden sposób pewny. PS.Co do pierwszej trójki to oczywiście pewności też nie mam (może wybuchnąć jakiś wielki wulkan), ale zasadniczo to prawie pewniak. Więc 1:1 mógłbym się założyć nawet o porządne pieniądze – gdybym miał jakąś gwarancję że druga… Czytaj więcej »

Piotr
Gość

No nie wiem, nie umieją powiedzieć jaka będzie pogoda w święta a co dopiero na rok… Na początku grudnia mówili, że ma być 10 stopni na zachodzie Polski a na wschodzie ok.5 i niby brak śniegu, teraz mówią, że na Zachodzie Polski ok4-5 a na wschodzie -1,0 i opady śniegu. ;)

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Piotr

Pogoda to system chaotyczny, nie poddający się dobrze prognozowaniu.

Klimat to średnia, którą znacznie łatwiej prognozować, w zasadzie czysta fizyka.

Prognoza roczna to coś pomiędzy, ale zawsze łatwiej jest przewidzieć średnią dla najbliższego roku niż miesiąca. Tak to już jest.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Póki co anomalia globalna oscyluje najczęściej na poziomie 0,5-0,8K (ref. 1981-2010), choć przejściowo była bliższa +1K. Natomiast w Arktyce (66+N) przeważnie 0/+2K, czyli jak na ostatnie realia zwłaszcza zimą nie jest niepokojąco wysoka (a wręcz dość niska).
Zobaczymy co przyniesie rok 2019? I czy wcześniej rok 2018 zakończy się rekordem krajowym, czy też niewiele doń zabraknie?

Jacob
Gość
Jacob

Czy jest w ogóle jaka kolwiek szansa że przestaną praktycznie co drugi rok występować ekstremalnie ciepłe lata? Wszystko zaczęło się od najcieplejszego w historii 2014, później 2015 okazał się jeszcze cieplejszy, a 2016 też był jednym z najcieplejszych, 2017 też był bardzo ciepły i bardzo prawdopodobne że 2018 przebije 2015, nawet jeśli nie to zapisze się bardzo zbliżoną anomalią… Dobija mnie fakt że czeka nas kolejny rekordowy rok, mimo że lubię ładną pogodę, to jednak to idzie w złą stronę, czy już nie ma szans, że doczekamy roku przynajmniej w pobliżu normy? Czy mamy się przyzwyczajać do ekstremalnie ciepłych miesięcy… Czytaj więcej »

Marcin
Gość
Marcin

Piszesz o Polsce, a nie globalnie.
Jak od 2021r. zmieni się okres bazowy na 1991-2020, to z pewnością doczekamy się w Polsce roku w pobliżu normy. Bo ta norma po prostu wzrośnie…😃

Jacob
Gość
Jacob

Chodziło mi o Polskę. Faktycznie jak tak dalej pójdzie to nie długo lata 2015 i 2018 będą jak najbardziej normą, a pytając miałem na myśli okres bazowy 1981-2010. Myślę że teraz norma wzrośnie, znacznie bo od lat 90 mamy same bardzo ciepłe lata oprócz bardzo zimnego roku 1996 (moim zdaniem bardzo ciekawy rok wystąpił po kilku cieplejszych latach, ale w sumie nie ma się co dziwić, skoro zima wtedy była mocna i trwała do kwietnia potem bardzo zimny lipiec, wrzesień oraz grudzień) no i chłodnego 2010 (pomimo że lato wtedy było wyjątkowo upalne). Więc nasi przodkowie nawet za niecałe 100… Czytaj więcej »

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Mam nadzieję że to wszystko jednak przyhamuje i ta bliskość ekstremalnych roczników jak 2014, 2015 i 2018 to tylko kwestia przypadku…

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Marcin
Tylko po co ta uśmiechnięta mina na końcu wpisu? Widać, że bardzo mało rozumiesz….:-(

Marcin
Gość
Marcin

Anomalia 1991-2017 względem 1981-2010 to +0,33K. Po możliwie rekordowym 2018 wzrośnie do ok. +0,37K. I zostaną tylko 2 lata.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

I zamiast się cieszyć, pozostaje mieć nadzieje, że roczniki 2019-2020 nie zwiększą już skali wzrostu temperatury do poz. powyżej +0,37K/dekadę, a wręcz nieco ją obniżą.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

A ja mam nadzieję, że podniosą jak najbardziej tylko się da, wtedy lata 2014-18 nie będą aż tak odstawały od „normy” i może skończy się to wasze sztuczne umartwianie się.

Jacob
Gość
Jacob

Nie każdy jest fanem klimatów podzwrotnikowych ;)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Przede wszystkim nie każdy jest fanem obecnych nienaturalnych i bezwzględnie szkodzących planecie zmian klimatycznych. A mi jest wstyd za nasz gatunek ludzki (gdybym przed urodzeniem miał taką możliwość to nie chciałbym się urodzić człowiekiem…).

Marcin
Gość
Marcin

2 roczniki (z 30) nie powinny już jakoś istotnie wpłynąć na końcową anomalię (w żadną stronę). Choć raczej obstawiałbym jeszcze lekki ruch w górę (ostatecznie do ok. +0,4K), bo wydaje się to po prostu bardziej prawdopodobne.

Thorgeir
Gość
Thorgeir

To może podnieśmy normy tak do 2 stopni ponad dzisiejszą i wyjdzie, że klimat jest nadal chłodny i można sobie spalać nadal paliwa kopalne, bo jest jeszcze za zimno.

pyton1990
Gość
pyton1990

Jeśli chodzi o sama Polskę, to mi to ocieplenie bardzo się podoba. W tym roku od kwietnia do połowy listopada prawie nie zdarzało mi się narzekać na pogodę.

Editor
Gość
Editor

Jest tak cudownie od połowy listopada że jak pomyślę o tym że jeszcze 2 miesiące a potem znowu może wrócić koszmar taki jak kwiecień-wrzesień 2018 to chce mi się płakać, a mówią o mnie że jestem wybitnie mało uczuciowy. Tegoroczny grudzień jest cudowny, chyba najlepszy jaki pamiętam w życiu, aż trudno uwierzyć że tak wspaniały miesiąc zamyka ten powalony pogodowo rok.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Zamurowało mnie. Po prostu.

Editor
Gość
Editor

A co nie podoba Ci się grudzień? Czy może podobało Ci się lato 2018?

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Podobał mi się kwiecień i maj. Maj 2018 to w ogóle najpiękniejszy maj jaki przeżyłem. Lato było zdecydowanie za gorące i nie podobało mi się. Po takiej wiośnie tak gorące lato było wręcz szkodliwe i dosyć męczące. U mnie nie tak źle, ale wrocławianom czy warszawiakom to ja współczuję. Grudzień mi się nie poboda, bo wolałbym trochę więcej słońca i zimy (taki styczeń 2017 w wydaniu grudniowym). Zamurowało mnie coś innego. Chce Ci się płakać dlatego że za 2 miesiące (?) zacznie się wiosna? Słońce aż tak bardzo zawadza? Ok, ale nie masz podstaw do tego żeby bać się tego… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Według kolegi powyżej za 2 miesiące (czyli już od lutego) może być wiosna? Bardzo odważna hipoteza, ponieważ luty i marzec mogą jeszcze dowalić porządną zimę jak w zeszłym roku (osobiście bym tego nie chciał) albo mogą być podobne do tych z 2014. Jednak wiosna w pełnej krasie definitywnie zaczyna się w kwietniu.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

„Po takiej wiośnie tak gorące lato było wręcz szkodliwe”
Ciekawe dlaczego.

Marcin
Gość
Marcin

Editora po prostu fascynują stratusy i wieczne ciemności:)

alewis27
Gość
alewis27

On nawet w listopadzie marudzil na słońce w pierwszej połowie bo w mieszkaniu miał uwaga 24 stopnie. Niektórzy przesadzaja, i dotyczy to zarówno antyfanów lata jak i zimy.

Na szczęście pogoda nie słucha się marudzenia i po prostu jest jaka jest. Mi się też ten ciemnicowy grudzień nie podoba (w zasadzie ciemno jest od połowy listopada ale do 8 grudnia jakieś pogodne dni jeszcze były, później ciemności stały się już totalne) no ale co zrobię, nic nie zrobię. Latem też wolę jak jest suche 35 niż mokre 28 albo pochmurne 17. I co poradzę, nic nie poradzę.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Dla Editora pewnie grudzień jest „cudowny”, bo tego znienawidzonego przez niego słońca jest na lekarstwo i są jego ulubione stratusy, a pokrywa śnieżna w Rzeszowie dopiero leży od 12/13 grudnia. Tegoroczny grudzień pod względem temperatury niczym się nie wyróżnia. Tak jak wspomniał Lucas Wawa dominują tmax i tavg minus 5-0*C i tavg 0-5*C,

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ja akurat część pogodnych okresów z pory ciepłej „oddałbym” chętnie porze chłodnej. Za duży mamy rozrzut, nawet w przeliczeniu na jedną godzinę (a nie tylko dobę, czy miesiąc).

Editor
Gość
Editor

Może rozjaśnię z grudniem. Podoba mi się, że jest umiarkowanie słonecznie (nie jest pochmurno cały czas, ale nie ma też za dużo słońca). Temperatura bez ekstremów, cały czas lekki minus albo niewielki plus. Bardzo mało wieje, co u mnie w grudniu jest rzadkością. Brak intensywnych opadów deszczu lub śniegu. Takiego grudnia już dawno nie pamiętam.

RadomirW
Gość
RadomirW

Ja to się dziwię tym narzekaniom na pochmurną pogodę. Latem niektórzy tu zachęcali by przebywać jak najwięcej na słoneczku i ładować akumulatorki przed zimą. No to jak nie naładowaliście czy już wam się wyczerpały? Powiem tak. Miesiąca z zachmurzeniem poniżej normy należało się spodziewać po tak długim okresie z ponadnaturalnym usłonecznieniem. W końcu normę wyrabiają zarówno miesiące z usłonecznieniem ponad i poniżej normy – to chyba oczywiste. Mi to zachmurzenie nie podoba się tylko w jednym momencie dnia – jak muszę rano wstawać do pracy. Bo faktycznie z taką permanentną nocą trudno się zebrać a gdyby np. było połączenie śniegu… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

nie ma czegoś takiego jak „ładowanie akumulatorów” w ten sposób. Tak samo nie możemy najeść się na zapas i potem tygodniami chodzić bez jedzenia. W tym momencie nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia to, że np w drugiej dekadzie października była pełna lampa. Zawsze w naszym klimacie wiosną oraz latem słońca jest więcej (i tak mało, ale cóż zrobisz), a zimą niezwykle mało. To nie kwestia odchyleń od norm, a raczej samych norm. I oczywiście trzeba się z tym pogodzić, aczkolwiek na pewno nie będę się z tego cieszył. Pozostaje cieszyć się z niewielkich rozpogodzeń i limitowanych ilości Słońca, jakie… Czytaj więcej »

Przemek
Gość
Przemek

Do Editora: gdzie niby jest umiarkow slonecznie? W mojej Bydgoszczy do 26.12 w skali 8stopniowej zachmurzenie wynosi 7,3 a uslonecznienie ca 15 h

meteorolog
Gość
meteorolog

Zalecałbym umiarkowany optymizm. Prognozy prognozami, a życie życiem.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

A wracając jeszcze do roku 2018 – Czy patrząc na prognozy na najbliższe 10-11 dni można stwierdzić z pewnością, że zapisze jako rekordowo ciepły czy trzeba się wstrzymać do końca grudnia w związku z niestabilnością prognoz?
Mam propozycję – Może w związku z końcem roku mogłaby powstać sonda – Jaki okres wydarzenie pogodowe w 2018 Cię zaskoczyło, zrobiło na tobie wrażenie, zasługuje na szczególną uwagę według Ciebie?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Na dzisiaj „szansę” na rekord ciepła za rok 2018 (tzn. przebicie roku 2015) – zważywszy na stan obecny oraz prognozy na ostatnich 11 dni miesiąca – oceniam mniej więcej jako połowiczną. Obecnie może nieco większą, ale tak naprawdę dni od 26.12 naprzód są jeszcze poza skill’em.

Tak, czy inaczej będziemy bardzo blisko Tavg z roku 2015, tzn. różnice będą bardzo nieznaczne. Będzie jednak wyrobiona ona w inny sposób, a mianowicie przy bardzo długim okresie letnim, ale i zarazem nie tak krótkim okresie zimowym jak miało to miejsce w roku 2015 (czy w ogóle 2014-2016).

alewis27
Gość
alewis27

2015 – wysokie anomalie zimą, zwłaszcza grudzień (rekord). W całym roku jedynie maj i październik LEKKO chłodne. 2018 – dość duże ujemne anomalie w lutym i marcu, wysokie dodatnie we wszystkich miesiącach pory ciepłej, zwłaszcza kwiecień (rekord). W 2018 daje się zaobserwować stopniowy spadek od sierpnia. 08 – ekstremalny 09 – anomalny 10 – bardzo ciepły 11 – lekko ciepły 12 – szansa na normalny Oczywiście taki trend powstał ot tak sobie, nie jest wcale powiedziane że styczeń będzie lekko chłodny bo może znowu wybić w cholerę do góry na ekstremalnie ciepły. W sumie dawno takiego stycznia nie było –… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Wygląda na to, że grudzień skończy się anomalią na ponad 90% w widełkach +1/+2K. Kluczowe jest tu to, czy przekroczy +1,31K? Na dzisiaj prawdopodobieństwo tego oceniam na nieco powyżej 50% – choć będzie to jeszcze zależało od tego, czy po Bożym Narodzeniu (nie) ochłodzi się do poziomu niższego niż „przez zero”? Na razie, może w cieplejszych regionach Polski, można sobie ironizować, że mamy kiepską zimę. W chłodniejszych już do tej pory mieliśmy w tym sezonie (licząc od połowy listopada) +/- 10 dni z całodobowym mrozem oraz blisko 20 dni z termiczną zimą. Ostatnio też w sposób ciągły leżał śnieg. W… Czytaj więcej »

Jacob
Gość
Jacob

2018 jest wyjątkowy, ponieważ mamy bardzo wysokie anomalie miesięcy (na plus jak i na minus) póki co tylko grudzień ma szansę zapisać się w pobliżu normy. Marzec miał anomalię -2,5K, luty niemal taką samą (różnica około 0,1K). Rekordowy kwiecień miał ponad 4K, maj ponad 3K. Styczeń, Czerwiec, Sierpień i Wrzesień miały anomalie powyżej 2K. Najmniej anomalnymi miesiącami powyżej 1K były lipiec, październik i listopad (pomimo ekstremalnie ciepłej I połowy miesiąca). Myślę że grudzień, nie zapisze się anomalią powyżej 2K, ani też poniżej normy wieloletniej. No chyba że dotychczasowe prognozy szlag trafi, mnie osobiście najbardziej smuci nadchodzące ocieplenie bo gdyby nie… Czytaj więcej »

Jacob
Gość
Jacob

Co do stycznia 2007, wyjątkowo paskudny miesiąc. Byłby jeszcze do zniesienia gdyby nie to że niemal codziennie padał deszcz. W ogóle czuję że jak do marca 2019, nie pojawi się jakiś sporo chłodniejszy miesiąc to są wielkie szanse na przebicie najcieplejszego do tej pory okresu 12-miesięcznego lipiec 2006-czerwiec 2007. Wystąpiła wtedy najcieplejsza jesień i druga najcieplejsza zima. Obecnie najcieplejszy kwiecień+maj na dokładkę najcieplejsze w historii pomiarów lato i w dodatku ekstremalnie ciepły początek listopada (gdyby nie wyjątkowo zimna II połowa listopada, również byłyby szansę na najcieplejszy miesiąc w historii pomiarów). Do tej pory liczyłem że 2019 ostudzi trochę ten szał… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

„Co do stycznia 2007, wyjątkowo paskudny miesiąc. Byłby jeszcze do zniesienia gdyby nie to że niemal codziennie padał deszcz. ”
Na pewno nie pomyliłeś tego miesiąca z jakimś innym?

alewis27
Gość
alewis27

Nie wydaje mi się. Ten miesiąc oprócz rekordu temperatury przyniósł też wyjątkowo wysokie sumy opadów. Nawet w twojej suchej Warszafce było chyba z 80 mm względem normy wynoszącej jedną trzecią z tego. Nie pamiętam innego tak nieprzyjemnego miesiąca jak styczeń 2007. Samych dni z porywami wiatru powyżej 70 było chyba z 10. Deszcz, slota, porywisty wiatr, cały miesiąc taki z wyjątkiem końca który dla odmiany przyniósł atak zimy z obfitym opadem śniegu. A że były tam jakieś przejasnienia? No cóż w każdym miesiącu są, nawet tak ciemny miesiąc jak tegoroczny grudzień jakieś tam pogodne dni na początku miał. A tamten… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

„Nawet w twojej suchej Warszafce było chyba z 80 mm względem normy wynoszącej jedną trzecią z tego.” Po pierwsze nie moja (mieszkam poza Warszawą), po drugie po co takie pisanie „fka” to nie wiem. Styczeń 2008 też miał na Mazowszu podobną sumę opadów (trochę tylko mniejszą) i co z tego jak było wiele suchych i słonecznych dni. Więc suma dla mnie nie jest argumentem. Mój chyba ulubiony przykład, jak to suma guzik znaczy, to czerwiec 2017 w moim rejonie. Ja ze stycznia 2007 kojarze wiele suchych,bezopadowych dni (i przy tym często ładnych, niekoniecznie od razu bezchmurnych z pełnym usłonecznieniem, ale… Czytaj więcej »

chochlik
Gość
chochlik

Listopad był ciepły, przynajmniej wg. danych z SYNOP’ów. Anomalia wypadła ponad 70 percentylem, co wg. przyjętej tutaj konwencji oznacza miesiąc ciepły. Szanse na grudzień będący w normie (percentyl 40-60) są b. mizerne, szczególnie w oparciu o prognozy na kolejne 10 dni. Od dziś spodziewany jest wzrost anomalii miesięcznej, a nie jej spadek.

Jacob
Gość
Jacob

@kmrozu Nie obrzydzam, ale u ciebie mogło być akurat inaczej w Toruniu w styczniu 2007, liczba dni z opadami była rekordowa, było to równe 30 dni. Ale za to doskonale pamiętam styczeń 2013 i u mnie był zdecydowanie zimowy (w moim przekonaniu nawet bardziej od stycznia 2017, bo ten był najchłodniejszy na samym południu PL), styczeń 2003 podobnie, z resztą cała zima 2002/03 dobrze zapadła mi w pamięć i była najmroźniejsza jaką przeżyłem. Więc jak widać w każdym rejonie jest inaczej i nigdy wszyscy nie odczujemy jednakowo danego miesiąca. Np. Grudzień 2018 przez mieszkańców zachodniej Polskiej zostanie zapamiętany jako ciepły,… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

chodziło mi o to, że stycznie m.in. 2003 i 2013 były brzydsze od 2007 to znaczy, że miały niższe usłonecznienie. W skali kraju. Oczywiście były one prawdziwie zimowe i nigdzie nie pisałem, że tak nie było, więc mnie chyba źle zrozumiałeś.

Jacob
Gość
Jacob

Ok, myślałem że chodziło ci że były bardziej deszczowe i pochmurne a nie zimowe bo np. zgadzam się że takie były stycznie 2002,2011 czy 2014

Editor
Gość
Editor

@Zbigniew dla mnie to kwiecień 2018. Jednak nic nie przebiło w tym roku tego szoku jaki wywołał u mnie kwiecień. A w skali całego roku niezwykłe było ciągłe odsuwanie w czasie ochłodzeń w prognozach i zmniejszanie ich skali. To miało miejsce caly czas od kwietnia do listopada, a sprawdziło się tylko pod koniec czerwca i września.

chochlik
Gość
chochlik

Editor, chłopie, naprawdę dobrze Ci radzę – odkładaj czym prędzej kasę na bilet do Islandii, bo z takimi upodobaniami będziesz się w Polsce męczył do końca życia – z dużą dozą pewności można wnioskować, że z Twojego punktu widzenia będzie tylko gorzej. Na Islandii znajdziesz wszystko czego szukasz – tam termicznie jak i pod względem usłonecznienia takich miesięcy jak obecny grudzień jest na pęczki. A i gorącego lata szybko tam nie uświadczysz. O ekonomii nawet nie ma co wspominać – w porównaniu do Polski to wręcz przepaść – tam w 2-3 miesiące jesteś w stanie zarobić więcej niż tutaj przez… Czytaj więcej »

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Ale w okresie najdłuższych dni promienie Słońca będą mu wpadały do mieszkania 24 h na dobę!

chochlik
Gość
chochlik

Ale to Islandia – latem efekty bardzo długiego dnia niweluje tam niż islandzki i zachmurzenie przezeń generowane. Poza tym na północ od 60 równoleżnika i tak nie da się żyć bez opaski na oczy (lub grubych żaluzji), więc kładąc się spać nasuwasz ją na oczy i nie obchodzi Cię czy jest noc czy jej nie ma.

kmroz
Gość
kmroz

Mam pytanie. Próbując sprawdzić ile potrzeba anomalii za ostatnie 11 dni roku do rekordu (jeszcze pomijając sam wątek spadku anomalii w związku z doliczeniem mniejszych posterunków). Wg obliczenia średniej anomalii za 354 dni roku 2018(dotyczasowej) na podstawie: 1)danych z https://meteomodel.pl/klimat/poltemp/poltemp-new.txt i 2) doliczenia anomalii grudnia za 20 dni (+0.89K) wychodzi że anomalia roku do dziś wynosi +1.53K. Natomiast na tej stronie https://meteomodel.pl/BLOG/aktualny-miesiac/ jest pokazane, że anomalia za rok 2018 do 20.12 wynosi +1.56K. Nie wiem, którym danym wierzyć. PS Oczywiście licząc z anomalii miesięcznych uwzględniłem, że niektóre miesiące mają 31 dni, niektóre 30 dni, a luty 28 dni. Więc błąd… Czytaj więcej »

Marcin
Gość
Marcin

Różnica bierze się prawdopodobnie stąd, że aktualna anomalia roczna +1,56K jest wyliczona na podstawie anomalii dobowych, ale nie uaktualnionych od samego początku roku. Czyli nie uwzględnia właśnie tych mniejszych posterunków i nie aktualizowała się na bieżąco wraz z anomaliami za poprzednie miesiące. Wtedy faktycznie tyle wychodzi – sprawdziłem. Natomiast Ty policzyłeś już w oparciu o ostateczne anomalie miesięczne – przynajmniej do października włącznie, bo zmienić się może jeszcze tylko listopad (aktualnie +1,22K) i 20 dni grudnia. Czyli moim zdaniem policzyłeś dokładniej, właściwie najdokładniej jak się da na ten moment i poprawnie rachunkowo.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Odnośnie stycznia 2007 to moim zdaniem najgorszy rekordowo ciepły miesiąc (nie licząc czerwca 1811 i sierpnia 1807, których dokładnych danych nie znam). Przyniósł niskie usłonecznienie i wysoką sumę opadów, przez co w sporej części był pluchowaty, do tego ten huraganowy wiatr podczas orkanu Cyryl – niefajnie. Bardziej do gustu przypadłby mi styczeń 2008, niestety jakoś specjalnie go nie pamiętam. Pod względem termicznym bardziej niezwykły od stycznia 2007 był u mnie styczeń 1994,który w odróżnieniu od tego rekordowego nie przyniósł ani jednego dnia z całodobowym mrozem i tylko 3 dni z pokrywą śnieżną (w 2007 było ich „aż” 8). Niestety to… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Styczeń 2008 to dopiero był wspaniały miesiąc. Podobnie jak w 2005 i 2015 przyniósł mniej więcej w drugiej dekadzie tydzień słonecznej (niemal w pełni!) i bardzo ciepłej pogody, podobnie również jak w 2005 ( i inaczej niż w 2015) był to niemal całkowicie suchy tydzień (i nawet dość nietypowo spokojny jak na takie ciepło). No i w końcu, w przeciwieństwie do styczni z 2005 i 2015 nie był to jego jedyny okres ze słońcem, bo sporo słońca było też w ostatniej dekadzie, a także na początku w czasie fali mrozów. W XXI wieku lepszego stycznia nie znajdę, w XX wieku… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

To u mnie ulubione stycznia wyglądają trochę inaczej bo trafia tam 2003, 2006, 2010 i 2017. Czyli zimowe w całości, z porządnym mrozem i duża ilością śniegu. Taka zima przez duże Z. Ciepły styczeń to pogoda która i tak występuje w innych miesiącach roku w dużych ilościach, ten z 2007 miał średnią temperaturę jak normalny listopad lub marzec. Te nie rekordowo ciepłe są jeszcze gorsze, średnia 1-2 stopnie czyli taki późny listopad, chyba najsmutnienszy okres roku. A takie zimne stycznie akcentuja zimę. Podobnie jak upalne lipce akcentuja lato. Dużo milej mi mija styczeń ze średnią -6 od chociażby marca ze… Czytaj więcej »

pyton1990
Gość
pyton1990

U mnie jedyny styczeń, który mi się podobał, to był w 2007 roku. Jeszcze w 2015 dawał się w ostateczności zaakceptować. Poza tym to najbardziej ponury i depresyjny miesiąc.

alewis27
Gość
alewis27

ale klimatem Chicago to byś nie pogardził, sam kiedyś chyba pisałeś. Średnia w styczniu to -5*C i bywają naprawdę porządne mrozy, takie których w Polsce już dawno nie widywano (styczeń 2014: minus 25 w dzień i to z wiatrem 70 km/h!). Ale za to lato to prawdziwe lato a nie jakieś nędzne popłuczyny, bo średni tmax w czerwcu to 27, w lipcu 29, w sierpniu 28 i nawet we wrześniu 24. Zimno się robi dopiero w listopadzie kiedy tmax średni wynosi 10*C. To i tak chyba więcej niż w Polsce, bo u nas taki średni tmax jest na POCZĄTKU listopada… Czytaj więcej »

pyton1990
Gość
pyton1990

Zgadza się, kiedyś o tym na TP gadaliśmy. Gdybym miał wybrać klimat Chicago z nieco ostrzejszą zimą, ale ze zdecydowanie cieplejszymi pozostałymi 9 miesiącami i średnią roczną na poziomie 10,8 stopnia (Midway Airport), a Lublinem z niewiele łagodniejszą zimą i to tylko styczniem w zasadzie, ale z niemrawą, słabą wiosną i jesienią i tradycyjnie cienkim latem (w ostatnich latach sezony letnie się ociepliły, w zasadzie nawet do akceptowalnego poziomu), to zdecydowanie wybrałbym Chicago. Zimą mi nie robi już wielkiej różnicy, czy na termometrze jet -1 czy -5 stopni, bo to jest i tak poniżej granicy tolerancji dla mnie. Za to… Czytaj więcej »

chochlik
Gość
chochlik

Swoją drogą mamy już dość zaawansowany XXI wiek, a Amerykańce nadal optują przy tych swoich chorych jednostkach. 3 czy 4 kraje świata nadal stosują te jednostki, ale że jest wśród nich ten gigant to praktycznie wszystkie możliwe aplikacje i serwisy sieciowe mają zaimplementowane oba systemy – co gorsza w wielu system imperialny jest domyślny, np. w Wunderground. Patola.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@chochlik

Ja bym nie nazywał jednostek amerykańskich imperialnymi. Tę nazwę zwykle rezerwowało się dla brytyjskich (to oni byli imperium):
https://en.wikipedia.org/wiki/Imperial_units

Różnice między systemem imperialnym, a amerykańskim występują głównie w jednostkach wagi i objętości (od uncji po galon):
https://en.wikipedia.org/wiki/Comparison_of_the_imperial_and_US_customary_measurement_systems

Natomiast w kwestii temperatur, Brytyjczycy od dawna używają stopni Celsjusza, więc tym bardziej trudno nazywać „farenhaity” jednostkami imperialnymi. Już prędzej gdańskimi bo przecież Fahrenheit nad pomiarami temperatury pracował w Gdańsku. Zero w jego skali to najniższa temperatura jaką zanotował w tym mieście. Definiuje się ją jako temperaturę zamarzania jakiegoś roztworu, ale przecież Fahrehneit nie miał zamrażarki więc musiał nad tym pracować na dworze w temperaturze otoczenia.

alewis27
Gość
alewis27

Mi letni upał już nie przeszkadza, kiedyś na niego marudziłem teraz nawet lubię byle nie występował przy 80% wilgotności jak w tamtym roku. Tam pisało że nawet w marcu się zdarzaja tam gorące dni (temp. powyżej 26 st), choć jest to dość rzadkie. U nas 26 stopni to dużo nawet w kwietniu, nie co roku jest. W Polsce zmorą są te zgniłe wyże które się tutaj regularnie pojawiają od połowy października mniej więcej do marca. Przy takim wyżu jest nie tylko zimno ale jeszcze ciemno i bezwietrznie, przez co cały ten zasiarczony węgiel opada z powrotem i powstają pomiary typu… Czytaj więcej »

Fan klimatów kontynentalnych
Gość
Fan klimatów kontynentalnych

Tak to jest kiedy nie mamy bariery przed powietrzem polarnomorskim, w Chicago wiatry z zachodu to suche wiatry. Oczywiście szerokość geograficzna swoje robi, a Chicago właśnie przypomina mi Bukareszt.

chochlik
Gość
chochlik

@ArcticHaze
Mniejsza o nazewnictwo – po prostu tam gdzie mamy wybór jednostek mamy najczęściej do wyboru Metric oraz Imperial. Chodzi o sam fakt trzymania się Jankesów tych bzdurnych jednostek, które życie jedynie utrudniają zamiast upraszczać.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@chochlik

Na stronie internetowej może to się tak nazywać, ale nie jeśli jest amerykańska. Oni tak nie nazywaja swojego systemu jednostek.

Jeśli się mylę to podaj przykład strony z USA, która używa tej nazwy.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

A tymczasem sprawa rekordowości roku 2018 w Polsce nadal nie jest przesądzona. Zadecydują detale. Za dzisiejszą dobę (22.12) bieżąca anomalia grudnia wzrośnie – jednak raczej nie więcej niż do +1,2K (ref. 1981-2010). Natomiast w dniach 23-25.12 niewiele się zmieni – przy czym sama Wigilia (24.12) przyniesie jednak Tavg bliską normie (w skali kraju jak sądzę -2/-1K). Będzie to najchłodniejszy dzień w okresie 21-27.12, jeżeli nie w całej III dekadzie grudnia – a co będzie zdecydowaną odmianą względem minionych 10 roczników. Począwszy od 26.12 anomalia zacznie ponownie rosnąć, ale raczej nieznacznie. O wszystkim zadecyduje to, czy ostatnie dni roku przyniosą (choć… Czytaj więcej »

Świerczek
Gość
Świerczek

Przepraszam, ale nie do końca rozumiem.Rok 2015 miał anomalię +2.12 prawda? Anomalia obecnego to tylko +1.56, więc raczej nie ma szansy na to, aby był rekordowy.Obstawiam, że przez brak doświadczenia coś pomyliłem, więc dobrze jakby ktoś mnie oświecił.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

sama Wigilia (24.12) przyniesie jednak Tavg bliską normie (w skali kraju jak sądzę -2/-1K). Będzie to najchłodniejszy dzień w okresie 21-27.12, jeżeli nie w całej III dekadzie grudnia – a co będzie zdecydowaną odmianą względem minionych 10 roczników.

A nie mówiłem (i nie tylko ja), że nie ma żadnej cudownej reguły ocieplenia w Boże Narodzenie?

anonim
Gość
anonim

Bo na logikę jaka niby miałaby być co takiego niezwykłego miałoby się dziać a tym terminie akurat w te święta. Już tym bardziej że zdarzały się mroźne i śnieżne święta nieważne że dawno ale jednak jak choćby 2003 rok. Tak samo jest z rozpatrywaniem reguły ochłodzeń w połowie czerwca.

kmroz
Gość
kmroz

Ta reguła przynajmniej ma jakies oparcie w 30 letnich statystykach.

alewis27
Gość
alewis27

ale ja nigdy nie podpierałem tej tezy że to jest jakaś reguła, po prostu tak wypadło że już bardzo dawno nie było prawdziwej zimy na święta Bożego Narodzenia. I to nawet w bardzo zimnych grudniach. U mnie w 2010r się ociepliło do prawie +10 i dużo śniegu się stopiło, a przecież w tamtym grudniu każdy mówił że no teraz zimowa aura na święta to już pewne jak w banku! A tu dupa, no chyba że tym bankiem było by Amber Gold. Przez ostatnie 10-15 lat mieliśmy kilka zimnych grudniów, nie mów że nie. A pogoda na święta była o taka:… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

No nie jest przesądzona kwestia tego czy grudzień osiągnie anomalię co najmniej 1,32 K i czy rok 2018 będzie rekordowo ciepły, bo niektóre odsłony modeli widzą powrót lekkiej zimy pod koniec roku. Widać także spadek i przejście na wartości ujemne indeksów AO i NAO.

chochlik
Gość
chochlik

Oczywiście, że przesądzone nic nie jest – szanse są wciąż w granicach 50-50, choć wg prognoz z lekkim wskazaniem na rekord. Oczywiście bazujemy na obecnym poltempie. Co przyniosą zmiany w liczeniu średnich ze stacji klimatologicznych okaże się dopiero w przyszłym roku.

chochlik
Gość
chochlik

23 grudnia był w ciągu dnia nieco cieplejszy niż zapowiadały prognozy, z tego też powodu anomalia miesięczna powinna dziś podnieść się do okolic +1,32C, a więc wymaganej do osiągnięcia rekordu rocznego.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Już wiadomo, że do 23.12 bieżąca anomalia grudnia wynosi +1,30K (ref. 1981-2010). Dzień 24.12 ją obniży, 25.12 trudno powiedzieć (będzie to zależało od nocy), a kolejne albo nie zmienią, albo nieco podwyższą. Z racji tego, że kolejne odczuwalne ochłodzenie odsuwane jest w prognozach już na styczeń, to na dzisiaj rok 2018 ma coraz większe szanse na zapisanie się jako rekordowo ciepły w Polsce.

PS. Liczę oczywiście na „spauzowanie” w tym względzie w najbliższych latach.

kmroz
Gość
kmroz

Ale stosunkowo spora strefa rozpogodzeń (większa ostatnio widziałem w skali kraju w środę) zmierza od północy w kierunku mojej lokalizacji. Akurat by ujrzeć pierwszą gwiazdkę :D
Bo słońca to już za dużo pewnie dzisiaj nie ujrzę.
I z okazji tej zbliżającej się pierwszej gwiazdki życzę wam wszystkich wesołych, zdrowych i spokojnych świąt. Niezależnie od tego jaka pogoda panuje za oknem :)

Damiano
Gość
Damiano

Witajcie, wiem że jest zima, mamy Grudzień, ale na Boga! Codziennie pada najmniej deszcz to śnieg, jest tak zachmurzone że trzeba świecić światło w mieszkaniu cały dzień, normalnie koszmar! Temperatura raz jeszcze -2 a raz +7… Jak patrzę na Europę zachodnią gdzie nad wyspami stoi Wyż.. słonecznie codziennie w Anglii,Francji,Szwajcarii,Włoszech.. Może na Zachodzie kraju jest inaczej? Bo u nas na Wschodzie jest tak teraz że, gdy przychodzi lato, słońce świeci codziennie i jest ponad 30 stopni, a wszystkie deszcze które idą od Zachodu są wypychane przez Rosyjski Wyż na Północny Wschód, u nas nie spada ani kropla.. czasami tego deszczu… Czytaj więcej »

podlasianin
Gość
podlasianin

U mnie zwykle pada jeszcze sporo deszczu w lecie, ale zwykle jak wyjadę 20-30km na południe to już jest sucho

Damiano
Gość
Damiano

No właśnie o tym piszę, dziwi mnie to że jeszcze żaden meteorolog nie zajął się klimatem jakim cechuje się Polska Południowo Wschodnia. Przecież na radarach widać w lecie jak na dłoni że każda strefa opadów z Zachodu jest natychmiast wymiatają na Północny Wschód. U nas deszcz tylko pada jak idzie strefa z południowego wschodu. Ale teraz pogoda raczej w całej Polsce to jakiś koszmar… U mnie teraz pada śnieg, który już jutro bądź w Środę spłynie… A później deszcz.. deszcz.. i zero słońca… Dosyć mam tego.

adek
Gość
adek

Ja sobie bym życzył w 2019 takiej pogody jaka była w 2018. To był wspaniały pogodowo rok. Najpiękniejsza wiosna mojego życia, potem upalne lato i na zakończenie złota jesień. Wiem, że to mało prawdopodobne żeby to się w przyszłym roku powtórzyło, ale jakieś nadzieje mam :) może żeby więcej deszczu było, ale temperaturowo było wspaniale ;) po beznadziejnym 2017…

alewis27
Gość
alewis27

Nie musi aż takich rekordów bić ta pogoda. Może być udany rok z mniejszą anomalia pory ciepłej. IV 2009 V 2007 Vi 2008 VII 2013 VIII 2011 IX 2016 X 2014 Xi 2011 No i masz ładny i słoneczny rok złożony z miesięcy dalekich od rekordów. Nie muszą to być tak absurdalnie ciepłe miesiące jak kwiecień. Najważniejsze żeby dziadowskie przedwiośnie i pozna jesień się za bardzo nie rozciągaly. 2016 i 2017 były pod tym względem fatalne. 2016 chyba nawet gorszy od 2017 bo w tym drugim tylko jesień była do dupy. Wiosna była spoko, nawet ten kwiecień byl nie do… Czytaj więcej »

podlasianin
Gość
podlasianin

No i wszystko zależy od punktu siedzenia…. u mnie kwiecień 2009 był kiepski, z silnymi mrozami w nocy w III dekadzie miesiąca

podlasianin
Gość
podlasianin

Nie no muszę ponownie interweniować… no jeżeli ty uważasz -3 st w maju w nocy za „udane” to o czym my tu rozmawiamy…. To ja już wolę maj 2009 od wymarzniętych kwiatów i drzew.

kmroz
Gość
kmroz

Muszę przyznać, ze tym razem się z tobą zgodzę. Może z wyjątkiem maja, który, jak słusznie zauważył Podlasianin, najpierw przyniósł przymrozki (ale one to się prawie w każdym maju gdzieś zdarzają, nawet w tegorocznym) , a potem w ostatniej dekadzie maja tropikalne upały (mówię tropikalne, bo wilgotność i burze). No i wrzesień 2016 mi do gustu nie przypadł, bo zbyt długo gorąco, wole wrześnie 2006,2009,2011,2014, które nieprzyjemnym gorącem skąpiły, a i tak przyniosły pełno letnich temperatur. Resztę bym jak najbardziej przygarnął. No, listopad też do wywalenia, bo fajna tylko pierwsza dekada, ale to już nie pora ciepła tylko chłodna. Kwiecień,… Czytaj więcej »

podlasianin
Gość
podlasianin

-4,1 22 kwietnia w Białymstoku i -4,0 20 kwietnia, więc nic nie pomyliłem…

kmroz
Gość
kmroz

Jak nawet 23.04.2018 dzień z niemal rekordowo dodatnia anomalią się otarł o przymrozek w Białymstoku to faktycznie mnie już nic tam nie zdziwi. Moc radiacji przy wiosennym pogodnym niebie jest niesamowita, zwłaszcza w takim miejscu jak widać.
https://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&ind=12295&ndays=30&ano=2018&mes=04&day=31&hora=23&ord=REV&Send=Send

podlasianin
Gość
podlasianin

23.04. z niemal rekordowa anomalią? no tym razem to ty sie pomyliłeś xD anomalia dobowa wyniosła wówczas +3… chyba, że chodziło ci ogólnie o okres po 4 kwietnia.

kmroz
Gość
kmroz

2016 miał owszem zimną 3 dekadę kwietnia, ale u mnie było przeważnie powyżej 10 stopni za dnia i sporo słońca (chyba padało tylko przez 2 dni tej dekady). Kurtkę założyłem wtedy tylko raz i to przeciwdeszczowo. Potem buchnęło lato na początku maja ze sporą ilością słońca i niewielkimi konwekcjami. W 2017 to była jakaś tragedia w porównaniu do tego (i czegokolwiek innego o tej porze) 2016 jeśli chodzi o pierwsza polowe roku to tylko marzec mi się nie podobał, bo zbyt ponury. I styczeń był kiepski, to jeden z tych przypadków, gdzie usłonecznienie miesiąca jest przyzwoite tylko dzięki kilkudniowemu wyżowi,… Czytaj więcej »

Ash
Gość
Ash

Mam takie samo życzenie. To był wspaniały rok. Jedyne, co bym odjęła, to wilgotny upał na przełomie lipca i sierpnia, to było trudne do wytrzymania. No i żeby deszcze padały regularniej. Poza tym – bajeczka :)

Fan klimatów kontynentalnych
Gość
Fan klimatów kontynentalnych

Podpisuje się pod Twoimi słowami: porządna zima ze słońcem w lutym i w marcu, start wiosny w kwietniu, lato było gorące i przeważnie słoneczne, jesień także przyniosła dużo słońca i ciepła, no i na dodatek na Święta spadło trochę śniegu :) Życzę wszystkim tutaj na blogu z okazji Świąt Bożego Narodzenia dużo szczęścia, zdrowia oraz pomyślności, wspaniałej rodzinnej atmosfery przy wigilijnym stole oraz oby pogodowo taki rok jak obecnie powtarzał się jak najczęściej.

kmroz
Gość
kmroz

a mnie zastanawia jednak rzecz. Piszecie „gorące, upalne” a potem mówicie, że to pozytywne. A czy przypadkiem te przymiotniki z założenia nie są pejoratywne?

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Z tego co wiem, „upalny” jest pejoratywny, natomiast „gorący” już neutralny, może być przez każdego odbierany inaczej.

kmroz
Gość
kmroz

No mi nie chodzi tyle o przedział temperatur 25-30 stopni co o określenie samo w sobie.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Rok 2018 można już z dużym prawdopodobieństwem ogłaszać jako rekordowo ciepły w Polsce. Obecne ochłodzenie przyniosło zaledwie temperatury wokół 0°C (anomalia bliska +2K). Przed nami dni, które przyniosą dalszy wzrost anomalii – myślę, że nawet do poz. +1,5/+1,8K za grudzień. Natomiast ewentualna „szansa” na kolejne wyraźniejsze ochłodzenie (z anomaliami ujemnymi) nie wcześniej niż około/po Nowym Roku. Anomalia roczna może się skończyć na poziomie ok. +1,6K (ref. 1981-2010). Niezwykły rok, że rekord ciepła trafia się tym razem przy obecności ekstremalnie zimnego okresu i zarazem nie tak krótkim okresie zimowym (w przewadze trwającym 1,5-3 miesiący). Zapracował na to najbardziej kwiecień (przypominający w… Czytaj więcej »

Marcin
Gość
Marcin

Nawet „zimowa” wigilia przyniosła jednak średnią obszarową minimalnie dodatnią i anomalię +1,91K, czym podniosła anomalię miesięczną do wymaganego poziomu dla rekordu rocznego (z +1,3K do +1,32K), a następne dni podbiją ją jeszcze wyraźniej. Rekord roczny wydaje się zatem już niemal pewny. Obstawiam, że grudzień skończy się anomalią bliżej +2K niż +1,5K, bo GFS daje anomalie na poziomie nawet +5K na dni po świętach. Można na ten nowy rekord popatrzeć też w ten sposób, że skoro w 2018 był długi okres zimowy, to znaczy, że nie jest to obecnie jeszcze „sufit”, czyli kres możliwości naszego klimatu. Bez tej zimy w lutym… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Cały czas „sprzyjających” zbiegów okoliczności (na które tak niektórzy liczą) mieć nie będziemy. Pogoda jest (a przynajmniej powinna być) czymś bardziej stochastycznym. A zbyt częste duże anomalie „in plus” u nas na dłuższą metę nie są możliwe bez wsparcia czynnikiem globalnym.
Nie ma się więc co nakręcać tak bardzo z tymi rekordami ciepła – a przynajmniej nimi tak „rajcować”.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Z innych wieści.

Tu macie to świąteczne SSW:

http://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/stratosphere/strat-trop/gif_files/time_pres_TEMP_ANOM_OND_NH_2018.png

Zaczęło się zgodnie z prognozami ale nie wygląda na razie zbyt przerażająco.

chochlik
Gość
chochlik

Wg. prognoz GFS wir polarny ma nad biegun wracać najwcześniej około 6 stycznia – będzie to więc dość mocne SSW, może nie tak bardzo jak w styczniu 2013, ale jednak. Choć jego ewent. przełożenie na sytuację w troposferze jest jeszcze oczywiście zagadką.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@chochlik

Naprawdę mocne SSW to takie, w którym cyrkulacja w górnej stratosferze wysokich szerokosci (60-90 N) odwraca znak (zmienia się na wschodnią).

Na razie to jeszcze nie nastąpiło:

http://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/stratosphere/strat-trop/gif_files/time_pres_UGRD_MEAN_OND_NH_2018.png

zaciekawiony
Gość

Zaraz podłapią to Omamy na Ziemi i inne Pinokia i będziemy mieli „luty stulecia”.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Rok 2018 przyniósł najpiękniejszą wiosnę w moim życiu. Może była zbyt letnia (szczególnie kwiecień, w maju dni gorące już tak nie rażą), ale tego ogromu słońca, niesamowitej wegetacji roślin i cudownej pogody ciągnącej się tygodniami nie zapomnę nigdy. Wiosny 2007 albo 2014 obok tegorocznej nawet nie stały moim zdaniem. Przepiękna była też jesień – w moim rankingu na równi z jesienią 2006. Rekordowe usłonecznienie we wrześniu i listopadzie i cudowne babie lato w październiku to coś kapitalnego. Niestety w 2018 najbardziej wadzi mi lato. Nie widziałem i nadal nie widzę potrzeby, aby po tak ciepłej i suchej wiośnie lato było… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Gdybym mieszkał w Małopolsce lub na Podkarpaciu to styczeń 2018 bez dwóch zdań byłby moim ulubionym. Tak to ciągle nim jest (jeśli chodzi o ten wiek) styczeń 2008. Styczeń 2018 w drugiej połowie zrobił się jednak u mnie zbyt pochmurny. W latach 90tych było dużo więcej udanych styczniów, niemal połowa z lat 1989-1999 może spokojnie konkurować z tym z 2008 roku. Niestety, cześci nie pamiętam, a większości nie przeżyłem.

kmroz
Gość
kmroz

Przepraszam, nie odniosłem się do całego wpisu. Dla mnie wiosny 2007 i 2014 były dużo lepsze. Przede wszystkim dlatego, że się szybciej zaczęły. W 2007 na początku marca, w 2014 to przejście było tak stopniowe, że ciężko powiedzieć czy w połowie lutego, czy w połowie marca, ze względu na bardzo zimne noce, powiem jednak, że w połowie marca zaczęła się taka prawdziwa wiosna (aczkolwiek i wcześniej było dość fajnie, tylko „cebulka”, cóż taka cena pogodnego nieba i wyżów) To nie jedyny powód. Przede wszystkim te wiosny były wiosnami też dalej. W 2007, poza krótkimi epizodami letnimi (będącymi ważnym elementem wiosny),mieliśmy… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

kilkudniowy ciąg stratusa w II połowie listopada to można powiedzieć norma. U mnie obecnie jest to, co u ciebie w 2014, czyli ostatni pół-pogodny dzień był 17 dni temu (8.12), a w prognozach przez kolejne 8 dni nie widać żadnej poprawy. Ba, nawet pogorszenie, bo w dniach 11-20 grudnia była lekka zima i leżało trochę śniegu. Teraz będzie to aura grobowa, słońca zero śniegu zero chmury non stop. Jak w jakimś Archangielsku tylko cieplej i bez śniegu.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Rzeczywiście może to za dużo powiedziane że wiosna 2007 nie stała obok tegorocznej. Niestety ta sprzed 11 lat kojarzy mi się głównie z tymi absurdalnymi przymrozkami, a wręcz mrozem w maju, który później ustąpił miejsca fali upału. Dwie skrajności w obrębie jednego miesiąca, podobnie jak we wrześniu 2018,który też jakoś mnie nie „porwał”. Zasadniczo lubię gorące akcenty we wrześniu, to są ostatnie szanse na nacieszenie się taką pogodą. Przyznam jednak że w tym roku miałem już dość ;) Te gorące dni w okolicy 15-20 września stwarzały wrażenie że lato nigdy się nie skończy. Wracając do wiosny 2007, to marzec choć… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

No cóż, co region to opinia. Rzeczywiście mieszkamy kilkaset kilometrów od siebie a Polska to nie jedna wieś.
U mnie maj 2007 oprócz przymrozków i fali upałów przyniósł też 20 niczego sobie dni. Nawet ta fala przymrozków odczuwalnie była spoko, 10-15 stopni przy pełnym, mocnym majowym słońcu to naprawdę nie był powód to płaczu. A chyba majówka wtedy przyniosła usłonecznienie bliskie pełnemu.
Marzec i kwiecień 2014 to już wgl bym nie powiedział, że były brzydkie w moim regionie, chociaż szału nie było pod względem usłocznienia, ale były zdecydowanie bardziej ładne niż brzydkie :)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Najbardziej zimowo w roku 2018 mogło być z miesiąc wcześniej. Natomiast lato wystarczy jak startuje w II połowie maja. Mamy w naszym klimacie piękną porę roku, czyli wiosnę, która moim zdaniem była zbyt ekspresowa. Jednak najważniejsze, aby kilka najbliższych roczników przyniosło nam Tavg średnio z 1 st. niższą niż w rocznikach 2015/2018. I to biorę już poprawkę na ocieplenie klimatyczne – w dotychczasowej skali. W przeciwnym razie będzie to wszystko jeszcze bardziej niepokojące. PS. Dzisiaj na homilii nawiązywane było do wyjątkowości gatunku ludzkiego. Modliłem się za to, aby takim się teraz okazał „przychodząc po rozum do głowy” w kontekście ratowania… Czytaj więcej »

Damiano
Gość
Damiano

Znowu te SSW i w Marcu śniegu pol metra?! No litości. Tegorocznej SSW będzie wpływać na wiosnę?

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Jeśli już to na luty. Nie chce mi się pisać tu w kółko o tym samym 😒

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Jak grudzień 2018 zapisze się powyżej normy (to już chyba na 99,9% pewne) to będziemy mieć 9 miesięcy z rzędu powyżej normy czyli najdłuższy ciąg miesięcy z dodatnią anomalią od okresu IX 2006-VI 2007. Bo najdłuższe ciągi miesięcy z dodatnią anomalią trwały przeważnie 5-7 miesięcy. Ciekawe czy I kwartał 2019 roku będzie kontynuował ten ciąg dodatnich anomalii miesięcy czy będzie podobnie jak rok temu?

Marcin
Gość
Marcin

Grudzień nie tylko na pewno zapisze się powyżej normy, to jeszcze bardzo możliwe, że tę normę przekroczy nawet o +2K. Byłby to już 7. miesiąc w roku z anomalią powyżej +2K i 10. z anomalią dodatnią powyżej +1K. Rekord roczny już w zasadzie pewny.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Pocieszam się chociaż faktem, że tegoroczne rekordy ciepła u nas nie idą w parze z rekordami globalnymi, czy w Arktyce. Czyli można przypuszczać, że kwestią czasu są i u nas są roczniki chłodniejsze od tych 2014-2016 i 2018 (i to o więcej niż np. 0,1/0,2 st.).

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Globalnie ten rok będzie zapewne #4, a Arktyka miała drugi najcieplejszy rok w historii według NOAA:

https://www.reuters.com/article/us-climate-change-arctic/arctic-posts-second-warmest-year-on-record-in-2018-u-s-noaa-idUSKBN1OA1SP

Nie linkuję oryginalnego raportu ze stron NOAA bo jest on niedostępny gdyż Trump nie podpisał ustawy budżetowej przegłosowanej jednogłośnie w Senacie. Niestety.

Strona wygląda tak: https://governmentshutdown.noaa.gov/

Marcin
Gość
Marcin

Nie wiem czy jest jeszcze możliwe, abyśmy globalnie zeszli do poziomu sprzed 2014 roku… Natomiast lokalne wahania są możliwe. Z tym, że jeśli zdażą się w Polsce chłodniejsze lata pokroju 2012 czy 2013 (o 2010 nawet nie myślę), to będziemy wtedy taką niebieską wyspą na tle czerwonego, coraz bardziej rozgrzanego świata…

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Marcin U nas rok 2018 wypadł ze średnio 2-krotnie wyższą anomalią niż wynika z naszego trendu wzrostowego w ostatnich 4-5 dekadach. W roku 2015 pasowało to z grubsza do zmienności z ostatnich lat w kończącym się roku już nie. Sytuacja odwrotna (czyli tyle samo pod tą linią trendu) oznaczałaby Tavg bliską ‚normie’ 1981-2010, a rok 2010 był tylko nieznacznie poniżej niej. Czy już naprawdę możemy być pewni wzrostu Tavg powyżej 0,5 st./dek. (co oznacza wartość 2,5-3 krotnie większą od trendu globalnego!)…? Śmiem twierdzić, że nie… Nie nakręcałbym się tak bardzo po ostatnich kilkunastu sezonach letnich i 3-4 ostatnich sezonach zimowych.… Czytaj więcej »

Marcin
Gość
Marcin

@Lucas wawa
Pisałeś kiedyś o tym, że powinno być teraz kilka lat chłodniejszych w Polsce. I że jest to związane z jakimś cyklem. O które roczniki Ci chodziło?

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Marcin, @Lucas wawa

Chodzi o cykl 8-letni w NAO?

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

A ogólnie nie bardzo wierzę w tego rodzaju numerologię. NAO wpływa głównie na zimę, w pozostałych porach roku nie ma żadnego związku temperatur z NAO (no latem jest minimalna ale nie istotna statystycznie). Dlatego cykl 8-letni ewidentnie związany z NAO nie powinien dominować w średnich rocznych.

I stąd takie wpadki jak naszego Admina, który w zeszłym roku prognozował na tej podstawie zimny rok 2018:
https://meteomodel.pl/BLOG/czas-na-zimno/

Ale następne lata miały być coraz cieplejsze. Więc czy mamy do czynienia z poślizgnięciem się o jeden rok czy z całkowita klapą prognozy? A kto to może wiedzieć.

Jedyne co pewne to śmierć, podatki i globalne ocieplenie.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

A najwieksza klęska numerologii oderwanej od fizyki to ta prognoza:

http://wgsr.uw.edu.pl/wgsr/wp-content/uploads/2017/08/atlas3839_Cz%C4%99%C5%9B%C4%874.pdf

I śmiało można to stwierdzić już teraz bo jak ma się sprawdzić prognoza oparta wyłącznie o cykle z danych historycznych w świecie z coraz większym stężeniem atmosferycznym gazów cieplarnianych? Przecież samo założenie tej pracy to w sumie brak antropogenicznego wpływu na klimat.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Admin

No ale właśnie przez te mało ważne miesiące niezimowe zaliczyłeś wpadkę. Bo one nie są mało ważne w warunkach fali upałów umożliwionych przez wiosenną suszę. To u nas nowe zjawisko i żadne dane historyczne tu nie pomogą.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

W tej skali rzeczywiście. Ale trend wybitnie pomaga wynikom „in plus”.

Nawiasem mówiąc, ten cykl 8-letni NAO też już chyba popsuliśmy globalnym ociepleniem bo jak dotąd ta zima też nie jest specjalnie zimna, a NAO raczej lekko dodatnie niż ujemne. Spróbuj skorelować NAO (to „EOF-owe” z NOAA) z globalną temperaturą to zobaczysz dlaczego 😏

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@admin

Dlatego właśnie szukałem jakichś wskazówek w jakiej fazie tego 8-letniego cyklu jesteśmy (jeśli w ogóle) i… znalazłem Twój wpis z zeszłego roku. Możliwe, że ostatnie zimy mieliśmy trochę zimniejsze niż powinniśmy przez ten cykl ale jeśli to prawda to… jak będą wyglądać te cieplejsze? 😱

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Chodzi o to, że – zgodnie z ostatnimi zmiennościami (u nas) – roczniki bliżej roku 2020 „powinny być” chłodniejsze niż te około roku 2015. Ale wiadomo, że możemy mieć jakieś przesunięcia/odchyłki i niewykluczone, że taką właśnie stanowił rok 2018. Bo jednak samo zniżkowanie w 2017 wypada jako zdecydowanie za krótkie/słabe (w porównaniu z poprzednimi, uwzględniając już linię trendu).

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Po prostu możemy mieć zaburzenia różnych oscylacji (więcej stochastyczności). Ale to wszystko nie oznacza, że będziemy mieli już tylko wahania między linią trendu (jak do tej pory) a kolejnymi rekordami ciepła.

zaciekawiony
Gość

@ AH
Faktycznie dziwna ta prognoza, temperatury miesięczne miałyby opaść od razu od ostatniego uwzględnionego punktu, z minimum za 75 miesięcy, bez żadnych lat przejściowych stabilizacji.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Same zimy 2016/7 oraz 2017/8 były chłodniejsze od 3 poprzednich, choć dominowało też dodatnie NAO (poprzednia zima byłaby jeszcze chłodniejsza jeżeli przesunąć ją na miesiące JFM, zamiast DJF). O tak dużym zwyżkowaniu w tym roku po raz pierwszy (przynajmniej tej skali) nie zadecydowały okoliczności związane z NAO i okres zimowy, tylko głównie okres letni (a właściwie wszystkie miesiąca od kwietnia do września/października).

Przypadek z roku 2018 jest na tyle oryginalny, że wymaga dalszego „zweryfikowania” przez sytuacje z kolejnych roczników, tzn. na ile może być on nową tendencją (regułą), a na ile jednak wyjątkiem od dotychczasowych cykliczności/zależności.

chochlik
Gość
chochlik

Anomalia grudnia już wynosi +1,52C a kolejne dni jeszcze bardziej ją podniosą, być może nawet do poziomu 1.8-2,0C. Tym samym nawet uwzględnienie stacji klimatologicznych rekordowi rocznemu już nie zagrozi – i to na obecnych warunkach poltemp, które w przyszłym mają się zmienić i zmniejszyć ujemny wpływ posterunków na śr. temp. miesięczną. Jest to też trzeci przypadek (po 2014 oraz 2015), gdzie jeszcze w listopadzie szanse na rekord oceniano na dość mizerne, a rekord i tak padał. Ocenianie takich szans na podstawie norm z przeszłości (nawet tych z okresu 1980/2010) okazuje się być niezbyt dobrą metodą.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@chochlik Co do anomalii to mogę jedynie powiedzieć „A nie mówiłem?”. Aby nie być gołosłownym zacytuję siebie 23 grudnia: Już jakiś czas temu pisałem, że daję temu szanse ponad 50%. I nadal tak uważam. 8 grudnia Niestabilność, niestabilnością, ale wiemy jak to się skończy 😀 Tzn. na razie nic nie zmieniło mojego poglądu, że będziemy mieli dodatnie NAO przez większość zimy. No może z wyjątkiem końcówki, bo mamy jednak El Nino. 1 grudnia Szczerze mówiąc są mocne podstawy na prognozowanie dodatniego NAO tej zimy, z tym że pod koniec (luty i marzec) znowu może się to zmienić na ujemne NAO,… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale np. sytuacji w lutym/marcu nie dało się przewidzieć z odpowiednim wyprzedzeniem, utwierdzając się dodatnim NAO przez większą część zimy 2017/8.
To są właśnie te „niespodzianki”…

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lukas wawa

W tym roku dość wcześnie się zastrzegałem, że luty może być zimny. SSW jest częstsze podczas zim z El Nino.

PS. Ale zimnego lutego 2018 rzeczywiście nie przewidziałem.

kmroz
Gość
kmroz

Prawda jest taka, że ciężko coś z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć. Mam wrażenie, że pod koniec stycznia 2018 wszyscy tutaj (poza skrajnie zimnolubnym Danielsikiem, który myślał raczej emocjami niż miał jakieś argumenty) przewidywali tutaj ciepły luty. Mało kto się spodziewał takiej niespodzianki. Ja też byłem gotów stawiać $ nawet na ciepły luty. Tak to wyglądało wtedy. Pewności nigdy nie ma. Mam nadzieję, że jeśli przyjdzie taka niespodzianka w tym roku, to raczej w styczniu (nawet drugiej połowie) a nie później niż koło 15.02. Jak już ma być anomalnie ciepło przez większość czasu, to niech chociaż będzie także wtedy, kiedy chyba najbardziej… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Admin

Dzięki za link. Nie znałem tej pracy Karpechko et al. (2017), o którą opiera się ten wpis.

Gdy wykładam na ten temat (NAO i co na nie wpływa) to zawsze podkreślam, ze nigdy nie nie przyszło do głowy, ze interesować mnie będą zjawiska tak wysoko w stratosferze. Próbuje śledzić literaturę na temat SSW ale jak widać nie wszystko zauważam.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

PS. Ten młodzian [1] od SSW przewiduje na podstawie porównania prognoz z w/w artykułem, że raczej tym razem nie będzie ujemnego NAO w wyniku SSW. Ciekawe. Trzeba będzie śledzić jego blog.

[1] Zamierza z tego robić doktorat.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Zresztą od listopada NAO coraz częściej oscyluje „przez zero”:
http://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/precip/CWlink/pna/nao.sprd2.gif

W I dekadzie było wyraźniej dodatnie, ale teraz jest z grubsza neutralne. Gdyby na NE stacjonował jakiś mroźny wyż, niżom nie byłoby tak łatwo. Ale że go brak, te sobie bez przeszkód suną sobie torem N i mamy to co mamy…

Zmiennością NAO nie da się w większości wytłumaczyć ekstremalności (w sensie ciepła) zdecydowanej części roku 2018. A i w grudniu miało to przełożenie głównie w I dekadzie miesiąca.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa

Zmiennością NAO nie należy w ogóle tłumaczyć niczego poza okresem grudzień-marzec.

alewis27
Gość
alewis27

Policzyłem sobie zachmurzenie tegorocznego grudnia na podstawie danych z ogimetu (nie usłonecznienie, te dane dla katowickiej stacji są czasami dziwne) i mi wychodzi 7,18 / 8,00. Albo 89,8%. Jest to wartość prawie rekordowa, rekord jest z 1954 i wynosi 7,2 (tam jest zaokrąglenie do części dziesiątych). Przynajmniej jeśli chodzi o grudzień, bo w 2013 roku styczeń oraz luty miały jeszcze wyższe zachmurzenie – styczeń 7,3 a luty 7,4 na 8. Obie wartości były rekordowo wysokie. Co ciekawe w serii pomiarowej zachmurzenie nie ma żadnego wyraźnego trendu, niektóre miesiące nawet lekko wzrostowy. A usłonecznienie rośnie bardzo mocno, w niektórych miesiącach o… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

U mnie w czerwcu od 11.06 na niebie było codziennie pełno chmur, zazwyczaj były to chmury typu Sc lub Cu, okresowo Cb. Od 23.06 także St i Ns. Dni lampowe, bez nawet cirrusów na niebie to tylko 6-8.06.

Marcin
Gość
Marcin

W sylwestra jest jakaś szansa na przejaśnienia i później po nowym roku wraz z ochłodzeniem, które idealnie pokrywa się z prognozowanym spadkiem NAO. Grobowa pogoda, zła dla ducha, ale dobra dla ciała, bo przynajmniej powietrze czyste.

Fan klimatów kontynentalnych
Gość
Fan klimatów kontynentalnych

W kwietniu 2017 czy październiku 2016 było niemalże tak samo, tyle że z trochę wyższą temperaturą.

alewis27
Gość
alewis27

No tutaj się trudno zgodzić, bo w IV 2017 było tylko 8 dni bez słońca + 7 przeważnie pochmurnych. 15 dni było co najmniej pół-pogodna, zdarzały się także całkiem pogodne. Nawet te chłodniejsze 22-25 kwietnia codziennie 5-8h słońca. W październiku 16 już gorzej ale dalej nie tak źle jak teraz. Teraz to trudno mi w tym miesiącu znaleźć JEDEN pogodny dzień. Najmniejsze zachmurzenie dobowe miały 5 i 6 grudnia – 3,9 / 8 czyli około 50%. Ale to jest całodobowe, słońca w dzień trochę było ale pogodnie było głównie w nocy, co potwierdzają niskie tmin w tych dniach. 1 grudnia… Czytaj więcej »

Fan klimatów kontynentalnych
Gość
Fan klimatów kontynentalnych

Faktycznie, z kwietniem 2017 trochę przesadziłem. Ten nie był aż tak ponury, ale za to chłodny, przynajmniej na północy, no i to generalnie w odbiorze niezbyt udany miesiąc.
Z kolei dziś jest całkiem nieźle – +7 stopni, brak wiatru i duże przejaśnienia. Znacznie lepiej niż 23.12 chociażby.

alewis27
Gość
alewis27

Na południu też był nieprzyjemny, najgorszy był niż genueński w końcówce miesiąca z którego nawaliło 60 mm opadu w 3 dni przy temperaturze nieprzekraczającej 5 stopni za dnia. To był najgorszy kwiecień od 2001 roku i nie ma nawet o czym dyskutować, nieudany miesiąc. Początek maja też do dupy, wprawdzie prawdziwe zimno trwało tylko 2-3 dni ale ta pierwsza dekada miała typowo marcowe usłonecznienie, 2 dni pogodne na 10. I co ciekawe, sporo słońca było w te najchłodniejsze dni 9 i 10 maja. A jesienią w 2016 – przez cały październik 1,2,3,7, 14,15,22,23,24 i 28 przynosiły jakieś dłuższe przejaśnienia (tzn… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Łatwo policzyć, że podobna ekstremalność co roku 2018, ale w drugą stronę – i to względem linii trendu zmian temperatury średnio w ostatnich +/- 4 dekadach (już po wyraźniejszym zwyżkowaniu) – oznaczałoby rok z Tavg gdzieś między rokiem 2010 a 2013, czyli średnio o ok. 1,5-1,8 st. chłodniejszy od obecnego.

Aby lepiej ocenić na ile może mieć to związek z jeszcze szybszym ociepleniem klimatycznym (u nas) spowodowanym emisjami, a na ile z innymi czynnikami korelującymi z nim dodatnio (zwiększone usłonecznienie w okresie letnim, przewaga dodatniego NAO w okresie zimowym) potrzeba co najmniej dobrych kilku, jeżeli nie kilkunastu kolejnych lat.

wroclaw
Gość
wroclaw

Jak prognozujecie: czy poza górami, pokrywa śnieżna przywita Nowy Rok? Obawiam się, że ocieplenie może być tak duże, iż tylko tam się utrzyma, a i to raczej w wyższych partiach np. w Sudetach pow. 700-800 m npm.

Marcin
Gość
Marcin

Martwisz się, że nie będzie biało i ślisko na drogach w noc sylwestrową? Dość już zagrożeń stwarzają wtedy pijani kierowcy (polska plaga), żeby jeszcze pogoda miała dokładać kolejne problemy. Komu za mało zimy w zimie i czuje niedosyt, zawsze może przecież wyjechać na Sylwestra w góry. Tam śnieg zimą jest właściwie zawsze, będzie i teraz, więc nie widzę powodu do obaw. Natomiast na nizinach jeśli już gdziekolwiek będzie biało, to chyba tylko w Suwałkach (GFS prognozuje tam 2cm). No ale to Suwałki….

wroclaw
Gość
wroclaw

Najbliższe 3 dni na plusie nawet na N/NE, więc nie ma co liczyć, że w Suwałkach będzie śnieg, tym bardziej, że rano mieli go zaledwie 6 cm.

podlasianin
Gość
podlasianin

U mnie już nawet wczoraj ten śnieg się stopił, a teraz 6 stopni i leje deszcz.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Poza górami, zabielać się ponownie zacznie prawdopodobnie 02.01.2019.

Marcin
Gość
Marcin

Na razie wygląda to na bezśnieżny atak zimy (tylko mróz).

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

To jeszcze zależy od tego, czy po E stronie niżu – jaki w dniach 02-03.01 ma się przemieścić nad W Rosję – będę strefy z przelotnymi opadami, ew. konwekcją (?).

zaciekawiony
Gość

Ależ teraz u mnie ulewa, już pół godziny tłucze w dach, a wiatru silnego nie ma. Trochę jak przy letnim froncie. Natura próbuje wyrównać roczny niedobór opadowy? :)

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

Październik był mokry, wrzesień był w normie opadowej, a grudzień idzie na rekord jeśli chodzi o opady. Więc to wyrównanie już dawno było…

adek
Gość
adek

dokładnie, grudzień jest mega mokry, jakby nadrabiał suchą jesień (bo chyba jednak ostatecznie była sucha?)… codziennie coś pada – jak nie śnieg to deszcz tak jak dzisiaj… śnieg już prawie się stopił, bardzo szybko, leje jak wiosną, temp. +6, czuję się jakby wiosna miała nadejść ;)

wroclaw
Gość
wroclaw

Z tym mega mokrym grudniem to nie przesadzajmy. We Wrocławiu napadało 33 mm, przy normie 38 mm.

oliver57
Gość
oliver57

W grudniu w Rudzie śląskiej już 65 mm opadu (średnia miesięczna 1981-2010 to 50mm) ,ale od początku roku to tylko 505 mm przy średniej rocznej za 1981-2010 wynoszącej około 700mm. To ze stacji amatorskiej (mojej) . Sumę opadów z grudnia i rocznych ze stacji IMGW w Katowicach sprawdzę 01.01.2019, ale cały rok 2018 będzie zaliczony w Katowicach co najmniej do bardzo suchych bo średnia roczna w Katowicach to 722 mm (ref. 1981-2010).

adek
Gość
adek

Anomalia grudnia wysoka będzie tylko dzięki zachodowi Polski… swoją drogą jak sądzicie, czy w ogole jest szansa na jakąś trwalszą zimę? i kiedy będzie jej największe uderzenie? bo coś mi się wydaje, że może dopiero być na sam koniec zimy tak jak to było w tym roku… ochłodzenie przyszłotygodniowe raczej niewielkie

Marcin
Gość
Marcin

Anomalia grudnia największa jest na zachodzie, choć do jej ostatniego wzrostu przyczyniła się już cała Polska w równym stopniu. Myślę, że ostatnie dni grudnia „wyciągną” ją ostatecznie ponad poziom +2K. NAO w prognozach spada nawet poniżej -1, ale na krótko, później szybko rośnie, więc nie spodziewałbym się, że ten atak chłodu po nowym roku przyniesie jakąś trwałą zimę… Zimny może być za to luty ze względu na SSW, o czym wielokrotnie pisał już Arctic_haze. Choć po cichu liczę jednak na to, że ponownie pomyli się z prognozą na luty (tym razem w drugą stronę).😊 Czyli że to SSW nie wpłynie… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Marcin

Też na to liczę. A dzięki Adminowi mam od wczoraj nadzieję, że tak dokładnie będzie.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Liczę na to, że tak samo będziesz cieszył się na większą ‚normalność’ w kwietniu/maju. Bo tak szybka eksplozja wiosny z pogłębiającą się suszą w części Europy też nie jest dobrym prognostykiem na okres letni.

Marcin
Gość
Marcin

Mogę przestać zachwalać ciepłą zimę i cieszyć się z niej. Mogę nawet w ogóle przestać pisać, ale czy to cokolwiek zmieni? Od tego zrobi się chłodniej, lepiej? Mój wpływ na klimat jest żaden…
Na eksplozję wiosny najlepsze jest połączenie ciepła i wilgoci. Nic tak nie pobudza wegetacji jak właśnie te dwa czynniki idące ze sobą w parze plus jeszcze brak przymrozków. I właśnie na taką wiosnę liczę, bo to najlepsza recepta na dobre plony. Chciałbym tylko, aby wiosna wystartowała normalnie w marcu, a nie dopiero w kwietniu, ale powtórzam – nie mam na to wpływu!

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Zresztą moje polemiki z Tobą wynikają głównie z tego, że podskórnie wyczuwam, że jesteś jedną z tych osób, które cieszą się z obecnych zmian klimatycznych… Jeżeli jestem w błędzie to z góry dziękuję za uświadomienie mi tego, że tak mimo wszystko nie jest:-)

oliver57
Gość
oliver57

Ja mam taką pewność o kilku Tutaj piszących ,którzy jeżeli nawet uznają fakt AGW to cieszą się z ocieplenia klimatu Polski i to najlepiej o 2- 3 stopnie w stosunku do okresu refer. 1981-2010, w jak najkrótszym okresie czasu . Jak dla mnie taka postawa to myślenie autodestrukcyjne i dlatego wolę wstawiać komentarze na innym blogu gdzie takich osób nie ma. Grudzień 2018 jedynie postarał się o pewne nadrobienie w moim regionie zaległości opadowych, kilka dni zimniejszych ,w wyższych górach kilkanaście. (dwa wyjazdy na narty w chmurach i mgle zaliczone), poza tym ciepło i nawet dla mnie zbyt pochmurnie .… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@oliver
W podejściu do kwestii AGW nie jesteś tu osamotniony. Jeżeli nie będzie tu w ogóle Ciebie, mnie, czy np. @RadomirW (itp.) to zrobi się tu taka nierównowaga jaka zdominowała już komentarze na TP. Tylko czy Polska ma naprawdę klimat podzwrotnikowy…???

Marcin
Gość
Marcin

Są minusy globalnego ocieplenia, ale są też i plusy dla nas. Wybacz, ale na pewno nie będę się martwił ocieplającymi się zimami i wydłużającym się okresem wegetacji w Polsce, bo byłoby to niedorzeczne. Zima rodem z Wysp Owczych bardzo mi odpowiada. Przydałoby się tylko więcej słońca. Dostrzegam też dużo minusów globalnego ocieplenia, choć nie wszystkie dotkną nas bezpośrednio (np. temperatury mokrego termometru) i też nie od razu (np. stopniowy wzrost poziomu morza). Nie wszystko przebiega też tak „jakby się chciało”, o czym zresztą sam pisałeś choćby w kontekście usłonecznienia zimą i latem (mogłoby być na odwrót). I to martwi, ale… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Dystans trzeba mieć do wielu rzeczy. Tu pytanie jednak o zasadniczą postawę. Jeżeli jednak (jakimś cudem) okazałoby się, że emisje spadają szybciej niż większość prognoz to przewiduje – będziemy myśleli o tym pozytywnie, czy będzie nam jednak żal tych doraźnych plusów o jakich tu piszesz? Wiem, że na wiele rzeczy wpływu (jako jednostki) nie mamy, ale jednak możemy mieć doń różny stosunek – jak np. do chorób osób spoza bezpośredniego naszego otoczenia.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Blog Doskonale Szare ożywił się i ma wpis o jakimś dyletancie, który nie rozumie, że scisłego powiązania temeartur Antarktydy z atmosferycznymm stężeniem CO2 nie można mylić z efektem CO2 na temperaturę globalną:
https://doskonaleszare.github.io/articles/18/karon-u-roli

Już choćby dlatego, ze wtedy temperatura Antarktydy była wymuszeniem, a CO2 sprzężeniem zwrotnym dodatnim (nikt nie spalał wtedypaliw kopalnych, a CO2 pochodziło z głębi oceanu gdzie w najzimniejszych okresach epoki lodowej było odizolowane przez brak cyrkulacji termohalinowej). Dziś jest oczywiście odwrotnie: CO2 jest wymuszeniem, a temperatura globalna skutkiem. W dodatku globalna to nie to samo co temperatura Antarktydy, co każdy porządny denialista powinien wiedzieć świetnie (chętnie przywołują „kontrprzykład” Antarktydy).

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Gdzie się kończą względnie wiarygodne obecnie prognozy?
Wygląda na to, że na bardziej zimowych (ale nie skrajnie zimowych) dniach 03-04.01:
http://www.mojapogoda.com/prognozy-ensemble.html?eps=warsaw
Trwałość tego ochłodzenia na razie pozostaje niewiadomą (?) – mimo regularnie ciepłych prognoz GFS od 05.01 oraz cieplejszej rannej odsłony ECMWF (poprzednie były mroźne do końca, podobnie jak GEM).

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Jeżeli już zmiany klimatyczne mają postępować, to przydałoby się, aby przynosiły więcej korzyści, niż minusów. Co do temperatury – to co średnio zaoszczędzimy zimą, wydamy latem na klimatyzację. A co z opadami? Coraz większe w porze chłodnej i coraz mniej równomierne w porze ciepłej to na dłuższą metę nie pomoże (a wręcz będzie szkodziło). Bardziej regularne (niekoniecznie silne) opady są potrzebne głównie w okresie zwiększonego parowania i rozwoju wegetacji. A tymczasem jest z tym coraz gorzej. A co z opadami zimą? Pokrywa śnieżna ma/miała to do siebie, że przynosiła odpowiednią dawkę wilgoci głównie na wiosnę i to stopniowo zasilającą nasze… Czytaj więcej »

oliver57
Gość
oliver57

Dokładnie mam to samo zdanie. Zresztą na portalu nauka o klimacie jest o tym artykuł napisany przez fachowca . który został wykpiony komentarzem podpisanym przez (fkp). Ciekawe kto to może być ? Wiosną i latem wystarczy mi średnio 5 godzin słonecznych dziennie (około 150 miesięcznie ), bo dzień długi i jasno mimo zachmurzenia .Zimą oczekiwałbym 2-3 godzin ze słońcem na dobę ,czyli 60-90 godzin w miesiącu. Jest od paru dobrych lat zupełnie odwrotnie itd. Musimy się dostosowywać ,ale z powodu AGW , osobiście mogę się tylko delikatnie mówiąc smucić.

alewis27
Gość
alewis27

W Katowicach bieżący miesiąc wychodzi barzdo podobny do lutego 2013, tylko bez takich ilości śniegu jak wtedy. Ale pod względem temperatur bardzo tamten miesiac przypomina. Bo albo jest lekko na plusie, albo lekko na minusie. Najniższa temperatura to -9,1 a najwyższa to +8,4 – imponująco mała rozbieżność ekstremów. Nierzadko pojedynczy dzień ma większą. W lutym 2013 była ona jeszcze mniejsza bo tam tmax to +6,6 a tmin -6,5. No i główny atrybut tego grudnia, czyli to że jest niemal bez przerwy pochmurno. Ostatni w miarę pogodny dzień to 8 grudnia, wcześniej jeszcze 1, 5 i 6 grudnia jakieś tam słońce… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Dzisiejszy dzień przypomniał, że naprawdę zimę można jako tako lubić. 6 stopni i dużo przejaśnień/rozpogodzeń. Niestety pojawiły się tez w pierwszej części dnia opady deszczu, ale po południe było już tip top. Naprawdę dobrze było wykorzystać ten czas na świeżym powietrzu :)
Niektórzy narzekają na ten grudzień, a u mnie więcej totalnie ciemnych dni przyniosł listopad niż grudzień jak na razie. W listopadzie były to: 3,4,9,10,11,16,18,19,22,23,24,25,26 a w grudniu 4,7,13,14,16,19,20,25,26,27 i pewnie 29 i 30 (ale nie „chwalmy” dnia przed jego wystąpieniem). Nawet 14,20,26 przyniosły jakieś delikatne przedarcie się chmur, ale jednak o istotnym przejaśnienia można było pomarzyć.

Peter
Gość
Peter

W Łodzi okropnie. Miesięczna norma opadów znacznie przekroczona. Prognozy mówią, że to nie koniec. Głosiciele suszy tracą na chwilę argumenty. Usłonecznienie do bani, naszej gwiazdy nie uświadczono na łódzkim niebie od 2 tygodni nie licząc jakiś 2 smętnych minutowych wręcz epizodów.

Marcin
Gość
Marcin

W pewnym sensie rekompensatą za brak słońca i opady jest czyste, wolne od smogu powietrze.

Peter
Gość
Peter

To prawda, coś za coś.

bially
Gość
bially

A co to jest susza? Jaka norma opadów dla Polski jest wystarczająca? Argumenty odnośnie suszy są takie, że wody w Polsce poza oczywiście „genueńskimi” wyjątkami brakuje i z pewnością będzie jeszcze bardziej brakować. Całe nasze podejście do hydrologi i osuszania tego co się da – tylko w jedną stronę zemści się na nas tak jak obecnie braki w pozyskiwaniu energii odnawialnej – to tylko kwestia czasu

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@bially

Są różne definicje suszy (atmosferyczna, glebowa, hydrologiczna). Poczytaj sobie choćby na Wikipedii:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Susza

Co do hydrologicznej (tej moim zdaniem najważniejszej) to jest to w zasadzie mała ilość wody w glebie i obniżony poziom wód podziemnych. Zależy nie tylko od opadów (jak się tradycyjnie przyjmowało) ale także od parowania czyli w zasadzie temperatury. Nowsze indeksy suszy biorą pod uwagę oba zjawiska.

bially
Gość
bially

Wikipedia – dobre (nie tego się po Panu/Pani spodziewałem). A co do definicji to pomimo upływającego czasu jeszcze pamiętam. Zwracam jedynie uwagę na niedowartościowanie problemu suszy w Polce – oraz zmian jakie niesie dla Polski ocieplenie klimatu.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@bially

Kiedy ja polecam artykuł w Wikipedii, oznacza to, ze go przejrzałem i aprobuję treść jako zgodną ze stanem wiedzy naukowej. A gdy artykuł jest o definicjach wymyślanych przez geografów, co może pójść źle (wystarczy przepisać kawałek podręcznika) 😁

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

PS. Teraz myślę, że pytanie „co to jest susza?” mogło być retoryczne, jak pytanie Piłata „co to jest prawda?”.

Ale jeśli nie i Wikipedia jest za prosta to polecam artykuł definiujący indeks SPEI, mój ulubiony indeks suszy.

https://journals.ametsoc.org/doi/10.1175/2009JCLI2909.1

bially
Gość
bially

stwierdzenia, że nie ma suszy po przekroczeniu miesięcznej normy opadów w grudniu wywołują we mnie pewną „agresję”. …

Marcin
Gość
Marcin

Wygląda na to, że rok 2018 zamknie się w Polsce anomalią ok. +1,6K, czyli nowy rekord.
Licząc jednak anomalie ruchome z 365 dni następujących po sobie dni na podstawie tych danych: https://meteomodel.pl/klimat/poltemp/1.0H5/daily/tseries.txt
wyszło mi, że najcieplejszym „rokiem” w całej serii jest okres od 19 czerwca 2006r. do 18 czerwca 2007r. – ma najwyższą anomalię (aż +2,57K). W ogóle takich anomalii 365-dniowych powyżej 2K jest aż 199 i pochodzą one z lat 2006/2007. Więc o tym, że nie mieliśmy jeszcze roku z anomalią powyżej 2K zdecydował tylko kalendarz…

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Marcin

Bardzo ciekawe spostrzeżenie. Zresztą w moim stylu bo ja zawsze staram się uczyć, że kalendarz to artefakt. Przyroda nie podlega naszym arbitralnym wyborom początku roku.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

PS. Inna rzecz, ze jeśli luty 2019 będzie cieplejszy niż luty 2018 to możemy uzyskać rekord 365 dniowy już wtedy.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Jednak łączna anomalia za styczeń i luty 2018 r. będzie już mniej więcej połowiczna do „pokonania” (jeżeli chodzi o szanse).

alewis27
Gość
alewis27

ja to już dużo wcześniej zauważyłem, tylko nie chciało mi się liczyć aż tak dokładnie i przybierałem datę 1.07.2006-30.06.2007 żeby policzyć po anomaliach całomiesięcznych. Jak widać wiele się nie pomyliłem. 2015 rok to się nawet nie zbliżył do tego co się działo w latach 2006 i 2007. Obecny rok może się zbliżyć, ciekawe jaka wyjdzie anomalia za okres 3.04.2018 – 2.04.2019. Obstawiam że jeżeli do początku kwietnia unikniemy jakichś bardzo zimnych mieisęcy to właśnie ten okres 365 dni będzie najcieplejszy. Co jest w ogóle definicją roku? Pełen obieg planety wokół swej gwiazdy. Co za różnica w którym punkcie obierzemy początek.… Czytaj więcej »

adek
Gość
adek

Dzisiaj +6 stopni u mnie… czyli cieplej niż zapowiadano, ale dalej szarówa :( całe szczęście od czwartku zmiana ;)

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Co będzie w czwartek to się okaże. W ostatnich tygodniach prognozy wykładały się nawet na krótszych dystansach.

Wracając do faktów, anomalia grudnia doszła już do +1,94 K.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Zmiana nastąpi właściwie już w środę 02.01 – a to termin raptem 3 dni. Ochłodzenie z bardziej zimowymi warunkami pogodowymi w dniach 02-04.01 jest już PEWNE (nie będziemy w jakieś strefie przejściowej). Rzecz tyczy się raczej szczegółów, np. gdzie ile spadnie śniegu, czy jak duży będzie mróz (?).
Obecnie wyjaśnia się kwestia, czy weekend 05-06.01 będzie w pełni zimowy, czy też z temp. „przez zero” i na jakim obszarze.

Marcin
Gość
Marcin

Zmiana polegająca na pogorszeniu się jakości powietrza nad Polską (mróz, słabszy wiatr). Niestety😔

MA
Gość
MA

Hmm?! 2 stycznia będziesz miał idealne powietrze i wiatr. Właściwie będzie idealnie odwrotnie do tego co napisałeś, bo ta masa, która do nas napłynie (IMGW sklasyfikuje to jako PAm) jest „najczystszą” w naszym klimacie, jakość powietrza jest w niej idealna i w tej masie powietrza wiatr jest bardzo „żywy”. A i gradient ciśnienia ma być całkiem całkiem.

Jeśli więc będzie zła jakość i słaby wiatr, to gdy złapie jakiś klin wyżowy tuż przed odwilżą. Zaś na pewno nie na początku ochłodzenia.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Problem ze smogiem pojawia się głównie przy inwersji wyżowej, zwłaszcza jak towarzyszy jej słaby gradient ciśnienia (i zarazem wiatr), a nie już na skutek samej adwekcji chłodu (jak sugerujesz). Poza tym, jak słusznie zauważył @MA, ze strony Sił Natury, właśnie masy znad Arktyki są najczystsze z możliwych.

Znamienne, że większy smog mieliśmy podczas babiego lata (w październiku), niż podczas fali silniejszego mrozu z przełomu lutego i marca (kiedy inwersji nie było lub była słaba). Przypomnę też, że zanieczyszczenia generuje także transport i przemysł, a nie tylko spalanie na potrzeby grzewcze.

alewis27
Gość
alewis27

Ostatni najgorszy smog to na pewno początek stycznia 2017, ale jak tak patrzę na pomiary z posterunków to 6 stycznia wciąż byliśmy w strefie bardzo dobrej jakości powietrza pomimo trzaskającego mrozu. Wtedy jeszcze napływała świeża adwekcja PA (T850 rzędu -22 stopni) i wiał dość silny wiatr jak na taki mróz. Dopiero 7 stycznia wyraźnie zaczęło wzrastać stężenie PM10 i PM2.5, a 8 i 9 stycznia było ono najwyższe w całym 2017 roku, średniodobowe przekraczało wtedy dopuszczalne co najmniej 5 razy. Tutaj taka wstawka co do pomiarów stężenia PM10 i PM2.5 – patrzeć należy przede wszystkim na średniodobowe stężenia a nie… Czytaj więcej »

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

@alewis27
Alewis, chciałbyś też popisać o pogodzie na moim forum? Obecnie piszemy tam razem z @kmrozem.
Tylko nie wiem, czy mogę ot tak podać link, bo reklamowanie swoich stron jest zabronione. No chyba, że administracja bloga przymknie na to oko. A jak nie, to można się z Tobą jeszcze gdzieś indziej skontaktować? Np. przez e-mail, GG lub Facebook?

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Kończy się niesamowity rok. Już jutro Sylwester, a w ostatnią noc Starego Roku na pewno nieraz przypomnę sobie najciekawsze pogodowe wydarzenia 2018, jak również wszyscy będziemy snuć wizję na temat tego, co ma przynieść Nowy Rok.
Macie jakieś przepowiednie? Mnie się widzi na przykład długa zima, mokre lato i bardzo ciepła jesień.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Przede wszystkim mniej skrajności (bez)opadowych, a także skoków termicznych jak wiosną kończącego się roku. Mniejszy rozziew w usłonecznieniu jak ostatnio między porą ciepłą a chłodną – w tym lepszy pod tym względem zwłaszcza grudzień (albo większe usłonecznienie, albo dłużej pokrywa śnieżna). A przy tym ok. 1 st. niższa Tavg niż zwłaszcza w 2015/2018 r., co znacznie lepiej pasuje do trendu zmian z ostatnich dekad (bo przecież AGW nie wyeliminujemy „ot tak”) – niekoniecznie z powodu fal silnego mrozu w najchłodniejszych miesiącach, co przede wszystkim z powodu w ogóle większego „umiaru termicznego” przez cały rok. Za najbardziej pozytywne w roku 2018… Czytaj więcej »

Marcin
Gość
Marcin

Co ciekawe w 2018 roku nie mieliśmy ani jednego miesiąca kalendarzowego z anomalią termiczną w przedziale od -2K do +1K, czyli zbliżoną do normy.

kmroz
Gość
kmroz

przepowiedni? Nie mam, i nie będę miał, chociaż jedno wiem na 100% – pora ciepła (kwiecień-październik) będzie wyraźnie chłodniejsza od tej z 2018, chociaż wcale nie jest powiedziane, że nie cieplejsza od wszystkich pozostałych (tego już nie wykluczam) Powiem więc o życzeniach. Jak najpogodniejsza reszta zimy, luty i marzec jak najcieplejsze, wiosna mokra (ale w stylu z 2014 a nie kwietnia 2001/2017 ;) ), lato najchłodniejsze przynajmniej od 2014 (a najlepiej od 2005 heh, tak by przypomnieć że jesteśmy jeszcze klimatem umiarkowanym). Co do jesieni to byle przyniosła wiele dni około 15-20 stopni (ostatecznie tego zabrakło i w tym sezonie,… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@kmroz
„Co do jesieni to byle przyniosła wiele dni około 15-20 stopni (ostatecznie tego zabrakło i w tym sezonie, mimo, że pierwszy raz od 3 lat mieliśmy w miarę sensowną jesień)”
To jesień 2015 była taka super? Już lepsza była jesień 2014.
6 grudniów z temperaturą powyżej normy (w tym też bardzo ciepłych) z rzędu pokazuje, że ten miesiąc się ociepla w kierunku przedłużenia przedzimia.

kmroz
Gość
kmroz

Oczywiście że jesień 2015 była bardzo fajna. Miała fatalne dwa tygodnie w październiku tylko. To już jesień 2014 była gorsza, bo też miała dość kiepski okres w październiku (ponury), tyle że było na szczęście przy tym chociaż ciepło. A do tego fatalny i ponury listopad (poza początkiem), druga połowa w dodatku nie za ciepła. Luty i marzec też się mocno ocieplają, przeważają ciepłe i bardzo ciepłe, a mimo to trafiły się takie, jakie się trafiły w 2018 roku. Jeśli grudzień 2019 ma być powyżej normy, to żeby chociaż anomalia była poniżej +1K. Nie wiem czy kiedykolwiek w historii zdarzyło się, żeby… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

„Oczywiście że jesień 2015 była bardzo fajna. Miała fatalne dwa tygodnie w październiku tylko. To już jesień 2014 była gorsza, bo też miała dość kiepski okres w październiku (ponury), tyle że było na szczęście przy tym chociaż ciepło. A do tego fatalny i ponury listopad (poza początkiem), druga połowa w dodatku nie za ciepła” @kmroz Z tego co widzę to porównując jesień 2014 i 2015 oceniasz je subiektywnie i prawdopodobnie z punktu widzenia Warszawy. Subiektywizm i bilanse meteorologiczne (np. te z IMGW) poszczególnych miesięcy pod względem średniej temperatury, usłonecznienia czy sumy opadów nie idą w parze czyli się różnią. Patrząc… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

jak już mówimy o bilansach i suchych statystykach to również przede wszystkim jesień 2015 była bardzo ciepła i bardzo słoneczna. Szczególnie ten „okropny” październik był czwartym najbardziej pogodnym w obecnym stuleciu. Te dwa ponure tygodnie nie zdołały odwrócić tego faktu. Listopad też przyniósł bardzo dobre średnie usłonecznienie, również w ścisłej czołówce (w skali kraju pogodniejszy od niego tylko 2011 i pewnie 2018 (chociaż odnośnie tego drugiego pewien nie jestem, ze względu na to co się działo np. w Suwałkach a danych na poltemp/uslonecznienie nie ma od czerwca 2016.)).
Fenomenalna jesień i według moich odczuć, i według statystyk.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@krmoz
Wiem, że jesień 2015 też była ciepła i do tego bardzo słoneczna. Październik 2015 mimo, że był chłodny nie był zły, bo był bardzo słoneczny i suchy. Listopad 2015 oczywiście był lepszy od listopada 2014, bo cieplejszy, bardziej słoneczny i nie przyniósł skrajności temperaturowych jak listopad 2014, który w I połowie przyniósł kilka dni z tmax 15-20 stopni, a nawet powyżej 20 stopni, a pod koniec miesiąca ok ponad 5-7 stopniowy mróz w najcieplejszym momencie dnia. Także ja też widzę plusy tej jesieni, którą wspominasz.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„6 grudniów z temperaturą powyżej normy (w tym też bardzo ciepłych) z rzędu pokazuje, że ten miesiąc się ociepla w kierunku przedłużenia przedzimia.”

->>> Pomimo 6 z rzędu cieplejszych grudniów nie zapominajmy, że zwłaszcza w tym okresie roku mamy na tyle duże wahania temperatury, że trudno o jakieś jednoznaczne „etykietki” (odnośnie pór termicznych) dla całego miesiąca – jak usiłują to robić np. na TP. Zresztą 6 ostatnich roczników to zdecydowanie za mało na ocenę skali trendów zmian, a które to nie są związane tylko z trendem AGW.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Wyobraźmy sobie zresztą taką przykładową sytuację (w pewnym uproszczeniu), że w której dekadzie grudzień osiąga następujące Tavg:
+1.5°C, -1°C, -2°C, +3°C, -0.5°C, -1.5°C, +4°C, -2°C, -1°C, +2.5°C.
Średnia wychodzi dodatnia, podczas gdy 6 grudniów miało Tavg ujemne. I jaką jednoznaczną cenzurkę wystawić takiemu miesiącowi w takiej dekadzie? [może też być odwrotnie – jak odwrócimy znaki].
Poza tym, możemy mieć różnice międzyregionalne, jak i zmienność Tavg-dobowej w skali całego miesiąca – np. -15/+10°C. I jak taki miesiąc wówczas ocenić w kontekście pór termicznych?

Bartek T
Gość
Bartek T

to mi wygląda raczej na przeciętny grudzień (bez względu na to, czy będzie „-„, czy „+”, jak przedstawiłeś- średnia wychodzi w zależności od znaków +0.3 C (Twoja wersja) lub -0.3 C (przeciwieństwo))- ale pewnie się nie znam :'( (ani nie za zimny, ani nie za ciepły- czy z zimową aurą? nie wiadomo- jeżeli amplituda temperatur dobowych wynosi 5-10 C, a nawet więcej- co jest rzadko spotykane w naszym kraju w tym okresie, to nie- opady mają miejsce przeważnie wtedy, gdy różnica temp. między dniem a nocą jest bardzo mała- do 1-2 C czy na odwrót- niewielka różnica temp. dobowych oznacza… Czytaj więcej »

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

W Gliwicach dziś chłodniej niż podawały prognozy – miało być 6 a nawet 7 stopni, a są 4 stopnie. Kto wie, może się jeszcze ciut ociepli, bo właśnie teraz przechodzi deszczowy ciepły front.
1 stycznia będzie apogeum ciepła, ale już 2 stycznia ma być ochłodzenie. Od 3 stycznia prognozy mówią o nadejściu zimy, ciekawe jak długo utrzyma się zimowa aura.

Bartek T
Gość
Bartek T

ja liczę na to, by zimowa aura nawet została (jak się utrzyma, to nie wiadomo, przy dużym szczęściu może i z 2.5 miesiąca będzie „biało”), tylko nie ulegała zmianom, typu znaczny przyrost pokrywy- taka sytuacja była w styczniu 2017, to był dla mnie jeden z nielicznych zimowych miesięcy, który lubiłem- 10 cm śniegu pojawiło się u mnie na początku stycznia, leżało do pierwszych dni lutego, a potem nieśmiało od połowy lutego zaczęła wkraczać wiosna (która ewidentnie ukazała swoje oblicze na przełomie marca i kwietnia)- w II połowie kwietnia były jeszcze akcenty zimowe, ale na szczęście Krk i okolice miasta ominęła… Czytaj więcej »

MichałN
Użytkownik
Member
MichałN

Intensywność ENSO wg najnowszych badań znacznie się zwiększyła od początku ery przemysłowej. W dodatku okazuje się, że od 3k do 5k lat temu wariancji była wyjątkowa niewielka. Oczywiście nie wiadomo dlaczego.
https://www.eurekalert.org/pub_releases/2019-11/giot-ens112219.php

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@MichałN

To prawda, ze nie wiadomo czemu. Chociaż można mieć pewne podejrzenia. Od dawna mam wrażenie, że skłonność do większej (mniejszej) liczby zdarzeń El Nino zależy od tego czy półkula północna jest zimniejsza (cieplejsza) od południowej. Czyli jeśli mam rację to jeszcze wcześniej, w tzw. optimum klimatycznym holocenu powinna być jeszcze mniejsza zmienność (nieustająca La Nina).