Dzień: 12 czerwca 2019

Noc tropikalna #2 i gwałtowne burze

Noc tropikalna #2 i gwałtowne burze

Wczorajsze średnie temperatury dobowe w niektórych miastach przekroczyły 28.0°C. Tak było na przykład w Poznaniu (28.4°C) i w Toruniu (28.3°C). W obu przypadkach były to wartości rekordowe dla czerwca: w Poznaniu został pobity rekord z 1954 r. (27.6°C), w Toruniu zaś z 1964 r. (27.9°C). W obu przypadkach tak wysokie średnie dobowe temperatury powietrza były wynikiem nie tylko upalnego dnia, ale i wyjątkowo ciepłej nocy z 10 na 11 czerwca.

Dzisiejsza temperatura minimalna spadła do 22.9°C w Jeleniej Górze, 22.3°C w Poznaniu, 22.0°C w Toruniu. W przypadku Torunia temperatura minimalna ma szanse wyrównać rekord z… dnia wczorajszego – w takim przypadku stary rekord zostałby pobity dwa dni z rzędu. W przypadku Poznania istnieje szansa na pobicie rekordu Tmin czerwca z 2006, pod warunkiem, że do 18UTC dnia dzisiejszego temperatura nie spadnie poniżej 21.6°C.

Oczywiście tak wysokie średnie temperatury dobowe, głównie w Wielkopolsce, mają swoje odzwierciedlenie w anomaliach temperatury dobowej (okres referencyjny 1981-2010). Te wyniosły odpowiednio +11.2K w Poznaniu oraz +11.3K w Toruniu. Anomalia obszarowa dla Polski wyniosła +8.79K, a średnia anomalia miesięczna wzrosła do +5.00K.

Mimo wysokich wskaźników konwekcyjnych burz nie było zbyt dużo, ale te, które się pojawiły zapewne wielu zapadną na długo w pamięć, głównie za sprawą wyjątkowo dużego gradu, który spadł miejscami na Ziemi Lubuskiej. Gradziny znalezione w miejscowości Wojcieszyce k. Gorzowa Wlkp miały nawet około 10 cm średnicy.

Wojcieszyce k. Gorzowa Wielkopolskiego (woj. lubuskie). Fot. Maciej Mudahttps://www.facebook.com/photo.php?fbid=1719341341544454&set=p.1719341341544454&type=3&theater

Opublikowany przez Polscy Łowcy Burz Wtorek, 11 czerwca 2019

 

Wojcieszyce (woj. lubuskie). Fot. Maria Kucharska

Opublikowany przez Polscy Łowcy Burz Wtorek, 11 czerwca 2019

 

Źródło: www.zachod.pl

 

Co dalej? Z punktu widzenia osoby zajmującej się statystyką klimatologiczną sytuacja jest w tej chwili dość interesująca. Obecna wartość anomalii miesięcznej do 11 czerwca włącznie wynosi aż +5.0K, o około 0.9K więcej, niż wynosi dotychczasowy rekord czerwca z 1811 (+4.07K), a prognozy wskazują, że wartość ta  wzrośnie i utrzyma się znacznie powyżej  +5K co najmniej do 21 czerwca. Szanse na rekordowy czerwiec zatem wzrosły. W XX w. wyjątkowo ciepłe czerwce miały anomalie znacznie niższe: +2.38K w 1979, +2.79K w 1964 i +2.71K w 1917.  W wieku XIX, jak już wspomnieliśmy, zdarzały się czerwce cieplejsze: 1889 z anomalią równą +2.90K, 1866 z anomalią równą +2.85K, czy w końcu wspomniany 1811 z anomalią równą +4.07K.

Jest zdecydowanie za wcześnie, żeby zgadywać, czy rekord miesięczny padnie, czy nie. Obecne prognozy są pewne co najwyżej na 5 dni wprzód, czyli do 17 czerwca. Wówczas anomalia temperatury czerwca wyniesie +5.8K. Wówczas dla wyrównania rekordu anomalia pozostałych dni musi być równa co najmniej +1.81K. Jak się łatwo domyślić, z łatwością może być ona niższa. Nie przesądzalibyśmy więc sprawy rekordu na obecnym etapie.

Jeśli się sprawdzi cała prognoza, to do 21-go włącznie anomalia wyniesie +5.71K. Wówczas dla osiągnięcia rekordu wystarczą pozostałe dni w pobliżu normy wieloletniej (+0.3K).