2020/04/10 13:04

2020

Nowy rok już za kilka dni – będzie to rok dość szczególny, uzupełniający bowiem ostatecznie nowy okres referencyjny 1991-2020. Już za nieco ponad miesiąc będziemy więc wiedzieć, jak się ma na przykład średnia temperatura stycznia w nowym okresie referencyjnym w stosunku do okresów wcześniejszych.

Od marca, a więc w chwili gdy pojawią się już dane z wszystkich stacji klimatologicznych za styczeń, mamy w planach comiesięczną informację – nie tylko na temat tego jaki był dany miesiąc, ale i tego, jakie są jego średnie parametry w nowym okresie referencyjnym (w porównaniu do starego).  Obejmować to będzie nie tylko temperaturę, ale i takie parametry jak suma opadu, usłonecznienie (wyjątkowo z danych satelitarnych z okresu 1993-2020) jak i zapewne kilka innych parametrów.

Średnie anomalie w kolejnych okresach referencyjnych względem okresu 1981-2010 (w nawiasach różnice w stosunku do poprzedniego okresu referencyjnego i okresu referencyjnego sprzed 30 lat):

  • 1991-2020: +0.43 ± 0.05K  (+0.43K / +1.03K)
  • 1981-2010: 0.00K (+0.33K / +0.72K)
  • 1971-2000: -0.33K (+0.27K / +0.37K)
  • 1961-1990: -0.60K (+0.12K / -0.03K)
  • 1951-1980: -0.72K (-0.02K / 0.00K)
  • 1941-1970: -0.70K (-0.07K / +0.06K)
  • 1931-1960: -0.63K (+0.09K / +0.29K)
  • 1921-1950: -0.72K (+0.04K / +0.21K)
  • 1911-1940: -0.76K (+0.16K / +0.32K)
  • 1901-1930: -0.92K (+0.01K / +0.24K)
  • 1891-1920: -0.93K (+0.15K / +0.32K)
  • 1881-1910: -1.08K (+0.08K / +0.21K)
  • 1871-1900: -1.16K (+0.09K / +0.15K)
  • 1861-1890: -1.25K (+0.04K / +0.21K)
  • 1851-1880: -1.29K (+0.02K / +0.14K)
  • 1841-1870: -1.31K (+0.15K / +0.22K)
  • 1831-1860: -1.46K (-0.03K / +0.02K)
  • 1821-1850: -1.43K (+0.10K / -0.06K)
  • 1811-1840: -1.53K (-0.05K / -0.25K)
  • 1801-1830: -1.48K (-0.11K)
  • 1791-1820: -1.37K (-0.09K)
  • 1781-1810: -1.28K

A jaki będzie nadchodzący rok? Cóż, najbezpieczniej będzie powiedzieć, że zapisze się temperaturami powyżej normy, zarówno względem obecnego okresu referencyjnego 1981-2010, jak i kolejnego, 1991-2020. Poniżej prognozy pięcioletnie z roku 2018.

Źródło: https://hadleyserver.metoffice.gov.uk/wmolc/

Zdjęcie: Estée Janssens

Print Friendly, PDF & Email

152
Dodaj komentarz

Please Login to comment
33 Comment threads
119 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
28 Comment authors
zbigMichalLukasz160391DarekBPiotrNS Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Dla mnie prawdziwy okres referencyjny to ten przed przyśpieszeniem ocieplania się od 2014 roku. Wszystko inne to zakłamanie rzeczywistości. Teraz jak będzie caly czas tak przyspieszało jak po 2013 (a może tak być), to będzie po prostu zawsze ok. +2K na dekadę i tyle. Ale wzgledem 1980-2010 anomalia będzie rosła bardzo szybko.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Żaden okres referencyjny nie jest zakłamywaniem rzeczywistości. Każdy z nich służy do porównania obecnych wartości temperatury, czy co tam porównujemy, z pewnym okresem historycznym, na tyle długim aby średnie z niego miały małe odchylenia standardowe (mały błąd statystyczny). Jeśli chcemy sprawdzić o ile się ociepliło od okresu preindustrialnego to używamy czegoś z XIX wieku (najczęściej końca bo przedtem serie danych były dość marne). O ile interesuje nas o ile się ociepliło od ostatniego w miarę stabilnego termiczne okresu, to używamy jak NASA lat 1951-1980. A jeśli interesuje nas porównanie z w miarę najnowszą średnią z okresu w miarę długiego (z… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

tylko jak się używa takiego starego okresu ref, to niech się potem nie marudzi, że wszystko jest czerwone i bordowe a zimny miesiąc pojawi się jeden na dwadzieścia. „Wartość oczekiwana” w 2019 roku i tak jest wyższa niż średnia nawet z lat 1989-2018, bo klimat się ociepla a punkt środkowy tego refa wypada gdzieś w okolicy 2004 roku. O ile się ociepliło w Polsce w 15 lat jeśli przyjąć dotychczasowy trend? A gdzieś o 0,5K. Trzeba zatem nawet do takiego w miarę świeżego refa dodać sobie te 0,5K i dopiero można ocenić, czy ten miesiąc był ciepły, zimny czy może… Czytaj więcej »

AntyB
Użytkownik
Active Member
AntyB

Trochę rozumiem @fan_klimatów_umiarkowanych. Gdyby nie było szybkiego ocieplenia klimatu to anomalie względem okresu referencyjnego by coś mówiły. A tak to zupełnie nie wiadomo czy rok 2019 jest rekordowo ciepły czy jednak jest ostatnim z zimnych lat w Polsce? Może anomalie liczyć względem przyjętego modelu przyśpieszenia temperatur aby wiedzieć jakie są odchylenia od ścieżki wzrostu??

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

AntyB No właśnie. Kiedyś już o tym pisałem. Mam kompletnie odmienne zdanie niż Alewis, który próbuje jakby zaciemnić skalę przyspieszenia ocieplania się klimatu. A już wyjątkowo chętnie to czyni w ciepłej porze roku, by bronić swojego ciepełka i chorych anomalii, np. używając często niepełnego refa. 91-19 i pisze przykładowo, że przeciez wiosna czy lato nie były takie ciepłe bo wyniosły np. tylko +1K. O zgrozo, co za podejście… W ten sposób to jak temp. za 100lat podniesie się o 10stopni to też żadnej tragedii nie będzie, bo od ostatniego refa to tylko 2 stopnie… Chciałbym, żeby ref 1980-2010 pozostał jako… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

@fku No ale o tym właśnie pisze alewis, że pozostając przy starych refach okresy cały czas będą czerwone i bordowe. A wtedy też narzekanie.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

testovironn To co lepiej zakłamywać rzeczywistość? Pytanie retoryczne. Teraz po tym naglym skoku w obecnej dekadzie, jezeli ten skok się utrzyma lub co gorsza dalej będzie tak szedł do przodu to najlepszym refem jest ten 1980-2010 zeby uzmysławiać ludziom co sami zrobiliśmy z klimatem. Tzn nie my jak próbuje się nam wmówić, tylko całe światowe korporacje. Rzad światowy. Generalnie światowe lewactwo, które szuka tylko rynku zbytu, a do tego potrzebuje dużo niewolników (zwiększanie populacji) Stąd na siłę zwiększanie populacji europy i ameryki polityką… Wmawiają ludziom, że potrzeba młodej krwi do emerytur i każą pracować do śmierci, a sprowadzają do Europy… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Chryste panie jaka kombinacja

-światowe korporacje
-rząd światowy
-światowe lewactwo
-celowy spisek i wprowadzanie tu ciągaczy socjalu

Jeszcze wpleć gdzieś tam kondominium rosyjsko-niemieckie pod żydowskim zarządem powierniczym.

Od czytania tego idzie dostać raka. Spadaj na główną wykopu, tam się nadasz.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Przemilczę większość tego posta, bo szkoda mi klawiatury i łamania regulaminu. Powiem tylko jedno – rób w takim razie tak jak radzi w tym temacie naczelny prawak RP Korwin – zobaczymy, jak wtedy będzie…

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Bo jest to prawda co piszę i mam gdzies Korwina, PiS itd. Ta walka tzw. mainstreamu z globalnym ociepleniem to pic na wodę. Ale kończę ten temat. Chcecie to wykasujcie tego posta jak komuś przeszkadza.

PoX
Użytkownik
PoX

Czy klimat się ocieplił to trudne pytanie, ale wszystkie dane z całego świata tak twierdzą, więc tak musi być, matematyki nie oszukasz. To zależy też do jakiego okresu w historii się odnosi, czy jest cieplej niż kiedyś. I to że, korporacje mają duży udział to też prawda, ale myślę że najlepiej jest zacząć od siebie, aby ograniczyć emisję C02 lub metanu.

Pless
Użytkownik
Pless

Fku wiedziałem, że coś z tobą nie tak. Chyba za dużo śniegu się najadłeś :D

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Pless. Możesz sobie o mnie pisać co chcesz :) Mogę tylko odpowiedzieć nawzajem ;)

PoX
Użytkownik
PoX

Lucas wawa ma w pełni rację, bo pogoda jest zbiegiem wyniku wielu okoliczności. Globalne ocieplenie nie jest w pełni odpowiedzialne za obecną sytuację tylko zbieg wielu czynników. Mogą być jeszcze okresy w Polskiej meteorologii bardzo chłodne i bardzo ciepłe. Nie możemy też o wszystko winić globalnego ocieplania.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Rośnie ziemska populacja i konsumpcja (włączając w to także np. transport) – rośnie zapotrzebowanie na energię. Bezwzględnie należy odchodzić od spalania paliw kopalnych jako głównego źródła energii – oczywiście w sposób racjonalny, ale skuteczny i zdecydowany. Trzeba mieć jednak na względzie, że wraz z ograniczaniem ocen do mniejszych obszarów, w większym stopniu oddziałują czynniki lokalne, a dane klimatyczne obciążone są większymi wahaniami (zmiennością). Ostatnia dekada (na razie 2011-2019) jest u nas średnio o 0,6-0,7 st. (!) cieplejsza od poprzedniej (2001-2010) – to znaczy, że wielce prawdopodobne jest jakieś dodatkowe dodatnie sprzężenie z jakim mamy do czynienia ostatnio. I wcale nie… Czytaj więcej »

PoX
Użytkownik
PoX

Anomalia nie może rosnąć już szybciej i nie będzie przyśpieszać., no może jeszcze troszku urośnie, ale naprawdę troszku. Te okresy ciepłe i zimne jak najbardziej powinno się zaliczać, gdyż to one oddają rzeczywistość zmnienności klimatu w Polsce. I żałuję że nie posiadamy danych z przynajmniej 500 lat.

AntyB
Użytkownik
Active Member
AntyB

Anomalia już nie będzie przyrastać? Coś wiesz czego my nie wiemy?

PoX
Użytkownik
PoX

Myślę że po okresie ciepłym przyjdzie okres chłodny. A czemu miała by anomalia cały czas przyrastać? Sądzisz, że przyszły rok nie może być nawet troszkę chłodniejszy od ówczesnego?

AntyB
Użytkownik
Active Member
AntyB

Chociażby na skutek licznych dodatnich sprzężeń:
http://arctic-news.blogspot.com/2019/12/the-portent-of-runaway-greenhouse-warming.html

Swoją drogą bardzo ciekawy blog odnośnie postępującego ocieplenia i teoretycznych możliwości zatrzymania katastrofy.

PoX
Użytkownik
PoX

Czyli mówisz że każdy rok będzie cieplejszy od poprzedniego. Tak by było, ale ujemne anomalie nadal będą występować tylko w mniejszych częstotliwościach. Okresów chłodnych będzie coraz mniej od ciepłych, ale nadal będą się zdarzać i nie każdy rok musi być cieplejszy od poprzednich.

AntyB
Użytkownik
Active Member
AntyB

Nie napisałem nigdzie, że każdy rok będzie cieplejszy. Odpowiadałem na Twoje pytanie – „Czy anomalie będą cały czas przyrastać?”. Tak będą, choć nie muszą liniowo. Jak do tej pory nawet nie ograniczamy emisji gazów cieplarnianych (CO2, CH4, O3, NOx, …) tylko w skali świata cały czas emisje przyrastają.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@AntyB

Gdyby nie zmienność związana z ENSO (El Nino – La Nina) to pewnie mielibyśmy rekordy globalne prawie rok w rok. Tak jak jest rekordy padają w latach z El Nino.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Pox

Anomalia coraz bardziej przyrasta bo wymuszenie gazów cieplarnianych coraz bardziej przyrasta. To wymuszenie proporcjonalne jest do logarytmu ze stężenia atmosferycznego CO2. Na stronie Climate Explorer mają wykres pokazujący jak jedno zależy od drugiego. I nie jest to żadna teoria, a prosty wynik porównania dwóch serii pomiarów:

PoX
Użytkownik
PoX

Tak, anomalia przyrasta dla całej planety, ale rozpatrując lokalnie to nie we wszystkich miejscach tak jest. Ciekawe kiedy jako my ludzkość, zmniejszymy emisję gazów cieplarnianych w skali ogólnej. No i przekroczenie punktu krytycznego spowoduje że nie będziemy już mogli zatrzymać globalnego ocieplenia.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Już ten punkt krytyczny został przekroczony. Ludzi jest za dużo i światowa produkcja jest na tyle wysoka, że nie ma szans żeby nie przybywało gazów cieplarnianych,choćbyśmy w jeden dzień wyłączyli wszystkie kopalnie wegla w Europie i Ameryce. Już po ptakach. Wprowadza się limity CO2, a nie wprowadza się limitów populacji. Za 30 lat ma być nas 10mld. Wtedy to dopiero będzie wesoło z klimatem :) Greta zamknie ostatnią kopalnię w Europie, a temp będzie 10 stopni wyższa niż teraz 😂

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Pox

Im mniejszy obszar tym gorszy jest stosunek sygnału do szumu (czyli zmian klimatycznych do przypadkowych wahań pogody). To w sumie trywialne. Dlatego jeśli interesuje nas klimat to ciekawsze są zmiany globalne od kontynentalnych, a kontynentalne od lokalnych (np. polskich). Natomiast jeśli interesuje nas lokalna pogoda to w sumie musimy zdawać sobie sprawę, ze poza horyzontem kilku dni to zasadniczo chaos.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Jeżeli wzrost temperatury odbywa się proporcjonalnie do logarytmu ze stężenia CO2 (pytanie o jakiej podstawie ten logarytm? powyższy zapis sugeruje logarytm dziesiętny) to oznacza, że tylko w początkowej fazie wzrost temperatury będzie silny i liniowy przyrost byłby zachowany w długim okresie tylko wówczas, kiedy wzrost CO2 przyjąłby tempo wykładnicze, co jest b. mało prawdopodobne. Oczywiście z czasem pojawiałyby się kolejne sprzężenia zwrotne, które powodowałyby, że tempo przyrostu CO2 mogłoby być mniejsze dla zachowania liniowego wzrostu temperatury. Ale to też pokazuje, że katastroficzny przekaz jaki reprezentują w tej sprawie co poniektórzy jest przesadzony. To, że nie przechodzimy w takim tempie jakim… Czytaj więcej »

AntyB
Użytkownik
Active Member
AntyB

1.Na wykresie jest liniową zależność a nie logarytmiczna (log – to po angielsku po prostu rejestr). 2.CO2 to tylko jeden z wielu gazów cieplarnianych, którego emisja przyśpiesza. 3.Niestety na horyzoncie mamy sporo sprzężeń zwrotnych (albedo, para_wodna, klatraty, …) 4.W innych krajach dominuje taka sama narracja jak w Polsce – Francuzi mówią, że posadzili najwięcej lasów, Niemcy, że mają wysoki %OZE, Chińczycy, że mają niski ślad węglowy a Amerykanie z niczego się nie tłumaczą :)
Generalnie dużo szumu a żadnych działań.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

ŻADNYCH działań? A kto powiedział, że będzie łatwo niczym jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki? Ja myślę, że ta dekada przynosi znacznie więcej działań niż poprzednie. Wystarczy patrzeć optymistycznie do przodu, a nie tkwić w mentalnej niemożności rozwiązania tego strategicznego dla całego Świata energetyczno-środowiskowego problemu.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@AntyB Ad 1) Spodziewałem się, ze ktoś się na to nabierze. Zależność jest jak najbardziej logarytniczna, chociaż skala jest liniowa. Jak to możliwe? Porównaj długość 20 ppm po lewej i po prawej wykresu. Szach i mat. Ad 2) CO2 to jakieś 2/3 całego antropogeniczego efektu cieplarnianego (oczywiście po wliczeniu sprzężeń zwrotnych, głównie zwiększenia stężenia pary wodnej). Zresztą pozostałe (metan i tlenki azotu) też rosną: Ad 3) Sprzężenia zwrotnie nie zmieniają się za bardzo w ciągu dekad i można traktować je w przybliżeniu jako stałe i wliczać do efektu wymuszeń (i tak się to robi) Ad 4) I co z tego?… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@chochlik

Pytasz na jakiej podstawie ten logarytm. Na podstawie prawie już 200 lat spektroskopii molekularnej. Pisze o tym więcej na swoim blogu:
https://anomaliaklimatyczna.com/2010/04/15/czy-efekt-cieplarniany-moze-sie-wysycic/
W końcu spektroskopia to moja pierwsza dziedzina naukowa – z tego zrobiłem magisterkę.

A tempo wzrostu stężenia CO2 w wyniku naszych emisji jest niestety coraz większe:

comment image

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Pytałem nie na jakiej podstawie, lecz „o jakiej podstawie” ;-) dziesiętny, binarny, naturalny? .. Brak podstawy w opisie wykresu sugerowałby, że jest to logarytm dziesiętny.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@chochlik

To przecież bez znaczenia. Całkiem dosłownie. Rożnicą jest tylko w skali (czynnik ok. 2,30). A przecież ten wykres jest i tak przeskalowany, więc jakąkolwiek podstawę by ten wykres miał to wyglądałoby to dokładnie tak samo. Korelacja też nie zmienia się po przemnożeniu serii przez stałą (czyli w tym wypadku zmianie podstawy logarytmu).

Janek
Użytkownik
Member
Janek

To +0,43 pewnie zostanie podbite o jakieś +0,05 w 2020…

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Zwrócę uwagę, że dotychczasowe tempo zmian globalnych to (po aproksymacji) niespełna 0,2 st./dek. Natomiast u nas w Polsce obecna dekada (na razie licząc za 9 lat: 2011-2019) jest cieplejsza od poprzedniej (2001-2010) o 0,6-0,7 st.!

Nie da się tak krótkiego okresu (zwłaszcza ograniczając go do roczników 2014-2019) ocenić w kontekście zmian klimatycznych bez „odczekania” co najmniej 10-30 kolejnych lat i to jeszcze zestawiając to z jednej strony z tempem zmian globalnych, a z drugiej np. ze zmiennością NAO (AO), czy usłonecznieniem i liczbą dni z opadami (w danych okresach u nas).

Janek
Użytkownik
Member
Janek

Da się, albo i nie. Z jednej strony okres krótki, z drugiej kto zaręczy, że lokalne tempo ocieplenia nie będzie 3X szybsze niż globalne, i że to nie będzie akurat centralna Europa?

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Z założenia ocen jakiś zmienności – aby miały one sens w kontekście zmian klimatycznych – NIE dokonujemy w tak krótkim okresie. To jest przecież nielogiczne.
Na razie możemy stawiać hipotezę co do wzrostu szybkości zmian temperatury w Polsce do poz. powyżej 0,4 st./dek. Jednak jej weryfikacja wymaga kilkukrotnie dłuższego okresu niż sama przesłanka. Nie zapominajmy, że 30 lat to minimum wymagane do tej oceny (podczas, gdy zasadniczą zmianę mamy od 2014 r.). A poza tym, że w skali lokalnej zmienność podatna jest na znacznie więcej czynników zaburzających (w różnych kierunkach!) niż w skali globalnej.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Kiedyś wrzucałem tutaj mapkę z anglojęzycznej Wikipedii, ukazującą skalę globalnego ocieplenia, na terenach gdzie leży Polska i kawałek na wschód od niej było najbardziej czerwono na świecie! (oprócz, chyba, biegunów)

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa

Po pierwsze w naszych szerokościach tempo zmian temperatur jest mniej większe dwukrotnie większe niż globalne (głównie w wyniku zmian albedo).

Po drugie na to nakłada się zmiana średniego zimowego NAO, które w ostatnich 7 latach było zawsze dodatnie.

Railman
Użytkownik
Member
Railman

w okresie 10 lat ciezko jest mowic o pechu/szczesciu :)

Byc moze jest to zwiazane z tym, ze zostala przekroczona pewna temperatura ‚graniczna’ dla naszego regionu. Temperatura jest wyzsza -> snieg juz nie zalega przez dluzsze okresy czasu -> wiecej swiatla jest pochlaniane przez nieosniezone pola -> cieplej w zimie – > i w kolo macieja :P

Byc moze tez aktualne pare poprzednich lat po prostu mialo wyzsza temperature przez przypadek (nawet mowiac w kontekscie globalnego ocieplenia)

Młody
Użytkownik
Member
Młody

Nowy okres referencyjny zamknie się już za rok. Niezbyt mi się to podoba, jak i patrząc szerzej nie podoba mi się branie okresu referencyjnego jako ostatnie 30 lat liczone do roku, którego ostatnia cyfra to 0. Według mnie jest to zbyt szybka zmiana punktu odniesienia i obejmuje zbyt krótki okres. Okres 30 lat z punktu widzenia statystyki wystarczająco zmniejsza odchylenie standardowe, ale w okresie 30 lat mogą się pojawić pewne kilkuletnie zaburzenia klimatu trafiające akurat na ten okres. Na przykład obecny i poprzedni okres referencyjny ujmowały lata 80-te, które słynęły z wyjątkowo paskudnych okresów letnich wcześniej występujących rzadziej, a później… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Mlody Ja też uważam, że w zależności od tego do czego używamy okresu referencyjnego powinniśmy albo używać zawsze tego samego, albo aktualizować go nieustannie do najnowszych danych (tzn. raczej co roku niż co 10 lat). W ogóle okres referencyjny (albo bazowy) to relikt czasów gdy sądzono, że klimat to coś praktycznie niezmiennego, a 30 lat to wystarczająco długi czas aby osiągnąć wiarygodną średnią. Teraz wiemy, ze tak nie jest. I nie problem tu z wartościami dla danego obszaru, wszystko jedno czy Ziemi czy Polski, ale z porównywaniem między różnymi miejscami. Bo różnica średnich dla punktu A i B w dwóch… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

W przypadku temperatury nawet 30 lat to dość dużo i nawet biorąc ostatnie 30 lat (np. 1989-2018) trzeba brać poprawkę na trend i dodać sobie ok. 0,5K żeby wyszła nam jakaś wartość oczekiwana, wobec której można ocenić czy było w normie czy też nie. Trochę inaczej wygląda z opadami. U mnie sumy opadów nie mają żadnego wyraźnego trendu w żadną ze stron i nawet okres 1991-2018 ma właściwie takie same co 1961-1990. Ponadto opady mają dużą zmienność, od sum bliskich zera (każdy miesiąc odnotował choć raz sumę zerową lub niemal zerową) do sum ok. 3-4x przekraczających średnie. Przy ocenie opadów… Czytaj więcej »

Andrzej59
Użytkownik
Member
Andrzej59

Zgodzę się z tobą co do obliczania odchyleń względem okresów referencyjnych. Tez uważam okres 30 lat za zbyt krótki i zastanawiam się dlaczego ciągle jest przesuwany co 10 lat.
Do swoich obliczeń dla Warszawy obrałem okres referencyjny właśnie 1901-2000 i różnice są spore w stosunku do zmieniających się okresów referencyjnych
Pokaże to na przykładzie miesiąca maja
Ref 19001-2000 +0,01
Ref 1981-2010 -0,55
Ref 1971-2000 -0,08
Ref 1961-1990 +0,18
Ref 1951-1980 +0,66
Jeżeli ciągle będzie przesuwany okres ref i brane coraz cieplejsze okresy to okaże się że miesiące które 30 lat temu miały anomalię dodatnią nagle będą miały ujemną

Młody
Użytkownik
Member
Młody

Zastanawiam się teraz nad tym, żeby do swoich osobistych zapisków pogodowych wprowadzić porównanie do średniej z lat 1965-2019 lub 1965-2014 (od 1965 są pełne dane dla Sulejowa oraz jest to najbliższa mojego miejsca zamieszkania stacja. Już pokrótce co nieco liczyłem i większość miesięcy różni się o 0,1-0,2 pomiędzy tymi dwiema opcjami.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Tu dochodzimy do sedna sprawy. Zmiany w rocznikach 2014-2019 w Polsce zbyt szybko utożsamiane są przez niektórych jako zmiana klimatyczna i to jeszcze zmiana skali dla tychże zmian. A co jeżeli kolejne roczniki pokażą, że np. do 30% nadwyżki ciepła (np. względem refa 1981-2010) w tych rocznikach to trend zmian klimatycznych, a pozostała część to naturalne cykle pogodowe w naszym regionie Świata? Albo nawet zaburzone przez AGW, ale stanowiące tzw. chaos pogodowy? Jak weźmiemy refa np. za cały okres od połowy wieku do ostatniego rocznika (1951-2018/9), to takie „wyboje” jak rok 2019 też będą w nich widoczne. Jednak zmiana sposobu… Czytaj więcej »

oliver57
Gość
oliver57

,, że 30 lat to MINIMALNY okres jaki należy wykorzystywać przy ocenie danych klimatycznych.” Tez tak uważam i nawet to ,że okres referencyjny powinien kończyć rok z ostatnią cyfrą 0.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Mamy w sumie jeszcze drugą opcję liczenia. Tzn. obliczamy trend, ale za odpowiednio długi okres (np. co najmniej 50 lat) i ekstrapolowaną wartość wynikającą z tegoż trendu odejmujemy od tej bieżącej (np. za ostatni miesiąc, czy rok). To przybliża nas do oceny wartości oczekiwanej dla bieżącej normy, przy założeniu dotychczasowych zmian. Porównania różnych miesięcy/roczników na tym tle lepiej będą odzwierciedlały już samą zmienność pogodową z redukcją czynnika związanego ze zmianami klimatycznymi.

Ale to wszystko zależy jednak od celu dokonywanych ocen, bo mogą być one różne.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Ja osobiście wolę porównania wartości bezwzględnych temperatur tavg miesięcznych, rocznych najlepiej do wartości najniższych i najwyższych zanotowanych od 1951 r w tym skrajnych. Jeśli chodzi o anomalie okresów bazowych to taki maj za rok 2018 może się okazać już anomalnie chłodny za okres 1991-2020 i być może ekstremalnie za 2001-2030 podczas gdy za przy starszych okresach bazowych już specjalnym chłodem się nie wykazał (1971-2000, 1961-1990, czy 1951-1980). Wiemy że średnia temperatura rośnie, ale tu też wolę porównania poszczególnych całych roczników do poprzednich w wartościach bezwzględnych niż w wartościach anomalii za kolejne okresy bazowe. Dzięki temu może nie będę się zastanawiał… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Chyba ci chodziło o maj 2019, bo w 2018 to był maj rekordowo ciepły :D A z tym majem 2019 to wiele też zależy od regionu. Na zachodzie Polski był to maj anomalnie chłodny już względem 1981-2010 i po zimniejszy trzeba się było cofnąć aż do 1991, za to na wschodzie i NE kraju był on lekko ciepły za sprawą ładnej drugiej połowy. Nie jest to pierwszy przypadek dużego zróżnicowania termicznego na terenie kraju, podobnie było np z lipcem 2015, który nad morzem był poniżej normy a u mnie +3K powyżej normy, co czyni go ekstremalnie ciepłym. Liczbą dni >30C… Czytaj więcej »

Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

Dobrze , że w większości miast nie napadał śnieg lato juz by mogło się nie ocieplać ale zima by mogła tylko więcej opadów i bedzie ok. Początek stycznia ciepły nie widać mrozów i dobrze oby do wiosny potem anomalie ciepła by mogły tonować bo i tak będzie ciepło.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Dni 22-27.12 uświadomiły mi po raz kolejny jak bardzo musiałoby się jeszcze zimą ocieplić, aby faktycznie nie czuć chłodu/zimna, a przyjemniejsze ciepło – myślę, że o rząd co najmniej kolejnych 5 st., a jeszcze lepiej bliżej 10 st. jak średnio podczas największych zimą ociepleń. Można liczyć na sprzyjającą cyrkulację, ale przecież gdyby ta zawsze sprzyjała, to… normy zimowe byłyby u nas inne. I tu natrafiamy na podstawowy problem: czy można oczekiwać tak permanentnie dużego ciepła bez dalszej, jeszcze gwałtowniejszej eskalacji zmian klimatycznych (?). A jeżeli nawet byśmy uznali, że jest to możliwe, to przecież zmiany klimatyczne nie działają wybiórczo, tzn.… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Apropo preferencji żeby ciepłe zimy były dla mnie przyjemne przekroczenia 10 stopni musiałyby być standardem i najlepiej jakby wskoczyły w termiczną średnią kwietnia/października w Polsce z w miarę słoneczną pogodą lub w drugą stronę z mrozami w ciągu dnia. Kilka ciepłych (choć nie było tak ciepło jak na południu kraju) dni i pogodnych u mnie w grudniu na Mazowszu dobrze odbieram taką alternatywę. Od 22.12 jest znacznie gorzej. Tymczasem początek stycznia zapowiada się z najgorszym przedziałem jaki dla mnie może być 0-5 stopni ani to zima ani przyjemne ciepło zimowe. Nuda w najgorszym wydaniu termicznym. Ponieważ szanse na to że… Czytaj więcej »

Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

Moim zdaniem coś takiego jak norma nie istnieje ja wolę patrzeć na średnią temperature miesięczną i lub rczną globalną czy lokalną Polską. Czy weżmiemy taki czy inny okres referencyjny nigdy prawie nie jest w normie chodzi o anomalie miesięczne przyjąć za norme anomalie -0,5 0,5 To bedzie bardzo ciepło lub zimno poza tym przedziałem najczesciej więc osobiście wolę średnią temperature to mówi więcej niż zmieniane okresy referencyjjne.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ale nie musimy mówić od razu o normie, a po prostu o odniesieniu/referencji (w tym wypadku okresie referencyjnym). W zdecydowanej części przypadków bardziej miarodajne informacje przy np. klasyfikacjach, prognozowaniu, czy podejmowaniu decyzji, mamy dla wartości względnych (różnicowych lub procentowych), a nie bezwzględnych.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Do Katowic dotarła lekka zima, temp utrzymuje się na lekkim minusie cały dzień. Co ciekawe mimo ciśnienia 1040 hPa i tak jest pochmurno i stratusowo. Pokrywa śnieżna raczej szczątkowa, 0-1 cm. Żadna to zima ale ostatnimi laty w grudniu trudno jest liczyć na coś więcej. Ostatni bardziej zimowy epizod w grudniu mieliśmy 5 lat temu, w dniach 27-31 grudnia 2014, kiedy średnie dobowe wynosiły ok. -6, -8 stopni, nocami spadało do -12, -14, i leżało troszkę śniegu. W 2015 był mrozik dwa ostatnie dni (ale śniegu zero), w 2016 przedzimie, w 2017 trochę więcej śniegu na samym początku ale potem… Czytaj więcej »

Lulson
Użytkownik
Active Member
Lulson

U mnie grudzień 2018 przyniósł więcej zimy niż w 2017.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@alewis27
Wyż z wysokim ciśnienieniem 1040 hPa przy pochmurne Stratusowej aurze ja bym osobiście nazwał zgniłym wyżem.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Pisałem już o tym jak to w Gdańsku na tzw. dolnym i górnym tarasie (nad morzem i na wysoczyźnie morenowej) bywa zima zupełnie inny klimat. Dzisiejsza noc i dzień to dobry przykład. W górnych dzielnicach miasta zima:
https://www.trojmiasto.pl/raport/Opady-sniegu-w-Gdansku-rt156372.html
a ja nie widziałem metra kwadratowego ze śniegiem, a temperatura już rano wynosiła +3 C.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

A dziś wróciło do w pełni „wyspo-owczej” pogody w Gdańsku. Typowy zimowy sztorm, czyli niż przechodzący swą ulubioną trasą przez Bałtyk (tym razem nawet nieco na północ od niego ale to jakiś niż olbrzym). Temperatura ponad +7 Ci silny wiatr. Zachmurzenie całkowite.

Patrzyłem na trajektorie wsteczne. Według nich jest to mieszanina powietrza atlantyckiego od Azorów do Islandii. IMGW wpisze sobie jakąś nazwę masy powietrza ale co by nie wpisali to będzie bzdura, właśnie dlatego, że takie mieszaniny nie mieszczą się w tej ciasnej klasyfikacji.

Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

W głębi Polski też już powierze złagodniało brak śniegu nie jest zimno fajna zima nie ma breji po śniegu super opady regularne są potrzebne i będzie ok.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Jednak jednego elementu „wyspo-owczego” brakuje ostatnio. Mianowicie jest sztorm, a nie pada deszcz. Mam wrażenie, że to ostatnio częściej się zdarza.

PS. Mam na myśli nie ciepły sektor niżu (to normalne, ze w nim nie pada), ale nawet same strefy frontowe.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Tak się zastanawiam czy mieliśmy do czynienia ze zgniłym wyżem czy nie? Bo jest wyż nad Polską to widać na mapach synoptycznych i po bardzo wysokim ciśnieniu 1030-1040 hPa miejscami nawet powyżej 1040 hPa do tego zjawisko inwersji domininacja niskich chmur (Stratus i stratocumulus), brak wiatru lub lekki wiaterek. Co prawda na niektórych stacjach metar weatcher online pokazywał opady śniegu, ale nie jest pewne czy w ogóle wystąpiły. Ale śnieg ziarnisty byłby żadnym zaskoczeniem bo on często pada że Stratusa. Ostatnio z tego co pamiętam to taki zgniły niezbyt mroźny wyż to był na przełomie listopada i grudnia 2014 roku… Czytaj więcej »

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Cieplejsza, zachodnia część wyżu była generalnie pogodna, stratus objął natomiast wschodnią połowę wyżu, w tym zdecydowaną większość Polski. Pogodnie zrobiło się u mnie wieczorem, wraz ze zmianą wiatru na południowy.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@chochlik
Ja to wiem. Tak często bywa przy tych wyżach, że zachodnia Polska jest często pogodna ze słońce, a wschodnia Polska tonie w niskich chmurach typu St, Sc – także w miesiącach jesiennych (październiku i listopadzie). Ale sytuacja bardzo przypomina zgniły wyż.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Paradoksalnie, właśnie wraz z nadejściem rozpogodzeń wyż zaczął ukazywać swoje najchłodniejsze oblicze podczas tego ochłodzenia. Pomimo, że mieliśmy statystycznie najcieplejszy okres dnia (zimą godz. 12-14.) w Warszawie temperatura już nie wzrosła (Tmax -0,4°C), a popołudniu/wieczorem spadła do ok. -4°C. Wiar był bez specjalnego znaczenia (przejściowo średnio poniżej 2 m/s). Dopiero niedawno temu temperatura zaczęła ponownie nieco rosnąć, wraz ze wzrostem zachmurzenia (tym razem już piętra średniego) postępującego z NW.

Tak jak niżom dość często trudno przypisać jednoznacznie miano ciepłych/chłodnych, tak i wyżom pogodnych/”zgniłych”.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@Lucas Wawa
No tak, ale rozpogodzenia pojawiły się w pewnych miejscach wschodniej Polski dopiero kiedy zrobiło się już ciemno (to już temperatura leci w dół). A w ciągu dnia było pochmurno (stratusowo) i temperatura trzymała się przez to na dość wyrównanym poziomie.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

3. dekada grudnia przynosi na C Mazowszu sporo dni, które określam mianem zimnej nijakości. Najpierw późnojesienna słota przy dość wysokich anomaliach (powyżej +5K), ale i z czasem ze spadkiem Tmax do poziomu już poniżej +5°C – przy (niemalże) pełnym zachmurzeniu i sporej wilgotności. Z biegiem czasu temperatury coraz bliżej 0°C, ale jeszcze na plusie i nadal pełne zachmurzenie. Natomiast w weekend (28-29.12) pojawił się już lekki mróz (w niedzielę całodobowy), ale przy aurze nadal pochmurnej i zupełnie bez śniegu. W niedzielę popołudniu na krótko zza chmur przebiło się Słońce i od razu zrobiło się przyjemniej. Nie mniej, pomimo wahań temperatury… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Nijakie temperatury to jedna sprawa, druga sprawa to krajobrazy. Bo przy temperaturach powyżej 0 zimą niemiłosiernie długo ciągnie się monotonny, często błotnisty, pochmurny krajobraz z łysymi drzewami i jest najczęściej szaro. Ten krajobraz ciągnie się najczęściej od ok połowy listopada do ok połowy/ końca marca. Na początku listopada często są jeszcze kolorowe liście przynajmniej na części drzew a w połowie marca najczęściej zaczyna zielenić się trawa a pod koniec pojawiają się pierwsze liście na krzewach. Z Zaznaczeniem że zależy od termicznych warunków marca, listopada i października bo przy zimnych: marcu i bardzo zimnym październiku taka monotonia krajobrazowa może się przeciągać… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Oczywiście pisząc o zimnej nijakości miałem na myśli zarówno temperatury, jak i krajobrazy – MÓJ odbiór wczorajszej doby, pomimo całodobowego mrozu, poprawiły nieco popołudniowe przejaśnienia. Trwało to jednak krótko, poza tym mieliśmy mróz bez grama pokrywy śnieżnej. Ot, zimna nijakość… Teraz c.d. aury, która nie będzie miała w sobie znamion ani przyjemniejszego oblicza jesieni/przedwiośnia/wiosny, ani też ciekawszej dla mnie (przynajmniej w tym okresie) zimowej odmiany. Zwrócę uwagę na silniejszy wiatr w najcieplejszym dniu, czyli akurat na Sylwestra, podczas gdy w Nowy Rok o poranku będzie już z powrotem ok. 0°C. Właściwie to taki pogodowy wczesny marzec, ale jeszcze tym gorszy,… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Odosobnieni na pewno nie, ale jeśli chodzi o zimę to jest też dużo osób które woli te 0-5 stopni przy padającym deszczu/opadach mieszanych i wietrze od jakiejkolwiek zimowej aury nawet w lekkim wydaniu i śniegu. Sam też znam takie osoby, no cóż jesteśmy różnie i mamy różne gusta ważne żeby się tolerować i nie narzucać ze swoimi. Prawda jest jednak tak że ci co wolą ten kiepski typ pogody nad zimową pogodę to głównie domatorzy, wychodzący głównie na zakupy lub załatwiający różne osobiste sprawy, ale też tego nie krytykuje jak ktoś woli spędzać czas w domu. Mokra pogoda nigdy nie… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Tylko osoby, które wolą „te 0-5 stopni przy padającym deszczu/opadach mieszanych i wietrze” nie zdają sobie sprawy, że aby nie mieć żadnych zimowych akcentów to anomalie muszą być w przewadze od +3K wzwyż (na E kraju jeszcze wyższe). Przy okazji mają zupełnie inne podejście do zmian klimatycznych, bo patrzą nań w sposób bardzo wybiórczy. Ale oczywiście preferencje mogą być różne i ja to też szanuję. Tymczasem w prognozach na 1. dekadę stycznia widać sporo przypadków z temperaturami „przez 0°C”, w tym możliwością przymarzania wody z deszczu, czy topiącego się śniegu – na przemian z niezbyt dużymi odwilżami. To będzie taki… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Zimna nijakość to określenie które dobrze podsumowywuje prognozę pogody na kolejne parę dni oraz to co dzieje się od 22 grudnia. Coś jak luty 2013, tylko o wiele mniej śniegu. Taka miałka pogoda wokół normy Wrocławskiej z lat 1991-2018. Co można podczas takiej pogody robić? A jest trochę rzeczy. -oglądać seriale na netflixie -grać w gierki na kompie -zamówić sobie klocki lego i składać, porządny zestaw to z 20h zejdzie -czytać książki -jechac na siłkę, kręgle, do kina, do escape roomu itd. Wybór jest dużo większy niż w PRL, gdzie podczas beznadziejnej pogody ludzie umierali z nudów, nie było większości… Czytaj więcej »

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

Przepraszam, ale gdzie krzewy zaczynają kwitnąć na przełomie marca i kwietnia? Chyba na Podlasiu. Na S Polski koniec lutego to już pełne przedwiośnie, a wegetacja krzewów przypada na I polowe marca (śr. tmax wzrasta w marcu w Krakowie z 5st 1 marca do 11st 31 marca).

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Tavg za 2019 r. dla Warszawy wyniesie blisko 11°C (!), czyli będzie 2,5-3,3 st.(!) wyższa niż średnie za 30-lecia począwszy od 1951-1980 (7,7°C), skończywszy na 1981-2010 (8,4°C). Niezwykły skok jak na tak stosunkowo krótki okres. A dodajmy, że będzie to już 3. przypadek w dość krótkim czasie z Tavg powyżej 10°C (2015 r.: 10,3°C, 2018 r.: 10,4°C). W zaistniałych okolicznościach przewidywać kolejne ciepłe roczniki – to nie sztuka. Choć można się mylić co do skali dodatnich anomalii. Przykładowo, 2017 r. był średnio 1,5 st. chłodniejszy (Tavg 9,4°C), a 2013 r. był średnio 2 st. chłodniejszy (Tavg 8,9°C) od obecnego –… Czytaj więcej »

pogodo-pata
Użytkownik
Active Member
pogodo-pata

Ponownie skrajności dają o sobie znać. Tym razem padło na unasłonecznienie. Po pogodnej pierwszej połowie grudnia to w drugiej zrobiło się iście grobowo. Gęste zachmurzenie skutecznie zakrywa niebo od co najmniej 1,5 tygodnia bez chwili słońca.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

no ale przynajmniej ta I połowa była ładna, w ubiegłym roku cały grudzień był taki grobowy. Styczeń zresztą niewiele od niego lepszy, ale przynajmniej było więcej zimy ze śniegiem, przez to ten brak słońca nie był aż tak mocno odczuwalny.

Analogiczna sytuacja ze styczniem i lutym 2013, oba słońca właściwie nie miały (w Katowicach oba mają najniższą wartość w całej serii od 1966), a jak się słyszy narzekanie to przede wszystkim na ten do bólu mdły lekko ciepły luty. Styczeń się wielu osobom podobał, była trwała zima ze śniegiem, a przez to zachmurzenie uniknęliśmy 20-stopniowych mrozów nocami.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Na NW chyba tylko pierwszy dzień świąt BN był w 100% zachmurzony, cały czas są liczne przejaśnienia

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Dzisiaj już pogoda lepsza niż wczoraj, ale brakuje do ideału. Pojawiły się w końcu przejaśnienia co prawda słońce świeci na chmurach piętra średniego (altostratus), które oznaczają wkroczenie frontu ciepłego, ale jest trochę lepiej niż wczoraj kiedy przez cały dzień były niskie chmury i w ogóle zero słońca przy minus 2 stopniach.

Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

Bardzo przyjemna prognoza dla Polski na styczeńcomment image

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Czy ja wiem? Stycznie 2015 i 2018 miały podobnie, może były minimalnie chłodniejsze. A były to miesiące bardzo smętne, słońca mało, zimowej aury jeszcze mniej.

O ile bardzo ciepły luty może już przynosić przewagę ładnej pogody (np 2002, 2014, 2019) tak ze styczniem jeszcze się z takim przypadkiem nie spotkałem. W tym miesiącu ładne i ciepłe dni są naprawdę rzadko.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Średnia anomalia rzędu +2/+3K jak na styczeń to dla mnie… NAJGORSZA z opcji. Pewnie niektórzy myślą, że oznacza to przewagę wahań wokół +5/+10°C – a są wówczas w dużym błędzie, bo dla większej części kraju to wahania wokół 0°C lub na lekkim plusie…
O ile jeszcze rzadko będzie padało, a częściej się rozpogadzało to OK. Gorzej jak będą to ocieplenia rodem z grudnia’2018. Wolę nawet o tym nie myśleć…

Ash
Użytkownik
Member
Ash

a co jest w niej przyjemnego?

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Styczeń to taki miesiąc, że tu jakiekolwiek anomalie trudno tu uznać za przyjemne. Co najwyżej mogą być mniej uprzykrzające życie. Ten miesiąc tak po prostu ma.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Pogoda i prognozy nudne jak moda na sukces odcinek 4000. Krążenie w pobliżu „najnowszej normy” raz jakiś lekki mróz raz lekkie ciepło, 2 i 3 może będzie ładna pogoda (słonecznie cały dzień), poza tym pochmurno i mdło. Prawdziwej zimy nie widać, wiosny w styczniu też nie, choć prognoza miesięczna CFS jest za anomalią ponad +3K.

Czyli standard w Polsce zimą ostatnimi laty. Parę dni pogody „wiosennej”, parę „zimowej” może nawet ostro-zimowej. A pozostałe 60-70 to takie powolne mielenie lekkiego plusa i pochmurnego nieba. Byle do wiosny.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Owszem. Byle do wiosny. Póki co bardzo powoli. Dnia zyskaliśmy dopiero 4 minuty. W przypadku Łodzi przekroczenie 8h nastąpi 7 stycznia, 9h dopiero 30 stycznia, a przekroczenie 10h (dopiero ta granica jest jakoś mocniej zauważalna) 16 lutego, czyli przed nami jeszcze półtora miesiąca ciemnicy. Na szczęście świąteczne iluminacje często ludzie pozostawiają do początku lutego, co nieco poprawia samopoczucie w tym czasie.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Większe znaczenie ma jednak godzina zachodu słońca niż jego wschodu. A tutaj jest lepiej, niż mówisz bo najwcześniejszy zachód słońca mamy za sobą od 15 grudnia, kiedy następował on o 15:40. Obecnie jest to 15:48 a godzinę 16:00 osiągiemy 10 stycznia (dla Katowic). Wyraźną różnicę zaczyna się odczuwać w lutym, tam w połowie słońce zachodzi już o 17:00 i z każdym dniem zaczyna tego dnia szybko przybywać. Ponadto w lutym wzrasta usłonecznienie, w Katowicach średnio 70h na miesiąc (w miesiącach NDJ tylko 40-50) Latem też mamy asymetrię, najpóźniejszy zachód jest w dniach 22.06 – 1.07 (20:58) a najwcześniejszy wschód w… Czytaj więcej »

mjetek
Użytkownik
Member
mjetek

Mam takie pytanko w sprawie globalnego ocieplenia. Moja wiedza jest trochę w tym skromna, więc proszę o rozwianie moich wątpliwości ;) A mianowicie: Według rożnych prognoz globalne ocieplenie ma nam przynieść zimy chłodne i mokre. Jednak gdzieś wyczytałem, że zanik pokrywy lodowej na północy może spowodować, że niże Atlantyckie będą kierować się bardziej w tamtą stronę. No i właśnie tu leży moje pytanie – skoro trasa niżów będzie przesunięta bardziej na północ, to czy my nie będziemy pod ich mniejszym wpływem(czyli mniej opadów będziemy od nich dostawać)? Czyli z czego by wynikał ten wzrost opadów w porze chłodnej? Dziękuję za… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Wydaje się, że główną przyczyną wzrostu opadów w porze chłodnej są: 1) średnio wyższa temperatura, a co za tym idzie prężność pary wodnej i zasobniejsze w wilgoć układy niżowe, 2) ogólnie mniej suchych i mroźnych wyżów – zwłaszcza tych rodowodu arktycznego lub syberyjskiego (nieco więcej może być tych napierających znad Europy W na E). Z tym, że – z drugiej strony – W cyrkulacja strefowa ze składową S (czyli WSW) też przynosi coraz rzadziej regularne opady. A to ona jest dość częsta przy niżach zmierzających znad N Atlantyku w kierunku Mórz: Barentsa i Karskiego (na N obrzeżach Rosji). Wydaje się… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@mjetek

Rzeczywiście widać ostatnio tendencję do kierowania się niżów częściej w stronę Spitsbergenu niż Bałtyku. I ogólnie trasy niżów przesuwają się na północ (jest na to literatura).

Jednak jeśli NAO rzeczywiście będzie zimą bardziej dodatnie niż dawniej (w historycznych danych widać silną korelację NAO z globalną temperaturą) to niżów starczy i dla Arktyki i dla nas. Tzn. wszędzie będzie ich więcej.

Jeśli faktycznie w danych widać wzrost opadów zimowych w ostatnich latach to musi to być właśnie efekt tego, że od 2014 roku mieliśmy corocznie dodatnie NAO zimą (oczywiście nie bez przerwy ale średnio).

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

c.d. Widzę, że źle się wyraziłem. Tendencja jest do częstszego kierowania się niżów w kierunku Arktyki przez Morze Norweskie ale nie oznacza to, ze tą trasą idzie więcej niż przez Bałtyk. Pisałem o tendencji, a nie o średniej liczbie niżów. Tej ostatniej nie znam, ale postanawiam się podciągnąć bo to ciekawy temat. Lista artykułów do przeczytania w kwestii przesuwania się trasy niżów: Zhang, X., A. Sorteberg, J. Zhang, R. Gerdes, and J. C. Comiso (2008), Recent radical shifts of atmospheric circulations and rapid changes in Arctic climate system, Geophys. Res. Lett., 35, L22701, https://doi.org/10.1029/2008GL035607 Yin, J. H. (2005), A consistent… Czytaj więcej »

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Warto zauważyć, że dziś w Polsce notujemy nadzwyczaj niskie (jak na środek zimy) wartości wilgotności względnej. Przykładowo na stacji w Ustce o 12UTC notowano zaledwie 29%. Nawet teraz, a więc wieczorem o 19UTC na wielu stacjach wartość wilgotności wynosi nadal poniżej 40%, np. w Warszawie 36% a w Kozienicach 33%.
https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2019-12-30&godzina=12&rodzaj=pl&wmoid=12424&dni=60&ord=asc

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Niedawno temu wróciłem z miasta. Temperatura wzrosła do +6/+7°C, powietrze jest dość świeże, ale i zarazem niezbyt wilgotne. Zachmurzenie urozmaicone (zza ławic chmur piętra średniego przebijają gwiazdy). Wiatr trochę wieje, ale niezbyt silnie (gorzej będzie pod tym względem jutro). Takie ocieplenia zimą są dla mnie OK.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Sprawdziłem i faktycznie. Nietypowy przypadek osuszania się powietrza (spadku wilgotności względnej powietrza) po zachodzie słońca kiedy już jest ciemno, bo zazwyczaj wilgotność względna wieczorem i w nocy się zwiększa. Ale też oprócz w tych miejscach wskazanych przez Ciebie nasila się wiatr, który jest pewnie jedną z przyczyn spadku wilgotności względnej powietrza o tak późnej porze.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

To prawda. Trochę za szybko pochwaliłem wieczór i w ogóle to ocieplenie, bo wiatr jednak przekracza już próg średniej prędkości 5 m/s. Jutro to ten czynnik może najbardziej psuć przygotowania do imprez sylwestrowych „pod chmurką” – w ciągu nocy 31.12/01.01 na szczęście ma słabnąć, ale i zarazem zacznie się kolejne ochłodzenie (do poz. wokół 0°C).

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Ostatni najzimniejszy sylwester to ten 2015/6, o dziwo wypadł on w najcieplejszym grudniu w historii, na finiszu wtedy rekordowo ciepłego roku! W Katowicach o północy było wtedy -11 stopni przy bezchmurnym niebie i braku pokrywy śnieżnej. 3 dni później się jeszcze mocniej ochłodziło i te -11 było w środku dnia, a w nocy nawet -17. W ogóle cały okres od 19 grudnia 2015 do 10 stycznia 2016 to chyba jakiś zimowy rekord usłonecznienia i liczby dni pogodnych. Słońca i pogodnego nieba tyle co w ładny miesiąc letni. Początkowo w wersji ciepłej, później w mroźnej. Niestety co dobre szybko się kończy… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Tu dobrze widać jaką „zamrażalką” mogą być zimą wyże nawet nad samą Europą C i nieco na S od Polski (prognoza UM na poranek 02.01): http://www.meteo.pl/um/php/pict_show.php?cat=1&time=20&date=2019123018 A tu układ baryczny związany z powyższą termiką: http://www.meteo.pl/um/php/pict_show.php?cat=0&time=20&date=2019123018 Z podobną sytuacją baryczną i termiczną mieliśmy do czynienia na początku grudnia, zwłaszcza w dniach 05-06.12. Kolejny taki przypadek może mieć miejsce około Trzech Króli (wyż być może znajdzie się wówczas nad samą Polską). Do prawdziwego „grzania” zimą cały czas potrzebne są głównie atlantyckie niże (czasami także śródziemnomorskie) – a uściślając ich ciepłe wycinki. Bo w chłodnych, w tym frontach okluzji chłodnej, nierzadko występują opady… Czytaj więcej »

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

To co cechować będzie tegoroczny grudzień to oprócz wysokiej temperatury także relatywnie niska średnia prędkość wiatru, mimo jego mocno atlantyckiego charakteru. Na stacji Łódź – Lublinek średnia miesięczna wynosi w tej chwili 3,2 m/s i choć Sylwester nieco tę wartość podniesie to i tak zapowiada się, że miesiąc zakończy się najniższą grudniową średnią od roku 2002. A w rzeczywistości być może nawet od jeszcze dłuższego czasu, gdyż patrząc po statystykach już na pierwszy rzut oka widać, że na Lublinku coś było nie tak z pomiarem prędkości wiatru w okresie 1996-2003: https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=351190465&par=wind_speed&max_empty=2 Mnóstwo w tym czasie zanotowano miesięcy z wartością klasyfikowaną… Czytaj więcej »

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

U mnie, mocno sypie, mokry śnieg. Lecą duże płatki. Tak na chwilę, przyroda przypomina, że jest zima. Szansa, na bardziej zimową aurę, może pojawi się w okolicach 3 Króli. W nowy rok wejdziemy ze sporą anomalia. Mam nadzieję, że to nie zapowiedź kolejnych rekordów ciepła. Dla Was wszelkiej pomyślności w Nowym Roku.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Nie wydaje mi się, żeby I dekada stycznia była cieplejsza niż w 2018. Wtedy ta anomalia 10-dniowa wynosiła prawie +6K, a w samych trzech króli temp osiągnęła plus 10 stopni. Ciepłe były nawet noce i codziennie padało, maksymalnie atlantycka pogoda. Styczeń był w tamtym roku zimowy jedynie na NE krańcach Polski, im dalej na zachód tym bardziej jesiennie. We Wrocławiu w tym miesiącu nie było ani jednego dnia z całodobowym mrozem, tam takowy się pojawił dopiero 6 lutego.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Przecież wiadomo, że mamy odstępstwa od rozmaitych reguł. Sytuacja w grudniu była dość specyficzna, bo strefówka znad N Atlantyku nad samą Europą (zwłaszcza C/E) była często zaburzona. Podobnie było także w 1. i 2. dekadzie listopada. Dla mnie niedobrze, że przedłuża się ten maraton dużego ciepła, a opady są bardzo nieregularne. W samej Warszawie i okolicy 70-90% sum wyrobionych w 24-72h (i to jeszcze mowa o zimie). Jeżeli do marca nic w tym względzie się nie zmieni i to zarówno w kierunku częściej chłodniejszym, jak i z bardziej regularnymi opadami (także śniegu), to w porę ciepłą 2020 r. wchodzimy z… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Grudzień 2019 już na pewno będzie trzeci najcieplejszy w serii, do wczoraj ma +3,60K a zapas do 1971 jest duży, tamten miał 3,43K. Żeby w jeden dzień zgubić 0,17K anomalii to dzisiaj musiał by być niemały mróz, a będzie cieplej niż w weekend. Liczyliśmy po cichu na pierwszy od 7 lat zimniejszy grudzień, a dostaliśmy niewiele ustępujący temu sprzed 4 lat. Czy rocznik będzie miał 2,0K? Pewnie tak, bo do wczoraj ma 2,01K. Jednak tutaj jest mała rezerwa i jakieś niewielkie korekty na serii poltemp mogą sprowadzić anomalię poniżej tego progu. Co i tak nie zmienia tego, że rekord rocznikowy… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Do tej średniej ruchomej rocznej anomalii rzędu +2,42 K (ref. 1981-2010) jeszcze trochę brakuje – licząc za pełne roczniki, nawet nowego wyraźnego rekordzistę 2019 r. Jednak łączna anomalia po 2013 r. jest już ewenementem i to nawet biorąc korektę za trend zmian z ostatnich dekad. Z tym większym niepokojem patrzę na perspektywę jakiś kolejnych szybkich rekordów ciepła (takich, czy innych), a z coraz bardziej nadwątloną „cierpliwością” na jakieś roczniki przynoszące choć kilkuletni „oddech” w tym względzie i to najlepiej wyraźniejszy niż w 2017 r. (przynajmniej przejściowo). Widzę tu entuzjastów wydłużania się „tasiemców” z miesięcznymi anomaliami wokół +3K i wyższych –… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

To już grudzień 2018 z anomalią ok. +2K (czyli też ciepły) „miał więcej z zimy” niż grudzień 2019. Chociaż i tak prawdziwej zimy w grudniu nie było już od 2012r., a tak na dobrą sprawę to nawet od 2010r.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@Michal

„Chociaż i tak prawdziwej zimy w grudniu nie było już od 2012r., a tak na dobrą sprawę to nawet od 2010r.”
No już bez przesady. Nikomu do szczęścia nie są potrzebne dwucyfrowe mrozy w ciągu dnia i zaspy śnieżne. Grudzień 2010 roku był chłodniejszy od normalnie termicznego stycznia. Nie można powiedzieć, że całkiem zimy nie było w grudniu od 2013 roku. Trochę prawdziwej zimy było np. w grudniu 2014 w okresie 26-31 dnia tego miesiąca, ale też w niektóre dni grudnia 2016 i 2018 roku.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

W obecnym miesiącu tylko okres od 15 do 21 grudnia był dość ciepły, reszta była, powiedziałbym, dość przeciętna. Ale jak widać to wystarczyło do anomalnego grudnia.
Rekordowo ciepły grudzień z 2015 roku był niemal przez cały miesiąc ciepły, z wyjątkiem następujących dni: 14.12, 29-31.12.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Mam pytanie. Otóż obserwuję od jakiegoś czasu klimat Czech, w tym Karkonoszy czeskich i wczoraj zaobserwowałem dużą różnicę temp. podawanej przez oficjalną polskią i czeskią stację na Śnieżce. Podczas gdy na pogodynce było że na Śnieżce jest ok. 4 stopnie, to po czeskiej stronie nie przekroczyła 0 stopni. Oczywiście na większym obszarze to jest tak zawsze przy tej cyrkulacji, że Czechy trzymają zimę, a u nas na terenach podgorskich jest kilkanaście stopni ciepła (tak będzie też np. wieczorem 02.01) ale na samej Śnieżce 🤔 Czy jest możliwe aby na tak małej przestrzeni była już, aż taka różnica? Tutaj link z… Czytaj więcej »

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Ciekawe CFS nadal pokazuje styczeń 2020 dość mocno powyżej normy a GFS widzi słabe ciepło w I połowie (temperatura nie przekroczy prawdopodobnie 10 stopni na plusie) a w okolicach Święta Trzech Króli ten model uparcie trzyma się lekko średniej zimy – tak jest od kilkunastu odsłon. ECMWF jest trochę cieplejszy jak patrzyłem wczoraj nie wiem jak dzisiaj bo nie patrzyłem.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Za punkt wyjścia przy prognozach teraz można przyjąć sobie średnie anomalie rzędu +3K względem refa 1981-2010 – w ogólności w widełkach +2/+4K. Bo skoro takie dominują w IV kwartale roku, to może to być tak traktowane (why not?). W 2018 r. tak było głównie w II i III kwartale – co dało spektakularnie ciepłą porę ciepłą… Normalka…??? Pytanie tylko, czy modele będą potrafiły przewidywać jakieś normalno-chłodniejsze „niespodzianki” i to z 0,5+ miesięcznym wyprzedzeniem? Śmiem twierdzić, że CFS nie poradzi sobie z tym nawet w przypadku pojawienia się symptomów SSW, a co najwyżej będzie mylnie prolongował chłody, gdy te już będą… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Ponieważ 2019 zbliża się już ku końcowi warto odnotować najbardziej niezwykłe wydarzenia pogodowe a te wiążą się przede wszystkim z temperaturami. Oprócz kolejnego rekordu rocznego którego skalę już wkrótce poznamy, w pierwszej kolejności należy wspomnieć o rekordzie ciepła czerwca tavg i rekordzie tmax w tym miesiącu. Czerwiec zarazem był najcieplejszym bezwzględnie miesiącem roku. To są najistotniejsze w kontekście niezwykłości wydarzenia jeśli chodzi o temperatury. Oprócz tego można wspomnieć że listopad i grudzień znalazły się w czołówce trzech najcieplejszych, ale nie były rekordowe ( grudzień co prawda jeszcze trwa, ale chyba już progu można pisać w czasie przeszłym;). Jedynym miesiące nieco… Czytaj więcej »

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

Moi drodzy pasjonaci meteorologii! Znowu jesteśmy w tym wyjątkowym miejscu. To magiczna, niepowtarzalna Noc Sylwestrowa. Znowu coś się kończy i zaczyna, a kolejny rok naszego życia przechodzi do historii. I przyznaję, że od kiedy interesuję się tym co Wy, ta noc stała się jeszcze bardziej niezwykła. Zamykamy grubą księgę rekordowo ciepłego roku. Czytanie jej kart nie zawsze było łatwe i przyjemne, tak ze względów osobistych (dlatego trochę rzadziej Was tu odwiedzałem), jak i pogodowych. Na długo zapamiętam te wszystkie ekstrema czerwca (to do końca życia, niestety w złych barwach), nieraz naprawdę ciężkie chłody w maju, kolejny gorący sierpień, zawiedzione nadzieje… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Nie życzę nikomu, aby 2019r. był najcieplejszym rokiem w jego życiu, bo to by niestety oznaczało jego krótkie życie.. Niestety taka prawda, nie ma się co łudzić nawet przez moment, że AGW spowolni a rekord przetrwa dłużej niż dekadę… Porzućmy już wszelką nadzieję. Możemy oczywiście matematycznie wszystko policzyć, np. prognozowany trend zmian temperatury, o ile wzrośnie poziom CO2, czy będzie to wzrost liniowy, logarytmiczny, wykładniczy, taki siaki czy owaki, wymuszenia radiacyjne, prawdopodobieństwa pewnych zdarzeń itd., ale nie wszystko jest sens liczyć. A na pewno nie ma sensu tego robić w oderwaniu od otaczającej nas rzeczywistości (tej za oknem). Dlatego ja… Czytaj więcej »

DarekB
Użytkownik
Member
DarekB

Wpis katastroficzny niczym Melancholia Larsa von Triera. Trzeba jednak działać i wierzyć że to jeszcze nie koniec.
https://www.youtube.com/watch?v=ueAYUp4rHZI

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Dziurę ozonową udało się nam powstrzymać dzięki protokołowi montrealskiemu. Więc może jest jakaś nadzieja, że klimat także uratujemy.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Czy klimat uratujemy? Kiedyś pewnie przestaniemy emitować gazy cieplarniane. Ale chyba nieprędko. Możliwe, że kilka metrów wzrostu poziomu morza to tylko kwestia poczekania na efekty tego co już jest w atmosferze.

Szczęśliwego Nowego Roku!

oliver57
Gość
oliver57

Chciałem wstawić podobny komentarz , no może trochę łagodniejszy w tonie .Przede wszystkim ocena obecnych i przyszłych zim , uważam jest zbyt ,jak dla mnie pesymistyczna i akurat zimy mogą ocieplać się najwolniej w przeciwieństwie do przyspieszjącego ocieplenia pozostałych pór roku. Z tego faktu będę bardzo zadowolony .Żeby za bardzo nie wybiegać w przyszłość to na 80procent w następnej dekadzie teren Polski ociepli się co najmniej o 0,3 a raczej o 0,5 do 0,7 K. Mam na mysi lata 2021-2030. Susze rolnicze będziemy mieć, na niektórych obszarach Polski poza górami co roku, a powódź o rozmiarach co najmniej tej z… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Michal „Lucas liczył, że następny rok będzie już chłodniejszy. A ja byłem przekonany, że tak nie będzie i że ta anomalia jest słaba i łatwa do pobicia, bo potencjał na rekord leży znacznie wyżej.” ->>> Po pierwsze, co innego uważać, że coś jest niemożliwe, a co innego mieć nadzieję, że do czegoś nie dojdzie. Czy naprawdę muszę dzisiaj zakładać, że z roku na rok będzie już tylko cieplej, skoro tak być nie musi? Po drugie, ja jednak odróżniam zmiany klimatyczne od samego w sobie chaosu pogodowego. Skoro w latach np. 80’tych XX wieku w danych dekadach potrafiliśmy mieć różnice Tavg… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

„Czy naprawdę muszę dzisiaj zakładać, że z roku na rok będzie już tylko cieplej, skoro tak być nie musi?” Oczywiście, że rekordy temperatury nie będą padać co roku, nawet te globalne, bo mówimy tu tylko o temperaturze powietrza na 2m i to tylko nad lądami, które stanowią raptem 30% powierzchni Ziemi. Czy jeśli rekord nawet kilka lat z rzędu nie padnie, to czy będzie to oznaczać, że AGW spowolniło? Absolutnie nie, bo skumulowana energia cieplna globalnie będzie rosła nieprzerwanie z roku na rok dopóki nie przestaniemy „dokładać do pieca”. Tymczasowe pauzy we wzroście/korekty na naszych termometrach mogą tylko oznaczać, że… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Michal

Z tej Twojej wcześniejszej aluzji do mnie wynikało jakbyś się mi dziwił, że mam nadzieję na jakieś roczniki dające okresowe „pauzy”, spowolnienia (jak to zwał tak zwał…), bo Twoim zdaniem wielce prawdopodobne, że już będzie z roku na rok tylko cieplej i cieplej.
Tak można było wywnioskować z tamtej wypowiedzi i dlatego się do tego odniosłem.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Obstawiam (a raczej liczę na to) że przyszły 2020 rok będzie bardziej normalny od dwóch poprzednich roczników. Anomalia będzie podobna do tej z lat 2017 i np. 2011, a miesiącami poniżej normy będą: luty, marzec, wrzesień, październik oraz grudzień.
Ale tak, wiem… są na to małe szanse… ale nie nierealne.

oliver57
Gość
oliver57

Jak będzie trochę mrozu zimą i chłodniejsze lato to znając twoje upodobania pogodowe będziesz sporo narzekał. Obecny rok 2020 w moim typowaniu będzie miał średnią temperaturę roczną w Katowicach miedzy 9 a 10 st.C ,czyli będzie srednio bardzo ciepło.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Latem najbardziej lubię temperatury z przedziału 25-30 stopni przy niskiej wilgotności (duży upał też jest dla mnie zbyt męczący) a zimą ważne jest dla mnie wysokie usłonecznienie, niezależnie od tego czy jest mróz czy dodatnia temperatura.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Na początek nowego roku trochę statystyk (skupiłem się tylko na swoim mieście bo sprawdzanie danych z całego kraju byłoby bardzo czasochłonne);). Więc tak zdecydowanie najzimniejszy dzień noworoczny w Warszawie wystąpił 1 stycznia 1979- temperatura maksymalna wzrosła wtedy do ledwie -17.5 stopni, noc/ranek też należał do tych najzimniejszych bo było -20.5 stopni. Podobnie zimne noce notowano 1 stycznia 1963, 1 stycznia 1970 i 1 stycznia 1997, ale w dzień było cieplej niż w 1979 choć też kilkanaście stopni mrozu. Najcieplejszy dzień noworoczny tutaj wystąpił w 2018 kiedy odnotowano +9.6 stopni. Najczęściej 1 stycznia dominuje/dominowało jednak takie lekko plusowe „dziadostwo” że tak… Czytaj więcej »

oliver57
Gość
oliver57

Czyli ma być cieplejszy maj niż w minionym 2019r ,rekordowe czerwiec i lato, bardzo ciepła jesień i grudzień oraz nowy rekord średniej rocznej temperatury. Akurat po @anonim nie spodziewałem się takich krótkowzrocznych oczekiwań. Dużo zdrowia w nowym roku życzę.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Zimniejszą zimę czyli również grudzień miałem na myśli. Gdyby w 2019 nie było bardzo ciepłych miesięcy zimowych jak luty i grudzień to być może rekord by nie padł. Nie mogę „zarzucić” wiele wiośnie bo zarówno marzec jak kwiecień były dla mnie w porządku, maj zaś to 1/3 wiosny poza tym końcówka maja też była niezła. Lato już kiedyś o tym pisałem że lubię ciepłe – gorąco mi nie przeszkadza, upały też nie ale te już w umiarze. Wcale nie musi być taki czerwiec jak w 2019- wystarczy że będzie chłodniej ale nie zimno, ale za to więcej słonecznych dni i… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Dla mnie by wystarczyło, żeby anomalię czerwca podzielić na pół i tą drugą połówkę przerzucić na maj. Bo w 2019 roku u mnie maj miał 12,1 st (bardzo zimny, na dodatek wyjątkowo brzydki) a czerwiec 22,0 (najcieplejszy z ogromnym zapasem). Różnica 10 stopni jest dla mnie akceptowalna pomiędzy lutym i marcem, a nie majem i czerwcem. Podzielić też by wypadało opady, bo przez 35 dni przed 1.06 nawaliło chyba ze 180 mm deszczu, a potem przez półtora miesiąca prawie nic, pierwszy większy deszcz padał dopiero 13 lipca. Taki pogodowy „socjalizm” by był dużo przyjemniejszy, bo oba miesiące były by fajne.… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ja przede wszystkim oczekuję mniej wahań termicznych w porze ciepłej (zwłaszcza między końcówką kwietnia a początkiem września) – to już chyba bardziej wolę je w porze chłodnej, bo mamy wówczas mniej takiej zimnej nijakości jak np. dzisiaj. Generalnie chciałbym, aby rok 2020 „rzucił światło”, że nadal Naturę stać na jakieś spowolnienia tempa ocieplenia klimatycznego jak przybrało mocno na sile w ostatnich 6-7 rocznikach (z lekkim znormalnieniem w okresie X’2016-IX’2017) – w tym wypadku mam na myśli Polskę, choć de facto dotyczy to także skali globalnej. Liczę też na mniej scenariuszy przynoszących takie skrajności opadowo-wodne jak zwłaszcza w minionym roku, a… Czytaj więcej »

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Witam wszystkich w 2020 roku. Jak na razie u mnie na S Mazowsza 2020 roku rozpoczął się nieźle czyli jest zachmurzenie umiarkowane rozpogodzenia i słońce, a temperatura wynosi ok. 4°C – także nie ma na co narzekać. Z tego co widzę na Sat24. Pl w innych regionach Polski też są przejaśnienia i rozpogodzenia. Spoglądałem jak było rok – 1 stycznia 2019 roku też były temperatury na plusie, ale było pochmurno i padało.

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Skoro, nawet w Moskwie, nie ma zimy a wladza zwozi do miasta śnieg, by było biało, to jakie my mamy szansę, na zimową pogodę?. Ciepło nagromadzenie w Atlantyku, nie daje szans na zimową, zimę. Gdzieś, na dobre odeszły, silne, zimowe wyze rosyjskie.Silny mróz, jest daleko za Uralem. Obawiam się, że równo, za rok będziemy podsumowywac, kolejny gorący, suchy rok.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Zaiste, na ulice Moskwy wywalono „fałszywy śnieg”, jak to nazywają nawet niektóre rosyjskie media:
https://www.themoscowtimes.com/2019/12/30/moscow-fake-snow-new-year-a68774

Bo rzecz w tym, ze ten „śnieg” nie pochodzi z jakichś okolicznych wzgórz, bo takich nie ma w odległości tysiąca kilometrów od Moskwy ale z… sztucznych lodowisk. A swoją drogą w Moskwie grudzień był najcieplejszy od 1886 roku a w ogrodzie Uniwersytetu Moskiewskiego zakwitły kwiaty.

Jak widać z tego 1886 roku, jeśli odpowiednio długo się poczeka to zobaczy się praktycznie każdą anomalię możliwą fizycznie. Problem w tym, ze obecnie nie trzeba długo czekać.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Cytowane źródło pokazało w powiązanych inny artykuł, o lecie 2019 w Moskwie które w tym roku rzekomo okazało się najzimniejsze w historii. Zwłaszcza sierpień, który wg nich miał tylko 12*C średniej i byl o 6 K chłodniejszy od normy. Sprawdziłem na ogimecie, no rzeczywiście lato w tym roku mieli tam nędzne (zimno i pochmurno, zaledwie pojedyncze dni z temp powyżej 25 stopni – wygląda podobnie co najgorsze lata w Polsce np. 1980 rok) ale sierpień mi wychodzi z temp 16,3; lipiec podobnie. Do 12C średniej brakuje sporo, aż tyle to chyba ta MWC tam nie generuje. Polska trochę tego zimna… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@alewis

Ale mimo to Rosja miała w 2019 roku najcieplejszy rok w historii pomiarów.

https://phys.org/news/2019-12-hottest-year-russia.html

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Ciekawe czy zima 19/20 będzie rekordowo ciepła, na razie jest na dobrej drodze

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

I tak ten rekord z 1990r. przetrwał nadzwyczaj długo jak na obecne zmiany klimatu. To cud, że do tej pory nie został pobity, więc jeśli zostanie wreszcie pobity, to wcale mnie to nie zdziwi.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Jeszcze większy cud to jest wciąż aktualny rekord wiosny z 1920 r. 2018 mógłby pobić ten rekord podobnie spektakularnie jak czerwiec br. gdyby nie to, że zima się trochę spóźniła…

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

A na C Mazowszu nadal/ponownie pochmurna zimna nijakość… Wolę tym razem już nic więcej nie pisać, aby nie zaczynać Nowego Roku od ciągłego narzekania na pogodę, coraz częściej także w aspekcie zmian klimatycznych – zobaczymy ile wytrzymam…???:-)))

AntyB
Użytkownik
Active Member
AntyB

Masz rację @Lucas_wawa. Trzeba zauważać pozytywy sytuacji. Jutro przekopię ogród warzywny. Przynajmniej w marcu nie będę musiał tego robić. Właściwie to jest kolejny bonus obecnych zim – Ziemia zupełnie nie przemarza, nie niszczy cebul kwiatowych, płytkich korzeni roślin, dróg, instalacji, fundamentów … Same plusy :-)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Już się nie mogę doczekać owoców u mnie w styczniu. Okrągły rok świeżutkie i własne, a ludziska zamiast się na to cieszyć, to na jakieś tam wyimaginowane AGW stękają…

Swoją drogą w dniach 02-07.01 zanosi się na przewagę wahań temperatury -5/+6°C. Wiosna „pełną gębą”:-)

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Są pewne oznaki, że @Lucas wawa może się doczekać swego ulubionego wyżu skandynawskiego koło połowy stycznia.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Znając życie rozwinie się w końcówce marca, w kwietniu lub na początku maja – tak dla urozmaicenia między zimą ze średnią anomalią +3/+4K, a gorąco-upalnymi „tasiemcami” w sezonie letnim…

oliver57
Gość
oliver57

Tez czekam na dwa tygodnie mroźnej pogody za sprawą wyżu skandynawskiego w terminie maksymalnie w dniach 15-30.03. Piękna słoneczna lekko mroźna pogoda plus 100cm i więcej śniegu na trasie narciarskiej to jest to co zimą lubię najbardziej. Marzec z anomalią -2 do -3K chętnie przywitam ,ale od kwietnia chcę ciepła i regularnych opadów bez przymrozków z anomaliami plus 2-3K do ref .1981-2010, lato niezbyt gorące ze średnimi z ref. 1981-2010 , jesień ciepła do początku listopada z anomaliami +1do +2K , przeciętny listopad oraz grudzień mroźny i śnieżny ,anomalia -2K (ref.1981-2010).Taki noworoczny koncert życzeń . Ciekawy czy któreś się spełni?

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Myślałem, ze zapytasz jakie to oznaki. Miałem na myśli ten wykres z blogu Simona Lee (tego od SSW):
comment image

To jego własny indeks będący różnicą ciśnień powierzchniowych między Skandynawią, a północno-wschodnią Grenlandią, w sumie miara blokad skandynawskich. Dwie realizacje wskazują na blokadę już w połowie stycznia. To jeszcze mała szansa ale to i tak chyba dopiero pierwszy raz tej zimy.

PS. Odświeżyłem wykres po napisaniu komentarza i teraz to już chyba pięć realizacji, chociaż niekoniecznie w tych samych datach.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Arctic Haze Coś przypuszczam, że w tym zmieniającym się klimacie o dobre prognostyki zimą do sytuacji innych niż wyraźna cyrkulacja WSW (ew. lekko zaburzona w kierunku WNW jak obecnie) będzie coraz trudniej. Nie bez powodu używam tu terminu „niespodzianki” – bo tak te, czy inne blokady/zaburzenia z wyżami po N stronie prądu strumieniowego należy traktować. Póki co niże między Islandią a Skandynawią mają się świetnie, a pseudo-wieszczowie jak z TP (podpierający się CFS) mogą tryumfować. Czy jednak przewidywanie czegoś co ma miejsce ostatnio w realu w 80+% (z lekkimi modyfikacjami) to aż taki sukces…??? Nie wierzę w to, że jakiś… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa Wiem jaka jest wartość prognoz robionych na 2 tygodnie. Ale akurat Ty nie powinieneś rzucać pierwszy kamieniem. W dodatku prognoza cyrkulacji w skali prawie planetarnej (taka jak ten dipol Grenlandia-Skandynawia) ma fundamentalnie większy skill niż prognoza dla jednego miejsca. A poza tym pisałem, ze są „pewne oznaki”, czyli możliwość, a nie że tak będzie bo to byłoby nieuzasadnione wyglądem całej wiązki nawet gdyby ta prognoza miała skill 2-tygodniowy (a na pewno nie ma). Jednak zgodnie z „zasadą Lucasa wawa”, mówiącą, że nawet w sferze fusów warto obserwować zmiany tendencji, ta możliwość stała się w ciągu ostatniej doby nieco… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@A.H. Nie wiem, czy zauważyłeś, że jeżeli wspominam coś o fusach w terminie 7+ dni, to głównie, aby… podkreślić, że to nic pewnego. Chyba, że niż islandzki pogania kolejny – to prawdopodobieństwo takich scenariuszy jest większe, ale to też nie jest pewne (nawet co do trendu). Przede wszystkim jednak staram się unikać dokonywanych „na poważnie” (a nie żartobliwie…) ocen zapowiedzi w terminie 7+ dni. Z drugiej strony jestem otwarty na przesłanki, które mogą świadczyć o zwiększonym prawdopodobieństwie jakich takich, czy innych opcji – a które to nie wynikają wprost z „wypluwanych” na bieżąco odsłon takich, czy innych modeli, a tym… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Trochę narzekałem, więc teraz napiszę co najbardziej mnie cieszy w pogodzie w ostatnich tygodniach – w moim przypadku na C Mazowszu. Otóż jest to brak opadów mokrego śniegu, którego napada więcej niż symboliczne ilości, a niewiele później nadchodzi stopniowa odwilż i (co gorsze) okresowe wahania temperatury „przez 0°C”. Dobrze, że padało ostatnio głównie przy wyraźnie dodatniej temperaturze i w ponad 90% opady miały postać deszczu (ew. także śniegu, ale nie dającego tu żadnej pokrywy śnieżnej). Poza tym, przed złapaniem mrozu chodniki i drogi zdołały się osuszyć. Tak było zarówno na początku grudnia, jak i ostatnio przed ochłodzeniem 28-29.12. Ciekawe jak… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Jaki waszym zdaniem obecny rekord może zostać w niedalekiej przyszłości wbity w ziemię? Według mnie najbardziej prawdopodobny jest rekord września, 2,57K odchylenia od normy to nie jest zbyt wygórowana wartość, czy wrzesień nie miałby, podobnie jak czerwiec, potencjału na +5-+6K?

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

31 grudnia okazał się kolejnym dniem z zimną nijakością a jego anomalia wyniosła prawie +6K czyli niemało nawet jak na zimę. Tegoroczny grudzień kończy z wynikiem prawie 3,70 i jest powyżej nawet najwyższej prognozowanej wartości jeszcze parę dni temu. A rok ponad 2,0K. Nietypowy rok, w którym największy chłód przypadł na maj i październik, a same miesiące zimowe nie zdołały nawet na jeden dzień zejść poniżej – 5K.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ale to ostatnie spostrzeżenie dość dobrze pokazuje, że głównym „autorem” tak dużego ciepła w skali roku jest Atlantyk z jego często ciepłymi wycinkami po stronie E, a więc nierzadko także nad Polską. Natomiast wyże od strony Islandii w największym stopniu rozwijały się w I połowie maja, I połowie lipca i na początku/końcu października. NAO zdecydowanie częściej ujemne było w okresie bez statystycznego znaczenia, a dodatnie wówczas kiedy przedkłada się na wyraźną przewagę dodatnich anomalii termicznych (i to nawet bez wpływu AGW). Gdyby tak spora dodatnia anomalia za 2019 r. była głównie kwestią samego trendu ocieplenia ocenianego za 30+ lat, to… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Mamy jeszcze 1996 ale takie zimno jak w tamtym roku jest już raczej nierealne, zwłaszcza w ciepłym półroczu. Ten rok zaczął się jedną z najdłuższych zim w XX wieku, przyniósł dość chłodne lato (obecnie chyba nieosiągalne), wyjątkowo zimny wrzesień oraz grudzień podobny do tego z 2010 (choć to uczyniła głównie skrajnie zimna trzecia dekada bo dwie pierwsze dominowała odwilż) Z samego trendu rok 0,7K cieplejszy od 1996 nadal będzie zimny, nawet zmniejszy niż 2010. Ale czy jest on realny? Nie wydaje mi się byśmy mieli już doświadczać tak zimnych miesięcy w porze ciepłej. Nawet te wybitnie wstrętne nie mają okazałej… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Za sprawą strefówki ze składową N, obecnie ochłodzenie ponownie postępuje dość nietypowo z SW na NE Polski (podobnie było ok. 05.12) – wszystko dlatego, że wyż zasilony chłodniejszym powietrzem (ale nie bardzo mroźnym) przemieszczać się będzie nieco na S od Polski.
Kolejny wyż, również zmierzający z W na E prognozowany jest na dni 05-07.01. Ponieważ rozbuduje się nieco bardziej na N (względem obecnego), to będzie nieco chłodniej – w praktyce z temperaturą około normy na Trzech Króli.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Pięknie się rozpoczął styczeń 2020 roku czyli kolejny dość ciepły (jak na ten miesiąc),pogodny i suchy dzień. U mnie na S Mazowsza było 6 stopni. Oczywiście przy takiej pogodnej aurze wieczorem niemal na 100% pojawi się mróz (i tak jest obecnie w wielu miejscach w Polsce). Nie oczekuję 100% bezchmurnego nieba, ważne, że słońce przebija się przez chmury (zachmurzenie zmienne) i są rozpogodzenia, ale zawsze słońce sobie poświeci do np. 3-5 godzin.