-24.5°C w Gołdapi

-24.5°C w Gołdapi

Minimalna temperatura tej nocy spadła miejscami poniżej -20°C. Najzimniej było w Gołdapi, gdzie temperatura spadła aż do -24.5°C, a przy gruncie notowano -29.7°C. Poza północno-wschodnią częścią kraju temperatura nie spadała generalnie aż tak bardzo, mimo to na obszarze niemal całego kraju było poniżej -10°C.

Poniżej mapa najniższej temperatury godzinowej (w tej rozdzielczości czasowej w Gołdapi było -23.9°C). Źródło: meteoprognoza.pl.

74 Replies to “-24.5°C w Gołdapi”

  1. Widać bardzo dużą różnicę miedzy Gołdapią a pobliskimi miejscowościami. Podejrzewam że spowodowane to było rozpogodzeniami. Możliwe że będzie to najniższa temperatura tej zimy choć spadki poniżej -20 mogą występować do 1 marca.

  2. A Gołdap gdzie zanotowano -24,5°C to małe miasto leżące niedaleko granicy z Obwodem Kalinigrandzkim. Ciekawe czy będzie zimniej niż dokładnie 7 lat temu kiedy w Toruniu odnotowano minus 25,1°C. Ciekawi mnie czy wtedy gdzieś na posterunkach meteorologicznych nie było chłodniej niż te minus 25,1°C?

  3. CZy jest możliwe na dzień dzisiejszy lepsze prognozowanie kiedy nastąpi odwilż? Pracuję w terenie i nie wiem na kiedy się szykować. Proszę o pomoc.

    1. odwilż po 3 marca wydaje się być już 100% pewna – nie wiadomo oczywiście jeszcze jak silna i jak trwała. Na te dwa pytania nie ma sposobu odpowiedziec wczesniej niż przynajmniej we wtorek czy środę. A zima teoretycznie też może w każdej chwili wrócić nawet do koło 20 marca.

  4. Ale Gołdap w Biuletynie IMiGW nie będzie się liczył, bo nie jest oficjalną stacją IMiGW. Teraz rozpoczęły się zapasy Suwałk i Białegostoku. W większości ostatnich zim wygrywał Biały. Nawet -30 w 2012 roku. Ale rok temu Suwałki ze swoimi -27 rozłożyły Białystok na łopatki. Jak będzie w tym roku, zobaczymy. Czy się mylę? Mam informację, że w ostatnim ćwierćwieczu najniższą temp. w Polsce zanotowano jednak w Toruniu. To -32 w styczniu 2006. Nikt się nie spodziewał. A wszyscy obstawiali wtedy Suwałki. A jaką temp. zanotowano wtedy w Bydgoszczy?

    1. Tej samej nocy w Skierniewicach zanotowano -33. w Bydgoszczy było -26.9. Dużo zależy od umiejscowienia stacji i lokalnego mikroklimatu.

  5. No to mamy już spadki poniżej -20 w nocy i 2-cyfrowy mróz w ciągu dnia. Przypomnę że w swoim apogeum w pod koniec lutego 2011 roku notowano bardzo podobne mrozy. Wtedy też były spadki poniżej -20 blisko -25 oraz w dzień na Podlasiu -10 do -13 stopni. Dziś najniższe maksymalne temperatury odnotowano tam gdzie niebo było zachmurzone co oznacza że pod koniec lutego słońce zaczyna już robić swoje. Wracając do porównań z rokiem 2011 wtedy fala największych mrozów przyszła na początku III dekady w tym roku jest końcówka III dekady lutego i widać że już na pewno zahaczy o początek marca. Ciepło nadchodzące w dalszej części I dekady marca nie jest przesądzone, a nawet jeśli to możliwe są jeszcze zmagania co pokazują prognozy

  6. GFS z 12 podtrzymuje prognozy odwilży po przyszłym weekendzie w dniach 5-7 marca nawet 12 stopni na S Polski , później to już dalekie fusy…

    1. Dopóki będzie adwekcja z NE realizacje dość są wyraźnie skupione i oczywiście bardzo mroźne. Ale od początku ocieplenia już zdecydowanie rozproszone – choć od wczoraj prawdopodobieństwo odwilży od ok. 04-05.03 faktycznie wzrosło (na dzisiaj do ok. 60-70%). Pytanie, czy przy w zaistniałych okolicznościach z ujemnymi NAO/AO (choć później już bliżej stanu neutralnego) byłoby to ocieplenie już bez późniejszych zimowych epizodów?

      1. NAO praktycznie wg obecnych prognoz ma przejsc na wartości praktycznie neutralne , czyzby szykowala sie odbudowa strefowki a co z SSW ? Najbardziej oczekuje ocieplenia w wersji slonecznej niekoniecznie deszczowej choc to i tak lepsze niz te arktyczne mrozy ktore musimy przetrwac

      2. Pytanie czy brak śniegu w Europie nie daje tego co dodatnie NAO – może nie aż tak przewidywalne ale brak śniegu o tej porze roku chyba pozwala już na sporą adwejcje ciepła z południa kontynentu . Zwróce przy okazji uwagę na sporą anomalie w północnej Afryce – korzystny układ baryczny miałby chyba( na tyle ile to rozumiem) skąd zaciągnąć ciepło do Europy

      3. W ocenach na najbliższe najmroźniejsze dni mamy na razie rozrzut (z grubsza, w większej części Polski):
        – Tmin: -25/-15°C, Tmax: -15/-5°C.
        Natomiast rozrzut na dni od ok. 04.03 (z grubsza, w większej części Polski):
        – Tmin: -15/+5°C, Tmax: -5/+15°C.
        Czyli w terminie 7+ dni – oprócz tego, że w ogóle się ociepli – to poza tym, znacznie więcej nie wiemy, niż wiemy…

        Wcześniej rozstrzygać się będzie kwestia docelowej skali ochłodzenia – zważywszy, że możemy zbliżyć się do dobowych rekordów zimna (przynajmniej od połowy XX wieku).
        A w TVN na jutrzejszy poranek prognozowali Tmin dla Suwałk -21°C, a dla Warszawy -17°C.

        1. @Lucas wawa
          Może się okazać, że w Warszawie będzie… cieplej. Zachmurzyło się i prószy drobny śnieg. UM prognozuje taką pogodę przez większość nocy. Jeśli by się to sprawdziło, to temperatura nie spadnie dużo poniżej -10°C.

          1. @Lucas wawa
            Minimalnie -11.7°C. I nie wygląda na to, aby w ciągu dnia miało się mocno ocieplić (tym razem zachmurzenie będzie spowalniać wzrost temperatury).

  7. Niedawno temu w TV usłyszałem, że najzimniej ma być we wtorek – na Podlasiu nawet -22°C. Widać, że nie analizują na bieżąco prognoz, bo już było chłodniej. Poza tym, najmroźniej będzie chyba jednak w środę i czwartek.
    No i największa gafa, bo pomieszali Arktykę z… Antarktydą (!).

  8. Wow, nawet nie wiedziałem że były takie mrozy… w WAW -15? to spore wartości, wczoraj jak kładłem się spać to było -12; Białystok też nieźle -17, rekord tej zimy. Teraz w BIA sypie duży śnieg, więc może się w końcu porządnie zabieli…

  9. Żeby nie było zbyt pesymistycznie, wspomnę o tym, że zarówno ECMWF jak GFS widzą wiosnę już w bliskiej strefie fusów, za tydzień z hakiem.

    Oto 6 marca (za 9 dni) w prognozie GFS z 12h:

    1. Na dni ok. 05-06.03 mamy na razie realizacje zarówno za całodobowym mrozem, jak i dwucyfrowym ciepłem i pośrednie oczywiście również. Dzisiaj “środek ciężkości” w prognozach przesunął się w kierunku “wiosennym” – zobaczymy, czy się już to nie zmieni (?) – a co w marcu zdecydowaną większość zapewne by (już) ucieszyło.

      1. już kilka razy pisałem, od przyszłego weekendu na południu Polski odwilży. Już mam dosyć ekscytowania się naokoło mrozem

        1. Przynajmniej ja staram się oddzielać oceny obiektywne od emocji.
          Tym bardziej, że cały czas nie wiadomo jak szybko będzie postępowało ocieplenie po 02.03…

        2. @Arctic Haze
          Z jednej strony dobrze, aby cyrkulacja “przywiała” nam już prawdziwą wiosnę, z drugiej jednak dobrze, aby ocieplenie klimatyczne jeszcze szybciej nie galopowało…

      1. Temp. max. 5-10 st., min. “przez zero”, wiatr słaby, możliwie dużo słońca – wymarzony marzec:) Czego więcej potrzeba?

        1. @LeszekM
          To jest klasyczny marzec w normie. Ja mam nadzieję, że będą także wiosenne epizody z tmax 15-20 st.C

          1. @Artic Haze
            Ale za nim ta wiosna nastąpi to niestety jest duże prawdopodobieństwo że odnotujemy najniższą tmax w marcu (poniżej minus 10°C) od 31 lat.

          2. @Zbigniew

            Na samym początku marca? To znacznie mniejsze osiągnięcie niż w połowie czy pod koniec.

            Nawiasem mówiąc gdyby rok 2018 był przestępny to 1 marca byłby 29 lutego i jego wyniki przypisane byłyby drugiemu miesiącowi roku. Dlatego nie przykładam wielkiej wagi wynikom związanym z arbitralnym podziałem roku na miesiące.

            Nawiasem mówiąc czy ktoś wie czemu akurat luty jest najkrótszym miesiącem? Który musi być ale dlaczego akurat ten? Jak to mówią w szkołach amerykańskich, za odpowiedź “extra credit” ;)

          3. @Arctic Haze
            A czy czasem nie jest to oczywiste, dlaczego luty a nie inny miesiąc?

            W czasach rzymskich rok zaczynał się w Marcu, a kończył w Lutym. W Lutym, jako ostatnim miesiącu w roku, dodawano dzień przestępny. Nie zostało to zmienione po przejściu na początek roku w Styczniu.

          4. @Arctic Haze
            Pytanie było o to, dlaczego najkrótszy, a ja napisałem, dlaczego przestępny :-P

            Ale w sumie ten sam powód. Luty był ostatnim miesiącem w roku. Wcześniejsze zostały “w miarę równo” podzielone, a to co zostało trafiło do Lutego.

          5. @mozgow

            Dokładnie tak. To, że Rzymianie zmienili zdanie i przesunęli początek roku z 1 marca na 1 styczeń widać w nazwach kilku miesięcy w wielu językach. September, October, November i December pochodzą przecież od łacińskich nazw liczb 7, 8, 9 i 10.

          6. @Artic Haze
            Tak chodziło mi o 1 marca z tym ryzykiem wystąpienia dwucyfrowych mrozów w ciągu dnia na NE Polski czy na SE Polski jak wróży GFS. To nie jest wartość rekordowa czy jakieś szczególne osiągnięcie, ale ekstremalna wartość godna uwagi – ostatni raz tmax poniżej minus 10 st.C były w 1987 roku. No, ale rok 2018 nie jest przestępny. A jak pan skomentuje ten rekord dla marca czyli tmin poniżej minus 30 st.C zanotowane 1 marca 1963 roku. Marzec 2013 nie pobił rekordu jeśli chodzi o średnią temperaturę miesięczną i zapisał się jako ekstremalnie chłodny – w zależności od regionu był to najchłodniejszy marzec od 1996 lub 1987 roku.

          7. Cóż mam komentować? Zdarza się jeśli są odpowiednie warunki. W marcu dla takich temperatur musi być adwekcja zimna z północnego wschodu bo w marcu radiacyjnie takiej temperatury przy czystym niebie się nie osiągnie (słońce grzeje już nieźle i to prawie przez pół doby). Z tym, że 1 marca o wiele łatwiej o to niż np. 15-go czy 31-go. W dodatku zwiększające się stężenie gazów cieplarnianych w atmosferze sprawia, że przy tych samych warunkach synoptycznych nie da się już uzyskać równie niskich temperatur . Działa to szczególnie przy bezchmurnym niebie, czyli właśnie przy wyżach. Myślę ze od 1963 roku dla Tmin przy bezchmurnym niebie będzie to co najmniej 3 stopnie różnicy.

            Tego dnia imaliśmy bardzo głęboki wyż, nie rosyjski, a środkowoeuropejski z centrum na wschód od nas. Dlatego wiało z północnego-wschodu.

            Mapka ciśnień dla 1 marca 1963 własnego wypieku:

          8. PS. A tu są średnie dobowe anomalie temperatury dla tego samego dnia (1 marca 1963):

            Wrzucam dla ilustracji tego co pisałem o wschodniej stronie niżu. Oczywiście anomalie Tmin były zapewne o wiele większe.

      2. Zanim nadejdzie już pogodowa wiosna, też ciekaw jestem “werdyktu” dot. najmroźniejszych dni, a którymi to będą zapewne ostatni dzień lutego i pierwszy dzień marca – bo (w skali kraju) będziemy “ocierali się” o dobowe rekordy zimna (przynajmniej w okresie po 1950 r.).

  10. Jeśli komuś jest zimno, to polecam sobie przypomnieć, a przynajmniej wyobrazić, co działo się w pogodzie 28 lat temu :)

    1. Dwadzieścia osiem lat temu wielu komentujących nie było na świecie ;-) Więc przypomnieć sobie nie mogą. Ja byłam ale, jak się ma mało lat to się na takie rzeczy nie zwraca uwagi.

      1. Nie zwróciłas uwagę na miejscami (w pojedyncze dni) średnia dobowa około 15 st czyli jak latem? A zimę stulecia w drugą stronę wszyscy jakoś pamiętają..

        1. Juz pisałem wiele razy ze ludzie pamiętają tylko zimno a nie ciepło (ewentualnie pamiętają tylko silne ciepło- upały latem bo to powoduje juz jakis dyskomfort).
          Kwiecień 2017 jest tego najlepszym dowodem. Na 25 stopni nikt nie bedzie narzekał czy to lipiec, czy początek kwietnia. A ludzie pamiętają w pogodzietylko to, na co mogą narzekać- czy tez to co sprawiało im dyskomfort.

  11. W Katowicach tuż przed zachodem słońca wypogodziło się i teraz jest niemal bezchmurnie. Na efekty nie trzeba było długo czekać- o 21.00 na stacji w Pyrzowicach odnotowano -17 stopni. Do pamiętnych -29 z 7.01.2017 nie dojdzie, ale spadek poniżej -20 niemalże pewny przy bezchmurnym niebie.

    1. W Zamościu podobnie, niebo bezchmurne i o 21.00 -17,3 stopnia. W ciągu dwóch godzin, temperatura spadła o 5 stopni. Niewątpliwie będzie poniżej -20, tylko jak dużo?

    2. Bardziej miarodajna jest stacja synopotyczna na Muchowcu, a na niej temperatura jeszcze nie spadła poniżej -13 stopni.

      1. Racja, co nie zmienia faktu, że (proszę mnie wyprowadzić z błędu jeżeli się mylę) to stacja w Muchowcu nie jest oficjalną stacją IMGW.

      2. Muchowiec to dobra stacja, leży blisko centrum Katowic ale jednak jest to teren leśny. Pyrzowic nie ma co brać pod uwagę mówiąc o Katowicach, bo leżą one jakieś 40 kilometrów od Katowic.

        I stacja w Pyrzowicach w pogodne i bezwietrzne noce zachowuje się jak mini-mrozowisko o każdej porze roku. Różnica między jej wskazaniem a realną temperaturą w Katowicach to nieraz 5 stopni. Na telefonie pokazuje +8, a jest +13, milion razy to przerabiałem latem na przykład.

  12. poczekajmy na dane meteo które zbierze Arnold z Czarnego Dunajca bo póki co rekord zimna na Polskiej ziemi należy do niego ;)

  13. W Warszawie niebo całkowicie zachmurzone i nawet nieco prószy śnieg, a temp. wyhamowała na poz. ok. -10°C. Nad morzem natomiast da się zauważyć “efekt morza” – tam miejscami pada nawet nieco mocniej. Natomiast im dalej na NE tym mroźniej – w Suwałkach już ok. -18°C, ale przy pogodnym niebie.

    A prognozy podają, że np. w środę miejscami może padać śnieg nawet przy temp. ok. i poniżej -10°C za dnia (!). Dobrze, że od początku marca już coraz częściej “pod górkę”:-)

    1. @Lucas Wawa
      No właśnie bardzo dynamiczną mamy tą pogodę zarówno podczas dnia jak i nocy podczas adwekcji bardzo chłodnego PA – raz się rozpogodza niemal do bezchmurnego nieba, a raz się chmurzy i to mocno aż pada śnieg.
      Tak w Suwałkach jest minus 18 st.C i bezchmurne niebo, ale obstawiam, że przejściowo nasuną (wygenurują się) tam niskie chmury
      “A prognozy podają, że np. w środę miejscami może padać śnieg nawet przy temp. ok. i poniżej -10°C za dnia (!)”
      Już dzisiaj mieliśmy taki przypadek, że śnieg sypał przy temperaturze za dnia poniżej minus 10 st.C tam gdzie było duże lub całkowite zachmurzenie – przykład Bielsko-Biała, Lesko, Suwałki, Mikołajki, Kętrzyn.

  14. Mam pytanie. Co jest przyczyną takiej dynamicznej pogody podczas tej mroźnej pogody – tzn. raz się rozpogodza do bezchmurnego nieba, a raz nasuwają się niskie chmury lub powstają cumulonimbusy, z których sypie śnieg. Na północy Polski (wybrzeżu, Pomorzu, itd) to wiem, że to przez “efekt Jeziora” lub “efekt morza” jak kto woli, ale w reszcie Polski to już nie do końca. Czy to PA co do nas napływa jest niestabilne? Bo jesteśmy przecież pod wpływem wyżu, a więc teoretycznie powinno być pogodnie. Wczoraj był front okluzji nad Polską, ale już dzisiaj odsunął się na południe.
    Poniżej wstawiam mapkę.
    https://s9.postimg.org/uswvm5nof/pogoda_22.png

    1. Tak tłumaczy to synoptyk ICM:
      “Mimo wysokiego ciśnienia nie ma jeszcze wyraźnej inwersji wyżowej, cała masa jest chłodna i z tego powodu mogą pojawiać się w chłodnej i chwiejnej masie powietrza arktycznego bardziej rozbudowane chmury konwekcyjne niosące opady śniegu o zmiennej intensywności.”

      1. @mottus

        Synoptyk ICM ma rację ale powinien jeszcze dodać, że wyż na końcu lutego to nie to samo co wyż w styczniu. Znacznie trudniej uzyskać inwersję radiacyjną przy obecnej długości dnia i zenitalnych kątach Słońca. Może to trochę dlatego, że w naszym nauczaniu meteorologii procesy radiacyjne prawie nie istnieją (z wyjątkiem paru metrów od powierzchni ziemi) i wszystkie inwersje są inwersjami osiadania. Pewnie dlatego po polsku termin wyż radiacyjny (inaczej wyż z zimnym rdzeniem) prawie nie istnieje – szkoda tylko że natura nic o tym nie wie 🙄

        Tu jest przykład artykułu o tym typie wyżów, autorstwa samej Judith Curry, która wiele dodała do teorii wychładzania radiacyjnego troposfery w wysokich szerokościach, zanim przeszła na ciemną stronę Mocy 😉

        https://journals.ametsoc.org/doi/abs/10.1175/1520-0469(1987)044%3C2575%3ATCORCT%3E2.0.CO%3B2

        1. Dodam jeszcze w kwestii zimowych wyżów kontynentalnych (czyli tych zimnych, z zimnym rdzeniem albo radiacyjnych – zależy kogo spytać), że teoria ich powstania u nas nauczana (konwergencja w górnej troposferze) nie specjalnie zgadza się z empirią. Wystarczy poczytać co o nich pisze Encyklopedia Fizyki Atmosfery:

          Cold-core anticyclones are typically found on the poleward side of the midlatitude baroclinic zone. These are shallow systems with an anticyclonic circulation confined to the lower troposphere. The geostrophic relative vorticity (curvature in the isobars or geopotential height contours) is anticyclonic near the earth’s surface but becomes cyclonic (or less anticyclonic) by the middle troposphere.

          One są najsilniejsze na dole bo są wymuszane z dołu, nie z góry w przeciwieństwie od “ciepłych” wyżów po drugiej stronie pradu strumieniowego (bliższej równika).

          Polecam też ten niezły artykuł o wyżach zimowych:

          Ioannidou, L., and M. K. Yau (2008), A climatology of the Northern Hemisphere winter anticyclones, J. Geophys. Res., 113, D08119, https://doi.org/:10.1029/2007JD008409.

      1. największe późne mrozy to chyba w zimie 1963, wtedy 28 lutego – 1 marca to właśnie koło -30 stopni notowali. W mrozowiskach zimniej, jabłonka chyba -37?

        1. Nawet -39 w Sanoku. Polska była wtedy pod wpływem potężnego wyżu, a śniegu też nie brakowało, co sprzyjało takim spadkom.
          Co do NE PL, to w Sejnach było -34.7 na początku marca w 1964 roku, więc na temp w pobliżu -38, -39 pod koniec lutego na pewno był potencjał.

  15. Gołdap jeszcze zimniejszy niż wczoraj. Dzisiaj o 5 rano zanotowano tam minus 26,2°C (!) Pierwszy raz (po za górami) zanotowano 20-stopniowe mrozy na stacjach meteorologicznych w Kętrzynie Suwałkach i Mikołajkach.

  16. U mnie w nocy koło -16 stopni, teraz -12 i od czasu do czasu pada drobny śnieg. Nie ma inwersji temperatury dzięki czemu nie ma problemów z jakością powietrza. No dobra, jest 250% pm2,5 ale to naprawdę nie jest źle w obliczu takich mrozów, rok temu to do tej wartości trzeba było jedno zero dopisać.

    Modele już dość zgodnie co do ocieplenia w weekend. Zaczyna mi się przypominać 2011 rok, kiedy doszło do podobnego (szybkiego) ocieplenia przy wciąż pogodnym niebie i niskich temperaturach w nocy. Fajnie by było, jakby ten rok szedł schematem z 2011, bo tamten rok był bardzo słoneczny (oprócz lipca może)

  17. A jednak. Stratusy zrobiły swoje i temperatura sie nie zmieniła przez cały dzień- a wiec w Warszawie mamy dwucyfrowy mróz przez cała dobę. Ale oficjalnie bedzie można to ogłosić po 19:00 bo narazie mamy tylko godzinowe raporty. Jest tez mozliwe- ale przy tego typu układzie bardzo mało prawdopodobne- ze po zachodzie słońca temperatura zacznie rosnąć…

    1. @kmroz
      Owszem jest możliwe aby tmax lekko wzrosła przy chmurach ale w tym przypadku mało prawdopodobne. Jak już pojawiają się rozpogodzenia to już to jest wykluczone bo temperatura będzie spadać. ;)

      1. Jedyny plus tego ze juz nie trzeba sie tak bać środy bo ma byc w sumie to samo co dzisiaj, a dzisiejszy dzień jakos dało sie jeszcze przetrwać.
        Tak czy inaczej najlepiej bedzie jak GFS z 6:00 sie sprawdzi ;) bo to chyba najcieplejsza odsłona jaka widziałem jak narazie. GFS z 12 juz taki piękny nie jest, chociaż oczywiście przewiduje juz dodatnie temperatury od poniedziałku.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com