42 m/s

42 m/s

Taki poryw wiatru w czasie burzy odnotowała stacja Elbląg-Milejewo (21:40UTC). Stacja posiada pełną obsadę i taka też wartość podana została w depeszy SYNOP z 22UTC, jest to więc wartość oficjalna. W Monitorze Pogodynki widnieje dokładnie wartość 42.2 m/s, czyli 152 km/h.

Print Friendly, PDF & Email

20 Replies to “42 m/s”

  1. Obraz radarowy mówi sam za siebie .. Pewnie dopiero rano dowiemy się o ogromie ludzkich nieszczęść. „Cyborgowa” matematyka i fizyka np z tej strony może to w przyszłosci ograniczyć. Nie wnosząc za dużo zmienie tylko emotkę z mojego ostatniego dronowego komentarza z :-) na :-(

  2. Niesamowite, pewnie już padł rekord stacji a przecież ta stacja powstała chyba w 2013 roku(?). Ładna wartość pozostanie na długo.

    1. @Ardo

      Ale przecież im stacja nowsza tym łatwiej pobić rekord (na początku powinien padać co parę lat). A jeśli stare stacje kiedyś miały sprzęt gorzej osłonięty od promieniowania słonecznego niż dziś to stare stacje mają rekordy TMAX trudne do pobicia.

      1. PS. Nie zauważyłem, ze chodzi o wiatr. Ale zasada jest ta sama. Jeśli nie ma trendu (oczywiście to niekoniecznie prawda) to stacja z n lat danych, powinna mieć rekord w aktualnym roku z prawdopodobieństwem 1/n (tym rzadziej, im dłuższa seria).

        1. Mam wrażenie, że koledze o nicku Ardo bardziej chodziło o to, że rekord ten zostanie niepobity przez wiele, wiele lat. ;) A może nawet nigdy.

  3. W trójmieście przeszła solidna burza jednak na szczęście nie wiało tak mocno jak w Elblągu czy w Lęborku/Chojnicach. Mimo to wiatr narobił szkód.

    1. Jak sądzę normy sierpniowych opadów w wielu miejscach Polski W i N są już chyba z nawiązką wyrobione… Czyli w tych częściach kraju mamy bardzo mokre lato.

      A jeżeli ktoś – zwłaszcza z Polski E/SE – myśli, że modele sezonowe znowu poległy, to warto zwrócić uwagę na tereny Europy W (i to już nawet Niemcy), gdzie temperatury są ostatnio bardzo często poniżej normy i taka ma być też w przewadze 2. dekada sierpnia.

  4. Wczoraj w TV słyszałem jak fala nadzwyczajnego upału (jakoś tam nawet ochrzczona) rozlała się po CAŁEJ Europie. Tym razem rozumiem, że w tym kontekście pokazywali Węgry, czy Rumunię – ale już Hiszpanię, czy zwłaszcza Francję NIE. I chciałoby się pomyśleć, że dziennikarstwo nie kończą analfabeci… Czy oni naprawdę nie mają aktualnych informacji, z których jak byk wynika, że w ostatnim czasie w Europie W, a teraz już nawet SW (od Hiszpanii po Włochy) jest przeważnie chłodniej, niż ‚normalnie’???

  5. Warto jeszcze zwrócić uwagę, że strefa faktycznego frontu opadowo-burzowego (traktowanego jako chłodny) rozciąga się obecnie ok. 100-200 km dalej na W od strefy z najbardziej obniżonym ciśnieniem, w której zmienia się kierunek wiatru ze E/SE na W – co bardzo często, zwłaszcza przy głębszych zatokach niżowych i wyraźniejszych kontrastach termicznych ma miejsce.

    Obecnie, czyli o sobotnim poranku, choć strefa z przelotnymi opadami i burzami ulokowana jest w C pasie kraju (m.in. nad woj. łódzkim), to już na C Mazowszu da się odczuć zmianę kierunku wiatru i napływ „łagodniejszego” powietrza z W.

    1. Warto jeszcze zwrócić uwagę, że strefa faktycznego frontu opadowo-burzowego (traktowanego jako chłodny) rozciąga się obecnie ok. 100-200 km dalej na W od strefy z najbardziej obniżonym ciśnieniem,

      Chyba piszesz o tym samym co Metoffice zaznacza linią „zatoki niżowej” za frontem (z tym że na odwrót):

      Oni tę nazwę (zatoka niżowa, w oryginale trough) nieco nadużywają, oznaczając tak to co u Niemców nazywa się linią zbieżności (linię najniższego ciśnienia), a u Amerykanów linią szkwału (squall line). Z tym, że powinna być ona przed, a nie za frontem, nieprawdaż? Wiec nie bardzo rozumiem co się tam dziś dzieje i kto ma rację. Tzn. front nie jest linią najniższego ciśnienia. jest nią, z definicji, linia konwergencji, przebiegająca zwykle z przodu strefy frontowej. To linia, na której gwałtownie zwiększa się wiatr (stąd amerykańska nazwa przejęta z pierwotnej nazwy całego zimnego frontu w szkole norweskiej). Jak juz kiedyś pisałem, zwiększa to jedynie zamieszanie terminologiczne.

      Przy czym jest tu jeszcze jedna ukryta warstwa nieporozumienia. Dla współczesnych fizyków atmosfery front to strefa, nie linia. Ale u synoptyków czas zatrzymał się na szkole norweskiej z lat 1930-ch. Trochę ich rozumiem, bo linię łatwiej się rysuje na mapie niż strefę. Ale z punktu widzenia nauczania meteorologii to jest szkodliwe.

  6. Muszę przyznać, poranek mnie zaskoczył. Nie spodziewałem się, że jakaś burza dotrze do Małopolski a tu proszę. A ze Słowacji idzie kolejna strefa opadów.

  7. Jest 8:00 a temp. na wschodzie dochodzi już do 25 stopni. Jeżeli burza nie przyjdzie za wcześnie to będzie tutaj najcieplejszy dzień w roku.

    1. W najcieplejszych miejscach (m.in. w Krakowie) około i nieco powyżej 35°C. Generalnie w sporej części SE ćwiartki Polski notowano 33/36°C.

    2. Z oficjalnych stacji – chyba Kraków Balice: 35.3C

      Z posterunków – z tego co widzę z godzinówek Puławy miały 36.1 C – nie wiem czy gdzieś było więcej

  8. U mnie dzisiaj może być zapowiadane 33, aktualnie jest 10 i już jest aż 27 stopni. W nocy u mnie dzisiaj była noc tropikalna – o wschodzie słońca stacja pokazywała moja aż 21,1 st.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.