2020/04/01 06:04

Aż całą dobę…

…kazał sobie czekać rok 2019 na kolejny rekord ciepła na naszym kontynencie. Tym razem padło na Norwegię – w Sunndalsøra odnotowano aż +19.0°C – tym samym pobity został dotychczasowy rekord ciepła stycznia z 1989 odnotowany w Tafjord (17.9°C). Warto zwrócić uwagę, że oznacza to, że Norwegia posiada obecnie wyższy rekord ciepła stycznia, niż Polska. W naszym kraju póki co nie zanosi się na rekordy ciepła – w końcu miano zimy 30-lecia do czegoś zobowiązuje.

Wszystkiego najlepszego w nowym roku!

Zdjęcie: Ingrid Berset Lien / Sunndal kommune

Print Friendly, PDF & Email

387
Dodaj komentarz

Please Login to comment
74 Comment threads
313 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
33 Comment authors
UzytkownikMiroMM3zbigLucas wawa Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
wojtek7878
Użytkownik
Member
wojtek7878

Będzie jakieś podsumowanie roku 2020 w Polsce?

wojtek7878
Użytkownik
Member
wojtek7878

2019*

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

To też dobrze pokazuje jaką rolę pełnią ciepłe wycinki niżów atlantyckich, czasami także śródziemnomorskich. Ponieważ jest to kotlina na W/SW wybrzeżu Norwegii, otoczona od S górami (najwyższy fragment Gór Skandynawskich), prawdopodobnie zadziałał również efekt fenowy. Oczywiście przy coraz wyższym uśrednionym poziomie temperatury ziemskiej atmosfery, przy odpowiednim splocie kilku czynników „grzewczych”, nowe rekordy ciepła (przynajmniej okresowo) będą mnożyły się niczym grzyby po deszczu – nie tylko u nas… Polska – pomimo dość wyraźnej obecnie cyrkulacji strefowej (atlantyckiej – naprzemiennie WSW oraz WNW) – znacznie bliżej jest ostatnio układów wyżowych. A te, nawet jak większym stopniu stacjonują na S od nas, to… Czytaj więcej »

SQ5IRZ
Użytkownik
SQ5IRZ

Spróbuj powiedzieć aktorowi, że on „pełni rolę”, to się obrazi. :]

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Chyba, że masz na myśli pracę na roli…? Bo ja z pewnością nie to:-)

PoX
Użytkownik
PoX

Te niże bardzo wpływają u nas na pogodę tylko szkoda, że tak w lato nie jest. Ciekawe ile będzie ta wędrówka niżów trwała, ale widać że Atlantyk ma sporo energii. Jeszcze te wyże na południe od nas mnie denerwują bo wzmagają ten efekt ciepła u nas w zimie, a Morze śródziemnomorskie słabo produkuje niże bo jest za ciepło. I wogóle te Niże na Atlantyku wymuszają powstanie wyżu na południe od Polski. U mnie, mimo że jest już styczeń na NE Mazowszu ani razu nie utworzyła się pokrywa śnieżna tej zimy i czekam kiedy to się zmieni. Wiosna też zapowiada się… Czytaj więcej »

grzeg8
Użytkownik
Member
grzeg8

Ciekawe dlaczego przy tak silnej cyrkulacji strefowej tak duże stężenie Co2 lokalnie nad Europą ? Bez jedynie 20 ppm stężenie wzrasta do prawie 0,5 promila
https://imgur.com/dSe95b0

[1]https://earth.nullschool.net

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@grzeg

To jest stężenie przy powierzchni, a nie średnia dla słupa powietrza. Lokalne źródła CO2 plus stabilna atmosfera (co jest typowe zimą). Podobne zielone plamy widać nad Chinami i wschodnim wybrzeżem USA, czyli tam gdzie poza Europą są największe emisje. Efekt jest trochę zafałszowany marnym doborem skali kolorów, a mianowicie tym że zielony kolor, bardzo wyraźnie kontrastujący z resztą, zaczyna się od 440 ppm. Inne obszary uprzemysłowione mające tylko nieco poniżej 440 ppm (okolice np. Los Angeles, Chicago czy nawet letniego teraz Sydney) nie odróżniają się niczym od reszty, a dodanie tylko kilku ppm powoduje radykalną zmianę koloru.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Czy wczoraj przechodziły jakieś burze? Na systemie RainGRS pojawiły się małe plamy z wysokimi opadami, nawet 21 mm blisko morza. Na małym obszarze, wygląda jak burza. O prognozach nie ma co pisać, bo zasadniczo to od ok. 20 grudnia jest w nich jedno i to samo. Dominacja dodatniej temperatury po sam horyzont, a ochłodzenia jeżeli będą to na max dwa dni i to do poziomu termicznej normy, nie niżej. Dzisiaj i jutro to chociaż panuje ładna słoneczna pogoda (w nocy było -4, obecnie jest już prawie +7), potem to różnie może z tym słońcem być. W styczniu jest go zwykle… Czytaj więcej »

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

Oczywiście rekord zimowy w państwie z klimatem morskim. Pewnie nie jeden już zauważył i o tym wspominałem, że jeśli tylko w jakimś miejscu Słońce znika lub „traci moc”, temperatura wraca do normy. Zimy w obszarach o klimacie umiarkowanym i subpolarnym tylko tam ocieplają się, gdzie mamy silny wpływ coraz mocniej nagrzewanych w porze letniej oceanów. Na dalekiej Syberii, gdzie masy morskie nie docierają, zjawisko łagodniejących zim jest praktycznie niezauważalne. O żadnych nowych licznych rekordach ciepła w porze chłodnej nie ma tam mowy. Latem-owszem-jest odczuwalnie coraz cieplej. Przykład-młody rekord Jakucka z lipca 2011 r.-38,4. Zobaczcie, zeszły grudzień trzymał średnią jak tylko… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

„Mnie to przekonuje do uznania większego udziału Słońca w tym całym zamieszaniu.” ->>> Ale z pewnością nie Słońca w rozumieniu cykli słonecznych. Jeżeli już to wpływ takich efektów/czynników jak większe usłonecznienie, parowanie i osuszanie się środowiska, czy zmieniające się albedo (coraz krótsza stała pokrywa śnieżna, czy lodowa). Jednak w naszej części globu kluczową kwestią zimą pozostaje N Atlantyk i jego niże. Z punktu widzenia zmian klimatycznych różnice anomalii rzędu 1-2 st. mają znaczenie, natomiast dla nas najważniejsza o tej porze roku jest kwestia izotermy 0°C (zwłaszcza przy aurze bardziej wilgotnej). A w tym względzie jeszcze długo zimą będziemy mieli dwa… Czytaj więcej »

oliver57
Gość
oliver57

,,Mnie to przekonuje do uznania większego udziału Słońca w tym całym zamieszaniu.” Aktywność Słońca maleje od ponad 40 lat a temperatura globalna rośnie coraz szybciej również średnia temperatura miejscowości mających klimat kontynentalny np. na Syberii. Gdyby to Słońce miało decydujący wpływ na zmianę globalnej temperatury to średnia temperatura globalna by bardzo powoli spadała ,a tymczasem bardzo szybko rośnie. Pisząc ,,całe zamieszanie” masz na uwadze naukowo udowodniony fakt AGW??? To emisje gazów cieplarnianych (głównie CO2) spowodowane spalaniem paliw kopalnych są w 100 procentach odpowiedzialne za obserwowane obecnie globalne ocieplenie , czyli mamy do czynienie z AGW!!!

kslawin
Editor
Active Member

Sprowadzanie fizyki klimatu „do lampki z żarówką 100. watową” to już niegodziwość.🤦‍♂️

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

@olivier, admin i kslawin Cechą mojego charakteru jest to, że lubię czasami prowokować i wzbudzać kontrowersje. Chciałem rzucić petardę, która sprowokuje do tego, aby inni zaczęli odsyłać do jakichś ciekawych stron lub umieszczać jakieś wykresy. W takie nudne dni bardziej mnie to interesuje niż jakieś wykłady tupu grudzień był wstrętny, a lipiec przyniósł anomalie rzędu 2,123K na S i 2,124 na N. No więc olivier proszę o źródła naukowe informacji o tym, jak zimy ocieplają się w klimatach kontynentalnych. Ja podparłem się danymi pomiarowymi ze strony accuweather.com. Admin proszę o jakieś dane na temat temperatury stratosfery. Moim celem nie było… Czytaj więcej »

oliver57
Gość
oliver57

Mam naukowa książkę ,,Nauka o klimacie” ,która ma około500 stron. Mógłbym zacytować kilkaset stron gdzie udowodniono, że to CO2 plus inne gazy cieplarniane( CH4) wyemitowane przez Ludzkość w wyniku spalania paliw kopalnych, produkcji cementu, wylesienia i zmiany użytkowania gruntów spowodowało globalne ocieplenie klimatu od ponad 150 lat z dużym przyspieszeniem od około 40 lat. Było by to bez sensu ,ale proponuje samemu nabyć książkę ,,Nauka o klimacie ” i samemu ze dwa razy przeczytać. Ja jestem w trakcie drugiego czytania ——————————————————————————————————————————————————— Znalazłem na weatheronline.co.uk dane klimatyczne dla Jakucka ,z których jasno wynika ,że okres zimowy ociepla się tam w równym… Czytaj więcej »

oliver57
Gość
oliver57

Dziesięciolatka 2000-2009 była chłodniejsza w Jakucku od dziesięciolatki 2010-2019 aż o 1,2st. (-8,2 st.C w odniesieniu do -7,4 st.C) Miesiące zimowe w dziesięcioleciu 2010-2019 były cieplejsze od tych w latach 2000-2009 kolejno: styczeń o 1,6 st.C ;luty o 2st.C; marzec o 1,5st.C; listopad bez zmian; grudzień o 1,5 st.C https://www.weatheronline.co.uk/weather/maps/city?FMM=1&FYY=2010&LMM=12&LYY=2019&WMO=24959&CONT=euro&REGION=0006&LAND=RF&ART=TEM&R=0&NOREGION=1&LEVEL=162&LANG=en&MOD=tab

oliver57
Gość
oliver57

dziesięciolatka 2000-2009 w Jakucku chłodniejsza od zakończonej niedawno 2010-2019 aż o 1,2 stC. Ociepla się tam tak szybko jak w Polsce! https://www.weatheronline.co.uk/weather/maps/city?LANG=en&PLZ=_____&PLZN=_____&WMO=24959&CONT=euro&R=0&LEVEL=162&REGION=0006&LAND=RF&MOD=tab&ART=TEM&NOREGION=1&FMM=1&FYY=2000&LMM=12&LYY=2009

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Z Mazur Farmazony Waść prawisz. Przecież wiadomo, ze kontynenty ocieplają się szybciej niż oceany bo te ostatnie mają tak dużą pojemność cieplną, ze nie nadążają. I łatwo się o tym przekonać: Oto mapa różnicy (anomalii) temperatur zim 2010-2019 w porównaniu z okresem bazowym 1951-1980. Czyli cała Waszeci teoria dała już w łeb. Podobnie te dyrdymały o wyżach kontynentalnych zimą . Z tego co wiem to właśnie oziębiają się one wolniej niż dawniej ale nie wiem czy chce mi się odkopywać gdzie to wyczytałem. W każdym razie np. wyż Syberyjski robi się coraz płytszy: a gdyby było jak Waść piszesz to… Czytaj więcej »

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

@A. H. Żadnej teorii tutaj nie przedstawiłem. Bo teoria w metodologii nauk to zbiór zdań uznanych za prawdziwe przez specjalistów z danej dziedziny wiedzy. Ja przedstawiłem skromne dane, aby delikatnie sprowokować innych do umieszczenia linków do jakichś ciekawych stron (dzięki olivier) i zamieszczenia ciekawych wykresów (dzięki admin).

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Ha! Czyli moje nie ciekawe? Może dlatego, ze najbardziej pokazują jak bez sensu prowokujesz.

No to jeszcze dorzucę jeden nieciekawy wykres ze wspomnianego Manabe i Weatherland 1967 o zmianach temperatury w funkcji wysokości w wyniku zwiększenia stężenia CO2:

comment image

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

@ A. H. To nie powinien być powód, ale pewnie w moim odbiorze nazbyt negatywne podejście do moich wpisów zaowocowało nie uwzględnieniem Ciebie w podziękowaniach. Dobrze, twoje wykresy także interesujące i dające dużo do myślenia. Wielkie dzięki!

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Z Mazur

Pamiętaj, że ja uczę o podobnych rzeczach. Moje, jak mówisz, negatywne nastawienie jest tylko w przypadku gdy ktoś odmawia nauczenia się czegoś. Ale temu naprawdę łatwo zaradzić.

bially
Użytkownik
Active Member
bially

A jaki jest ogólnie wpływ globalnego ocieplenia na „wielkość ” niżów i wyżów…

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@bially Zacznijmy od tego, że powietrza nie przybywa w wyniku globalnego ocieplenia, a ciśnienie to waga powietrza nad danym poziomem. Czyli globalnie nic się nie może zmienić, w sensie średnich. Natomiast może się zmienić rozkład przestrzenny i czasowy. I chyba najłatwiej pokazać te zmiany nie jako statystyki niżów i wyżów ale jako mapy trendów zmiany ciśnienia powierzchniowego dla danego miesiąca, choćby dlatego, że wynik liczenia niżów i ich intensywności zależy od przyjętych założeń, dlatego są duże rozbieżności między różnymi autorami. I dlatego pewnie Gillett, Fyfe i Parker (2013) [1] policzyli właśnie zmiany ciśnienia powierchniowego. Oto Rys. 1 z ich artykułu:… Czytaj więcej »

bially
Użytkownik
Active Member
bially

szczegółowiej – czy częstotliwość niżów bardziej rozległych (głębszych) jest większa do tych z połowy zeszłego wieku…

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@bially Wspominałem o tym, że różnym grupom wychodzi co innego. Intensywność niżów najczęściej mierzy się za pomocą parametru zwanego sztormowością (storminess), który ma kilka postaci ale jedną z nich jest właśnie głębokość niżów. Problem w tym, ze nie ma nawet zgodności co do historycznych trendów sztormowości w naszym regionie świata. Jedni jak grupa z Wolnego Uniwersytetu w Berlinie twierdzili, ze sztormowość się zwiększa, a inni jak grupa z HZG (dawniej GKSS) w Geesthacht uważa, że jest to jedynie artefakt serii pomiarowych i żadnego statystycznego trendu w intensywności sztormów (=głębokości niżów) nie widać. Spór jest głównie niemiecko-niemiecki, ale oni to najintensywniej… Czytaj więcej »

bially
Użytkownik
Active Member
bially

bardzo dziękuje za informację

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Wybrałeś sobie dane pasujące pod Twoją tezę :)

Styczeń 2019 w Jakucku z tego samego źródła:
https://www.accuweather.com/pl/ru/yakutsk/290150/january-weather/290150?year=2019

Bliźniaczo przypomina on większość ostatnich miesięcy pory chłodnej w Polsce. Czyli cały czas ciepło, chwilami nawet o 15 stopni cieplej niż norma wieloletnia, z kolei ochłodzenia krótkie i jedynie do poziomu w pobliżu normy. 9 stycznia było -40, czyli 2 st poniżej normalnej tmax i to było największe odchylenie ujemne w tymże miesiącu.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Z Mazur Z tym, że Mazury/Podlasie zauważalnie (istotnie) wolniej ocieplają się w skali Polski też nie masz racji. Tak Ci się może tylko wydawać, np. bo ostatnio dużo mniej świeciło tam Słońce… %%% Myślę, że w swoich ocenach popełniasz pewien błąd logiczny. Otóż tereny oddalone bardziej od większych mórz/oceanów mają zimą lepsze warunki do wyraźniejszych ochłodzeń przy odpowiednich adwekcjach. Nie bez powodu na tych obszarach formują się najbardziej mroźne układy wyżowe, a anomalie są najniższe – nawet jak średnio na globie jest cieplej. Także w naszej części Europy widać, że powietrze w wyżu się ochładza jak ten wędruje znad Europy… Czytaj więcej »

Zaciekawiony
Użytkownik
Active Member
Zaciekawiony

Lokalny chwilowy rekord temperatury minimalnej ma oznaczać, że średnia temperatura nie rośnie? A patrzyłeś może jak wygląda na Syberii średnia temperatura zimy?

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Nieźle, miejscowość położona powyżej 62N…. A więc już sam początku roku 2020 nie daje optymizmu co do jakiegoś spowolnienia ocieplenia

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Swoją drogą ciekawe, czy osoby cieszące się na zmiany klimatyczne (jako korzystne dla Polski) i zarazem z taką łatwością dostrzegające problemy jakie rodzą mroźno-śnieżne zimy, dostrzegają także i takie z jakimi zmierzają się obecnie np. Australijczycy? A przecież tych (i innych, ale stymulowanych wysokimi temperaturami) będzie przybywało głównie na obszarach gęsto zaludnionych, zwłaszcza jak na bardziej zaludnionej półkuli N zacznie się pora ciepła, a docelowo okres letni…

Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

Lucas wawa ja też widzę , że robi się momentami niebezpiecznie ale nie mamy i nie będziemy mieć tak ciepłego klimatu jak Australia pewnie będą susze itd i kilka upalnych dni więcej ale nasze upały ok 30 st lub czasem 35 to jest nic w porównaniu do ciepłych krajów. Starajmy się dostrzegać plusy. Bo jeśli bedziemy dramatyzować nic nie zmienimy czy zmiany są naturalne czy nie i tak nic nie zrobimy bo jeśli ktoś myśli , że ludzie się ogarną bardzo się myli na tym świecie tylko pienądz się liczy taka jest prawda trzeba się dostosować i dostrzegać plusy.

Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

Ktoś może powiedzieć to nie tak skoro tak dlaczego planeta jest niszczona coraz bardziej?

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Akceptować coś i przystosowywać się, a na coś się cieszyć – to jednak inne postawy/podejścia.
Poza tym, w kwestii podejścia do AGW prosiłbym o nie generalizowanie. Bo jednak wg niektórych (także decydentów) potrzeba pilnego w tym względzie działania (z uwzględnieniem rozdysponowywanych środków) jest większa.
Jak ktoś 50+ lat temu pokazałby Ci obecny smartfon i jego możliwości – też niejeden z nas popukałaby się po głowie. A jednak „niemożliwe” z czasem okazuje się możliwe. Podobnie jest z aspektami energetyczno-środowiskowo-klimatycznymi.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Tymczasem u nas w kraju znów mamy dość niezwykłe wartości wilgotności względnej. Wieczorem o 19UTC na Kasprowy Wierchu zmierzono zaledwie wartość 3,9% wilgotności względnej. Temperatura punktu rosy spadła do -34,3*C przy temperaturze T2M na poziomie + 4,5*C. Także lokalnie na innych stacjach notuje się wyjątkowo niskie wartości wilgotności, np. na stacji w Bielsku-Białej o 1UTC notowano 24,9%.
https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2020-01-02&godzina=19&rodzaj=pl&wmoid=12424&dni=60&ord=asc

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Tymczasem u nas choć jest powyżej normy to temperatury swoimi wartościami dodatnimi nie „szokują”. Potencjalne większe uderzenie przesuwa się już na II dekadę stycznia choć również i na ten czas prognozy fusowe nie dają na to większych szans.
Na koniec taka mała może absurdalna uwaga dla statystyk meteorologicznych strefy umiarkowanej jakby rok zaczynał się od grudnia- przynajmniej w tym kontekście miałoby to sens;)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Anomalie i tak dość wysokie (przynajmniej w aspekcie klimatycznym), a de facto jest zimno. I właśnie tak jak dni 01-03.01 wypadają u nas termicznie w uśrednieniu „łagodne” zimy… (pod względem typów pogody bywa bardzo różnie). W części Polski, m.in. na C Mazowszu mamy także ponownie całkowite zachmurzenie. Dobrze chociaż, że nie ma błota, czy chlapy. Od już ponad 2 miesięcy nie mieliśmy ochłodzenia z więcej niż 1-3 dniami z niższymi niż -2/0 K anomaliami. Cały czas mamy wahania temperatur między stanami blisko normy a wyraźnie dodatnimi anomaliami (maks. powyżej +8 K). Ciekawe kiedy się to zmieni (?) – bo w… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

„Anomalie i tak dość wysokie (przynajmniej w aspekcie klimatycznym), a de facto jest zimno.”
Czy jest możliwe, abyśmy tak podgrzali klimat, aby przez całą zimę było u nas komfortowe ciepło? Moim zdaniem nie ma takiej siły, paliw kopalnych nam zabraknie. Ale może się mylę…

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Po prostu rok 2020 leci po miejsce na podium, przy okazji zgarniając pomniejsze rekordy, AGW się dopiero teraz rozkręca, a do tego obecny okres referencyjny jest przestarzały. Pewnie jakby brać pod uwagę okres 1999-2019 to jakieś -5 w nocy i 0 w dzień byłoby dużo większą (czy może raczej mniejszą, skoro ujemna?) anomalią niż -2K.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@testovironn

Żaden okres referencyjny nie jest przestarzały, tylko może służyć innym celom. Zauważmy, że wahania temperatury w przedziale -5/0°C byłyby właśnie zbliżone do normy ze stycznia, a w cieplejszych regionach oznaczały nawet ujemne anomalie (ok. -3/-1 K wzgl. 1981-2010). To, że obecnie anomalie są rzędu przeważnie +1/+4 K (w skali kraju za dni 01-03.01), a i tak mamy wahania wokół 0°C lub wartości nieznacznie powyżej 0°C (w skali doby, gdy jest pochmurnie) – dobrze pokazuje jak mocno musiałoby się średnio ocieplić, aby zimy w powszechnym odbiorze móc odbierać już jako przyjemnie ciepłe.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

W zeszłym roku tylko styczeń przyniósł trochę zimowej pogody w niezbyt mocnym wydaniu jak na styczeń i dość pochmurnym, ale jednak. Zobaczymy jak będzie w tym roku. Narazie są wskazania żeby obstawić styczeń przynajmniej cieplejszy od zeszłorocznego, ale to się może zmienić. Jeśli chodzi o kwestie subiektywne to pogoda jest nużąca.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Wczoraj i dzisiaj to chociaż była ładna. Bezchmurne niebo i temp wyraźnie dodatnia za dnia oraz -4/-6 w nocy. Takiej aury spodziewałbym się w pierwszej połowie marca, a nie tuż po nowym roku, ale no cóż lepszy wróbel w garści niż kanarek na dachu. Jakby taka pogoda w zimie dominowała to śniegi i mrozy nie są mi potrzebne, zaś przedział tmax 0-5 nie mierził by tak bardzo.

Niestety od jutra wraca ta nudna szarzyzna bez słońca, z deszczem i +5 st w dzień. A do wiosny bardzo daleko, przynajmniej dwa miechy do takiej realnej. W kiepskim wypadku nawet trzy.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Z podobnych wiadomości warto podać, że w Wielkiej Brytanii pod koniec roku pobito zarówno grudniowy rekord Tmax (18,7 C) jak i Tmin (16,8 C). A najbardziej niesamowite, ze jedno i drugie pobito w szkockich Highlandach (wyżynach), czyli w najmniej spodziewanym miejscu. Wyniki jeszcze nie są oficjalne, ale pewnie będą bo pochodzą z oficjalnych stacji meteorologicznych.

https://www.theguardian.com/uk-news/2019/dec/31/highlands-likely-to-have-broken-record-for-hottest-december

https://www.theguardian.com/uk-news/2019/dec/29/remarkable-high-as-scottish-temperature-record-is-broken

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Ach, zapomniałem dodać, że w zeszłym roku padł też brytyjski rekord temperatury wszechczasów, 38,7 C w Cambridge 25 lipca (przy okazji oczywiście także rekord lipca). Ten już jest oficjalnie potwierdzony.

Jest to dla mnie o tyle ciekawe, że byłem w tym mieście dokładnie tydzień wcześniej i nic nie zapowiadało rekordów temperatur. Wręcz odwrotnie, było deszczowo przy temperaturze ok. +20 C.

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Zastanawiam się, czy istnieje, opcja, że w Warszawie, tej „zimy” utworzy się, jakąkolwiek pokrywa śnieżna, choć na kilka dni. Całkiem niedawno, takie dywagacje, sam traktował bym, jako jakiś absurd. Dziś patrząc na prognozy i to co mam za oknem. ” Zima” bez śniegu i mrozu, bardziej niż symbolicznego, wcale nie jest od przysłowej czapy. AGW, dostało takiego kopa, że niczego nie można wykluczyć.

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

W 2007 roku też można się było tak zastanawiać. Było nawet jeszcze cieplej, a zima i tak się napatoczyła. Kiedyś to nastąpi, ale obstawiam że jeszcze nie tym razem.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Ostatnie zimy to jakiś ponury żart jeżeli chodzi o śnieżność, ja ten parametr mierzę sumą dobowych wysokości pokryw śnieżnych. Najmniej śnieżna zima w Katowicach to zima 2013/4, w której sumaryczna pokrywa od listopada do marca to zaledwie 34 cm. Jak niska jest to wartość w stosunku do normy? Średnia roczna to około 600 cm! Za to przeciwna strona barykady to zima 2005/6 w której od listopada do marca odnotowano aż 2724 cm – 112 w listopdzie, 236 w grudniu, 927 w styczniu (czyli średnio w tym miesiącu zalegało 30 cm!), 865 w lutym, 578 w marcu i 6 w kwietniu.… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

19 stopni w styczniu, w miejscowości pod kołem podbiegunowym gdzie słońce ledwo sunie nad horyzontem przez 5 godzin? Grubo…

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Zimą Słońce nie ma aż tak dużego znaczenia, czy świeci 0-20° nad horyzontem, czy 0-10° nad horyzontem – w skali doby. Kluczowa jest cyrkulacja, a w tym wypadku decydujący był także czynnik fenowy.

Jak nadciągają fale silniejszego mrozu także za nasze góry, to na szerokości 45’N (w kotlinach, poza obszarami blisko mórz) mróz potrafi być miejscami nawet silniejszy niż np. na Białorusi.

O skali ociepleń/ochłodzeń często decydują specyficzne warunki lokalne – jak w tym wypadku.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa

Jak niewielką ilość energii daje nam słońce zimą widać po średnich różnicach Tmax i Tmin w tej części roku. Dla stycznia średnio różnica między nimi w Polsce to tak na oko jakieś 4 stopnie, jeśli nie trochę mniej. Oczywiście podczas wyżów (brak zachmurzenia) będzie ona większa ale podczas niżów (duże zachmurzenie) jeszcze mniejsza.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

te 4-5 st to jest średnia. W praktyce rzadko kiedy tyle właśnie jest, bo albo jest ta różnica dość duża (dzisiejszy bezchmurny dzień to tmin -6 i tmax lekko ponad +5), albo nie ma jej prawie w ogóle, np. 27 XII (tmax 2.7 tmin 1.4)

Tak zresztą jest z większością tych parametrów wieloletnich. Średni tmax w lipcu 25 stopni? Mało który dzień ma dokładnie 25, zdecydowana większość ma mniej albo więcej (z reguły więcej). Opady roczne 700 mm, czyli jakieś 2 mm dziennie? Połowę dni w roku wcale nie pada, a najbardziej mokre mają kilkadziesiąt mm.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@alewis

Chyba to właśnie pisałem. Przy niżu prawie nie ma różnicy dzień-noc, a przy wyżu to jakieś 5-10 stopni. Średnio właśnie jakieś 3-4.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

A ja mam takie pytanie.
Czy ostatnie rekordowo ciepłe roczniki w Polsce to efekt tylko i wyłącznie globalnego ocieplenia, czy też efekt korzystnej sytuacji barycznej?
Bo na przykład latem 2018 sytuacja baryczna była bardzo przeciętna a lato zapisało się jako jedno z najgorętszych.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lukasz160391

Wydaje mi się, że sam sobie odpowiedziałeś.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Czyli w przyszłości do osiągania temperatury 35 stopni na 2 metrach, potrzebne będzie „tylko” 10-15 stopni na poziomie 850 HPa a nie 20 stopni tak jak to było kiedyś? Tak to działa?

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lukasz160391 Raczej nie. Nikt nie mówi, że pionowy gradient temperatury (lapse rate) ma się istotnie zienić. Jedyne co go może zmienić to zmiana względnej wilgotności: w suchszym powietrzu będzie większy. Ale nie aż o tyle większy. Globalne ocieplenie powoduje mniej więcej równy wzrost temperatur w całej troposferze, bo gdy gradient staje się za duży uruchamia się konwekcja i go przywraca. Oczywiście może być za mały (stabilna atmosfera a nawet inwersja), ale to nie grozi latem gdy powierzchnia jest silnie grzana przez słońce. A swoją drogą przykład który podałeś 20-25 stopni różnicy miedzy 0 a 1500 m jest stanowczo za duży,… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Myślę, że latem 60-70 % nadwyżki ciepła względem refa 1981-2010 (ostatnio coraz częściej z anomaliami około i powyżej +2 K) nie ma związku z adwekcją, a głównie z ociepleniem klimatycznym i zachmurzeniem/opadami. Odwrotnie jest zimą – tu 60-70 % tej nadwyżki (względem refa 1981-2010) może mieć związek z okolicznościami przewagi dodatniego NAO, a więc i sytuacji barycznej oraz adwekcji. Reszta to może być już kwestia ogólnie cieplejszego klimatu. Zwrócę uwagę, że latem 2018 r. właśnie w okresach i regionach, gdzie częściej padało i było pochmurnie, ujemne anomalie nie były aż takie rzadkie i (jak na realia letnie XX wieku słabe)… Czytaj więcej »

bially
Użytkownik
Active Member
bially

Założenie, że w Polsce ma się ocieplać zgodnie ze wzrostem światowym może okazać się błędne. ..

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@bially

Dlatego ja tak często nadmieniam, aby takich „wahnięć” termicznych jak w kończącej się dekadzie nie wiązać od razu w największym stopniu z procesem ocieplenia klimatycznego. Zaburzenia tempa zmian mamy nawet w skali globalnej, a co dopiero w skali lokalnej – a te mogą być dwukierunkowe i docelowo odnoszą się nie tylko do temperatury (mowa wówczas szerzej o zmianach klimatycznych).

bially
Użytkownik
Active Member
bially

zastanawiam się tylko czy tak częste dodatnie NAO nie wiążę się bezpośrednio z ociepleniem się klimatu…

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

A z czym miałaby wiązać się w takim razie chłodniejsza zimą dekada 2001-2010 względem poprzedniej? To są procesy, co do których zmienność nie musi być jednoznaczna (monotoniczna, nawet przy uśrednianiu za np. 10 lat) w skali np. kolejnych 50-100 lat.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@bially

Ciepło, ciepło. Ja tez tak uważam. Zimowe NAO koreluje się istotnie statystycznie i z globalną temperaturą i co jeszcze ciekawsze z logarytmem stężenia CO2 (wymuszeniem radiacyjnym). A co do kierunku przyczynowości tu raczej nie ma wątpliwości: to nie NAO emituje CO2. Ta korelacja jest bardzo silna dla NAO liczonego z pól geopotencjału na 500 hPa, ale od niedawna też istotna statystycznie dla NAO „stacyjnego”, czyli klasycznej pary stacji, np. Gibraltar – Reykjavík.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Jeżeli tak jest, to o ujemnym NAO zimą możemy zapomnieć.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@fku

Może inaczej: będzie coraz rzadsze.

Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

@Arctic Haze Może inaczej: będzie coraz rzadsze. Z tego akurat się ciesze w mieście naprawdę nie jest potrzebny śnieg i breja po tym śniegu. Opady pewnie , że tak ale deszczu. Do tej pory w większej części Polski nie spadł śnieg dziś niestety takie ryzyko jest bo na kilkanaście godzin się ochłodzi ale może nie spadnie potem temperatury na plusie cały czas w górach na stokach narciarskich jestem za śniegiem i lekkim mrozem w mieście kompletnie nie potrzebne oby tak do kwietnia jak teraz potem już będzie ciepło.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

@Arctic Haze
No to jeżeli coraz rzadsze, to pewnie w niedługim czasie zimy z przewagą ujemnego NAO będą jedna na 10,15 a może i 20 lat. To wtedy może i lepiej jeżeli już w ogóle takich zim nie będzie, bo ludzie się już od zim odzwyczają, a tu po 15 latach zdarzy się taka zima, że spadnie trochę więcej śniegu i narzekań nie będzie końca 😉

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

A moja ocena jest następująca: przewaga dodatniego NAO, ale i okresy z większym chaosem (zaburzeniami) i gwałtownymi zmianami, w tym spadkami NAO/AO jak ostatnio w lutym/marcu 2018 r., czy maju 2019 r. również [wiem, że maj’2019 już był poza okresem DJFM, ale jakby ten układ przenieść do przodu o 2-5 miesięcy, to anomalie mogłyby być jeszcze niższe niż wówczas]. W niektórych dekadach może to być rzadsze, a w niektórych częstsze – i tu niewykluczone, że kolejna dekada będzie naznaczona ponownie większą zmiennością niż ostatnie roczniki/sezony. Ale i chaos z tym związany z natury rzeczy w dużym stopniu nie będzie już… Czytaj więcej »

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Podobno jutro pierwszy tej zimy incydent wiatrowy związany z przechodzeniem niżu Fabio, który przyniesie też dynamiczną pogodą – przechodzenie opadów deszczu, deszczu ze śniegiem w śnieg, a także obniży temperaturę. Czy jest czego się obawiać jak straszy np. Twoja Pogoda?

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Gazeta.pl (ale powołując się też na TP) straszy nawet „sporym ochłodzeniem”. Po czym zamieszcza mapki z animacjami z windy.com i temperatura spada tam do -2, -3 (w nocy)…

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

I tak już przy tych pseudo-ciepłych zimach będzie. Straszenie zjawiskami i przypadkami, które normalnie miałyby prawo zaskakiwać, ale w połowie października, czy kwietnia…

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Dokładnie, tylko kto by się jeszcze w 2013r spodziewał, że tak szybko do tego dojdzie….

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Prawdę powiedziawszy to niż islandzki i odpowiadające mu dodatnie NAO to zimą swojego rodzaju klasyka. Gdyby nie on, oczywiście wespół z „grzejącym” o tej porze roku N Atlantykiem, to nasze zimowe standardy termiczne kręciłyby się znacznie bliżej -10°C, niż 0°C. Dobrze pokazują to najzimniejsze miesiące zwłaszcza z ubiegłego wieku. Ale i obecnie byłyby to standardy zapewne znacznie częściej w widełkach -10/-5°C (niż wokół 0°C). Sęk w tym, że to raczej ujemne NAO, wyże rozrastające się od Grenlandii/Islandii i zaburzenia/osłabienia/blokady naturalnej W cyrkulacji strefowej – stanowią większą osobliwość. Jeżeli za punkt odniesienia w ocenach często bierzemy sobie zimy o takiej specyfice… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Gdzie ty masz to ujemne NAO? Od 1 grudnia jest non stop dodatnie, tylko na chwilę spadało do stanu neutralnego ale szybko wracało. Obecnie mocno dodatnie i prognoza na kontynuację takiego stanu rzeczy, nie licząc jakiejś jednej czy dwóch wiązek z dwudziestu. I jak na długo ciągnące się dodatnie NAO przystało, jest pseudociepło i jeszcze długo pseudociepło będzie. Tmax w Katowicach według ECMWF od 5 do 13 stycznia: 1 2 2 4 5 5 5 5. A tak wygląda tmax od 22 grudnia: 7 6 6 5 4 3 1 0 3 5 5 7 5 4. Czyli będzie to… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@alewis

Przede wszystkim ja nigdzie nie sugerowałem, że mamy obecnie (jak i w ogóle od początku grudnia) ujemne NAO. Wielokrotnie prostowałem w tym względzie oceny @fku. Mój powyższy wpis ma charakter ogólny i dotyczy wielu przypadków, a nie tylko sytuacji bieżącej.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Dzisiejsza pogoda to zima w typowo „wyspo-owczym” wydaniu. Poza naprawdę dokuczliwymi zimowymi ekstremami (zwłaszcza ze smogiem i stratusem) najmniej zachęcająca do aktywności na zewnątrz aura – przynajmniej jak dla mnie, tu na C Mazowszu.
Z tym, że te zimowe ekstrema nie trwają u nas już w przewadze tak długo, natomiast obecny typ aury może (niestety) przeważać przez 3-4 miesiące. Pomiędzy mamy niemałą przestrzeń na zimy za jakimi przepadam, a jakie są ostatnio rzadkością…

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Prawdziwy mróz i deszcze 😂
https://wiadomosci.wp.pl/pogoda-na-caly-styczen-imgw-prognozuje-prawdziwy-mroz-i-deszcze-6463738378446977a

Nic sie w tej prognozie kupy nie trzyma,pomijając to skąd oni wzięli styczeń poniżej normy 😂 Chyba, że to artykuł przez pomyłkę wklejony😀

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@FKU
Klasyczny clickbait. Wiele portali tak robi jeśli chodzi o prognozę pogody (nie tylko Wirtualna Polska). Ręce normalnie opadają.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Clickbaity są wszędzie, na youtubie, na portalach z wiadomościami. Często sama treść artykułu nie ma nic wspólnego z tytułem. Miesiąc temu mi takie cudo wpadło w oko, autorstwo oczywiście nasza państwowa TVP: https://tygodnik.tvp.pl/45552625/morderstwa-na-zlecenie-przemyt-hazard-i-brudne-pieniadze-bardzo-ciemne-interesy-ludzi-wladzy W tytule sugerowanie, że artykuł będzie o mafii czy innej przestępczości zorganizowanej. A gdzie tam, w treści prawie sama prawacka szczujnia na UE z pisaniem o zakazie leczenia homoseksualistów łącznie (top kek!) Oglądam sobie kanał Bellulara (o world of warcraft) i fani mu zarzucali bardzo jaskrawe i clickbaitowe obrazki. Wypowiedział się na zarzut bezpośrednio, bo testował thumbnaile zwykłe oraz takie fest kolorowe i agresywne. I był jasno… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Ciekawe, jaki mróz jest ich zdaniem „nieprawdziwy”? Może taki +1? xd

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Nie ma co ukrywać że przy dalszym typie utrzymywaniu się tej pogody co dziś, grudzień byłby miłym wspomnieniem. W najbliższych prognozach ECMWF widzi jednak okresowo pogodną pogodę na Mazowszu zobaczymy co z tego będzie. 10.01 może być tu 10 stopni co jak na styczeń jest już okazałym wynikiem w tej części kraju. Nigdy bym przypuszczał że od stycznia 2019 tak długo nie ujrzę tutaj pokrywy śnieżnej ( tego incydentu 1 dniowego w marcu nawet nie liczę, zresztą tmax wyniosła wtedy 7 stopni). Ciekawe więc jeszcze jak długo. Narazie prognozy są mało ciekawe w kontekście prawdziwej zimy

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Takie są stycznie, nie ma co od nich wymagać nie wiadomo jakich cudów. Stycznia 2007 to tegoroczny raczej nie przebije. Tamtej tylko w Warszawie miał 9 dni z Tmax>10C. Ale za to póki co taka pogoda nie sprawia praktycznie żadnych problemów, nie ma silnych wiatrów związanych z orkanami, nie ma ostrych przymrozków, nie ma utrudniającego życie śniegu, powietrze (poza wyjątkami) jest jak na zimę czyste, gospodarka nie wydaje pieniędzy na walkę z zimą – co więcej można kontynuować inne projekty np. budowlane, emitujemy mniej CO2 niż w tradycyjnych zimach, a w górach śnieg jest. Lista korzyści jest długa i nie… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Patrząc na to co się dzieje od początku meteorologicznej zimy to potencjalnie w przyszłości przebicie tego stycznia 2007 jest dość prawdopodobne. Od początku grudnia nie było większych anomalii ujemnych. W styczniu 2007 zaś wystąpił w III dekadzie zaś bardzo krótki ale chłodny okres. Myślę że w przyszłości zdarzy się rekordowo ciepły i dość pogodny styczeń z niezłą pogodą tj grudzień 2015 czy luty 1990. Do tej pory wszystkie ekstremalnie ciepłe stycznie w tym ten rekordowo ciepły z 2007 to porażka. Można wymieniać plusy takiej pogody oczywiście, znalazły by się i minus. Na mój nastrój jednaka taka pogoda wpływa negatywnie bo… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@chochlik Jakbyś latem miał Tmax w zdecydowanej przewadze 18/23°C (Tmin powiedzmy 12/16°C) – przy zmienności typów aury jak obecnie – też można żyć bez przeszkód. Przy odpowiednich proporcjach dni opadowych (> 1mm) do suchych lub z niewielkimi opadami (np. 40% vs. 60%) możemy żyć bez większych problemów i strat. Ale przyznasz szczerze, że pierwszy czułbyś jakiś niedosyt… Pewien odsetek z nas (nawet tu piszących) podobny odczuwa także teraz, przy przedłużającej się zimnej nijakości, zwłaszcza jak ta nie ukazuje pogodniejszego oblicza (jak w sobotę 04.01, albo przez sporą część okresu 23.12-03.01, np. na Mazowszu). Po prostu między zupełnym brakiem aury zimowej… Czytaj więcej »

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Jasne, dałoby się żyć, zakładając brak urlopu. Ale nie ma co ukrywać, że znacznie więcej ludzi szuka latem wypoczynku niż zimą. Przede wszystkim dlatego, że dzień jest wówczas dwukrotnie dłuższy niż zimą. Zakres, który podałeś oznaczałby natomiast na dłuższą metę pogodę dość wietrzną i pochmurną albo deszczową, bo latem przed Tmax’em powyżej 23C może obecnie „ochronić ” jeden (lub oba) z tych dwu czynników (względnie również odpowiednio ustawiony, słoneczny wyż skandynawski, ale wówczas Tmin z pewnością byłyby niższe, najpewniej jednocyfrowe). A to nie jest dobra pogoda do wypoczynku , do wieczorno-nocnych aktywności na świeżym powietrzu (bez urlopu) również średnia. Chyba… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@chochlik

Tak jak już wielokrotnie pisałem – część osób także zimą ma potrzebę aktywności na zewnątrz. Wystarczyłoby z 30-40% takich dni jak dzisiejszy, średnio 2-5 st. niższa temperatura, przy choć 2-5 cm śniegu (albo więcej, ale padającego „na raty”) i wiele ludzi na zimę by nie narzekało (oczywiście z wyjątkiem skrajnych ciepłolubów i zimofobów), a chętniej wybywałoby na zewnątrz.
I co także ważne, normy klimatyczne (termiczne) by nam tak wówczas nie „szalały”…

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Pogorszenie pogody (jak dzisiaj) jeśli chodzi o chmury z opadami i wiatr będzie miało jedną pozytywną zaletę a mianowicie poprawa jakości powietrza bo przez ostatnie dwa dni (czwartek i piątek) ponoć był „armagedon” (informacje w mediach, portalach internetowych) jeśli chodzi o zamieszczenie powietrza (smog) – stężenie pyłów PM2.5 i PM10 na mapie z oceną jakości powietrza GIOS było pełno czerwonych i bordowych punkcików o odpowiednio złej i bardzo złej jakości powietrza. Dzisiaj na mapie GIOS już w większości Polski zielone punkciki czyli jakość powietrza jest dobra i bardzo dobra czemu przysłużyła się dzisiejsza pogoda.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Inna korzyść z obecnej aury to kolejna „dostawa” śniegu w górach. Przy takiej meandrującej nieco strefówce – okresowo z wyżami zmierzającymi znad Europy W na E, okresowo z niżami, ale przy przewadze przepływu ze składową N – przynajmniej w średnich i wyższych górach zima potrafi ukazywać w przewadze zimowe oblicze.

I tu ciekawostka…
Niebawem ponownie „dostawa” znad Arktyki – tu trajektoria na jutrzejszy (05.01) poranek:
http://www1.wetter3.de/Trajektorien/traj_2020010506_Warschau__.gif
Jednak i tym razem adwekcja z N będzie krótka i to jeszcze nad ciepłą ostatnio Skandynawią. Stąd ponownie ochłodzenie jedynie do okolic normy w dniach 05-06.01.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

do czego to doszło, że idzie powietrze prawie że prosto z bieguna, a temperatura w środku zimy ledwo poniżej zera spada, jeżeli w ogóle.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@alewis

Bo biegun nigdy nie był najzimniejsza częścią półkuli północnej. Najzimniejsze są rejony kontynentów pow wyżami: Syberia, północna Kanada i Alaska. A ostatnio bywa na biegunie północnym zimą czasami nawet powyżej zera. Ostatni raz to się zdarzyło w lutym 2018:
https://www.pbs.org/wgbh/nova/article/temperatures-at-the-north-pole-rose-to-the-melting-point-this-weekend/

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Nawiasem mówiąc sprawdziłem wczorajsze i dzisiejsze trajektorie wsteczne dla Gdańska. Wczoraj rzeczywiście była czysta Arktyka. Trajektoria wsteczna z wysokości 3000 m nawet dotknęła bieguna 😀 Natomiast dziś jest czysta cyrkulacja strefowa. Wieje znad Atlantyku. Najwyraźniej prąd strumieniowy znów jest nad nami. Mieliśmy w nocy i dziś rano prawdziwie „wyspo-owczą” pogodę bo wiało i padało. Wreszcie mieliśmy wszystkie elementy. A co do tego, że zimą tylko pojedyncze dni są słoneczne to ja się tu dawno przyzwyczaiłem. Bałtyk zimą jest stolicą zachmurzenia w Europie. Pewnie dlatego, że adwekcja atlantyckiego powietrza jest zimą zazwyczaj cieplejsza niż samo Morze bałtyckie. Ale wczoraj, w wolny… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Pogodowy listopad trwa w najlepsze i końca nie widać…Teraz to konia z rzędem temu, kto przewidzi kiedy dokładnie przyjdzie zima i wystąpią jakieś okresowe ujemne anomalie, które będą jak rodzynki na cieście. Bo przewidywać ogólnie ciepłe zimy to teraz każdy gupi potrafi.

Zaciekawiony
Użytkownik
Active Member
Zaciekawiony

Czwartkowy zachód słońca był piękny w mojej okolicy:
comment image

Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

Śnieg na szczęcie nie spadł jest już pogodnie w dużej częśći Polski i około zera szykuje się ładna i ciepła niedziela jak na Styczeń.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Owszem, zapowiada się ładna niedziela, z dużą ilością Słońca. Widać na zdjęciach satelitarnych, że miejscami na Kujawach oraz na Mazurach utworzyła się jakaś pokrywa śnieżna. Ogimet podpowiada, że takich regionów jest nawet więcej, jednak tylko w Chojnicach pokrywa jest dość duża (7cm!), natomiast w pozostałych miejscach to głównie 0-3cm.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

I najładniejszy dzień będzie jednocześnie najchłodniejszy. Od jutra w większej części kraju powrót zimnego ponurego „badziewia”. Ot uroki tej pseudo-ciepłej zimy, która w 70-90% tak właśnie wygląda…
Dobrze chociaż, że dzisiaj jest przyjemniej i że jest to akurat niedziela:-)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Uzupełnię jeszcze, że pisząc o najchłodniejszym dniu podczas tego ochłodzenia miałem na myśli temperaturę średniodobową. Choć w zależności od regionu i sposobu liczenia może to być dzisiejsza niedziela 05.01, albo jutrzejszy świąteczny poniedziałek 06.01. Bowiem w sporej części Polski najchłodniejsza będzie noc 05/06.01 – przy pogodnym niebie w wielu miejscach spadki poniżej -5°C.

Jutrzejsze Święto Trzech Króli ponownie wypadnie z temperaturą 5-7 st. niższą temperaturą (w skali całej doby) niż ostatnie Boże Narodzenie…

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Jakby każde ochłodzenie zimą skutkowało taką pogodą i temperaturami jak obecnie nie miałbym zupełnie nic przeciwko.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

A na magnolii, którą mogę obserwować zza mojego okna pąki są naprawdę w zaawansowanym stadium rozwoju, gdyby prognozowane przez GFS ocieplenie na środę-sobotę by się sprawdziło (miało być po 9-13 w dzień i niewiele mniej w nocy) to mogłyby pojawić się na niej pierwsze kwiaty.

pogodo-pata
Użytkownik
Active Member
pogodo-pata

Nareszcie piękny i słoneczny dzień po tej grobowej serii atlantyckiej szarugi, podczas której ciężko było odróżnić dzień od nocy. Ponownie utwierdziłem się w przekonaniu że szkockie czy owczo-wyspiarskie klimaty to dla nie dla mnie.

Tymczasem kontynuacja półrocznego listopada dalej trwa, śnieg w Wielkopolsce jeszcze się nie pojawił, tylko delikatne, 2 minutowe prószenie. Oby tylko pojawiło się więcej pogodnych dni.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

To dopiero teraz u Ciebie taki „piękny” dzień i słoneczny dzień? A w grudniu w ogóle ani jednego takiego dnia nie było u Ciebie w Wielkopolsce? 😀

pogodo-pata
Użytkownik
Active Member
pogodo-pata

Na początku grudnio było i to nawet dość sporo, lecz od drugiej połowy coś „się zepsuło” i trafił się tylko jeden słoneczny dzień 27 grudnia i teraz wczorajszy, a ta smętna aura i długie mroki zaczynają przytłaczać 😉

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

A tak z ciekawości z której części Wielkopolski jesteś, że tak narzekasz na ponurość? III dekada grudnia to wiem że była ponura.

pogodo-pata
Użytkownik
Active Member
pogodo-pata

Sam środek :)

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

„Nareszcie piękny i słoneczny dzień po tej grobowej serii atlantyckiej szarugi, podczas której ciężko było odróżnić dzień od nocy. Ponownie utwierdziłem się w przekonaniu że szkockie czy owczo-wyspiarskie klimaty to dla nie dla mnie”. Wracając jeszcze do tego. Skoro grudzień 2019 i pierwsze dni stycznia 2020 był dla Ciebie „grobową serią atlantyckiej szarugi, podczas której ciężko było odróżnić dzień od nocy” to czym był dla Ciebie okres 1 XI 2018-6 I 2019, który przyniósł jeszcze niższe usłonecznienie? Wziąłem dane dot. usłonecznienia z 5 stacji w Wielkopolsce i porównałem okres 1 XII 2019-6 I 2020 rok z okresem 1 XII 2018-6… Czytaj więcej »

pogodo-pata
Użytkownik
Active Member
pogodo-pata

Nie pamiętam dokładnie tego okresu z sprzed roku, ale to może kwestia rodzaju zachmurzenia? Już kiedyś o tym wspominałem że to też ważny czynnik i zachmurzenie zachmurzeniu nierówne. Co innego jakiś grubszy stratocumulus z przejaśnieniami a co innego gęsty stratus i zamglony horyzont jak choćby dzisiaj. A Heliograf policzy tak samo.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Dla części osób myślę, że zimą jeszcze gorsza jest pochmurność przy aurze zimnej (obojętnie, czy z temperaturą dodatnią, czy ujemną), ale bez śniegu. Przynajmniej ja tak mam.

Bartek_22-550
Użytkownik
Active Member
Bartek_22-550

Zwiodłem się na tym epizodzie zimowym prognozowanym dla Zamojszczyzny na bieżący weekend. Zawiodłem bo z opadów praktycznie nic nie wyszło. Poprzedni z końcówki grudnia był dużo lepszy bo przynajmniej przyniósł 3cm śniegu na półtorej doby. Bardziej martwi jednak fakt, że po fajnym froncie z 24-26XII już praktycznie nie ma śladu na rzekach i wodach powierzchniowych. Susza jak była tak jest dalej. Niby człowiek wiedział, że jeden front niedoborów z dwóch lat nie naprawi ale jednak się łudził, że wody przybędzie na ciut dłużej niż tydzień. Powiem szczerze, że przy całej mojej miłości do prawdziwej zimy, gdybym mógł to przehandlowałbym ją… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

jak nadal będzie taka „zima” jak do tej pory to wiosenna i letnia susza w tym roku może być jeszcze gorsza niż w dwóch ubiegłych. Mam jednak przeczucie, że zima w tym roku jeszcze się pokaże. I to w czasie, kiedy większość już by wolała, by nie przychodziła, czyli późny luty oraz marzec. Opcja chyba najgorsza możliwa – mozolne mielenie aury „późnojesiennej” przez kilka miesięcy, a potem zwrot akcji i zamiast przyjścia wiosny jeszcze parę tygodni śniegów i mrozów. Obecnie jeszcze przez długi czas będziemy mielili tą jesień. Zima jest wywiana daleko na wschód, nawet 1000 km na NE od… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Im dłużej przedłuża się to pseudo-ciepło zimowe obecnie, tym mam coraz większe przeczucie co do „zwrotu akcji” albo u progu wiosny, albo w czasie jej trwania. Bardzo mało prawdopodobne, aby wiele miesięcy z rzędu z taką trwałością niże wędrowały znad Islandii lub Europy W na NE. Nawet w tych najcieplejszych ostatnich rocznikach (2015, 2018, 2019) mieliśmy jakieś wyraźniejsze chłodniejsze przerywniki i nie wierzę w to, że taki „stan rzeczy” jaki trwa przez IV kwartał ub.r. (zwłaszcza od początku listopada, co najmniej do połowy stycznia) przetrwa cały I i II kwartał 2020 r.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Zdajesz sobie sprawę z tego, że 3 cm świeżego śniegu to często nie jest nawet 3 mm opadu w przeliczeniu na deszcz? Jak taki skromny opad miałby cokolwiek zmienić w sytuacji hydrologicznej? Nawet jakby spadło 15 cm śniegu to i tak nie jest to jakiś mega duży opad w przeliczeniu na deszcz.

Bartek_22-550
Użytkownik
Active Member
Bartek_22-550

Przeczytaj uwaznie moj komentarz. Fajny fron opadowy to nie bylo te 3cm sniegu z konca grudnia. Fajny front byl w dniach 24-26 grudnia i wyrobil prawie norme miesieczna a kolo Zamoscia czyli kilkadziesiat km na zachod od mojej rodzinnej miejscowosci przyniosl ze 40mm deszczu w 3 doby. W ogole ciekawy to byl grudzien. Przyniosl dawno nie widziane regularne opady w cyklu +\-tygodniowym. Szkoda tylko ze te opady to bylo po 1mm na tydzien (nie liczac tego frontu swiatecznego).

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Wczoraj straszyli zimowym „horrorem” związanym z obecnym ochłodzeniem. Niedawno temu usłyszałem, że już w środę ma być ok. +10°C. Tymczasem prawda jest taka, że w okresach chłodniejszych będą dominowały temperatury „przez 0°C” (najniżej wokół normy), a w cieplejszych przeważnie +4/+7°C za dnia (jak w Boże Narodzenie) i wówczas częściej może padać. Ocieplenie od środy zdecydowanie nie wygląda na tak spore jak to w okresie 16-21.12 (jedyny okres z faktycznie ciepłymi i przyjemnymi dniami jak na razie tej zimy). Ale cóż… jak nie straszenie zimą jakby miała być tą „X-lecia”, to mamienie ciepłem jakbyśmy mieli mieć już na trwalej kwiecień. A… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Ale dziś chociaż było słonecznie.
Natomiast co do temperatur możemy narzekać ale niestety trzeba będzie to chyba zaakceptować bo wygląda na to że dominacja takich zim będzie wyraźna i lepiej się już nie łudzić bo może to wpływać źle na psychikę. Przypuszczam że duże anomalie zimą choć będą się zdarzały to będą one przede wszystkim rzadkie co widać już teraz a po drugie krótsze niż kiedyś jak się już zdarzą takowe i coś takiego może być traktowane jako wyjątkowo duża niespodzianka pogodowa.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Cała nadzieja w tym, że jeżeli nawet przedział zmienności 0/+5°C będzie zimą dominujący, to naznaczony będzie coraz większym usłonecznieniem, niż wynika to z naszych marnych norm. O tej porze roku nie wpływa to tak drastycznie na osuszanie środowiska, a co sprawia, że w porze ciepłej nie chciałbym już, aby to usłonecznienie nam rosło (względem ostatnich lat).

I jeszcze takie spostrzeżenie…
Dzisiaj spacer po chodnikach był przyjemny. Natomiast w lesie zbyt „szaro-buro” i dość szybko miałem ochotę z niego wyjść – zupełnie inaczej, gdy zimą leży nie topiący się śnieg.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Normalnie. U mnie było max. 0 ale to się zmieni pojutrze. Dobrze, że mam blisko wyższe tereny.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Te prognozy to jest przedsmak tego co będzie latem, czy ogólnie w porze ciepłej. Gorąc i słońce. Już się nie mogę doczekać :)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Taki układ jaki mamy od października po dziś dzień (z małymi wyjątkami) w miesiącach pory ciepłej w 70-90% oznaczałby dni gorące/upalne i (niemalże) suche.

Natura będzie zmuszona w coraz większym stopniu uruchamiać procesy „obronne” w kierunku, który do tej pory nie stanowił u nas aż tak dużego zagrożenia…

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

I ataki na rekordy absolutne TMax

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Czerwiec’2019 „otworzył nam oczy” na co stać może lipiec. A przy niewielkiej korekcie w końcówce czerwca ub.r. mogło być jeszcze „lepiej”…

Teraz przy takich wyżach mamy najczęściej wahania wokół 0°C:

comment image

Osobom choć trochę wtajemniczonym nie trzeba chyba wyjaśniać co taki układ oznaczałby latem…

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Gdyby front z 26 czerwca ub. r. bez przerw utrzymał się do 1 lipca, to byśmy mogli mieć TMax w widełkach 40-45 stopni

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Taaa, już widzę w Polsce te 45 stopni. Skoro od 100 lat temperatura nie potrafi nawet przekroczyć 40 stopni, to jakim cudem nagle dobije do 45? Mam rozumieć, że przez te 100 lat od rekordu prószkowskiego nigdy nie było takiej sytuacji jak na przedstawionej grafice? Nie wierzę w to, bo pewnie były nie raz, a mimo to 40 stopni nie pykło. Więc chyba jest jakaś blokada na tych 40 stopniach nieosiągalna do przekroczenia w naszej szerokości geograficznej.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

W Belgii osiągnięto 42 stopnie, u nas takie fronty latem, o ile się zdarzały, to były od razu zdmuchiwane przez chłodniejsze. 45 stopni może nie, ale niewiele mniej – pewnie w niedalekiej przyszłości się zdarzy, może nawet w tym roku.

Bartek_22-550
Użytkownik
Active Member
Bartek_22-550

Jakie są szanse, że ten gnieżdżący się coraz śmielej w fusach (po 10 stycznia) wyż nad centralną Europą sobie u nas „zgnije” (jak to niektórzy tutaj mówią)?

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Tego nikt w tej chwili nie wie. To są paskudne chmury, mega trudne do prognozowania na dłuższą metę. Nawet UMPL, który potencjalnie radzi sobie z nimi najlepiej, nierzadko zalicza grube błędy.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@BarteS

A jaki model pokazuje ten wyż? Bo ja go nie widzę, chyba ze masz na myśli wyż na południe od Polski, który w połączeniu z niżem nad Skandynawią zapewni nam „wyspo-owczość” jak się patrzy. Przynajmniej na północy Polski. I takie prognozy daje zarówno GFS jak i EMCWF.

Bartek_22-550
Użytkownik
Active Member
Bartek_22-550

Dokładnie ten mam na myśli. Końcówki prognoz ECMWF które sprawdzam dla lokalizacji między Zamościem a Włodzimierzem Wól. wrzucają (albo wrzucały) słoneczne dni ze wzrostami Tmax do +4 stopni C i spadkami do Tmin -5 stopni C nocą. Aczkolwiek pachnie mi to raczej takim balansowaniem między +2 i -2 przy pochmurnym niebie. Jakby tak jeszcze coś popadało…

LeszekM
Użytkownik
Active Member
LeszekM

Kiedyś dobry znajomy dobremu znajomemu, na wieść o kolejnej już próbie zmiany przez niego stanu cywilnego (z żargonu ornitologicznego zwanej „obrączkowaniem”), powiedział tak (oceniając „materiał”): „Ślepa, o jednym oku – byle w tym roku”. Zastanawiam się, skąd taki ośli upór w oczekiwaniu opadów w zakresie termicznym „przez 0”? a. ktoś bliski prowadzi warsztat blacharski/skup złomu/magazyn części samochodowych? b. żona/mąż (choć – patrząc po pseudonimach wypowiadających się – raczej żona) prowadzi praktykę ortopedyczno-traumatologiczną tudzież – jako ordynator – dzierży stery dobrze zakontraktowanego oddziału dedykowanemu zachowaniu dobrostanu stawów i kończyn, zwłaszcza dolnych? c. zakładacie akademię doskonalenia jazdy, licząc na napływ zdeterminowanych, by… Czytaj więcej »

Bartek_22-550
Użytkownik
Active Member
Bartek_22-550

A mogłeś napisać krótko „nudzisz Waść” i też bym się nie obraził ;). Ale rozumiem, przyjmuję i postaram się poprawić. Zresztą i tak ostatnio zaglądam do komentarzy rzadziej bo w końcu real life czeka ;). Pozdrawiam.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Po pogodniejszej niedzieli, zgodnie z przewidywaniami powróciła zimna pochmurna nijakość. Przed nami c.d. pogodowego „listopada” (tego z „dawnych czasów”…) okresowo z lekkimi akcentami zimowymi, okresowo z zimą w typowo umiarkowanie-atlantyckim wydaniu. Anomalie na razie średnio ponad +3 K (ref. 1981-2010) i jeszcze ani jeden dzień w styczniu nie przyniósł choć lekko ujemnej Tavg-krajowej, nie wspominając o choć lekko ujemnej anomalii. I patrząc na prognozy zdecydowanie szybciej doczekamy się kolejnych dni z anomalią powyżej +5 K, niż choć lekko poniżej 0 K…. I jak już wczoraj pisałem, im dłużej to pseudo-ciepło się nam teraz przedłuża, tym mam coraz większe przeczucie co… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Ja staram się nie narzekać, ale szczerze to jest ciężko. W grudniu nie było wiele lepiej, ale chyba dzięki suchemu, dość pogodnemu i z dość wysokimi temperaturami okresowi jaki przypadł na moje wolne tamten miesiąc nie wpływał na mnie tak negatywnie. Spowodowane to jest zapewne też tym że ta nijakość w grudniu się zaczęła a teraz trwa w najlepsze ( więc trwa coraz dłużej) a w prognozach nie widać żadnych większych zmian. Kilka stopni na plusie i pochmurno lub z opadami i czasem wiatrem. Szczerze pisząc to wolałbym już 10-15 stopni za dnia bez opadów najlepiej z pogodnym niebem lub… Czytaj więcej »

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Słońce z każdym dniem się podnosi, dzień wydłuża, więc potencjał na odparowywanie stratusów też będzie stopniowo rósł. Do tej pory w styczniu mamy trochę pecha, bo zakres działania pogodnych stref kończy się zazwyczaj w pobliżu naszej zachodniej granicy. Zachodnia Europa cieszy się pogodnym i ciepłym obliczem tej zimy. Nie inaczej jest i dzisiaj:
comment image

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Akurat długość dnia ma dla mnie mniejsze znaczenie. Decydujące jest zachmurzenie. Ponieważ nie żyjemy na szerokościach gdzie mamy noc polarną to spokojnie można wykorzystać dzień nawet w najkrótsze dni na północy kraju. 7 godzin w grudniu na N kraju i 8 na S jest to wystarczająco dużo aby można skorzystać z dnia . Zdecydowanie wolę i mam lepsze nastawienie podczas grudniowego ale pogodnego dnia (choćby podczas takich jakie zdarzyły się w 2019) niż podczas czerwcowego ale zachmurzonego a jeszcze z opadami to jest najgorszy typ o każdej porze roku, pomimo ogromnej różnicy w długości dnia (wiem że opady są potrzebne… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Dla mnie opcja najgorsza to długie chłody pomiędzy kwietniem a październikiem. O ile latem wciąż jest dość ciepło, tak chłód w kwietniu oznacza praktycznie taka sama pogodę jak w III dekadzie grudnia tego roku. A tego typu pogody naprawdę mam serdecznie dość w porze chłodnej i nienawidzę jakiegokolwiek jej występowania poza nią. Czym się różniło 6 stopni w dzień 14 maja od podobnej temperatury 23 grudnia? Oprócz długości dnia niczym. Zresztą co to za dzień, przy tym zachmurzeniu i opadach trudno go od nocy odróżnić. Przeraźliwie nudne te prognozy, cały czas krążenie 0-5. Choć wczoraj i dzisiaj jest dość fajnie,… Czytaj więcej »

Zaciekawiony
Użytkownik
Active Member
Zaciekawiony

U mnie na wschodzie epizod zimowy upływa całkiem przyjemnie. Najpierw w nocy spadło około 1cm puchu, potem kolejnego dnia trzymał lekki mróz, śnieg wytapiał się tylko w nasłonecznionych miejscach. Dziś znów zaczęło sypać, ale nie ma jakiejś gęstej śnieżycy, dopadało jeszcze około centymetra.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ale już 100-200 km bardziej na W, to zimowe „ciepło” w +/- 80 % naznaczone jest… zimną ponurą nijakością. Nie inaczej jest także podczas tego lekkiego ochłodzenia i całe szczęście, że pojawiają się chociaż takie „darowane” pogodniejsze dni jak wczorajszy (05.01). Dzisiejszy (06.01) ciepły będzie tylko pod względem anomalii w kontekście norm klimatycznych (pewnie ok. +2/+3K) – a poza tym nie przynosi nam tu ani śniegu (poza jakimiś mało znaczącymi pojedynczymi płatkami przy +1/+2*C za dnia), ani pogodnego nieba, ani faktycznie przyjemniejszego ciepła.

Zaciekawiony
Użytkownik
Active Member
Zaciekawiony

No dobra, ulepiłem bałwanka. Wraz z tym co dosypało dziś jest około 2-3 cm bardzo puszystego śniegu.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Może do środowego południa się uchowa:-)
U mnie jeszcze ani razu, ani na trochę w tym sezonie się nie zabieliło. Wytrzyma tak do trwalszej wiosny, czy też ta pseudo-zima przeniesie się marzec/kwiecień i wówczas zabieli choć na trochę…???

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Prognozy NAO i AO jeszcze mocniej dodatnie niż wcześniej :D tyle będzie z tej zimy w styczniu, ECMWF już do 15 I widzi jesień. Na półmetku zimy meteorologicznej jej anomalia będzie wynosiła gdzieś w granicach +3,5 / +4,0 K (grudzień miał prawie 3,70 a styczeń też obecnie ma 3,20 i nic nie wskazuje by ta wartość miała się obniżać). Nie ma co gdybać jaka będzie cała zima, na razie na horyzoncie jej nie widać, co najwyżej takie podrygi jak teraz że jest jakieś tam zero w dzień, -6 w nocy i leży jeden cm śniegu. Pozostaje tylko liczyć, że pojawi… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Tak jak przypuszczałem, nawet chłodniejsze 5 i 6 stycznia nie przyniosą powrotu do normalności. Anomalia dobowa i tak wyszła ponad +2K za wczoraj. Dzisiaj będzie pewnie trochę niżej, bo rano przymroziło (miejscami sensacyjne -6 stopni), ale ciepło już do nas pędzi, więc szybko odbijemy się od dna.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Jest dużo przesłanek, że zimy w Polsce na nizinach się skończyły. Teraz przez kilkadziesiąt lat będzie na nizinach panowała półroczna nijaka jesienio-wiosna dopóki klimat się jeszcze bardziej nie ociepli. Wygląda na to, że AGW wymiotło całkowicie ujemne NAO zimą. A dodatnie NAO zapewni nam właśnie takie zimy, które będę się i tak dodatkowo ocieplać ale chyba wolniej niż w latach 2014-2019. W tym roku NAO jakże znamiennie weszło na plus 1.12 i tak już na plusie zostało… Oczywiście, ktoś powie, że jakaś tam chłodniejsza zima może się kiedyś zdarzyć, czy chłodniejszy miesiąc. Odpowiem tylko na to: litości…. Raz kiedyś to… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Natomiast nie skończą się okresowe spływy znad Arktyki wiosną (MAM). I będą „ładne kwiatki” jak po takich pseudo-ciepłych zimach z rozbudzająca się szybko fenologiczną wiosną, ta „zmrożona” będzie na kilka/kilkanaście dni w tym okresie – wystarczy przy takich temperaturach jak w ostatnio chłodniejsze dni. Co oczywiście nie zmieni faktu, że późniejsze gorąco-upalne ciągi – z coraz bardziej rozregulowanymi opadami – będą się wydłużały…

Ale wg niektórych trzeba się cieszyć na obecne zmiany klimatyczne – zważywszy, że do problemów Australii droga jeszcze (ponoć) długa i daleka…

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

To co się dzieje w Australii to już jest prawdziwa masakra… Tam pożary wybuchają nawet w parkach miejskich. Ale co się dziwić. Temperatury prawie 50 stopni i wiatr wiejący średnio 50km/h….
Dobrze, że w końcu się ochłodzilo i zaczęło padać. A pomyśleć, że niektorym tutaj (np. Chochlik) utrudnia życie 15cm śniegu i mróz i na to narzekają….Swoją drogą jak może 15cm śniegu utrudnić życie🤔

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Niektórzy nie rozumieją, że klimat zmienia się zdecydowanie ZA SZYBKO -.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Niektórzy nie rozumieją, że klimat zmienia się zdecydowanie ZA SZYBKO – ale w kontekście dotychczasowych zmian klimatycznych, a nie pogodowych. Przecież zupełnie coś innego jakby zmiany były wynikiem magicznego przeniesienia Polski na mapie, a zupełnie coś innego jak ma to miejsce w takich okolicznościach. Emisje gazów cieplarnianych tej skali to nasza zmora, analogicznie jak wszelkie nie pro-ekologiczne rozwiązania. Zaburzamy na niespotykaną skalę to co w Naturze było naturalne. I ta głównie posuchami/suszami/pożarami, czy coraz silniejszymi nawałnicami/powodziami/cyklonami (itp.) będzie na to odpowiadała. Zimy będą w ogólności „byle-jakie”, ale za to adwekcje większego chłodu mogą być na tym tle bardziej zaskakujące (niespodziewane).… Czytaj więcej »

oliver57
Gość
oliver57

Dokładnie. Doraźne korzyści zmian klimatu są bardzo doraźne, a rekordami średnich temperatur powinniśmy się martwić korzystając z danych IMGW-PIB za pierwszych 11 miesięcy roku oraz z Danych z meteo uzyskanych z depesz SYNOP policzyłem średnią Katowic w roku 2019 i wyniosła ona 10,4 stC pobijając średnią temp. roczną z roku 2018 wynoszącą 10,1 st. C aż o 0,3 stC. Ogarnia przerażenie ,ale jak o tym mówię krewnym i znajomym nie widzę wielkiego zagrożenia ,chociaż czerwcowa susza i gorąc wzbudziły zaniepokojenie. W ten sam sposób policzyłem sumy opadów w 2019 roku i tak w Katowicach-Muchowcu spadło 719,5mm (śr. 1981-2010 to 722,3mm)… Czytaj więcej »

oliver57
Gość
oliver57

,,nie widzę wielkiego zagrożenia” miało być : nie widzę u nich jakiegokolwiek przerażenia

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@fku

Nie pamiętam już ile lat temu ostatni raz widziałem 15 cm śniegu.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Ja całkiem niedawno, w styczniu 2019. Szkoda że na drugi dzień przyszła odwilż w paskudnej deszczowej formie i była mega breja. Dłuższy okres z taką pokrywą to styczeń 2017, tu przez prawie cały miesiąc leżało 15-20 cm. Łut szczęścia, bo gdyby nie ten opad śniegu z 4.01 to cały miesiąc byłby suchy wyżowy mróz.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

@Arctic Haze
Pewnie przed 2014 rokiem;) choć wydaje mi się, że były w późniejszych latach konwekcje z nad morza co dawały nawet 45cm chyba w Ustce. Wiem, że ty mieszkasz nad samym morzem, ale np. w wyższej czesci Gdańska, na wzgórzach morenowych pewnie było w ostatnich latach ponad 15cm, choć Ty mogłeś tego nie widzieć :)

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@fku

Ja nie przeczę, że na Kaszubach mogło być tyle prawie każdej zimy. Ale nad morzem dawno nie widziałem więcej niż (niskie) kilka centymetrów świeżego śniegu (przetopionego jest jeszcze mniej).

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@fku

Zgadzam się, że w Australii mają prawdziwą katastrofę i trudno twierdzić, ze nie ma to nic wspólnego ze zmianą klimatu bo susze są niestety coraz czestsze w dużej części świata.

Właśnie przekazałem nieco pieniędzy na Australijski Czerwony Krzyż. Wiem, że w większości przypadków „na bogatych nie trafiło”, ale gdyby ktoś miał ochotę choć parę złotych wpłacić kartą kredytową to zapraszam:
https://www.redcross.org.au/

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Być może, ale pamiętajmy że ciepłe zimy były i dawniej np. 1989/1990, ale wtedy były chłodniejsze okresy letnie, oraz poszczególne miesiące wiosenne jak i jesienne a teraz wszystkie pory są ciepłe. Ciepła zima była też choćby też ta z 2006/2007. Z dużo większym prawdopodobieństwem będzie można to stwierdzić za parę sezonów jeśli będzie się to powtarzać, ale rzeczywiście przesłanki ku temu są. Skoro ociepla się klimat w tym również w Polsce to trudno żeby się zimy nie ocieplały i to jest najważniejsza. Ja to widzę tak że szansa w mroźnej zimie w Polsce tkwi w tej chwili w jakimś lokalnym… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Zgadzam się całkowicie. Chyba przekroczyliśmy już jakiś punkt krytyczny podczas ostatniego El-Nino w 2015r. i nie ma powrotu do przeszłości. Myślę, że nawet ujemne NAO nie zapewni nam już tak ostrych zim jak dawniej. Coraz łatwiej o wysokie temperatury. Nie trzeba już tak silnego napływu powietrza z SW, aby osiągnąć to samo co wtedy. Weźmy np. styczeń 2007 i obecny niewiele tylko chłodniejszy jak na razie. Wtedy to porządnie wiało i lało non stop. A teraz? Słoneczko świeci, napływ z północy (fakt, że krótki, ale jednak), a anomalia za 5 stycznia i tak ponad +2K. Podobnie z grudniem 2015 vs… Czytaj więcej »

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

W pełni się z Tobą zgadzam, uważam, że przekroczylismy już pewien próg i powrotu, choćby, do takiej, zimy jak 2010 rok, już nie ma. Jak opowiadam, kolegom z pracy, którzy mają po dwadzieścia kilka lat, o zimach kiedy budowalismy lodowiska, na boisku szkolnym, albo tory saneczkowe, to patrzą na mnie, jak na kosmite. To może być styczeń, w Warszawie, gdzie nie będzie nawet dnia z pokrywą śnieżna.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Tak. Zimy 2009-2013 są nie do powtórzenia. A to były zimy idealne. Nie było jakiś nieznosnych mrozów z wyjątkiem luty 2012, był śnieg w całej Polsce, były odwilże. Normalne polskie zimy. Dla mnie najlepsza była ta 2012/2013. Ale wiem, że dla nizin to chyba 2009/2010 i 2010/2011 były lepsze. Nigdy się nie spodziewałem, że w ciągu 5 lat tak zmieni się klimat, że skończą się zimy, będą wysychać rzeki, gorąc i upał aż do znudzenia będą się ciągąć wręcz miesiącami…

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

2012/13 była by fajna gdyby nie ten przeraźliwie mdły luty. Może u ciebie była ona spoko bo mieszkasz wyżej, przez co śnieg się nie topił. U mnie ten miesiąc słońca właściwie nie miał, a śniegu miał mało, bo dominowała pogoda ala III dekada grudnia 2019 albo większość grudnia 2018. Wiele osób naznacza ten miesiąc jako najgorszy w ich życiu.

Na styczeń 2013 mało kto marudzi, też słońca tam właściwie nie było, ale w zamian był śnieg i mróz przez większą część miesiąca. Zima 2012/13 była by idealna, gdyby anomalie lutego i marca 2013 zamienić miejscami.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

„Tak. Zimy 2009-2013 są nie do powtórzenia.”

A moim zdaniem są jak najbardziej do powtórzenia.
Przecież klimat się aż o tyle nie zmienił w przeciągu kilku lat. Wystarczy dłuższa, parotygodniowa blokada Atlantyku przy ujemnym NAO/AO, żeby w naszym kraju nastała śnieżna i mroźna zima.
Ostatnio takie zimy występują w Ameryce Płn, w końcu muszą wystąpić także w Europie.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lukasz160391

Są jak najbardziej do powtórzenia.

Z czasem zmienia się prawdopodobieństwo (w tym wypadku maleje), ale nie sama możliwość.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Zobaczymy w 2030 roku co z tego będzie. Jeżeli dekada 2020-2029 też przyniesie 8 zim ciepłych i bardzo ciepłych, 1 normalną i 1 trochę chłodniejszą to się zgodzę. Jednak podobne odczucia do twoich można by mieć np. w 2000 roku. Gdyby wtedy internet był tak powszechny i blog by istniał, to też by pisano że zimy się skończyły a od teraz już będzie tylko sypać rekordami ciepła (rok 2000 miał w moim mieście anomalię +2,0K od wówczas najświeższego pełnego ref. 1961-1990 – tak samo wysoką jak 2019 wobec 1981-2010) Powiedziałbym nawet, że wtedy ten ciąg ciepłych zim był bardziej okazały… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

alewis
Mam nadzieję, że będzie tak jak Ty mówisz. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na pewną różnicę. Obecnie ociepliły się strasznie wszystkie pory roku, a nie tylko zimy jak w latach 90-tych. A tu już raczej przypadku nie ma. Do tego NAO korelujące z ociepleniem klimatu…

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Dużo sprowadza się do kwestii, na ile zmiany klimatyczne nie tylko generują ogólny wzrost temperatury, ale i jeszcze dodatkowe zmiany/zaburzenia dotyczące cyrkulacji (w tym rytmów NAO/AO), wydłużania się okresów bezopadowych (lub słaboopadowych), usłonecznienia w porze ciepłej, itd. Im w większym stopniu jest to kierunek wyraźnie dodatni (a nie naprzemienny), w tym większym stopniu mamy jeszcze bardziej „przerąbane” – przepraszam za dosadność sformułowania, ale takie mam skojarzenia po zmianie w kończącej się dekadzie.
Z dużą ciekawością, ale i również rosnącym niepokojem, „czekam” na rozwój spraw w kolejnej dekadzie.

MichałN
Użytkownik
Active Member
MichałN

Mam pytanie głównie do @Arctic_Haze’a
Czy Pan Richard Seager twierdząc, że i tutaj cytuje „we demonstrated the limited role that ocean heat transport plays in determining regional climates around the Atlantic Ocean.” nie mija się z prawdą?
Jak się czyta różne artykuły naukowe to raczej w kontekście Prądu Zatokowego pojawiają się frazy typu „profundly influences the climate of the entire Northern Hemisphere”.

Z tego co on pisze, to wynika że transport ciepła przez ocean ma marginalny wpływ na klimat w znacznej części Europy.

http://ocp.ldeo.columbia.edu/res/div/ocp/gs/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25560606

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Zastanawiam się, czy istnieje korelacja:Nagrzany w porze ciepłej Atlantyk, coraz częściej dodatnie NAO, w okresie zimowym i brak stacjonarnych mroznych wyzow rosyjskich z powietrzem kontynentalnym. Odnoszę wrażenie, że tak. Ale to bardziej pytanie z mojej strony niż stwierdzenie .

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Bo jeśli tak jest, to o zimowych krajobrazach, na dłużej niż kilka dni, choć i o to coraz trudniej, możemy pomarzyć

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

No tak, bo Atlantyk przez AGW będzie coraz cieplejszy, a przez to coraz łatwiej będą się na nim tworzyć niże w porze chłodnej. To jest dosyć logiczne. To taka samonapędzająca się maszyna. Ciekawe czy jest coś co może ją zatrzymać 🤔 Oprócz mam na myśli globalnego ocieplenie, które moim zdaniem jest nie do powstrzymania przez przyrost naturalny.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ale myślę, że sytuacja może być mniej jednoznaczna, jeżeli równocześnie będzie też wyraźnie ciepła Arktyka – zwłaszcza jej kanadyjsko-grenlandzka część (mniejsza różnica temperatury między Arktyką a umiarkowaną strefą N Atlantyku i Europy). Obecnie ta część Arktyki jest często chłodna, ale nie zawsze musi tak być. Dopiero zestawienie tego z sytuacją na N Atlantyku będzie stanowiło o skali cyklogenezy na oceanie i zarazem strefówki. Natomiast do wyraźniejszych blokad (zwiększających skalę adwekcji z N/E nad Europą) potrzebne jest jednak osłabienie i rozpad wiru polarnego. Inaczej niż na dalekiej Syberii, czy w Ameryce N, Europa potrzebuje do tego jakiegoś silniejszego impulsu – bez… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Dodatnie NAO to nie tyle więcej niżów co brak stacjonarnego wyżu (blokady). Czyli to nie całkiem to samo. Ale pokazano, ze liczba blokad zależy od położenia Prądu Północnoatlantyckiego (przedłużenia Golfsztromu często z nim utożsamianego). Czyli coś w rodzaju korelacji, o którą pytasz rzeczywiście istnieje.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@MichalN Bardzo dobre pytanie. Dobre bo jest to coś co ciągle jest badane, ale zarazem już dużo rozumiemy. I w dodatku nawet o tym uczyłem, więc chyba rzeczywiście jestem właściwą osobą. Seager był pierwszym autorem artykułu z 2002 roku [1] argumentującego, ze to nie cyrkulacja termohalinowa, ale istnienie Gór Skalistych sprawia, ze Europa jest taka ciepła, jak na swoją szerokość geograficzną. Góry skaliste zakłócają fale Rossby’ego (planetarne), powodując że niże skręcają nad Atlantykiem na północ, przez co Europa dostaje południowo-zachodnią cyrkulację i jest taka ciepła. Miało to sens i dłuższy czas uważałem, ze to przynajmniej część odpowiedzi. Jednak powoli traciłem… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Dobrze to wyjaśnia dlaczego Europa potrzebuje tak silnego dodatkowego „wspomagania”, aby jakoś ten dominujący przepływ WSW powstrzymywać, a tym bardziej odwrócić.
W takim a nie innym położeniu N Atlantyku względem Europy tkwi bardzo duży potencjał do łagodzenia nam zim (i to niezależnie od globalnego efektu cieplarnianego). Ale i zarazem powinno to uzmysławiać co nadal jest możliwe jak coś w tym obiegu się „poprzestawia”…

MichałN
Użytkownik
Active Member
MichałN

@Arctic_Haze
Dzięki.
Wyeliminujmy teraz PZ. Północny Atlantyk się ochładza, rejony wyżu azorskiego pozostają raczej bez zmian, zatem NAO powinno rosnąć. Czy więc chociaż cyklogeneza wpływająca zimą na Europe nie wzrosłaby? W takim przypadku po prostu Atlantyk wysyłałby więcej swojej energii do Europy

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@MichalN

Ilość tej energii „wysyłanej do Europy” jest kombinacją temperatur powierzchniowych oceanu (AMO) i cyrkulacji strefowej (NAO). Jedno i drugie jest potrzebne.

MichałN
Użytkownik
Active Member
MichałN

@Arctic_Haze
Ok, czyli takie uproszczenie jak wyżej przedstawiłem nie ma po prostu sensu.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@MichalN

Raczej nie bo nie ma dodatniej korelacji zimowego NAO z temperaturami całego Północnego Atlantyku. Z jednymi rejonami jest dodatnia, a z innymi ujemna.

Zaciekawiony
Użytkownik
Active Member
Zaciekawiony

Dla przeważającej części Europy najistotniejsze jest to, że Atlantyk w ogóle po zachodniej stronie kontynentu jest i nie zamarza, przy czym akurat do niezamarzania prąd zatokowy nie jest koniecznością. Golfsztrom zaczyna nabierać znaczenia w okolicy Islandii, północy Skandynawii i morza Karskiego. Tam dopływ cieplejszej wody powstrzymuje zamarzanie i sprzyja złagodzeniu warunków. Dla Europy najważniejsza jest zimą zachodnia cyrkulacja, która przedłuża strefę klimatu morskiego, a tą akurat zawdzięczamy raczej wyżowi azorskiemu.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Któryś to już raz z rzędu porządna zima upatrzyła sobie bardziej adwekcje nad Amerykę N – niż Europę, czy w ogóle Eurazję:comment image
Z kolei na Islandii notują ogromną pokrywę śnieżną (jak na tamten rejon), a prognozowane są dalsze opady stałe.

Co nas w ogólności może czekać? (1) ciepło, bardzo ciepło i jeszcze cieplej, albo (2) ciepło, bardzo ciepło i nieoczekiwany chłód (być może wespół z wyraźniejszymi opadami, albo i nie…?).

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa

Akurat częstsze adwekcje powietrza Arktycznego („ataki wiru polarnego”) w Ameryce Północnej to rzeczywiście efekt Gór Skalistych. Czyli Europa przez ich istnienie może nie jest cieplejsza, ale USA są przez nie zimą zimniejsze. Może z wyjątkiem wybrzeża Pacyfiku.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Dokładnie mroźne powietrze spływa przede wszystkim po wschodniej stronie Gór Skalistych i dzieje się to bardzo często stąd ogromne amplitudy w tej części Ameryki bo z drugiej strony również dość często spływa rozgrzane powietrze znad obszaru Zatoki Meksykańskiej czy tropikalnej części Meksyku. Dzięki temu w takiej Minnesocie zimą może być zarówno -40 jak i +15 a w obszarach niżej położonych nawet +20. Większe zróżnicowanie występuje również latem od temperatur blisko przymrozków nocami po +40. Natomiast po zachodniej części Gór Skalistych klimat jest wręcz nieporównywalnie łagodniejszy amplitudy są znacznie co oznacza zdecydowanie łagodniejsze zimy, ale i brak tam tak spektakularnych upałów… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Z tym, że zwróciłbym uwagę, że jest to już rozkład anomalii. Czyli w Ameryce N nadal znacznie częściej potrafi być zimą wyraźnie chłodniej względem ichnich norm – zupełnie inaczej niż w Europie już względem naszych dotychczasowych norm.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Wtorkowy poranek (07.01) w wielu miejscach nizinnej części Węgier, Serbii, Rumunii (generalnie na SW/S/SE) przynosi temperatury -10/-5°C – miejscami oczywiście niższe. Tymczasem w pasie od Polski C na NW/N/NE temperatury w zdecydowanej przewadze dodatnie (niewiele powyżej zera, ale jednak na plusie). Za dnia temperatura na S Polski i dalej za naszymi górami wzrośnie, ale Tavg-dobowa i tak będzie niższa niż bliżej Bałtyku.

To jest właśnie doskonały przykład na zdecydowanie ocieplający wpływ cyrkulacji znad N Atlantyku zimą. Nawet takie dość oryginalne od niego odcięcie jak obecnie w kierunku Polski/Europy S sprawia, że zimą jest chłodniej.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

W uzupełnieniu dodajmy, że na skutek odcięcia od adwekcji mroźnego PA górą oraz ruchów zstępujących, z biegiem czasu w obszarze wyżowym mamy coraz lepsze warunki do inwersji, a w miejscach ze źródłami zanieczyszczeń (niestety) także smogu.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Piękna pogoda dzisiaj, słoneczko świeci, minus 5 rano i leży jeszcze trochę śniegu. Na zachodnim horyzoncie widać stratusa odcietego równo jak od linijki. Na szczęście jestem po dobrej stronie tej odcinki.

I jak patrzę w prognozę to widzę że choć zimy nie widać to słonecznych dni nie zabraknie. Dziś, jutro oraz około weekendu ma być pogodnie i sucho. Chociaż tyle dobrze, bo tak długie mielenie takiej pogody jak 3 dekada grudnia to byłby dramat.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Przy tych temperaturach można już liczyć tylko na słońce.
Ja jednak wciąż jeszcze wierzę że do końca lutego (czyli meteorologicznej zimy) trafi się okres z dużymi anomaliami ujemnymi i prawdziwą zimą. Podczas zimy 2006/2007 najzimniejszy okres trafił się w połowie lutego, ale kolejne spore ochłodzenie przyszło jeszcze pod koniec tego miesiąca. W styczniu 2011 zima też pamiętam była skazywana na porażkę a przyszedł luty 2012. Jeszcze nie czas żeby przekreślać prawdziwą zimę jak już niektórzy to robią choć przesłanek narazie nie ma to pozostało jeszcze sporo czasu a prawdziwa zima może jeszcze w styczniu przyjść

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

No w zeszłym roku takiego nie było, najzimniejszy dzień zimy miał ledwo minus 4,5K. Większe chłody były w maju i październiku niż w tej pożal się boze zimie. W lutym 2007 zimno było głównie na Podlasiu, jak sobie zobaczysz rozkład anomalii to izotermy układają się prawie idealnie po przekątnej z nw na se. W czasie gdy na Podlasiu było -16 u mnie była około zerowa plucha. Też bym chciał by w lutym było więcej zimy a nie kolejne o miesiąc za wczesne przedwiośnie (albo i późna jesień jak w 2016) ale wiesz jak to ostatnio z tymi zimami jest. Ciepłe… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Cały zeszły rok to zimowa porażka. Styczeń przyniósł trochę zimy, ale w bardzo pochmurnym wydaniu i raczej z łagodnymi mrozami jak na styczeń, ale przynajmniej było trochę śniegu

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

To byłby kolejny jakiś rekord i zarazem już prawdziwa anomalia jakbyśmy od początku listopada (uściślając od 02.11) do końca pory chłodnej nie dostali czegoś więcej (w kierunku „chłodnym”) niż 1-3 dni z rzędu z anomaliami najniżej -2/0 K (ref. 1981-2010) – a co już przez co najmniej 75 dni (!) będzie miało miejsce. Na ponad 90% do tego nie dojdzie, ale 100% pewności mieć nie możemy…

Łagodność zimy mnie nie cieszy jak równocześnie mamy coraz więcej podstaw ku ocenom, że także to jest spowodowane w największym stopniu coraz szybszymi (?) obecnymi zmianami klimatycznymi (AGW).

adek
Użytkownik
Active Member
adek

Witajcie, u mnie już trzeci dzień jest pokrywa śnieżna :) to rekord jeśli chodzi o ten sezon :D 4 stycznia żeby spadł pierwszy śnieg, komedie :) akurat dobrze się składa, bo u mnie w regionie duża część osób obchodzi prawosławne święta, więc nawet podczas najcieplejszych zim nagle na 6 stycznia musi spaść śnieg :D w ostatniej dekadzie to chyba raz tylko nie było

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Tym razem Interia straszy epoką lodowcową i zanikającym Golfsztromem. Ech, że na takie coś nie ma paragrafu….
Ile jeszcze musi klimat się ocieplić, żeby przestali pisać takie bzdury?

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member
Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lukasz160391 Dzięki za link. Szczególnie dlatego, że mam okazję zgromić marne dziennikarstwo naukowe. Nie wiem przez ile języków i tłumaczeń to przeszło zanim dorwał się do tego portal Zmiany na Ziemi, ale podejrzewam, ze było ich kilka w tym rosyjski. Dlaczego tak podejrzewam? Bo tylko to może wytłumaczyć dlaczego Feed Wubs stał się w tym tekście Vubsem. Udało mi się znaleźć artykuł, o którym oni myślą, ze piszą (o ile cokolwiek myślą). I nic się nie zgadza. (1) „Niderlandzcy klimatolodzy pracujący pod kierownictwem Freda Vubsa (tak!), profesora Uniwersytetu w Groningen”. Wubs nie jest pierwszym ani ostatnim autorem (gdzie należałoby się… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

PS. Dodam jeszcze link do tekstu, w którym sam Wubs mówi dokładnie to co ja zrozumiałem z ich artykułu (ale czytałem nie ten tekst, a sam artykuł): https://phys.org/news/2019-12-north-atlantic-current-cease-temporarily.html Zacytuję najważniejszy kawałek: „These simulations showed that the chances of a total collapse of the North Atlantic Current within the next thousand years are negligible,” says Wubs. A temporary interruption in the delivery of relatively warm water to north-western Europe is more likely: „In our simulations, the chances of this happening in the next 100 years are 15 percent.” Such temporary transitions may cause cold spells in the North Atlantic, although this… Czytaj więcej »

bially
Użytkownik
Active Member
bially

Jak dobrze pamiętam o krótkotrwałym załamaniu cyrkulacji termohalinowej wspominano już chyba przed 2000 rokiem??

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@bially Nie wiem który fałszywy alarm pamiętasz. Najprawdopodobniej ten, gdy rejs brytyjskiego statku oceanograficznego w poprzek Atlantyku ujawnił spadek cyrkulacji termohalinowej o 30% w stosunku do poprzedniego kilka lat wcześniej. Był z tego artykuł w Nature (Bryden i inni, 2005). Szczęścia nie maił ten Bryden, zresztą bardzo zasłużony brytyjski oceanograf. Ten sam rejs postawił pierwszą serię boi pomiarowych (fachowo mooringów) w poprzek Atlantyku. Już po paru latach się okazało że zmienność między-miesięczna wynosi ponad 30% i rejs Brydena trafił po prostu w lokalne minimum. Tak w ogóle to cyrkulacja termohalinowa zmniejsza się (w sensie ilości wody zatapianej na północnym Atlantyku)… Czytaj więcej »

bially
Użytkownik
Active Member
bially

troszkę wcześniej 97-98r – jakiś profesor na UMK przedstawiał wizję przejściowych chłodniejszych zim związanych z masowym topnieniem słodkich pokładów lodu…

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@bially

Na UMK? Chyba nie Rajmund Przybylak, bo on wtedy najwyżej był adiunktem. Masz jakiś link?

bially
Użytkownik
Active Member
bially

utkwiło mi to w pamięci – nie był to klimatolog tylko któryś z profesorów nauk o ziemi . Przypuszczałem, że jednak gdzieś to musiał wyczytać- dlatego się dopytuje…

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@bially

Pewnie zapoznał się z pracami Rahmstorfa i Ganopolskiego bo oni to pierwsi modelowali (właśnie wtedy!). Z tym, że teraz spodziewamy się, na podstawie większej ilości modeli, że do końca XXI wieku topienie Grenlandii nie będzie dość szybkie aby znacznie osłabić cyrkulację termohalinową (tzn więcej niż o jakieś 30%), a w dodatku będzie się to działo w świecie cieplejszym niż obecny.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Z cyklu ciekawostki (nie wiem czy powinienem wrzucać ten link ale czemu). Szanse na zimy w przyszłości widzi za to interia ( i to powołując się na brytyjskich naukowców tym razem i NASA): https://menway.interia.pl/styl-zycia/ciekawostki/news-mrozne-ocieplenie-czy-zaczela-sie-nowa-epoka-lodowcowa,nId,4242117#iwa_source=worthsee

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Właśnie o tym też napisałem;) i krew mnie zalewa jak czytam te bzdury, a co gorsza przeczytają to masy i jak się potem dziwić, że ludzie negują ocieplenie klimatu….

MichałN
Użytkownik
Active Member
MichałN

Wczoraj na terenie środkowej Wielkopolski widziałem kwitnący rzepak.

Zaciekawiony
Użytkownik
Active Member
Zaciekawiony

Niż koło Islandii bardzo mocny, wyspy owcze dostaną niezłym sztormem.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@zaciekawiony

Inaczej mówiąc Wyspy Owcze mają pogodę „wyspo-owczą” 👍

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Dziś rano na Mazowszu fajna słoneczna pogoda, ale z każdym godziną chmur przybywało. W tej chwili do zachodu słońca pozostało jeszcze ponad 30 min, ale światło już można zapalić. Warto pamiętać o tym że pomimo że dzień się wydłuża to styczeń ma średnio 2-ie najkrótsze dni w roku, krótsze niż listopad pomimo że zachód słońca następuje kilka minut później to większa jest różnica przy wschodzie na korzyść listopada, jednocześnie słońce nad horyzontem oczywiście też świeci niżej niż w listopadzie. W tej chwili dni są wciąż krótsze nawet niż na początku grudnia. Dla mnie przełom następuje w marcu wraz z równonocą… Czytaj więcej »

Zaciekawiony
Użytkownik
Active Member
Zaciekawiony

Jak tak patrzę na zdjęcia satelitarne, to wygląda jakby nad centralną Polską powstał mini-niż.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

To by się nawet zgadzało, bo mamy nad Polską bruzdę lekko obniżonego ciśnienia:
http://www.meteo.pl/um/php/pict_show.php?cat=0&time=3&date=2020010706
Jednak obszar wysokiego ciśnienia jest na tyle wyraźny, że – wobec braku dodatkowego źródła zasilania wilgocią i ciepłem – nie uformuje się z tego jakiś wyraźniejszy niż, albo nawet front. Zmiana w tym względzie nastąpi dopiero stopniowo jutro (08.01), a co będzie miało związek już z nowym ośrodkiem niżowym zmierzającym torem daleko na N obrzeżach Europy.

I jeszcze ciekawostka – w najbliższym czasie najbardziej zimowe (poza samymi N krańcami kontynentu) pozostaną Bałkany, a czemu sprzyjać będzie zarówno bliskość wyżu, jak i łańcucha Karpat:
http://www.meteo.pl/um/php/pict_show.php?cat=1&time=20&date=2020010706

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Pokrywa śnieżna w Polsce:
http://zoz.cbk.waw.pl/images/stories/snow/wykres_pl-pl.pdf
Niebawem ta czerwona linia ponownie spadnie do niemalże zera (wyjątkiem będą wyższe góry) i tak pozostanie przez co najmniej kolejnych 7-10 dni, a prawdopodobnie i dłużej.
Czyli zimy X-lecia c.d…

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Ciekaw jestem piątku. Niż na zachodzie będzie dobrze usytuowany do napływu ciepłego powietrza, w górach pojawi się wiatr halny. Jeśli pojawią się większe rozpogodzenia po pochmurnej nocy mogą posypać się dwucyfrowe Tmax’y. A rekordy dla stycznia są w większości Polski lichutkie. Dla Łodzi przykładowo to ledwie 12,8*C.
Choć oczywiście o jakiekolwiek rekordy w ten dzień raczej ciężko mniemać, gdyż prognozy widzą co najwyżej 10 stopni na ten moment. Ale z drugiej strony widzą też dużo chmur, a doświadczenie podpowiada, że pewnie się w sam piątek rozpogodzi.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Generalnie to będzie aura jak podczas niczym nie wyróżniającej się termicznie Wielkanocy (gdy wypada w I poł. kwietnia), ale w wersji przeważnie pochmurnej, okresowo mokrej i wietrznej:
http://www.meteo.pl/um/php/meteorogram_list.php?ntype=0u&fdate=2020010800&row=406&col=250&lang=pl&cname=Warszawa
… obecnie oczywiście przy znacznie krótszym dniu, czyli jeszcze dłuższej ciemnicy.

A przy obecnych trendach pogodowych, z częściej pojawiającymi się większymi ochłodzeniami na wiosnę (niż zimą), równie dobrze tak może być nawet na majówkę…
Jesień, jesień (w domyśle słotna) „ach to ty”…

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

W styczniu podczas zimy przyjemna wiosenna pogoda jest najtrudniej osiągalna bo ten miesiąc ma najniższe normy w właściwie możemy tu pisać o ekstremalnym cieple. Poziom 10 stopni był jednak przekraczany w całym kraju. W 2007 było u mnie trochę przekroczeń 10 stopni, ale odbywało się w to pochmurnej, deszczowej pogodzie. Niestety jeśli jest tak ciepło a pada deszcz i wieje wiatr to nic przyjemnego w tych temperaturach w zimie nie ma.

Bartek_22-550
Użytkownik
Active Member
Bartek_22-550

Nie ma co porównywać stycznia 2007 i stycznia 2020. Tamten był (szczególnie w drugiej połowie) zdecydowania bardziej niżowy, wietrzny, deszczowy żeby nie powiedzieć, że czasem wręcz sztormowy. Ten się taki nie zapowiada.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Mamy taki paradoks tej zimy. Wyraźniej (jak na zimę) pada w dość krótkich okresach. Ogólnie jest ciepło. Jednak najpogodniejsze okresy przypadają częściej podczas ochłodzeń (nie jest to 100% reguła, ale tak jest częściej). Wyjątkiem był okres 16-21.12, ale też nie wszystkie dni. Po nim jednak nadszedł nadal bardzo/dość ciepły, ale i zarazem najbardziej ponury (jak na razie) okres tej zimy. Ja przy częstszych takich zimach uświadamiam sobie co może oznaczać to w kontekście wiosny i później lata. Otóż, nie ma się co oszukiwać, że średnie anomalie +3/+5 K to grubo nawet ponad dotychczasowy trend zmian. I teraz możemy mieć silną… Czytaj więcej »

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

A pewien blog pogodowy, którego prowadzi osobnik z Piotrkowa Trybunalskiego twierdzi że styczeń 2020 może być rekordowo ciepły i przebić ten z 2007 roku. Szczerze w to wątpię. Temperatury 1-10 stopni na plusie z mrozem w nocy do tego nie wystarczą. Potrzeba też kilkunastu dni z tmax powyżej 10 stopni, kilku dni z tavg dobową charakterystyczną dla maja (a stać na to miesiące zimowe), przez większą część miesiąca musiałoby nie być w ogóle mrozu nawet w nocy. Co prawda tmax ma przekroczyć 10 stopni na plusie jak przewidują prognozy, ale to w większości styczniów podczas odwilżowej, atlantyckiej pogody tmax przekracza… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Za około tydzień powinno być pomiędzy +3/+4K, nie mamy prognoz na dalszy termin, ale kto mówił, że dalej ma nie być ciepło…? 3 dekada stycznia 2007 przynosiła ujemne anomalie, może się zdarzyć, że prognozy na 3 dekadę stycznia (jak i sama 3 dekada) będą bardzo ciepłe, a wtedy ciągniemy dalej ten rekordowy wozik.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Ale to tylko w kontekście „przyjemnego ciepła” styczniowego pisałem o styczniu 2007. Jeśli w zimie mamy dni z temperaturą powyżej 10 stopni i pogodnym niebem to już można pisać że nie jest jak często pisze Lucas „psuedociepło” zimowe z anomaliami dodatnimi ale z przedziałem 0-10 stopni, przynajmniej dla mnie ten poziom temperatur jest mocno akceptowalny jako słabsza opcja dla mroźnej zimy ale sporo lepsza niż nijakie temperatury. Z tymże warunkiem tego jest brak opadów i najlepiej wiatru. W styczniu takie dni się zdarzają się jednak wyjątkowo rzadko, sporo łatwiej o takowe w lutym i grudniu

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Na razie styczeń nie jest zły, słońca jak na zimę jest dużo, nie ma dokuczliwej deszczowej słoty i bardzo silnych wiatrów. Jak już ma być bez zimy to niech to będzie taka pogoda a nie to co było w ostatnich 9 dniach grudnia. A jednocześnie jest za zimno by startowała wegetacja więc nie ma tego ryzyka że się zacznie a w lutym przywali mróz. Choć przyznam się że już mnie to nudzi, od początku listopada nie ma żadnych ochlodzeń poniżej normy, co najwyżej do normy i to na dwa dni. Ile może być jesieni w roku, od początku września do… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Bardzo ciepłe prognozy, na NW wegetacja zapewne ruszy na dniach

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

Nie przesadzajmy – to tylko kilka dni. Po 16 ma się sporo ochłodzić i nocne przymrozki – zahamują wegetację.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Dla mojej miejscowości kolejno 7, 10, 5 7, 7, 7, 12, 11, 8

Najnowsza odsłona ECMWF widzi w te dni absolutną tmin 4 stopnie, skąd ta wiadomość o ochłodzeniu? 16 to jeszcze odległy termin, a co dopiero później. Równie dobrze po 16 może być strzał jeszcze mocniejszego ciepła.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

A poza tym „to tylko kilka dni”. No tak, ale u mnie już trochę krzewów ma pąki. W poprzednim roku pierwsze pąki pojawiały się pod koniec lutego.

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

Co to za krzewy? Niektóre naturalnie kwitną zimą http://www.bezogrodek.com/2016/01/krzewy-kwitnace-zima.html Teraz odsłona z 8.01. 12 UTC przesuwa rzeczywiście ochłodzenie po 19.01. Oby w nocy było koło zera, to wtedy nawet jak max jest 10 to wegertacja nie ruszy. Prognozy rzeczywiście są niepokojące.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Magnolia, żywopłoty, nawet pojedyncze bzy…

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

19.01?😀 Jutro będzie 22;)

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Ten styczeń jak i zima to jakaś parodia jest. Do połowy stycznia anomalia za okres od 1.12 będzie chyba największa spośród wszystkich 7 ostatnich zim, bo w 2015/6 ta pierwsza połowa stycznia jednak dość skutecznie ostudziła emocje po grudniu. W Katowicach tak do tej pory wygląda zima: 1-6 grudnia: nijakie ciepło 7-10 grudnia: duże ciepło 11-14 grudnia: nijakie ciepło 15-21 grudnia: wyjątkowo duże ciepło 22-28 grudnia: nijakie ciepło 29-30 grudnia: norma termiczna 31 grudnia – obecnie: nijakie ciepło prognoza: od 13 stycznia wjazd kolejnego dużego ciepła Najniższa tmax wystąpiła 29.12 i było to bodajże -0,4*C. Do tej pory jedyny dzień… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Wydaje mi się, że anomalia może być większa w rocznym okresie sierpień-sierpień, jakbyśmy mieli odjechane lato. Zeszłoroczny lipiec razem z czerwcem to „tylko” +2,5K na miesiąc. Może się zdarzyć np. czerwiec +3K, lipiec +3K i upalna pierwsza połowa sierpnia, anomalia będzie wyższa niż w okresie czerwiec-maj 2019/2020.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Wystarczy popatrzeć na wykresy przebiegu temperatur z ostatnich 5-6 lat (łącznie nawet z 2018) by zobaczyć, że to co teraz się dzieje jest niewiarygodne nawet jak na te nowe standardy. Mamy szansę na cały kwartał z dominacją dni z bardzo wysoką anomalią na plus i bez ani jednego znaczącego ochłodzenia (choćby na jeden dzień). I w dodatku to się dzieje w zimie…
Nie chcę już teraz obstawiać jakie rekordy mogą w tym roku paść albo nie, bo trwa on dopiero tydzień, ale oznak jakiegokolwiek klimatycznego uspokojenia, którego od miesięcy tak bardzo wypatruję (i zapewne nie tylko ja) niestety dalej nie ma.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Tak, a przecież podobno w zimie dużo łatwiej o wysokie ujemne anomalie niż latem. Całe lato o tym czytałem😊Okazało się, że wysokie anomalie dodatnie równie dobrze wchodzą latem i zimą, a jakiekolwiek ujemne mają problemy zimą wejść choćby na jeden dzień ;) Taka to „nowa norma”…
Ciekawe jaką anomalią zakończą się styczeń i luty. Jeżeli powyżej +3K (na co już moim zdaniem jest wiecej niż 50% szans), to szansa na rekordowy 2020 rok wzrośnie powyżej 60%,a na co najmniej druge miejsce, to już będzie z 90%.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

A wiesz co znaczy termin POTENCJALNIE ? Nic w tym względzie się nie zmieniło. Zimą nadal mamy szanse na potencjalnie najniższe anomalie. To, że w jakimś roku, czy sezonie się to nie urzeczywistnia nie znaczy od razu, że nagle ta ogólna reguła się zmieniła. Po prostu nie oddziałuje wystarczająco czynnik, który ją wywołuje, ale to wcale nie znaczy, że potencjału na najniższe anomalie w skali roku nadal nie ma [w obecnych czasach w skali kraju, średniodobowo myślę, że wokół -15 K (ref. 1981-2010)]. Przypomnijmy, że nawet na początku marca 2018 r. anomalia ta spadła do -12,6 K, a w styczniu… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Po 1 takim roku trudno stwierdzić, ale zimą duże anomalie wypadają łatwiej jednak co można sobie przeanalizować poprzednie lata. W Europie która jest ciepła są jednak wyjątki jak np. Bałkany

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Na początek jest jeszcze do pobicia stary poczciwy rekord zimy, ale on w sumie może być trudniejszy do ruszenia niż rekord roczny, bo okres bez ochłodzenia musiały się przedłużyć jeszcze o miesiąc (zresztą pewnie to nie przypadek, że aż tyle ten rekord się utrzymuje)

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Tym bardziej, że np anomalia lutego 1990 względem wówczas obowiązującego refa 51-80 to jest ponad 7 K! To nawet zeszłoroczny czerwiec nie ma takiej anomalii względem żadnego refa.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

zbig
To jaką anomalię miał obecny czerwiec wedlug tego refa 1950-1980? Albo jak to sprawdzić?

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Sprawdzam w danych poltemp (liczę sobie średnie w excelu żeby było szybciej). Czerwiec 1951-80 jest o dziwo 0,11 K cieplejszy niż 1981-2010. Czyli anomalia czerwca 2019 do refa 1951-80 jest nawet nieco mniejsza (5,24 vs 5,35). A luty w tamtym refie jest o 1,35 K chłodniejszy. Czyli anomalia lutego ’90 jest 5,67 + 1,35 = 7,02 K względem 1951-80.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

zbig
No widzisz. Zaskoczyło mnie to nawet. Dlatego tym bardziej uważam, że ref. 1980-2910 jest ostatnim normalnym refem jaki mieliśmy i chciałbym, żeby anomalie były również podawane według tego refa (choćby w nawiasie). Bo wszystko co później to zaklinanie rzeczywistości. Zaraz będziemy używać refa 1990-2020 i tak naprawdę gówno będziemy wiedzieć ile się ociepliła dana pora czy miesiąc. Jeżeli ten okres ostatnich 6 lat to przypadek jak niektórzy tutaj twierdzą, to w takim razie w najbliższym 10 leciu powinniśmy miec zdecydowaną większość miesięcy z anomalią ujemną lub w normie (wg. nowego refa) Więc czekam na te miesiące 😉

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Ref 1981-2010 akurat uchwyca okres wyraźnego ocieplania się naszego klimatu ale przed tą eskalacją z ostatnich paru lat, więc rzeczywiście będzie dobrym odniesieniem na przyszłość. A być może warto też używać do porównań jeszcze dłuższych okresów, np 50 letnich. A ja lubię też przeliczyć sobie jak wyglądały poprzednie rekordy w stosunku do refów wówczas obowiązujących. Bo przecież 30, a nawet 10 lat temu o refie 1981-2010 nikt jeszcze nie słyszał. I ten luty 1990 wobec ówczesnych norm naprawdę robi wrażenie. Z kolei anomalia przełomu 2006/07 do 1971-2000 to jest nie ok 2,45 tylko ok 2,75 K (czyli jeszcze nam troche… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ja myślę, że może to być „długa cisza przed gwałtowną burzą” – niczym długo ciągnąca się „piękna” aura, po której nieoczekiwanie nadchodzi nawałnica. Podczas niej sumy niekoniecznie zrównoważą wcześniejszy deficyt, za to będą w krótkim czasie na tyle duże, że poczynią większe szkody.
Ze zmiennością termiczną może być podobnie (tylko przy mniejszym zróżnicowaniu przestrzennym i mniejszej dynamice). Nadal podtrzymuję, że doświadczymy jakiegoś „zawirowania” zanim nadejdzie trwalsze lato – jak nie jeszcze zimą, to już wiosną.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Ja myślę, że wiosną doświadczymy tydzień, może dwa wyrazniejszej ujemnej anomali, ew. w lutym tydzień suchego mrozu i to będzie tyle „odreagowania”. A od kwietnia wiadomo co. Wedlug „nowej normy” miesiąc z ujemną anomalią zdarza się raz na kilkanaście miesięcy. Ostatnio był to maj, zresztą co to była za anomalia – 1K? Śmiech na sali. Także pewnie zdarzy się w tym roku jakiś miesiąc z zabójczą anomalią ok. -1K i to będzie tyle na temat „zawirowań”.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku

A gdzie ja napisałem jak przełoży się to na końcową anomalię danego miesiąca? Dla mnie w maju ub.r. ważniejsze w tym względzie było to, że przyniósł okresowo anomalie -7/-4 K. Jak coś takiego przytrafi się o 1-1,5 miesiąca wcześniej, to przy szybszym starcie fenologicznej wiosny wiadomo czym się skończy. Zresztą rok 2018 też nie był daleko, a pamiętamy co w lutym i marcu przyniósł. To małe „zawirowanie”?

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Lucas
Ale takie „zawirowania” były zawsze. Nie zdarzały się uderzenia chłodu, a nawet zimy na wiosnę? Z tą różnicą, że kiedyś pozostałe miesiące były różnorodne (tzn. cieplejsze, chłodniejsze ale ogólnie wychodziło wszystko w okolicach normy), a obecnie cały ciąg ciepłych miesięcy i raz na kilka/kilkanaście miesięcy „zawirowanie”. Ja tęsknię właśnie za tamtymi czasami :( A od „zawirowań” tak czy tak nie uciekniemy. Taki mamy klimat.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku Ale moje przesłanie jest takie, że jak po takim długim ciepłym ciągu nastąpi chociażby 1-3 tygodnie z takim chłodem – zwłaszcza u progu wiosny lub nieco później – to będzie ono wyraźniej odczuwalne i gorsze dla przyrody, niż po chociażby umiarkowanej termicznie zimie (a tym bardziej chłodniejszej). Nie bez powodu podałem tu analogię do opadów. Bo inaczej jak uzbiera Ci się 50 mm z 5-10 umiarkowanych stref co kilka dni, a inaczej jak długo nic nie pada i naraz masz nawałnicę – nawet z sumarycznie mniejszymi sumami, ale w krótkim czasie. Poza tym, nie wiem skąd to założenie, że… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Te tzw umiarkowane strefy opadowe to nigdy nie było coś, co latem pojawia się szczególnie często. No chyba że był to miesiąc pokroju lipca 2000. Zimny i ponury, wcale lata nie przypominający. Lato od zawsze ma najniższy w roku parametr ‚czas trwania opadów’ przy jednocześnie największych sumach. Duża zmiana w tej kwestii następuje wiosną – kwiecień u mnie wyrabia ok 48 mm w 85h a maj 77 mm w 80h. Wyższa (i to znacznie) suma przy krótszym czasie opadów – pojawia się konwekcja i opady pochodzenia burzowego. Najniższy czas trwania opadów ma sierpień, poniżej 50h. Przy wciąż wysokiej sumie opadów.… Czytaj więcej »

LeszekM
Użytkownik
Active Member
LeszekM

Znaj proporcje, Mocium Panie.
Krótkie uderzenia chłodu (po normalnej zimie) – akceptowalne.
Miesięczne bez mała (ostatnio jakby częstsze) – absolutnie nie.

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

Dobrze, że chociaż w górach jest jeszcze śnieg, ale chyba do weekendu pozostanie tylko w najwyższych partiach.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

U mnie jest jeszcze trochę śniegu. Mam stałą pokrywę od 26.12, max. miałem ok. 12cm, teraz ok. 5. Daję jej jeszcze 2 dni ;) W tamtym roku mniej więcej o tej porze miałem ok. 40-50cm.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

W środowy wieczór miałem „przyjemność” zasuwać nieco po ulicach w centrum Warszawy. Szaro, ciemno i mokro (deszczowo). Gdy przechodziłem koło bożonarodzeniowych choinek, czy ozdób świąteczno-karnawałowych to sobie uświadomiłem, że przecież mamy 1. połowę stycznia i raptem 2 tygodnie po Bożym Narodzeniu – z jeszcze niższą statystycznie temperaturą…
Dziwne uczucie – jak do tego czasu, w najchłodniejszym okresie roku, choć przez chwilę nie miało się okazji poczuć, że końcówkę listopada mamy już 40 dni za sobą. A przed nami c.d. dłużącego się coraz bardziej pogodowego „listopada” (w typowym dlań skojarzeniu sprzed lat)…

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Teraz taka pogoda jest bardziej znamienna dla zimy niż dla listopada, w ostatnich rocznikach listopad sam w sobie nie jest jakoś niesamowicie nieznośny… ;)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Nie do końca. W żadnym ostatnim roczniku tak długo nie mieliśmy przypadku, aby w tym okresie nie spadł choć raz śnieg, który by poleżał przynajmniej kilka dni. Nawet podczas najcieplejszej ostatnio zimy 2015/16 około Trzech Króli było w Warszawie i okolicach już trochę biało (po fali silnego mrozu). W innych tym bardziej.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

U mnie w zimie 2013/4 pierwszy śnieg który wytrzymał więcej jak kilka godzin spadł dopiero 22 stycznia. To była najmniej śnieżna zima w całej serii od 1951. W zimie 2006/7 było podobnie, brak śniegu do 24 stycznia (choć na początku listopada było go trochę, no ale początek listopada to nie zima) Doszliśmy już do momentu, w którym cieplejsze zimy prawie w ogóle zimy nie przypominają, kiedyś też się takie zdarzały ale było ich bardzo mało (np 1974/75) i rzadko też cała zima tak wyglądała. Zmiana klimatu chyba w żadnej innej porze roku nie jest tak zauważalna, bo nasze normy zawsze… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

No tak ale mieszkamy w takim klimacie, że zmiana o 3 stopnie sprawia, że ta pora roku zmienia się o 180 stopni. Dlatego też uważam, że zimy jakie pamiętamy choćby sprzed 6 lat przeszły do historii. Nie mówię, że teoretycznie nie trafi się kiedyś jeden zimowy miesiąc czy nawet zimowa zima. Tylko to już nie ma znaczenia. Chodzi mi o tą magiczną średnią, która sprawiała, że raz mieliśmy zimy bardziej, a raz mniej zimowe. Nie widzę przesłanek aby tą „nową normę” miało coś zbić i z tego względu uważam, że należy się przyzwyczaić do 5 m-cy jesienio-wiosny, no i do… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku

Zimą nadal kluczową kwestią jest dominująca cyrkulacja – znacznie bardziej niż zmiany spowodowane średnim trendem klimatycznym. Nawet patrząc na zmiany w skali 50 lat, rozrzut termiczny spowodowany zmianami cyrkulacji może być 10-20 krotnie większy (!).

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ale i też zauważmy z czego biorą się te normy około-zerowe zimą (kiedyś w przewadze -5/0°C, teraz coraz częściej także nieco powyżej 0°C). Im bardziej w głąb lądu tym są one niższe, a im bliżej oceanu tym są one wyższe. A jak sami dobrze wiemy kluczowa jest tu kwestia izotermy 0°C. Ocieplenie klimatu zmienia nam owszem wyraźnie „zimowość”, ale jest ona dostrzegana głównie przy krążeniu temperatur około normy. Jak mamy cyrkulacje z kierunków „ciepłych”, to zima i tak nie była zimowa. Natomiast jak mamy cyrkulacje z kierunków „chłodnych”, to zima i tak będzie zimowa – nawet pomijając aspekt ogólnego (uśrednionego)… Czytaj więcej »

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

We Wrocławiu pierwszą pokrywę snieżną w zimie 2017/18 mieliśmy …15 lutego – 1 cm. Przetrwał jeden dzień. Potem jeszcze kilka dni w marcu – i tyle. We Wrocławiu śnieg chyba staje się zimą coraz większą rzadkościa.

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

To wetteronline mnie oszukało. Brawo Admin!

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

To świadczy jednak o tym, że choć na trochę musiało przynajmniej lekko przybielić (przycukrzyć).
Tymczasem w tym sezonie, m.in. w Warszawie i najbliższych okolicach, nawet z czymś takim nie mieliśmy do czynienia ani razu (choć sam opad mieszany/śniegu już miał miejsce).

pogodo-pata
Użytkownik
Active Member
pogodo-pata

Mam podobne odczucia. Dla mnie święta w tym roku to była totalna abstrakcja – kompletnie nie czuje się że mieliśmy grudzień a teraz styczeń a nie listopad, albo nawet późny październik. Zresztą u mnie, ale też w Poznaniu najniższą temperaturę tego chłodnego okresu mieliśmy 1 listopada, dokładnie -5°C. Prognozy póki co nie widzą aby ta wartość miałaby się zmienić.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Wysokie temperatury i brak pokrywy śnieżnej ponownie stwarza ryzyko suszy już na wiosnę. Oczywiście przed nami tak naprawdę jeszcze sporo zimy a wiosna może być różna, zmian jednak nie widać. W rekordowo ciepłym 2019 pierwszy miesiąc zapisał się w okolicach normy, wtedy też styczeń był proporcjonalnie drugim najchłodniejszym miesiącem w stosunku do norm, w tym roku już pierwszy miesiąc podąża w kierunku ciepłego.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Przynajmniej na Mazowszu… mżaweczka, zupełnie pochmurne niebo, wystarczająco ciepło (teraz także z uwagi na cieplejsze noce), ale do typowo wiosennego ciepła jeszcze „trochę” brakuje. Sumy opadów nie będą powalające – pomimo, że ogólnie jest ponuro i wilgotnie. A przed nami, od 11.01 ponownie mało lub zero opadów. Jednak coraz bardziej rozbudzona już w grudniu wegetacja będzie miała kolejną szansę dla siebie… Im dłużej taki stan będzie się przeciągał, tym moje zwiększone obawy co do wiosny i w ogóle pory ciepłej – z powodów o jakich już wcześniej pisałem. Jednak przed nami jeszcze cała II połowa zimy i marzec. A sama… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

W zeszłym roku prze lekkim mrozie za dnia i pokrywie śnieżnej na Mazowszu też było pochmurno, ale chociaż był śnieg, a teraz jest za to błoto.

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

To paradoksalne, że to błoto idzie w parze z duszą.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Kiedyś pytałem o to ale źle sformułowałem – Jaka jest data wystąpienia najpóźniejszej-pierwszej pokrywy śnieżnej (licząc od października)? Domyślam się że w zależności od regionu może to być nawet II połowa stycznia.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Informacje o SILNYM WIRZE POLARNYM i zimie „X-lecia” (u nas) okazują się być PRAWDZIWE, ALE… w odwrotną stronę, niż „autor miał na myśli” – na razie co najmniej do ok. 18-20.01.2020. Tu dość „łatwostrawne” tego wyjaśnienie: https://dobrapogoda24.pl/artykul/pogoda-wir-polarny-zima-europa-polska-usa Temperatura T10hPa (czyli w stratosferze) jest najniższa od 40 lat, co oczywiście sprzyja silnym wiatrom wokół wiru, w ogólności z W na E (tzn. strefowym z W). A to z kolei przedkłada się na okoliczności z dodatnimi NAO/AO bliżej powierzchni Ziemi. Przy czym, układ oceanów/mórz względem kontynentów (z uwzględnieniem pasm górskich oraz prądów morskich) sprzyja dominującej adwekcji WNW nad Ameryką N oraz WSW… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Tak czy inaczej narazie mamy nudę termiczną w najgorszym wydaniu bo to ciepło które mamy też nie jest specjalnie godne większej uwagi „wyjątkowe”. Pogoda i prognozy są już tak monotonne że nie chcę mi się już ich nawet sprawdzać. Do tego 20.01 jak napisałeś zmian większych nie należy oczekiwać. Raz więcej słońca, raz więcej chmur, trochę opadów może miejscami mieszanych i temperatura 0-10 stopni codziennie ( być może lokalnie minimalnie więcej okresowo)- zupełnie nic ciekawego. Ponieważ styczeń w tym roku zanosi się ciepły przynajmniej narazie, więc może tym razem luty albo grudzień będą bezwzględnie zimniejsze i tym samem przyniosą „jakąś”… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

nie zdziwiło oczywiście

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

Styczeń 2007 roku we Wrocku to był ciekawy. Chyba najcieplejszy od kiedy się prowadzi pomiary, a na pewno od 1951 roku. Średnia miesięczna prawie … plus pięc stopni ( 4,8 C). 10 dni z t max pow.10 stopni. Niektóre śr. dobowe dni jak w kwietniu. Kiedy wydawało się, że po zimie, to w 3 dekadzie mieliśmy 3 dniowy epizod z całodobowym mrozem, a nawet sypnęło sporo śniegu jak na Wroclaw max 25 cm. Śnieg zniknął pod koniec stycznia, a potem to już bardzo ciepło ( choć w lutym też kilka dni ze śniegiem, ale już bez całodobowego mrozu).

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

„Pofusimy” sobie trochę – tak dla rozrywki…

comment image
comment image

Ochłodzenie ponownie jedynie jak w ostatni grudniowy weekend, czy tym razem coś więcej ??? – mowa o terminie około weekendu 18-19.01.

bially
Użytkownik
Active Member
bially

Ja bardzie obstawiałbym ochłodzenie w luty…

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Zima? Zima to była! – możnaby powiedzieć patrząc w prognozy. Gdy było -3 stopnie w nocy, to wtedy właśnie była zima, choć mam się wydawało, że to nie zima. Ciepło, bardzo ciepło i ekstremalnie ciepło. Mrozu nie widać nawet nocami…

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Albo zima sobie z nas drwi, by zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie…?:-)

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Czyli za 10 lat w marcu ;)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Jeżeli nieoczekiwanym to znaczy, że trudnym do przewidzenia:-)

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Myślisz, że jeszcze zaskoczy w tym sezonie i nie będzie to suchy mróz? ;)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Na razie poczekałbym na ewentualną zmianę ok. 18-20.01. Przypuszczam, że w tym sezonie najwięcej w skali kraju białych krajobrazów, czy dni z całodobowym mrozem doświadczymy w lutym i/lub marcu (z zastrzeżeniem, że nie mam przeczucia co do skali i trwałości takich sytuacji).

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

No na razie ja widzę w tych dniach tylko lekką zimę w górach pow. 500m npm i ew. na wyżynie krakowsko-częstochowskiej, czyli ochłodzenie do okolic normy (albo nawet nie) jakich wiele ostatnio, no ale zobaczymy.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Ale szansa na zimę 30-lecia dalej jest. Najcieplejszą. Byłby piękny jubileusz: 1990-2020.

hhohho
Użytkownik
Member
hhohho

W połowie miesiąca bardzo zimno miałoby się zrobić w poł. zach. części Kanady. Niektóre prognozy dają ok -10 stopni w dzień w Vancouver, a zdaje się, że to miasto ma zimą klimat bardzo podobny do Londynu.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Wczorajszy dzień (09.01) przyniósł anomalię niemalże +7 K (ref. 1981-2010). Pewnie coraz więcej osób podchodzi do tego już na porządku dziennym – co jednak nie zmienia faktu, że klimatyczny licznik termiczny „nabija się” nam coraz bardziej. Bieżąca anomalia stycznia to już niemalże finalna grudnia (+3,66 K), a po dzisiejszej dobie może być już rzędu +4 K. Prognozy nie dają złudzeń, że co najmniej do końca II dekady miesiąca pozostanie ona na tym poziomie lub nawet jeszcze nieco wyższym (w ogólności w widełkach +4/+5 K). Gdyby taką zakończył się miesiąc, średnio-roczna anomalia ruchoma dla okresu II’2019-I’2020 byłaby już rzędu dotąd tej… Czytaj więcej »

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

We Wrocławiu w styczniu dotychczas tylko 6 mm opadu. Dramatu nie ma, ale przydaloby się więcej.

Bartek_22-550
Użytkownik
Active Member
Bartek_22-550

Wczoraj na twitterze profil Meteoprognoza napisal cos takiego. „Jeśli ktoś oczekuje wieści zimowych to jest mała jaskółka na horyzoncie. Obecnie mamy niemal rekordowo zimną troposferę nad północną Skandynawią, temperatura spadła tam do -93*C. Za miesiąc jest szansa na to, że zima zagości nad Skandynawią i stamtąd może wkroczyć do PL.” To wyzszy poziom chciejstwa czy calkiem realny scenariusz? Jesli to drugie to jaki bylby jego mechanizm?

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Za miesiąc to już wiosna ;)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku

Masz krótką pamięć… Nie można wykluczyć, że bardziej zimowe będą luty-marzec niż grudzień-styczeń, a czego doświadczyliśmy chociażby 2 lata temu. Z tym, że ja wcale nie mam pewności, czy w tym sezonie nastąpi jeszcze aż taki „zwrot akcji” – to co piszą na Meteoprognoza nie jest wcale podstawą do znacznie bardziej zimowego lutego (tak może być, ale nie musi).

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Tak długi okres bez większych anomalii ujemnych jest po prostu niesamowity. Ostatni większy chłód mieliśmy tak naprawdę na początku października 2019 ale i wtedy trwało to bodajże 3 doby bo ochłodzenie listopadowe nie było zbyt „spektakularne” a ochłodzeniu grudniowym w końcówce miesiąca chyba nawet nie ma wspominać. Gdybym miał się zakładać to w życiu bym nie podejrzewał że od od owego październikowego ochłodzenia do końca roku nie zaznamy chociaż raz większego chłodu na krótko a mamy już 2020 10 stycznia a chłodu wciąż nie widać. Dodatnie NAO i cyrkulacja strefowa zapewnia nam nieustannie trwającą nudną pogodę dodatnimi anomaliami a jedyne… Czytaj więcej »