Bardzo ciepły sierpień, rekordowo ciepłe lato

Bardzo ciepły sierpień, rekordowo ciepłe lato

Średnia anomalia temperatury sierpnia wyliczona w oparciu o okres referencyjny 1981-2010 osiągnęła +2.11K. Tym samym był to cierpień bardzo ciepły, w całym okresie 1781-2019 mieliśmy tylko 8 sierpni z anomalią >= +2.0K, przy czym połowa z nich wystąpiła po roku 2001. Rozszerzenie rekonstrukcji wstecz w oparciu o dane Berkeley Earth wskazuje, że tak ciepłe sierpnie nie zdarzały się również w latach 1750-1781, przy czym z uwagi na niepewności pomiarowe być może blisko tego progu był sierpień 1775, który wg analizy Berkeley Earth miał anomalię równą +1.5K. Wszystko jednak wskazuje na to, że tegoroczny sierpień był ósmym najcieplejszym sierpniem w ciągu ostatnich 270 lat. Zawdzięcza on to głównie rekordowo ciepłej (dla lat 1950-2019) ostatniej dekadzie miesiąca. Dotychczas rekord należał do roku 1992 z anomalią ostatniej dekady miesiąca równej +4.23K, w tym roku było to +4.62K.

Poniżej: wstępna anomalia temperatury sierpnia względem okresu referencyjnego 1981-2010.

Poniżej: 10. dniowa średnia ruchoma anomalia temperatury.

Na powyższym wykresie widzimy chłodny okres w lipcu 2019, dzięki któremu dla wielu subiektywne odczucie tegorocznego lata może kompletnie się nie zgadzać z wyliczonymi wartościami. Wynika to z prostego faktu, że przypadł on na szczyt sezonu urlopowego, a dodatkowo najniższe anomalie panowały w północnej części naszego kraju. Gdyby wyciąć najchłodniejsze 15 dni lipca i zamienić je z dowolnym 15. dniowym okresem z czerwca, odczucie byłoby zgoła inne, a średnia temperatura lata ta sama. Nie zmienia to faktu, że tegoroczny lipiec był co najwyżej w normie termicznej, a w wielu miejscach Polski północno-wschodniej był wręcz lekko chłodny.

Mimo tego chłodnego epizodu, wstępna średnia anomalia temperatury lata wynosi +2.53K względem okresu referencyjnego 1981-2010, co oznacza że tegoroczne lato (pamiętajmy, że w meteorologii lato to trzy najcieplejsze miesiące roku – czerwiec, lipiec, sierpień) było rekordowo ciepłe. Dotychczasowy rekord należał do lat 1807 i 2018 – lata te miały średnią anomalię temperatury równą +2.11K. Nie da się ukryć, że za tegoroczny rekord odpowiada głównie skrajnie wysoka anomalia temperatury czerwca, wynosząca aż +5.35K, nie mająca pod tym względem porównania z jakimkolwiek czerwcem z lat 1781-2018 (a biorąc pod uwagę serię BE, możemy tę granicę spokojnie przesunąć do 1750), oraz rekordowo ciepła trzecia dekada sierpnia. Serię pomiarową trzech miesięcy letnich oraz całego lata możemy obejrzeć na poniższych wykresach.

Print Friendly, PDF & Email

771
Dodaj komentarz

avatar
141 Comment threads
630 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
57 Comment authors
Piotr Nikołajukalewis27Zbigniewoliver57PiotrNS Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
myhas
Gość
myhas

Innymi słowy, dwa najcieplejsze lata w Polsce w historii pomiarów wystąpiły rok po roku: 2018 i 2019. Coś niesamowitego… Ugotujemy się szybciej niż myślimy

Mikelis
Gość
Mikelis

Niestety. Patrząc na to, co się dzieje np. z lasami równikowymi planety, to powiem, że oprócz „gotowania” będzie też spore „suszenie”. Ziemia powoli przestaje być przyjaznym miejscem i my ten proces bardzo mocno przyspieszamy.

Piotr Nikołajuk
Gość
Piotr Nikołajuk

Mi też się wydaje że zmiany temperatury zachodzą b. szybko. Wymyśliłem sobie takie swoje miary które opisują bardziej to co ludzie czują, czyli ile jest mrozu, zimna, ciepła i gorąca, por.: https://pronet.pl/images/stories/article-temperature-change-in-warsaw.pdf

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Chore i przerażające – tyle tylko można powiedzieć. Aż wstyd mnie bierze jak z zapałem optymisty zaklinałem rzeczywistość mając prawie przekonanie o tym, że „lato 2019 takie nie będzie”. No i racja, było jeszcze gorsze.
Marzę o otrzeźwieniu tej pory roku, a zwłaszcza sierpnia.

oliver57
Gość
oliver57

Taki rozwój sytuacji wielu bardzo odpowiada , z tym ze susza jaka w czerwcu i pierwszych 20 dniach lipca była na Górnym Śląsku wzbudziła pewien niepokój ,ale po pierwszych ulewach w końcu lipca i dalszych w trzech tygodniach sierpnia dominuje pogląd ,że tak może pozostać, a nawet jeszcze lipiec powinien być cieplejszy bo pierwsza połowa lipca 19
to zimnica, szczególnie w nocy.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Tylko, że anomalia tegorocznego sierpnia wynosząca +2,11 K została w dużej mierze przez III dekadę tego miesiąca, która była rekordowo ciepła (jak wynika z informacji poniżej).

Jacob
Gość
Jacob

Fala upałów na szczęście dobiega końca, niestety nieubłaganie zbliża się rekordowo silna fala denializmu

Jacob
Gość
Jacob

A sierpień w skali kraju zapisał się jako anomalnie czy ekstremalnie ciepły?

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Niestety to drugie. Znowu…

anonim
Gość
anonim

Kolejny rekord ledwie po roku. Ale naprawdę chłodne miesiące letnie nie tylko sierpień ale również lipiec ( choć ostatnio nie zbyt ciepły to nie jest też chłodny), czerwiec to właściwie „prehistoria” ;). Tymczasem dziś nie będziemy mieli rekordu tmax w skali ogólnokrajowej dla września, ale będą rekordy lokalne. Rekord dla Słubic ( niezbyt wygórowany zresztą w stosunku do reszty kraju) 32.3 został już przebity. Szansa na rekord istnieje jeszcze w Szczecinie, ale tam rekord jest słaby bo niewiele ponad 30 stopni

Jacob
Gość
Jacob

Traktuje to jako smutny zbieg okoliczności jak np. rekordowe zimy 1988/9 i 1989/90. Mam nadzieję, że w 2050 roku powiem, że dwa najcieplejsze lata tego wieku (jak i w całej serii) wystąpiły w 2018 i 2019 i uważam że mimo wszystko są spore szanse że tak będzie :)

oliver57
Gość
oliver57

Do 2050 r. rekord lata z 2019 nie będzie pobity. Nierealne. Do 2050 roku trafi się kilkanaście okresów letnich (JJA) ze średnimi wyższymi od tegorocznego lata Może być nawet około 2-3 stopnie cieplej niż w tegorocznym lecie. Czas się dostosować do trwającej katastrofy klimatycznej i przedłużyć egzystowanie Ludzkości jak długo się da.

Arctic Haze ☀️
Editor

@Jacob

W skali planety czy Polski?

W skali globalnej nie ma na to żadnych szans. Oprócz może wojny atomowej.

W skali Polski tez bym na to nie liczył, mimo że jest to mniej niż promil powierzchni ziemi i statystycznie „szum” może w tej skali przesłaniać „sygnał” (trend). Jednak nie 30 lat. Biorąc pod uwagę wielkość trendu wzrostu temperatury w Europie (jakieś 2 razy większe niż średnia globalna), za 30 lat będziemy mieli tu o co najmniej stopień więcej.

Lukasz160391
Gość

Ciekawa jest poniższa mapka :

W Gliwicach lipiec był lekko ciepły, ale np. w Bytomiu był już normalny.
Podobnie jest z Rudą Śląską oraz z Świętochłowicami.

pogodo-pata
Gość
pogodo-pata

Gdyby sugerować się własnymi odczuciami, lato 2018 wydawało mi się cieplejsze niż lato 2019, nawet mimo czerwca. To chyba głównie przez chłodny maj i umiarkowany lipiec. Lato 2018 było bardziej wyrównane oraz bardziej bezchmurne. Mimo wszystko tegoroczny sezon letni uważam za udany, jestem ciepłolubem i nie przeszkadzają mi wysokie temperatury.
Niestety jest coś ważniejszego niż własny czubek nosa – nasz klimat który niepokojąco się ociepla. Gdybym miał wybierać to jednak wolałbym gdyby powrócił klimat z lat 2000-2010.

alewis27
Gość
alewis27

powiedzmy sobie szczerze, już 1 lipca było wiadomo że to lato będzie miało dziecinnie łatwe zadanie „zrobić” rekord, bo nawet przy lipcu i sierpniu w normie 1981-2010 średnia dla całej pory roku by była bardzo blisko rekordu. Żeby to lato nie było przynajmniej anomalnie ciepłe to w lipcu i sierpniu musiały by panować duże chłody, porównywalne z latem 1993 roku.

Zamień niesamowity czerwiec 2019 na jakiś ‚zwykły’ z anomalią +2K i wyjdzie ci lato ciepłe ale podobne do kupy innych lat w tej dekadzie.

alewis27
Gość
alewis27

Kiedyś tutaj mówiono że czerwiec się nie ociepla. Taa akurat, nawet na wykresie pisze że ref. 1991-2019 jest 0,711K powyżej refa 1981-2010. Największa różnica ze wszystkich trzech miesięcy letnich. Moze kiedyś się ocieplał powoli lub wcale, ale teraz to się ociepla mocno. Na południu kraju najmocniej. W tym sezonie zakres czasowy występowania temperatur około i powyżej 30 stopni (czyli cecha charakterystyczna lata) bardzo ładnie się pokrywa z zasadniczym okresem letnim w kalendarzu. Pierwsze upały wystąpiły w pierwszych dniach czerwca, ostatni wystąpi 1 września czyli dzisiaj. No chyba że jakaś fala upałów się nadarzy w połowie miesiąca bądź później, na razie… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

„Ba, w ECMWF widać wręcz zimny wrzesień, za tydzień miało by być nędzne 13 stopni w dzień w opadach. I nie widać temperatur (przynajmniej tych maksymalnych) powyżej normy która w pierwszej dekadzie wynosi 20/22 stopnie”
Oj już nie przesadzaj. Przecież aktualna odsłona ECWMF jest bardziej stonowana, cieplejsza niż odsłona GFS, która widzi chłody w I dekadzie września.

Jacob
Gość
Jacob

U mnie to lato miało 20 dni upalnych, więcej miały tylko lata 2014 i 2015, kolejno 22 i 21 dni upalnych. W tym roku to przede wszystkim zasługa czerwca (10 dni upalnych) lipiec i sierpień miały po pięć. Tamte lata to miały po jednym kompletnie powalonym miesiącu, lipiec 2014 15 dni upalnych, sierpień 2015 14 dni…

podlasianin
Gość
podlasianin

U mnie znacznie cieplejsze były lata 2002, 2010 i 2018 (o blisko 0,5K wyższe miały średnie). Bodajże w 1959 też było cieplejsze.

Jacob
Gość
Jacob

Tak, te 3 lata zdecydowanie bardziej anomalne na N, za to lata 1992,2015 i 2019 o wiele bardziej dały popalić na S

podlasianin
Gość
podlasianin

Ale jesli chodzi o upalny epizod to właśnie w Białym był on najbardziej niezwykły w 1992 roku w historii pomiarów:
29 sierpnia 35,2
30 sierpnia 33,5
31 sierpnia 33,0
1 września 30,0
Nawet 2015 rok nie dał tak późnej długiej fali upału. średnie dobowe też niezwykle aż 26,4 st 29 sierpnia…. teraz nie do pomyslenia jest taka srednia :P

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

„w całym okresie 1781-2019 mieliśmy tylko 8 sierpni z anomalią >= +2.0K”
Przerażające, biorąc pod uwagę z jaką łatwością obecnie takie anomalie następują, a przecież jeszcze w połowie miesiąca wielu wieszczyło sierpień w normie, a potem? Ciepełko jak w masełko i wynik taki, że tylko 8 sierpni przez ponad 200lat takich było… Dramat :(

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

„Komentarz czeka na zatwierdzenie. To jest podgląd komentarza, który będzie widoczny po jego zatwierdzeniu.”
To jakaś nowość? Nie pojawił się mój komentarz za to był taki cytat? Coś się zmieniło?

Grzybiarz
Gość
Grzybiarz

Wkradła się drobna literówka do wpisu – zamiast „sierpień” mamy „cierpień”, ale w sumie to dobrze odzwierciedla ten miesiąc. Pogłębiająca się susza (nie wszędzie rzecz jasna, żeby zaraz nie naskoczyli na mnie ci, którzy mieszkają w terenach gdzie mocniej padało) i oczywiście „kochana” fala upałów, która musiała się przetoczyć. „Cierpień” dla przyrody, rolników, lasów. Dziękuję gospodarzom jak zwykle za cenne informacje i analizy i cieszę się, że „cierpień” za nami. Z radością przyjmuję prognozy ochłodzenia. Jeszcze dzisiaj piecze we Wrocławiu ostro, ale grzybiarz-dziad przeżył czerwiec, lipiec i sierpień to i jeszcze jeden dzień upału przeżyje. Kubeł zimnej wody na łeb,… Czytaj więcej »

Jacob
Gość
Jacob

👍

oliver57
Gość
oliver57

@ grzybiarz . Dzięki 85mm w trzech pierwszych tygodniach sierpnia miałem krótki (10-12 dni)mini wysyp grzybów ,szczególnie borowików w pobliskich lasach. W sumie 26 sztuk kilku gatunków borowika na pięć grzybobrań. Połowa po obróbce do wyrzucenia ,ale mały zapas suszu jest. Sporo tez było miejscami maślaków żółtych ,kilka kani, kilka podgrzybków brunatnych i koźlarzy babka oraz sporo gołąbków wybornych ,podgrzybków złotawych i muchomorów czerwieniejących. Te mniej znane gatunki suszę i mielę na mączkę grzybową dodawana później do zup i sosów. Wczoraj po tygodniowej przymusowej przerwie (żar tropików przez cały tydzień) byłem z żonką i las znowu mocno podsuszony (4mm opadu… Czytaj więcej »

oliver57
Gość
oliver57

Trochę zawyżyłem opady za 3 tygodnie sierpnia. Otworzyłem swego weatherhuba i 85mm u mnie (południe Rudy śląskiej) to za cały sierpień. za pierwsze 21 dni 81 mm. W sąsiedniej dzielnicy tylko 66 mm. Ogólnie w centrum woj. śląskiego (metropolia śląs.-zagł.) w tegorocznym sierpniu 60-90 mm(może punktowo i 100mm) opadu co jest norma (ref.1981-2010), za to średnia temperatura sierpnia19 aż 20 stC średnia (1981-2010) to 17,9 st.C. Roślinność w połowie lipca przypominała sawannę ,a w połowie sierpnia zielono jak w maju. Teraz znowu podsycha. W zeszłym roku po deszczach w połowie września było dużo bardziej zielona niż w bardzo suchym sierpniu… Czytaj więcej »

Młody
Gość
Młody

66 mm to ja nie mam za cały okres czerwiec-sierpień. Zazdroszczę tych 85 w sierpniu

zaciekawiony
Gość

Byłem dziś na 18-kilometrowym spacerze w okolicach Siemiatycz, i zauważyłem pojawiające się w wilgotniejszych miejscach kanie.

Grzybiarz
Gość
Grzybiarz

@oliver57 – dziękuję za informacje pogodowo-leśno-grzybowe. ;-) Także podzielę się swoimi, ale za jakichś czas, bo będę chciał załączyć do komentarza fotki, a na razie nie mam czasu, żeby je wybrać z obszernego albumu. Nadmienię, że sierpniowy wysyp grzybów na dolnośląskich terenach górskich był bardzo obfity. Nie spodziewałem się, że będzie aż tak dobrze. Teraz oczekuję na solidne deszcze i wysyp nizinny.

kmroz
Gość
kmroz

Bez przesady z tymi 3 miesiącami, lipiec był nawet na DŚ chlodnawy. U mnie okres 2.07-25.08 ogółem był chłodnawy, najbardziej mnie chyba przeraża kolejny już w tym roku „sufitowy” tydzień, który z typowo prlowskiego sierpnia zrobił… jeden z najcieplejszych w historii…
A lato które przez 60% czasu było po prostu rześkie, łagodne, bije rekord….

Jacob
Gość
Jacob

@kmroz mam nadzieję, że z tym PRL-owskim sierpniem to żart? :)

kmroz
Gość
kmroz

@Jacob
Może przesadziłem, ale na pewno nie było to ciepłe 24 dni. Z normalnego, łagodnego lato nagle walnelismy w sufit i się tydzień od niego odbijamy …

alewis27
Gość
alewis27

ale jako że to końcówka sierpnia to upały nie były jakieś zabójcze. U mnie max co było to 31,8 stopni, jeszcze dziś było 31,0. Przebicia 30tki bardzo małe, przez połowę dni tych upałów w ogóle nie było 30, a noce 14-17 stopni. Wysokość anomalii robi wrażenie, ale odnosimy ją do już chłodnawych norm trzeciej dekady sierpnia. Jakby tegoroczny sierpień zamienić połowami, to wyszła by nam umiarkowanie wysoka dodatnia anomalia w pierwszej połowie oraz lekko dodatnia w drugiej. +2,11K to NIE jest duża anomalia całego miesiąca. I to jeszcze względem 1981-2010, który punkt środkowy ma w 1996 roku. Przy tempie ocieplania… Czytaj więcej »

Jacob
Gość
Jacob

@alewis27 odpukać, żeby jak najdłużej lipiec nie przyniósł patologii jak w 2006 czy 2014

Lukasz160391
Gość

@Jacob
Pierwsza połowa lipca 2006 była nawet znośna, lekki upał przy niskim punkcie rosy oraz przyjemne noce. Co do lipca 2014, to w moim regionie nie przynosił on długotrwałych fal upałów. Był to zwykły lekko gorący lipiec z przewagą temperatur z przedziału 25-30 st.

BarteS
Gość
BarteS

Ulewy w 3 tyg. sierpnia… To fajnie na Gornym Slasku mieliscie. Na wschod od Zamoscia jak ostatni deszcz spadl 14/15 sierpnia tak zadnych opadow mierzalnych nie zanotowano za to byly dwa uderzenia goraca (pierwsze wtedy gdy nad G. Slaskiem przechodzil drugi sierpniowy front z opadami). W lipcu to w zasadzie byl pikus a nie susza. Susza jest teraz. Poziom wody w Huczwie i Bugu jest 25-30cm nizszy niz w koncowce lipca. Mniejsze rzeki jak Siniocha suche. Jest moim amatorskim zdaniem hydrologicznie gorzej niz w 2015. Woda widziana mile w kazdej postaci jak to dzis uslyszlem. Lato 2018 choc trwalo pol… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

lato 2018 miało stosunkowo malo dni upalnych i niewielkie ekstrema. Były miejsca, gdzie najwyższą temperaturą w całym roku było ledwie 31-32 stopni. Tam ‚pełna lampa’ wypadła w okresach, gdy nie praży jeszcze (i już) aż tak. Bo nie powiesz że w 2018 pełnej lampy w ogóle nie było, było jej od cholery wiosną i jesienią. Latem jednak dość mało, JJA miało usłonecznienie niższe od średniej. W październiku prognoza pogody wyglądała w pewnym momencie jakbyśmy się zamienili miejscami z Egiptem, bo było w niej zachmurzenie 0% po sam kres prognozy. Nigdy wcześniej takiej prognozy nie widziałem. Jakby nas taki wyżyk w… Czytaj więcej »

anonim
Gość
anonim

Na d zachodnią Polską wędruje coraz więcej burz kończąc jednocześnie upalny okres. Rekord lokalny jak padł to chyba tylko w Słubicach, ale to też chyba tylko minimalnie. Nieco dalej w głębi kraju temperatura jeszcze do niedawna rosła. Można więc założyć że apogeum dziś to 33-34 stopni. Wśród najcieplejszych miast jest tradycyjnie Toruń. Miasto to ze względów pogodowych jest bardzo ciekawe bo latem podczas największych fal upałów odnotowuje się tu jedne z najwyższych temperatur. Podobnie jest w maju, wrześniu oraz w kwietniu i październiku. Z drugiej strony podczas największych fal mrozów w zimie zdarza się że odnotowuje jedne z najniższych temperatur.… Czytaj więcej »

Morze
Gość
Morze

w Lęborku z godzinowych 32,3 *C, rekord września to 32,5 *C z 1975 roku…więc kto wie może i tam udało się go chociaż wyrównać.
Gdańsk Świbno rekord 30,8*C z 1951 roku, dzisiaj z godzinowych 30,7*C. Też blisko rekordu.

alewis27
Gość
alewis27

Front jednak nadejdzie wyraźnie wcześniej niż niedawne prognozy które mówiły o upale także 2 września w mym regionie. Sytuacja bardzo podobna do 2015 roku, pierwszego września upał a drugiego już jesień w pełni. Między tymi dwoma dniami będzie przepaść termiczna – jutro najwyższa temperatura będzie zanotowana przed południem, bo o 17:00 ma być ledwo 14-15 stopni. Dziś o tej porze jest prawie 31. Z nadejściem frontu sytuacja jest odwrotna do 2015 roku, bo tam dość długo nie było pewności, czy ten 1 września ‚machnie’ rekord upałowy czy będzie już jesienny. Początkowe prognozy widziały kres upału 31 sierpnia. Według UM tylko… Czytaj więcej »

anonim
Gość
anonim

W 2015 roku jeśli chodzi o tmax. różnica była jednak znacznie większa niż będzie teraz. Wtedy 01.09 było cieplej niż teraz a 02.09 było zimniej niż ma być teraz

svalbard
Gość
svalbard

Jeśli w Ustce lub Kołobrzegu temperatura nie spadnie poniżej 22 st przed północą (18?). to będziemy mieć nowy rekord Tmin dla września.
Poprzedni 21,9 st z Zamościa (2015r)

svalbard
Gość
svalbard

Spojrzałem na rozwój konwekcji. Raczej małe szanse na powyższy rekord

testovironn
Gość
testovironn

Sierpień nie miał, podobnie jak tegoroczny czerwiec, ani jednego dnia poniżej normy w skali kraju? W takim razie, nic dziwnego, że padł rekord ciepła w lecie.

Darek
Gość
Darek

Miał, i to 9 nawet.

anonim
Gość
anonim

Oczywiście że sierpień miał doby poniżej normy, choćby na początku miesiąca, ale nie tylko. Anomalie ujemne one jednak zbyt duże.

Konrad
Gość
Konrad

Ja już nie mogę się doczekać przyjemniejszego, chłodniejszego powietrza, człowiek będzie mógł sobie zwiększyć aktywność fizyczną bo przez ostatnie prawie 10 dni aktywność trzeba było mocno ograniczyć.

@Lukas: jak tam najnowsze fusy newsy na wrzesień wyglądają, co obstawiasz ???

Darek
Gość
Darek

Słówko o opadach w łódzkim. Stacja Sulejów w 3 mce lata odnotowała 107.7mm opadów przy normie wieloletniej 204.4mm dla tego okresu. Linia brzegowa Jeziora Sulejowskiego cofnęła się miejscami o ok 200m a poziom wody spadł o ponad 2m. Mnóstwo łodzi stoi na mieliznie, brzeg usiany jest martwymi małżami, rakami (!), widzialem też martwego ok 1.5m suma. Tymczasem wczoraj na tym zbiorniku odbywały sie z wielką pompą regaty o puchar starosty…

Mariusz
Gość

W okolicach Tomaszowa mazowieckiego suma opadów za trzy letnie miesiące wynosi ok. 90mm. Większość opadów konwekcyjnych przechodziła stronami. Susza jest większa niż w ubiegłym roku, co jest także jego zasługą.

Młody
Gość
Młody

To ja poprawię u mnie 55 mm od czerwca ;)

oliver57
Gość
oliver57

Tragedia. Części mieszkańców łódzkiego taki stan odpowiada tzn. lato gorące i suche jak w krajach śródziemnomorskich. U mnie od 01.06 do 31.08 .19 sumuję : czerwiec 10m, lipiec 60mm ,sierpień 85mm razem 155mm Średnie dla Rudy śląskiej (1981-2010), kolejno czer.80mm, lip. 100mm sier.80mm razem 260mm. Dane opadowe z własnego deszczomierza różniące się znacznie od danych w Katowicach- Muchowcu.

kmroz
Gość
kmroz

@Młody
Dane ze stacji w Piotrkowie?
Wg mnie ta stacja jest trochę podejrzana, wielokrotnie śledziłem tamte okolice na radarze (skądinąd niemal zawsze stamtąd do mnie opadówki idą) i jednocześnie na monitorze pogodynki stację Jarosty i często nie pokazywała opadu, który występował..

Oczywiście lato ekstremalnie suche, pewnie nawet rekordowe, ale to 55mm to brzmi jak science fiction.
Sulejów zanotował 107.9mm za 3 miechy (i tak DRASTYCZNIE mało), Łódź-Lublinek (swoją drogą też podejrzana stacja, często nie łapiąca „pływającej Łodzi”) 74.9mm. Niedługo wejdą dane za stacje w Opocznie, Teofilowie oraz Szczercowie, to będzie można jeszcze więcej porównać.

Jeśli jednak to nie jest błąd, to naprawdę trzeba powiedzieć: makabra.

Marcin
Gość
Marcin

W tamtym roku anomalia za I-VIII wynosiła +1,52K. W tym roku jest to już +1,83K.

alewis27
Gość
alewis27

w zeszłym roku mieliśmy zimny luty i marzec, w tym te miesiące były bardzo ciepłe. Maj był zimny, ale jego ujemna anomalia to nawet nie połowa anomalii lutego czy marca 2018. Miesiące zimowe oraz marzec to zdaje się ostatnie miesiace które mogą pochwalić się realną znaczną anomalią ujemną. Może jeszcze październik jest w tym gronie, wszak w 2003 i 2010 roku były bardzo zimne (ok. -3K). Reszta miesięcy albo ujemnej anomalii nie widziała od 20 lat, albo nawet jeśli ona była to nie przekraczała jakichś śmiesznych -1K. Nawet taki maj 2019 czy kwieiceń 2017. Jeśli wyhamujemy na kilka lat z… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Zmieniły się zwłaszcza w okresie letnim proporcje. Tak jakby zmienić polaryzację względem normy 1981-2010 okresów chłodniejszych i cieplejszych z uwzględnieniem czasu ich trwania, jak i skali anomalii – w porównaniu z latami około 1980 r. Z tym, że patrząc w szerszej skali wówczas miało to związek zapewne z cyklem AMO. Teraz w dużym stopniu może to być dodatkowo stymulowane samymi zmianami klimatycznymi (z AGW w „tle”). Tegoroczne lato potwierdza moje spostrzeżenia, że zwłaszcza w okresie letnim potencjał na anomalie dodatnie (względem okresu przejściowego 1981-2010) jest już ok. 2-krotnie większy niż na anomalie ujemne. Ekstremalne ciepło latem coraz częściej oznacza odchyłki… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

Ale latem i tak nie dostaniesz anomalii -10K. To by musiało oznaczać średnią dobową wokół 8 stopni w lipcu i jeszcze mniej w czerwcu i sierpniu. Przykład pierwszy z brzegu, seria daily dla 15 lipca (od 1951): 15 lip 16,36 22,12 19,34 16,53 14,93 21,53 17,09 18,24 19,87 19,46 19,04 17,13 15,48 17,55 20,23 21,88 15,91 20,03 16,52 16,35 15,47 14,25 21,64 19,25 16,76 21,93 18,64 12,40 12,93 16,12 16,72 15,87 21,75 19,14 16,91 21,49 15,77 16,57 16,85 13,56 14,16 17,53 16,58 14,20 23,32 21,52 17,32 16,85 15,46 16,66 15,01 24,37 21,51 18,76 14,31 21,97 17,34 23,49 16,89 22,95 24,54… Czytaj więcej »

zbig
Gość
zbig

„Oczywiście te rekordy zimna to już prehistoria, niemniej jednak nawet w porze ciepłej większość miesięcy ma jeszcze większy odchył na plus niż na minus, bo że zimowe tak mają to wiadomo, że nic dziwnego.”

*miało być oczywiscie MNIEJSZY odchył na plus niż na minus

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Anomalia dobowa -10K w porze ciepłej (zwłaszcza latem) faktycznie jest nierealna i od dawna taka nie była. Jednak te wykresy dobrze pokazują, że:
comment image
… dotychczas mieliśmy z grubsza symetrię w kierunku dodatnim i ujemnym (w porze ciepłej). Teraz jednak coraz częściej większe ocieplenia przynoszą anomalie coraz bliżej +10K (a okresowo nawet powyżej), natomiast ochłodzenia rzadko kiedy dobijają do progu -5K. Ostatnim takim miesiącem jest maj, kiedy jeszcze pomaga nieco czynnik cyrkulacyjny przy adwekcji z Arktyki (zwłaszcza w I połowie miesiąca). Potem na większy potencjał do ochłodzeń poniżej tego progu trzeba czekać do października.

zbig
Gość
zbig

Ciekawe w sumie jakie były dobowe anomalie lipca 1832 xD Może po prostu cały czas kręciło się wokół -5K, bez jakiegoś ocieplenia. Ale warto zauważyć, że do niedawna jeszcze sierpień był jedynym miesiącem, który rekord ciepła miał bardziej „na plus” niż rekord zimna „na minus” (+4,97 K vs -4,31 K). Teraz jak wiadomo dołączył jeszcze do niego czerwiec. Oczywiście te rekordy zimna to już prehistoria, niemniej jednak nawet w porze ciepłej większość miesięcy ma jeszcze większy odchył na plus niż na minus, bo że zimowe tak mają to wiadomo, że nic dziwnego. Lipiec musiałby być jeszcze o 1K cieplejszy niż… Czytaj więcej »

zbig
Gość
zbig

*miało być oczywiscie MNIEJSZY odchył na plus niż na minus
** i w tym miejscu, a nie wyżej, przepraszam

Młody
Gość
Młody

Witam po dłuższej przerwie.
@admin
Pytanie do administracji: Od około 20 lipca nie mogłem napisać komentarza. Czy dostałem jakiegoś bana o którym nie wiem czy to jakiś inny problem?

Z Mazur
Gość
Z Mazur

A Północny Wchód jak złapał w czerwcu głoda na chłody, tak nie porzucił go przez całe lato. Mówię o chłodach w związku z dużymi różnicami w temperaturach, jakie były pomiędzy Suwalszczyzną a nawet Warszawą i to nawet w najgorętsze dni czerwca. Na przykład gdy w Warszawie temperatura przekraczała 35, w wielu miastach bieguna zimna nie chciała przekroczyć 30. Gdy w Wielkopolsce notowano 38, tutaj ledwo przekraczało 30. Tak blisko, a różnica osiągała 8 st. Podobnie miała się rzecz z temp. minimalnymi. Dobry przykład to Białystok i ostatnia noc (31 sierp./1 wrz.), gdzie min. chyba zbliżyła się do 10 st. No… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Straszne niestety. Z sierpnia który po pierwszych dwóch dekadach miał niezły potencjał na anomalie ujemną robi się jeden z najcieplejszych historii. Ekstremalne ciepło jednak wchodzi jak masełko i jak już wejdzie to trzyma…. 😭😭😭 całe 7 dni „sufitu”….
Ogółem lato odczuwalne bardzo łagodne. Nikt kto się nie interesuje pogodą nie uwierzy w rekord, bo połowę wieczorów tego lata trzeba było chodzić w bluzie…. odczuwalnie nawet nieco bardziej rześko niż 2 lata temu, do zeszłego roku nie ma porównania.

kmroz
Gość
kmroz

A 14.08 już byłem pewien że wchodzimy w jesień. Zimny długi weekend z nocami po 5-7 stopni w Beskidzie Niskim też sprawiał takie wrażenie…. Ale prognozy oczywiście musiały przesunąć wyż w taki sposób że zaległ dużo bardziej na wschód i zamiast zimna przyniósł skrajne ciepło. Przypomina mi to przełom października i listopada 2018, wtedy z kolei niż się przesunął znacznie na zachód i zamiast zapowiadanego wcześniej śniegu mieliśmy rekordy ciepła….

Zbigniew
Gość
Zbigniew

No ja zauważyłem właśnie że niektórzy myślą że II połowa sierpnia to już prawie że jesień. W tym roku się bardzo przeliczyli bo II połowa sierpnia była cieplejsza od I połowy.

alewis27
Gość
alewis27

Początek listopada 2018, jeden z bardziej niezwykłych okresów w pogodzie dla mieszkańców Podkarpacia. Dotychczasowy rekord 24 stopnie z 2.11.1968 najpierw 3.11 a później 5.11. Piątego listopada 8 stacji odnotowało temperatury wyższe od rekordowej z 2.11.1968.

SE kraju o tej porze roku ma chyba jakieś korzystne warunki bo listopad 1926 (najcieplejszy listopad w serii) ma w tamtym regionie anomalię rzędu +7K, podobną do lutego 1990.

Jacob
Gość
Jacob

Odczuwalnie lato na pewno chłodniejsze niż rok temu, ale w moim odczuciu znacznie bliżej lata 2018 niż 2017. Trochę podobne do lata 2015, mieliśmy wtedy też sporo normalnych okresów, ale też dużo patologicznych jak pierwszy tydzień lipca czy dobrze znana pierwsza połowa sierpnia. Mimo wszystko zeszłoroczne lato nie przyniosło takich ekstremów

kmroz
Gość
kmroz

U mnie na Mazowszu lato 2017 było naprawdę ciepłe i przede wszystkim trwałe. Żadnych poważnych ochlodzeń 3 miesiące. A właściwie to 3.5 miesiąca. I nie miało takich ponurych okresów jak obecne lato.

jorguś
Gość
jorguś

Rok temu w sumie też były głosy, że nie czuć rekordu i w sumie to żaden z tych trzech letnich miesięcy nie był jakiś niezwykły, mało jakiś wielkich upałów, każdy miesiąc przynosił też po kilka dni zimnicy z temperaturami ok 15 lub mniej stopni w dzień. A jednak padł rekord. Ogólnie to co się dzieje z klimatem w Polsce od II kwartału 2013 już wywarło spory wpływ na odczucia mieszkańców. Fale upałów z przełomu lipca/sierpnia 2013 albo I połowa sierpnia 2015 to było dla mnie coś, teraz gdyby nie ten blog i sekcja „aktualne dane meteo” to bym nie wierzył,… Czytaj więcej »

zbig
Gość
zbig

W Warszawie ten sierpień jest nawet nieco cieplejszy niż zeszłoroczny. Także załapie się na podium w klasyfikacji od 1951 roku.

Mateusz
Gość
Mateusz

Kmroz piszac o chodzeniu w bluzie wieczorami tego lata jus wiem skad to mowienie o ciemnicy, ponurej pogodzie itd. Ja w tym roku ani razu wieczorem bluzy nie zalozylem. Czasem koszule

kmroz
Gość
kmroz

Akurat w bluzie chodziłem głównie w pogodne wieczory (inne by nie miały szans być chłodne….)

podlasianin
Gość
podlasianin

Może zaraz powiesz, że w 10-12 stopniowe wieczory których w lipcu i w sierpniu było mnóstwo chodziles w samej koszuli, co?

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Dzisiaj ponoć najwyżsą tmax zanotowano w Słupcy a było to 34°C czyli najwyższa tmax we wrześniu od 4 lat. Słupca to jest ta miejscowość gdzie padł rekord temperatury maksymalnej kwietnia wynoszący 32,5°C.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

A za Słupcą aequo Legnica i Toruń po 33,5°C.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Podobają mi się obecne prognozy. Zdecydowana większość z nich wskazuje na to, że alternatywą dla gorąco-upalnych klimatów nie musi być od razu wyraźnie jesienna aura. Poza tym, są szanse na to, że raz rozwiać się będą nad nami wyże, a raz niże (naprzemiennie co kilka dni). Oby to był dobry prognostyk na mniejsze skrajności (bez)opadowe niż w ostatnich miesiącach…

zaciekawiony
Gość

Dla moich okolic ECMWF pokazuje nawet 25 stopni w okolicach następnego weekendu, a tak to około 20, trochę deszczu i słońce. Jak na wrzesień pogoda idealna.

alewis27
Gość
alewis27

25 w weekend? U mnie widzi 13 stopni w dzień w niedzielę i poniedziałek (8 i 9 września). 5 września może być 23 stopnie, a tak to raczej chłodnawa ta prognoza. Jutro po południu będzie u mnie nawet 15 stopni chłodniej niż dziś. A obecna anomalia nie wynosi +15K.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@alewis27
We wrześniu w bardziej deszczowe dni nie będę narzekał na Tmax’y nawet poniżej 15°C o ile nie będzie się taka sytuacja zbyt przeciągała. Skoro mamy dni bez opadów, w przewadze pogodne i 5-10 st. powyżej normy termicznej, to i okresowo może być odwrotnie (i tak mamy przewagę dodatnich anomalii nad ujemnymi).
Problem zacznie się wtedy, gdy zacznie coraz wyraźnie brakować światła dziennego, a później (ewentualnie) przedłużać aura późnojesienna w pochmurnym wydaniu.
Sama wrześniowo-październikowa jesień potrafi być urocza:-)

alewis27
Gość
alewis27

Wrzesien i październik jeszcze są fajne, pierwsza połowa listopada też. Jak się trafi jakaś dobra pogoda w tym ok 20 dniowym okresie kolorowej jesieni to jest bardzo przyjemnie. W 2016 i 2017 cały okres złotej jesieni został niestety dokumentnie skopany przez pogodę charakterystyczną dla przedzimia (długie ciągi bez żadnego słońca i z temperaturami kilku stopni w dzień) ale takie paskudztwo na dłużej zadomawia się zwykle w drugiej połowie listopada. Historycznie przedzimie rozpoczyna się mniej więcej 5-10 listopada i kończy w pierwszej dekadzie grudnia. W ostatnich latach ta niezbyt fajna pora roku lubi się przeciągnąć 2-3 razy dłużej łącząc się z… Czytaj więcej »

anonim
Gość
anonim

Wkraczamy już ale powoli w okres coraz większej dominacji zachmurzenia. Nie ma reguły, ale najczęściej już we wrześniu widać różnicę. Sierpień jest miesiącem dość słonecznym i wyprzedza chyba liczbą dni (przeciętnie) słonecznych lipiec oraz czerwiec. Ponieważ jednak pogoda rządzi się swoimi prawami to są odstępstwa od tej reguły każdy miesiąc może być bardzo pochmurny jak choćby lipiec 2011, ale również i pozostałe miesiące letnie charakteryzujące się niskimi tavg jak lipiec 2000, sierpień 1987 czy czerwiec 1984, 1985. Każdy miesiąc może być słoneczny ale jest bardzo trudne do osiągnięcia w miesiącach listopad-luty, to się jednak zdarzało. Przełomowe miesiące najczęściej pod tym… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

Tak, 2017 mi dał mocno popalić typem pogody którego bardzo nie lubię czyli pochmurno z nijaką temperatura. Okres ciepły i pogodny był wyjątkowo krótki i trwał zaledwie 3,5 miesiąca + około 2 tygodnie na przełomie marca i kwietnia. Rok 2018 poszedł w drugą skrajność i okres ciepły oraz pogodny trwał dwa razy dłużej niż w 2017.

Co do września to on się bardzo poprawił jeśli chodzi o uslonecznienie bo średnia z lat 1971-2000 wygląda jak jakiś ponury żart (127 godzin). Obecna średnia to bliżej 170h. Ostatni wrzesień patologicznie pochmurny był 18 lat temu, a przed 2000 rokiem takowe notowano dość regularnie.

zbig
Gość
zbig

Na marginesie wykresów z anomaliami miesięcy letnich i lata zauważyłem, że do wykresu anomalii zim w Poltempie wkradł się jakiś błąd. Bo zakładam, że zima 1781 nie miała -99K odchylenia. Przez to wykres jest praktycznie nieczytelny.

Arctic Haze ☀️
Editor

@zbig

Ach zima 1781. To wtedy padał śnieg z zestalonego dwutlenku węgla (temperatura sublimacji przy ciśnieniu atmosferycznym -78,5 C) 😀

zbig
Gość
zbig

Z kronikarskiego obowiązku dodam jeszcze: Warszawa 24,1, Białystok 15,7 (o 20)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Widzę, że pojawiają się oceny w stylu: 1) letni rekord ciepła TYLKO dzięki czerwcowi, 2) u mnie cieplejsze były…, 3) więcej dni gorących/upalnych przyniosły roczniki… itd., itp. A jednak mamy rekord w skali kraju i to – jak na anomalie letnie – nie taki „ledwo ledwo”. I co z tego, że wyrobiony w taki a nie inny sposób? Z klimatycznego punku widzenia liczy się i tak najbardziej bilans ogólny. Przeważnie jest tak, że jakiś jeden miesiąc mocno się wybija (w tym roku bardzo spektakularnie), a pozostałe są „jak wiele innych”. Albo wszystkie miesiące są dość ciepłe, ale bez „szału” –… Czytaj więcej »

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Lucas
To prawda, wiele osób, najczęściej ciepłoluby, cały czas próbują dyskredytować kolejne rekordy. Szykuje nam się kolejny rekordowy rok. Pewnie NAO wróci na plus w drugiej części jesieni, albo nawet jak będzie neutralne to przy obecnym klimacie będą anomalie przez to na plusie, a i pewnie dodatkowo jeszcze trafi się jakiś bardzo ciepły miesiąc.

alewis27
Gość
alewis27

Pojawiają się głosy że to lato nie było jakieś zabójcze i że jak na rekord to nawet łagodne, nie ‚czuć’ tego rekordu aż tak. Podejrzewam że ma to związek z tym, że największe anomalie temperatury przypadły na okresy o bardzo słabych normach termicznych (jak na lato). Mieliśmy długą falę upałów w drugiej dekadzie czerwca (kiedy średnia wieloletnia jest niższa niż w pierwszej dekadzie!) oraz drugą długą fale upałów w ostatniej dekadzie sierpnia, wręcz w ostatniej pentadzie. Normy tutaj także są dużo łagodniejsze, podobne do tych czerwcowych. Gdyby te upały występowały np w ostatniej dekadzie lipca i pierwszej sierpnia (przy zachowaniu… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor

To lato nie wydawało się tak ciepłe jak naprawdę było z trzech przyczyn: 1) Poprzednie nas przyzwyczaiły do podobnych temperatur, 2) Gorące epizody nie były za długie, z wyjątkiem ostatniego, 3) Ciepłe okresy rozłożone były na całe trzy miesiące lata, a nie mieściły się np. jedynie w lipcu. W sumie spowodowało to sytuację w której nie było rekordowej fali upałów ale za to było długo ciepło, a czasem gorąco. Pozwoliło się nam to przyzwyczaić do dodatnich anomalii i odczuwać normę termiczną polskiego lata (gdy się zdarzała) jako nieprzyjemny chłód. Piszę na podstawie wrażeń pomorskich, gdzie jak zwykle było kilka stopni… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

Wrażenia pomorskie mogą być inne na pewno, bo tam jest całkiem inny rozkład tych temperatur w ciągu doby. Słoneczny dzień z tmax 21 stopni i tmin 15 stopni to jednak zupełnie coś innego niż ten sam tmax 21 + tmin 7 na nizinach w głębi kraju. U was o 22:00 w taki dzień jeszcze się nie marznie, za to na nizinach piździ złem jakby był październik. O czym wiele osób w lipcu pisało, zwłaszcza tych co na północy mieszkali. Nawet na S kraju było wiele nocy z tmin wyraźnie poniżej 10, nawet nie chcę myśleć co się działo w N… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor

@alewis27

Właśnie czytałem artykuł dowodzący na odstawie obserwacji, że w Europie zmienność temperatur maleje zimą a rośnie wiosną, a w Centralnej (także w Polsce) temperatury ekstremalne (maksima) rosną szybciej niż średnia temperatura.

Lorenz, R., Stalhandske, Z., & Fischer, E. M. (2019). Detection of a climate change signal in extreme heat, heat stress, and cold in Europe from observations. Geophysical Research Letters, 46, 8363–8374. https://doi.org/10.1029/2019GL082062

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale zauważmy też, że nawet te chłodniejsze statystycznie okresy letnie (II dekada czerwca, III dekada sierpnia) też zostały wypracowane przez rzeczywiste sytuacje pogodowe. Gdyby najsilniejsze anomalie przypadły w okresach statystycznie cieplejszych, to i odpowiednio niższe musiałby też być w okresach statystycznie chłodniejszych – aby uzyskać taką samą anomalię końcową. Mówiąc krótko: coś za coś. Czyli akurat ten argument nie jest zbyt przekonywujący…

alewis27
Gość
alewis27

No tak właśnie by było. Było by to bardzo kontrastowe lato z ekstremalnie silnym upalem powyżej 35 stopni przez wiele dni ale również mocnymi zjazdami w dół. A tak nam się to nieco wyplaszczylo, chłód przypadł na najcieplejsze normy a upał na najchłodniejsze.

daniel
Gość
daniel

co za potwór nad Bahamami, najprawdopodobniej w porywach wieje ponad 300 km/h, jeden z najpotężniejszych w historii, biedne są te wyspy, teraz co zrobi huragan, jedno jest pewne że nakarmił się solidną dawką ciepłego Oceanu.
Już jest planowana masowa ewakuacja w Karolinie.

Marcin
Gość
Marcin

W przyszłości będą większe i jeszcze silniejsze hiperkany.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale D. Trump i tak pewnie zapatrzony jest w zasoby coraz bardziej pozbawianej lodu Arktyki, niż w coraz bardziej rozgrzane wody (oceany) stymulujące w coraz większym stopniu takie żywiły (huragany). Powiem brutalnie: szkoda, że w znacznie większym stopniu tracą na tym często „zwykli zjadacze chleba”, a stosunkowo rzadko kiedy tego typu decydenci…

anonim
Gość
anonim

Od dziś wracamy do temperatur bliższych norm. Upału już nie widać na horyzoncie, jedynie lokalnie jeszcze przekroczenia 25 stopni 04.09. Zaś między 7 a 10 wrześni u mnie na Mazowszu widać deszczową pogodę. Po bardzo ciepłym okresie za sprawą percepcji wiele osób może odczuwać chłód podczas gdy temperatury będą umiarkowane

alewis27
Gość
alewis27

No zimno raczej nie będzie, nawet jak się trafi jakiś dzień typu 13-15 stopni w środku dnia to będzie to pewnie dzień pochmurny gdzie nocą jest prawie tyle samo (przez to wcale od normy wrześniowej odbiegać na minus nie będzie). Przede wszystkim widać jakąś większą dynamikę w tej pogodzie bo od kwietnia był dramat pod tym względem, pogoda się zmieniała raz na miesiąc. Już ten upalny wyż był jakąś zmianą w dobrym kierunku bo położył kres półtoramiesięcznej dominacji aury nizowej i jednocześnie nie rozpoczął kolejnego miesiąca z wystrzelona w górę anomalią temperatury jak czerwiec.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Jak, czyli znowu ochłodzenia to temperatury w normie? W sumie można się przyzwyczaić ;)

jorguś
Gość
jorguś

Mówiąc o normie masz na myśli pewnie ref 1981-2010, który właściwie podzielił już losy poprzednich refów i stanowi tylko ciekawostkę historyczną jak kiedyś było. Wystarczy spojrzeć na ostatnie 17 miesięcy, w których więcej jest miesięcy rekordowo ciepłych niż poniżej tej normy.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Dla mnie ten ref jest najbardziej adekwatny, bo pokazuje jak szybko się nam klimat obecnie ociepla, a że to z drugiej strony już tylko ciekawostka historyczna to inna sprawa.

alewis27
Gość
alewis27

Dla mnie każdy ref ma znaczenie, także 1951-1980. Do oceniania opadów to wręcz 1951-2019, im dłuższa seria tym lepiej bo opady mają ogromną zmienność i brak widocznego trendu w żadną stronę.

Najczęściej korzystam z 1991-2018 bo jest najbardziej adekwatna do współczesnego klimatu. Choć nawet względem niej większość miesięcy jest ciepła. Jakbyś sobie przedłużył normę po linii trendu i zrobił 2019-2048 to może coś tam poniżej normy by się teraz trafiło. Nawet 1991-2019 ma punkt centralny w 2005 roku, kiedy klimat Polski był wyraźnie inny niż obecnie.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ja też lubię używać tego okresu referencyjnego bo on jest dobry w uwypuklaniu także tego co stanowi o obecnych zmianach klimatycznych (a nie tylko szybkozmiennego „szumu” pogodowego).
Zauważmy, że on łączy po części okres przed 1990 r. (kiedy mieliśmy największy przełom zimą) oraz po 2000 r. (kiedy nastąpił największy przełom latem).

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Szybko dotarł front chłodny nad wschodnią Polskę. Już od samego rana pojawiają się burze co zwiastuje ochłodzenie.
W związku z tym faktem pogoda nie będzie sprzyjać inauguracji roku szkolnego na zewnątrz, która w wielu regionach Polski dzisiaj będzie między 9 a 11.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Czytam że burze miejscami wschodzie Polski szalały już od 4 rana bo burza przechodziła w okolicach Rzeszowa i piorun uderzył w cysternę z lepikiem, która się zapaliła.

zaciekawiony
Gość

Do mnie (okolice Siemiatycz) dotarły właśnie teraz.

daniel
Gość
daniel

front poprzedza linia zbieżności to na niej powstają silne burze, pofalowany front jest na południowym-zachodzie.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

W naszej szkole niestety bardziej dokuczała duchota będąca pozostałością poprzednich dni, niż obecne ochłodzenie, które tak właściwie trwa tu (czyli na C Mazowszu) dopiero od rana (licząc od kierunku zmiany cyrkulacji).

adek
Gość
adek

Jeśli miałbym ocenić – to tylko fenomenem był czerwiec i druga połowa sierpnia. I tylko to dało w skali kraju rekordowe lato. Pamiętajmy, że jakby czerwiec był ciepły albo bardzo ciepły – z anomalią +1 lub +1,5 – pewnie dzisiaj mówilibyśmy o niezbyt udanym sezonie. Ten czerwiec i druga połowa sierpnia to najprzyjemniejsze okresy lata. Najmniej przyjemne – od 2 do 18 lipca. Czyli w szczycie urlopowym – pogoda i temperatury rodem z października. Ja zdaję sobie sprawę, że na południu było lepiej, ale wierzcie mi – te ochłodzenie było mocniejsze niż majowe. Potem wcale lepiej nie było, bo do… Czytaj więcej »

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Bardzo trafna ocena – lato bardzo nierównomierne.

adek
Gość
adek

W tym roku, ani w lipcu, ani w sierpniu (no może dopiero pod koniec miesiąca), nie było prawdziwie parnej-letniej nocy. Ale też już wilgoć robiła swoje, że te noce były inaczej odczuwalne. Wszystko było w czerwcu. To już o czymś świadczy.

jorguś
Gość
jorguś

No te lipcowe ochłodzenie co jak co, ale to była u Was fala upałów w porównaniu z tym co działo się na S kraju w I połowie maja, gdy to sukcesem było jak temp przekroczyła 15 stopni i nie padało ;D

alewis27
Gość
alewis27

Na S kraju to nawet druga połowa maja była patologiczna. Deszczyska jeszcze więcej niż w pierwszej połowie. A w Katowicach jeszcze 30 maja było 12-13 stopni w środku dnia. Dwa dni przed początkiem historycznego czerwca.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Alewis dlaczego 12 stopni w maju jest patologiczne, a 30 stopni już nie. Przecież to podobna anomalia. Możesz mi to wyjaśnić, bo nie kumam. Dzięki z góry.

alewis27
Gość
alewis27

Trzydziestego maja jest. Na początku maja to chłodno ale jeszcze bez jakichś ekscesów (7 stopni w dzień w połowie maja to jednak była patolnia do kwadratu)

Anomalie w półroczu ciepłym nie są symetryczne i już niejedna osoba ci to tłumaczyła. Ale masz łeb oporny na argumenty jak jakiś religijny fanatyk.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Nie są symetryczne, taa chyba od wczoraj….

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Nierównomierność OK. Pytanie jednak czy oceniamy wybrane okresy „step by step” w danym regionie, czy jak średnio wypadło lato w skali kraju. Ja zwrócę uwagę na aspekt zwiększający asymetrię ocen. A mianowicie, spektakularnie wysoki rekord czerwca traktowany jest jako „nic takiego”, bo… to tylko czerwiec… Za to wyjątkowo mocno artykułuje się kwestię chłodnych tygodni zwłaszcza w lipcu, których w skali całego lata mieliśmy sumarycznie ze 4 tygodnie (na ok. 13 tygodni lata łącznie!). Skala anomalii też nieporównywalna: -4/-3K w najchłodniejszych dniach vs. +8/+11K w najcieplejszych. Wiem, że Podlasie było często najchłodniejsze, także w sensie anomalii. Ale i ten fakt też… Czytaj więcej »

adek
Gość
adek

nie neguję rekordu czerwca, bo moim zdaniem to fenomen, rzadko się zdarza żeby od 1 czerwca do 1 lipca była temperatura powyżej 24 stopni za dnia… ja ocieniałem swoje spostrzeżenia z miejsca gdzie mieszkam, chyba to normalne… ale jak czytam że były miasta gdzie było ponad 20 dni z temp. powyżej 30 stopni…no to ja się zastanawiam czy mieszkamy w tym samym kraju

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

A liczyłeś dni z przekroczeniami np. 27°C w Twoich okolicach?
Różnica Tavg może wynosić np. 2-3 st., a liczba dni upalnych będzie sugerowała „kosmiczne” rozbieżności typu np. 25 vs. 7.

kmroz
Gość
kmroz

Podlasie to ma najmniej powodów by narzekać na to lato. Najmniejsza susza w kraju, rekord usłonecznienia w B-stoku sezonu, czerwiec i koniec sierpnia gorące, ale nie aż tak skwarne jak w innych regionach…. Najgorzej to chyba u mnie było ;) Sporo mniej słońca, susza znacznie większa i skrajności termiczne.

podlasianin
Gość
podlasianin

13 stopni w pełni dnia w lipcu i silny wiatr przez kilka dni to nie jest powód do radości. 5 lipca i dni 8-10 lipca to jak z koszmaru, to nawet teraz w prognozach jest cieplej niż wtedy było.

kmroz
Gość
kmroz

Twoje ukochane lato 2018 miało znacznie więcej takich dni, a nie tylko 4…

podlasianin
Gość
podlasianin

Ale tak nie wiało wtedy, i nie było ciągu 16 dni poniżej normy w srodku lata jak teraz. W dodatku rok temu letnio zaczeło się robić 29 kwietnia, w tym roku dopiero z początkiem czerwca. Rok temu lato się skonczylo 21 wrzesnia, w tym roku 2 wrzesnia… Róznica była gigantyczna. W tym roku gorący jedynie sam czerwiec, III dekada lipca pojedyncze dni w sierpniu i jego koncówka. Rok temu od 29 kwietnia do 20 września z pojedynczymi dniami bylo ciągle cudownie cieplo.

kmroz
Gość
kmroz

Sam fakt „poniżej normy”, zwłaszcza w środku lata, to chyba nie jest powód do płaczu? Jak dla kogoś 20pare stopni ze słonkiem, jakich dni w B-stoku było tego lata pełno to problem, to naprawdę polecam się zastanowić…. Okres wietrzny i ogółem słaby pogodowo w stolicy Twojego województwa to tylko 1 dekada lipca, do reszty co najwyżej do pojedynczych dni można się przyczepić…. Tak jak wcześniej patrzyłem przez ostatnie 2-3 lata na Białystok ze współczuciem, tak teraz od powiedzmy nawet połowy maja, tylko i wyłącznie z zazdrością ;) o wiele bardziej rozumiem Alewisa że narzekał, bo miał na co. Sporo ponurych… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Dodam jeszcze, że dni 8-10.07.2019 przy 1-3.07.2018 w Białymstoku to był istny raj. Początek lipca 2018 to po prostu był u was koszmar.
https://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?ind=12295&lang=en&decoded=yes&ndays=3&ano=2018&mes=07&day=03&hora=23

podlasianin
Gość
podlasianin

„Jak dla kogoś 20pare stopni ze słonkiem, jakich dni w B-stoku było tego lata pełno to problem, to naprawdę polecam się zastanowić…”
Ta jasne, o 16:00 20 stopni i slonko, a o 21:00 12 stopni, i to ma być „cudowna letnia pogoda” hahaha. Weź już naprawde daj se spokoj, bo nie mieszkasz w tym regionie…

kmroz
Gość
kmroz

Nie mieszkam, ale widzę dane z Białegostoku, który podobno jest mrozowiskiem, więc w rzeczywistości jest tam cieplej – o czym zresztą sam nieraz pisałeś….
To słucham, który okres tego lata, poza pierwszą dekadą lipca, był dla ciebie „be”?

kmroz
Gość
kmroz

Sprawdziłem dane dla B-stoku, w lipcu miał o 21:00 tylko 10 razy poniżej 15 stopni i ZERO razy poniżej 12 stopni, a w sierpniu też 10 razy poniżej 15 stopni i dwa razy poniżej 12 stopni. Nawet zakładając, że to reprezentatywna stacja, to widać jak bardzo wyolbrzymiasz….
Swoją drogą najwięcej chłodnych wieczorów było – a jakże – w drugiej połowie sierpnia ;)

alewis27
Gość
alewis27

to Katowice 2 lipca 2018 miały słońce cały dzień i chyba 19 stopni tmax. Bardzo zimno w nocy ale dzień całkiem fajny. Bardzo szybko się ocieplało bo 5 lipca już było 31 stopni przy bezchmurnym niebie i małej wilgotności – jeden z bardzo niewielu takich dni latem 2018. Taki chłód (ledwo ponad 10) to ostatni raz u mnie latem był na początku lipca 2011. Podobnie patologiczny by mógł być 14.05.2019 z tmaxem 7,9 (a między 8 a 20 czasu lokalnego jeszcze niższym 7,2) Ogólnie lipiec od paru lat jest słaby. Ostatni gorący z wysokim usłonecznieniem to 2015 rok. Tutaj to… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor

Wrzesień otrzymał niezły spadek po sierpniu; anomalię dzienną +8,17 K w pierwszym dniu miesiąca. Zaraz niektórzy będą mówili, że to nieuczciwe 😁

No ale używając w sumie arbitralnie zdefiniowanych miesięcy musimy akceptować takie „nieudane” cięcia.

anonim
Gość
anonim

Tak jak lipiec po czerwcu

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

I pewnie pojawiać się będą oceny typu „gdyby nie pierwszy jego dzień…”.
Tyle tylko, że on się nie „zgubi”. Jeżeli nie przypadłby na wrzesień, miałby miejsce jeszcze w sierpniu, którego anomalia wzrosłaby do blisko +2,3K (ref. 1981-2010), a anomalia całego lata do ok. +2,6K (wg. aktualnych danych).

Marcin
Gość
Marcin

Tak w ogóle to chyba drugi najcieplejszy 1 września w historii. 4 lata temu anomalia dobowa przekroczyła +10K.

adek
Gość
adek

wczorajszy dzień to też swego rodzaju fenomen, drugi po 1 września 2015 rekordowo upalny początek miesiąca… ciekawe jak dalej wrzesień się ułoży, bo 1 lipca też był prawie że rekordowy, a potem cały miesiąc prawie badziewie…

alewis27
Gość
alewis27

Dlatego przydatnym narzędziem jest 30-dniowa średnia krocząca. Po pierwsze miesiąc miesiącu nierówny. Nawet długości mają różne, od 28 do 31 dni. Przy temperaturze to tam jeszcze pół biedy ale przy usłonecznieniu czy sumie opadów to ciężko mówić w takim przypadku o homogenicznej serii. Po drugie zjawiska synoptyczne rzadko kiedy wpasują się w ramy miesiąca kalendarzowego. W przypadku czerwca 2019 tak było – dwa dni wcześniej było zimno, dwa dni później też było chłodno. Fala gorąca / upałów niemal perfekcyjnie się wpasowała w kalendarz, przez co wyszedł czerwiec który będzie bardzo ciężki do pobicia nawet w 2050 roku. Ale co by… Czytaj więcej »

LeszekM
Gość
LeszekM

Piszemy o Unter Schlesien? W przypadku Nieder Schlesien ramy czasowe termicznego chłodu wyznaczyłbym w przedziale 11 IV – 10 V.

Marian
Gość
Marian

@Admin, czy jest mozliwe z waszej strony.stworzenir mapki z opadami nie tylko za 1 miesiac, ale i za cale lato ? – to by bylo.widac gdzie najwiekszy deficyt opadow. Ps. Co do prognoz to Jakie drmay, znowu Malo deszczu na zachodzie i to w prognozach na odlegle horyzonty. @lucas kiedy zachodnia Polska doczekacie die opadowo odreagowania ?przydalby sie wrecz kupka mokrych lat pod rzad z sumami opadow 700-800 mm na zachodzie Polski.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Na razie czekamy na większą jednoznaczność zapowiedzi opadowych na dni ok. 07-10.09. Zobaczymy jak ułożą się strefy (?), ale wygląda to na pierwszą tego typu szansę na wyraźniejsze opady – może i także na W kraju.

Marian
Gość
Marian

Kilka dni temu tex byly prognozy, ze dzisiaj najmocniej bedzie padac na zachodzie, ale front przyslieszyl i skonczylo sie na lokalnycj burzach ktorych na poludniu ziemii lubuskiej bylo niewiele

LeszekM
Gość
LeszekM

Tymczasem 150 km na E piękny opad wielkoskalowy. Kierunek przepływu z SW, tak więc Ziemia Lubuska ma prawo być pominięta. Pada nieprzerwanie od blisko 6 godzin i jeszcze popada… Co 4-5 dób (naprzemiennie w dzień i w nocy) taki opad przyjmę z niekłamaną radością. Częściej – u mnie nie potrzeba. W bezwietrznych okresach temperatura na poziomie 13-15 stopni w pełni akceptowalna – przy odpowiednim ubiorze.

daniel
Gość
daniel

tak naprawdę nawet czwartek jest niepewny, tutaj też modele dają jakąś możliwość falowania frontu, a nawet zatrzymania, szczególnie w rejonie Alp, sam jestem ciekaw jak rozwinie się ta sytuacja czy front przejdzie szybciej czy zafaluje.

Marian
Gość
Marian

Poki co szanse na porzadnie deszcz sa Marne. Z drugiej strony dzisiaj leje na Dolnym Slasku wiec moze front zafluje bardziej na zachodzie i chwyci ziemie lubuska ? .

daniel
Gość
daniel

dzisiaj nie ma szans wyż już leci od zachodu, zobaczymy ten kolejny w czwartek oraz jak pójdzie niż w weekend, jeśli odbije na zachód to jest szansa na silne opady z południa, a jeśli nad Bałtyk to też może padać ale bardziej przelotnie, ulewnie, no zobaczymy.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

W odniesieniu do Warszawy, nie mogę uznać tegorocznego lata za najcieplejsze (w dziejach obserwacji). Zajęło ono jednakowoż honorowe, drugie miejsce w moim rankingu, za latem roku 1811.

Mateusz
Gość
Mateusz

Te dane mają na tyle wątpliwy charakter, że śmiało można uznać, że to lato było najcieplejsze w historii biorąc pod uwagę wiarygodne dane.

Marcin
Gość
Marcin

Nawet jeżeli w Warszawie w 1811 było cieplej, to w skali całej Polski już nie. Rekord ogólnokrajowy to jednak dużo większy wyczyn niż jakiś lokalny rekord.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Dane bardziej lokalne z natury rzeczy są „narażone” na większe błędy i szumy, niż dane z większej liczby lokalizacji (obszarowe), gdzie błędy/szumy bardziej się rozmywają/uśredniają. Dotyczy to oczywiście nie tylko Warszawy (Okęcia).
A zwłaszcza latem i za dnia, przy nieodpowiednim osprzęcie i sposobie wykonywania pomiarów, z pewnością łatwiej było dawniej o zawyżanie (niż zaniżanie) wartości temperatur.

Darek
Gość
Darek

Patrzac dziś na ludzi na ulicach naszło mnie takie spostrzeżenie: ubrali sie na wczoraj a tu dzisiaj :-)

Arctic Haze ☀️
Editor

To że ludzie ubierają się na wczoraj to normalne. Nawet jeśli oglądają prognozę pogody to i tak nic z niej nie pamiętają po 5 minutach. Przynajmniej duża większość.

anonim
Gość
anonim

Dokładnie a dodatkowo z tego co zauważyłem trudno wielu zrozumieć że w ciągu doby pogoda z letniej może zmienić się w jesienną, szczególnie jeśli np. taki pogody trwa dłużej. Sam jak rozmawiam z ludźmi których znam o pogodzie którzy za bardzo się nią nie interesują to to widzę. Zmiana z 30 na 20 stopni w ciągu doby wydaje się zbyt trudna dla wyobraźnie niektórych;)

Arctic Haze ☀️
Editor

@anonim

Bo trzeba przyznać, że metoda prognozowania na jutro: „Będzie jak dziś” nie jest najgorsza bo często się sprawdza i przed epoką modeli cyrkulacji potrafiła nawet przebijać synoptyków. Sądzę, że od wieków była to podstawowa metoda prognozowania pogody i wielu tak zostało do dziś 😁

anonim
Gość
anonim

Tak to wygląda, ale przykładowo zmiana z 30 stopni na 20 stopni zdarza się często nawet w środku lata ( teraz przy ociepleniu okresów letnich może trochę rzadziej). Nie jest to nic niezwykłego, więc zaskoczenie ludzi później taką zmianą jest dla mnie bardzo zabawne :), ale to wynika też z niezbyt dużego zainteresowania pogodą czy klimatem

alewis27
Gość
alewis27

ale z 31 na 14 (a taka jest różnica między wczoraj po południu a dziś po południu) to już trochę rzadziej się zdarza. Przy 20 stopniach w letnim odzieniu raczej się nie zmarznie, ale przy 14 z wiatrem to już na pewno.

anonim
Gość
anonim

@alewis To kwestia już indywidualna ja przy 20 stopniach nie chodzę już w krótkich spodniach ani w samej podkoszulce nawet jak jest słonecznie. Poza tym oprócz temperatury dość istotne są takie czynniki właśnie jak zachmurzenie/jego brak, wiatr, wilgotność. Spadek w zaokrągleniu z 30 na 15 stopni zdarza się oczywiście dużo rzadziej ( w lecie tmax rzędu 15 stopni są w ogóle szczególnie ostatnio bardzo rzadkie, no ale teraz mamy już wrzesień i początek jesieni co rzadkie już nie jest)i jest bardziej „niezwykły”. Wracając do świadomości ludzi jakby dotarło do nich że żyjemy w klimacie umiarkowanym przejściowym gdzie naturalne są duże… Czytaj więcej »

Thorgeir
Gość
Thorgeir

U mnie dzisiaj nie mogę narzekać na pogodę. Obecnie 14 stopni i leje deszcz. Jest cudnie. Można odetchnąć. W końcu. Zapowiadane było na dzisiaj więcej, nawet podawali 21 stopni, a tu 14 :) ECMWF podawał wieczorem na dzisiaj skąpe opady, a napadało już trochę chyba więcej, a momentami to nawet leje. Świetnie.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

👍

adek
Gość
adek

u mnie stoi chmura numer dwa – jak na razie z opadami bardzo słabo, pokropiło tylko w mojej dzielnicy, trochę pogrzmiało po czym wyszło słońce i 23 stopnie znowu

alewis27
Gość
alewis27

Zobacz sobie ile było rano. Tmax nie zawsze jest po południu, dzisiejszy dzień jest tego przykładem. U mnie w nocy 17, przed południem ciut ponad 20, obecnie 16. Wieje zimny wiatr i bździuli deszcz. Taka mżawa wisząca w powietrzu, nie jest to żaden porządny deszcz. Jeśli chodzi o godziny popołudniowo-wieczorne to dziś będzie zimniej niż 2.09.2015. Przepaść termiczna podobna jak wtedy.

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Z samego rana było do godziny 7 18 stopni i temperatura spadła już o godzinie 9. Wiem, że tak jest, rozumiem Cię w pełni, ale…takie podawanie maksimum, a nie podawanie godziny w jakiej ma to wystąpić jest trochę moim zdaniem mylące dla ludzi. Podanie jaka będzie najwyższa w dany dzień i już…a wystąpi o godzinie 6 rano. Bez sensu. W tym względzie lepiej robią Czesi, bo oglądając ich telewizję od dawien dawna zauważyłem zwracanie uwagi na takie detale jak ta lub np. podawanie temperatury jaka będzie w przypadku długo utrzymujących się mgieł lub wystąpienia niskich chmur nieoczekiwanie. Tego nie podają… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Mazowsze dopiero przed tymi opadami, przy temperaturze ok. 22/23°C – czyli umiarkowanej.

LeszekM
Gość
LeszekM

O ósmej rano 25 km na N i o 50-70 m n. p. m. wyżej było 18, być może wcześniej jeszcze więcej. Zresztą – jak przewidywali Koledzy powyżej – doba miała swoje maksimum termiczne w pierwszej części. Poranek mimo wszystko odczuwalnie chłodny, a to za sprawą umiarkowanych i silnych porywów wiatru. Mam nadzieję, że w najbliższych dniach nie odczujemy wietrzenia w takiej skali, która wycisnęła niezaprzeczalne piętno na wiośnie i części lata.

SE
Gość
SE

a w Arktyce zasięg poniżej 4 mln km^2 przynajmniej według meereisportal.de

kmroz
Gość
kmroz

Dzisiejszy dzień to u mnie doskonała wizytówka tego roku…. Czyli jałowa, sucha ciemnica :-(
Na deszcz się zbiera już praktycznie 12 godzin, ciemne chmurzyska dookoła i brakuje tylko życiodajnych kropel…
Normalnie deja vu z pierwszej połowy maja, czy parszywego okresu 5-11 lipca.

Darek
Gość
Darek

Czytałem kiedyś informacje, że za załamanie pogody w pierwszej dekadzie września odpowiedzialny jest opadający pył meteorytowy po max Perseidów. Pył ten potrzebuje właśnie ok 3 tyg by opaść do wysokości gdzie staje się jądrem kondensacyjnym chmur. Zauważyliście może, że niemal wszystkie początki roku szkolnego to właśnie deszczowa aura która odcinała lato ostrą granicą ?

kmroz
Gość
kmroz

Niemal wszystkie? W ostatnich latach taką granicę widać było tylko w 2017 i 2015 roku… A wcześniej? No właśnie, w tym wieku chyba ani razu przed 2015 rokiem. Tego roku bym też nie zaliczał, bo to jest 1-2 dniowe załamanie pogody.

Darek
Gość
Darek

Łatwo można sprawdzić na Ogimecie. 2014, 2013, 2012, 2011 (od biedy pasuje), 2010. Tyle na szybko znalazłem. Książka w której to czytałem była wydana w latach 80-tych wiec już wtedy to zauważono

kmroz
Gość
kmroz

Zależy co dokładnie masz na myśli. W 2013, 2010 a na zachodzie i południu także w 2014 faktycznie były deszcze w dniach 1-2.09, jednak nie było to żadne odcięcie lata, w 2014 to wręcz się po tych deszczach ociepliło, po bardzo chłodnej trzeciej dekadzie sierpnia.

Więc pytanie moje, co dokładnie masz na myśli, sam fakt wystąpienia deszczy, czy gwałtowne ochłodzenie i zmianę pogody letniej na jesienną?

Darek
Gość
Darek

Zdecydowanie deszcz i ochłodzenie (w związku z tym) o ok 8-10st C

kmroz
Gość
kmroz

No tego drugiego, to w wymienionych przez ciebie rocznikach 2010-2014 nie było. Deszcz w pierwszych dniach września i to dość mocny był w 3 przypadkach na 5. Chociaż oczywiście jeszcze zależy o jakim regionie mówimy.

SE
Gość
SE

to nie czytaj więcej takich głupot ;) Perseidy można obserwować nie tylko w Polsce, a w związku z tym napiszesz nam, że na całym świecie wraz z początkiem września nastaje ostre odcięcie lata i nastają deszcze ??? :D

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Podobnie jak tłumaczenie „psucia” się pogody w związku z nowiem/pełnią. Czyli co, wszędzie nagle pogoda się pogarsza? Bezsens…

Arctic Haze ☀️
Editor

@Lucas wawa

Nie, w umysłach zwolenników takich pomysłów, dotyczy to wyłącznie Polski. W końcu jesteśmy specjalni, nieprawdaż? 🙃

Arctic Haze ☀️
Editor

@Lucas wawa Wpływ Księżyca na opady rzeczywiście stwierdzono, przynajmniej w tropikach, z tym że nie fazy a położenia na niebie: pada o jakiś 1% mniej gdy jest on w zenicie lub w nadirze (wprost nad nami lub po drugiej stronie Ziemi). Odkrywcy tego zjawiska tłumaczą to pływami atmosferycznymi powodującymi nieco większe ciśnienie przy tych pozycjach księżyca (to jest mierzalne). Fizycznie ma to sens (przynajmniej co do znaku) bo zwiększenie ciśnienia ogrzewa atmosferę a to zmniejsza wilgotność względną. Odkryto to w 2016 roku i opisano w tej pracy: Kohyama, T., and J. M. Wallace (2016), Rainfall variations induced by the lunar… Czytaj więcej »

zaciekawiony
Gość

To czemu podobnie nie działa pył po Kwadrantydach (początek stycznia) które są dużo bardziej aktywnym rojem?

Darek
Gość
Darek

Odsyłam do książki Andrzeja Marksa „Pod znakiem komety” str 194. Autor pisze o tym powołując się na badania australijczyka E. G. Bovena i analizie 300 stacji meteo z okresu 100lat

Arctic Haze ☀️
Editor

@Darek

Nie Boven, a Bowen, dokładniej Edward George Bowen. Jeden z wynalazców radaru i pionierów radioastronomii. I zasadniczo był to Walijczyk, z tym, że po wojnie pracował także w Australii.

Rzeczywiście napisał kilka artykułów próbujących powiązać przechodzenie Ziemi przez roje meteorytów z opadami w różnych częściach świata. Z tym, że było to 60 lat temu i jakoś nikt tego nie potwierdził, mimo że mamy teraz znacznie lepsze dane. A może właśnie dlatego 🤔

zaciekawiony
Gość

Aby potwierdzić, że występuje korelacja między obfitymi rojami meteorów a zwiększonym zachmurzeniem w jakimś okresie, trzebaby mieć dobrej jakości serie zachmurzenia, a z tym jest jak wiesz kiepsko.
Swoją drogą najlepszym testem byłby poziom zachmurzenia w okolicach deszczy meteorów, a te pojawiają się nie do końca regularnie (Leonidy co 33 lata, ale już Drakonidy czy Geminidy stają się deszczami raz na któryś rok).

Arctic Haze ☀️
Editor

Współczesny przegląd wiedzy o hipotezie Bowena zawarty jest w podręczniku mikrofizyki chmur Pruppachera i Kletta (2010). Zrobiłem screenshot tekstu o tym ze stron 325-326 (inaczej się nie dało):

W tym tekście IN oznacza lodowe jądra kondensacji (ice nuclea), a AP prawie na pewno proces nukleacji aerozolu (aerosol nucleation process). Widać, że raczej nic z tej hipotezy nie da się obronić. Już prędzej pokrewną o wpływie fazy księżyca na opady, ale i on jest z tego co wiem niewielki.

Darek
Gość
Darek

@ Arctic Haze
Nie deszcz meteorytów a deszcz meteorów. Dziękuję za fachowy research.
@ zaciekawiony
Geminidy to jeden z bardziej stałych rojów meteorów na naszym niebie dającym rokrocznie aktywność ponad 100 zjawisk/godzine

Arctic Haze ☀️
Editor

@Darek

Napisałem deszcz meteorytów? To z pośpiechu. Dawno mnie nauczono, że to co spada z kosmosu nazywa się:

– meteoroid gdy jeszcze jest poza atmosferą,
– meteor gdy spada,
– meteoryt gdy spadło.

Bez sensu? Pewnie tak. Ale wiedza o tym daje olbrzymia przewagę nad rozmówcami.

Ironizuję? Oczywiście!

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Nie wiem dlaczego wcześniej tego nie zauważyłem, a przecież astronomia to moja największa pasja. Do tej pory nie potwierdzono jakiegokolwiek wpływu pyłu Perseidów, który ulega spaleniu w atmosferze, na określone zmiany pogodowe. Oprócz Perseidów mamy w roku wiele innych regularnych rojów meteorów (na szczęście nie meteorytów ;) ), którymi nikt nie zajmował się w ten sposób. Do tej pory nie potwierdzono tego typu rewelacji. A co do regularności rojów, to Leonidy również są rojem stałym, występują co roku. Problem z nimi jest następujący, że trudno przewidzieć ich obfitość, bywają lata gdzie spada ich kilka na godzinę , lecz raz na… Czytaj więcej »

LeszekM
Gość
LeszekM

Tymczasem na wysokości 1410 m n. p. m. (Morskie Oko) temperatura o 18:00 wyniosła 15,1 stopni – więcej, niż na większości nizinnego obszaru Dolnego Śląska i Wielkopolski.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Nie miałbym nic przeciwko temu jakby na dalsze dni I połowy września sprawdziły się takie zapowiedzi:
https://www.weatheronline.pl/weather/maps?LANG=pl&CONT=plpl&LAND=PL&WMO=12375&LEVEL=51&R=0&NOREGION=1

podlasianin
Gość
podlasianin

O takiej prognozie to że tak powiem „mogę se pomarzyć”…

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Spokojnie, u Was z reguły lepiej jest zimą…:-)

daniel
Gość
daniel

a jeśli niż pod koniec tygodnia odbije na zachód i wschodnia Polska otrzyma bardzo ciepłe powietrze, wyż rosyjski może tak łatwo nie odpuścić, za to może być cyklogeneza i zależy gdzie ewentualny bardzo mokry niż poleci.

kmroz
Gość
kmroz

Dla kogo lepiej, dla tego lepiej…. Dla mnie na przykład sama myśl o zimie na Podlasiu zniechęca do życia, na Mazowszu zresztą też jest okropnie, ale i tak 100 razy lepiej.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

I tak zimą wolę normę rzędu -3/-2°C niż wokół 0°C. Dopiero jakby norma oznaczała zdecydowaną przewagę nie-zimowej aury (w całej rozciągłości, a nie tylko w ciepłych okresach) to bym takową już wyraźnie bardziej doceniał.

kmroz
Gość
kmroz

Ale też z tego co wiem lubisz słońce zimą, a na Podlasiu jest ono zjawiskiem paranormalnym w okresie NDJF

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz
To wszystko kwestia kompromisu, a o jaki o tej porze roku niezwykle trudno (1-2h normy usłonecznienia, Tavg nieco ujemna lub nieco dodatnia – częściej jednak nadal ta pierwsza…).
Ale i też ostatnie tygodnie pokazują, że również latem nie jest łatwo o scenariusze z dość optymalną temperaturą, zachmurzeniem i opadami…

kmroz
Gość
kmroz

Lato to ogółem w naszym kraju jest naprawdę spoko, owszem można się przyczepić, że czasem za zimno, czasem za gorąco, czasem za sucho, czasem brakuje słonka, ale to i tak raj przy tym, z czym musimy się zmagać od listopada do marca… Albo z czym północna Afryka albo Bliski Wschód się zmaga latem…

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz
Ja bym ujął to tak: w porze ciepłej możemy przyczepiać się do szczegółów (a ogół/normy są OK), natomiast w porze chłodnej mamy podstawy przyczepiać się głównie do ogółu/norm (a tylko niektóre opcje bywają przyjemniejsze).

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Z tym, że 21-22 stopnie jeszcze jest ok, ale na początku września. Im dłużej się utrzymuje, im dalej we wrzesień, że się tak wyrażę, to taka temperatura zaczyna być już coraz więcej ponad normę. Byłoby ok dla mnie, gdyby ta temperatura lekko opadała wraz z upływem września…i aby jeszcze „opadała” woda z chmur w tym czasie :)

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

Zgadzam się najwazniejsze , że nie widać gorąca , a tym bardziej upału lato dobiegło praktycznie końca oby mam nadzieję . Czas na przyjemna jesień .

kmroz
Gość
kmroz

Oby tylko była przyjemna jak należy. W ostatnich latach ta pora roku bardzo zawodzi. Najbliższa moich oczekiwań w ostatnich 10 latach była chyba jesień 2013 mimo wstrętnej drugiej połowy września i lodowatego początku października. Ale do takiej 2006, 2004 czy 2000 to i tak nie miała startu i tak :/

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Zgadza się. Gorąco-upalna wersja lata zdecydowanie za nami. Teraz czeka nas przeplatanka aury późnoletniej i wczesnojesiennej (zwanej poleciem).
Na razie czekam na opady na Mazowszu jakie napierają z W, bo tu ostatnio burz i opadów było znacznie mniej niż na S, czy nawet N kraju – zważywszy, że następne 3 dni będą suche i umiarkowanie ciepłe.

kmroz
Gość
kmroz

No jutro to raczej zimno… Ech, nie podobają mi się te prognozy na pierwszą dekadę września, tylko środa i czwartek sensowne, oby to uległo jeszcze zmianie.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz
Wszystko zależy, czy pojawi się jutro Słońce, czy nie. Bo jeżeli się pojawi temperatura popołudniu wyniesie pewnie 20/23°C (chyba, że będzie cały czas pochmurnie).

RadomirW
Gość
RadomirW

Kmroz powinieneś się zdecydować. Z jednej strony piszesz że oczekujesz opadów i to bardziej w dzień niż nocami a z drugiej piszesz że jesień w wydaniu innym niż ciepłe, suche i wyżowe jest dla ciebie rozczarowująca. To czego oczekujesz, duchoty i gwałtownych burz jak w lipcu? Raczej nie ma takiej opcji. Teraz to albo będzie sucho i słonecznie albo mokro, pochmurno i deszczowo. Innych opcji pogodowych jesienią nie ma.

kmroz
Gość
kmroz

@Radomir
Naprawdę nam tak klimat zwariował, że się nie da wyrabiać sensownych sum opadowych bez totalnej ciemnicy?
PS w przypadku konwekcji i burz, w czasie upału/gorąca wolę opady w dzień, przy wielkoskalowych jest mi to obojętne

Zbigniew
Gość
Zbigniew

W I dekadzie września te 20-22°C to właściwie norma.

kmroz
Gość
kmroz

nie wiem co ci przeszkadzają takie temperatury w drugiej połowie września… Rozumiem, że 25+, zwłaszcza przy ciepłych nocach, może być uciążliwe, ale 21-22 to najlepsze temperatury dla człowieka. Niestety za 1.5 miesiąca będą już wspomnieniem na kilka ładnych miesięcy…

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Chyba, że @Thorgeir miał na myśli głównie aspekt klimatyczny (normy i odchylenia). Bo abstrahując od tego też uważam, że wartości Tmax ok. i nieco powyżej 20°C (za dnia) mogłyby z nami jak najdłużej pozostać przynajmniej jesienią (w listopadzie to już spora anomalia, a zimą niemalże niemożliwe…).

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Już mnie niejako uprzedziłeś z tym aspektem klimatycznym, chociaż ogólnie też wolę jakoś tak nawet w odczuciu, gdy temperatura jest w normie lub poniżej. Organizm mój jakoś tak się ustawia, że gdy jest cieplej niż norma, chociaż nadal temperatura jest komfortowa, zaczynam to jakoś tak negatywnie odczuwać. Szczególnie nie lubię babiego lata, gdy jeszcze tak potrafi w październiku dopierdzielić 25 stopni. Niby nie jest to wartość duża dla organizmu, niby ok, ale jakoś to tak dziwnie mnie męczy. Tak samo jak np. 15 stopni w grudniu. Uprzedzam, nie chodzi o zły ubiór, czy o zgrozo nadwagę, bo ja akurat jestem… Czytaj więcej »

RadomirW
Gość
RadomirW

Bo takie temperatury w tych miesiącach najczęściej wiążą się albo z zimnymi nocami i sporymi skokami termicznymi albo z napłynięciem podzwrotnikowego powietrza. Oba przypadki są dość męczące dla organizmu. Dlatego nie ma co pisać, że temperatury z przedziału 20-25 stopni są zawsze optymalne dla człowieka. To jeszcze zależy za sprawą jakiego powietrza jest osiągana ta temperatura, bo inaczej mieszkaniec Polski odczuwa najbardziej optymalne dla tej strefy klimatycznej powietrze polarnomorskie, inaczej polarne kontynentalne, inaczej podzwrotnikowe a inaczej arktyczne. A każde z nich w zależności od miesiąca i pory roku może dać przedział 20-25 stopni. Do tego jeszcze trzeba dodać kwestię czy… Czytaj więcej »

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Przeszkadzają mi, chociaż nie są jakieś uciążliwe, ale nie chcę, bo są to temperatury powyżej normy, a dla mnie to zjawisko czyli stale rosnące temperatury, jest zjawiskiem negatywnym. Czy 21-22 w grudniu też mam uznać za pozytyw, skoro są to temperatury dobre dla człowieka? Poza tym…nie pisz proszę za mnie jakie są dla mnie najlepsze temperatury. Lubisz najbardziej 21-22 stopnie, to ok. Ja czuję się lepiej w niższych. Mogę? Dzisiaj dla przykładu było dla mnie komfortowo. Nawet gdy zmokłem. Nie twierdzę, że 21-22 jest dla mnie złe w ogóle (w mieszkaniu miewam 21 stopni), ale wolę to na zewnątrz wczesnym… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

No rozumiem. Każdy oczywiście ma prawo do swoich preferencji, Alewis i FKP lubią upały, Ty lubisz chłód. Przepraszam, jeśli moje zdziwienie Cię uraziło. Ale mimo wszystko mnie to zaskoczyło. Dla mnie pod koniec września temperatury poniżej 20 stopni też już są jak najbardziej okej, a wzrostów powyżej 25 w październiku sam jakoś bardzo nie lubię. Jednak takie 20-25 w dzień to przyjemne jest dla mnie o każdej porze roku, chociaż oczywiście od listopada do marca tego nie oczekuję – nie jestem wariatem ;) Jak rozumiem, dla Ciebie lepsze jest 15-20 stopni, dla mnie to też jest spoko przedział, o ile… Czytaj więcej »

Thorgeir
Gość
Thorgeir

@kmroz
Nie, nie uraziłeś mnie :) Nie jestem taki „uraźliwy” ;)
Ale żeby nie było. Nie lubię tylko chłodu, bo czekam także na lato jak wielu, ale wolę lato (tylko w lecie) w wydaniu umiarkowanym tak do maksymalnie 26-27 stopni. To odczuwam jako wystarczające ciepło latem.

alewis27
Gość
alewis27

U mnie 25 w piździerniku to od 18 lat nie było. Rekord z 3.10.2001 – 26.6 stopni. Często się tu o jakichś trzydziestkach w tym miesiącu rozprawia, dla mnie to jakiś absurd jest bo ostatnia temperatura powyżej 24 stopni wystąpiła 8 lat temu, w 2011. A antyrekordzista to 1974 rok z tmax całomiesięcznym zaledwie 13,1! To to dopiero musiał być cudowny miesiac, bo ma też rekord opadów – 148 mm.

Teraz już tak patologicznych październików nie ma. Każdy ma jakieś dni powyżej 20, nawet październik 2016 był ciepły na początku.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Dzisiejszy dzień bo bardzo ciepłej nocy i bardzo ciepłym wschodzie Polski będzie jeszcze powyżej normy. Najlepiej aby w kolejnych dniach utrzymywały się temperatury 15-25°C – one są w granicach przyzwoitości dla września i jak najmniej temperatur październikowych rzędu 10-15°C a tym bardziej żeby nie było incydentów listopadowych z tmax poniżej 10°C chmurami i deszczem, które są możliwe już we wrześniu, ale pojawiają się dużo rzadziej niż dni z tmax powyżej 25°C.

kmroz
Gość
kmroz

no 15-18 to trochę słabo jak na pierwszą połowę września, wolałbym tak przedział 18-26 w dzień i 6-13 nocami ;)

Thorgeir
Gość
Thorgeir

18 stopni na początku września dla mojego miasta to ledwo 2 stopnie poniżej normy. Jeśli 24-26 uznajesz za normalne we wrześniu, to powinieneś do tej normy zaliczyć 14-16 ;)

alewis27
Gość
alewis27

nie żadnej normy tylko średniej arytmetycznej dla wielolecia 1981-2010… Normą jest zarówno 16 jak i 24, obie te temperatury w pierwszej połowie września występują bardzo często, każdego roku. Niezbyt normalne były wczorajsze ponad 30-stopniowe upały, na przykład te 31.0 z Katowic to jest druga najwyższa temperatura we wrześniu po 1951 roku (rekord oczywiście z 1.09.2015, raczej nie do ruszenia bo jest niewiele niższy niż rekord lipca i wyższy niż rekord czerwca) Zdarzają się wrześnie bez przekroczeń 25 stopni przez cały miesiąc, bardzo blisko osiągnięcia czegoś takiego był …cieplutki i piękny wrzesień 2006! Tam tylko 1 dzień było 25,7 a cała… Czytaj więcej »

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Dlatego własnie napisałem, bo w większości przypadków mówi się, że aby było normalne 26 stopni na początku września, ale gdy jest 16 to dla większości to patologiczne zimno. Rozumiesz? O to mi chodziło.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@kmroz
Ale bliżej końca września to już te 15-18°C są prawie „normą”.
@thorgier
„Jeśli 24-26 uznajesz za normalne we wrześniu, to powinieneś do tej normy zaliczyć 14-16 ;)”
Jżeli te temperatury są w formie epizodów (czegoś co nie trwa non stop i nie długo) we wrześniu to można uznać że są czymś normalnym.

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Ja to rozumiem, ale większość tego nie rozumie. Ja widzę normalność w 24 stopniach tak samo jak 16 stopni. Dlatego w uśrednieniu wychodzi 20, co jest średnią normą dla początku września.

Gripen
Gość
Gripen

Rozpadalo się w Warszawie, wychodząc z pracy, poczułem jesień, może to efekt gwałtownego przejścia od upału i parówki, do umiarkowanego powietrza.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Dla mnie graniczną wartością (aura letnia vs. jesienna) są temperatury z grubsza poniżej 20°C za dnia i częściej przy zachmurzonym niebie (zwłaszcza jak pada i wieje wiatr). Albo może być i pogodniej, ale noce/poranki coraz częściej przynoszą temperatury ok. 10°C (i niższe).

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Groźna, mocno uwodniona burza przechodzi w tej chwili przez Podkarpacie, pod ostrzałem jest m.in. Przemyśl. Już są pierwsze doniesienia o zalaniach.

oliver57
Gość
oliver57

U mnie wczoraj 02.09.19 równo 19mm opadu licząc od godz. 00:00 do 24:00 . Najpierw burza z silnymi wyładowaniami , sporo doziemnych 2-3 w nocy tu 10mm opadu i później słabe opady ciągłe z przerwami 9mm. Jest super ,ale liczę na temperatury 18-22 w dzień i 8-12 w nocy do końca września za wyjątkiem kilku chłodniejszych dni z opadami i wysyp grzybów jak we wrześniu 2017 . Oczywiście żadnych przymrozków i temp. min. poniżej 5 stopni.

Mariusz
Gość

Łódzkie, pow.Tomaszów Mazowiecki, wczorajszy i nocny opad to 11 mm.

podlasianin
Gość
podlasianin

„Oczywiście żadnych przymrozkow i temp. min. poniżej 5 stopni. ”
Marzenie ściętej głowy niestety, w naszym klimacie niemożliwe. Każdy wrzesień przynosi przynajmniej przygruntowe przymrozki i prawie każdy mróz na wys. 2 metrów. Pora ciepła już dobiega powoli końca…

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„Pora ciepła już dobiega powoli końca”
->>> W 80-90% przypadków przełomowy jest październik, także na NE kraju.

kmroz
Gość
kmroz

Jak ja czasem słucham Podlasianina, to widzę że ma tendencje do wyolbrzymiania i to mocnego

podlasianin
Gość
podlasianin

Rok temu, dwa lata temu, trzy lata temu były przymrozki we wrześniu. Mogę tak wymieniać właściwie każdy rok :p

Enzo
Gość
Enzo

@kmroz
Ja mieszkałem przez chwilę na Podlasiu i wiem jak to tam wygląda. To nie jest wyolbrzymianie na NE jest po prostu inny klimat. Różnice między NE a Warszawą nie mówiąc już o Dolnym Śląsku czy Małopolsce są ogromne. Tam zadowolony z pogody będzie tylko prawdziwy zimnolub.

kmroz
Gość
kmroz

Od października do marca/kwietnia jak najbardziej tak. Ale latem? Nie widzę tego. A na tegoroczne lato z rekordem uslonecznienia na Podlasiu po prostu zabraniam tamtym mieszkańcom narzekać 😂😂😂

kmroz
Gość
kmroz

No kwiecien to tez jeszcze patola na Podlasiu. Kwiecień 2019 w Suwałkach zapisał się jako… ekstremalnie ciepły, A przyniósł ponad połowę mroźnych nocy. Podobnie kwiecień 2009… także od października do kwietnia tylko współczuć.

podlasianin
Gość
podlasianin

A kto narzeka na usłonecznienie? Narzekanie jest na bardzo zimne wieczory, które uniemożliwiają wieczorne spacery bez ciepłej bluzy albo kurtki, a takich w tegorocznym lecie była zdecydowana większość. Najgorszym wieczorem był 15 sierpnia, kiedy to zmarzłem przy ognisku w 2 bluzach. No ale co się dziwić, skoro po 21:00 na termometrze było 10 stopni…. U was w centrum i na zachodzie wieczory naprawdę są cieple. Byłem w tym roku w okolicy Warszawy i Łodzi w II dekadzie lipca na prowincji to po prostu jakas inna strefa klimatyczna… Oprócz jednej nocy (nie pamiętam której) było wieczorami tak, jak po najbardziej upalnych… Czytaj więcej »

Enzo
Gość
Enzo

Latem to zależy co kto lubi, myślę że Tobie mogłoby się spodobać bo o upał w Białymstoku nie jest łatwo a i noce dużo chłodniejsze. Ja tam lubię jak latem przygrzeje, no może nie tak jak w czerwcu 2019 :) ale te 27-30 lubię
Natomiast akurat zima mi się podobała bo zamiast błota przy 0-5 tam było śnieg i mróz. To jeśli już muszę wybierać to ta druga opcja jest wiele lepsza

kmroz
Gość
kmroz

15.08 wieczorem to w całej Polsce było bardzo zimno. W Beskidzie Niskim temperatura poniżej 10 stopni spadła… około 19:30…

kmroz
Gość
kmroz

@Podlasianin
Ta noc, której nie pamiętasz i była taka zimna, to pewnie 17/18.07. Idealne warunki do zimnej nocy, rozpogodzilo się na dwie godziny przed zachodem słońca.
@Enzo
Ja nie widzę żadnej różnicy latem pomiędzy podlaskiem a mazowieckiem. Różnica ta jest tworzona sztucznie, przez bardzo niereprezentatywne stację reprezentujące stolicę obu województw. Porównaj sobie Legionowo (o Kozienicach i Pułtusku nie wspominając) do Jabłonowo-Wypychy i nagle różnica wyparowuje

alewis27
Gość
alewis27

Swoją drogą Warszawa leży już bardziej w sektorze NE kraju i powinna być pod sporawym wpływem kontynentalizmu i tej ‚podlaskiej radiacji’ w porównaniu do np. Wrocławia czy Krakowa. A jednak noce są na Okęckiej stracji zdecydowanie najcieplejsze w Polsce. Zresztą nie tylko Okęcie, w czerwcu 2019 cała Warszawa była swego rodzaju „strefą 23” bo to były jedyne w Polsce stacje z temperaturą miesięczną ponad 23 stopni. Na pozostałym obszarze ledwo 22 przekraczały. Odpowiadają za to oczywiście bardzo ciepłe wieczory i noce, bo Tmax notuje się tam podobne lub nawet nieco niższe a jak wiemy MWC ma raczej statystycznie pomijalny wpływ… Czytaj więcej »

podlasianin
Gość
podlasianin

@Enzo
Zgadza się pamiętam, jak wszyscy tutaj piali nad mega gorącym wrześniem 2016 który u mnie był jedynie lekko ciepły. I połowa miesiąca może i termicznie była letnia, ale już o 19:00 po zachodzie słońca trzeba było ciepło się ubierać bo tak ciagnęło z dołu zimnem, że masakra. Podlaska radiacja jest uciażliwym zjawiskiem, jak ktoś chce spędzac wieczory na łonie natury. A to co się działo w II połowie września 2016 to bez komentarza.

kmroz
Gość
kmroz

Wrzesień 2016 na pewno nie był „mega gorący”, miał raptem 6 dni gorących. A druga połowa u mnie była jak najbardziej zimna, poranki 27 i 28 września lodowate.

Enzo
Gość
Enzo

O tak te podlaskie wieczory i noce zapadły mi w pamięć. Koniec czerwca człowiek wraca gdzieś po północy a tu ziąb jak w marcu :)

kmroz
Gość
kmroz

U mnie przy domu spadło 7.9mm ;)

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Może mi ktoś napisać jaka będzie pogoda w najbliższym tygodniu na SE. Prognozy nie są zbieżne. Nie wiem kiedy iść na urlop czy w ten czwartek i piątek czy w poniedziałek i wtorek. Lucas Wawa liczę na Ciebie.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Na razie najpewniejszy co do braku opadów jest czwartek 05.09. Piątek 06.09 już może przynieść zmianę (ale nie na 100%), a pon.-wt. 09-10.09 to jeszcze loteria.
Na dzisiaj, z uwagi chociażby na czwartek, wybrałbym chyba jednak wcześniejszy wariant dni urlopowych.
Tak, czy inaczej faktycznie zapowiada się okres z aurą zmienną – bez skrajności w żadną stronę (także termicznych).

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Dziękuję Lucas. Strasznie zmienna jest teraz pogoda i bardzo trudna do prognozowania. Chyba jednak to ocieplenie powoduje większą dynamikę zmian. Mamy kolejne rekordowo ciepłe lato. Ale ja, pomimo że lubię ciepło wolałbym nasz dawny klimat z wyraźnymi porami roku.

alewis27
Gość
alewis27

Zmienna? Właśnie w tym roku jest zbyt mało zmienna. Templatka pogody się zmienia raz na miesiąc albo rzadziej, dopiero ten upalny wyż jakieś przełom przyniósł w tym względzie bo nie rozpoczął on kolejnego miesięcznego okresu suchej aury z wysoką temperatura.

Gripen
Gość
Gripen

Odczuwalnie, to u mnie na Bielanach, jest dziś rano zimno, 14 stopni, to oczywiście żaden dramat i nie mam nic przeciwko takim porankom, parafrazując, przyszedł wrzesień czas na jesien😊, lub jak kto woli poleciecie.

alewis27
Gość
alewis27

Katowice zimno i brzydko, spadło dość sporo deszczu. Po takim gorącym i suchym lecie mogło by terez spaść 120 mm we wrześniu. Byle tylko te deszcze nie byly takie niekończące się jak 2 lata temu.

Oststnie 3 wrześnie to był ping pong po skrajnościach – gorący i suchy, pochmurny i wyjątkowo mokry i następny gorący suchy. Ten może być pierwszy normalniejszy od 4 lat. Najbliższe 3-4 dni ma być ładna wyżowa pogoda przy umiarkowanej temperaturze, a następnie znowu jakieś przejściowe pogorszenie z deszczem. Upałów nie widać, jesiennego zimna poniżej 15 w dzień też nie.

Grzybiarz
Gość
Grzybiarz

@alewis27 – czyli może w tym roku będzie „szach-mat” wrzesień we normie termicznej i opadowej. ;)

Grzybiarz
Gość
Grzybiarz

Jeszcze dwa dni temu we Wrocławiu upał i tropikalne noce. Dzisiaj świeżość, rześkość i chłód poranny po wczorajszych, niezbyt obfitych, ale cieszących opadach deszczu. Pogoda zmienną jest. Ot, taka ciekawostka. Pozdrawiam Panią Moderator. ;-)

kmroz
Gość
kmroz

U mnie niestety kolejny dzień jałowej ciemnicy. W nocy popadało, co mnie bardzo cieszy, ale zarówno wczoraj, jak i dzisiaj w ciągu dnia nie ma żadnego użytku dla tych chmurzysk. Jest okropnie. Na sat24 widać pięknie odcięcie pomiędzy lampowym zachodem a ciemnym wschodem…

Mateusz
Gość
Mateusz

Kmroz, jeżeli Ci ciemno, polecam odsunać zasłony :) Słońce świeci juz kilka godzin :)
Doprawdy nie pojmuje jakiegoś małpiego uporu, z którym promujesz tu teze, że każdy dzień pochmurny=ciemnica. Takie dni są bardzo fajne, szczególnie jak nie ma wiatru. Dobre do prac na zewnątrz, sportu.

kmroz
Gość
kmroz

„Kmroz, jeżeli Ci ciemno, polecam odsunać zasłony :) Słońce świeci juz kilka godzin :)” Ale ja mieszkam trochę gdzie indziej niż Ty, niemniej faktycznie widzę na satelitarnym, że wybawienie od tego lochu już niedługo. „Doprawdy nie pojmuje jakiegoś małpiego uporu, z którym promujesz tu teze, że każdy dzień pochmurny=ciemnica. Takie dni są bardzo fajne, szczególnie jak nie ma wiatru. Dobre do prac na zewnątrz, sportu.” Taka ciemna pogoda sprawia mi przyjemność od listopada do lutego, toleruje ją jako tako także w październiku i marcu, pod warunkiem, że jest w miarę ciepło. Od kwietnia do września uważam to za zło konieczne… Czytaj więcej »

Mateusz
Gość
Mateusz

kmroz, zadziwiasz mnie coraz bardziej… Dla mnie jaka fana roweru taka pogoda jest rewelacyjna. Nie ma plącego ostrego słonća, poza tym jest to miły przerywnik po 3 dekadzie sierpnia gdzie słonce palilo non stop i było cały czas goraco. W takim razie jak rozumiem jedyny klimat jaki moglbys zaakceptowac to chyba San Francisco choć i tam zdarzają się pochmurne dni.

kmroz
Gość
kmroz

Ale u nas od kwietnia do września takie dni standardem nie są ;)

kmroz
Gość
kmroz

Ja właśnie po fali upału najbardziej tęsknię za słonecznymi i NORMALNYMI dniami.

Darek
Gość
Darek

Sloneczna aura po takim opadzie powoduje szybkie parowanie i osuszanie się gruntu. Tak wiec chmury chmury pod tym względem są bezsprzecznie pożyteczne

podlasianin
Gość
podlasianin

„Słońce świeci już kilka godzin ”
Zakomunikuj to każdej osobie na świecie, nawet tam gdzie jest noc polarna.

Mateusz
Gość
Mateusz

A to dyskutujemy o sytuacji na całym globie czy jedynie w Polsce?

podlasianin
Gość
podlasianin

A to pod Warszawa rano świeciło słońce? :O zdjęcia satelitarne mówiły coś innego… No chyba że one kłamią w całej Polsce jest dziś bezchmurnie.

kmroz
Gość
kmroz

Nie świeciło. Do 11:00 grudniowa ciemnica, potem ładniej, ale lampy też nie było. Zachmurzenie umiarkowane. Ale i tak jest o wiele przyjemniej niż rano

chochlik
Gość
chochlik

Gigantyczność I połowy września 2016 polegała na tym, że dość wysokim temperaturom (niemniej poniżej 30C) często towarzyszył słaby lub niemal zerowy wiatr. U mnie przykładowo między 7 a 12 września 2016 roku dzienna droga wiatru nie przekroczyła ani razu 75 km, a dwukrotnie wyniosła zaledwie 40km. To są warunki jak przy największych zimowych wyżach.

kmroz
Gość
kmroz

I niestety warunki wspomagające smog. Oczywiście domów wtedy nie trzeba było dogrzewać, ale to nie jest jedyne źródło generujące ten syf.
W porze chłodnej dla mnie każdy dzień z wiatrem średnim poniżej 3 m/s jest nieprzyjemny, w porze ciepłej wystarczy mi tak 1.5-2 m/s.

Marian
Gość
Marian

Po tym upalnym lecie okolice Zielonej Gory Potrzebuje tak ze 150mm opadow we wrzesniu oraz po okolo 100 w pazdzierniki i listopadzie oraz mokra zime ze sniegiem by odwrocic narastanie suszy hydrologicznej. Na razie z opadami bieda

pogodo-pata
Gość
pogodo-pata

Lubuskie, Wielkopolska, Łódzkie, Zachodniopomorskie. Przydałaby się naprawdę mokra i śnieżna zima by sytuacja wróciła do normy.

Marian
Gość
Marian

I do tego mokra jesien. Ale poki co wydaje mi sie to marzeniem scietej glowy. Kiedy ostatni razmielismy mokra i sniezna zime ? 2009/2010 ?

pogodo-pata
Gość
pogodo-pata

Tak dawno że nie pamiętam :)

LeszekM
Gość
LeszekM

2012/2013

Marian
Gość
Marian

Zima 2012/2013 nie byla jakos strwsznie mokra i sniezna u mnie, ostatnia „normalnie”. Niemniej wtedy byla duzo lepsza sytuacja hydrologiczna na zachodzie i w centrum, lato 2013 bylo super – cieple i mokre na zachodzie polnocy i w centrum. Jedno z moich ulubiobych. Oby lato 2020 tez takie bylo

alewis27
Gość
alewis27

Zima 2018/9 bardzo mokra. W grudniu głównie deszcz w styczniu głównie śnieg. Luty słoneczny ale nie suchy, spadła norma opadów (która w lutym jest najniższa w roku). Czas trwania opadów w grudniu i styczniu (razem) ponad 600 godzin, również wartość skrajna.

Mokra i pochmurna zima, niestety ciepła przez co nie było tego czuć. Przy grudniu w normie i styczniu -2K od normy by to zgoła inaczej wyglądało.

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

Fajnie dziś wygląda zdjęcie satelitarne Polski. Dokładniej pokrycie chmur . Najbliższy tydzień bez ekstremów temperatur w okolicach normy czasem ciepłej czasem chłodniej oby tak dalej tylko więcej opadów potrzebne . Aktualnie moja stacja pogody pokazuje 14,1 st i czasem lekko pada Radom Mazowieckie

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

To pseudoochłodzenie przynajmniej do piątku przyniesie na DŚ średnią… lipcową. Z opadów 7-9 też już nic nie zostało. Wrzesień na 99,9 powyżej normy… Pewnie będzie to „usprawiedliwiane” że pierwszy września miał 8K ale to mnie przekonuje, tak samo jak to, że ochłodzenia nie są symetryczne latem do ociepleń, a odwrotnie zimą jak próbuję na siłę uświadamiać alewis by tłumaczyć chore pory ciepłe w ostatnich latach. To ja za pytań skąd się w takim razie wzięła norma? Oczywiście, może i łatwiej latem o powiedzmy +7,+8K ale ochłodzenia to są co najwyżej w normie, raz na jakiś czas – 5K na 2… Czytaj więcej »

anonim
Gość
anonim

Ciekawe skąd taki wniosek już 03.09. 2019 gdzie zostało jeszcze 27 dni miesiąca. Bardzo wysoka anomalia dodatnia po pierwszej dobie będzie słabła z każdym dniem. Po drugiej dobie spadła już +8.17 na 5.51 za dwie doby. A od 06.09 spadek w kierunku norm może być większy. Z bardzo dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić że po I dekadzie będzie jednak powyżej normy, później już jednak nie wiadomo

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

O sile zmian decydują i tak średnie. Natomiast zimą mamy odwrotność wobec lata w sensie SKALI ujemnych i dodatnich anomalii – nawet w sensie samego nań potencjału. Czy i jaki może mieć to wpływ na ogólną temperaturę? Ano taki, że latem jak mamy np. ok. 20 dni ogólnie cieplejszych, to pozostałych 10 (w miesiącu, także ruchomym) raczej nie zmieni już znaku anomalii. Natomiast zimą (i jeszcze w marcu) może „przymrozić” jak chociażby w 2018 r., a co dość szybko może zmienić znak anomalii na ujemny – nawet jak przeważają okresy ciepłe. Zresztą ta specyfika miesięcy DJFM sprawia, że to one… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

Ale dzisiaj równa granica chmur. U mnie ona właśnie przebiega bo rano było calk zachmurzenie i opady a obecnie się wypogadza, docelowo do bezchmurnego nieba. Jutro i pojutrze powinna być przyjemna pogoda ze słońcem i temp 20/25. Szkoda że będzie lać akurat w weekend bo gwarki są, rok temu też akurat w ten weekend była beznadziejna pogoda.

kmroz
Gość
kmroz

Największym plusem ostatniej fali upałów było to, że zanim się rozpoczęła, to było widać już jej rychły, pewny koniec

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

No i też taki, że we wrześniu już (niemalże) jest niemożliwe, aby fale upału w aż tak dokuczliwej wersji się przedłużały.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Racja Kmroz, dla mnie to bardzo ważne żeby na początku fali upałów widzieć WIARYGODNĄ zapowiedź jej końca. Tego tak bardzo brakowało mi w czerwcu ub.r. Co z tego że I dekada była dla mnie jeszcze przyjemna, skoro w prognozach widziałem tylko ewoluowanie temperatury w kierunku coraz większego żaru i brak jakiegokolwiek ochłodzenia (poza jakimiś pojedynczymi odsłonami), podobnie w ubiegłym roku, kiedy przez długi czas jedynymi adekwatnymi komentarzami do prognoza było „ciepło, cieplej, jeszcze cieplej, gorąco, nadal gorąco, gorąco do końca prognozy” itd. ;) I wzmianki o kosmicznych anomaliach.

kmroz
Gość
kmroz

Teoretycznie fala upałów 20.07-10.08.2018 była 100 razy mniej męcząca od tej 26.08-1.09.2019 – miała więcej chmur, więcej konwekcji i niższe maksy, oraz mniejszy udział procentowy tropikalnych nocy. Jednak… Kluczowa była jej długość, a także ciągłe przedłużanie się w prognozach. Już wydawało się pewne, że po 2.08, a potem że po 6.08 odetchniemy, a w praktyce, po 2.08 ŻADNEGO ochłodzenia nie było, a 6.08 było… na jeden dzień.
Teraz wszystko zgodnie z planem, nawet ostatecznie została skrócona o 2 dni :D

Zbigniew
Gość
Zbigniew

O parno-duszna fala gorąco-upalna z dni 20.07-10.08 2018 100 razy mniej męcząca niż ta fala gorąco-upalna z 26.08 2019 przy przewadze suchej i słonecznej pogody (kiedy słońce świeci niżej)?😀😂 Ciekawy punkt widzenia (oczywiście subiektywny) , bo naukowo jest udowodnione całkiem coś innego. Ale wolno Ci mieć swoje subiektywne preferencje.

kmroz
Gość
kmroz

Oczywiście była bardziej męcząca i frustrująca ze względu na przedłużanie się w nieskończoność. Ale jej forma, zwłaszcza w okresie do 31.07, mi odpowiadała (mniejsze zło). Zasadniczo dlatego, że… do tego czasu to formalnie nie była fala upałów :-)

Zbigniew
Gość
Zbigniew

„Mniejsze” zło czyli burze z intensywnym a wcześniej parno-duszna pogoda przy tej fali gorąca. Aha.

alewis27
Gość
alewis27

Ochłodzenia były tylko nie do poziomu poniżej normy. Która w czerwcu (zwłaszcza około połowy) jest bardzo słaba i oznacza aurę bardziej wiosenną niż letnią. Ale po kulminacji tej dłuższej upalnej fali 15 czerwca upałów już przecież dużo nie było. Maksy od 16 czerwca w Katosach były takie: 28 25 25 28 27 28 25 25 27 31 34 28 24 28 34 35 (ten ostatni 1 lipca). Za to w zasadniczej fali upałów od 10 do 15 czerwca było to 30 32 31 32 30 33. Jak widać przewyższeń 30 stopni było już mało i trwały maks. 2 dni pod… Czytaj więcej »

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

*W czerwcu słaba norma- dzięki no jak taki góru pogodowy tak uważa to tylko się zgodzić, szkoda że nie użyłeś słowa nędzna, bo to jeszcze bardziej by mnie przekonało
*czerwiec genaralnie zrobił rekord… No tak, z tego wpisu wynika, że drugie najcieplejsze lato pod rząd w historii polskiej meteorologii to nic nadzwyczajnego, bo Tobie było przyjemnie, ot „fajne stabilne ciepło.” No to mnie uspokoiłeś, dzięki.

chochlik
Gość
chochlik

Tak, generalnie słaba – norma dla polskiego czerwca ledwie przebija średnią globalną temperaturę. Dla większości ludzi przeciętny dzień w polskim czerwcu to uosobienie przeciętnego dnia w roku. Przynajmniej jeśli chodzi o temperaturę. Ale pewnie w pozostałych parametrach (poza usłonecznieniem liczonym w h) wygląda to podobnie.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@chochlik
Faktycznie chłodna jest jednak pora chłodna. Z miesiącami maj/czerwiec/wrzesień (poza epizodami), a częściowo nawet i kwiecień/październik bym jednak nie przesadzał…

zbig
Gość
zbig

Jak spojrzymy na wykres przebiegu temperatur to widzimy, że poza bodajże 28 czerwca to ochłodzenia nawet nie zbliżyły się do okolic normy, i to nawet jakbyśmy podnieśli średnie dobowe 1981-2010 o jakieś 1,5 albo i 2 K, co powinno dać średnią z dosłownie ostatnich paru lat. Nawet wtedy byłby 1 dzień poniżej normy, a końcowa anomalia i tak prawie 4K. Prawdą jest natomiast, że czerwiec był do tej pory jednym z najbardziej niemrawo ocieplających się miesięcy, dopiero średnia 1991-2018 jest zauważalnie wyższa od starych norm, bo 1981-2010 to z grubsza to samo, a są nawet miejsce, gdzie jest niższe. Nie… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

Skoro 17 czerwca z tmaxem 25,1 stopni oraz dość ciepłą nocą (17 stopni) odznacza się anomalią +5K (!!!) to o czym my rozmawiamy… Przecież ten dzień obok upalnego nawet nie stał, a i tak anomalia dodatnia naprawdę duża. Jakby odjąć 5 stopni od tego dnia to wychodzi dzień zwyczajnie w świecie chłodny, w którym o 8:00 rano jest 15 stopni, o 12:00 jest niecałe 19 a o 17:00 osiągana jest tmax – 20 stopni. Wooow ale super norma. Druga połowa czerwca, dzień w normie, prawie cały dzień jest poniżej dwudziestki. Fakt, ten dzień miał ciepłą noc i niską amplitudę. Jednak… Czytaj więcej »

PiotrNS
Gość
PiotrNS

13 czerwca 2018 roku miał w skali kraju plusową anomalię mimo że w wielu miejscach temperatury nie przekroczyły 20 stopni (maksymalnie notowano 21-22), tak więc owszem norma dla czerwca nie jest zbyt wysoka. Tak czy siak, to co stało się w tym roku przegięło pałkę po całości.

kmroz
Gość
kmroz

Alewis ma tu jednak rację, że czerwiec nie był w całości równomierny. Największe ochlodzenia pojawiły się niemal dokładnie wtedy, gdy również normy wieloletnie szły w dół, dla tego po anomaliach tego aż tak nie widać. Jednak była różnica pomiędzy tygodniem upalnym 10-15.06, a kolejnymi dniami z tmax koło 25-28 stopni przez 10 dni…

zbig
Gość
zbig

To dlaczego czerwiec 2018, choć też bardzo ciepły i z kilkukrotnymi przekroczeniami 30 stopni miał jednak aż 7 dni poniżej normy, i to niektóre dość znacznie. Podobnie 2016 i 2017, a co dopiero tak zamierzchłe lata jak 2011-2015: tam w każdym czerwcu dni zimnych było kolejno: 9, 13, 10, 19, 18. Nawet z po uwzględnieniu tegorocznego czerwca stosunek dni zimne / dni ciepłe jest w tej dekadzie 1:2. A wy, może nie wprost, ale sugerujecie, że norma jest tak słaba, że praktycznie niemożliwe jest jej przekroczenie w dół, bo będzie zimnica. Skądś jednak te normy się wzięły, czerwiec nigdy nie… Czytaj więcej »