2020/04/02 17:04

Bezśnieżna zima

Tegoroczna meteorologiczna zima (grudzień-luty) zapisze się nie tylko skrajnie wysoką średnią anomalią temperatury, ale i w wielu miejscach całkowitym brakiem pokrywy śnieżnej. O ile opady śniegu notowano na wszystkich stacjach, to na wielu z nich nie zdołały one utworzyć pokrywy śnieżnej o wysokości co najmniej 1 cm.

Wśród stacji synoptycznych, które w obecnym sezonie (od września do dzisiaj) nie notowały ani jednego dnia z pokrywą śnieżną można wymienić:

  • Hel
  • Ustka
  • Kołobrzeg
  • Toruń
  • Warszawa *)
  • Poznań
  • Gorzów
  • Słubice
  • Sulejów
  • Wieluń
  • Kalisz
  • Wrocław
  • Leszno
  • Legnica

Ponieważ na stacjach pokrywa śnieżna mierzona jest o godzinie 6UTC, w przypadku Warszawy nie odnotowano pokrywy śnieżnej, mimo że ta pojawiła się na krótko 29 stycznia 2020. Za wyjątkiem Słubic, gdzie kompletnie bezśnieżna była również zima 1991/2, na wszystkich tych stacjach była to pierwsza bezśnieżna zima od co najmniej 1951 roku. We Wrocławiu taka sytuacja nie wystąpiła również w latach 1935-1950, najprawdopodobniej jest to pierwszy taki przypadek w całej serii pomiarowej (od 1792).

 

Print Friendly, PDF & Email

66
Dodaj komentarz

Please Login to comment
20 Comment threads
46 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
20 Comment authors
chochlikHelloLucas wawatestovironnoliver57 Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Takiej zimy to się chyba nikt z tego forum nie spodziewał w listopadzie czy nawet w połowie grudnia. Trudno to w ogóle zimą nazwać jak średnia dobowa spadała poniżej zera tylko w pojedyncze dni i były to bardzo lekkie spadki. Styczeń wprawdzie nie był u mnie wyjątkowo ciepłym miesiącem i przyniósł 9 dni z tavg <0 ale najniższa tavg z całego miesiąca to -2,0… Śniegu nie było, relatywnie niskie średnie wynikły z wysokiego usłonecznienia i pogodnych nocy. A marzec? Patrzac na prognozy NAO i AO to raczej będzie on ciepły. Historycznie po ciepłych zimach marce również bywały ciepłe, a po… Czytaj więcej »

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

Podsumowanie Zimy Trzydziestolecia w Płocku.

Liczba dni z pokrywą śnieżną: 1 (6 stycznia – 2 cm)
Liczba dni z całodobowym mrozem: 0
Najniższa t. min.: -5,2 st..

Obecnie u progu wiosny widać już rychłe słabnięcie wiru polarnego i cyrkulacji strefowej, pojawić się powinno więcej różnych cyrkulacji a więc i zmienność termiczna znacznie wzrośnie. Wraz z początkiem prawdziwej wiosny Atlantyk zapewne zapadnie w półroczny sen i czeka nas kolejne suche, ciepłe i słoneczne półrocze i tym samym następny wyśrubowany rekord roczny.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

oj żebyś się nie zdziwił jak w kwietniu minimum miesięczne będzie niższe niż przez tą całą pożal się boże zimę. Minus 5 stopni w pogodną noc przy wiosennym napływie PA to żaden wielki wyczyn. W uśrednieniu ten rok zapewne wyjdzie (bardzo) ciepły, czy pobije rekord zacznę się zastanawiać w okolicach sierpnia-września jak minie przynajmniej 2/3 roku. Dekada 2010-2019 cechuje się wyjątkowo wysoką anomalią temperatury, znacznie wykraczającą ponad trend wieloletni. Roczniki pokroju 2014, 2015 i 2018 stają się normalnymi dopiero w okresie ref. 2030-2060, a 2019 jeszcze kolejne 10 lat później. Myślę że dekada 2020-2029 odznaczy się podobną średnią co obecna,… Czytaj więcej »

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

W Płocku po 1951 tylko cztery kwietnie (1954, 1963, 1988, 1990) mogą poszczycić się niższym t.min. niż ta zima, więc wątpię w przebicie tych -5,2 st., ewentualnie jakaś tam szansa na to jest jeszcze w marcu oraz listopadzie i grudniu.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Niezwykła zima, zakończona równie niezwykłym lutym. Miesiącem w moim odczuciu niezwykle mokrym. Moja prywatna stacja (z pomiarami od kwietnia 2014 roku) w lutym do dziś zanotowała 21 dni z sumarycznym opadem co najmniej 0,3mm (rekord stacji), czyli padało w aż 3/4 miesiąca. I nie były to wcale opady symboliczne, bo zaledwie w 4 dniach suma opadu nie osiągnęła 1mm. Sumarycznie spadło 67,8mm, czyli przeszło 200% miesięcznej normy. Wynik być może nie tak oszołamiający jak choćby ten z września 2017 czy października 2016, ale w odróżnieniu od tamtych miesięcy w obecnym opady konwekcyjne były rzadkością, a dobowa suma opadu tylko raz… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Niezwykły był nie tylko brak śniegu, ale i brak mrozu całodobowego którego nie było w większej części kraju a tam gdzie się pojawiał był wyjątkowo mały, oczywiście tmin również spadające wyjątkowo rzadko poniżej -5 stopni i też nie wszędzie to też niezwykłe zjawisko. Nie było chyba jeszcze żadnej pory roku kiedy to przez cały okres zabrakłoby chociaż jednej doby z anomalią ujemną większą niż lekka. W 2-óch ostatnich rekordowo ciepłych porach letnich notowano coś takiego jak pamiętamy w 2018 ochłodzenia w II połowie czerwca i sam początek lipca, w 2019 zimne dni były w I połowie lipca. Podczas rekordowo ciepłej… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Gdańska oczywiscie nie ma na tej liście bo nasze lotnisko miało śnieg tej zimy i to chyba kilka razy. To w końcu bardziej Kaszuby niż historyczny Gdańsk (jakieś 10 km od morza i na wysokości ponad 130 m n.p.m.).

Natomiast ciekaw jestem czy i kiedy Gdynia miała śnieg tej zimy. Moim zdaniem raczej nie powinna.

Ash
Użytkownik
Member
Ash

jeżeli dane są z 6 UTC to i Świbno i Gdynia mogły pokrywę zaliczyć.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

W Świbnie oficjalnie nie było śniegu, a w Gdyni nie wiem.

Hello
Użytkownik

Też było nieco śniegu – na pewno tuż po świętach Bożego Narodzenia i w ostatni czwartek (jednak szybko stopniało to, co naprószyło). Ale to na Dąbrowie, więc klimatycznie miejscu bardzo zbliżonym do Rębiechowa.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Ktoś wie w jaki sposób zostanie policzona anomalia temperatury dzisiejszego dnia? W latach 1981-2010 dzień 29 lutego wystąpił zaledwie 7 razy, czyli o wiele za mało by dać jakąś wiarygodną normę (zresztą nawet jakbyśmy liczyli od 1951 do 2016 roku to było takich dni 17, czyli już znacznie lepiej ale ciągle dużo mniej niż nasze ulubione 30). Czy zatem anomalia zostanie po prostu odniesiona do 28 lutego lub 1 marca? Czy może do średniej arytmetycznej z tych dwóch dni?

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Zostanie policzona jako 60 dzień roku (1 marca), natomiast 31 grudnia obecnego roku zostanie policzony jako 1 stycznia

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

http://www.mojapogoda.com/meteo/eps/ensemble-tt6-berlin.gif

ECMWF nieśmiało wyrzuca w fusach wiosenne ciepełko na zachodzie Polski pod koniec 1. tygodnia marca, może być coś na rzeczy, mimo że odsłona ta poszła po najwyższych wiązkach.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Ciepełko mu się sprawdzi

AntyB
Użytkownik
Active Member
AntyB

Ta Warszawa się nie liczy :)
Ona ma własny klimat. Jest najbardziej wysuniętą na wschód stacją z wymienionych. Śniegu mogła nie mieć bo ma często temp 1-2*C cieplej niż przedmieścia.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

U mnie bliżej lasu pokrywa śnieżna po opadach dnia 29.01 znacznie dłużej przetrzymała (już w czwartek 30.01) niż wynikało to z zapisów na stacji Okęcie, nie wspominając o Śródmieściu. Także w piątek 14.02 o poranku trawniki w przewadze były już białe, podczas gdy Okęcie zanotowało „null”…
Na Warszawę trzeba brać dużą poprawkę na rozbieżności (zwłaszcza w takich okolicznościach) występujące na tak małym obszarze – nierzadko nawet w promieniu ok. 10 km, a tym bardziej 20 km i więcej…

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Okęcie zanotowało 14.02 „śladową” pokrywę, czyli chyba właśnie to są białe trawniki? Tak przynajmniej było też u mnie we Włochach czyli dość blisko Okęcia. Natomiast 29.01 z tego co pamiętam to już późnym wieczorem nie było śladu po śniegu.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@zbig

Właśnie niekoniecznie. W niektórych rejonach Warszawy śladu po opadach śniegu 29.01 nie było już tego dnia wieczorem, podczas gdy w innych (nie wspominając o terenach podmiejskich) częściowa pokrywa śnieżna była jeszcze dnia 30.01 o poranku.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

@Lucas wawa, tak, jeśli chodzi o 29/30.01 to oczywiście nie przeczę, że masz rację. W poprzednich latach wyjeżdżając na działkę 20 km za Warszawę (i wcale nie w stronę NE, przeciwnie) nieraz widywałem białe krajobrazy już w listopadzie, podczas gdy u mnie było zielono (czy też raczej szaro). Natomiast jeśli chodzi o 14.02 to z Twojego opisu wywnioskowałem, że tu akurat z grubsza pokrywa się on z odczytem Okęcia: śladowa pokrywa została odnotowana, czyli tak jakby właśnie zabielone trawniki czy dachy. Ale być może w innych okolicach rzeczywiście było jeszcze więcej śniegu, wystarczająco dużo, by odnotować „pełną” pokrywę. Szkoda, że… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

[taka sobie refleksja, po części związana m.in. z wyjątkowo mało śnieżną zimą w tle…] Po kolejnych krótkotrwałych lekko-zimowych akcentach – jak podczas większości ochłodzeń kończącej się (pseudo)zimy – obecnie, na samym jej finiszu, aura ponownie rodzi coraz to więcej skojarzeń z nową porą roku… Nie ukrywam, że na myśl o zbliżającym się sezonie wiosenno-letnim także ja zaczynam odczuwać przypływ dodatkowej, pozytywnej energii. Trudno, aby nie cieszyła perspektywa trwalszej wiosny. Trudno, aby nie cieszyły coraz to dłuższe dni, przyjemniejsze temperatury, budząca się do życia przyroda. Trudno, aby nie cieszyła perspektywa aury w coraz większym stopniu zachęcająca do aktywności na zewnątrz. Chciałoby… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Dla mnie najważniejsza jest pogoda. Zimna, pochmurna, wietrzna i częstymi opadami wiosna czy takie samo lato z pewnością by mnie nie ucieszyło nawet za cenę coraz dłuższego dnia. Doskonale pamiętam lipiec 2011 niemal codziennie od początku miesiąca padał deszcz. Dzień długi, ale i tak ciężko było zmobilizować się i wyjść na zewnątrz, niewiele lepszy był maj 2010. Od lipca 2011 czy maja 2010 to już wolałem taki grudzień 2019 pomimo że dni były najkrótsze a krajobrazy szare. Wiele osób wyczekuje wiosny bo oczekują coraz wyższych temperatur, coraz więcej pogodnych dni wraz z wydłużającym się dniem i coraz więcej zieleni. Po… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@anonim Pod wszystkim – albo przynajmniej większością spostrzeżeń i ocen – się też podpisuję. Ja chciałem zwrócić uwagę na to, że nie są możliwe w przewadze już w aż takim stopniu nie-zimowe zimy jak kończąca się bez dalszych i to jeszcze przyspieszających (względem przypadków do 2013 r.) zmian klimatycznych. Moje zadowolenie na rozpoczynającą się wiosnę i docelowo porę ciepłą byłoby znacznie pełniejsze, gdyby nie aspekty o jakich wspomniałem. Pora ciepła, aby nie eskalowały się nam problemy wodne, teraz bardzo często musiałby być w dużym stopniu już „brzydka”. Coraz mniejsze widzę szanse na scenariusze umiarkowanie ciepłe, w przewadze pogodniejsze i zarazem… Czytaj więcej »

MM3
Użytkownik
Active Member
MM3

O co chodzi z tym wykresem?

comment image

Co to za wahnięcie w górę niebieskiej przerywanej kreski (min norma 1950-2019) pod koniec lutego? Według tej kreski, nigdy pod koniec lutego średnia dobowa dla obszaru Polski nie była niższa niż -5. Przecież to nierealne.
28 lutego 1963 w Sanoku było -39°C, średnia dobowa wyszła -25,2°C (Brzegi Dolne -26,8°C, Rzeszów -24,1°C). Ba, nawet w Słubicach średnia dobowa wyszła na poziomie -8,5°C, a zatem średnia obszarowa Polski tego dnia musiała wynieść poniżej -5°C i to grubo poniżej. 29 lutego 1996 też było mroźnie (średnia dobowa dla Biebrzy -13°C).

Nie wspominając o tym że przecież raptem 2 lata temu było sporo poniżej -5°C:
comment image

MM3
Użytkownik
Active Member
MM3

Wobec powyższych danych, wykres musiał się chyba źle wkleić/wygenerować(?)…, tym bardziej, że np. tutaj:
https://meteomodel.pl/synop/14948436965e5aa14f32e547.85327036.svg
ten sam wykres już tego wahnięcia w górę pod koniec lutego nie ma.

Na wykresach z mroźnymi końcami lutego też to widać (tzn. wykres anomalii schodzi grubo poniżej tamtego wahnięcia):
https://meteomodel.pl/synop/12354330545e5aa7fc8b2851.18383471.svg
https://meteomodel.pl/synop/13499935605e5aa85befaa58.20151480.svg

Chyba jest to do poprawki. ;)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ale to też dobrze pokazuje, dlaczego sensowne minimum liczności danych dla ocen klimatycznych to ok. 30. Oczywiście jeszcze lepiej jak jest większe, choć jak chcemy badać też trend, to lepsze są oceny właśnie w liczności np. 30 przy przesuwaniu interwałów i liczeniu dlań kolejnych średnich (lub innych statystyk). Dzień 29.02 ma takich przypadków ok. 4 razy mniej – czyli nawet licząc od roku 1950 będzie to obecnie 18 przypadek. I jak widać nawet to jest za mało, aby spełnić warunki wystarczającej reprezentatywności dla danych klimatycznych. Trzeba to więc traktować jako swoisty artefakt, wynikający z osobliwości tego dnia. Przy liczeniu tzw.… Czytaj więcej »

MM3
Użytkownik
Active Member
MM3

Przy liczeniu tzw. norm pewną możliwością jest uśrednienie przypadków z dni 28.02 i 01.03.

Jeśli chodzi o anomalię temperatury dzisiejszego dnia, to zgodnie z tym co pisał admin, normę oblicza się ze średniej 28 lutego i 1 marca:

Norma 29 lutego została policzona jako średnia z norm 28 lutego i 1 marca.

DarekB
Użytkownik
Member
DarekB

Nie ma na liście „bezśnieżnej” Sandomierza. Pewnie był tam krótki epizod pokrywy. W Baranowie Sandomierskim, położonym kilkadziesiąt metrów niżej nikt nie pamięta zimy bez śniegu. Taka jest obecna – może pierwsza od wielu wieków.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

W Katowicach śnieg tej zimy padał kilka razy, jednak rzadko tworzył pokrywę. Najwyższa odnotowana była 3 grudnia – 2 cm oraz 5-6 stycznia – też 2 cm. Nie wydaje mi się, żeby w marcu miało się to jakoś drastycznie zmienić, bo w prognozach po horyzont zimna nijakość w postaci paru stopni na plusie. A daleko w fusach temperatury ok. +10, typowe dla marcowego przedwiośnia / wczesnej wiosny. W tym roku zasadniczo mieliśmy zimę w wersji brytyjskiej, przynajmniej jeśli chodzi o temperatury. Tam rzadko kiedy są ujemne temperatury za dnia (poza najwyższymi górami w Szkocji), nie ma też tak dużej zmienności… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

„Grudzień 2010 był tam trzecim najzimniejszym (…), zaś u nas ledwo złapał się do pierwszej piątki grudniów po 1951.”

Ale to mówisz tylko o Katowicach chyba, bo ogólnie grudzień 2010 ma 2. miejsce po 1969 (licząc od 1951.) A nawet od 1851 jest na 9 miejscu. Z kolei w Warszawie znacznie zimniejszy był grudzień 2002 i u nas to właśnie ten ma 2. miejsce od 1951 i 7. miejsce od 1851

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Coś dziwnego wkradło się też do wykresów anomalii dobowych i miesięcznej lutego:

comment image

28 lutego nagle jakaś kreska w dół, i według tego wykresu końcowa anomalia wynosi 4,61 czyli, że luty 2002 jest wyżej?

MM3
Użytkownik
Active Member
MM3

a w tym automatycznym wykresie:
comment image
wkradła się jeszcze jedna dziwna rzecz. Według liczby dni (nad wykresem, czerwonym kolorem), luty miał 30 dni, a na dole przy liczbie dni powyżej średniej widnieje liczba „61” (31 w styczniu i 30 w lutym), mimo że minęło dopiero 60 dni.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Admin

Czy Twoje skrypty wyliczą anomalię dla 29 lutego? Czy musisz je „kopnąć”?

https://meteomodel.pl/klimat/poltemp/akt_mon/amon.txt

Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

Pierwszy raz w historii nie było u mnie zimy nawet dnia Radom Mazowieckie. Plus jet taki ,że pokrywa lodowa w Arktyce rośnie dalej bez większych przeszkód i ma być tam dalej zimnocomment image

Leksa
Użytkownik
Member
Leksa

No raczej już niedługo bo marzec to już schyłek istnienia silnego wiru polarnego.
Poza tym co z tego że lodu dużo jak z grubością nie jest już tak wesoło. Zaraz ruszy sezon topnienia i sytuacja znów wróci do tej z zeszłego roku.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Jednak luty 2020 powyżej +4.7 i 2-ie miejsce. Niewiele przebił luty 2002 a ten dodatkowy dzień gdyby był zimniejszy mógłby przesunąć ten luty na 3-cie miejsce. W sumie to dobrze że tak się nie stało bo mogłyby się zacząć dywagacje czy to sprawiedliwe;)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ja jeszcze zwrócę uwagę na inną kwestię: była to zima, w której pierwszy raz mieliśmy aż tak mały rozrzut termiczny (zmian anomalii) – zarówno tej liczonej dzień po dniu, jak i dla średnich miesięcznych.
Bez względu na to, czy zimy średnio były mroźniejsze, normalne, czy cieplejsze – to rozrzut ten był często wyraźnie większy. Tym razem różnica anomalii między grudniem, styczniem a lutym wyniesie nie więcej niż 1,1 st.

To potwierdza wyjątkową monotematyczność minionej zimy w kierunku listopadowo-marcowych standardów termicznych i dominacji zimy typu „atlantyckiego”.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

POPRAWKA
Zimą 1995/6 rozrzut anomalii między miesiącami DJF był jeszcze mniejszy – ale w tym wypadku w kierunku ujemnym i przy większych rozbieżnościach w anomaliach dobowych.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

To prawda były dni ciepłe, bardzo ciepłe które przeważały, było też trochę dni umiarkowanych, ale nie było dni zimnych. Nie padły też w poszczególnych miesiącach rekordy ciepła tmax ani tavg. Rekordowo ciepła zima wyjątkowa dominacja dni ciepłych i bardzo ciepłych przy jednoczesnym niskim rozrzucie termicznym jak napisałeś.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Ciekawe kiedy nastąpi ten przeskok z listopadowo – marcowej nijakości w suche i gorące lato z przerywnikiem na 1 deszczowy i lekko-chłodny miesiąc. Tym się obecnie coraz bardziej charakteryzuje nasz klimat. Tworzą się dwie pory roku. Ciepła i sucha oraz chłodna i deszczowa. Najbardziej znienawidzony przeze mnie rodzaj klimatu. No może z wyjątkiem gdyby było cały rok ciepło i sucho albo chłodno i mokro. Mój ulubiony klimat 4 pór roku przeszedł niestety już do historii…

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

I co gorsze – scenariusz „Atlantyk na maksa” od listopada do marca oraz blokady od kwietnia do października będzie bardzo niekorzystny dla naszej przyrody. Wczesny start wegetacji przy późniejszych skrajnościach (bez)opadowych i średniej anomalii wahającej się coraz to częściej/bliżej średniego poziomu +3/+5 K (ale z przejściowymi zimnymi przerywnikami zwłaszcza wiosną i jesienią) sprawi, że sytuacja z roku 2019 stanowi dopiero „preludium” coraz większych uciążliwości w kolejnych porach ciepłych jakie przed nami. Oby jednak Natura przyniosła nam więcej zmienności pogodowej (w tym termicznej) – nawet na tle ogólnego trendu ocieplenia, ale nie stopnia jak po 2013 r. – niż wynikałoby to… Czytaj więcej »

Leksa
Użytkownik
Member
Leksa

To może nastąpić raczej w kwietniu bo w marcu nie spodziawałbym się raczej(i dobrze) letnich klimatów.
A może dla odmiany czeka nas bardziej umiarkowany rok ze spokojnym przechodzeniem w wiosnę a potem w lato?

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

„A może dla odmiany czeka nas bardziej umiarkowany rok ze spokojnym przechodzeniem w wiosnę a potem w lato?”

->>> To będzie możliwe, ale przy umiarkowanej strefówce – okresowo w wersji „niżowej”, okresowo „wyżowej” – z wyżami zmierzającymi jak zimą z NW na SE, okresowo poprawiając nam pogodę i przynosząc uspokojenie. Przy takich wyżach w porze ciepłej temperatura będzie przynosiła anomalie od lekko ujemnych do umiarkowanie dodatnich. Oczywiście zakładając też, że niże nie będą tak głębokie i dynamiczne jak zwłaszcza w lutym, nie niosąc zbyt silnego wiatru, ale przynosząc okresowe opady.

oliver57
Gość
oliver57

,,spokojnym przechodzeniem w wiosnę”. Hmm… Średnia temp. lutego w Katowicach wyniosła 4,2 stC, czyli wyżej niż pierwszego wiosennego miesiące marca (Wiosna meteo:M.A.M) Za lata 1981-2010 średnia marca to3,6 st.C. Także temperaturę wiosenną (przedwiosenną )mamy już od miesiąca. Co będzie dalej w pogodzie??? Ten rok może być trzeci z kolei rekordowo ciepły ,ale po nim nastąpi odbicie w druga stronę i kolejne trzy lata średnia będzie 2-3 stopnie poniżej średniej z lat 2018-2020. Tylko własne wróżby i przepowiednie bo jak będzie do końca roku przekonamy się 31.12.2020r. Luty 20 również mokry, nawet bardzo bo w Rudzie śląskiej 82,5mm przy średniej około… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Też mnie cieszy deszcz, bo u mnie styczeń również był mokry, osobiście liczę na mokry marzec i ciepłą oraz burzową porę ciepłą, jak to kiedyś bywało

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

FKU, a w tamtym roku nie było czterech pór? Zima przypominała zimę, grudzień 2018 styczeń były w Twoim regionie bardzo śnieżne i jeszcze w lutym zima o sobie przypominała. Później przyszła zwyczajna wiosna z ciepłym marcem i kwietniem, a w lato zmieniła się w odpowiednim czasie – na przełomie maja i czerwca. Zakończenie lata także przyszło o czasie – 1/2 września i jesień była super. A że grudzień został przez nią zjedzony to już inna bajka, niestety ten miesiąc już nie należy do zimy.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

PiotrNS W tamtym roku i w kilku wcześniejszych tylko styczeń był u mnie konkretnie zimowy. W tamtym roku było tyle śniegu, że nie zdążył się u mnie roztopić mimo wiosny w lutym i przetrwał do marca. Generalnie 4 pory roku zanikają. Piszę o Polsce w moich postach. W tym roku nie było zimy, w 2018 wiosny. Idzie wszystko w kierunku okresów ciepłych/gorących i suchych i chłodnych/wilgotnych. Typowa wiosna powinna być kapryśna. Mieć zarówno incydenty letnie, ale także deszczowo/burzowe czy wręcz w pierwszej jej części zimowe. Jesień w końcówce to już nawet powinna mieć okresy z termiczną zimą,zaś na początku może… Czytaj więcej »

adek
Użytkownik
Active Member
adek

Ta zima to jeden wielki fenomen! Sprawdziły się moje słowa z grudnia, że zimy w tym roku nie będzie. U mnie pokrywa śnieżna była tylko od 5 do 7 stycznia. 3 całe dni. Kto by pomyślał też, że -6 stopni to będzie najniższa temperatura tej zimy. Czuć już wiosnę w powietrzu, nie ma co się oszukiwać, ja czekam na prawdziwe ciepełko z temp. powyżej 10 stopni i dużą ilością słońca.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Czuć już efekt grzewczy słońca ;)

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

No i nie powinno to nikogo dziwić. Słońce świeci już całkiem wysoko, w południe w bezchmurny dzień intensywność promieniowania sięga już 480 W/m^2, czyli 3-krotnie więcej niż 21 grudnia, i ponad 50% tego co ma miejsce 20 czerwca. No i długość dnia znacznie wzrosła. Jeszcze niedawno (zaledwie 2 tygodnie temu) długość dnia wynosiła poniżej 10h, a w dniu dzisiejszym osiągnęła już próg 11h.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Jeszcze na temat ciekawostek dot. 29 lutego. W dniu 29. 02 nie zanotowano do tej pory żadnych rekordów ciepła dla miesiąca lutego ani tym bardziej rekordów zimna. W Warszawie np.dzień 29.02 od 1952 roku ani razu nie był najzimniejszy w całym miesiącu i ledwie 2 razy okazał się najcieplejszy – po raz pierwszy takowy zdarzył się w słynnym lutym 1956 wtedy to ostatniego dnia zanotowano +2.2 i był to drugi dzień z odwilżą w całym tamtym lutym w Warszawie. Znacznie bardziej okazała była temperatura w 1976 roku kiedy to 29.02 było tutaj +12.0 stopnia. Zmieniając temat dzisiaj mamy 1 marca… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Dzisiaj, w 1. dzień marca i zarazem meteorologicznej wiosny, aura rodząca skojarzenia mniej więcej z dniem 1. kwietnia… Owszem, jest bardzo przyjemnie – ale jednak przy utrwalaniu trendu klimatycznego z poprzednich miesięcy i roczników…

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Przy takiej pogodzie jak dzisiaj, 1 kwietnia Słońce już bardzo wyraźnie by dzisiaj grzało

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

I to właśnie jest tym większa anomalia, że już teraz jest aż tak ciepło bez efektu grzewczego w postaci większego nasłonecznienia jak statystycznie za ok. miesiąc.
No, ale póki co jeszcze nadal w dużym stopniu „grzeje” nas ocean (mniej więcej do I poł. kwietnia), przy wspomaganiu zmianami klimatycznymi.