Cieplej

Cieplej

Zgodnie z prognozami wczorajsza anomalia dobowa po raz pierwszy w tym miesiącu osiągnęła wartości dodatnie i wyniosła +0.53K. Nadal poniżej normy plasowały się dzielnice południowo-zachodnie, najniższą anomalię (-2.6K) notowaliśmy we Wrocławiu. Wystąpiły liczne burze, miejscami z ulewnym deszczem. Wg systemu telemetrii IMGW największy opad dobowy przekroczył nieco 20 mm. Wg systemu RainGRS był jednak znacznie większy i miejscami sięgał ponad 50 mm. Do wschodniej Polski zawitało lato – tam średnie temperatury dobowe przekroczyły 15.0°C.

Intensywne opady deszczu i burze występują zresztą i w chwili obecnej, co widać doskonale na mapie opadu godzinowego. Przed 8:00 czasu lokalnego burza przeszła m.in. nad Warszawą, gdzie w ciągu ok. 20 minut spadło kilkanaście milimetrów opadu, a całkowita suma opadu sięgnęła miejscami nawet 19 mm (Bielany).

W ciągu dnia nadal należy spodziewać się przelotnych opadów i burz, miejscami z intensywnymi opadami. Poniżej suma opadu i pole temperatury maksymalnej do dziś, 18UTC wg modelu AROME.

Wg. modelu ALARO:

Oraz wg modelu FNMI-HIRLAM:

Dzisiejsze prognozy anomalii temperatury dobowej modelu GFS są znacznie chłodniejsze, niż wczorajsze, nadal jednak prognozowany jest wzrost anomalii miesięcznej maja powyżej wartości z roku 2004.

Print Friendly, PDF & Email

67 Replies to “Cieplej”

  1. Tradycyjnie już po okresie dużej posuchy nastąpił bardzo wilgotny okres gdzie zapewne sumy przekroczą normę miesięczną być może nawet wszędzie czyli również tam gdzie jest najbardziej sucho czyli na północy kraju ( na południu kraju normy są już przekroczone). W Warszawie opady występują codziennie od 09.05.2019 z tymże początkowo były to opady skromne i raczej „pokropiło”, ale od 12.05 pada dość intensywnie. Po opadach przy dużym ochłodzeniu obecne opady pochodzenia burzowego zaczynają mieć spore znaczenie bo za chwilę wcześniej wysuszona gleba nie będzie w stanie przyjąć tak dużej ilości wody. Choć temperatura jest już stosunkowo wysoka to częste nawalne opady i niezbyt duża ilość promieniowania słonecznego (jest dość pochmurno) nie będzie sprzyjała szybkiemu parowaniu. Już obecnie w Warszawie nie można mówić o jakimś niedoborze opadów a prognozy wskazują na kolejne dni z opadami nawet do 23.05. W ten sposób dojdziemy od posuchy po sumę opadów ponad normę być może nawet sporo ( miejmy nadzieje że nie będzie żadnych podtopień). Zobaczymy ile wody jeszcze spadnie. Na pewno już nikt nie powinien narzekać że jest jeszcze za mało opadów przynajmniej tutaj. Co do temperatur to widać spore wahania prognoz szczególnie po 23.05 brak stabilności którą czasem zdarza się pokazywać modelom w prognozach długoterminowych że ciężko jest obstawiać końcową anomalię.

    1. u mnie żadnej posuchy w tym roku nie było. Okres bezopadowy od 20 marca do 26 kwietnia, w tym czasie padało rzadko i mało. Ale wcześniej było wilgotno, ostatni suchy miesiąc to listopad 2018. Grudzień i styczeń padało bez przerwy (wyjątkowo pochmurne miesiące), luty słoneczny ale też niemało w nim padało, marzec pierwsze dwie dekady padało codziennie. I od 27.04 też pada prawie codziennie.

      Naprawdę sucho było wiosną 2018. Miesiące od grudnia 2017 do kwietnia 2018 włącznie były suche, przeważnie osiągały tylko połowę normy opadów, a kwiecień zaledwie 1/4. Dopiero maj 2018 miał powyżej normy. Dość sucho było też latem 2017, od maja do sierpnia spadła tylko połowa normy opadów za te 4 miesiące. Suszę zażegnał wyjątkowo wilgotny wrzesień. Po takim wrześniu grzybów było wszędzie pełno, nawet tam gdzie ich nigdy wcześniej nie widziałem. Mimo suchego lata.

      Nie zrozumiem robienia dramy z powodu 20-40 dni z małymi opadami, skoro w ostatnich latach były już półroczne okresy z niskimi sumami opadów, po których wystarczył jeden bardzo mokry miesiąc by wszystko wracało do normy.

      1. U Ciebie być może nie było posuchy, ale tu np. na Mazowszu rzeczywiście była, ale myślę że wiele osób tu dramatyzowało. Po ostatnich opadach w tym tygodniu mam wrażenie że nadal wielu się wydaje że opadów jest za mało i „kibicuje” dalszym opadom. Tymczasem jeśli przyszły tydzień w Warszawie będzie wyglądał tak jak ten albo dzisiejszy dzień gdzie co chwilę od rana nawalanie pada przy pochmurnym niebie to problemem stanie się nadmiar wody. Sam nie lubię takiej pogody ( być może więc moje komentarze są trochę emocjonalne) ale jestem za równowagą i przynajmniej tu w Warszawie równowagę właśnie osiągamy i lub już osiągnęliśmy i też uważam że nie ma co przesadzać z pragnieniem dalszych opadów. W Warszawie już też starczy ( choć to myślenie życzeniowe oczywiście bo natura zrobi swoje). Teraz najlepiej jakby jeszcze popadało tam gdzie posucha jest największa czy północ Polski, ale też bez przesady.

        1. Było naprawdę tragicznie, nie ma co zaklinać rzeczywistości. Warto zwrócić uwagę na to, że nadal nie wszędzie porządnie popadało – tym razem Warszawa i okolice dla odmiany bardzo górują ze swoją sumą – już prawie 40mm za maj (!) – nad innymi regionami Polski. Są jednak regiony, w których sumy są nadal bardzo niskie. W najbliższym czasie nierównomiernych opadów ciąg dalszy, chociaż chętnie bym oddał opady z mojego regionu do chociażby województwa łódzkiego, u mnie już zbyt mokro na polach i wypalona, twarda gleba nie przyjmuje wody.

          1. Tu się z Tobą zgodzę. U mnie w maju zaledwie 10 mm. Konwekcja mnie omija tak jak i główne strefy opadowe (Piotrków Trybunalski).

  2. Niestety, znowu z jednej skrajności poszliśmy w drugą. Tym razem może jest wreszcie ciepło, ale nadal nici z aktywności na swiezym powietrzu, bo co chwilę pada i przechodzą burze. Wszędzie mokro, pełno błota, o jeździe rowerem, motorem, aktywnosci w parku nadal można zapomnieć dopóki nie będzie kiklku dni bez deszczu. O ciągłej potrzebie deszczu mówią mokroluby, których tez sporo na tym blogu. Posucha już u mnie dawno zażegnana.

    1. To prawda przy takiej pogodzie bardzo trudno zaplanować jakąkolwiek aktywność fizyczną. Ja osobiście jeśli chodzi o pogodę pod kątem spędzania czasu na powietrzu wolę nawet to co było na początku maja u mnie czyli temperatury rzędu 10 stopni lub niewiele powyżej, ale bez opadów. Bo co mi po 20 stopniach i więcej jak nie można spokojnie wyjść na zewnątrz. Opadów już też przynajmniej na południu, na zachodzie w centrum, na wschodnich krańcach też jest już wystarczająco dużo. No ale cóż natura nie dopasowuje się naszych gustów, trzeba po prostu przeczekać ten okres pogody który teraz mamy. W końcu nadejdzie też okres z ładniejsza pogodą

      1. 1.Temperatur makysmalnych koło 10 stopni to nie było za bardzo u nas na Mazowszu w pierwszej dekadzie maja, jak już to przez jeden dzień (5.05) – wszystkie pozostałe powyżej 14 stopni (co ciekawe aż 5 na 10 dni przyniosło w W-wie max pomiędzy 14 a 15). Problemem były wtedy raczej niskie temperatury minimalne (przymrozki) i oczywiście pogłębiająca się posucha.

        2. Wszystko da się zaplanować. Wystarczy mieć internet w telefonie i regularnie sprawdzać radary. Aktualnie jest pięknie i cieplutko za oknem i raczej przez kilka godzin się to nie zmieni, więc polecam wykorzystać dobrze ten czas. Wieczorem może znowu popadać i zagrzmieć, fakt.

        1. Na Mazowszu to jeszcze zależy gdzie, ale mniejsza o to czy było to +11 czy 15 stopni nie padało i nie było burz.
          Co do punktu 2 to jeszcze zależy gdzie się ktoś znajduje i ile czasu zamierza zaplanować na zewnątrz.
          Na pewno spoglądanie co chwila na radary to nie jest to dla kogoś kto chce spokojnie sobie spędzić chwile na świeżym powietrzu coś fajnego. A w obecnej chwili formowanie się chmur burzowych może być błyskawiczne także ja nie byłbym taki pewien że w Warszawie nadejdą kolejne opady dopiero wieczorem. Wcale też nie uważam żeby było jakoś pięknie za oknem bo się chmurzy, ale może to już kwestia gustu

        2. @kmroz
          No Mazowsze (w tym Warszawa i okolice) oszczędzają większe ochłodzenia i do tego ten region jest ostatnio dość często jednym z najcieplejszym w Polsce.
          Widzę, że patrzysz na ilość tmax ok 10 stopni z punktu widzenia Warszawy i okolic. Faktycznie mieliście tylko jeden dzień z tmax poniżej 10 stopni w przeciwieństwie do innych miejscowości gdzie takich dni w maju było 4-6. Ogólnie w tegorocznym maju było aż 9 dni kiedy pojawiały się jednocyfrowe tmax (3-7 maja, 12-15 maja), a jednocyfrowe tmax to patologia w maju.
          Zresztą, a w szczególności z punktem 2 się zgadzam. Ściągnąłem sobie na telefon aplikacje z mapą burzową, mapą radarową opadów, włączyłem SMS-y o ostrzeżeniach o burzach (czerwonych kwadratach na mapie). Ale też trzeba patrzyć w niebo czy od jakiegoś kierunku nie nadchodzą wypiętrzone, granatowe cumulonimbusy i nie grzmi. Ja miałem kiedyś taki przypadek, że od zachodu było pogodnie, niemal bezchmurnie, a nie spojrzałem na wschód (gdzie pojawił się wał chmurowy cumulonimbus i padało oraz grzmiało mimo świecącego słońca od zachodu) i musiałem się schronić przed burzą jak byłem na rowerze.

          1. W pierwszej dekadzie najzimniejsza była (pod względem tmax) niedziela 5.05 – warszawska stacja pokazała +11.3, Kozienice +10.7, Siedlce +10.5.
            Poranek był słaby, mnie to akurat cieszyło, bo nawet ta śmieszna mżawka trochę poprawiała sytuację, ale po południu wyszło piękne i mocne majowe słońce i było przyjemnie.
            Gorszy dla mnie był 6.05, kiedy noc była w zasadzie mroźna, a nad ranem naszły chmury, przez które się bardzo powoli ocieplało. Ale w końcu wyszło słońce i się ociepliło do +15 stopni. Słaby też był 8.05, gdyż tego dnia noc była najzimniejsza.

            @Anonim
            No słoneczko sobie cały czas świeci, jedyne co, że jest dość parno i duszno na dworze niestety – to jest duży minus. Ale połowa osób tak tutaj wychwala dużo bardziej parno-wilgotny lipiec 2018, więc chyba to, co teraz, też powinno im odpowiadać.

          2. @kmroz
            U mnie akurat w Warszawie ( przynajmniej w tej części Warszawy gdzie jestem) słoneczka specjalnie nie widać. Co jakichś czas na krótko się pokazuje, ale dominują chmury. Nie wiem co będzie później, ale przy wilgotnym powietrzu nie ma raczej co liczyć na stabilną pogodę. Niedługo może znowu zacząć padać. Rano nawalny deszcz przyszedł zaskakując niektórych. Przez chwilę przestawało padać a później znowu zaczęło. Pogoda jest bardzo podobna do tego co się działo w II połowie lipca 2011 kiedy było ciepło 25-30 stopni, ale burze i opady zdarzały się kilka razy w ciągu dnia. Teraz mamy podobny typ pogody. Może być bardzo podobnie jak wtedy tylko przy niższych temperaturach, ale nie musi, ale ta duża niestabilność i niepewność nie sprzyja planowaniu dnia na łonie natury

          3. Widzę na sat, że faktycznie miejscami w okolicy Warszawy utrzymuje się zachmurzenie piętra średniego, u mnie akurat jest pogodnie.
            https://en.sat24.com/en/pl

            Co do kwestii porannego deszczu, to mnie akurat nie zaskoczył, bo modele pokazywały właśnie nietypowo opad na rano, w dodatku warunki burzowe w tych godzinach zapowiadały się najgroźniej. Obecnie już prawie 3 godziny u mnie nie pada i nie zanosi się na to w ciągu najbliższych 3 godzin, a w sumie 6 godzin, to już chyba wystarczająco na sporą wycieczkę/piknik/grill itp.
            Czasem trzeba się dostosować do natury i w odpowiednich godzinach przebywać na świeżym powietrzu, a nie, że jak pada przez 1-2h na dobę mówić, że rujnuje to cały dzień. Bo nie rujnuje! Pomijam fakt, że takie burze mogą przejść bokiem i w wielu lokalizacjach może nie spaść nawet kropla deszczu.

            PS Ja też w normalnych warunkach bym chyba wolał 15 stopni i spokojną pogodę jak w 1 dekadzie maja, ale po tym co się działo od lutego do kwietnia priorytety są inne. I bardzo mnie cieszy, że przyszedł bardziej wilgotny okres, chociaż mam nadzieję, że tak jak mówi ECMWF dobiegnie on końca w środę. Oby tylko z powrotem jakaś susza nie wróciła.

          4. @kmroz
            Jeszcze raz napiszę zależy gdzie i ile czasu zamierza poświęcić na przebywanie na zewnątrz (Jeśli ktoś sobie chce pochodzić na zewnątrz ok godzinę to może tak. Natomiast od niedawna zaczynają się już pojawiać kolejne burze tym razem na Lubelszczyźnie tak apropo. Przecież nie jest powiedziane że za godzinę nie będzie ponownie padać w Warszawie. Przewidzenie opadów jest obecnie jest bardzo trudne bo mamy wilgotne ciepłe powietrze i w każdej chwili może uformować się chmura burzowa.

      2. Od wczoraj w rejonie Katowic, Ruda śląskiej piękna pogoda (19-23 C) i zero opadów. Wczoraj Padało bardziej na pół.-wschód i północ oraz lokalnie w Beskidach np. Łazy ,Zawiercie, Wisła. Dzisiaj sucho wszędzie. W lasach, parkach sporo rowerzystów i piechurów z kijkami n.w. ,a woda z deszczu dosyć obfitego do czwartku rana szybko wsiąkła. Kałuże tylko na drogach ,które wiadomo są warstwą nieprzepuszczającą. Wczoraj rower 15km, dzisiaj spacer ,,we dwoje” połączony z zbieraniem i wyniesieniem śmieci z lasu. Jutro w planie rower (15-17km). Super pogoda u mnie od wczoraj ,a bliska i dalsza rodzina na wycieczce w Beskidach gdzie sporo padało do czwartku rana. Trzeba mieć porządne buty i można wyruszyć na beskidzkie szlaki. Tutaj (blog) jednak przeważa narzekanie i lament na każda możliwa pogodę . Robię sobie kilkutygodniowe przerwy od przeważających tutaj lamentujących , niezadowolonych ze wszystkiego osób niezauważających faktycznych zagrożeń związanych z AGW. Proszę Szanowna Administrację blogu o uzupełnienie danych w tabelkach IMGW dotyczących dosyć dawno minionego już kwietnia. Pozdrawiam

  3. Warto zauważyć jeszcze jedną rzecz. Wbrew wcześniejszym prognozom temperatury rzędu 25 stopni i więcej będą miały raczej bardzo ograniczony charakter. Przed prognozowanym ochłodzeniem 23.05 tylko na zachodzie miejscami temperatura ma wzrosnąć do 25-26 stopni. Spowodowane to będzie na pewno występującym dość często opadom również połączonym z burzami i ogólnie niezbyt słonecznej pogodzie ( będzie dość sporo chmur). Spowoduje to oczywiście małe amplitudy dobowe. Dni będą w najbliższym czasie dość ciepłe 20-25 stopni ( miejscami j/w napisałem minimalnie więcej) ale bez jakichś „fajerwerków” jak na maj i jednocześnie ciepłe noce z tmin miejscami przekraczającymi być może 15 stopni. Prognozowane zaś ochłodzenie 23.05 praktycznie pozbawia maj 2019 szans na osiągnięcie choćby normy termicznej 1981-2010

    1. @Anonim
      Tak zgadza się. Patrząc na prognozy na najbliższe dni to przekroczenia 25 stopni w maju będą lokalne i będzie dominował przedział tmax 20-25 stopni, który w III dekadzie maja nie jest wielką anomalią bo norma dla III dekady maja to ok 20-22 stopni, ale dobową tavg będą podwyższać wysokie temperatury minimalne. Tak i oczywiście będą bardzo niewielkie amplitudy między tmax a tmin.
      Jest duże prawdopodobieństwo, że w maju nie odnotujemy żadnego dnia gorącego w skali kraju (przekroczeń 25 stopni na większą skalę) w przeciwieństwie do 26 kwietnia, który przyniósł tmax powyżej 25 stopni w większości kraju.
      Bardzo prawdopodobne, że tegoroczny maj będzie pierwszym od 4 lat majem kiedy nie pojawi się przekroczenie 30 stopni i pierwszym od 8 lat majem kiedy jego absolutna najwyższa tmax była niższa niż w kwietniu. Właśnie kwiecień 2010 miał wyższe tmax niż maj 2010.

    2. Hola, hola. Jakie ochłodzenie? ECMWF i ICON żadnego ochłodzenia nie widzą, będzie chłodniej tylko nocami, ale przy większej ilości słońca. Jedynie GFS widzi „straszne” ochłodzenie do 15-17 w dzień (alarm normalnie!), ale ewidentnie związane by było to ze sporym zachmurzeniem w dniach 13-14.05. Poważniejszych spadków na 850hPa przynajmniej nie widać.

        1. No o ile te opady będą, bo ECMWF widzi od 23.05 w moich regionach trzy dni bezchmurnego nieba.
          Jeśli pojawią się jednak gdzieś całodzienne chmury/opady, to temperatura będzie się utrzymywać większość doby w okolicy 15 stopni, a to poniżej normy nie jest.

        2. No wiadomo że jak temperatura będzie się trzymać w okolicy 15-17°C to poniżej normy (jeśli o dobową tavg) dla maja to nie będzie. Ale nie będzie też to lato mimo, że tavg będzie powyżej 15°C.

    3. I całe szczęście, że przy tak dużej wilgotności (parności) temperatura waha się w granicach 20/25°C, bo przy 25/30°C byłoby już zbyt tropikalnie.
      Swoją drogą zwrócę uwagę jak wyrównana jest obecnie temperatura nad sporą częścią kraju – tzn. wynosi przeważnie 21/24°C. Jedynie podczas burz z opadami, nad morzem (gdy wieje od morza) i w górach odpowiednio chłodniej.

      Zwrócę jeszcze uwagę na ciepłe noce i to one dzisiaj i w kolejnych dniach przyczynią się w największym stopniu do wzrostu anomalii – w najcieplejszych dniach rzędu +5K.

  4. no właśnie temp. mogą być niższe od wcześniejszych prognoz które dawały nawet 29 stopni, ostatnie prognozy to w ogóle obniżyły temp. miejscami ponizej 15 stopni za kilka dni, i sporo opadów.

  5. Tego się nie spodziewałem, ale u mnie na południu Mazowsza i nie tylko w godz. 3-6 rano przeszła burza z intensywnymi opadami deszczu i także zagrzmiało. Pewnie dlatego, że napływa do nas ciepłe i wilgotne powietrze znad Morza Czarnego z podwyższonym CAPE będzie sprzyjać rozwojowi burz o każdej porze dnia i nocy. A przy takiej zmiennej dynamicznej pogodzie noce będą bardzo ciepłe z tmin w okolicach 15 stopni.

  6. To był ostatni dzwonek na takie opady. Oby wilgotna i ciepła pogoda utrzymywała się jak najdłużej. Ciepłe wieczory i noce są bardzo przyjemne.

  7. Do przyszłego weekendu w prognozach niemal to samo – czyli temp. 20-22 stopnie – deszcz, burze na przemian ze słońcem. W sumie to taka pogoda mi odpowiada, przynajmniej susza zostanie szybko zniwelowana. A i noce i wieczory ciepłe :)

  8. jeśli burze i ulewy nie będą poczyniać szkód to należy sie cieszyć ze pada, chyba nie trzeba przypominać że niedawno co chwilę płonęły lasy, a na polach paliła susza i wiatr wydmuchujący ziemię, oczywiście obysmy nie przeszli w drugą skrajność czyli pozalewane pola, ale ziemia ma jeszcze sporo do przyjęcia, widać to po głębszych warstwach ziemi, gdzie wilgotno jest głównie na południu, choć prognozy dają sporo opadó w różnych częściach Polski, niewykluczone nawet ciągłe opady podczas których może być poniżej 15 stopni.

  9. Maj w Toruniu już przekroczył średnią sumę opadu, póki co jest to ok. 54 mm, ale opadów raczej jeszcze przybędzie, oczywiście taka pogoda jak dziś jak najbardziej mi odpowiada, fatalnie było wczoraj i zapowiada się tak kilka kolejnych dni z parno-duszną aurą, właśnie dlatego już wolę opady przy takich temperaturach jak kilka dni temu.

  10. Dzisiaj po raz pierwszy od tygodnia byłem na dwóch kólkach. W plenerze po południu mnóstwo ludzi, na rolkach, rowerach, motorach itd. Dopiero po raz drugi w tym miesięcy. A Hiszpanie mają tak fajnie. Nie muszą sprawdzać w telefonie jakiś radarów tylko wiedzą, że za tydzien będzie słonecznie i gorąco bez burz, a za miesiąc czy dwa będzie podobnie. Mocno w górę poszły zboża, rzepak i to jedyny plus z minionej aury, ale wegetacja cały czas postępuje, nawet w 2017 było to szybciej. Ale jesli będzie padało tak jak zapowiadają to różne prognozy, to będzie deszczowa powtórka sprzed dwóch lat, maj wyjdzie powyżej normy opadowej, a jedyny suchy okres w tym roku był w kwietniu. Oby tylko taka aura nie przedłużuła się na lato jak dwa lata temu, bo to byłaby już pogodowa masakra. Jesli popada w najblizszym tygodniu jak mowia prognozy, to o suszy beda moglhy mowic jedynie mokroluby.

  11. A Południe Polski dzisiaj suche i pogodne. Temp 22 stopnie, słońce i jakieś niegroźne chmurki na niebie. W końcu pogoda która pozwala odczuć, że mamy schyłek wiosny albo nawet wczesne lato. Kąty górowania Słońca już są wysokie, widno jest do 21, więc oczekiwanie 20 paru stopni i większej ilości pogodnych dni niż pochmurnych jest zupełnie normalne. Noc była jednak dośc chłodna bo tmin spadła do 7.8 st zamiast zapowiadanych 12-13. Pierwszy raz od 26 kwietnia przebiliśmy granicę 20 stopni za dnia. I oby tak pozostało, padać też może przy cywilizowanych temperaturach a nie przy 8 stopniach w dzień.

  12. u mnie piękne słońce od samego rana, po obfitych deszczach i teraz ciepłu ale bez ekstremów w drugą stronę przyroda wystrzeliła jak na drożdżach, nawet pojawiło się sporo grzybów, chociaż sie znam na nich to pełno ich po sadku.

  13. Tak bujnej roślinności w ogrodzie i na działce jeszcze nie miałem. Znakomite połączenie wyższej temperatury (ale bez „przegięć” w gorąco-upalną stronę), konkretniejszych opadów w ostatnim czasie na C Mazowszu oraz pogodnych okresów po przejściu stref opadowych. Ja się trochę pociłem, ale za to roślinności (w tym także kwiaty i sadzonki) czują się „szczęśliwe”. Jak tak dalej pójdzie to może jeszcze w maju grzyby zbierać będziemy…?:-)

    1. Kurki co roku w maju zbieramy, ale w tym roku do tej pory było za sucho i za zimno, może pod koniec maja wysypią. Kozaki, podgrzybki i borowiki też pojawiają się w maju, chociaż ostatnio na większości siedlisk rzadko.

    2. @Lucas Wawa
      To „znakomite połączenie” czyli ciepło i konkretniejsze opady będzie miało też wady chociażby jak duża ilość owadów, insektów, itp, bo ciepło i wilgoć będą sprzyjać ich namnażaniu.

        1. @Lucas Wawa
          Ok. Zgadza się. Widzę, że napisałeś komentarz o roślinności. Ale czy ja napisałem coś nieprawdziwego, że ciepło i wilgoć to idealne warunki do namnażania się owadów, insektów?

  14. Na podglądzie satelitarnym widać dobrze jak ławice chmur z przelotnymi opadami konwekcyjnymi nasuwają się z SE nad Polskę – obecnie głównie nad E i N cześć kraju (i w sumie dobrze). Natomiast dalej na N/E (mniej więcej od białoruskiego Mińska w kierunku Rosji) niebo niemalże bezchmurne. To zapewne z uwagi na klin wyżowy jaki rozrasta się tam znad Skandynawii. Dobrze, że nie przyblokował on stref opadowych tak, że albo N/E Polska nadal byłaby bardzo sucha, albo (na odwrót) jakiś niż zatrzymałby się nad nami jak w maju 2010 r. A w sumie niewiele brakowało, aby jedna z tych dwóch skrajności się ziściła (albo obie ze zróżnicowaniem pogodowym nad krajem).

    PS.
    W Warszawie dzisiaj Tmax osiągnie blisko 24°C, pomimo porannej burzy, opadów i zachmurzenia do południa. Czyli będzie jednak tak jak wskazywała na to większość cieplejszych prognoz.

  15. A u mnie jak zwykle żadnej burzy, piękne burze w Siemiatyczach, Drohiczynie Zambrowie itp itd, a u mnie jedno wielkie NIC… W tym sezonie na razie 0 burz i pewnie tak już zostanie :(

    1. A u mnie 50 km na NE zero deszczu, z daleka jedynie było widać jak błyska. Południe i zachód powiatu bielskiego solidnie oberwało, ale w samym Bielsku nic….

  16. W dzień było przyjemnie, ale teraz czuć już tak oczywisty w naszym kraju przenikliwy chłód. Do tego ubiegłą jeszcze zimna noc (10 st.) somsedzi wykorzystali do smrodzenia, więc nie było można rozkoszować się wonią późnej wiosny. Obecnie jest bezchmurnie, zatem pewnie powtórka z rozgrywki, plus, że słowiki i żaby w końcu zaczęły śpiewać i kumkać.

    1. Zapomniałem dodać, że prognozy (temp., usł.) na III dekadę maja i początek lata to dno, roku 2018, mogłeś nie przychodzić i nie wywindować naszych oczekiwań…

      1. @Fkp tmin 10 st. W maju to jeszcze znacznie powyżej normy, więc nie widzę powodu do płaczu. Jeśli chodzi o uslonecznienie to prognozy faktycznie słabe, ale termicznie ma być w normie/powyżej.

        1. Norma w II połowie maja, bardziej mnie wkurza to palenie, grzeją wodę spalając byle co, zresztą w lipcu przy t. min. >20 st. też potrafi ktoś nasmrodzić, nie wiem ile musiałby być stopni by nie palili po nocach.

          1. Zresztą ok. 19:30 term. umieszczony na 2 m pokazywał już 18 st., nie wiem z jakiej racji stacja pokazuje 20 st. o 21:00, na pewno tyle nie było o tej porze, t. maks. dzienny u mnie to 21-22 st..

          2. Warszawa, Toruń godz. 22. – temp. 17°C – to jak na 18.05 wcale nie jest zimno. Nie przesadzajmy.

        2. @Fkp dzisiejszy dzień śmiało można nazwać letnim, „wyjetym” z poprzedniego maja :). Więc narzekanie na „dzisiejszy ziąb” jest totalnym absurdem… Tym bardziej że prognozy nie są zbyt optymistyczne, termicznie ma być podobnie, jednak wraca ponura aura. Więc raczej warto docenić dzisiejszy dzień

  17. A jednak! Na „ukończeniu” pierwsza tegoroczna burza w Bielsku, trwała około 45 minut w sumie, złożyło się na to 20 minut opadu 45-53 dbz i sporo bliskich doziemnych. Czyli dzisiejszy dzień można uznać za idealny :)

  18. Nie doceniłem wczorajszych warunków konwekcyjnych. Gdy moją miejscowość ominęła burza to założyłem że raczej już nic nie będzie. Trochę się zdziwiłem, jak w trakcie wędrówki do pracy dopadł mnie przelotny, intensywny deszcz :v

    Porównując obecne dane radarowe z prognozami, można powiedzieć że UM znów trochę poległ.

  19. Po obecnej sytuacji widać, że nie mamy reguły, gdzie najbardziej jest pochmurnie i najczęściej pada w obszarze między wyżem a niżem. Ławice chmur torują sobie drogę obecnie gdzieś pośrodku między oboma układami – od Ukrainy, Lubelszczyzny przez Mazowsze po Pomorze E i Bałtyk.

    Jest dość ciepło, ale nieszczególnie bardzo jak na możliwości maja. To co najbardziej da się obecnie odczuć to duża wilgotność powietrza – po raz pierwszy w tym sezonie w aż takim stopniu „kleją” się mi kapcie do posadzki w domu. Po tych opadach przydałoby się dobrych kilka dni z aurą „wyżową” i suchą. Niestety zazwyczaj jest tak, że albo na zbyt długo robi się bardzo sucho, albo na zbyt długo zdecydowanie mokro/wilgotnie. Teraz zaczęła przeważać opcja druga, a układów niżowych kręcących nad Europą C na razie nie widać końca (przynajmniej w zakresie wiarygodnych prognoz).

    Co do anomalii całego maja nadal przypuszczam, że zamknie się wokół wartości -1K (ref. 1981-2010), o ile tylko po weekendzie 25-26.05 nie dostąpimy jakiś skrajności w ponowie zimnym lub, dla odmiany, wyraźnie gorąco-upalnym kierunku.

    1. Boże drogi… Właśnie dowiedziałem się, że jedna z tych ofiar była z mojego klubu turystycznego…. Nie znałem osobiście, ale słyszałem wielokrotnie o gościu.

      Wielki żal [*]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.