Ostatnia anomalia dobowa

Ostatnia średnia dobowa

Anomalia miesięczna

Czerwiec 2019 globalnie rekordowo ciepły

Czerwiec 2019 globalnie rekordowo ciepły

Nie tylko w Polsce czerwiec zapisał się jako wyjątkowy. Okazuje się, że średnia globalna anomalia temperatura powietrza również była najwyższa w historii pomiarów instrumentalnych. Wg. ECMWF / Copernicus Climate Change Service bazujących na danych z reanalizy ERA5 wyniosła ona +0.54K w stosunku do okresu referencyjnego 1981-2010.

Wg tej analizy rekord ten został pobity z dużym zapasem, należy więc oczekiwać że wkrótce również analizy opierające się na danych ze stacji pomiarowych potwierdzą ten wynik. Jak widzimy, na obszarze Europy najwyższe anomalie temperatury powietrza notowano w Europie Środkowej. Globalnie wyższe anomalie dodatnie, sięgające 10.0K notowano w północnej części Rosji. M.in. dzięki temu lód dryfujący Arktyki przeżywa w ostatnich dniach trudne chwile – wg danych JAXA jego zasięg jest obecnie (nie pierwszy raz w tym roku zresztą) rekordowo niski. Oczywiście nadal obserwowano obszary z temperaturą niższą od normy – najniższe z anomalii notowano na Antarktydzie (mimo to zasięg lodu dryfującego Antarktyki jest nadal bardzo niski, trzeci najniższy w historii pomiarów satelitarnych).

Poniżej: anomalie temperatury w czerwcu: globalne oraz europejskie (Copernicus/ECMWF).

Wg danych zgromadzonych w bazie GHCN aż 426 z nich notowało rekordowo ciepły czerwiec. Dla porównania rekordowo zimny czerwiec odnotowały zaledwie 4 stacje. W stabilnym klimacie liczba rekordów ciepła i zimna powinna być zbliżona. Globalne ocieplenie nie eliminuje całkowicie możliwości wystąpienia rekordów zimna, jednakże powoduje że są one znacznie rzadsze od rekordów ciepła.

Źródło: World Climate Service

Ciekawe, czy w okolicy Wielkich Jezior jakiś odpowiednik Łukasza Warzechy, czy Rafała Ziemkiewicza podnosił w czerwcu pytanie „gdzie jest globalne ocieplenie”. Idę o zakład, że tak.

Print Friendly, PDF & Email

357
Dodaj komentarz

Please Login to comment
75 Comment threads
282 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
62 Comment authors
MorzeBogusGrzybiarzPiołunTutejszy Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
Zbigniew
Gość
Zbigniew

Ciekawe. Rzadko się chyba zdarza, że jakiś miesiąc w skali świata i w Polsce okazuje się rekordowo ciepły?

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Oczywiście zarówno w Polsce jak i w skali globalnej. :)

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

Zobaczymy co dalej ale denialiśći i tak powiedzą gdzie to ciepło mamy lipiec itd. zmiana globalna jest wyraźna to , że lokalnie zimno no cóż czasem tak bywa i będzie dalej dopiero tylko i aż dobijamy do interglacjału Emskiego , a w nim w Polsce palm chyba nie było choć mogło być cieplej niż obecnie globalnie też poziom oceanów był dużo wyższy to sugeruje , że lodu ogólnie było mniej , a w Arktyce może i nawet topniał latem kod morski tylko , że to było naturalna zmiana przy znacznie niższym poziomie CO2 i tak potem doszło do zlodowacenia ,… Czytaj więcej »

chochlik
Gość
chochlik

Co to znaczy „nieznany świat”? W historii Ziemi z ostatnich 60 mln lat okresów b. ciepłych (bez porównania cieplejszych od obecnych) było mnóstwo. Należałoby wręcz powiedzieć, że ostatni milion lat był z tych 60 mln .. najchłodniejszy. Nieznany to on może być co najwyżej wyłącznie w kontekście historii życia gatunku homo sapiens, bo z punktu widzenia historii życia należymy do wyjątkowo młodych gatunków.

Michał
Gość

Kto to jest denialiśći? Z kontekstu wnioskuję, że to ludzie odporni na propagandę, wiedzę czerpiący ze statystyk i opracowań naukowych…

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Dobrze widać, że w sezonie letnim (porze ciepłej) na półkuli N najwyższe anomalie notujemy gdzieś na lądach tej półkuli. Natomiast najbardziej w dół pociąga anomalię Antarktyka (obszary wokół bieguna S), w dużym stopniu jej obszary lądowo-lodowe i/lub bezpośrednio do nich przyległe. Pomimo sporych obszarów z anomaliami dodatnimi – zwłaszcza na obszarach lądowych półkuli N – pewna część tych obszarów notuje średnie miesięczne anomalie ujemne. A to też dla nas sygnał, że nadal i my nie możemy wykluczać miesięcy przynajmniej pokroju maja b.r. także w okresie letnim (a już tym bardziej o średniej anomalii jak wówczas w Polsce N/E). W sezonie… Czytaj więcej »

ślązak
Gość
ślązak

Rafał Ziemkiewicz jest pisowskim populistą. Nie wspominajcie proszę tego nazwiska. Jego retoryka wpisuje się w misję ratowania górnictwa celem utrzymania poparcia wśród górników oraz na Śląsku. Po wygranych wyborach okaże się, że to największy zwolennik likwidowania emisji

Piotr
Gość
Piotr

Wolny kraj on tak, inni inaczej kazdemu wolno ,w granicach prawa i dobrze rozumianego wychowania .

ślązak
Gość
ślązak

Słowo „pisowskim” można usunąć, jeśli ktoś czuje się atakowany… Dla chętnych polecam sprawdzenie tylko komu ten osobnik sprzyja

Lukasz160391
Gość

Troszkę mnie zaskoczyła ta wiadomość, myślałem że w skali globalnej czerwiec 2019 będzie na dalszym miejscu. Jak widać, GO nie próżnuje. Mamy kolejny rekordowo ciepły miesiąc i to zapewne bez El Nino.

Lukas
Gość
Lukas

To jest styczne z rekordowym stężeniem CO2 w atmosferze.

chochlik
Gość
chochlik

Korelacja w kontekście rocznym jest tu zupełnie przypadkowa. Maximum stężenia CO2 co roku przypada na okres kwiecień-maj-czerwiec, maleje potem mniej więcej do połowy jesieni (silna wegetacja na płk północnej, w dużej części pokrytej kontynentami), po czym znów szybko rośnie zimą i w I połowie wiosny (zwiększone emisje z uwagi na ogrzewanie na półkuli płn + niska wegetacja). To się powtarza co roku i jeszcze długo będzie się powtarzać. Musielibyśmy odwrócić trend CO2 na co póki co nie ma większych szans.

d6b
Gość
d6b

Na windy.com jest od wczoraj nowa opcja widoku z satelity meteo w paśmie widzialnym plus 2 x InfraRed do wyboru. Bardzo dokładnie widać zachmurzenie bo można dowolnie przybliżać zoomem.

LeszekM
Gość
LeszekM

Rzadko korzystam z serwisów o charakterze tabloidów, zazwyczaj tylko w celu logowania do poczty. Dziś stwierdzam, że z powodu wrodzonego konserwatyzmu w doborze źródeł wiedzy, wiele mnie omija.
Podsuwam pod czytelniczy nos cały „artykuł”. Wnikliwi dostrzegą, dlaczego podkreślam jego wartość.
https://wiadomosci.wp.pl/pogoda-szaleje-rekordowo-zimno-w-niemczech-grad-jak-pomarancze-we-wloszech-6401149464586369a?fbclid=IwAR0tFK3wYYDajmjfF0JtXrI7nvjwx2GNqVzMUUIvKsAN-qGIKnlEjmyqNvg
Serdecznie nie polecam.

Finrod
Gość
Finrod

To z Niemcami to prawda, ale co tu robi Australia o tej porze roku? Mogli jeszcze napisać o Argentynie albo jeszcze lepiej – o Antarktydzie…
Polecam zmienić maila na jakiegoś nie serwującego takich, albo najlepiej w ogóle żadnych wiadomości. Człowiek wtedy naprawdę nie traci czasu na te pierdoły, nie sączy się ich kłamstwami, ich wieczną manipulacją, no i czuje się zdecydowanie zdrowszy psychicznie.

Marek Dziekaniak
Gość
Marek Dziekaniak

Jest połowa Lipca niedługo a Wy dalej o Czerwcu. To że klimat się zmienia nie ma wątpliwości i tego nikt nie podważa. Wczoraj dowiedziałem się o liście otwartym naukowców emerytowanych co prawda w sprawie zmian klimatu i czy faktycznie jest jakiś naukowy dowód na to że to działalnosc antropogeniczna może się do tego przyczynić czy się w ogóle przyczyniła. Stwierdzi o w nim, że jednak nie. Bardziej ufam emerytownym naukowcom aniżeli naukowcom na etatach którzy czasem mogą pisać za pieniądze albo żeby ich nie stracić. Emerytury naukowcom nie odbiorą za pisanie nie po myśli korki. P.s. list otwarty był listem… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Są tacy, którym można przedstawiać tysiące dowodów jak działalność człowieka zmienia stan ziemskiej atmosfery (docelowo klimat i pośrednio także pogodę) – a i tak będą to podważali. Książka „Nauka o klimacie” wiele wyjaśnia i zbiera w jedną całość to co wynika z badań wielu naukowców w tym temacie. Sam też ją nabyłem i polecam. Artykuły zamawiane? W ten sposób można wszystko kwestionować, w każdym obszarze. Jeżeli jednak mamy już tak duży konsensus u tak znakomitej większości badaczy to znaczy, że trudno cały czas przyjmować to jak manipulację. Niszczymy (jako gatunek) w krótkim czasie to co Natura przez wiele milionów lat… Czytaj więcej »

pogodo-pata
Gość
pogodo-pata

Również nabyłem tą książkę, przeczytałem kilkadziesiąt stron za jednym zamachem i polecam :) Wszystko rewelacyjnie wyjaśnione, podane na przysłowiowej tacy, ale niestety są mądrzejsi, znający się na każdy temat którzy wiedzą lepiej, bo moja prawda jest najprawdziwsza. Szkoda walczyć z wiatrakami, to ludzie zaślepieni ideologią którą cieżko obalić.

Marek Dziekaniak
Gość
Marek Dziekaniak

Bajka o czerwonym kapturku i wilku też można przeczytać w książce. Jest tam nawet ziarenko prawdy.

Czemu musimy zapłacić aby się dowiedzieć jak działalność człowieka wpływa na klimat i dlaczego zmiany klimatyczne były przed działalnością człowieka dużo wcześniej?
Źródło:
L’Opinione delle Libertà
http://www.opinione.it/cultura/2019/06/19/redazione_riscaldamento-globale-antropico-clima-inquinamento-uberto-crescenti-antonino-zichichi/?altTemplate=Stampa&fbclid=IwAR1YAoqulAKKXJTY-uzRfSEaX-G6NRpVOckp3nVE7iiTAgOQu8DMHGUxRnE.

oliver57
Gość
oliver57

,, czy faktycznie jest jakiś naukowy dowód na to że to działalność antropogeniczna może się do tego PRZYCZYNIĆ ” To dobre. Jak mój szwagier, który po półgodzinie SŁUCHANIA cytatów z książki ,,Nauka O KLIMACIE” Po obaleniu mitów na temat ,,decydującego wpływu wulkanów I aktywności słonecznej na zmiany klimatu Ziemi, całkowicie zielonej Grenlandii w 12 wieku” i jeszcze po szybkim przewertowaniu książki , stwierdził mianowicie ,,że szarlatanów naukowych mieszających ludziom w głowach jest coraz więcej. Co z takim zrobisz. NAJLEPIEJ ZIGNOROWAĆ.

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

@Marek to czy wina ludzi niestety dowody o tym świadczą. Ale powiedzmy , że to naturalna zmiana czysto teoretycznie i co z tego ? Czy warto niszczyć naszą planetę ? Nasz jedyny dom na którym żyjemy i zatruwać wodę i powietrze ? Właśnie nabyłem książkę nauka o klimacie polecam i Tobie myślę , że da do myślenia Tobie ale mi też daje i powiem krótko jest źle ale jest ostatnia szansa na uratowanie życia jakie znamy inaczej czeka nas koniec i nie tylko nas wiele gatunków .

nice man
Gość
nice man

skrajności pogodowe są w tym roku niesamowite.U mnie dziś w środku lata w najcieplejszym miesiącu roku o godz.4,30 było zaledwie 4,2 st.Mimo że pokrywa lodowa w Arktyce najmniejsza w histori ,a morza przez które to zimne powietrze dociera już relatywnie ciepłe o tej porze roku,lądy z koleji nagrzane.Młode bociany marzną,a tymczasem tam gdzie spędzają zimę np. w RPA teraz jest cieplej jak u nas temp.bije tam rekordy w okolicach Johannesburga było wczoraj 26 st. a przecież tam jest zima,u nas wczoraj były miejsca gdzie nie było naewt 15 st.Mało tego mój kolega który na codzień pracuje w Norwegii,był na urlopie… Czytaj więcej »

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

@Nice mam mimo rekordowego czerwca rekordy zimna też były lokalne co pokazuje powyższa mapa , a widziałeś ile rekordów ciepła ? Szacuje się , że jesteśmy w okolicach interglacjału Emskiego klimatycznie to też nie był ciepły okres w skali milionów lat i zimno nawet bardzo lokalnie będzie jeszcze długo póki lód nie zniknie ale nie tylko latem ale i zimą w skali geologicznej zajmie to chwilę ale my tego nie dożyjemy raczej na brak lodu w Arktyce zimą jeszcze latem nie było takiej sytuacji , a co mówić zimą. Globalne ocieplenie nie oznacza , że chwila i będą tropiki i… Czytaj więcej »

Piotr
Gość
Piotr

Panowie i Panie mądrze mowicie o zmianach klimatu a zapytam co kazdy z nas zrobil by w mniejszym stopniu przyczyniac sie do tych zmian .Pozdrawiam,

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

Już prawie nie jeżdżę po mieście autem, tylko zbiorkomem (najchętniej tramwajami). Wielokrotnie używam tych samych toreb plastikowych, aż się podrą. Bardzo ostrożnie ogrzewam mieszkanie, ostatniej zimy przez większość czasu ogrzewanie w ogóle nie było włączone.

Piotr
Gość
Piotr

U mnie z ta komunikacja jest lekki problem ale idzie ku lepszemu ,torebki to juz standart ,zima kaloryfer na minimum ,choinki staram sie kupowac w donicze by je potem posadzic ,no i wymienne butelki nie puszki .

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

Głównym moim środkiem transportu jest rower nie używam plastikowych butelek , słomek itd ogrzewam tylko jak trzeba nie łączami na ful ogrzewania mając w domu 21 stopni mimo iż na zewnątrz -10 może być prądu też używam z głową jak działa komputer wyłączony telewizor i odwrotnnie nie pale nie potrzebnie światła tylko jak potrzebuje nie puszczam wody w trakcie mycia zębów tak nie leje się strumieniami jak to często bywa takie proste kroki ale jakby każdy to stosował emisję by były znacznie mniejsze i zanieczyszczenie środowiska mniejsze .

Piotr
Gość
Piotr

Wlasnie ,wystarczy zaczac od siebie ,naprawde nic to nic to nie kosztuje ,a sa same pozytywy ,bo i mniejsze rachunki i chronimy troszke klimat .

Finrod
Gość
Finrod

@Piotr
Takie pieprzenie co my robimy, żeby chronić klimat… Jeśli bym nie oszczędzał na wszystkim to bym już żył (albo i nawet nie żył) pod mostem. Jesteśmy takimi biedakami w porównaniu do wszystkich krajów rozwiniętych (również wielu rozwijających się), że większość z nas musi wiecznie oszczędzać w każdej dziedzinie życia, żeby jakoś przeżyć i w miarę „normalnie” żyć, a dokładniej żyć w miarę normalnie jak na niewolników.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Owszem najważniejsze jest to co dzieje się tam „na górze” – zważywszy na to, że najwięcej energii zużywa szeroko rozumiany przemysł (w tym transport, czy usługi), a ogólnie mamy 10-30 krotnie niższe emisje wobec przodujących w tym względzie krajów (w skali bezwzględnej).
Zapytam jednak: dlaczego to co robię ja indywidualnie nie miałoby być w większej „zgodzie” z tym czego ogólnie oczekuję od całego Świata (szeroko rozumianego)…?
Tym bardziej, że pod wieloma względami przedkłada się to także na tańsze i zdrowsze życie moje i najbliższych.

Piotr
Gość
Piotr

Opanuj emocje bo Ci zylka w d, peknie

Finrod
Gość
Finrod

@Piotr Kupujesz choinkę w doniczce i to ma być troska o klimat? Robisz coś wyjątkowego, czego większość z nas nie robi? Jak widać absolutnie nie, bo jakby Ci naprawdę tak bardzo zależało to np. w ogóle byś zrezygnował z choinki w święta albo byś zasuwał rowerem bez żadnej marnej wymówki. Głosisz puste słowa i puste hasła, nawołując nas tutaj na forum, żeby zacząć od siebie w trosce o klimat. No to zacznij od siebie i zrezygnuj z auta. Większość takich nawołujących do troski o klimat i obarczających nas – zwykłych ludzi – problemem to po prostu żałośni hipokryci. Już pomijam… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Finrod
Uwierz mi, że postawa w stylu: „skoro i tak nie stać mnie na wielkie dzieła, po co mam robić te małe” jest… destrukcyjna. Myślmy pozytywnie na każdym etapie, działajmy w dobrym kierunku nawet jak nasze kroki są malutkie, dawajmy innym dobry przykład nawet jak się wydaje, że to niewiele znaczy…
Budowanie „lepszego Świata” na tym właśnie polega, że nie tylko wymagamy odpowiednich działań „od góry”, ale i sami stawiamy choć małe przysłowiowe „cegiełeczki”. Rzeczy „duże” są często efektem symbiozy na poziomie rzeczy „małych”…

Finrod
Gość
Finrod

@Lucas wawa Tylko, że mali się starają już od lat, a ci „na górze” już dawno przestali nawet udawać, że się starają. A przykład powinien iść od góry, nigdy na odwrót. Jeśli jest inaczej to jest bardzo źle i ta góra jest do wymiany. Tak samo źle, gdy np. panuje ustrój demokratyczny, a większość wyborców nie jest wystarczająco mądra by dobrze, obiektywnie i racjonalnie zagłosować. Albo tak samo źle, gdy np. obywatele muszą brać sprawy w swoje ręce, bo służby policyjne sobie nie radzą. Takie „oddolne” przykłady pokazują tylko naiwność takich ludzi i można sobie tu tworzyć jakieś filozofie pracy… Czytaj więcej »

chochlik
Gość
chochlik

Ja również staram się żyć w zgodzie z robieniem małych rzeczy dla środowiska i przyrody (jak choćby minimalizuję pobieranie plastikowych siatek), ale z drugiej strony widzę jak w szerokim zakresie mało to znaczy. Dlatego niestety, ale Finrod ma tutaj sporo racji. Przykład: niedawno rozmawiałem ze znajomym, który wrócił z jakiegoś szkolenia dla medyków i narzekał, że w szpitalu w którym pracuje narzędzia się sterylizuje. Spytałem się „Jak to? Przecież to znakomita idea!”. Wg. tego co usłyszał na szkoleniu tak się robić nie powinno. Otóż bowiem żaden powszechnie używany sposób nie sterylizuje narzędzi w 100% – ponoć podczas pracy na ostrzu… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ja ze swojej strony dodałbym jeszcze ograniczenie spożycia mięsa (może nie do zera, ale jednak do wyraźnie niższych ilości niż 10+ lat wstecz).
Poza tym też jestem coraz bardziej konsekwentny w aspektach, o jakich wspominają tu przedmówcy.

Piotr
Gość
Piotr

Lukas pienterko wyzej odp. byc miala.

Ash
Gość
Ash

TO CO MY ROBIMY JEST CHWALEBNE, ALE MA PRZYZEROWE ZNACZENIE. Ważne są decyzje polityczne i nałożenie kagańca na korporacje, które na bezwzględnej eksploatacji zasobów żerują i bogacą się. Ja głosuję na partię z sensownym programem ekologicznym, który bierze pod uwagę dowody i fakty, a nie myślenie życzeniowe.

LeszekM
Gość
LeszekM

W trosce o klimat zapowiadam zaprzestanie pisania komentarzy – komputer wszak na odpady nie jest, ino na prąd.

LeszekM
Gość
LeszekM

A poważnie – grzmi i się chmurzy. Lepiej wyłączyć sprzęt z gniazdek.

LeszekM
Gość
LeszekM

Tymczasem trąby już grają, deszcz ogłaszają…
a przepraszam – tuby:comment image.html
Zdjęcia z woj. lubuskiego, źródło – forum PŁB. Jak pisze ojciec autorki, była jeszcze jedna i zalążek trzeciej.

zaciekawiony
Gość

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/bezprecedensowe-pozary-w-arktyce/p9npkjz
Kto te artykuły tłumaczy? Przecież z tego tekstu można zrozumieć, że aktualnie płonie… sadza zgromadzona na powierzchni lodu!

Lukasz160391
Gość

Mnie to nie dziwi… na tych najpopularniejszych portalach w Polsce nie znajdziemy wartościowych wiadomości.
W trosce o swoje zdrowie nie polecam odwiedzać takich serwisów jak: Onet, Wirtualna Polska, Interia, itp.

Lukas
Gość
Lukas

@Finord, w pełni popieram, to co pisałeś. Niektórzy tutaj piszący poprostu piszą pobożne życzenia. A wątpię by byli za cofnięciem się w cywilizacji o ponad wiek do tyłu, kiedy nie było prądu bierzącego, transportu, sprzętu domowego codziennego użytku, typu pralki lodówki, TV, laptopy, smartfony. Jestem ciekaw ilu z nas wszystkich piszących i czytających ten blog, JAK i wszystkich proekologów, zielonych itp. Zrezygnowało choćby z pralek, i ubrania by ręcznie prali, zrezygnowali z prądu i oświetlenia na rzecz świeczek i lamp naftowych.? Ilu by chciało pozbywać się lodówek i zamrażarek i utrwalać żywność np. Soleniem, kiszeniem czy wędzeniem? Ilu by zwolenników… Czytaj więcej »

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@Lukas – może byś się podszkolił z ortografii?

Lukas
Gość
Lukas

Celna uwaga, ale nie tylko ja tutaj błędy robię, czasami pamięć smartfonu zapisze stary wyraz, lub autokorekta.
Nie mniej jednak istota treści jest chyba zrozumiała.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

Jest zrozumiała, choć dla mnie dziwna. Dlaczego przeciwstawiasz sobie ograniczanie emisji gazów cieplarnianych i zadrzewianie? Trzeba robić i jedno, i drugie.

Lukas
Gość
Lukas

Czy ja przeciwstawiam?
Weź jeszcze raz przeczytaj.

A po drugie, czytam w komentarzach przeważnie tylko o zmniejszeniu Emisji.
A zmniejszyć emisji w dzisiejszym świecie się nie da.

Nawet mimo zmniejszeniu znaczenia węgla w udziale światowym, to i tak emisja wzrasta.

Trzeba główny nacisk postawić na pochłanianiu.
Tu jest duże pole do popisu.

LeszekM
Gość
LeszekM

Młody jest, dojrzeje.

Póki co mam plan, aby wynagrodzić Lukasowi trafność strzałów, tzn. wysłać Go do Asheville jako wyrocznię. Jego zatrudnienie obniży koszty, ponoszone przez NOAA na kastrację GFS.
Do Charlotte lata Lufthansa, więc kto ma do oddania na DLH albo AAL mile – będą widziane mile. Lukas – wolisz lecieć z Frankfurtu, czy Monachium? Zadbasz o klimat, bowiem polecisz dwusilnikowcem (do niedawna na tej trasie – przynajmniej ze strony LH – latały paliwożerne czterosilnikowce).
Kto sypnie groszem na zrzutkę? Palec pod budkę!

Lukasz160391
Gość

To już lepszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie w punkcie libracyjnym między Słońcem, a Ziemią, wielkich paneli odbijających znaczną część światła.

Takie rozwiązanie jest chyba bardziej realne od ograniczenia emisji CO2.

Ash
Gość
Ash

to tylko zajmowanie się skutkiem, zamiast przyczyną, i to w dodatku trochę miecz obosieczny – mniej promieniowania=mniej energii z paneli fotowoltaicznych. Plus skutki dla przyrody właściwie nie do przewidzenia, potencjalnie katastrofalne. Wolałabym, żebyśmy się nie bawili w geoinżynierię na taką skalę.

Lukas
Gość
Lukas

Tak, to realne przeciwstawienie się skutkowi, bo przyczyny w naszych systemach gospodarczych nie wyeliminujemy w conajmniej jeszcze przez 20 lat.
A 20 letnie drzewa już sposo będą pochłaniać stężeniu CO2 w powietrzu.

Na 90% jeszcze przez conajmniej 10 lat będzie się zwiększać stężenie CO2 w powietrzu.
Tylko lasy i drzewa są w stanie jeszcze nas uratować przed GO i CO2.

Ash
Gość
Ash

Ale to nie była odpowiedź do ciebie.

Ash
Gość
Ash

„Popatrzmy realnie na naszą cywilizację i konstrukcję gospodarek” – no ja właśnie patrzę i dlatego widzę, że jest do zaorania, bo inaczej zaora życie na ziemi. Szóste wymieranie trwa.
I nie mów, że nie da się ograniczyć emisji CO2, bo to bzdura. Da się, najłatwiej w sektorze energetyki. To nie załatwi problemu, ale jakąś 1/3 problemu emisji – tak.
Postulat reforestracji oczywiście popieram, ale nie można na nim poprzestać.

Lukas
Gość
Lukas

Ash, owszem da się tylko, jeżeli padnie obecny system. A na to się nie zanosi. Prędzej efekty będzimy zbierać po zalesieniach wolnych przestrzeni naszych działek, parków i zielonych tuneli wzdłuż dróg, niż efekty z pobożnych życzeń spisanych tylko na papierze przez możnych tego świata. Zobaczycie, że w sprawie zmniejszenia Emisji nic nie zostanie dokonane. Weźmy się sami do pracy i sadźmy drzewka gdzie się da, np. Zakładajmy sady w naszych działkach, czy choćby można się ochotniczo zgłaszać przy nasadzeniach lasów. To jest realne działanie na rzecz ochrony klimatu i zmniejszenia stężenia CO2. Bo jak będziemy tylko debatować gdzie zmniejszyć emisję,… Czytaj więcej »

Lukas
Gość
Lukas

A po drugie wytłumacz to możnym tego świata, że jest do zaorania. To jest bardziej skomplikowane niż się wydaje. Np. Ciekawe czy jesteś w stanie wyobrazić sobie Ciebie bez emisyjnego samochodu czy innego środka transportu na rzecz przemieszczania się pieszo lub rowerem?
Albo bez sprzętu RTV i AGD?
Czy wyobrażasz sobie życie bez smartfonów i innych urządzeń elektronicznych??

To nie tylko czarny węgiel jest samym w sobie problemem.
To jest to realne spojrzenie. Dlatego nie warto tracić czasu na rozmyślaniu się nad przyczyną, tylko trzeba główny front wystawić na walkę ze skutkiem.

DarekB
Gość
DarekB

@Lukas pisze : „Np. Ciekawe czy jesteś w stanie wyobrazić sobie Ciebie bez emisyjnego samochodu czy innego środka transportu na rzecz przemieszczania się pieszo lub rowerem? Albo bez sprzętu RTV i AGD? ” Doskonale sobie wyobrażam życie bez smartfonów i samochodów. Z lodówką miałbym problem, choć moi rodzice we wczesnym dzieciństwie nie wiedzieli co to „prąd” w gniazdku, a co dopiero jakaś lodówka. Podobnie opakowania PET, tzw „reklamówki” itp itd. Mleko i oranżada były sprzedawane w szkle – wyobraź sobie. Mięso, nabiał, cukierki pakowane w sklepach w szary papier. Posadzenie miliarda drzewek jest zawsze bardzo dobrym pomysłem, ale nie uratuje… Czytaj więcej »

Lukas
Gość
Lukas

To jest udowodnione, że dzięki zwiększonym udziale lasów możemy najwcześniej zachamować wzrost GO. Udowodnione jest to, że drzewa pobierają wolny azot z powietrza. To najprostrze i najtańszy sposób działania w walce z GO. KTO CI DZIŚ ZAGWARANTUJE, ŻE UDA SIĘ ZMNIEJSZYĆ EMISJĘ CO2 PRZY DZISIEJSZYM POSTĘPIE CYWILIZACYJNYM?? Już w latach 90′ było podpisane przez elity europejskie, że zmniejszą Emisję CO2. Póki co bardzo nie liczni dostosowali się do zobowiązań, a główni zadymiacze nawet znacznie zwiększyli Emisję. Zmniejszenie Emisji CO2, to jak walka z wiatrakami. To puste hasła z których nic nie zostaje, a w zasadzie pozostaje puste pobożne życzenie. Dlatego… Czytaj więcej »

Lukas
Gość
Lukas

Sorry przejęzyczyłem się. Chodzi o pobieranie z powietrza CO2.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Lukas
Swojego czasu też mogło się wydawać, że zdani już jesteśmy „na amen” na tkwienie w epoce kamienia łupanego… Rozwój cywilizacyjny powinien teraz postępować w znacznie większym stopniu w zgodzie z Naturą (także w aspekcie surowców), a nie przy jej lekceważeniu jak w największym stopniu przez 200-300 ostatnich lat.

Adam.Ca
Gość
Adam.Ca

„Swojego czasu też mogło się wydawać, że zdani już jesteśmy „na amen” na tkwienie w epoce kamienia łupanego…” Tak, tylko zauważ, że każdy postęp, każdy rozwój cywilizacji wiązał się z coraz wiekszym zużyciem energii przypadajacej na jedego człowieka. I tę tendencję ciężko będzie zatrzymać. Oczywiście szansą a) są mniej energochłonne metody produkcji lub b) olbrzymia ilość taniej bezemisyjnej energii (np zimna fuzja). Jednak scieżka b) , gdyby się udała, może być jeszcze gorszą pułapką dla ludzkości i planety niż GO. Przyszłości, w tym skutków GO, wynalazków i decyzji o charakterze społeczno-ekonomicznym (oszczędzanie) nie da sie przewidzieć. Ja jednak uwazam że… Czytaj więcej »

Editor
Gość
Editor

To kiedy powrót gorąca? Pewnie 19 lipca? Nie ukrywam że lipiec mnie mocno zaskoczył ale i tak spodziewam się tradycyjnej masakry w sierpniu.

Lukas
Gość
Lukas

Dokładnie tak jak piszesz. Wszystko idzie właśnie w tym kierunku, że jak gorąc się rozpocznie, tak szybko może się nie skończyć. Fusy wskazują na stabilny układ wyżowy. Po 20 centrum wyżu prawdopodobnie stanie nad krajami beneluksu, a po 25 lipca centrum układu wyżowego przesunie się bardzo blisko Polski. Narazie po 25 wyż stanie nad Danią lub południowym Bałtykiem. Jednym wspólnym mianownikiem i zarazem skutkiem takiego układu barycznego będzie gorąco/upalna 3 dekada lipca. Co więcej dalsze fusy nie wskazują na rychłe kolejne ochłodzenie. I dużo wskazuje na to, że trend wysokich temperatur utrzyma się do końca 1 dekady sierpnia. Tylko warto… Czytaj więcej »

Lukas
Gość
Lukas

Jeśli nie przepadacie za upałami, to teraz jest najlepsza okazja, by schłodzić mieszkanie w nocy otwierając na ościerz okna. Przynajmniej w pierwszych dniach będziecie mieć chłodniej w mieszkaniach. Bo gorąca aura dużo na to wskazuje, że może utrzymywać się po 20 lipca przez minimum 2 tygodnie. Nawet może być kłopot by temoeratury spadały poniżej 25 stopni w większości województw w Polsce. Ochłodzenia jeśli będą, to będą krótkie i płytkie. Tak prezentują się najnowsze NEWSY FUSY. POPROSTU „chłodnoluby” niech ładują akumulatory przed ponownym dłuższym maratonem dość wysokich temperatur. Z pewnością przez 2 tygodnie po 20 lipca @Thorgeir nie będzie zadowolony. Za… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Jeszcze na początku lipca przypuszczałem, że temperatury mogą dłużej wahać się wokół normy, ale z jakimiś 2-3 silniejszymi i zarazem niezbyt długimi falami upału w III dekadzie lipca i I dekadzie sierpnia (podobnie jak w roku 2013).
Teraz jednak wydaje mi się, że po tych 15-17 średnio chłodniejszych dniach wejdziemy także w ok. 2-3 tygodniowy okres z przewagą dni gorących/upalnych, ale bez tak silnych zwyżkowań jak w czerwcu b.r. (zwłaszcza 26.06 i 30.06), czy właśnie w 2013 r. Choć jak będzie faktycznie – czas pokaże.

Lukas
Gość
Lukas

Problem w tym że co najmniej do końca 1 dekady sierpnia nie widać opadów wieloskalowych. Pozostaje się tylko modlić, by nie brakowało opadów konwekcyjnych. Choć i z tą co najmniej do końca lipca może być cienko.

Lukas
Gość
Lukas

Lucas wawa
Tak wstępnie, choć przypuszczalnie i nie pewnie sądziłem, że tak może się stać 3 tyvodnie temu. Wtedy pisałem, że upały jeszcze wrócą, ale miał być problem z przekraczaniem progu 35 stopni. I tak właśnie na to wskazuje. Narazie NEWSY FUSY nie wskazują na dorównanie, czy nawet pobicia temoeratur z dni 26 czy 30 czerwca.

Lukas
Gość
Lukas

Nawet w WLK. BRYTANI może być powyżej 30 stopni. Główny rdzeń upału pójdzie przez Włochy, Francję, kraje beneluksu, aż pod Wlk. Brytanię. Nawet zachodnie Niemcy mogą odnotowywać przekroczenia 35 stopni w 3 dekadzie lipca. Polskę póki co upał tylko zachaczy. Nasz kraj będzie na wskraju upału jaki płynąć będzie nad Europę zachodnią.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

To się jeszcze okaże. Bo do soboty rana ECMWF największy strumień ciepła prognozował właśnie nad Europę C (a nie W). Wiele będzie zależało od kierunku rozwoju zatoki niżowej na W od wyżu jaki rozwinie się nad nami (i dalej na E) począwszy od połowy nowego tygodnia.

Lukas
Gość
Lukas

Lucas wawa. Wg mnie wyż do 25 będzie stał bardziej na zachód od Polski, dopiero po 25 lipca może się znaleźć w pobliżu Polski. Ale na 75% do 25 lipca będziemy bardziej po wschodniej stronie wyżu. Póki co niżów na zachodzie Europy nie przewiduję zbyt dużych szans by objęły min. Francję. Wręcz przeciwnie Francja powinna być po zachodniej stronie wyżu, a centrum Wyżu przypadnie na kraje beneluksu, lub zachodnie Niemcy. Dopiero po 25 lipca wyż będzie stopniowo się przybliżał w stronę Polski, ale wątpię by centrum wyżu do końca lipca przeszło za wschodnią granicę Polski. Wg mnie po 25 lipca… Czytaj więcej »

Mateusz
Gość
Mateusz

To powiedz jakie masz przeczucia co do sierpnia @Lukas.

nice man
Gość
nice man

Co do redukcji emisji CO2 to oczywiście jest to możliwe i ja wierzę że z czasem będziemy ją redukować aczkolwiek nie będzie to szybko jakby chcieli to choćby ekolodzy,bo istnieje konflikt interesów ,a rządy demokratyczne są oczywiście na lobby wielkich korporacji,jak i na ruchy ekologiczne i naukowców wyczulone,i muszą wyważyć tak głosy by wygrać wybory a jak wiadomo trzeba jak największą liczbę ludzi zadowolić ,a nie dla wszystkich najważsznieszym celem jest redukcja CO2,bo to jak wiemy wiąże się z mniejszym komfortem życia ,a dla niektórych wręcz utrata dochodów.Więc uważam że cele będą szły w dobrym kierunku,redukcji ale na pewno w… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ciekawostka… Zimą przy adwekcji jak obecnie notowalibyśmy anomalie rzędu -10K (!), a może i nieco niższe – czyli w praktyce w większości regionów przez sporą część dnia dwucyfrowy mróz: http://www1.wetter3.de/Trajektorien/traj_2019071318_Warschau__.gif Jeszcze (nieco) mroźniej byłoby, gdyby ta masa napływała w większym stopniu nad zmrożonymi obszarami N Rosji (a nie wodami na N od niej). Ale, że mamy środek lata, lądy są dość mocno wygrzane, to powietrze w czasie wędrówki nad nimi dość wyraźnie się nagrzewa i to pomimo adwekcji łukiem z N/NE nad Skandynawią. Stąd też anomalie są obecnie raptem na poziomie -3/0K. Za dnia temperaturę zbija co prawda (nieco) zachmurzenie… Czytaj więcej »

Lukas
Gość
Lukas

Do tej zimowej anomalii bym dodał, że moglibyśmy mieć jeszcze towarzyszące burze śnieżne nad Bałtykiem i pomorzu.

Lukas
Gość
Lukas

Nie zależnie od szczegółów i różnic dotyczących 3 dekady lipca, czeka nas dłuższy maraton wysokich temperatur. To jest jeden wspólny mianownik, który się sprawdzi nawet w 80%.
Ale raczej obędziemy się od silnego skwaru z dnia 30 czerwca.

Lukas
Gość
Lukas

Na koniec, cieszę się, że mogę z wami skonfrontować moje NEWSY FUSY. To się tworzy całkiem ciekawy dialog. To jest budujące.

Tytus
Gość
Tytus

czy Wy nie jesteście bliźniakami ? ;-)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Pamiętajmy tylko, że tzw. „fusy” (którymi są też sezonówki!) z założenia są wróżeniem. Natomiast autentyczne prognozy mają na celu kreślenie już coraz bardziej realnych scenariuszy. Póki co nadal nie jesteśmy w stanie przewidywać choć z grubsza wiarygodnych prognoz (nawet co do samego trendu) na więcej niż ok. 7-10 dni. Czasami ten termin się skraca, a czasami nieco wydłuża – w zależności od sytuacji synoptycznej. Jednak w większości dalszych terminów prognozowanie pogody to jak stawianie hipotez, które w tym wypadku testowane są z czasem przez… Naturę. Ja ocieplenie w II połowie lipca (zasadniczo w III dekadzie) przewidywałem na podstawie zmienności naturalnych… Czytaj więcej »

Lukas
Gość
Lukas

W pełni popieram. To się całkiem ciekawie dyskutuje nt. możliwych scenariuszy za 2 tygodnie, jak i dłuższe okresy.

Poprostu staram się wyciągać dominantę fusów, oraz zestawiać ze sobą i wyciągać wnioski. To jest podstawa do moich NEWSÓW FUSÓW.
OWSZEM pojawiają się czasami rozbieżności, jednak nie przywiązuję do nich większej uwagi.

Choć się nie raz zdarzyło, że moja układanka legła jak domek z kart.

Jednak ja osobiście wolę zaryzykować za pewnym trendem i wtedy trzymam się tego do upadłego. Wolę publicznie przyznać do wtopy.

Lukas
Gość
Lukas

Traktuję dyskusję o fusach jako zabawę, a zarazem jako ciekawostkę. ;)

Sama dyskusja może przynieść dużo ciekawych wniosków na przyszłość dotyczące pogody, a przy tym można pogłębić nie co wiedzę. ;)

Lukas
Gość
Lukas

@Mateusz, całkiem realne są fusy, że 1 dekada sierpnia może przynieść również wysokie temperatury, ale nie wykluczone, że dołączą burze. W

Jeśli rzeczywiście w ramach ciekawości chcesz poniekąd poznać najdalsze fusy, to wstępnie zapowiada się również dość ciepła 2 dekada sierpnia. Najnowsze fusy wskazują na rozbudowę nowego wyżu.

Do takich dalekosiężnych fusów trzeba podchodzić z przymrużeniem oka.
Mogę tylko póki co nieśmiało zaznaczyć, że sierpień może okazać się cieplejszy od lipca

Enzo
Gość
Enzo

W czerwcu spadło 4 mm, w lipcu jak dotąd 6 mm. Kraków. Anomalie temperatur to jedno ale anomalia opadów w wielu miejscach Polski jest potężna. Za czerwiec -86 mm, za lipiec jak dotąd -79 mm, a prognozy od jutra nie widzą już jakiś sensownych opadów, w tej chwili nie widzą już żadnych opadów. Jedyna nadzieja jeszcze dziś na ok 5-10 mm W tej chwili niedobór opadów jest już nawet gdyby wliczyć rekordowo mokry maj. Za trzy miesiące (maj, czerwiec i lipiec) powinno spaść 257 mm tymczasem gdyby nawet włączyć ostatnie 3 dni kwietnia z opadem prawie 60 mm, suma do… Czytaj więcej »

Lukas
Gość
Lukas

Do połowy sierpnia większego przełomu nie widać w opadach. Cały czas dokuczać będzie niedobór opadów. Teraz w nadchodzących kilku tygodniach problem pogorszą wysokie temperatury.

Jeśli wierzyć i brać pod uwagę dalekosiężne Fusy, to nawet wrzesień będzie bardziej suchy niż normalnie. Chyba dopiero październik może przynieść przełom.

Proszę tego nie traktować poważnie, tylko jako ciekawostkę.

Czas pokaże, czy rzeczywiście będzie tak tragicznie.
Narazie pozostaje nam liczyć tylko na opady konwekcyjne i burzowe w ciągu następnych 3 tygodni, a być może i przez miesiąc.

Mateusz
Gość
Mateusz

Jeżeli faktycznie tak będzie to jest wysoce prawdopodobne, że w sierpniu możemy mieć rekordy niskich stanów na Wiśle i Odrze. Opady są bardzo punktowe. W Zgierzu obok Łodzi godzinna ulewa, spadło spokojnie ponad 15mm. W Łodzi na stacji, jakieś 15km dalej – 0,6mm. Co prawda Lublinek ma w tym roku wyjątkowego pecha co do konwekcji. Ale nawet lokalizacje, które miały więcej szczęscia i tak mają anomalnie mało deszczu za lipiec:
Większość miast w pasie środkowej i południowej Polski raczej nie przekracza 20mm. Czerwiec podobnie. Na ten moment jest zdecydowanie bardziej sucho jak w 1992.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Rekord niskiego stanu wód na Wiśle m.in. w Warszawie z dużym prawdopodobieństwem możemy mieć jeszcze w lipcu.

Lukas
Gość
Lukas

Dokładnie, bo od niedzieli wchodzi upał z bardzo małą skłonnością do burz w centrum Polski.

Enzo
Gość
Enzo

Tymczasem pogoda chyba posłuchała moich narzekań i przynajmniej w Krakowie postanowiła uzupełnić niedobory w jeden dzień.

BarteS
Gość
BarteS

@Enzo: W jeden dzien to normy 170mm za dwa miesiace nie wyrobi. Znaczy pewnie w dobie AGW daloby sie i mielibysmy drugie Huston ale lepiej nie. Tymczasem w mojej rodzinnej Kotlinie Hrubieszowskiej dzis przeszly pierwsze normalne opady od mniej wiecej polowy czerwca. Kartofelki wielkosci orzechow wloskich. W zeszlym roku susza po niemalze braku opadow do pocz. kwietnia do polowy czerwca a teraz to. Nie wiem do czego to zmierza :(.

Enzo
Gość
Enzo

Nie wyrobi ale wg ogimet spadło 42 mm czyli przynajmniej lipiec uzupełniło. I do tego w ujęciu 3 miesięcznym również plus minus jest norma

BarteS
Gość
BarteS

@Enzo: No w ujęciu 3-miesięcznym to i Kotlina Hrubieszowska jest lekko poniżej lub niemal w normie tylko co z tego jeśli 90% tego przypada na okres 10 maja – 10 czerwca :/. To trochę jak rachowanie w wojsku – sztuka jest sztuka i koniec końców stan kompanii się zgadza. Póki co na wschodniej Zamojszczyźnie to zmierza do powtórki tragedii z sierpnia 2015.

Mateusz
Gość
Mateusz

Ok tylko spadło akurat w Balicach, w Wnowym Sączu nie było takiego opadu podobnie jak w Tarnowie za lipiec do tej pory masz tylko 20mm. Więc, ok, uzupełniło braki nad lotniskiem i tyle można stwierdzić.

Enzo
Gość
Enzo

Wiem że to spadło punktowo. Niestety nie mamy szans na porządne fronty prawdopodobnie do końca lata więc trzeba się cieszyć przynajmniej z tych epizodów. Chociaż wiele one już nie uratują.

alewis27
Gość
alewis27

W Katowicach trochę popadało wczoraj i dziś, temperatura niska wczoraj maks. 20 stopni, dziś w południe ledwo 16. W prognozach pogodne i dość chłodne lato w pierwszej połowie tygodnia i gorąco/upał w drugiej. Na 22.07 ECMWF widzi u mnie 32 stopnie ale to dość daleki termin, niedawno na takie terminy widział naprawdę nieprzyjemne chłody rzędu tmax 17. Dość spore ocieplenie bliżej końca nadchodzącego tygodnia mamy już w zasadzie pewne, choć nie wiadomo jak duże ono będzie. Ktoś tu napisał że 35 stopni to nic ekstremalnego, no cóż z tym to się nie można zgodzić bo 35 nawet w Słubicach to… Czytaj więcej »

Mat
Gość
Mat

Prognozy modeli szczególnie w temacie opadów można traktować jedynie jako ciekawostkę. To jak mijaja się ze stanem faktycznym nawet w prognozacb +24h jest poprostu komptomitujace.

LeszekM
Gość
LeszekM

Nie chcę bronić modeli, ale „od zawsze” wiadomo, jak radzą one sobie z konwekcją – a przecież większość incydentów opadowych mijającego tygodnia miała swoje źródło w konwekcji właśnie.

Młody
Gość
Młody

„Nie ma żadnej suszy. To tylko kolejna wymówka wieśniaków, aby dostać kasę za nic” „Jaka susza?? U mnie godzinę temu lało. Ale wzrost cen trzeba jakoś uzasadnić…” „Od dwóch tygodni zimnica i ciągle pada, a wy wymyślacie jakąś suszę. Potrzeba słońca i ciepła, bo na dwór nie da się wyjść” „Tacy rolnicy zawsze chcą za ziemniaki po 10 zł, a gumiaki kupić za 10 gr. Suszę sobie znaleźli” Oto zaledwie kilka z kilkudziesięciu podobnych komentarzy pod artykułem o raporcie na temat suszy za ostatnie 2 miesiące. Nawet nie chce mi się komentować, ale jedno do mnie dociera powoli-wychowujemy społeczeństwo DEBILI… Czytaj więcej »

Lukas
Gość
Lukas

Trudno z tą refleksją się nie zgodzić. To taka smutna nasza rzeczywistość.

Młody
Gość
Młody

Gdyby to tylko kilka takich komentarzy to nic strasznego, bo paru kretynów zawsze się trafi. Ale to jest mniej więcej w proporcji 15/1 czy 20/1 a to już jest zatrważające. Ludzie są coraz gorsi. Co jest do cholery-czują się niektórzy ważniejsi bo mieszkają w mieście i nie ubrudzą się w gnoju czy co? Nie mają pojęcia o tym a się wypowiadają. Teraz rolnictwo wygląda inaczej niż 50 lat temu, obora może przypominać dom mieszkalny, nie trzeba się paprać w gnoju bo są maszyny od tego, na wsi również można być wykształconym. Ostatnio przez przypadek zaparkowałem komuś w bramie bo myślałem… Czytaj więcej »

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Wróciłem wczoraj znad morza. Trawa, którą skosiłem 29 czerwca, nie podrosła prawie NIC, a pod drzewami to nie zieleń (nawet taka wyblakła) tylko stepy akermańskie. Jest dużo gorzej niż w najbardziej skrajnym opadowo momencie 2018 roku. Szczerze to mam wywalone na temperatury (byle tylko nie było upałów), może se być nawet 15 stopni tylko DESZCZ… Takich skrajności opadowych jak w tym roku, nie było nigdy.

Ekolog
Gość
Ekolog

Wczorajsze i dzisiejsze opady chwilami mocne trochę podratowały sytuację w Małopolsce , trawa trochę ożyła… Jednak to wciąż zbyt mało zważywszy na zbliżający się kolejny upalny i suchy okres…

Mateusz
Gość
Mateusz

Piotr, a pomysl, że w takiej Pile od poczatku roku do końca czerwca spadło tylko 126mm po wybitnie suchym 2018 kiedy spadło tam tylko 375mm. Plock – do końca czerwca 160mm, Lodz – 179mm, w Warszawie bodajże 193mm. Na południu mieliście chociaż ekstremalnie mokry maj. Aczkolwiek patrząc na dane z ogimet widzę, że od końca maja do dzisiaj nawet u Ciebie spadło jedynie trochę ponad 30mm, a to do 20 lipca może nie spaść już nawet kropla.

Młody
Gość
Młody

I weź teraz to wytłumacz tym co twierdzą że nie ma żadnej suszy. To chyba niemożliwe. Może zauważyliby gdyby zabrakło wody w kranie xd. Chyba że to też tylko wymówka. :)

Mateusz
Gość
Mateusz

Mogą poczuć jak przyjdzie kolejną dłuższą fala upału, a może takowa się pojawić i w końcu zabraknie wody do chlodzenia bloków energetycznych co może się skończyć blackoutem.
Pewny skutek to wzrost cen płodów rolnych, który będziemy odczuwać do przyszłego roku. Nie dziwię się jak ziemniaki w 2020 będą droższe jak w 2019.

kmroz
Gość
kmroz

W okolicy Bochni widziałem zalane całe pole, również w Grybowie wszystko piękne zalane. Niedziela 14.07, około godziny 15:00-17:00. Także miałeś sporego pecha, że Cię to minęło. Tam chyba na pewien czas mają spokój od suszy, patrząc po prognozach jednak już za tydzień pewnie zacznie znowu być nieciekawie…. Oczywiście u mnie na Mazowszu, przynajmniej dokładnie w moim regionie, to sytuacja jest totalnie beznadziejna. Ostatnia nadzieja na jakiś deszcz to wtorek, ale warunki będą fatalne – nie ma szans ani na coś wielkoskalowego, ani też na porządny opad konwekcyjny (a zresztą i tak by mnie minął bokiem jak w sobotę). A potem… Czytaj więcej »

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Kmroz, moją okolicę niestety omijają opady. Kiedy w noc z piątku na sobotę wracałem znad morza, to przez całą drogę mniej więcej od Piły do Krakowa mniej lub bardziej padało, przy czym na Śląsku ok. 6-7 była wręcz ulewa, w Krakowie także intensywnie. Myślałem sobie że skoro pada na tak dużym obszarze to u mnie pewnie też, a co zastałem? Ani kropli, ziemia sucha jak trociny, nie padało nic :(

Mateusz
Gość
Mateusz

@kmroz – nie do końca. Ziemia jest sucha na sporą głębokość. Oczywiście po dużej ulewie ta woda stoi bo ziemia trudniej wchłania. W mnie spadło ostatnio przez godzinę dobre 20mm w sobotę. Wszędzie stała woda. Dzisiaj prawie nie ma śladu. Gleba jest wilgotna na 10-13 cm. Głębiej masz popiół. Jedną ulewa nie zazegna takiego deficytu.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Poziom rzek na S kraju (gdzie teraz przebywam) jest bardzo niski – podobnie jak i wielu rzek na Mazowszu z Wisłą na czele. Ostatnie opady tylko nieznacznie poprawiły sytuację i to tylko/głównie w najwyższych warstwach gruntu.
Czerwiec zapisał się jako rekordowo ciepły, lipiec zaś przyniesie najprawdopodobniej rekordowo niski poziom wody m.in. na Wiśle w Warszawie (jeszcze niższy niż w rekordowym sierpniu 2015 r.) – skoro ubywało go podczas ostatnich chłodniejszych dni, to zapewne ponownie coraz bardziej suche (z małymi wyjątkami) i gorąco-upalne pogłębią ten proces.

wroclaw
Gość
wroclaw

Porównałem aktualne stany wody z alarmowymi dla posterunków na Odrze i Wiśle. Na Odrze największa różnica 5,5 m jest w Malczycach. Na Wiśle: Warszawa-Nadwilanówka 6,56 cm; Karsy 6,17 cm. Musiałby być jakichś porządny genueńczyk, aby dobić do alarmowych na tych posterunkach. W nadchodzącym tygodniu raczej nas nie odwiedzi, ale trochę popada: 20-30 mm na SW/S.

Mateusz
Gość
Mateusz

Gdzie w prognozach widzisz 20-30mm w najbliższych dniach na SW/S?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ja też nie widzę takich zapowiedzi. Co najwyżej przejściowe niewielkie i dość lokalne strefy opadowe.

Marcin
Gość
Marcin

Mieszkańcy S Polski chyba najbardziej tu narzekają na suszę. Ktoś tam dramatyzował np. że trawa w Krakowie zrobiła się żółta. Zaiste straszne! Niech przyjadą do centralnej Polski, to dopiero zobaczą jak wygląda prawdziwa susza, bo chyba się na tym nie znają. U nas zawsze albo prawie zawsze najmniej pada i normy opadowe są najniższe, a ścisłe centrum (N łódzkiego, E Wielkopolski) to już w ogóle najsuchszy region w kraju, a żółta trawa to tu standard. Jednym słowem zanim na południu Polski pojawi się step, to w centrum będzie już pustynia. Południe ma góry, a to prawdziwa wylęgarnia burz, a śląskie… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Na N i E trochę więcej padało do 11.07, a ostatnio bardziej na S kraju. Bilans trochę się wyrównał, choć i tak były to opady mocno nierównomierne (zwłaszcza ostatnie). A jak za kilka dni zacznie się robić coraz cieplej i pogodniej, to i również szybko zapomnimy o „poprawie” związanej z ostatnimi opadami – najszybciej myślę, że właśnie w pasie nizin środkowo-polskich (nizinna część SW/W/C/E/SE Polski).

kmroz
Gość
kmroz

Niezależnie od tego co widać w prognozach, muszę przyznać, że NAPRAWDĘ wrażenie robi ciąg TRWAŁEGO łagodnego lata. Rozpoczął się on 2 lipca a zakończy prawdopodobnie 18-19.07. Tak długiego ciągu bez ani jednego dnia z upałem/realnym gorącem szczerze mówiąc w lipcu nie pamiętam, może 2013 był blisko (ale tam jednak pojedyncze dni nieznacznie przekraczały próg komfortu), wcześniej……… 2004? W sierpniu oczywiście 2014, ale cofając się dalej, to ciężko mi coś znaleźć w obecnym wieku równie długiego. Natomiast z powodu ujemnego NAO można mówić o przegięciu w drugą stronę… Niestety pierwsza połowa lipca nie była tak słoneczna, jak się na to zanosiło… Czytaj więcej »

chochlik
Gość
chochlik

Warto dodać, że zeszłoroczny maj był u mnie cieplejszy i bardziej słoneczny niż to co Ty nazywasz „trwałym, łagodnym latem”.

Przemek
Gość
Przemek

Ciekawostka – w Katowicach od poczatku XXw mc o najwyzszej sredniej temp to 08.1992 -22,1st ale to jedyny wyjatek nie pobity po 2000r który znalazłem.

Przemek
Gość
Przemek

Całkiem możliwe że ze w niektórych mscach Polski NE /np Lidzbark Warm, Białystok/ takim niepobitym mcem jest 08.1939, ale tego nie jestem pewien gdyz w tych przyp nie dysponuje kpl danymi.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Czyli docelowo będziemy mieli 15-16 dni pod rząd z ujemnymi anomaliami (03.07-17/18.07) średnio w skali całego kraju – podobnie jak w I połowie maja, choć wówczas były one wyraźniejsze. Tym samym „przebiliśmy” po raz drugi pod tym względem wszystkie chłodniejsze okresy podczas pory ciepłej m.in. w minionym 2018 r. Nie mniej kontrast z okresami z dodatnimi anomaliami, zarówno pod względem czasu ich trwania, jak i przewyższeń jest nadal spory. Względem czerwca będzie to nawet ponad 1:2 na rzecz okresów cieplejszych. Zobaczymy jak będzie z ociepleniem po 18.07 (?). Modele wykazują tradycyjnie różnice odnośnie skali ocieplenia (np. dość „niemrawy” poniedziałkowy ranny… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

I ponownie wyłaniają się dwa „obozy” prognostyczne: znacznie bardziej upalny ICON/ECMWF oraz znacznie łagodniejszy GFS…

Konrad
Gość
Konrad

Chyba wiadomo co wygra.

kmroz
Gość
kmroz

GFS? Ja już zapomniałem, że ten model istnieje.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Niestety mi przypomniało o tym dzisiaj radio, w którym usłyszałem (oczywiście bez podawania źródła prognozy), że w II połowie tygodnia czeka nas ocieplenie i już w niedzielę 21.07 ma być aż… 25*C…
Jak widać, pomimo pewnych zagrożeń, Internet ma też wiele zalet – m.in. możliwość dokonywania własnych ocen na podstawie wielu różnych modeli prognostycznych.

Lukas
Gość
Lukas

W niedzielę, to może być aż 25 stopni, ale w najchłodniejszych miejscach w Polsce.
Nawet nad Bałtykiem może być goręcej, szczególnie na zachód od Koszalina. A w rejonie świnoujścia może być już około 30 stopni.

chochlik
Gość
chochlik

Lipcowy rekord zimna (4,2*C) z lipca 1976 roku dla stacji Łódź-Lublinek ostatecznie się obronił. Dziś rano Tmin wyniosła 4,6*C. Tak czy siak jest to 3 najchłodniejszy wynik od 1950 roku. Chłodniej było jedynie w lipcu 1976 oraz 1979.

alewis27
Gość
alewis27

Idzie poprawa pogody, można powiedzieć nareszcie bo ostatnie dni to nawet nie jest lato. Oprócz tego że jest zimno i tak czy siak sucho (poza ost. 2 dniami) to było też pochmurno, przez ost. 10 dni usłonecznienie nazbierało tylko 54h, gdzie normalna 10-dniowa wartość dla lipca to ok. 85h. Chłody w dniach 7,8,9,12,13 i 14 lipca były naprawdę nieprzyjemne, temperatura przez całe popołudnia obijająca się od 16 do 19 stopni z okresowo silniejszym dmuchaniem, wieczorami zimno jak pod koniec września. Już 6 nocy poniżej 10C i tylko jedna ciepła – z 1 na 2 lipca. Jeszcze warto zauważyć jak to… Czytaj więcej »

zaciekawiony
Gość

W okolicy Siemiatycz miejscami ładnie popadało, ale susza glebowa jest mimo to duża. Rzeczka Czarna jest prawie całkiem wyschnięta – koło mostu w Czarnej Średniej widać stojącą wodę w paru miejscach koryta, ale bez przepływu.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Alewis
Jak chcesz cały czas lato latem to do Hiszpanii. W Polsce zawsze lato tak wyglądało… Raz 30, a raz 15 stopni. Wczoraj się chyba nie urodziłeś?

alewis27
Gość
alewis27

Może w latach 1977-1982 to tak, ale obecnie takie długie okresy bez żadnych przekroczeń choćby 25 stopni to bardzo rzadka sprawa. Ostatni taki okres to sierpień 2014 czyli bez mała 5 lat temu. A przed nim lipiec 2011. W poprzedniej dekadzie takie chłody były w czerwcu 2001, lipcu 2004, sierpniu 2005 i 2006. Były ale nie często i nie w każdym roku więc już nie przesadzaj, że w każdym lecie był taki okres. Tak samo jak nie w każdym lecie są 7-dniowe lub dłuższe upały, w takim 2016 były 2-3 dniowe max. Inna sprawa że w tym roku czerwiec odleciał… Czytaj więcej »

skulason
Gość
skulason

„Jak chcesz cały czas lato latem to do Hiszpanii”

A ty do Skandynawii lub na Islandie jak tak lubisz te swoje zimnice i wiatrzysko.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

To całe ochłodzenie męczyło tą ujemną średnia i wymęczyło „zawrotne” ok. – 1,5K, za to ocieplenie wejdzie znowu jak w masełko i z tej śmiesznej ujemnej anomalii pozostaną wspomnienia. A tak było przyjemnie. Tylko 2-5 dni było nieprzyjemne ale deszcz potrzebny. Pewnie 30+ stopni przeciągnie się do sierpnia zamiast odejść po 2 dniach. Obstawiam lipiec +2K

Młody
Gość
Młody

Ale przecież jest tragicznie zimno! Dzieci nie mają wakacji! Ludzie umierają, na dwór nie da się wyjść! Potrzeba ciepła i słońca!
Komentarze z TP xdd

BarteS
Gość
BarteS

No końcówka najnowszej prognozy ECMWF to tragedia na S i SW Polski. Zresztą nie tylko tam. Od niedzieli cięgiem upał aż do końca odsłony. Gdzie te czasy gdy upały to był wyskok na jedna, dwie doby przerywane powrotem do normy.

Mat
Gość
Mat

WCMWF to taka sama słabizna jak GFS, niejednokrotnie sa problemy z prognoza +24h, a co dopiero taką odległą. Dlatego tak jak już wspominałem, można to trktować jako ciekawostkę, może się sprawdzi a może nie. ot taka zabawa.

Fan klimatów skandynawskich
Gość
Fan klimatów skandynawskich

Np. nie sprawdziła się prognoza upału na 5 lipca wg ECMWF, oby tym razem było tak samo.

alewis27
Gość
alewis27

choćby w czerwcu :D tam długa fala upałów to był tylko 10-15 czerwca, pozostałe wybryki były rzczywiście dość krótkie. 25-26 czerwca oraz 30cz-1lip to ledwie dwudniowe pompowania silnego upału. Czerwiec wyszedł na rekord nie dzięki tym upałom tylko dzięki temu, że jak się ochładzało to nadal było przyjemnie cieplutko a nie taka patologia jak ostatni tydzień.

kmroz
Gość
kmroz

Czerwiec rzeczywiście jak na trzeci najcieplejszy MIESIĄC w dziejach był całkiem znośny, chociaż bardziej jego druga połowa, pierwsza to niestety do zapomnienia w moim regionie (poza 1,2,3,8 i 9.06, kiedy było nieźle)

BarteS
Gość
BarteS

W czerwcu powrotów do normy prawie nie było (przynajmniej na południu). Było tylko okresowo mniej powyżej normy. Do tego jeszcze w trakcie najdłuższych dni w roku. Takiej zabójczej kombinacji to nawet w tropikach nie ma. Najgorszy miesiąc jaki do tej pory przeżyłem.

Fan klimatów skandynawskich
Gość
Fan klimatów skandynawskich

Mogę się pod tym podpisać. Najgorszy upał to jak występuje w najdłuższe dni. Już prawie noc a tu dalej ten upierdliwy gorąc. Plus te chore tropikalne noce. A najgorzej jak takie g***o dotrze do Skandynawii, to Skandynawowie mają przerąbane. Dzień polarny i prażące Słońce przez 24 godziny na dobę. Tak mieli w zeszłym roku. Ciekawe, jak sobie radzili że spaniem.

alewis27
Gość
alewis27

no tam to chyba niewesoło, tmin 25 stopni tmax 30 czy tam ileś. W klimacie podzwrotnikowym w dzień słońce wali pod wysokim kątem (prawie pionowo z góry) ale za to wieczorem wcześniej zachodzi. A że tam upał zwykle jest przy małej wilgotności to o tej 23-24 jest już dużo chłodniej. Mój ulubiony typ pogody latem to właśnie coś typu lipiec 1994 albo 30.06.2019 czyli 35 stopni, zero chmur, mała wilgotność i dość chłodna (jak na tak upalny dzień) noc.

Bianka
Gość
Bianka

W klimacie zwrotnikowym niekoniecznie jest sucho. Bywa połączenie wysokie temp + wysoka wilgotność.

Mat
Gość
Mat

Trzeba jeszcze dodać że jak ta patologia z prognoz się sprawdzi to nie będziemy się martwic trawą bo tej i tak już nie ma a tym czy np. drzewa przezyją to lato albo czy woda z kranu poleci.

Młody
Gość
Młody

Racja niestety. U mnie brzozy gubią liście od początku lipca, od tygodnia bez też. Za chwilę polecą następne drzewa chyba

Mateusz
Gość
Mateusz

Drzewa myślę, że przeżyć to przeżyją – po prostu zamiast zrucic liście w październiku zrzucą we wrześniu. To co mnie ciekawi – to na ile drzewa na południu są płycej zakorzenione niż te w centrum. W takim Kaliszu, Kole, Płocku czy Poznaniu średnia opadów roczna to okolice 520-530mm. Siła rzeczy drzewa muszą w takich warunkach szukać wody głębiej. Na południu, które jest znacznie wilgotniejsze nie mają takiej potrzeby. Ciekaw jestem czy ktoś to może potwierdzić.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

alewis
No dobrze, niech będzie tak że teraz zdarza sie tak raz na 5 lat. To i tak Ci źle i narzekasz? Chcesz aby tak nigdy się już nie zdarzało? To do jakiej patologii nasz klimat chcesz aby doszedł? Wtedy to już o tych swoich mroźnych zimach całkiem zapomnij. Nie żebym nie lubił zim. Lubię śnieg ze względów uprawiania sportów zimowych i krajobrazowych jak coś. Po prostu lubię białe krajobrazy za oknem w okresie grudzień-luty. Jak przyjdą takie lata jakie Ty oczekujesz to zapomnij o jakichkolwiek zimach. Będzie jak w Holandii, 6 miesięcy jesieni…

alewis27
Gość
alewis27

akurat o brak zim bym się nie martwił, bo żeby było tak jak piszesz to klimat by się musiał o 5-6 stopni ocieplić. Zimą róznica temperatur między zachodem a kontynentalnym wschodem jest ogromna i ocieplenie klimatu o 2K względem 1951-1980 nie chroni nas przed uderzeniami prawdziwych mrozów jak ostatnimi laty w lutym 2012, marcu 2013, styczniu 2017 (tu głównie na S Polski) czy lutym i marcu 2018. Ta dekada jest zimą dominowana przez dodatnie NAO i AO, przez co dużo częściej widzałeś brak śniegu i duże ciepło niż choćby lekki mróz. W latach 2011-2018 tylko jeden grudzień był poniżej normy,… Czytaj więcej »

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@alewis27
Niedostrzeganie wieloletniej ewolucji polskich zim w kierunku stopniowej marginalizacji mrozu/śniegu (osobliwie na nizinach środkowopolskich), a zamiast tego koncentrowanie uwagi na incydentalnych epizodach mrozowych w celu zbagatelizowania tejże ewolucji, jest poważnym błędem.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Ben Wwa
Dokładnie

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Z tym że proces ocieplania zim postępuje nierównomiernie. Na zachodzie Polski zim już prawie nie ma, ale np. u mnie począwszy od zimy 2016/17 ta pora roku „wzięła się w garść”. Grudzień 2016 poniżej normy, styczeń 2017 czwarty najzimniejszy po 1987 roku, później bardzo zimne luty i marzec 2018, no i naprawdę niebylejaka zima 18/19. Grudzień w skali kraju był bardzo ciepły, zaś u mnie naprawdę zimowy. A styczeń to w ogóle najbardziej śnieżny miesiąc od 6 lat. Nawet w ciepłym lutym na wyżej położonych terenach była fura śniegu. Pokrywa śnieżna przez miesiąc bez przerwy także zdarza się w ostatnich… Czytaj więcej »

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@PiotrNS
1) Przypomnij, u Ciebie tzn gdzie?
2) Czynnikiem decydującym w ocenie wieloletniej ewolucji „surowości” zim jest temperatura powietrza, a nie ilość spadłego śniegu. Jej wzrost może nawet powodować obfitsze opadu śniegu na pewnych obszarach (przynajmniej na obecnym etapie ocieplenia klimatycznego).

alewis27
Gość
alewis27

Nowy Sącz zapewne. W Katowicach grudzień niestety padaka, najgorszy w życiu z prawie miesięcznym ciągiem bez słońca który wyszedł nawet kawałek na styczeń. Te opady śniegu to w okolicy połowy grudnia były, jak byłem wtedy w Wiśle to faktycznie tam było śniegu w opór dużo, w samych Katowicach zdechła resztka bo padał deszcz ze śniegiem przy 0,5 – 1C na plusie. W wigilię i pierwsze święto przez pewien czas też śnieżyło, zaś od południa w pierwsze święto już padaka kompletna, opad mieszany przy +2C czyli chyba najgorszy syf jaki zimą można mieć. W styczniu było trochę lepiej, nadal pochmurno ale… Czytaj więcej »

Fan klimatów skandynawskich
Gość
Fan klimatów skandynawskich

@Ben Www, @FKU
👍

Fan klimatów skandynawskich
Gość
Fan klimatów skandynawskich

Miało być oczywiście @Ben Wwa, jakaś autokorekta mi się włącza.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@alewis
Aby okresy letnie były jak oczekujesz, ale i zarazem zimowe bez wyraźniej dominacji zim „łagodnych” to klimat musiałby nie tylko średnio się ocieplać, ale i ewoluować w skali całego roku w kierunku większego kontynentalizmu. Za dużo jednak mieliśmy ostatnimi laty (mowa o kilku dekadach) oscylacji indeksów NAO/AO, aby jednoznacznie to stwierdzić. W najbliższym czasie zobaczymy, czy trend ku obniżaniu się NAO/AO przeciągnie się także na zimy (najbliższą i kolejne), czy też czasami ponownie nie zacznie przed zimą rosnąć. A to dużo w tym względzie wyjaśni…

kmroz
Gość
kmroz

Chciałbym zwrócić uwagę, że nad Morzem – którego turystów odwiedzających tak żałowaliśmy – od 5-6 dni (zależy o jakiej części Wybrzeża mówimy) panuje przecudna, lampowa pogoda.

Po wtóre, nie tylko nad Morzem, pożegnaliśmy w końcu uciążliwe nam wiatry.

kmroz
Gość
kmroz

(szkoda, że tu nie można edytować komentarzy)

Pardon, w zachodniej części polskiego wybrzeża już nawet 7 dzień z rzędu panuje przepiękna pogoda.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Potwierdzam, ostatnie dwa dni mojego pobytu to przecudna pogoda, aż żal było wracać :) Wręcz idealnie, choć reszta także nie była jakoś kompletnie zła. Ani jednego straconego dnia, nawet jak któryś się paskudnie zaczynał to później nadchodziła poprawa :) Wróciłem opalony i z dwiema morskimi kąpielami na koncie :D

alewis27
Gość
alewis27

Lipiec do 14go ma -1,44K przy nadal dość sporym zróżnicowaniu – w N części kraju są miejsca poniżej -2,5K. Ale już w ogóle nie ma miejsc powyżej normy, gdzie ten upalny 1 lipca i gorący 6 lipca bardzo długo ‚pracowały’ na dodatnią anomalię.

Żeby zbić 15 dni ze średnio -1,5K potrzeba by ok. 5 dni z anomalią +4.5K. Czyli umiarkowanie silna fala upałów z średnią obszarową ok. 23 stopnie. Wyższe średnie występują raczej rzadko, nawet w takim sierpniu 2015 były tylko 3 dni z tav >25C +1 we wrześniu.

Lukas
Gość
Lukas

Spokojnie, 3 dekada lipca na 100% „uratuje” lipiec.
Nie ma mowy by lipiec w skali kraju zapisał się ujemnie!

Dał bym wszystko, że lipiec nie będzie poniżej normy w skali kraju.
Co najwyżej w regionach północno-wschodnich może zapisać się pod kreską.

Na GFS w cale nie zwracajcie uwagi, bo poprostu kłamie.

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

Lipiec dobrze jakby był w normie ale jakbym miał wybór między anomalnie ciepłym a lipcem -1K wybieram ten drugi bo to ci się działo w czerwcu nie było ani normalne ani fajne i miłe też nie . Obecnie u mnie 22,7 stopnia i słonecznie dosyć idealna pogoda do wypoczynku bez zimna i spiekoty .

LeszekM
Gość
LeszekM

Jaka prędkość wiatru? I gdzie Obserwator mieszka?

MarekLovell
Gość
MarekLovell

Do Admina: może zamiast tego śmieszne
To sytemu.komentarzy szanowny Admin pomyślał by o jakimś normalnym forum z wątkami podlinkowanymi pod artykuły? Czytanie setek komentarzy w obecnej formie jest strasznie uciążliwe zwłaszcza na urządzeniach mobilnych :(

Mateusz
Gość
Mateusz

Forum istnieje tylko jest martwe, w sumnie nie wiem dlaczego

chochlik
Gość
chochlik

Bo generalnie niemal wszystkie fora internetowe padły lub są blisko padnięcia. Popularność grup facebookowych oraz Disqus jedynie zwieńczyły dzieło zniszczenia.

Lukasz160391
Gość

Ja mam forum wielotematyczne, na którym jedna z tematyk to meteorologia.
Oczywiście, nie będę wklejać linku bezpośrednio, bo to jest niezgodne z regulaminem (nie wolno reklamować stron) i jeszcze bym zarobił ostrzeżenie.

zaciekawiony
Gość

Przecież jest forum:
https://meteomodel.pl/forum2/

Leksa
Gość
Leksa

Zależy na jakiej przeglądarce(przynajmniej u mnie) Bo na Chrome to jest faktycznie tragicznie jeśli chodzi o pisanie komentarzy w sytuacji gdy jest ich dużo. Wówczas strasznie muli. Ale np. Mozilla działa idealnie. Także to chyba problem niedopracowanych przeglądarek.

Jacob
Gość
Jacob

Dzisiaj bardzo chłodna noc w Toruniu najchlodniejsza od 15 lat, nie wiele brakło by to była najzimniejsza noc lipcowa (6/7 VII 2004- tmin: 6,3 st., tmin ostatniej nocy to 6,5 st.). A dzisiejszy dzień fenomenalny. Aż przykro się robi na myśl, że od weekendu wrócą (niezbyt silne) upały. Mam nadzieję, że to będzie krótki epizod i jeszcze ochlodzi się pod koniec miesiąca, szkoda by było zmarnować potencjał na najzimniejszy lipiec w XXI w., tj. w maju :)

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Widzę, że @Jacob „delektuje się” chłodami czyli wrześniowymi temperaturami i pogodą w lipcu. :)

kmroz
Gość
kmroz

a to przeciętny wrzesień jest o 1.5K chłodniejszy od przeciętnego lipca? A ja myślałem, że o 5K, hmmmm…..

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@kmroz
@kmroz
Rozumiem, że ty patrzysz na średnią dobową temperaturę, prawda? Ale jak w lipcu pojawiają się tmax w przedziale 15-21 stopni oraz tmin 5-10 stopni to chyba można to nazwać wrześniowymi temperaturami? Mam świadomość, że temperatury 15-21 stopni w długie dni lipcowe trwają kilkanaście godzin, a tmin 5-10 stopni ledwie kilka godzin (powiedzmy 3-6 h) co wpływa na średnią temperaturę dobową. :)

kmroz
Gość
kmroz

Pięknie jednak pogoda się zlitowała i dzisiaj oprócz niegroźnych cumulusików które momentami przykrywały słońce było błękitnie. Piękny dzień, oby takich więcej- zarówno w lipcu, sierpniu, wrześniu, październiku…. temperatura też wymarzona noc 9 stopni dzień 24 stopnie. Jutro niestety załamanie pogody. A deszczu i tak sensownego nie będzie.

Lukas
Gość
Lukas

Uwaga: 3 dekada lipca zapisze się grubo powyżej 2 stopni niż normalnie. Ja sądzę że anomalia może wynieść w przedziale 2,5 stopnia jak nie nawet +3 stopni. Nie mniej jednak jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że anomalia za 3 dekadę lipca zapisze się conajmniej 2.5 stopnia. Wysokie temperatury nie odpuszczą także w 1 dekadzie sierpnia. Ochłodzenia jeśli będzie można w ogóle tak nazwać, będą płytkie i krótkie. W 1 dekadzie sierpnia może wzrosnąć aktywność konwekcyjna, szczególnie od okolicy 5 sierpnia. Szczególnie lepsze warunki do burz mogą pojawić się na północnym zachodzie Polski. Podsumując. Można już z pewnością mówić, że 3 dekada… Czytaj więcej »

Jacob
Gość
Jacob

@Lukas za pewne znasz już przebieg każdego dnia przez najbliższe dwie dekady :D

Lukas
Gość
Lukas

Możesz wierzyć, lub nie, ale przez ten stabilny wyż jaki będzie się umacniał pod koniec tego tygodnia, naprawdę ten stabilny układ wyżowy przetrwa conajmniej 10 dni i co ciekawe nie zabardzo będzie chciał się przesunąć i ustąpić miejsca frontom niżowym.
To będzie stabilny wyż, który będzie gwarantował stabilne wysokie temperatury. Centrum tego ośrodka będzie bardzo blisko Polski nie kiedy może zawisnąć nad samą Polską.

On (wyż) napewno nie wpuści chłodniejszego powietrza, ale ekstremalnych upałów rzędu 38 stopni również nie widać. Owszem mogą temperatury atakować poziom 35 stopni, ale nie będzie tak gładko, aby tę wartość przekroczyć.

Jacob
Gość
Jacob

@Lukas zobaczymy, równie dobrze może przyjść ochlodzenie już w okolicach 25.07. W końcu dzieli nas jeszcze dekada, w połowie patologicznego czerwca, wyglądało, że nareszcie koniec złego i kto by pomyślał, że na samym końcu padnie apogeum piekła i posypia się kolejne, tym razem też absolutne rekordy, więc byłbym ostrożny z takimi długoterminowy prognozami…

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Jacob
Jeszcze się na zaczął gorący epizod na kilka dni w lipcu, a ty już spekulujesz, wróżysz następne ochłodzenie od ok 25 lipca. Ta wrześniowa pogoda (z tmax, tmin, itd) w lipcu nie będzie trwać non stop. :)

Jacob
Gość
Jacob

@Zbigniew nie wiedziałem, że wrzesień ma taką samą tśr. co czerwiec ,a nie maj. :D. (obecnie mamy temperatury czerwcowe, nawet lekko wyższe). Nawet taki lipiec 1979 byłby anomalnie ciepłym wrześniem, więc typowy wrzesień w lipcu jest nie możliwy.
I ja tutaj nie wróżę jak co niektórzy,tylko mówię, że to równie możliwy scenariusz :)

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Jacob
Aha czyli też patrzysz na średnią dobową temperaturę? Ok. Ale np. tmax ok lub poniżej 20 stopni i tmin w okolicach lub poniżej 10 stopni to nie jest lato nawet jeśli tmax w okolicach 20 stopni trwa kilkanaście godzin co podnosi dobową tavg. No dobrze niech Ci będzie mamy temperatury czerwcowe wymieszane z epizodami wrześniowymi (temperaturami). :)

Jacob
Gość
Jacob

@Zbigniew
Śr. Tmax
Czerwiec: 22,1 st
Wrzesień: 18,6 st

Sr. Tmin
Czerwiec: 10,9 st
Wrzesień: 8,9 st

Tmax’y i tmin’y ostatnich dni są zdecydowanie bardziej czerwcowe,a nawet nieco wyższe

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Jacob
Aha. Ale to piszesz z punktu widzenia swojego miasta (Torunia) czy całej Polski? Chcesz napisać, że w Polsce w lipcu w ogóle nie było epizodów z temperaturami charakterystycznymi dla września? Bo jeżeli tak to się nie zgodzę. Dni 8-10 lipca były „wrześniowe” jeśli chodzi o tavg obszarową Polski. Akurat były takie miejsca w Polsce gdzie tmax wyniosła była blisko 18,6*C (czasem nawet niższej) i tmin 8,9*C – także nie można pisać, że epizodów wrześniowych w lipcu w ogóle nie było.

kmroz
Gość
kmroz

W ramach ciekawostki dodam że dzisiaj był najbardziej udany 15.07 od 13 lat. Tak, od tego słynnego lipca 2006- to był jeden z niewielu naprawdę cudnych dni w tamtym nieciekawym lipcu- chwilowa darowana pogoda. OD 2007 ten dzień przez 12 lat z rzędu był rok w rok niezbyt udany.

Jacob
Gość
Jacob

@kmroz tak, w połowie tamtego lipca zrobiło się wspaniale, niestety nie na długo…

alewis27
Gość
alewis27

Eh lipiec 2006. Klasa nie do pobicia chyba, tak wiele gorących dni z suchym powietrzem, coś wspaniałego. Czerwiec 2019 bliski ale jednak lipca 2006 nie pobije w mej subiektywnej ocenie.

Lukas
Gość
Lukas

Można rzec nawet że w 3 dekadzie temperatury podczas możliwego ochłodzenia (jeżeli w ogóle nastąpi- choć zaczynam w to wątpić) nie spadną poniżej 25 stopni.

chochlik
Gość
chochlik

Jeśli nie sięgną mnie chmury i nie ruszy się wiatr to ta noc może być jeszcze chłodniejsza niż wczorajsza. Wczoraj o 22:30 było 16,0*C a dziś natomiast już tylko 13,8*C (10 stopni mniej niż w środku dnia). Jeszcze większa różnica na stacji Łódź-Lublinek : wczoraj o godz 22 było 16,7C a dziś zaledwie 12,9C, a więc 4 stopni mniej! Na Lublinku w 2h temp. spadła o ponad 9 stopni. O wszystkim zdecyduje zachmurzenie. Na tę chwilę mocno się zdezintegrowało. Wiatr ma być słaby niemal do rana, w tej chwili jest bezwietrznie.

chochlik
Gość
chochlik

Ostatecznie chmury nadeszły.
Ale mniej szczęścia mieli w Świętokrzyskiem. O ile jeszcze na stacji w Kielcach Tmin wyniosło 5,7C o tyle na stacji w Rakowie było to już 3,8*C (i to z danych godzinowych), więc przygruntowy przymrozek z pewnością mógł tam wystąpić.

testovironn
Gość
testovironn

24 lipca – dość odległy termin

GFS u mnie widzi 18 stopni i zachmurzenie
EMCWF 35 stopni i pełne słońce

Ciekawe, która z tych wartości będzie bliższa prawdy

Lukas
Gość
Lukas

Zdecydowanie ECMWF

Peter
Gość
Peter

Oby coś pośredniego :)

Leksa
Gość
Leksa

Wiadomo że bliższy prawdy jest ECMWF. GFS ze swoim notorycznym zaniżaniem temperatury nadaje się obecnie do kosza

Lukasz160391
Gość

Nie zdziwiłbym się, gdyby oba modele miały rację. Czyli 35 stopni jednego dnia a pojutrze już tylko 18. Przy ujemnym NAO niestety są możliwe takie skrajności.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Bardzo wyrównane temperatury i anomalie (także w skali kraju) mamy w ostatnich dniach – bo odpowiednio przeważnie ok. 16/16,5°C oraz -2/-1,5K (ref. 1981-2010). Utrwalają one obraz „czerwcowego” lipca, ale oczywiście mając na względzie dawne czerwce, a nie ostatnie… Przed nami ostatnie 2-3 dni z tej serii, a potem powracają ciepłe klimaty – prognozy cały czas są rozbieżne co do skali ocieplenia. Jednak sporo z nich widzi rozległy wał wyżowy, obejmujący także Europę środkową, z ośrodkami rozwijającymi się w różną stronę. Natomiast zatoki/fronty niżowe wokół nich mają się wyraźnie rozmywać i zatracać swoją aktywność. A to oznacza przewagę dni gorących i/lub… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Mam jednak nadzieję, że będzie dużo burz i obfitych opadów przy tej fali upałów, tak jak rok temu. Będzie o to trudniej niż wtedy, bo cyrkulacja będzie raczej z SW niż z E, ale np. ICON daje nadzieję na taki scenariusz.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

„Mam jednak nadzieję, że będzie dużo burz i obfitych opadów przy tej fali upałów, tak jak rok temu”.
I dużo podtopień, szkód, zniszczeń różnego stopnia i uciążliwości np. w postaci parno-dusznej pogody…

kmroz
Gość
kmroz

@Zbigniew Deszcz jest potrzebny, a wody w glebie już ni ma. Kilka dni słonecznych i do tego gorących może już oznaczać katastrofę. Pojawienie się orzeźwiającej burzy podczas każdego gorącego dnia wczesnym popołudniem byłoby wskazane, a nikogo nie zabije- o ile nie lekceważy ostrzeżeń. Upał w połączeniu z prażącym słońcem przez 16 godzin to jest dopiero masakra. A w nocy wcale nie ma ulgi, po upalnym dniu temperatura nie spadnie przez północą poniżej 20 stopni. Tmin może i wyniesie 14-16 stopni (i tak za dużo dla mnie), ale takie minimum trwa 1-2 godziny. A ja jednak jestem zainteresowany spokojnym zasypianiem trochę… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

„Deszcz jest potrzebny, a wody w glebie już ni ma” To niech pada, ale z opadów pochodzenia wielkoskalowego,a nie z opadów konwekcyjnych z burz, bo to nie w niewielkim stopniu pomaga rolnikom, sadownikom, itd. Nikt nie mówi, że ma być „Upał w połączeniu z prażącym słońcem przez 16 godzin”. „Kilka dni słonecznych i do tego gorących może już oznaczać katastrofę” Widzę, że odwracasz kota ogonem. Akurat jeśli chodzi o suszę to jest to zjawisko rozwijające się progresywnie (stopniowo) i dopiero po dłuższym okresie gorącym i słonecznym może być katastrofa. Natomiast skutki gwałtownych burz z ulewami, powodzi, silnego wiatru widać od… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

W przypadku temperatur dziennych preferuje umiarkowane lato, ale nie ukrywam, że mam słabość do rześkich i bezchmurnych nocy.

A co do reszty wypowiedzi… w obecnej sytuacji już 10-15 takich dni rodem z lipca 1994 czy 2006 może doprowadzić do katastrofy. Susza jest od dawna.
Burza jak najbardziej orzeźwia – nie masz pojęcia jak bardzo pomogła w takich dniach jak 29.07, 31.07 i 3.08 ub.r. Mimo, że tego ostatniego mnie minęło bokiem, to porządnie się ochłodziło. Gdyby tak było CODZIENNIE w okresie tej długiej fali upału 20.07-10.08.2018, to bym absolutnie tak na nią nie narzekał.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

„W przypadku temperatur dziennych preferuje umiarkowane lato, ale nie ukrywam, że mam słabość do rześkich i bezchmurnych nocy” No to wiem już od bardzo dawna. Tak widzę, że susza jest od dawna (od miesięcy), a nie od kilku tygodni. „A co do reszty wypowiedzi… w obecnej sytuacji już 10-15 takich dni rodem z lipca 1994 czy 2006 może doprowadzić do katastrofy” No to były bardzo bardzo upalne i słoneczne okresy co spowodowały powstanie suszy. Ogółem, żeby mówić o suszy np. atmosferycznej to musi nie padać przez ok lub ponad 2 tygodnie. Ale np. 10-15 dni przechodzenia gwałtownych burz przy gorącej… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

No to coś takiego miałem na myśli jak tamte dni. Zachmurzenie koło 13:00, Burza z ulewnym deszczem, i powrót słońca koło 18:00. Wiadomo, że jak burza jest przed południem to jest gorzej.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

No burza podczas upalnych dni najczęściej tworzy się lub nadchodzi w godzinach późnopołudniowych. O 13 może się zdarzyć, ale bardzo rzadko – musiałoby napływać niestabilne gorące i wilgotne powietrze aby tak szybko burze się wypiętrzyły. Przy takiej pogodzie były to burze wewnątrzmasowe. Tak długo od 13 do 18 czyli 5 h to burza by nie trwała.

BarteS
Gość
BarteS

Najnowszy run ECMWF przesunął atak jęzora gorącego powietrza o kolejną dobę na sam koniec prognozy. Wygląda to przerażająco ale to sam koniec prognozy. Reszta modeli na tak odległe terminy raczej widzi wciąganie gorąca ale bardziej Europą W albo wręcz nie widzi wcale. Oczywiście kibicowałbym tym chłodniejszym wersjom, które i tak będą u nas gorące. Szans na fajną zmienność pogodową i deszcz niestety nie widać :(

alewis27
Gość
alewis27

35 stopni mi też niepotrzebne. Ale niech się skończy to obecne 20/10 bo taka pogoda jest fajna na wrzesień a trwa to już ponad 2 tygodnie, przy czym do 6 lipca jeszcze nie było na co narzekać. Jakby było tak jak w dniach 2-6 lipca + okresowe ocieplenia do 28-30 to bym na pewno na lato nie narzekał. Ale tych pochmurnych dni nie osiągających nawet 20 w najcieplejszym momencie to już większość ma dosyć.

bartek2306
Gość
bartek2306

U mnie w okolicach Torunia po rekordowo goracym czerwcu nadeszlo jedno z najdluzszych i najglebszych lipcowych ochlodzen w ostatnich latach. Do dnia dzisiejszego mielismy juz 7 nocy z temperatura ponizej 10C w tym wczorajsza najchlodniejsza z temperatura zaledwie 6C oraz 5 dni gdzie temperatura maksymalna wyniosla ponizej 20C. O ile wiekszosc moich znajomych po upalach przyjela to ochlodzenie z ulga to teraz zaczynam slyszec juz glosy ze mogloby sie w koncu nieco ocieplic nie dziwie sie temu bo prawie nikt nie lubi sytuacji gdy dany typ pogody przedluza sie w nieskonczonosc, lepszy pojedynczy letni dzien z temperatura powyzej 35C lub… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

O tym roku można powiedzieć jedno- przynosi bardzo różne typy pogody, ale przy żadnym z nich nie chce porządnie padać, co najwyżej lokalnie są sensowne opady. Druga połowa maja była tutaj wyjątkiem i chyba tylko jej zawdzięczamy wodę w kranach.

bartek2306
Gość
bartek2306

Co do opadow w sumie jestem przyzwyczajony ze nie ma ich duzo, w koncu mieszkam w takiej totalnej dziurze opadowej xd nawet czesc mojej rodzinki ktora mieszkala wiekszosc zycia na Gornym Slasku w Tarnowskich Gorach twierdzi ze tutaj jakby wprowadzili sie na pustynie. Natomiast moi rodzice uwazaja ze cos zlego dzieje sie z pogoda bo w latach ich mlodosci 70 i 80 nieczesto bywaly tak dlugotrwale chlody jak teraz w lipcu i tak dlugotrwale upaly jak w czerwcu chociaz blizszy latom ich mlodosci byl jednak typ pogody jaki panuje obecnie czyli umiarkowanie cieply z tym ze jak mowia normalne bylo… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

W marcu też padało sporo. Do 20-go było trudno o jeden dzień bez opadów. To nie były jakieś bardzo wysokie sumy bo to tylko marzec ale mimo wszystko padało prawie każdego dnia. Podobnie w styczniu który był najbardziej snieżnym miesiącem od dawna. Szkoda że największy śnieg przed odwilżami ale co zrobisz, może ta zima będzie w końcu przy ujemnym NAO i będzie wyglądać jak zima a nie to co od 7 lat czyli dalsza jesień w grudniu, suchy mróz bez śniegu w styczniu, jakieś tam podrygi w lutym i tyle.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Ja się nastawiam na zimę takie jak 4 ostatnie. U mnie to dawało ok. 70-80 dni pokrywy, która w kulminacyjnym momencie dochodziła do 50cm. Ponad 500m npm robi swoje. Na zimę z lat 2009-2013 się nie nastawiam. Zbyt szybko się ociepla. Za 10-15 lat zimy 2014-2018 to będą granice maximum co będą wstanie osiągnąć. A jak się sprawdza twoje oczekiwania to jeszcze gorzej…

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Dodam że chodziło mi o Twoje oczekiwania względem lata, bo wtedy zimy siła rzeczy też się jeszcze bardziej ocieplą.

Ash
Gość
Ash

no, to zależy gdzie. u mnie w lipcu spadło już ponad 70 mm, w całym Pomorskiem w okolicach 50, to nie są opady lokalne. właśnie nadciąga kolejna strefa stałego opadu, co tego lata cieszy niezmiernie.

alewis27
Gość
alewis27

To u mnie oba modele mniej więcej zgodnie pokazują gorąc/upał w dość łagodnej wersji, różnią się o 1-2 stopnie w najgorszym wypadku. GFS daje do 29, ECMWF do 31. Zwykłe letnie ocieplenie, żadnych skrajności. Zresztą nadejście tego ciepła się opóźnia, 2 dni temu już w piątek miało być 29 a dzisiaj podają tylko 25 w dodatku z burzą. Wczoraj już było w miarę znośnie (24 st) dzisiaj znowu zimno i pochmurno, przewidywany jest tmax poniżej 20. Ostatnie 9 dni to naprawdę jest takie typowe lato PRL bo średnie dobowe się utrzymują na bardzo wyrównanym poziomie od 15,0 do 16,3 czyli… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

I bardzo dobrze, że ocieplenie ma być stopniowe. Nie zaś takie, że temperatur 2-3 st. średnio poniżej normy szybko wejdziemy w wartości Tmax wokół 35°C i noce tropikalne – zważywszy na to, że opadów nadal ma być coraz mniej i/lub być ponownie coraz rzadsze.

Bez względu na szczegóły – prognozowany wał wyżowy z ośrodkami/ramionami w kierunku Azorów, Skandynawii oraz Ukrainy i SW Rosji (w zależności od prognozy i terminu) – może potrzymać dłużej…

Lukas
Gość
Lukas

Jak dobrze pójdzie, to nawet może obronić swoje terytorium do początku 1 dekady sierpnia.

Jacob
Gość
Jacob

@alewis27 w gruncie rzeczy za PRL-u nie było tak źle z sezonami letnimi, było wiele pięknych i normalnych miesięcy letnich (długo by wymieniać). Upalne dni tj. obecnie zdarzały się co roku, wyjątkowe tu było tylko lato 1980.

bartek2306
Gość
bartek2306

To fakt, moi rodzice czesto wspominaja jakis upalny czerwiec gdy papiez przyjechal z wizyta, czyli gorace letnie dni zdarzaly sie jednak. Niestety bylo i w druga strone wystarczy spojrzec na lipiec 1979 w Suwalkach, to jest jakas abstrakcja totalna xd najcieplejszy miesiac letni z temp max na poziomie 21C, 20 dni ponizej 20C za dnia i wiekszosc nocy z temperatura jednocyfrowa. Gdy pierwszy raz widzialem zestawienie tego miesiaca myslalem ze to dokument sfalszowany, nawet w Karelii czy jakims tam Ojmiakonie co roku temperatura dochodzi do 25 a nawet 30C, to co sie wtedy wydarzylo nie mialo po prostu prawa sie… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

cały okres 1977-1980 koszmarny, jedynie pojedyncze cieplejsze miesiące w morzu wyjątkowo zimnych i pochmurnych. W latach 50 60 70 czy późniejszych 80 było w miarę normalnie, niektóre miesiące chłodniejsze niektóre cieplejsze. Ale latem i tak jest w miarę ciepło, nawet jak jest poniżej normy. Prawdziwą patologią był maraton lodowatych kwietniów w latach 1972-1982. Średnia za te 11 lat wynosiła 6,79C, gdzie uchodzący za chłodny i brzydki kwiecień 2017 miał u mnie 7,5C. Od 1991 roku JEDYNY kwiecień zimniejszy niż ta 11-letnia średnia to kwiecień 1997! Jak tak patrzę to od 1951 żaden inny miesiąc nie miał takiej długiej serii poniżej… Czytaj więcej »

BarteS
Gość
BarteS

Topniejąca w oczach pokrywa lodowa Arktyki „psuje” nam prąd strumieniowy i skazuje na coraz dłuższe i groźniejsze w skutkach blokady. Zaczynam się zastanawiać czy lub kiedy przyjdzie taki układ baryczny, który przyniesie centralnej Europie zamiast fali gorąca i suszy, falę zimna lub wilgoci. Mam takie odczucie (być może niesłuszne), że przez ostatnie 5 lat to Europa częściej obrywa suszą lub upałami a Stany lub azjatycka część Rosji mrozem lub powodziami. Ciekawe czy jest to stały trend czy też może obrócić się o 180 stopni? Oczywiście wybieranie między ekstremami to jak wybór między dżumą a cholerą, niemniej jednak warto byłoby wiedzieć… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

no to w maju przecież tak było. Może nie skrajnie zimno ale był to bardzo nieprzyjemny maj, niewiele tylko lepszy od mistrza podłości z 2010 roku. W ogóle typowego maja nie przypominał, była w nim masa przejmująco zimnych i pochmurnych dni, gdzie w strugach opadów było 8 stopni w środku dnia, jak się robiło trochę cieplej to po chwili i tak przychodził brutalny zimny prysznic. I tak chyba z 3 albo 4 razy, na papierze tego tak nie widać, bo taki dzień miał tmax 16 stopni awansem z poprzedniego wieczora, kij z tym że w południe było 9. Podobnie jak… Czytaj więcej »

BarteS
Gość
BarteS

@alewis27: No właśnie to jest dokładnie to o czym wspominałem. Wymieniłeś dwa ponadnormatywnie mokre miesiące w ciągu całej dekady, przy czym ten drugi był ponadnormatywnie mokry tylko w części Polski. Tymczasem ekstremalnie suchych z ostatniego półtora roku już się nazbierało aż 4. Ciekaw jestem czy to już stały trend i będą nas gnębić wyłącznie susze i upały czy też może przyjść seria lat z powtarzającymi się częściej bardzo mokrymi (nie mylić z zimnymi!) miesiącami w centralnej Europie.

alewis27
Gość
alewis27

Już nie przesadzaj że tylko 2 ponadnormatywnie mokre miesiące w ciągu całej dekady były. Rok 2010 należał głównie do południa kraju, ale rok 2017 to było mniej więcej to samo, tyle że na północy kraju. Ten rok tam był najbardziej wilgotny od 1951! W drugiej połowie mieli tam prawdziwy potop i całą serię koszmarnie pochmurnych / wilgotnych miesięcy. A 2017 to wcale nie jakaś odległa przeszłość, ledwo 2 lata temu to było. W dłuższej perspektywie czasowej w Polsce największe straty nadal przynosi i będzie przynosić okresowy nadmiar deszczu, niż jego niedobór. W maju wystarczył jeden pieprzony zablokowany niż by dać… Czytaj więcej »

BarteS
Gość
BarteS

Ale chwila, ja nie chcialem dyskutowac o wyzszosci powodzi nad susza lub odwrotnie bo jedno i drugie to nic dobrego. Bardziej chodzi mi o to, ze mam wrazenie iz poki co drecza nas czesciej okresy suche niz mokre i zastanawia mnie czy to juz staly trend czy jednak czeka nas odbicie w mokra strone. A tak juz poza tematem to na straty powodziowe ogromny wplyw ma ten fakt, ze masowo budujemy tam gdzie hudowac sie niepowinno a potem placz, ze podtopilo.

Konrad
Gość
Konrad

Chyba można zaryzykować, że wiele miejsc do końca lipca już nie uświadczy deszczu???

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

Jak będzie takie ciepłe lato w najbliższej przyszłości coś ok 27 stopni to nie tak źle ale nich więcej pada to jest najgorsze zastanawiamy się czy ciepło czy zimno , a opadów brak dalej w zasadzie i to jest najgorsze nie to że anomalia lipca obecnie wynosi blisko -1,5K Źle się dzieje lipiec najprawdopodobniej wypadnie w okolicach normy myślę szkoda, że oady nie . Co będzie dalej jaki sierpień tego nie wie nikt lipiec nam się powoli klaruje , a sierpień wielką zagadką zostaje .

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

Jak będzie takie ciepłe lato w najbliższej przyszłości coś ok 27 stopni to nie tak źle ale nich więcej pada to jest najgorsze zastanawiamy się czy ciepło czy zimno , a opadów brak dalej w zasadzie i to jest najgorsze nie to że anomalia lipca obecnie wynosi blisko -1,5K Źle się dzieje lipiec najprawdopodobniej wypadnie w okolicach normy myślę szkoda, że oady nie . Co będzie dalej jaki sierpień tego nie wie nikt lipiec nam się powoli klaruje , a sierpień wielką zagadką zostaje .

Mateusz
Gość
Mateusz

akurat wśród komentujących większość z uporem maniaka tłucze tylko te temperatury jakby to był jedyny składnik pogody za oknem. A opady? A wiatr? To wszystko wpływa na to jak odczuwamy bieżąco sytuacje. Na ten moment zapowiada się, że lipiec znowu będzie suchy, Mamy połowe miesiąca i nadal w dużej części kraju opady nie przekraczają 20mm. Są nawet takie przypadki jak Lublin gdzie do tej pory w Lipcu spadło jedynie 3,8mm! a do 25 lipca ECMWF daje tam jedynie 3-4mm – nie wiadomo czy spadnie z tego cokolwiek

alewis27
Gość
alewis27

to w Katowicach na razie 31 mm opadu na stacji Muchowiec. To mało, zwłaszcza że w czerwcu ta stacja odnotowała 2 mm (choć tu myślę że było to jakieś ekstremum lokalne bo w czerwcu trafiło się parę burz z treściwym deszczem, realna suma op. czerwca około 20 mm). To niewiele biorąc pod uwagę to, że mimo tego ochłodzenia nadal przeważają dni gorąco-upalne (mam na myśli zasadniczy okres letni od 1.06 do dziś, jesteśmy obecnie na półmetku). Przypomina się trochę 2015 rok, kiedy przez 7 mies. pod rząd było grubo poniżej normy opadowej – np. kwiecień 13 mm lipiec 44 mm… Czytaj więcej »

Mateusz
Gość
Mateusz

Czy lokalne ekstremum… Jest możliwe, że takich miejsc było więcej, a być może trafiłby miejsce gdzie nie spadła nawet kropla w czerwcu, kto wie. Opady były bardzo punktowe. Na pewno nie była to jakaś wyjątkowa anomalia patrząc na to ile spadło w Krakowie, Opolu, Łodzi czy Poznaniu.

Lukasz160391
Gość

Wczoraj w Gliwicach było typowe polskie lato, czyli 24 stopnie przy dość słonecznej pogodzie. Wykorzystałem tę pogodę i zrobiłem 32 kilometrową wycieczkę rowerową.
Dzisiaj już jest pochmurno i chłodno, zapowiada się na najchłodniejszy dzień w tym miesiącu.
Na szczęście od czwartku, najpóźniej od piątku będzie powrót gorącej pogody. Na szczęście suszy raczej nie powinno być, będą od czasu do czasu okresowe burze o średniej intensywności.

Mateusz
Gość
Mateusz

Ale suszy w Knurowie, Gliwicach czy gdzie?

Lukasz160391
Gość

Właściwie chodzi mi o całą konurbację Katowicką.
Na razie w tym miesiącu spadło dość mało deszczu, na razie proporcja to 6 deszczowych dni na 10 bezdeszczowych. Jednak, gdy wraz z ociepleniem ruszy konwekcja to może posucha zostanie złagodzona.

Mateusz
Gość
Mateusz

Dobra, liczba dni deszczowych nie ma jakiegoś dużego znaczenia, wszkaże każdego mogło spaść 0,2mm i co z tego wynika?
Liczy sią suma, która spadła. W Katowiach jest ok 30mm z tego co patrze, co daje ok 35 od końca maja. No szału nie ma

wroclaw
Gość
wroclaw

Uważam, że kluczowy jest klimatyczny bilans wodny. KBW wyraża różnicę pomiędzy opadem atmosferycznym a ewapotranspiracją potencjalną. http://www.susza.iung.pulawy.pl/system/

Mat
Gość
Mat

A to się liczy na dni deszczowe i nie deszczowe? Czyli rozumiem że jak np. dzisiaj popada 10 minut a przez 10 godzin będzie lampa to liczymy to jako dzień deszczowy ? :)sprytna manipulacja faktami.

Lukasz160391
Gość
alewis27
Gość
alewis27

a jednak nie taki chłodny, wyszło trochę słońca i jest już 20 stopni. Szału nie ma ale były zimniejsze dni, choćby niedziela 7.07 po południu.

Mat
Gość
Mat

Czyli na przykładzie jaki podałem to dzień deszczowy czy nie ?

Lukasz160391
Gość

Dzisiaj jak na razie nie ma deszczu. Jest to dzień pochmurny, ale bezdeszczowy.

alewis27
Gość
alewis27

Meteomodel oferuje narzędzia, by sobie samemu wyznaczyć co jest dniem deszczowym a co nie. Mamy kilka parametrów: -suma opadu >0.1mm -suma opadu >1mm -czas trwania opadów deszczu (czy śniegu albo jedno + drugie) Według tego możemy sobie odfiltrować miesiące a następnie analizować je na danych dziennych. Dla jednego dzień deszczowy to będzie dopiero lanie od rana do nocy (jak w połowie lipca rok temu), dla innego nawet kilkuminutowa mżawa nie dająca nawet mierzalnej sumy opadów będzie dniem z opadem. Na logikę to dzień z 10h usłonecznienia i jakąś krótką przelotną chmurką w trakcie to nie dzień deszczowy. Ale dzień z… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Dla mnie kluczowy czas trwania opadów, oraz także godziny wystąpienia takowych.

pogodo-pata
Gość
pogodo-pata

Obecnie ochłodzenie to kolejna patologia w tegorocznej serii skrajności pogodowych. Czy ktoś na ukradł przejściowość pogody? Ta stabilność robi się już nudna. Najlepsze to że wraz z tym pół miesięcznym ochłodzeniem nie zapiszą się żadne znaczące opady, a tylko lokalne „posiąpywania”. Do tego pochmurno i wietrznie, to już kwiecień potrafił być przyjemniejszy, bo chociaż przygrzewało słońce.
A tymczasem dzisiaj kolejny dzień rodem z października.

alewis27
Gość
alewis27

mnie najbardziej wnerwiają te chmurska które zajmują niebo już od 10 rano, wiszą cały dzień (tzn najcieplejsze godziny) i rozrywają się na wieczór. W ten sposób wieczory i noce są zimne jak jesienią, a w dzień słońca nie ma i temp się zatrzymuje na jakichś nędznych 18 stopniach. Pojęcia nie mam skąd taka skłonność do tego zachmurzenia jak ten lipiec idzie u mnie na rekord najniższej wilgotności względnej! Większość dni ma bardzo niskie tdew rzędu 0-5, może 5-10 za dnia, to przypomina kwiecień-maj a nie lato. I powoduje zwiększające się odczucie chłodu. Wiosną dzień z taką RH to dzień bezchmurny.… Czytaj więcej »

pogodo-pata
Gość
pogodo-pata

Też to zauważyłem, sytuacja iście jesienna tylko że przy suchym powietrzu. Lipiec u mnie ma na razie bardzo niskie nasłonecznienie, pewnie niektóre miesiące zimowe mają wyższe.

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

@ogodo-pata Niestety stabilności w pogodzie i klimacie będzie coraz mniej to jest już pewne co do obecnego ochłodzenia fakt jak na lipiec chłodno ale lepsze to dla większości niż piekarnik i 30+ i pełna lampa tak zwana . Da się pracować odpoczywać aktywność sportową uprawiać bez większego wysiłku a w upały wszytko jest nie przyjemne prócz plażowania ale chyba nie cała Polska jest na plaży ludzie pracują i mieszkają w miastach zawsze raz można lecieć na południe Europy zamiast narzekać jak to w Polsce jest wiecznie zimno cytuje klasyka . Sorry taki mamy klimat

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@Obserwator Meteo
Są tacy co lubią upały, nawet gdy przebywają daleko od najbliższej plaży. Dla nich są one przyjemne.
I jak to skomentujesz?

Mateusz
Gość
Mateusz

jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki,

LeszekM
Gość
LeszekM

Niestety, takie głosy, jak powyższy, nie wpływają dobrze na odbiór bloga wśród jego merytorycznych uczestników. Dla wielu clou fałszywie tak nazywanej wolności słowa jest możliwość wyrażania (i obrony wszystkimi dostępnymi środkami) tzw. „swojego zdania”, które stawia się ponad zdanie innych. Zbyt wiele kłótni tu widzieliśmy, aby zaprzeczać, że wpływają one negatywnie na odbiór przezentowanych treści. To szerszy problem, ale akurat „nasz” blog zawiera (zwłaszcza archiwalne wpisy) potężny ładunek merytorycznych informacji. Tym bardziej wszystkim – zarówno administracji, jak i szeregowym uczestnikom dyskusji – powinno zależeć, aby jak najdłużej cieszył się on swoistą estymą pośród pseudometeorologicznego chłamu. Ex animo pozwolę sobie na… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Dzisiaj u mnie prawdziwa ciemnica, do tego brak zielonej trawy i totalnie wyniszczona roślinność sprawia że faktycznie są iście zimowe widoki zza okna. Gdyby nie temperatura to był pomyślał że jest grudzień.
A deszcz? Tylko w snach. Dokładnie rok temu był równie paskudny dzień, ale przynajmniej z nawalającym potrzebnym deszczem przez calutki dzień i powoli rosnącą trawą.

Piołun
Gość
Piołun

@LeszekM, cudowny wpis! Dla mnie ten blog jest źródłem wiedzy meteorologicznej, niestety przebijanie się przez wpisy na temat co ja sądzę o dzisiejszej pogodzie, by wyszukiwać merytoryczne wpisy na temat obserwacji klimatycznych męczy i zniechęca…

pogodo-pata
Gość
pogodo-pata

Odpoczywać w taka pogodę? Chyba w kurtce. Teraz jest u mnie 17 stopni, zachmurzone niebo i zimny wiatr obniżający temperaturę odczuwalną do może coś 14-15 stopni. Nie jest przyjemnie. Nie pamiętam kiedy ostatni raz cały lipiec chodziłem w długich spodniach, wieczorami w kurtce a rano przykrywam się kołdrą pod same uszy. Gdyby taka pogoda trwała z tydzień to ok, ale ciągnie się już prawie trzeci. Mamy środek lata i chciałbym się trochę wygrzać przed zimą ;)

Leksa
Gość
Leksa

@Obserwator Meteo. Bo jest za zimno. Może dla was zimnolubów to jest sielanka(na szczęście ta patola już się kończy) Ale pomiędzy nieznośnym skawarem a zimnem jest jeszcze coś takiego jak przyjemnie ciepłe lato z temp. 25-26 stopni. Temperatur poniżej 20 stopni nie powinno w ogóle być w miesiącach lipiec-sierpień. Ale są i jeszcze pewnie długo będą się zdarzać takie okresy. Jeszcze gdyby obecny chłód szedł w parze z sensownymi opadami a tu nic.

alewis27
Gość
alewis27

a bo to pierwszy raz ludzie skrajnościami myślą? Jak lato to albo 35 z tropikalną nocą albo zimnica, dni 24, 26, 28 stopni dla nich są niewidoczne :) Nie tylko w pogodzie się to dziadostwo pojawia, choćby w polityce najgłośniej wrzeszczy skrajna lewica i skrajna prawica, ci pomiędzy są zakrzykiwani przez ideologicznych fanatyków. A w cywilizacji promującej ekstrawertyków, fejm, followy i ilości lajków ci ‚skrajni’ mają dość łatwe zadanie by się wybić. Łatwiej jeszcze nie mieli.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Najbardziej krzyczą ci co nawet programu nie mają albo zmieniają zdanie co dwa dni.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

FKU 👍

daniel
Gość
daniel

połowa meteorologicznego lata za nami, a i dni coraz szybciej się skracają.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

I co z tego, że się teraz coraz szybciej skracają?
Aż do września i tak będą dłuższe, niż w tropikach.

Lukasz160391
Gość

No właśnie…
Co z tego, że dni są coraz krótsze, skoro statystycznie najgorętszy okres w roku mamy na przełomie lipca i sierpnia?
Analogiczna sytuacja jest zimą, kiedy przez ponad miesiąc czasu dzień się wydłuża a mimo to statystycznie jest najzimniej na przełomie stycznia i lutego.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

Dla mnie sytuacja zimowa nie jest odwzorowaniem letniej.
Chodzi o to, że dla mnie aż do września skracanie się dnia nie powoduje żadnego odczucia, czy to pozytywnego, czy to negatywnego.
Natomiast zauważalne wydłużenie się pory dziennej od końca grudnia do końca stycznia, odbieram bardzo pozytywnie.

daniel
Gość
daniel

ale jednak się skracają.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

I co z tego?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„a i dni coraz szybciej się skracają”

->>> Ten aspekt najbardziej zacznie doskwierać (większości) i tak dopiero od września/października, a zwłaszcza listopada. Póki dni dłuższe od nocy, a usłonecznienie znamienne dla pory ciepłej to jest OK:-)

LeszekM
Gość
LeszekM

Lucas Wawa pisze:
„Bez względu na szczegóły – prognozowany wał wyżowy z ośrodkami/ramionami w kierunku Azorów, Skandynawii oraz Ukrainy i SW Rosji (w zależności od prognozy i terminu) – może potrzymać dłużej…”

Czy w praktyce oznaczałoby to pogodę zbliżoną do tej, która dominowała przez 2. i 3. dekadę maja oraz trzy pierwsze pentady czerwca 2017?

kmroz
Gość
kmroz

Gdyby nie silna posucha, brałbym w ciemno. Jednak tak, czy inaczej chyba nie będzie ta przyjemnie, bo wyż zawędruje bardziej na północ.

BarteS
Gość
BarteS

Ta analogia do polowy maja i początku czerwca 2017 odnosi się do jakiego regionu kraju jeśli mogę zapytać? Bo na Zamojszczyźnie (a dokładniej w Kotlinie Hrubieszowskiej) było sucho a temperatury mieliśmy powiedziałbym, że w normie.

LeszekM
Gość
LeszekM

Dolny Śląsk

alewis27
Gość
alewis27

ciekawe czy przejdzie ta rezygnacja ze zmian czasu. Z jednej strony spoko, z drugiej miesiące NDJF i czasem M i tak się niespecjalnie nadają do dłuższych aktywności plenerowych. Nie wiem czy mi się będzie przyjemnie wstawać z nocą za oknem do 8.30 rano. Krótkiego dnia i skandalicznie niskich norm usłonecznienia żadna zmiana czasu nie przeskoczy.

LeszekM
Gość
LeszekM

Alewis pisze: „W marcu też padało sporo. Do 20-go było trudno o jeden dzień bez opadów. To nie były jakieś bardzo wysokie sumy bo to tylko marzec ale mimo wszystko padało prawie każdego dnia. Podobnie w styczniu który był najbardziej snieżnym miesiącem od dawna. Szkoda że największy śnieg przed odwilżami ale co zrobisz, może ta zima będzie w końcu przy ujemnym NAO i będzie wyglądać jak zima a nie to co od 7 lat czyli dalsza jesień w grudniu, suchy mróz bez śniegu w styczniu, jakieś tam podrygi w lutym i tyle.” Wspomniane powyżej odwrócenie okresów wilgotnych i suchych wydaje… Czytaj więcej »

LeszekM
Gość
LeszekM

Kmroz pisze:
„Pojawienie się orzeźwiającej burzy podczas każdego gorącego dnia wczesnym popołudniem byłoby wskazane, a nikogo nie zabije- o ile nie lekceważy ostrzeżeń.”

Kolejny symptom zmian:
praktyczny brak układów konwekcyjnych przechodzących w „bezpiecznych” (bo: osłabiających potencjał wystąpienia współtowarzyszących burzom zjawisk wiatrowych i gradowych) godzinach wieczorno-nocnych (pomijam układy derecho, jak choćby z 11. sierpnia 2017). Jednocześnie, wzrasta tendencja do pojawiania się zjawisk konwekcyjnych w godzinach okołopołudniowych.
Z drugiej strony – jak już kiedyś Łukasz wzmiankował – wydaje się (tu poproszę o twarde dane), że liczba burz ulega w wielu regionach stopniowemu zmniejszeniu.

kmroz
Gość
kmroz

Może wyjaśnię o co mi chodzi – oczekiwałbym czegoś takiego jak mieszanka drugiej i trzeciej dekady lipca z zeszłego roku w czasie tego zastrzyku ciepłej masy. Albo chociaż jak 19-21.06 b.r. O ile pamiętam, to żadnych potężnych zniszczeń nie było wtedy – poza silnymi ulewami na S Polski i falą wezbraniową na Wiślę (ale i tak dużo mniejszą niż w maju b.r.). Lipiec 2018 to niemal najgorszy lipiec jaki pamiętam (tylko 2006 i 2014 go przebijają….), ale jednak w obecnej chwili bym go dzielnie przyjął, bo jest po prostu potrzebny. Burza nocna w czasie upałów i zarazem lampa w dzień… Czytaj więcej »

LeszekM
Gość
LeszekM

We wpisie z godz. 17:12 Zbigniew wniósł kilka cennych uwag, niemniej pozwolę sobie – z racji nieco większego doświadczenia życiowego – odpowiedzieć, że w czasach „słusznie minionych” zwyczajowo nadejście burzy – zwłaszcza wieczornej – oznaczało przyjemne ochłodzenie. Dlaczego? Otóż burza stanowiła „czoło” nasuwającego się frontu chłodnego, który – wchodząc najczęściej z kierunku W – przynosił zmianę pogody. Czasem zmiana ta ograniczała się do „dnia po”, czasem utrwalała zmianę kierunku adwekcji na kilka (-naście) dni. Tak w jednym, jak i w drugim przypadku zmianom w początkowej fazie towarzyszył wilgotniejszy okres, po którym pojawiał się przedział kilku (częściej) lub kilkunastu (rzadziej) dni… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Ogółem dzisiejszy dzień przerwał tygodniowy ciąg wspaniałej pogody nad Morzem (mam tu na myśli głównie środkowe i wschodnie Wybrzeże, bo na zachodzie schrzaniło się już wczoraj) – aż żałuje, że nie wybrałem tego terminu na wyjazd tam, z drugiej strony tam gdzie byłem też było przecudnie (poza Polską). Jak ktoś się kłóci, to dodam, że zeszły tydzień różnił się od dni 21-24.06 (które wszyscy urlopowicze tak chwalili) tym, że… miał jeszcze słabszy wiatr. Warto zauważyć, że w tych dniach np w centralnej Polsce była dużo gorsza pogoda – ładne były tylko trzy dni: 12,14 i 15.07, o reszcie można zapomnieć…… Czytaj więcej »

Lukas
Gość
Lukas

Ja pisałem już 21 czerwca, aby urlopy z 1 połowy lipca odwołać i przenieść najwcześniej na przełom 2 i 3 dekady.

kmroz
Gość
kmroz

To źle pisałeś bo ostatni tydzień nad morzem bym wspaniały. Na szczęście nie wszyscy Ciebie posłuchali

Morze
Gość
Morze

Wspaniale nad morzem to było w czerwcu, a nie teraz.

kmroz
Gość
kmroz

A co było nie tak w dniach 10-15.07???

Morze
Gość
Morze

Było przyjemnie względem poprzednich dni, ale wspaniałą pogodą bym tego nie nazwał.

Lukasz160391
Gość

GFS prognozuje w drugiej połowie trzeciej dekady lipca przebudowę baryczną i ochłodzenie.
Jednak nie przywiązuję do tej odsłony dużej uwagi, raz że prognoza z 06z ma gorszego skilla, a dwa – GFS po ostatniej aktualizacji, jak wiemy, znacznie się pogorszył.
ECMWF prognozuje upały nawet w pierwszych dniach sierpnia i tego się trzymajmy.

Lukas
Gość
Lukas

ECMWF jest lepszy i bliżej realnej prawdy. To prawda, tak szybko wysokie temperatury nie ustąpią.
A już na 100% znaczne ochłodzenie nie nastąpi 25 lipca. To jest kłamstwo GFS-a.

anonim
Gość
anonim

Dzisiejszy dzień przynajmniej w Warszawie i okolicach pokazuje że w środku lata może być równie przygnębiająco jak zimą. Szczelnie przykryte niebo chmurami. Temperatura ledwie 17-18 stopni i wiatr jest dla mnie niemal tym samym co zimą ten sam typ pogody z temperaturami 0-10 stopni. Niewiele pomaga tu zieleń i dłuższy dzień. Nie chcę specjalnie narzekać ale bradziej na przykładzie dzisiejszego dnia dokonać empirycznego doświadczenia;) że gdyby taka pogoda trwała tak długo jak zazwyczaj trwa zimą to latem można się nabawić takiego samego „depresyjnego” nastroju jak zimą. Na szczęście nawet w tym chłodnym do tej pory lipcu takie dni są rzadkością.… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

No i wreszcie porządnie u mnie pada. Już spadło ponad 5mm A patrząc po radarach to dopiero początek .

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ostatni wyraźniejszy deszcz miejscami na Mazowszu (tylko w skali lokalnej i przejściowy) przed kolejną dłuższą przerwą…

kmroz
Gość
kmroz

Zobaczymy czy ostatni. Na jutro prognozy są podobne do dzisiejszych.
O możliwych burzach od weekendu też nie warto zapominać.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Te prognozy raczej marnie widzą środowe opady na C Mazowszu:
http://www.meteo.pl/um/php/meteorogram_list.php?ntype=0u&fdate=2019071612&row=406&col=250&lang=pl&cname=Warszawa
A ewentualne burze od weekendu? Prawdopodobieństwo w danym miejscu też raptem kilka % do +/- 95% na rzecz braku takowych.

kmroz
Gość
kmroz

No na dzisiaj te opady też wyglądały bardzo marnie, w najdziwniejszych snach się nie spodziewałem tego co jest od paru godzin… Więc kto wie.

A co do burz, to przyjrzałem się modelom i zwyczajnie w niedziele i poniedziałek ma przechodzić dość aktywny front, czyli to jednak coś zupełnie innego niż rok temu. W poniedziałek raczej po przejściu tego frontu się „ochłodzi” do okolic normy (w trzeciej dekadzie lipca norma to już 26-27 w dzień i 14-15 w nocy).

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz
Ale zauważ, że była to dość lokalna strefa opadowa. Fakt, że jutro też mogą się jeszcze przytrafić, ale jednak (od jutra) mamy mieć już tendencję do zanikania (a nie eskalowania się) konwekcji i opadów.

kmroz
Gość
kmroz

W każdym razie, kończąc dysputę, wątpię żeby to był ostatni wyraźniejszy deszcz przed dłuższą przerwą – chociaż w takich warunkach wszystko jest lokalne, raz trafi jednych raz drugich, a innych może w ogóle… Każde dziecko już wie, że wielkoskalówki latem poszły w zapomnienie.

kmroz
Gość
kmroz

Warto też zauważyć że najmocniej pada w regionach, które w sobotę zostały pominięte.

Mateusz
Gość
Mateusz

A w Łodzi i w sobotę sucho i dzisiaj. Szczerze mówiąc nie wiem co jest grane… W zeszłym roku mieliśmy więcej szczęścia do deszczu niż Warszawa to się odmieniło teraz. Osobiście stawiam, że ten rok u mnie będzie suchszy niż 2015, no chyba, że jesień będzie ponad normę. Póki opady będą pochodzenia konwekcyjnego to chyba nic nad tym Lublinkiem nie przejdzie.

Mateusz
Gość
Mateusz

Kmroz z tymi opadami to widzę, zależy od Twojego nastroju – jak u Ciebie popada, to masz dobre przeczucia, gdybyś mieszkał w Otwocku to pewnie byłyby kiepskie.

RadomirW
Gość
RadomirW

W Otwocku wczoraj też padało a nawet konkretnie lało. W sobotę był też deszcz choć tamten akurat był slaby przynajmniej w porównaniu z tym co wczoraj. Mam nadzieję że normalna, zielona trawa odrośnie, bo to jest żenada żeby w środku lata wyglądała jak późną jesienią.

zbig
Gość
zbig

Jednak nie miałem racji wieszcząc, że najniższy i najwyższy Tmax tego lipca zostały już ustalone na początku miesiąca. W dodatku „rekord” został zdezaktualizowany nie z tej strony, z której bardziej bym się spodziewał. Dzisiaj na Okęciu tylko 18,2 czyli o aż o 1 st mniej niż w zeszłym tygodniu, a wydawało się, że kulminacja ochłodzenia już za nami. Liczę, że w takim razie chociaż najwyższa Tmax się utrzyma, ale niestety ECMWF mówi mi co innego…

kmroz
Gość
kmroz

ECMWF się trochę uspokoił- po jednodniowym strzale w niedzielę do nawet 15 stopni na 850hPa, od poniedziałku „odwilż” i spadek do 10. W końcu ECMWF wrócił do swoich średnich wiązek.

testovironn
Gość
testovironn

No nie wiem czy okolice 39 stopni przy granicy z Niemcami to jest „uspokojenie” ;)

Mateusz
Gość
Mateusz

Też nie wiem gdzie to uspokojenie. Lubuskie i Dolny Śląsk mogą dostać niezły ukrop

Grzybiarz
Gość
Grzybiarz

@Mateusz – „nieszczęścia pogodowe chodzą parami”. To nie zawsze się sprawdza, ale mam duże obawy, że sierpień da nam popalić gorącem i suszą, przynajmniej na ścianie zachodniej. Ale damy radę. W końcu mamy wielkie markety, a w nich wielkie chłodnie, przy których można się pokręcić do wieczora. ;)

kmroz
Gość
kmroz

Mówię o dniach 22-24.07. Dalej to już średnio wiarygodne.

kmroz
Gość
kmroz