2020/02/26 19:02

Czy w grudniu 2016 modele sezonowe zapowiadały ciepły styczeń?

W sieci panuje powszechna pogarda odnośnie modeli sezonowych. W ogólnej opinii są one nic nie warte i zwykle się nie sprawdzają. Tymczasem z naszych obserwacji wynika, że przykładowy model CFSv2 całkiem nieźle prognozował rozkład globalnych anomalii temperatur na miesiąc do przodu – tj. w III dekadzie grudnia całkiem nieźle sprawdzała się prognoza na styczeń.

Po to właśnie umieściliśmy prognozy miesięczne CFS – żeby każdy mógł sprawdzić, jak prognozowany jest dany miesiąc i czy prognoza była sensowna. Należy pamiętać, że to co widzimy jako prognozę anomalii jest tak naprawdę średnią z wielu realizacji całej wiązki prognozy CFS. Nie wiemy dokładnie co przedstawiają poszczególne z nich, a tym samym ile procent z nich opowiada się np. za styczniem zimnym, a ile za styczniem ciepły. To bardzo utrudnia oszacowanie na ile dany miesiąc naprawdę ma szanse być ciepły, a na ile zimny.

Rozważmy bowiem taką sytuację: mamy 40 realizacji wiązki prognozy, z których 20 prognozuje anomalię -5°C a 20 prognozuje anomalię +5°C. Średnia wyniesie oczywiście dokładnie 0°C, ale nie znaczy to w żadnym razie, że model prognozował styczeń „w normie”. Oznacza to, że jest on rozchwiany między wariantem ciepłym, a zimnym – informacja ta jednak nam umyka. Oczywiście w przypadku prognozowanych wysokich anomalii (>+2°C) możemy z góry założyć, że większość realizacji optuje za styczniem ciepłym, jednak w innych przypadkach nie jest to takie oczywiste. Podobny problem może występować (i czasem występuje) w zwykłych prognozach średnioterminowych. Wyobraźmy sobie 20 realizacji GFS w których 19 daje sumę opadu równą 0 mm, a dwudziesta z nich daje 200 mm. średnia wyniesie 10 mm. Czy to oznacza, że model prognozuje średnio 10 mm? Oczywiście nie. Model prognozuje, że istnieje 95% szans, że suma opadu wyniesie… 0 mm.

Prawdą jest natomiast to, że na kolejny miesiąc (np. w chwili obecnej na luty 2018) sprawdzalność jest znacznie gorsza. Dlatego nie zajmujemy się prognozami odleglejszymi, gdyż zwyczajnie ma to niewielki sens. Wróćmy jednak do tytułowego pytania. Czy w grudniu 2016 można było prognozować zimny styczeń? Czy modele jednak widziały styczeń ciepły? Dziwnym trafem panuje powszechna opinia, że modele sezonowe prognozowały w grudniu 2016 bardzo ciepły styczeń 2017. I szczerze mówiąc nie wiemy na jakiej dokładnie podstawie taka opinia się opiera.

Zobaczmy co prognozował model CFSv2 w II dekadzie grudnia 2016:

[xyz-ips snippet=”s2-ad”]

Okazuje się, że już w II dekadzie grudnia model nie był zdecydowany co do tego, jaki w istocie będzie styczeń 2017, przede wszystkim nie prognozował stycznia ciepłego. Średnia z kilkudziesięciu realizacji modelu wahała się w pobliżu zera – można więc założyć, że model dawał wiele realizacji na styczeń ciepły, ale też równie wiele na styczeń zimny. Nie można jednak powiedzieć, że była to prognoza „ciepła”.

Sytuacja zmieniła się znacznie w III dekadzie grudnia 2016:

Już w ostatniej dekadzie grudnia widzieliśmy spore szanse na zimny styczeń. W rzeczywistości więc model poradził sobie doskonale, nie tylko z faktem że styczeń będzie chłodniejszy, ale i z rozkładem anomalii preferującym cieplejszą północ i chłodne południe.

Jak wiec widać, model CFS ciepłego stycznia 2017 w grudniu 2016 w żadnym wypadku nie przepowiadał, było dokładnie odwrotnie: juz od połowy grudnia można było mieć podejrzenie, że styczeń wcale taki najcieplejszy nie będzie, a od 21-22 grudnia model zaczął widzieć często styczeń bardzo chłodny. Tym bardziej dziwi nas teza @anonim, który w komentarzach twierdził iż:

Ja doskonale pamiętam że w grudniu zeszłego były zapowiedzi bardzo ciepłego stycznia a okazuję się że styczeń 2017 jako jedyny w tym roku zapisze się poniżej normy (luty i kwiecień były w normie, reszta powyżej. Grudzień jeszcze trwa ale tu już wszystko jest jasne). Natomiast o ile się nie mylę pewność że zaatakuje zima w styczniu była na przełomie roku, albo końcówka grudnia 30-31 gruddzień albo już 1 styczeń, wcześniej modele pokazywały późną jesień albo bardzo lekką zimę na termin. Przypomnę że zima zaatkowała 6 stycznia. Także widać ile warte są prognozy długoterminowe.

Jak widać, twierdzenie to w żadnym wypadku nie jest prawdziwe. Prognozy, na których się zwykle opieramy prognozowały styczeń chłodny, szczególnie w III dekadzie grudnia i ani razu nie prognozowały stycznia ciepłego. Prawdą jest, że miesięczne prognozy CFS często są chybione – to nie dziwne, skoro rozmawiamy o prognozie na miesiąc w przód, Jednakże w zadziwiający sposób są one znacznie bardziej trafne, niż zwykła prognoza średnioterminowa na okres powyżej 8 dni. Nie oznacza to, że styczeń 2017 będzie z pewnością ciepły, jedynie że jest to obecnie wariant najbardziej prawdopodobny (szanse tego ocenilibyśmy na ponad 70%).

Poniżej porównanie prognozy na styczeń z połowy grudnia 2017 i połowy grudnia 2016.

[xyz-ips snippet=”s1s1z-ads”]

Poniżej: prognoza na luty 2012 z III dekady stycznia 2012:

Prawdą nie jest również to, że jeśli CFS się myli to zawsze „na plus”. Poniżej prognozy na sierpień 2015 z lipca 2015.

Do III dekady lipca model uparcie prognozował raczej chłodny sierpień 2015. Dlatego też prognozę na przyszły miesiąc należy sprawdzać dopiero w III dekadzie miesiąca poprzedniego, a prognozy na kolejne miesiące są sskrajnie niepewne.

Print Friendly, PDF & Email

562
Dodaj komentarz

Please Login to comment
104 Comment threads
458 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
49 Comment authors
MorzeKamilchochlikmozgowAbnerbinion Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
PiotrNS
Gość
PiotrNS

Styczeń nie był jedynym miesiącem poniżej normy, bo kwiecień też był chłodny, a luty i lipiec w normie.

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

Zależy gdzie.
U mnie luty, a zwłaszcza lipiec, były powyżej normy.

Marcin
Gość
Marcin

Ogólnie aż 3 miesiące były w 2017 „pod kreską”.
Styczeń -1,97
Luty +0,62
Marzec +3,06
Kwiecień -0,96
Maj +0,17
Czerwiec +1,43
Lipiec -0,28
Sierpień +1,16
Wrzesień +0,26
Październik +1,35
Listopad +1,39
Grudzień (aktualnie) +2,38

adek
Gość
adek

najcieplejszy marzec i grudzień… większość miesięcy albo było w pobliżu normy albo lekko powyżej

Robert93
Gość
Robert93

Jak widać dopiero w 3 dekadzie miesiąca model CFS jest w stanie w przybliżeniu przewidzieć jaki będzie przyszły miesiąc. Wynika to najczęściej z utrzymania cyrkulacji z końcówki danego miesiąca. Jednak jeśli cyrkulacja w trakcie przyszłego miesiąca nagle, nieoczekiwanie się zmieni, to prognozy długoterminowe i tak mogą się nie sprawdzić. Swoją drogą ciekawy jestem, jak CFS prognozował styczeń 2014 pod koniec grudnia.

chochlik
Gość
chochlik
chochlik
Gość
chochlik

Czasem o prognozie na kolejny miesiąc decydują takie detale, że nawet modele średnioterminowe nie są sobie w stanie z nimi poradzić. Koronny przykład to styczeń 2016. Chyba większość z nas pamięta jak prognozy średnioterminowe praktycznie do samego końca lawirowały z tym jak ma wyglądać III dekada tego miesiąca. Jedna prognoza mówiła , że władzę przejmie schodzący z pogranicza Oceanu Akrtycznego i Syberii potężny wyż, a kolejna po kilku godzinach sugerowała, że władzę nad Skandynawią przejmą głębokie niże atlantyckie. W tym pierwszym przypadku prognozy mówiły o nawet 30-stopniowych mrozach, w drugim mieliśmy 2-cyfrowe temperatury na początku lutego 2016. Sprawdziły się ostatecznie… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

A ja cały czas uważam, że prawdziwym sprawdzianem dla CFS będzie trafna predykcja co najmniej na pół miesiąca (a tym bardziej co najmniej 1-2 miesiąc) naprzód jakiś miesięcy/okresów bez dominacji cyrkulacji „atlantyckiej”, czyli w porze chłodnej de facto chłodniejszych.

anonim
Gość
anonim

Szczerze to nie pamiętam prognoz CFS, pamiętam tylko artykuły w innych portalach pogodowych nt prognoz dot. stycznia 2017 a także zapowiedzi. Tak czy inaczej wszystkie modele bazują na aktualnej sytuacji i prawdopodobnym przebiegu z rozkładu ciśnienia nad Europą, wyskość aktywność niżów atlantycki i niską wyżów rosyjskich. Jak napisał jednak pow.Robert 93 prognoza może okazać się porażką gdy nagle z powodu zmiany układów wyżów i niżów nastpi nagła zmiana cyrkulacji a tego nigdy nie da się przewidzieć w 100% dlatego też nie biorę takich prognoz zbyt poważnie

realista
Gość
realista

A najbardziej krzyczą osoby, które chciałaby zimy :) Dlatego drażnią je ciepłe prognozy na styczeń.

wrocław
Gość
wrocław

Ciekawie zapowiada się 30.12. Na 2 km ma być na D.Śl. max plus 1-2 C, a do tego silny halny. Może na nizinach osiągnie 14-15 C? 31.12. też ciepło: na 2 km -1/0 C, ale już słabszy halny, więc max będą niższe.

kmroz
Gość
kmroz

tak nawiązując do pierwszego zdania w artykule. Nie jest to prawdą, że my gardzimy sezonówkami. Ich sprawdzalność i tak jest generalnie niezła, biorąc pod uwagę szanse sprawdzenia się. W tym roku w dużej mierze poległy, np jesien miala byc chłodna i sucha, była ciepła i deszczowa…, kwietnia i stycznia na przykład też dobrze nie przewidziały… ale w poprzednich latach sprawdzały się dużo lepiej. Problemem są zapowiedzi na zimę, które zawsze mówią o silnie dodatniej anomali, atlantyckich orkanach – czyli wichurach i deszczu itd. Trzy razy im się sprawdziło, że będzie ciepła zima, ale za czwartym polegli. Co do kwesti atlantyckiej… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Ciekawostka, że prognozy sezonowe nadal są za ekstremalnie ciepłym styczniem 2018. Jak na razie są bardzo stabilne. Ciekawe czy wszystkie miesiące zimy 2017/2018 będą powyżej normy? Bo grudzień 2017 to już na 100% -ciekawe któremu swojemu poprzedni kiwi dorówna? Grudniowi 2011 czy 2013? Bo do grudni 2006 i 2015 to mu daleko. Ostatnia ciepła zima ze wszystkimi miesiącami powyżej normy to zima 2014/2015, ale i tak była chłodniejsza od ciepłych zim 2013/2014 i 2015/2016 gdzie trafił się rodzynek w postaci chłodniejszego stycznia, a grudnie i lute były ekstremalnie(anomalnie) ciepłe.

kmroz
Gość
kmroz

grudzien 2013 miał odchylenie od 1961-1990 +3.11 a w 2011 odchylenie +3.39. obecny ma odchylenie +2.38 wzgledem 1981-2010, czyli około 2.7 wzgledem 1961-1990. Patrząc na prognozy to myśle ze spokojnie może nawet 2011 dogonić :) aby tak sie stało anomalia za ostatnie 6 dni musi wyniesc około 6,2 stopni Celsjusza. Obecna zima coś czuje, że będzie bardziej w stylu 2014/15. czyli zaden miesiac nie bedzie totalnie niezimowy, jak grudzien 2015 czy luty 2014, ale zaden tez nie przyniesie prawdziwej zimy na dłuzej niz 2-3 dni. w grudniu mielismy juz kilka epizodów zimowych. Osobiscie wole taką z 2013/14 i 2015/16 czyli… Czytaj więcej »

Marcin
Gość
Marcin

Do wczoraj jest +2,65°C względem 1961-1990, czyli potrzeba +6,47°C dziennie do +3,39°C z roku 2011. Mocno trzymam kciuki, aby się udało.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Jeśli chodzi o zimę 2014/2015 to najdłuższy i najbardziej intensywniejszy atak zimy wystąpił u mnie w grudniu 2014 między 26-31 dniem tego miesiąca. W styczniu 2015 był krótki epizod zimowy 6-8 stycznia z mrozem i śniegiem, a później w II połowie miesiąca owszem nawaliło śniegu ale przy tmax ok 0°C. Lutym 2015 miałem tylko też 2-3 dni z mrozem i może 2-3 dni z opadami śniegu -ostatni raz padał wtedy śnieg 9 lutego i nie pojawił się do końca miesiąca. Wszystkie miesiące zimy 2014/2015 były ciepłe. Nie zgadzam się z tobą że są jakieś miesiące totalnie niezimowe jak grudzień 2015… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

akurat to jest bulszit, ze kazdy luty czy grudzien musi przyniesc cokolwiek z zimy, na TP piszą co roku, że to jest reguła, ale tak nie jest – jest to po prostu bardzo mało prawdopodobne. co do grudnia 2015 i lutego 2014 masz racje, chociaż ten drugi w większości realną zimę przyniósł tylko przez pierwsze 2-3 dni, potem było już bez żadnych opadów śniegu i bez całodobowego mrozu. W grudniu 2015 trafiły się dwa drobne epizody ze śniegiem miejscami 1 oraz 15 grudnia ale przy dodatnich temperaturach, mocniejszy mróz u mnie pojawił się u mnie 8 i 11 grudnia. Zresztą,… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@kmroz „akurat to jest bulszit, ze kazdy luty czy grudzien musi przyniesc cokolwiek z zimy, na TP piszą co roku, że to jest reguła, ale tak nie jest – jest to po prostu bardzo mało prawdopodobne” Tutaj idealnie pasuje stwierdzenie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, bo u Ciebie w okolicach Warszawy może przykładowo nie być mrozu i śniegu w grudniu, ale w innych regionach Polski będą. Zdarzają się słabe, krótkie incydenty zimowe nawet w najcieplejszych miesiącach – tutaj jest słuszna. Każdy ma swoją wizję zimę zależy jak się patrzy – niektórzy uznają zimę dopiero od minus 5 stopni czy… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Oczywiście mowiac o pozostałych epizodach zimowy h w grudniu 2015 miałem na mysli ze były takowe OPRÓCZ tego z końca miesiąca. Tamten z końca to myślałem ze oczywiste dla nas obu i wszystkich innych ze był, natomiast te wcześniejsze dotyczyły np nie całej Polski i były duzo mniej wyraźne/istotne/oczywiste. Co do kwesti leżącego śniegu w lutym 2014 to śnieg sie owszem topił długo bo było go duzo, miejscami na NE blisko pol metra jak nie wiecej. Ale i tak wystarczyło tydzien cieplej pogody by stopniał całkowicie. Jednak fakt leżących resztek śniegów nawet miejscami jeszcze 10 lutego nie oznacza ze była… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@kmroz „Oczywiście mowiac o pozostałych epizodach zimowy h w grudniu 2015 miałem na mysli ze były takowe OPRÓCZ tego z końca miesiąca. Tamten z końca to myślałem ze oczywiste dla nas obu i wszystkich innych ze był, natomiast te wcześniejsze dotyczyły np nie całej Polski i były duzo mniej wyraźne/istotne/oczywiste. To dobrze, że pamiętałeś o tym epizodzie zimowym z końca grudnia 2015, ale mimo tego i tak zapomniałeś że najniższe tmin m.in. u Ciebie odnotowano właśnie 30-31 grudnia, a nie 8 i 11 grudnia. :) „Co do kwesti leżącego śniegu w lutym 2014 to śnieg sie owszem topił długo bo… Czytaj więcej »

Michał
Gość
Michał

Święta B.N. w Łodzi chyba ciut cieplejsze od tegorocznych Wielkanocnych. W tamtym roku chyba był wpis o tym, że średnia temp. z ostatnich 5 lat świąt B.N. jest w skali kraju wyższa, niż świąt Wlkn. Czyżby w tym roku również tak było?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Dzisiejszy pogodny i spokojny dzień m.in. w Warszawie (26.12.2017) po wielu pochmurnych, nierzadko wilgotnych, czasami wietrznych, będę mile wspominał – to wersja ciepłej zimy, którą naprawdę lubię.

A tymczasem prognozy nie tylko na końcówkę grudnia, ale i 1. dekadę stycznia niezmiennie za zdecydowanie częściej „łagodnym” obliczem zimy. Gdyby styczeń i luty miały być naprawdę bardzo ciepłe, dobrze gdyby w obu kolejnych miesiącach przez przynajmniej 10-15 dni aura była podobna do dzisiejszej (a jeszcze lepiej z okresowo dwucyfrowym ciepłem za dnia).

kmroz
Gość
kmroz

jesli wierzyc prognozom takich dni nie zabraknie. jeszcze w tym tygodniu szansa na podobną aurę jest jutro i w sobote, w czwartek też szansa na większe rozpogodzenia do południa. Na początku stycznia też widać nieco pogodniejszych dni występujących 50/50 z pochmurnymi i czasem deszczowymi. Ale znając życie druga połowa tej prognozy akurat ulegnie załamaniu. Dzisiejszy dzień mi natomiast uświadomił, że nie potrzeba silnego wyżu, i na pewno nie potrzeba mrozu, by było bezchmurnie zimą. Nie dość, że było pięknie to jeszcze dużo cieplej niż przykładowo 27.01.2017 roku, gdy było owszem bezchmurnie ale nad ranem -10 a w pełni dnia +2.… Czytaj więcej »

wrocław
Gość
wrocław

Jestem ? Gorzej z miłośnikami białego puchu. Pozostają im tylko góry lub dosnieżane przedgórza.

kmroz
Gość
kmroz

wg accuweather jest tymczasem szansa na drobny epizod zimowy w drugim tygodniu stycznia- ze sporą ilością słońca co powinno cieszyć, ale śnieg też może spaść. Odległość zbyt długa by poważnie traktować, ale mimo wszystko pierwszy raz w prognozach od tygodnia widze gdzieś jakiś zalążek zimy i światełko nadziei dla zimolubów ;)

Daniel
Gość
Daniel

Szykuje się u mnie jakieś 16 godzin zimy po jutrze, a potem znowu jesień. Tragiczna jest ta pogoda od kilku miesięcy. święta wiadomo, standardowo jak co roku bardziej przypominały święto zmarłych niż Boże Narodzenie, ale to już się człowiek „zaaklimatyzował”. Ciekawe czy za swojego życia zobaczę jeszcze chociaż 30-35cm, o więcej to nawet nie myślę. Coś co jeszcze nie dawno było normą, dziś stało się już tylko historią. Moim zdaniem to właśnie na zimie najbardziej widać jak ekstremalnie szybko ociepla się u nas klimat, to w ostatnich latach padły u mnie wszystkie niechlubne rekordy zimowe jak: najmniejsza pokrywa śnieżna, najmniej… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ocieplenie klimatyczne trzeba oceniać z perspektywy globalnej i w skali wielu lat – tu konsekwencje mogą być o wiele poważniejsze, niż oceniając je np. w kontekście zim w Polsce w skali kilku ostatnich i kilku kolejnych dekad. Poza tym, nie wiem czy zauważyłeś jak dobrze da się zauważyć korelację (nie)zimowości zim ze zmiennością NAO. Widać wyraźnie jak wyraźnie „łagodniały” zimy po 1988 r. wraz z częściej dodatnim NAO, by w niektórych sezonach po 2000 r. były one ponownie częściej zimowe, gdy NAO częściej było ujemne. Pozostaje jeszcze kwestia blokad skandynawsko-rosyjskich, nawet przy dodatnim NAO. Póki co absencję zimowej aury zawdzięczamy… Czytaj więcej »

realista
Gość
realista

A w styczniu 2017 to zimy nie było, widzę pamieć krótka.

Marcin
Gość
Marcin

U mnie szykuje się nawet jeden stopieniek mrozu w nocy z piątku na sobotę! Straszne! ? To będzie pierwszy jakikolwiek zimowy akcent od tygodnia i jedyny prognozowany na następne 7 dni. Normalnie zima stulecia! ?

kmroz
Gość
kmroz

A u mnie juz nawet tej nocy! Straszne, kwiatki pomarzną ??

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Środowa Tmin w Warszawie blisko -2*C.
Do lekkiego mrozu (zwłaszcza nocą) zimą nie potrzeba wiele. Wystarczyło, że pojawił się klin wyżu (nawet z sektora S), cyrkulacja strefowa (atlantycka)osłabła, noc była przeważnie pogodna, a wiatr osłabł, a przy tym z S/W lekko wykręcił na S/E.
Trudno oczywiście mówić o zimie, ale głównie dlatego, że od W zbliża się kolejna zatoka niżowa, przed którą ma się ocieplić. Natomiast kolejny przymrozek możliwy w sobotę 30.12, za strefą opadową prognozowaną na piątek 29.12.

Marcin
Gość
Marcin

U mnie jednak też wbrew prognozom przy pogodnym niebie zaatakował dzisiaj rano jednostopniowy mróz. I nawet szron był! Szok!

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

K**wa, znów pelargonie do chałupy będę musiał wnieść :/

anonim
Gość
anonim

Jeszcze apropo zimy. Ciekawe że znaczną część Kanady i Stanów Zjednoczonych atakują już po raz kolejny bardzo duże mrozy z rzędu. Właściwie od roku 2014 przynajmniej w jednym zimowym ( ale bywa że w dwóch albo nawet 3-ech) notuję się wyjątkowo niskie temperatury padają tam lokalne rekordy zimna

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@anonim

To widać nawet z dzisiejszej trajektorii wstecznej. Jeśli prąd strumieniowy 4 dni temu był w połowie USA to co było na północ od niego?

Z tym, że jak zwykle ten atak powietrza arktycznego atakuje głównie środek USA. Zachód i częściowo południe (Floryda) ma dodatnie anomalie.

I nie jest to żaden atak „wiru polarnego” bo cyrkulacja stratosferyczna jest w normie, a temperatury nawet niższe niż norma. A to jest przeciwieństwem „nagłego ocieplenia stratosfery”, wieszczącego załamanie cyrkulacji strefowej.

realista
Gość
realista

Oni wirem polarnym nazywają zatokę górna.
http://www1.wetter3.de/Animation_00_UTC_Global/00_1_na.gif

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@realista

Jacy oni? Oryginalnie to określenie dotyczyło stratosfery, chociaż obecnie używane jest i dla troposfery (szczególnie górnej):

http://glossary.ametsoc.org/wiki/Polar_vortex

realista
Gość
realista

W USA taką zatokę górna nazywają wirem polarnym. Tylko pytanie, czy kreują to media czy meteorolodzy.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Nabroili pewnie autorzy tego artykułu cytowanego w słowniczku AMG (Frauenfeld i Davies, 2003):
http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1029/2002JD002958/abstract

To oni zmiany geopotencjału górnej troposfery zaczęli nazywać „circumpolar vortex”. Potem zgubiono to „circum” („wokół”) i zaczęto nazywać to „polar vortex”, tak jak ten stratosferyczny. A jest to mało „polarny” wir, jeśli jego zewnętrzy brzeg występuje na szerokości 40-50 N.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

PS. Nie wiem czemu Ty to nazywasz zatoką górną. Moim zdaniem to po prostu powietrze „polarne”, na północ od prądu strumieniowego (dawniej „frontu polarnego”).

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Wytłumaczę jeszcze o co mi chodzi. Wiem co to jest „upper-level trough” i oczywiście da się tę cześć wiru polarnego górnej troposfery tak nazwać (chociaż już chyba lepszy byłby górny niż). To jednak nie oznacza absolutnie, że Amerykanie myślą o pojedynczej górnej zatoce czy niżu, mówiąc „polar vortex”. Bo wir polarny, obojętnie czy stratosferyczny czy troposferyczny to zjawisko wokół-arktyczne. Ot coś takiego:

http://wxmaps.org/pix/NHanim.html

Marcin
Gość
Marcin

Boże Narodzenie jak Wielkanoc! Średnia temperatura za dni 24-26.12 wyniosła w Polsce +6,24°C. Dla porównania norma dla najbliższej Wielkanocy (31.03-02.04) wynosi +6,47°C.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Czyli było jeszcze cieplej, niż średnio w latach 2009-2016. Ja już powoli zaczynam doszukiwać się w tym ponadziemskiego spisku…!:-)))
A na poważniej… ciekawe kiedy ten stan się odmieni i czy np. w okresie 2001-2030 różnice w anomaliach między okresem bożonarodzeniowym a pozostałą częścią grudnia zmniejszą się po poziomu poniżej +/-1K, albo przynajmniej +/-2K?

alewis27
Gość
alewis27

nie tylko temperatura „wielkanocna”, doznania organoleptyczne również. Na Muchowcu wczoraj tłumy ludzi jakby to czerwiec był. Dzieci jeżdżą na rolkach i hulajnogach. Trawa zielona jak wiosną. Było ok. 7*C przy słońcu. Taką ciepłą zimę to ja też „biere” bez gadania, ale rzeczywistość jest nieco smutniejsza – takie dni jak wczoraj i dzisiaj to rodzynki wśród potężnych ciągów szarej deprechy. Od czterech miesiecy na niebie widzę przede wszystkim szare chmury. Ten rok miał tych chmur naprawdę za dużo. Pogoda zebździła się do późnojesiennej słoty jeszcze szybciej niż w 2016r. (nikt nie sądził że to nawet możliwe, a jednak możliwe i to… Czytaj więcej »

Ert
Gość
Ert

Luty już nie jest taki zły, bo do wiosny masz rzut beretem, wiec nawet w przypadku mrozów przy wyraźnie dłuższym dniu nie jest już tak źle. Najgorszym miesiącem w roku po styczniu jest listopad.

Daniel
Gość
Daniel

A jakbyś trafił luty 2012 połączony z marcem i kwietniem 2013 to byś miał prawie 2 i pół miesiąca zimy licząc od lutego i pewnie byś tu płakał dzień w dzień.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Wystarczy, że takie ochłodzenie jak w kończącym się roku w II dekadzie kwietnia miałoby miejsce w lutym, a nawet jeszcze i marcu, i możemy mieć konkretną zimę aż do początku kwietnia.
Czy ktoś podczas ciepłego marca i początku kwietnia b.r. takiego obrotu spraw się spodziewał? Jestem więcej niż pewien, że w większości przypadków CFS takich sporych zmian jak wówczas nie wychwyci w okresie, kiedy średnia anomalia tydzień w tydzień waha się na ogólnym poziomie +2/+5 K (co ma zresztą miejsce obecnie).

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„Najgorszym miesiącem w roku po styczniu jest listopad”

>>> Ciekawe, w czym jest od nich lepszy grudzień? – zwłaszcza jak dominuje taka wilgotna, pochmurna i późnojesienna aura (poza 2-5 dniami) jak w tym roku?

alewis27
Gość
alewis27

Pod względem zachmurzenia, wilgotności powietrza, usłonecznienia i dni z opadami to najgorszy w roku jest grudzień. I to prawie w każdym klimacie umiarkowanym europejskim, nie tylko w Polsce. Nie jest to najzimniejszy miesiąc roku (dopiero trzeci) ale jest najgorszy jeśli chodzi o ilość wilgotno-smętnej pogody.

Ert
Gość
Ert

Lucas, Daniel – co do zimnej wiosny to niestety to jeden z wielu minusów naszego klimatu, czyli u nas nigdy nie wiadomo, kiedy kończy się zima. Może zarówno kończyć się jak w tym roku w maju, ale w lutym. A jeśli chodzi o najzimniejsze miesiące, to grudzień ostatnio jest ciepły, a poza tym masz w perspektywie święta i Nowy Rok. W listopadzie za to nie masz nadziei na nic, bo do wiosny daleko, dzień się skraca itd. Dlatego najgorszym miesiącem jest listopad, a po nim styczeń, bo rzadko kiedy bywa ciepły. Najbardziej nielubiane miesiące to w kolejności listopad, styczeń, październik… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

zima kończąca się w maju… mógłbyś rozwinąć myśl @ert ?
bo czegoś takiego nie pamiętam za mojego życia. najpóźniejszy koniec zimy był w 2013- coś koło 7 kwietnia.

Ert
Gość
Ert

Kmroz – mówiąc zima, miałem na myśli chłody, ochłodzenia, oczywiście nie zimę w znaczeniu astronomicznym. Ale generalnie jeśli wiosną na przełomie kwietnia/maja jest w dzień 4-5 stopni to trudno nazwać to wiosną.

alewis27
Gość
alewis27

w sumie w tym co ert gada jest ziarno prawdy. bo w tym roku mimo że w kwietniu pizgało, to u mnie w połowie miesiąca było już super zielono (po tym ciepłym marcu i I połowie kwietnia). a na północy wciąż same gołe badyle, każdy co ma rodzinę na Mazurach tak gadał, ze to jest bez porównania. tak więc u mnie nawet jak się jakiś tam śnieg zdarzył 27 kwietnia czy 9 maja (co samo w sobie występuje raz na kilka lat) nie oznacza, że zapanowała zima, bo krajobraz był zdecydowanie wiosenny. Ale u niego jak były gołe badyle i… Czytaj więcej »

NiszaOff
Gość
NiszaOff

Ale grudzień różni się tym, że już na wielu ulicach są iluminacje świąteczne, które sprawiają, że jest od razu inna atmosfera. I ogólnie bliżej Świąt. No – teraz już dalej. Ale do Sylwestra jest jeszcze klimatycznie. :)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale iluminacje są też w styczniu, kiedy to mamy karnawał i zarazem podczas którego wydłuża się nam już dzień.
Jeżeli już brać pod uwagę te wszystkie czynniki ja bym powiedział, że statystycznie najgorsza w skali roku jest końcówka listopada.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Co do problemu smogu – ja właśnie uważam, że dobrze, że okresowo mamy aurę suchą (a wręcz pogodną) i/lub mało wietrzną i/lub mroźną, bo… Temu toksycznemu problemowi trzeba nareszcie zacząć skutecznie przeciwdziałać, ponad wszelkimi podziałami – a nie liczyć cały czas na aurę sprzyjającą „zamiataniu jego pod dywan”. Wyobraźmy sobie, że wyrzucam śmieci na ulicę i się cieszę jak zaczyna wiać wiatr, bo je przedmucha. Albo wylewam toksyczne substancje na ulicę i cieszę się jak spłukuje je padający deszcz. Prymitywne podejście, nieprawdaż? Już dzisiaj mieliśmy spore zanieczyszczenie m.in. pyłami zawieszonymi, gł. na bardziej zurbanizowanych terenach Śląska, Małopolski (w tym zapewne… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

A na TP dywagacje/spekulacje, czy grudzień to miesiąc (jeszcze) zimowy, czy (już) wiosenny! Oto one: http://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2017-12-27/grudnie-coraz-bardziej-wiosenne-kwitna-kwiaty-lataja-pszczoly/ Jak dla mnie jest to robienie ludziom przysłowiowej wody z mózgu. Dlaczego? 1) Jeżeli już szukać podobieństw do jakiś innych pór roku, to raczej nadal do jesieni, niż już do wiosny. Zresztą tak naprawdę, jeżeli już się do tego odwoływać, to w sensie termicznym graniczną temperaturą jest próg 5*C, a nie 0*C. Poza tym, aby mieć do czynienia z autentyczną wiosną termiczną i fenologiczną to trzeba do tego nie tylko odpowiednich temperatur, ale i nasłonecznienia również. 2) Przypisywanie całych miesięcy do danych pór roku… Czytaj więcej »

Marcin
Gość
Marcin

Grudzień w Polsce to jeszcze zima (w sensie Tśr<0) ale już ledwo, ledwo… Średnia za okres 1961-1990 to -0,87*C, za 1981-2010 to już -0,60*C, a za 1991-2016 (który wkrótce będzie brany jako bazowy) to zaledwie … -0,31*C. Na razie, bo jak grudnie 2018-2020 się dobrze postarają i będą mieć Tśr=+2*C, to średnia za całe 30 lat wyjdzie na zero. Grudzień 2017 już spełni swoje zadanie.
Czyli grudzień wkrótce może stać się (oczywiście nie wiosną ani nawet przedwiosną), ale raczej powiedziałbym (biorąc pod uwagę trend spadkowy temperatury) przedzimiem.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Tu raczej chodzi o bezsensowność opatrywania całego miesiąca, w całej Polsce, w różnych rocznikach jakąś jedną etykietką – za podstawę klasyfikacji uznając jakiś parametr, który z natury rzeczy będzie się różnie kształtował w różnych przypadkach (dniach, rocznikach, miejscach). A sama Tśr tu niewiele mówi. Przykładowo, który grudzień będzie bardziej zimowy, jeżeli Tśr wyjdzie lekko ujemna przy przewadze dni z Tśr-dobową dodatnią, czy jeżeli Tśr wyjdzie lekko dodatnia przy przewadze dni z Tśr-dobową ujemną? (nie wspominając już o zróżnicowaniu przestrzennym, czy odnośnie czasu zalegania i wysokości pokrywy śnieżnej).

anonim
Gość
anonim

Jedno jest pewne na 100% grudzień jest miesiącem zimniejszym zarówno od marca jak i listopada. Jest 3 miesiącem po styczniu i lutym pod względem średniej licząc od najzimniejszego miesiąca. Jeśli grudzień mielibyśmy zaliczyć do jesieni to mielibyśmy 3 miesiące meteorologicznego lata i wiosny, 2 miesiące zimy i 4 miesiące jesieni. W takim wypadku nazywanie marca jako przedwiośnia co TP często czyni jest bez logiki bo jak napisałem wcześniej marzec jest cieplejszy od grudnia a przedwiośnie charakteryzuje się niższą średnią niż jesień. Na siłę można by nazwać grudzień przedzimiem ale tylko w wypadku rozszerzenia nazw pór meteorologicznych ( skróciła by się… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Przede wszystkim w naszym klimacie przejściowym możemy mieć tak dużą zmienność pogodową, że tego typu klasyfikacja mija się z celem.

anonim
Gość
anonim

Oczywiście dla tego choćby dlatego najlepszym wariantem choć nie idealnym jest trzymanie się 4 podstawowych pór roku z których każdy składa się z 3 miesięcy. Polska leżąc w strefie umiarkowanej ciepłej w strefie lasów mieszanych jest w strefie gdzie ten podział ogólnie jest równy i ( choć wiadomo że istotną cechą naszego klimatu jest zmienność). Gdybyśmy byli w strefie klimatu umiarkowanego chłodnego ( tajgi-znaczna część np. znaczna cześć Norwegii, Szwecji i Finlandii) to spokojnie np. marzec i listopad moglibyśmy zaliczyć do zimy. Z kolei gdybyśmy byli w strefie klimatu podzwrotnikowego (np. Hiszpania, Portugalia, Grecja) to zimę de facto można byłoby… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@anonim
Pory meteorologiczne jest sens stosować niezależnie od warunków pogodowych, bo one są przydatne z punktu widzenia systematyki i klasyfikacji – i tu narzucenie jakiś sztywnych ram czasowych ma sens.
Natomiast pory termiczne nigdzie nie powinny być wiązane na sztywno z danym miesiącem, bo z natury rzeczy odnoszą się do parametru podatnego na „szum” pogodowy.
A jeżeli gdzieś w danym miesiącu panuje (niemalże) zawsze zima lub (niemalże) zawsze lato, to lepiej po prostu traktować o miesiącu z aurą w pełni zimową/letnią, niż o miesiącu zimowym/letnim (itp.) [a co zarezerwowane jest dla pór meteorologicznych].

alewis27
Gość
alewis27

Wraz z ociepleniem klimatu skraca nam się zima, a wydłuża jesień i przedwiośnie. W ciepłych zimach ciężko nawet ocenić granicę między późną jesienią a przedwiośniem, bo jest to w gruncie rzeczy ten sam typ aury. W sezonie 2015/6 mieliśmy chociaż w miarę zimowy styczeń, dzięki czemu ten paskudny wilgotny luty traktujemy bardziej jako przedwiośnie niż jako jesień (wszak przed nim była zima i to przez kilka tygodni) ale w niektórych sezonach czegoś takiego nie ma. Np. 2014/5 przynosił taką aurę na pograniczu typowego listopada i wczesnego grudnia przez kilka miesięcy. Bardzo dużo chmur, wilgotno, dodatnia ale nie jakaś super wysoka… Czytaj więcej »

Robert93
Gość
Robert93

„Np. 2014/5 przynosił taką aurę na pograniczu typowego listopada i wczesnego grudnia przez kilka miesięcy.” Mimo wszystko zimą 2014/2015 akcentów zimowych, szczególnie na południu kraju było najwięcej w porównaniu do zim 2013/2014 oraz 2015/2016, gdzie pogoda zimowa ograniczała się do 1-2 dłuższych epizodów, ale nie niosących na ogół dużo śniegu. Na przełomie listopada i grudnia 2014 mieliśmy mroźną pogodę, na przełomie grudnia i stycznia 2014/2015 było jeszcze więcej mrozu i trochę śniegu. Następnie 24/25.01 przeszła fala śnieżyc na południu kraju, kolejny niż przeszedł na koniec miesiąca. Początek lutego co prawda bez większych mrozów, ale z regularnymi opadami śniegu, silnymi 8… Czytaj więcej »

Daniel
Gość
Daniel

Co raz ciekawsze prognozy na jutrzejszą noc dla południa. Zapowiada się bardzo obfity opad śniegu, GFS daje ponad 10mm, ecmwf podobnie i to wszystko raptem w kilka godzin. GFS daje 7mm opadu w 6h dla Katowic, ale np aż 8mm/3h dla Bielsk0-Białej, biorąc pod uwagę, że będzie to opad przy temperaturze bliskiej zera to śnieg będzie wszystko oblepiał. Jeszcze wczoraj wydawało się, że ledwo poprószy. Rzadko zdarza się, żeby model zwiększał opad śniegu czym bliżej jego wystąpienia.

Piątkowy poranek na południu Polski może być bardzo trudny, a nad ranem w sobotę może być lokalnie poniżej -10.

Konrad
Gość
Konrad

Jak ktoś chce sobie zobaczyć mroźne fusy to niech luknie na osłonę GFS z 12:00… bo to tak rzadki widok, że proponuję zrobić screena i zapisać hehe, bo jutro już po tych mroźnych fusach śladu nie będzie…… no chyba, że……..

Daniel
Gość
Daniel

GFS oszalał. Na północ od Zakopanego daje 11mm/3h i 20mm/6h w postaci śniegu. Przecież to jakiś śnieżny armagedon. 15-25cm śniegu w 3-6h…mam nadzieje, że będą jakieś filmiki/zdjęcia. W górach pewnie też nieźle dosypie. Lokalnie GFS daje ponad 30mm opadu śniegu w niskich partiach gór. Nawet w Katowicach prognozuje 11-12mm opadu, chwilowo bardzo intensywnego(4mm/3h). Natomiast UM nie dość, że daje 3x mniej opadu to jeszcze w postaci samego deszczu. Opad ma wejść za kilkanaście godzin, ciekawe który model zaliczy sromotną porażkę. :)

sztygar
Gość
sztygar

cyt. „ciekawe który model zaliczy sromotną porażkę”
To chyba oczywiste :)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Także dla Warszawy prognozowane przez UM na jutrzejszy poranek sumy opadowe wzrosły do nieco ponad 10 mm – najpierw w postaci głównie deszczu, później głównie mokrego śniegu. A między wieczorem 29.12 a porankiem 31.12 miałby utrzymać się niewielki mróz.
A kolejna strefa opadowa (tym razem wraz z ociepleniem) już w Sylwestra.
Czyli niże nas na dłużej nas nie opuszczają, a przy tym będziemy mieli jeszcze jakieś ostatnie zimowe akcenty w kończącym się pochmurnym i wilgotnym 2017 r.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

O, mamy nawet powietrze znad Afryki:

Trzeba by zawiadomić dziennikarzy ?

Tymczasem IMGW z uporem godnym lepszej sprawy wali wszędzie w Europie różne warianty powietrza polarno-morskiego (PPm, PPmc i PPms na zmianę). Drodzy synoptycy, to powietrze po tygodniu krążenia nad Europą nie jest na pewno morskie, a i z polarnym bym dyskutował.

Bielski
Gość
Bielski

Ciekawie a zarazem niebezpiecznie zapowiada się nocny opad śniegu w Beskidach, w samym bielsku może spaść 10-15cm nawet co na pewno doprowadzi do „paraliżu”, Więcej info jutro :)

Marcin
Gość
Marcin

Najważniejsze, że na nizinach zimy nie widać aż do Święta Trzech Króli.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Powiedziałbym, że prawdziwej i trwalszej zimy nie widać – bo jej akcenty (przejściowe opady mokrego śniegu, przymrozki) w dwóch kolejnych dniach będą chociażby miejscami na Mazowszu.

Marcin
Gość
Marcin

Przymrozki i opady przejściowo mokrego śniegu jak pokazał ten rok mogą się zdarzyć również w maju, więc pod koniec grudnia to żadna zima. Nawet nazwanie tego czegoś lekką zimą byłoby nadużyciem. O tej porze to powinna być już stała pokrywa śnieżna i całodobowy mróz, a doszło do tego, że jakieś pojedyncze płatki śniegu czy dwustopniowy przymrozek urastają do rangi wielkiego wydarzenia. Absurd!

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„(…) jakieś pojedyncze płatki śniegu czy dwustopniowy przymrozek urastają do rangi wielkiego wydarzenia.”

>>> Kto tak uważa, bo ja czegoś takiego nigdzie nie zauważyłem?

Daniel
Gość
Daniel

Dziwne, że żadnego artykułu i ostrzeżenia na blogu nie ma. Przecież na południu kraju w terenach podgórskich szykuje się jakiś śnieżny armagedon w nocy. Bardzo intensywne opady sięgną też większych aglomeracji jak Katowice czy Kraków. Ktoś kto pójdzie spać o 22-23, rano może przeżyć lekki szok. Bardzo prawdopodobne, że ruch w wielu miejscach na południu w godzinach rannych, gdy ludzie będą jechać do pracy, po prostu stanie. Lokalnie może spać do 15cm w kilka godzin, a w terenach podgórskich nawet do 30cm ledwie przez noc.

Marcin
Gość
Marcin

Bez przesady. Po pierwsze opady mocno ograniczone przestrzennie, po drugie na terenach górskich i pogórza gdzie 15 cm (w grudniu!) to naprawdę nic niezwykłego, po trzecie IMGW wydał ostrzeżenie 1 stopnia, co też pokazuje, że sprawa nie jest poważna, bo to najniższy stopień. A po czwarte w sylwestra i tak to wszystko spłynie… I tyle będzie z tego „wielkiego” ataku zimy…

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

A jak latem w 1-5h przechodzi burza to też „nic takiego”, bo na drugi dzień już i tak będzie po wszystkim?
A odnośnie ostrzeżeń… z tego co pamiętam na dzień 11.08 b.r. też nie było wcześniej jakiś „szczególnie niepokojących” ostrzeżeń IMGW dla Kujaw i E Pomorza…

Marcin
Gość
Marcin

Jeżeli burza nie przynosi jakichś większych szkód i przede wszystkim nie ma ofiar w ludziach to oczywiście, że to „nic takiego” i nie warto się nad nią rozwodzić. A co do 11.08 to nie wiem, ale chyba przewidzieć „coś takiego” co do skali, terminu i przede wszystkim miejsca wystąpienia i to jeszcze z rozsądnym wyprzedzeniem czasowym domyślam się, że raczej nie jest łatwo.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„Jeżeli burza nie przynosi jakichś większych szkód i przede wszystkim nie ma ofiar w ludziach to oczywiście, że to “nic takiego” i nie warto się nad nią rozwodzić”

>>> Tak, tylko że to wiadomo dopiero po fakcie. Wcześnie lepiej bezwzględnie o takich zdarzeniach informować (ostrzegać).

zaciekawiony
Gość

Z grubsza rejon z możliwością wystąpienia najsilniejszych porywów, został wtedy dobrze przewidziany przez modele, nieźle poradził sobie UM. Pamiętam, że przed 15.08.08 ostrzeżenia od łowców burz pojawiały się dwa dni przed, bo wiele modeli wskazywało na bardzo ryzykowne warunki.

wrocław
Gość
wrocław

Wgcomment image nie ma tragedii. W Beskidach i Tatrach sypnie 10-20 cm, ale już na Śląsku kilka cm. Idzie w Sylwestra halny, to i tak niewiele z tego zostanie.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ja bym bardziej zawierzył UM, który pod tym względem lepiej się sprawdza, a on prognozuje większe sumy.

Bielski
Gość
Bielski

Daniel nawet u Ciebie może do 10cm spaść do rana :) a nawet u Mnie to wystarcza do „paraliżu” :D

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Marcin Na S Polski – i to nie tylko w zasadniczych górach – ma spaść w nocy i o poranku średnio 15-20 cm śniegu. I co z tego, że ten epizod zimowy potrwa raptem ok. 2 doby? Letnie burze i towarzyszące im ulewy też najczęściej nie trwają nieprzerwanie długo. A prognozowane sumy jak na grudzień będą na obszarze od W Karpat po Jurę i Góry Świętokrzyskie dość spore i w krótkim czasie. Poza tym, zasadnicze opady – przeważnie mokrego (a więc i ciężkiego) śniegu – pojawią się niewiele przed porannym szczytem komunikacyjnym (a jutro mamy piątek). A przecież jest to… Czytaj więcej »

Marcin
Gość
Marcin

Nie umniejszam znaczenia tych opadów, ale jestem też przeciwnikiem niepotrzebnego bicia na alarm. Weźmy poprawkę, że to tereny górskie i wyżynne, a tam opad 15 czy nawet 20 cm śniegu i to pod koniec grudnia! to naprawdę nic wyjątkowego. I mówimy tu przecież o opadach, bo realna pokrywa będzie niższa. GFS daje tylko kilka cm pokrywy w Krakowie i Katowicach. Poza tym raczej każdy rozsądny kierowca ma założone opony zimowe, a służby będą działać. A te przymrozki i płatki śniegu odnosiłem oczywiście do pogody na nizinach, czyli braku realnej zimy, a nie tej strefy opadowej.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Nie każde pisanie o czymś musi od razu oznaczać „bicie na alarm”.
Równie dobrze można było skwitować, po co pisać w kółko o bardzo ciepłych Świętach BN? Czy to też było biciem na alarm?

Marcin
Gość
Marcin

Oczywiście, ale pisanie o jakimś śnieżnym armageddonie w zestawieniu z tymi 10-15 cm brzmi (jak dla mnie) jednak trochę niepoważne, zwłaszcza kiedy rzecz dotyczy pogórza…

Bielski
Gość
Bielski

Jako, że pochodzę z pogórza wypowiem się.. Oczywiście 10-15cm to nic strasznego, ale w takim Bielsku wystarczy to do powstania bardzo dużych korków i małego ( lub większego ) paraliżu na drogach, tym bardziej, że tak jak Lukas pisał rano będzie najgorzej.

Daniel
Gość
Daniel

10-15cm to ogólnie mała wartość, ale człowieku rozumiesz, że te 15cm ma spać w 4-5h przy temperaturze około 0st? A np w rejonie Zakopanego gfs prognozuje nawet ponad 20cm w te 4-5h. A wszystko przed szczytem komunikacyjnym rano. To jest bardzo poważna sprawa. Oczywiście o ile się sprawdza prognozy

Tytus
Gość
Tytus

Rację ma i jedna i druga strona.
Nawet w zimie jak dłużej nie ma śniegu a gadasz przyjaciołom
że jutro będzie biało – wart to powiedzieć by spojrzeć w szeroko rozdziawione oczy ;-)
Opady takie sobie http://pogodynka.pl/polska/snieg/
rekord? na 7CET to 22 cm Istebna , niziny zabielone , Katowice 4cm. W noc sylwestrową ciekawie bo w miarę pogodnie i ciepło na maxa w sporej części RP. Najlepszego w Nowym Roku.

Marcin
Gość
Marcin

A Bielsko-Biała raptem 7 cm, Kraków to już w ogóle zasypany na maksa, aż (uwaga) 1 cm !!! Śmiechu warta taka zima… Równie dobrze można by ostrzegać przed jutrzejszym porannym przymrozkiem, tylko czy w grudniu ma to sens?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Marcin
A co nie można normalnie pisać o bieżącej sytuacji pogodowej – tylko pogodę przeklinać, albo z niej drwić?

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Może kiedyś zaczniemy, pod przywództwem naszej Gospodyni, ciąć dyskusje o emocjach zamiast pogody i klimatu.

Właściwie jedynie czekam na sygnał do startu ?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Zresztą ja uważam, że jest sens przestrzegać przed przymrozkiem w nocy i o poranku 29/30.12 – bez względu na to jaki mamy miesiąc i dzień w kalendarzu. Dlaczego? Nie z uwagi na niebezpiecznie niski poziom temperatury, lecz z uwagi na możliwe oblodzenie – tam, gdzie dzisiaj przechodzą lub przechodziły strefy opadowe. Słusznie zresztą IMGW ostrzega przed oblodzeniem (a nie samymi przymrozkami, które to jednak mają z tym związek).

Marcin
Gość
Marcin

Z tego co wiem IMGW ostrzega przed mrozem jako takim tylko poniżej -15. I słusznie, bo inaczej przy normalnej zimie cała mapka Polski musiałaby stale być na żółto, co też nie miałoby sensu.

alewis27
Gość
alewis27

W tym roku ciepło nie tylko w święta, ale i w sylwka. Na ICM UM widać, że noc sylwestrowa może przynieść temperaturę nawet powyżej +5 stopni, co by było jedną z najwyższych wartości w XXI wieku. Do tej pory najcieplejszy Sylwester to ten z 2006 roku, o północy było u mnie +6 stopni. Zauważmy, że akurat Sylwester w ostatnich 18 latach dominował w odsłonie zimowej, zwłaszcza jeśli chodzi o temperatury bo ze śniegiem to bywało różnie. Zimne noce noworoczne pojawiały się nawet w ciepłe zimy, na przykład w noc 2015/16 mróz w dużej części kraju był dwucyfrowy. W Nowy Rok… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Przede wszystkim będzie bardzo mokro, bo nie dość, że na S Polski będzie topił się śnieg, to i również w dniach 31.12-01.01 prognozowana jest kolejna porcja deszczu.

Ciekawi mnie też, czy pierwszy dzień Nowego Roku okaże się najcieplejszym w styczniu, a im bliżej połowy i końca miesiąca tym będzie częściej i bardziej zimowo, czy też „atlantycka” wersja zimy zdominuje także styczeń, a może i luty również? [na razie, w terminie od Trzech Króli naprzód niczego nie można wykluczyć].

Daniel
Gość
Daniel

Gfs daje 5cm ale weźcie pod uwagę, że przy pluszowe temperaturze, więc jak silny to musi być opad. Rzadko widzę w prognozach opady śniegu rzędu 7mm/3h. To będzie przed szczytem komunikacyjnym, gdzie problem będzie 3cm a co dopiero zapowiadane 10-15 czy wyżej ponad 20cm. To są wartości raptem za 5-6h odpadu. Zobacz na radarze jaka odb wchodzi do Polski. Post do Marcina głównie, bo nie mam jak inaczej odp.

Fan klimatów kontynentalnych
Gość
Fan klimatów kontynentalnych

Póki co jest ciepło, ale nieprzyjemnie bo pochmurno i deszczowo. Ostatnie 2 dni były naprawdę przyjemne (26 i 27 listopada).
Oby w zamian za „ciepłą” zimę nie było powtórki z kwietnia 2017 lub października 2016. Arktyczne powietrze jest pożądane najbardziej teraz. Nie mogę się doczekać słońca i śniegu, przez obecną pogodę czuję się bardzo źle, mam problemy z koncentracją. Nie że się wyżalam ale tłumaczę, czemu nie trawię zimy w wydaniu atlantyckim. Zresztą w porze ciepłej, gdy jest ciepło, wilgotno i pochmurno, taka aura nie sprzyja wysiłkowi umysłowemu.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Arktyczne powietrze jest najbardziej pożądane nigdy!

Marcin
Gość
Marcin

Rzecz w tym, że kwiecień 2017 wystąpił po mroźnym styczniu 2017 i ogólnie zimie w normie, a październik 2016 tenże styczeń i zimę w normie poprzedził… Jaka więc gwarancja, że po normalnej czy srogiej zimie nastanie ciepła wiosna? Niestety taka sama jak po ciepłej zimie, czyli żadna…

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

W Polsce wiosna przeważnie jest do bani i bez znaczenia jest czy poprzedzała ją zima mroźna czy ciepła.

Marcin
Gość
Marcin

M. in. dlatego wolę już ciepłą zimę, bo mroźna zima i tak nie gwarantuje ciepłej wiosny.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

A mnie tegoroczny grudzień tylko utwierdza w przekonaniu dlaczego nie przepadam za zimą z Tśr rzędu +2*C, zwłaszcza przy aurze częściej „atlantyckiej”…

Mxn
Gość
Mxn

Po trochu co do tematu przewidywań modeli na miesiąc do przodu – Pani z Ameryki tłumaczy, czym się określa tam „Polar Vortex”. Sam już myślałem, że nosi on miano blokady cyrkulacji strefowej zimą poprzez stacjonujący mroźny niż, a tutaj chodzi jednak o stały prąd strumieniowy z zimnym powietrzem arktycznym. Osłabnięcie tej cyrkulacji, może powodować większe chwilowe mrozy… jak mówi. W Polsce ten nieszczęsny ich „Wir Polarny” powinien zatem dawać przeważnie cyrkulację atlantycką. Nieszczęsne te nazewnictwo. Powinno się zatem mówić, że „Wir polarny się osłabił i cześć mroźnego powietrza została uwięziona w jakimś okresie nad danym obszarem” zamiast „Nad nami jest… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Mxn Oba znaczenia są używane. Tzn „wir polarny” to cyrkulacja uśredniona południkowo strefowa w stratosferze (np. 60-90 N), a zarazem obszar nad którym znajduje się powietrze biorące udział w tej cyrkulacji. Nie ma możliwości pomyłki bo z kontekstu wynika o czym mowa: – „wir polarny osłabł w lutym” – „wir polarny objął wschodnie stany USA”. I co ciekawe oba te zdania mogą opisywać tę sama sytuację bo słabsza cyrkulacja strefowa oznacza silniejszą południkową (zimne powietrze znad Arktyki się bardziej rozłazi) [1]. Zresztą to samo jest niżej w troposferze, z tym że łatwiej to opisywać bo istnieje do tego powszechnie rozpoznawalna… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

I jeszcze o terminologii. Ktoś tu użył nazwy „górna zatoka” jako rzekomo oczywistą nazwę dla zatoki geopotencjału. Amerykanie mieli rzekomo nazywać górne zatoki wirami polarnymi (o tym, że to co innego, już pisałem). Nie jest taka oczywista bo ona (górna zatoka) też pochodzi z terminologii amerykańskiej (jak zwykle mocno u nas skundlonej). Amerykanie mianowicie słowo zatoka trough używają prawie wyłącznie dla górnej troposfery. Czyli trough to zatoka geopotencjału (najczęściej na 500 hPa). Różnią się od Brytyjczyków, którzy o zatokach mówią dla dolnej troposfery nazywając tym każdą linię zbieżności czyli jakby woleli Amerykanie linię szkwału. Natomiast „trough” to dla nich raczej… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

I jeszcze jedno. Trudne do uwierzenia ale prawdziwe.

„SŁOWNIK TEMATYCZNY TERMINÓW, WYRAŻEŃ I ZWROTÓW stosowanych w prognozach meteorologicznych”

produkcji IMGW nie podaje jakiejkolwiek terminologii dla zjawisk w górnej troposferze (nie wspominając o stratosferze). Nie ma tam górnych frontów, górnych niżów ani zatok. Ba, nie ma nawet prądu strumieniowego!

Czyli synoptyk IMGW przygotowując prognozę meteorologiczną ma pozostawać wyłącznie w kręgu terminów dostępnych jego kolegom sprzed 100 lat gdy nic nie wiedziano o tym co dzieje się wyżej niż podstawa chmur. Jest to chyba najpiękniejszy dowód na to jak bardzo jesteśmy w tej dziedzinie zacofani.

realista
Gość
realista

Synoptycy ICM, używają określeń zatoka górna i niż górny. Dośc dobrze opisują pole geopotencjału.
.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@realista

Wiem. Z tym, że w praktyce jest to i tak to samo. Na wysokości 500 hPa każdy niż wygląda jak zatoka… wiru polarnego.

Daniel
Gość
Daniel

No i tak jak się spodziewałem i pisałem – opad był potężny. Mam filmik nagrany, ale nie wiem czy tu w ogóle da się wstawiać takie rzeczy. Zdecydowanie najsilniejszy opad tego sezonu, a moim zdaniem jeden z silniejszych w ostatnich latach. W ciągu 3-4h spadło 5cm śniegu, a przecież cały czas temperatura była na plusie. Przez ponad godzinę padało z intensywnością ponad 30DbZ, co daje opad o natężeniu 4mm/1h, czyli potężny opad śniegu, który zwykle występuje przy śnieżnej konwekcji i trwa chwilę. Szkoda, że nie było mrozu, bo myślę że dziś w wielu miejscach leżałoby 10-15cm śniegu. Teraz czekamy na… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„Szkoda, że nie było mrozu, bo myślę że dziś w wielu miejscach leżałoby 10-15cm śniegu.” >>> Podobne spostrzeżenia miałem podczas ostatnich sporych opadów mokrego śniegu w Warszawie dnia 30.11 przy temperaturze nieznacznie dodatniej i ciepłym jeszcze gruncie. Wówczas o poranku 01.12 „uzbierało” się oficjalnie 8 cm pokrywy przy sumach opadowych rzędu 15-20 mm. Z tym, że później nastał jeden z najbardziej nielubianych przeze mnie zimą typów pogody, czyli z temperaturą 0/+2,5*C, pełnym zachmurzeniem i przez pewien czas jeszcze chlapą lub (poza ulicami/chodnikami) błotem. W sumie po dzisiejszych porannych opadach deszczu ze śniegiem i mokrego śniegu (przejściowo mocniejszych) w Warszawie jest… Czytaj więcej »

Daniel
Gość
Daniel

Można odnieść wrażenie, że od 3-4 miesięcy pogoda w ogóle się nie zmienia. Tzn zmienia adekwatnie do danego miesiąca, czyli wiadomo, że np grudzień jest zimniejszy od października, więc zamiast padać przy +15 w październiku to pada przy 3-5+ w grudniu. Pomiędzy był jeszcze listopad i deszcze przy +8-10. Styczeń widzę ma chrapkę, aby to kontynuować, czyli opady przy 0-3+. Ciekawe kiedy się to w końcu odwróci. Pewnie w lipcu przywali wyżem i przez 14 dni znowu nie będzie dało się żyć przy 30+. Liczę jednak na jakiś zimowy wyż w styczniu/lutym, pogodne niebo i nocne spadki do -20/-25 przy… Czytaj więcej »

adek
Gość
adek

albo i w ogóle się nie odwróci, klimat jak w UK…

mottus
Gość
mottus

Dopiero znalazłem czas, żeby przeanalizować klimatycznie tegoroczną jesień w Białymstoku i trochę mnie to zszokowało, bo okazało się, że była to najcieplejsza jesień od 2006 roku i 5. najcieplejsza od 1973 roku. A zszokowało mnie to dlatego, że odczucia były odmienne niż twarde dane.
Wynika to z dwóch rzeczy: ciepłych nocy i chłodnych dni w porównaniu do norm oraz niskiego usłonecznienia. Anomalie tmax dla miesięcy (W, P, L) to odpowiednio: -0.5, -0.6, +0,9, a tmin: +2,6, +1.9, +2,2. Usłonecznienie natomiast wyniosło w przybliżeniu odpowiednio: 80%, 45%, 60% normy.
Podsumowując, to interesujące jak mogą odczucia różnić się od statystyki.

mottus
Gość
mottus

A nawet to była 4 najcieplejsza jesień, bo cieplejsze były tylko w latach (1982, 2000 i 2006).

adek
Gość
adek

jesień tegoroczna nie była wcale zima – właśnie dlatego, że było bardzo mało przymrozków, w dodatku pierwsze przymrozki pojawiły się dopiero w połowie listopada… jesień na pewno była bardzo mokra i pochmurna :( moim zdaniem wrzesień to była kompletna porażka…oby coś takiego się nie powtórzyło w 2018…

mottus
Gość
mottus

@adek
Zimna odczuwalnie nie była, zadziwiło mnie to, że w końcowym rozrachunku jesień wyszła aż tak ciepła, jednak bardzo ciepłe noce jak na te miesiące zrobiły swoje.

kmroz
Gość
kmroz

kontynuacja bardzo ciepłych nocy- przynajmniej w Warszawie nastąpiła również w grudniu. TO pierwszy grudzień od 2006 roku w którym temperatura nie spadła tu ani razu poniżej -5 stopni. Teoretycznie najbliższej nocy może to się zmienić, ale bardzo mało prawdopodobne. Oczywiście mieliśmy skrajnie ciepłą noc „pasterkową” (w Wawie nie spadło poniżej 8 stopni) i szykuje się równie ciepła noc sylwestrowa – a więc dwie najbardziej „aktywne” noce w miesiącu okazują się być z temperaturą typową dla nocy… majowej.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

Noc wigilijna była rekordowo ciepła w stolicy. Pisałem o tym.

adek
Gość
adek

Styczeń 2018 chyba powtórzy ten z 2014…

kmroz
Gość
kmroz

bądźmy dobrej myśli, że powtórzy ten z 1990 albo 2008 roku :)

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Nie powtórzy tylko przebije :)

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

Najcieplejszy styczeń w historii był w 2007. I to pomimo ataku zimy w III dekadzie miesiąca. Czyli potencjał na cieplejszy styczeń jest spory.

kmroz
Gość
kmroz

tak, ale chodzi też o to by styczeń przyniósł wiele bezopadowych i słonecznych dni. Pod tym względem styczen 2007 nie powalał, ale był i tak lepszy od tych „wspaniałych” zimowych styczni typu 2004,2006,2010,2013

Marcin
Gość
Marcin

Dlaczego 2014? Chyba chodziło Ci o 2015, bo ten z 2014 był nijaki, a ten z 2015 miał anomalie ponad +4°C, podobnie jak 1990 i 2008.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Podobno 27 maja 1937 było w Zielonej Górze 36,1 st.. Zweryfikuje ktoś prawdziwość tego pomiaru?

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Podejrzanie wygląda też 27 st. z 18 kwietnia 2013.
https://en.tutiempo.net/climate/04-2013/ws-124000.html

kmroz
Gość
kmroz
kmroz
Gość
kmroz

muszę przyznać, że nie rozumiem tutaj niektórych… dziś popadało przez 3 godziny po czterech ładnych i suchych dniach i już narzekania jak to jest wilgotno? wyraże swoją opinię na temat tegorocznego grudnia, która akurat jest całkiem zgodna ze statystykami. Otóż pogodowo ten grudzień będę wspominać raczej dobrze. Dlaczego? Dlatego, że poza jednym, jedynym aspektem (usłonecznienie) był on bardzo przyjemny. Mieliśmy dwa szczególnie dobre okresy, jeden trwał od 7 do 13 grudnia, drugi od 25 do prawdopobnie końca miesiąca. W tym pierwszym słońca było ok niewiele, ale chmury się często rozrywały, poza tym zamiast brzydkich stratusów przeważały chmury pasma średniego i… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Tak, ale zauważmy, że ten grudzień następuje po mokrej jesieni – w sporej części kraju, m.in. na Mazowszu. A to wystarcza, aby utrzymywało się sporo wilgoci (wody), zwłaszcza w lasach i na polach.

Owszem, nie będzie to grudzień najgorszy, ale „trochę” mu zabraknie do tych jakie będę milej wspominał – zwłaszcza w roku 2015 (rekordowo ciepły grudzień), ale i kilku innych (w tym w 2016, 2013 i bardziej zimowym 2012 r.) również.

Natomiast kończący się miesiąc kilka dni ładnych i spokojnych na szczęście „zaoferuje” – ostatnio zwłaszcza 26-27.12 i (prawdopodobnie) jutrzejszą sobotę.

kmroz
Gość
kmroz

owszem, temu nie zaprzecze – jest pełno kałuż, pola i lasy są zalane i w sumie nawet jeśli powtórzą się tak ciepłe, słoneczne i suche styczen oraz luty jak w 1990 roku, to ciezko bedzie by wyschło przed wiosną… jeśli więc nie przyjdzie prawdziwa zima i nie skuje lodem to przyjdzie nam się z tym jeszcze meczyc conajmniej dwa miesiące. Jednak dodam od siebie, ze w mojej okolicy najgorszy stan jest wcale nie teraz, lecz był na początku listopada, od tej pory jest tylko „lepiej”, cudzysłów po to by podkreślić, że wciąż tej wody jest pełno, chociaż można spokojnie chodzić… Czytaj więcej »

LeszekM
Gość
LeszekM

A dlaczego ma wysychać przed wiosną?

podlasianin
Gość
podlasianin

Dobrze byłoby mieć coś więcej niż tylko uprawę ryżu…

kmroz
Gość
kmroz

natomiast dla typowego studenta i osoby spędzającej większość czasu jednak w mieście fakt iż na polach pod miastem jest woda nie ma większego znaczenia w odczuciu pogody w grudniu, liczy się to co jest tu i teraz :) a nawet jak się idzie na spacer po okolicy i sie widzi tę wodę, a z drugiej strony jest cieplutko i słonecznie (lub sucho z zachmurzeniem dużym, ale chmurami piętra wysokiego, przedzierającymi się) to jednak to drugie bardziej zapada w pamięci. Nie chce jednak umniejszac powagi sytuacji hydrolgicznej, i mam poważne nadzieje, że grudzień rozpocznie trend na przewage suchej pogody, nie zaszkodziło… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@kmroz

Niektórzy będą narzekali przy każdym opadzie. Na szczęścicie pogoda ich nie słucha bo bylibyśmy krajem suchszym niż Sahara.

LeszekM
Gość
LeszekM

Otóż to. Oceniając mijający rok przez pryzmat sytuacji hydrologicznej, to w wielu przypadkach okazał się być zbawiennym.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

Tu u mnie na Mazowszu, z tego że często i dość długo jest na ziemi mokro – na co niejeden narzeka – raczej należy się cieszyć. Jednak w mojej opinii, ta kilkumiesięczna darowana dodatkowo wilgotność to jeszcze za mało by obwieścić koniec wieloletniej, niekorzystnej ewolucji KBW w moim regionie.

podlasianin
Gość
podlasianin

A u mnie w ostatnich 5-10 latach jedyny okres kiedy dało się odczuć że jest sucho to sierpień 2015, poza tym zwykle jest zdecydowanie za mokro, a tegoroczny opadowy koszmar przekracza już wszelkie granice…

LeszekM
Gość
LeszekM

Do „podlasianin”:
jako mieszkańcowi regionu, o którego charakterze stanowią m. in. rozległe, zabagnione doliny rzeczne, polecam obejrzenie filmów autorstwa Bożeny i Jana Walencików, np. „Błotniaki”. Spójrz, Drogi Podlasianinie, jak wyglądały miejsca o pierwotnie wysokim poziomie wód gruntowych oraz podatne na podtopienia jeszcze 30, 40 lat wstecz.

podlasianin
Gość
podlasianin

„Pierwotnie” to cała Polska była zalesiona… już od 40-50 lat a nawet dłużej moje tereny były bardzo szybko osuszane i obecnie w promieniu 30 km zdecydowanie dominują uprawy zbóż z dobrymi glebami i nigdzie nie ma żadnych bagien.

mottus
Gość
mottus

@LeszekM
Podtopienia nie są typowe dla grudnia, gdyż albo powinno być wszystko skute lodem, albo przykryte śniegiem, albo jak jest ciepło, takich rozlewisk nie ma, bo deszczu pada jesienią/zimą zazwyczaj stosunkowo niewiele. A nie dość, że w tym roku na Podlasiu spadło prawie 1000l/m2, co jest prawie 2 razy więcej niż wskazuje norma, to w ostatnich 4 miesiącach było bardzo niskie usłonecznienie, co nie pomaga wyparowaniu stojącej wody.
Dzisiaj znowu, gdy w większości kraju świeci słońce, tutaj znowu wisi stratus. Tak wysokie opady i niskie usłonecznienie nie są typowe dla klimatu Podlasia.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale np. to, że ewolucja klimatyczna nie idzie w parze z częściej pogodniejszymi okresami w porze chłodnej (bez względu na temperaturę) to akurat nic dobrego.
Podobnie jak i to, że określone sumy opadowe są „wyrabiane” w coraz to krótszych interwałach czasowych – tu mowa zwłaszcza o porze ciepłej.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

„Ale np. to, że ewolucja klimatyczna nie idzie w parze z częściej pogodniejszymi okresami w porze chłodnej (bez względu na temperaturę) to akurat nic dobrego.”
>> A to dlaczego?

„Podobnie jak i to, że określone sumy opadowe są “wyrabiane” w coraz to krótszych interwałach czasowych – tu mowa zwłaszcza o porze ciepłej.”
>> W tej kwestii zgoda.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Bo w porze chłodnej i tak mamy spore zachmurzenie. Chyba lepiej, aby było ono mniejsze, niż większe?
Tu jednak mam cichą nadzieję, że – podobnie jak i w porze ciepłej – w szerszym horyzoncie czasowym nastąpi jednak poprawa, wszak pogodniejsze niebo nie musi być domeną tylko bardzo mroźnych wyżów.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

„Bo w porze chłodnej i tak mamy spore zachmurzenie. Chyba lepiej, aby było ono mniejsze, niż większe?”

>> Niekoniecznie. Przy rosnących temperaturach, spadające zachmurzenie dodatkowo nasilałoby parowanie wilgoci w środowisku, jeszcze bardziej pogarszając KBW.
A poza tym, wieloletnia tendencja zachmurzenia – przynajmniej na Mazowszu – jest spadkowa, a nie wzrostowa. Jeden bardzo pochmurny rok (2017) to jeszcze za mało, by ten trend odwrócić, czy choćby zahamować.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Ben Wwa
>>> W porze chłodnej (zwłaszcza zimą) parowanie jest i tak znacznie słabsze, niż w porze ciepłej. Poza tym, o tej porze roku i tak nam opadów przybywa. Spadek zachmurzenia np. z 80-85% do powiedzmy 65-70% na pewno aż tak by w tym względzie sytuacji nie pogorszył, a nastrój wielu rodakom by poprawił:-)

kmroz
Gość
kmroz

@ben
zgadza się, usłonecznienie przecież w ostatnim dzisięcioleciu było nieporównywalnie wyższe od tych z norm 1981-2010 o 1971-2000 nawet nie wspominając.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@Lucas: „W porze chłodnej (zwłaszcza zimą) parowanie jest i tak znacznie słabsze, niż w porze ciepłej.” >> Oczywiście, ale jednak jest silniejsze, niż kiedyś. Poza tym, trzeba je postrzegać w kontekście całorocznym, czyli poważnej intensyfikacji parowania w pozostałych sezonach. „Poza tym, o tej porze roku i tak nam opadów przybywa.” >> Moim zdaniem, z szeregu przyczyn jest to dodatkowy powód do niepokoju. „Spadek zachmurzenia np. z 80-85% do powiedzmy 65-70% na pewno aż tak by w tym względzie sytuacji nie pogorszył, a nastrój wielu rodakom by poprawił:-)” >> Przecież spada. Nawet tegoroczny grudzień ostatecznie nie wypadnie w stolicy aż tak… Czytaj więcej »

Fan klimatów kontynentalnych
Gość
Fan klimatów kontynentalnych

Zgadzam się z twoją oceną, mało było okresów z utrzymującym się długo stratusem, maksymalnie 2, może 3 dni. Co prawda narzekałem na pojedyncze pochmurne i deszczowe dni, ale to było związane prawdopodobnie z otoczeniem (mieszkanie w otoczeniu bloków mieszkalnych i małej ilości zieleni kontra mieszkanie w domku jednorodzinnym z ogródkiem przy lesistym stoku).

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Nieśmiała sugestia…
Przydałby się chociaż nowy wątek otwarty – jeżeli na tematyczny ze spraw bieżących brak czasu:-)

kmroz
Gość
kmroz

ciężko się nie zgodzić, bo już 131 komentarzy….
tematów teraz jest paradoksalnie bez liku, na przykład rozważania czy nadchodząca noc sylwestrowa będzie najcieplejsza w historii (obecnie prawie pewne, że będzie najcieplejsza przynajmniej w tym wieku ;) )

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

W dużej części USA jest teraz zimno więc znowu będą twierdzili, że nie ma globalnego ocieplenia. Stephen Colbert, prowadzący jeden z najlepszych tamtejszych talk showów, ładnie to podsumował:

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

W ostatnich dniach korespondent TVN-u Waszyngtonie podkreślał jako coś wielce znaczącego, że do stolicy USA zawitał mróz. Jednak nie przypominam sobie, żeby się tak samo ekscytował, gdy w tymże mieście panowały w tym roku niezwykle wysokie temperatury, a tak tam było np. w lutym, kwietniu czy październiku. O ile wiem, na dzień dzisiejszy średnia temperatura roku 2017 w Waszyngtonie jest wyższa od normalnej. W ogóle to coroczne podniecanie się reszty świata faktem, że gdzieś w USA pojawił się mróz i śnieg, jest dla mnie dość dziwne (choć przyznaję, że akurat w tym roku śnieżyca nad jeziorem Erie faktycznie robi wrażenie,… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@ben wawa

Zwiększone opady sniegu to jedno z przewidywanych od dawna efektów ubocznych globalnego ocieplenia. W północnych i północno-wschodnich stanach USA, podobnie jak na Syberii zima będzie jeszcze długo poniżej zera, ale cieplejsza Arktyka dostarcza więcej pary wodnej. Musi to oznaczać większe opady śniegu i rzeczywiście oznacza.

Nawiasem mówiąc ludzie którzy naiwnie używają określenia „spływ arktycznego powietrza” nie zdają sobie sprawy, że stacjonarne zimowe niże wyże nad kontynentami (zarówno nad Kanadą jak i Syberią) są zwykle zimniejsze niż Arktyka (chłodzenie jest radiacyjne bo w takim wyżu jest znacznie mniej chmur niż nad Oceanem Arktycznym).

Tak jest i teraz:

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„(…) stacjonarne zimowe niże nad kontynentami (zarówno nad kanadą jak i Syberią) as zwykle zimniejsze niż Arktyka”

>>> Chyba wyże, a nie niże?

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Dzięki za złapanie. Ten błąd czasem mi się zdarza kiedy pisze po polsku.

PS. Tam miałem więcej błędów. Mój ulubiony to „as” zamiast „są” ?

Patryk
Gość
Patryk

Fakty są tez takie że na północnej półkuli tylko Europa nie ma takiego sezonowego wyżu Co by było gdyby np nad Skandynawią taki się co roku pojawiał ?
No do dmuchania medialnej bańki o surowej zimie w USA to ten trend na rzekomy Polar Vortex media podchwyciły zimą 2013/14 kiedy to zamarzł wodospad Niagara Podobnie jak gdybanie że jak u nich zima to w Europie strefówka i wiosna

Z tym bym się zgodził jeżeli chodzi o spływ chłodu nad Lablador bo to faktycznie jest jedna z przyczyn napędzania niżów atlantyckich i strefówki w Europie

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

A przy tym zapomniał już o pożarach – połączonych z wysoką temperaturą – w połowie grudnia w Kalifornii?

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Dziś kolejne trajektorie wsteczne pokazujące bezsens podawania nazw powietrza wg. klasyfikacji sprzed 100 lat, służącej pierwotnie do czegos zupełnie innego:

Gdybym wierzył w sens tego nazewnictwa to bym miał problem czy to PPm czy PA. Co prawda to nie jest w ogóle jednolita masa powietrza ale IMGW ma zapewne ustawowy obowiązek podawania codziennie nazwy masy powietrza nad Polską (dokładnie jednej) czy ma to sens czy nie i zapewne jak zwykle ostatnio podaje jakiś wariant PPm.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Tak to już zazwyczaj bywa jak mamy dość wyraźny strumień cyrkulacji W – tylko na krótko „domieszkowany” masami bardziej z S lub z N (i to w różnym stopniu na różnych poziomach) – jak w ostatnich dniach.

W ogóle ta klasyfikacja ma sens tylko w szczególnych przypadkach, tzn. przy jakieś jednoznacznie wyraźnej cyrkulacji. W przeciwnym razie pojawiają się niejednoznaczności, jak np. obecnie. Tylko co zaproponować w zamian? Nazwy odnoszące się tylko do aspektów fizycznych, bez geograficznych? (co wydawałoby warte rozważenia). Czy może w ogóle ich nie nazywać?

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa Problem w tym, że zasadniczo nic w zamian nie jest potrzebne. Kiedyś się pisało że przyjdzie „powietrze polarno-morskie” bo dało się przewidzieć, że nadchodzi niż atlantycki, ale nie dało się przewidzieć dokładnie temperatury, opadów itp. Teraz gdy mamy modele, te nazwy nie służą do niczego bo i tak podaje się prognozę co do stopnia Celsjusza i paru milimetrów opadu. Więc co właściwie wynika z powiedzenia, ze powietrze jest „polarno-morskie”? A już szczególnie co wynika w patologicznej manierze IMGW podawania „polarno-morskiego” praktycznie bez przerwy czy mamy epizod zimowy czy +6 C dodatniej anomalii? Jakoś gdzie indziej już się tego… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

W ostateczności zawsze można napisać coś w tym stylu:
„napływa chłodna/mroźna/(bardzo)ciepła wilgotna/sucha masa z … obszar/kierunek” lub „znajdujemy się w … skrócony opis masy” – jeżeli mamy w tym względzie jednoznaczność i jest taka potrzeba.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Dziś jest jeszcze jeden problem dla „klasycznych” meteorologów. W dolnej atmosferze mamy ewidentne powietrze znad Arktyki, ale które napływa… od południa. Jakoś ruchu obrotowego wyżów i niżów zwolennicy „kierunków napływu” ewidentnie nie przewidzieli.

chochlik
Gość
chochlik

To jak powstaje nazewnictwo poszczególnych mas powietrza wg. synoptyków IMGW bardzo łatwo jest zrozumieć otwierając mapę temperatury ekwiwalentno-potencjalnej ThetaE na poziomie 850hPa (np. w wynikach GFS). I przynajmniej jak dla mnie taka mapa przemawia do mnie bardziej niż mapa trajektorii wstecznych.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@chochlik Czyli chodzi o nazywanie mas powietrza na podstawie ich właściwości termodynamicznych. Z tym, że jest tu poważny problem bo IMGW przejęło terminologię służącą do zupełnie czego innego (odróżniania mas powietrza po obu stronach frontu polarnego), stosując ją wg. własnej dokumentacji do kierunków napływu [1] (czyli już czegoś innego), a w praktyce – jak mam też wrażenie – po prostu do określenia czy jest ono ciepłe i wilgotne. A terminologia, która próbuje być trzema różnymi rzeczami naraz powinna zdecydowanie pójść do lamusa. Nie prościej mówić po prostu, że napływająca masa powietrza jest np. ciepła i wilgotna? [1] Patrz strony 14-15… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Natomiast z Twoją uwaga co do przewagi pola temperatur nad trajektoriami wstecznymi się nie zgadzam bo jedno i drugie jest ważne i służy do czego innego.

A fakt, że pola temperatur nijak się maja do kierunków napływu, moim zdaniem nie jest krytyką trajektorii wstecznych, a „klasyfikacji geograficznej opartej na położeniu obszaru źródłowego masy powietrza”, jak ją nazywa w swym słowiczku IMGW, a następnie określa masy powietrza opierając się o ich temperaturę.

alewis27
Gość
alewis27

Ale tam dzisiaj jest ładnie, od rana bezchmurne niebo, duża widoczność, leży trochę śniegu (wg ogimetu 3 cm), jest mróz ale nie jakiś dziki, raptem -5 stopni rano i -1 obecnie. Od razu da się żyć, nie ma tej dobijającej szarówy.

Szkoda że sylwek będzie raczej w wersji wilgotnej. Choć będzie ciepło, o północy temp. przekroczy u mnie +5 co dawno nie miało miejsca.

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

Tak jak dzisiaj mogłoby być przez całą zimę. No, może jest ciut za zimno – pięć stopni więcej by się przydało przy takiej pogodzie :)

kmroz
Gość
kmroz

Dzisiejsza pogoda super, ale jednak lepsza we wtorek i środe była – nie dość, że tak samo słonecznie to cieplej i czystsze powietrze.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Jak nie ma choć z 5-10 cm śniegu – tak, dla odmiany widoków i aktywności – to zimą też wolę temperatury nieco wyższe (jak np. w 2. dzień Świąt). Ale w sumie i tak dzisiejszy dzień jest przyjemny:-) Z jednej strony szkoda, że taka pogoda nie utrzyma się w „Sylwka” i Nowy Rok. Z drugiej, jeszcze tej nocy ma dotrzeć m.in. do Mazowsza strefa z opadami śniegu przechodzącymi w deszcz i to blisko północy. Pod tym względem dobrze, że stanie się to tej, a nie kolejnej nocy. Natomiast w noc, kiedy szczególnie ważna jest pogoda, strefy opadowe już nad większą… Czytaj więcej »

anonim
Gość
anonim

Ostatnie dni grudnia zmieniły nieco ponury obraz tego miesiąca na lepsze, dzięki temu nie będzie jeszcze najgorszy. Odnosząc się do tytułu tego wątku prognozy na początek przyszłego miesiąca są narazie zgodne CFS. Zimy nie będzie do co najmniej 5 stycznia, zobaczymy jak dalej będzie z realizacją prognoz CFS. Skoro jesteśmy przy zimie ostatni zimny styczeń mieliśmy w 2017 roku (czyli jeszcze w tym), ostatni ciepły w 2015, ostatni zimny grudzień w 2012. Od 2013 do 2017 wszystkie były ( i jeszcze są bo grudzień 2017 wciąż trwa) ciepłe. I luty ostatni zimny 2012 rok. Od 2013-2016 mieliśmy ciepłe a w… Czytaj więcej »

Daniel
Gość
Daniel

Prognozy w realnym terminie są po prostu dobijające, temperatura na poziomie 0-4+ i opady wszystkiego po kolei. Czy to się nigdy nie skończy? Jedynie kilka wiązek GFSa pokazuje spływ chłodu i normalną zimę dopiero gdzieś pod koniec pierwszej dekady stycznia..no ale niestety to tylko kilka realizacji prognozy. Dziś rano aż się chciało działać, drzewa lekko oblepione śniegiem, na trawnikach lekka pokrywa i -5. Fajne ostre powietrze i w końcu trochę jaśniej, a nie szaro, brzydko. Przydałoby się coś takiego jak rok temu w styczniu, 20cm śniegu i niemal -30, pamiętam te poranki – bajka, coś idealnego. Szkoda, że na powtórkę… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

a ja liczę na taki styczen jak w 2008. Zima nie jest do niczego potrzebna.
W tym grudniu najwiecej słońca było w czasie ociepleń a w czasie dwoch ataków pseudozimy była plucha/ stratusowa szaruga.
Bolesny, ale niepodważalny fakt dla zimnolubow jest taki ze najwiecej słońca zima przynoszą miesiące anomalnie i ekstremalnie ciepłe. Przynoszą tez rzadkie opady, co do intensywności to różnie bywa bo wiadomo ze jak cieplej to jest tendencja do mocniejszego opadu.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Wystarczy sobie porównać zimę 2009/10 do zimy 2013/14, ta druga miała zdecydowanie większe usłonecznienie.

kmroz
Gość
kmroz

wszystkie cieplejsze zimy miały wysokie usłonecznienie – niekiedy BARDZO wysokie – 2006/2007,2007/2008,2013/14,2015/2016. troche lipnie wypadła tu jedna zima – 2014/15 ale i tak miała wyższe usłonecznienie niż te paskudy takie jak 2005/06 i 2009/10. Natomiast ubiegłoroczna zima nie była jakaś szczególnie ciepła a mimo to bardzo ładna. wyjątek potwierdzający regułę

Daniel
Gość
Daniel

Ale pierdoły. Akurat najwięcej słońca zimą jest podczas największych mrozów, co jest akurat logiczne. Bo, żeby były dobre spadki musi być bezchmurnie. Tak było podczas fali mrozów w 2006, tak było w 2012, 2010, 2017, etc. Ocieplenie w zimie to w większości strefówka, wiatr, deszcz, zamglenia i syf. Ogólnie jak leży śnieg jest przyjemnie, jasno i klimatycznie, a nie +5 i ciemno i brudno, wieczny półroczny listopad.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

A w statystykach jest na opak:
http://old.imgw.pl/klimat/#

kmroz
Gość
kmroz

@daniel, szanuje że uwielbiasz zimę (należysz do 10% społeczenstwa), ale musisz się pogodzić z faktami, że piękna pogoda w miesiącach grudzień-luty może panować też przy mocno dodatnich temperaturach… już nie będę 777 raz podawał tych samych przykładów, przejrzyj sobie ogimet np z grudnia 2015 to sam zobaczysz ;)
argument, że mroźna zima jest ŁADNA nie jest dla mnie argumentem za mroźną zimą, bo ŁADNA może być też ciepła zima

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„Bolesny, ale niepodważalny fakt dla zimnolubow jest taki ze najwiecej słońca zima przynoszą miesiące anomalnie i ekstremalnie ciepłe.”

>>> Tak naprawdę zimą w tym względzie (tzn. usłonecznienie vs. temperatura) korelacja jest bliska zeru – w styczniu i lutym im bardziej na N/NE nawet lekko ujemna. Nie ma co naginać faktów.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

To czemu ciepłe zimy niemal zawsze mają znacznie wyższe usłonecznienie od zim mroźnych?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Przecież nawet na tym blogu z rok lub dwa lata temu był wątek traktujący o tym, że zimą nie mamy w tym względzie istotnej zależności.
Podam przykład odmienny od Waszych: miniona zima tam gdzie była najmroźniejsza, tam też przyniosła najniższe temperatury i anomalie. A np. ten „znienawidzony” marzec 2013 r. największe usłonecznienie przyniósł najbliżej mroźnych wyżów, czyli na N Polski (ok. 200% normy usłonecznienia).
Kluczową rolę odgrywa „pogodność” wyżów, bez względu na temperaturę.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa

Brałem udział w tamtej dyskusji i na danych pokazałem, że zachmurzenie zimą dodatnio koreluje z NAO (czyli jest go mniej gdy NAO jest ujemne). Natomiast dla usłonecznienia nie ma korelacji ale usłonecznienia zimą jest tyle co kot napłakał (i w dodatku marnie mierzone) więc nie bardzo jest co korelować.

Bo można lubić ciepłe zimy ale jednak faktem jest, że podczas (ciepłych) niżów jest znacznie więcej chmur niż podczas (zimnych) wyżów.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Poprawka. Korelowałem zachmurzenie nie z NAO (wynikiem byłaby liczba), ale z polem temperatur 2m (czyli dostałem mapy).

I dla stycznia (grudniowa jest podobna) jest tak:

Dla mniej wprawnych w matematyce dodam, że ciepłe kolory oznaczają, ze im cieplej tym więcej chmur.

Było o tym w tym wątku:
https://meteomodel.pl/BLOG/watek-otwarty-32/

kmroz
Gość
kmroz

@lucas statystycznie jednak te ekstremalnie ciepłe miesiące zimowe przynoszą bardzo wysokie usłonecznienie- paradoksalnie jednak rzeczywiście większość ekstremalnie zimnym zimowych miesięcy też przynosi takowe… najgorzej jest z tymi w normie jak nie patrzeć. bo rzeczywiście, spójrzmy na wszystkie ekstremalne miesiące zimowe w tym wieku ekstr. zimne: grudzien 2002- słoneczny luty 2003-słoneczny styczeń 2006 – pół na pół styczeń 2010 – słoneczny grudzień 2010 – akurat pochmurny luty 2011 – bardzo słoneczny luty 2012- słoneczny grudzień 2012 – słoneczny (chociaż najwięcej słońca było w czasie odwilży) marzec 2013 – bardzo słoneczny (ale to jednak niezimowy miesiąc) styczeń 2017 – skrajnie słoneczny ekstr.… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

@arctic haze – czy podczas ciepłych niżów jest więcej chmur niz podczas zimnych wyżów to śmiałbym polemizować. Wyże zimą tak często gniją, że nie ma to większego znaczenia. A ten grudzień to już dobitny przykład że praktycznie JEDYNE słońce pokazywało się przy ciepłych niżach. Podobnie w gruncie rzeczy było też w listopadzie…
Także to wcale nie jest takie oczywiste… gdyby tak było, to rzeczywiście ciepłe zimy były by pochmurne, a jak się okazuje wcale takie nie są… także ciśnienie nie ma większego wpływu na zachmurzenie zimą, a jak już to mocno pośredni….

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@kroz

Polemizuj sobie ile chcesz ale polemizujesz z faktami. Przecież dopiero co wrzuciłem mapkę korelacji temperatury i zachmurzenia zimą. I widać tam jak byk jak jest naprawdę.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Ja używałem reanalizy NCEP/NCAR i właśnie ze względów , o których piszesz okresu 1979-2916.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Jeszcze dodam, że używam NCEP/NCAR Reanalysis 2 z całą świadomością, że nie ma wg. testów reanaliz z wartościami zachmurzenia lepiej porównującymi się z satelitarnymi (z lidarem, czyli lepiej nie można!). Przynajmniej dla Arktyki co wiem bo szukałem (skutecznie!) potwierdzenia dla używania NCEP/NCAR do tego celu (dokładnie dla Arktyki) gdy recenzent zarzucił mi, że to zły produkt.

A znalazłem to:

Liu Y., Key J. R., 2016, Assessment of Arctic Cloud Cover Anomalies in Atmospheric Reanalysis Products Using Satellite Data, J. Clim., https://doi.org/10.1175/JCLI-D-15-0861.1

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz
Nie ma się co oszukiwać, że – pomijając aspekt adwekcji – zimą łatwiej o większe spadki temperatury przy bardziej pogodnym niebie, bo po prostu sprzyja temu dłuższa noc (od dnia).

kmroz
Gość
kmroz

@lucas a to apropo czego? ;o
Oczywiście sie zgadzam, ze spadki temperatur nocnych pojawiają sie głownie przy pogodnym niebie, czego doswiadczylismy w nocy z 26 na 27 grudnia miedzy innymi.

Robert93
Gość
Robert93

Nie zgodzę się. W Kielcach bardzo słoneczne, a zarazem dość chłodne były 10 grudnia i 30 grudnia. A 26 i 27 grudnia, choć ciepłe – były ochłodzeniem po bardzo ciepłej Wigilii i 1 dniu świąt – choć u mnie pochmurnych.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

W marcu się skończy i zrobi się 15-20 st..

alewis27
Gość
alewis27

Tak, a potem zrobi się znowu pochmurne i zimne przedwiośnie do połowy maja. Nie, podziękuję za coś takiego.

Na przedwiośnie jest czas w marcu właśnie, nie w innych miesiącach.

kmroz
Gość
kmroz

najlepiej było w 2007 i 2014. czyli że wszystkie wiosenne miesiące ciepłe i ładne i wszyscy zadowoleni :) :)

Daniel
Gość
Daniel

W sumie tak sobie prześledziłem teraz dane z poprzednich lat i tak np pamiętna zima 05/06, która na południu Polski była najbardziej zimowa w tym wieku, tak na dobrą sprawę poważnie pod względem mrozu zaczęła się dopiero 8go stycznia. Co prawda śnieg spadł w trzeciej dekadzie listopada i praktycznie nie stopniał już w ogóle do końca zimy, ale jednak pierwszy dwucyfrowy mróz pojawił się dopiero 8go stycznia i było to od razu -16.9. Wcześniej w grudniu było tylko -9.9. Także jakaś nadzieja pozostaje, że zima jeszcze pokaże na co ją stać. Rok temu podobnie, w grudniu najmniej -9.0, a potem… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

oj, wątpiłbym. ten artykuł mi uświadomił, że ta zima ze stycznia rok temu wcale nie była tak niespodziewane. sezonówki uparcie twierdziły o ciepłym styczniu dość długo , ale już w połowie grudnia długoterminówki mówiły coraz bardziej o prawdziwej zimie…. tym razem nic na to nie wskazuje, czasem GFS sobie rzuci fusa ale na tym koniec jak nie patrzeć. Accuweather daje szanse na całodobowy mróz obecnie w 3 dekadzie stycznia, wcześniej za bardzo tego nie widać. Natomiast cieszy inny fakt, bardziej obecny i przyziemny – że po pierwsze jutrzejsze zapowiadane ulewy zmniejszyły się prawie do zera, i to w dodatku na… Czytaj więcej »

Daniel
Gość
Daniel

Realny termin prognozy obecnie nie sięga nawet 5go stycznia, a ty mówisz, że nic nie wskazuje na mrozy w tym miesiącu. :D Sytuacja w fusie pod koniec pierwszej dekady wygląda tak, że może być +5 jak i -20, bo w końcu pojawia się szansa spływu chłodu z NE.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz Wytłumacz mi proszę – skoro „sezonówki” już wszystko „dobrze wiedzą” – jaki czeka nas do końca styczeń, a potem luty, a potem kolejne wiosenne miesiące – dlaczego „skill” nawet co do samego trendu dot. prognoz na 5+ (a tym bardziej 7+) jest tak kiepski. Spójrzmy na obecne prognozy, które raz po raz po 04.01 wskazują na zupełnie inny kierunek rozwoju niżów atlantyckich wespół z wyżem po ich N stronie. Wg ostatnich prognoz NAO ma powrócić do poziomu neutralnego, a AO przejść na minusy. I jak w zaistniałej sytuacji wnioskować co będzie po 10.01, a tym bardziej po 20.01, czy… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa Wytłumacz o co pytasz bo trudno to zrozumieć. Dlaczego „sezonówki” zimą działają podczas gdy prognozy z modeli cyrkulacji mają sensowny skill na kilka dni? Jeśli o to chodziło to można odpowiedzieć na kilka sposobów. Po pierwsze po prostu dlatego, że… tak jest. Skill to rzecz, którą się mierzy sprawdzając zgodność prognoz z wynikami. I co poradzić, że przewidywania NAO na 3 miesiące naprzód na podstawie modeli statystycznych mają lepszą przewidywalność niż modele cyrkulacji na 7 dni do przodu? A czemu daje się NAO przewidywać tak dobrze z wczesno-jesiennych danych? Bo (to drugie wytłumaczenie) na niego wpływają czynniki oceaniczne… Czytaj więcej »

Daniel
Gość
Daniel

Te prognozy sezonowe tak naprawdę niewiele pokazują, prócz tego, że będzie albo cieplej, albo zimniej niż wskazuje norma, co w kwestii takiej pory roku jak zima mówi niewiele. Wyobraźmy sobie taki scenariusz: Dwa tygodnie stycznia mamy +5, a dwa kolejne tygodnie mamy -5, potem dwa pierwsze tygodnie lutego mamy znowu -5, a dwa kolejne mamy +5. Finalnie według prognoz styczeń i luty wyjdą w normie, natomiast faktycznie mamy 30 dni pod rząd ostrej zimy. Tak samo jak ciepły styczeń może oznaczać dużo pochmurnych nocy i częstych opadów śniegu, a zimny słoneczne dość ciepłe dni i duże spadki temp w nocy.… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ba, załóżmy, że zima jest ciepła. Ale np. 3-4 tygodnie są bardziej zimowe. Mnie np. interesuje kiedy to wypadnie (np. czy warto i kiedy jechać na „deski”) – a „sezonówka” absolutnie mi o tym nic nie powie.
Podobnie z latem – choć tu o Tśr powyżej 15*C dość łatwo, to już np. z trafieniem na okres bez częstych opadów i/lub burz może być bardzo różnie.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Po pierwsze: nie wierz w prognozy sezonowe oprócz zimy, a zimą tylko o tyle o ile oparte są o prognozę NAO.

Po drugie, oczywiscie że nikt Ci nie przewidzi kiedy spadnie śnieg ale to czy zima będzie ogólnie ciepła czy zimna jest ważna dla wielu, sądząc z tego, ze niektórzy próbują żyć ze sprzedawania tego typu prognoz.

kmroz
Gość
kmroz

„skoro “sezonówki” już wszystko “dobrze wiedzą””
ależ ja nic takiego nie napisałem! powiedziałem raczej, że prognozy średnio i długoterminowe nie widzą śladu zimy przez najbliższe dwa tygodnie. Co będzie w drugiej połowie, tego tak naprawdę nie wiemy.
Aczkolwiek stając w obronie sezonówek, chciałbym podkreślić, że stanowią jednak one jedyne źródło tego co może być a ich sprawdzalność jest i tak imponująca – na tyle że warto je czytać, ale już np nie warto układać sobie pod nie życia. w zeszłym roku sezonówka na zime poniosła fiasko, więc wiadomo, że to nie świętość…

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„prognozy średnio i długoterminowe nie widzą śladu zimy przez najbliższe dwa tygodnie”

>>> Aha, czyli uważasz, że nagle „skill” takich prognoz tak gwałtownie się poprawił???

zaciekawiony
Gość

U mnie chyba zaczyna się fenologiczna wiosna. Leszczyna zaczęła kwitnąć, jeszcze trochę a powyskakują przebiśniegi które sadziłem jesienią.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

To niemożliwe. Zdjęcia wklej inaczej Ci nie uwierzę.

zaciekawiony
Gość

comment image

średnia temperatura grudnia to u mnie ok. +2

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Leszczyna pospolita tworzy kotki męskie latem, które podczas zimy wyglądają tak:
http://drzewa.nk4.netmark.pl/zasoby/po_kolei/leszczyna_pospolita_641.jpg
Po zimie, u zarania wiosny kotki rozkwitają, przyjmując taki wygląd:
http://drzewa.nk4.netmark.pl/zasoby/atlas/leszczyna/leszczyna_pospolita/leszczyna_pospolita_601.jpg
Tak więc Twoje zdjęcie przedstawia kotki leszczyny pospolitej w fazie zimowania.

Daniel
Gość
Daniel

Panie kmroz i co powiesz na to?
http://modeles.meteociel.fr/modeles/cfs/run/monthly/runs/2017123006/cfs-1-1-2018.png?06
http://modeles.meteociel.fr/modeles/cfs/run/monthly/runs/2017123006/cfs-8-1-2018.png?06
Główna realizacja CFS na styczeń 2018, zimny w całym kraju, szczególnie na zachodzie. Odchylenie na 850 dość spore, na 2m mniejsze, ale wiadomo jak jest z 2m. Do tego czym dalej na zachód Europy tym zimniej.

Zapewne już nie wierzysz tak w 100% w te prognozy, bo już nie jest ciepła, a jak nie jest ciepła to jest automatycznie beee. :)

chochlik
Gość
chochlik

Daniel, pokazujesz prognozę z pojedynczej realizacji. Rzecz w tym, że CFS nie bazuje na pojedynczych wyliczeniach lecz na uśrednionych danych z wielu kolejnych prognoz.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Dzisiejszy ostatni dzień roku 2017 będzie bardziej pochmurny i cieplejszy od wczorajszej pogodniejszej soboty, która przyniosła Tśr ogólnokrajową nieznacznie poniżej 0*C.
Tak właściwie naprawdę wyraźne ciepłe będą tylko 2 dni – ze wskazaniem na noc sylwestrową i sam początek Nowego Roku. Już w nocy 01/02.01.2018 w części kraju prognozowane są przymrozki, a potem dominacja temperatur tylko nieznacznie powyżej zera, przy często pochmurnym niebie:
http://www.meteo.pl/um/php/meteorogram_list.php?ntype=0u&fdate=2017123100&row=406&col=250&lang=pl&cname=Warszawa
Czyli tak naprawdę czeka nas c.d. pseudo-ciepłej i wilgotnej wersji zimy jaka miała miejsce przez większą część grudnia – na razie mniej więcej do Trzech Króli, a potem zobaczymy (?).

kmroz
Gość
kmroz

Największe ciepło jak to czasem o tej porze roku bywa, ma byc w środku nocy. Co ciekawe, niby ma przejść wtedy „oko”, czyli epicentrum „cyklonu”, czyli nizu, ale ma przy tym raczej nie padać. Czyli ogółem sucha i jak nie patrzeć, termicznie MAJOWA noc sylwestrowa- bo 8 stopni w nocy to norma dla maja :)
Na początku stycznia dalej dośćciepło z przewagą chmur ale niewielka ilością opadów.czyli… nic nowego.

zaciekawiony
Gość

U mnie już tej nocy był przymrozek z powodu pogodnej nocy. Przed świtem zaczął padać śnieg i napadało ok. 1cm. Teraz już się powoli topi bo jest lekko na plusie.

kmroz
Gość
kmroz

U mnie tez był w nocy przymrozek – ale miedzy 19 a 23. Pózniej temperatura zaczęła rosnąć i rano juz było 5 stopni. Śnieg padał około północy, potem zmienił sie w deszcz

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Widzę, ze każdy wrzuca prognozy mu pasujące. Ja dla pełnej jasności podam, że nie lubię śniegu, więc możecie mnie też podejrzewać o stronniczość. Jednak jak na razie nijak nie widać tego zimnego stycznia. Wygląda na to, że NAO potrzyma stan lekko dodatni jeszcze do połowy stycznia (prognozy cyrkulacji strefowej w skali planetarnej mają dłuższy skill niż prognozy synoptyczne). http://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/precip/CWlink/pna/nao.sprd2.gif Stratosfera nie szykuje nam żadnej mroźnej niespodzianki (czyli nagłego ocieplenia i osłabienia cyrkulacji strefowej). A wręcz przeciwnie, w stratosferze robi się zimniej: http://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/stratosphere/strat-trop/gif_files/time_pres_TEMP_ANOM_OND_NH_2017.png a cyrkulacja strefowa się wzmacnia: http://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/stratosphere/strat-trop/gif_files/time_pres_UGRD_ANOM_OND_NH_2017.png Czyli gdybym miał stawiać własne pieniądze to stawiałbym na ciepły styczeń. Ufności… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Czyli wniosek, że pogodę da się jednak przewidzieć i to na znacznie dłużej niż 5+ dni naprzód… Hmm…
A mnie już mniej interesuje jak wypadnie w uśrednieniu cała zima, tylko które tygodnie w styczniu (poza pierwszym) i lutym mają największy potencjał na zimową aurę? (chociaż trochę bardziej niż w grudniu).

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Niedowiarku, zimowe NAO przewiduje się na kilka miesięcy naprzód. Dlaczego tak jest (ocean!) już pisałem, ale widocznie nie pofatygowałeś się przeczytać.Jest na to bogata literatura naukowa, którą tez tu juz cytowałem więc możesz z równym powodzeniem zaprzeczać temu jak dowolnemu innemu faktowi naukowemu.

Co zreszta zrobiło się tu popularne. Kmroz zaprzecza korelacjom temperatury i zachmurzenia, a Lucas wawa wszelkim korelacjom NAO z czymkolwiek (już od dłuższego czasu). Szczerze mówiąc jako naukowiec zaczynam mieć tego dosyć. Można dyskutować o przyczynach korelacji, ale dalibóg jeśli ona istnieje i jest odpowiednio istotna statystycznie, to przyjmijcie to do wiadomości a nie snujcie swoje fantasmagorie.

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

Ciekawe, czy nadchodzący styczeń pobije ten z 2007 roku, który jest jak dotąd rekordowy?

realista
Gość
realista

@Arktic Haze, lukas to zakamuflowany zimolub, stąd takie podejście.Boli go, że styczeń może być ciepły. Niech się sprawdzi, bo to dobry znak, że prognozy długoterminowe idą do przodu i sprawdzalność wzrasta. Co prawda nie przewidzi dokładnej aury, ale ogólny trend. Bo kilkudniowy większy epizod zimowy może się zdarzyć nawet z mrozem do minus 20.

kmroz
Gość
kmroz

@artic haze- ja nie chce niczemu zaprzeczać. Co wiecej, w pewnym sensie przyznałem sie do błędu, ze nie tylko ekstremalnie ciepłe, ale TEŻ ekstremalnie zimne miesiące zimowe przynoszą wysokie usłonecznienie. Ogółem wiec to co mowię, to zupełnie inny wątek i absolutnie nie wyklucza stwierdzenia, ze korelacja jest dodatnia. Na tle ostatnich 15 lat zdarzało sie tak jak wymieniałem, sporo anomalnie zimnych miesięcy zimowych, ktore swym usłonecznieniem biły czasem wręcz rekordy :) A co do kwesti zachmurzenia a usłonecznienia, to warto dodać ze wlasnie kończący sie grudzień przynajmniej u mnie, przynosił duzo rozpogodzeń w nocy ( o wiele wiecej niż za… Czytaj więcej »

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@kmroz:
„Co wiecej, w pewnym sensie przyznałem sie do błędu, ze nie tylko ekstremalnie ciepłe, ale TEŻ ekstremalnie zimne miesiące zimowe przynoszą wysokie usłonecznienie. Ogółem wiec to co mowię, to zupełnie inny wątek i absolutnie nie wyklucza stwierdzenia, ze korelacja jest dodatnia. Na tle ostatnich 15 lat zdarzało sie tak jak wymieniałem, sporo anomalnie zimnych miesięcy zimowych, ktore swym usłonecznieniem biły czasem wręcz rekordy :)”
>> Twoja niezmordowana „krucjata” w kwestii zimowego usłonecznienia chyba mnie zmotywuje, by zbadać ten parametr bliżej. Jestem ciekaw, co wyjdzie.

kmroz
Gość
kmroz

@ben i dobrze, bo to ważny parametr, a tak często pomijany….

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale ja nie zaprzeczam korelacjom NAO z ogólnym trendem pogodowym, który da się tym wytłumaczyć. Jak i temu, że z dużym prawdopodobieństwem da się go przewidzieć. Chodzi mi tylko (aż!) o to, na ile np. na podstawie sezonówki mogę wywnioskować coś dla mnie praktycznego, np. kiedy choć z grubsza mogę spodziewać się najbardziej sprzyjających warunków do takiej, czy innej aktywności. A że zimą lubię też tą związaną ze sportami/aktywnościami zimowymi – no, cóż każdy ma prawo do jakiś swoich zapatrywań, pod warunkiem szacunku i tolerancji dla innych. I jeszcze jedno – w „łagodnej” zimie też dostrzegam plusy, bo są one… Czytaj więcej »

zaciekawiony
Gość

A jest gdzieś miejsce gdzie podają/modelują temperatury wyższych warstw, np. mezosfery?

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

NOAA nadal nie pozwala linkować bezposrednio ich obrazków (ciekawe czemu).

Jednak zaznaczę, że NAO ma być w połowie miesiąca jeszcze bardziej dodatnie niż teraz:

http://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/precip/CWlink/pna/nao.sprd2.gif

w stratosferze robi się coraz zimniej:

http://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/stratosphere/strat-trop/gif_files/time_pres_TEMP_ANOM_OND_NH_2017.png

a cyrkulacja strefowa się jeszcze bardziej wzmacnia:

http://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/stratosphere/strat-trop/gif_files/time_pres_UGRD_ANOM_OND_NH_2017.png

Mroźni marzyciele będą wysyłali modlitwy do blokady skandynawskiej ale nic im to nie pomoże, bo wszystko wskazuje na ciepły styczeń i prawdopodobnie także luty (to wzmocnienie „wiru polarnego” odczujemy jako dodatnie NAO dopiero w lutym).

kmroz
Gość
kmroz

Widze ze zaczął sie atak na moją tezę. Ja tylko dokonałem spostrzeżenia ze w ostatnich przynajmniej kilkunastu latach im barfziej ekstremalny miesiąc zimowy, tym statystycznie większe usłonecznienie przynosi. Najsloneczniejszymi zimowymi miesiącami pozostają luty 2012, styczen 2007, grudzień 2002, luty 2011,styczen 2006- a z drugiej strony grudzień 2015, luty 2014, grudzień 2013, grudzień 2006, czy styczen 2008. To ze jest brak korelacji/ niewielka korelacja, moze wynikać wlasnie z tego ze te ekstrema sie równoważą. I’m just facing facts :) Teza jest wiec prawdziwa, można jedynie dyskutować nad wnioskami i nad tym czy ten trend w kolejnych latach sie utrzyma. Ostatnio trafiły… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Co do usłonecznienia i temperatury korelacja jest faktycznie niewielka (nieistotna).
Ale już korelacja zachmurzenia z temperaturą jest dodatnia, tzn. im statystycznie bardziej pochmurnie, tym także i statystycznie cieplej – myślę, że jak rozumiemy jakie są proporcje między dniem a nocą o tej porze roku oraz odnośnie skali nagrzewania się / wychładzania lądu, taka zależność nie powinna nas dziwić.

podlasianin
Gość
podlasianin

Tak gwoli ścisłości, np styczeń 2007 był u mnie pochmurny.

kmroz
Gość
kmroz

Na Podlasiu to nawet grudzień 2015 i styczen 2017 były pochmurne… :(

podlasianin
Gość
podlasianin

Grudzień 2015 był ekstremalnie słoneczny, styczeń 2017 chyba był w normie, ale i tak niemal ciągle wisiały stratusy…

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@kmroz
A ty patrzysz na pogodę z punktu widzenia własnego miejsca zamieszkania (Warszawy, okolic) czy ogólnie na całą Polskę twierdząc, że podane przez Ciebie miesiące były bardzo słoneczne?

kmroz
Gość
kmroz

na całą Polskę .ale na całą Polskę nie znaczy na każdy pojedynczy region jak np. PODLASIE, tylko na średnią z całej Polski ;) . kwiecień 2017 też miejscami był słoneczny, nawet bardzo (Terespol), ale w skali ogólnokrajowej był mocno pochmurny.
@zbgniew, tak z ciekawości, czy ty nie jesteś @ciepło vel Wpadki, prezenterów pogody, portali pogodowych i blogów meteo? bo podobny sposób pisania ;)

kmroz
Gość
kmroz

https://meteomodel.pl/klimat/poltemp/uslonecznienie/uslonecznienie.txt
tu takie jakieś realne uzasdnienie tego co cały czas mówię.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Ze styczniem 2007 nie zgodzę się, że był najsłoneczniejszym miesiącem zimowym. Styczeń 2017 miał usłonecznienie 41,5 h w uśrednieniu i to mniej niż w styczniu 2010, 2012, 2014 (odpowiednio 43,9; 49,5 i 44,3), które nie były takie słoneczne nie były. Były z dominacją usłonecznienia w normie.

kmroz
Gość
kmroz

41.5 h ? o czym ty mówisz?
http://klimat.pogodynka.pl/pl/climate-maps/#Sunshine/Monthly/2017/1/Winter
chyba ze napisałes 2017 zamiast 2007 i ci sie omyłkowo wspisała ta jedynka…

kmroz
Gość
kmroz

patrząc po mapce IMGW wydaje się na pierwszy rzut oka że styczeń 2017 miał średnio koło 75-80h usłonecznienia a to czyni go najbardziej słonecznym styczniem od półwiecza (albo i więcej, dalej dane nie sięgają niestety)
https://meteomodel.pl/klimat/poltemp/uslonecznienie/uslonecznienie.txt

zaciekawiony
Gość

Mieszkasz w okolicach Suwałk? Pamiętaj, że twoje okolice to nie cała Polska.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Może niepotrzebnie dopisałem te h. Ale przecież widać że styczeń 2007 ma mniejszą wartość niż styczeń 2010, 2012, 2014 w tym linku poltemp do usłonecznienia. A te stycznie co podałem były z usłonecznieniem w normie.
Widzialem i wiem, że styczeń 2017 był bardzo słoneczny od dawna. Nie musisz tego tłumaczyć.
Nie wydaje ci się, że jesteś zbyt pewny siebie?

Zbigniew
Gość
Zbigniew

A teraz mi się inaczej niż na komputerze wyświetliły wartości usłonecznienia jeśli chodzi o styczeń 2007 wpoltemtp jak otworzyłem link w telefonie.
Nie zmienia to faktu, że styczeń 2007 miał mniejszą wartość usłonecznienienia od styczniów 2011, 2012, 2014, 2015, które były z usłonecznieniem w normie lub poniżej normy.

kmroz
Gość
kmroz

@zbigniew zamiast sie przyznać po ludzku do błędu to od razu musisz atakować innych ze sa pewni siebie? Pomyliłeś 2017 z 2007 i stad moja „tyrada”

kmroz
Gość
kmroz

Oczywiście przepraszam, tez popełniłem ten sam błąd- w powyższym poście chodziło oczywiście o styczen 2017 a nie 2007 ;) dopiero teraz sie zorientowałem. Przez przypadek zaliczałem styczen 2007 do zimnych miesięcy ;)

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Kmroz
Co ty z tym styczniem 2017? Przecież w poltemp z usłonecznieniem nie ma stycznia 2017. Jest tylko wartość usłonecznienia do maja 2016 roku To tobie co innego się wyświetla i mi? Raczej nie. Tak więc mi się nie pomyliło koleżko. Dobrze widzę wartość usłonecznienia dla stycznia 2007.

kmroz
Gość
kmroz

„Styczeń 2017 miał usłonecznienie 41,5 h w uśrednieniu”- tak napisałeś.
Oczywiście juz doskonale rozumiem ze chodziło ci o styczen 2007.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@kmroz
W ramach kompromisu uznajmy, że obydwoje popełniliśmy ten sam błąd – czyli pomyłka cyfr 2007 na 2017. Jedna cyfra wszystko zmienia podobnie jak litera w jakimś słowie, wyrazie. Ja ten błąd w roku nazwę „cyfrówką”, bo pomyliło nam się 0 z 1. :)

kmroz
Gość
kmroz

Dokładnie tak było :)
Szczęśliwego nowego roku i zeby styczen i luty znalazły sie tez na tej liście :)

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Jeszcze o trajektoriach wstecznych i ich przydatności. Myślałem o tym po wczorajszej dyskusji typu „o wyższości Wielkanocy nad…”. Pola temperatur potencjalnych są przydatne ale niewiele mówią o dynamice. Oczywiście można patrzeć na dynamikę porównując kolejne prognozy GFS ale trajektorie to nie prognoza, a przetworzone przez model zasymilowane dane meteo. Z trajektorii na różnych wysokościach często od razu widać czy atmosfera jest stabilna (w zależności od tego skąd przybyło powietrze dla różnych wysokości). Widać też z ich obrotu właściwie także ciśnienie (wyż czy niż) . A w dodatku widać też gdzie jest prąd strumieniowy. Oczywiście to wszystko jest w polach parametrów… Czytaj więcej »

Tytus
Gość
Tytus

Masz rację A.H. Powietrze przezroczyste jest, za mało warstw w modelach za duzo czasu i obrazków by to śledzić. Powinna być – choćby w celach edukacyjnych -wycentrowana w kolorach tęczy ( kolor w zależności od poziomu) dostępna w necie mapa tarjektorii wstecznych nie tylko 3 poziomów.

podlasianin
Gość
podlasianin

Z okazji zbliżającego się Nowego Roku życzę nam wszystkim, aby w każdym miejscu w Polsce 2018 rok przyniósł usłonecznienie powyżej 1800 godzin ;)

Marcin
Gość
Marcin

A ja życzę sobie i innym, aby ten rok przyniósł spektakularne rekordy usłonecznienia. Najlepiej 4380 godzin.?

podlasianin
Gość
podlasianin

Jakby padało co 3-4 noc po 5-10mm to czemu nie :D

adek
Gość
adek

Mnie dzisiaj poranek zaskoczył. Biało wszędzie, w nocy z 5 cm spadło, najgorsze jest to że wszystko się rozpływa i w dodatku teraz pada deszcz, więc chlapa niemiłosierna czeka.

podlasianin
Gość
podlasianin

Już ponad połowa śniegu się stopiła, do północy nie będzie już nawet śladu.

wrocław
Gość
wrocław

Ocieplenie już dotarło na Dolny Śl. Wrocław plus 9; dodatnie t. nawet w Jakuszycach plus 3 i Śnieżka plus 1. Jutro też ciepło, więc zniknie nawet te symboliczne kilka cm np. Szklarska Poręba. Jakuszyce z 37 cm przetrwają te 2 dniowe ocieplenie, ale Zieleniec z 12 cm raczej nie. Z dzisiejszych prognoz wynika, że na nizinach W Polski i przedgórzach nie ma co liczyć na pokrywę śnieżną w pierwszej dekadzie.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Pięknie. Ostatni dzień 2017 wbrew prognozom,które mówiły że cały dzień będzie pochmurno deszczowo i wietrznie przynosi u mnie rozpogodzenia i przejaśnienia przy temperaturze ok 7-8°C. U kogo jeszcze wbrew prognozom tak jest?

Marcin
Gość
Marcin

W centrum też się przejaśnia i +7. Taką wersję zimy to ja lubię.?

kmroz
Gość
kmroz

u mnie ostatni dzień grudnia kopią całego miesiąca. nie pada, chmury i ciepło (5 stopni). wszystko zgodnie z prognozami, bo padac miało nad ranem i padało.
Nad Polską jest wąska strefa rozpogdzeń, która obecnie znajduję się od Kujaw, przez Ziemię Łódzką i Świętokrzyską i przemierza powoli na NE, ale szanse na to ze dojdzie do Wawy przed zachodem słońca są zerowe :(

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Zapytam was o subiektywne odczucia 2017 roku
Który okres (miesiące, tygodnie, itd.) w 2017 roku był dla was udany (najładniejszy), a który nieudany (najpaskudniejszy)? Co was zaskoczyło w pogodzie w 2017 roku?

podlasianin
Gość
podlasianin

Ten rok był najgorszy pogodowo, jaki pamiętam w życiu. Miesiące paskudne od najgorszego: październik, listopad, wrzesień, grudzień, marzec, luty. Miesiące ładne od najlepszego: czerwiec, sierpień, lipiec i częściowo maj…. Zaskoczyło mnie to, że były aż 4 miesiące z rzędu z usłonecznieniem poniżej normy, co dało ciepłe noce. Ale co mi z ciepłych nocy, skoro w dzień nie było jak od września nacieszyć się dobrą pogodą…

kmroz
Gość
kmroz

właśnie, jak pisałem już wyżej, kwiecień na wschodnich krańcach taki tragiczny nie był, bo przyniósł dużo słońca…

podlasianin
Gość
podlasianin

Zgadza się, choć ze względu na „kolizję” odczuć pierwszej dekady kwietnia z resztą miesiąca ciężko ten miesiąc zakwalifikować jednoznacznie. Na pewno dla sadowników był to miesiąc bardzo zły.

Ert
Gość
Ert

Lipiec i sierpień? Bez jaj, na północy Polski były tak samo deszczowe jak reszta roku, szczególnie lipiec był paskudny.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

10-20 h więcej usłonecznienia to jest dużo słońca? Był to pierwszy kwiecień od dawna, który nigdzie w Polsce nie przyniósł usłonecznienia co najmniej 50 h więcej ze słońcem w przeciwieństwie do swoich poprzedników z lat 2009-2016.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@podlasianin

Z tego co pisałeś o swoim wieku wynika że zbyt wielu tych lat nie pamiętasz ?

podlasianin
Gość
podlasianin

Nie wiem, jak było przed 1999 rokiem (nie wiem, jak sprawdzić), oo tego okresu jest to zdecydowanie najbardziej pochmurny rok.

adek
Gość
adek

słaby był ten rok – to prawda, ale 2018 może będzie lepszy ;)

anonim
Gość
anonim

No więc tak: najlepsze miesiące w roku wg mnie to 1.sierpień, 2 styczeń, najgorsze miesiące: 1 wrzesień, 2.kwiecień, 3. październik, 4.marzec, 5.listopad, 6 grudzień. ( miesiące przeciętne: luty, maj, czerwiec i lipiec). Najładniejsze okresy: 1 połowa stycznia oraz cześć pierwszej i 3 dekady sierpnia. Były też okresy w nieudanych okresach tj część kwietnia, oraz końcówka września. Reszta to pojedyncze dni jak grudzień. Największe zaskoczenie to spadek do bardzo niskich wartości temperatura maksymalnych dobowych w maju, oraz oczywiście śnieg, na drugim miejscu bardzo długi wilgotny okres ciągnący się od początku września do końca roku i bardzo niskim usłonecznieniem ( z jednym… Czytaj więcej »

Ert
Gość
Ert

Najładniejszy okres na północy Polski to przełom maja i czerwca i końcówka sierpnia. I to właściwie wszystko co dobrego można powiedzieć o pogodzie w 2017 u nas. Reszta miesięcy to chmury, deszcz, deszcz i deszcz. Ponad 300 dni z deszczem mówi samo za siebie. Bardzo słaby rok pogodowo, jeszcze gorszy niż 2016.

Tytus
Gość
Tytus

Na środkowym południu przeciętny był, niczym nadzwyczajnym się nie wyróżnił.
Brakowało trochę stabilnych silnych klinów wyżowych od pd – czyli dłuższych słonecznych ciepłych okresów.
Trawa była nadzwyczaj zielona prawie cały rok i te Bożonarodzeniowe stokrotki tak dorodne i w takich ilościach…
Pomysł dobry na podsumowanie może Admin znajdzie chwile czasu na taki artykuł ( moje szczytowe życzenie to zachowanie równowagi między statystyką a momentami naprawdę ekstremalnymi i ciekawymi postrzegalnymi z naszego pkt siedzenia.

kmroz
Gość
kmroz

styczeń – miesiąc bardzo przyjemny z wysokim usłonecznieniem, szczególnie dobrze wspominam ostatnią dekadę, która nie była już tak mroźna i przyniosła 7 dni na 11 bezchmurnej pogody. Jakoś wogóle nie czułem tego odchylenia od normy, bo nawet największa fala mrozów też upłynęła w słońcu. Ocena 5/6 Luty 2017 – miesiąc pełny chmur, wogóle nie czuło się, że dnia przybywa. Miesiąc ratuje piękny okres w połowie miesiąca i jego ostatnie dwa dni z 14 stopniami na plusie. Moja ocena 3/6 Marzec 2017- miesiąc anomalnie ciepły, ale co z tego, skoro z powodu wszechobecnych chmur nie czuło się wiosny. Naprawdę ładny tylko… Czytaj więcej »

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

Okres od 27 marca do 4 kwietnia był piękny. Szkoda, że tak nie było w dalszej części wiosny.

kmroz
Gość
kmroz

I to jest wlasnie cecha charakterystyczna tego roku- sporo było takich pięknych okresów ale jakże krótkich przy tym…

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Okres 31 marca-3 kwietnia ocieniam na 6/6 :)

kmroz
Gość
kmroz

troche mało, ja bym dał 20/6 :D

Fan klimatów kontynentalnych
Gość
Fan klimatów kontynentalnych

Styczeń – prawdziwie zimowy miesiąc, z dużą ilością słońca, z mrozem oraz śniegiem (choć mogłoby go być więcej) 5/6 Luty – pierwsza połowa to kontynuacja zimy, co prawda w wersji pochmurnej, ale z dużą ilością śniegu. W drugiej połowie nadeszła odwilż w wersji przeważnie słonecznej i suchej. 4/6 Marzec – miesiąc według mnie w normie, z akcentami zarówno wiosennymi jak i zimowymi, słońca nie brakowało, ostatnie 10 dni były naprawdę przyjemne. 5/6 Kwiecień – o ile pierwsze kilka dni tego miesiąca były całkiem ciepłe, a jak chłodne to przynajmniej słoneczne, to reszta tego miesiąca upłynęła pod znakiem upiornej, pochmurnej, deszczowej… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Ciekawy paradoks. Fan klimatów KONTYNENTALNYCH pozytywnie ocenia rok o klimacie skrajnie morskim ( zwłaszcza w Gdańsku)
:o

Fan klimatów kontynentalnych
Gość
Fan klimatów kontynentalnych

Dosyć wysoka ocena miesięcy jesiennych wynika z usłonecznienia. W listopadzie nie oczekuję skrajnie wysokich temperatur. Klimat kontynentalny nie oznacza że pada mało, ale to że poszczególne pory roku są wyraźniej zaznaczone, pogoda jest zazwyczaj stabilniejsza (latem nie ma mocnych ochłodzeń, a zimą nie ma odwilży) i jest więcej słońca. Dużo lepiej, jeżeli chodzi o porę ciepłą bym ocenił rok 2014 który na dużym obszarze kraju przyniósł 2000 i więcej godzin ze słońcem, co jest NAPRAWDĘ przyzwoitą wartością.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Styczeń – 1/6
Luty – 2/6
Marzec – 2/6 (ze względu na masakryczne niskie usłonecznienie)
Kwiecień – 1/6
Maj – 3/6
Czerwiec – 5/6
Lipiec – 2/6
Sierpień – 3/6
Wrzesień – 1/6
Październik – 2/6
Listopad – 3/6
Grudzień – 4/6

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

Styczeń -3/6
Luty – 3/6
Marzec – 5/6
Kwiecień – 2/6
Maj – 4/6
Czerwiec – 5/6
Lipiec – 3/6
Sierpień – 5/6
Wrzesień – 3/6
Październik – 4/6
Listopad – 3/6
Grudzień – 5/6

alewis27
Gość
alewis27

o patrz ja mam tabelke w exelku gdzie miesiące oceniam od 1 do 10 od kilkunastu lat już chyba i w tym roku wyszło mi tak:

I – 10
II – 8
III – 7 (na południu słońca sporo więcej niż rok temu!)
IV – 2
V – 7
VI – 9
VII – 8
VIII – 9
IX – 1
X – 4
XI – 5
XII – 3
Rok 6,17

Najładniejszy rok to 2003 (średnio 7,92) a najbrzydszy to zaraz następny czyli 2004 (4,17).

Oceny czysto subiektywne według moich preferencji, czyli faworyzowanie przede wszystkim ilości słońca, zimą im zimniej tym lepiej, w pozostałe pory roku im cieplej tym lepiej.

kmroz
Gość
kmroz

wyślij całą tabelę jeśli możesz :)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Arctic Haze – jeszcze raz, w woli wyjaśnienia… Ja nie zaprzeczam korelacjom NAO z ogólnym trendem pogodowym, który da się tym wytłumaczyć. Jak i temu, że z dużym prawdopodobieństwem da się go przewidzieć (skoro przekonałeś mnie, że tak jest faktycznie). Chodzi mi tylko (aż!) o to, na ile np. na podstawie sezonówki mogę wywnioskować coś dla mnie praktycznego, np. kiedy choć z grubsza mogę spodziewać się najbardziej sprzyjających warunków do takiej, czy innej aktywności – o różnych porach roku. A że zimą lubię też tą związaną ze sportami/aktywnościami zimowymi – no, cóż każdy ma prawo do jakiś swoich zapatrywań, dobrze… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor