2019/12/07 05:12

Dekadowa prognoza MetOffice

Rok 2017 globalnie zapisał się jako drugi/trzeci najcieplejszy w historii pomiarów obserwacyjnych. Niepewność co do jego miejsca wynika głównie z różnic w obliczaniu globalnej anomalii temperatury (brak pokrycia rejonów okołobiegunowych w niektórych seriach skutkuje zaniżeniem jej rzeczywistej wartości). W ostatnich dniach MetOffice wysunęło (jak co roku) prognozę zmian temperatury globalnej w ciągu najbliższej dekady (a dokładniej na nadchodzące pięć lat).

Na sam początek weryfikacja prognoz wcześniejszych:

Powyższe mapy przedstawiają prognozę na okres 2012-2017 (B) i stan faktyczny (A). Jak widzimy wartość prognozowanych anomalii była niedoszacowana, tj. w rzeczywistości było cieplej, niż prognozowano. Najprawdopodobniej wynika to z nie uwzględnienia silnego El Niño z lat 2015/16, interesująca jest również prognoza dla Oceanu Południowego, który w prognozie miał być wyjątkowo chłodny, w rzeczywistości jego temperatury oscylowały w pobliżu normy.

Poniżej prognoza anomalii (okres referencyjny 1981-2010) na kolejne pięć lat, do okolic roku 2022:

Obraz (A) przedstawia średnią z wiązki całej prognozy. Warto zwrócić ponownie uwagę na Ocean Południowy, który tym razem prognozowany jest jako wyjątkowo (na tle ostatnich lat) ciepły. Mapy (B) i (C) przedstawiają prognozę w ujęciu probabilistycznym. (B) przedstawia wartości anomalii temperatury takie, że istnieje jedynie 10% szansa, że w rzeczywistości będą one niższe. (C) przedstawia wartości anomalii temperatury takie, że istnieje jedynie 10% szansa, że w rzeczywistości będą one wyższe. Należy przy tym pamiętać, że owe wartości ekstremalne są liczone dla każdego puntu siatki (5 x 5°) osobno, stąd jest skrajnie mało prawdopodobne, żeby wystąpiły one we wszystkich punktach jednocześnie.  Interesujące jest również, że „średnia prognoza” wskazuje, że w latach w okresie od listopada 2017 do października 2022 nie będzie miejsc z temperaturą niższą od normy z lat 1981-2010. Pożyjemy, zobaczymy.

[xyz-ips snippet=”s2-ad”]

 

Powyższy wykres przedstawia zaś prognozowany przebieg anomalii globalnej w czasie, przedstawiono również pomiary dotychczasowe. Wg prognozy tej początkowe lata (2018-2019) będą się charakteryzowały temperaturami nieco niższymi, wzrost ma nastąpić od roku 2020. Przy czym patrząc na prognozy dotychczasowe (czerwony zakres), nie jest to takie oczywiste. Warto zwrócić uwagę, że szczyt temperatury na początku przyszłej dekady znacznie przebija rekordowe lata 2015-2016. W istocie nawet dolny zakres prognozy jest do tego szczytu zbliżony. Zapraszamy w listopadzie 2022 na sprawdzenie, czy owa prognoza się sprawdziła ;)

[xyz-ips snippet=”s1s1z-ads”]

 

Print Friendly, PDF & Email

110
Dodaj komentarz

Please Login to comment
16 Comment threads
94 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
24 Comment authors
anonimKonradJustynaKamilchochlik Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
grzeg8
Gość
grzeg8

Szalona prognoza prawie 0,4 K w ciągu 5 lat – Chyba zakłada się roztopienie lodu morskiego w Arktyce w okresie letnimi niestety nie wygląda to na niemożliwe jak się spojrzy na zasięg który jest bardzo mały[1] i choćby najbliższe prognozy temperatur w Arktyce które mogą już zatrzymać zamarzanie na sporej części tego obszaru(np GFS z 00 1.02.2018 w ciągu pieciu dni silna adwekcja ciepła nad biegun nie mówiąc już o fusach )
[1] https://ads.nipr.ac.jp/vishop/#/extent

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

Gdzie Ty widzisz 0,4 K w ciągu 5 lat? Masz na myśli ten niebieski pasek prognozy? On zaczyna się moim zdaniem za nisko. Trend z okresów w których można mówić o istotności statystycznej (czyli co najmniej ok. 10 lat) wygląda na nieco wyższy niż w danych historycznych ale nie większy niż 0,2 K dekadę.

grzeg8
Gość
grzeg8

Tak o ten niebieski pasek mi chodziło

Ert
Gość
Ert

Za to w Polsce rok wyszedł najchłodniejszy od czterech lat. Jedna zimna jaskółka wiosny nie czyni, ale ciekawe jak GO wpłynie dalej na nasz klimat.

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@Ert

Biorąc pod uwagę, że mówimy o jedynie trzech poprzednich latach, a jeden z nich był najcieplejszy w historii pomiarów w Polsce, to nie wydaje mi się to specjalnie „upokarzające” dla roku 2017.

Tak nawiasem mówiąc przydałoby się jakieś podsumowanie dla roku w Polsce. Ja go nie zrobię bo nie mam danych.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Trend klimatyczny – dość wyraźnie zaznaczony – powinien raczej niepokoić w kontekście zmian w skali np. 50, 100, 300, 1000, itd. lat – niż niepokoić w kontekście przejściowych wahnięć w dół, jak teraz po rekordowo ciepłych rocznikach, zarówno w Polsce, jak i na całej Ziemi.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Ert
Tak to bywa, że w skali globalnej dany rok zapisuje się jako wyjątkowo ciepło, a w jakimś miejscu na świecie jest chłodny. Tak było np. w 2010 który wówczas na świecie zapisał się jako rekordowo ciepły, a w Polsce był chłodny.

grzeg8
Gość
grzeg8

Kolejna bariera lodowa się rozpada tym razem Prince Herald( na Antarktydzie wschodniej (EAIS) – Trudno na szybko znaleźć informacje bariera to ok połowy Larsena B ok 20 tys km^2 [2]
[1] http://www.polarview.aq/images/105_S1jpgfull/S1B_IW_GRDH_1SSH_20180202T011902_938A_S_1.final.jpghttp://www.polarview.aq/images/105_S1jpgfull/S1B_IW_GRDH_1SSH_20180202T011902_938A_S_1.final.jpg
Dziwne że się nie można w mediach znaleźć o tym informacji
[2] http://doskonaleszare.github.io/assets/img/755402main_earth20130613b-full.jpg

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@grzeg8

Twoje zdjęcia dają błąd 404.

grzeg8
Gość
grzeg8
kmroz
Gość
kmroz

Ocieplenie klimatu w Polsce to jest wiecej niż fakty. Patrząc po statystykach jest to wprost niesamowity postęp. Od niemal 5 lat nie było chłodnej pory roku a i miesięcy wiecej niż lekko chłodnych poza styczniem 2017 nie było. Rok 2017 wg niektórych był taki chłodny i wogóle, a faktem jest iż zapisał sie w pierwszej dziesiątce historycznych (dokładnie jako dziesiąty). A użytkownik z N Polski ciagle myli określenia i zwiększenie częstotliwości i intensywności opadów w jego regionach nazywa „ochłodzeniem”. Tak czy inaczej można powiedziec ze wraz z nadejściem obecnego wieku rozpoczął sie poważny przełom w kierunku ocieplenia naszego kraju a… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Moim zdaniem najczęstszym problemem pogodowym w skali roku nie będą u nas śnieżyce, czy fale silnego mrozu, czy nawet wichury, a raczej skrajności (bez)opadowe, a z czasem także letnie fale upału.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

A co do wichur – może nie będzie ich sporo, ale mogą być coraz bardziej niszczycielskie jak te np. z 05.10, 11.08, czy 29.06 ub.r.

kmroz
Gość
kmroz

niestety- dlatego ogółem jestem przeciwnikiem Globalnego Ocieplenia- mimo iż dostrzegam jego plusy, jak ogółem przyjemniejsza pogoda (może nie ładniejsza, ale chociaż po prostu cieplejsza) – to jednak widze ze zawirowania mogą prowadzić do gwałtownych zjawisk, a także długotrwałych patologii pogodowych (jak w kwietniu 2017 czy pazdzierniku 2016). Sam fakt, że w Polsce jest „cieplej” jest oczywiście korzystny, ale już fakt iż „pogoda staje na głowie” wiadomo, iż nie jest tym czego oczekujemy wszyscy. Szkoda, że niektózy naprawdę chcą by arktyka się topiła szybciej a nasz klimat sie ocieplił o 3 stopnie (jedyny miesiąc który osobiscie chciałbym, żeby się ocieplił o… Czytaj więcej »

DarekB
Gość
DarekB

„niestety- dlatego ogółem jestem przeciwnikiem Globalnego Ocieplenia- mimo iż dostrzegam jego plusy”
Jako stary zgred optuję za tym co było do tej pory. Status Quo. Pewnie to kwestia przyzwyczajenia ;)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz
Nie da się oddzielić dyskusji „o ile dobrze, aby ociepliło się w Polsce” od tego jaki mamy trend ocieplenia globalnego. To naczynia połączone.

kmroz
Gość
kmroz

no właśnie próbuje wytłumaczyć, że się da. Takie anomalie zimna jak na wschodnim wybrzeżu USA też się zdarzają (tam ogółem od paru lat jest raczej zimno) ale AGW wciąż istnieje. Dlatego jestem zwolennikiem zwalczania AGW (niekiedy nawet w brutalny sposób) i jeśli jego skutkiem będzie powrót do temperatur w Polsce jak z lat 80ych to trudno, ale sam fakt, że trafi się jakiś kilkutygodniowy, czy nawet kilkumiesięczny okres tylko w Polsce zimny, wcale nie oznacza że AGW się kończy :( przeciwnie, Arktyka się będzie dalej topić, w lasach równikowych wciąż będą pożary, ogółęm będzie pełno gwałtownych zjawisk, a tylko nam… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Narazie jednakowoz najbardziej niepokojące jest nawet nie AGW tylko brak wiary w niego i sianie propagandy, ze… „AGW to propaganda”
To kolejny powód, dla którego nie chce by nadeszło zimno w Polsce- bo wtedy ludzie bedą jeszcze bardziej wypierać AGW. Zorientowaliśmy sie zreszta w zeszłym roku w styczniu a potem w kwietniu i maju jak ludzie wręcz drwili z tego ze mamy jakies ocieplenie klimatu.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Oczywiście, że w pewnych aspektach AGW jest i nadal będzie dla nas korzystne. Przykładowo – stopniowo coraz łagodniejsze zimy, dłuższy okres wegetacyjny. Jednak mając na względzie także więcej innych problemów – jak większe zagrożenie upałem latem i skrajnościami (bez)opadowymi – w połączeniu z nienaturalnością i szybkim trendem jak na zmiany klimatyczne, uważam, że z każdą dekadą skutki negatywne będą coraz to bardziej dominowały, a pozytywne się kurczyły.

kmroz
Gość
kmroz

przy okazji – orientacyjnie podliczyłem dane z Darłówka i Cewic, apropo tego co wcześniej mówiłem.W Darłówku przez siedem miesiecy od czerwca do grudnia spadło ponad 1000mm wody!!!
w Cewicach około 900mm, ponadto w Lęborku ponad 900mm i w Elblągu blisko 1000. Z tego co kojarze, to te cztery oficjalne stacje przyniosły najwięcej opadów.
co ciekawe, jak patrze na mapy imgw, to mam wrażenie że ten Darłówek został kompletnie pominięty…

alewis27
Gość
alewis27

W roku 2017 na północy było w sumie normalnie (poza sumami opadów, bo te w II półroczu okazały się tam rekordowe). Na pewno nie było tam zimno, temperatury były albo w normie albo ponad nią (poza styczniem i kwietniem, lokalnie też lipcem ale chyba tylko względem normy 1981-2010) To co obserwowaliśmy (czyli duża różnica N-S zwłaszcza w lecie, które było upalne na południu i kapryśne na północy) to bardziej efekt ocieplenia klimatu, i „migracji” strefy klimatów podzwrotnikowych na północ. Z czasem taki kontrast może występować jeszcze częściej. W roku 2015 też zdecydowanie najwięcej upałów (ponad 30 dni) było w miastach… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

@alewis – musze przyznac ze mnie zastanawia jak ktoś mówi że lato na północy nie było ciepłe. czyżby? wg mnie było i to bardzo. czerwiec tylko lekko chłodny, lipiec w normie 1981-2000 i wyraznie powyżej tych starszych, a sierpien naprawdę gorący, o 3 stopnie wyższy od normy 1981-2000 i tym samym o 4 od normy 1961-1990…
oczywiście przykład jest dobry, bo różnica była duża między S a N, ale stwierdzenie ze w lipcu pizgało a w sierpniu tylko „troche grzało” to mysle ze lekka przesada

Marcin D
Gość
Marcin D

@alewis27
Rozumiem, że klimat zmienia się od 2015 roku? Lipiec 2010 i 2014 były cieplejsze w Szczecinie niż np. w Katowicach. Lipiec 2010 był cieplejszy w Szczecinie ( w porównaniu do Katowic) aż o 1.3c.
Średnia lipca w okresie 2008-2017 w Szczecinie wyniosła 19.18c natomiast w Katowicach 19.36c. Także w średnich wielkich różnic nie widać a przecież Szczecin to podobno zimna północ Polski a Katowice to ciepłe południe.

pogodo-pata
Gość
pogodo-pata

W 2016 roku, w lipcu byłem w jednym z nadmorskich kurortów zaraz koło Kołobrzegu. Nigdy w środku lata tak nie wymarzłem jak tam. Temperatura w nocy i o poranku spadała do 7°C, do tego wiał zimny wiatr który obniżał temperaturę odczuwalną jeszcze o kilka stopni. Do tego było bardzo mokro (nonstop padało). A jaki ten rok wyszedł w statystykach to chyba wszyscy wiemy..

Marcin D
Gość
Marcin D

@pogodo-pata
A teraz liczby na temat lipca 2016 w Kołobrzegu.
Temperatura minimalna : 11.4c
Temperatura średnia: 18.3c
Usłonecznienie: 270 godzin (nieźle jak na „nonstop” padało)
https://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&ind=12100&ndays=31&ano=2016&mes=07&day=31&hora=23&ord=DIR&Send=Send

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@pogoda-pata

Rzadko chyba bywasz nad naszym morzem. Nawet latem okresy gdy wymarzniesz są częstsze od upałów. Zresztą upały wg. ogólnopolskiej definicji w ogóle są nieczęste nad morzem – kiedyś nawet wrzuciłem link do polskiego artykułu naukowego na ten temat.

PS. Tak wygląda mapka anomalii temperatury dla tego lipca 2016:

Nad morzem był po prostu przeciętny lipiec.

pogodo-pata
Gość
pogodo-pata

Przepraszam, to był początek sierpnia (przegapiłem nie napisałem że chodziło mi o koniec lipca, ale ostatecznie jednak to były ostatnie dni lipca i początek sierpnia).

Jakoś często nad morzem nie bywam, ale byłem kilkanaście razy i pierwszy raz trafiła mi się taka pogoda.

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

W sierpniu 2016 to w ogóle wszędzie było podręcznikowo przeciętnie:

Musiałeś przedtem mieć szczęście albo źle pamiętasz. Ja to piszę na podstawie nie kilkunastu wizyt, a ponad 50 lat życia nad morzem.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Przerwa w cyrkulacji strefowej (atlantyckiej) i przerwa w komentowaniu bieżących warunków pogodowych…

kmroz
Gość
kmroz

aporpo bieżacych warunków pogodowych, to z ciekawostek u mnie pojawił się właśnie pierwszy od tygodnie przymrozek. Tak rzadko przymrozki ostatnio występowały o tej porze dwa lata temu. Skończyło się to na tym, że 10 lutego, zaledwie dwa tygodnie po zakonczeniu mroźnej pogody, zaczęły w moim ogrodzie kwitnąc naróżniejsze kwiaty (bynajmniej nie tylko przebiśniegi i krokusy). Teraz raczej to nam nie grozi, w związku z zapowiadanym ochłodzeniem od poniedziałku, co więcej cieszmy się, że ono nadchodzi teraz a nie tydzień-dwa później, bo mogłaby być fenologiczna katastrofa… mimo wszystko jeszcze nie czas na prawdziwą wiosnę, z kwiatami można poczekać do marca (ale… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

Dlaczego przerwa? Mogę opowiedzieć, ze dzisiaj miałem +3 C i piękne słońce. Niebieskie niebo jak w Kalifornii.

A w dodatku cyrkulacja była jeszcze 100% atlantycka (co mogę łatwo udokumentować trajektoriami wstecznymi).

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Arctic Haze
Zmiana właśnie się dokonuje, wraz z przesuwaniem się niżu zza gór nad Ukrainę (nie torem N) i zarazem rozbudową wyżu nad Skandynawią. W sobotni poranek przynosi ujemne Tmin już na sporym obszarze Polski (w Warszawie ok. -3*C), choć jeszcze nie wszędzie. Kolejne dni przyniosą jednak dalsze ochłodzenie.

Tyle, że w świeżo utworzonym wątku otwartym nie można już o tym pisać. Właściwie to pozostają dwa inne rozwiązania: 1) pisać jak tu w innych wątkach, 2) zupełnie przestać pisać. Ponieważ przykładów na „zadrażnianie atmosfery” mamy odgórnie wystarczająco dużo, bardziej rozsądną na chwilę obecną wydaje mi się opcja 2)…

Tytus
Gość
Tytus

„pisać jak tu w innych wątkach, 2) zupełnie przestać pisać.”
:-) jak dzieci
a jak Ktoś ma parcie nie do wytrzymania? po prostu załatwi się gdzie indziej.. Wybór należy do administratora.
By być dobrze zrozumiałym – jestem za utrzymaniem określonego poziomu poprzeczki , kultury.
U mnie akt. błękit -3C choć przyziemnie smogowo.

Marcin D
Gość
Marcin D

@Tytus
Dokładnie jak piszesz.
Jest kilka innych stron gdzie można pisać.
Niektóre komentarze są ciekawe, ale giną przy tej liczbie wpisów.
@Lucas wawa
Nie widzę aby ktoś tutaj odgórnie zadrażniał atmosferę. Jedyne co zadrażnia atmosferę to 600 nikomu niepotrzebnych wpisów w ostatnim wątku otwartym.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@MarcinD
Co się tyczy „zadrażniania atmosfery” chodziło mi o sprawy polityczne (krajowe i międzynarodowe)…

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„600 nikomu niepotrzebnych wpisów w ostatnim wątku otwartym”

-> Tylko zauważ, że te właśnie wątki są najczęściej aktywne (popularne) i to niekoniecznie od razu z udziałem trolli. Między nimi a naukowcami jest pewna przestrzeń dla zwykłych pogodowych amatorów.

Marcin D
Gość
Marcin D

@Lucas wawa
Nie trzeba być naukowcem aby napisać coś ciekawego.
Ale jak czytam post Ert’a o tym , że:
„Odnosze wrażenie, że ktoś tak zmienia prognozy by się najpierw nam podobały i nie mówią nam prawdy…”
I dalej o „pluchomanach” to dziwię się ,że jego posty są puszczane przez administratorów. I te wszystkie zwroty typu: zimoluby, ciepłoluby, atlantycki syf, biały syf, pluchomani itp.
Co to jest za język?

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

Na razie wyż jest tylko na północy Skandynawii, a na południu Szwecji jest centrum małego niżu, którego front przyniósł dziś rano grube opady śniegu na Pomorze (tzn. grube są śnieżynki bo jest koło zera). Widać jego obecność nawet w trajektoriach wstecznych (kierunek rotacji):

Tytus
Gość
Tytus

w cyrkulacji ładnie już widać już to coś „grubszego” zapowiadanego dobrze z tydz temu – co to takiego? kropla chłodu? niż górny? intuicyjnie czujemy że to jeden z głównych czynników sterujących.

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@Tytus Sam jestem ciekaw bo nie bardzo rozumiem cyrkulacji zapowiadanej na najbliższe dni. Nie będzie to dominacja wyżu rosyjskiego (marzenia o tym zabiły Wątek otwarty #40). Raczej jakiś dziwny taniec dość płytkich niżów i wyżów wokół Polski. Prąd strumieniowy ulegnie całkowitej dezintegracji na odcinku europejskim, przy bardzo silnym odcinku atlantyckim (stąd dodatnie NAO). Skutkiem tego (wg. GFS z 00h) ma być sytuacja gdy cała Polska ma mieć ujemny Tmax jedynie 6 lutego. Jeśli ta sytuacja, której nawet nie potrafię nazwać, rzeczywiście się sprawdzi to anomalia temperatur lutowych w Polsce może cały czas utrzymywać się koło zera, czekając na prawdopodobne odbudowanie… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

Już wiem. Sytuacja, która nie jest ani niżem, ani wyżem, a izobary na Polsce są cały czas w okolicach 1020 hPa, to… bezkrólewie ?

Tak, czeka nas okres bezkrólewia, sytuacji w której ani cyrkulacja atlantycka ani wyż rosyjski nie będą dominowały w tej części Europy.

Tytus
Gość
Tytus

w czasach bezkrólewia dworują sobie plemiona
małe rozeznanie tu chyba mamy :-)

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

Lubisz pisać zagadkami (to wygodne). Daj sam jakąś prognozę.

Natomiast zastanawiałem się jak o tej porze roku ciśnienie 1020 hPa ma się do średniej. Ogólnie wygląda wyżowo, nieprawdaż?

A jednak zimą w okolicach Polski jest neutralne. Widać to na tym wykresie ciśnienia na poziomie morza (na górze lato półkuli północnej JJA, a na dole zima DJF):

Źródło map:comment image

Tytus
Gość
Tytus

daję prognozy, rzadko bo tylko jak są jakieś kamienie milowe, zwroty kopernikańskie
IMHO zajmowanie się izobarą 1020 hpa i jej położeniem ( w Europie) jest dla mnie ślepą uliczką..
Fakt zagadkowo piszę ale to po części specjalnie.
Nic co cenne nie jest łatwe (i nie powinno) i dobrze o tym wiesz A.H. ” nie rzucajcie pereł przed wieprze”

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

Dobrze rozumiem, ze wiesz ale nie powiesz, bo jesteśmy wieprze?

Oczywiście, że prawie stałe ciśnienie jakie mamy mieć przez najbliższy tydzień to skutek, nie przyczyna. Przyczyną jest fragmentacja cyrkulacji strefowej przy szczycie troposfery (prądu strumieniowego), czyli oczywiscie fale planetarne itp. To na tyle oczywiste, że tego nie pisałem. Jednak przełożenie tego na prognozę tego co będzie w Polsce na samym dole troposfery (gdzie mieszkają czytelnicy tego blogu) niekoniecznie jest proste.

I jeszcze jedno: ja uważam, ze popularyzacja wiedzy jest moim obowiązkiem. Tym różni się naukowiec od alchemika, trzymającego swą wiedzę jako swój największy skarb.

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

Kontynuując, zacytuję blog Judy Cohena (wpis z 29 stycznia), który rozpatruje to właśnie z pozycji sprzężenia troposfery ze stratosferą i zafalowań prądu strumieniowego (czyli fal planetarnych, co on wie ale nie używa tej terminologii, woląc pisać o górnych wyżach i niżach): Two distinct areas of ridging/positive geopotential height anomalies just off the United States (US) and another centered in the Bering Sea are predicted to merge over the next two weeks stretching from Baja to Eastern Siberia. This will force troughing/negative geopotential height anomalies downstream across eastern North America. This pattern favors mostly cold temperatures in the east and warm… Czytaj więcej »

Tytus
Gość
Tytus

„bo jesteśmy wieprze?” prywatnie to mi się właśnie też to w mądrości pism nie podoba „Tym różni się naukowiec od alchemika, trzymającego swą wiedzę jako swój największy skarb” za to chyba najbardziej Cię cenię. Meritum: „Przyczyną jest fragmentacja cyrkulacji strefowej przy szczycie troposfery (prądu strumieniowego), czyli oczywiscie fale planetarne itp. To na tyle oczywiste, że tego nie pisałem. Jednak przełożenie tego na prognozę tego co będzie w Polsce na samym dole troposfery (gdzie mieszkają czytelnicy tego blogu) niekoniecznie jest proste.” To miałem na myśli pisząc o plemionach. Sam fakt przyznania niewiedzy (ba jej świadomość) w dzisiejszych czasach jest naprawdę czymś… Czytaj więcej »

Tytus
Gość
Tytus

Słowo się rzekło, kobyła u płotu
tydzień lekkiej zimy przed nami większość RP będzie biała (może Wrocław przebije 1 cm?)
Małopolska, Podkarpacie nawet powyżej 20 cm ( w Bieszczadach już jest) sporo konwekcji niedz. poniedziałek a i od czwartku może być niespodzianka więcej opadów śniegu.
Dalej ? próba wkroczenia strefówki od 12 lutego ale to nie jej czas wiec raczej dalej zimo-przedwiośnie.

Marcin D.
Gość
Marcin D.

Odnośnie rekordowych opadów na północy. Mieszkam w północno zachodniej Polsce. Ta patologia jak to nazywają niektórzy widocznie była potrzebna po długim i suchym okresie. Jakiś czas temu (lato 2016 i poprzednie chyba) rzeka Drawa ledwo co płynęła a wodowskaz IMGW wskazywał poniżej 30cm. Teraz rzeki płyną tak jak powinny, łąki które zawsze były podmokłe znowu są podmokłe. Wszystko wróciło. Właśnie taki stan wód pamiętam z dawniejszych lat. Teraz już najwyższy czas na wilgotniejsze okresy na południu Polski. Byłbym też ostrożny z tym przesuwaniem się stref klimatycznych. Wyciąganie wniosków na podstawie tylko lipca 2015 i kilku innych pojedynczych przypadków to chyba… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

@Marcin- okolice Szczecina nawet w połowie nie dostało tak deszczem jak środkowa Północ. U was ekstremalnie mokre były tylko maj, lipiec i październik a sierpień i wrzesień nawet lekko suche.
Ergo, u was tez był to niezwykle mokry rok ale o sytuacji katastrofalnej mowić nie można mimo wszystko. Duzo gorzej miały wymieniane przeze mnie wyżej regiony.

Marcin D
Gość
Marcin D

@kmroz
Zgoda, że Szczecin nie miał najwięcej opadów w 2017, ale też było mokro. Otwórz sobie mapę Imgw opadów za rok 2017 i popatrz. Szczecin to jakieś 850mm. Moja stacja davis pro 2 w Drawsku Pomorskim zmierzył ponad 1000 mm.

kmroz
Gość
kmroz

@marcin w Szczecinie 850/rok, a w Elblagu 1000mm/7 miesięcy.
Tak czy inczje zwłaszcza na północy potrzebny jest tera bardzo suchy rok

Marcin D
Gość
Marcin D

Może po prostu normalny rok jest potrzebny. Naprawdę nie tęsknie za suszami i pożarami lasów. Przechodzenie z jednej skrajności w drugą to nic dobrego.

kmroz
Gość
kmroz

Dodam tez ze u was rzeczywiście jako jedyny region w Polsce (oprócz zachodniego Mazowsza i wschodniej Wielkopolski- Płock i Koło) rok 2016 zapisał sie lekko sucho. Na wschodnim Pomorzu sucho było tylko do maja i potem we wrześniu, a tak to lato i druga czesc jesieni były wyjątkowo wilgotne. Zwłaszcza lipiec i październik.

DarekB
Gość
DarekB

„.. Teraz rzeki płyną tak jak powinny, łąki które zawsze były podmokłe znowu są podmokłe. Wszystko wróciło. Właśnie taki stan wód pamiętam z dawniejszych lat. Teraz już najwyższy czas na wilgotniejsze okresy na południu Polski.”

Dokładnie tak. Kotlina Sandomierska, przynajmniej w północnej części od dłuższego czasu miała niedostatek opadów. Pomijam incydenty powodziowe oczywiście. Ostatnia wilgotna jesień sporo poprawiła. Odtworzyły się mokradła, oczka wodne, wszystko to ma korzystny wpływ dla środowiska naturalnego.

podlasianin
Gość
podlasianin

Przez pierwsze dwa dni lutego w Białymstoku spadło dużo deszczu, prawie połowa miesięcznej normy. U mnie znacznie mniej, ale i tak rzeki dość mocno porozlewały podtapiając lekko posesje.

adek
Gość
adek

w czwartek nieźle lało, w nocy z czwartku na piątek najpierw lało, później sypnęło śniegiem tak że zrobiło się w ciągu kilkunastu minut biało, w piątek bez opadów i dzisiaj znowu w nocy analogiczna sytuacja do tej z czwartku na piątek… mogłby ten śnieg zostać

kmroz
Gość
kmroz

Najnowsze prognozy osłabiły jeszcze bardziej zarówno nadchodzące mrozy ( u mnie największy calodobowy mróz w poniedzialek i wtorek jakies -1 czy -2 s pełni dnia) jak i rowniez osłabiły odwilż w kolejny weekend (do Max 1-2 stopni w dzień). Zwiększyła sie niestety ilośc chmur a w Warszawie mozliwe sa symboliczne opady śniegu w poniedziałek lub wtorek.
Ocieplenie w kolejny weekend niewielkie ale jednak powyżej zera.

podlasianin
Gość
podlasianin

Tak jak pisałem, poprawa pogody przyjdzie dopiero na wiosnę, czyli najprawdopodobniej w II połowie marca.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Arctic Haze napisał: „Tak, czeka nas okres bezkrólewia, sytuacji w której ani cyrkulacja atlantycka ani wyż rosyjski nie będą dominowały w tej części Europy.”

-> I właśnie to pisałem już kilka dni temu, że nie jesteśmy skazani na zimę tylko wyraźnie „atlantycką” lub wyraźnie „syberyjską” – a o czym będziemy mogli przekonać się właśnie w nowym tygodniu. Jednak o tej porze roku takie sytuacje oznaczają zdecydowanie częściej mróz lub mróz+śnieg (jak przez większą część okresu 08-23.01 na N/E/C kraju), niż aurę (późno)jesienną, czy (wczesno)wiosenną.

PS. Co do II dekady lutego – może ruszy „strefa”, ale na razie stawiamy znaki ‚?’.

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@Lucas wawa

Pisałeś i miałeś rację. Ale wtedy jeszcze nie było to tak prawdopodobne jak teraz, gdy jest to już w zasięgu skillu modeli.

Ert
Gość
Ert

Na północy najbliższe dni miały być suche, a okazuje sie, że sobota i niedziela….nie będą. W nocy była sniezyca, a jutro ma tez coś padać. No ludzie, ile można? Wkurzenie ludzi na północy sięga już zenitu, a prognozy zmieniają się nawet z dnia na dzień. Odnosze wrażenie, że ktoś tak zmienia prognozy by się najpierw nam podobały i nie mówią nam prawdy. A jeszcze zaskoczyły mnie wpisy co niektórych, że takie opady były potrzebne. Ja wiem, że na blogach pogodowych jest dużo pluchomanów, ale to co się dzieje od kilku miesięcy z opadami nie jest normalne.

Marcin D
Gość
Marcin D

Nie pisz proszę za wszystkich ludzi na północy. Ja nie jestem wkurzony. Kolejny emocjonalny wpis. Oczywiście, że opady były potrzebne bo rzeki prawie, że wysychały w moim regionie w poprzednich lata.

kmroz
Gość
kmroz

@marcin juz ci tłumaczyłem i zrobię to jeszcze. Twoje okolice sa oddalone od erta o prawie 300 km, a w jego rejonie z pewnością suszy nie było- wraz końcem maja 2016 rozpoczął sie bardzo wilgotny okres

Marcin D
Gość
Marcin D

To niech pisze o konkretnym miejscu i za siebie a nie za całą północ i za wszystkich Teraz rozumiesz?
Ert skąd jest? Jeżeli Bydgoszcz i okolice to opady w 2017 były tam mniejsze niż u mnie.

Ert
Gość
Ert

Te okolice. Ale teraz jest już niebezpiecznie na rzekach. Większość ma stany alarmowe, a ziemia jest nasiąknięta jak gąbka. Zobacz co się dzieje na łąkach, polach. To teraz tereny bagniste.

LeszekM
Gość
LeszekM

„Teraz to tereny bagniste”
A pierwotne obszary teras zalewowych z okresu przed regulacją były jakie?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

W sensie klimatycznym zwiększone sumy opadów były potrzebne i to także na N Polski, gdzie nie tylko rok 2015, ale i np. 2014 również przyniósł spory ich niedobór. Problem w tym, że na zbyt długo „przechyla się szala” między okresami z wyraźnie dużymi, jak i wyraźnie małymi sumami opadów.

Natomiast, przynajmniej dla Warszawy, wiązki opadowe na dni do połowy lutego są bardzo płaskie:
http://www.mojapogoda.com/prognozy-ensemble.html
Widać jak dzisiejsze ranne odsłony GFS i ECMWF „zaszalały” z przesadnie dużymi sumami opadowymi ok. 09-10.02 – na razie nie ma podstaw, aby zbytnio w to wierzyć.

Kamil
Gość
Kamil

Proponuje ci robić to co ja – wyjechać na 3-4 dni w bardziej słoneczne rejony.

nice man
Gość
nice man

U mnie wczoraj na SE padał od rana deszcz,który potem przeszedł w śnieg.Do północy śniegu u mnie leżało 14 cm.A całodobowy opad wyniósł 23 mm.Dziś po przerwie w opadach od 12.30 znów pada mokry śnieg,a ta fala nma przynieść jeszcze większe opady więc norma na SE za luty zostanie przekroczona w 3 pierwsze dni.Zapowiada się jeden z najbardziej wilgotny luty od wielu lat.A przecierz to najbardziej suchy miesiąc w roku.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Widzę, że GFS spuścił z tonu z tymi mrozami i już epizod zimowy nie będzie taki dotkliwy. Aktualnie GFS z 6 UTC widzi dwa dni ze słabym mrozem w ciągu dnia czyli poniedziałek i wtorek, a później od środy 7 lutego temperatury ok 0 st. C – nawet lekko na plusie czyli odwilż. Spadków poniżej minus 10 st.C w nocy nie widać w prognozie GFS. Czyli epizod zimowy być może będzie podobny do tego w styczniu. EMCWF też złagodził epizod zimowy. ale chłodniejszy niż GFS widzi lekkie mrozy w ciągu dnia i odwilż, ale nadal widzi spadki poniżej minus 15… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Od początku dziwiłem się, że niektórzy przyjęli jakoby z zimy typowo „atlantyckiej” (jak w dniach 24.01 od wczoraj) mielibyśmy przejść od razu do zimy „syberyjskiej”. Modele powoli zwiększały skalę ochłodzenia, ale (w uśrednieniu) nie zeszły do poziomu niższego, niż „przez -5*C” – tylko miejscami i nie na długo prognozując dwucyfrowy mróz. Podobnie z opadami śniegu, które (poza obecnymi na SE kraju) nie miałyby być jakieś specjalnie duże. Sporo osób zapomina przy tym, że zimowa aura nie musi oznaczać od razu poniżej -15*C i powyżej np. 30 cm śniegu. I jeszcze jedno, dla mnie temperatury np. Tmax +1/+2*C i Tmin rzędu… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Przypomnijmy jeszcze o ogólnej zasadzie, że – przynajmniej w zakresie z grubsza wiarygodnych prognoz – przy ochłodzeniach lepszą predykcję ich skali ma ECMWF, niż GFS. Tak było chociażby podczas ochłodzeń w styczniu, jak i np. minionej nocy, na którą GFS dla Warszawy zapowiadał Tmin co najniżej 0*C, podczas gdy w realu było ok. -3*C. Te wykresy chyba najlepiej pokazują na ile w takich przypadkach ECMWF jest lepszy, niż GFS:
http://www.mojapogoda.com/prognozy-ensemble.html

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Lucas Wawa
Zobaczymy jak będzie tym razem. Im bliżej 5 lutego tym epizod zimowy w prognozach został złagodzony i skrócony przez obydwa modele (GFS i ECMWF).

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale jednak prognozy ECMWF są wyraźnie bliżej średniej realizacji, a GFS średnio 2-5 st. powyżej niej (zwłaszcza na porę nocną).
Natomiast to ochłodzenie w skali kraju i tak może być określane jako najwyraźniejsze, bo rozszerzy się bardziej na S/W od tych jakie miały miejsce w styczniu.

kmroz
Gość
kmroz

@zbigniew
Pod względem temperatur minimalnym bedzie podobny do tego w styczniu, ale jeśli chodzi o maksymalne to raczej duzo słabszy. No, chyba ze znowu nastąpi jakis zwrot akcji ;)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz
Wnioskuję, że też jesteś z Warszawy i/lub okolic… Tak naprawdę w styczniu też nie notowaliśmy tu Tmax poniżej -5*C oraz Tmin poniżej -10*C.

kmroz
Gość
kmroz

@lucas wydaje mi sie ze w połowie stycznia sie trafił taki dzień.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Zobaczcie tutaj:
http://monitor.pogodynka.pl/#station/meteo/352200375
Dzisiejsza sobota przyniosła w Warszawie Tmin o poranku blisko -3*C, a Tmax popołudniu niewiele powyżej 0*C.
A co zapowiadały modele? ECMWF Tmin ok. -2/-3*C, ale Tmax ok. +3/+4*C (!), natomiast GFS Tmax również +3/+4*C, a Tmin ze spadkiem ledwie do ok. 0*C. Już sobota jest więc tu ok. 3 st. chłodniejsza, niż prognozowały to modele i to nawet w ostatnich rozdaniach.

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

Zależy gdzie. W Gdańsku było cieplej niż przewidywały modele (ale jak pisałem zimą to u nas normalne). Efekt tego taki, że śnieg, który spadł rano już praktycznie stopniał. Czyli pierwszy atak lutowej zimy odparty ?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Może poza SE kraju trudno to w ogóle określić mianem „ataku”.
No właśnie, jak czytam o tym ochłodzeniu to najczęściej o powiewie, albo ataku – nawet na te opady na SE kraju. Mało określeń typu powraca/nadchodzi bardziej zimowa (mroźna/śnieżna) zima…

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

Nie zauważyłeś ironii? Przecież nawet dodałem odpowiedniego mrugającego smileya.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Arctic Haze
Zauważyłem ironię. Sam zresztą wyraziłem zdziwienie jakoby wg środków masowego przekazu moglibyśmy mieć jedynie powiewy zimy lub ataki zimy.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Lucas Wawa
Ale w wielu miejscach na wschodzie Polski tmax nie wzrozsła powyżej 0-1°C z uwagi na mgły w towarzystwie niskich chmur. Gdyby nie było mgieł byłoby cieplej.
Pamiętam że rok temu na początku lutego było podobnie tzn. Przez mgły i niskie chmury panował całodobowy mróz pomimo że jeszcze 1-5 lutego 2017 to był jeszcze okres ocieplenia.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

W Warszawie – co ciekawe – Tmin spadła do blisko -3*C przy gęstej mgle radiacyjnej. Natomiast Tmax wzrosła tylko nieznacznie powyżej zera, pomimo, że około południa się rozpogodziło.

A co do prognoz. Dopóki nie powróci wyraźnie cieplejsza cyrkulacja, sugeruję bardziej kierować się zapowiedziami termicznymi ECMWF, niż GFS (zwłaszcza na porę nocną).

Justyna
Gość
Justyna

Co ciekawe, rozbieżność modeli dla Zamościa jest tym razem dość duża, a to przecież tylko 2-3 dni. GFS widzi na noc z poniedziałku na wtorek Tmin -7,5 stopnia, w tym samym czasie ECMWF widzi -15. Na noc z wtorku na środę jest jeszcze lepiej, bo GFS widzi -8, a ECMWF nawet -17. Zastanawia mnie, skąd tak duża rozbieżność?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Justyna
W kwestii różnic między GFS a ECMWF te wykresy mówią same za siebie (niebieska linia GFS, czerwona ECMWF):
http://www.mojapogoda.com/prognozy-ensemble.html
Co prawda są to wykresy dla Warszawy, ale też dobrze pokazują różnice, w tym przede wszystkim to jak GFS często „wisi” ponad wyraźniejszymi spadkami podczas ochłodzeń, zwłaszcza w porze nocno-porannej, a tym bardziej jeszcze „wyżowej” aurze (kiepski skill związany z czynnikiem radiacyjnym i/lub inwersyjnym). Taka specyfika modelu.

Spójrzmy na dzisiejszy niedzielny poranek. Jak można było przypuszczać znacznie lepiej sprawdziła się prognoza ECMWF, który dla Warszawy zapowiadał Tmin -2/-3°C, podczas gdy GFS raptem ok. 0°C.

chochlik
Gość
chochlik

U mnie w centrum było dziś cieplej oraz pogodniej niż prognozowały to modele. Praktycznie przez cały dzień Słońce, b. słaby wiatr i odczuwalnie ciepło. Chyba najprzyjemniejszy dzień od początku listopada. Po południu temperatura przekroczyła 6 stopni. Absolutnie złego słowa nie można dziś powiedzieć jeśli chodzi o pogodę tutaj.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Te różnice mogły wynikać z tego, że dzisiaj przejściowo niemalże zaniknęła cyrkulacja nad Polską (stopniowe przechodzenie z cyrkulacji W/S na bardziej E/N). A w takich przypadkach dość istotną rolę odgrywają czynniki lokalne.

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

To jest właśnie to „bezkrólewie” ?

kmroz
Gość
kmroz

Tak mało brakowało by ta pogodna strefa dotarła do Warszawy. Niestety…

zaciekawiony
Gość

Wygląda na to, że w USA mają kolejny spływ arktycznego mrozu. Zdecydowanie nie będą dobrze wspominać tej zimy.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ciekawe jak spuentują dzisiejszą 16-dniówkę na TP? W końcówce zapewne dostrzegą aurę typowo wiosenną (tradycyjnie zresztą podając tylko Tmax), choć w rannej odsłonie GFS widnieją temp. „przez zero”. Wcześniej jednak nie brakowałoby dni z całodobowym mrozem – choć tylko przejściowo umiarkowanym i bez opadów śniegu. Ani to „zrywające dachy” niże atlantyckie, ani „lutowy upał”, ani „mrożąca krew w żyłach” aura syberyjska… Powiew zimy? Hmm… Atak zimy? Hmm… A tak na poważniej. Wygląda na to, że czeka nas sporo dni z temperaturą w pobliżu ‚normy’ lub z ujemnymi anomaliami (ale de facto niezbyt silnymi) i aurą suchą lub co najwyżej z… Czytaj więcej »

anonim
Gość
anonim

Czeka nas lekka zima na początek a później znak zapytania, ale niewiele wskazuje narazie ani na jakichś specjalnie ciepły luty ani na bardzo zimny. Co gfs wiadomo dziś pokazuje przedłużającą się pogodę zimową a jutro może być zupełnie inaczej. Jak napisałem poczekajmy na to wchodzące do nas właśnie ochłodzenie-póki co widać że jego skala nie poraża i objawia się to w postaci śniegu i tylko na wschodzie kraju

Konrad
Gość

Takie stabilne prognozy i fusy proponuję takze w okresie wiosenno – letnim hehe.