2019/12/13 00:12

GISTEMP: kwiecień 2018 globalnie trzeci najcieplejszy w historii obserwacji

Pomimo tego, że El Niño zakończyło się już dwa lata temu, anomalie temperatury globalnej nadal przyjmują bardzo wysokie wartości. Wg pomiarów NASA/GISS kwiecień był trzecim najcieplejszym kwietniem w historii pomiarów  obserwacyjnych, a jego anomalia temperatury odniesiona do okresu referencyjnego 1951-1980 wyniosła +0.86K.

Powyżej: rozkład anomalii globalnych w kwietniu 2018 wg NASA/GISS.

[xyz-ips snippet=”s2-ad”]

Powyżej: przebieg anomalii temperatury globalnej (okres referencyjny 1981-2010).

Powyżej: przebieg anomalii temperatury globalnej (tylko lądy, okres referencyjny 1981-2010).

W przebiegach anomalii temperatury globalnej na powyższych wykresach rzuca się w oczy głównie to, że mimo iż faktycznie temperatury spadły w stosunku do tego, co obserwowaliśmy w czasie trwania El Niño, to nadal są one bliskie wartościom rekordowym sprzed roku 2015. Wartość anomalii kwietnia 2018 jest zbliżona do rekordowych anomalii obserwowanych w 1998. Z tym że wtedy mieliśmy wyjątkowo silne El Niño. Obecnie, po słabo wyrażonej La Niña temperatury globalne powinny być znacznie niższe. Jednak od 1998 r. klimat ocieplił się na tyle mocno, że w chwili obecnej „chłodne” miesiące są na poziomie rekordowo ciepłych z końca lat 90. XX w.

[xyz-ips snippet=”s1s1z-ads”]

Print Friendly, PDF & Email

23
Dodaj komentarz

Please Login to comment
3 Comment threads
20 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
Lukasz160391adminzaciekawionyOskarArctic Haze ☀️ Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Wygląda to wszystko na odreagowanie spowolnienia wzrostu Tavg globalnej w okresie 1998-2014. Lub inaczej: wspięcie się na kolejny „schodek” termiczny, wyższy od poprzedniego średnio o 0,2-0,4K – z pewnymi oczywistymi wahaniami, najczęściej już w widełkach +0,5/+1K względem ref. 1981-2010.

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

Wygląda na to, że duże El Nino działają jak kolejne schody w górę: temperatura podnosi się podczas nich i już za bardzo nie opada. To właśnie taki płaski stopień po silnym podniesieniu średniej w 1998 roku podniecał przez parę lat wszelkiej maści denialistów.

Oskar
Gość
Oskar

Mam pytanie: Zasadniczo kwestia globalnego ocieplenia opiera się na bilansie energetycznym, ilość energii docierającej ze Słońca, vs ilość energii oddawanej z powierzchni Ziemii. W najprostszym przypadku równowagi, te dwie wielkości powinny byc równe, co pozwalałoby wyliczyć temperaturę efektywną powierzchni Ziemi. Pytanie jest jednak, czy te dwie wielkości rzeczywiście w krótszych skalach się równoważą? Jak wiadomo mamy skoki globalnej temperatury o 0.1-0.2 stopnia z roku na rok. Ostatnimi czasy trend ocieplenia jest znacznie szybszy, niż by wynikało to z trendu. Tak w może dość uproszczony sposób patrząc znaczyłoby to że Ziemia więcej energii oddaje niż pobiera (przyrost gazów cieplarnianych jest stały… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@Oskar Nie równoważą się i nie mogą się zrównoważyć zanim oceany nie ogrzeją się do nowej temperatury równowagi, tzn. takiej w której ziemie emituje tyle ile absorbuje. Gdyby Ziemia miała zerową pojemność cieplną dostosowywała by się do nowego wymuszenia (np. zwiększenia ilości gazów cieplarnianych) momentalnie. Atmosfera ma pojemność cieplną odpowiadającej nagrzewaniu się przez kilka dni, powierzchnia ziemi kilka tygodni, ale ocean i kriosfera (lądolody) setki czy nawet tysiące lat. To różnica między strumieniem energii słonecznej, a tym co Ziemia wypromieniowuje równa jest dokładnie ciepłu nagrzewania atmosfery, powierzchni ziemi i oceanu a także topieniu lodu (lądolodu, lodowców i lodu morskiego). Z… Czytaj więcej »

zaciekawiony
Gość

„Pytanie jest jednak, czy te dwie wielkości rzeczywiście w krótszych skalach się równoważą? Jak wiadomo mamy skoki globalnej temperatury o 0.1-0.2 stopnia z roku na rok.” – gdyby panowała równowaga także w krótkich skalach czasowych, to tej zmienności międzyrocznej chyba byśmy nie obserwowali. „Tak w może dość uproszczony sposób patrząc znaczyłoby to że Ziemia więcej energii oddaje niż pobiera” – gdyby tak było, to Ziemia by się ochładzała. Obstawiam, że oscylacje w modelach to wynik założenia różnych przebiegów pewnych procesów dynamicznych, które z racji swej chaotycznej natury w krótkich skalach dają takie różnice. Już samo nakładanie cykli ENSO i NAO… Czytaj więcej »

Oskar
Gość
Oskar

@Arctic Haze, zaciekawiony: Dzięki za odpowiedzi.

0.71 ± 0.1 W/m2, co jak obliczylem, odpowiada wzrostowi temperatury równowagi o ok. 0.21 K

((1361÷4×0,70+0,71)÷(1361÷4×0,70)−1)÷4×288=0.21

gdzie 1361 W/m2 : stała słoneczna,
0,70: 1 minus albedo
288 K -temperatura równowagowa Ziemi
4 – czynnik związany z powierzchnią sfery (4*PI* r^2) do koła (PI* r^2), oraz z rozszerzenia (1+dT/T)^4=1+4*dT/T+…

Czyli wszystko się mniej więcej zgadza. Zatem bilans energetyczny planety znamy dość dokladnie, i potrafimy obliczyć ile powinna wynosić temperatura równowagowa Ziemi, i porównac ją z wynikami pomiarów (tzn. czy jesteśmy ponad czy poniżej prognozowanym tempem ocieplenia).

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@Oskar

Te obliczenia są jakieś dziwne. Dodajesz kelwiny do watów na metr kwadrat? Nie nie dodajesz. Ale i tak coś tu nie tak…

W ogóle z nierównowagi radiacyjnej nie wyliczysz żadnej temperatury bo ta równowaga zależy od efektywnej pojemności cieplej Ziemi przy procesach zachodzących w różnej skali czasu w różnych częściach systemu kriosfera-ocean-atmosfera.

Końcową temperaturę powinno się wyliczać z wymuszenia, a nie z nierównowagi radiacyjnej.

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

Już wiem co jest nie tak (oprócz niepotrzebnego rozpisywania na szereg czegoś co można wyliczyć analitycznie). Stosujesz dla powierzchni Ziemi prawo Stefana-Bolzmana, a to przecież oznacza, że zakładasz, że na Ziemi nie ma żadnych gazów cieplarnianych. To prawo jest oczywiście spełnione ale na efektywnej wysokości z której atmosfera emituje promieniowanie długofalowe w kosmos (całkowanej po długościach fali). A co gorsza ta wysokość się zmienia wraz z ilością gazów cieplarnianych więc tego typu obliczenia są bardzo grubym przybliżeniem. Przypomnę, że ziemia byłaby zimniejsza o ponad 30 K gdyby prawo Stefana-Boltzmana miało zastosowanie dla powierzchni i planety. Naprawdę jest to temperatura właśnie… Czytaj więcej »

Oskar
Gość
Oskar

Obliczam tak:
Strumień docierający do powierzchni Ziemi:
1361÷4×0,70 =Stała Słoneczna ÷ stosunek powierzchni sfery do koła × procent który nie jest odbity (1-albedo).

Dodajemy wymuszenie: 1361÷4×0,70+0,71

Obliczamy relatywny przyrost: ((1361÷4×0,70+0,71)÷(1361÷4×0,70)−1)

Mamy (1+dT/T)^4=1+4*dT/T+… (stąd dzielimy przez 4).

i na końcu mnożymy przez 288 K

Prawo Boltzmanna zasadniczo stosuje się do ciała doskonale czarnego, ale w pewnym przybliżeniu można zastosować i do innych ciał, jeśli zakladamy zdolnośc absorpcyjna i emisyjną niezależną od temperatury i prawo Kirchoffa.

Tak, liczyłem temperaturę równowagową Ziemi bez efektu cieplarnianego, i wyszła tyle ile wyszła (254 K). Dla Wenus 225 K (realna 737 K), dla Marsa 209 K.

Oskar
Gość
Oskar

Te 0.2 K w ciągu 10 lat to mniej więcej tyle ile wynosi trend związnay z globalnym ociepleniem. Z tym że mamy wahania roczne, okresy bez wzrostu temperatury i nagłe skoki, bo jak sam napisałeś, ciepło kryje się w oceanach (a te 0.71 W/m^2 to cytowany przez Ciebie dodatkowy przypływ ciepła do oceanów).
Stała słoneczna rzecz jasna się nie zmienia, ale możemy zrobic trik, i przypływ ciepła związany z większa opacity atmosfery „przypisać” Słońcu (w końcu nie ważne kto naprawdę płaci, byle bilans się zgadzał).

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

Ale dlaczego w ciągu 10 lat? Skąd w tym obliczeniu wziął się w ogóle czas?

Oskar
Gość
Oskar

@ Arctic Haze

>Ale dlaczego w ciągu 10 lat? Skąd w tym obliczeniu wziął się w >ogóle czas?

Bo sam napisałeś parę postów wyżej:

>A ta różnica za ostatnie 10 lat, wyznaczana właśnie z pomiarów >oceanograficznych, to 0.71 ± 0.1 W/m2 (dla całej planety).

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@Oskar

Średnia za 10 lat (którą podałem) nie oznacza, że jakikolwiek proces trwa 10 lat.

Ta wartość pochodzi z tego artykułu, często ostatnio cytowanego artykułu (Johnson, Lyman & Loeb, 2016):
https://doi.org/10.1038/nclimate3043

A zresztą to jest tak naprawdę średnia za 11 lat (2005-2015). I nie wiem czemu to źle zapamiętałem (jako 10 lat) bo sam używam zwykle średnich 11-etnich aby wyeliminować efekt cyklu słonecznego o tej właśnie długości, a przy okazji także i ENSO (na ile się da).

Oskar
Gość
Oskar

Kolejne pytanie, jeśli można: Przyjmuje się że w przybliżeniu wzrost temperatury na Ziemii wraz z wzrostem CO2 jest logarytmiczny, 2-krotny wzrost CO2 powoduje przyrost o 3 stopnie. Zatem przyrost z preindustrialnego 280 ppm do 560 ppm (tyle bedzie około roku 2100, jeśli obecne tempo wzrostu 2 ppm na rok się utrzyma) spowodowałby wzrost o 3 stopnie. https://skepticalscience.com/C02-emissions-vs-Temperature-growth.html Pytanie jest jak to się ma do dłuzszych skal geologicznych? Tak więc np. w jurze stężenie CO2 wynosiło podobno 1950 ppm, zas temperatura była tylko o 3 stopnie wyższa niż obecnie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Jura Zapewne na tą róznicę miał wpływ inny rozkład kontynetów, inny poziom… Czytaj więcej »