2020/02/26 23:02

GISTEMP – listopad 2015

Zgodnie z przypuszczeniami listopad 2015 był globalnie rekordowo ciepły (+1.05K w stosunku do wielolecia 1951-1980), bijąc poprzedni rekord listopada aż o 0.25K. Zaledwie 0.02K zabrakło do ustanowienia rekordu wszech czasów (jako najcieplejszy miesiąc w historii obserwacji – tu palmę pierwszeństwa dalej dzierży tegoroczny październik).

gissmonthPowyżej: zmiany temperatury globalnej wg GISTEMP. Okres bazowy 1981-2010.

Print Friendly, PDF & Email

90
Dodaj komentarz

Please Login to comment
21 Comment threads
69 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
GandalfRobert93krukspeckrzycho Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Wyprzedziłeś mnie o ponad godzinę! Wrzuciłem siebie przed chwilą te dane nie zauważywszy, ze już tu są.

Nawiasem mówiąc, jeśli XI ma większą anomalię w serii GISTEMP niż X, to znaczy, że skorygowano ten ostatni w górę. Gdy go ogłaszano miesiąc temu miał +1,04 C, co widać u mnie na blogu:
http://anomaliaklimatyczna.com/2011/08/14/czy-globalne-ocieplenie-skonczylo-sie-w-1998-roku/comment-page-8/#comment-145241

Denialiści znowu wyjdą z siebie: „Jakim prawem poprawia się przeszłe wyniki?! Że co, nowe dane? Co nas to obchodzi, wolno uaktualniać tylko w dół, inaczej to oszustwo!!!”

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Spencer i Christy poprawili serię UAH tak genialnie, że El Nino 1998 roku stało się jeszcze cieplejsze, a obecne o wiele zimniejsze. Good job!

Dopiero co komentowałem na Nauce o klimacie, ze następna korekta UAH będzie musiała być w górę bo jeśli podczas El Nino dolna troposfera jest zimniejsza (w sensie anomalii) niż powierzchnia Ziemi to cos jest nie tak. Zawsze podczas El Nino było dokładnie odwrotnie.

Singularity90
Gość
Singularity90

Z UAH jest coraz większa komedia. Równie dobrze można losować anomalie w jakimś przedziale i dokładność „pomiaru” będzie podobna.

kslawin
Gość
kslawin

UAH w wersji 5.6 stawała się coraz bardziej niewygodny. Stąd korekta :razz:

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

UAH 5.6 był chyba za ciepły w ostatnich latach. Jednak poprawiając go zdrowo przedobrzyli w przeciwnym kierunku. Ale wiadomo, że im korekty w dół zawsze lepiej wychodziły.

Tu Nature pisze o ich pierwszym błędzie gdy im Wentz i Schabel (1998) wykazali błędy w analizie, ochładzające trend:
http://www.nature.com/news/1998/980820/full/news980820-1.html

A tu o drugim, gdy im Maers i Wentz (2005) zarzucili zły znak z korekcie godziny pomiaru (oczywiście powodujący oziębienie wyniku):
http://www.nature.com/news/2005/050808/full/news050808-13.html

kslawin
Gość
kslawin

Będę podsyłał te dwa linki wszystkim zachwycającym się serią UAH.
Może przeczytają…
Może coś zrozumieją…

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

A tu jest świetny tekst o jakości kodu używanego przez Spencera i kolegów:
http://scienceblogs.com/stoat/2015/04/26/now-we-know-why-uah-v6-is-so-late/

Im dalej tym lepiej. Na końcu najlepsze (z opisu programu przez samych autorów):

„Also, we have had problems processing of a month’s worth of global AMSU data causing some sort of memory size allocation exceedance during a single program execution, which leads to only a portion of the data being processed properly. This is also handled with a special option during execute.”

Czy leci z nami programista? :shock:

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

I jeszcze o UAH. Dwa niedawne artykuły kwestionujące ich metodologie i trendy (jeszcze nie czytałem):

Stephen Po-Chedley and Qiang Fu, 2012, A Bias in the Midtropospheric Channel Warm Target Factor on the NOAA-9 Microwave Sounding Unit
http://journals.ametsoc.org/doi/abs/10.1175/JTECH-D-11-00147.1

oraz

Stephen Po-Chedley, Tyler J. Thorsen, and Qiang Fu, 2015, Removing Diurnal Cycle Contamination in Satellite-Derived Tropospheric Temperatures: Understanding Tropical Tropospheric Trend Discrepancies
http://journals.ametsoc.org/doi/abs/10.1175/JCLI-D-13-00767.1

Na pierwszy odpowiedzieli Christy i Spencer:
http://journals.ametsoc.org/doi/abs/10.1175/JTECH-D-12-00107.1
a tu jest replika autorów:
http://journals.ametsoc.org/doi/abs/10.1175/JTECH-D-12-00131.1

(niestety wszystko to w Journal of Climate, niedostępne jeśli się nie jest prenumeratorem albo pracownikiem instytucji płacącej za dostęp)

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

@Piotr Djakow

Spencer i Christy to nie NASA, a raczej University of Alabama in Huntsville. Nie jest to uczelnia o niebywałej sławie. Szczerze mówiąc raczej gorsza niż lepsza. Chałturzyła tam nawet kiedyś moja koleżanka z roku, która nie ukończyła fizyki w Polsce z laurami. Więc brak programistów mnie specjalnie nie dziwi.

Konrad
Gość
Konrad

Koncowka prognozy z 6:00 nawet mrozna z mocnym wyzem.

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

@Konrad
No tak, ciekawe, czy się sprawdzi prognoza GFS z tym nadejściem zimy tuż po Świętach…

Mikelis
Gość
Mikelis

Powiem tak: nie sprawdzi się, ale obym się mylił.

Konrad
Gość
Konrad

Tez mowie, ze nie, to mogl byc jednorazowy wybryk.

Odslona z 12:00 nie daje zadnej zimy do konca roku.

zaciekawiony
Gość

Jakby nieco przymroziło i zaśnieżyło na Sylwestra, to w sumie nie miał bym nic przeciwko.

chochlik
Gość
chochlik

Szanse na grudzień poniżej normy oceniam obecnie na 1%
Na rekordowo ciepły grudzień na 60%.
Na rekordowo ciepły rok na 70%.

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Przypomne tylko, ze poprzedni rekordowy rok (także w Polsce) to… 2014.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Poniżej „normy” grudzień to już wręcz nie ma szans, bo nadwyżka ciepła jest spora, a do Świąt BN anomalia ponownie wzrośnie (przypuszczalnie do ok. +5 st.).
Natomiast ostatnie dni zadecydują o tym, czy zarówno grudzień, jak i cały 2015 r. okaże się rekordowo ciepły, czy też 2. najcieplejszy (w Polsce). W prognozach na dni 25-31.12 widać „jakieś” ochłodzenie, ale na ocenę jego skali i trwałości na razie za wcześnie.

Albert-Wwa
Gość
Albert-Wwa

Jeśli chodzi o Warszawę:

Aby całoroczna TM roku 2015 spadła poniżej historycznie rekordowej wartości roku 2014, TM (śr temp) grudnia 2015 musiałaby wynieść -0,7 st.C.
Co oznacza, że TM jego pozostających jeszcze 15 dni musiałaby wynieść -5,8 st.C.
W świetle obecnego i przewidywanego rozwoju sytuacji barycznej nad Europą, szansę aby tak się stało oceniam na 1%.

Rok 2015 jest (będzie) najcieplejszym w stolicy w dziejach obserwacji meteo. A jeśli weźmiemy pod uwagę także okres dawniejszy (gdy nie było obserwacji instrumentalnych) to – moim zdaniem – drugim najcieplejszym.

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Myślę, że w Optimum Klimatycznym Holocenu, 8 do 6 tysięcy lat temu, gdy półkula północna była latem lepiej doświetlona niż teraz, praktycznie każde lato było cieplejsze.

A co dopiero w Eoceńskim Maksimum Termicznym 55 milionów lat temu, gdy krokodyle mieszkały w Arktyce od palmami! (To fakty naukowe).

Tylko co z tego wynika dla obserwowania współczesnych temperatur w Warszawie?

Albert-Wwa
Gość
Albert-Wwa

Czy masz absolutną 100% pewność, że w okresie od początków istnienia państwa polskiego (koniec X w. n.e.) aż do XVIII wieku, żaden rok w Polsce nie był cieplejszy niż 2015 ?

Albert-Wwa
Gość
Albert-Wwa

@Piotr Djaków:
Ja nie twierdzę że on to napisał, ja tylko zadałem pytanie – jak mi się wydaje, bardzo konkretne i proste – które nie powinno sprawić kłopotu komuś nieprzeciętnie kompetentnemu w kwestiach klimatologii, a za kogoś takiego @ArcticHaze’a uważam.

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Piotr ma rację: nie zrozumiałeś co do Ciebie pisałem.

Zwróć uwagę, że kres o który Ci chodzi (ostatnie millenium) zdefiniowałeś dopiero teraz. Przedtem pisałeś jedynie „okres dawniejszy”, a w takim eocen też się łapie :grin:

Pamiętaj, ze czytają to też naukowcy, a w tej branży precyzja jest bardzo ceniona. Tak naprawdę to wytykałem Ci właśnie to, ale nie zrozumiałeś.

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Chyba mi zjadło odpowiedź. Ja jedynie komentowałem brak precyzji w zdefiniowaniu „okresu dawniejszego”. W okresie z którego nie mamy danych meteorologicznych z definicji nie mamy i rekordów tych danych i żadne zgadywanie tu nie pomoże. Dane paleoklimatyczne mogą coś powiedzieć o średnich ale nie o rekordach!

Albert-Wwa
Gość
Albert-Wwa

@ArcticHaze:

Zadziwiające, że taki wytrawny dyskusyjny wyga jak Ty, unika odpowiedzi na proste przecież pytanie, usiłując je „zagadać”. Czego się boisz? Możesz przecież odpowiedzieć „TAK, „NIE” albo „NIE WIEM”. Przecież Cię nie ugryzę, niezależnie od tego, którą z tych 3 opcji wybierzesz.

krzycho
Gość
krzycho

A skąd on ma wiedzieć czy przed era pomiarów lata zdarzały się roczniki cieplejsze niż obecnie?

krzycho
Gość
krzycho

A skąd on ma wiedzieć czy przed era pomiarów zdarzały się roczniki cieplejsze niż obecnie?

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Już pisałem, ale teraz to zdobię większymi literami:

NIE WIADOMO. NIE BYŁO POMIARÓW. NIKT ZATEM NIE WIE. CHYBA ŻE KOSMICI JEŚLI BYLI I MIERZYLI. ALBO PODRÓŻNICY W CZASIE Z PRZYSZŁOŚCI.

Teraz dotarło?

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Dodam, że ja nawet nie wierzę w rekordy XIX-wieczne robione zupełnie innymi termometrami i bez klatek meteorologicznych. A co dopiero w rekordy niemierzone.

Co innego próby szacowania średnich temperatur Środkowej Europy ze słojów drzew, a co innego zgadywanie jaka byłaby maksymalna temperatura na Okęciu w XV wieku gdyby nie było dookoła puszczy i gdyby mierzono ją dzisiejszymi instrumentami.

Albert-Wwa
Gość
Albert-Wwa

@ArcticHaze:

Przecież ja wspomniałem o najcieplejszym ROKU – w sensie najwyższej całorocznej średniej temperatury, a nie o żadnym indywidualnym rekordzie ciepła – dobowym czy miesięcznym, czy nawet sezonowym.

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

Ciekawa jest najnowsza prognoza GFS, pokazuje on na początek stycznia mocno rozbudowujący się wyż rosyjski z ciśnieniem przekraczającym nawet 1060 HPa. Więc jeszcze bym poczekał ze stwierdzeniami, że zimy w tym sezonie już w ogóle nie będzie.

krzycho
Gość
krzycho

No brawo,wiedziałem że pojawia się głosy o zimie z prognoz scfi gfs :mrgreen:

chochlik
Gość
chochlik

Myślę, że każdy kto jest zdrów na umyśle nie twierdzi, że zimy już z pewnością mieć nie będziemy, ale pojedyncza odsłona GFS w terminie +240h sugerująca ten czy inny obrót spraw to b. słaba wskazówka. Potrzeba powtarzalności takich prognoz, by zacząć traktować je na poważniej.

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

Jeśli miałaby nadejść zima, to niech nadejdzie po nowym roku. Bo jeśli by nadeszła, powiedzmy, około 25 grudnia, mogłaby pokrzyżować szyki grudniowi do bycia rekordowo ciepłym miesiącem :P

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Gdybym dysponował superkomputerem to bym zaczął puszczać GSF na trzy miesiące naprzód. Nawet gdybym to mogł roić tylko raz na tydzień, ze względu na czas obliczeń?

A czemu? Aby naiwni czciciele modeli globalnych używanych do prognoz lokalnych poza ich okresem wiarygodności mieli o czym dyskutować.

:???:

krzycho
Gość
krzycho

Popieram, wtedy podniecenie sięgnie zenitu, jeśli na plus 1200 godzin wywali -36 stopni na 850hPa, w dodatku nad Wawą. :grin:

chochlik
Gość
chochlik

Gdyby GFS na okres 240-368h miał rzeczywiście nieistotne prognostycznie znaczenie to już dawno w NOAA doszliby do takich wniosków i skrócili go o ten okres. Kiedyś zapytałeś się dlaczego akurat 240-368h – ano dlatego, że zakres ten liczony jest w mniejszej niż standardowa rozdzielczości. Niemniej już nieraz tutaj mogliśmy się przekonać o skuteczności prognoz z tego okresu – choćby przed falą upałów z sierpnia tego roku.
Ale, żeby była jasność – ten zakres służy nam do określenia trendów zmian, a nie do oceniania wartości konkretnych parametrów z danej odsłony modelu.

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Radzę przeczytać dokładnie to co już raz wrzuciłem: http://www.energyblogs.com/weather/index.cfm/2014/1/6/Differences-Between-the-GFS-and-ECMWF-Weather-Models Fragmenty dotyczące GFS ” MAXIMUM SKILL RANGE (WHEN MODELS ARE BETTER THAN CLIMATE NORMALS) GFS: Days 1 to 8 (Summer and Fall) and Days 1 to 9 (Winter and Spring).” i jeszcze: ” PATTERN SHIFTS GFS does a good job of predicting pattern shifts 37% of the time. (“Good job” means anomaly correlation coefficient of 0.9 or better, skillful at synoptic changes.) After 5 days, the GFS will tend to only detect large scale pattern shifts. After 6 days, the GFS will tend to only detect the very largest scale global… Czytaj więcej »

chochlik
Gość
chochlik

Zauważ, że wszystko to co powyżej zacytowałeś dotyczy starej wersji GFS’a, która od przeszło roku już nie funkcjonuje. Wprawdzie nadal od czasu do czasu zdarza się, że trudno modele rozszyfrować na 4-5 do przodu to jednak przeważają okresy, gdzie modele radzą sobie bardzo dobrze nawet na 10-13 dni do przodu. Tak jak choćby z obecnym ociepleniem, które było już wyraźne widoczne w prognozach z okolic 5-6 grudnia.

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Jak będą artykuły naukowe o nowej wersji to będzie można je czytać i cytować. Na razie są o takiej jakiej są ale przynajmniej o niej coś pewnego wiemy.

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

A tu macie prawdopodobną przyczynę „szewsich poniedziałków”:
http://www.tellusa.net/index.php/tellusa/article/view/17531

Modele, w tym GFS, wysypując się… gdy są najbardziej potrzebne czyli gdy AO zmienia znak.

kslawin
Gość
kslawin

Jesteście niesamowici :lol:

spec
Gość
spec

Rozrzut wiązek tak duży, że może być różnie.
Niemniej przy takim scenariuszu na końcówkę roku, zrobiłoby sie emocjonująco z rekordami.

Robert93
Gość
Robert93

Jest dość duży, jednak większość wiązek GFS z 6 UTC była ciepła, w woj. świętokrzyskim prawie cały czas powyżej 0 na 850 hPa. Potwierdza to wersja z 12 UTC, która jest już ciepła do końca prognozy. Więc wydaje mi się, że szansa na ciepło do końca roku jest duża. Jednak przy cyrkulacji strefowej zimą najczęściej sprawdzają się ciepłe scenariusze i są one dość przewidywiwalne (jeśli rozrzut wiązek jest mały to nawet na kilkanaście dni).

spec
Gość
spec

Tak i z czasem wiązki „ciepłe” wygrywają, cfs przewiduje dalszą, silną strefówkę w szerokościach 50+ w styczniu, wyżowo w strefie -40, dopiero na wiosnę zmiany.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„Tak i z czasem wiązki “ciepłe” wygrywają…”

>>> Tak jest ostatnio dość (a wręcz bardzo) często. Kiedyś to jednak może się zmienić i tak naprawdę nie wiemy kiedy…(?)

kslawin
Gość
kslawin

„Ciepłość” wiązki to pojęcie bardzo względne :wink:

kruk
Gość
kruk

Jeśli dojdzie do ochłodzenia po świętach to raczej Grudzień 2015 nie przebije grudnia 2006 , nawet jeśli by nie doszło by to co najwyżej zrówna się znim

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Wkraczamy właśnie prawdopodobnie w najcieplejszy okres tegorocznego grudnia – jaki przypadnie w dniach 18-23.12. Przyniesie on temperatury znamienne dla… Świąt Wielkanocnych (gdy wypadają ok. 10.04). Być może będą one nawet wyższe nawet jak około Mikołajek (kiedy to w Warszawie zanotowano Tmax +11 st.), a już na pewno okres z temperaturami rzędu +10 st. (okresowo/miejscami wyższymi) potrwa dłużej jak wówczas. Szykują się nowe miesięczne (XII) i roczne (2015) rekordy ciepła – przynajmniej w skali lokalnej, a może i ogólnokrajowej. Zaś wegetacja pewnie poczuje się jak… wiosną. Obecnie, pomimo godzin wieczornych (22:30) temperatura w Warszawie nadal nieco rośnie i wynosi już ponad… Czytaj więcej »

Mikelis
Gość
Mikelis

Wraz z tym strumieniem ciepła dociera do Europy pył znad Sahary.

Gandalf
Gość
Gandalf

@Lucas wawa – prognoza AccuWether dla chylice.eu -mieszkam tam, przy pradolinie rzeki Jeziorki widzi Grudzien o wiele cieplej,niedowierzam jej, bo to dolina.A Prof.Klejnowski z UM nie widzi zimy do końca br.roku.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

W porównaniu z początkiem grudnia różnica jest jednak taka, że mamy już teraz w Europie zagon dużego mrozu (miejscami poniżej -30 st.) w rejonie Morza Białego. Jednakże na razie, wobec naporu ciepła znad N Atlantyku, nam on nie „zagraża”. I tak co najmniej do 27.-28. grudnia, a potem stawiamy znaki ‚???’.

zaciekawiony
Gość

W Warszawie prawie +8 i rośnie. W Bydgoszczy +10 i może jeszcze wzrosnąć. W Krzyżu 11,2. Jeśli adwekcja ciepła się utrzyma możemy mieć jeden z najcieplejszych dni grudniowych.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

REKORDY CIEPŁA CORAZ BARDZIEJ PRAWDOPODOBNE
Chyba już cały grudzień będzie bardzo ciepły (do Wigilii) i dość ciepły (od Świąt BN do „Sylwka”). Rekordy ciepła – za grudzień, jak i cały 2015 r., także w skali krajowej – coraz bardziej prawdopodobne.
Większe ochłodzenie – na razie regularnie odsuwane w czasie – jeżeli w ogóle nadejdzie, to dopiero po Nowym Roku.
A dzisiejszego poranka, czyli statystycznie w najchłodniejszym okresie dnia, notujemy w Warszawie temperaturę ok. +9 st. (!). Pogodowo (termicznie, a może i także fenologicznie) przed nami „kwietniowe” dni…

Albert-Wwa
Gość
Albert-Wwa

Jednakowoż to cieplne szaleństwo, jakie obecnie trwa – bo właściwie tak je można nazwać – to nie jest żaden przejaw trwającego ocieplenia klimatycznego, a tylko i wyłącznie efekt takiej, a nie innej obecnie pozycji układów barycznych i cyrkulacji, prawda, Lucas?

kslawin
Gość
kslawin

A co sprawia, że takie ustawienie układów barycznych pojawia się coraz częściej?

Albert-Wwa
Gość
Albert-Wwa

Myślę, że rosnąca (stopniowo od wielu lat) temperatura wód atlantyckich, które stanowią coraz silniejsze „paliwo” dla ciepłych, aktywnych niżów.
Dodatkowym skutkiem może być „przesuwanie” wielu układów dalej na południe niż to „tradycyjnie” bywało, plus minus w strefę 45-55’N, a nawet jeszcze bardziej południowo.
Co też pewnie sprawia, że podczas napływu PPm temperatury coraz częściej osiągają u nas w zimie wartości powyżej 5 st.C., a nawet dwucyfrowe.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Albert-Wwa Nie sposób nie dopatrzeć się w Twojej wypowiedzi „nutki” ironii… :smile: Zauważ, że ja nigdzie nie napisałem, że to sprawa TYLKO I WYŁĄCZNIE układów barycznych i cyrkulacji… Skoro np. w latach 60-tych XX wieku mieliśmy sprzyjające warunki do utrzymywania się ujemnej korelacji wynikającej z rozkładów barycznych i cyrkulacji (i być może także innych czynników) z obserwowanym industrialnym ociepleniem klimatycznym, zrozumiałe, że okresami mogą panować też warunki „wzmacniające” ten proces. Jednakże także i to może być sprawą przejściową (co nie zaprzecza procesowi GW, a uściślając AGW). Z całą pewnością z taką dość silną dodatnią korelacją mamy do czynienia zwłaszcza w… Czytaj więcej »

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Zimą to prawda: układ baryczny decyduje o wszystkim. jednak w innych porach roku to już nie jest takie proste.

Nawiasem mówiąc skutkiem tego zima jest jedyną porą roku, w której na dużej części kontynentów półkuli północnej (łącznie z Polską) zimowy trend temperatur od 1990-go roku nie jest statystycznie istotny. A przynajmniej nie był gdy Cohen i koledzy (2012) pisali ten artykuł:
http://web.mit.edu/~jlcohen/www/papers/Cohenetal_GRL2012.pdf

Albert-Wwa
Gość
Albert-Wwa

@ArcticHaze: „Nawiasem mówiąc skutkiem tego zima jest jedyną porą roku, w której na dużej części kontynentów półkuli północnej (łącznie z Polską) zimowy trend temperatur od 1990-go roku nie jest statystycznie istotny”. Jeżeli dane warszawskie potraktujemy jako ruchome 30-letnie okresy referencyjne, to TM sezonu zimowego aktualnego takiego pełnego okresu (1981-2010) jest zdecydowanie najwyższa ze wszystkich okresów poprzedzających; a za bieżący, jeszcze niepełny OR (1991-2015) jest jeszcze wyższa. Zimy tutaj ocieplają się tak jak i inne pory roku, choć proces ten uległ ostatnio pewnemu, małemu „potknięciu”. Wygląda jednak na to, że takie zimy jak 2013/14 i 2014/15, i taki grudzień jak obecny… Czytaj więcej »

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Też nie wyciągałbym zbyt daleko idących wniosków z jednej stacji ale możliwe, ze dzięki dodatnim NAO dwóch ostatnich zim (zresztą wbrew prognozom pierwszego autora artykułu, który właśnie cytowałem) już znowu mamy istotnie statystyczny trend dodatni od 1990 roku. Przedtem zima 2010 ciągnęła go mocno w dół (najniższe zimowe NAO w historii).

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Tylko trzeba zauważyć, że zimą w największym stopniu i tak będzie decydowała polaryzacja NAO/AO. Trend ocieplenia klimatycznego na tym tle wnosi stosunkowo (powtarzam: stosunkowo) słabą dodatnią anomalię termiczną. Ja cały czas śmiem twierdzić, że jeżeli powtórzyłaby się nam teraz sytuacja z lat 60-tych XX wieku, to możemy mieć zimy „ostrzejsze” nawet jak te 2005/6, czy 2009/10 (pomimo GW, który w szerszej skali czasowej także zimą jest dostrzegalny).

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Zima 2010 maiła najniższe NAO w historii pomiarów dla Europy, a była dopiero 13-tą najzimniejszą. Dlaczego? Ano przez globalne ocieplenie. Dość przekonywająco pokazali to Cattiaux i współautorzy (2010), porównując sytuacje synoptyczne z każdego dnia tej zimy z podobnymi z wcześniejszych zim.

Cattiaux, J., R. Vautard, C. Cassou, P. Yiou, V. Masson-Delmotte, and F. Codron (2010), Winter 2010 in Europe: A cold extreme in a warming climate, Geophys. Res. Lett., 37, L20704, http://dx.doi.org/10.1029/2010GL044613

Wersja darmowa: http://www.lmd.jussieu.fr/~fcodron/ARTICLES/Cattiaux2010.pdf

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@ArcticHaze
Ale jest jeszcze opcja, że „ostrość” zimy nakręca wyż pochodzenia syberyjskiego (jak w lutym 2012 r.), a nie samo NAO – wszak z tego co wiem, może być i tak, że mamy silny mróz przy powiedzmy nieszczególnie ujemnym NAO.

Albert-Wwa
Gość
Albert-Wwa

Zgoda. Ale mnie jeszcze frapuje pytanie: czy możliwa jest w okresie najbliższych kilkunastu lat zima w stylu tych najostrzejszych z MEL. To znaczy teoretycznie jest możliwa, ale czy to prawdopodobieństwo jest tylko znikome?

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Przecież właśnie napisałem, że nie. Niezależnie jak niekorzystna sytuacja synoptyczna się zdarzy, mamy teraz o jakieś dwa stopnie cieplej (cytowany Cattiaux i inni 2010). A dwa stopnie w skali zimy to bardzo dużo.

Czyli mogą się pewnie zdarzyć bardzo zimne dni w skali synoptycznej, ale bardzo zimne miesiące już raczej nie.

Albert-Wwa
Gość
Albert-Wwa

Zwróć uwagę, że pisałem dokładnie wtedy, gdy zamieszczałeś swój komentarz. Mniej takiej szybkiej irytacji, a więcej uwagi: to recepta na dobrą komunikację.

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Ja naprawdę nie muszę tutaj pisać. I nie pisuje by się irytować czy popisywać. Raczej by się podzielić wiedzą. Więc przestań na mnie naskakiwać bo niczym sobie na to nie zasłużyłem.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@ArcticHaze
Wiem, że to baaardzo mało prawdopodobne, ale przecież nie niemożliwe. Nie sądzę, że zimy 2005/6, czy 2009/10 to było już maksymalnie mroźne ekstremum na jakie obecnie aurę zimą stać (w uśrednieniu za 3 miesiące) i to pomimo GW. Przecież mogłoby się zdarzyć, że jakiś „syberyjczyk” potrzymałby ciut dłużej i mamy mroźniej.

Ekstremalnie niskie NAO nie jest (chyba?) jedynym wyznacznikiem „ostrości” zim. Tak samo zresztą najcieplejsza zima nie musi wiązać się (chyba?) z ekstremalnie wysokim NAO.

Albert-Wwa
Gość
Albert-Wwa

Jestem podobnego zdania.

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

To było najbardziej ujemne NAO w dziejach. Czyli najgorsza sytuacja synoptyczna trwająca najdłużej. A temperatury nie były nawet na najzimniejsze dziesiątce zim. Czy może być o wiele gorsza sytuacja synoptyczna? Może, ale ja w to nie wierzę, a i na Waszym miejscu nie stawiałbym na to zbyt wiele.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@ArcticHaze Powinniśmy rozróżnić tu dwie kwestie. Otóż co innego porównywanie tego co kiedyś miało miejsce z innymi latami i ocena (porównawcza) przez pryzmat zmian klimatycznych. Tu pełna zgoda, że ocieplenie klimatyczne będzie w uśrednieniu „łagodziło” nam zimy. Co innego jednak ocena potencjalnych „szans” na jeszcze bardziej ekstremalne sytuacje, także w tym kierunku mroźnym. Przykładowo, nie sądzę, że przez samo ocieplenie klimatyczne najmroźniejsze miesiące zimowe po 1988 r. przynosiły anomalie „jedynie” rzędu -5/-7 st., podczas gdy wcześniej nawet rzędu -12/-13 st. (w Warszawie). Przypuszczam, że gdyby teraz powtórzyła się sytuacja np. ze stycznia 1987 r., to z pewnością średnia miesięczna spadłaby… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Jeszcze wyjaśnienie – otóż we wpisie z 11:34 wszystkie podane wartości odnoszą się do średnich miesięcznych anomalii termicznych.

Albert-Wwa
Gość
Albert-Wwa

W uzupełnieniu powyższej argumentacji Lucasa dodam od siebie, że nie widzę powodu, aby całkowicie czy nawet „w zasadzie” wykluczyć możliwość, że tak jak marzec 2013 był najzimniejszym od roku 1987, tak styczeń 2016, albo 2017, etc., nie będzie podobnie zimny jak w roku… nomen omen, 1987. Podkreślam, że TM owego stycznia (dane warszawskie) dorównywała tym najmroźniejszym z MEL.

A poza tym, tym co w badaniu klimatu bezkrytycznie zawierzają modelom komputerowym, obliczeniom itd., polecam przypomnienie sobie „Dekalogu I” Kieślowskiego. Tym bardziej, że o klimacie Ziemi my ciągle nie wiemy wszystkiego i nie znamy wszystkich jego zmiennych.

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Ja nie wykluczam takiej możliwości „w zasadzie”, ale uważam, że jest na tyle mało prawdopodobna, ze nie warto jej oczekiwać.

A poza tym gdzie tu widzisz zawierzanie modelom? Cytowałem artykuł analizujący zimę 2009/10 metodą porównywania podobnych sytuacji synoptycznych z danych historycznych. Słowo „model” pada w nim tylko raz… w tytule cytowanego artykułu.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

W tamtych zimach (przed 1988 r.) musiało być jeszcze „coś” więcej, niż wynika to z ocen zmian klimatu spowodowanych głównie czynnikiem antropogenicznym. Nie sądzę, że z dekady na dekadę – niczym za „dotknięciem czarodziejskiej różdżki” – najsilniejsze ujemne anomalie termiczne nagle wzrastają o rząd 5-6 st. (w skali miesiąca).

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Nie o 5-6 K, ale o jakieś 2,5 C według autorów. To tylko trochę więcej niż 2 K o jaki się ogrzała nasza część Europy, czyli za dużo miejsca na „to coś” nie masz.

Ale te dwa stopnie z hakiem to różnica między najzimniejszą zimą w czasach pomiarów meteorologicznych, a 13-tą najzimniejszą (to nie mój wniosek a konkluzja badań, o których pisałem). A to właśnie różnica, o której dyskutujemy.

Albert-Wwa
Gość
Albert-Wwa

Napisałem, cytuję: „bezkrytycznie zawierzają modelom komputerowym, obliczeniom itd.,…”.

Wyrywanie z kontekstu pojedynczego słowa i budowanie na jego bazie całej polemiki to nie jest najuczciwszy ze sposobów polemizowania. Wystarczy dodać słowo „obliczeniom”, a cały Twój wywód traci znaczenie.

Żeby było jasne: jestem wielkim zwolennikiem analizy danych historycznych, statystyk, porównań, etc. Ja tylko – i aż – twierdzę, podobnie jak Lucas, że o procesach klimatycznych/pogodowych nie wiemy wszystkiego.

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Na prawdę nie wiem o czym piszesz i co mi zarzucasz :cry:

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@ArcticHaze
Chodziło mi o to, że wówczas bardzo mroźne miesiące zimowe potrafiły przynosić średnie ujemne anomalie na poz. rzędu -10 st., teraz zaś jest to „jedynie” rzędu -5 st. Zmiana nastąpiła na przełomie lat 80-tych i 90-tych. Nie sądzę, że jest to tylko kwestia GW, lecz także jakiś innych czynników sprawiających, że okresowo takie, czy inne ekstrema (w tym wypadku mroźne) pojawiają się częściej (nasilają), a w innych rzadziej (ulegają złagodzeniu).
Zakładając, że zimy ociepliły się nawet o 2,5 st., to skoro w styczniu 1987 r. notowaliśmy średnią -12,4 st. (w Warszawie), to i teraz ok. -10 st. nie można wykluczyć…

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Ale te Twoje 5 stopni to jedynie intuicja, a tamte 2,5 K to kwestia precyzyjnych porównań z wyszukiwaniem identycznych map synoptycznych. Ten kto mi tu zarzucał (wiem, ze to nie Ty), ze ufam „modelom i obliczeniom” powinien zastanowić się czemu sam ufa. Bo „chłopski rozum” (czyli w gruncie rzeczy intuicja fizyczna) to nie zawsze najlepsza metoda heurystyczna. Szczerze mówiąc bardzo rzadko. Naprawdę nie każdy jest Feynmanem…

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

OK. Życie samo zweryfikuje, czy „w obecnych czasach” zimy takie jak u nas 2005/6, czy 2009/10 to już „szczyt” śnieżno-mroźnych możliwości. :smile:
Podtrzymuję jednak ocenę, że silniejsze zimowe ekstrema będą rzadkością (a może i faktycznie już się nie pojawią) – tym nie mniej potencjalnie nie można ich wykluczyć (za niemożliwe uznaję natomiast ekstrema sprzed 1988 r.).

Albert-Wwa
Gość
Albert-Wwa

Lucas:
„(za niemożliwe uznaję natomiast ekstrema sprzed 1988 r.)”.

Mógłbyś doprecyzować to stwierdzenie?

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Ja nie uważam za niemożliwe ale za skrajnie nieprawdopodobne. Po prostu coś co w chłodniejszym świecie było zjawiskiem o prawdopodobieństwie wystąpienia 1/100 danej zimy (prawdziwa „zima stulecia”), już przy średnich temperaturach tylko o kilka dziesiątych stopnia wyższych, może spaść do prawdopodobieństwa np. 1/300. A żeby zrozumieć czemu to jest aż tak nieliniowe trzeba sobie wyrysować rozkład Gaussa i zastanowić się co się dzieje na jego ramionach jeśli przesunie się cały w jedna stronę.

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Dodam tylko, że aby wiedzieć jak szybko prawdopodobieństwo zimnych ekstremów spada z przesunięciem się rozkładu „w prawo” trzeba wiedzieć czy jest on naprawdę gaussowski (zjawisko „długich ogonów”). Bo nie wszystkie są [1], a im bardziej kontynentalny klimat tym mniej gaussowski rozkład [2]. [1] Ruff, T. W., and J. D. Neelin (2012), Long tails in regional surface temperature probability distributions with implications for extremes under global warming, Geophys. Res. Lett., 39, L04704, http://dx.doi.org/10.1029/2011GL050610 [2] Loikith, P. C., B. R. Lintner, J. Kim, H. Lee, J. D. Neelin, and D. E. Waliser (2013), Classifying reanalysis surface temperature probability density functions (PDFs) over… Czytaj więcej »