Groźne prognozy

Groźne prognozy

Do jutrzejszego popołudnia pozostała w zasadzie jedynie doba, a model GFS w dalszym ciągu uparcie prognozuje skrajnie wysokie jak na nasze warunki temperatury, sięgające w Małopolsce 40°C. I mimo wszystko nadal pozostaję co do tego sceptyczny. Wyjścia są w chwili obecnej dwa: albo model ten znacznie lepiej niż inne sprawdza się w dokładnie tego typu sytuacji, albo zaliczy dosyć spektakularną porażkę. Niestety stawiam na to drugie – “niestety” nie dlatego, że oczekuję silnych upałów, ale dlatego że wolałbym by akurat ten model sprawdzał się lepiej.

W chwili obecnej prognozowane na jutro pole temperatury maksymalnej w modelu GFS wygląda następująco:

Jest to najwyższa temperatura maksymalna kiedykolwiek prognozowana przez ten model na tak krótki termin do przodu. Trzeba jednak pamiętać, że 19 lipca 2017 r. miała miejsce aktualizacja modelu, która potencjalnie mogła spowodować, że model zachowywać się będzie inaczej, niż miało to miejsce wcześniej.

Łagodniejszy (i moim zdaniem o wiele bardziej prawdopodobny) jest model ICON, który sugeruje temperatury maksymalne do 37°C:

Bardzo podobnie widzi to KNMI-HIRLAM, przy czym w tym modelu strefa temperatur powyżej 30°C sięga dużo dalej na zachód.

Na tak wysokie temperatury prognozowane przez GFS musiał jakoś zareagować francuski model ARPÈGE. Słynie on ze skrajnych (ale zwykle kompletnie nietrafionych) prognoz. Model ten daje na jutro… 41°C.

Model UMPL wyliczany w Interdyscyplinarnym Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego wskazuje na niższe temperatury: do okolic 35°C jutro i 34°C pojutrze.

Bardzo groźne są w dalszym ciągu prognozy dotyczące zjawisk konwekcyjnych. Spore opady widzi na przykład wspomniany wyżej model UMPL. Wg niego pierwsze burze miałyby się pojawić już dzisiaj późnym wieczorem na Dolnym Śląsku. I nie byłyby to wcale burze słabe – lokalnie sumy godzinowe w okolicy Zgorzelca przekraczać by miały 40 mm.Strefa tych burz miałaby następnie przesuwać się przez Dolny Śląsk, Wielkopolskę w kierunku Kujaw. Nad ranem burzowo miałoby być od Warmii po Mazowsze. Na tym obszarze godzinowe sumy opadów przekraczać by miały 20 mm, osiągając lokalnie niemal 40 mm. W kolejnych godzinach cała strefa dociera do Mazur, Podlasia, jednocześnie tracąc na intensywności. Sytuacja ta z pewnymi modyfikacjami widoczna jest już od paru dni i jest bardzo prawdopodobna. W czasie przechodzenia tego układu model UMPL widzi miejscami silne porywy wiatru do około 30 m/s – np. w okolicy Kobylina między Lesznem a Kaliszem. Opisaną wyżej sytuację prezentują poniższe mapy (źródło: ICM).


Jak więc widać, już nadchodzącej nocy może się wiele dziać. A będzie to tak naprawdę dopiero początek, bowiem najgroźniej sytuacja wygląda po południu 10-go oraz 11-go sierpnia. W dniu jutrzejszym model UMPL widzi inicjację konwekcji na Opolszczyźnie w okolicach 14:00. Prognozowana komórka burzowa w modelu nie wygląda może początkowo wydajnie opadowo, ale w prognozowanych warunkach może być groźna. W ciągu kolejnych trzech godzin dociera ona do Łodzi, gdzie daje opad w okolicy 30 mm/h, a następna tworzy się w okolicy Krakowa. Komórka z okolic Krakowa w modelu UM wygląda groźniej – jest bardziej wydajna opadowo i towarzyszą jej wyjątkowo silne porywy wiatru, sięgające ok. 38 m/s.

To na razie tyle, bo w tego typu warunkach dalsza analiza modeli trochę mija się z celem – rzeczywiste warunki i tak będą nieco inne. Wspomnę tylko, że i na 11 sierpnia wygląda to bardzo źle. Na przykład powyższy model widzi w okolicach Zielonej Góry komórkę burzową dający opad ponad 70 mm/h przy porywach w okolicy 35 m/s. W zasadzie wolne od groźnych zjawisk wydaje się jedynie częściowo województwo zachodniopomorskie. Złośliwi mogą zauważyć, że ostatnie prognozy, które mówiły o najsilniejszych burzach (“trójka” od ESTOFEX-u) właśnie tam, kompletnie się nie sprawdziły – być może obecnie właśnie tam należy uważać.

Na koniec jeszcze dwa meteogramy.

Podsumowując:

  • W dalszym ciągu uważam, że GFS (a już szczególnie ARPÈGE) przesadzają z prognozowanymi Tmax. Oczekiwałbym Tmax na poziomie 37°C, nie więcej niż 38°C.
  • Groźnie wygląda sytuacja burzowa i należy ją uważnie obserwować. Szczególnie dotyczy to 10 i 11 sierpnia. W burzach, które się pojawią należy właściwie oczekiwać wszystkiego – od ulewnego deszczu, przez porywy wiatru przekraczające 30 m/s, po duży grad. Być może również dodatkowe atrakcje w postaci trąb powietrznych. Ciekawe, jakie ostrzeżenia tym razem da ESTOFEX, czy Łowcy Burz.

5 Replies to “Groźne prognozy”

  1. w 2015 roku w apogeum długiej fali upałów też chyba gfs widział 40 stopni w okolicach Wrocławia, ale przyszło zachmurzenie i było niecałe 38 o ile dobrze pamiętam

  2. Może wynika to z tego, że model GFS nie przewiduje cały czas tak dużego zachmurzenia? Tylko naprzemiennie strefy z burzami/opadami i pogodniejszym niebem, które to na cieplejszych obszarach mogłoby przynieść wzrosty Tmax lokalnie do około, a może i nieco powyżej 37/38°C? [ale w 39/40°C też wątpię]. Zauważmy przy tym, że z reguły najcieplej jest blisko zatok niżowych zbliżających się od W (a zwłaszcza SW) – co ma mieć miejsce podczas 3 najbliższych dni.

    ECMWF tradycyjnie bardziej umiarkowany, ale i w dalszej perspektywie – po niezbyt długich i silnych ochłodzeniach – prognozuje kolejne gorąco-upalne dni (choć oczywiście nie tak bardzo jak GFS na 10-11.08).

  3. Tak jak przypuszczałem model gfs już dziś poniósł porażkę. Bo temperatura miała dziś przekraczać 33-34 stopni a w najcieplejszych miejscach było powyżej 31. Dzień się jeszcze skończył, ale temperatura rosnąć już raczej nie będzie. 39 stopni Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej upał rzędu 39 stopni nie jest możliwy nawet teoretycznie. Ta prognoza jest z sufitu. 37-38 jest możliwe , zaś 38-39 ewentualnie w okolicach Tarnowa. Mogę się założyć że nie będzie cieplej niż 37 stopni i co najwyżej upał będzie tak intensywny jak 1 sierpnia

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com