2020/02/18 13:02

Irradiancja

Jakiś czas temu zacytowałem jednego z użytkowników serwisu „Twoja Pogoda”, który twierdził, że „Słońce dopiero osłabnie”, a aktywność słoneczna jest jeszcze dość duża. Biorąc jednak pod uwagę średnią liczbę plam słonecznych okazało się, że jest ona najmniejsza od 100 lat.

Przypomnę ów wykres:

W sposób oczywisty widać, że liczba plam słonecznych dawno ma swoje maksimum za sobą. Dodatkowo nie stało się to wczoraj. Wykres przedstawia średnią 11-letnią, co oznacza, że całe ostatnie 11 lat odznaczało się niską, jak na standardy XX w. liczbą plam.

A co z irradiancją? Tu skorzystałem ze zbioru PMOD, dla którego dane można znaleźć tutaj.

Wykres roczny prezentuje się tak:

tsi_yWidzimy, że w sposób oczywisty bieżące maksimum charakteryzuje się wartościami TSI niższymi, aniżeli maksima poprzednie.

11-letnia średnia ruchoma wygląda tu następująco:

irrJak widać, słoneczna irradiancja również się obniżyła do poziomów nie notowanych od wielu lat. Ciekawe jest jednak to, że mimo ogromnego obniżenia się liczby plam słonecznych, irradiancja obniżyła się zaledwie o 0.3W/m².

Teraz można na ów wykres nałożyć wykres plam słonecznych, by sprawdzić, czy rzeczywiście są tak ładnie skorelowane.

irr2Zgodności idealnej oczywiście nie ma, bo być nie może, jednak widać wyraźnie, że liczba plam słonecznych może być proxy dla irradiancji. A to zaś może oznaczać, że nawet w minimum Daltona, słoneczna irradiancja mogła być niewiele mniejsza, niż obecnie – być może w okolicach 0.5W/m². To zaś oznacza, że spośród wielu rekonstrukcji TSI wybrałbym jednak te z małą zmiennością, niż „szaloną” rekonstrukcję Shapiro et al.

TSI_reconOznacza to również, że TSI prawdopodobnie nie zmieniała się znacznie, nawet w czasie Małej Epoki Lodowej. Może to oznaczać trzy rzeczy – albo zmiany temperatury globalnej były wtedy stosunkowo niewielkie, albo nie były wywołane bezpośrednio przez zmiany TSI, albo czułość klimatu jest bardzo duża. Żaden z tych wyborów nie jest atrakcyjny dla denialistów. A może w czymś się mylę, tu wołam np. @ArcticHaze.

 Czytaj również wpis na RealClimate.

Print Friendly, PDF & Email

2
Dodaj komentarz

Please Login to comment
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
ArcticHaze Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

Nie mylisz się. Na Małą Epokę Lodową złożyły się prawdopodobnie: 1) trochę mniejsza jasność Słońca 2) seria wulkanów na samym początku (przez co ma ona wyraźny początek) 3) zmniejszona cyrkulacja termohalinowa = zimna półkula północna (a gdzie indziej przed XIX wiekiem nikt jeszcze nie mierzył temperatur) 4) ogólny trend spadających temperatur na półkuli północnej od maksimum termicznego holocenu związany z powolnymi zmianami orbitalnymi (nawet bez poprzednich punktów byłby to najzimniejszy okres od praktycznie początku holocenu). 5) zadymianie atmosfery na początku epoki przemysłowej obniżające temperaturę (CO2 nie zdążyliśmy jeszcze wiele naprodukować, a już od późnego XVIII wieku zadymialiśmy atmosferę) Wyszliśmy z… Czytaj więcej »

ArcticHaze
Gość
ArcticHaze

O,kurczę. Zapomniałem o

6) Zmniejszenie koncentracji CO2 w wyniku zmniejszenia ludności Ameryk o 90% (ospa itp.) i związanej z tym regeneracji około 50 mln hektarów lasów. Nie jest to najważniejszy powód LIA ale też nie bez znaczenia.

Źródło, to dla przykładu:
Nevle, R. J. & Bird, D. K. Effects of syn-pandemic fire reduction and reforestation in the tropical Americas on atmospheric CO2 during European conquest. Palaeogeogr. Palaeoclimatol. Palaeoecol. 264, 25–38 (2008)
albo
Dull, R. A. et al. The Columbian encounter and the Little Ice Age: abrupt land use change, fire, and greenhouse forcing. Ann. Assoc. Am. Geogr. 100, 755–771 (2010).