2019/12/07 04:12

Jeśli nie NAO to co?

Poleciłbym niedawny artykuł naukowy Ewy Bednorz z UAM i współautorów (2019) tym co decyduje o tym, że mamy w Polsce gorąco latem. Tytuł artykułu mówi wiele: „If not NAO then what?—regional circulation patterns governing summer air temperatures in Poland”.

Jak wiadomo NAO praktycznie się latem nie koreluje z niczym w Polsce. Rys. 2 w artykule pokazuje mapki dla każdego miesiąca, gdzie latem na NW jest lekko dodatnia korelacja z temperaturą, a na SE lekko ujemna, ale w sumie koło zera. Na rysunku poniżej pokazano korelacje dla trzech letnich miesięcy z średnią temperaturą miesiąca dla danych z lat 1966-2015:

A zatem co?

W sumie ciśnienie. W Polsce najcieplej jest latem gdy wyż ma centrum zaraz na wschód od Polski, a geopotencjał 500 hPa ma maksimum nad Polską (jedno z drugim jest przyczynowo związane).

Oto korelacje ciśnienia przy powierzchni (SLP) i geopotencjału na 500hPa z TMAX i TMIN latem:

Widać, ze większa jest korelacja z TMAX co ma sens bo dzień jest dłuższy latem i dominuje efekt radiacji słonecznej.

Dla mnie to żadne zaskoczenie, bo dawno pisałem, ze latem temperatura u nas nie zależy od tego skąd wieje ale ile jest chmur, a chmur jest mniej podczas wyżu niż niżu, a i w wyżu zwykle mniej po jego zachodniej stronie. Z tego samego powodu zimą są odwrotne korelacje. Latem czyste niebo oznacza upał bo słońce świeci przez większość doby, a zimą mróz bo ziemia wypromieniowuje ciepło przez większość doby. Ale teraz przynajmniej ma już co zacytować 😄

Link do tego ciekawego artykułu, dostępnego za darmo, jest tu:
https://doi.org/10.1007/s00704-018-2562-x

Print Friendly, PDF & Email

495
Dodaj komentarz

Please Login to comment
131 Comment threads
364 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
58 Comment authors
AshtestovironnFelicjanoLeksaekolog Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
kmroz
Gość
kmroz

Żeby się upewnić czy to dobrze rozumiem- to są mapki korelacji ciśnienia/geopotencjału W DANYM MIEJSCU z temperaturami w POLSCE?
Czy jednak rzeczywiście na zachodzie Europy jest korelacja temperatury z ciśnieniem ujemna?

MichałN
Gość
MichałN


to co, silne NAO na Bałkanach daje chmurki, a nas nie?

alewis27
Gość
alewis27

Katowice dzisiaj bardzo parno-duszne, ciekawe czy sprawdzą się prognozy o silnych burzach mających się tworzyć nad regionem w godzinach wieczornych i nocnych. Na razie świeci słońce ale na niebie cały czas jest sporo kalafiorów.

Lukasz160391
Gość
Lukas
Gość
Lukas

Arctic Haze
A na jak kształtował się poziom indeksu NAO od lipca do końca września 2017r??

To mnie bardzo ciekawi, bo u nas w północnej Polsce spadła rekordowa ilość deszczu. Pogodnych dni było wtedy jak na lekarstwo.

Czy dałoby podlinkować poziom indeksu NAO w tych miesiącach?
Głównie chodzi mi o miesiące lipiec-wrzesień 2017.

chochlik
Gość
chochlik

Nade mną przeszedł właśnie front z burzami. Kilka razy się błysnęło, temp. spadła o niespełna 1 stopień i nie spadła nawet kropla wody. Tyle na temat tych groźnych burz zapowiadanych na wieczór i noc.

chochlik
Gość
chochlik

Ale sam wieczór trzeba przyznać naprawdę ładny – jest bezwietrznie i nadal ponad 22 stopnie na termometrze na stacji. W dzień było ponad 27*C. Naprawdę ładne lato nam się zrobiło.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Mamy gorąco i parno-duszną pogodę. Nawet przy 20-25°C i wilgotności powietrza 50-100% zwłaszcza wieczorem jest „sauna” „parówa”

Artur
Gość
Artur

Zbigniew.Dokładnie tak.Coś to przedłuża się ten typ pogody.Jeszcze co najmniej 5 dni z tym że wyższe Temperatury.

podlasianin
Gość
podlasianin

Ale temperatura jest w normie, a będąc bardzo dokladnym to wczoraj nawet lekko poniżej. Więc coraz większe szanse na sierpień sporo poniżej normy, skoro dni w normie są najcieplejsze.

chochlik
Gość
chochlik

Wczoraj była powyżej normy, o nieco ponad 2C. Dla całego miesiąca nadal delikatnie poniżej, ale po dzisiejszym dniu to się zmieni.

podlasianin
Gość
podlasianin

W Białym anomalia wyniosła -0,4, jedynie przedwczoraj było +0,2.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Twoje okolice znalazły się więc w swojego rodzaju „dziurze” bez/słabo-opadowej jak np. warszawskie Okęcie podczas ulewy dnia 29.07.
Dobrze chociaż, że ten front jest dość zwarty i mobilny – bo głównie takie mają szanse przynosić choć nieco bardziej równomierne opady na większej przestrzeni – wobec tych pojawiających się bardziej stacjonarnie na ograniczonym (i zarazem przypadkowym) obszarze.

Gripen
Gość
Gripen

A u mnie pięknie pada, przy akompaniamencie, słabej burzy, ten front, to ostatnimi czasy coraz większą zadość, pada w większej części kraju a nie punktowo. Taki front w starym dobrym stylu 😊

Tytus
Gość
Tytus

NAO (oscylacja północnoatlantycka) pomocniczy wskaźnik stanu atmosfery zdefiniowany w XX wieku https://pl.wikipedia.org/wiki/Oscylacja_p%C3%B3%C5%82nocnoatlantycka Nie chcąc obrażać Nikogo mamyXXI wiek i NAO dalej na tronie? to tak z laickiego punktu widzenia, u mnie pięknie pada i podlewa ogródki

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Jak „Król” dobry to może siedzieć „długo i szczęśliwie” na swym tronie – pod warunkiem, że jego kondycja będzie z czasem przynajmniej nie gorsza, a najlepiej coraz lepsza…:-)
A tak na serio, w dobie wszechobecnej dynamiki i wszystkiego „coraz to nowszego i… lepszego (???)” – chyba dobrze jak coś ma trwałość dłuższą niż kilka/kilkanaście lat, a przy tym nadaje się do ciągłego ulepszania, niż szybko do „kosza”…?:-)

PiotrNS
Gość
PiotrNS

U mnie właśnie świat się kończy :o

Lukasz160391
Gość

Według niektórych osób, obecne globalne ocieplenie jest spowodowane… przebiegunowaniem Ziemi.
Ktoś do mnie napisał taki oto komentarz na Fejsie:

http://oi65.tinypic.com/2dtobid.jpg

chochlik
Gość
chochlik

Takie fronty to ja rozumiem. Wczoraj fajny dzień, wieczorem wejście frontu od zachodu, a od rana ponownie piękna pogoda.

Lukasz160391
Gość

Ciekawa sytuacja będzie natomiast w nocy z poniedziałku na wtorek po przejściu frontu – temp. maks. w najbliższy poniedziałek wyniesie 33 st, a we wtorek nawet nie osiągnie 20 st.

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

Zastanawiam się nad nadchodzącym okresem chłodnym który coraz bliżej jak będzie wyglądać myślę , że będzie ciekawie .

anonim
Gość
anonim

Jest spora szansa że w sierpniu susza w jednych regionach i posucha w innych przynajmniej nieco złagodnieje, a przynajmniej się nie pogorszy. Już teraz widać że raczej sierpień będzie wilgotniejszy od lipca tylko nie wiadomo jeszcze jak spora będzie różnica. Opadów wielkoskalowych jeszcze nie ma ale występują cześciej opady konwkecyjne ( w lipcu coś takiego było na samym początku miesiąca i w samej końcówce głównie) co jest lepsze niż brak opadów. Do tego warunki termiczne mogą być zbliżone do lipcowych lub nawet może być chlodniej nawet w stosunku do normy ( jak obstawiam). W przyszłym tygodniu zapowiada się na większe… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

Burze tworzące się na froncie przechodzące tradycyjna ścieżka z zachodu na wschód to tak naprawdę też opady wielkoskalowe. Tylko zamiast lać całymi dniami pada krótko a mocno. Takie opady stanowią duży procent letnich norm opadów. Te tzw spokojne deszcze 10 mm to mit i myślenie życzeniowe.

To co nie pomaga łagodzić posuchy i występuje bardzo lokalnie to opady z pojedynczych komórek burzowych, jak np ta ulewa z Katowic z lipca. W miejscu stacji 80 mm, 5 km dalej już tylko 30 a jeszcze dalej nic.

Krakus
Gość
Krakus

Super front, widze ze popadalo w calym kraju. A dzis przyjemna pogoda pewnie dla osob o roznyh gustach. Coz pewnie do zlagodzenia suszy zwlaszcza na Ziemii Lubuskiej daleka droga, ale chyba tez sie nie bedzie pogarszac sytuacja w atosu ku do stanu z konca lipca

Mariusz
Gość

Tak, u nas spadło całe 5mm

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Ta gorąca i dynamiczna pogoda z konwekcją z burzami jest związana z tym niżem z frontami nad Polską, tak? Wczoraj w niektórych miejscach przeszło kilka burz (bo warunki do ich rozwoju są wyśmienite, że mogą się pojawiać o każdej porze dnia i nocy).

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Dzisiaj 8 sierpnia kolejna rocznica rekordów absolutnych temperatury maksymalnych dla poszczególnych stacji pobitych w 2013 i 2015 roku. Z tym, że w 2013 8 sierpnia to też był czwartek jak dzisiaj, a 8 sierpnia 2015 była sobota. ;)

chochlik
Gość
chochlik

Pogoda jak na ten dzień przystało naprawdę niezła. Z tym, że znów zaczęło dość silnie wiać.

adek
Gość
adek

no u mine dawno tak chłodnego 8.08 nie było ;) dzisiaj zaledwie 22 stopni… zaledwie bo wiadomo że 2013, 2015 to była miazga, rok temu też ;)

kmroz
Gość
kmroz

Dzisiaj chyba najbardziej udany dzień ten kiepskiej pierwszej połowy sierpnia. Chociaż do ideału daleko.

Jacob
Gość
Jacob

U mnie byłyby ok, gdyby nie ta gorąca noc :/, więc dla mnie znacznie lepszy każdy z dni 3-6 VII, jutrzejszy dzień też zapowiada się znacznie lepiej, chociaż jakby sobie przypomnieć 8 sierpnia z przed roku, a tym bardziej z przed 4 czy 6 lat to dziś było naprawdę super ;)

Jacob
Gość
Jacob

* 3-6 VIII

kmroz
Gość
kmroz

Gorąca noc z powodu potrzebnego i konkretnego opadu, więc jakoś łatwiej to zaakceptować.
Faktycznie jutro może być lepiej- słońca też dużo, przyjemne 26-27 stopni i cudnie rześki wieczór. Aktualnie mam 21 stopni u siebie, trochę niestety za ciepło jak na tę porę dnia.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

U mnie dziś dopiero drugi udany sierpniowy dzień (pierwszy to 5 sierpnia), ale szczerze to i tak nie powalał. Jestem zaskoczony tym, że lipiec zapisał się u mnie jako bardzo słoneczny – ja odebrałem go jako pochmurny, a nie mam zbyt wybujałych oczekiwań. Wyjątkowo piękny był 3 lipca. Tego dnia wyjechałem nad morze, wróciłem 13-go i od tego czasu nie było u mnie już ani jednego naprawdę pogodnego dnia. Ciągle przewijały się chmury, a niebo bywało czyste właściwie tylko rano, po czym szybko znów zaczynała się zabawa w chowanego Słońce vs chmury. Lipiec 2017 miał niższą sumę, lecz mnie wydawał… Czytaj więcej »

LeszekM
Gość
LeszekM

I się zaczyna, a piać to samo.

kmroz
Gość
kmroz

Pewnie duża część tego uslonecznienia była wyrabiania między 4:00 a 9:00

podlasianin
Gość
podlasianin

Nie no z tą „gorącą nocą” to żeś tak „odleciał” że nie wiem gdzie wylądujesz….

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

A jest w ogóle coś takiego jak ideał w pogodzie (i nie tylko w pogodzie)…?
Bo moim z natury rzeczy jest to niemożliwe.

Poza tym, dla osób przepadającym za normalniejszym latem (w sensie wahań wokół średnich standardów temperatury/zachmurzenia) to 1. dekada sierpnia wcale nie jest aż taka zła:-) Poza tym, przyniosła choć jedną strefę opadów o jaką trudno było w czerwcu i lipcu.

alewis27
Gość
alewis27

dla mnie ideałem był 30 czerwca 2019. To był dzień na 11/10, najładniejszy dzień najładniejszego czerwca jaki przeżyłem. Dla innych osób był to dzień piekielny, nie do życia. Ideału obiektywnego nie ma. Nawet te wasze hipotetyczne 23 stopnie i lampeczka, dla FKP będzie parszywy bo lodowate noce.

kmroz
Gość
kmroz

23 stopnie i lampeczka występujący w maju/wrześniu nawet dla FKP nie będzie parszywy.

Latem ideałem kompromisowym by było 25-27 i lampeczka.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Moim zdaniem najbardziej kompromisowy miesiąc „ever” to wrzesień 2006. Jeśli nie byłoby sucho, to przypadłby do gustu chyba każdemu. Wspaniale wyważone temperatury maksymalne (ciepło, a nie gorąco), usłonecznienie bajka i przyzwoite noce. Obiektywnie wspaniały na zimę był też grudzień 2015, ale nie podobałby się zwolennikom śnieżnych/mroźnych zim. No a kwiecień 2018 to temat na osobną dyskusję, bo z jednej strony był piękny, lecz z drugiej zbyt sensacyjny po takim a nie innym marcu; zresztą kilka razy było gorąco, a we wrześniu 2006 praktycznie nie było.

kmroz
Gość
kmroz

„Jeśli nie byłoby sucho, to przypadłby do gustu chyba każdemu”

A u mnie właśnie nie był suchy jakoś bardzo. Regularnie przechodziły mocne opady. Do tego był po wiadomo jakim sierpniu. Grzybowy raj.

Jacob
Gość
Jacob

A pewnie, że nie ma nie wiem czy był w historii taki dzień, który uzyskałby przez cały naród choćby 80% pozytywnych głosów, o wiele łatwiej znaleźć dzień, w którym nikt nie byłby zadowolony niestety. Dla mnie idealami tego lata były 15 i 18 lipca, szczególnie ten drugi. Akurat jedne z zaledwie kilku udanych dni ostatniego lipca, ale za to jakie!

kmroz
Gość
kmroz

Wspaniałe dni w 100%, tu się zgadzam. Myślę, że Alewisowi by też się spodobały, gdyby był na Mazowszu/na Kujawach.

kmroz
Gość
kmroz

Ogółem to lato miało sporo słabych dni, ale trafiały się też dosłownie idealne dni (dla mnie i u mnie): 1,3,9,17,18,22,23,28,29.06, 2,4,12,15,18,19,22,31.07 oraz 4.08 (tu się waham, bo ciemny poranek). Naprawdę sporo, co muszę przyznać.

alewis27
Gość
alewis27

Latem jest trudno znaleźć dni, z których nikt nie byłby zadowolony. O wiele łatwiej takowe znaleźć w porze chłodnej, a w takim grudniu 2018 takich było większość w miesiącu. Choć tam też mam swoje typy które były totalnie nie do życia i których aż tak wiele nie było (np. 9 grudnia, 25 grudnia), oraz całą resztę dni po prostu pochmurnych i smętnych, które mijają bez żadnego echa. Ot jeden ze stu takich na rok.

Jacob
Gość
Jacob

Dla mnie najgorsze tej ostatniej zimy były takie dni jak 11,25 XII, 2,9,27-29. Cudem był luty, który nie przyniósł ani jednego takiego dnia, w te najbrzydsze dopisała wysoka tmax :). Ogółem mam wiele typów kiepskich dni zimą, ale najgorsze to tj. wyżej wymienione, czyli z tmax 0-5 st. niską amplituda, bez pokrywy śnieżnej, opadami deszczu/mieszanymi i oczywiście kompletny brak słońca

admin
Admin
Active Member

W tym artykule ciekawa jest końcowa konkluzja: „Despite our expectations, the anticyclonic PC2 pattern did not show a significant positive trend. This would explain the increasing summer air temperatures in Poland and increasing frequencies of heat waves in central Europe. Instead, the only pattern that reveals a significant trend (i.e. increasing the mean summer index) is PC1, which is negatively correlated with the air temperature. This leads to conclusion that that the air circulation conditions suppress the summer warming trend in Poland by more frequent occurrences of cyclones over southern Scandinavia and the Baltic Sea, which is indicated by the… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ciekawe zapowiedzi. Bo modele prognozują sytuację znamienną bardziej dla „strefówki” (W/SW), choć indeksy NAO/AO – pomimo nieznacznego wzrostu – nadal mają być w przewadze ujemne. Tak to wynika przynajmniej z dzisiejszych prognoz…

Fan klimatów kontynentalnych
Gość
Fan klimatów kontynentalnych

W nawiązaniu do tematu, pewna właścicielka bloga, o tematyce meteorologicznej, nie ciesząca się zbyt dobrą sławą twierdzi, że dodatni indeks NAO sprzyja częstszemu występowaniu miesięcy w półroczu ciepłym ponad normę temperaturową i usłonecznieniową. Niektórzy tutaj też tak sądzą. Z tematu tutaj wynika, że to jest prawda, ale w niewielkim stopniu.

kmroz
Gość
kmroz

Może inaczej – utrudnia występowanie miesięcy bardzo pochmurnych i deszczowych.

Ale to i tak ma mały związek z samym w sobie NAO, a większy z cyrkulacją strefową. Rok 2018 pokazał, że te dwie rzeczy nie mają zbyt wiele związku ze sobą, zwłaszcza w porze ciepłej.

alewis27
Gość
alewis27

w stopniu rzędu najwyżej kilku % :) R^2 na poziomie 0,2 oznacza, że można wytłumaczyć 4% (0,04) zmienności temperatur za pomocą parametru NAO. Wartość ujemna to korelacja odwrotna (cieplej przy ujemnym NAO)

NAO dobrze koreluje z temperaturą w Polsce jedynie zimą oraz w marcu. Czyli zasadniczo wtedy, kiedy temperaturą w Polsce steruje przede wszystkim czynnik adwekcyjny tj. skąd napływa powietrze. W miesiącach DJFM obserwujemy największe różnice kontynent-atlantyk i stąd ta korelacja. W kwietniu wschodni wiatr nie przynosi już żadnych mrozów.

Jacob
Gość
Jacob

U mnie udane były 1,2 i 4 weekend czerwca + 3,17-18,24 i 28-29 VI W lipcu udane były dni: 2-4, 11-12, 14-15, 18-19,22 i 31 VII W sierpniu póki co 3-6 VIII, ale jutrzejszy dzień zapowiada się znacznie lepiej :D Właściwie całkiem dużo udanych dni, ale fatalnych niestety też przez co obecne lato w całości uważam za co najmniej kiepskie (tak będzie tylko w przypadku udanego sierpnia, inaczej będzie tylko gorzej). Za najfajniejszy dzień obecnego lata uważam 18 VII (również na wyróżnienie szczególnie zasługują też 17-18 i 22-24 VI oraz wcześniej wspomniany 15 VII), za to za najgorszy 26 VII… Czytaj więcej »

Jacob
Gość
Jacob

* najgorszy 26 VI

kmroz
Gość
kmroz

A, bo już się dziwiłem, czemu akurat 26.07 tak demonizujesz ;)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Odnośnie tematu przewodniego… Latem w ogóle przepływ staje się słabszy. Powietrze więc dłużej przemieszcza się nad lądem – nawet jak adwekcje mamy z W/NW. Nie ma też tak dużych różnic między chłodem przy „strefówce” ze składową N, a chłodem przy blokadzie i spływie z najchłodniejszego latem kierunku NW. Podobnie, fale upału mogą być dość silne zarówno przy wyżu rozciągniętym nieco na S od Polski (jak częściej przy „strefówce”), jak i wyżu rozciągniętym nieco na N od Polski (jak częściej przy blokadzie) – o ile tylko kliny/ośrodki wyżowe sięgają także za naszą E granicę. Natomiast wobec długości dnia, radiacja słoneczna jest… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Zwolennikom umiarkowanie letniej aury (także w kontekście zachmurzenia) do gustu może przypaść jutrzejszy dzień (09.08). Natomiast zwolennikom gorącej/lekko-upalnej i zarazem pogodnej aury – niedziela i/lub poniedziałek (11-12.08).
Przy założeniu, że w tych dniach na danych obszarach nie będzie burz i opadów, za to w minionych dniach popadało na tyle, że nie jest już przynajmniej tak „dramatycznie” sucho.
Właśnie takie dni jak wymienione, ale po przejściu stref z opadami jak minionej doby w sporej części kraju – wspomina się najlepiej.

kmroz
Gość
kmroz

Akurat z tego, co widzę, to raczej jutro będzie mniejsze zachmurzenie niż w niedzielę, o poniedziałku nie wspominając, bo to ma być burzowy dzień.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

W poniedziałek wiele będzie zależało od szybkości wkraczania frontu. A niedziela nie powinna być raczej mniej pogodna niż piątek (co innego sobota).

kmroz
Gość
kmroz

No dzisiaj raz na razie pełna lampa i pełen błękit (aż ciężko uwierzyć, że mamy ponuracki sierpień 2019), wg UM możliwy tylko rozwój niewielkich cumulusów po południu, po czym rozpogodzenia i cudny rześki, bezchmurny wieczór.
W niedzielę UM jednak widzi przez większość dnia rozwój chmur różnego piętra, chociaż w dużej mierze pewnie będzie to piętro wysokie (front ciepły)więc chmury nie przeszkadzające zbytnio operacji słonecznej. Czas pokaże!

PiotrNS
Gość
PiotrNS

U mnie niestety po pięknym poranku znowu wszystko się zepsuło. Dawno nie było lata z tak wnerwiającym „usłonecznieniem”, chyba dopiero lipiec 2014.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ja zaznaczę, że abym pogodę w danym dniu oceniał jako „ładną” (w powszechnym tego słowa rozumieniu) nie oczekuję, że musi to być (niemalże) bezchmurne niebo. Podstawą oceny jest… wilgotność powietrza i fakt, czy zachmurzenie jest typu „ładnej pogody”, czy też jest oznaką nadciągających opadów i ewentualnie także burz (albo nawet samej skłonności do nich). I kwestia wiatru, który jednak – bez względu na opady i temperaturę – jak wieje średnio mocniej niż 5 m/s to pogarsza oczywiście tą ocenę.

adek
Gość
adek

Jest szansa, że ochłodzenie trochę odłoży się w czasie? Bo z tego co widzę to czwartek 15.08 ma całkiem przyjemnie wyglądać, gorzej pogoda od 16.08…jakby tak z jeden dzień jeszcze się przesunęło?

Jacob
Gość
Jacob

Do 16 VIII jeszcze tydzień ;)

chochlik
Gość
chochlik

II dekada sierpnia nie jawi się póki co jakoś szczególnie rewelacyjnie, ale jakiejś mega tragedii (jak z I połowy lipca) również nie widać. Wygląda to na dość dynamiczną pogodę, ale przynajmniej T850 jeszcze na w miarę akceptowalnych poziomach. Gorzej jak za tym pójdzie wiatr i zachmurzenie i taki poziom T850 nie będzie się specjalnie przekładać na T2M i zamiast ok 25-26C będziemy mieć zaledwie 20-22 za dnia.

anonim
Gość
anonim

Na dzień dzisiejszy widać że temperatury będą w pobliżu normy (raz niezbyt wiele powyżej, raz niezbyt wiele poniżej). Wg tej prognozy za II dekady sierpień powinien być w normie lub bardzo blisko. W kontekście wydarzeń nic specjalnego. Można ostrożnie założyć że sierpień 2019 nie będzie już ani wyjątkowo ciepły ( ekstremalnie, anomalnie i raczej też bardzo ciepły jak i w drugą czyli ekstremalnie/anomalnie chłodny i raczej bardzo chłodny też nie). Nieco ponad 30 stopni najprawdopodobniej jeszcze zobaczymy, ciekawe czy zobaczymy jeszcze temperatury powyżej 35 stopni. Ostatnimi laty najczęściej najwyższą tmax w ciągu roku notowano właśnie w sierpniu. W tym roku… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

W tym roku raczej oczywiste, że lipiec albo sierpień zapisze się jako najchłodniejszy miesiąc lata. Nie jest to jakieś niezwykłe, w 2016 sierpień był najchłodniejszy, w 2011 lipiec, w 2007 chyba lipiec. Zdarza się raz na kilka lat, że czerwiec nie jest najchłodniejszym miesiącem lata.

anonim
Gość
anonim

No tak ale najcieplejszy czerwiec zbyt często się nie zdarza choć nie jest to jakaś wyjątkowa sytuacja przez tyle lat prowadzenia pomiarów. Natomiast układ najcieplejszy czerwiec najzimniejszy lipiec zdarza się już bardzo rzadko, choć nie byłby to też wyjątek bo już tak bywało. Tak czy inaczej sierpień trwa więc nie wiadomo jak się finalnie skończy. Wątpię natomiast żeby było cieplej niż w czerwcu i lipcu jeśli chodzi o tmax, choć 35 stopni lub minimalnie powyżej jeszcze będzie ( jeszcze ok 10 dni będzie jednak istniał jeszcze potencjał na przebicie tmax z czerwca i lipca-lipca nawet dłużej bo jeszcze w III… Czytaj więcej »

anonim
Gość
anonim

oczywiście że będzie 35 stopni to nie pewność tylko myślę że jeszcze doświadczymy takiej wartości

Jacob
Gość
Jacob

W tym roku jednak nie było tak pokaźnej różnicy między czerwcem a lipcem (oczywiście mając na myśli to, że czerwiec był cieplejszy) jak 40 lat temu, w tym roku ta różnica wyniosła 3,3 st., a w 1979 aż 4,7 st.! Myślę, że w tym roku najchlodniejszym miesiącem lata będzie sierpień, choć będzie minimalnie chlodniejszy od lipca, nawet gdyby osiągnął anomalie +0,6K wzgl. normy 1981-2010, to i tak byłby minimalnie chlodniejszy od lipca

kmroz
Gość
kmroz

” jakiejś mega tragedii (jak z I połowy lipca) również nie widać. ”

Ojej, jaka tragedia? Jaka była liczba ofiar umiarkowanej pogody z komfortowymi temperaturami?

Lukasz160391
Gość

Najnowszy GFS znacznie zredukował gorąc na 12.08 (poniedziałek), front miałby zdecydowanie przyspieszyć.

kmroz
Gość
kmroz

Wbrew temu, co wydało mi się wczesnym wieczorem, była jednak całkiem znośna noc, opady na Mazowsze przyszły na tyle późno (już po północy), że na szczęście nie przeszkodziły w spadku temperatury. U mnie już o 23:00 było 17 stopni, więc całkiem sensownie. Najbliższa stacja do mnie (polecana przez Bena) w Podkowie Leśnej pokazała 12.9 stopni minimalną temperaturę, więc całkiem okej – chociaż oczywiście mogłoby być ze 2-4 stopnie bardziej rześko, wtedy byłoby idealnie. Biorąc pod uwagę jednak, że przyszły w końcu opady, zaburzające naturalny spadek, to i tak niezły wynik. Dzisiaj natomiast zapowiada się na optymalną dla mnie temperaturę letnią… Czytaj więcej »

podlasianin
Gość
podlasianin

Nie wiem, co to jest za przyjemnośc mieć przez 2/3 lata noce o temp. 8-12 stopni… Wieczory 13-15, więc ani to posiedzieć na podwórku ani nic. Do 20:00 trzeba kończyć posiadówki od ponad miesiąca.

kmroz
Gość
kmroz

Posiadówka wieczorna, niezależnie od temperatury, wymaga ubrania bluzy/swetra/czegoś z długim rękawem – z powodu plagi komarów, jaką zawsze mieliśmy i zawsze będziemy mieć latem. Więc dziwny argument.

Roberto
Gość
Roberto

jeszcze moskitiere na twarz i kmroz gotowy do imprezowania…

kmroz
Gość
kmroz

Komentarz zbędny, złośliwy i nie na miejscu, ale wbrew pozorom czasem to kuszące, jak 10 komarów jednocześnie atakuję twoją głowę, z czego połowa próbuje ci wleźć do ucha lub do oka….

W tym roku mamy stepik i chyba jedyny jego plus jest taki, że komary TROCHĘ mniej prześladują, niż zwykle.

Roberto
Gość
Roberto

Chciałem Ci uzmysłowić że nie jest pewnikiem to że na posiadówkę trzeba mieć długi rękaw . Istnieją repelenty do tego skuteczne. więc argument podlasianina co najmniej nie jest dziwny…

Gienek25
Gość
Gienek25

Pierdoły piszesz @kmroz. Noce 9-11*C i wieczorne 16*C kojarzą się raczej z majem albo wrześniem, a nie pełnią lata. Poza tym nawet na Śląsku (gdzie spada o 50 – 100% więcej opadu niż u ciebie) da się wysiedzieć wieczorami w plenerze. W okolicach zabudowań i pól komarów jest niewiele. Gorzej jest w lasach i w okolicach zbiorników wodnych, ale odkąd kupiłem dawno temu deeta 50%, to żaden komar mi nie straszny. Daj się ludziom nacieszyć z lata. Ja lubię, jak o 22 – 23 jest jeszcze 22 – 25*C, a w nocy nie spada poniżej 15*C.

alewis27
Gość
alewis27

Pogoda i tak jest jaka jest. Ja mam latem upodobania w zasadzie takie same jak FKP, za to kmroz nie przepada za gorąco-upalną pogodą ani trochę. Ale czy te nasze pierdololo o preferencjach powtarzajace się 100 razy na miesiąc ma jakikolwiek wpływ na aurę? Czy jakbym był upałofobem jeszcze gorszym od Dorki to czy czerwiec byłby mniej gorący niż był? No nie, byłby identyczny :) Chcąc nie chcąc kazdy musiał się przez ten czerwiec jakoś przeczołgać, jedni się cieszyli z prawdziwie śródziemnomorskiego lata, a inni tylko wypatrywali kiedy się to piekło skończy bo już nie mogli tego wytrzymać. Wszyscy jednak… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

@gienek
Co kto lubi. Ja ci nie zabraniam cieszyć się, ale na szczęście dla mnie i niestety dla ciebie, opcja z 22-25 wieczorem jest bardzo rzadka, a noce powyżej 15 stopni to głównie takie pochmurne i/lub deszczowo-burzowe (jak ze środy na czwartek)

@Alewis
Mnie akurat jak już nieraz pisałem czerwiec zbytnio nie wymęczył. Okres 4-15.06 był tylko okropny dla mnie, ale tyle dni to prawie co roku jest upalnych. Szczerze, jak już muszą padać latem rekordy ciepła to bym oczekiwał dokładnie w taki sposób, a najgorsza dla mnie opcja to chyba lipiec 2006 lub miesiąc ruchomy „zodiaku lwa” 2018.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

A dla mnie właśnie umiarkowane noce są bardzo ważne. Potrafię przyjąć i zaakceptować upał, nawet z tych trwających dłużej, tylko niech po upalnym dniu przyjdzie orzeźwienie. Taka opcja jak wiele razy w czerwcu, że o północy jest jeszcze ponad 22 stopnie, to koszmar i zarwana noc, która ani trochę nie chłodzi pokoju. Podczas tej fali upałów bywało tak że kładłem się spać o 23 i jeszcze o 2-giej się męczyłem. W końcu na horyzoncie pojawiał się brzask i świadomość że wkrótce wzejdzie słońce i upał od nowa… Nie wyobrażam sobie co musieli przeżywać mieszkańcy Posnanii o upodobaniach podobnych do moich.… Czytaj więcej »

Gripen
Gość
Gripen

Obecna pogoda to moja ulubiona wersja lata. Przyjemnie ciepło, bez meczacego upału, co kilka dni mniejsze lub większe opady, brak silnego wiatru, przyjemne chłodne, nie zimne noce. Dla mnie super

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ja osobiście całą 1. dekadę sierpnia b.r. na C Mazowszu będę oceniał (w ogólności) pozytywnie. A byłoby jeszcze lepiej jakby strefy opadowe w końcówce lipca miały taką postać jak ta w nocy 07-08.08 (pomijając aspekty niszczycielskich burz i gradobić jakie miejscami niemalże zawsze mają miejsce).

Krakus
Gość
Krakus

Z checia bym zobaczyc te czestotliwosci PC1 I PC2 dla lat 2017-2019.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ja zaznaczę, że abym pogodę w danym dniu oceniał jako „ładną” (w powszechnym tego słowa rozumieniu) nie oczekuję, że musi to być (niemalże) bezchmurne niebo. Podstawą oceny jest… wilgotność powietrza i fakt, czy zachmurzenie jest typu „ładnej pogody”, czy też jest oznaką nadciągających opadów i ewentualnie także burz (albo nawet samej skłonności do nich). I kwestia wiatru, który jednak – bez względu na opady i temperaturę – jak wieje średnio mocniej niż 5 m/s to pogarsza oczywiście tą ocenę.

BarteS
Gość
BarteS

Hmm ciekawe czy front. Przechodzacy 12 lub 13 VIII przyniesie u mnie na E (Kotlona Hrubieszowska) opady czy tez bedzie to front suchy pokroju tego z nocy 1/2VII tego roku. Poki co prognozy co do tego sa dosc rozne i mam wrazenie, ze moze zadecydowac gradient cisnien i jego ostateczne ulozenie. Albo zdazy sie cos wypietrzyc albio wiatr wszystko zdmuchnie.

alewis27
Gość
alewis27

Jakakolwiek ta pogoda by nie była, to czuć że lato już niedługo się skończy. Ubytek dnia następuje już w bardzo szybkim tempie, za chwilę się zaczną wszedobylskie reklamy o powrocie do szkoły, a jak szkoła to wrzesień i pewna jesień, nawet w przypadku bardzo ciepłego września. Jesteśmy na trendzie spadkowym, za 2 miesiące normą będzie średnia dobowa poniżej 10 stopni a za 3 miesiące będzie dobrze jak temperatura te 10 przekroczy w najcieplejszym momencie dnia. W perspektywie marsz ku piździcy, krótkim dniom i 40h słońca na cały miesiąc. Zupełnie inna perspektywa niż w kwietniu czy maju gdzie przed nami dużo… Czytaj więcej »

anonim
Gość
anonim

Dla mnie najważniejsza jest dobra pogoda a to że zbliża się koniec wakacji to nie ma dla mnie w tej chwili żadnego znaczenia. To że dzień się kurczy to też mniejszy problem. Na szczęście na naszych szerokościach geograficznych nie ma nocy polarnej. Nawet grudniu 7-8 godzinny dzień to wystarczająco dużo do wykorzystania o ile jest dobra pogoda ( bez opadów, wiatru i w miarę słonecznie). Niestety od listopada do lutego panuje najczęściej ciemnica w sensie zachmurzenia. W marcu i październiku bywa gdzieś pół na pół a od maja do września dominuje raczej dobra pogoda. Oczywiście wszystko to w „uśrednieniu” bo… Czytaj więcej »

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Durnoty piszesz młody chłoptasiu. Naściągałeś szrotu z danych meteo i piszesz bzdurki. Biorę w ciemno tamte pochmurne lata 60 i 70 niż obecne piękne słoneczko, którego za wyjątkiem czerwca to w tym roku nie było. Grunt to poprawność medialna wszyscy tak piszą i mówią więc i Ty tak piszesz.

anonim
Gość
anonim

Proponuje więc sprawdzić sobie dane choćby o samym o usłonecznieniu z meteomodel z jakiekolwiek większego miasta i porównać stare dane z nowymi kiedy były rekordowe niskie sumy usłonecznienia a kiedy rekordowo wysokie. Tylko to mówi wszystko za siebie. Od siebie tylko dodam że wyższe temperatury latem ( szczególnie tmax) w ostatnich latach nie spowodowane tylko przez ocieplenie klimatu ale również przez fakt że lato jest pogodniejsze teraz niż kiedyś

kmroz
Gość
kmroz

Śledziłem dość szczegółowy sezony letnie z PRL (przynajmniej od 1966) i jednak uważam że to głównie sezony letnie 1977-1981 mocno pociągnęły w dół tamte czasy. Trafiały się takie paskudztwa też jak lipiec 1984 czy czerwiec 1985, ale zostały nadrobione przez piękny sierpień 1984 i lipiec 1985. Naprawdę, dane jasno mówią, że jakby wyłączyć te paskudne pięciolecie, to okres 1966-1990 wygląda nieźle. Moi rodzice i inni krewni, żyjący w tamtych czasach to potwierdzają. A sezony letnie otaczające pięciolecie mroku (1977-1981), czyli 1976 i 1982 były jednymi z najpiękniejszych po 1965 roku. Jest kilka opcji: 1) fałszowanie danych uslonecznienia na stacjach przez… Czytaj więcej »

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Również prześledziłem większość starych sezonów letnich i dochodzę do podobnych wniosków. Poza 1980 rokiem nie było kompletnie straconego lata; dzielnie dążyło do tego lato 1984, ale sierpień uratował całą sytuację :) Bardzo kiepskie były lata 1977, 1979 i 1981, wtedy niestety dobra pogoda była zredukowana do minimum. Poza tym tragedii nie było. Wiele tamtych lat wyszło jako chłodne z powodu znacznie zimniejszych nocy (dla mnie żaden problem, dla Ciebie chyba też) i krótszych okresów gorąco-upalnych (to też zaleta). Martwiły tylko dość częste zbyt zimne okresy w czerwcu i wchodzenie w jesień od początku sierpnia. Pewnie na północy Polski było inaczej… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Czyli poniekąd opcja 1)

Szkoda, że pomiar tak ważnego parametru, jest (był? ) tak zaniedbywany

zaciekawiony
Gość

@ AH
A jak na tym tle wygląda jakość serii ocen stopnia zachmurzenia nieba?

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Alewis
No i git :) Starczy już powoli lata. 3 urlopy zaliczone. Opalenizna jest ale bez przesady. Kilkadzieści kąpieli w zbiornikach otwartych. Zero grillowania ale tego nie robię bo to niezdrowo. Za to kilka pikników z rodziną lub znajomymi. Ogromna ilość wypadów do lasu by uciec przed słońcem i parówą. Przede wszystkim w czerwcu. Z uśmiechem na twarzy czekam na „40h usłonecznienia w miesiącu i piździce” A Tobie współczuję markotnego humoru z tego powodu :)))

Leksa
Gość
Leksa

To się szybko nie doczekasz. Fakt narzekania Alewisa o nadchodzącej ciemnicy są o 2 miesiące za wcześnie, choć 2 lata temu pogodowy dramat zaczął się już we wrześniu. I nie nie starczy lata. Ktoś kto wygląda już jesieni w sierpniu ten się może srodze zawieść. Nawet zapowiadane ochłodzenie nie spełni kryteriów jesieni.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Ale i tak czekam na to z uśmiechem na twarzy :)

podlasianin
Gość
podlasianin

A ileż tego lata było, w sumie ze 2 miesiące wyjdzie. Teraz to już taka wczesna jesień raczej odczuwalnie, większość doby chodzi się już w bluzie, późnym wieczorem to już w kurtce bo jest nieco ponad 10 stopni tak jak dzisiaj.

oliver57
Gość
oliver57

Pisz za siebie bo w Rudzie śląskiej wczoraj o 21-szej było jeszcze 21 stopni i ze spaceru w lesie wracaliśmy w letnim stroju .Żadnych bluz czy kurtek u nikogo spotkanego nie widziałem. Od 7 dni w ciągu dnia temperatura 25-29,5st.C i trochę nawet popadło (25mm) .Lato ,,pełną gębą”. Dzisiaj gorąco i parno (teraz 27 st.C). Może będzie burza ?Oby ,ale bez gradu i silnego wiatru.

Marian
Gość
Marian

A tymczasem sa juz Dane z posterunkow klimatyczne h I rekord tmax czerwca nalezy do Cebera 38.3C.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Marian
Czyli co znowu absolutny rekord tmax należy do posterunku Ceber? Wcześniej 39°C w sierpniu 2015 a teraz 38,3°C w czerwcu.

chochlik
Gość
chochlik

Przed tym rokiem rekord powojenny czerwca też należał do Cebra i wynosił 37,2C

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Jakby sprawdziły się średnie realizacje nie byłoby źle: http://www.mojapogoda.com/prognozy-ensemble.html?eps=warsaw Opady: konkretna strefa opadowa przechodząca głównie w nocy 12/13.08 rzędu 20 mm – oby tylko bez (większych) zagrożeń i zniszczeń. Poza tym, 2-4 dniowe okresy bez opadów. Temperatura: dni gorące (a i lekkiego upału też wykluczyć nie można), a od 13.08 umiarkowane ochłodzenie, czyli wahania temperatury za jakimi latem najbardziej przepadam. Wiatr: tylko na krótko silniejszy niż 5 m/s, poza tym przewaga mojego preferowanego przedziału 2-5 m/s (mowa o średnim wietrze). Zachmurzenie: w tej prognozie tego czynnika brak, ale sądząc po ostatnich dniach w przewadze będzie umiarkowane, a i dni pogodniejszych… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Czyli generalnie jednak zdecydowanie przepadasz za klasyczną strefówką, jaka właściwie od 2-3 dni zaczęła dominować- na razie na przynajmniej 10 dni.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Umiarkowana „strefówka” z przejściowymi blokadami wyżowymi, ale kontynentalnymi. Zwłaszcza w porze ciepłej mi to odpowiada.
A w porze chłodnej każdy wariant, który redukuje przedział 0/+5*C (zwłaszcza za dnia) w wersji wilgotnej/pochmurnej/wietrznej/chlapowatej.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Uszczegółowię jeszcze, że pisząc o aurze „wietrznej” mam na myśli przypadki ze średnim wiatrem w przewadze powyżej 5 m/s. Co innego średni przewiew rzędu 2-4 m/s, który zwłaszcza w okolicznościach „smogowych” jest potrzebny.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Lucas Wawa. Ja też we wrześniu odczuwam nostalgię ale jest to uczucie pozytywne. Po prostu daje mi ten czas na pewne zwolnienie w głowie. A listopadowe długie wieczory, mglista, pochmurna (Alewisa słownik czyt. parszywa) pogoda, pozwala mi nabrać pewnego dystansu do codziennych przyziemnych spraw. No a w grudniu zimowe szaleństwo i święta Bożego Narodzenia, więc dla mnie każda pora roku jest unikalna i ma w sobie to coś.

Fan klimatów kontynentalnych
Gość
Fan klimatów kontynentalnych

W porządku, ale pod warunkiem że listopadowe długie wieczory z mglistą i pochmurną aurą będa w listopadzie, a nie w pozostałych miesiącach (w skrajnych przypadkach na początku października i w maju).

alewis27
Gość
alewis27

W grudniu zimowe szaleństwo bwahahahaha! 6 ostatnich grudni rząd to jeszcze brzydsza wersja pogodowego listopada (bo zamiast średniej ok. 5 stopni jest średnia 2-3 st). Południe kraju jeszcze jakąś szansę na zimkę ma, bo zachód i południowy-zachód ma w porze chłodnej październik, listopad, listopad, listopad, listopad i marzec.

Lukasz160391
Gość

Wystarczy, że indeksy NAO oraz AO jakimś cudem spadną do znacznych minusów i będziemy mieli śnieżną i mroźną zimę po raz pierwszy od wielu lat.
Niestety model CFS prognozuje ciepłą zimę. Ale ten model zawsze prognozuje chłodne lata oraz ciepłe zimy.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Alewis
Ja mówię o swoim górzystym regionie. U mnie ostatnie zimy jeszcze dają radę, no może poza 2015 rokiem. Przed 2014 to były wręcz aż za snieżne:) U Was fakt, zimy odeszły do przeszłości. Ale to chyba normalne, skoro lata są tak ciepłe, to zimy też się ociepliły.

podlasianin
Gość
podlasianin

Były wielkie zapowiedzi niesamowitego gorąca po 6 sierpnia i co? Większość doby jest chłodno, a teraz o północy to aż zimno. Sierpień powyżej normy w moim regionie można włożyć między bajki. Wyjdzie pewnie ok 1-1,5 poniżej normy.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Bo zapowiedzi odnoszą się do całego kraju. A poza NE anomalia za I dekadę sierpnia będzie dodatnia.

kmroz
Gość
kmroz

@Podlasianin
Pozwól nam pisać także o innych regionach Polski i ogółem o średniej w Polsce ;)

podlasianin
Gość
podlasianin

Czyli jednak się potwierdza, że lato na zachodzie i południu ociepla się szybciej niż na NE.

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Za 10 dni średnia dla Białegostoku wynosi 16,8 a dla mojego Zamoscia 19,5 to już jest duża różnica. Ja narzekam ale jakbym mieszkał w Białymstoku. Dla mnie średnia lata to powyżej 20. Ale takie średnie w Polsce to ma Wrocław.

oliver57
Gość
oliver57

Na Podlasiu ociepla się wolniej niż na Dolnym śląsku bo ,,tylko” o 0,3 st C na dekadę. Pisze o średniej t. rocznej. Na Dolnym śląsku ponad 0,4 stC. na dekadę. Podlasianinie najwyższy czas się przeprowadzić w rejon Wrocławia !

Jorgus
Gość
Jorgus

W przypadku Wrocławia trzeba dodać betoniki i klasyczne MWC, które z każdym rokiem się nasila

podlasianin
Gość
podlasianin

Wystarczy już Warszawa, wieczory są tam o prawie 10 stopni cieplejsze. Bo jak na Podlasiu jest poniżej normy w lecie to jest jesień pełną gębą.

Felicjano
Gość
Felicjano

Na Mazurach coraz więcej liści na chodnikach i ulicach. W tym roku następuje to jeszcze szybciej, niż w 2016 i 2017.
Dziś zachmurzenie pełne, silne porywy wiatru i 18 stopni. Czasem mży.
Wczoraj na zmianę ulewy z wietrzeniem, spadkiem temperatury i pełnym zachmurzeniem do rozpogodzeń i 23 stopni. Taka przeplatanka kilka razy w ciągu doby, po czym bezchmurne niebo pod wieczór i chłód już około 19:30.
Nie tęsknię za upałami, ale stabilizacją. Dni „lampy” i temperatury w okolicach 25 „kreski” przeplatają się z takimi jak dzisiejszy. Nierzadko amplituda wynosi ponad 10 stopni w kilkanaście godzin

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Widzę że w większości Polski dominują chmury a rozpogodzenia pojawiają się na południu, w centrum oraz miejscami na zachodzie i północy Polski.
U mnie 24°C i pochmurno (chmury altostratus). Zresztą nie poraz pierwszy po w poniedziałek wtorek też dominowały chmury przed południem ale później się rozpogodziło. Czwartek i piątek były pogodniejsze.
A tymczasem w niektórych miejscach temperatura już osiąga 29-30°C czyli pewnie będą lekkie przekroczenia 30°C.
Ogólnie ta sierpniowa fala gorąca w większości Polski trwająca od 6 sierpnia niczym się nie wyróżnia, bo taką kilkudniową falę tmax 25-30°C z lokalnymi przekroczeniami 30°C potrafią przynieść maj i wrzesień.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Myślę, że pewne nieporozumienia prezentowanych tu ocen wynikają z dwóch kwestii… 1) Nad Polską ostatnio mieszają się masy cieplejsze i chłodniejsze, ale bez tak dużych różnic/skrajności jak np. na przełomie czerwca i lipca. Pomimo, że ostatnio przeważają te cieplejsze, to granica bywa blisko nas i okresowo mamy dość spore różnice zwłaszcza między chłodniejszą Polską N/NE a cieplejszą resztą kraju. Tak jest np. dzisiaj, choć teraz akurat to strefa cieplejsza (gorąca, miejscami lekko-upalna) będzie się rozszerzała. 2) Od ponad tygodnia, pomimo oczywistych zmienności zapowiedzi, nie widziałem ani jednej wskazującej na większą (silniejszą/dłuższą) falę upału. Więc trudno oczekiwać jakiegoś zdecydowanego (ekstremalnego) ciepła.… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

Katowice dzisiaj parno-duszne i gorące, o 11 UTC było ponad 29 stopni ale słońca zero, zachmurzenie średniodobowe aż 6,1/8 (to jest średnia wieloletnia dla grudnia). Wczoraj był za to bardzo pogodny dzień z tmax niecałych 28 stopni. Pierwsza dekada sierpnia taka nudna pogodowo. Jest ciepło i codziennie jakieś tam słońce się pojawia, ale chmurzysk za dnia codziennie jest pełno (oprócz 8.08), burze też przechodziły w tej dekadzie już kilka razy. Taka pogoda do zapomnienia, ani szczególnie brzydka ani też piękna. Może się jeszcze okazać, że w tym roku jedyną dłuższą falą upałów była ta od 10 do 16 czerwca. Późniejsze… Czytaj więcej »

Jacob
Gość
Jacob

Możliwe, że w tym roku, u mnie ostatni upał wystąpił 30 lipca, chyba, że jeszcze pojawia się upalne dni pod koniec sierpnia/ we wrześniu. Suma dni z tmax > 30 st., za czerwiec i lipiec to 15, dokładnie tyle samo upalnych dni miało CAŁE lato 2018, u mnie nie pokonane są lata 2014 i 2015, oba sezony letnie miały u mnie kolejno 22 i 21 dni upalnych

adek
Gość
adek

u mnie pewnie 30 czerwca :) już wątpię żeby były przekroczenia 30-tki, w poniedziałek nierealne

Zbigniew
Gość
Zbigniew

I dekada sierpnia będzie dość ciepła (powyżej normy) ze zróżnicowanymi opadami, ale zarazem też dość pochmurna.

adek
Gość
adek

U mnie dzisiaj słaba pogoda, zaledwie 20-21 stopni i pochmurno. Także ciekawe jak będzie wyglądała pogoda jutro i w poniedziałek. Najbardziej trzymam kciuki za poniedziałek. No i fajnie by było żeby długi weekend w miarę wyglądał, bo na razie źle nie jest, miało być gorzej.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

I znowu medialne prognozy dały ciała. Dzisiaj najcieplej na SE Polski – już 31°C w kilku miejscach, a nie na SW zachodzie Polski do 29-30°C jak niektórzy wróżyli.

adek
Gość
adek

to super, bo jak na razie to u mnie oprócz wtorku to chyba tak naprawdę nie było tego hucznego ocieplenia… klapa na całego, podejrzewam, że tylko jutro chwilowo zrobi się cieplej i od poniedziałku powrót marnego 21-23 po przejściu frontu popołudniu…

alewis27
Gość
alewis27

czyli się upały wyszalały w czerwcu, a teraz chylimy się ku poleciu i jesieni. Teraz mówimy marne 21-23, za miesiąc jak będzie 23 to już będzie naprawdę przyzwoicie, a w październiku takich dni będzie z 4-7 na cały miesiąc. O ile w ogóle będą.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Październik w Polsce to nie miesiąc na temp 21-23 stopnie, na szczęście….
Oczywiscie takie dni się zdarzają ale nie jest to reguła czy tym bardziej śr. max. dla tego miesiąca

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@FKU
Taki kilkudniowy epizod z tmax 21-25°C z dużą ilością słońca w październiku jest nazywany babim latem i z pewnością pojawia się częściej niż epizod zimowy.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Zbigniew
No i? Nie rozumiem co ma to wspólnego z moją wypowiedzią. Piszesz rzeczy oczywiste tylko po co? Odnosiłem się do wpisu Alewisa, który „odkrywał Amerykę” że październik to już nie czas na 21-23 stopni, a ja tylko napisałem że się z tego cieszę. Proszę czytać ze zrozumieniem….

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@FKU
Napisałem tylko tak dla przypomnienia, ponieważ wiem, że preferujesz chłodniejsze klimaty przez większość roku. Dobrze @alewis27 napisał z tymi temperaturami 21-23*C. One nie zawsze mogą się pojawić w październiku – np. w 2010 roku.

alewis27
Gość
alewis27

U mnie średnia maksymalna dla października to około 14 stopni, najcieplejszy październik po wojnie odznaczył sie tym parameterem na poziomie 18,2 a najchłodniejszy – tylko 8,8. W starszych okresach referencyjnch październik miał lepsze średnie i rekordy niż kwiecień, kwiecień dopiero mniej więcej od 2000 mocno nadgonił i nawet przegonił. Rekord śr. tmax kwietniowy już dwa razy wyprzedził październik – pierwszy raz w 2009 (19,1) i drugi w 2018 (21,0). Skoro kwiecień wykręcił taki rekord średniego tmaxa, to październik też ma na to potencjał. Tylko on się jakoś opiera ociepleniu ostatnio. Dużo mieliśmy bardzo nieprzyjemnych październików ze średnią tmax zaledwie około… Czytaj więcej »

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Zbigniew
„ponieważ wiem, że preferujesz chłodniejsze klimaty przez większość roku.”
No jeżeli temp w okolicach normy to chłodniejsze klimaty, to tak preferuje takie… ech…

kmroz
Gość
kmroz

@FKU
W praktyce tak. Mamy bardzo zimny klimat, więc jak ktoś preferuje temperatury w normie (poza okresem maj-wrzesień) to jest raczej zimnolubem.

Ale cóż – mieszkamy w takim miejscu na Ziemi, to się trzeba przyzwyczaić i akceptować co mamy. Ja z ponurą akceptacją przyjmuję 7 miesięcy zimnicy, ale być może kiedyś, za wiele lat, przeniosę się do bardziej przyjaznego klimatycznie miejsca na Ziemi.

alewis27
Gość
alewis27

Ale do dupy dzień dzisiaj. Prawie cały pochmurny i wisielczy, parny jakby miała być zaraz burza. Ale żadnej burzy nie było tylko wisi ta gnojówa na niebie przez cały dzień. Cały czas gorąco-duszno przy całk. zachmurzeniu i chwilami granatowych chmurach na horyzoncie.

Dawno tak złego dnia lata nie było. Nie wiem czy w tym roku jakiś bym gorzej ocenił.

Mateusz
Gość
Mateusz

Kurcze, jak różne mogą być preferencje :) w Łodzi bardzo podobnie, z tym, że dla mnie jest super! Idealna pogoda na rower – sam zrobiłem dzisiaj 70km.

Fan klimatów kontynentalnych
Gość
Fan klimatów kontynentalnych

Patrząc na opis tego co piszesz przypomina mi się lipiec 2017 w środkowej Polsce. Zwłaszcza jeden dzień był na wsi taki wisielczy, pochmurny, wilgotny ale dosyć ciepły, a upiornego nastroju dopełniła wieczorna mgła. Niestety w półroczu ciepłym 2019 oprócz udanego czerwca pogoda nie zachwyca: albo są blokady wyżowej w wersji chłodnej i pochmurnej albo strefa w wersji wilgotnej. Szkoda że sytuacja baryczna z kwietnia bieżącego roku nie zdarzyła się w lipcu, w pewnym momencie rysowała się nadzieja na powtórkę tego scenariusza, ale ostatecznie niezbyt wiele z tego wyszło. Lecz coraz mniej pragnę wyżu skandynawskiego, gdyż już nie zaciągnie tak ciepłego… Czytaj więcej »

chochlik
Gość
chochlik

Alewis, nie ma co narzekać na wczoraj, gdyż mimo, że pochmurny to jednak dość ciepły, temp. wzrosła w centrum do prawie 30C. Do dupy to się coraz bardziej zapowiada przyszły tydzień, począwszy od wtorku. W prognozach widać dni w których temp. miałaby nie sięgnąć nawet mizernych 22-23 stopni, co jak na lato to już bardzo słabo. Jak dojdzie do tego wiatr i chmury to poczujemy w praktyce jesień i to w jej brzydkiej formie.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Trochę dziwne, że niektórym podoba się gorąca i wilgotna parno-duszna pogoda mimo, że jest to potwierdzone naukowo, że im większa wilgotność powietrza przy temperaturach powyżej 25°C tym temperatura odczuwalna jest wyższa i człowiek się bardziej męczy. Jest to ujęte w humidex. Pewnie padnie argument, że to „mnie zło” niż to „palące słońce” Pomimo parnoty i duchoty i że pewnie każdy deszcz nawet ten z opadów burzowych jest potrzebny (pomimo że nie za bardzo to pomoga rolnictwa-to kropla w morzu potrzeb). A im mniejsza wilgotność względna (taka poniżej 30-50°C) tym lepiej się znosi gorąco przy słońcu. Ale każdy ma swoje preferencje… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

C.d. ciekawych prognoz – bo niby mamy i będziemy mieli coś ze „strefówki” (w przewadze WSW), ale indeksy NAO/AO nadal mają być na minusach. Zdarzają się jednak prognozy inne, bardziej znamienne dla blokady, jak np. ta wieczorna ECMWF: https://www.wetterzentrale.de/de/topkarten.php?map=1&model=ecm&var=2&time=240&run=12&lid=OP&h=0&mv=0&tr=24map=1&model=ecm&var=2&time=240&run=12&lid=OP&h=0&mv=0&tr=24 Z tym, że na razie są one rzadkością – „wypadek przy pracy”, czy jednak faktycznie W cyrkulacja strefowa nie potrwa długo (?). A tymczasem w poniedziałek 12.08 na Węgrzech temperatura może wzrosnąć do około 40°C: http://www.meteo.pl/um/php/pict_show.php?cat=1&time=16&date=2019081012 Nas przed tym najsilniejszym upałem uchroni wkroczenie frontu z W (zasadniczo w 2. części pon. 12.08 oraz nocą 12-13.08) niosącego miejscami spore opady, burze, a… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Ale się rozpadało późnym wieczorem/nocą rozpadało nad SE Polską i to są opady dość silne z frontu atmosferycznego.

Jorgus
Gość
Jorgus

Dokładnie @chochlik, też mnie to dziwi. Wczorajszy dzień także w granicach mojego komfortu, było, owszem dość pochmurno ale za to przyjemnie ciepło (w zasadzie to już lekko upalnie, więc te przyjemnie ma wydźwięk subiektywny) . Nie jestem w stanie zrozumieć czemu alewis aż tak demonizuje dni które nie mają „pełnej lampeczki” A co do I dekady sierpnia w Katowicach jak dla mnie super, ciepła (t. Av 20*C), wcale nie jakas parno-duszna, przyjemne rzeskie noce przy których da się spać, a jednocześnie przedłużyć spotkania w plenerze do późnych godzin, bo daleko do temperatur w których się Marznie. Opadów bez dzisiejszej nocy… Czytaj więcej »

Jorgus
Gość
Jorgus

No i spadło ponad 10 mm deszczu tej nocy, 35 mm za pierwszą dekadę sierpnia to spoko wynik, tyle chyba spadło tu przed cały sierpień 2018.

alewis27
Gość
alewis27

u mnie też tyle napadało. wynik sieprnia 30 mm, choć dużo tego deszczu padało z burz które przez pewien czas przechodziły codziennie. Na pewno pada więcej niż w czerwcu i znacznej części lipca, posucha łagodnieje.

kmroz
Gość
kmroz

Łagodnieje? Jedyne konkretne opady w regionie katowickim w sierpniu, to bardzo lokalna, kilkunastominutowa burza 6.08 (akurat uderzyła w stację) i nocny umiarkowany deszcz z 7/8.08. Serio to ma być łagodzenie posuchy? To jest nasilanie się posuchy, która się już dawno wymknęła spod kontroli.

U mnie nadal w tym roku nie było żadnych porządnych opadów. Kilka większych burz w maju i pod koniec lipca, to jest wszystko. Nie jest źle, jest drastycznie. A pseudoopady z 7/8.08 się okazały totalnie śmiechu warte, dwa dni trochę mokro było i znowu jest to samo…

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

Sytuacja w Arktyce zła ale czy będzie rekord? Jeszcze miesiąc topnienia zobaczymy jak się sprawa zakończy. Mam przeczucie , że ta zima będzie zimniejsza od ostatnich zim nie mówię o zimie stulecia tylko ,zimie normalnej lub lekko chłodnej ale zobaczymy jak to będzie .

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ja wątpię w opcję np. chłodnej jesieni i ciepłej zimy. Albo trend ku coraz słabszej przewadze i sile dodatnich anomalii (względem ujemnych) się utrzyma także w kolejnych miesiącach, a nawet 2-5 rocznikach (w porównaniu z takimi jak 2018, czy 2015), albo mielibyśmy kolejne roczniki balansujące na granicy rekordowo ciepłych (nieco poniżej lub powyżej wartości z 2015/2018 r.). Osobiście nie wierzę w to, że skala ocieplenia klimatycznego w naszych rejonie Świata przybrała już na stałe tempo powyżej 0,5 st./dek. (ostatnio nawet powyżej 0,6 st./dek.) – przypuszczam, że teraz nadejdzie w tym względzie jakiś „oddech”. Tym samym przypuszczam, że zbliżająca się pora… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ja wątpię w opcję np. chłodnej jesieni i ciepłej zimy. Albo trend ku coraz słabszej przewadze i sile dodatnich anomalii (względem ujemnych) się utrzyma także w kolejnych miesiącach, a nawet 2-5 rocznikach (w porównaniu z takimi jak 2018, czy 2015), albo mielibyśmy kolejne roczniki balansujące na granicy rekordowo ciepłych (nieco poniżej lub powyżej wartości z 2015/2018 r.). Osobiście nie wierzę w to, że skala ocieplenia klimatycznego w naszych rejonie Świata przybrała już na stałe tempo powyżej 0,5 st./dek. (ostatnio nawet powyżej 0,6 st./dek.) – przypuszczam, że teraz nadejdzie w tym względzie jakiś „oddech”. Tym samym przypuszczam, że zbliżająca się pora… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Drugi wpis o tej samej treści pojawił się przez przypadek – oczywiście można go skasować:-)

chochlik
Gość
chochlik

Jak dla mnie to tak jeszcze ze 2-2,5 miesiąca porządnego lata i potem mógłbym już wyglądać jesieni. Ale to niestety Polska …

kmroz
Gość
kmroz

Dzisiejszy dzień to właśnie taki jakich nie lubię, dla mnie to zmarnowane 12-14 godzin usłonecznienia, które w statystykach się i tak znajdą… Szkoda, że taka pogoda musiała się trafić w niedzielę. Wczoraj oprócz tego, że było ciemno jak w lochu, to po prostu było całkiem znośnie na dworze, tylko jak ktoś siedział w domu, to musiał marnować prąd na światło (jak w takim grudniu). Okropna była za to ostatnia noc, chyba jedna z najgorszych tego lata.

Cóż, dobrze, że to tylko jeden dzień. Co dalej, któż to wie ;)

Zbigniew
Gość
Zbigniew

To ile godzin ma świecić słońce według Ciebie w takie dni jak dzisiaj aby było „ok”?

kmroz
Gość
kmroz

W dni z taką temperaturą jak dzisiaj nigdy nie będzie okej dla mnie. Cenie dzisiejszy dzień za jedną rzecz – występuje pojedynczo. I tak powinno być. Chociaż oczywiście wolałbym, żeby już dzisiaj po południu wkroczył front z opadami i burzami, oszczędziłoby to nam jeszcze kolejnych kilkunastu godzin duchoty i tropiku.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Aha. Czyli wczoraj było „ok” bo przy gorącu były chmury przez znaczną część dnia i to wtedy była duchota, tropik. Dzisiaj już narzekanie bo przy tmax powyżej 25 stopni jest „palące” słońce. Nie ukrywam, że ten mój komentarz z 21:28 dot. zależności tmax powyżej 25*C i wilgotności powietrza był skierowany m.in. do Ciebie.

kmroz
Gość
kmroz

U mnie nie było ani trochę gorąco. A punkt rosy był niższy niż dzisiaj, a to chyba on definiuje „parność” i „duchotę”. Dopiero wieczorem… urósł i noc, tak jak mówiłem, była bardzo nieciekawa. Tak czy inaczej, idealnym dniem tego sierpnia jak na razie był piątek, z temperaturą do 26 stopni i punktem rosy w pełni dnia poniżej 10 stopni – i oczywiście lampeczką. Żaden z dni obecnego weekendu nie ma do niego startu.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@kmroz
Może w Warszawie i okolicach wczoraj nie było aż tak parno i duszno, ale to nie znaczy, że takich miejsc gdzie wczoraj było gorąco, parno i duszno w Polsce nie było. Noc zgodzę się była nieciekawa. U mnie na S Mazowszu w nocy intensywnie padało przy temperaturze 17-18 stopni. Zgadzam się, że piątek był idealnym dniem sierpnia pod względem temperatury, jej odczucia i ogólnie typu pogody (dla mnie jeszcze czwartek).

alewis27
Gość
alewis27

Sprawdziłem nawet ile w tej Warszawce jest. 27,5C przy punkcie rosy 12C. Lekko gorąco, powietrze suche. Francuski piesek z niego :D

podlasianin
Gość
podlasianin

@alewis
Mnie najbardziej rozwala, jak ktoś w najcieplejszym okresie w roku wyczekuje nocy z temperaturami 5-10 stopni. To tak jakby w listopadzie wyczekiwać dni z temp 18-22 stopni. Kurcze, jest lato więc wieczory z temperaturami 18-20 stopni są po prostu normalne jak jest nieco bardziej pochmurno…

kmroz
Gość
kmroz

„Może w Warszawie i okolicach wczoraj nie było aż tak parno i duszno, ale to nie znaczy, że takich miejsc gdzie wczoraj było gorąco, parno i duszno w Polsce nie było.”

No wybacz, ale już swoje ODCZUCIA to mam prawo po swoim regionie oceniać… ;)

alewis27
Gość
alewis27

Ale gdzie ty masz to gorąco? U mnie o 13:00 było 25,0 stopni! Przecież to nie jest żaden gorąc. Okropny dzień miałem wczoraj, kiedy było prawie 30 stopni a przy tym ciemnica z całkowitym zachmurzeniem. Parno jak w saunie, wyczekujesz żeby to jebło i orzeźwiło a tu nic, dopiero wieczorem popadało 11 mm bez burzy.

kmroz
Gość
kmroz

No widzisz, u Ciebie tak, a u mnie inaczej.

RadomirW
Gość
RadomirW

Ja ciebie chyba nigdy nie zrozumiem. Dzisiaj jest jeden z najlepszych letnich dni w tym roku, wart docenienia tym bardziej, że nie tworzy jakiejś długiej serii dni gorących, ale jest jednym z dwóch następujących po sobie a potem przerwa. A ten marudzi. Za to wczorajszy, który był totalną pomyłką (tzn. do popołudnia gdy było nie więcej niż 23-25 stopni było jeszcze przy tych chmurach ok ale potem w duchocie naprawdę było już ciężko wytrzymać) i właśnie jak to pisze Alewis „do zapomnienia”, tobie się podobał. Oryginalny gust, nie powiem.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@RadomirW
Ja też @kmroza nigdy nie zrozumiem, że woli gdy przy adwekcji gorąca jest parno-duszno i burzowo niż wtedy kiedy jest niska wilgotność powietrza i słońce. Tak się składa, że przy tym gorąco 28-29°C jest niższa wilgotność względna powietrza (30%) niż przy wczorajszym dniu kiedy w Warszawie było 26-27°C było pochmurno a wilgotność względna powietrza wynosiła sięgała nawet 50-55%.

kmroz
Gość
kmroz

Wczoraj temperatura na poziomie 25 (Nie żadne 26-27) utrzymała się przez marne 2 godziny. Dzisiaj na poziomie 28 stopni utrzymuje się ładne 7 godzin. Naprawdę nie widzisz różnicy?

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Ja patrzyłem temperatury że stacji w Warszawie. A ty pewnie u siebie w okolicach Warszawy.
Aha czyli już nie trzeba upałów (tmax powyżej 30°C) abyś narzekał tylko same tmax już też 25-29°C przy dużej ilości słońca, tak? To raz lubisz to 28°C raz nie bo z tego co pisałeś preferujesz temperatury do 28°C.

„Dzisiaj na poziomie 28 stopni utrzymuje się ładne 7 godzin”
Skoro narzekasz już na 28°C przez te kilka godzin to strach pomyśleć jakby była fala ponad 35-stopniowych upałów i powyżej 30°C byłoby przez 10-12 h – bo przecież to się w tym okresie sierpnia nie raz zdarzało. Normalne „piekło”.

kmroz
Gość
kmroz

Nie zrozumiałeś. Dzisiaj może i tmax wyszedł poniżej 30 stopni, ale na poziomie wokół 30 utrzymywał się bardzo długo. Przy tmax 29 stopni, zwykle nie jest tak gorąco przez 7-8 godzin. Chociażby we wtorek – skwar na takim poziomie utrzymywał się tylko 5 godzin. Samo „maksimum” nie jest zbyt dobrą oceną danego dnia.

A teraz co gorsza temperatura w ogóle nie chce spadać. Masakra. A we wtorek chyba wejdziemy z deszczu spod rynnę, bo dla odmiany zrobi się zbyt chłodno. A gdzie miejsce dla normalnego, umiarkowanego, przyjemnego lata?

kmroz
Gość
kmroz

Bardzo pasuje tu anegdotka sytuacyjna – właśnie przed chwilą wstałem, by otworzyć okna w pokoju. Oba były otwarte na oścież. A mamy już godzinę 20:00, to nie jest środek dnia by tolerować taki skwar. I chyba to jest najgorsze w dzisiejszym dniu, nie jego maksimum (które akurat samo w sobie było całkiem znośne), a to, że skwar trwał (trwa) wiele godzin, a obie noce „otaczające” ten dzień subtropikalne.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@kmroz
To ja wiem, że temperatura bliska najwyższej tmax w lecie może się utrzymywać przez kilka godzin. Nie musisz mnie w tym temacie pouczać. Może dlatego we wtorek gorąc bliżej 29°C utrzymywał się krócej bo było więcej chmur. Dzisiaj przy adwekcji bardzo ciepłego powietrza jest bardziej pogodnie i jest więcej „palącego” słońce, którego tak się boisz. Oczywiście wysokie nasłonecznienie w tym przypadku wiąże się z wyższą temperaturą maksymalną i bliżej niej przez te kilka godzin. No nie chce spadać temperatura bo się słońce nagrzało i grunt wolno oddaje ciepło.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Bardzo ciekawe z tym punktem rosy którego przywołujesz jako swój komtrargument. Tak się składa sprawdziłem wstukałem do kalkulatora punktu rosy wartości temperaturę 29°C i wilgotnoścć względną (30%) z dzisiaj i 26°C przy wilgotności względnej 55% i wyszło mi że to wczorajszy dzień ma większą temperaturę punktu rosy niż dzisiejszy – czyli 16,26°C do 9.67°C

kmroz
Gość
kmroz

@Radomir
Ja Ciebie też nie zrozumiem nigdy. Raz piszesz jak to nie lubisz skwaru i się cieszysz z chłodnej i pochmurnej pogody, a raz mówisz że nieznośny skwar to najlepszy dzień lata.

PS po raz piąty mówię: Nie podobał mi się wczorajszy dzień. Po prostu nie odczuwałem ani gorąca, ani tym bardziej duchoty. Malo tego, rano po raz pierwdzy w tym sierpniu założyłem bluzę! Niemniej ciemnica w środku lata i tak działa mi na nerwy. Ogółem fatalny weekend, chyba najgorszy tego lata (może tylko 6-7.07 gorszy)

kmroz
Gość
kmroz

Ale dostrzegam plus dzisiejszego dnia- jak dobrze pójdzie to ostatni tak makabaryczny w tym roku

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@kmroz
To musiałaby być powtórka z sierpnia 2014 żeby tak było. I jeżeli byłaby ta powtórka z sierpnia 2014 to mielibyśmy najkrótszy okres gorący od 9 lat czyli od 2010 roku.

kmroz
Gość
kmroz

Wystarczyła by powtórka sierpnia 2013, czy nawet w zasadzie 2018 (miał w drugiej połowie sierpnia u mnie tylko 2 takie męczące dni)

alewis27
Gość
alewis27

Za to u mnie jest to jeden z najładniejszych dni lata. Prawie ze bezchmurne niebo od rana do wieczora. Bardzo mało takich dni tegorocznego lata było. Większość w czerwcu, niestety lipiec i sierpień już ich mocno poskąpiły. A dzisiejsza temperatura u mnie to tylko 26 stopni, nie mam pojęcia jak ktos by mógł te warunki nazwać niekomfortowymi. Mi się wczorajszy dzień nie podobał, był ciemny jak w lochu, a do tego było prawie 30 stopni przy wysokiej wilgotności powietrza. Sauna jak cholera. Twoje oczekiwania są w sam raz na maj czy wrzesień. 20-23 w dzień, 5-10 w nocy i dużo… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Moje oczekiwania są takie jak były warunki pogodowe w piątek (25-27 w dzień, 10-12 w nocy), więc nie wrzucaj mi w usta czegoś, czego nie napisałem. U mnie dzisiaj było dużo cieplej niż u Ciebie, a wczoraj dla odmiany dużo chłodniej. Czego tu nie rozumiesz?

RadomirW
Gość
RadomirW

Z chłodnej i pochmurnej, takiej w okolicach 20 maks 22 stopni owszem. Ale nie z pochmurnej przy ponad 25 stopniach w dzień bo to nie ma nic wspólnego z chłodem

Ekolog
Gość
Ekolog

Hucznie zapowiadana bezchmurna niedziela przez wszystkie modele i portale pogodowe okaże się za chwilę kolejnym nijakim dniem tego dziwnego lata , bo patrząc na sat24 to chmur przybywa z minuty na minutę

alewis27
Gość
alewis27

niedawno na poniedziałek była prognoza 33 stopni dla mnie. Okazało się, że najgoręcej było w…bardzo pochmurną sobotę, 29.8 C. Jutro bęzdie u mnie do 29 C, przekroczenie 30 bardzo wątpliwe. A później wyraźniejsze ochłodzenie i pogoda podobna co w dniach 2-6 lipca.

adek
Gość
adek

Zazdroszczę dzisiaj wszystkim tym którzy wypoczywają nad wodą. Piękna pogoda, idealna temepratura, szkoda że takich dni podczas tegorocznych wakacji jest niewiele. 26 stopni i słońce, delikatny wiatrek, dzień cudo.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Po pochmurnym poranku i godzinach okołopołudniowych, teraz po raz pierwszy od długich tygodni zrobiło się wręcz ślicznie! Wspaniałe 25 stopni przy nieskalanym niebie u progu nocy Perseidów… No lepiej być nie może :) Oby taka pogoda trwała też po 1-2-giej,kiedy zajdzie Księżyc.

anonim
Gość
anonim

Przejrzałem sobie trochę danych statystycznych z miejscowości na Mazowszu gdzie w pobliżu jeżdżę na wieś. Przeglądałem dane historyczne dot. najwyższych i najniższych średnich temperatur miesięcznych w ciągu roku jak i najwyższe temperatury które wystąpiły w ciągu od 1951 r. Jeśli chodzi tavg to między lipcem a następnym w kolejce sierpniem jest przepaść, a ale jeśli chodzi o tmax to tu mnie zaskoczyło że najczęściej taka temperatura występuje w sierpniu a przewaga nad lipcem wcale nie jest taka mała. Oczywiście jeśli chodzi o średnią to pojawia się także czerwiec natomiast przy tmax wyjątkowo maj oraz wrzesień. Z drugiej strony jest dominacja… Czytaj więcej »

Enzo
Gość
Enzo

U nas pogoda umiarkowana i raczej niewielkie szanse na dłuższe upały w tym roku (i może dobrze), a tymczasem za Karpatami w poniedziałek mogą paść nowe krajowe rekordy. ICON widzi 41-43 na Węgrzech (rekord 41.8), 41 w Słowenii (rekord 40.8) i 44 w Chorwacji (rekord 42.8). Czyżby lato 2019 nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa?

alewis27
Gość
alewis27

w Czechach rekordowy upał pojawił się w III dekadzie sierpnia. Do niedawna katowicki rekord upału też był z 29 sierpnia (1992 roku). Są u nas stacje na Podkarpaciu, które swój rekord maja z 1 września 2015 i stanowią unikatowy przykład rekordu absolutnego zanotowanego dopiero we wrześniu.

Myślę że 40 stopni tak późno nie odnotujemy, ale ten 1.09.2015 (oraz 2-3 dni go poprzedzające) pokazały, że upały 37-stopniowe mogą się u nas pojawiać do samego końca szkolnych wakacji. Pomimo wyraźnego trendu spadkowego zaczynającego się mniej więcej od święta NMP i nocy Perseidów.

anonim
Gość
anonim

37.1 odnotowano 29 sierpnia 1992 we Wrocławiu a 36.8 odnotowano 1 września 2015 w Tarnowie co oznacza że 37 jest jak najbardziej możliwe nawet na początku września ale musiałaby być tak sprzyjająca sytuacja jak w 2015 co będzie chyba bardzo trudno powtórzyć

anonim
Gość
anonim

Ta część Europy została pominięta przy biciu rekordów w Europie zarówno w czerwcu jak i lipcu, więc widocznie przyszła na to pora w sierpniu;), ale tak na poważnie kolejny rekordy są wyjątkowo niepokojące. Oficjalny rekord Węgier póki jest już taki sam jak rekord Belgii co wygląda jednak trochę groteskowo, szczerze pisząc

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Enzo
Rekordy już nikogo nie dziwią. Pojawiają się co chwilę, przynajmniej tu w Europie. Mnie bardziej by zdziwił brak rekordów niż ich nieustanne pojawianie się.

kmroz
Gość
kmroz

Powalone lato na naszym Kontynencie, drugi rok z rzędu. I trzeba przyznać, że po raz drugi mamy szczęście jako mieszkańcy Polski.

alewis27
Gość
alewis27

Ponowne spore różnice w modelach – GFS prognozuje chłodniej ale wciąż letnio (23-26 stopni, sporo słońca), za to ECMWF prognozuje wyraźne polecie i straszenie jesienią (temperatury z biedą osiągajace 20 w dzień, sporo opadów, zachmurzenie na ogół duże). Upały na razie nie grożą.

adek
Gość
adek

i chyba nie będą nam grozić… trzymam kciuki żeby po 20 sierpnia jeszcze coś upalnego dopłynęło do nas, ale szanse na razie niewielkie….

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Dla mnie dzisiejszy dzień (11.08) o wiele lepszy niż te duszno-upalne z konwekcją z końcówki lipca. Oczywiście każdy może mieć swoje preferencje, ale narzekanie na „tropik”, „duchotę” (itp.) w okolicznościach kiedy wilgotność jest mniejsza, a zachwalanie (w tym kontekście) dni faktycznie tropikalno-burzowych to niedorzeczność – bo jest dokładnie odwrotnie (!). Ja się właśnie cieszę, że taki dzień jak dzisiejszy trafił się w niedzielę – przez ok. 10h działkowałem i aktywnie odpoczywałem w plenerze:-) A jak Słońca za dużo, zawsze można zejść do cienia – ważne, że nie było duszno i z utrudniającą aktywność „poza murami” konwekcją. PS. Okresowe opady są… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Na „tropik” i „duchotę” wpływa nie samo wilgotność, ale jej kombinacja z temperaturą (tzw. punkt rosy). Oprócz tego istotny jest brak wiatru i prażenie słońca – oba te czynniki również wzmacniają uczucie gorąca. Nikt mi nie wmówi, że u mnie wczorajszy dzień był bardziej duszny od dzisiejszego. W Katowicach, czy nawet Radomiu mogło być inaczej oczywiście. A co do dni z końcówki lipca, to ich plusem było to, że szybko przychodziła burza i temperatura już po południu mocno spadała (czasem nawet o 10 stopni) i jeszcze przed 18:00 było komfortowo. Przed spadkiem oczywiście było okropnie duszno jak dzisiaj (ale nie… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale dzisiaj mnie parność nie męczyła, więc po co miałbym oczekiwać psujących wypoczynek konwekcji i opadów…?:-)
Te owszem niech nadejdą, ale właśnie w postaci ponownie konkretnej mobilnej strefy opadowej (tylko bez niszczycielskich burz) – a co ma mieć miejsce w nocy 12/13.08 – za którą ponownie choć częściowo się wypogadza.

kmroz
Gość
kmroz

Wypoczynek dzisiaj to niestety tylko w czterech ścianach. Koszmarna pogoda. Jedynie wieczór ratuje honor dzisiejszego dnia, bo temperatura ładnie spadła i przynajmniej będzie się dało spać, nie to co poprzedniej nocy. A jeszcze 3 godziny temu zanosiło się na naprawdę tropikalną noc.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Strach pomyśleć gdyby było dzisiaj 7-8°C więcej w Warszawie i okolicach.
😀

kmroz
Gość
kmroz

Szczerze? To samo.

Podobnie nie widzę wielkiej różnicy pomiędzy -3 a -10, jedno i drugie to fatalna pogoda.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

I gorąc trwałby ponad 2/3 doby a tak się zdarza przy kontkretnieszych falach upałów.

kmroz
Gość
kmroz

I jedno, i drugie dla mnie oznaczałoby ograniczenie przebywania na zewnątrz do minimum. A wytrzymać, to się zawsze jakoś wytrzyma. Nie mam takich warunków mieszkaniowych jak Dorka.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz Nie lubisz cieplejszego lata i w ogóle zimowej zimy – to już doskonale wszyscy wiemy (chyba irlandzkie normy są dla Ciebie najlepsze w skali roku…?). Trzeba jednak rozumieć, że latem wyższe temperatury korelują w większym stopniu z niższą wilgotnością (mowa o tendencji). Praw fizyki się nie zmieni. Czyli większą regułą latem jest opcja „cieplej i bardziej sucho” oraz „chłodniej i wilgotniej) niż po krzyżu te czynniki. Jeżeli zaś większa wilgotność idzie w parze z wyższą temperaturą, to – zważywszy na humidex – trudno wiązać z tym jakąś ulgę w sensie większej parności i dyskomfortu. Chyba, że po prostu w… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmorz
Trochę przesadzasz. To tak jakbyś zimą nie widział różnicy między wahaniami w widełkach np. -10/0°C, a -20/-5°C…

kmroz
Gość
kmroz

„”chyba irlandzkie normy są dla Ciebie najlepsze w skali roku…?” Pisałem już kiedyś o tym. Północna część Nowej Zelandii jawi się jako prawie idealny klimat dla mnie. „Chyba, że po prostu w ogóle woli się chłodniejszą aurę i/lub brak pogodnego nieba i w tym wypatruje się „ulgi”.” Wolę normalne, przyjemne temperatury przy słonecznej pogodzie. Taka aura jak dwa dni temu – w piątek, jest dla mnie idealna na lato. Ale to oczywiste, że jeśli w upalnym dniu przyjdzie opad/chmura/burza to będzie ulga – nawet jeśli chwilowa. „A wczorajsza sobota? Dobra dla tych co nie lubią jednego z głównych atrybutów aury… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz
Czyli Twoje preferencje pogodowo-klimatyczne są jeszcze bardziej egzotyczne (Nowa Zelandia) niż wielu tu piszących…

kmroz
Gość
kmroz

Cóż, ciężko znaleźć klimat na Ziemi, gdzie przymrozki się nie zdarzają a jednocześnie takie dni jak dzisiejszy (lub cieplejsze!) nie są standardem przez 3 miesiące…. Ta piękna, malownicza wyspa na drugim końcu świata spełnia te dwa warunki aż za dobrze :)

kmroz
Gość
kmroz

No i po trzecie (byłbym zapomniał) – nieograniczone, niekończące się Słońce

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Ale śliczny, złoty bolid przemknął przez niemal całe niebo o 21:21 😍 Widziałem już dwa Perseidy, aż zdumiewa mnie że w dotąd tak kiepskim miesiącu, na tę noc dana jest tak piękna pogoda. Obserwujecie? :)

adek
Gość
adek

a to nie jutro?

max
Gość
max

Katowice to w ogóle dziwne zimne miasto. Mój lokalny Racibórz za ostatnie 30 dni aż 8 krotnie temperatura przekraczała tu 30.0 stopni, w Katowicach tylko….. Raz. W linii prostej… 50 km z hakiem…

kmroz
Gość
kmroz
Lukasz160391
Gość

No i widać tutaj wyraźnie te 8 dni z upałem :P Max miał rację.

jorguś
Gość
jorguś

Nie Katowice „dziwnie zimne”, tylko Racibórz ciepły dzięki korzystnemu położeniu geograficznego, to nie jest nic nowego, a tym bardziej dziwnego.

LeszekM
Gość
LeszekM

Tymczasem oczekiwana strefa opadów na pofalowanym froncie, który jutro przejdzie przez Polskę, może w tym pochodzie mieć doborowe towarzystwo: tuba, grosser hagel, supercelula, sztormit – ogólnie rzecz ujmując severe weather. Rozumiem, że dzisiejsza wersja lata niknie, przy pięknie zapowiadanej na jutro aury…

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Niektórzy tych jutrzejszych „atrakcji” bardzo wyczekują, po jakże „piekielnie” letniej niedzieli…
Nareszcie będzie można z aury skorzystać i np. pomykać w orzeźwiającej burzy na rowerku…

kmroz
Gość
kmroz

@Lucas
Nie rozumiem po co ta Twoja ironia. Dzisiejszy dzień był dla mnie i wielu innych osób bardzo męczący i na pewno cieszę się, że w najbliższym czasie nie będzie powtórki takiego dnia. Wieczór jest fajnie rześki, to fakt – podejrzewam, że podobnie wyglądał przynajmniej częściowo słynny lipiec 2006, z tym, że wtedy jako dzieciak chodziłem wcześnie spać i nawet nie miałem okazji zarejestrować tej rześkości, pamiętam tylko niekończący się skwar.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Dzisiejszy dzień dla mnie był dla mnie udany czyli 28°C dużo pogodnego nieba – było trochę chmur cumulus za którymi chowało się się słońce ale mnie to nie przeszkadza. Zrobiłem dzisiaj 70 km rowerem odpowiednio się do tego przygotowywując czyli nakrycie głowy, jasna koszulka, 3 butelki z wodą, okulary przeciwsłoneczne. I dzisiaj w całej Polsce było spokojnie bez skłonności do niszczycielskich burz. Przypomnę że dzisiaj 2 rocznica przejścia przez Polskę potężnej nawałnicy derecho z bow echo, która narobiła dużo szkód zabiła 6 osób i powaliło wiele hektarów drzew w Borach Tucholskich. Dzięki Bogu, że 11 sierpnia 2017 roku byłem po… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Właśnie. Umiarkowane deszcze znacznie lepiej jak nadchodzą przy umiarkowanych, albo nawet niższych temperaturach (w ogólności poniżej 20°C) – a nie z konwekcji w czasie bardzo ciepłego dnia, a która to wyrządza niejednokrotnie więcej szkód, niż niesie pożytku.
Gorąc/upał znacznie mniej dokuczliwy jest przy aurze pogodniejszej i bardziej suchej – a jaka miała w przewadze miejsce w niedzielę 11.08.
A jeżeli mówić już o zagrożeniach – to jednak chociażby z uwagi na dynamikę, trudniej przeciwdziałać jednak zdarzeniom jak wspomniane przez Ciebie (słusznie) sprzed 2 lat – niż w okolicznościach, w których głównym problemem staje się samo „palące” Słońce.

km
Gość
km

„Gorąc/upał znacznie mniej dokuczliwy jest przy aurze pogodniejszej”
Ale bzdury. Jeśli w słońcu jest chłodniej, niż w cieniu (także tym zapewnianym przez chmury!), to brak mi słów….

kmroz
Gość
kmroz

„Gorąc/upał znacznie mniej dokuczliwy jest przy aurze pogodniejszej”
Ale bzdury. Jeśli w słońcu jest chłodniej, niż w cieniu (także tym zapewnianym przez chmury!), to brak mi słów….

kmroz
Gość
kmroz

„Dzięki Bogu, że 11 sierpnia 2017 roku byłem po tej spokojnej ale i bardzo upalnej stronie Polski (u mnie było 35°C i bezchmurnie) niż tam gdzie było chłodniej przeważnie 25-31°C z dynamiczną pogodną z potężnymi nawałnicami, które poczyniły wiele zniszczeń. Może ktoś się ze mną nie zgodzi, ale uważam, że spokój przy takim upale (bez takiego silnego narzekania) jak wtedy (11 VIII) jest znacznie mniejszym złem niż „delektowanie” się orzeźwieniem i chłodem po burzach, za które trzeba było „zapłacić wysoką cenę” w postaci potężnych szkód i zniszczeń i wtedy śmierci kilku osób.” A to ciekawe, piszesz o śmierci kilku osób… Czytaj więcej »

Bogus
Gość
Bogus

Tobie się chce pisać jedno i to samo? Przecież kogo to obchodzi jaką ty pogodę lubisz i czy Ci duszno słabo czy cokolwiek innego….

zaciekawiony
Gość

Jutrzejsze warunki burzowe też wyglądają dosyć groźnie. Spory uskok wiatru, wilgoć, wyraźniejszy przepływ. Jeśli resztki burz z Czech rozwieją się szybko, to w zasadzie od przedpołudnia będą się pojawiać superkomórki.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

„A to ciekawe, piszesz o śmierci kilku osób z powodu nawałnicy, a o tym ilu ludzi przez prawdziwe „wrota piekieł” mocno podupadło na zdrowiu, po tej „lepszej”, wschodniej stronie kraju to już nie napiszesz? Taka pogoda jak wtedy na Mazowszu, to już poważne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi starszych, małych dzieci, czy z chorobami układu krążenia lub otyłością” I tak uważam że wtedy 11 sierpnia ten upał w E Polski gdzie było spokojnie był mniejszym złem niż ta katastrofalna nawałnica – najpotężniejsza od kilku lalt. Zdaje sobie sprawę, że są ludzie starsi z problemami zdrowotnymi i z innymi chorabami,… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

No cóż, może burza sprzed 2 lat to faktycznie kiepski przykład na porównanie, bo była bardzo groźna, prawdziwy żywioł. Jednak takie coś zdarza się raz na wiele lat. Większość burz z jakimi mamy do czynienia w Polsce nie łamie drzew, nie zrywa dachów, nie przynosi podtopień i nie zabija ludzi (chyba, że ktoś siedzi przy metalowym krzyżu na szczycie Tarnicy w trakcie jej apogeum…). Za to są ważnym „składnikiem” naszej i tak mizernej letniej sumy opadów, więc bym ich tak nie piętnował. Oczywiście też liczę w nocy z 12 na 13 sierpnia na jak najwięcej udziału „nimbo”, aby popadało równomiernie,… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@kmroz Wiedziałem, że będziesz, deprecjonował tą nawałnicę sprzed 2 lat w ten sposób, że zdarza się raz na wiele lat. Ja widzę po twoich komentarzach że jednak burze są dla Ciebie mniejszym złem przy gorącej pogodzie z uwagi na paniczny lęk przed słoneczną pogodą (ale będziesz pewnie zaprzeczał). To nie jedynie silny układ burzowy w tym wieku bo można by jeszcze wiele wymieniać np. Z 19 lipca 2015 z lipca 2012, lipca 2009, sierpnia 2008 czy sierpnia 2007 – one były też bardzo silne i nie ma co bagatelizować tego problemu. ” Większość burz z jakimi mamy do czynienia w… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Być może moje „wybielanie burz” wynika z tego, że w miejscu gdzie mieszkam gwałtowne zjawiska burzowe się po prostu nie zdarzają. Nigdy nie miałem żadnego zalania, o zniszczeniach nie wspominając. Jednak to nie znaczy, że burze się tutaj nie zdarzają.
Wiem, że w Polsce bywa z tym różnie, ale znaczna część naszego kraju nie doświadcza za wiele groźnych zjawisk burzowych, jesteśmy bardzo spokojnym krajem.
Zrozum w końcu że nie mam żadnego problemu że słoneczną pogodą (wręcz przeciwnie), tylko z jej połączeniem z upalnymi temperaturami! I oczywiście takie połączenie tak, staram się zohydzić.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

„Być może moje „wybielanie burz” wynika z tego, że w miejscu gdzie mieszkam gwałtowne zjawiska burzowe się po prostu nie zdarzają. Nigdy nie miałem żadnego zalania, o zniszczeniach nie wspominając. Jednak to nie znaczy, że burze się tutaj nie zdarzają” Domyślałem się, że patrzysz na te gwałtowne przez pryzmat własnych ocen subiektywnych w swoim regionie zamieszkania. I podobnie jak nie zdarzyły się u Ciebie gwałtowne burze, które przynosiły szkód tak pewnie u Ciebie nie zdarzył się nigdy upał z bardzo dużą wilgotnością powietrza (tak np. z 60-90%) i bardzo wysokim punktem rosy, (oczywiście wtedy słońce też się pojawia, ale z… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz Zauważ też, że burza i opady konwekcyjne są najbardziej nierównomiernymi ze wszystkich możliwych. Czy to dobrze, że w jednych miejscach mamy sumy opadowe niosące podtopienia, a w innych kończy się na duchocie i „wiszących” chmurach (nierzadko także grad, czy porywy silnego wiatru), z których (niemalże) nic nie spadnie? A wracając do wczorajszego dnia (11.08)… Jego anomalia wyniosła +3,5K (ref. 1981-2010), więc nie przesadzajmy z tymi „piekielnymi” ocenami. W ostatnich tygodniach mieliśmy też nierzadko dni/okresy bardziej pochmurne i/lub chłodniejsze – a z każdym tygodniem dnia będzie sporo ubywało i statystyczna Tavg coraz wyraźniej się obniżała. Będzie też rosło średnie zachmurzenie.… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Poprawka – w 1. akapicie miało być:

„Zauważ też, że burza i opady konwekcyjne są najbardziej nierównomiernymi ze wszystkich możliwych. Czy to dobrze, że w jednych miejscach mamy sumy opadowe niosące podtopienia (nierzadko także grad, czy porywy silnego wiatru), a w innych kończy się na duchocie i „wiszących” chmurach, z których (niemalże) nic nie spadnie? (…)”

kmroz
Gość
kmroz

A co jest dla ciebie „podróbą” lata?
Muszę przyznać, że Cię trochę nie rozumiem. Ostatnio się cieszyłeś z mega ponurych i stosunkowo chłodnych dni, a teraz nagle zapragnąłeś upału…
Czyli najpierw „podróba” lata jest ok, a teraz nagle potrzeba upału do szczęścia? Po innych użytkownikach tego forum to bym się spodziewał takiej wypowiedzi, ale Ty mnie zaskoczyłeś.
Naprawdę taka pogoda jak w czwartek i piątek to za mało dla Ciebie i potrzebujesz upału do szczęścia?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Cały czas nie zmieniłem swoich preferencji. Lubię urozmaicenie, ale bez skrajności niosących wyraźniejsze zagrożenia. Natomiast nie jest tak, że mam tak wąski margines akceptacji (a nawet zadowolenia z aury) jak ma tu zdecydowana większość komentujących.

Generalnie jest to kompromis między tym co przyrodzie (i nam samym) jest najbardziej potrzebne, a tym co stanowi o „esencji” i wyjątkowości danej pory roku i zarazem zachęca do aktywności na zewnątrz – różnego typu, latem związanych także z wodą, a zimą ze śniegiem.

Lubię urozmaicenie, ale jednak częściej w kierunku pogodniejszym (wobec naszych norm), a poza zimą także cieplejszym (ale bez trwalszych/większych skrajności).

Marian
Gość
Marian

A ja jestem załamany nocnym przejściem frontu przez Ziemię Lubuską i zazdroszczę mieszkańcą SE, tych opadów w nocy z soboty na niedzielę. Cóż za niesprawiedliwość i pech. Fronty przychodzą w „złej”porze dnia i susza znowu się u mnie pogłębia. A nawet teraz przy ochłodzeniu nie widzę perspektyw na opady na zachodzie Polski.

Kurcze, czemu nie mogę się doczekać np. powtórki takich dni, jak 8-9 lipca 1996, które to właśnie na zachodzie przyniosły duże spokjnego, tak potrzebnego deszczu latem ?

adek
Gość
adek

GFS00 wypluł gorąco-upalne dni na niedzielę i przyszły poniedziałek. Oby tak zostało, bo i długi weekend nieźle wygląda w całości. Przynajmniej u mnie.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

W obliczu coraz bliższej jesieni, też się z tego cieszę. Wartości Tmax wokół 30°C, przy coraz krótszych dniach i chłodniejszych nocach, a zwłaszcza jak mają miejsce przy mniejszej wilgotności, stają się coraz mniej dokuczliwe – a wręcz pozwalają jeszcze na aktywności, które z każdym kolejnym tygodniem będzie coraz trudniej.

zbig
Gość
zbig

@Lucas wawa, ale jakież to aktywności Ty wykonujesz, że potrzebujesz do nich Tmax ok 30 st.? Ja przyznam szczerze, że aktywności typu sport czy prace w ogródku najbardziej lubię wykonywac przy temperaturach między 22 a 25 st. Jak jest między 25 a 30 to już mniej przyjemnie wykonuję te aktywności, ale jeszcze jest w miarę ok (choć im bliżej 30 tym mniej ok…). Ale przy temp. 30 i więcej to jedyna „aktywność” jaką lubię, to siedzenie na tarasie z chłodnym napojem w dłoni… Oczywiście prawda, że teraz już z każdym dniem ewentualne „30-tki” będą coraz mniej dokuczliwe, ale to też… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Jeszcze raz napiszę, że lubię UROZMAICENIE – latem również takie dające okresowo możliwość spędzania czasu nad wodą, w tym kąpieli w otwartych akwenach. Poza tym lubię okresowo dni, kiedy przez całą dobę mogę chodzić w „krótkim” odzieniu – wszak takowych w skali roku nie mamy dużo.

juhas
Gość
juhas

Przecież cały czas trąbicie, że gfs w tym roku zawodzi na całej linii, więc skąd ten wzrost zaufania?

anonim
Gość
anonim

Dokładnie ECMWF widzi w weekend umiarkowane temperatury

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Umiarkowane, ale z tendencją do kolejnego ocieplenia.
W ogóle zanosi się na kontynuacje naprzemienności dni gorąco-upalnych oraz z temperaturą umiarkowaną.

kmroz
Gość
kmroz

No ja na razie to widzę silne chłody w najbliższych dniach (oczywiście przy paskudnej pogodzie, jakżeby w ogóle mogło być inaczej?)

zaciekawiony
Gość

ECMWF generalnie przewiduje spory zaciąg gorącego powietrza do europejskiej części Rosji, i stamtąd muskanie nas czasem ciepłą falą. Tak że w drugiej połowie sierpnia pewnie się jeszcze zdarzą dni gorące czy upalne, ale na jakąś falę upałów się nie zanosi.

Konrad
Gość
Konrad

Wczoraj Red. Wasilewski w TVN powiedział, że dzisiejszy upał będzie prawdopodobnie ostatnim w sierpniu i co…. Hehehe, żeby się nie zdziwił.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Nie widać fali większego/trwalszego upału, ale na jakieś lekko-upalne (a tym bardziej gorące) kolejne dni zanosi się już ok. 18-20.08.

Artur
Gość
Artur

Od ponad tygodnia ciągle czekamy na ochłodzenie,tutaj to wieszczono tu jesień a tu jak nie było ochłodzenia tak nie ma,owszem minimalnie może sie ochłodzi tylko kiedy bo już zaczyna to być denerwujące .A tu już widać następne większe ocieplenie zanim się ochłodziło.

Leksa
Gość
Leksa

Kto czeka ten czeka. Proszę za wszystkich nie wypowiadać się. Będzie jesień,będzie ochładzanie. Mamy póki co sierpień. To tak jakby w lutym chcieć permanentnej wiosny z przekroczeniami 15 albo i 20 stopni. A sami wiemy że nie jest to regułą. Tak samo sierpień to nie czas na jesień

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Zgodnie z przypuszczeniami, dzisiaj zachmurzenie nad Polską będzie bardziej urozmaicone, niż przewidywał to w większości już od rana „pochmurny” UM (nad sporą częścią kraju, z małymi wyjątkami). Jak widać, jest to jego dość stałe obciążenie – zwłaszcza w porze ciepłej.

alewis27
Gość
alewis27

Jakie aktywności przy 30+? Basenik, jezioro, cokolwiek nad wodą. Rower po lasach, imprezka z nocnym powrotem (noc ciepła więc nie piździ). Dużo tego jest, przy 30 stopniach na dworze jest dużo więcej ludzi w plenerze niż nawet przy +15, nie mówiąc o zimnie czy mrozach zimą. Już jest połowa sierpnia niemalże, dnia szybko ubywa i szybki trend spadkowy ku jesieni rozpocznie się już za tydzień. Wrzesień ma już majowe normy termiczne pomimo że następuje po drugim najcieplejszym miesiącu w całym roku. To jest wadą kontynentalnego klimatu, wraz z ubytkiem dnia i coraz mniejszymi kątami gorowania słońca się bardzo szybko ochladza.… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Sierpień 2012 trzecia dekada ciepła? Chyba na dwa dni zrobiło się gorąco (19-20.08) i to była jeszcze druga dekada.

A w sierpniu 2011 w ostatniej dekadzie to był raptem jeden dzień (27.08) z takim przedziałem temperatur 30-35 i 16-20. Ogółem był to jeden z łagodniejszych sierpniów.

Jacob
Gość
Jacob

Oba te dni były niezwykłymi wyskokami podobnie jak pamietny przełom sierpnia i września 2015

kmroz
Gość
kmroz

No tak, tylko ten z 2012 nawet nie miał miejsce w 3 dekadzie.

Rok 2012 słynął z wielu wyskoków w OBIE strony – i za to go nie lubimy ;)

Ale akurat 3 dekada sierpnia była jednym ze spokojniejszych i przyjemniejszych okresów tamtego ekstremalnie dynamicznego roku

alewis27
Gość
alewis27

Mi się w 2012 podobały mrozy w lutym, super marzec, upalna Majówka i liczne upały w lecie. Dynamiczna pogoda, nie było tak jak w tym roku że jest miesiąc upał a potem 2 tygodnie chłód. No i grudzień w 2012 się udał, bardzo fajna zimka. Ostatni naprawdę zimowy grudzień w moim mieście tak naprawdę… Od 2013 to jest jakieś nieporozumienie co się z tym miesiącem stało. A z całego roku najgorszy dzień był w czerwcu jak było coś koło 30 na dworze i się klima w robocie spaprała. W środku było chyba z 37, to niesamowite jak mocno grzeje 100… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

No, cóż, mrozy i upały oczywiście podobać mi się nie będą. Chociaż plus, za to, że latem upały było mocne i króciutkie (a nie odwrotnie, jak flaki z olejem). Marzec, a właściwie jego druga połowa naturalnie super, fajna też ostatnia dekada maja, ostatnie dekady lipca i właśnie sierpnia. Jako całokształt jeszcze były niezłe (ale nic więcej niż niezłe) wrzesień i październik. I na koniec darowana końcówka grudnia. I to niestety chyba wszystko co mogę dobrego powiedzieć o tamtym roku.

Jacob
Gość
Jacob

Mi z tamtego roku podobały się najbardziej luty i marzec (unikatowe a kombinacja jeden miesiąc lodowaty, drugi cieplutki) jeszcze do przyjęcia były styczeń, wrzesień i październik. Faktycznie tamten rok mocno porypany i w każdym miesiącu były skrajności w obie strony. Wyjątkiem był wyjątkowo paskudny listopad

alewis27
Gość
alewis27

To w grudniu mi się podobało do 20go jak była zima, było kilka pogodnych dni z mrozem -18 w nocy i pokrywa śnieżna. Końcówka to odwilż więc mi się średnio podobała, zwłaszcza 26 albo 27 już nie pamiętam ale była deszczowa bździna i breja. Bezchmurnie było 1 stycznia, wtedy bym nie pomyślał że jest to ostatni ładny dzień na kolejne 2 miesiące.

RadomirW
Gość
RadomirW

Pora ciepła w 2012 r. to zdecydowanie najlepszy taki okres w obecnej dekadzie. Krótkie fale upalne pojawiające się praktycznie od końcówki kwietnia ale nie dłużej niż na tydzień. Pozatym temperatury i opady zbliżone do normy i pogoda dość dynamiczna czyli taka jak powinna panować w Polsce. Szkoda że coś takiego zdarzyło się tylko raz w tej dekadzie.

kmroz
Gość
kmroz

@Radomir
No Tobie to się nie dziwie, że się podobał, skoro jesteś fanem przeplatanki szkockiego (realnie szkockiego, czyli 20 stopni, ciemnica i deszcze) oraz greckiego lata (czyli upał i lampa), a opcji pośrednich (czytaj polskiego lata) nie znosisz… Pewnie lipiec 2007 też ci się bardzo podobał, albo maj i czerwiec 2013. A najgorszy miesiąc letni dla Ciebie, jak sądzę, to taki sierpień 2009.
Lato 2012 miało chyba jeszcze mniej „udanych” dla mnie dni latem, niż 2018. Latem 2018 przynajmniej druga połowa sierpnia była bliska ideału, a tu najwyżej krótkie okresy były fajne, jak piąta pentada lipca czy ostatnie dni sierpnia.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Moja ulubiona pora ciepła w obecnej dekadzie to ta z 2016 roku. Naturalny, umiarkowany maj, który dopiero w końcówce przyniósł gorące dni dla podkreślenia początku lata, piękny czerwiec (4-ty najlepszy po 2017, 2008 i 2003), lipiec i sierpień bardzo miłe, słoneczne i spokojne temperaturowo poza tymi drobnymi zimnymi wpadkami, no a wrzesień to klasa sama w sobie :) W moim odczuciu to była druga po 2011 roku pora ciepła w tej dekadzie, w której najrzadziej dokuczała zbyt gorąca pogoda. A III dekada lipca, którą spędziłem nad Bałtykiem, to najlepsze wczasy nad polskim morzem w moim życiu. Podobało mi się to… Czytaj więcej »

Lukasz160391
Gość

III dekada sierpnia 2012 była sporo cieplejsza niż np. III dekada sierpnia 2013.

zbig
Gość
zbig

„Jakie aktywności przy 30+? Basenik, jezioro, cokolwiek nad wodą. Rower po lasach, imprezka z nocnym powrotem (noc ciepła więc nie piździ). Dużo tego jest, przy 30 stopniach na dworze jest dużo więcej ludzi w plenerze niż nawet przy +15, nie mówiąc o zimnie czy mrozach zimą.” @alewis27, no ja nie mówię o 15, ale przy 25 można wszystkie ww rzeczy spokojnie robić i do tego kilka innych, przy których 30 to jest jednak za gorąco. Co do trendu spadkowego temperatur późnym latem / wczesną jesienią masz oczywiście rację, dodam tylko, że jest to coraz bardziej odczuwalne ze względu na szybkie… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

Na szczęście we wrześniu zwiększa się uslonecznienie bo ten miesiąc w latach 1971-2000 to jakiś ponury żart, średnia chyba 127 godzin. Obecnie już blisko 170. Ostatni patologicznie pochmurny wrzesień był w 2001 roku, a przed tym rokiem takich ohydnych wrześniow było dużo. Nawet IX 2017 czy 2013 nie ma startu do 2001 jeśli chodzi o chmurska.

Jacob
Gość
Jacob

Lata 90-te były koszmarne pod wzgl. wrześniow, zwłaszcza 1990 i 1993-6 (4 wrześnie pod rząd z uslonecznieniem < 100h!)

kmroz
Gość
kmroz