Jeszcze mroźniej

Jeszcze mroźniej

Dziś w Gołdapi temperatura spadła jeszcze niżej, niż miało to miejsce wczoraj. Po 6:00 notowano tam aż -26.3°C (-31.8°C przy gruncie).

 

W wynikach modeli numerycznych spadek temperatury był jak zwykle niedoszacowany. Model ICON widział ok. -22°C:

Kolejne dwie noce miałyby być nieco cieplejsze (Ale nadal mowa tu o okolicach -20°C), a wg modelu ICON najmroźniejsza powinna być noc z środy na czwartek (28 lutego / 1 marca). Niewykluczone, że (o ile prognoza tego modelu się sprawdzi) 1 marca nad ranem mieszkańcy niektórych regionów naszego kraju ujrzą na swych termometrach temperatury bliskie… -30°C.

W perspektywie widać już jednak ocieplenie. Tak wyglądają realizacje wiązki prognozy na czas T+132 (a więc na granicy rzetelnej prognozy):

Jak widać większość z nich sugeruje adwekcję (mniejszą lub większą) cieplejszego powietrza. Niektóre modele (ECMWF, GFS) sugerują, że jeszcze w pierwszej dekadzie marca temperatura maksymalna wzrośnie w Polsce powyżej +10°C. Jednak jest jeszcze decydowanie za wcześnie, by zgadywać czy wraz z tym ociepleniem powitamy już wiosnę, czy raczej czekać nas będą jeszcze jakieś zimowe niespodzianki.

128 Replies to “Jeszcze mroźniej”

  1. Wydaje się, że to bardzo mroźne powietrze “wysyłane” jest z NE na SW swojego rodzaju “paczkami” – zaś ta najmroźniejsza dotrze do nas w dniach środa/czwartek (28.02/01.03). I jak widać, wystarczyło, że na NE zgrały się dobrze dwa czynniki, tzn. adwekcyjny i radiacyjny i w takich okolicznościach na najchłodniejszych obszarach nawet jeszcze na przełomie lutego i marca (w “obecnych czasach”) możemy mieć spadki Tmin poniżej -20°C, a nawet poniżej -25°C i to poza mrozowiskami. Jeszcze raz nadmienię, że dla mnie – oceniając sytuację w szerszych ramach czasowo-przestrzennych – ta fala mrozu jest/będzie silniejsza od tych jakie mieliśmy w rocznikach 2014-2017 (a może i nawet 2013-2017, włącznie ze styczniem 2017 r.).

    A co do ocieplenia po 02.03 ono jest już (na szczęście) PEWNE i będzie pierwszym, które faktycznie może przybliżyć nas już do “pochodu” wiosny. Pytanie tylko, czy już od 05.03 aż tak zdecydowanego? Tego jeszcze nie wiemy…

    PS.
    Rozumiem, że przestój w aktualizacjach danych (m.in. aktualny miesiąc, czy pogoda aktualna, itd.) jest tymczasowy…

    1. @Lucas Wawa
      Ale w przeciwieństwie do stycznia 2014 czy stycznia 2016 nie będzie dwucyfrowych mrozów w ciągu dnia w większości Polski. Narazie poniżej minus 20°C jest tylko miejscami. Zobaczymy czy będą spadki tmin poniżej minus 25°C na stacjach meteorologicznych jak styczniu 2017.

      1. A i jeszcze zapomniałem o styczniu 2017 obok stycznia 2014 czy stycznia 2016 że podczas tej fali mrozów nie będzie takiego dużego dużego z tmax poniżej minus 10°C jak wtedy.

      2. Z ostatecznymi ocenami poczekałbym do 01.03 lub 02.03.
        Ja oceniając skalę fali mrozu mam ma myśli Tśr-krajową (a tym bardziej średnią anomalię) oraz czas jej występowania.

  2. Dzisiaj wreszcie “pękła” 20-stka także na innych stacjach. Wygrał Kętrzyn z -22,6, dalej Suwałki -21,6, Zamość -21,3 i Mikołajki -21,0.

  3. Cieszy mnie fakt, że przyjdzie ocieplenie, które nieśmiało wypatrzyłem już 2 dni temu. Niemniej najnowszy EMCWF widzi przychamowanie ocieplenia od 8 marca, ale to tylko fusy. Przypuszczam, że między 4-6 marca może nagle zrobić znacznie “cieplej”, oczywiście względem tych temperatur, które mamy obecnie, zatem z ok -10 do nagle między 3-5 na południu Polski. Potem to tylko wróżby.

  4. Rok 2017 pokazał, że zimowe warunki atmosferyczne mogą się pojawiać nawet w III dekadzie kwietnia więc o to, czy będzie śnieg w marcu to bym się nie pytał, bo będzie na pewno. Nie bedzie to już taki mróz jak teraz (wczoraj za dnia nie było u mnie więcej niż -9,1*C) ale śnieg

    1. Oby ICON się mylił na 1 marca. 30 lat temu marcowe mrozy zniszczyły większość ciepłolubnych drzew owocowych w moich stronach. Padły praktycznie wszystkie brzoskwinie, morele, orzechy włoskie. Dla naszej przyrody najgorsza wersja zimy.

      1. ale co za różnica czy ten mroz bedzie 25 lutego czy 1 marca? od 2 lutego mamy trwałą zimę, mróz w nocy jest codziennie a w dzień ani razu nie ma więcej niż 5 stopni. Wegetacja jeszcze nigdzie nie ruszyła, za zimno.

        Problemem może być brak śniegu, bo np u mnie jest go 1-2 cm czyli malutko. Mróz ponad -20 na gołą glebę jest niezdrowy o każdej porze roku. Podobna sytuacja była w lutym 2012, styczniu 1997 czy choćby styczniu 2016.

        co innego jakby był taki luty jak rok temu, że na koniec lutego było +15 a początkiem marca jeszcze cieplej lokalnie.

        1. “Mamy” zimę od 2 lutego ? To znaczy gdzie ? Na Dolnym Śląsku praktycznie nie było zimy do tej pory. Zapytaj ludzi stamtąd o wegetację. Na SE gdzie mieszkam było oczywiście chłodniej, ale i tak ewentualny mróz poniżej -20 narobi masę szkód.

          1. Tak, mamy zimę. Luty ma już -1.34 anomalii, patrzyłem na mapki dla danych dni i tam też nie było żadnego dnia z istotnie dużą anomalią dodatnią. Bodajże 11.02 była anomalia +3,2*C na zachodzie kraju i to tyle… Tu masz anomalie dla lutego

            2018-02-01 3.71 -1.29 5.00 5.00
            2018-02-02 1.37 -1.13 2.50 3.75
            2018-02-03 0.25 -1.28 1.53 3.01
            2018-02-04 -0.58 -1.06 0.47 2.38
            2018-02-05 -3.59 -0.96 -2.63 1.37
            2018-02-06 -5.38 -0.75 -4.63 0.37
            2018-02-07 -4.37 -0.32 -4.05 -0.26
            2018-02-08 -3.16 -0.71 -2.45 -0.53
            2018-02-09 -3.82 -0.90 -2.92 -0.80
            2018-02-10 -3.56 -1.08 -2.48 -0.97
            2018-02-11 -1.83 -1.45 -0.38 -0.91
            2018-02-12 0.03 -1.39 1.42 -0.72
            2018-02-13 -0.74 -1.08 0.35 -0.64
            2018-02-14 -1.69 -1.41 -0.28 -0.61
            2018-02-15 -2.45 -1.73 -0.73 -0.62
            2018-02-16 -0.12 -1.85 1.73 -0.47
            2018-02-17 0.22 -2.26 2.48 -0.30
            2018-02-18 -0.49 -1.54 1.05 -0.22
            2018-02-19 -0.86 -0.99 0.13 -0.20
            2018-02-20 -1.79 -1.01 -0.78 -0.23
            2018-02-21 -2.82 -0.89 -1.93 -0.31
            2018-02-22 -4.45 -1.19 -3.26 -0.45
            2018-02-23 -6.07 -0.64 -5.44 -0.66
            2018-02-24 -7.48 -0.36 -7.12 -0.93
            2018-02-25 -10.94 0.08 -11.02 -1.34

            Ciepły był grudzień i styczeń to fakt. We Wrocławiu to przez te 2 miesiące nie było żadnego całodobowego mrozu z tego co kojarzę.

          2. @alewis- o co chodzi z tymi czterema kolumnami. Zauważyłem ze druga jest różnica trzeciej i pierwszej ale dalej nic to nie mówi…

          3. pierwsza – temperatura średnia; druga – norma 1981-2010; trzecia – anomalia za dany dzień; czwarta – anomalia miesiąca narastająco

        2. Ja codziennie odśnieżam podwórko w jednym niejscu by specjalnie wymroziło ziemię,a to dlatego,że po pierwsze nic w tym miejscu nie rośnie oprócz trawy,z którą od maja trzeba walczyć kosząc ją więc może choć jak dobrze przemarznie to opóźni wegetację a co zatem może będzie jedno koszenie mniej w tym miejscu z drugiej strony śnieg przerzucam na posadzone maliny by były chronione przed zimnem i na wiosnę miały więcej wody z topniejącego śniegu,dodatkowo usypana pryzma śniegu cieszy dzieciaki które się z niej ślizgają.

      1. @alewis27 – dziękuję za dane meteo. Mam w pewnym sensie trochę wypaczone spojrzenie ( “sadownika”) na zjawiska pogodowe. Z mojego punktu widzenia kiepsko to wygląda i to niezależnie od regionu.
        Tymczasem Svalbard notuje plusowe temperatury. Arktyka wysłała do nas zimę.

  5. Niby b. silny wyż, a Słońca nadal tyle co kot napłakał. W piątek trochę go było, ale w sobotę już zawitała konwekcja, wczoraj też za dnia pojawiły się chmury konwekcyjne, a dziś to już chyba stratocumulus się z tego zrobił. Tak czy siak, Słońca z tego niewiele. Jedyny plus to brak opadów. To będzie najsuchszy luty od lat – na tę chwilę w Łodzi suma opadu za cały miesiąc to 4,6mm, a pokrywa śnieżna to leżące miejscami 2-5mm.

      1. @Kuba
        To gratulacje. A we wschodniej Polsce jest w ciągu dnia zmienne zachmurzenie (przeważnie Sc Ac Cu Cb) a dopiero wieczorem i w nocy się wypogadza jak na złość aby był większy mróz.

      2. U mnie było 6 słonecznych dni z rzędu (chociaż nie w pełni bo pojawiały sie chmury na niebie, chodzi o to ze słońce w ciagu dnia przeważało). Dzisiaj juz grube stratusy i ryzyko dwucyfrowego mrozu. Nad ranem było -12 stopni, teraz jest -11 i temperatura wcale nie rośnie…

    1. @chochlik
      Ja wczoraj zwracałem na to uwagę. Właśnie niby jestesmy pod wpływem silnego mroźnego wyżu ale napływa do nas chwiejne i niestabilne PA dzięki któremu mamy dynamiczną pogodę ze zmiennym zachmurzeniem i konwekcją -powstają chmury cumulonimbus nawet przy ponad 10-stopniowym mrozie ale także chmury stratocumulus których mamy sporo. Obecnie nawet przy dwucyfrowym mrozie jest pochmurno (Sc) i pada śnieg. U mnie wczoraj wieczorem było początkowo ale po północy nasunęły się stratocumulusy przy minus 14°C.

    2. Przede wszystkim to nie mamy reguły z zachmurzeniem. Przykładowo, dzisiaj (26.02) w Warszawie zachmurzenie niemalże całkowite, a 50-100 km na N/NW niemalże bez zachmurzenia całą dobę.

      1. Przy takim rozległym i silnym wyżu oczekiwałoby się, że tych chmur będzie niewiele. Tymczasem wystarczy spojrzeć na mapę satelitarną i tylko zachodnia Europa może się cieszyć pogodnym niebem. Reszta Europy to mniejsze lub większe zachmurzenie, nawet w Skandynawii, gdzie ciśnienie sięga już 1050 hPa!
        https://s17.postimg.org/lrp0p2vjz/image2.gif

        1. Ale np. już w Finlandii, czy sporej części europejskiej Rosji, w wielu miejscach też pogodnie. Myślę, że jest to jednak głównie efektem tego, że bardzo mroźne powietrze dość szybko napłynęło nad znacznie cieplejsze i wilgotniejsze podłoże (choć zachmurzenie jest mocno nierównomierne).

          1. @Lucas Wawa
            Możliwe, że w Finlandii, europejskiej części Rosji, itd było pogodnie, ale nim to bardzo mroźne PA z północnej Syberii nas dotarło się prawdopodobnie przetransformowało i nabrało wilgoci stąd tyle niskich chmur warstwowych i to nawet pomimo bardzo mroźnej pogody. Nie wiem czy można tutaj mówić o mroźnym zgniłym wyżu nad naszym krajem, ale zachmurzenie jest bardzo zmienne – raz jest pochmurno i pada śnieg, a raz pojawiają się większe rozpogodzenia. Synoptyk ICM pisał w komentarzu, że PA jest chwiejne i niestabilne – jest skłonność do konwekcji, td.

      2. Współczuję wschodowi, że nawet podczas mroźnego wyżu musi się borykać z chmurami stratus. Zachód Polski ma dużo więcej szczęścia co do słońca, ale zobaczymy czy nie będzie przegięcia w drugą stronę w porze ciepłej,, że to zachód Polski z kolei będzie tonąć w chmurach. Oby nie. Oczywiście mam nadzieję, że wschód Polski otrzyma wkrótce wreszcie większą porcję słońca.

        1. @Fan klimatów kontynentalnych
          Na to bym nie liczył że wschód otrzyma większą porcję słońca w najbliższych dniach bo w wtorek środę czwartek widać na wschodzir dominację niskich chmur z okresowymi opadami śniegu i to przy ok minus 10°C lub mniej. A ewentualne rozpogodzenia przy zachodzie słońca to już żadne pocieszenie bo temperatura będzie spadać jak szalona (będzie coraz zimniej).
          Generalnie teraz dwucyfrowy mróz w ciągu dnia wiąże się się z dużym lub całkowitym żachmurzeniem a nie bezchmurnym niebem i słońcem.

          1. Zależy o jakim wschodzie mówimy. Nad Zamosciem od wczoraj dziura w chmurach. Wczoraj raczej pogodnie, od niedzielnego popoludnia czysciutkie niebo. Ale na jakiś spektakularny wzrost temperatury maksymalnej to się nie przekłada. Po wczorajszej nocy i zapowiadajacej się kolejnej jeszcze chlodniejszej marzy mi się jakieś zachmurzenie i wzrost Tmin do -15. Bo o 7.00 rano, kiedy wychodzę do pracy jest naprawdę zimno.

          2. @Justyna
            Oczywiście że są jakieś pojedyncze wyjątki. To prawda zamość był dość pogodnym miastem ale np. W Lublinie Włodawiu Terespolu było pochmurno i słońca było jak na lekarstwo.

  6. Dzisiejszy dzień w sumie przynosi u mnie dokładnie to czego sie obawiałem w srode. Specjalnie juz przygotowałem sie na ten ostatni dzień z lutego by nie musieć opuszczać domu a tutaj juz dzisiaj zaległ najniższy i najgrubszy z możliwych stratus powodując temperaturę stała na poziomie ponizej -10. A wiec jak “dobrze” pójdzie to takie bedą najbliższe 4 dni, Chcoiaz jutro rano jest szansa na pogodne niebo to moze ta temperatura wzrośnie chociaż do tych -7 zanim znów niebo “zołowieje”
    A tymczasem atak wiosny opóźnił sie o jeden dzień- juz widać go w ponidziealek a nawet wtorek a nie w weekend :/ ale w weekend ma chociaż byc słońce i juz blisko zera w pełni dnia wiec to bedzie zuuupelnie inna bajka niż np dzisiaj czy nawet wczoraj przy całkiem pogodnym niebie.

    1. Najgorzej będzie jeśli znów (podobnie jak w sobotę) chmury, które były za dnia na noc zanikną i pojawi się pogodne niebo. A taki właśnie scenariusz widzi model UM (ECMWF daje chmury na całą noc). Co ciekawe UM od rana znów widzi powrót stratusa i rosnącą prędkość wiatru. Jeśli to się ziści to już będzie zupełny dramat.

      1. Dla Warszawy UM prognozuje podobnie. Jak strefa pogodna z N (obecnie granica jest chyba już mniej niż 50 km na N od W-wy) zacznie rozszerzać się na S to scenariusz ten się sprawdzi.

        1. Jakaś dziwna ta prognoza UM. Prognozuje zanik zachmurzenia, a temperatura miałaby nie spadać. Więc albo zachmurzenie będzie, albo temperatura będzie znacznie niższa.

        1. To prawda, jestem z samego centrum. I zachodzę w głowę jak stacja na Lublinku naliczyła tyle Słońca. W zeszłym tygodniu, jeszcze przed ochłodzeniem, faktycznie świeciło, szczególnie do południa. W piątek nieco się przecierało, ale chmur i tak była zdecydowana przewaga, w sobotę rozpogodziło się późnym popołudniem, wczoraj akurat mogło tak być, gdyż na północ ode mnie było sporo pogodnego nieba, ale nad moje regiony sięgała obfita konwekcja z S i SW (a że Słońce wciąż dość nisko to nawet czyste niebo bezpośrednio nade mną nie daje mi promieni). Mieszkam ok 10km od stacji na Lublinku i jak widać tylko tyle wystarczyło by mieć zdecydowanie inne wrażenie na temat tego się działo w ostatnich dniach od pomiarów.

  7. U mnie za sprawą zachmurzenia spadło tylko do -12. Wieczorem doszło do ciekawej sytuacji – wedle wskazań z Terespola, na godzinę zupełnie ustał wiatr (między 16:20 a 17:30) – maksymalne porywy z 10 min, średnia prędkość oraz prędkość o równej godzinie od obserwatora, wyniosły 0 m/s. W tym czasie temperatura spadła szybko o 1,5 stopnia, potem wiatr się znów pojawił i temperatura skoczyła w górę do poprzedniej wartości. Na chwilę pojawiła się inwersja?

    1. To dość częsta sytuacja na stacji w Białymstoku, też obstawiam inwersję. Gdy nie wieje wiatr powierzchnia się mocno wychładza, a jak się pojawia mocniejsze porywy to masy powietrza się mieszają i stąd to pozorne ocieplenie, bo potem i tak się schładza.

  8. Są już dane o wczorajsze anomalii i temperaturze średniej. No i stało się po raz pierwszy od 7 stycznia 2017 anomalia spadła poniżej minus 10 K i wyniosła -11,02 K. Temperatura średnia wyniosła minus 10,94*C czyli najchłodniejszy dzień od 8 stycznia ubiegłego roku.

    1. Także dni 26.02-01.03 (i być może jeszcze 02.03) będą miały anomalie poniżej -10K, a może i poniżej -12K.

  9. U mnie ostatnia noc bez szału, -14, jestem ciekaw czy najbliższa da tegoroczny rekord, bo jest niemal bezchmurnie teraz przy zachodzącym słońcu…

  10. A na S Europy w wielu regionach (miejscami nawet nad wybrzeżami) obfite opady śniegu. Ludzie są zaskoczeni, ale i zachwyceni (przynajmniej część z nich), a służby nie narzekają, bo… mają robotę.
    Oczywiście wiem, że te oceny to tylko “jedna strona medalu”…

  11. A co o tej Gołdapi tak się ostatnio głośno zrobiło w sprawie spadków temperatury? Czy tam otworzono nową stację pomiarową IMiGW? Przecież ile było już w ostatnich chociażby 20 latach podobnych fal mrozów i nikt o tym mieście nie słyszał. A widać po ostatnich wynikach, że nawet Suwałki czy Białystok pozostają daleko w tyle. Chyba jest tam jakiś specyficzny mikroklimat. Suwałki są na zboczu pagórka, dość wysoko n. p. m., więc chociaż średnie są tam niskie, nie obserwuje się jakichś strasznych spadków. Byłem w Gołdapi, wokół są wysokie moreny; pewnie tu działa efekt kotliny.

    1. To samo było rok z temu w styczniu z Czarnym Dunajcem. Zanotowano tam -41 stopni, co oczywiście nie było niczym niezwykłym jak na te torfowisko. Pewnie nie raz było tam -50 stopni, ale stacja funkcjonuje od niedawna.
      A z oficjalnych stacji było najniżej -29. Ale media podchwyciły ten rekordowy mróz z mrozowiska i było pełno artykułów w stylu “40 stopniowy mróz zaatakował Polskę”.
      To samo jest widocznie z Godlapią, sadze ze nie bez powodu nie jest to oficjalna stacja imgw.

      1. Nie zgadzam się z tym… również Mikołajki notowały niższe temperatury niż w Suwałkach. Czym bardziej na północ tym wyraźnie chłodniej (Frombork –
        Elbląg – pomimo bliskiej odległości o Bałtyku)

        1. Warto dodać ze Gołdap znajduje się 30 km bardziej na północ od Suwałk ale polski biegun zimna znajduje się raczej w okolicach Wiżajn…

  12. Zastanawia mnie dlaczego modele poległy na prognozach zachmurzenia. Zarówno GFS, jak i ECMWF, ICON, NEMS i UM widziały całkowite zachmurzenie nad Zamościem wczoraj i dzisiaj. Tymczasem zachmurzenia jakiegokolwiek brak. Wszędzie wokół chmury, co przekłada się na mniejsze spadki temperatury. Natomiast nad Zamościem brak choćby śladu chmur.

    1. Bo przy takim nierównomiernym zachmurzeniu to loteria. UM czasami dobrze przewidzi zachmurzenie, ale i jemu nie zawsze to wychodzi.

      W Warszawie z powodu zachmurzenia Tmin ostatniej nocy spadła do “zaledwie” ok. -12°C, ale i za dnia nie wzrosła powyżej -10°C. Ostatniej nocy i o poranku dość dużą różnicę Tmin mieliśmy nawet między pogodnymi Suwałkami (-21/-22°C) a znacznie bardziej pochmurnym Białymstokiem (-14/-15°C).

      Teraz od N do Warszawy docierają rozpogodzenia, które już od dobrych kilku odsłon przewiduje UM. Ciekawe, czy faktycznie się te zapowiedzi sprawdzą i noc będzie znacznie pogodniejsza, a także jak przełoży się to na jutrzejsze Tmin?

      1. Wczorajszej nocy w Pile temperatura szybko spadała ale jednak pojawiło się zachmurzenie i “przytrzymało” spadki przez ostatnią cześć nocy w okolicach -10*C. Dopiero przy rozpogodzeniach nad ranem przymroziło znowu do -15. Gdyby nie to zachmurzenie, mielibyśmy ok -20*C. Dzisiaj chyba ostatnia szansa na rekordy w tutejszych regionach.

  13. u Mnie właśnie przechodzi śnieżyca z prawdziwego zdarzenia, duże płatki śniegu a i intensywność spora a to wszystko przy -10 st ( okolice Cieszyna i Jastrzębia ) :D

    1. Najbardziej wygrali na loterii Ci, którzy urlop w górach zaplanowali dopiero teraz… tzn. po feriach. Także w pierwszy weekend marcowy warunki do “szusowania” powinny być bardzo dobre.

      1. Wczoraj szusowałem na Skrzycznem (950-1257m.n.p.m.). Warunki na trasach narciarskich bardzo dobre i dobre .ale pogoda syberyjska bo od -12 do -16 stopni C i przeważnie duże zachmurzenie z przebłyskami słońca ,prószącym śniegiem oraz umiarkowanym wiatrem. Trzeba być ubranym odpowiednio a i tak co godzinę 10-15 minut trzeba się ogrzać. Narciarzy umiarkowana ilość ,ale były również dzieci co mnie trochę zdziwiło bo ferie zakończone w całej Polsce. Byłem na nartach w godzinach 10:00- 14:00. Podobno w nocy było niewiele zimniej bo na szczycie Skrzycznego -18st.C . Wczoraj bardzo zmienna pogoda na Górnym śląsku od bezchmurnego nieba w godzinach porannych po krótkotrwałe śnieżyce po południu (konwekcja przy -10 do -12 stopnic). Wygląda na to ,ze mamy do czynienia z powietrzem bardzo mroźnym ,ale mało stabilnym. Mam dopiero 8 dni na nartach w tym sezonie i wybieram się jeszcze dwa razy w tym tygodniu i nie przeszkodzi mi w tym ,,syberyjska zima”. Z wyjazdu na narty w Alpy musiałem w tym roku zrezygnować a moja norma to 10-16 dni na nartach w sezonie.Pozdrawiam

        1. Oliver,
          niektórzy rodzice piszą dzieciakom zwolnienie z wf na cały rok, a inni zwalniają dzieci z ław szkolnych ze wzgl. na aktywność fizyczną. Gdybym był dzieckiem, wolałbym drugą opcję.
          Również pozdrawiam

  14. U mnie dzisiaj dzień o zmiennym zachmurzeniu, rano dość pogodnie, potem więcej chmur niż słońca. Temperatura podobna do wczorajszej – Tmax -9 stopni, Tmin -15; średnia dobowa -11,6. Na mapce widać, że obecnie Zachód kraju bezchmurny, a Wschód pochmurny. I to mimo że na zachodzie mróz stosunkowo najmniejszy.

    Następne dni mają być bliźniaczo podobne do dzisiejszego, taka pogodowa nuda się szykuje – codziennie około -10 stopni w dzień, w nocy trochę zimniej ale raczej nie znacząco poniżej -15, i więcej stratusa niż słońca.

    Coś mi się zdaje, że u mnie bardziej pogodne dni nadejdą wraz z ustąpieniem mrozów. Zresztą w prognozie jest wprawdzie +7 w dzień ale w nocy -8, zatem nie ma opcji, by nie było pogodnie przy takiej różnicy.

    1. U mnie pochmurno a mróz niezbyt silny, niespełna -10. Co ciekawe na stacjach wokół jest obecnie pogodnie i -15/-16 :D

    2. W Warszawie rozpogodziło się 1-2h po zmroku. Za dnia temp. nie wzrosła powyżej -10°C, a teraz (przy prawie bezchmurnym niebie) spada z szybkością 0,5-0,8°C/h – o godz. 21. wynosiła ok. -12°C.
      Wg UM pogodna ma być tu właśnie noc, a rano ma się zachmurzyć…

      1. No i takiej pogody to nie właśnie nie lubię.
        W ciągu dnia wzrost zachmurzenia, konwekcja z opadami śniegu, wzrost temperatury przyblokowany dzięki czemu w niektórych miejscach jak w Warszawie, Łodzi, Częstochowie, Siedlach, Zamościu, Bielsku-Białej, itd panował dwucyfrowy mróz w ciągu dnia, a później prze zachodem słońca, wieczorem i w nocy wypogadza się do bezchmurnego nieba i temperatura gwałtownie spada, a od rana znowu powrót niskich chmur.

        1. Akurat w Zamościu dwucyfrowy mróz dziś w ciągu dnia był pomimo słońca i bezchmurnego nieba (przez chwilę coś tam sie chmurzylo).

          1. @Justyna
            Tak w Zamościu było minus 10,2*C i pogodnie tylko między 11 a 15 (według danych z ogimet) się zachmurzyło.

        2. @zbigniew
          Nie wiem jak u ciebie- z tego co kojarzę mieszkasz w rejonie gdzie nie ma żadnej oficjalnej stacji (przynajmniej na ogimecie) w dość sporym promieniu, wiec nawet tego nie mam jak sprawdzic- ale u mnie, tez we wschodniej części kraju, to na szczescie pierwszy taki przypadek w trakcie tej fali mrozow. Wczesniej bywało cześciej odwrotnie – ze na zachód słońca przychodziło pełne zachmurzenie i rozpogadzalo sie nad ranem.

          1. To prawda. Bo wczoraj w Warszawie było niemalże dokładnie odwrotnie jak dzisiaj, tzn. po pogodniejszym dniu zachmurzyło się 1-2h po zmroku i pochmurne niebo przeważało przez całą noc, jak i dzisiejszy dzień (do ok. godz. 18-19.).

          2. @lucas i w sumie od wczorajszego wieczora do dzisiejszego temperatura stała. Z wahaniami +-1 stopień. A teraz zaczęła spadać i szykuje sie niezły nocny mróz.

  15. Na Czarnym Dunajcu – jak podaje Arnold – ostatniej nocy zanotowano minus 25,9 (nie przy gruncie). Patrząc na prognozy pogody (sat24.com), gdzie nad ranem największy mróz ma podczas jednej z nocy panować na Podhalu, nie ma innej opcji jak ta, że ponownie tej zimy, Czarny Dunajec zostanie biegunem zimna i z rekordem mrozu w Polsce w tym sezonie.

  16. Czytałem blog i Wasze komentarze, teraz patrzę na model ECMWF i dalej nie wierzę. Wychodzi na to, że jest inaczej niż większość z Was pisze. Pytam o ocieplenie, ponieważ mam kupę pracy pod chmurką i w mrozie moja praca jest niemożliwa. A muszę wiedzieć wcześniej, bo chcę wziąć urlop. Proszę o to czy ktoś z Państwa jest w stanie powiedzieć czy od 2 Marca na 100% przyjdzie do nas odwilż?

    1. To mocno zależy co rozumiesz przez odwilz. A także od tego gdzie mieszkasz.
      Generalnie od piatku ma byc mnóstwo pogodnego nieba, temperatura w okolicy zera za dnia ale nocami wciąż silny mróz. W miarę pewne przejście na całodobowe plusy widać dopiero koło 6-7 marca. Jeśli wiec chodzi o prace ogrodowe to warto do tego czasu poczekać. No chyba ze mieszkasz na Dolnym Śląsku- tam juz od początku przyszłego tygodnia.

    2. “od 2 Marca na 100% przyjdzie do nas odwilż”

      -> Od 02.03 zacznie się dopiero powolne ocieplenie, ale odwilż (więcej niż symboliczna) nie wcześniej niż 05-06.03 z największym prawdopodobieństwem na S/W, a im bardziej na N/E tym mniejszym. Patrząc jednak na zmienne prognozy, coś mi się wydaje, że w tym roku wiosna będzie pojawiała się “na raty”…

        1. I wygląda na to, że poniedziałek 05.03 będzie pierwszym dniem – po fali (silnego) mrozu – w którym Tmax (a może i Tśr-dobowa) przejdzie na plusy w większej części Polski.

  17. Kończy się luty która będzie pierwszym miesiącem poniżej normy wg klasyfikacji IMGW od stycznia 2017 już na 100%. Koniec miesiąca funduje nam 20 stopniowe mrozy lokalnie i dwucyfrowy mróz i taki będzie sam początek marca. W pierwszych 5 dniach marca ma się stopniowo ocieplać ale i tak temperatury pozostaną poniżej normy. Później odwilż ma objąć cały kraj, ale prognozy po tym terminie mogą się jeszcze zmieniać

    1. Ciekawe czy dzisiejszy dzień był najmrozmiejszym dniem ogólnokrajowo tej zimy czy jeszcze jutro będzie zimniej ?

  18. Wygląda na to, że moje przypuszczenia nie będą przesadzone – anomalia całej zimy spadnie z ok. +3K do niewiele powyżej +1K (ref. 1981-2010). Natomiast samego lutego zbliży się do -2,5K. Wystarczy więc jakiś “zimowy” wyż na NW/N/NE od Polski i Tśr miesięczna w klika dni może obniżyć się o ponad 2 st. (i odpowiednio więcej, w zależności od czasu fali silniejszego mrozu).

    Anomalie rzędu -12K w miesiącach zimowych (oraz na początku marca i pod koniec listopada) oznaczają silny mróz, choć nie musi być on od razu ekstremalny – jak obecnie. Ocieramy się jednak o dobowe rekordy zimna, co świadczy o skali ochłodzenia, które w szerszej skali czasowo-przestrzennej jest/będzie silniejsze od tych najwyraźniejszych z okresu 2014-2017.

    Dodajmy, że rok temu w dwóch ostatnich dniach lutego mieliśmy dla odmiany anomalie rzędu +10K… A obecnie, po najmroźniejszych dniach, na początku marca (uściślając od 02.03) zacznie się stopniowe ocieplenie, choć weekend 03-04.03 przyniesie jeszcze całodobowy mróz w większej części Polski. Dopiero od ok. 05.03 odwilż zacznie obejmować coraz większy obszar kraju, choć czy zimowe epizody później nie powrócą jeszcze nie wiadomo (?).

    1. @Lucas Wawa
      Sprawdziłem 2 ostatnie dni lutego ubiegłego roku i żaden z nich nie miał anomalii 10K na plus w skali tylko odpowiednio 7.62 K i 7.60 K. Plus 10 K było 28 lutego na Podkarpaciu i Polesiu i tylko tyle.
      Niestety podczas dużych ochłodzeń zimą jak teraz odchylenie na minus zaznacznie większe niż odchylenia na plus. Np. Wczoraj na większym obszarze kraju była anomalia minus 12 K tylko na Pomorzu Wybrzeżu minus 10 K. A na krańcu południowym w Tatrach nawet minus 14 K.

      1. A wiec wychodzi na to ze końcówka lutego to juz bardziej wiosna niż zima wg norm i bliżej normy jest +16 w dzień niż -16 w nocy…

      2. A pod tvnmeteo na fb widać tylko komentarze w stylu “jest zima to musi byc zimno”, “kiedyś to były prawdziwe mrozy”. Tylko, ze… nie ma juz zimy. W poprzednich latach o tej porze była juz wiosna w pełni, a i wg norm temperatury dobowe powinny juz byc na plusie.

          1. I tu się zgadzam z Denisem Urubko, który w zdobywaniu gór zimą uznaje jedynie ramy zimy meteorologicznej, czyli 1 grudnia-28 luty. Zima meteorologiczna ma znacznie więcej sensu od kalendarzowej.

          2. Pory roku meteorologiczne powstały chyba tylko po to aby podzielić rok na 4 równe sezony (dla potrzeb statystyki ). Za dużą wagę przywiązujecie do tego i mylicie to chyba z klimatologicznymi porami roku gdzie wiosna w Polsce przychodzi w ostatniej dekadzie marca. Czyli początek wiosny termicznej ma więcej wspólnego z wiosną astronomiczną jak meteorologiczną (początek 1 marca)- nie mylić z klimatologiczną (śr dobowa >5).
            Podobnie w Polsce zachodniej jest zimą. Czyli termiczny zima przychodzi średnio po przesileniu zimowym. Tylko jesień astronomiczna mocno odbiega od tej klimatologicznej. Lato też, ale na południu bo na północy średnio jest to po 15 czerwca. Więc znowu prawie zgodnie z astronomicznym latem.

          3. @ admin
            Ale koniec zimy nie jest równoznaczny z początkiem wiosny termicznej (według naszych kryteriów). A co z zimnymi obszarami gdzie w marcu jest zima termiczna? Tam naukowcy nie dzielą roku na cztery równe sezony (wiosna, lato, jesień, zima)?

          4. @Admin
            “Tyle, że “klimatologiczna zima” w tejże zachodniej Polsce kończy się już przed 1 marca.”

            W Anglii wcale nie ma termicznej zimy, a w statystykach na stronie Metoffice jak najbardziej jest podział na 4 sezony. Wiosna, lato , jesień, zima. Chodzi tylko i wyłączenie o to aby rok podzielić na 4 równe okresy i jakoś je nazwać. Nikt nie przejmuje się tym, że zima w Anglii nie występuję w polskim potocznym znaczeniu.

          5. Sprecyzowałbym, ze w Anglii nie ma polskiej termicznej zimy bo jej definicja nie jest uniwersalna (Polska zasadniczo skopiowała niemiecką bo mamy podobny klimat). Z tym, że nie jestem pewny czy w Zjednoczonym Królestwie w ogóle mają jakieś termiczne definicje pór roku. To państwo to więcej niż Anglia, a np. w północnej Szkocji klimat jest zupełnie inny niż w Londynie. A kiedy mieli kolonie to w ogóle trudno było mówić o termicznej zimie takiej samej dla Kanady i Kenii.

            Natomiast zima jest wszędzie, może z wyjątkiem części tropików, bo oznacza to po prostu najzimniejszą porę roku. Na Florydzie też używa się tego terminu, mimo że w Miami średni Tmin w styczniu i w lutym to +16 C. Tak, nie pomyliłem się. Średni Tmax w Miami to +24 C w styczniu i +26 C w lutym. Zima to jedyna pora roku gdy Tmin wynosi tam średnio poniżej +20 C.

          6. Tyle, że pojęcie wiosny fenologicznej (>5 st.) też nie jest poprawne, bo niektóre rośliny zaczynają wegetację już przy 0 st..

          7. @Fan klimatów podzwrotnikowych
            “Tyle, że pojęcie wiosny fenologicznej (>5 st.) też nie jest poprawne, bo niektóre rośliny zaczynają wegetację już przy 0 st..”
            Mylisz pojęcia. Fenologiczne pory roku nie mają nic wspólnego z progiem temperatury >5c. Próg ten jest stosowany w klimatologicznych porach roku. Fenologiczne pory roku określane są na podstawie rozwoju roślinności a nie progów termicznych stosowanych w klimatologii.
            Wczesna wiosna
            1. Kwitną: pierwiosnka lekarska, porzeczka czerwona, jabłoń, grusza, czereśnia i wiśnia, czeremcha zwyczajna, borówka czarna i poziomka, modrzew.

            2. Pojawiają się pierwsze liście brzozy brodawkowatej, buka zwyczajnego, dębu szypułkowego i klonu zwyczajnego.
            https://www.wlin.pl/natura/fenologia/fenologiczne-pory-roku/

          8. “Kwitną: pierwiosnka lekarska, porzeczka czerwona, jabłoń, grusza, czereśnia i wiśnia, czeremcha zwyczajna, borówka czarna i poziomka, modrzew.”
            To jest pełnia wiosny (kwiecień). Wczesna wiosna (marzec) to kwitnące ranniki, przebiśniegi, śnieżyce wiosenne, przylaszczki, krokusy, wawrzynek wilczełyko itd..
            Późna wiosna (maj): lilaki pospolite, kosaćce bródkowe i syberyjskie, kalina koralowa, żarnowiec miotlasty, złotokap, kasztanowiec.

        1. Niezle jaja, bo przecież ci sami “hejterzy” rok temu gdy w marcu było +10 stopni twierdzili ze nie ma wiosny….

        2. Tylko, że 27 luty to po prostu zima, tak jak 30 sierpnia to lato i (jak pokazał 2015 rok) nawet wtedy potrafi dowalić konkretnym upałem :)

          1. Jak już o fenologii, to ciekawą rośliną jest leszczyna. Są opinie, że nigdy nie wstrzymuje wegetacji – bywało, że pyliła nawet w styczniu. Mam z nią spore doświadczenie i współczuję plantatorom z SW Polski. Zwłaszcza w kontekście silnego nasłonecznienia w lutym tego roku.

      3. @kmroz
        Przełom lutego i marca w skali kraju to Tśr około zera, choć oczywiście już przy zaznaczającym się trendzie “wiosennym”.

      1. Więc uściślijmy…
        W sobotę całodobowy mróz w (niemalże) całym kraju, a w niedzielę w więcej niż połowie obszaru kraju. Natomiast w sensie Tśr będą to zapewne jeszcze dni bardziej zimowe, niż przedwiosenne – choć już z mniejszym mrozem i sukcesywnym ociepleniem.

  19. Jakaś zmiana w pogodzie jest, zaczyna mocniej wiać. Stacja oficjalna odnotowała średnią prędkość 6 m/s i poryw 11 m/s (koło 40 km/h). Przy temperaturze -13*C taki wiatr to nie za przyjemne odczucie i obniża wind chill o co najmniej 5 stopni.

    Na niebie nadal stratus, taki niby rozrywający się bo jakiś tam kolor niebieski prześwituje, ale jednak to zachmurzenie cały czas jest.

    A tymczasem 1 marca realna szansa na rekord dla tego dnia, wczoraj mieliśmy średnią -11,47*C a rekord dla 1.03 to -11,95 (z roku 1963). Niedużo brakuje a prognozy dają bardzo podobne temperatury na ten dzień. Cieplej dopiero od 2.03 (choć 2.03 też mróz ale już nie dwucyfrowy w dzień)

    1. W ramach rekompensaty za tą ekstremalną patologię po 5 marca powinno być codziennie 15-20 st. i 25-30 st. pod koniec miesiąca.

      1. “powinno być codziennie 15-20 st. i 25-30 st. pod koniec miesiąca.” – o takie coś to nawet w kwietniu jest ciężko. A czasami nawet i w maju.

        1. Wiem. W tym klimacie o długotrwały ekstremalny chłód jest łatwo a o długotrwałe ekstremalne ciepło już nie.

          1. @fkp- jak rozumiem masz na mysli ekstremalny chłód bezwzględny? Czyli generalnie temperatury avg ponizej 5 stopni (niezależnie od pory roku). Bo względem norm od juz niemal równych 5 lat ekstremalny chłód w wersji długotrwałej występuje sporadycznie- a ciepło względem norm praktycznie cały czas (nie robiąc juz na nikim żadnego wrażenia)

      2. 15-20 stopni wystarczy w 1 poł. kwietnia, 25-30 niech będzie od maja do połowy września. Dla mnie wyraźnym plusem tej fali mrozu jest usłonecznienie. Dużo mniej uciążliwe jest -20 stopni o poranku niż wiecznie wiszące chmury stratus/nimbostratus, tak jak w grudniu czy styczniu. To był dopiero horror.

        1. @Fan klimatów kontynentalnych
          Najlepiej jak w kwietniu będą ogólnie epizody z tmax 15-25 st.C, co do 25-30 st.C od maja do września to się zgadza.
          Piszesz, że wyraźnym plusem tej fali mrozów usłonecznienie. Może u Ciebie na Kujawach czy na zachodzie Polski, ale na wschodzie Polski już tak pięknie nie jest. Przy nawet dwucyfrowym mrozie (poniżej minus 10 st.C) dominują niskie chmury (Sc, St), które czasem przekształcają do chmur Cb i przynoszą przelotne opady śniegu. Słońca jest jak na lekarstwo.

      3. a wiesz, że chętnie bym to przyjął? I tak już cały czas do końca listopada, latem jakieś fale upałów 30-35 przeplatane z ciepłem 25-30 :)

        Najważniejsze, żeby minimalizować to lekko plusowe paskudztwo, temperatury 0-10 i wilgoć to zaraza polskiego klimatu. Potrafi to występować 150 dni w roku i kur**ca trafia.

        Teraz jak jest -12 to się bardzo dobrze czuje, nawet jak nie za dużo słońca jest. O niebo lepszy miesiąc niż listopad i grudzień, to to była dopiero patologia i ciemnica.

    2. @alewis27
      U mnie też niestety lekki wiaterek ale nie aż taki jak podajesz przy mrozie dwucyfrowym. U Ciebie pewnie jest stratocumulus który ma pojendycze dziurki na których widać trochę błekitnęgo nieba.
      U mnie wczoraj wieczorem maskra -przeszła śnieżyca przy minus 11°C.

    3. Czyli będziemy mieli najchłodniejszy przełom lutego i marca (a także meteor. zimy i wiosny) od wielu lat. Nietypowość obecnej sytuacji polega na tym, że ma ona miejsce po “łagodnej” większej części zimy. I nie zdziwi mnie wcale jak – wraz z ocieplającym się klimatem na całej Ziemi (a zwłaszcza w Arktyce) – takich nagłych “zwrotów akcji” możemy mieć coraz to więcej.

      A za pierwsze 4 doby marca średnia anomalia może wynosić -8/-6K. Zobaczymy w jakim stopniu uda się potem ten spory “deficyt” nadrobić? Patrząc na polaryzację termiczną nad Europą jest spore prawdopodobieństwo ziszczania się porzekadła “w marcu jak w garncu” – choć po weekendzie 03-04.03 już (na szczęście) ze zdecydowanie mniejszym prawdopodobieństwem dwucyfrowego mrozu (nawet nocą), za to z coraz większym – dwucyfrowego ciepła (choć z początku jeszcze dość limitowanego).

      1. Na szybko wyliczyłem, że anomalia za 4 pierwsze dni marca może wynosić jeszcze nawet poniżej -8K (gdyby było np. -12K, -10K, -7K, -4K). A w każdym razie będzie około tej wartości.

      2. Wraz z ocieplajaca się Arktyka można spodziewać się w przyszlosci coraz nrozniejszych zim w Europie, było o tym mowa chyba w czasopiśmie wiedza i życie analizująca fale mrozów z lutego 2012

        1. takie faje mrozów będą się zdarzały, wszak klimat od 1950 ocieplił się u nas o max 2 stopnie a nie o 20.

          Te kilka dni z mrozem -10*C za dnia też nie uczyni tej zimy zimą ostrą. Bo była to zima bardzo licha, na zachodzie kraju w niektórych miastach do 6.02 nie było ani jednego dnia z całodobowym mrozem! I ani jednego z nocnym mrozem poniżej -9.

          Większość miesięcy (w tym zimowych) w ostatnich latach jest po prostu… ciepła. Czasami bardzo a nawet pojawiają się rekordy. Proszę:

          XI – rekordowo ciepły w 2000, blisko rekordu w 2006
          XII – rekordowo ciepły w 2015, blisko rekordu w 2006
          I – rekordowo ciepły w 2007
          II – ekstremalnie ciepłe w 2002, 2008 i 2016, wyjątkowo ciepły w 2014
          III – 2007, 2014 i 2017 ocierające się o rekordy

          A co z miesiącami rekordowo zimnymi?
          XI – bardzo zimne w 1993 i 1998, do rekordu zimna brakowało ok. 1K
          XII – bardzo zimny w 2002 i 2010, jeden z najchłodniejszych po wojnie ale i tak, do rekordu zimna brakuje grubo ponad 5K
          I – zimne w 2006 i 2010, do rekordu zimna daleko, dobre 5K
          II – najzimniejszy w 2012, do rekordu zimna brakuje 7K
          III – najzimniejszy w 2013, do rekordu zimna brakuje ponad 3K

          Z tych miesięcy najbliżej rekordu zimna były listopady 1993 i 1998, inne miesiące mają do rekordów lata świetlne. A rekordy ciepła padają co chwilę. Albo brakuje do nich 0,1K.

          Gdzie te ochłodzenie zim ja się pytam.

  20. Sprawdziły się prognozy UM, choć tylko częściowo. Faktycznie wieczorem stratus ustąpił i rozpogodziło się. To co UM przewidział fatalnie to wiatr. Miał wiać przez całą noc ze średnią prędkością ok 4 m/s (wg. ECM miało to być ok 3m/s). Tymczasem wraz z odejściem stratusów wiatr u mnie niemal momentalnie ustał i na poziomie zbliżonym do ciszy utrzymywał się aż do rana. Ale wystarczyło pół h wzrostu Słońca i nagle zaczęło wiać ponownie, w pół godz. śr. prędkość wzrosła do przeszło 3 m/s. Powiem szczerze, że nie rozumiem czy powodowane są te zmiany prędkości wiatru, zupełnie niewidoczne w prognozach.

    1. Przecież to podstawy wiedzy meteo. W nocy w skutek bardzo silnego wychłodzenia pojawiła się inwersja która stłumiła wiatr. Nad ranem inwersja słabnie i stąd wzrost siły wiatru. Słońce coraz wyżej świeci stąd i inwersje będą szybciej likwidowane.
      Jeśli zaś chodzi o prognozowanie temperatur w warunkach wychłodzenia zimowego to UM zawyża temp.

      1. A dodajmy jeszcze, że modele (nawet UM) z takimi zmianami nie radzą sobie do końca, bo są one zbyt dynamiczne i krótkoczasowe (znacznie łatwiej przewidzieć inwersję w dłużej zalegającym wyżowym plateau, niż w obecnych okolicznościach).

  21. Jednocześnie warto wskazać, że w moich Katowicach zanieczyszczenie powietrza cały czas w jakichś rozsądnych widełkach, teraz na przykład jest tylko 108% pm2,5 a reszta poniżej normy. Max jest 250% rano jak zaczyna się szczyt. Mimo że średnia dobowa wynosi -12 stopni.

    Kluczem do sukcesu jest wiatr i brak klasycznej dla wyżu inwersji osiadania. W listopadzie, grudniu i styczniu mieliśmy dni z całodobowym plusem, które przynosiły powietrze nie do życia (>1000% powyżej normy, aż czuć było ten smród w powietrzu a po 40 minutach spaceru bolała głowa i zbierało się na rzyganie).

  22. Dzisiaj na sat24 dobrze widać, że jednak spora część obszaru z oddziaływaniem wyżu skandynawskiego jest pozbawiona zachmurzenia – zwłaszcza od Finlandii i krajów nadbałtyckich na E (z większą częścią europejskiej Rosji.
    W nas zachmurzenie zmienne, a dalej na S/SE coraz większe. Nam sporo wilgoci “przerzucają” wydajne opadowo niże znad Bałkanów i Morza Czarnego – i to nawet, jeżeli w ogólności mamy cyrkulację z NE (jak obecnie), a tym bardziej ze E.

    1. @Lucas Wawa
      To na pogodę w Polsce oddziałują jeszcze jakieś niże? Bo myślałem, że jesteśmy tylko pod wpływem tego potężnego wyżu nad Skandynawią z ciśnieniem ok. 1050 hPa.

      1. W dużej mierze tak – jednak podglądy satelitarne “zdradzają”, że tym razem wyżowe plateau jest ponad 1000 km na N od N Polski, a my cały czas jakbyśmy byli na granicy między tym bardzo suchym powietrzem znad N Rosji, a bardziej wilgotnym z sektora S (im bliżej Morza Czarnego i Bałkanów tym bardziej wilgotnym).

  23. U mnie dzisiaj taki sam dzień jak i wczoraj, czyli -10 stopni w dzień i na ogół pochmurno, choć jakieś słońce też się przez te stratusy przebija. I jutro bedzie podobnie, a według UM od 1.03 ma być zupełnie wolne od chmur niebo przy stopniowo coraz wyzszej temperaturze (do 2.03 jeszcze konkretny mróz, choć już nie rzędu -10 za dnia)

    Tmin tej zimy to -15,1*C. Może właśnie noc 28.02 / 1.03 przyniesie niższe jak się rozpogodzi. Potencjał też jest 1/2.03; potem to już ma być konkretnie cieplej i bardzo dużo słońca.

    Ciekawe jak to będzie później. Oby nie taki marzec jak w 2009 czy 2016 roku. Naprawdę wystarczy już tej szarej słoty i wilgoci.

    1. @alewis co by nie mowić to wilgoci od ponad 2 miesięcy mamy bardzo mało… sa za to inne problemy. I w obecnej chwili juz bardziej wolałbym taki marzec 2009 czy 2016 niż ten z 2013 roku.

  24. Jeszcze troszeczkę i od soboty w szybkim tempie nam się ociepli i to nie do byle jakiego poziomu typu 0-2 st. tylko zdecydowanie więcej czyli do ok. 10 lub nawet więcej stopni.

    1. Niestety GFS wieści ze po 10 marca czeka nas ponownie ochłodzenie- wprawdzie nie do ujemnych wartosci ale tego marnego 0-2 stopni wlasnie. Do tego widzi gigantyczne ulewy w drugiej dekadzie. Dobrze, ze to tylko fusy- chociaż szczerze mowiac mam dość tych mrozow i ulewny, zwłaszcza przelotny deszcz byłby poczuciem ulgi i tego… ze juz ich nie ma :)
      Tej zimy padał deszcz u mnie najrzadziej odkad pamietam.

      1. a nie tak dawno pisałeś że wziął byś i -30 ale ze słońcem, a tu 3 dni jest ledwo -10 w dzień i trochę mniej w nocy, a ten już marudzi. Przecież tej zimy mrozy prawie że nie występowały, to jest pierwsza fala naprawdę porządnego mrozu (i zapewne też ostatnia bo za chwilę wiosna)

        Jeszcze 3 dni mrozów takich dość porządnych, w sobotę już raczej słaby a w niedzielę na plusie.

        1. @alewis juz przepraszałem za te bzdury. Ciagle egipskie ciemnosci sprawiły ze mialem troche inny priorytet ale teraz sytuacja sie odwróciła. Ponadto przelotny intensywny deszcz nie wyklucza słońca- zwłaszcza jak występuje w nocy. Marzec 2016 na przykład praktycznie nie przynosił opadów – a jak juz to ciagle i słabe- tylko wlasnie ciagle stratusy.
          I tak, mam juz dość mrozow, bo przebywanie na dworze jest trudne. Co mi po słońcu, skoro po 17:00 zachodzi i cały wieczór jest lodowato, wieje silny wiatr i nic nie ogrzewa… pare tygodni temu tęskniłem za słońcem, ale po tym co doświadczam w ostatnich dniach uświadomiłem sobie ze na pewno nie pragnę go ponad wszystko. a deszcz u mnie nie padał bardzo dawno- w zasadzie od początku stycznia praktycznie wogole. Taki przelotny, mocniejszy deszcz (po którym szybko wychodzi słońce) to tez jakaś oznaka wiosny, ktorej coraz barziej wszyscy pragniemy. Ale przede wszystkim idzie ocieplenie, to juz w 100% pewne, wiec na pewno nie bede jakos mocno narzekał. Jeszcze tylko dwa dni silnego mrozu i 2-3 lekkiego i będziemy mieli przedwiośnie.

          1. się ciesz że to prawie marzec a nie na przykład 27 listopada. pomrozi trochę i za chwilę będziesz chodził w krótkim rękawku bo się zrobi +16. każdego marca są takie dni, o +20 ciężej ale temperatury z zakresu 15-19 są co rok.

            w 2010 roku taki mróz przyszedł właśnie na koniec listopada i trzymał potem 3 miechy z małą przerwą na odwilz w styczniu.

          2. Mi do szczęścia wystarczy narazie 10-15 stopni ( a nawet nieco mniej) . Byle tyle było przez wiecej niż 3-4 dni na miesiąc… niech juz nawet bedzie te +5 przy świecącym słońcu i mrozem w nocy. Naprawde dużych wymagań nie mam. Nie chce tylko dwoch rzeczy. Zimy w marcu, ani wiecznych ciemnosci w marcu. Usłonecznienie i temperatura przynajmniej w normie. Co do opadów to nie mam preferencji, byle były przelotne i jednak nie spadło wiecej niż 50 mm/miesiąc…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com