94 Replies to “Kolejne porównanie ICON-GFS”

  1. To jest jakiś nieporozumienie jak GFS odstaje od reszty modeli , niech Amerykanie zrobią z nim porządek albo zlikwidują bo później TV tylko ogłupia ludzi pokazując pogodę na bazie tego pseudo modelu

    1. A telewizyjni prezenterzy powinni przeprosić za notoryczne wprowadzanie widzów w błąd albo ‚beknąć’ za nietrafione prognozy. Ileż to razy można powielać te same błędy? Zero konsekwencji i kompletna bezkarność – nie do pomyślenia w innych zawodach! GFS dzisiaj zaliczył kolejną wtopę rzędu 3 stopni! Naprawdę tak ciężko sięgnąć do gotowych map w oparciu o ECMWF lub ICON? Mają podane jak krowie na rowie np. na meteologix lub ventusky, wziąć tylko wyświetlić w tych swoich grafikach i już. Ale nie, oni są chyba na to za głupi i dalej muszą kopiować tego beznadziejnego GFS-a…

  2. Poniżej 10C w środku dnia na kresach wschodnich? To jest jakaś abstrakcja ta prognoza. Prawie 15 stopni różnicy pomiędzy modelami.

    Ciekawe jaka maniana będzie z tego modelu w zimie. W Stanach ponoć im prognozował dużo za dużo śniegu.

  3. Dzisiaj kończy się najcieplejszy dzień w skali tegorocznego lata. Już tak dużych upałów raczej nie doświadczymy. Owszem będą dni upalne jeszcze w tym roku. Ale w lipcu dopiero od okolicy chyba 20 lipca, to jednak termometry z trudem będą wskazywać powyżej 35 stopni.

    Już tak gładko raczej nie będzie. Teraz czeka nas dłuższa chwila bez upałów. Tylko incydentalnie termometr wskazać może w okolicy 30 stopni. Myślę że do 20 lipca może to być góra z dwa razy.
    I teraz jedno ale. Są pewne rozbieżności w okolicy 15 lipca.
    Jedna wersja jest taka, że w rejonie morza Czarnego może powstać wyż, który mógłby zablokować cyrkulację z północy i północnego zachodu. Jednak jeśli tam nie powstanie, to dalej będziemy mieć nie zbyt wakacyjne temperatury.
    Także 2 dekada stoi pod znakiem zapytania.

    1. „Dzisiaj kończy się najcieplejszy dzień w skali tegorocznego lata.”
      Zabawnie się to czyta 1 lipca.

    2. Lukas : „Dzisiaj kończy się najcieplejszy dzień w skali tegorocznego lata. ”

      Orzekł prorok nominowany na prognostę przez totalizator sportowy ;)

  4. Do ochłodzenia winny będzie Niż w rejonie Skandynawi oraz pogranicza skandynawsko-rosyjskiego, a także wyż Atlantycko-brytyjski. Te ośrodki razem pracując zaczną wlewać chłodne, wręcz zimne powietrze z północy i północnego zachodu. Zgodnie z tym co pisalem 21 czerwca, anomalia termiczna może spaść nawet do 2 stopni poniżej normy. Jedynie Polska południowa ma być w powietrzu bardziej zbliżonym do normy termicznej.

    Powtarzam jeszcze raz, jeżeli nie uchroni nas wyż w 2 dekadzie, to po 2 dekadach lipiec może wyjść poniżej normy, tylko wyż w 2 dekadzie, może nad zagwarantować ponowne ocieplenie raczej przed 15 lipca-o ile takowy powstanie.

      1. W lipcu na 85% nie będzie powtórki z wczorajszego dnia, może, ale to może w sierpniu, choć osobiście wątpię w takie wyczyny pogody w tym roku. Owszem zdarzy się upał, ale ciężko w lipcu będzie o temperatury powyżej 35 stopni. Jak będzie w 1 dekadzie, jeszcze nie chcę się dzielić teorią.

      2. No nie wiem czy nie taki trwały, ale to co dzieje się z temperaturami wody w Atlantyku, jest bardzo ciekawe. Ciekawe jak będzie to wpływać na pogodę w Europie. W ciągu zaledwie miesiąca temperatura wód powierzchniowych zmiena się diametralnie. Dość szybko zmniejsza zasięg plama zimna w północnej części Atlantyku, tylko jak wpłynie to na pogodę w następnych tygodniach??

        I ciekawe czy lipcowe ochłodzenie ma z tym jakiś związek?

    1. Mając na względzie, że w okresie letnim ocieplenia potrafią przynosić średnie anomalie nawet wokół +10K, a ochłodzenia co najniżej wokół -5K – byłbym ostrożny w wieszczeniu przewagi chłodów w dalszej części lata. W lipcu i sierpniu nie mamy tylko opcji rywalizacji z czerwcem, a jak nie to od razu średnio ujemnych anomalii…

    2. Ciekawe czy Lukasz już wie jaka pogoda będzie na jesieni czy w zimie? (xD) jeżeli już „wie” co będzie w pogodzie za 2-3 tygodnie.

      1. Myślę, że i tak wie więcej, niż GFS. Na razie, póki co, trafia. Możemy go potem na wizie oddelegować do Stanów, jako substytut Grandy, Fałszu i Straceństwa.
        Do miłego!

    3. Zgodzę się co do tego, że w lipcu i/lub sierpniu będą zdarzały się dni/okresy z ujemnymi anomaliami – choć, czy wyraźnymi tu postawił bym już ‚?’. A nawet jeżeli takowe też będą (np. wokół -5K), to przecież nadal nie można wykluczać też i takich z anomaliami wyraźnie powyżej +5K, a nawet i bliżej lub nieco ponad +10K. Trudno u progu lipca stawiać aż tak „odważną” tezę na całe 2 kolejne miesiące.

    4. @Lucas
      „Uchroni”?…a jeśli nie „uchroni” nas przed ujemną anomalią, to wszyscy zginiemy, bo lipiec będzie poniżej normy? :)

  5. Może jeszcze raz powtórzę.

    30 czerwca bardzo prawdopodobne, że był najcieplejszym dniem lata oprócz 26 czerwca. Temperatury w dalszej części lata, szczególnie w lipcu mogą już nie przekroczyć 35 stopni. To że pierwsza dekada zapisze się ledwo w normie lub nawet poniżej jest już nie mal pewne. 2 dekada lipca stoi pod znakiem zapytania, ponieważ są pewne istotne rozbieżności. Jeżeli nie powstanie wyż w południowo-wschodniej Europy, to o upałach możemy zapomnieć. Dopiero od okolicy 3 dekady powinniśmy wrócić do wakacyjnych temperatur.

    A odnośnie rzekomych sierpniowych anomalii ujemnych, to się wstrzymam od opini.

    Istnieje pewna szansa na kolejną, ale niezbyt intensywną falę upałów od 3 dekady lipca.
    Jeżeli ktoś planuje w lipcu jechać nad morze, to ja bym osobiście pojechał od przełomu 2 i 3 dekady, z większą uwagą bym wybrał po 20 lipca, póki co na to tak wygląda.
    I kolejną uwagę zwrócę, że nigdzie nie pisałem o ujemnej anomalii rzędu -5 stopni.

    Owszem dni upalne jeszcze będą się zdarzać, jednak wątpię, by były równie intensywne co ubiegłej doby. O sierpniu jeszcze nie wspominam, bo to zbyt długi termin, ale wątpię by był tak samo silny upał co ostatnio.

    1. To zależy bo jak sam widzisz wcale nie potrzeba długiej adwekcji ciepła by pojawił się silny upał typu suchego. W ubiegłym roku takiego się nie doczekaliśmy, zamiast niego była parówa i mleko na niebie. Wątpię, by w tym roku było gorecej niż teraz bo temperatura przekraczającą 38 stopni zdarza się w Polsce raz na kilka lat (co najmniej kilka), a w tym miesiącu zdarzyła się dwukrotnie w odstępie ledwo 4 dni (w dwóch oddzielnych falach)

      Nie mówię że czekają nas teraz dwumiesięczne chłody, to jest prawie że niemożliwe. Ale takich upałów jak w czerwcu to już raczej nie. Myślę że będzie 22-28 st z okazjonalnym przebiciem 30.

    2. Umówmy się tak: lipiec i sierpień na ponad 95% nie będą tak ciepłe (nawet w wartościach bezwzględnych) jak czerwiec. Jednak dnia 01.07 nie mamy żadnych podstaw, aby sugerować jak będzie wyglądała już nawet II dekada lipca, a tym bardziej terminy późniejsze. Na razie zmiana wygląda na przejście na dominację cyrkulacji W/NW, ale przecież jakiś jeden ośrodek niżowy schodzący z SW orbity niżu skandynawskiego bardziej na S, wespół z jakimś wyżem „zagospodarowującym przestrzeń” na S/E od Polski może diametralnie odmienić sytuację – kiedykolwiek by to nie nastąpiło.

      Weźmy sobie taki ruchomy miesiąc 21.06-20.07 sprzed roku. Średnia anomalia w tym okresie raptem zbliżyła się do zera (za 30/31 dni), ale nie przechodząc jednak na wartości ujemne – pomimo wielu wyraźniejszych ochłodzeń. I też nawet ok. 15.07 mogło się wydawać, że już bardzo ciepło nie będzie. Podobnie jak i np. nawet w II połowie sierpnia 2016 r. A jednak później wyraźniej letnia aura jeszcze powróciła i to na dłużej niż epizodycznie…

  6. Patrząc na „zajebistego” GFSa mam wrażenie, że w prognozach czas mu się cofnął o 2-3 miesiące prognozując taką slabiznę.

  7. Czy tym razem zmierzamy ku kolejnej skrajności pogodowej? Z upałów i gorących czerwcowych klimatów do lipcowego lata „z PRL?” Oto jest dobre pytanie

    1. Jeżeli niż skandynawski będzie schodził frontami bardziej na S i zarazem rozwijał się nad kraje dawnego ZSRR to tak. Chyba, że przeważy oddziaływanie ośrodków/klinów wyżowych zmierzających zza Wysp Brytyjskich na E to będziemy mieli umiarkowaną termicznie (okresowo/miejscami także gorącą) i nadal często pogodną wersję lata – a im dalej na S, tym większa jest na to szansa.

  8. Na szczęście zakończył się jeden z najbardziej nie normalnych miesięcy w Polskiej meteorologii i zaczyna lipiec. Oby to był miesiąc normalny bez większych anomalii w żadną stronę

  9. Lucas wawa, owszem na 100 % pewnym być nie można, ale jakiś ogólny trend z fusów idzie czasami, a czasami nawet częściej niż żadziej opisać. Póki co 2 dekada stoi w rozkroku, bo nie wiadomo, czy powstanie wyż około 15 lipca w części południowo-wschodniej Europy. Jeśli nie powstanie, no to mamy ciąg dalszy nie zbyt wakacyjnego lata.
    Zdaje się, że wyż nad wschodnim Atlantykiem nie będzie zamierzał ustępować, za to niże chyba polubią obszar skandynawsko-rosyjski. Tylko ten ów wyż za naszymi granicami będzie wstanie wypchnąć niezbyt ciepłe powietrze za nasze zachodnie granice, albo istnieje też (jeśli wyż się pojawi i nie będzie zbyt mocny) możliwość podziału pogodowego nad Polską.

    Kolejne fusy powinny odsłonić berdziej klarowny trend pogodowy.

  10. Na południu Polski na szczęście lata ala PRL nie będzie. Wprawdzie 23 stopnie to trochę bida ale słońca ma być sporo, od 5 do 13h dziennie. To dalekie od PRLowskich miesięcy bez lata które miały masę dni z tmax 16 i chmurami.

    1. Czegoś takiego, tj. „PRL-owskie lato” to oświadczyłem w 2017 w pierwszym tygodniu lipca będąc w okolicach Iławy. Cały tydzień zimny, wietrzny, dynamiczny: raz słońce, raz deszcz. Oby nie było powtórki czegoś takiego w tym roku.

      1. Mnie interesuje wróżbiarstwo w zakresie wiatru. Powyżej 15 stopni każda temperatura jest dobra, o ile nie wieje, nie ma dynamizmu, o jakim pisze Sztajger. Opady mogłyby pojawić się wieczorową porą, niczym brunet, zaś skończyć się niczym Ziemianinowski blues o czwartej nad ranem.
        Czekam z niecierpliwością na spłaszczenie meteorogramów dotyczących wiatru. Jak dotąd, w bieżącej porze ciepłe nie zaznałem dłuższego niż 3 dni okresu bez wietrzenia (zazwyczaj takie dni były „singlami” wobec przygniatającej przewagi silnych/b. silnych podmuchów).

      2. Ooo, ja pochodzę z Iławy 🙂

        A że jestem zimnolubem, więc lato 2017 mi się podobało. I cieszę się, że mieszkam na północy kraju, bo nie wyobrażam sobie mieszkać w takich Słubicach czy w innym Opolu.

  11. Zwrócę uwagę na ujemne NAO:
    https://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/precip/CWlink/pna/nao.sprd2.gif
    Tak więc, pomimo tego co sugerował niedawno temu synoptyk ICM, o żadnej typowej „strefówce” (w szerszej skali) nie ma mowy. Wiatr skali lokalnej w przewadze ze składową W to zdecydowanie za mało na takie wnioski. Widać sporą blokadę na N Atlantyku. I teraz, albo ona utrwali dość chłodny (zasadniczo od 03.07) i z czasem coraz wilgotniejszy obraz lipca, albo stopniowo ponownie zacznie dobijać do nas masa gorąca/upalna – sucha lub parna (?). Czy niż skandynawski układzie blokady (nie strefówki!) zakotwiczy się tam na dłużej (tzn. poza I dekadę lipca) na razie poddaję pod wątpliwość, bez żadnych rozstrzygnięć w żadną stronę. Statystyki mówią, że w okresie letnim nie mamy takiego przełożenia blokad na ogólny poziom temperatury jak zimą – a który to z racji AGW i oddziaływania innych czynników i w takich przypadkach częściej przynosi nam (i nie tylko nam) przewagę dodatnich anomalii.

    I jeszcze mapki z „fusów” ECMWF:
    https://www.wetterzentrale.de/de/topkarten.php?map=1&model=ecm&var=2&time=240&run=0&lid=OP&h=0&mv=0&tr=24
    … oraz GEM:
    https://www.wetterzentrale.de/de/topkarten.php?map=1&model=gem&var=1&run=0&time=240&lid=OP&h=0&mv=0&tr=12#mapref

    Nie ma się co dziwić, że w tak odległym terminie prognozy są rozbieżne. Jednak na podstawie żadnej z nich nie można potwierdzić, że układ z głównym ośrodkiem niżowym nad terenami wokół Skandynawii i Bałtyku będzie (w takiej konfiguracji lub w ogóle) trwalszy, wykraczając także poza I dekadę lipca.

      1. @pogodo-pata CFS był cały czas niezdecydowanycm odnośnie czerwca, w III dekadzie maja widział czerwiec w normie! Dopiero na sam koniec miesiąca przewidywał bardzo gorący czerwiec (ale nie aż tak gorący!). Co do lipca to cały czas go widział na lekkim plusie, za to obecnie na lekkim minusie, podobnie sierpień, ale na razie nie rozważam prognoz dot. sierpnia ;)

          1. @pogodo-pata wiem, ale mówię, że na początku III dekady maja widział czerwiec w normie, a wcześniej również gorący, ale po majowych chlodach w Europie coraz bardziej się wycofywał i przywrócił gorące fusy pod koniec miesiąca. Maj też mu się nie do końca udał, bo był i tak chlodniejszy niż przewidywal, a najbardziej anomalny był na SW, a nie na NE jak uparcie sugerował ;)

    1. Uważam że ujemne NAO ma szansę potrwać co najmniej miesiąc. Fusy wskazują na umocnienie takiego układu w kolejnych 2 tygodniach.

      Tylko pytanie czy powstanie wyż na południowy wschód od Polski i na ile zdoła wpłynąć na pogodę w Polsce??.

      Skandynawia może mieć naprawdę zimny lipiec. Jeśli wyż nas nie obroni, w 2 dekadzie, to chyba wszyscy taki stan rzeczy odbierzemy, że lipiec był chłodny.

      Ciekawe jak to się dalej ułoży.
      Mam na myśli termin około 15 lipca, oraz czy fusy podtrzymają możliwy upał na progu 3 dekady lipca?

      1. Ale ujemne NAO w okresie letnim nie przedkłada się tak na dominację ujemnych anomalii jak w okresie zimowym (+ marcu). W obecnym okresie roku mamy istotnie więcej przypadków, podczas których przekształcenia pola barycznego mogą przynosić nam (w takich okolicznościach, za jakiś czas) ponownie przewagę adwekcji mas ciepłych (gorących/upalnych). Nie twierdzę, że w drugiej/trzeciej dekadzie lipca musi to nastąpić – lecz, że statystyki pokazują, że o tej porze roku z implikowaniem: „słabienie/blokada strefówki -> dłuższy chłód” należy być ostrożnym(-ą).
        Zgodzę się natomiast co do tego, że I dekada lipca będzie najchłodniejsza od III dekady maja – może i także w sensie wartości bezwzględnych temperatury.

      2. A jeszcze niedawno prognozowałeś, że w drugiej połowie lipca NAO bankowo przejdzie na wartości dodatnie. Podobnie przewidywałeś, że lipiec będzie mokry a ma szanse być dalej skrajnie suchy. Może lepiej być ostrożniejszym i mniej pewnym siebie w snuciu różnorakich prognoz, by się nie kompromitować. Pisanie o pogodzie to nie jest polityczne wiecowanie.

        1. Po pierwsze nie z pewnością pisałem o NAO, tylko przypuszczLnie.
          Odnośnie ochłodzenia, to pełna zgoda. Ale opady miały narodzić się nad M.Śródziemnym. Po drugie ochłodzenie sprawdzi się wyśmienicie, a opady będą głównie na północy. Ogólnie to znacznie lepiej, nawet dużo lepiej wywróżyłem niż pseudomodel GFS, a po trzecie to nikt Bogiem nie jest, aby pod własne dyktando sterował pogodą. Ja tylko staram się ułożyć układankę na podstawie fusów. To takie moje hobby, obmyślam na ile to jest realne.
          Jeśli uważasz, że nie wychodzi, to spróbuj mnie poprawić. Poprostu zbieraj dane, analizuj i wtedy pokazać możesz, oraz wytknąć wszelkie moje nieścisłości.

          Jeszcze w zeszłym roku też krytykowalem drugich co prognozują, teraz wolę ruszyć sam głową i dzielić się z tym na forum a jednoznacznie zwracając uwagę na to, co o tym sądzą inni, a następnie sprawdzać gdzie spudłowałem.

          Już wolę polegać na sobie niż być zdanym na różnorodne portale pogodowe. Żywa dyskusja jest o wiele ciekawsza, zwłaszcza dotycząca fusów długoterminowych, gdzie można się pobawić w prognozowanie.

          To poprostu taķie małe hobby.

          I każdego z was też może takie być.

        2. Miały opady powstać, ale pŕzez nie co mniejszą, wręcz przyblokowaną, co uniemożliwi rozwój wilgotnych niżów. Też jako z nielicznych oceniałem szansę mocniejszego ochłodzenia, co aturat pod tym względem sprawdzi się całkiem nie źle.

  12. Witajcie, bardzo ciekawie się czyta Wasze komentarze. Podzielam również Wasze obserwacje na temat rozbieżności poszczególnych modeli. Ale jak zapatrujecie się na prognozę opadów ? W tym przypadku każdy z modeli podaje maksymalnie złe dane. Pozdrawiam, mieszkaniec Poznania.

    1. Strefy burzowe maja się dziś pojawiać dopiero 13-14 utc więc szansa na 37 jest naprawdę wysoka. Z 38 to już nie wiem ale przy takiej t850 jak dzisiaj nie wykluczam. Nawet 39 by mogło być jakby było pogodnie do 17.

    2. No i było ledwo 37°C i to tylko tam pośród domów i betonu. Normalnie nie było warunków na więcej jak około 36°C, bo wilgotność była znacznie wyższa niż wczoraj na zachodzie (o około 10-20%) i nie spadała do późnych godzin jak wczoraj. Nawet ten największy napływ gorąca na górze już nie mógłby sobie z tym za bardzo poradzić, zresztą widać co się tam wyprawia z zachmurzeniem. Ktoś wspominał o 24°C na 850 hPa w Kotlinie Sandomierskiej i rzeczywiście w tamtej okolicy było najcieplej, ale chmury szybko i łatwo wygrały. Zapowiadało się ciekawie, a wyszło tym razem jak zwykle.

      1. @PiotrNS
        Mnie rozbawiło najbardziej to jak Ferdek manipulował pogodą w tym odcinku w zależności od tego jaki miał nastrój było wspomniane, że zrobił zimę w środku lata i 35-stopniowe upały w grudniu. :D

  13. Dość dynamiczna strefa konwekcyjna zaczyna zbliżać się do Warszawy z W/NW – są szanse, że zahaczy o miasto i solidniej tu lunie (a nie tylko bardziej na N, czy popołudniu w pasie bardziej S).
    A temperatura przed tą strefą wzrosła do 31/32°C, czyli do poziomu aż o +/- 5 st. wyższego niż wg prognoz GFS/UM (nawet ECMWF tyle na dzisiaj już tu nie prognozował).

  14. Wszystko wskazuje na to, że lipiec będzie w normie – zarówno termicznej, jak i opadowej.
    Oczywiście, co do temperatury mam tutaj na myśli najnowszy zakres referencyjny 1980-2010 – bo według starego okresu 1970-2000 powinien być i tak powyżej normy.
    A nawet, jak lipiec będzie ciepły, to jest mała szansa na to żeby dorównał czerwcowi jeśli chodzi o temperaturę. Musiałby mieć anomalię +3 ponad normę.

      1. Jak na razie jedno wiemy na 90% – pierwsza dekada lipca będzie bardzo słoneczna i dość chłodna. W większej części kraju już za 6 godzin poznamy także sumę opadów za nią…

    1. Mnie ciekawi ta rywalizacja między niżem bałtyckim (N-europejskim) a wałem wyżowym na SW/W od niego (?). Taka najświeższa prognoza ICON w terminie już 120h naprzód:
      https://www.wetterzentrale.de/de/topkarten.php?map=1&model=ico&var=1&time=120&run=6&lid=OP&h=0&mv=0&tr=3
      … oznaczałaby, przynajmniej na N Polski, lato „PRL-owskie”.

      Jednakże z drugiej strony już dla Warszawy mamy niemalże płaskie realizacje opadowe przy temperaturach umiarkowanych:
      http://www.mojapogoda.com/prognozy-ensemble.html
      … co oznaczałoby przewagę aury pogodniejszej, bez opadów, wiatru, przy Tmax za dnia przeważnie 20/25°C (nocami ok. 10 st. niższą).

      Czyli także przy ochłodzeniach mamy jakiś „dylemat” – analogicznie jak przy ociepleniach, czy będzie aura parno-konwekcyjna, czy też gorąca/upalna, pogodna i sucha.

      1. Masakryczne są to prognozy pogodowe ECMWF na najbliższe dni. Opadów zero, za to zimne noce i silny wiatr a w dzień pewnie skrajności: w jaskrawym słońcu gorąco a jak zajdzie przenikliwe zimno. To będzie właśnie typowa pogodowa Szkocja, o której jakiś czas temu pisałem. Ulubiona letnia pogoda kmroza, której nienawidzę latem. Niestety w tym roku jak nie wyż ruski, to bałkański a jak nie ten ostatni to skandynawski a jak nie on to brytyjski. Może w końcu byłoby więcej niży, bo już całkiem uschniemy przynajmniej na Mazowszu.

        1. Nie tylko na Mazowszu. Oleśnica czyli rejon Wrocławia też sucho jak nigdy. Takich suchych traw, krzewów, a nawet drzew nie widziałem nigdy u mnie w mieście. Na dodatek znowu zero opadów nawet dzisiaj. Masakra jakaś.

          1. Region Katowic podobnie. Opady w czerwcu znikome, zapasy z opadów majowych wyparowały do połowy miesiąca. Teraz żółta ,, sawanna” ,ale idzie burza ,opady bez gradu i wichury.

          2. Na Oleśnicę szła burza i widać było na sat24 że idzie prosto na nas, a tu nagle normalnie zdmuchnęło chmury i poszło obok południem na wschód. Masakra jakaś. I teraz wyszło słońce i znowu daje. U mnie nawet ECMWF nie trafił, bo zapowiadał do godziny 16 31 stopni i ochłodzenie, a jest 33 stopnie i nie zapowiada się na ochłodzenie. No i nie trafił z deszczem, bo miało padać w szerokim pasie, a tu lipa. Punktowo koło nas. Jak ma tak być jak zapowiadają, to wyschnie rzeka o już tak strasznie niskim poziomie, rośliny szlag trafi(widzialem uschło kilka klonów). Warzyw to nie idzie kupować, bo są do kitu, a ceny z kosmosu. Wczoraj na osiedlu gawrony i kawki siedziały zamroczone z otwartymi dziobami w cieniu, to z żoną nalaliśmy do pojemników wody i postawiliśmy. Jak tak dalej pójdzie to będzie katastrofa.

          3. Thiger, właśnie z tej burzy u mnie i w Świdnicy spadł ogromny grad.
            Jakby ktoś kamieniami rzucał w dachy, to było straszne.

          4. @daniel
            niezbyt fajnie
            ja liczę po prostu na deszcz, chociaż przy takiej suszy to musiałoby padać chyba z tydzień

        2. Nie ma to nic wspólnego ze Szkocją. Taka pogoda w Szkocji latem to prawdziwa perełka i jest bardzo rzadko.
          W dodatku komiczne jest jednocześnie narzekać na suchotę i narzekać na „pogodową Szkocję”, bo ostatnie co mi się kojarzy z tym krajem to posucha :)

  15. Katowice 34,4 odczyt z 14:00 CEST. Czujnik zaokienny pokazuje 35,0 a termometr w aucie 39C :D Szkoda że nie mam jakiegoś pirometru do pomiaru temperatury skórzanych siedzeń czy czarnych elementów tapicerki, bo się dzisiaj oparzyłem. Jak otwarłem auto to buchnęło ze środka jak z piekła.

    Czy pyknie 35 stopni na Muchowcu? Jest na to szansa, ale obecnie słońce już tak jakby przez mgłę. Dowiemy się o 20:00 czy pykło. Czerwiec miał ABS 34,0 więc dzisiejszy dzień jest najcieplejszy w roku póki co (i dość spora szansa na to, że w ogóle w 2019r. bo temperatury wyższe od 35 są na tej stacji niezwykle rzadkie). Aha, no i noc tropikalna była, oficjalny Tmin 20,3C. Co ciekawe dzisiejsza też ma być bardzo, bardzo ciepła. Tmin blisko 20 stopni!

    A czy będzie taka LAMPECZKA po ochłodzeniu jak tu niektórzy gadają? Cóż, model UM na środę prognozuje bezchmurny ranek oraz wieczór, natomiast między 6 a ~17 UTC zachmurzenie niemalże całkowite. I to piętra niskiego. Czyli pogoda której chyba najbardziej nie lubię – w dzień nie ma słońca, w nocy nie ma chmur więc jest zimno. Jakby się sprawdziła prognoza modelu ECMWF to by było spoko, bo tam faktycznie jest lampeczka. Tylko kurde niech trochę popada choćby dzisiejszego wieczora (UM widzi opady nawalne 24 mm/h) bo w czerwcu padało bardzo mało i wszystko jest żółte.

    1. Taki dzień też był potrzebny – mam tu na myśli fakt, że najcieplej jest na S/SE/E, a nie na W kraju. Wcale nie jest tak jak się coraz to częściej to tłumaczyło, że W kraju latem jest najcieplejszy głównie przez nizinne położenie – to też trochę wpływa na temperaturę, ale na pewno nie w stopniu jakby wynikało z różnic między różnymi regionami Polski w dniach np. 26.06, czy 30.06.

    2. Co do zachmurzenia – UM na pewno przesadza z zachmurzeniem. Skoro nierzadko zdarza się mu to zimą, to tym bardziej także latem.

  16. Wczoraj zaobserowałem ciekawe zjawisko przyrodnicze, co prawda nie stricte pogodowe, ale z pogodą zwiazane.
    Jechałem rowerem przez las i co kilkaset metrów sarny i zwierzyna płowa kręciły się blisko leśnego duktu jakby chciały nań wyjść. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem i nie bardzo wiem jak to tłumaczyć.
    Przypuszczam, że może szukały chłodu. Bo temperatura w sosnowym lesie była wyższa niż pośród pól, powietrze stało, a w przecinkach był jakiś przewiew. Sam nie wiem, bo zdaje sie że mechanizm chłodzenia zwierzyny płowej to nie pocenie sie i parowanie. Tak czy inaczej na odcinku kilkunastu kilometrów widziałem kilkanaście saren i jeleni.

  17. Ale tumany kurzu wzniecił ten szkwał w Katowicach. W pewnym momencie widoczność spadła do 200 metrów i zrobił się krajobraz jak na jakiejś półpustyni. Temperatura w końcu spada, bo tak wisiała ta chmura ale i tak żar był przeszło 30-stopniowy.

  18. Wrocław chyba przeżył jakoś tą ulewę sprzed kilku minut. Lało jak z wiadra dobre 20 minut (odbiciowość punktowo przekraczała 60 dBz) i przez chwilę sypał drobny grad. W sumie niezbyt aktywna elektrycznie i niezbyt wietrzna burza, ale bardzo ulewna i dobrze, że krótka.

    Swoją drogą IMGW miało dzisiaj kolejną wielką wpadkę, bo prognozowali na SW około 24-27°C (było do 32°C!), podobnie źle wypadły zresztą temperatury w wielu innych miejscach w kraju, a na S zapowiadali piękną słoneczną pogodę do końca dnia (już nie ma po niej śladu). Oczywiście mówię o dzisiejszej prognozie z rana. Skandal!

    1. Klasycznym przykładem dużego rozjazdu między prognozami a rzeczywistością była dzisiaj Łódź. Na TP 25 stopni, w TVP 27, a w rzeczywistości 32…

  19. No gdzieniegdzie cumulonimbusy wyrosły jak grzyby po deszczu. Dzisiaj mamy do czynienia z burzami termicznymi, które tworzą się w gorącym i wilgotnym powietrzu, prawda? U mnie aktualnie 28-29°C pochmurno (granatowe chmury idą od południa) i bardzo duszno. Zbiera się na burzę.

  20. Postraszyło trochę, że nic nie będzie, ale na szczęście zbliża się porządna burza, u mnie już zaczęło mocno padać. Mam nadzieję, że dzisiaj porządnie popada, bo jest drastycznie sucho, a od jutra podczas napływu chłodniejszego powietrza nie spadnie przez kilka dni kropla deszczu. Zapowiada się kilka znakomitych dni w pogodzie, jakich bardzo brakowało latem 2018 czy na przykład 2001,2002,2006…

    1. Długo padać nie będzie, chyba już nie pada patrząc na radary. Cud, że w ogóle popadało, choć to pewnie i tak kropla w morzu potrzeb. U mnie sucho, bez ani jednej kropli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.