Ostatnia anomalia dobowa

Ostatnia średnia dobowa

Anomalia miesięczna

Kolejny dzień rekordowych opadów w rejonie Houston

Kolejny dzień rekordowych opadów w rejonie Houston

Na stacji Houston Intercontinental Airport wczorajsza suma dobowa opadu osiągnęła 273.1 mm. Był więc to już drugi z rzędu opad dobowy bijący dotychczasowy rekord (262 mm). Suma opadu w ciągu ostatnich 72 godzin osiągnęła zawrotne 636.8 mm, przy normie miesięcznej dla sierpnia równej 95.5 mm.  Do tej pory w sierpniu 2017 spadło 836.1 mm opadu, a więc 875.5% normy wieloletniej. Niestety wszystko wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec opadów, a sierpień najprawdopodobniej zamknie się sumą miesięczną przekraczającą 900 mm, a tym samym zbliży się do 1000% normy wieloletniej. Będzie to również wartość bliska przeciętnemu rocznemu opadowi na tej stacji (1264 mm). Warto zwrócić uwagę, że przez ostatnie 72 godziny w Houston spadła połowa normy rocznej opadu. Opady będą trwały, ale nie powinny być już tak intensywne, jak w ostatnich dwóch dniach. Na ostateczne podsumowanie sum opadów wywołanych przez huragan Harvey przyjdzie czas w okolicy weekendu.

Poniżej: powódź w okolicach Houston.



 

Print Friendly, PDF & Email

13
Dodaj komentarz

Please Login to comment
5 Comment threads
8 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
Arctic HazechochlikDarek B.wrocławArctic Haze ☀️ Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
oliver57
Gość
oliver57

Powódź w Opolu, Wrocławiu i innych miastach w 1997 to w porównaniu z ,,potopem” w Houston (sierpień 2017) zaledwie ,,podtopienia”.

temist
Gość
temist

W 1997 roku w dniach 4-8 lipca w Raciborzu spadło 244,3 mm, w Opawie 203 mmm, a w Opolu 166 mm. Cokolwiek blado wyglądają te opady w porównaniu do jednego dnia w Houston.

Darek B.
Gość
Darek B.

Jakie tam podtopienia. Zalana starówka Wrocławia, nie mówiąc o innych dzielnicach i innych miejscowościach wzdłuż Wisły i Odry. W 1997 miałem nieprzyjemność oglądać katastrofę w gminie Łubnice nad Wisłą. Smród, błoto, szczątki zwierząt – dramat dla tych ludzi. Z „technicznego” punktu widzenia huragan w Teksasie jest oczywiście nieporównywalny.

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

Trochę zdjęć z zalanego Houston i okoli:
https://www.theatlantic.com/photo/2017/08/hurricane-harvey-leaves-houston-under-water/538215/

Jakoś największe wrażenie robi na mnie zdjęcie nr 4 przedstawiający parę ludzi idących po kolana w wodzie autostradą pod prąd z komputerem pod pachą. Absolutna katastrofa…

Polecam pełną rozdzielczość w linku powyzej.

wrocław
Gość
wrocław

Na szczęście w Houston jeszcze tylko jutro popada ( ok 40-50 mm), a od czwartku wreszcie bez opadów.

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

Czyli będzie jeszze gorzej, zanim zrobi się lepiej (woda potrzebuje czasu aby spłynąć).

chochlik
Gość
chochlik

Ja się zastanawiam czemu media z podobną pieczołowitością nie informują o podobnych powodziach w Indiach, Birmie lub Bangladeszu? Przecież tam też mieszkają ludzie (i to w znacznie większym zagęszczeniu), a powodzie z powodu letniego monsunu bywają jeszcze dotkliwsze i rozleglejsze. Za to każda jankeska katastrofa urasta niemal do miana globalnej.

chochlik
Gość
chochlik

I żeby nie być gołosłownym, informacja sprzed zaledwie 10 dni : „Urzędnicy ds. pomocy humanitarnej poinformowali, że co najmniej 16 milionów osób w krajach południowej Azji cierpi z powodu tegorocznego monsunu – donosi BBC. Władze uważają, że powodzie w Nepalu, Bangladeszu i Indiach zabiły już pięćset osób, a sytuacja może jeszcze ulec pogorszeniu. Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca (IFRC) mówi, że jest to jedna z najgorszych regionalnych kryzysów humanitarnych w ciągu ostatnich kilku lat. Rosną obawy dotyczące niedoborów żywności i chorób. Martin Faller, wiceprezes IFRC, oświadczył, że ponad jedna trzecia Bangladeszu i Nepalu znajduje się pod wodą,… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

To jest siła rażenia amerykańskich mediów. Fakt znany od lat. Trzęsienie ziemi w Kalifornii, w którym ginie 30 osób jest większym faktem w mediach światowych niż takie, w którym ginie kilka tysięcy w Chinach czy gdzie indziej.

chochlik
Gość
chochlik

Oczywiście dobrze o tym wiem, ale to nie znaczy, że nie przestanie mnie to dziwić jak zwykli ludzie przechodzą z tym do porządku dziennego. To wygląda tak jakby życie ludzkie przeciętnego człowieka krajów innych niż tzw. zachodnie miało 20- czy nawet 100-krotnie mniejsze znaczenie.

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

A czy ja to usprawiedliwiam? Po prostu widzę jak jest.

Z punktu widzenia mieszkańca USA jest jeszcze gorzej. Tam zasadniczo w TV nie ma w ogóle wiadomości zagranicznych jeśli nie dotyczą interesów USA lub zaangażowania (aktualnego lub potencjalnego) US Army. Powódź w Azji, w której zginęły tysiące ludzi będzie w najlepszym razie ciekawostką na początku prognozy pogody.