Koniec sierpnia

Koniec sierpnia

Wczorajszy dzień był jak na końcówkę sierpnia wyjątkowo ciepły – średnia anomalia dobowa osiągnęła ok. +8.2K względem okresu referencyjnego 1981-2010. Anomalia dzisiejsza może być zbliżona, a nawet wyższa, zbliżona do +9K. Bardzo wysokich anomalii dobowych (> +7K) spodziewamy się również w pozostałych dwóch dniach miesiąca. Prognozy te wskazują na ostateczną anomalię sierpnia równą ok. +2.2K względem okresu referencyjnego 1981-2010, ostatecznie więc sierpień zapisze się jako bardzo ciepły.

Poniżej: prognoza modeli GFS/ICON

Będzie to jednocześnie oznaczać, że całe lato 2019 zapisze się (głównie dzięki czerwcowi) jako rekordowo ciepłe. Nawet obniżając prognozowaną średnią anomalię sierpnia i oszacowaną anomalię lipca o 0.05K (korekta na dodanie danych ze stacji klimatologicznych), otrzymamy wartości anomalii: czerwiec: +5.35K, lipiec +0.05K i sierpień +2.15K, co ostatecznie da anomalię całego lata równą +2.52K, o 0.41K powyżej rekordów z lat 1811 i 2018 (+2.11K).  Rekord lata jest już generalnie pewny.

Print Friendly, PDF & Email

337
Dodaj komentarz

avatar
61 Comment threads
276 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
49 Comment authors
MasonLeszekMMarianRealistaMat Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
martin87
Gość
martin87

Mam takie pytanie nie do wątku a związane z indeksem NAO. Z jakich stacji aktualnie wyliczany jest indeks NAO. Na północy to stacja Reykjavik a na południu podawane są stacje takie jak Ponta Delgada, Gibraltar lub Lizbona.

Arctic Haze ☀️
Editor

@martin87

Ten NAO, który najczęściej używamy, produkcji NOAA nie jest w ogóle wyliczany ze stacji ale z pola geopotencjału 500 hPa dla całego sektora północnego Atlantyku (jako wartość własna pierwszej ortogonalnej funkcji empirycznej). Liczony jest na bieżąco i mamy już wartość lipcową:
https://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/precip/CWlink/pna/norm.nao.monthly.b5001.current.ascii.table

Czasem używa się też klasycznego NAO z brytyjskiego CRU, liczonego z pary stacji Gibraltar i Reykjavik. Ale rzadko. I to z bardzo prostego powodu: seria ta jest mocno spóźniona. Z 2019roku ogłoszono jak na razie tylko styczeń, marzec i kwiecień. Bez lutego, więc nawet zimowej wartości NAO nie sposób policzyć (zeszłorocznej średniej zresztą tez nie bo brakuje sierpnia 2018):
https://crudata.uea.ac.uk/cru/data/nao/nao_3dp.dat

martin87
Gość
martin87

@Artcic Haze
Dzieki za wyjaśnienie.

Arctic Haze ☀️
Editor

@martin87 Dodam jeszcze, że ten NAO z pól ciśnień na 500 hPa ma znacznie wyraźniejszy rosnący trend, szczególnie zimą, niż ten stacyjny. Dlaczego tak jest pokazano artykule z tego tygodnia opublikowanym w Nature [1]. Malejący gradient temperatur południkowy (północ -południe) temperatur powierzchniowych w wyniku szybszego ocieplania się Arktyki próbuje osłabić cyrkulację strefową. Jednak na szczycie troposfery jest odwrotnie. Gazy cieplarniane ocieplają troposferę i chłodzą stratosferę powodując rosnący gradient południkowy szczególnie na poziomie 250 hPa gdzie prąd strumieniowy ma swój rdzeń (po prostu na tej wysokości na północ od niego jest już stratosfera!). A to wzmacnia cyrkulację strefową (tempo przyrastania prędkości… Czytaj więcej »

Gripen
Gość
Gripen

Obecne upały są jak dla mnie, zdecydowanie bardziej znosne, niż te z czerwca. Nocami, mimo temperatury ok 20 stopni można się wyspac. Nie wiem, może to kwestia adaptacji.

Grzybiarz
Gość
Grzybiarz

@Gripen – dzień jest już znacznie krótszy, co też jest na plus, bo w czerwcu to grzało do 21. Noce są duszne, przynajmniej we Wrocławiu, ale i tak lepsze niż w czerwcu. A poza tym w świadomości jest jeszcze fakt, że meteorologiczne lato 2019 za kilka dób przejdzie do historii. W czerwcu to jednak można było mieć pietra, że lipiec i sierpień podobnie nas posmażą. Zbliża się okres komfortu termicznego przez kilka tygodni, a nastepnie już późna jesień i oczekiwanie przez WSZYSTKICH na kochaną zimę. ;-)) Kto kocha zimę to bomba, kto zaprzeczy ten… ;))

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Czary mary i zimę naprawdę „da się lubić” może i przez wszystkich. Przynajmniej takie możemy mieć bajki na jej temat:-))))
A tak na poważniej, mam swoje ulubione typy pogody, o różnych porach roku, a margines akceptacji znacznie szerszy (choć nie zupełnie 100%…). Obecnie jest dla mnie średnio o ok. 5 st. za ciepło. Ale… traktuję to jako pożegnanie z prawdziwym latem, które jednak przez półtora miesiąca nie dawało aż tak „popalić”. W odpowiednich dawkach i taką aurę jak obecnie (w miarę) lubię.
A jesień, a nawet zima, w odpowiednich okolicznościach i przy odpowiednim nastawieniu, też pozwalają się „kochać”…:-)))

Thorgeir
Gość
Thorgeir

@Grzybiarz Ja wyczekuję ukochanej jesieni i zimy :) Zima IMO lepsza taka ze śniegiem i mrozem, ale wolę nawet zimę z pluchą i temperaturami przez 0 niż takie rekordowe lato. Pluchę lubię też jesienią. Mglisto i mróz jesienią są cudowne. Gdy inni płaczą, bo zła pogoda, ja widzę wiele pozytywów. To jest dopiero pozytywne nastawienie, a nie jak niektórzy innych krytykują za złe nastawienie do upałów, a sami mają deprechę, bo pada, jest chłodno, jest mgła, śnieg etc. Czyli pozytywne nastawienie de facto tylko w lecie. ja mam pozytywne nastawienie przez resztę roku :) Tak sobie pomyślałem, że ludzie lubią… Czytaj więcej »

Grzybiarz
Gość
Grzybiarz

@Thorgeir – ja także czekam na komfort termiczny. Sierpień w tym roku był całkiem przyzwoity, ale nie byłby sobą i musiał narobić w gacie pod koniec, włączając „smażalnię”. Piszę oczywiście o Wrocławiu, w którym ciężko znosi się taką pogodę. Jesień i zimę także bardzo lubię, a zwłaszcza klimaty październikowe i listopadowe, kiedy przechodzimy od wszelkich kolorów liści po ich całkowity zrzut. Do tego dochodzą mgły, mżawki, ponure, „dreszczowcowate” klimaty, przy których wychodzą świetne, mroczne fotki. Ale to trzeba lubić i czuć. Nie wszyscy to lubią i nie polubią, bo różnimy się dość znacznie w preferencjach pogodowych (tak, jak ze wszystkim).… Czytaj więcej »

pogodo-pata
Gość
pogodo-pata

Dla mnie zima w szczególności w wydaniu ostatnich lat to dla mnie prawie droga przez mękę. To już decydowanie wolę śnieg i mróz, a najlepiej jakieś większe urozmaicenie w pogodzie niż tylko plusowa plucha.
Z cyklu marzeń nie do spełnienia – gdyby tylko zimą dzień był dłuższy to, słońce świeciłoby w najkrótszym dniu na przykład od 7 do 18 to byłoby już idealnie, bo takie mroki przez 2/3 doby doprowadzają do depresji :)

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Te mroki to też rewelacja. Uwielbiam długie wieczory …wiele rzeczy można robić wieczorem, a i klimat, nastrój jest lepszy :) Jedni lubią długie dni, a ja długie noce. Co nie znaczy, że długie dni latem mi przeszkadzają. Wolę jednak noc.

pogodo-pata
Gość
pogodo-pata

Zależy co porobić. Ja jestem człowiekiem aktywnym, nie wysiedzę długo w jednym miejscu, a w szczególności w „betonach”. Takie długie wieczory w październiku, listopadzie po lecie dają trochę wytchnięcia po lecie ale potem mnie zwyczajnie nudzą :/

Lukasz160391
Gość

Może się zdziwisz, ale ja też lubię długie wieczory. Dlatego moim ulubionym letnim miesiącem jest sierpień.
Oczywiście jesień jest pod tym względem jeszcze lepsza. Jesień jest Ok, pod warunkiem gdy przynosi w miarę dobrą pogodę z temperaturą osiągającą 20-30 st (we wrześniu) 15-25 st (w październiku) lub 10-20 w listopadzie.

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Wiele rzeczy. Ja też jestem osobą aktywną i to bardzo. W niczym mi nie przeszkadza długi wieczór. Ja się nigdy nie nudzę. Trzeba trochę wyobraźni. Ale cóż…kto co lubi i jakie ma predyspozycje. W każdym razie krótki dzień to nie jest wymówka na brak aktywności. Dla chcącego nic trudnego.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Adaptacja + czynniki astronomiczno-słoneczne (coraz mniejsze nasłonecznienie, skracające się gorące/upalne plateau za dnia, coraz dłuższe noce). W czerwcu zwyżkowania termiczne stymulowane są głównie usłonecznieniem/nasłonecznieniem (potocznie „żar lejący się z nieba”). Natomiast w sierpniu/wrześniu już w coraz większym stopniu inercją spowodowaną pojemnością cieplną obszarów (w tym wypadku lądowych Europy środkowej). W sierpniu te dwa podstawowe czynniki „grzewcze” na tyle się uzupełniają, że możemy mieć tylko nieznacznie chłodniej niż w środku lata – i jak widać nawet pod koniec sierpnia, albo i nawet jeszcze częściowo we wrześniu. Zauważmy, że pomiary robimy w punkach neutralnych (o ile są prawidłowe). Natomiast odczuwamy głównie też… Czytaj więcej »

RadomirW
Gość
RadomirW

Od 2015 r. a właściwie to nawet od 2013 r. lat, w których wystąpiły takie ciągi gorąco-upalne jest więcej niż lat, w których one nie wystąpiły. Więc nie pisz, że nie zdarza się to często, bo już niestety się zdarza praktycznie co roku. A mi jeden taki ciąg wystarczy, by skutecznie pozbawić przyjemności normalnej egzystencji, nie potrzebuję ich kilku w roku. To już wolę coś takiego, co było w czerwcu, gdzie owszem był cały miesiąc gorąco-upalny ale regularnie co kilka dni zdarzały się pojedyncze dni z temperaturami poniżej 25 stopni i chłodnymi nocami.

Rafer
Gość
Rafer

Ten ciąg jest podobny do tego z Sierpnia 2015, tylko z 2-3 tygodniowym opóźnieniem.

zaciekawiony
Gość

Roczna anomalia przekroczyła 1,7. Nie wiem czy to nie za wcześnie na spekulacje, ale czyżby szykował nam się kolejny rekord najcieplejszego roku?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Rok temu pisałem, że jak w IV kwartale roku nie będziemy mieli dłuższych/wyraźniejszych ochłodzeń, dających przynajmniej 1-2 miesiące z lekko ujemną (albo oczywiście mocniej) anomalią termiczną, to nowy roczny rekord ciepła jest bardzo prawdopodobny. I jak widać tak się właśnie stało (choć różnica z rokiem 2015 nie była duża).

W tym roku napiszę właściwie to samo. Bo jak takiego chłodniejszego przypadku (minimum jednego) nie będzie, to o średnie anomalie za okres SOND (IX-XII) od ok. +1,5K (ref. 1981-2010) wzwyż nie będzie specjalnie trudno…

Gripen
Gość
Gripen

Nie będę specjalnie zaskoczony, jak 30 będą pękac, także we wrześniu. Najcieplejsze lato w historii pomiarów w Polsce, jest pewne.

Konrad
Gość
Konrad

Co Ty mówisz, TP już straszy mega chłodami od 2 września. A jak oni cóś napiszą to klękajcie narody :D

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ciekawe czy też by tak pisali, jakby z tych wszystkich pseudo-ocen/analiz byli rozliczani…???

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

W dniach 01-02.09 na co najmniej połowie obszaru kraju będzie upalnie – to już pewne.

zbig
Gość
zbig

Właśnie zdzwiłem się, dlaczego napisałeś w którymś komentarzu wyżej „i/lub 1/2.09” :)
A 2019 na pewno otrze się o rekord, nawet jeżeli będzie 1 czy nawet 2 zimniejsze miesiące, to i tak znajdzie się na podium obok 2018 i 2015, kwestia tylko kolejności. Żeby było inaczej, to nie tylko potrzeba ze 2 zimne miesiące, ale chyba już żaden miesiąc do końca roku nie powinien wyjść powyżej normy, co jest mało prawdopodobne, delikatnie mówiąc. Zwłaszcza, że pierwszy z tych miesięcy zaczniemy dobowymi anomaliami +8K xD

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

Jak wiadomo, z powodu wczorajszej awarii łączy do oczyszczalni „Czajka”, do Wisły spływają ścieki z lewobrzeżnej Warszawy. W związku z tym, mówi się o „katastrofie ekologicznej”, rządowe centrum bezpieczeństwa rozsyła alerty sms-owe, a prokuratura już wszczęła z urzędu śledztwo w tej sprawie. Straszenie społeczeństwa katastrofą jest o tyle dziwne, że do roku 1991 Warszawa w ogóle nie miała oszczyszczalni ścieków z prawdziwego zdarzenia, a ścieki z większej, lewobrzeżnej części miasta spływają do „Czajki” dopiero od roku 2012 (tymi rurami pod dnem Wisły, co się teraz wypaczyły czy zatkały). A dlaczego nastąpiła teraz taka awaria? Prawdopodobnym wydaje się wyjaśnienie, jakie słyszałem… Czytaj więcej »

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Bo to jest polityczne. Może nawet ktoś do tego przyłożył rękę przed wyborami, aby mieć na kogo zwalić. Rząd i tak ma w nosie przyrodę to może ktoś tam się pokusił o dywersję. Wina spada na rządzących, ale w miastach. Tak samo jak w Gdańsku. I tam i w Warszawie rządzą nie ci co zdaniem niektórych powinni i trzeba według nich jakoś te miasta odzyskać. Pachnie to teoriami spiskowymi, ale czy na pewno aż takie to spiskowe i teoretyczne ;)

daniel
Gość
daniel

Radziłbym zostawić to czy coś grozi ludziom czy nie i jak zadziało to na środowisko odpowiednim służbom, zwłaszcza że Wisła jest marniutka, a nieczystości płyną w gigantycznych ilościach w krótkim czasie.

Enzo
Gość
Enzo

Jedną z zalet tego bloga jest brak przepychanek politycznych. Nie psujcie tego

kslawin
Gość
kslawin

Odkształcić?
W tunelu o średnicy 4,5 m, umieszczone są w jego dolnej części dwa równolegle kolektory o średnicy 1,6 m każdy.
Kolektory usztywnione są poprzez zalanie ich z zewnątrz betonem do połowy średnicy tunelu tj. 2,25- 2,5 m.

alewis27
Gość
alewis27

Zaskoczyło mnie jak ładna pogoda panuje od 23.08. W prognozach dla południa Polski było pełno burz i chmurzysk czym wszyscy mnie tu straszyli a tu raptem dwie były w poniedziałek i wtorek. To zdecydowanie najładniejszy okres tego lata od 30.06. Temperatury też nie są jakieś zabójcze, maks doszła do 30,8; dziś jest szansa na ok. 32 stopnie. Noce w miarę, 14-17 stopni. Wyż to jednak wyż, nawet jak się jakaś burza czy chmurki napatoczą to jest to raczej w późnych godzinach popołudniowych, a nie już od 9:00 rano duże zachmurzenie jak przez wiele dni lipca i sieprnia. Zobaczymy czy dziś… Czytaj więcej »

Piotr
Gość
Piotr

Lata 90 to juz prehistoria i co bylo ok juz niejest ,pracuje w takiej firmie gdzie standardy lat 90 byly dobre, dzisiaj nie do przyjecia .A co do sciekow z lat poprzednich ,nie bylo to dobre wrecz straszne i usprawiedliwianie przez kogokolwiek jest szalenstwem ,Pozdrawiam,

anonim
Gość
anonim

No cóż jaki widać „wszystko” możliwe w pogodzie. Gdybyśmy po 25.08 notowali bardzo zimne dni ( bo 25.08 anomalia dodatnia nie była jeszcze szczególnie duża) to miesiąc mógłby spaść nawet poniżej normy, jeszcze bardziej prawdopodobne było to po 20.08 ( nie uwzględniając prognoz ale możliwe warianty) a tymczasem dzięki wyjątkowo ciepłej końcówce anomalia wzrośnie powyżej +2K. Osobiście jeszcze w połowie sierpnia obstawiałem sierpień między chłodnym a ciepłym, niemniej dawałem jeszcze małe szanse na bardzo ciepły ( wykluczyłem anomalnie i ekstremalnie)-małe prawdopodobieństwo jak widać na tym przykładzie nie oznacza nierealne;). Pomimo bardzo ciepłej końcówki sierpnia nie będzie w tym miesiącu na… Czytaj więcej »

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@anonim:
„Osobiście jeszcze w połowie sierpnia obstawiałem sierpień między chłodnym a ciepłym”

>> A ja osobiście już teraz obstawiam wrzesień między chłodnym a ciepłym.

RadomirW
Gość
RadomirW

Ja to nawet w przedziale między ekstremalnie ciepłym a bardzo zimnym, bo niżej już chyba nie zejdzie.

alewis27
Gość
alewis27

Wrześnie maja chyba najmniejszą rozpiętość pomiędzy skrajnymi wartościami. Wrzesień 1996 ma -2,89 a wrzesień 1999 ma +2,57. Nawet w XIX wieku nie było dużo gorszych, w 1877 roku miał -3,36 a rekordzistą jest niewątpliwie 1912 który wykręcił -4,37. Przed tym rokiem takim miesiące był również czerwiec, gdzie 1964 miał ledwo 2,78 na plusie. 2019 to wdeptał w ziemię i zrobił prawie 2 razy tyle. Wrzesień może nas kiedyś zaskoczyć i też machnąć takie +4/+6K. Może nie w tym roku, żeby taki wynik w ogóle powstał to ocieplenie musi się idealnie wpasować w kalendarz. Tak jak to czerwcowe. U mnie 30… Czytaj więcej »

RadomirW
Gość
RadomirW

Chyba nie zrozumiałeś sensu wypowiedzi Bena i mojej.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Aha czyli sierpień po tej fali upałów w jego ostatnim tygodniu skończy się anomalią ponad 2K czyli będzie niewiele chłodniejszy od sierpnia 2002 roku który miał bodajże anomalię 2,25 K i będzie 6 najcieplejszym sierpniem zaraz za sierpniami 1811, 2015, 1992, 2018, 2002.

Lukasz160391
Gość

W Gliwicach sierpień 2019 znajdzie się prawie dokładnie pomiędzy sierpniem 2017 a sierpniem 2018.

Jacob
Gość
Jacob

W 1811 sierpień był lekko ciepły ;). Pewnie chodziło Ci o sierpień 1807, dodam też, że nieco cieplejszy od sierpnia 2002 był sierpień 1846. No i oczywiście sierpień 1781 który był minimalnie chlodniejszy od sierpnia 2015 ;)

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Jacob
Tak chodziło o sierpień 1807 roku. Pomińmy sierpnie z XIX wieku. Ogólnie to będzie 5 najcieplejszy sierpień po 1951 roku.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

To jakieś fatum z tymi gorącymi sierpniami. Poza 2016 rokiem to tak, jakby sierpień „z urzędu” musiał być ekstremalnie ciepły. A w tym roku niewiele na to wskazywało.

Lukasz160391
Gość

Seria gorących sierpni tak naprawdę trwa od 2015 roku (nie licząc 2016).

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Od 2015 roku trwa także seria „gorących” czerwców. No może nie licząc tego z 2015 roku.
Zobaczymy czy w następnych latach utrzyma się trend że to lipiec będzie miał najniższą anomalię spośród miesięcy letnich.

alewis27
Gość
alewis27

Za to kiedyś sierpnie nie wyróżniały się jakoś specjalnie, pomiędzy 2003 a 2014 (włącznie) jedynie sierpień 2010 lekko przekroczył +1K, dwa się zbliżyły do -1K (2005 i 2006), a reszta była bardzo blisko normy 1981-2010. Pierwszym wybitnym sierpniem był 2015, wydwało by się że z 2016 wrócą do normy ale 2017 już miał +1,10K (cieplejszy niż wszystkie sierpnie z okresu 2003-2014) a w 2018 był już w sumie niewiele odbiegający od słynnego 2015.

Lukasz160391
Gość

@alewis27
Na Górnym Śląsku sierpień 2010 był akurat przeciętny. Nie było upałów przekraczających 30 stopni, często padało i grzmiało, a od 28 sierpnia nastąpiło znaczące ochłodzenie, niemalże do termicznej jesieni. To był wstęp do zimnego września…

Lukasz160391
Gość

@alewis27
U nas na Górnym Śląsku cieplejsze sierpnie w tym okresie wystąpiły w latach 2011, 2012, 2013 i może nawet 2007.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

A sierpień 1784 ?

adek
Gość
adek

na pewno pogodowo znowu sierpień był lepszy niż lipiec…

Zbigniew
Gość
Zbigniew

I w tym roku lipiec paradoksalnie wyszedł jako najchłodniejszy miesiąc tego lata pomimo że jest teoretycznie najcieplejszym.

Lukasz160391
Gość

Powtórka z 2011 roku.

alewis27
Gość
alewis27

przy czym lipiec 2011 się naprawdę wyróżnia na tle pozostałych lipców po 2000 roku. Jedynie 2004 jest porównywalny, nieznacznie cieplejszy. Cała reszta jest dużo cieplejsza, jego średnia 17,2 to prawie 2 stopnie poniżej średniej z lat 1991-2019. Podobny przypadek letni (lipiec najzimniejszy) to 2000 rok. Też nas to nie powinno dziwić, bo to był ostatni naprawdę zimny lipiec, z odchyleniem rzędu -1,4 od ‚chłodnej’ normy 1961-1990. Wcześniej 1996 (najzimniejszy lipiec w refie 1991-2019), 1979 (też nie dziwota, to był najzimniejszy lipiec w Katowicach), 1968, 1961, 1960 i 1954. Było tego trochę, jednak większość tych przypadków to wystąpienie lipca bardzo zimnego… Czytaj więcej »

Jacob
Gość
Jacob

U mnie za to czerwiec 1964 i tak był cieplejszy od jakiegokolwiek sierpnia przed 1992, za to ten obecny był jeszcze cieplejszy niż lipiec 2014 i sierpień 2015 (tśr 22,1 st.), mimo wszystko nie sądziłem, że doczekam się jeszcze gorętszego czerwca niż te 2 miesiące. Tylko lipiec 2006 z tśr 23 st, nie pokonany i życzę mu aby jak najdłużej taki pozostał :)

alewis27
Gość
alewis27

nie wiem jak wygląda średnia 23 stopnie, bo najcieplejszy miesiąc w KTW ma 22,1. Lipiec 2006 miał 21,8 i oceniam go jako mój ulubiony miesiąc, jakikolwiek.

Jak czerwiec coś takiego odstawił to chyba kwestią czasu będzie lipiec albo sierpień ze średnią 23 lub wyższą.

Enzo
Gość
Enzo

I prawdopodobnie ten chłodniejszy lipiec będzie rzutował na odbiór całego lata. I niedowierzanie u wielu że ono najcieplejsze w historii

Robert
Gość
Robert

Załóżmy że lipiec miałby anomalię rzędu +5,35 a czerwiec i sierpień nawet anomalię ujemną to takie lato dla wielu by było traktowane jako rekordowo ciepłe mimo że jego anomalia wcale nie byłaby wysoka. W wielu miejscach w Polsce pewnie średnie miesięczne zbliżyłyby się do 25st.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Ciepełko pod koniec sierpnia weszło jak w masełko. Anomalie dzienne na poziomie +6/+8 K nie robią już na nikim żadnego wrażenia. Na logikę analogicznie powinno być gdyby takie anomalie wystąpiły w drugą stronę. Jednak jestem sobie w stanie wyobrazić ten lament jaki to „nie do życia klimat” jest w naszym kraju gdyby to nastąpiło. Niestety nie nastąpi bo zarówno klimat już poszedł w takim kierunku, że z logiką ma niewiele wspólnego…podobnie jak niektórzy użytkownicy co uważają że +6/+8K jest praktycznie niewielką anomalia ale – 6 to już tragedia..

zbig
Gość
zbig

U mnie od 2017 w okresach VI-VIII nie było ani jednego dnia z anomalią -5K, za to 59 dni z anomalią powyżej 5K (względem 1951-2016).
Dni z anomalią przynajmniej -4K było w sumie 8 (z czego aż 4 w czerwcu zeszłego roku, w tym lipcu tylko 2), a powyżej 4K było takich dni aż 88.
Nawet w 2017 roku, kiedy lato nie było jakoś ekstremalnie gorące (a dla wielu było chłodne) stosunek jest 14:1, dysproporcja ogromna…

alewis27
Gość
alewis27

za to zimą potencjał na anomalie zimne to nawet -20K, za to na dodatnie już o wiele mniejszy. Tak już jest, latem -6 to już są rekordy zimna, kiedy +6 nawet obok rekordu nawet nie stoi.

Jedne z najzimniejszych dni latem jakie pamiętam to ochłodzenie w sierpniu 2016, kiedy to w środku dnia miałem 13-14 stopni. Anomalie spadły wtedy do ok. -5K i to względem wciąż wysokiej normy, jednej z najwyższych w całym roku.

Lukasz160391
Gość

To jeszcze nic – większe zimnisko było 31 sierpnia 2010 roku. Cały dzień deszcz, silny wiatr, a temperatura nie chciała przekroczyć 12 stopni.
Ciekawe, jaka wtedy była minusowa anomalia.

alewis27
Gość
alewis27

Pewnie nie jakaś ogromna bo jak cały dzień leje to w nocy jest tyle samo co w dzień. A średnia dla 30.08 to pewnie z 16 stopni. Wątpię by była znacząco niższa od -5K. Podobny przypadek wystąpił z początku czerwca 2006. Średnia dobowa niecałe 10 stopni, zimnica okropna w ogóle czerwca nieprzypominajaca. A nie było to jakoś mocno poniżej średniej. Tak z 6-7K max. W zimie tyle to nawet falą silnych mrozów nie nazwę.

Enzo
Gość
Enzo

Dokładnie tak, symetryzm w tym wypadku nie działa

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Za to zimą jakoś nie widzę sytuacji odwrotnej, bo anomalie +8 czy +10K występują równie czesto co anomalie – 10K jak nie częściej.

zbig
Gość
zbig

Wiem, może trochę tendencyjnie dobrałem dane, rozkład jest może trochę inny, choć np jeszcze w sierpniu 1998 zdarzały się takie duże anomalie na minus jak teraz na plus. W zimie to już na pewno potencjał na plus jest znacznie mniejszy niz na minus, ale tak do 8-10 K to też spokojnie może się zdarzyć. Oczywiście, jak rozmawialiśmy wczoraj, dla subiektywnego odczucia liczy się też anomalia Tmax,a te przynajmniej u mnie bywają większe , bo jesli chodzi o Tmin to na Okęciu wszystkie lipce i sierpnie już od lat są znacznie powyżej normy, ale to może problem MWC. Na innych stacjach… Czytaj więcej »

Thorgeir
Gość
Thorgeir

@fan klimatów umiarkowanych
lament jest nawet wówczas, gdy temperatura w lecie jest w normie.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

No tak, wjedzie FKP i powie o patologiczne polskiej normie ;)

zbig
Gość
zbig

A na moim balkonowym termometrze już 33 st. oczywiście w cieniu, także dziś zapowiada się goręcej niż wczoraj i pewnie najgoręcej od 30 czerwca

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

Anomalie rzędu -10 K jak i anomalia taka na plus to katastrofa na dłuższą metę i oby jak najmniej takich o każdej porze roku . Ja osobiście cieszę się ,że dni upalne są policzone we wrześniu jeszcze możliwe wybryki miejscami ale o fali upałów nogę zapomnieć pojedyncze dni jeszcze mogą być ale fali z tygodniem upałów nie będzie raczej na szczęście . Lubię temperatury umiarkowane bez ekstremów ani w jedną ani druga stronę .

Mason
Gość
Mason

No to czas na rekordowo ciepłą zimę.

adek
Gość
adek

No i Białystok ma oficjalnie pierwszy od 30 czerwca dzień z upałem. :) czyli udało się, kolejna szansa w poniedziałek…

chochlik
Gość
chochlik

Że jak? :D U mnie to bodaj dopiero 10 dzień z upałem od początku lipca. Co jest i tak wynikiem raczej przeciętnym. Sam czerwiec miał ich 11.

Lukasz160391
Gość

U mnie dziś jest 6 dzień od początku lipca z temperaturą przekraczającą 30 stopni. A jeśli liczyć wartości zaokrąglone, np 29,5 – to jest wtedy 8 dzień.

adek
Gość
adek

no ja mieszkam w tym samym kraju co ty, ale jak widać szerokości geograficzne trochę inne ;) u mnie dopiero 6 dzien z upałem w tym roku

Artur
Gość
Artur

chochlik czyli z tego co piszesz miałeś 21 dni z upałem tego lata .Dojdzie jeszcze sobota i niedziela i będzie 23.Co najmniej o 13 za dużo .

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Chochlik
A w Słubicach dzisiaj już 25 dzień z upałem w tym roku.

chochlik
Gość
chochlik

To jest nadal nic przy Opolu z roku 2017. 34 dni upalne między czerwcem i sierpniem + 3 kolejne we wrześniu. Razem 37. Mocny wynik… Jak na dość zimną Polskę rzecz jasna.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@chochlik
Chodzi ci o 2015, który przyniósł rekordową ilość dni upalnych w Opolu i nie tylko.

chochlik
Gość
chochlik

@Zbigniew
Tak, wkradła się literówka.

podlasianin
Gość
podlasianin

Białystok-ostatnia ostoja polskiego klimatu :D i to chyba na bardzo długo jeszcze.

BarteS
Gość
BarteS

To sie zdziwisz. Ja tak 10 lat temu myslalem o Polsce wschodniej ogolem ale dekada wystarczyla zeby wyprowadzic mnie z bledu. Swoja droga ktos z Podlasia w ubieglym roku narzekal tutaj mocno na susze. Wiec niestety nie ma bastionow normalnosci.

podlasianin
Gość
podlasianin

Nie było rok temu żadnej suszy na Podlasiu (oprócz maja). I nie, nie zdziwię się, w Białymstoku nie jest możliwe 30 dni z upałami, a co dopiero 40-50. W 2015 roku było 15 takich dni, więc w najbardziej ekstremalnym lecie byłoby takich dni maksymalnie 20, a w Warszawie 20 dni z upalem to w sumie normalka.

BarteS
Gość
BarteS

Aż sprawdziłem sobie dane nie bawiąc się w aptekę czyli zliczyłem wszystko >29.0 stopni C dla Białegostoku i Zamościa. B-stok w tym roku 12 (i chyba na tym się skończy) a Zamość 20 i obawiam się, że jeszcze ze 2-3 wpadną. 20:6 vs 23:12 czyli 70% różnicy vs 48% czyli jest źle na południu ale nie aż tak jak przypuszczałem po pierwszej lekturze Twojego komentarza.
Cóż najbardziej zazdroszczę zatem Podlasiu opadów. Trochę zazdroszczę też, że śnieg poleżał tam ze 2 tyg. dłużej niż na Zamojszczyźnie.

alewis27
Gość
alewis27

Zimą na pewno. Nawet ciepła zima przynosi u Was niemało zimowej pogody. Miesiąc ze średnią -8 nie różni się jakoś mocno od miesiąca ze średnią -4, w obu przypadkach zimowy krajobraz dominuje. Za to różnica między -2 a +2 będzie bardzo duża. Popatrz sobie na styczeń 2018 we Wrocławiu, nazwać tego zimowym miesiącem to się raczej nie da.

Dla mnie to akurat gorzej bo zimę lubię a mój region coraz częściej będzie doświadczal wydłużającej się późnej jesieni (przedzimia)

alewis27
Gość
alewis27

Dziś już 17 i nadal zero zachmurzenia, jakieś pojedyncze chmureczki tylko. Cudo pogoda 32 stopnie i od rana pogodnie. Lato się odwdziecza za bezpłciowy lipiec i niemałą cześć sierpnia. Dzień już o wiele krótszy niż w czerwcu a Tmin spadają do ok 16 st, nie ma tropiku jak wtedy. Jako pora ciepła 2018 raczej bez konkurencji. W tym roku maj jest poniżej krytyki, choć kwiecień akurat się udał i nie oceniam go dużo niżej niż 2018. Zobaczymy jaka będzie jesień, ta z ubiegłego roku też była jedna z najlepszych jakie tylko mogą. W każdym razie okazji do poczucia 32 stopni… Czytaj więcej »

Artur
Gość
Artur

Piekło nie do wytrzymania nazywać cudo-pogodą to już przesada.Przecież takie 32 w cieniu to jest niemal 40 w słońcu a w mieście to już ponad 40 .Piękne mi cudo.

alewis27
Gość
alewis27

Jak zmierzyłeś temperaturę w słońcu? :D Mi się kiedyś termometr zaokienny na słońcu nagrzał tak że poza skalę słupek wyszedł (skala do 50)

Artur
Gość
Artur

Alewis oczywiscie nie podałem temperatury z termometra przy oknie gdzie rzeczywiście było 50 .Podałem realną jaka jest w słońcu czylo około 40 ,st.

zbig
Gość
zbig

„Piekło nie do wytrzymania nazywać cudo-pogodą to już przesada” No dla mnie też cudo to może było, ale do niedzieli włącznie, pod koniec też już gorąco, ale jeszcze przyjemnie (Tmaxy u mnie między zeszłym czwartkiem a niedzielą między 23,7 a 28,1 więc na pewno nie było to polecie ani lato z PRL). Ale dziękuję za taką końcówkę lata, że zamykam okna, zasuwam rolety i cały dzień nie wysadzam nosa z domu (tak zrobiłem dziś, bo akurat mogłem, byłem na zewnątrz ok 8 i przed 20 się wybieram). Pod tym względem niespecjalnie różni się to od ponurej późnej jesieni czy bezpłciowej… Czytaj więcej »

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Zbig
Nie przesadzaj, ja dzisiaj trening zrobiłem. No chyba że masz 70-lat.

zbig
Gość
zbig

Nie mam jeszcze 30 lat skończonych xD Więc oczywiście nie twierdzę, że moje zdrowie jest zagrożone przez taki upał, ale naprawdę nic się nie chce robić w taką pogodę.
Szczęście w nieszczęściu że, jak pisze Lucas wawa, wilgotność była jeszcze w miarę akceptowalna.

zbig
Gość
zbig

Ale właśnie dlatego, że tak wiele mi do 70 lat brakuje to przeraża mnie, jak pomyślę, jakie możemy mieć lata gdy będę miał te 70 lat, i jak będę to znosił. Polecam do rozwagi miłośnikom gorąca, bo oni pewnie też w większości są młodzi

Lukasz160391
Gość

Zero zachmurzenia? U mnie w Gliwicach połowa nieba zawalona kalafiorami.
Patrząc na zdjęcie satelitarne z serwisu https://pl.sat24.com/pl/pl/visual można odnieść wrażenie, że większe zachmurzenie występuje tylko w lokalnych miejscach. Poza tym, widać nadciągające od zachodu chmury burzowe…

Grzybiarz
Gość
Grzybiarz

@Lukasz160391 – „Zero zachmurzenia? U mnie w Gliwicach połowa nieba zawalona kalafiorami” – polemizowałbym. Według mnie to brokuły. ;-)

daniel
Gość
daniel

upały się powoli kończą idzie ochłodzenie, ale pozostaje coś ważniejszego to susza zwłaszcza hydrologiczna, niech zieloniutka trawa w niektórych miejscach nie zmyli, bo rowy, stawy i rzeki wyglądają jak by ktoś korek wyciągnął, dobrze że sierpień przyniósł wieloskalowe opady i miejscowe burze, ale opadów potrzeba znacznie więcej, na takie jest szansa między niedzielą a wtorkiem, środą w zależności czy front zafaluje co jest możliwe i wtedy może utrzymać się dłużej.

Grzybiarz
Gość
Grzybiarz

@daniel – racja. Susza w dużej części kraju jest najbardziej dokuczliwym zjawiskiem, ciągnącym się od miesięcy.

Mariusz
Gość

W mojej okolicy – Łódzkie, nie było żadnych wielkoskalowych opadów w sierpniu. Ostatnie większe deszcze były w maju.

Grzybiarz
Gość
Grzybiarz

Taka ciekawostka. Dzisiaj część Wrocławia otrzymała burzę z solidną ulewą, a miejscami z gradem, a część funta kłaków nie dostała. Mnie złapała burza w okolicach Mostów Warszawskich, gdzie zwiałem pod wiatę tramwajową. Po burzy powietrze rześkie i o kilka stopni chłodniej. Przyjeżdżam na Krzyki, a tu zero deszczu i parówa okropna. Teraz wieczór w miarę ok., ale do ideału daleko.

alewis27
Gość
alewis27

Nad S kraju dużo komórek wyrasta może jaki mcsik się z tego urodzi? Jutro ma być ciut chłodniej ale i tak bardzo gorąco, pod 30 stopni. Prognozy tmax byly nieco zawyzone bo dziś miało być nawet 33 a było chyba ciut ponad 32.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

W Warszawie (jak i wielu innych miejscach na Mazowszu i C/E Polski) czwartek (29.08) okazał się 4. z rzędu dniem upalnym. Tym razem stacja W-wa Okęcie zanotowała Tmax 32,6°C) co stanowiło najwyższą wartość tegorocznego sierpnia i zarazem ciut wyższą niż za cały ubiegły sezon letni (!). W sumie w sierpniu mamy tu 5 dni z Tmax ≥ 30°C, a w całym sezonie już 17 (a 22 z Tmax ≥ 29°C). Był to kolejny w dużym stopniu pogodny dzień, choć nieco parny – znacznie gorzej było jednak miesiąc temu, kiedy zanotowano podobną temperaturę, ale przy wilgotności przejściowo ok. 80% (!). Zgodnie… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Skojarzenia z 2016 rokiem?

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Te skojarzenia z 2016 roku to chyba, jeśli chodzi o długość epizodu gorąco-upalnego we wrześniu.

kmroz
Gość
kmroz

3-4 dni vs prawie 10 dni…

Bianka
Gość
Bianka

W ostatnich latach burze lubią godziny poranne. U mnie już którąś burza w tym roku wystąpiła o 5 rano….To raczej nie jest typowa pora na takie zjawiska…

alewis27
Gość
alewis27

Jak na końcówkę sierpnia i schyłek lata obecny upał wygląda na imponujący, zwłaszcza ze wzgledu na długość trwania. 4 lata temu jednak było dużo upalniej. 1 września każdy zna, ale ostatnie dni sierpnia 2015 też były piekielnie gorące, choć są nieco zapomniane – w końcu nie przyniosły nowego rekordu miesięcznego. W Katowicach było wtedy 28.08 – 32,7 30.08 – 34,4 31.08 – 34,9 1.09 – 34,4 Trzy dni pod rząd z prawie 35 stopniami, nawet w ‚zasadniczej’ fali upałów z pierwszej połowy tmax >34 występowały max. 2 obok siebie. Obecna fala upałów to narazie coś takiego: 26.08 – 30,8 27.08… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Zwrócę uwagę jednak na dwie kwestie: 1) Pewną regułą jest to, że jak fala upału jest silniejsza to i zarazem krótsza, a jak słabsza to i dłuższa. W pierwszym przypadku ma ona związek z dość wyraźnym zbliżaniem się od W zatoki niżowej, która to jednak z reguły w 1-3 dni przemieści się nad Polską dalej na E. W drugim przypadku możemy mieć wyraźniejszą blokadę wyżową na kontynencie, albo wał wysokiego ciśnienia np. w układzie omega (jak ostatnio). Te opcje nie przynoszą aż tak silnych zwyżkowań, za to mogą trwać dłużej. Oczywiście od tego możemy mieć wyjątki, ale tak jak napisałem… Czytaj więcej »

chochlik
Gość
chochlik

Dziś Sulejów 33,6 Słupca 33,6 Koło 33,5. A więc na 95% najwyższą temp. sierpnia pozostanie 34,0C z Kołobrzegu. Chyba, że przegapiłem jakiś pomiar gdzieś ze stacji niższego rzędu. Teoretycznie 35C może być jeszcze 1 września, ale szanse na to oceniam na jakieś 30-40%.

Mxn
Gość
Mxn

Na sobotę 33 daje ICON dla okolic Słubic, i tu jedynie walka lokalnych stacji. Niedziela (1 września) już za to 34 dla centrum kraju, no ale i tak sporo poza zasięgiem rekordu z 2015.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

To prawda. Największy potencjał na Tmax ok. 35°C będziemy mieli chyba w niedzielę 01.09, na E kraju może jeszcze w poniedziałek 02.09 (przed ochłodzeniem).
Choć myślę, że tak jak i w ostatnich dniach w najcieplejszych lokalizacjach zanotujemy Tmax ok. 32/34°C .

Thorgeir
Gość
Thorgeir

U mnie na zachodzie już pewnie będzie w poniedziałek chłodniej, a trochę szkoda z jednego powodu. Lubię poczuć taką głęboką zmianę czyli jest upał, nadchodzi ulewa i nagle o kilkanaście stopni mniej w krótkim czasie. Rano upał, a popołudniu chłodno :) Chociaż lepiej byłoby to w niedzielę niż w poniedziałek, bo jeden dzień upału mniej. Dobrze, że w ogóle jednak to ochłodzenie dotrze.

Lukas
Gość
Lukas

Zdaje się, że teoria dotycząca NAO, o której wspominałem w niedzielę ma dużą szansę się zrealizować.
Na wykresie odnotowaliśmy najwyższy punkt od kilku miesięcy.
Co prawda w okolicy 10 września istnieje szansa na lekki spadek, ale to nie będzie na długo, może na tydzień, a potem od 3 dekady września powinno wyraźniej podejść w górę, uważam, że wyżej na wykresie niż obecnie.

Co najmniej szansa na dominację pozytywnych wartości istnieje do niemalże do połowy października.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Tylko nie zapominajmy, że analizy dot. zimowego NAO na podstawie wiru subpolarnego (na N Atlantyku) obecnie dotyczą dotyczą tego co może mieć miejsce… 3-6 miesięcy naprzód (!) [a nie za kilka dni…].

Lukas
Gość
Lukas

Lucas, ten trend nie jest na kilka dni, ale to tyczy się kilku tygodni do 1 połowy października, w tym okresie będzie raczej utrzymywał się trend z dodatnim NAO.
Gdzieś około 10 września jest szansa, że spadnie do ujemnych wartości na moment.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Lukas
A widziałeś dzisiejsze ranne (30.08) odsłony GEM/ECMWF…?
Może coś tam z dodatniego NAO w nich jest, ale wyraźnej „strefówki” nad Europą też nie widać…

kmroz
Gość
kmroz

M.in. sporo miesięcy 2018 roku (zwłaszcza chyba maj!) pokazuje, że nawet mocno dodatnie NAO nie gwarantuje żadnej „strefówki”. Przyjdzie ci brytyjsko-skandynawska blokada i tyle masz ze strefy, mimo aktywności niżowej na N Atlantyku!
Dodatnie NAO samo w sobie nie będzie miało wiele znaczenia aż do listopada, kiedy faktycznie będzie wspierać cyrkulację strefową. Ale i wtedy nie jest gwarantem niczego. Styczeń 2017 i luty 2012 też miały dodatnie NAO.

Lukas
Gość
Lukas

Wg mnie klasyczne zależności w dobie zmian klimatycznych nie działają już jak w minionych dekadach.
Naukowcy/badacze powinni na nowo badać wpływ czynników na NAO.
Uważam „stare” zależności nie działają jak kiedyś.

Mason
Gość
Mason

Aha, ale ty nie wiadomo skąd wiesz, co się stanie z NAO w październiku, prawda?

BarteS
Gość
BarteS

@Lukas: A jak tam „fusy-newsy” trochę mniej długoterminowe dla Polski? Jak sądzisz CFS z dodatnią anomalią opadową na S i S/E Polski we wrześniu się sprawdzi? Oczywiście to wszystko w ramach teoretyzowania-ciekawostki ;).

chochlik
Gość
chochlik

U mnie jeszcze o 5 rano Tmin wynosiła ok 20C, ale potem przyszedł szybki spadek i ostatecznie Tmin zamknęła się na poziomie 17,5C.
Prognozy ECMWF znów weszły w bardziej przyjemną wersję polecia.

zaciekawiony
Gość

No i mamy rekord średnich dziesięciodniowych. Trochę nie do uwierzenia.

Marcin
Gość
Marcin

Rekordy ciepła w dobie ocieplenia klimatu to nic niezwykłego. To logiczne że trzeba się ich spodziewać.

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Wczorajsze prognozy ECMWF były bardzo fajne, a dzisiaj zmiana i trochu to wygląda gorzej, chociaż nadal optymistycznie. Oby wieczorne wróciły do ciut głębszego, dłuższego ochłodzenia, bo teraz pomimo ochłodzenia, te temperatury to będą u mnie nadal lekko powyżej normy. Nie będzie źle, ale po takim lecie chciałoby się normalnej jesieni.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Wyjdzie z tego to co pisałem wcześniej (własne przypuszczania, ale bez pełnego przekonania), tzn. stosunkowo dużo dni we wrześniu z Tmax 20/25°C – przynajmniej w I połowie miesiąca. Tylko w okresach pochmurniejszych/bardziej mokrych przeważnie Tmax 15/20°C.
Myślę, że nie będziemy mieli we wrześniu aż tak długo gorąco jak przed rokiem, ale i też nie wejdziemy tak szybko w scenariusze typowo jesienne (i to w wersji pochmurno-wilgotnej) jak 2 lata temu.

kmroz
Gość
kmroz

W 2017 w scenariusze typowo jesienne to weszliśmy koło 28.09 ;)

adek
Gość
adek

Ja też widzę normalną pogodę w przyszłym tygodniu, ma być sporo słońca i jak na moje tereny 20-22 stopni za dnia to jest fajna pogoda. Na początku sierpnia było z resztą podobnie :) a niektórzy już sieją panikę w mediach że idzie jesień itp.

kmroz
Gość
kmroz

No bo idzie. Sierpień się kończy, idzie jesień. Jesień to nie jest jednocyfrowa temperatura za dnia i ciemnica, jak niektórzy gadają, to raczej standard typowy dla ZIMOWYCH odwilży. A prawdziwa jesień to właśnie temperatury 12-20 stopni za dnia i wciąż sensowne ilości słońca. Typowo wrześniowa wczesna jesień to właśnie temperatury koło 20 stopni.

alewis27
Gość
alewis27

Wrzesień koło 20 (plus minus 5), październik koło 15 (też plus minus 5), listopad już koło 10 ale tylko w pierwszej połowie. Druga połowa to już prawie że zima, w trzeciej dekadzie średnia obszarowa w Polsce spada do zaledwie 1 stopnia powyżej zera (niewiele cieplej niż w środku stycznia).

To co się ciągnie długimi tygodniami przez ciepłe grudnie i stycznie to nie jesień tylko przedzimie, czyli jedna z najbardziej syfiastych pór roku jakie istnieją na tej planecie. Jakby to była jesień ze średnim tmax 10-15 stopni i jakaś normalną ilością słońca to by niewiele osób marudziło.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale i też będzie jeszcze okresowo późnoletnia, a nie już od razu w zdecydowanej przewadze jesienna (coś między dwoma poprzednimi rocznikami, tak przypuszczam).

zbig
Gość
zbig

Nawet w środku lata upał nie będzie trwał bez końca, aż tak to chyba nigdy u nas nie będzie, a przynajmniej jeszcze długo. A 2 miesiące temu też niektórzy widzieli już jesień xD. Tyle, że wtedy to rzeczywiście były temperatury poniżej normy, a teraz to nawet nie. Normalne polecie, w zeszłym roku już 3. dekada sierpnia miała podobne temperatury.

kmroz
Gość
kmroz

„Tyle, że wtedy to rzeczywiście były temperatury poniżej normy, a teraz to nawet nie. ”

Bo wtedy normy były w pełni letnie, a teraz już na pograniczu lata i jesieni. Bezwzględne temperatury na początku września będą niższe niż na początku lipca.

Lukas
Gość
Lukas

Kolejne tygodnie doskonale powinny pokazać w jaki trend idziemy z tym NAO,ale obecnie mamy przełomowy moment. Co prawda nie co się może obniżyć do wartości ujemnych, ale nie na długo, bo w 3 dekadzie września powinno wyraźniej przebić się ku dodatnim wartościom. Ale ten fakt może zbiec się z rozrosten sporego ANTYCYKLONU we wschodniej, a także częściowo nad środkową częścią Europy. Co powinno przynieść nam przyjemne babie lato. Te wyże pod koniec września powinny blokować Niże nad Atlantykiem i częściowo Europą zachodnią. PO 5 września stery powinny przejąć fronty niżowe ze skłonnością do opadów i temperaturami w okolicy średniej dla… Czytaj więcej »

RadomirW
Gość
RadomirW

Mam nadzieję, że ta bliższa prognoza sprawdzi ci się lepiej niż jesień w drugiej dekadzie sierpnia.

alewis27
Gość
alewis27

Wczoraj o 22:00 było u mnie prawie 25 stopni i jakaś burza smyrała Katowice ale ostatecznie nic tu nie było, coś tam błysło 2-3 razy i tyle. A UM widział jakiś armageddon i burze trwajace 24 godziny bez przerwy. Coś tam może jeszcze wieczorem być ale wątpię że cokolwiek będzie. Sobota i niedziela lampowe i upalne, poniedziałek tu modele są różnego zdania. Pierwsza część dnia pewnie jeszcze upalna ale druga już nie. Przy takim ochłodzeniu (nawet 12-14 stopni w jeden dzień) mogą być silne burze. Dziś o 11:00 już było prawie 27 stopni i tych chmurek tak jakby ubywa. Może… Czytaj więcej »

Lukasz160391
Gość

Dla mnie ostatni wrzesień z umiarkowaną, słoneczną i stabilną pogodą był w 2014 roku. Wrzesień 2015 przyniósł zbyt duże wahania temperatury.

alewis27
Gość
alewis27

W 2014 ten wrzesień był ładniejszy i cieplejszy niż 2/3 tamtego sierpnia… Wtedy mieliśmy chyba najchłodniejsze lato w tej dekadzie. Z wrześniami bywa już niestety bardzo różnie i w skrajnej wersji może to być miesiąc który wygląda jak przedzimie. Tylko z wciąż zieloną wegetacją i temperaturą z 10 stopni wyższą niż w takim brzydkim grudniu. Latem nie do pomyślenia, nawet przy ochłodzeniach nie ma gorzej niż te 17-18 stopni w dzień. A we wrześniu może już piździeć poniżej 10C, czyli wartościami jakie mogą występować przez całą porę chłodną…

Jacob
Gość
Jacob

Zauważyłem że najcieplejsze wrześnie w ostatnich latach często przychodzą po chłodnych/przeciętnych sierpniach (1999,2005,2006,2014 i 2016) a te chłodniejsze po gorących sierpniach (2001,2002,2004,2007,2010,2013 i 2017). Oba te miesiące mają bardzo słabą korelacje, za to wrzesień i lipiec mają bardzo mocną dlatego w tym roku obstawiam wrzesień lekko ciepły/w normie

Marcin
Gość
Marcin

Ciekawe kiedy w końcu przytrafi nam się wrzesień z anomalią powyżej +3K czy nawet powyżej +4K. To aż dziwne, że ten miesiąc ma wciąż tak słabą rekordową anomalię dodatnią na tle innych miesięcy. Zresztą ujemną też ma słabą. Jakiś mało rozchwiany to miesiąc.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Marcin nie wywołuj wilka z lasu. O czerwcu też jeszcze niedawno pisano że słabo się ociepla i ma niewykorzystany potencjał. No i stało się.

Marcin
Gość
Marcin

Wrzesień to na szczęście już nie czerwiec. Nawet najgorętszy wrzesień nie da już tak popalić jak czerwiec czy lipiec. Upały we wrześniu są już zupełnie niegroźne, choć też i niepotrzebne.

kmroz
Gość
kmroz

„Wrzesień to na szczęście już nie czerwiec. Nawet najgorętszy wrzesień nie da już tak popalić jak czerwiec czy lipiec. Upały we wrześniu są już zupełnie niegroźne, choć też i niepotrzebne.”

To akurat prawda. Akurat rekord września w końcu mógłby paść, taki wrzesień i tak byłby chłodniejszy od… sierpnia 2005 (najzimniejszy miesiąc wakacyjny obecnego wieku).
Jakby miał padać to w formie podobnej do września 2006 poproszę!

RadomirW
Gość
RadomirW

To może w przyszłym roku, gdy już wreszcie trafi się lato w starej normie klimatycznej albo nawet poniżej jej. Wtedy taki wrzesień byłby dobrym tego odreagowaniem.

alewis27
Gość
alewis27

Wrzesień 1947 we Wrocku dał popalić. 10 dni upalnych w tym 5 takich powyżej 33 stopni. To był miesiąc unikat, od 70 lat takiego nie było. Jego anomalia przekroczyła 4K na zachodzie Polski. Rekordowy w skali kraju nie był gdyz ekstremalny upał ominął cały wschód kraju.

Średnia wieloletnia września w Katowicach to ok 13,7 więc odchylenie podobne do czerwca (4,7 względem najnowszej normy) przełoży się na średnia 18,4. Podobny np do czerwca 2017 albo zupełnie przeciętnego sierpnia. Żadne wrota piekielne. Choć lepiej żeby taki wrzesień przyszedł po mokrym lecie niż po takiej suszy jak teraz.

alewis27
Gość
alewis27

@radomir na lato w normie 1961-1990 to bym już nie liczył. Pojedynczy miesiąc się jeszcze zdarza np lipiec 2011. I ten lipiec się wyróżnia, mianowicie to jest najgorszy pogodowo lipiec po 2000 roku. Mimo że kiedyś lipiec z tsr 17 wcale nie musiał mieć tyłu jesiennych pochmurnych dni i takiej sumy opadów (w Wawie absurdalne 50% normy calorocznej) Teraz już nawet o lato w normie 1991-2018 jest ciężko. Jedyne poniżej to 2014, cała reszta powyżej. To lato będzie z 2K powyżej. Tej najnowszej, o 1961-1990 nie ma nawet sensu pisać. Czyli wychodzi na to że brzydka pogoda latem dalej się… Czytaj więcej »

BarteS
Gość
BarteS

@RadomirW: Po takim lecie w starej normie klimatycznej lub ponizej niej powiedzialbym „cudowne to bylo lato, nie zapomne go nigdy” ;). A tak z bardziej realnych marzen to zachwycony bylbym rokiem pokroju 2009. Albo chociaz takim bez suszy. Bo poki co to te wyskoki 2018 i 2019 nie pasuja nawet najgorszych scenariuszy AGW.

Marcin
Gość
Marcin

Bartku, za 10 lat to my się będziemy modlić o te letnie wyskoki z 2018 i 2019 i o chociaż 40 cm w Wiśle… Tak jak teraz tęsknisz za tym co było raptem 10 lat temu, a i tak było to już mocno skażone globalnym ociepleniem. Tak sądzę, bo pompowanie CO2 idzie nam coraz sprawniej. Jest źle, ale naprawdę nie jest trudno sobie wyobrazić, że może być jeszcze o wiele gorzej. Wystarczy wyciąć z tegorocznego lata lipiec i pół sierpnia wstawiając w to kontynuację czerwcowej lampy i upałów, przyprawić to jeszcze kwietniową suszą i już mamy gotowy przepis na lato… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

No niekoniecznie. Przebudowa baryczna, jaka nastąpiła mimo skrajnie suchej gleby i bardzo wysokich temperatur, również za 10 i 50 lat przyniesie duże ochłodzenie.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Dzisiaj w niektórych regionach SE Polski, a także na S Mazowsza wzrost temperatury zostanie ograniczony z powodu konwekcji z burzami i opadami deszczu. Zobaczymy czy się przejaśni po tych wczesnopopudniowych burzach czy nie. U mnie też przeszła burza przed godz. 12.

Lukas
Gość
Lukas

W tym roku wrzesień na 100% nie będzie rekordowy, będzie jedynie od 1 do 1,5 stopnia cieplejszy od normy.

kmroz
Gość
kmroz

Tegoroczny sierpień pokazuje, że nawet koło 20go ciężko szacować anomalie.

Mason
Gość
Mason

To samo pisano o lecie 2019. Zresztą, na blogu rabczewskiej pokazałeś, ile warte są twoje „prognozy” pisząc o zimnym lutym, bo niby miało być SSW.
Na 100% to wiemy tyle, że nic nie wiesz na temat tego, czy wrzesień będzie rekordowy, czy nie.

Thorgeir
Gość
Thorgeir

On pisał niedawno, że ochłodzenie jeśli będzie (do poziomu i tak powyżej 25 stopni) to najwcześniej po 5 września :) Strzela sobie, bawi się chłop i tyle. Na blogu Rabczewskiej czy też Rabczewskiego, to pokazuje też nie tylko ile są warte jego prognozy, ale jakim jest człowiekiem. Poczytaj sobie jakie miał ostatnio odjazdy odnośnie tej oczyszczalni ścieków. Ale ogólnie ma niezłe odjazdy :) Nie można tego człowieka traktować poważnie.

Lukas
Gość
Lukas

To już wasza PRYWATNA ocena, tylko podajcie przykład, JAKI BLOG POGODOWY MA 100% SPRAWDZALNOŚĆ?????

I który blog poprawnie przewiduje dokładnie prognozy na okres minimum 2 TYGODNI???
Znajdźcie mi takich, to wam zapłacę gotówką.

To znaczy, że „wszyscy piszemy bzdury, bo OPIERAMY opinie swoje na podstawie danych??”

A propo Ścieków to jest moja opinia i nic ci do tego, to że masz inne poglądy nic mi nie obchodzi.

Lukas
Gość
Lukas

Piszę z urządzenia mobilnego, tu Caps Locka nie mam. Mam tylko to strzałkę do góry

Lukas
Gość
Lukas

To ciebie też poważnie nie należy traktować.
Zresztą mam wrażenie, że niektórzy rzeczywiście cię poważnie nie traktują.
Wszędzie tylko się wcinasz.

Co już odpowiesz, to mnie mało interesuje, ty wiesz swoje, ja wiem swoje i na tym zostawmy tą całą polemikę.

Mason
Gość
Mason

Problem w tym, że ty przedstawiasz swoje prognozy jak jakąś prawdę objawioną.

podlasianin
Gość
podlasianin

W tym roku na zachodzie Europy lato bylo gorące, na wschodzie było zimne, więc w Polsce cieżko bylo dokladnie przewidziec, po ktorej dokladnie stronie się znajdziemy. Naprawdę niewiele brakowało a miałbym beznadziejne lato, takie jak mieli chociażby we wschodniej Bialorusi.

Jacob
Gość
Jacob

@podlasianin na NE Polski tegoroczne lato będzie zwyczajnie ciepłe. Z resztą ogólnie na N zeszłoroczne lato było znacznie cieplejsze, odwrotnie na S gdzie tegoroczne lato będzie o wiele cieplejsze

Lukas
Gość
Lukas

Zdaje się mason chodzi ci o 1 dekadę lutego.

Pamiętam cię doskonale, jak „podniecałeś” się mroźną zimą i co? A no wyszło na moje poprzednia zima.

A PO TRZECIE JESZCZE BOGIEM NIE ZOSTAŁEM, BYM RZĄDZIŁ POGODĄ.
My tutaj na ziemi jedynie możemy określać pewne trendy.

I przyznaję, że nie zawsze słuszne, nie raz z wtopami.

Lukas
Gość
Lukas

A po trzecie kto nie strzelił w stopę? Jaki blog?
Podaj nazwę, jak znajdziesz.

Owszem wydawało się ponad tydzień temu, że front tak szybko nie wypchnie gorących mas powietrza i że miały o kilka dni dłużej potowarzyszyć.

To już skala ocieplenia doskonale opisywałem prawie 3 tygodnie temu.
Wiem, że niektórym chłodnolubom to przeszkadza, że jest gorąco i chcieli by lata typu ISLANDZKIEGO. Ale na to już wpływu nie „macie”, ani „my”

Mason
Gość
Mason

Od początku podchodziłem sceptycznie i krytycznie do prognoz wszystkich mówiących o ochłodzeniu. A jak mnie pamięć myli, to był to mój błąd.
Problem w tym: „A no wyszło na moje poprzednia zima.”
Gdyby wyszło na twoje, luty byłby zimny, bo to ty zwiastowałeś to SSW.
„A PO TRZECIE JESZCZE BOGIEM NIE ZOSTAŁEM, BYM RZĄDZIŁ POGODĄ.”
To czemu piszesz swoje prognozy, jakby to była prawda objawiona? I nie musisz KRZYCZEĆ!!!!

Lukas
Gość
Lukas

To już twój odbiór, zawsze podkreślam przypuszczalnie, a po drugie nie widzę miejsca w którym wg cb „KRZYCZĘ”

Zdaje się, że zdanie musi kończyć się tym (!!!) by było wykrzytnikowym.

Zresztą niczego nie będę z Tobą polemizował, to twoja opinia i masz do niej prawo, fakty są najlepszą oceną zapowiedzi. Owszem raz się trafi, a innym nie. To jest natura i z nią nikt nie wygra.

Mason
Gość
Mason

Piszę o wielkich literach połączonych z wykrzyknikami.

Mason
Gość
Mason

Albo bez wykrzykników. Chodzi głównie o wielkie litery.

Lukas
Gość
Lukas

Mason, teraz to brniemy w błocie.
To już nieważne.

Mason
Gość
Mason

Więc teraz wyjdę z błota, przy okazji pokazując twoje kłamstwa.
„Pamiętam cię doskonale, jak „podniecałeś” się mroźną zimą i co? A no wyszło na moje poprzednia zima.”
Przejrzałem blog rabczewskiego, a raczej komentarze, które tam pisałeś. Więc tak:
https://krolowasuperstarblog.wordpress.com/2019/01/16/nastepuje-podzial-wiru-polarnego-pogoda-w-europie-i-ameryce-polnocnej-diametralnie-sie-zmieni/#comment-92618
„Ja bym postawił dziś ostrożnie tezę, że dopiero w okolicy 10-15 lutego zima może odpuścić, ale chyba na krótko.”
Czyli sam pisałeś o ochłodzeniu.
https://krolowasuperstarblog.wordpress.com/2019/01/09/normalnej-zimy-nie-bedzie-dopoki-nie-ustapia-wiry-polarne-nad-skandynawia-i-kanada/#comment-91627
Jak mi przykro, nie przyszła, a o niej uprzedzałeś.
https://krolowasuperstarblog.wordpress.com/2019/01/09/normalnej-zimy-nie-bedzie-dopoki-nie-ustapia-wiry-polarne-nad-skandynawia-i-kanada/#comment-91697
Kolejne zaprzeczenie.
https://krolowasuperstarblog.wordpress.com/2019/01/09/prognoza-pogody-na-srode-odwilz-na-zachodzie-mroz-na-wschodzie-snieg-i-deszcz-ale-tez-nie-wszedzie/#comment-91616
O, tu też.

Przy okazji, podniecałem się zimą?
https://krolowasuperstarblog.wordpress.com/2019/01/07/prognoza-16-dniowa-coraz-bardziej-zimowy-wschod-ale-zachod-wciaz-bedzie-mial-pecha/#comment-91366
Jak widać, sceptycznie podchodziłem do tematu.

https://krolowasuperstarblog.wordpress.com/2019/01/07/prognoza-16-dniowa-coraz-bardziej-zimowy-wschod-ale-zachod-wciaz-bedzie-mial-pecha/#comment-91406
A tam znów widać, że to, co napisałeś tu wcześniej nie ma żadnego przełożenia w rzeczywistości.

Dalej mi się nie chce, bo to wystarczy.

Lukas
Gość
Lukas

Tak, dopiero po spudłowanym grudniu zacząłeś być sceptyczny, ale jesienią to się już podniecałeś.

Po drugie sam widziałeś, że dość trafnie obstawiłem, tylko od końcówki stycznia był całkowity rozjazd.

Ogólnie zimę dość poprawnie zdefiniowałem, sam mi rację przyznałeś .

Mason
Gość
Mason

„ale jesienią to się już podniecałeś.”
Gdzie?
„Ogólnie zimę dość poprawnie zdefiniowałem, ”
Gdzie?
„sam mi rację przyznałeś .”
Gdzie?
„że dość trafnie obstawiłem”
Gdzie?

zbig
Gość
zbig

A dzisiaj w Warszawie chyba 30 jednak nie było, co najwyżej w zaokrągleniu. Najwyższy odczyt godzinowy: 28,9. Czyli wczoraj i przedwczoraj były prognozy lekko zaniżone a dziś zawyżone.

kmroz
Gość
kmroz

Modele nie doceniają porannego zachmurzenia, ktore dzisiaj na C Mazowszu wystąpiło (razem z opadami przeważnie 😍)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Taki swojego rodzaju słabo zaznaczony front chłodny, który lekko zafalował.
Bez porównania jednak z frontami jak np. ok. 19-21.08.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Prawdopodobnie nieznacznie powyżej 29°C. Jutro (31.08) myślę, że będzie podobnie. A w niedzielę i poniedziałek (01-02.09) prawdopodobnie 31/33°C.

Prawdopodobieństwo późniejszych dni upalnych jeszcze w tym roku oceniam na ok. 5-10%, a gorących ok. 50% – oczywiście już tylko epizodycznie. Bez względu na adwekcję, czy pogodność, czynnik astronomiczno-słoneczny już jednoznacznie i coraz wyraźniej wytycza nam trend ku jesieni (a potem przedzimiu/zimie).

Marcin
Gość
Marcin

Maksymalne jak maksymalne. Mnie zadziwiają coraz bardziej temperatury minimalne, bo to głównie za ich wzrost odpowiada globalne ocieplenie.
Trzeba przyznać, że mamy niezwykle imponująco długi ciąg bardzo ciepłych nocy w Warszawie i nie tylko. Żeby przez tydzień z rzędu temperatura w końcówce lata nie potrafiła spaść poniżej 18 stopni, to już jest naprawdę niezły wyczyn. Za komuny nawet w środku lata można było sobie tylko pomarzyć o czymś takim. A to przysłowie, że od świętej Anki chłodne noce i ranki (skądinąd nigdy nie było prawdziwe, bo pik jest średnio na początku sierpnia) od dawna nadaje się już tylko do kosza.

kmroz
Gość
kmroz

Od 26.07 wiadomo że do kosza, ale od 10-15.08 w ostatnich latach świetnie się sprawdza.

zbig
Gość
zbig

To prawda, o ile zdarzy się w Warszawie jeszcze jakiś lipiec/sierpień z Tavg lekko poniżej normy, to z Tmin nie ma szans, chyba od 2004 albo 2005 nie było. Dośc powiedzieć, że tegoroczny lipiec miał u nas o 0,1 st wyższą Tmin niż lipiec 1994, a Tmin lipca 2006 już 3 razy zostało pobite (2010,2014,2018)

zbig
Gość
zbig

Chodziilo mi oczywiście o średnią Tmin, no i to jest Okęcie, bo w Białymstoku oczywiście jest inaczej:D Może tamta stacja jest dalej od miasta?

jorguś
Gość
jorguś

Ogólnie Okęcie jest dość „kontrowersyjną” stacją ze względu, że jest objęta mocną MWC (podobnie chyba jest we Wrocławiu), ostatnio nawet chyba Tobie odpisałem na jeden komentarz, że pewnie się posługiwałeś danymi z Okęcia, które mogą być naznaczone błędem. Zwłaszcza to się objawia w pogodne noce, zresztą była tu na ten temat swego czasu bardzo często dyskusja, głównie między kmrozem a benem. Widać to zresztą na mapkach chociażby, że ta Warszawa notorycznie jest ciemnym punktem na mapie z anomaliami. Z drugiej jednak strony t.maxy na Okęciu bywają często wręcz niższe niż np na Bielanach czy Filtrach i chyba trudno dojść do… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Legionowo najlepiej oddaje klimat kotliny warszawskiej ;)
Korzystam z tej stacji od pewnego czasu i wygląda naprawdę sensownie, zwłaszcza jak na posterunek niższego rzędu.

kmroz
Gość
kmroz

Jeszcze się odniosę, do tej „opóźnionej świętej Anki”. Wraz z dużym ociepleniem się sierpniów, można zauważyć także trend coraz większej różnicy pomiędzy pierwszą a drugą połową sierpnia. Zwłaszcza właśnie w kwestii temperatur minimalnych. Udział rześkich nocy w drugiej połowie sierpnia nie maleje zbytnio. Podczas gdy pierwsza dekada sierpnia i w kwestii tmin i tmax notuje coraz większy odlot. I drugi wniosek: Mi się wydaje, że nie tyle noce się drastycznie ocieplają, co łatwiej o tropikalne noce w czasie fal upałów/gorąca. Wynikać to może z tego, o czym wielu ludzi pisze tutaj na forum – coraz rzadziej mamy suche fale upałów.… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

Lipiec 2006 u mnie miał relatywnie rzeskie noce. Cały miesiąc był upalny ale nocy znacząco powyżej 15 stopni wiele tam nie było. Temperatura punktu rosy też niska przez większość dni miesiąca. A terez mamy koniec sierpnia, a w fali upałów parówa jak w połowie lipca. Punkt rosy nawet ponad 20 stopni, to się o takiej porze roku wcześniej nie zdarzało. Jak już przypiekło upalem to właśnie suchszym niż późną wiosną czy w środku lata. Ciekawe jak wyglądają trendy w górze atmosfery. Bo to że przy ziemi wzrasta temperatura to oczywista sprawa, ale co się dzieje na 850 700 czy 500… Czytaj więcej »

PiotrNS
Gość
PiotrNS

W Nowym Sączu lipiec 2006 pokazał się w skali kraju z najłagodniejszej strony. Upały nie były skrajnie wielkie (max abs.33, tylko 3 razy powyżej 32) i przede wszystkim noce. Dla mnie bardzo ważne jest to, by po upalnym dniu wieczór i noc przyniosły ukojenie, a z lipca 2006 właśnie to dość dobrze pamiętam, zresztą ogimet potwierdza. Nieprzyjemna była jedynie III dekada, kiedy upały się nasiliły, natomiast do 19 lipca ten miesiąc był wręcz wymarzony; dlatego mimo że nie lubię upałów, to nie oceniam tego miesiąca źle, podobnie jak lipca 1994. Dla mnie miarą jego „jakości” jest to, że ani jedna… Czytaj więcej »

Jacob
Gość
Jacob

U mnie od 5 lipca do 5 sierpnia 2014 każdy dzień (niektóre w zaokragleniu) miał tmin > 15 st. Wyjątkiem był tylko 13 VIII. Ten miesiąc był dla mnie jeszcze gorszy od lipca 2006, tutaj każde „ochlodzenie” wiązało się parówą :(

alewis27
Gość
alewis27

Mi popalić dał 26 czerwca, najbardziej to ta noc bo buchalo zarem jak z piekła. Wróciłem tego dnia z rowera gdzieś tak o 21, wciąż było prawie 30 stopni. Temperatura minimalna na Muchowcu tej nocy nie spadła poniżej 24 stopni, nowy rekord Tmin pobity o 2 stopnie. Lubię ciepłe noce ale Tmin powyżej 20 stopni w bloku nie da się komfortowo wytrzymać bez klimatyzacji.

Tyle że 24 w nocy to zjawisko ekstremalne, nie wiadomo czy za 20 lat druga taka noc będzie. 15-17 to pryszcz, teraz tyle jest i nawet kołdry jeszcze nie wyjmowalem (w najgorsze upały spałem pod samą poszewka)

kmroz
Gość
kmroz

U mnie „złota” część fali upalu z lipca 2006 to jego pierwsza dekada. Do 3.07 w ogóle brak upału, fajne łagodne lato, od 4 do 7.07 upał w dzień, ale noce NAPRAWDĘ rześkie, 8-12 stopni 😍
Potem już tylko gorzej, od 8.07 szczyt fali upalu, potem początek drugiej dekady u mnie nadal bardzo upalny i parno-burzowy, chwilowa litość po 15.07 i od 18.07 już czysta masakra.

Marcin
Gość
Marcin

Dawniej żeby osiągnąć prawie 35 stopnie, to musiało być powietrze suche jak wiór i musiał być lipiec lub pierwsza połowa sierpnia. Dzisiaj osiągamy już to co w lipcu 1994 czy 2006 nawet na przełomie sierpnia i września i to przy coraz wyższych poziomach wilgotności, co najlepiej świadczy o postępie globalnego ocieplenia. Wiadomo, że suche powietrze szybciej się nagrzewa. Nagrzać powietrze do 30 stopni przy wilgotności powiedzmy 20% to żaden wyczyn, ale już przy 40% jest dużo większym osiągnięciem. Budujemy sobie szklarnie jak nic i nie ma się co dziwić, że przybywa nocy tropikalnych. A jak już pojawi się naprawdę suche… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

W ogóle jak oceniamy kwestię ocieplenia klimatycznego zdecydowanie lepiej patrzeć szerzej niż zbyt dużo wnioskować na podstawie wybranej/wybranych lokalizacji.

MWC przejawia się głównie nocą, bo w wówczas w większym stopniu ujawnia się wielkomiejska „pojemność” cieplna (magazynowanie ciepła z poprzednich godzin). Z kolei za dnia mamy wyraźniejsze zwyżkowanie związane z temperaturą gruntu wobec terenów mniej zurbanizowanych.

Jednak te czynniki nie są związane bezpośrednio z ociepleniem klimatycznym traktowanym jako AGW. W tym kontekście zawsze najlepiej oceniać dane w powiązaniu z innymi lokalizacjami w regionie, np. dla Legionowa (Kotlina Warszawska), czy dla Kozienic/Płocka/Siedlec (Mazowsze).

zbig
Gość
zbig

Porównałem sobie Okęcie z Legionowem w lipcu 2006 i czerwcu 2019, w Tśr różnice są minimalne: 0,1-0,2 st w jedną albo w drugą stronę, Tmax w Legionowie nawet wyższa o 0,2 st w lipcu 2006 i o 0,5 st w czerwcu br. Ale już Tmin na Okęciu jest zdecydowanie wyższa: o 0,9 st., zarówno w lipcu 2006, jak i w czerwcu 2019. Także efekt MWC na Okęciu jest bardzo wyraźny. A jak wziąłem jeszcze dla porównania Filtry, czyli praktycznie ścisłe centrum Warszawy to Tmin czerwca jest o kolejne 0,6 st wyższa niż Okęcie (czyli razem mamy już 1,5 st. więcej… Czytaj więcej »

zbig
Gość
zbig

A najwyższa Tmin na Filtrach jest z sierpnia 2015: 23,9 st., robi wrażenie…

Arctic Haze ☀️
Editor

Mnie zadziwiają coraz bardziej temperatury minimalne, bo to głównie za ich wzrost odpowiada globalne ocieplenie.

To zgodne z teorią. Efekt gazów cieplarnianych powinien być większy nocą niż w dzień:

https://skepticalscience.com/human_fingerprint_warmer_nights.shtml

alewis27
Gość
alewis27

w Katowicach tmin ma nieco niższy trend wzrostu niż Tmax czy nawet Tavg.

1951-1980: 10,7 12,1 11,6
1991-2018: 11,6 13,4 12,8

Czerwiec ma już tak ciepłe noce jak kiedyś sierpień, a sierpień ma cieplejsze niż dawny lipiec (i w sumie cokolwiek bo lipiec ma najcieplejsze). Czerwiec 2019 był pierwszym w historii miesiącem, który przekroczył średnią temp. minimalną 15 stopni. I to na Muchowcu który słynie z raczej chłodnych nocy latem. Na Okęciu to ze 3 stopnie więcej będzie.

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

Widać to w Arktyce dobrze noc polarna się głównie ociepliła dzień polarny też ale nie aż tak jak noc polarna latem nie mamy takich wielkich anomali dodatnich jak zima jakby tak się stało już by dawno lodu morskiego nie było tak myślę .

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Niedziela 01.09 (pierwszy dzień września) będzie chyba jednocześnie najbardziej pogodnym, suchym i upalnym dniem podczas tej gorąco-upalnej fali w skali całego kraju.
W sam raz na zakończenie długich w tym roku wakacji…

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Chyba raczej lata, a nie wakacji :)

anonim
Gość
anonim

01.09 to już meteorologiczna jesień, więc można napisać że będzie to chyba najcieplejszy dzień meteorologicznej jesieni:)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Dlatego właśnie napisałem wakacji. Dla znacznie większego odsetka Polaków istotniejsze będzie to, że dnia 01.09 będzie jeszcze niedziela i ostatni dzień wakacji (a 02.09 początek roku szkolnego), niż to, że w niedzielę będziemy mieli już meteorologiczną jesień. Pewnie z uwagi na pogodę niewielu będzie o tym myślało…

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Znacznie większego odsetka Polaków ostatni dzień wakacji? Przecież wakacje przez lato mają tylko dzieci i młodzież szkolna -> https://pl.wikipedia.org/wiki/Wakacje
Nie wiem skąd u wszystkich określanie całego lata mianem wakacji. To nie są synonimy.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Więc jeszcze raz powtórzę, że świadomie napisałem o końcu wakacji (a nie lata) z uwagi na to, że jutro mamy 01.09.
Poza tym, co w tym „nie tak”, że zwracam uwagę na dość istotny dla części rodaków aspekt końca wakacji i początku roku szkolnego? (dot. także przedszkoli, szkół średnich, czy wyższych – sesje poprawkowe, itd.). Dużo dorosłych też dostosowuje do tego urlopy.

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Napisałem wyraźnie co.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Thorgeir
Więc z uwagi na to, że jutro mamy 01.09 pozwolę sobie pisać o końcu okresu wakacyjnego, a nie meteorologicznego lata.
W ogóle to myślę, że problem tu stworzony jest zupełnie zbędny. Znacznie większym jest przywiązywanie wagi przez pogodynki (przy zapowiedziach pogodowych!) do pór astronomicznych/kalendarzowych.

chochlik
Gość
chochlik

Warszawa dziś ostatecznie bez upału, 29,8*C. U mnie 30,9*C.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Czyli prognozy o Tmax wokół 30/31°C dla C/E Polski nie były przesadzone (zawyżone).
Ciekaw jestem ile zanotujemy zwłaszcza w niedzielę 01.09, a także jak szybko front będzie wypierał upalną masę w poniedziałek 02.09 (pierwszy powakacyjny dzień…)….?

anonim
Gość
anonim

Przyznam szczerze że to się dzieje teraz nasuwa mi pewną analogię do tego co się działo w końcówce lutego 2018 i na samym początku marca 2018. Tylko wtedy mieliśmy bardzo zimną końcówkę lutego ( tak wtedy anomalia lutego tak jak teraz sierpnia nie był przesądzony do końca II dekady. Luty miał sporą szansę być wtedy ciepły tj teraz sierpień być teraz chłodnym). Wtedy duży mróz utrzymał się jeszcze w pierwszych dniach marca tak teraz będzie to we wrześniu

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@anonim
Zgadza się. Bardzo podobna sytuacja tylko, że przeciwna anomalia w drugą stronę. Końcówka lutego 2018 przyniosła spore anomalie ujemne i tavg obszarowe dobowe (a powinna być najcieplejsza według norm) . A dodatkowo silne mrozy przeciągnęły się na początek marca. Podobno tyle, że w drugą stronę największe anomalie dodatnie i najwyższe dobowe tavg wystąpiły w końcówce sierpnia 2019, która powinna być najchłodniejsza według norm.

RadomirW
Gość
RadomirW

Na szczęście wróciły normalne, letnie temperatury nocami i można temperaturę w mieszkaniu utrzymywać we względnej równowadze. Jutrzejsza noc według niektórych prognoz to już może będzie nawet miała poniżej 15 stopni co przy tej całodobowej lampie jest zjawiskiem jak najbardziej pożądanym. Prognozy od wtorku bardzo dobre, no i chyba wreszcie doczekam się w okolicach Wwy chłodnego i nielampowego weekendu, na jaki czekam już od bardzo, bardzo dawna.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

To efekt także napływu ponownie bardziej suchego powietrza. Nawet w środku lata przy takowym jest większa szansa na lepszą do spania noc, niż przy aurze „tropikalnej”. Najcieplejsza w C/E pasie Polski może być noc 01/02.09 tuż przed nadejściem frontu chłodnego, a jaki wg ostatnich prognoz przyspieszy na tyle, że 02.09 wzrost temperatury będzie już tego dnia mocno limitowany także na E kraju. Mnie osobiście cieszy to, że taka aura jak obecnie załapała się jeszcze na weekend i to jeszcze ostatni wakacyjny. Z pewnością wolę taką aurę w dni wolne, natomiast w środku tygodnia (zwłaszcza już nie-wakacyjnego) bardziej pochmurną, wilgotniejszą i… Czytaj więcej »

Lukasz160391
Gość

No i tak jak myślałem, nie wystąpiła ani jedna tropikalna noc na Górnym Śląsku. Najwyższa tmin podczas obecnej fali upałów wyniosła ok. 17 stopni.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale w skali całego kraju lokalnie mogło tak być.
Poza tym niewykluczone, że tam gdzie nie dotrze jeszcze front chłodny ostatnia taka noc może być 01/02.09. A nawet jeżeli będzie nieznacznie chłodniej, to przecież wartość ok. 18/19°C jak na noc i jest i tak bardzo wysoką.

alewis27
Gość
alewis27

Według ECMWF niedziela będzie ostatnim gorącym dniem, w poniedziałek temperatura ma wzrosnąć max. do 23 stopni, a w drugiej części doby ma spaść ponad 30 mm deszczu. Za to dni 4,5,6,7 września widzi super pogodę – pełna lampa i 19-22 stopni w dzień. Taka w sam raz na wrzesień, już nie upał ale jeszcze nie przenikliwe zimno. We wrześniu naprawdę zimno jest tylko przy pochmurnym niebie i opadach, dopiero w październiku może dojść do sytuacji, w której jest ok. 5-10 stopni i świeci przy tym słońce od rana do wieczora. Takich dni było sporo w październiku 2010. Poniedziałkowy upał myślę… Czytaj więcej »

RadomirW
Gość
RadomirW

Myślę że w przyszłym tygodniu jednak przeczytamy Twoje słynne komentarze o pogodzie do zapomnienia. Bo tak różowo dla miłośników lata jak opisujesz nie zapowiada się ona nawet na Mazowszu. A na Śląsku ma być gorsza, choć ja osobiście nie miałbym nic przeciwko by było odwrotnie.

anonim
Gość
anonim

U mnie w Warszawie ani ECMWF ani gfs już nie widzą upałów (max 29-30). Być może więc ostatni upalny dzień w tym mieście w tym roku wystąpił 29.08 ( no chyba że że tmax dziś albo jutro lub w oba dnia delikatnie jednak przekroczy 30 stopni). W skali kraju zakończenie dni upalnych dni nastąpi jutro, albo 02.09 ( być może na SE jeszcze trafi się lokalnie jakaś 30). Ciekawe więc czy po tym ochłodzeniu będziemy mieli jeszcze jakąś 30 (osobiście mam nadzieje że nie) -potencjał na takie temperatury będzie aż do października. 30 stopni we wrześniu już nie zdarza się… Czytaj więcej »

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

Pojedyncze dni możliwe z upałem jeszcze we wrześniu ale jakaś fala tygodniowa raczej nie u mnie nigdy taka nie miała miejsca jesienią . Tylko 2 góra 3 dni we wrześniu

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

Mam nadzieję , że to koniec upałów już do czerwca przyszłego roku minimum do czerwca mam nadzieję . W tym roku pierwszy upał był latem w czerwcu wiosna w tym roku nie było i dobrze .

anonim
Gość
anonim

Warto też dodać że o ile czerwiec ( co pokazał w tym roku), lipiec i sierpień potrafią być zbliżone do siebie w swoim górnym potencjale jeśli chodzi tavg a jednocześnie gorące/upalne w odbiorze za cały miesiąc to maj i wrzesień już dość mocno odbiegają od w/w miesięcy w swoich górnych potencjale co nie zmienia faktu że potrafi w tych miesiącach być jeszcze sporo dni gorących a nawet kilka dni upalnych. W Wrześniu i w maju oprócz tego że dochodzą chłodniejsze noce to nawet w te najcieplejsze maje/wrześnie jest bardzo dużo dni w przedziale 20-25 stopnie uznawane za komfortowe dla ludzi.… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Myślę, że jutro (01.09) także na C Mazowszu będzie nieco powyżej 30°C.
Ale w sumie są to detale. Znacznie istotniejsze jest to, że 02.09 mamy definitywny kres tej gorąco-upalnej aury.

podlasianin
Gość
podlasianin

No proszę i prognozy są coraz chłodniejsze, dzisiaj i jutro jakieś 25-26 stopni zamiast prognozowanych 29-30, a potem temperatury maksymalne już raczej poniżej 20, w większosci dni 15-17. Czyli w poniedziałek na Podlasiu żegnamy tegorczne lato.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

A ja myślę, że w tym roku przejście z dominacji aury letniej do jesiennej będzie stopniowe. Gorąco-upalna fala się za 1-2 dni skończy, ale późnoletnie dni jeszcze później okresowo będą.

Artur
Gość
Artur

Fajnie macie 26 stopni,u nas wciąż mocno ponad 30 i palące słońce .

Jacob
Gość
Jacob

Na NE prawie zawsze mają tak fajnie jak nas gnębią upały :P

chochlik
Gość
chochlik

Wszytko co piękne kiedyś się kończy, przynajmniej w naszym klimacie. Niemniej dobrze będę to lato wspominał – ładnie się zaczęło i ładnie się kończy. W sumie tylko I połowa lipca jakoś mocno zawiodła. Reszta na „4” i „5”, momentami nawet na „6” (26 i 30 czerwca). Lato ładne, choć nie wiem czy ładniejsze od zeszłorocznego. Wtedy parę ładnych ulew przeszło, w tym roku jednak tego zabrakło. No i zeszłoroczne w sumie trwało od kwietnia do września, choć oczywiście z pauzami. Idealnie dla mnie byłoby, gdyby lato takie jak obecnie stanowiło jakieś 6 miesięcy roku. Bo to jednak okres w roku,… Czytaj więcej »

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Dobrze i mądrze napisane. Pozdrawiam.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Taka „ciekawostka”…
Dzisiaj przez przypadek, przy informacjach pogodowych w TV (nt. tegorocznego lata) usłyszałem, że niektórym trudno w te rekordy będzie uwierzyć, bo… lipiec był fatalny (lub coś podobnego).
Powiem krótko: PRZEGINAJĄ i zarazem nakręcają spiralę emocji raz w jedną, raz w drugą stronę. Ciekawe co by mówili jakby zamiast takiego lipca i części sierpnia (jak w realu), mielibyśmy niemalże non-stop aurę jak w czerwcu, czy teraz od tygodnia…???

RadomirW
Gość
RadomirW

Czyli rekordowo ciepłe lato następujące zaledwie rok po rekordowo ciepłej porze ciepłej to dla niektórych jeszcze za mało. Dobrze że na tym portalu już nie pisze FKP bo pewnie takie banialuki też by tu sadził irytując większość normalnie i z troską myślących o przyszłości globu ludzi.

podlasianin
Gość
podlasianin

Ale warto też zaznaczyć, że u mnie do rekordu lata z 2010 roku zabraknie poniekąd aż 0,5 stopnia. Jesienna I dekada lipca jednak zrobiła swoje i w sumie te 16 dni z rzędu poniżej normy

Jacob
Gość
Jacob

@Lucas wawa mówili by „normalne lato”, bo przecież to co się działo w I połowie lipca to ponoć „normalna jesień”, choć zastanawia mnie czy nie czasem „chłodna jesień” 😂😂😂

Artur
Gość
Artur

W sytuacji kiedy wiemy że obecne lato znowu jest jednym z najcieplejszych pisać o jakieś jesieni w lipcu czy zimnicy to jednak nieporozumienie i to delikatnie mówiąc.Tymczasem na większe ochłodzenie poczekamy do 5-6 września ,bo do 4 prawie lato nadal.

adek
Gość
adek

Mam wrażenie, że temp. trochę niedoszacowana, bo w Białymstoku jest 25 stopni, a wszyscy prognozowali po 28-29 dzisiaj… no i mamy bardziej rześkie powietrze. A co do niedzieli, poniedziałku to też już nie widać powyżej 30 stopni że miałoby się pojawić. Mam nadzieję, że ta zmiana pogody będzie łagodna, tak jak w tamtym roku we wrześniu, bo z tego co pamiętam to dopiero 22 września zrobiło się u mnie chłodno/jesiennie.

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Czyli temperatura jest przeszacowana, a nie niedoszacowana.

podlasianin
Gość
podlasianin

Rok temu jesień przyszła łagodnie? Właśnie z dnia na dzień ochlodzilo się bardzo mocno… Z niemal upału do 13 stopni…

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Ja nawet z rana w TV widziałem w prognozie 25 dla Białegostoku.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale przecież NE kraju miał być dzisiaj chłodniejszy średnio o ok. 5 st. niż S/W kraju (nieco ponad 25°C vs. nieco ponad 30°C). Z grubsza więc te zapowiedzi się zgadzają.
Jutro na NE też nieco cieplej, choć myślę, że izoterma 30°C (za dnia) dojdzie mniej więcej do linii Olsztyn-Terespol, a na NE będzie ok. 27/28°C.

Marcin
Gość
Marcin

Ciekawy wywiad, chociaż zupełnie nie wierzę, że mamy jeszcze jakąkolwiek szansę powstrzymać ocieplenie o 2 stopnie.
https://m.youtube.com/watch?v=WTN3JhmqlfU
Przy obecnym wymuszeniu radiacyjnym 2,2 W/m² i równowagowej czułości klimatu 0,75 już mamy jakby „zagwarantowane” 1,65 stopnia.

podlasianin
Gość
podlasianin

19:00
Białystok 18 stopni, Poznań 30.
Skomentuję to następująco: „xD”
A tak na poważnie nie pamiętam aż tak ogromnych różnic w temperaturach latem jak w tym roku, osiąga-ły/ją one momentami kosmiczną wartość.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Godz. 20…
Poznań 28, Warszawa 25, Białystok… 15 (!).
Faktycznie tego lata różnice między NE a resztą Polski (zwłaszcza SW) są często spore i znacznie wyraźniejsze niż wynika to z norm…

podlasianin
Gość
podlasianin

Jeszcze tydzień albo dwa i będą na bank przymrozki :P trzeba będzie chyba powoli wyjmować cieplejsze odzienie z szafy i lżejsze czapki. Poza tym te różnice pokazują doraźnie, o ile szybciej ociepla się klimat w porze ciepłej na w reszcie kraju niż na NE, niedawno różnice nie były tak okazałe, a kiedyś od maja do lipca temperatury były podobne a nawet czasami nieco w drugą stronę.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Myślę jednak, że o największe ciepło latem na NE kraju (względem reszty, zwłaszcza W/S) najłatwiej w sytuacji, gdy na N/NE mamy wyże, a niże psują aurę częściej na W/S.
Takich przypadków mieliśmy tego lata niewiele, bo niże albo były wyraźniej dalej na W Europy, albo (dla odmiany) od razu przebijały się na E kontynentu.

daniel
Gość
daniel

W Poznaniu pod kocyk, a w Białymstoku pod pierzynę, najlepiej od razu ze dwie żeby w nocy nie zmarznąć i po kłopocie.

podlasianin
Gość
podlasianin

A najlepsze jest to, że w Grodnie są…. 22 stopnie :D Wilno 21 haha
Więc mialem rację, że Bialystok jest ostatnią ostoją polskiego klimatu.

Marcin
Gość
Marcin

Wy tam jakieś mrozowisko macie czy co? Czemu ten Białystok tak ciągle odstaje na minus?

zbig
Gość
zbig

„za 10 lat to my się będziemy modlić o te letnie wyskoki z 2018 i 2019 i o chociaż 40 cm w Wiśle… Tak jak teraz tęsknisz za tym co było raptem 10 lat temu” @Marcin, aż tak źle to może nie będzie, bo jednak lato 2009 nie było najcieplejsze w swojej dekadzie, tylko lato 2006, i za nim raczej nie tęsknimy xD (choć sierpień 2006 to przy ostatnich sierpniach zimnica). Ale ogólnie większość sezonów letnich była w ostatnich latach chłodniejsza niż 2006 (dokładnie tylko 2015, 2018 i 2019 są cieplejsze w Warszawie). Więc aż tak, żeby w kolejnej dekadzie… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

No cóż…
Zbyt mała rozpiętość w różnicach temperatury wynikających z cyrkulacji sprawia, że o tej porze roku najtrudniej o „zbijanie” nadwyżki ciepła wynikających ze zmian klimatycznych. Przez pewien czas myślałem, że jest w tym spora komponenta związana z cyklami AMO. Ale prawda może być inna… Wystarczy zauważyć jak szybko potrafi się ocieplać o tej porze roku, gdy tylko przestaje padać, zza chmur zaczyna wyłaniać się Słońce, a powietrze przepływa wolniej nad lądem.

BarteS
Gość
BarteS

Najlepiej wrocic sie do wpisu z tego bloga o tytule „Co z tym klimatem” czy jakos tak, ktory wyszedl zdaje sie w lipcu lub na pocz. sierpnia. Tam to bylo dosc ciekawie opisane. Ja mam taka intuicje, ze teraz idziemy w skrajnosci. Rekordowosc roku/lata/pory cieplej moze nam wyrabiac pojedynczy miesiac czy nawet dekada jednego miesiaca. Ot slabnacy prad strumieniowy sprzyjajacy blokadom. W tym roku mamy pecha z blokadami pompujacymi cieplo. W przyszlym mozemy miec szczesliwszy uklad.

Editor
Gość
Editor

Kolejny powalony sierpień. To najgorszy miesiąc w roku. Lipiec nadal może być normalny, ale sierpień widocznie nie. Za rok po prostu jadę na urlop w chłodniejsze miejsca na cały sierpień. Już od kilku lat mam dośc sierpniów.

podlasianin
Gość
podlasianin

Zapraszamy do Białegostoku i okolic :P w Białowieży nie istnieje coś takiego jak „gorący wieczór”- zawsze się schładza poniżej 20 st po zachodzie słońca oprócz pochmurnych dni.

BarteS
Gość
BarteS

Ale z poziomem wody na zalewie w Siemianowce wcale nie jest tak wesolo jakby Podlasie mialo byc taka idylla.

daniel
Gość
daniel

Jeśli chodzi o NE Polski to prędzej czy później i tam będą sięgać silne i długotrwałe fale upałów jeśli tak szybko będzie się ocieplać klimat, to nie jest jakiś wyjątek, na południu Polski też zdarzały się lata bez upałów, a teraz potrafi być nawet 30 dni, więc nie narzekałbym że jest 25-28 stopni, a nie 30 stopni.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Blokada jak w maju b.r. tylko przesunięta 500-1000 km na W – pamiętamy może jak wówczas bardzo ciepło było na E (a nawet NE) Europy. Nie wspominając o roku 2010, czy 2014 (w okresie bardzo ciepłym).
Pierwszymi regionami, które odczułyby takie ciepło byłby E (NE), a nie W Polski (gdzie częściej mogłyby docierać niże z W).

Wlodiii
Gość
Wlodiii

Jest 22., a na dworze wciąż przyjemne 24 stopnie i to na działce, gdzie zawsze jest dużo chłodniej niż na blokach. Biorąc pod uwagę, że jutro już wrzesień aż smutno się robi. W ostatnich latach w Katowicach wrzesień ciepły, ale 2 lata temu za bardzo deszczowy i pochmurny. Swoją drogą ile było w Kato dni upalnych w tym roku??

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Prognozy ECMWF w sumie optymistyczne, przynajmniej dla Mazowsza.
Od 02.09 zdecydowana przewaga dni z Tmax 20/25°C oraz Tmin 12/15°C. Opady w kilku strefach co kilka dni – więcej niż symboliczne, ale i też nie nawalne. Poza tym sporo okresów z rozpogodzeniami. Jak na I dekadę września nie ma co narzekać – o ile oczywiście sprawdziłyby się te późnoletnie zapowiedzi (z aurą bez dużych skrajności).

chochlik
Gość
chochlik

Sierpień jak samo lato przeszły do historii. Anomalia sierpnia to wstępnie +2,11C, co w przypadku całego lata oznacza anomalię na poziomie +2,56 w stosunku do wielolecia 1980/2010. Poprzedni rekord bijemy o przeszło 0,4*C. Nie jest on oczywiście tak wyśrubowany jak ten dla całej pory ciepłej, ale przypuszczam, że co najmniej przez kolejne 3-4 lata powinien się utrzymać.

chochlik
Gość
chochlik

Dodam, że aby pobić zeszłoroczny rekord dla pory ciepłej wrzesień 2019 musiałby się zakończyć anomalią +7,95 :D

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Tak, ale i też nie zapominajmy, że za I kwartał anomalia w zeszły roku była znacznie niższa niż w obecnym… I tu nachodzi mnie takie pytanie, co by nas najbardziej ucieszyło: 1) cały czas przewaga miesięcy ciepłych (mniej lub bardziej) dająca na koniec roku nowy roczny rekord ciepła (czyli ciepła także jesień i powolne pojawianie się akcentów zimowych), 2) ochłodzenia częstsze/głębsze już we wrześniu/październiku, ale niekoniecznie oznaczające szybszą aurę zimową (jednym słowem długa jesień), 3) przewaga aury ciepłej we wrześniu/październiku i z czasem coraz głębsze/dłuższe ochłodzenia (dłuższe późne lato i polecie, niezbyt długa jesień/przedzimie, ale i nie ociągająca się z… Czytaj więcej »

RadomirW
Gość
RadomirW

Jest jeszcze czwarta opcja chłodnych bądź w normie całych kolejnych 4 miesięcy. I za taką bym najbardziej optował.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Też o tym myślałem. (Niestety) jest ona najmniej prawdopodobna…

kmroz
Gość
kmroz

Całe szczęście to tylko marzenia i mało prawdopodobna ta opcja 4. Mi się już robi zimno jak patrzę na prognozy…

Jacob
Gość
Jacob

Nowy rekord roczny jest już więcej niż bardzo prawdopodobny, ale zawsze w ostatniej chwili może przyjść „wybawienie” w postaci bardzo mroznego grudnia jak np. 9 lat temu, z resztą nikt nie powiedział że jesień nie może być w tym roku pierwszą porą roku od dawna poniżej normy. Myślę, że do końca roku trafi się co najmniej jeszcze jeden chłodny miesiąc, najbardziej prawdopodobny wg. mnie jest październik

Adam.Ca
Gość
Adam.Ca

@chochlik
„ale przypuszczam, że co najmniej przez kolejne 3-4 lata powinien się utrzymać”

Czyli do czasu, gdy na dobre włączy się ENSO kaloryfer.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Anomalia sierpnia’2019 po ostatnim dniu to +2,11K (ref. 1981-2010) – może ulec jeszcze pewnej zmianie, ale raczej i tak powyżej +2K pozostanie. A pierwszy tydzień miesiąca, a nawet jeszcze dni ok. 20.08 mogły na to nie wskazywać. Warto zwrócić przy tym uwagę na rozkład tej anomalii nad krajem: Podczas gdy tereny Polski nizinnej od Ziemi Lubuskiej i Dolnego Śląska przez Wielkopolskę i Ziemię Łódzką po C Mazowsze odnotowały anomalię miejscami powyżej +2,5K, to Podlasie poniżej +1,5K, a okolice Białegostoku wręcz nieco poniżej +1K. Podobny rozkład anomalii mieliśmy też w lipcu, choć przy ogólnie niższych wartościach. Czy to sprawa tymczasowa, czy… Czytaj więcej »

oliver57
Gość
oliver57

Delikatnie mówiąc jeżeli następne 5 lat , czyli 2020-2024 będą w południowej Polsce z średnimi ok 1,5 st. C wyższymi od średnich (1981-2010) ,która w Katowicach wynosi 8,5 st C będzie to znaczyło ,że ocieplenie obszaru południowej Polski przyśpieszyło co ma bezpośredni związek z AGW. Przerażające to a nawet katastrofalne bo bez ekstremów pogodowych się nie obejdzie. Tegoroczna susza to koszt ponad 1mld zł dla budżetu, a i powodzie z jeszcze większymi stratami w najbliższym czasie możliwe. Sporo moich krewnych i znajomych z tak szybkiego ocieplenia jest bardzo zadowolonych ,ale to dużo nieodpowiedzialność i krótkowzroczność moim zdaniem.

Marian
Gość
Marian

Wy i tak na gornym Slasku macie wiecej szczescia do deszczu niz ziemia lubuska czy wielkopolski. I dawniej to przese wszystkim musielosmy z nadmiarem deszczu was

Marcin
Gość
Marcin

Globalne ocieplenie klimatu nie będzie pauzować, dlatego że sobie tego sobie życzymy. Dorzucamy już nie 2, ale 3 ppm CO2 rocznie i idzie nam coraz lepiej, ale też nie wszystko zależy już od nas, bo do gry zaczynają wchodzić sprzężenia zwrotne. Tak naprawdę to przy obecnym stężeniu 415 ppm CO2 powinno być dużo cieplej, ale oceany jeszcze się nie nagrzały, a i aktywność słoneczna jest akurat nadzwyczaj słaba. Czyli można by powiedzieć, że ostatnio natura wręcz staje na głowie, by zahamować to ocieplenie klimatu, ale my robimy to samo w drugą stronę z o wiele większą mocą i to nic… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Marcin
Tylko niektórzy niestety zdają się tym nie przejmować, pokazują palcami na innych, a w tej kwestii wspierają tych, którzy nadal uważają, że węgiel jest naszym „czarnym złotem”…:-(

RadomirW
Gość
RadomirW

Widzę że przezornie i ku pokrzepieniu serc nie wspomniałeś o tym, co w prognozach się szykuje od przyszłej niedzieli. Mam nadzieję że przy zapowiedziach aury ponadnormatywnie ciepłej i słonecznej też będziesz taki wstrzemięźliwy.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Bo w tym terminie prognozy są jeszcze niejednoznaczne.
Widzę, że jesteś kolejną tu osobą, która dużą wagę przywiązuje do jakiś wybiórczych zapowiedzi w dalszym terminie…

Enzo
Gość
Enzo

Zawsze mnie zastanawia skąd są tak bardzo niższe normy na NE Polski przy braku wyraźnych uwarunkowań topograficznych? Skąd dużo chłodniejsze noce na Podlasiu mimo z grubsza tej samej długości dnia?
Odnośnie anomalii za sierpień 2019 to oprócz wartości względnych warto zwrócić też uwagę na bezwzględne, bo tu różnica temperatury sięga ponad 4 stopni, np pomiędzy Białymstokiem (16,9 + 1K) a Poznaniem (19.8 +2,5K)!

zaciekawiony
Gość

Jedną z różnic jest wysokość nad poziom morza – Poznań to około 60 m n.pm.; Białystok ok 120-160 m n.p.m.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

A drugą jest ogólny rozkład termiczny nad Europą. Tego lata (z wyjątkiem samego początku) częściej cieplejszy był w ogóle W niż E kontynentu.
Nie zapominajmy też o specyfice stacji w Białymstoku – zwłaszcza w pogodnych okresach po zmierzchu.

Enzo
Gość
Enzo

No tak ale ja mam na myśli normy wieloletnie. Na wschodzie powinien ujawnić się jakiś kontynentalizm i Białystok w tym układzie nie powinien aż tak bardzo odbiegać od Wielkopolski w okresie czerwiec – sierpień. Co do wysokości npm to nie chce mi się wierzyć że 60-100 m ma aż takie znaczenie.

alewis27
Gość
alewis27

Większy kontynentalizm klimatu na NE. Pamiętajmy, że w klimatach typowo morskich wrzesień bywa równie ciepły co czerwiec. A w tych kontynentalnych jak dnia zaczyna szybko ubywać (co obecnie ma już miejsce) to temperatura też leci na pysk. U mnie nawet rekordowy wrzesień nie dorasta do normy czerwca z lat 1991-2019, a co dopiero normalny. Za to rekordowo zimny jest prawie tak zimny jak normalny kwiecień.