2020/01/25 00:01

Koniec SSW?

Zgodnie z przypuszczeniami, obecnie model GFS całkowicie wycofał się z prognoz nagłego ocieplenia stratosfery, rozumianego jako odwrócenie się cyrkulacji na poziomie izobarycznym 10hPa. Prognozy z 00UTC wyglądały następująco:

Źródło: https://simonleewx.com/polar-vortex-forecasts/

Wg tej prognozy, do odwrócenia cyrkulacji nie dojdzie co najmniej do 21 grudnia, co oznaczałoby, że efektów SSW w dolnej troposferze nie powinniśmy oczekiwać przez cały styczeń. Oczywiście, nie znaczy to że  zima w styczniu nie przyjdzie, bowiem nie każde spore ochłodzenie zimą związane jest z SSW. Oznacza to jedynie, że szanse na takową są mniejsze, niż gdyby do silnego SSW doszło. Medialne doniesienia o ataku wiru polarnego związanego z nagłym ociepleniem stratosfery można włożyć między bajki.

Inną ciekawą sprawą jest analiza prognoz GFS i GEFS (Global Ensemble Forecast System). Jak się okazuje, prognoza operacyjna GFS miała tendencję do zawyżania wartości wiatru strefowego w terminie T > 10d (silny wir polarny), natomiast wiązka prognozy GFES najczęściej te wartości zaniżała (słaby wir polarny), czasami sugerując odwrócenie cyrkulacji w stratosferze (realizacje zaznaczone na czerwono).

 

Print Friendly, PDF & Email

31
Dodaj komentarz

Please Login to comment
7 Comment threads
24 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
Dagmarazbigkslawinoliver57wroclaw Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Znając życie Amerykanów niezależnie od wszystkiego i tak będzie regularnie „atakował wir” i zimy X-lecia, a u nas jakieś większe ochłodzenie nadejdzie sobie już wiosną, po letnim epizodzie…

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Byłby to najgorszy scenariusz z możliwych-ciepła zima i duże chłody wiosną poczyniłaby duże szkody w świecie przyrody już pomijając fakt że to najmniej oczekiwany scenariusz przeze mnie. Na pewno byłoby znacznie gorzej niż podczas przedłużającej się zimy w 2013 roku. Zimy u nas jednak nie powinno się jeszcze przekreślać bo nigdy nic nie wiadomo. USA zaś regularnie dostają dawki porządnej zimy na niższych szerokościach niż położony jest nasz kraj. Również w północnych Chinach zdążyli już zaznać niezłej zimy. Już jako ciekawostka można podać też zimowa pogoda zaatakowała góry południowej Australii w tym Tasmanii na początku meteorologicznego lata…. Polska ma po… Czytaj więcej »

AntyB
Użytkownik
Active Member
AntyB

Ale dlaczego „ma pecha” i „nie da się tego wytłumaczyć tylko wpływem Atlantyku” ?
O tej porze roku jeszcze okazuje się Zatoka Hudsona i Morze Baffina nie są jeszcze zamarźnięte. To co mówić o schłodzeniu Atlantyku. Siły Coriolisa pchają ciepło na Zachód czyli do nas. Dopóki tam się nie schłodzi lub na Syberii nie powstanie mocny wyż to u nas będzie taka przejściowa pogoda.

AntyB
Użytkownik
Active Member
AntyB
anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

W tym przypadku teraz tak, aktywność Atlantyku ma wpływ na pogodę Polski, ale chodzi mi o zimy z ostatnich lat w Polsce które były słabe poza okresami nieco bardziej mroźnej zimy w styczniu i pod koniec lutego 2018.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@AntyB

Jest jeszcze możliwość powstanie „mocnego wyżu” (czyli blokady) nad samym Północnym Atlantykiem lub Skandynawią. Pierwsze z definicji oznacza ujemne NAO ale drugie nie. Blokada jest wtedy poza „polem widzenia” tego indeksu. Dlatego ci, którzy coś o tym wiedzą, a lubią mrozy, z taką tęsknotą wypatruję wyżu nad Skandynawią. Z tym, że na razie nic nie wskazuje na jego rychłe powstanie.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ale ten obecny wyż na S/SE już dużo pokazał jak szybko może się u nas wychładzać ląd, nawet jak nie mamy cyrkulacji wprost z Arktyki, czy z głębi Eurazji.
Zgadzam się co do tego, że po raz kolejny „łagodny” start zimy to głównie kwestia zmieniania się cyrkulacji w coraz to większym stopniu na atlantycką (akurat w tym okresie). Bez tego moglibyśmy mieć już bez problemu całodobowy mróz, z czasem w coraz większym stopniu dwucyfrowy.

Janek
Użytkownik
Member
Janek

Znaczy, że rosną szanse na to, że rok 2020 też będzie rekordowo ciepły.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Czy naprawdę myślisz, że każdy kolejny rok będzie rekordowo ciepły? To nie tak.
Trend temperatury jest rosnący z powodu antropogenicznego globalnego ocieplenia, ale zawsze będą wzloty (cieplejsze lata) i upadki (chłodniejsze lata).

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Ten rok globalnie nie będzie rekordowo ciepły. Raczej drugi (po 2015) lub trzeci (po 2015 i 2016). Z ty, że jest to i tak przerażające biorąc pod uwagę, ze nie mieliśmy w tym roku El Nino (był najwyżej niewypał El Nino), a rekordy świat bije zawsze w latach z właśnie El Nino, cieplejszych niż sąsiednie.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

W moim komentarzu miałem na myśli akurat Polskę.
Bo Jankowi chodziło pewnie o rekordowy rok w naszym kraju. A jest mało prawdopodobne to, że 2020 rok i KAŻDY kolejny będzie cieplejszy od 2019.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lukasz160391

To co piszesz jest prawdą zarówno globalnie jak i w skali Polski. Po prostu zmienność międzyroczna bije kilkakrotnie różnice miedzy sąsiednimi latami wynikające z trendu długoterminowego (0,015 C globalnie o gdzieś 0,030 C dla Polski).

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

PS. Dwa najcieplejsze globalnie lata to 2016 i 2017 (błędnie podałem o rok wcześniejsze). Zostawiam ten błąd aby nikt nie sądził, ze udaje nieomylnego.

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

Należy pamiętać, że ciepło, które mamy w okresie listopad-luty, to w przeważającej większości nie jest „produkt” naszego Słońca, ale pochodzi ono z Atlantyku. W tym okresie powyżej 50 N (bliżej do bieguna niż do równika) Słońce we wspomnianym okresie daje tak mało energii, że jedyne co nas chroni przed skuciem lodem to ciepło zgromadzone przez Atlantyk w okresie ciepłym. Dlatego też w strefie umiarkowanej i polarnej, tam gdzie mamy klimaty kontynentalne, zimy nadal są niemal tak ostre jak dawniej i mało co się ociepliły. Stąd coroczne doniesienia o wielkich mrozach w USA, czy na dalekiej Syberii. Jednak w związku z… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Wszystko racja. Ale cały czas, przynajmniej zimą, nie można wykluczyć, że któraś kolejna dekada będzie choć trochę chłodniejsza od poprzedniej. Może właśnie teraz mam skok „in plus” o więcej niż wynika to z trendu ogólnego, ale później będzie jeszcze pewne wahnięcie „in minus” (oczywiście jedynie łagodzące trend ocieplenia, a nie go odwracające…) – zobaczymy (?).

oliver57
Użytkownik
Active Member
oliver57

,,Dlatego też w strefie umiarkowanej i polarnej, tam gdzie mamy klimaty kontynentalne, zimy nadal są niemal tak ostre jak dawniej i mało co się ociepliły. Stąd coroczne doniesienia o wielkich mrozach w USA, czy na dalekiej Syberii.” To stwierdzenie chyba nieprawdziwe. Z tego co przeczytałem miesiące zimowe w USA, Kanadzie i USA ociepliły się w latach 1980-2018 o 0,5 do 1 K. Poszukam konkretnych danych . Dzisiaj w Nowosybirsku było +4 st. C.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

To prawda ale część USA szczególnie środkowy – zachód, Kanada, ale również w Azji cześć Rosji i północnych Chin rokrocznie doświadcza co najmniej jednej, ale najczęściej więcej fal dużego chłodu i zimy z prawdziwego zdarzenia. Czasem zbyt duże ilości śniegu i ekstremalne mrozy są tam utrapieniem. W przeciwieństwie do tych 2-kontynentów Europa a szczególnie Środkowa w tym Polska wypada blado w stosunku do swojego potencjału. O śniegu u nas nizinach to nawet specjalnie co się nie ma rozpisywać bo pokrywa śnieżna bardzo rzadko i co najwyżej osiąga średnią wysokość w ostatnim czasie i to też tylko miejscami ( w górach… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Tam mają klimat bardziej kontynentalny i takie spore wahnięcia – także w kierunku „sroższej” zimy – są bardziej regularne, w każdym sezonie. My mamy cokilkuletnie okresy, kiedy takie przypadki zdarzają się częściej, ale i zarazem także rzadziej. Nie można jednak wykluczyć, że zmiany klimatyczne coraz częściej stymulują cyrkulację atlantycką u nas głównie zimą i dlatego roczniki z opcjami bardziej „atlantyckimi” coraz częściej przeważają – a wówczas będziemy mieli coś w rodzaju dodatkowego wzmacniacza ocieplenia klimatycznego także w naszej części Europy. Z tym, że jeszcze zdecydowanie za wcześnie, aby uznawać, że tendencje jakie mamy od sezonu 2013/14 do teraz (z niewielkimi… Czytaj więcej »

oliver57
Użytkownik
Active Member
oliver57

,,kolejnych 10-20 lat dużo w tym względzie wyjaśni.” Właśnie 10-20 lat . w moim wieku to bardzo długi okres czekania.Najbliższe 5 lat będę dokładnie obserwował. Z danych weatheronline wynika : w ostatnich 8 latach (niepełnych dane ,około 95 procent) miesiące zimowe w Moskwie (DJF)ocieliły się o 0,5 K! To ,że tegoroczny grudzień będzie znowu ciepły w Polsce mnie nie dziwi bo grudzień od 1980 ocieplił się tylko o 0,3 K ( Katowice). Natomiast jestem zdziwiony, zaniepokojony, a nawet przerażony tym, że po rekordowo ciepłym roku 2018 trwający 2019 chyba okaże się znowu rekordowy w Polsce Jaka jest tego przyczyna i… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ale najbliższych 5 roczników też zawiera się w 10-20. Mi chodzi tu głównie o trend NAO rzutujący w największym stopniu na zimy i marzec – a te miesiące mają duży wpływ na całościowy obraz roku. Oczywiście, że ok. 5 najbliższych roczników dużo wyjaśni, ale np. po zwyżkowaniu termicznym w kontekście ocieplenia zim ok. 30 lat temu, złagodzenie tego trendu dało się zauważyć dopiero w skali kolejnych ok. 20 lat (2 dekad).

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

Nawet jeśli kolejny rekordowy rok pojawi się dopiero za 5-10 lat to i tak będzie to krótki okres w stosunku do częstotliwości lat rekordowych dawniej.
* 1934 (rekord przez 55 lat)
* 1989 (rekord przez 11 lat)
* 2000 (rekord przez 14 lat)
* 2014 (rekord przez 1 rok)
* 2015 (rekord przez 3 lata)
* 2018 (rekord prawdopodobnie przez 1 rok)

Btw który rok był rekordowy przed 1934?

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Przed 1934 rekordowy był 1797 rok, czyli rekord utrzymał się 137 lat… I przez te 137 lat wystąpiły tylko 4 lata z dodatnią anomalią względem naszego obecnego refa.

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

Zależy jaką wartość ocieplenia w K uznamy za małą, a jaką za dużą. Nie stwierdziłem, że zimy nie ociepliły tam się wcale. Jednak USA i Kanada, to kraje ogromne, o różnych klimatach. Ja w moim wpisie rozpatruję klimat kontynentalny, a zwłaszcza wybitnie kontynentalny, który nie ma żadnego wpływu morskich mas powietrza. Przypadek Nowosybirska to właśnie przykład bardziej rozszerzającej się i wzmacniającej się strefy wpływów Atlantyku. Chyba, że to inne niż atlantyckie masy spowodowały, że teraz jest tam kilkanaście stopni cieplej niż być powinno. Ale Jakuck (wybitny kontynentalizm) trzyma średnią, a nawet schodzi poniżej (patrz wwis.imgw.pl).

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Podoba mi się jak zacytowany tweet pinguje Judę Cohena. Sprawdziłem co on tam porabia. I jak się spodziewałem prorokuje ostrą zimę (przynajmniej we wschodnich stanach USA) bez żadnego zmiłowania. Lubiłem faceta ale ostatnio zamienił się niestety w zegar stojący na jednej godzinie.

kslawin
Editor
Active Member

Od pewnego czasu, przestałem go regularnie czytać, bo stał się przewidywalny „do bólu” 😉

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@kslawin

Jego problem polega na tym, że stworzył model heurystyczny cyrkulacji strefowej, z którego wynika jednoznacznie, ze musi ona słabnąć w wyniku ocieplania Arktyki (szybszego niż reszta świata). Tymczasem widać w danych, ze ona się robi silniejsza, im wyżej tym bardziej. A on, co gorsza, nadal wierzy, że ma rację. To musi powodować straszne oderwanie od rzeczywistości.

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

Ciekawe, jak wysokie będą w weekend tmax przy napływie ciepłego powietrza. Wg gfs na 1.5 km na Dolnym Śl. ma być około zera, więc przy dość silnym wietrze z SW moze dobije do 10 stopni. Gfs jak i icm daje 8-9 stopni.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Wygląda to na ocieplenie bardzo podobne do tych z grudnia ub.r., tzn. większej części kraju zanotujemy Tmax +5/+10°C w najcieplejszych dniach (na razie 07-09.12).

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Jestem ciekawy, czy będziemy mieli jeszcze miesiąc rekordowo zimny po 2000 r. (bo chyba tylko to jest jeszcze w zasięgu) czy obecnie ustalone rekordy są już nie do ruszenia. Ktoś powie o maju br, lokalnie był on najzimniejszy od 1991 r., ale w innych miejscach był cieplejszy niż w 2015… Ogółem był aż o 0,5 K cieplejszy niż w 2004 r. i wątpię by to była wartość do pobicia. Zimny kwiecień 2017 też był cieplejszy o ponad 0,1K niż w 2003 i jakoś trudno mi sobie wyobrazić ten miesiąc śrubujący niską anomalię. Miesiące grudzień-marzec, na które teoretycznie najbardziej można liczyć,… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Obecna dekada bardzo podciągnęła nam średnie. Jeżeli będziemy mieli jakąś „moc sprawczą”, że nadejdzie okres z wahnięciem w dół względem trendu z 4-5 ostatnich dekad, to jakieś najchłodniejsze miesiące w XXI wieku są jeszcze możliwe – choć oczywiście byłby to nie lada wyczyn. Na przypadek o jakim wspominasz chyba też najprędzej stawiałbym listopad.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Jeszcze o ostatnim SSW, którego nie było. Tuż przed tym z zimy 2017/2018, ktoś nas tu przekonywał, że SSW da się przewidzieć na wiele tygodni naprzód. Okazuje się, że wcale niekoniecznie. W artykule na temat tamtego SSW [1], ostatniego jakie przyniosło ujemne NAO/NAO, w przeciwieństwie do tego z zimy 2018/2019 (niedawno ukazała się także jego analiza [2]) pokazano, ze chociaż niektóre modele (UKMO i KMA) przewidywały SSH na kilkanaście dni naprzód, to consensus uzyskały one dopiero 4 dni przed SSW. [1] Karpechko, A. Y., Charlton-Perez, A., Balmaseda, M., Tyrrell, N., & Vitart, F. (2018). Predicting sudden stratospheric warming 2018 and… Czytaj więcej »