2019/12/13 13:12

Listopad 2019, prognozy na rok 2019

Wg ostatnich prognoz, listopad 2019 zakończy się anomalią zbliżoną do +2.9K w stosunku do okresu referencyjnego 1981-2010. Jeśli tak właśnie będzie (a zakres prognozowanych wartości jest nie duży i w zasadzie waha się od 2.85 do 3.00K), to roczna anomalia temperatury powietrza do listopada włącznie wyniesie +1.87K, o 0.29K więcej, niż wynosi dotychczasowy rekord z 2018. To, czy bieżący rok tenże rekord pobije, zależeć będzie więc już tylko i wyłącznie od grudnia – jego anomalia musiałaby być wyższa, niż -1.54K.

Okazuje się więc, że już nawet lekko chłodny grudzień dałby nam rekord roczny. W okresie od 1951 do 2018 grudni nie spełniających tego warunku było niewiele, stąd i szanse na rekordowy rok po ostatnim listopadzie mocno wzrosły.

Powyższa prognoza ujmuje wszystkie grudnie w latach 1951-2018. W przypadku wystąpienia najchłodniejszego z nich, rok 2019 zamknie się anomalią równą +1.11K, w przypadku wystąpienia najcieplejszego, +2.13K. Mediana wynosi +1.75K, znajduje się więc powyżej rekordu z 2018 (+1.58K). Czysto statystyczne szanse na rekord roczny, wynikające z rozkładu anomalii temperatur miesięcznych grudnia w ostatnich 68 latach wynoszą obecnie około 80%. Jak to jednak bywa, zapewne nawet w połowie przyszłego miesiąca nie będziemy mieć co do tego pewności.

Print Friendly, PDF & Email

127
Dodaj komentarz

Please Login to comment
23 Comment threads
104 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
25 Comment authors
Kamil_M KielcejorgusZbigniewfan klimatow umiarkowanychDagmara Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

W tej chwili mógłbym się już założyć że ten rekord padnie. Daję zdecydowanie większe szanse że tak się stanie niż że będzie inaczej. Grudzień na dzień dzisiejszy nie wygląda nawet żeby był jakoś specjalnie zimowy-przynajmniej narazie. Oczywiście trzeba pamiętać że jest to tylko gdybanie, ale można się opierać na co modele pokazują do tej pory a tu nie widać grudnia nawet lekko chłodnego. Jednocześnie są wskazania że to przeciętny styczeń będzie najzimniejszym miesiącem w roku 2019. Nadzieja jednak umiera ostatnia. Trzeba się jednak liczyć z tymże że najwcześniej trzeba liczyć na jakieś zmiany w kierunku większego chłodu w II dekadzie,… Czytaj więcej »

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Można z bardzo dużą dozą pradopodobienatwa, graniczaca z pewnoscia stwierdzić, że bieżący rok, będzie, niestety rekordowy. Trudno jest mi sobie wyobrazić, by grudzień, zapisał się na tyle zimny by rekordu nie było. Tak na marginesie, światowe emisje gazów cieplarnianych, nadal rosną. Sami podcinamy gałąź na której siedzimy.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

O ile z dużym dystansem podchodzę do artykułów na TP, to jeden z wczorajszych ich artykułów daje do myślenia: https://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2019-11-27/pogoda-nie-dawala-nam-spokoju-wybierz-najwazniejsze-wydarzenie-2019-roku-w-polsce/ Otóż w błędzie są ci, którzy uważają, że obecne zmiany klimatyczne są korzystne dla Polski. Zimowej aury w kończącym się roku mieliśmy „co kot napłakał”, a i tak pojawiło się wiele niebezpiecznych i niepożądanych zdarzeń pogodowych. Moją uwagę przykuł zwłaszcza ten związany z poziomami rzek w obecnym roku, a zwłaszcza ich zmienność w okresie między kwietniem a lipcem. Jak się okazuje, takie przejściowe alarmująco wysokie stany na rzekach (jak w maju) w żadnym wypadku nie poprawiają sytuacji – a o… Czytaj więcej »

oliver57
Użytkownik
Member
oliver57

Mogę tylko dać polubienie i kilka uwag. O ile okresy bardzo suche i bardzo mokre w porze ciepłej odbierane są w gronie moich krewnych i znajomych z dużym niepokojem i z nadzieja ,ze to tylko przejściowe cykle klimatyczne to szybkie ocieplenie takich miesięcy jak kwiecień, październik i listopad jest przyjmowane z aprobatą. Tłumaczenie ,że ociepla się rekordowo szybko w porównaniu z ociepleniami naturalnymi w historii Ziemi jakoś słabo trafia bo przecież cały czas zdarzają się przymrozki nawet w maju czy wrześniu. Rola antropogenicznych emisji CO2 i innych gazów cieplarnianych w ocieplenie klimatu jest mocno bagatelizowana. Sporo znajomych to narciarze i… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Myślę, że podstawowy błąd logiczny (w rozumowaniu) polega na tym, że temperatura w takich ocenach brana jest jako czynnik (parametr) odosobniony i zarazem traktowana jest w kategoriach lokalnych. Tymczasem zmiany lokalne stymulowane są globalnymi, a zmiana temperatura średniej rzutuje na zmienność szeregu innych wielkości fizycznych (oraz ich rozkładów, zmienności, itp.). Trzeba wpajać im wszystkim to, że ocieplenie średnio u nas o np. 1-2 st. to tylko skutek czegoś znacznie gorszego, tzn. ocieplenia globalnego o 0,5-1 st., a skutki tego są już bardzo poważne. Osobiście uważam, że zimą też będziemy mieli w związku z tym problemy, a to dlatego, że spore… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

A propos niedoceniania globalnego ocieplenia. Niedawno spróbowałem policzyć jakby się zimowe NA) korelowało z temperaturami w Polsce (użyłem POLTEMP-u), gdyby oba oczyscić z wpływu ocieplenia. Spróbowałem na dwa sposoby: a) robiąc regresje liniową NAO i POLTEMPU zimowego z temperaturą globalną i odejmując ją od wartości oraz po prostu b) stosując obie serie pozbawione trendu („detrended”) I co ciekawe w obu przypadkach temperatura nadal koreluje się z NAO ale za słabo na istotność statystyczną. Czyli znaczący kawał zarówno zmian temperatury lokalnej i zimowego NAO to wpływ temperatury globalnej. Ciekawe. I aż trudne do uwierzenia że to az tak silna zależność. Zresztą… Czytaj więcej »

Zaciekawiony
Użytkownik
Member
Zaciekawiony

Czyli dla naszych szerokości byłoby to wyraźne ocieplające sprzężenie zwrotne, coś w rodzaju „wzmocnienia średnioszerokościowego”.

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@Zaciekawiony

Tak, ale tylko zimą. Dokładniej od grudnia do marca.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Jednym słowem zimy przechodzą do historii

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@fku

Może nie całkiem do historii ale stają się coraz rzadszym wydarzeniem.

kslawin
Editor
Active Member

@ArticHaze
Zimy były, są i będą.
Zmienia się ich charakter, co powoduje, że zimy takie jak np. w latach siedemdziesiątych staną się coraz rzadszym wydarzeniem.

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@kslawin

Formalnie masz rację bo zimy występują nawet w subtropikach. Po prostu jest to najchłodniejsza cześć roku nawet jeśli oznacza to +20 C.

Za dużo naczytałem się tutejszych komentarzy i nasiąkłem tą prowincjonalną definicją Tavg < 0 C.

martin
Użytkownik
martin

Tłumaczenie ,że ociepla się rekordowo szybko w porównaniu z ociepleniami naturalnymi w historii Ziemi jakoś słabo trafia bo przecież cały czas zdarzają się przymrozki nawet w maju czy wrześniu. Co się ociepla rekordowo szybko? Ktoś wie?

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@martin

Co się ociepla rekordowo szybko? Planeta. Której części słowa „globalne” nie rozumiesz?

Stwierdzenie jak szybko się ociepla globalnie wymaga danych… globalnych. I to nie z jednego dnia, tygodnia, ani nawet roku, ale z okresu wystarczająco długiego aby trend był istotny statystycznie (w praktyce nie mniej niż ok. 15 lat).

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@A.H.
Z tą korelacją NAO myślę, że więcej wyjaśni się przez najbliższe 2-3 dekady (stopniowo), bo jednak cały czas nie można wykluczyć, że zaburzane są naturalne cykliczności (np. te ok. 60-70 letnie) i okresowo trend ogólnego ocieplenia może być wzmacniany, ale okresowo i osłabiany.
Ja widzę przede wszystkim to, że zmienność NAO/AO robi się coraz bardziej chaotyczna – ostatnio faktycznie dominowała dodatnia faza, ale zobaczymy co będzie w kolejnych rocznikach (?). Chłodniejszej zimą dekady 2001-2010 – względem trendu ogólnego – też trudno było się spodziewać, a jednak takowa nastąpiła.

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@Lucas wawa Mówienie, ze trzeba poczekać z konkluzjami 20-30 lat przypomina mi niestety niektórych denialistów klimatycznych. Wiem, ze takowym nie jesteś i mowa o innym parametrze niż globalne ocieplenie ale mimo wszystko sztuką jest ustalić to już teraz, a nie pozostawić następcom do badania 😄 To, że rośnie pionowy gradient prędkości wiatru zachodniego (termicznego) w okolicach prądu strumieniowego nad Północnym Atlantykiem (i chyba nie tylko nad nim) to fakt obserwacyjny, mający zresztą dobre wytłumaczenie teoretyczne: na wysokości tegoż prądu występuje ocieplenie troposfery na południe od niego i oziębienie stratosfery na północ. Wynika to z zmiany wysokości tropopauzy z szerokością geograficzną,… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Anomalia grudnia (1981-2010) poniżej -1.54K na przestrzeni dekad to naprawdę nie jest duże osiągnięcie dla tego miesiąca to można sobie wyobrazić tylko nic tego nie zapowiada. A wystarczyłoby żeby po pierwsze grudzień był pierwszym miesiącem od maja z anomalią ujemną jednak nieco większą i był pierwszym miesiącem od 2012 zimowym tylko tyle i aż tyle…. Wiem że grudzień nie pamięci ale nad tym miesiącem wisi jakieś „fatum”;). Moje obawy w tym roku budzi ożywienie się cyrkulacji strefowej i pesymistycznie podchodzę do zimnego grudnia, ale nie można jeszcze przekreślać szans wszak ten miesiąc jeszcze się nawet nie zaczął.

alewis
Użytkownik
Active Member
alewis

Niby nic takiego ale popatrz na miesiące letnie. -1K względem 1981-2010 to też niby takie nic, a kiedy ostatnio miałeś takie lub chłodniejsze miesiące? Prawie 20 lat temu, czerwiec 2001, lipiec 2000, sierpień 1998. Po 2001 roku jedyny miesiąc letni który przekroczył -1K to lipiec 2004, miał -1,02K. Obecnie bukmacher na „chłodne lato” miałby kurs chyba 5:1 albo i większy, jest to tak mało prawdopodobne że nikt już się nie łudzi. Brzydkie miesiące letnie wciąż są ale wcale nie są zimne, choćby taki czerwiec 2018.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Latem rzeczywiście o anomalie poniżej -1K jest wyjątkowo trudno. Zimą jednak prawdopodobieństwo jest znacznie większe. Jeśli chodzi o lato to ta pora roku w szybkości ocieplenia przebiła już chyba wiosnę. Wiosna która szybko się ocieplała za sprawą kwietnia od 1998 roku ale i maja w I dekadzie lat 2000-ych została przebita przez rekordowo ciepłe poszczególne miesiące letnie jak i cała pora

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

W kontekście opisanych tu analiz, nie narzekam na ostatnie chłodniejsze dni (m.in. na Mazowszu, jak i w ogóle we E/N Polsce) – bo anomalia listopada ma szanse nie przekroczyć poz. +3K (ref. 1981-2010). Nie zmienia to faktu, że jest bardzo wysoka i znacznie zwiększa szanse na nowy roczny krajowy rekord ciepła – i to być może znacznie wyraźniejszy niż między 2015 i 2018 r. A ten jest coraz bardziej prawdopodobny także zważywszy na prognozy „odżycia” wyraźniejszej cyrkulacji strefowej począwszy od ok. 04.12 (na razie co najmniej do ok. 08.12). I tak jak sądziłem wcześniej, tym razem z jeszcze większą mocą… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Active Member
alewis

Teraz ta dyskusja to już bardziej przenosi się nie w stronę „czy” będzie rekord tylko „o ile” zostanie pobity. Gdyby grudzień znów okazal się ciepły z anomalią +2-4K to mielibyśmy rok wdeptujący w ziemię nawet rekordy z ostatnich 5 lat. Takiego lekko chłodnego grudnia z anomalią poniżej -1,6K jak w artykule to nie mieliśmy od 2012 roku. W zasadzie to grudnia z anomalią poniżej PLUS 1,6K nie było od tego czasu. A że prognozy skłaniają się w stronę lekkoplusowej pseudozimy? To już chyba tylko porządna fala mrozów w II połowie pokroju tej ze stycznia 2010 mogła by sprawić że grudzień… Czytaj więcej »

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

Nawet pomimo rekordu rocznego, nie jest tak strasznie jak przed rokiem, ponieważ większość wkładu wniósł odjechany czerwiec 2019. Tymczasem większość miesięcy była raczej opanowana, a przypominam, że maj „pokazał nawet zimne pazurki.” Może i trochę było innych „czerwonych” miesięcy, ale daleko im do wartości rekordowych. Jak na te czasy, dla mnie ten rok w odczuciu był umiarkowany. Może dlatego, że jestem z NE Polski. Wiem, że gdybym był chociaż z okolic Poznania, miałbym zupełne inne odczucia.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Zeszły rok był „czarno-biały”, 2 zimne miesiace i 10 bardzo ciepłych (no może 9, bo listopad powiedzmy, że był „tylko” ciepły – niewiele ponad +1 K). W tym roku było bardziej różnorodnie, bo było rzeczywiście kilka miesięcy umiarkowanych i blisko normy wieloletniej: styczeń, lipiec, wrzesień, no i do tego oczywiście zimny maj. Ale na pewno nie tylko za sprawą czerwca rekord jest bliski, przecież parę innych miesięcy też było skrajnie ciepłych, choćby bieżący:)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Jest jeszcze inna kwestia…
Otóż, w zeszłym roku więcej ujemnych anomalii (i zarazem wyraźniejszych) mieliśmy w porze chłodnej – a która to i tak w 80+% odbierana będzie jako chłodna. Po prostu wyrazistości dodała rekordowo ciepła właściwie cała pora ciepła.
W tym roku proporcje są odwrotne, bo najdłuższe okresy z ujemnymi anomaliami przynosił maj i lipiec, a dopiero potem pojedynczy w miesiącach pory chłodnej „rodzynek” styczeń (zakładając, że grudzień nie przyniesie odmiany względem jego oblicza z ostatnich 6 lat).
Sprawia to, że z punktu widzenia naszej percepcji rok 2018 mógł wydawać się jako cieplejszy, choć w rzeczywistości (już na ponad 90%) będzie odwrotnie.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Zanim będziemy się emocjonować potencjalnym rekordem rocznym warto wrócić jeszcze do listopada. Listopad 2019 już na pewno nie pobije rekordu ani prehistorycznego z 1926 ani powojennego z 1963 roku-na pewno decydujące było tu ochłodzenie na wschodzie kraju, które dodatkowo nieco się przedłużyło względem prognoz. Listopad pozostanie więc miesiącem z najstarszym powojennym rekordem ciepła oraz 1-ym z 3 miesięcy gdzie rekordy ciepła są prehistoryczne: obok listopada jest to sierpień i październik (trochę dyskusyjny pozostaje jeszcze marzec gdzie jeszcze w XVIII wieku trafił się podobno równie ciepły marzec jak w 1990 roku)

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

Wiem, że na tym forum bicie rekordów ciepła wzbudza panikę, ale jak zwykle, wszystko popsuł NE. Ze swoim nieustającym upodobaniem do zimna, zniweczył nasze nadzieje na rekordowy listopad. Tak więc dziękujmy, że mamy w kraju takie Mazury i taką Suwalszczyznę, bo gdyby nie były w naszych granicach, krzywa wieloletnia na wykresie przebiegu temperatur byłaby znacznie bardziej „złowroga”. Gdyby nie Północny-Wschód, na pewno mielibyśmy historyczny rekord sierpnia w 2015 r., września w 2006, no i chociaż powojenny w listopadzie w 2019.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Nie do końca. Najniższą końcową anomalię listopada zanotuje NW kraju – wszak nie zapominajmy, że w I połowie miesiąca nawet NE kraju (i w ogóle cały E) dość często był wyraźnie cieplejszy niż cały W (w tym SW) kraju.
Pamiętajmy, że docelowo i tak liczą się ogóle bilanse za 30+ lat, a nie jedynie wybiórcze okresy. A pod tym względem NE Polski wcale nie ociepla się wyraźnie słabiej niż reszta kraju (prawdopodobnie na podobnym lub nawet ciut wyższym poziomie co średnia krajowa).

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

@Lucas wawa. Owszem, ale pisząc „popsuł” miałem na myśli to, że było ciekawie w tym listopadzie, ale gdy przyszło znaczne ochłodzenie na NE, anomalia krajowa spadła i przede wszystkim dlatego spadła. Wiem, to co napisałem o intensywności ocieplania się klimatu w kraju nie jest całą prawdą. Chciałem po prostu otworzyć dyskusję. Pewnie jeszcze bardziej ocieplanie się w skali kraju jest spowalniane przez Pomorze. Anomalia sierpnia 2015- Śląsk, nawet ponad 5K, nad Bałtykiem-2-3K, kwiecień 2018 – Południe, miejscami ponad 6K, Pomorze raptem 2-3. Czerwiec 2019: Pomorze – 4-5, Wielkopolska i Mazowsze ponad 6, Poznań – 7.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Apropo tego ochłodzenia na wschodzie to jeszcze raz zaznaczę że było ono dłuższe i nieco głębsze niż zapowiadały to prognozy. w Suwałkach np. jeden dzień miał być tylko z tmax ujemną a wszyły 4, poza tym miało być podczas najzimniejszego dnia powyżej -2 stopni a było poniżej. Dotyczy to całej wschodniej Polski. Tmin były już jednak bardzo zbliżone do prognoz. Nie przewidział tego zbyt dobrze ani ECMWF i to przed samym ochłodzenia a nawet w pierwszy dzień napływu tego chłodnego powietrza czyli 22.11 ani GFS chociaż chyba GFS był tym razem nieco bliższy. Nie widzę powodów aby specjalnie się rozpisywać… Czytaj więcej »

PiotrNS
Użytkownik
Member
PiotrNS

Anonim, wg. nowych szacunków marzec 1836 był trochę chłodniejszy od marca 1990.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

To już XIX,a nie XVIII jak napisałem. Marzec pomylił mi się ze styczniem bo to w styczniu 1796 (czyli jeszcze XVIII wiek) notowano podobną tavg (aczkolwiek niższą) do rekordowego stycznia 2007-podobno. Ja już kiedyś pisałem nt tych bardzo starych rekordów ciepła (zresztą zimna też). Dla mnie są one dyskusyjne więc przed wszystkim nowe rekordy miesięczne porównuje do rekordów powojennych dopiero później biorę pod uwagę te przedwojenne. Gdyby brać rekordy ciepła przedwojenne to najstarszy byłby sierpień z 1807- który był tu opisywany już kilkukrotnie. Od 1951 roku jest jednak listopad 1963. Skoro jesteśmy przy temacie to październik jest natomiast miesiącem z… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Active Member
alewis

Dla mnie znaczenie mają jeszcze rekordy sprzed wojny ale wciąż z XX wieku. Nie zanegujesz np lutego 1929, września 1912 czy czerwca 1923. Listopad 1926 jest po tej cieplej stronie, podobnie z październikiem 1907. Są to rekordy stare ale nie ponad 200 letnie, biorące dane z trzech stacji na krzyż. W Stanach i Europie zachodniej uznaje się rekordy właśnie od mniej więcej 1880-1890, rzadko kiedy wcześniejsze. W przypadku maleńkich różnic, np w maju 2018 względem tego maja z ok 1880 roku sprawa jest dyskusyjna, tam różnica nie przekroczyła chyba 0,05K i naprawdę trudno jest ocenić czy ten rekord był czy… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Dobrze, że dziś jest ciepło i do tego słonecznie. Przynajmniej przez te 8 godzin można popatrzeć na słońce i nacieszyć się przyjemną pogodą. A nie szarówka przez cały dzień, jak to często w ciepłych dniach o tej porze roku bywa.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

„Dobrze, że dziś jest ciepło i do tego słonecznie”

->>> Jakby lekka/umiarkowana zima przedłużyła się chociaż na połowę lutego, podobnie tyle przyniósł jej grudzień (najlepiej obejmując także Święta BN), a czerwiec był ciepły, ale nie „szalony” (itd.) – to moje zadowolenie z tego typu ciepła jak dzisiaj byłoby pełniejsze. A tak jest ono nieco nadwątlone (zważywszy w ogóle na 6 ostatnich roczników) – pomimo, że dzisiejszy dzień jest/był faktycznie przyjemną odmianą względem poprzednich…

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Lucas, żeby było jasne: wcale nie cieszy mnie to przeciągające się ciepło zarówno w ostatnich paru tygodniach, jak i szerzej patrząc w ostatnich paru latach (z wiadomych względów). I chciałbym zobaczyć zimę jeszcze w grudniu. Ale jak już mamy anomalię dobową ponad 5K to niech to przynajmniej będzie słoneczny dzień, a nie stratusy, z których będzie parę godzin mżyć, a i tak stacja nie odnotuje żadnego opadu (tak teraz potrzebnego). A tak się składa, że ostatnie grudnie chociaż są w czółowce jeśli chodzi o temperaturę, to zarazem z wyjątkiem 2015 mają słabiutkie usłonecznienie. Tzn oczywiście mamy jeszcze listopad, ale myślami… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Prognozy przynajmniej AO ponownie „sieją” więcej niepewności. Po jego gwałtownym wzroście dość szybko miałby nastąpić spory spadek wartości indeksu. Prognozy NAO są w tym względzie (jeszcze) rozbieżne.
Choć trudno jeszcze o przedkładanie tych prognoz na konkretne przepowiednie pogodowe dla nas w terminie 7+ dni, to może nie będziemy mieli aż tak nasilonej strefówki, która zdominuje cały grudzień (jeżeli nie zimę), jak jeszcze 2-3 dni temu mogło się wydawać (?).

Lulson
Użytkownik
Active Member
Lulson

Tak jak pisałem wczoraj wydaje mi się, że zaskoczy nas termin po 8 grudnia ;-)

Zbigniew
Użytkownik
Member
Zbigniew

No zobaczymy co będzie dalej z tą pogodą w I połowie grudnia po silnym ociepleniu w okolicach 5 grudnia GFS widzi powrót zimy w II dekadzie grudnia – ale z uwagi na termin to są narazie fusy.

chochlik
Użytkownik
Member
chochlik

Piękny dzień, ale to nic nadzwyczajnego. Klasyczny dzień podczas strefówki z dominatą SW. Takich było, jest i będzie jeszcze wiele.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ale np. ciepły zeszłoroczny grudzień nie przyniósł ani jednego takiego dnia.
Tak naprawdę to w zeszłym sezonie (porze chłodnej) takiego dnia nie było od połowy listopada do początku lutego.

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

Ja liczę na powrót silniejszej strefówki z WSW, a około Świąt BN cyrkulacji południkowej z silną adwekcją z S.

podlasianin
Użytkownik
Active Member
podlasianin

Uff, w końcu od soboty szykuje się znaczna poprawa pogody w moim regionie, pojawi sie dawno nie widziane słońce, bo od ponad tygodnia całą dobę jest tak ciemno, że ciężko funkcjonować. Gdyby jeszcze tak spadło kilka cm śniegu to już w ogóle byłoby cudnie :)

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

A ja jestem pogodzony z tym, że w moim regionie z październikiem musimy żegnać się ze Słońcem i czekać nań do połowy marca. No, ale może to tak pięknie, kiedy je żegnamy, przez tyle miesięcy wyglądamy w południowe strony, jak jest daleko, a potem stęsknieni witamy jak przybysza z dalekiego kraju.

mottus
Użytkownik
Member
mottus

Co do dyskusji o usłonecznieniu to ciekawe jest, że na zachodzie PL usłonecznienie w porze chłodnej(listopad-luty) jest większe i to znacząco. Mogłoby się wydawać, że te wartości powinny się zwiększać idąc wprost na południe, a tu niekoniecznie. Analizując trochę archiwalnych map można dojść do wniosków, że dni słoneczne w porze chłodnej zdarzają się gdy: 1) Mamy strefówkę, zwłaszcza w tej cieplejszej wersji 2)Mroźny wyż (rosyjski/skandynawski) – ale wtedy ciśnienie musi wynosić przynajmniej 1035hPa, więc z silnym osiadaniem albo blisko centrum wyżu oraz daleko od jakichkolwiek frontów. 3) Ciepły wyż – wtedy ciśnienie nie musi być takie wysokie, ale to raczej… Czytaj więcej »

mottus
Użytkownik
Member
mottus

Ale zdarzają się sytuacje np. 15 luty 2017 gdzie wszędzie świeciło słońce, tylko nie na północnym-wschodzie PL. Ten region musi też mieć szczególne uwarunkowania do powstawania stratusów i ich nieustępowania.

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

@mottus Skąd te dane o usłonecznieniu? Mapy klimatyczne na Pogodynce pokazują, że w okresie chłodnym ewidentnie najwięcej Słońca jest na Południu. NE wyróżnia się jednak zawsze pasmem najmniejszego usłonecznienia. Co ciekawe, w wieloleciu 1970-2010 nie było tutaj zawsze najgorzej.

Ash
Użytkownik
Member
Ash

czy w obliczaniu usłonecznienia uwzględniona jest różnica w długości dnia? w okresie przesilenia dzień na północy PL jest krótszy o około godzinę.

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

Tak, uwzględnia się. Usłonecznienia to bowiem czas, w którym do powierzchni Ziemi dociera światło słoneczne nie rozproszone przez chmury. Ażeby porównać różne regiony kraju pod tym względem, trzeba by było znaleźć mapki z usłonecznieniem potencjalnym. Mapka usłonecznienia na Pogodynce pokazuje, że np. w grudniu w wieloleciu 1981-2010 na NE usłonecznienie wynosi poniżej 30h, a w Sudetach ponad 60h. Tak wielka różnica w większym stopniu jest spowodowana zapewne różnicami w zachmurzeniu.

Zbigniew
Użytkownik
Member
Zbigniew

Czyli co od soboty szykuje się ochłodzenie do temperatur w okolic 0°C w ciągu dnia (pewnie będą też miejsca z lekkim mrozem w ciągu dnia) z opadami mieszanymi oraz śniegu i większym mrozem w nocy na 3-4 dni, a później ocieplenie powrót strefówki, a w fusach po 10 grudnia widać powrót zimy z mrozem i śniegiem. Przypomnę że rok temu grudzień był ciepły i pochmurny ale przyniósł trochę zimy – początek miesiąca mrozy bez śniegu, ale w II dekadzie grudnia było kilka dni z mrozem i śniegiem w ciągu dnia przede wszystkim we wschodniej części Polski ale nie tylko. I… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Active Member
alewis

W górach śniegu było dużo. Jak byłem w Wiśle w dniach 11-14 grudnia to tam było tyle śniegu, że u siebie takich ilości nie widziałem od czasów najcięższych zim tej dekady, np. 2009/10. A Wisła leży raptem na ok. 450 metrach, niewiele wyżej niż Katowice. Przy temperaturach lekko ujemnych i okołozerowych te 200 metrów sprawia, że zamiast deszczu sypie śnieg i tworzy wysoką pokrywę. W Katowicach w tym czasie było mało śniegu, ale już w Tarnowskich Górach było go parę centrymetrów, tak że 16 grudnia było czuć świąteczno-zimową atmosferę, a nie „tradycyjną” jesienną słotę w najgorszym możliwym wydaniu (deszcz i… Czytaj więcej »

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

No ja wolę 2-6 stopni i deszcz niż jakikolwiek mróz i śnieg. Śnieg wcale nie wprowadza świątecznej atmosfery, wręcz przeciwnie. Po pierwsze lubię gdy jest te ok. 8 stopni i mogę zrobić zakupy swiąteczne we (w miarę) normalnym ubraniu, a nie ubrana jak sowiecki kosmonauta, bo to nic przyjemnego. Po drugie lubię wyglądać w Wigilię przez okno na zieloną trawkę i napawać się radoscia że chory klimat PRL odszedł w niepamięć.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

To nie klimat jest chory….

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

Jak inaczej nazwać zimy pokroju 1962 i 1979 czy dziesięć lodowatych kwietni pod rząd? Klimat PRL nie był normalny.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Ale miesiące XII-III w PRL były i tak już o ok 1 st cieplejsze niż w XIX w., kwiecień zresztą też xD. Jeśli już to nienormalne były niektóre sezony letnie, rzeczywiście miesiące letnie ochładzały się w tamtym okresie, a przynajmniej lipiec

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

@Dagmara Ale chodzi o to, że na tym forum zauważono, że niepokojące jest to, że od lat 90-tych na diagramach klimatycznych obserwuje się gwałtowny i coraz gwałtowniejszy wzrost średnich temperatur miesięcznych nie tylko w Polsce. Owszem, nikt tu nie tęskni za koszmarnymi zimami 62/63, 78/79. Przynosiło to tylko straty. Ale pojawiła się obawa, czy nie większe straty będą przynosiły miesiące letnie z temp. średnią przekraczającą 25 st. @ zbig Czy na pewno zimy w XIX w. były jeszcze chłodniejsze? Toż to wtedy zimą byłby u nas Nowosybirsk. Ja myślałem, że chłodniejszego miesiąca jak styczeń 1987 czy luty 1956 w historii… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Luty to akurat 1929 i rzeczywiście jest zdecydowanie najchłodniejszy w całych pomiarach. Ale już styczeń 1803 jest o 1,5 K chłodniejszy niż 1987. A najchłodniejsze marce XIX w są ok 3K chłodniejsze niż najchłodniejsze w XX w.

No i chodzi też o średnie wieloletnie, np dla JFM ref 1961-90 jest o ok 1,5 K cieplejszy niż 1801-1850. Marzec chyba najbardziej sie ocieplił, wtedy to była po prostu zima, ze średnią ok 0, a najmniej ocieplił sie styczeń. Właściwie taki marzec 2018 to w XIX w byłby normalny, a nawet lekko powyżej normy xD.
comment image
comment image

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Małe sprostowanie, jednak III 2018 byłby poniżej normy XIX wiecznej, jak to widać na rysunku, ale jednak symbolicznie.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

No i szkoda, że historia pomiarów nie sięga jeszcze z co najmniej kilkadziesiąt lat wcześniej, bo przełom XVIII i XIX w. to już w zasadzie była końcówka małej epoki lodowej. Ciekawe jakie były średnie i rekordy np w czasach Trylogii:)

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

@zbig Dzięki za wklejenie dobrych diagramów. Mi zazwyczaj nie chce się przeszukiwać sieć i wolę innych „sprowokować” do zamieszczania treści bardziej merytorycznych niż moje przypuszczenia. Ale chyba nie strzeliłem w pudło, jeśli obstawiłem, że stycznie w Polsce w XVII czy XVI w. były jak w Nowosybirsku (śr. maks. -12, śr. min. -20,1). Jeżeli w Polsce klimat był tak chłodny, to jak musiało być na Syberii, a jak w Jakucji? Antarktyda do pewnie warunki marsjańskie. Historia jednak pokazuje, że np. kraje arabskie na tym ochłodzeniu skorzystały. To w XVII i XVIII w. nastąpiła ekspansja Imperium Osmańskiego, którego ekspansję na Północ zatrzymali… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Active Member
alewis

Z Marcem to zależy gdzie. We Wrocławiu nawet w latach 1801-1850 to było przedwiośnie, za to na Podlasiu to już regularna zima, z ujemną normą wieloletnią. Nawet w refie 1981-2010 średnia dla Suwałk przekracza zero dopiero w połowie miesiąca.

A dla wykresu JFM widać dobrze, że nawet najzimniejsza zima dla tych 3 miesięcy (2006 rok) zdarzała się w tamtych czasach dość regularnie. Zaś w obecnej dobie ocieplenia klimatu i miałkich zim z przedwiośniem już od początku lutego może się okazać, że to była najzimniejsza zima XXI wieku.

alewis
Użytkownik
Active Member
alewis

O wiele chłodniejszego niż te dwa to raczej nie. Luty 1929 miał tylko nieco niższą anomalie od 1956. Ale niższa była średnia. Miesiące z anomaliami -5, -3 były dużo częściej a ciepłe dużo rzadziej.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Właśnie, ciekawe jak duże ujemne anomalie w zimie mogą byc w takich miejscach jak Nowosybirsk i na ile odstają one od naszych rekordowych miesięcy. Zakładam, że są mniejsze anomalie, ale pytanie jak bardzo. Podobnie chyba będzie na równiku w drugą stronę?

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

@zbig Anomalie na Syberii są chyba takie same. Można porównać rekordową dla styczna w Jakucku – -64, 4 (Wiki), średnią stycznia -38,6. Czyli 25,8 st. mniej niż średnia najniższego miesiąca. Dla Warszawy np. w wieloleciu 81-10 – -1,9, najniższa – -30,7 czyli 28,8 st. niższy jest rekord Warszawy niż średnia stycznia. Co ciekawe na wwis.imgiw.pl jest dla Tury prognozowana maks. w dzień:-40! A średnia maks. o tej. porze tam, to -20,1, czyli u nas teraz takie odchylenie dawałoby temp. maks. ok. -15 w dzień!

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Wszytko jest kwestię gustu, ja wręcz nie znoszę 2-6 stopni i deszczu lub deszczu ze śniegiem a do tego wiatr to najgorszy typ pogody jaki może być dla mnie zimą i obok burz wyładowaniami w okresie ciepłym w całym roku. Co innego śnieg. Zdarza się mi przebywać na łonie natury w czasie wolnym na wsi również zimą i deszcz i błoto do niczego mi nie jest potrzebne to już wolę te 2-6 stopnie nawet z pochmurnym niebem ale bez deszczu. Widać wszystko kwesta potrzeb. Śnieg i mróz nie znikną jednak tak łatwo z polskiego krajobrazu

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Odnoszę wrażenie, że @Dagmara należy do osób, które myślą, że bez zmian klimatycznych o kolejnych kilka st. na plus (względem stanu obecnego) takie warunki są/będą zimą czymś normalnym np. w okolicach Krakowa. Zresztą nawet Tavg rzędu +1/+2*C wiążą się dość często z przechodzeniem temperatur przez zero (w skali całej doby), a co dopiero Tavg (nieco) poniżej 0*C jakie są nadal (jeszcze) standardami na większym obszarze kraju.

Sprawa preferencji to osobna kwestia – tu ja też mam akurat niejeden powód, abym sam lepiej odbierał bardziej zimową wersję zimy (niekoniecznie od razu „syberyjską”), wiedząc co jest zazwyczaj dlań alternatywą.

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

Akurat dla okolic Krakowa i całej S Polski wcale nie jest najistotniejsze AGW. Wystarczyłaby sprzyjająca cyrkulacja (przez całą zimę tylko S i SW) i na pewno nie byłoby ani dnia z całodobowym mrozem. Przypominam że nawet w mroźnym PRL przy sprzyjających warunkach notowano w Krakowie 24 stopnie w listopadzie (1968) i 20 w grudniu (1961). Opady śniegu oczywiście by się zdarzały przez kilka(naście) dni w roku, ale nawet w Atenach śnieg pada średnio 3 dni na sezon, więc łatwo się go nie pozbędziemy ;)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Dagmara
Kwestia, którą tu poruszasz (czyli czynniki lokalne) zawsze będą działały w kierunku dużej rozmaitości pogodowej w szerszej skali czasowej.
Nie wiem jak wyobrażasz sobie osiąganie norm za dłuższy okres tylko i wyłącznie przy sytuacjach sprzyjających dodatnim anomaliom termicznym…?

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

No właśnie mówię o tym by te sprzyjające czynniki trwały cały czas – adwekcja z S i SW od listopada do marca non stop (od połowy lutego zaczyna jeszcze wspomagać Słońce).
Gdyby były takie sprzyjające warunki to i normy byłyby inne bez wkładu efektu cieplarnianego i działalności człowieka w ogóle.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ale z pogodą i klimatem na zewnątrz nie jest tak jak z warunkami w pomieszczeniach. Tu nie mamy dodatkowych regulatorów, innych niż te wynikające z właściwości ziemskiej atmosfery. Do problemu nie powinno podchodzić się tak wybiórczo. Takie, czy inne średnie zawsze były, są i będą wypadkową wielu czynników, działających w RÓŻNYCH kierunkach.

Kamil_M Kielce
Użytkownik
Kamil_M Kielce

Akurat w klimacie Polski nie jest możliwe, żeby całą zimę była cyrkulacja z S i SW. Gdyby taka była, to nie tylko w Krakowie by było ciepło. Niedawno chciałem Ci udowodnić, że Twoje twierdzenia o wielkiej ciepłocie Krakowa to nie prawda, przeanalizowałem średnie temperatury poszczególnych miesięcy dla wszystkich miast wojewódzkich, niestety mój komentarz gdzieś zniknął. Dlatego w skrócie napiszę, najcieplejszym miastem wojewódzkim zimą jest Szczecin, a nie jak twierdziłaś Wrocław i Zielona Góra. Do tego Gorzów Wlkp. też im nie odstaje. Poza tym Kraków zimą jest w zimniejszej połowie Polski, a do klimatu Zielonej Góry i Wrocławia nawet nie ma… Czytaj więcej »

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

Robiłam identyczną analizę i dostałam całkiem inne wyniki (analizowałam śr. tmax z okresu 1991-2019). Kraków ma o 0,1 wyższy śr. tmax stycznia niż Zielona Góra. Potem tu wrzucę całość.

P.S. Zapewne wziąłeś dane z Kraków-Balice :P Stacja miejską jest Obserwatorium.

Kamil_M Kielce
Użytkownik
Kamil_M Kielce

Jasne, że wziąłem Balice. Zauważ, że większość miast, do których porównujesz Kraków Obserwatorium, znajduje się gdzieś na obrzeżach. Więc jak porównujesz stację, która jest w centrum Krakowa np. ze stacją szczecińską, która położona jest praktycznie poza miastem, to nic dziwnego, że wychodzą Ci takie wyniki, jakich oczekujesz. Stacje w miastach wojewódzkich są położone następująco: – Szczecin – Dąbie – prawie poza miastem – Gdańsk – Rębiechowo – obrzeża i to prawie najwyżej polożony punkt Gdańska – Gorzów Wlkp. – obrzeża miasta – Zielona Góra – brzeg miasta i to jedno z najwyżej położonych miejsc – Bydgoszcz – obrzeża – Toruń… Czytaj więcej »

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

Poniżej moja analiza śr. temperatury maksymalnej dla wybranych miast za lata 1991-2019. Jak widać latem w Krakowie jest cieplej nawet niż we Wrocławiu (VI: 24 vs 23,5 VII: 26 vs 25,6 VIII: 25,7 vs 25,3). Wszystkie pozostałe miasta zostają daleko w tyle. Zimą Wrocław i Szczecin osiągają 1 miejsce ex aequo. Przewaga Szczecina w tavg wynika tylko z cieplejszych nocy będących zasługą wpływu morza, jednak de facto temperatury w ciągu dnia są w obu miastach identyczne – śr. tmax w I: 2,9. Przewaga obu miast nad Krakowem trwa właściwie tylko w miesiącach zimowych, marzec i listopad są w Krakowie znacznie… Czytaj więcej »

jorgus
Użytkownik
jorgus

Tyle tylko, że Ty lubisz używać danych z Obserwatorium i podejrzewam, że nimi się posługiwaś i tym razem. A dla klimatu Krakowa bardziej reprezentatywna jest stacja w Balicach.

podlasianin
Użytkownik
Active Member
podlasianin

Zielona trawka na Wigilii? Zeschnięto zżółkły syf nazywasz trawą, no nie mogę po prostu xD

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

Mogę pokazać Ci zdjęcia z zeszłej zimy z Krakowa – zielona trawa była nawet w styczniu i dotrwała do wiosny. Ani przez chwilę nie było łysych, błotnistych łąk.

Tu dowód w postaci foto na moim instagramie – https://www.instagram.com/p/Bsva2_fFYkH/

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

A wiesz przy jakiej średniej temperaturze (z grubsza) wygasa wegetacja? Wcale nie dopiero poniżej 0°C, lecz już średnio poniżej 5°C. Ja jako dość wnikliwy obserwator przyrody powiem tak: dopóki nie mamy szans na TRWALSZE ciepło z Tavg powyżej +5°C, to dla mnie taka późnojesienna „zieleń” jest jałowa, a przy długiej ciemnicy w skali doby tym bardziej niewiele daje.

podlasianin
Użytkownik
Active Member
podlasianin

No właśnie, ta pseudo-zmarznięta ciemna zieleń powoduje, że ciemność jest jeszcze bardzie potęgowana. Rok temu w Krakowie było co najmniej 30 dni z przymrozkiem albo mrozem do stycznia, nawet do -12 1 grudnia… Więc w piękną zieleń to ja nie uwierzę. U mnie w tym sezonie najzimniej dotychczas było -3/-4, a koloru letniej zieleni na glebie już praktycznie nie ma

podlasianin
Użytkownik
Active Member
podlasianin

Cóż za niesamowita jakość tego „zdjecia” :D To u mnie też kolor tego czegoś jest zielony, ale nie można tego nazwać trawą haha. Oby jak najszybciej spadł śnieg i pokrył ten marazm.

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

Ale widać wyraźnie że trawa była zielona a nie szara. Poza tym nie porównuj Podlasia gdzie jesień fenologiczna przebiega dużo szybciej niż w Małopolsce. Mnie cieszy każda zieleń, dlatego cieszy mnie też dużo tuj i innych zimozielonych roślin w ogrodach i na skwerach. Natomiast biel w krajobrazie wywołuje u mnie idealnie odwrotne odczucia. Byle jak najdłużej bez śniegu.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ja mam w ogrodzie ostrokrzewy z pięknymi czerwonymi kulkami, które jawią się bardzo ładnie także na tle śnieżnej bieli, podobnie jak i inne krzewy ozdobne.

Kamil_M Kielce
Użytkownik
Kamil_M Kielce

Akurat w styczniu w Krakowie było kilka zimowych incydentów. Ta trawa jest zielona nie dlatego, że było ciepło. U mnie w Kielcach przed blokiem też jest taki gatunek trawy, który praktycznie cały czas wydaje się zielony. W zimę następuje odwilż, schodzi śnieg i co? I zielona trawa :) Żółknie jedynie czasem przy bardzo silnych długotrwałych falach upału.

mottus
Użytkownik
Member
mottus

W Białymstoku też jest blisko rekordu rocznego. Średnia grudnia musi wynieść przynajmniej ok. -4 st, żeby został pobity. Choć w ciągu ostatnich 20 lat aż 4 grudnie były z niższymi średnimi. (2001,2002,2010,2012).

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ciekawostka i zagadka…

Przed nami kolejne, umiarkowane ochłodzenie (do okolic termicznej normy i zarazem temp. wokół zera w skali doby), które potrwa ok. 4 dni (30.11-03.12).

Potem ma ruszyć cyrkulacja strefowa (z W). Jednak nie wszystkie prognozy wskazują na jakieś wyraźne ocieplenie (a jedynie nieznaczne). Przykładowo ECMWF zarówno dzisiaj (28.11) rano, jak i wieczorem, przy takiej sytuacji barycznej na 06.12 (Mikołajki):

comment image

… prognozuje dla Warszawy Tmin -2°C oraz Tmax +4°C.
Ciekawe, czy wiecie dlaczego?

kmroz
Użytkownik
Member
kmroz

Też o tym myślałem.

Element inwersji wyżowej to jeden pomysł.
Drugi to chłodniejsza niż zazwyczaj W Europa.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Inwersja wyżowa to jeden powód.
Drugi to rodowód wyżu – choć przemieści się on na S od Polski, wcześniej będzie „zasilony” chłodem arktycznym. A o tej porze roku powietrze nad obszarami lądowymi bardzo wolno się nagrzewa (od samego czynnika słonecznego).

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Rośnie prawdopodobieństwo tego, że grudzień „wybroni się” przed sporą dodatnią anomalią – na razie przynajmniej w I połowie miesiąca (II połowa to jeszcze całkowita niewiadoma). Strefówka może nie będzie zbyt długa i w większym stopniu będziemy pod wpływem wału wyżowego, niż niżów. Pomimo, że docelowo wyż znajdzie się na S od Polski (zasadniczo od 04.12), anomalie nie powinny być tak duże jak przy oddziaływaniu niżów, zwłaszcza ich ciepłych sektorów. Natomiast na przełomie I i II dekady miesiąca teraz już nawet ECMWF w końcówce pokazuje możliwy „zwrot akcji” ku aurze bardziej mroźnej i śnieżnej (GFS prognozuje już to regularnie od kilku… Czytaj więcej »

Mateusz
Użytkownik
Member
Mateusz

Dla mnie bardzo niepokojące jest to, że niezależne jaką mamy cyrkulację widzę suszę w prognozach. Po prostu zrobi się zimniej i tyle zmian w pogodzie. Cyrkulacja nie ma żadnego znaczenia – element suszy jest tutaj stały. Zmienia się jedynie temperatura. Biorąc pod uwagę, że tak czy siak jest obiektywnie zimno, trudno się jakoś emocjonować tą pogodą.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Mimo wszystko uważam, że na większe opady będzie szansa wraz z kolejną blokadą, ale i niżami zmierzającym bardziej w głąb krajów „post-sowieckich” i na Bałkany (lub stamtąd napierającymi).

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

No i pięknie sypie w Karkonoszach. Prognozy nie przewidują jakieś wielkiej odwilży do ok. 9 grudnia. Potem to czyste fusy. Na nizinach to jednak cały czas przedzimie ale w górach zima powinna się utrwalać. Liczę że u mnie dzisiaj wieczorem troszkę posypie tak by się chociaż zabieliło.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

„Na nizinach to jednak cały czas przedzimie”

->>> Przedzimie, ale już w coraz większym stopniu przeplatane z lekką zimą (Tavg nieco ujemna) – na razie w pierwszych dniach grudnia – zważywszy, że w granicach oddziaływania wyżów będą ponownie lepsze warunki do nieco niższych temperatur niż wynika to z prognoz.
Z tym, że jak ma nie padać lub padać bardzo rzadko, to mi to nie robi aż takiej różnicy, czy Tavg-dobowa wyjdzie nieco poniżej, czy nieco powyżej 0*C (zwłaszcza przy rozpogodzeniach).

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Ciekawostka: na jednym z portali informacyjnych a konkretnie interii jest wywiad z rzecznikiem IMGW. W tym wywiadzie oprócz rozmowy ogólnie o prognozach jest prognoza na nadchodzącą zimę. Więc wygląda to tak że wg IMGW grudzień miałby być ciepły ale nie jakość szczególnie, natomiast bardziej zimowo miałoby się zrobić w styczniu i lutym w styczniu na północy kraju i co ciekawe w górach czyli na południu, zaś w lutym chłodniej miałoby być ponownie na południu kraju-bez większych już jednak szczegółów. Oczywiście do tych prognoz możemy podchodzić z dystansem bo nie wiemy jeszcze jaki będzie grudzień -narazie są tylko pewne wskazania.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Rozpoczyna się pierwsza od 4 tygodni adwekcja chłodu arktycznego (w wersji morskiej – PAm) nad całą Polskę i Europę C. Tu trajektoria na sobotni poranek dla Warszawy, z adwekcją znad N Grenlandii i okolic norweskiego Svalbardu: http://www1.wetter3.de/Trajektorien/traj_2019113006_Warschau__.gif Jednak z uwagi na to, że napływ wprost z NW/N nie będzie długi i w „linii prostej” (a tym bardziej znad części bardziej kontynentalnej/lodowej), to ochłodzenie – jak na przełom listopada i grudnia – będzie umiarkowane. Tym nie mniej „oddech” zimy już poczujemy. Czeka nas co prawda później (od 04.12) jeszcze ocieplenie, jednak daleko mu będzie do tych z ostatnich tygodni. Przypuszczalnie też… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Prawdziwej zimy w I dekadzie grudnia jednak już raczej nie będzie. U mnie niewidać ani całodobowego mrozu ani śniegu. W dzień temperatury na początku ok 0 a później powyżej 5 stopni-nic ciekawego. Jedynie słoneczne i pogodne mogą pozytywnie wpłynąć pozytywnie na postrzeganie tego okresu, ale pamiętajmy że to są prognozy i z temperaturami i usłonecznieniem może być różnie szczególnie ok 10.12. W samym grudniu narazie więc w temperaturach nic specjalnego nie widać ( dużego ciepła też nie) a tym samy nie widać póki co aby była szansa na przekreślenie rekordu rocznego ciepła.

alewis
Użytkownik
Active Member
alewis

Zobaczymy jak to będzie z tą zimą. Ostra zima w pierwszej połowie grudnia nie należy do jakichś częstych zjawisk, nawet pomijając ostatnie 6 lat. Może w drugiej się ochłodzi i będzie przynajmniej te 10 cm śniegu i mróz. Grudzień 2009 też rozpoczynał się ciepłą, bylejaką pogodą, 1 i 2 grudnia było duże ciepło a od 3 do 11 grudnia (9 dni pod rząd) lekkoplusowa beznadzieja 2-5 stopni i zero słońca. A w połowie jednak przyszła zima z siarczystym mrozem i dość dużym śniegiem, co ciekawe przy niżu. SLP 1007-1009 hPA przy Tmax -13 za dnia.

Zbigniew
Użytkownik
Member
Zbigniew

@alewis No nie przesadzaj bo grudzień 2009 zaczął się ekstremalnie ciepło z temperaturami powyżej 10°C ale później się stopniowo ochłodzało i tak było na plusie. Owszem przeważało pochmurne niebo ale później podczas znacznego ochłodzenia wcale nie było lepiej pod tym względem. Natomiast jeśli chodzi o ten atak zimy z dwucyfrowymi mrozami w II połowie grudnia to był on w towarzystwie opadów śniegu i dominacji pochmurnego nieba a nie słonecznej i suchej pogody. Po co komu opady śniegu przy tmax poniżej minus 10°C skoro ten śnieg jest sypki i suchy, trochę ciężej się chodzi jeśli chodzi o zaspy i dzieciaki nie… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Prawdziwej zimy w I dekadzie grudnia już na pewno nie będzie, ale dni z termicznie lekką zimą, czy z przejściowymi opadami także śniegu, czy też przynajmniej z przymrozkami będą. Dla mnie najważniejsze, że będą okresy pogodniejsze – a to już też poprawia mi nastrój. Natomiast II i III dekada grudnia to całkowita niewiadoma, a nie brak prognoz zapowiadających ochłodzenie od ok. 10.12. Wiem, że to jeszcze nic pewnego, ale i też nie należy dzisiaj takiego scenariusza przekreślać. Zauważmy też, że nawet jak zimowa aura przeważała w grudniu, to w okolicy Świąt BN i tak nadchodziły ocieplenia, nierzadko spore. Może w… Czytaj więcej »

PiotrNS
Użytkownik
Member
PiotrNS

Śnił mi się dzisiaj śnieg. Budzę się, wyglądam za okno, a tam… śnieg ;) Na razie to pojedyncze płatki i jeszcze nie ma mowy o pokrywie, ale mamy w końcu wyjątkowo późny opad pierwszego śniegu. Ostatnio widziałem go yyy… 14 maja

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

U mnie też przybieliło ale to już drugi w tym roku incydent w listopadzie. Teraz tylko ślad ale poprzednio było kilka dobrych cm.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

I znając życie, bez względu na to jaka będzie w całości zima, w któryś z miesięcy wiosennych będziemy mieli jeszcze zimne/zimowe epizody/akcenty.

alewis
Użytkownik
Active Member
alewis

W marcu akcenty zimowe przynajmniej w części kraju to wciąż norma. Pierwsza dekada marca ma średnią wieloletnią ledwo przekraczającą zero, na niemałym obszarze kraju jest wręcz ujemna. W późniejszych miesiącach to faktycznie są krótkie epizody, w maju to już rzadko kiedy się takie coś pojawia. Zimno w maju akurat jest często, ale zazwyczaj jest to związane z pogodnym niebem i zimną nocą.

Zbigniew
Użytkownik
Member
Zbigniew

„Zimno w maju akurat jest często, ale zazwyczaj jest to związane z pogodnym niebem i zimną nocą”
A incydenty jesienne z tmax 5-10 stopni i pochmurnym niebem z opadami?

Kamil_M Kielce
Użytkownik
Kamil_M Kielce

W Kielcach też nad ranem sypnęło śniegiem. Rano było biało na dachach i samochodach, a i na trawie też było przycukrzone. Przynajmniej na wyżej położonych osiedlach, nie wiem jak w centrum, bo na szczęście w weekendy nie pracuję i nie muszę tam zjeżdżać :) Miła odmiana od listopadowych szarug.

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

Niż Olaf [1] robi swoje w rejonie Zatoki Biskajskiej (a właściwie od Madrytu do południowej Anglii), potwierdzając złą opinię żeglarzy o tym rejonie, ale przy okazji przynosi Gretę Thunberg na konferencję w Madrycie jak na skrzydłach wiatru (dosłownie) 😄 http://www.met.fu-berlin.de/de/wetter/maps/emtbkna.gif (uwaga link do zmieniającej się codziennie mapy) Jacht La Vagabonde, na którym płynie Greta wykorzystuje południową część tego niżu i od paru dni robi 10-11 węzłów w silnym zachodni wietrze (w tej chwilo 25 węzłów). Dlatego zapewne zmienili kurs bardzie na północ, mimo, że zamierzali płynąć do Lizbony. Wydaje mi się, ze maja szansę na wejście do Porto (teraz mają… Czytaj więcej »

chochlik
Użytkownik
Member
chochlik

Po to one właśnie są – ułatwiają przekazywanie informacji o pogodzie (podobnie jak z nazwami cyklonów tropikalnych), co szczególnie chwytliwe jest w mediach. A że usługa jest relatywnie tania (przynajmniej z punktu widzenia mieszkańców zachodniej Europy), stąd też nigdy nie brakuje osób, które te nazwy wykupują.

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@chochlik

Byłbym za tymi nazwami na 100% gdyby były międzynarodowo uznane, tak jak huragany tropikalne na oceanach. Jednak tak jak jest mamy problem gdy nazwany już przez Niemców niż uderza np. w Wielka Brytanię i Met Office daje mu własna, inna nazwę. To samo było dopiero co z tym niedawnym medikanem, który u nas nazywano niemiecka nazwą, a nad Morzem Śródziemnym tamtejsze służby dały mu… dwie inne nazwy bo jak się szybko okazało Niemcy skleili ze sobą dwa niże.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Ponieważ jutro zaczyna się grudzień to warto opisać jaki potencjał jest w tym miesiącu. Najzimniejszy grudzień 1969 przyniósł zimową pogodę właściwie w całym miesiącu. Były miejsca gdzie podczas 31 dni tego miesiąca nie odnotowano ani razu dodatniej temperatury, zaś w III dekadzie przyszły siarczyste mrozy z tmin nawet -25 stopni i -15/-20 za dnia. Z drugiej strony niedawno ( czemu mnie nie dziwi;)) w 2015 r mieliśmy rekordowo ciepły grudzień . U mnie na Mazowszu wtedy przeważała pogoda listopadowo-marcowa, ale w tym dość ciepłym wydaniu i dopiero w samej końcówce ochłodziło się znaczniej tzn temperatura za dnia była lekko poniżej… Czytaj więcej »

chochlik
Użytkownik
Member
chochlik

Zapomniałeś wspomnieć o najbardziej absurdalnym grudniu ostatnich 300 lat : grudniu 1788, którego rekordy będą prawdopodobnie nie do ruszenia przez, kto wie, może nawet 1000 lat. Anomalia ujemna -13,36*C, największa ze wszystkich miesięcy uwzględnionych w klasyfikacji poltemp (czyli od 1780 roku) , przez to zimniejszy nawet od niesamowitego lutego 1929. Żeby znaleźć jeszcze zimniejsze trzeba by się cofnąć do szczytu małej epoki lodowcowej, czyli do pamiętnej zimy 1709.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Skupiłem się na grudniach od 1951 roku. Na stronie metemodelu można sobie przejrzeć przebieg temperatur choćby z grudnia 1969 z wielu miejscowości. 1788 to „prehistoria” w dodatku zbyt wielu danych chyba też nie ma.

Janek
Użytkownik
Member
Janek

„Najniższe temperatury odnotowano podczas serii bardzo zimnych grudni w II połowie lat 90-ych gdzie w Bieszczadach odnotowano -37 stopni” W latach 90-tych często spędzałem część wakacji w miejscowości Gwoźnica Górna. To może nie Bieszczady, ale prawie. W każdym razie był tam taki zakapior, któremu huragan zerwał dach, a on nic z tym latami nie robił. Ciekawe jak to znosił przy tego typu mrozach. „Wcześniej mieliśmy bardzo zimowy grudzień 2002 wtedy na wschodzie tmin spdała nawet do ok -25 stopni” A z kolei tamten grudzień spędziłem w Toruniu jako student. Nie znam danych, ale wydaje mi się, że wtedy w Toruniu… Czytaj więcej »

mottus
Użytkownik
Member
mottus

Jednak zachmurzenie było większe niż w prognozach, tak jak się spodziewałem. Na wschodzie zamiast wiekszych rozpogodzeń, były tylko krótkie przejaśnienia. Zbyt dużo było wilgoci.

chochlik
Użytkownik
Member
chochlik

W Łodzi listopad 2019 kończy się usłonecznieniem znacznie powyżej normy, włączając dzisiejszy dzień będzie to ok 60h, przy średniej wieloletniej 48,5h. Oczywiście będzie to i tak dużo mniej niż w roku ubiegłym (84,8), ale tamten listopad miał zupełnie inny charakter (wiele nie zabrakło by był najbardziej słonecznym w notowanej historii) – wybitna I połowa i słaba II. W tym roku rozłożyło się to dużo bardziej równomiernie. Tak siak drugi raz z rzędu cały rok zamknie się sumą usłonecznienia w Łodzi powyżej 2000h – to jedyne takie 2 przypadki w notowanej historii tej stacji. Zakałą był jedynie styczeń – marne 23,2h… Czytaj więcej »

podlasianin
Użytkownik
Active Member
podlasianin

U mnie tegoroczny listopad to bieda z nędzą pod względem usłonecznienia i wygląda na to, że grudzień przyniesie kontynuację tej pseudo-pogody :( Usłonecznienie powyżej normy w miesiącach listopad-styczeń chyba przechodzi do lamusa w moim regionie.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ale już w Warszawie i okolicach (to też E Polska) 30.11 okazał się najpogodniejszym dniem w III dekadzie listopada.
Teraz wieczór też przynosi (niemalże) bezchmurne niebo, rozgwieżdżone niebo, a z uwagi na już ujemną temperaturę – szron na samochodach.

Zbigniew
Użytkownik
Member
Zbigniew

U mnie na S Mazowsza już na 99,9% mogę stwierdzić, że listopad obył się bez incydentów zimowych (całodobowego mrozu czy opadów śniegu). Chociaż dzisiaj coś straszyli opadami śniegu – zobaczymy, obecnie u mnie 3 stopnie, rozpogodzenia i trochę chmur na niebie.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Moim zdaniem podstawowym kryterium dla epizodu zimowego jest Tavg-dobowa choć lekko ujemna – a nie dopiero całodobowy mróz i/lub opady śniegu.
A sporo obszarów na N/NE/E/SE od Warszawy miało w listopadzie dni z termiczną zimą, część także całodobowym mrozem (w większym zakresie niż wynikało to z prognoz).
Zgoda natomiast co do tego, że na razie nie mieliśmy aury utożsamianej z prawdziwie zimową.

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

Mam wrażenie, że sam fakt, że dyskutujemy o „epizodzie zimowym” w grudniu świadczy najlepiej jak klimat w Polsce już się zmienił.

Zbigniew
Użytkownik
Member
Zbigniew

@Artic Haze
Ja napisałem o epizodzie zimowym w listopadzie, a nie w grudniu.

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@Zbigniew

Nie miałem na myśli Ciebie ale całą dyskusję o tym co nastąpi za parę dni która ciągnie się też od paru dni.

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

Chociaż przejrzawszy historię terminu „epizod zimowy” odmienianego tu na różne przypadki, zrozumiałem czemu nożyce się odezwały.

Zbigniew widział epizod zimowy w początkach grudnia (jednak!) już 23 listopada. I o takim użyciu tego terminu pisałem. Epizody zimowe zima meteorologiczną są dla mnie nieco zabawne choć wiem skąd to się bierze.

Nie wspominając już o tym, o czym i mnie dopiero co pouczono. Zimą zawsze jest zima. Może być ciepła lub zimna ale najchłodniejsza pora roku to zawsze zima.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Zdecydowanie mówimy tu o listopadzie.
Zresztą ja tylko w kwestii formalnej (mogłoby to dotyczyć jakiegokolwiek miesiąca).

Zbigniew
Użytkownik
Member
Zbigniew

@Lucas Wawa Masz prawo tak uważać jak napisałeś w I zdaniu. Każdy może sądzić co innego. Ja powtórzę że za epizod zimowy w listopadzie uważam całodobowy mróz, opady śniegu przy tmax ok 0°C które utworzą pokrywę śnieżną. A ciekawe jest z tym tavg poniżej 0°C w miesiącach zimowych bo niektórzy uważają dzień z taką średnią dobową tavg za „odwilż” ale i tmax jest ledwo na plusie. A przecież mogą się zdarzyć takie dni w zimie kiedy w nocy jest ok minus 10°C a przez większą część dnia panuje mróz a temperatura przekroczy zero do ok np. 3-5°C na ledwo dajmy… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Zbigniew
To wyobraź sobie, że mamy kilka dni w listopadzie z wahaniami temperatury w widełkach -5/+2°C, a przy tym szronem wieczorem, w nocy i rano.
Jak taki przypadek nazwiesz?

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

Dziś nad ranem spadł w Krakowie pierwszy śnieg. Na razie na szczęscie bardzo symbolicznie (widoczny głównie na dachach).

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

No to masz szczęście. Proponuję nie patrzeć w górę jak wyjdziesz z domu.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Rozpoczynamy ostatni miesiąc roku i zarazem najchłodniejszą porę roku. Startujemy dość standardowo, tzn. z temperaturami nieco poniżej lub nieco powyżej 0°C, a w 70-80% kraju z pochmurnym niebem. Jak widać stratusy „lubią” formować się w obszarach na obrzeżach wyżów i/lub słabogradientowych. Dzisiaj i jutro (01-02.12) na C Mazowszu, podobnie jak w najchłodniejszych dniach III dekady listopada (de facto przed tygodniem), tzn. sucho, „szaro”, pochmurnie i tak, czy inaczej zimno. Może coś popada – ale chyba ponownie niewiele – natomiast mogą to być opady zarówno deszczu, jak i śniegu (i mieszane). Dopiero we wtorek 03.12 są szanse na większe rozpogodzenia i… Czytaj więcej »

Zbigniew
Użytkownik
Member
Zbigniew

Listopad pożegnaliśmy bezchmurnym niebem (w godzinach wieczornych) natomiast grudzień witamy niskimi chmurami typu St, Sc które wygenerowały lub nasunęły się w nocy. Aktualnie temperatura lekko na plusie. W nocy w większości kraju notowaliśmy przymrozki do minus 5°C. Przypomnę że rok temu 2 grudnia był bardzo mroźny we wschodniej części Polski gdzie było minus 10-16°C o poranku (ale nie to pikuś w porównaniu do 1 grudnia 2010 kiedy było jeszcze mroźnej). Ale rok temu 1 grudnia był bardziej pogodny i mroźny niż teraz – i wtedy w niektórych miejscach w Polsce były najniższe temperatury zimy 2018/2019 o czym tu kiedyś wspominałem.