2019/12/13 13:12

Listopad 2019 wstępnie

Listopad 2019 wg danych ze stacji synoptycznych zapisał się anomalią temperatury (okres referencyjny 1981-2010) równą +2.98K. Zabrakło w nim normalnych dla listopada poważniejszych epizodów zimowych, w tym szumnie zapowiadanych przez niektóre media „arktycznych mrozów” do -20°C.

Najwyższe anomalie dodatnie norowano na Podkarpaciu, w Lesku średnia temperatura listopada osiągnęła +7.8°C, przy normie z lat 1981-2010 równej +3.2°C. Nie był to jednak i tam miesiąc rekordowy, w roku 2000 notowano tam +8.6°C. Najwyższe wartości anomalii pojawiające się w południowo-wschodniej Polsce są charakterystyczne dla wyjątkowo ciepłych listopadów, tak było również w 1963 i 2000.

Ostatnie ciepłe lata wywindowały 11-letnią średnią ruchomą anomalię temperatury powietrza do wartości rekordowych dla całego okresu pomiarowego (1781-2019), co oznacza, że wbrew twierdzeniom niektórych, klimat nadal się nam ociepla i nic nie wskazuje na to, by trend ten miał ulec zmianie. Co więcej, jeśli nadchodzące zimy nie będą zimniejsze od tych z przełomu I i II dekady XXI w., to 11-letnia średnia ruchoma wzrośnie jeszcze mocniej, gdyż obecnie obejmuje ona swym zasięgiem dane od grudnia 2008 do listopada 2019, a w kolejnych miesiącach wypadnie z niej najpierw cała zima 2008/9, a następnie cały rok 2009.

Otwarta nadal pozostaje kwestia rekordowo ciepłego roku. Z czysto statystycznego punktu widzenia, szanse na rekord wynoszą około 81%, a nawet użycie danych z całego okresu pomiarowego (dolny wykres, 239 lat!), które swym zasięgiem obejmują klimat  znacznie chłodniejszy, powoduje że szanse na rekord spadają zaledwie do 67%. Oznacza to, że z wszystkich 239 grudni, tylko 33% miało anomalię wystarczająco niską, by ów rekord nie padł.

 

Poniżej: suma opadu w listopadzie 2019 wg systemu RainGRS (IMGW-PIB).

Print Friendly, PDF & Email

119
Dodaj komentarz

Please Login to comment
24 Comment threads
95 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
24 Comment authors
chochlikhhohhoArctic Haze ☀️Lucas wawaZbigniew Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
BarteS
Użytkownik
Active Member
BarteS

Dzieki za kartogram z RainGRS! Mam nadzieje, ze znajdzie sie dla niego miejsce w podsumowaniach kazdego kolejnego miesiaca. A co do danych to oby grudzien chociaz w moim regionie powtorzyl ten „wyczyn” jakim byla suma opadow >= normie wieloletniej ;).

Mroczny_Nelu
Użytkownik
Mroczny_Nelu

Ana jakim etapie jest słynne SSW, co to miało hekatombę śnieżną sprowadzić?

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Można rzec, że rok 2019 nie tyle nie przełamał trendu jaki uwidocznił się od 6 lat, ale go jeszcze wzmocnił (!). Trendu, który w uśrednieniu przebija najczarniejsze scenariusze klimatyczne dla naszej części globu. Jeżeli ma to być jednak w dużym stopniu „zasługą” również czynników lokalnych to niebawem powinno nadejść w tym względzie pewne zelżenie tegoż trendu (inaczej niż sądzą osoby bezwzględnie ciepłolubne, że czynniki lokalne będą nam niemalże zawsze w tym względzie „pomagały”…). Grudzień widać, że jedzie już na tym samym „wozie”. Dla mnie dużą niespodzianką byłoby jakby przyniósł jakieś wyraźniejsze ochłodzenie, a tym bardziej także z trwalszą pokrywą śnieżną… Czytaj więcej »

oliver57
Użytkownik
Member
oliver57

Co do zmian sum opadów w najbliższym trzydziestoleciu ,to biorąc dla przykładu pod uwagę rok 2017 i konkretnie dane IMGW ze Szczecina mam swoje zdanie. Był to rok rekordowo mokry od 1951r. w tym mieście przy sumie opadów 840mm i bardzo ciepły ze średnią temp. 9,7C Średnie z wielolecia dla Szczecina (1981-2010) to śr.tem. roczna 9,1st.C średnia suma opadów za ten sam okres 558mm. Opady będą rzadsze ,ale okresy z bardzo dużymi opadami będą zdarzać się co roku z bardzo dużą zmiennością ,czyli kilka lat suchych i bardzo suchych i późnej bardzo mokry z powodziami. Powódź w danym roku nie… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Active Member
alewis

przede wszystkim około 2040 roku model długoterminowy widzi możliwość występowania pierwszych naprawdę nieznośnych miesięcy letnich, z anomaliami ponad +6K. I tak, jak wcześniej takie miesiące w ogóle nie występowały, od 2040r występują one w miarę regularnie, co parę lat. Pod koniec wieku największe anomalie lipca i sierpnia mogą dobić do 10K, co da miesiąc o średniej 28 stopni. Dzisiaj taką średnią osiągają najgorętsze doby, do tego potrzeba 35-38 st za dnia i nocy tropikalnej. Kto wie czy nie weszliśmy już w ten okres w tej chwili wystąpieniem takiego kwietnia i czerwca. Wcześniej nie występowały wcale, a kto wie czy za… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Pewnie się nie możesz doczekać do 2040 roku ;) Tylko już nie oczekuj wtedy grudnia 2010. Zresztą obecnie już też nie ma na to większych szans.

alewis
Użytkownik
Active Member
alewis

Dożyję mniej więcej 2070. Do tego czasu wystąpi niejedno lato wgniatające w ziemię te dotychczasowe. A grudzień 2010 jeśli za te 50 lat miałby wystąpić, to będzie to zjawisko porównywalne z tym grudniem z XVIII wieku, który miał chyba z -13K.

Średnio mi się chce wierzyć, że zima 2002/3 będzie najzimniejszą zimą w XXI wieku. Takie zimy jeszcze będą długo, tyle że z czasem coraz rzadziej.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

A mogą jeszcze rzadziej? Już są bardzo rzadko…

alewis
Użytkownik
Active Member
alewis

Ocieplenie ok. Mikołaja jednak jest spłycane i skracane. Nie wygląda to na żadną rychłą strefówkę która miała by dominować kilka tygodni bez przerwy jak to często ostatnio bywało. Ot na 2-3 dni zrobi się 4-6 stopni za dnia, potem znów ma się ochładzać. Jest szansa na zimę w II dekadzie miesiąca. Do tego 8-9 grudnia będzie mocno „strefowo” z wysokimi indeksami NAO i AO, jednak później mają one dość wyraźnie spadać, zwłaszcza AO.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Zauważyłem, że ta strefówka przyniesie temperatury w ogólności niższe niż spora blokada która była w 3 dekadzie listopada. Także nie wiem czy ujemne NAO/AO jest lepsze niż lekka strefówka ale z ujemnym AO. Przy oscylacji strefowej z dominanta W/NW przynajmniej będzie padać i trochę wiać, co dla smogu jest istotne. Po za tym nie będzie nie lubianej przeze mnie inwersji. Wcale nie czekam na ujemne indeksy NAO i AO jakie panowały do niedawna.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

To prawda. Niezbyt silna strefówka i wyże nad Europą modyfikujące tory niżów znad Islandii – albo „wypychające” je daleko na N/NE (przy wyżu od Azorów po W Rosję), albo bardziej na S/SE (przy wyżu skandynawskim), okresowo z zatoką nad Europą i składową N w przepływie. Paradoksalnie może z tego wyjść bardziej zimowa aura, niż przy wyraźniejszej blokadzie w układzie jak przez sporą część listopada.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Jednym słowem w normie.

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Polecam lekturę ostatniego numeru Nature, w sumie, nic nowego nie napisano, mamy pozamiatane

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

Fajna prognoza d dla Wrocławia dla 1 dekady grudnia. Do piątku w dzień lekko na plusie (2-4), w nocy niewielki mrozik, a w weekend spore ocieplenie. Bezśnieznie, jest szansa na opady deszczu w weekend i przyszły tydzień. Mroznej i snieznej zimy nie widać – i to mnie cieszy. Cały grudzień mógłby być taki, no może z epizodem snieżnym na Święta.

Janek
Użytkownik
Member
Janek

Deszcz w nocy i lodowisko gdy ludzie wychodzą do szkół i pracy to prawdziwa rewelacja.

Zbigniew
Użytkownik
Member
Zbigniew

Nie do końca. Może to być fajna prognoza, ale gdy jest sucho i nie ma opadów deszczu, deszczu ze śniegiem i samego śniegu. A jeżeli są opady przy temperaturze balansującej na granicy minusów i plusów (ok 0 stopni) jest niebezpiecznie (w sensie ślisko, itd) na chodnikach, ulicach

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

U mnie dziś w Mazowieckim rozpogodziło się w sam raz na wieczór jak tylko słońce zaszło…..Póki co wolę nie komentować więcej samej pogody w grudniu. Jedno jest pewne jesteśmy coraz bliżej i już bardzo rekordu rocznego ciepła tavg. Niesamowite z jaką częstotliwościa ostatnio padają rekordy miesięczne ciepła ale i roczne: 2015, 2018 i teraz prawdopodobnie 2019. Mam nadzieje że w przyszłym roku będzie przystopowanie

alewis
Użytkownik
Active Member
alewis

To Katowice miały cały dzień dość pogodny, obecnie nie ma chmur i siada mróz, o 20:00 było -3. Dziś w dzień cieplej niż prognoza mówiła, tmax +4,3. Ta aura to jeszcze nie jest zima, bardziej przedzimie z lekkim plusem w dzień lekkim minusem w nocy i bez śniegu. Co do rekordów całorocznych to największa szansa na ich wystąpienie jest przy ciepłej zimie. Styczeń i marzec po +3K, luty 0 / +1K i „podwalina” pod rekord wprost idealna. Reszta pór roku i tak jest wiecznie ciepła, wiosną jeszcze jakiś tam chłód się zdarza ale latem? Ostatnie naprawdę chłodne miesiące letnie wystąpiły… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

A wcześniej rekord ciepła przyniósł rok 2014. Czyli mamy w parach rekordy ciepła: 2014, 2015, potem lekkie wyhamowanie (m.in. z normalną termicznie zimą) i ponownie „dokładanie do pieca” w 2018 i 2019. Grudzień już na ponad 90% nie podoła, aby „uratować” b.r. przed rekordem…

alewis
Użytkownik
Active Member
alewis

zależy jeszcze o ile ten rekord pobijemy. Jak grudzień będzie chłodny i rekord będzie pobity o jakiś mały ułamek (do 0,05K) to jeszcze pal licho, ale ciepły grudzień wywinduje go dość mocno, nawet w okolice +1,9K. A do tego nie potrzeba jakiegoś specjalnie ciepłego grudnia, wystarczy +2K. Wciąż jest to o ponad stopień więcej, niż nawet jakaś ekstrapolowana norma wieloletnia (coś w rodzaju 2004-2033, z punktem środkowym w obecnym roku). Obecnie „wartość oczekiwana” normalnego roku to mniej więcej +0,7K względem 1981-2010, co oznacza że powinniśmy też mieć lata mieszczące się w tej normie albo nawet schodzące lekko poniżej niej. Odpowiednik… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

I to co mamy względem tej ekstrapolowanej normy ostatnio mnie osobiście bardziej niepokoi, niż cieszy. Będę spokojniejszy jak najbliższych 4-8 roczników będzie średnio bliżej normy 1981-2010, niż średnich z ostatnich 6 lat.
Wiadomo, że nowe rekordy ciepła, w tym rekordowo ciepłe roczniki są kwestią czasu – ale jednak całe ich serie, bez jakiś okresów, w których mamy wyhamowanie tegoż trendu, nie można inaczej odczytać jak gigantyczne wzmocnienie trendu ocieplenia. Oby jednak do tego nie doszło…

BarteS
Użytkownik
Active Member
BarteS

@Lucas: Ale zauważ, że nawet anomalie roczników 2018 i 2019 wedle pomiarów z Poltemp mieszczą się między 25 a 75 precentylem względem średniej modelowanego ocieplenia dla Polski, więc niestety patrząc na dotychczasowy przebieg średniej ruchomej anomalii temperatury z Poltemp można się było takich roczników spodziewać :(.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Zgoda – ale dotyczy to tych okresów cieplejszych względem trendu. A mi chodzi o to, że chłodniejsze też powinny się pojawiać.
Inaczej logiczne, że trend ten licząc za 30+ lat się (niestety) wyraźniej wzmocni.

BarteS
Użytkownik
Active Member
BarteS

Problem w tym, że patrząc na realizacje wstecz to takie zwyżkowanie może trwać 6-7 lat. Czyli najbliższy rocznik pokroju 2013 może pojawić się w 2020 ale może też pojawić się i w 2022. No chyba, że obudzą się trochę wulkany na Islandii to będziemy mieli więcej szczęścia.

BarteS
Użytkownik
Active Member
BarteS

Hmm, a słynna erupcja Eyjafjallajökull w 2010 i następująca po niej zima 2010/2011? Chyba, że to był wyjątek od reguły ;).

alewis
Użytkownik
Active Member
alewis

Ten wulkan wcale tak dużo nie wyemitował. VEI 3 albo 4, gdzie mu tam do Pinatubo czy Krakatoa. Problemy ograniczyły się do utrudnień w ruchu lotniczym, nie ma udowodnionych efektów pogodowych. Zima 2010/11 to głównie efekt bardzo mocno ujemnego NAO.

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@BarteS

Eyjafjallajökull w ogóle nie emitował pyłu do stratosfery, a zatem jego efekt mógł by jedynie lokalny (w skali świata oczywiście).

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@admin

Dobrze pamiętasz!

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Wcześniej na rekordowy rok trzeba było czekać przynajmniej 10 lat (1989,2000,2014), a lata bliskie rekordowym trafiały się w tych interwałałach też rzadziej: między 1989 a 2000 był tylko 1990, między 2000 a 2014 były 2007, 2008 i ewentualnie 2002. Teraz mamy 4 rekordowy rok w ciągu 6 lat i po drodze jeszcze bardzo ciepły 2016. Nawet jeśli w najbliższych paru latach dominować będą lata bliskie normie 1981-2010, bo na chłodniejsze to już trudno liczyć (może przy ostrej zimie dałoby radę jeszcze zejść ciut poniżej normy), to trend ocieplenia prawdopodobnie i tak już się wzmocnił, bo natężenie tych skrajnie ciepłych lat… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Swoją drogą smutne jest to, że jakby teraz zapytać rodaków, czy potrzebne są bardziej stanowcze zmiany „na górze” i to o charakterze międzynarodowym, aby zmniejszać emisje, to większość będzie patrzyła na problem egoistycznie ciesząc się, że klimat w Polsce dzięki temu „poprawia się”. Ja patrząc egoistycznie powiedziałbym, że jest (dla mnie) lepiej, ale tylko wiosną i jesienią i to tylko w aspekcie średniej (Tavg). Zimą to żadna poprawa, że z -2/-1°C za mojego życia będzie Tavg wokół 0°C. Natomiast latem zwiększą się jeszcze bardziej ekstrema – ale najgorsze, że wespół z coraz większymi skrajnościami (bez)opadowymi. Uważam jednak, że potrzebna jest… Czytaj więcej »

BarteS
Użytkownik
Active Member
BarteS

Poruszyłeś niejako przy okazji i opłotkiem temat nad którym ja ostatnio myślałem. Mianowicie smuci mnie fakt, że instytucjonalny Kościół Katolicki jako bardzo ważny autorytet społeczny mało uwagi poświęca kwestii świadomości klimatycznej (czy nawet szerzej ekologicznej). W nauczaniu papieża Franciszka to przesłanie, które zresztą ściśle wiąże się z nauką chrześcijańską podkreślającą odpowiedzialność za swoje czyny oraz wagę skromności we wszystkich aspektach życia (w tym konsumpcji) jest bardzo mocno zaznaczone od samego początku. U nas lokalnie jakoś to tak nie wybrzmiewa donośnie. Być może działa tutaj kwestia bliskości problemu. Bogatemu (jeszcze) Europejczykowi trudniej zrozumieć troski biedniejszego mieszkańca Ameryki Łacińskiej. Analogiczne wrażenie mam… Czytaj więcej »

Zaciekawiony
Użytkownik
Member
Zaciekawiony

Układ, który sprowadzi do nas ograniczone ochłodzenie, ma też pchnąć niezłą porcję ciepła na Islandię i Grenlandię. Spodziewane są anomalie rzędu +15 K.

Zbigniew
Użytkownik
Member
Zbigniew

Najbliższe dni to będzie takie okołozerowe badziewie np. we wschodniej Polsce. W dzień będzie lekko na plusie, wieczorem, w nocy i nad ranem będzie na minusie. To co spadnie w nocy i nad ranem roztopi się w ciągu dnia.

oliver57
Użytkownik
Member
oliver57

Dane meteo listopada 19 dla Katowic na podstawie depesz SYNOP: średnia temp. 6,6 st.C ; suma opadów 35,5mm. Średnie wieloletnie listopada dla Katowic (1981-2010) :średnia t.3,6st.C ;średnia suma opadów 51,3mm. Dla porównania Suwałki (polski biegun zimna ):średnia list.19 to 4,7st.C ,a suma opadów 11,2mm przy średnich wieloletnich (1981-2010) śr, tem. 1,6st.C ,średnia suma opadów 45,7mm. ————————————————————————————————————————————————————————— W moich wróżbach na listopad 19 średnia temperatura to miała być anomalia -1K w Katowicach ,czyli 2,6stC, pomyłka raptem 4 st. C. Suma opadów za ostatnie dwa miesiące ma być 110-120mm w Katowicach to jeszcze brakuje co najmniej 74,5mm , a średnia grudnia wywróżona… Czytaj więcej »

BarteS
Użytkownik
Active Member
BarteS

Najbliższa przyszłość (+5dni) przyniesie nam strefówkę z tendencją zmierzającą ku spływom mas powietrza z NW, która jednak niemal nie przyniesie (przynajmniej według prognoz) opadów. Skąd taka suchość prognoz?
Na wschodzie Polski będziemy mieli zatem kilka dni od -3 do +1 ale bardzo wyczekiwanego śniegu jakoś w prognozie niemal brak. Oby rzeczywistość okazała się jednak bardziej mokra.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Polska znajduje się w (rzekłbym) nizinnym korytarzu europejskim. Widać jak wyraźnie więcej opadów mają zarówno w Skandynawii i dalej wokół N Bałtyku, jak i od Karpat/Sudetów w kierunku Mórz: Śródziemnego i Czarnego – gdzie wyraźniej pomaga orografia. U nas strefy dość często się rozmywają. Sytuację „ratować” mogą jedynie falujące fronty i tworzące się na nich wydajniejsze opadowo niże – zwłaszcza te zmierzające zza gór. Przy strefówce musimy być w obszarze jet’a (najsilniejszego prądu), bo to właśnie tam dość często miksują się fronty ciepłe i chłodne – jednak ceną za okresowe opady jest wówczas też często silniejszy wiatr. Przy ich osłabieniu/blokadzie… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@Lucas wawa

Przy przeważającej cyrkulacji WSW, południowa Polska jest w cieniu opadowym Sudetów i Karpat. Była tu kiedyś mapa opadów pięknie to pokazująca.

BarteS
Użytkownik
Active Member
BarteS

O tym wiedziałem. Ale póki co wszystko pokazuje dominację spływów W/NW stąd wzięło się moje pytanie „czemu tak sucho?”. Szkoda. Choć mogło być gorzej gdyby wiał jakiś halny.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

W sumie tak. Cyrkulacja WSW raczej zmniejsza, niż większa okoliczności do falowania frontów i formowania się niżów (wtórnych/odcinania) od naszych gór na S. Generalnie do tego potrzebne jest więc raczej zaburzanie tej cyrkulacji, zwłaszcza z adwekcją ze składową N (przynajmniej WNW, jeżeli nie bardziej NW/N/NE). Z gruba sprowadza się więc to do spostrzeżeń o jakich pisałem wyżej.

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@Lucas wawa

Napisałem o przeważającej cyrkulacji i cieniu opadowym gór bo top moim zdaniem solidne fakty, w przeciwieństwie do tego falowania bałkańskiego.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

GEM i ECMWF jeżeli chodzi o opady to dwa różne światy. Jeden daje kilkadziesiąt mm za 10dni, a drugi kilka. Komu wierzyć?

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Póki co bardziej ECMWF. To co napisałem wyżej @BarteS – muszą pojawiać się jakieś falujące fronty z ośrodkami wtórymi najlepiej nad/za górami zmierzające na NE. W ogóle niże częściej muszą rozwijać się docelowo nad krajami na S/SE/E od Polski (lub stamtąd nadciągać). Opcja druga to klasyczna strefówka, ale z jet’em nad Polską. To jednak pociągałoby za sobą często silniejsze wianie i średnie anomalie wokół +5K. Osobiście zdecydowanie wolałbym opcje wcześniejsze… Pierwsza szansa na jakieś sensowniejsze opady pojawia się wraz ze zmianą ok. 10.12. Zauważmy jednak, że takowe były słabe/rzadkie w podobnych okolicznościach w dniach 28-29.11, więc nie wiadomo, czy za… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Obecne ochłodzenia przynajmniej w grudniu dają zimę tylko w górach. Np. u mnie. Na nizinach dają „lekkoplusowe badziewie”. Także mieszkańcy nizin mogą zapomnieć o zimach w grudniu. No chyba że chcą się łudzić. Mnie to też czeka pewnie za pare/parenaście lat. Tak się klimat w Polsce ocieplił. Ja zakładam, że te ostatnie 6 lat to już trend. Po prostu AGW zapanowało również nad cyrkulacją. Jeżeli lata się tak masakrycznie ociepliły, że chłodne są już praktycznie nierealne, to to samo musi stać się z zimami, wbrew temu co mówią Ci, co są zafascynowani czerwcem +6K

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Tyle, że około 1990 r. też można było zapominać o zimach – nawet w styczniu i lutym – i to nawet w niższych/średnich górach w Polsce, nie wspominając o wyżynach i nizinach…

Moim zdaniem zmiany klimatyczne – poza ogólnym trendem, który za 30+ lat zawsze można wyliczyć – są i będą bardziej złożone, odnośnie temperatury zwłaszcza zimą, a odnośnie sum opadów zwłaszcza latem.

Nie zapominajmy, że najchłodniejsze miesiące zimowe 30+ lat temu cechowały się znacznie niższymi anomaliami niż ok. -5K (więc teraz i takie wartości nie są jeszcze zupełnie fikcją).

oliver57
Użytkownik
Member
oliver57

To nie jest takie prostolinijne ocieplenie klimatu z kompletnym zanikiem mroźnych i śnieżnych okresów w zimowych miesiącach . Przykład: mroźny styczeń 2017 ,luty 2018 nie tylko w górach. Nie cofając się daleko. W tym roku w Karpatach mroźny i bardzo śnieżny styczeń. Średnia okresu zimowego będzie wzrastać o 0,3 do 0,5 st.C na dekadę ,ale pogoda będzie bardzo zmienna zarówno jeśli chodzi o temperaturę , opady, nasłonecznienie siłę wiatru itd. Stawiam na 3-5 tygodni mroźnej zimy w całej Polsce miedzy 15.01 a 20.02.2020 i bardzo dobre warunki narciarskie w Karpatach I Sudetach.

Lukasz160391
Użytkownik
Member

Masz rację.
Wystarczy, że indeksy NAO oraz AO spadną do niskich wartości, żeby spowodowało to najporządniejszą zimę od 6 sezonów. Wbrew pozorom, szansa na zimne zimy w przyszłości jest większa niż na zimne okresy letnie.

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

Koniec lutego to na S Polski (pomijając góry) początek przedwiośnia. Ja zakładam 2-3 tygodniowy mrożny epizod w styczniu, ew. lekko zahaczajacy początek lutego.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

A ja wyjątkowo się z Tobą zgadzam. Albo będzie jeszcze gorzej. Oczywiście mam na myśli niziny.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Na razie wyjaśnia się kwestia ochłodzenia ok. 10.12 – a tu już niektórzy wiedzą co będzie w styczniu/lutym… Ciekawe…

Zwrócę jeszcze uwagę, że nawet cyrkulacja jak w najbliższych dniach, zdawałoby się nie sprzyjająca aurze zimowej (bo przy wietrze w skali lokalnej z W skręcającym na S), przyniesie temperatury wokół zera – tym bardziej przy wyraźniejszych blokadach jak najbardziej może być nadal zimowo.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Za to to ochłodzenie, które miało być teraz wygląda coraz bardziej niemrawo. U mnie dzisiaj tylko nad ranem był mały przymrozek a poza tym wyraźnie na plusie i zamiast śniegu deszcz… Ale ocieplenie ok 6-7.12 z tego co widzę też jest coraz bardziej spłycane w prognozach, z Tmaxami raczej nie przekraczającymi 5. Wygląda więc na to, że termicznie wielkich różnic w pierwszej dekadzie grudnia nie będzie.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Lekką zimę widzi pod koniec swojej prognozy gfs. Termin jest bardzo odległy a nie wiadomo czy nawet z tej lekkiej zimy nie wycofa się wkrótce ten model jak to najczęściej bywa. W listopadzie wycofywał się już 2-krotnie z większego ataku zimy najpierw niedługo po 20.11 a później w końcówce listopada. Po 20.11 w okolicach bliżej 23.11 widział początkowo nie -2 w Suwałkach jak było ale nawet blisko -10 stopni (oczywiście piszę o pogodzie bo wiadomo że listopad to jesień a grudzień zima). Akurat mojej głowy styczeń i luty jeszcze nie zajmują. Co do I dekady grudnia to już widać że… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@anonim

Obecnie już wszystkie główne modele (GFS, ECMWF, GEM, ICON) potwierdzają ochłodzenie co najmniej do poziomu lekkiej zimy ok. 09-11.12. A przy tym jest szansa na przelotne opady deszczu przechodzące w śnieg.
Wyjaśniać się teraz będzie docelowa skala i trwałość tego kolejnego ochłodzenia.

Natomiast najbliższe dni, jak słusznie zauważyłeś, nie przyniosą jakieś wyraźnie dodatniej anomalii – a raczej około zera lub na lekkim plusie (w uśrednieniu).

Zbigniew
Użytkownik
Member
Zbigniew

@Lucas Wawa
A co to znaczy ta lekko zima według Ciebie? Pisząc o prognozie lekkiej zimy od 9-11 grudnia odczytujesz trend z wiązek czy którąś z odsłon modeli GFS, EMCWF, GEM i ICON, tak?

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Lekka zima, tzn. z przewagą Tavg nieco poniżej 0°C, a nawet i całodobowym mrozem, ale niewielkim. Ochłodzenie co najmniej do takiego poziomu prognozują coraz częściej modele w I połowie kolejnego tygodnia (po lekkim ociepleniu ok. 08.12).

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

Wy tu z fusów wróżycie „lekką zimę”, a ja na razie nawet w fusach jej nie widzę, przynajmniej tam gdzie mnie to interesuje;

Gdańsk wg. ECMWF: 2° 6° 5° 5° 7° 6° 7° 6° 4°

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@Luczas wawa

Znowu zaczynasz nurzać się w fusach. A obiecywałeś, ze już nie będziesz. Te 9-11.12 to jest za 8 do 11 dni!

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Dzisiaj w TV tłumaczyli tak dużą rzadkość białych Świąt BN w ostatnim czasie zmianami klimatycznymi. A moim zdaniem mocno przesadzają – tym można tłumaczyć maksymalnie 10-20% zmian względem przypadków z ostatnich dekad XX wieku. Bo o ile w okresie 1981-2010 Tavg krajowa w dniach 24-26.12 była rzędu -2/-1,5°C, to ostatnio jest rzędu średnio +5°C (!). Czy różnicę rzędu +6,5/+7 st. w skali 15-25 lat (różnica między rocznikami 2010-2019 a połową okresu 1995 r.) można tłumaczyć głównie trendem ocieplenia…? Zresztą różnica w wartościach Tavg między świętami Bożego Narodzenia a Trzech Króli (a przy tym prawosławnym BN) w ostatnich ok. 10 rocznikach… Czytaj więcej »

Thorgeir
Użytkownik
Active Member
Thorgeir

Czyli mam rozumieć, że mamy takiego „pecha” co do zimnej zimy, a nie jest to spowodowane ocieplaniem klimatu? Nagle ten „pech” może ulec odwróceniu i będzie zimna zima? Ostatnio jest non stop ciepło, kolejna zima zdaje się być ciepła, grudzień jesienny.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Thorgeir Ocieplenie klimatyczne (AGW) jest bezdyskusyjnym faktem i dotyczy wszystkich pór roku i zarazem zdecydowanej części globu. Ale nie przebiega jednakowo szybko w różnych regionach, różnych okresach, czy różnych porach roku. A zimą mamy największą zmienność (wahania), z nadal największym potencjałem na ujemne anomalie w skali roku (rok 2019 może w tym względzie być zmyłką…). Wydaje się jednak, że jak do początku obecnej dekady w mas-mediach niewiele mówiono nt. zmian klimatycznych (AGW), tak teraz wykorzystują to do nadinterpretacji wielu zdarzeń pogodowych. Tak jest m.in. w przypadku Świąt BN. Dziwne, że Ci komentujący nie dostrzegają, że w „okolicach” dnia 20.12, jak… Czytaj więcej »

Lulson
Użytkownik
Active Member
Lulson

Dla mnie zima 2016/2017 była normalna, choć jej anomalia to +0,05K…

alewis
Użytkownik
Active Member
alewis

U mnie była to zima chłodna z odchyleniem -0,8K od średniej z lat 1981-2010. Złożył się na to normalny termicznie grudzień (+0,4K), naprawdę zimny styczeń (-3,8K) oraz lekko ciepły luty (+1,1K). Była ciągła pokrywa śnieżna zalegająca przez ok. 40 dni, choć w lutym to już byla zamarznięta skorupa, bo po dużym opadzie śniegu z 4-5.01.2017 już padało bardzo mało, prawie w ogóle. Zasadniczy okres DJF był chłodniejszy niż zima 2012/3! Tamta druga oczywiście wygrywa marcem, który się różni termiką o równe 7 stopni (6,4 vs -0,6), przez co okres DJFM w 2013 wypada dużo zimniej. Co ciekawe w refie 1991-2019… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Zobaczymy ile ten „pech” będzie się jeszcze ciągnął

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Tak, zmiany klimatyczne/ocieplenie klimatu szczególnie dotykają akurat Boże Narodzenie, bo chyba ktoś z góry złośliwie to sobie zaplanował, ale w BN klimat ociepla się szybciej w innych okresach roku;). Nawet zakładając obecne ocieplenie klimatu śnieg w grudniu przynajmniej przez jedną dobę (ale generalnie jednak znacznie częściej) występuje praktycznie co roku ( w Warszawie pomimo że od 2012 nie było prawdziwie zimnego grudnia to w każdym roku trafiały się doby choćby z całodobowym mrozem i opadami śniegu lub mieszanymi. Najsłabiej było w roku 2013, 2015 i 2017, ale był taki bardzo krótki okres). To że akurat nie przypada ostatnio na okres… Czytaj więcej »

Zbigniew
Użytkownik
Member
Zbigniew

@anonim Od 2013 roku patrząc na pogodę w grudniu można stwierdzić, że zima z mrozem i śniegiem jest epizodem w grudniu, pomimo że jest pierwszy miesiąc meteorologicznej zimy. Zgadza się, że grudnie 2013, 2015, 2017 (ciekawa zbieżność, że lata nieparzyste co drugi lat) przynosiły mrozu i śniegu jak na lekarstwo, więcej akcentów zimowych przyniosły grudnie 2014, 2016, 2018. Z tym, że okres 26-31 grudnia 2014 roku to był najsilniejszy okres z mrozem i śniegiem jeśli chodzi o serię ciepłych grudniów (2013-2018). Oczywiście, że mróz i opady śniegu nie znikną całkowicie nawet jak miesiące zimowe będą rekordowo ciepłe – przykład styczeń… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Coś dziwnego jest z grudniem skoro jego średnia anomalia w tej dekadzie wynosi 2,12 (czyli niemal dokładnie tyle, co było w zeszłym roku), a razem dla wszystkich miesięcy jest to ok 1 st. ( a dla stycznia i lutego po ok 0,4). Przy okazji policzyłem sobie, że reguła „ocieplenie 0,3 st na dekadę” działa od lat 70. do zeszłej dekady. Bo lata 71-80 to średnia anomalia ok -0,7, lata 81-90 to -0,3, w latach 91-2000 jest 0 (środek refa więc ok), w latach 2001-10 jest +0,3, a od 2011 do teraz właśnie +1. Czyli ocieplenie przyspieszyło nam ponad dwukrotnie. Żeby… Czytaj więcej »

Janek
Użytkownik
Member
Janek

W 1987 grudzień był ciepły, tzn. zimny jak na dzisiejsze czasy, ale ciepły jak na normalne.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Tak, ale chodziło mi o to, że anomalia roczna w 2020 powinna być taka, jak w 1987 żeby został zachowany dotychczasowy trend ocieplenia 0,3-0,4 st. na dekadę. Co oznacza, że akurat grudzień musiałby by być na pewno znacznie zimniejszy niż wtedy, bo trudno się spodziewać by powtórzyły się tak zimne miesiące letnie.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Myślę jednak w sprawie ocen zmian klimatycznych należy porównywać ze sobą okresy 30-letnie. Bo zwłaszcza zimą możemy mieć większą wariancję i nie można wykluczyć, że np. po dekadzie przynoszącej wzrost Tavg o ponad 0,5 st., nastąpi jakaś kolejna chłodniejsza np. o 0,3 st. Przy ocenie pojedynczych miesięcy (a nie całej zimy) rozrzuty/wahania między dekadami mogą być jeszcze większe (w obu kierunkach).

Zbigniew
Użytkownik
Member
Zbigniew

Kolejny dzień u mnie na S Mazowsza z okołozerowym badziewiem, niskimi chmurami i do tego okresowo dość silnymi powiewami wiatru, które obniżają temperaturę odczuwalną. Aktualnie u mnie temperatura wynosi ok 0 stopni i pada nawet śnieg ziarnisty ze stratusa, który się roztapia na ziemi.

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Dzisiejszy poranek w Warszawie, pod znakiem lodowiska na chodnikach i ulicach. Nie wiem, jak w innych częściach miasta, ale u mnie na Bielanach, jest szklanka. To co wczoraj wieczorem popadalo, nad ranem, przy lekkim minusie, przymarzlo. To są, właśnie, wątpliwe uroki temperatur, przez zero. Wystarczyłoby, kilka centymetrów śniegu i lekki mróz, niż deszcz a potem lodowisko.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

A kolejne dni pokażą, że w miesiącach zimowych temperatury „przez zero” nadal możemy mieć bez jakiś nadzwyczajnych okoliczności. Wystarczy albo oddziaływanie wyżu, albo chłodnych sektorów niżów atlantyckich z przejaśnieniami – nawet bez wyraźniejszych adwekcji ze składowymi N/E, a które to przynosiłyby już nam wahania co najmniej wokół -10°C (jeżeli nie niższe). Tym bardziej nie rozumiem, że ktoś woli za dnia 0/+3°C, z dość łatwymi w takich okolicznościach wahaniami temperatury „przez zero” wraz z przymarzającą wodą po opadach deszczu, „deszczo-śniegu” lub mokrego / topiącego się śniegu – niż lekki mróz za dnia i sam śnieg [który wcale nie musi od razu… Czytaj więcej »

PiotrNS
Użytkownik
Member
PiotrNS

https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-atak-zimy-na-wschodzie-usa-tysiace-lotow-opoznionych,nId,3366658
No i już zaczynają się pytania – dlaczego Amerykanie przez tyle lat „dostają” takie mocne zimy, a my nie możemy…

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Może, bo to duży kraj ;)

PiotrNS
Użytkownik
Member
PiotrNS

Ja wiem, ale wielu ludzi nie może pojąć jak to możliwe, że z nimi zimy aż tak bardzo nie chcą się rozstawać. Trochę się nie dziwię, bo denerwujące jest już to, co podziało się u nas z grudniem.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Grudzień to miesiąc, w którym ciepła strona mocy oznacza zazwyczaj jedną z opcji: 1) termicznie lekko-plusowe „badziewie” (które też nie wyklucza śnieżno-mroźnych akcentów) – zwłaszcza przy aurze częściej pochmurnej/wilgotnej, 2) może i przyjemne ciepło, przy aurze spokojniejszej, ale okraszone silnie dodatnimi anomaliami (a przy takich a nie innych ostatnich 6 rocznikach nie potrafię cieszyć się już na częste wizje grudnia’2015 jak jeszcze przed tym rokiem), 3) umiarkowane ciepło, z aurą bardziej dynamiczną, w tym częstym dmuchaniem (coś na miarę I i II dekady marca b.r., ale przy znacznie krótszym dniu i średnio 2-5 st. niższej temperaturze). Czy można „kochać” taki… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@Lucas wawa Ja mam to szczęście, ze lubię „wyspo-owcze” zimy. Może po prostu jestem pragmatykiem: nad morzem najczęściej takie mamy. Śnieg tu widzimy rzadko i raczej pod koniec zimy gdy Bałtyk się już wychłodzi (a w tym roku znowu jest o jakieś +2 do +3 C cieplejszy od normy dla danego miesiąca). Czemu mam zaklinać rzeczywistość, szczególnie gdy alternatywą jest zazwyczaj mokra i brudna chlapa? Wczoraj zgodnie z prognozą padał w Gdańsku deszcz ze śniegiem ale tylko symbolicznie: widziałem ze dwa razy nieco płatków w powietrzu. Na ziemi nic nie leżało bo było ponad +3 C. I cieszyło mnie to… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

A tak wyglądają teraz anomalie SST (temperatury powierzchniowej morza):

http://ocean.dmi.dk/satellite/plots/satanom.nsb.d-00.png

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Dokładnie. Jeszcze niedawno przy tej samej cyrkulacji w praktycznie całej Polsce (oprócz samiutkiego wybrzeża może, choć i to nie jest pewne, bo Bałtyk byłby chłodniejszy) byłby dzisiaj mróz.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Zmiana klimatu też trochę, ale głównie jednak kwestia słabości tej blokady i napływu w większym stopniu nad morzami, niż lądami.
Dla porównania: niebawem wiatr będzie wiał z S, a w niemałej części kraju (zwłaszcza S/C/E) będziemy mieli temperatury „przez zero”. Gdyby większość przypadków sprowadzać do tłumaczenia zmianami klimatycznymi – to byłoby to niemożliwe (a w zamian za to temperatury bliżej +10*C).

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Arctic Haze
Obaj zapewne zgodzimy się co do tego, że nie ma „lepszej” opcji na zimę jak opady (lub po opadach) z temperaturami średniodobowymi ok. zera lub na lekkim plusie (zwłaszcza za dnia) – czyli u Ciebie anomalie przeważnie wokół zera, u mnie przeważnie 0/+4K (w skali całej zimy).
To opcja, która potrafi „zachwycić” zarówno ulicznych pragmatyków, jak i przyrodniczych romantyków…:-)

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@Lucas wawa

Opady zimą nad Bałtykiem to nie wokół zera ale dobrych parę stopni nad zerem. A jest tak gdyż opady najczęściej przychodzą z zachodu z niżami. Są oczywiście wyjątki ale norma zimą jest raczej deszcz przy ok. +6 C (średnia na oko ale myślę, ze wiele się nie mylę). Tak jest przynajmniej w grudniu i przez większą część stycznia.

Zbigniew
Użytkownik
Member
Zbigniew

@Artic Haze
A tzw. „efekt jeziora albo morza” w zimie nad Bałtykiem przy ujemnej temperaturze czy niekoniecznie?

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@Zbigniew Teoretycznie jak najbardziej mozliwy. Ale zastanówmy się czemu on nie ma nazwy „efekt Bałtyku”. Przecież niemiecka meteorologia na początku XX wieku była jedną z najlepszych a ich państwo posiadała cały południowy brzeg Bałtyku. Gdyby to tu się często zdarzało to znane byłoby pod taka nazwą już od ponad stu lat. A czemu się nie zdarza? A przynajmniej czemu nie często? Bo gdy wieje podczas wyżu znad Bałtyku, z północ,y to wiedząc jak wyż się obraca łatwo zauważyć, że to tak naprawdę spływ znad Morza Norweskiego, czyli wcale nie takie lodowate powietrze. A przy typowym niżu w ogóle zwykle nie… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

dlaczego Amerykanie przez tyle lat “dostają” takie mocne zimy, a my nie możemy…

Bo mają Cohena 😀

To oczywiscie żart ale to ciekawe, ze jego prognozy jeśli się czasem gdziekolwiek zgadzają to tylko w jego amerykańskich okolicach.

To powiedziawszy dodam, ze przez istnienie Gór Skalistych, kontynent północnoamerykański ma znacznie większą skłonność do cyrkulacji południkowej (północ-południe) niż Europa z górami ułożonymi raczej wschód-zachód. U nich znacznie łatwiej o „spływ arktyczny”.

Zaciekawiony
Użytkownik
Member
Zaciekawiony

Na adwekcje ciepła też i po części stąd u nich tyle trąb powietrznych.

oliver57
Użytkownik
Member
oliver57

Cyrkulacja południkowa to bardzo duża zmienność pogody na terenie USA, czyli zimą nagłaśniane ataki zimy oraz ,,ataki” bardzo ciepłego powietrza ,których zimową pora nikt nie nagłaśnia.

oliver57
Użytkownik
Member
oliver57
Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@oliver57

Dokładnie tak. I jest to u nich jak najbardziej normalne.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Dobrze widać na prognozach opadów np. GEM jak Sudety „kradną” opady Wrocławowi i Opolu, a Karpaty Krakowowi i Tarnowowi. Często mamy z tym do czynienia. Kiedyś pewnie też tak było ale w ostatnich dekadach Wrocławia zanotował spadek rocznej sumy opadów, a Sudety wzrost. Nie są to jakieś ogromne zmiany ale jednak.

alewis
Użytkownik
Active Member
alewis

Ocieplenie ok. 6-8 grudnia jest spłycane w prognozach, temperatura może osiągnie +5 stopni ale nie jest to nic pewnego. Na początku grudnia przy mocnej strefówce (a w tym czasie NAO i AO mają być bardzo dodatnie, najmocniej od dawna) to bym się spodziewał że będzie co najmniej 8-10, a że mieszkam na południu to i 12-14 nie jest czymś niezwykłym. Z kolei 11-12 grudnia miała by się zrobić pogoda, jakiej w ostatnich latach było bardzo mało nie tylko w grudniu – lekki mróz i opady śniegu. Ostatnie 6 zim to nie tylko temperatura powyżej normy ale też bardzo mało śniegu,… Czytaj więcej »

Zbigniew
Użytkownik
Member
Zbigniew

„Ocieplenie ok. 6-8 grudnia jest spłycane w prognozach, temperatura może osiągnie +5 stopni ale nie jest to nic pewnego” Aha. Czyli wolałbyś tą pogodę, którą nazywasz „bździną” (tmax ok 0-5 stopni, przeważnie pochmurno z opadami mieszanymi, a w nocy mrozem) w najcieplejszych okresach grudnia?-skoro twierdzisz, że „5 stopni to nic pewnego”. Grudzień bez jakichkolwiek przekroczeń 5 stopni na plusie musiałby być wyjątkowo zimny (ekstremalnie). Z tego co patrzyłem nawet w tych ekstremalnie chłodnych grudniach 2002 i 2010 były przekroczenia 5 stopni na plusie, ale pewnie zdarzyły się lokalnie takie miejsca gdzie nie było przekroczeń plus 5 stopni przez cały miesiąc.… Czytaj więcej »

podlasianin
Użytkownik
Active Member
podlasianin

Bardzo dziwna rzecz-wg modeli w czwartek miało by u mnie być pogodnie. Za bardzo w to nie wierzę patrząc na to co się dzieje. I połowa listopada z niewielką ilością słońca, a II połowa z niemal zerową ilością słońca. Zarówno listopad i grudzien a moze i styczen wyjdą niemal ekstremalnie pochmurne-zmiany w pogodzie dopiero od lutego.

alewis
Użytkownik
Active Member
alewis

Przy ciepłych zimach to nic nowego. Południe kraju ma zwykle więcej słońca w przypadku ociepleń, północ odwrotnie. U mnie listopad był względnie słoneczny, 69 godzin słońca. To więcej niż średnia, choć dupy nie urywa bo w ubiegłym roku było prawie 100h, w 2011 nawet 120. Najbardziej pochmurne w Katowicach są stycznie, począwszy od 2010 roku był tylko jeden który wyraźnie normę przekroczył – był to styczeń 2017. Zaś co najmniej 20% poniżej normy było aż 6 styczniów z 10. Co ciekawe styczeń w latach 2010-2019 bywał raczej chłodnym miesiącem. W grudniu sytuacja jest odwrotna, w latach 2010-2018 są one bardzo… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ale już korelacja temperatury z zachmurzeniem (w skali całej doby) jest zimą dodatnia dla zdecydowanej części Polski, tzn. średnio pochmurniej = średnio cieplej.

chochlik
Użytkownik
Member
chochlik

Bo dochodzi zachmurzenie średnie i wysokie, które jest notowane przy napływie ciepłych mas powietrza, ale jednocześnie powoduje, że Słońca i tak nie brakuje. To dlatego kmroz pisał, że listopad ociera się o rekordowo pochmurny miesiąc, choć usłonecznienie i tak w wielu miejscach było powyżej normy.

Zbigniew
Użytkownik
Member
Zbigniew

Niby nie jest wyjątkowo zimno jak na grudzień, bo temperatura jest w okolicach 0 stopni lub lekko na plusie, ale jest pochmurno, a wysoka wilgotność powietrza i jeszcze ten chłodny wiaterek z północnego zachodu potęgują znacznie odczucie chłodu, sprawiając, że temperatura odczuwalna wynosi lekko na minusie. Sam chodzę w zimowej kurtce, czapce i rękawiczkach bo czuć ten „chłodek” jak zawieje wiatr. Większość ludzi u mnie na S Mazowsza chodzi w kurtkach, czapkach, rękawiczkach. Ale nie wszyscy tak chodzą – widziałem młodzież szkolną w samych bluzach, bez nakrycia głowy — ale to ich sprawa. A przeziębić się łatwo przy takiej pogodzie.

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

Póki co w Krakowie nie notowano jeszcze w tym sezonie całodobowego mrozu i oby jak najdłużej. Śnieg, który spadł roztopił się jeszcze tego samego dnia. Na stacji Balice (NW) w nocy zanotowano 1 cm śniegu, ale zarówno w centrum, jak i u mnie (SE) pokrywy śnieżnej wczesnym ranem nie było. Około 10 popadało trochę deszczu ze śniegiem.

Prognozy są neutralne. Ani optymistyczne – bo nie widać oczekiwanych przeze mnie w pierwszej dekadzie grudnia tmaxów rzędu 8-10 stopni, ani pesymistyczne – nie widać też w zakresie wiarygodnych prognoz całodobowego mrozu.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Do tych co uskuteczniają tłumaczenie obecnego niezbyt silnego chłodu (jak już na początek grudnia) zmianami klimatycznymi, albo innym ukształtowaniem (orografią) Ameryki N i Europy, takie pytanie: dlaczego w takim razie w ostatnich 10-15 rocznikach na Sylwestra i/lub Trzech Króli jest u nas średnio ponad 5 st. chłodniej (może i nawet z 7 st.) niż na Boże Narodzenie? I pytanie drugie: owszem przy adwekcji z Grenlandii mamy „zaledwie” temperatury wokół zera. Ale i niebawem przy wietrze wiejącym z S, w sporej części kraju będzie podobnie – na S/E/C kraju kto wie, czy najniższe Tavg-dobowe w tym tygodniu nie przyniosą dopiero dni… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Uzupełnię, że podstawą do większych ochłodzeń przy adwekcji znad Grenlandii jest układ wyżowy rozbudowujący się w kierunku Skandynawii i Bałtyku. A tymczasem te przy obecnym ochłodzeniu dość szybko przenoszą się na S od Polski (jeden już 01-02.12, drugi obecnie) otwierając drogę kolejnym niżom na N.

I to w zdecydowanej większości (jak sądzę w 80-90%) tłumaczy słabość obecnego ochłodzenia – a w znacznie mniejszym będzie to różnica wynikająca ze zmian klimatycznych (wobec podobnych przypadków sprzed 30+ lat).

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

Chyba wkurzyłem Lucasa wawa przypominając mu, ze obiecywał nie wróżyć zimy z fusów bo zadał sewię pytań nie wiadomo do kogo, ale tak naprawdę wszystkie do mnie. „Do tych co uskuteczniają tłumaczenie obecnego niezbyt silnego chłodu (jak już na początek grudnia) zmianami klimatycznymi, albo innym ukształtowaniem (orografią) Ameryki N i Europy, takie pytanie: dlaczego w takim razie w ostatnich 10-15 rocznikach na Sylwestra i/lub Trzech Króli jest u nas średnio ponad 5 st. chłodniej (może i nawet z 7 st.) niż na Boże Narodzenie?” A jest? Śmiem wątpić. Sądząc z poniższego wykresu nie jest (co prawda cienka linia to nieco… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Po prostu jak wyż znad Grenlandii „zsuwa się” drogą morską nad Niemcy, a potem kraje na S od Polski i to w ciągu 2-3 dni – najpierw jeden, teraz drugi (a pomiędzy zatoka niżowa z poprzedzającym ją lekkim ociepleniem) – to zrozumiałe, że nad morzem, w tak krótkim czasie powietrze to nie zdąży(ło) się wystarczająco schłodzić. Zupełnie inaczej by było jakby zasadniczym kierunkiem rozwoju wyżu była Skandynawia i kraje na E od Bałtyku, a przy tym tu wyż przystopowałby choćby na kilka dni. I to jest główny powód, dla którego obecne ochłodzenie przynosi nam wahania co najniżej wokół zera, a… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@Lucas wawa No tak, Twój ulubiony Wyż Skandynawski. Z tym, ze różnica nie wynika jedynie z kierunku przesuwania się wyżu a także (może nawet głównie) z tego jak się obraca. Gdy wyż jest nad Skandynawią, Polska dostaje kontynentalne lodowate powietrze znad Rosji. Z tym, że wtedy nie wieje z północy, a ze wschodu. Wianie z północy, jak dziś rano oznacza, że wyż jest na zachód od nas. I rzeczywiście rano był jeszcze nad Anglią. A jak pisałem w odpowiedzi na pytanie o „efekt jeziora” taki północny wiatr podczas wyżu pochodzi naprawdę znad pozbawionego lodu Północnego Atlantyku więc nie może być… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Przede wszystkim wyże sprowadzające chłód stacjonują obecnie głównie od obszarów na W od Polski po kraje na S od nas. A adwekcja wprost (tzn. krótką drogą) znad Grenlandii w sumie nie potrwa długo. Gdyby wyż postał tam sobie przynajmniej kilka dni, albo wolno przemieścił się nad Europę N/C, na pewno i u nas robiłoby się średnio o 1-3 st. chłodniej z dnia na dzień. Przykładem takiej sytuacji była np. końcówka grudnia 2015 r. oraz początek stycznia 2016 r. – kiedy dominowało wyraźnie dodatnie NAO (!). Na początku grudnia w podobnych okolicznościach byłoby myślę, że średnio raptem ze 2 st. cieplej… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

@Lucas wawa

Cieszę się, że pamiętasz co pisałem o stacjonarnych wyżach zimą. Mianowicie, ze są średnio o jakieś 2 K zimniejsze co dobę. To efekt czysto radiacyjny, a nawet prof. Szymon Malinowski przyznał mi, że w polskim uczeniu meteorologii, a nawet fizyki atmosfery dawniej je lekceważono. Ja mam to szczęście, że moje „tło” (pierwsze problemy naukowe jakimi się zajmowałem) to raczej równanie przenoszenia energii promienistej niż cyrkulacja atmosferyczna. Dlatego akurat tego nie musiałem się potem douczać 😄

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

c.d.

Z tym, że to wychładzanie dotyczy raczej „jądra” wyżu, a nie jego obrzeży jakimi w wypadku wyżu skandynawskiego jest Polska. Wprawdzie wyż wypycha powietrze (w końcu jest obszarem wysokiego ciśnienia!) ale też się obraca i powietrze przychodzące nad Polskę będzie w takim wypadku napływało raczej znad Nowej Ziemi niż Szwecji.

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

„Efekt związany z globalnym ociepleniem to powiedzmy 1-2 st. “in plus” licząc w skali ostatnich ok. 50 lat.” Nie zaniżaj. W Polsce spokojnie ociepliło się w tym okresie o 2 stopnie, a zimą nawet bardziej. Z tym, że jest to częściowo przesłonięte zmiennością zimowego NAO (porządna analiza powinna starać się rozdzielić te dwa efekty). A te ok. 2 K to dla Gdańska przejście z średnio ujemnych Tavg na średnio dodatnie, nawet w styczniu. I to już nastąpiło. Jeśli to się zaakceptuje (Tobie perspektywa warszawska chyba to utrudnia) to trudno nie rozumieć dlaczego nad morzem można mieć awersję do mrozu. Stabilna… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

OK. Może średnio ociepliło się o więcej niż 2 st., ale słusznie nadmieniłeś, że „pomogły” temu także okoliczności związane z NAO/AO (i ich zmiany). Jednak wówczas – zwłaszcza ok. 50-60 lat wstecz – zimy miały anomalie i zarazem średnie temperatury niższe niż wynikało to z ogólnego trendu zmian temperatury za jeszcze dłuższy okres i stąd możemy mieć wrażenie jeszcze szybszej zmiany – z największym „schodkiem” w górę (nawet względem trendu ogólnego) zimą ostatnio ok. 30 lat wstecz.

Arctic Haze ☀️
Editor
Trusted Member

„OK. Może średnio ociepliło się o więcej niż 2 st., ale słusznie nadmieniłeś, że “pomogły” temu także okoliczności związane z NAO/AO (i ich zmiany).” Łącznie jeśli porównać np. pięć ostatnich zim (same dodatnie NAO) z zimami 1963-67 (same ujemne NAO) to różnica temperatur Poltemp dla DJFM wyniesie ponad 4 stopnie (dokładniej 4,16 K). Z tym, że większość tego to będzie po prostu wpływ NAO. Trudno je oddzielić, szczególnie biorąc pod uwagę, że NAO koreluje z temperaturą globalną, ale ponieważ całorocznie też już w Polsce ogrzało się o ok. 2 K, a ocieplenie zimą w większości świata jest większe niż średnioroczne… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Patrząc na te prognozy to zaczynam się już coraz bardziej zastanawiać nie na nad tym czy padnie rekord roczny , ale ile w grudniu zaznamy w ogóle prawdziwie zimowej pogody tzn takiej z chociaż lekkim całodobowym mrozem ani tylko zimą termiczną.

hhohho
Użytkownik
Member
hhohho

Islandia dzisiaj prawie 20 stopni, ponoć rekord grudnia ;)

chochlik
Użytkownik
Member
chochlik

Widzę na ogimecie, że na pewno było ponad 17. Mówisz, że były też miejsca z temperaturami 20+ ? Mierzone oficjalnie czy na amatorskich stacjach ?

http://ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&state=Icel&osum=no&fmt=html&ord=REV&ano=2019&mes=12&day=03&hora=22&ndays=1&Send=send

hhohho
Użytkownik
Member
hhohho