2020/02/18 13:02

Maj w Polsce rekordowo słoneczny

Maj był nie tylko rekordowo ciepły, ale i w wielu miejscach rekordowo słoneczny. Suma usłonecznienia dobowego niemal w całym kraju przekroczyła 300 godzin. We Wrocławiu było to 324h (dotychczasowy rekord to 315h). Rekord nie padł m.in. w Opolu, gdzie tego maja odnotowano 304h usłonecznienia (1999 = 313h). W Zielonej Górze usłonecznienie wyniosło 321h (dotychczasowy rekord to 294h z 2011). Zdecydowanie najwyższe sumy usłonecznienia notowano w Polsce północnej. W Ustce było to 387h (rekord to ok. 350h), w Łebie 386h (poprzedni rekord to 357h z 2008). Aż 397 godzin usłonecznienia notowano na Helu (poprzedni rekord 337h, 2008). Był to tu maj nie tylko rekordowo słoneczny, ale i rekordowo suchy. Na Helu spadło zaledwie 8.9 mm opadu, dotychczasowy najsuchszy maj to maj 1978 z sumą opadu równą 14.9 mm. Padły więc na Helu aż trzy różne rekordy (co najmniej): był to maj rekordowo ciepły (14.3°C, poprzedni rekord 14.1°C z 1993), rekordowo słoneczny (397h) i rekordowo suchy (8.9 mm).

[xyz-ips snippet=”s2-ad”]

Print Friendly, PDF & Email

303
Dodaj komentarz

Please Login to comment
63 Comment threads
240 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
42 Comment authors
poperekTadeusz TadminFan klimatów umiarkowanychDejwid Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Większe usłonecznienie, zwłaszcza w porze ciepłej, też dobrze wpisuje się w obecne trendy klimatyczne. Idzie ono w parze z coraz bardziej skumulowanymi w krótszych interwałach czasowych opadami (co nie musi oczywiście oznaczać mniejszych sum). W maju mieliśmy bardzo duży odsetek opadów pochodzenia konwekcyjnego (tam gdzie się pojawiały), co nie przeszkadzało temu, aby niewiele przed ich nadejściem i po ich ustąpieniu było pogodnie. O ile perspektywa opadów częściej nawalnych i nierównomiernych jest mniej pocieszająca, o tyle już częstszych i dłuższych okresów pogodnych dla większości z nas raczej tak. Myślę jednak, że jeszcze lepiej by było, gdyby wzrost usłonecznienia w jeszcze większym… Czytaj więcej »

Marcin
Gość
Marcin

Czy w porze chłodnej usłonecznienie też rośnie, ale wolniej?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Przynajmniej na razie w porze chłodnej usłonecznienie wykazuje raptem powolny poziom wzrostowy (w szerszej skali czasowej), podczas gdy w porze ciepłej w porównaniu z sytuacją sprzed 3+ dekad wstecz wzrosło o rząd 50%. I mam wrażenie, że – pomimo miesięcy jak wrzesień’2017 – trend nadal jest wzrostowy.

kmroz
Gość
kmroz

@marcin – to by się bardzo przydało…. Ocieplenie miesięcy zimowych nie ma jednak bezpośredniej korelacji ze zwiększaniem ich usłonecznienia (chociaż im bardziej ekstremalnie ciepły/zimny, tym pogodniejszy, co już kiedyś tu udowadniałem). Natomiast, dzięki tabelkom na tym portalu, odkryłem inną korelację, która, musze przyznać, bardzo mi się spodobała. Mianowicie – ocieplanie się miesięcy zimowych radykalnie zmniejsza liczbę GODZIN z opadami (czyli w praktyce jeden z najlepszych wyznaczników, obok usłonecznienia i temperatury, odczuwania pogody w porze chłodnej) i tak styczeń 2018, który był niby pochmurny i dość mokry, na pierwszy rzut oka „kiepski” miesiąc, okazał się być na przedostatnim miejscu w tym… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz
anonim
Gość
anonim

Ja mogę tylko o Warszawie napisać i swojej oceny dot. tego miasta. Warszawa w maju podobnie jak w kwietniu Warszawa miała wyśmienitą pogodę. W maju w Warszawie do bardzo nieudanego podobnie jak w kwietniu ( 1 kwietnia) zaliczyłbym też tylko jeden dzień 26 maja-wtedy grzmiało i padało przez cały dzień od wschodu do zachodu słońca w związku z czym nie dało się bezpiecznie i komfortowo uprawiać żadnej aktywności fizycznej na zewnątrz. Słabe pogodowo były też dni 16-17 maja ale wtedy przynajmniej nie było burz i były przerwy w opadach. Ogólnie jednak pogoda była bardzo dobra czasem wręcz rewelacyjna. Za wysokimi… Czytaj więcej »

PiotrNS
Gość
PiotrNS

A jak było w Nowym Sączu? Na moje oko rekordowo słonecznie nie było, ale kto wie.

Michał
Gość
Michał

W Łodzi kwiecień, jak i maj również niezwykle udane. Dni z przewagą pochmurnej pogody można policzyć na palcach jednej ręki. Deszcz, jeśli padał, to głównie pochodzenia burzowego.

Marian
Gość
Marian

Niech bedzie slonecznie ale z deszczem to u mnie dramat. A znowu nie widac nawet krzty deszczu zadnego dzisiaj

oliver57
Gość
oliver57

Różnie to jest na terenie kraju. Taka ,,uroda” opadów konwekcyjnych. W ostatnich dniach w Gorzowie Wlk. z posuchy nastał przeskok do błyskawicznych podtopień po opadzie 30-40 mm w ciągu godziny. Było to nagłaśniane w mediach. Taka zmiana charakteru opadów to jest najgorszy skutek postępującego AGW. W jakiej części Polski mieszkasz ? W lipcu, a raczej w sierpniu ,,wahadło ” opadowe wychyli się w przeciwną stronę i możemy mieć 20-30 dni pogody takiej jaka była we wrześniu 2017 w dużej części Polski tzn. opady 150-300mm w ciągu miesiąca i deszcze zarówno typu burzowego (burze silniejsze i bardziej ulewne, MCS-y…) jak i… Czytaj więcej »

Marian
Gość
Marian

Zielona Gora. Wczoraj mocniej padalo w okolicy nawet 30km ode mnie a u mnie sucho.

Marcin
Gość
Marcin

Zielona Góra miała wyjątkowe szczęście do burz w tamtym roku. Może teraz karta się odwróciła?

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Ta, wina AGW bo kiedyś nie było takich skrajności :>
https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=352150300&par=prcp&max_empty=1

Marcin
Gość
Marcin

Szczerze to zaczyna mnie już denerwować to obwinianie za wszystko AGW. Za ciepło – wina AGW, za zimno – też AGW. Za sucho – wina AGW, za mokro – też wina AGW.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Niestety prawda o AGW jest bardziej „bolesna”, niż osobom o Twoim podejściu do pogody się wydaje. Ale uspokajam: AGW tylko dodatkowo eskaluje pewne zdarzenia pogodowe, ale sam w sobie zazwyczaj nie jest ich bezpośrednim źródłem (i oby był jak najrzadziej).

Marcin
Gość
Marcin

Ja po prostu staram się dostrzec pozytywne strony AGW zamiast demonizować to zjawisko, którego i tak nie powstrzymam. Cieszą mnie na przykład dorodne jak nigdy truskawki, ciepły jak nigdy o tej porze Bałtyk.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Ale z danych nie wynika, że globcio eskaluje w naszym kraju skrajności opadowe :-) Ja na razie same plusy AGW dostrzegam.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@FKP
Określenie „na razie” potwierdza, że (póki co) myślisz kategoriami tylko „tu i teraz”…
Poza tym, oceniając opady (ich sumy i strukturę) nie zapominajmy o prawach fizyki, których nie zmienimy…

Marcin D
Gość
Marcin D

Plaża Grzybowo (niedaleko Kołobrzegu) . Tam oczywiście czyste niebo a na pojezierzach już się chmurzy. Temperatura 16c, ale nie widzę aby ktoś był grubo ubrany.
https://grzybowo.webcamera.pl/

Marcin D
Gość
Marcin D

W Grzybowie nadal bezchmurne niebo i sielanka pogodowa. Ludzie chodzą porozbierani a na pojezierzach lokalnie leje, grzmi i ciemno.

Paweł
Gość
Paweł

Przeglądając dzisiaj w wolnej chwili historyczne anomalie temperatur w XX i XX wieku, zobaczyłem, że ostatnio taka porządna zima to 1995/1996. Potem przeczytałem, że podobno to była najdłuższa zima XX wieku. Kompletnie jej nie pamiętam, gdyż miałem wówczas tylko 3 lata. Ktoś z Was pamięta ją? Jaka ona naprawdę była?

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Ta zima była owszem mroźna, ale nie przynosiła na ogół tak dużych fal znacznego zimna jak chociażby styczeń 2006, styczeń 2010, luty 2003 czy luty 2012. Spadków temperatury poniżej -20 było niewiele, a to co wyróżnia tę zimę, to długość utrzymania się pokrywy śnieżnej i przedłużenie się zimy na wczesną wiosnę (stąd bywa porównywana z zimą 2013). Bardzo zimno i śnieżnie zrobiło się w grudniu 1995, pod koniec miesiąca przyszły konkretne mrozy, które przedłużyły się na styczeń i luty. U mnie wprawdzie w lutym pojawił się okres, kiedy śnieg się stopił, ale część kraju miała go cały czas. Marzec był… Czytaj więcej »

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Ja wspominam jako długą także zimę 2002/2003, bo „przedzimie” z opadami śniegu zaczęło się wtedy już w październiku, wszystkie miesiące zimy były chłodne, marzec prawdziwej wiosny też jeszcze nie przyniósł, a w pierwszej dekadzie kwietnia wystąpiły dni z całodobowym mrozem (!) i opadami śniegu non-stop.

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

Nie pomyliło Ci się czasem z zimą 2003/2004?
Bo październik 2002 nie przyniósł zimy, a marzec 2003 był iście wiosenny już od 24 dnia miesiąca.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Na pewno nie. Faktycznie, marzec 2003 przyniósł trochę ładnej wiosny, ale zdecydowana większość miesiąca była nieszczególna, ogimet pokazuje 15 dni z pokrywą śnieżną.

Janek
Gość
Janek

Długa, właściwie już listopad był zimowy. Ale bez szaleństw z naprawdę wielkimi mrozami, żeby po latach było co wspominać. Później jeszcze wielokrotnie bywało zimniej. Ja zapamiętałem dwie rzeczy. Jak wojewoda odwołał zajęcia szkolne na terenie województwa gdańskiego, ale przyczyną były opady śniegu, a nie mróz. Wszyscy o tym słyszeli, z wyjątkiem kumpla, który miał najdalej, no i następnego dnia dotarł do szkoły bez najmniejszego problemu. Druga rzecz, która mi utkwiła w pamięci, to „wiosenny” mecz Legii Warszawa w Lidze Mistrzów. Do meczu zostało parę dni, a tam pół metra śniegu i wszystko zmrożone. Do akcji skierowano wojsko, a wojskowi, jak… Czytaj więcej »

Marcin D
Gość
Marcin D

15 marca 1996 w Warszawie leżało jeszcze 17-18cm śniegu.
Legia – Panathinaikos Ateny. Pamiętam to jakby to było wczoraj.
https://vod.tvp.pl/video/magazyny,legia-mistrzow-20-lat-minelo-legia-panathinaikos-odc-9,22739140

Fan klimatów kontynentalnych
Gość
Fan klimatów kontynentalnych

Niesamowite.
Takie sumy usłonecznienia rzadko można uzyskać w miesiącach lipiec-sierpień, nie tylko w Polsce, ale nawet i nad Morzem Śródziemnym rzadko się zdarza, aby usłonecznienie w miesiąc letni zbliżyło się do 400 godzin.
Dlatego lubię, gdy kontynent rządzi pogodą (choć mogło by padać częściej i intensywniej aby nie było suszy).

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

To pewnie dlatego, że miesiącach letnich nad Morzem Śródziemnym dzień jest 2-3 godziny krótszy.

Fan klimatów kontynentalnych
Gość
Fan klimatów kontynentalnych

Też prawda. Ale o ile przeciętne usłonecznienie latem wg starych norm to 210-240 godzin słonecznych w Polsce, to bliżej Morza Czarnego i w obrębie Kotliny Pannońskiej jest to 260-300 godzin, a nad Morzem Śródziemnym wartość ta dochodzi do 350 godzin.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Nadmienię raz jeszcze, że ja tegoroczny kwiecień i maj oceniam tym lepiej, im mniej mamy (będziemy mieli) przesłanek, że takie przypadki mają związek głównie z AGW.

Marcin
Gość
Marcin

Przecież ArcticHaze pisał już o tym, że nie można wyciągać wniosków globalnych na podstawie obserwacji lokalnych. Nie ma się więc co martwić czy szukać dziury w całym, a jedynie cieszyć się z chwilowej łaskawości Matki Natury. Bo dni chłodniejsze i bardziej pochmurne z pewnością kiedyś przyjdą.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„Przecież ArcticHaze pisał już o tym, że nie można wyciągać wniosków globalnych na podstawie obserwacji lokalnych.”

-> I właśnie o to chodzi na ile jest to kwestia głównie czynników lokalnych, tak jakby AGW nie istniało? Oczywiście wpływ jakiś tam jest, bo AGW istnieje, ale chodzi o proporcje i to nie tylko w aspekcie wzrostu Tavg globalnej i lokalnej.

Poza tym, okresowo też potrafię „wyłączyć sobie w mózgu przycisk o nazwie AGW” i wówczas – do pewnych granic – wyraźniejsze ciepło i większe usłonecznienie też mnie cieszy, a nawet bardzo cieszy:-)

Marcin
Gość
Marcin

Wydaje mi się, a właściwie jestem pewien, że to kwestia głównie cyrkulacji, że pogoda jest taka a nie inna. Czy za jej „zacięciem” stoi AGW i w jakim stopniu tego chyba nie wie nikt…
Ja to mam cały czas wyłączony ten przycisk o nazwie AGW, bo „co ja mogę”? Świata przecież i tak nie zmienię, więc po co się tym przejmować? Zresztą i tak nie dożyję czasów, gdy na Ziemi będzie nieziemsko gorąco.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Tu nie chodzi o zmienianie Świata – tylko o stosunek emocjonalny do takich, czy innych sytuacji pogodowych. A przecież rożne czynniki mogą go modyfikować.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Nie da się udowodnić (ani zaprzeczyć) globalnego ocieplenia z lokalnych danych. Ale to nie oznacza, ze globalne ocieplenie nie ma lokalnych efektów.

To coś jak z kryzysem gospodarczym. Z tego czy Kowalski ma pieniądze nie wynika czy jest kryzys gospodarczy. Kowalski może nie mieć pieniędzy bo go wyrzucili z pracy za pijaństwo. Jednak kryzys, kiedy przyjdzie i będą masowe zwolnienia, może istotnie wpłynąć na zarobki Kowalskiego.

adek
Gość
adek

Słuchajcie, to jak to z tym ochłodzeniem ma być? Bo Twoja Pogoda straszy 16 stopniami we wtorek i środę i bezchmurnym niebem i bardzo zimnymi nocami. Tymczasem jak patrzę na prognozę w telefonie, to widzę po 21 st. i bezchmurnie no i noce po 6-7 st. Więc która wersja się sprawdzi? Od czwartku znowu gorąco, także czerwiec chyba znowu może mieć sporą anomalię, ale juz nie tak dużą jak maj, bo jednak to miesiąc letni.

Leksa
Gość
Leksa

Coś tam modele widzą we wtorek i środę spływ PA na tyłach niżu zmierzającego nad płn-wsch. Rosję. Widać nawet spadki temperatury z izotermą 0 na 850 hpa co już jest wartością patologiczną w czerwcu. Na szczęście to tylko 2 dniowy epizod i nawet jego skala jest niepewna.
Nie widać tego ochłodzenia w całym profilu troposfery co już samo świadczy o nietrwałości ochłodzenia.

Marcin
Gość
Marcin

Trzeba przyznać, że meteorologiczne lato zaczęło się „z przytupem”. Pierwszy dzień i od razu anomalia ponad +7K, a w Polsce centralnej nawet +8K. Czuć było, że to prawdziwe, konkretne lato, a nie jakieś popłuczyny. Przejechałem wczoraj ponad 50 km na rowerze i wcale nie było mi jakoś za gorąco. Jedynie trzeba uważać na burze.

anonim
Gość
anonim

Prawdopodobnie 5 czerwca będziemy mieli anomalie ujemne tylko nie wiadomo czy potrwają one długo czy krótko (póki co wygląda że potrwają krótko). Po kwietniu i maju z zaciekawieniem będę obserwował rozwój sytuacji w czerwcu. Na pewno okres większych i dłużej trwających dni z anomaliami ujemnymi nadejdzie w końcu ( nie chodzi o to żebym chciał bo wolę ciepłe miesiące letnie). Sugerując się narazie prognozami gfs 6 czerwca mielibyśmy największą anomalię ujemną 2 kwietnia albo od połowy marca kiedy doszło do silnego ochłodzenia. Jeśli chodzi o moje prywatne preferencje to najchętniej ujrzałbym duże anomalie ujemne i jednocześnie trwające dłużej dopiero w… Czytaj więcej »

oliver57
Gość
oliver57

Rybnik opad godzinny prawie 25mm. W tym samym czasie w Katowicach 0mm. http://monitor.pogodynka.pl/#station/meteo/250180590 .U mnie 3mm od 14tej. (Ruda śl.)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Szkoda przy tym, że niektórzy nie potrafią pojąć, że wyższy uśredniony poziom temperatury będzie „zmniejszał dystans” między stanami podtopień a posuchy…

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych
Marcin
Gość
Marcin

Przecież to oczywiste, że burza jest zjawiskiem lokalnym i nie będzie padać wszędzie równomiernie. 25 mm to normalna suma opadowa dla letniej burzy. Nie ma tu nic niezwykłego.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

A nie zauważasz czasami, że dość często padają nie tylko rekordy ciepła, ale i sum opadów lub dla odmiany niskich stanów wód…???

RadomirW
Gość
RadomirW

Kiedy jest wreszcie szansa, że skończy się ta sucha, gorąca, słoneczna, wyżowa pogoda i przyjdzie na dłużej normalne polskie ochłodzenie tzn z deszczem i chmurami? To co dzieje się w tym roku od początku kwietnia a właściwie to nawet wcześniej, bo zima też była wyżowa, to już się robi nie do wytrzymania. Nadmiar słońca też źle wpływa na organizm i samopoczucie człowieka – to też jest udowodnione. Jak będę chciał żyć w klimacie rodem z Bułgarii czy Chorwacji to się do nich przeprowadzę na stałe. Nie potrzebuję tego w Polsce, tu chciałbym by było jak w Polsce i do ch…a… Czytaj więcej »

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

„Nadmiar słońca też źle wpływa na organizm i samopoczucie człowieka – to też jest udowodnione.”
Kto to udowodnił? :D

anonim
Gość
anonim

Mi tam nie nie przeszkadza, jedyny minus to jakiś minus dla przyrody. Ja nie odczuwam nadmiaru słońca, wręcz przeciwnie jestem bardzo zadowolony i nie mam jeszcze słońca dość. Natomiast nawet jak ktoś narzeka narzeka na nadmiar słońca to myślę że i tak woli to od niedoboru słońca który trwał między wrześniem a listopadem 2017

anonim
Gość
anonim

minus dla przyrody ale nie z nadmiaru słońca, ale bezpośrednio związany z niskimi sumami opadów oczywiście. Jedno z drugim nie zawsze się wiąże bo średnia suma opadów dla miesiąca może spaść nawet w ciągu 1 doby w ekstremalnych warunkach

RadomirW
Gość
RadomirW

Ja tam żadnego niedoboru słońca w tamtych miesiącach nie zauważyłem. Daleko temu było chociażby do niektórych depresyjnych, zimowych miesięcy panujących w trakcie zgniłych wyży – inna sprawa, że takowych w ostatnich latach też za bardzo sobie nie przypominam. Jeśli chodzi o uslonecznienie w Polsce to mniej więcej od 2013 r. jest go stanowczo za dużo. Poprzedni rok przyniósł pod tym względem pewien powrót do normalności ale jak widać na krótko, bo w tegorocznym niestety mamy wyrównanie do tych „nowych norm” i to z nawiązką.

anonim
Gość
anonim

To tu już piszemy o subiektywnych odczuciach ja zdecydowanie odczułem niedobór słońca między wrześniem a listopad zresztą jak wynika z danych wszystkie miesiące miały usłonecznienie poniżej normy- a najbardziej październik. W 2016 zdarzył się gorszy październik od tego z 2017-tamten był wręcz skrajny pod tym względem i wg mnie ustępuje tylko lutemu z 2013 roku ( październik przed pochmurnym listopadem potrafi być jeszcze słoneczny co pokazuje rok 2010 czy 2014 który też nie był zły) ale wtedy w słoneczny był wrzesień i w miarę słoneczny listopad. Trudno jednak oczekiwać bardzo słonecznych w odbiorze subiektywnym miesięcy między listopadem a lutym-bo te… Czytaj więcej »

Marcin
Gość
Marcin

Ciekawy „fus” dla Warszawy jeśli chodzi o opady:
https://pogoda.interia.pl/prognoza-dlugoterminowa-warszawa,cId,36917

Marcin
Gość
Marcin

Ciekawie wygląda ten „fus” na interii na +25 dni dla Warszawy, jeśli chodzi o opady. Zero deszczu do 26 czerwca.

kmroz
Gość
kmroz

Niemal wszystkie fusy na interi tak wygladaja. Nic niezwykłego.

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

Na południu kraju codziennie pada i grzmi od 5 dni. I końca burz nie widać. Jedynie środa i czwartek mają być bezopadowe według prognoz :/ A od 8 czerwca od piątku znowu burze…

Marcin
Gość
Marcin

Patrząc na te obrazki znad morza https://www.webcamera.pl/aktualnosci,parawaning-okiem-kamer-online zastanawiam się co za „inteligentny inaczej” wymyślił, aby wakacje zaczynały się dopiero 23 czerwca… Było to ustalone chyba przez kolektyw partyjny jeszcze w głębokim PRL-u, kiedy to pogoda latem była (jak na obecne standardy) wyjątkowo beznadziejna jak wszystko wokoło. I tak zostało. A dawno już powinno się wydłużyć wakacje do 3 miesięcy, tak by zaczynały się 1 czerwca – idealny prezent na dzień dziecka. A dorosłym wydłużyć urlopy – ponoć ciągle rośnie PKB, jest 500+, nie stać nas? I branża turystyczna by na tym szalenie zyskała! Od lat o to apelują. A tak… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Już sam fakt, że zmiany klimatyczne (ze wzrostem Tavg na czele) postępują o 2 rzędy wielkości szybciej, niż dotychczasowe naturalne są niepokojące. Wszystkie korzyści są jedynie doraźne i w skali lokalnej. A to ma krótkie nogi…

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Zobacz rok 1980, przecież to jest temperaturowa i usłonecznieniowa makabra. Pomyśleć, że są ludzie, którzy chcieliby powrotu do tej pogodowej komuny, bo Słońce świecące za oknem przeszkadza im w „wyścigu szczurów”.
https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=352190360&par=tm&max_empty=1

anonim
Gość
anonim

Rok 1980 rzeczywiście był makabryczny wg dzisiejszych norm chyba wszystkie miesiące wg dzisiejszych norm znalazłby się poniżej normy do tego rzeczywiście było pochmurno. Najgorsze jest że najzimniej było kiedy najwięcej ludzi oczekuje ciepła czyli wiosną i latem, wszystkie miesiące wiosenne i letnie były do fatalne. Jedynie zimę mógłbym ewentualnie wziąć z tamtego roku jako że tamtejsze anomalie ujemne mnie nie rażą,choć to też nie była zima marzeń. W 1987 była osiągnięta jeszcze niższa średnia roczna, ale tu z kolei styczeń, marzec i sierpień ściągnęły mocno w dół ten rok. W 1980 było tylko maj

PiotrNS
Gość
PiotrNS

FKP, czyli nie mamy wyboru tylko albo anomalnie gorąco i sucho albo pochmurno i zimno? Nie chcę powrotu do „pogodowej komuny”, ale nie chcę też zbyt wiele klimatu podzwrotnikowego/równikowego w polskich realiach, chcę klimatu zrównoważonego i nie przepadam za skajnościami. Czy chociażby ten przytaczany ostatnio 2008 rok był taki zły?
W ocenie 1980 roku zgadzam się z Tobą, to musiało być straszne.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Podpisuję się pod tym dwiema rękami i dwiema nogami:-)
Najgorsze, że w porównaniu z sytuacją sprzed 30+ lat wchodzimy z przysłowiowego deszczu pod rynnę…

Paweł
Gość
Paweł

W 2008 roku maj i wrzesień były dla mnie fatalne. Lato było w normie.

RadomirW
Gość
RadomirW

Jak czytuję ostatnio niektóre Twoje wypowiedzi (i paru innych komentujących także) to zaczynam popierać, to co zrobili na TP w kwestii komentarzy czyli powiązanie ich z kontami na Facebooku. Przynajmniej dzięki temu wiadomo mniej więcej, ile lat ma osoba komentująca i czy jej wypowiedzi brać na poważnie czy jako wynaturzenia małolata, który nic nie wie o życiu. Do czego mam się dostosować? Do dwóch a może nawet trzech następujących po sobie rekordowo ciepłych miesięcy? Nie sądzę by kolejna taka sekwencja miesięcy zdarzyła się jeszcze za mojego życia (a skończyłem niedawno 40-ę), więc nie mam zamiaru się do tego przyzwyczajać. A… Czytaj więcej »

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

„a może nawet trzech następujących po sobie rekordowo ciepłych miesięcy?”

Na szczęście nie ma na to szans.
Czerwiec POWINIEN być chłodniejszy niż czerwce z lat 2016 i 2017 i bardziej mokry.

kmroz
Gość
kmroz

Bardziej mokry? Akurat w to watpię. Moze padać bedzie cześciej, ale suma raczej wyższa nie bedzie.

Lulek123
Gość
Lulek123

POWINIEN, hahahah dobre sobie :D, niech będzie rekordowy to się uciesze, bo nie wierzycie w nasz klimat, tak samo było pod koniec kwietnia o maju, że jaki będzie zimny, że zapłacimy……… ojejku coś wasze wpisy się nie sprawdzają, a na dodatek są bardzo denerwujące, gdyż chcecie aby dany miesiąc był taki, a nie inny nic nie zrobicie swoimi komentarzami na blogu, pogoda się nie zmieni na wasze dyktando….;-)

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Ja tam widzę coraz słabsze dwudniowe ochłodzenie a zaraz po nim coraz silniejsze ochłodzenie.

kmroz
Gość
kmroz

Pewnie wlasnie widze, ze tego byście chcieli. Całe szczescie, pogoda rządzi sie własnymi prawami i wszystko wskazuje na to, ze powoli zacznie sie ogarniać.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Nie ogarnie się, równie dobrze może być 5 miesięcy rekordowych pod rząd i Ty nic nie możesz z tym zrobić.

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

Z tego co wiem w ostatnich latach wakacje są nawet o tydzień krótsze niż w latach 2000-2010 czy w latach 90-tych… bo zaczynają się w ostatni piątek czerwca.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

W 2016 roku rząd to zmienił i zaczynają się w pierwszy piątek po chyba 20 czerwca.

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

Czyli powróciliśmy do czasów za mojej młodości, bo jak ja chodziłem do podstawówki i gimnazjum to wakacje zaczynały się właśnie w pierwszy piątek po 20 czerwca. W liceum chyba też tak miałem.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Koniec roku szkolnego mamy 22.06.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Marcin

Prędzej Ci przesuną wakacje na czerwiec-lipiec (zresztą wiele krajów taak ma) niż przedłużą. Zawsze jest narzekanie, ze programów nie ma kiedy wykonać itp.

Ogólnie, gdyby okres wakacji zależał od temperatury to w Afryce w ogóle nie byłoby roku szkolnego, za to na Islandii okrągły rok 😏

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Już wieczór, a jeszcze nikt nie wspomniał o tym, że obchodzimy dzisiaj jubileusz 90-lecia jednej z największych pogodowych „zbrodni” w historii pomiarów w Polsce :)

zaciekawiony
Gość

śniegu w czerwcu?

zaciekawiony
Gość

Swoją drogą w archiwalnych gazetach widziałem jeszcze doniesienie o opadach śniegu 1 czerwca 1918, prawdopodobnie w Lublinie (nie zostało określone), od razu stopniał więc pewnie nie utworzył pokrywy.

Abnerbinion
Gość
Abnerbinion

Rekordowo słoneczny maj, wyżowe wały nad Skandynawią. Układ ustabilizował się. Czekam na zmiany, a przede wszystkim na więcej deszczu. Te chwilowe nawałnice? Z nich nie ma zbyt dużego pożytku, a raczej powodują szkody (spływ powierzchniowy itp.). Czy widać na horyzoncie jakąkolwiek zmianę?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Co by mnie ucieszyło? Gdyby ‚normy’ dla pory ciepłej przestawały się już zmieniać, a jeżeli już to zmieniały się znacznie wolniej niż po 1980 r. Mam tu na myśli zarówno średnią temperaturę (Tavg średnio w miesiącu letnim ok. 20°C jak dla mnie jest zupełnie wystarczająca), średnie usłonecznienie, jak i średnie opady. Oprócz wzrostu Tavg w kontekście jeszcze silniejszych fal upału, niepokoi mnie także zwłaszcza kwestia coraz bardziej nierównomiernych i nieregularnych opadów. Ocieplenie pór chłodnych będzie oczywiście mniej problematyczne. Chciałbym jednak, abyśmy mieli stosunkowo więcej przypadków ze średnimi anomaliami co najmniej +5K lub dla odmiany takich, aby dominował całodobowy, ale i… Czytaj więcej »

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Ja chciałbym już teraz w Polsce stabilny klimat panoński cieplejszy o 2-3K i koniec globalnego ocieplenia.

zaciekawiony
Gość

Siedzę teraz na wsi koło Terespola. Przed południem nadszedł układ konwekcyjny z którego popadało. W ciągu trzech godzin spadło 11 mm. W sam raz aby podlać ogród i aby woda wsiąkła głębiej niż tylko na samym wierzchu. To pierwszy porządniejszy opad od ponad dwóch tygodni. Zrobiło się też nieco wilgotniej w powietrzu, więc mimo że temperatura nie przekroczyła 21 stopni, dzień minął całkiem przyjemnie.
Na czele chmur z opadami pojawiły się ładnie widoczne chmury asperatus.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Jakby wziąć temperaturę z dnia dzisiejszego w Warszawie (Tmax 25/26°C), a wilgotność z dnia wczorajszego (nieco poniżej 50%) + opady rzędu +/-10 mm jakie przeszły późnym wieczorem i nocą (pojawiające się co 3-5 dni) + zachmurzenie małe, ale nie zupełnie bezchmurnie -> mamy wersję umiarkowanego lata za jakim najbardziej przepadam:-)
Tak sobie dzisiaj pomyślałem „bawiąc” na działce…

Marian
Gość
Marian

A mnie prześladuje pech – cały dzień sucho u mnie, choć również i dziś sporo miejsc w promieniu powiedzmy 50-100 km ode mnie otrzymało tak potrzebny deszcz. Ehh mogę tylko pomarzyć o powtórce z czerwca zeszłego roku, kiedu u mnie było mokro, ale bez jakiś zjawisk bardzo ekstremalnych (najbardziej gwałtowne burze – których powtórki nie chcę to były w lipcu i I dekadzie sierpnia).

oliver57
Gość
oliver57

A na Górnym śląsku dzisiaj ogromne różnice sum opadów pomiędzy pobliskimi miastami. Podtopione Łabędy (dzielnica Gliwic) po opadach z sumą ponad 60mm ,w tym 37mm w godzinę, sporo deszczu w Rybniku (około 40mm) ,umiarkowana suma w Tychach (11mm) i symbolicznie w Katowicach bo tylko 0,6 mm. Od wtorku znowu sucho .http://www.weatheronline.co.uk/weather/maps/city?LANG=en&CEL=C&SI=mph&CONT=euro&LAND=PL&REGION=0001&WMO=12560&LEVEL=52&R=0&NOREGION=1

Dador
Gość

W Rybniku, tak od południa, przechodziły dość wydajne komórki burzowe. Nie były na tyle duże, aby objąć swoim zasięgiem obszar całego miasta, stąd np. na stacji opadowej w Stodołach suma opadu ukształtowała się w okolicach 40mm, na mojej prywatnej dobiło do 26mm, a Davis VP2 z innej dzielnicy zanotował 29mm. Osobiście czekałem na taki dzień już od dawna. Można było w końcu przewietrzyć mieszkanie, bo przez tydzień temp. wzrosła o 4 stopnie, do niekomfortowych 27C, no i popadało. Choć o suszy w samym mieście nie może być mowy, to okresowe opady zawsze się przydają, chociażby dlatego, aby oczyścić powietrze z… Czytaj więcej »

Marian
Gość
Marian

Niemniej nawet „suche” miesiące w półroczu ciepłym na Górnym Śląsku nie są takie złe -https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=350190560&par=prcp&max_empty=1. Parowanie przypuszczam, że średnio może być nawet niższe niż u mnie (zbliżone temperatury i niższe usłonecznienie) więc przypuszczam, że susza u was pojawia się rzadko (pewnie ewenementem był rok 2015).

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Znamienne, że ochłodzenie we wtorek 05.06 ma postępować przy braku opadów lub bardzo małych sumach. A byłaby okazja, aby popadało z bardziej równomiernej strefy opadowej przemieszczającej się w poprzek swojej osi przez cały kraj (tym razem z NW/N na SE/S). Niestety takich stref opadowych coraz bardziej brakuje…

mjetek
Gość
mjetek

Liczyłem że u mnie coś dzisiaj porządniej popada, a tu napadało całe 0.6 mm. UM teraz dla Skawiny wystrzelił bardzo ciekawą prognozę na drugą połowę nocy, tylko pytanie jak z tym będzie. GFS tych rewelacji nie potwierdza.

adek
Gość
adek

Naprawdę wam przeszkadza taka gorąco-upalna pogoda? No nie wierzę, to nie jest lipcowo-sierpniowy upał gdzie jest duchota i nie ma czym oddychać nawet w nocy… uważam, że po fatalnym 2017 „Taka pogoda nam się należała” w tym roku i tyle… mogłoby trochę więcej popadać, bo dzisiaj w Białymstoku wprawdzie trochę popadało, ale nie na tyle żeby to coś dało dla przyrody…
We wtorek zacznie się narzekanie, że zimno… i tak w koło.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Wtorkowo-środowe ochłodzenie będzie krótkie.

adek
Gość
adek

ale już pewnie będą i tak narzekania ;) że zimno, gdzie jest lato… itp.

kmroz
Gość
kmroz

W nocy bedzie rzeczywiście bardzo zimno, zupełnie jak w analogicznym okresie dwa lata temu

RadomirW
Gość
RadomirW

Jak ktoś nie wierzy w zmiany klimatu, to tak mi się przypomniał tekst piosenki Kazika z roku z tego co pamiętam 1999 r. „Polacy mają depresję totalną a to dlatego że nie ma słońca przez 7 miesięcy w roku. A lato bywa czasem nie gorące”. Kiedy ostatnio mieliśmy brak słońca przez 7 miesięcy i niegorące lato? Nie przypominam sobie czegoś takiego. Ta piosenka to niebawem będzie symbol tęsknoty za normalnością a nie opisem stanu rzeczywistego. Albo cytat z Maanamu „Zimny kraj, zimny maj”. Kiedy coś takiego miało miejsce?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Nie tylko mamy zmiany klimatu, ale i znamy ich przyczynę: gazy cieplarniane…

Dzisiaj dla Warszawy prognozy mówią o 28°C za dnia, jutro podobnie. Potem 2-3 dni chłodniejsze i ponownie coraz wyższe temperatury. A opadów do weekendu 09-10.06 brak. Pewnie jak się pojawią przy kolejnych gorących/upalnych i parnych dniach, ponownie będą bardzo nierównomierne (miejscami podtopienia, miejscami zero mm).

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@RadomirW

Nie używaj piosnek Kazika jako danych meteo, już choćby dlatego, ze Kazik w piosenkach bardzo często wyraża nie swoje poglądy ale parafrazuje to co usłyszy. Najwyraźniej spotkał się w latach 1990 z podobną populacją jaka teraz bryluje na Naszej Pogodzie.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Trochę poprzestawiałeś, powinno być: „Polacy są tak agresywni, a to dlatego, że nie ma słońca
Nieomal przez siedem miesięcy w roku, a lato nie jest gorące”
I wszystko pasuje również do obecnych czasów, w Polsce nie ma gorących lat (może ten rok będzie przełomem, bo czerwiec dobrze zaczyna).

Bianka
Gość
Bianka

Uslonecznienie miesięcy jesiennych i zimowych w Polsce nie wzrosło względem lat 90 . Myślisz ze to niemożliwe aby było pochmurno przez 7 miesięcy? Zapraszam na północ A szczególnie NE Polska ma ekstremalnie pochmurne okresy jesienno zimowe. Październik 2016-marzec 2017. Wrzesień 2017- styczeń 2018. Może 7 miesięcy to przesada Ale 5-6 jak najbardziej możliwe. To co się zmieniło od lat 90 to cieplejsze okresy wiosenno letnie.

Konrad
Gość

Kolejne gorące – upalne klimaty juz w kolejny weekend???

juhas
Gość
juhas

Na szczęście teraz ochlodzenia i następujące po nich ocieplenia będą w cyklach 2-3 dniowych i bez extremow więc powoli zbliżamy się do większej nirmalnosci

kmroz
Gość
kmroz

Jak dla mnie takie cykle mogą byc całe lato :)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Mnie też ciekawi, czy tegoroczny czerwiec w połowie miesiąca będzie chłodniejszy – w praktyce niekoniecznie od razu zimny, wystarczy, że będzie termicznie z grubsza ‚normalny’ (?). Utrwalałoby to najbardziej nietypowy w skali całego roku „artefakt” w zmienności termicznej Tavg za 30 lat (bo jednak „ciepli pasterze” choć bardzo wyraziści dotyczą głównie ostatnich ok. 10 lat). Najbardziej medialna w całym tygodniu odsłona GFS optuje za tym w swoich fusach, ale póki co jest to czyste wróżenie. Na razie nadal w znacznie większym stopniu sprawdzają się skale prognozowanych ociepleń, niż ochłodzeń. Także to w rozpoczynającym się tygodniu przyniesie ujemne anomalie termiczne przez… Czytaj więcej »

dorka
Gość
dorka

A dla mnie nie :( Już jest za gorąco i niestety na normalne ochłodzenie można liczyć dopiero we wrześniu. W w-wie taka upalna- gorąca pogoda to koszmar i do niczego nie jest potrzebna. Najgorsze dla mnie, że teraz mam już perspektywę 5 ciepło- gorących miesięcy!!! Zmiany klimatu (ocieplenie) wg mnie postępują za szybko i absolotnie nie jestem w stanie tego zaakceptować :( Ale zdaje się, że nie mam żadnego wyjścia, zresztą nawet już w Hiszpanii bywa chłodniej niż u nas……..2 dni „ochłodzenia” do normalnej ciepłej temp (o ile wogóle coś takiego nastąpi) to stanowczo za mało. Nawet nie chcę myśleć… Czytaj więcej »

Lulek123
Gość
Lulek123

Skąd możesz wiedzieć kobieto co będzie w lipcu czy sierpniu……. 2000 roku czerwiec był bardzo ciepły, a lipiec? Sama sobie odpowiedź i przestań biadolić, a najlepsze rozwiązanie to, żebyś nic nie pisała.

kmroz
Gość
kmroz

teraz już koniec tych patologicznych kontynentalizmów i pogoda będzie dużo bardziej dynamiczna. wg mnie czerwiec będzie raczej lekko chłodnym miesiącem. Paradoksalnie nawet jedne z cieplejszych czerwców 2016 i 2017 przyniosły wcale nie tak wiele gorących dni, a dużo temperaturą optymalną. Jedyne co, to brak silniejszych ochłodzeń.

dorka
Gość
dorka

Haha, liczyłam na 2-3 dni tzw „ochłodzenia”, a będzie być może 1, no po prostu bardzo mnie to „cieszy”………..W żadne ochłodzenie w dalszej części czerwca absolutnie nie wierze, mamy w tym roku stale postępujące ocieplenie od kwietnia i wg mnie absolutnie nie ma od tego odwrotu. Do września i oby tylko do września……….

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Dorka, rozumiem Cię, ale patrząc po Twoich wcześniejszych wpisach dochodzę do wniosku, że panikujesz. Wcale nie jest pewne że lato będzie szczególnie gorące, a co do upałów, to one i tak są prawie pewne. Współcześnie nie ma już co liczyć na takie lata jak np. 1978. Upały w małej ilości nie są bardzo szkodliwe przy właściwym trybie życia, też za nimi nie przepadam, ale jeśli to nie będą „fale upałów” z co najmniej kilkoma dniami 30+ to nie ma co się przed nimi wzdrygać.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@dorka ma pewnie nieciekawe usytuowanie mieszkania i warunki w nim panujące podczas słonecznych i bardzo ciepłych dni. Blokowiska w dużym mieście nagrzewają się znacznie szybciej i chłodzą znacznie wolniej, niż „chałupy” wśród dużych obszarów zielonych. A i „klima”, wbrew temu co piszą tu młodsi ciepłolubni komentujący, nie ma nadal takiego ekonomicznego i energetycznego uzasadnienia na taką skalę co systemy grzewcze, więc w ogólności ciężko o środki zaradcze w takich okolicznościach Natury.

dorka
Gość
dorka

Piotrze, może i panikuję, ale patrząc na to co się dzieje od początku kwietnia, to jestem przekonana, że będzie już tylko goręcej. Po prostu coś się „przestawiło ” w naszej pogodzie i uważam, że tego lata nie ma odwrotu od wersji gorąco-upalnej, przerywanej chwilowymi „ochłodzeniami” popredzonym gwałtownymi zjawiskami atmosferycznymi. Dla mnie pozostaje tylko kwestią niewiadomą, czy też już będą u nas zawsze tak wyglądaly okresy ciepłe, czy czasami jeszcze będzie normalnie…….Ale zbytnio już na to nie liczę. A nie wiem jaki tryb życia mam prowadzić jeśli temp. u mnie w mieszkaniu nie spada poniżej 28-30st. Rozwiązaniem jest jedynie klimatyzacja, ale… Czytaj więcej »

Lulek123
Gość
Lulek123

Wiesz mogę ci dać bilet na Syberię w jedną stronę, chcesz?

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Dorka, Ty trochę taka panikara jesteś. Dalej jesteśmy w tej samej strefie klimatycznej (umiarkowana przejściowa), tylko nasze najcieplejsze miesiące letnie zbliżają nas do klimatu węgierskiego czy chorwackiego, o śródziemnomorskim nawet nie wspominając. Jeśli Polskie lata są dla Ciebie za gorące, to pozostaje jedynie wyprowadzka do Skandynawii, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Kanady czy na Alaskę, albo założenie tej nieszczęsnej klimy właśnie.

podlasianin
Gość
podlasianin

W Skandynawii ostatnio są podobne upały…

podlasianin
Gość
podlasianin

No tak najlepiej, żeby co rok powtarzała się sytuacja z 1980 roku i było non stop zimno i pochmurno i zapewne ciężko było normalnie funkcjonować.

kmroz
Gość
kmroz

@dorka – a tego, że widać przebudowę cyrkulacji to już nie widzisz? Ja serio teraz bardziej się obawiam lipca w stylu 2000 niż w stylu 2006. Już abstrahując od moich pragnień, anomalnie ciepły okres dobiega końca i można się tylko cieszyć, że przypadł na kwiecień i maj przynosząc lato zamiast wiosny, a nie na czerwiec i lipiec, kiedy to przyniósłby piekło zamiast lato.

dorka
Gość
dorka

kmroz Ty serio widzisz jakiś koniec okresu ciepłego? Możemy się założyć że tak nie bedzie- przynajmniej do września. Kwiecień i maj były ok, ale teraz jest już zwyczajnie za gorąco. Przynajmniej w w-wie. Dzisiejszy dzień dla mnie oznacza fizyczną męczarnię – za gorąco mam w mieszkaniu, żle się czuję, brak chęci żeby gdzieś wyjść itp. A perspektywę mam taką, że będzie tylko cieplej, bo raz nagrzanego mieszkania teraz już nie schłodze, nawet jeśli temp raczy się na 1 dzień obniżyć do 25st! Bo na mniej w wawie to już nie liczę. No i nie wierzę, że ktoś może „oawiać ”… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Juz na starcie widać ze mowisz nieprawdę bo w tym tygodniu na 100% bedą co najmniej 3 dni z t Max ponizej 25 stopni (wtorek-czwartek) , i kto wie co dalej. Zmiane widać z cała pewnością na mapach barycznych i od 10.06 powrot dominacji niżów na N Europy. Co do stwierdzenie ze od początku czerwca do końca sierpnia bedzie cały czas gorąco-upalnie to nie skomentuje nawet tego. Po pierwsze, takie cos nie zdarzyło sie u nas nigdy (najdłużej w 2006 6 tygodni, bardzo długo tez w 2014 4 tygodnie) Poza tym jak można stwierdzać na początku czerwca jakie bedzie całe… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Wypowiedź @dorka jest oczywiście przesadna i zarazem na wyrost. Rozumiem jednak, że woli ona być raczej mile, niż niemile zaskoczona…

kmroz
Gość
kmroz

Przesadna do tego stopnia, jak wypowiedzi niektórych na początku maja 2017, ze temepratura przez całe lato nie wzrośnie powyżej 20 stopni ;)

jorguś
Gość
jorguś

W Polsce te ,,upały” ograniczają się zazwyczaj do 30-32 stopni.. Ja rozumiem, że są różne preferencje i można takie temperatury lubić lub nie, ale zachowajmy odrobinę rozsądku..

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Gdy jest często słonecznie, to po kilku dniach nawet „tylko” takich temperatur nieklimatyzowane blokowiska w dużym mieście potrafią się bardzo nagrzać (może z wyjątkiem ekspozycji na N).

dorka
Gość
dorka

Blokowiska nagrzewają się bardzo po kilku dniach „tylko” 27-28st, zresztą w w-wie takie temp. są odczuwalne zwykle już „ciężko”. Niewiele znam osób które się cieszą z upału w mieście…..Za to znam posiadaczy klimatyzacji którzy spią spokojnie ;-)

Paweł
Gość
Paweł

Przeglądając historyczne anomalie okresów letnich i zimowych nie trudno nie zauważyć, że często miesiące zimowe w XX i XX wieku miały wyraźnie dodatnie anomalie, podobnie jak mamy obecnie. Za to okresy letnie były wyraźnie chłodniejsze. Ale też co kilka lat miesiące zimowe miały wyraźnie ujemne anomalie: luty 1929, styczeń 1940, luty 1956, styczeń 1963, grudzień 1969, styczeń 1987, grudzień 2002 i 2010 czy styczeń 2006 i 2010. Ostatnim naprawdę zimowym miesiącem był luty 2012. Od kilku lat nie pojawiają się już miesiące zimowe z anomalią <-4K w stosunku do okresu 1981-2010. Zimy były podobne do obecnych, ale częściej były miesiące… Czytaj więcej »

Lulek123
Gość
Lulek123

Nie no zima 2016/2017 była o wiele bardziej zimowa niż poprzednie lub ta co była, grudzień niby ciepły, ale były minusowe temp w dzień, śnieg na początku grudnia w połowie, nawet w wigilie u mnie padał, styczeń zimowy miesiąc 1 mocna fala mrozu, śnieguuu nawet dużo nie stopił się, aż do 15 lutego a był od stycznia no to coś znaczy, a luty zima w 1 połowie później zdradziecka wiosna…;-), ale liczę na to ze zima 2018/2019 będzie mroźna chociażby tego ja bym chciał.

Paweł
Gość
Paweł

Chodzi mi o to, że w ostatnich latach nie było takich zim jak ta 2002/2003, 2005/2006, 2009/2010 i 2010/2011. Żaden z miesięcy zimowych nie miał anomalii <-3K. Były kilkudniowe epizody mrozu, do tego większość miesiąca pokrywa śnieżna i Tmax -3/+2.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Było natomiast więcej takich zim w Ameryce N – więc jeszcze nie wiadomo, czy to kolejny trwalszy wyraźniejszy „step” w górę (jak ostatnio zimą ok. 30 lat wstecz), czy też po prostu przejściowy okres z wyraźnie częściej „łagodnymi” zimami.
Mając na myśli „ostrzejsze” nawiązuję do sytuacji w ostatnich 30 latach, bo tak skrajnie zimowych zim jak pół wieku temu niemalże na pewno mieć już nie będziemy.

adek
Gość
adek

Dość spore ochłodzenie widać po 15 czerwca… ale to fus

Lulek123
Gość
Lulek123

Ty wiesz, że teraz byłoby 9 stopni z deszczem, bo tak gfs w fusie przewidywał, proszę Cię nie patrz nawet na te fusy.

Paweł
Gość
Paweł

Przeglądając historyczne anomalie okresów letnich i zimowych nie trudno nie zauważyć, że często miesiące zimowe w XX i XX wieku miały wyraźnie dodatnie anomalie, podobnie jak mamy obecnie. Za to okresy letnie były wyraźnie chłodniejsze. Ale też co kilka lat miesiące zimowe miały wyraźnie ujemne anomalie: luty 1929, styczeń 1940, luty 1956, styczeń 1963, grudzień 1969, styczeń 1987, grudzień 2002 i 2010 czy styczeń 2006 i 2010. Ostatnim naprawdę zimowym miesiącem był luty 2012. Od kilku lat nie pojawiają się już miesiące zimowe z anomalią <-4K w stosunku do okresu 1981-2010. Zimy były podobne do obecnych, ale częściej były miesiące… Czytaj więcej »

Robert
Gość
Robert

Środa morze być pierwszym dniem w którym anomalia spadnie do -5 pierwszy raz od trzech miesięcy.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Myślę, że anomalia będzie najniższa od Wielkanocy (czyli de facto od końca pory chłodnej), ale przypuszczalnie nie obniży się poniżej -2/-3K. Poza tym, potrwa to krótko (jak rok temu ok. 03.06).

Lulek123
Gość
Lulek123

Kolejny rok przychodzi ochłodzenie z północy na chwile około 5 czerwca tak było w 2016, tak samo z kwietniem najwyższe temp były notowane około 3,5 kwietnia, teraz byłoby podobnie tylko trend się utrzymał.

Paweł
Gość
Paweł

Jak dla mnie anomalia w środę będzie około zera lub lekko poniżej zera, na accuweather podają, że Tmax maja wynosić 16-26 stopni a Tmin 3-13 stopni. To jest anomalia lekko poniżej zera a nie jakieś – 5K. Żeby była anomalia – 5K, Tmax musiałyby być 14-16 stopni a Tmin 2-6.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Chłopie, to już czerwiec a nie maj…

Zbigniew
Gość
Zbigniew

O dzisiaj nad niektórymi regionami kraju pojawiły się dawno niewidziane stratusy, które skutecznie obniżają temperaturę.
Ostatnio chmury Stratus podobnie jak nimbostratus rzadko się pojawiają (tak się dzieje od kwietnia) – no i dobrze bo są to chmury najbardziej psujące pogodę.
Od początku kwietnia z tego co zauważyłem to dominują chmury typu Cu, Cb, Ci i Ac.

jogi
Gość
jogi

Czytając niektóre komentarze (FKP, lulek) to aż się nie chce tego czytać. Pozostaje tylko ww osobom polecić jakiegoś dobrego specjalistę…

kmroz
Gość
kmroz

powrót atlantyckiej pogody będzie najlepszym dla nich lekarstwem. już niedługo, na szczęście :)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Powrót bardziej atlantyckiej aury – w sensie zarówno zmienności pogodowej, jak i trajektorii układów baryczny, znamiennych dla dominacji cyrkulacji ze składowo czysto W – jeżeli już, to czeka nas nie wcześniej, niż w II dekadzie czerwca…

Leksa
Gość
Leksa

No niestety nie wiem gdzie widzicie powrót tej atlantyckiej aury. A tak przydałby się tak z tydzień takiej właśnie aury by ostudziła te wszystkie skrajne opinie niektórych użytkowników.

kmroz
Gość
kmroz

Spójrz moze na mapy baryczne na przyszły weekend i dalej. Moze i fusy, ale dość powtarzalne.
No i najbliższy tydzien mimo na razie antycyklonicznej sytuacj rowniez bedzie raczej w normie lub lekko powyżej.
Czyli wspominana przeze mnie „przewidywana” anomalia ~+0.6K ma sie spore szanse sprawdzic.
W praktyce termicznie czeka nas kontynuacja maja, z tymże to co wtedy było anomalia +3.3 teraz bedzie norma :)

dorka
Gość
dorka

kmroz na najbliższy weekend widzę prognozy ok. 29st, co oznacza, że prawodopodobnie będzie więcej. Oczywiście moje obawy mogą być przesadzone, ale czas pokaże. Póki co 2-3 dni lekkieko ochłodzenia na początku czerwca(!) i potem powrót upałów, po 2 miesiącach rekorodowo ciepłych…….to o czym tu mówić i myśleć? Czerwiec też ma szansę być rekorodowo ciepły i przestało być już miło. Upały z poprzedniego tygodnia bardzo dały się we znaki , zwłaszcza starszym osobom, z chorobami krążenia. A to była dopiero końcówka maja. Co bedzie w lipcu i sierpniu, gdy najpr. bedzie blisko 40st? Oczywiście możecie się na mnie oburzać, ale uważam,… Czytaj więcej »

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Ja widzę takie same prognozy jak Ty dorka i nie ukrywam, że jestem z tego powodu wniebowzięty.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Dla misia jogiego w miesiącach grudzień-luty szczególnie.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Jeżeli przy ewentualnym globalnym ochłodzeniu (!) klimatycznym ktoś chciałby jeszcze sroższych zim – które już i tak z poziomu jak ostatnio ochłodziłyby się do poz. jak średnio pół wieku temu – też uznałbym to za przejaw mówiąc delikatnie braku zdroworozsądkowego myślenia. Teraz jednak należy bardziej niepokoić się kierunkiem zmian w okresach letnich…

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Dodam jeszcze, że jakby uśrednić to co mamy obecnie w okresach letnich dla wielu z nas byłoby całkiem OK. Jednak ocieplenie klimatyczne postępuje (najgorzej jakby było jeszcze szybsze!), a anomalie znacznie częściej są powyżej +5K, niż poniżej -5K – zwłaszcza w porze ciepłej…

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Anomalie poniżej -5 st. w porze ciepłej to jest katastrofa.

kmroz
Gość
kmroz

Czemu tak uważasz.
Wg mnie lato to jedyny okres kiedy taka anomalia nie jest niczym złym

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Gdyby każde lato wyglądało tak jak w 1980 to rosłaby tu tajga a nie lasy liściaste i mieszane.

dorka
Gość
dorka

do FKP owszem domyślam się, ze w tym roku będziesz nawet wniebowzięty ;-) Jak tak dalej będzie, to do krajów środziemnomorskich bedziemy wyjeżdżać po to by się trochę „ochłodzić”.

kmroz
Gość
kmroz

Dlaczego przy przewadze temperatur 20-25 w dzień miałby byc wniebowzięty? Dla niego to nawet nie lato. 😂

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Czerwiec też ma być anormalnie ciepły – to się nie może tak szybko skończyć.

kmroz
Gość
kmroz

@fkp
a jednak może :D
jak chcesz ciągły upał to Egipt jest fajnym miejscem na wakacje – tanio, ekskluzywnie, no tylko dzisiaj trochę niebezpiecznie. W sumie się nie dziwie, że takie rzeczy się dzieją w krajach arabskich, z tego ciągłego gorąca to każdemu palma by odbijała ;)
ja sam lubie urlopy w takich krajach – ale max 7-10 dni i koniecznie nad morzem, a najlepiej na jachcie ;)

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Nie widać powrotu atlanckiej pogody.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Dla fanów adwekcji powietrza tropikalnego mam kolejny kontrprzykład. W Gdańsku jest +26 C co u nas jest praktycznie równoznaczne z +30 w większości Polski. Powietrze afrykańskie?

Nie, ciepły spływ ze Skandynawii:

A dokładniej powietrze rozgrzane wewnątrz stojącego tam wyżu.

Morze
Gość
Morze

Gdyby w centrum Gdańska stała gdzieś oficjalna stacja IMGW to pewnie Gdańsk byłby najcieplejszym miastem w Polsce: http://meteo.pg.gda.pl/. Tmax 29,6. Na plaży wieje ze wschodu, natomiast 1-2 km w głąb lądu wieje słabo z SW, co też sprzyja wzrostowi temp.
Z sieci IMGW najcieplejszą stacją dość nietypowo jest Kościerzyna z temperaturą 28,9 *C.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Można rzec, że to ciepło związane z dotychczasowymi układami wyżowymi (wespół z niżami po S/SW ich stronie) będzie teraz stopniowo spychane znad S Skandynawii, a następnie znad Polski i Europy C dalej na SE.
Prawdopodobnie jednak, że absencja mas wyraźnie ciepłych (gorących/upalnych) potrwa zaledwie 2-3 dni

Marcin D
Gość
Marcin D

U mnie też nadal wysoka temperatura. Tylko 1c mniej jak wczoraj. Jednak czuć pewną zmianę. Wilgotność jest dużo niższa (12-14 punkt rosy), brak burzy, niebo przejrzyste a lekki wiatr z północnego zachodu daje spore orzeźwienie (organizm ma lepszą skuteczność chłodzenia przy niższej wilgotności). Generalnie jest przyjemnie pomimo ostrego słońca i 28c. Dlatego rozpatrywanie w kategoriach samej temperatury nie jest pełne. To był pierwszy etap wymiany powietrza. Kolejnym będzie chłodniejsza dzisiejsza noc (przynajmniej tak to przewiduje u siebie). A konkretne zmiany widoczne także w temperaturze rzeczywistej już chyba od jutra z głównym uderzeniem w środę ( punkty rosy poniżej 5c) i… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Dzisiaj po raz kolejny przekonałem sie ze to nie wilgotność a obecność słońca ma wpływ na temperaturę odczuwalna. Wczoraj było słonecznie i mimo „tylko” 25.6 Max czuło sie gorąco. Dzisiaj sa u mnie chmury, dookoła grzmi i pada, słońca praktycznie nie ma. I byłem pewien ze jest jakies 22-23, a tu okazuje sie, ze prawie 27.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Przed burzą (w Warszawie) było dla mnie zbyt parno. Ale po jej przejściu jest OK. Najgorszy byłby teraz c.d. parności (wszak Słońce jeszcze wyjdzie) i „tropikalna” noc. Na szczęście Tmin powinna spaść do poz. bliżej 15°C, a od wtorku czeka nas 2-3 dniowy „refreash”…

RadomirW
Gość
RadomirW

Dzisiejsza pogoda jest zdecydowanie lepsza od tego co było w ostatnich dniach. Nie jest nudno, da się w domu normalnie posiedzieć bez ociekania potem no iw reszcie pojawił się deszcz choć u mnie w Otwocku póki co dość slaby – liczę że to jeszcze nie koniec opadów dzisiaj. Mam nadzieję że do nocy się wypogodzi co by temperatura spadła i dało się normalnie mieszkanie przewietrzyć. Co jak co ale burze to powinny być po południu jak Pan Bóg przykazał a nie nocami, kiedy ich efektem jest duchota i wyższa temperatura powietrza.

chochlik
Gość
chochlik

Tyle, że wczoraj (a przede wszystkim przedwczoraj) wg. mnie było przyjemnie. Dziś natomiast jest już wyraźnie duszno. Temperatura punktu rosy przez cały dzień 18-19 stopni. Wolałem przedwczorajsze Tmax 31,5C przy Słońcu, ale z temp. punktu rosy na poziomie 10-13C.

kmroz
Gość
kmroz

@chochlik
no to juz zależy od preferencji. Mi w trakcie upałów najbardziej przeszkadza smażące i palące słońce potęgujące ich odczucie.
Co do wilgotności to chyba Marcin ma racje ze w moich regionach rzadko jest na tyle wysoka (latem) by przeszkadzać i zmniejszać komfort. Taka wilgotność jak jest dziś u mnie jest dla mnie optymalna. Po burzy dodatkowo temepratura spadła do 20 stopni i zrobiło sie juz naprawde miło. A pomysleć, ze jeszcze pare dni temu prognozy groziły, ze do poniedziałku bedzie upał i patelnia z bezchmurnym niebem…

Marcin D
Gość
Marcin D

@kmroz Musiałbyś porównać dni słoneczne o następujących parametrach. 1 dzień 32c, punkt rosy 25c (rasowe powietrze strefy międzyzwrotnikowej , lokalnie w Zatoce Perskiej, czy obszarach monsunowym zapewne jest jeszcze więcej 28-33c). 2 dzień 32c, punkt rosy 10c-15 (przeciętne nasze powietrze, choć Szczecin nie raz miał ponad 24c). 3 dzień 32c, punkt rosy 0c ( warunki pustynne) Porównywanie słonecznego dnia do pochmurnego miałoby sens przy wyższych temperaturach. Przykład skrajny i tylko teoretyczny. 1: Temperatura 35c i 100% wilgotność czyli punkt rosy też 35c (śmierć organizmu po kilku, kilkunastu godzinach nawet w cieniu) 2: Temperatura 35c i punkt rosy (0c-5c) Prawie normalnie… Czytaj więcej »

Marcin D
Gość
Marcin D

@kmroz Jak ja lubię takie stwierdzenia. Na temperaturę odczuwalną ma wpływ: Temperatura rzeczywista, wielkość promieniowania całkowitego, wilgotność powietrza , prędkość wiatru. Pomijam inne czynniki typu rodzaj ubrania, płeć, wysiłek organizmu, wiek organizmu itp. Jak bardziej Cię to interesuje to wpisz sobie w google biokalkulator K. Błażejczyk. Czym wyższa temperatura tym wpływ wilgotności większy. Warszawa miała wczoraj punkt rosy raptem 17-18c przy 26.5c. Nie są to wysokie wartości. Amerykański Heat Index liczy się dopiero przy temperaturze powyżej 80F (czyli jakieś 26.7c) . W warszawskich warunkach wilgotność nie jest tak istotna bo mało kiedy jest ona u Was wysoka przy wysokiej temperaturze… Czytaj więcej »

Marcin D
Gość
Marcin D

Oczywiście chodziło mi o dzisiejszy dzień a nie wczorajszy.

kmroz
Gość
kmroz

@marcin D
Nic takiego przecież nie powiedziałem. Stwierdziłem tylko jedno- w wilgotności nie czuje aż takiej różnicy jak w zachmurzeniu. Dzisiaj mimo przecież dość wysokiej wilgotności o godzinie 15:00 naprawde byłem świecie przekonany ze jest chłodniej.
Generalnie, od czwartku, kiedy to zaczęły sie pojawiać liczne chmury, zrobiło sie dla mnie znacznie znośniej, a dzisiaj juz po prostu przyjemnie. Najlepszy wariant przy wysokich temperaturach to oczywiście pochmurne niebo i niska wilgotność powietrza.

kmroz
Gość
kmroz

Errata: rzeczywiście niestety powiedziałem, powiniennem napisać ze ma KLUCZOWY wpływ.

kmroz
Gość
kmroz

Mam taka prośbę.
Wszystkie osoby ktore uwazaja ze czerwiec bedzie miesiacem bardzo/anomalnie ciepłym, pokażcie skąd czerpiecie takie przypuszczenia/informacje.

dorka
Gość
dorka

Ja „czerpię” z prognozy Accuweather, a ponieważ jak do tej pory, ocieplenia są tam zawsze niedoszacowane – to kiedy widze temp od przyszłego piątku 27-29st to śmiało można obawiać się, ze bedzie wiecej. Reszta to przypuszczenia na podstawie tego co się dzieje u nas od kwietnia.

dorka
Gość
dorka

Zresztą temp. 28-29st, to też dużo i takie przedziały dominują w tej prognozie. Po 2-3 dniach „chłodniejszych”. A chyba temp 28-29st nie sa standardowymi średnimi temp dla czerwca w Polsce? A przynajmniej nie były do niedawna…….

kmroz
Gość
kmroz

Tyle raczej nie bedzie patrząc po innych modelach, raczej 25-27 stopni i do tego burze, ktore w każdej chwili mogą obniżyć temperaturę o 5 stopni lub wiecej. Oczywiście wszyscy wiemy ze 120h+ to tylko fusy. Wiec moze byc zarówno duzo cieplej jak i duzo zimniej. I co z tego ze cos sie dzieje od kwietnia? To chyba tym bardziej dowodzi, ze sie raczej niedługo skończy. Pod koniec marca tez tak ludzie wieszczący zimna i stracona wiosne to argumentowali. Na szczescie pogoda jest zmienna a kontynentalizmy tylko okresowe. Potrafią sie ciągnąć tak długo, ze człowiek zaczyna je traktować jakby nie miały… Czytaj więcej »

dorka
Gość
dorka

kmroz to chyba trwa już dłużej niż 10-12 tygodni, i nawet jak się „skończy” to na ile? Kilka dni? Oczywiście to są tylko moje przypuszczenia, ale sytuacja pogodowa w tym roku nie napawa mnie optymizmem.

kmroz
Gość
kmroz

Dłużej niż 10 tygodni? A mam przypomnieć co było 9 tygodni temu na Wielkanoc?
No jak pragniesz ochłodzeń ponizej 20 stopni w dzień to pewnie tak na kilka dni. Ale osobiście sadze ze czeka nas chłodniejsze lato niż średnio w 2001-2017.
A mowiac „skończy” mam na mysli ze przestaną przeważać wysokie anomalie dodatnie.

dorka
Gość
dorka

A co do tezy, że jeśli coś trwa długo to się skończy- wg mnie w naszym klimacie ta zasad zmienności zupełnie przestała działać. Np wiosna i lato zeszłego roku – od początku było deszczowo i z umiarkowanymi temp. I tak do końca pory ciepłej. Wg mnie nie mamy już wyrażnego podziału na wiosnę i lato, jest tylko pora ciepla, która jest coraz częściej gorąca i upalna/sucha. I porę chłodna, która jest tak naprawde ciepłą, bo kilka dni z mrozem i śniegiem, nie uważam za zimno. Odróżnia ją jedynie znacznie mniejsze usłonecznienie i krótszy dzień. Ale zimą nie jestem już w… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

OCzywiscie ze sie zmieniało, bardzo duży przełom nastąpił 10.05, potem 25.06 zaczął znów dominować Atlantyk a od początku sierpnia znów było gorąco i sucho.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

To Ty pierwszy pokaż skąd czerpiesz przypuszczenia, że czerwiec nie będzie ekstremalnie ciepły.

kmroz
Gość
kmroz

Wetterzentrale mapy baryczne modeli. Polecam.

dorka
Gość
dorka

kmroz- wierz mi ja bym sobie bardzo życzyła chłodnego lata, ale tu życzenia nie maja nic do rzeczy. Uważam że szanse na to są żadne. Zresztą prognoza długoterminowa na lato Accuweather też zapowiada gorące lato. Bez szans- no, ale zobaczymy…..

kmroz
Gość
kmroz

Eh… dobra, ja juz nic nie pisze, za 2 tygodnie sie przekonacie jak bedzie :)
Kwiecień 2018 i maj 2017 miały byc chłodne wg accuweather a pamiętamy co wyszło .

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

@kmroz
Ty nie bądź taki pewien co będzie, bo jeszcze będziesz musiał uciekać na Svalbard przed tym „morderczym latem”.

kmroz
Gość
kmroz

wystarczy nad Bałtyk na tydzien upałów ;)
oferty last minute zawsze spoko

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Musiałoby zmienić się wyraźniej pole geopotencjału (w całej troposferze) wobec stanu jaki dominuje już od ok. 2 miesięcy. Zobaczmy już jak długo Hiszpanie, czy „Kanary” mają dominację mas chłodniejszych, większa część Europy (zwłaszcza od Morza Czarnego i Bałkanów przez Europę C po Skandynawię) mas cieplejszych, a W Rosja ostatnio ponownie chłodniejszych. Z tym, że w porze ciepłej trudno o tak szybkie „wyrównywanie rachunków” jak w porze chłodnej – w kierunku chłodniejszym, po okresie wyraźnie ciepłym (przyp. jak luty i marzec b.r. se średnio ujemną anomalią miesięczną dość szybko sprowadziły roczną anomalię na minus – do czasu…). Znacznie łatwiej o „wyrównywanie… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Ja nie sadze by było chłodniejsze niż 1981-2010 (to raczej juz nie jest mozliwe niestety), ale sadze ze opcja ze lekko ponizej normy 2001-2017 moze sie sprawdzic w tym roku.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Tak jak kiedyś pisałem, musiałaby „zaciąć się” cyrkulacja tak, aby u nas dominował napływ jak do W Rosji, czy Hiszpanii. Oczywiście musiałyby też częściej oddziaływać niże (na E od wyżów), a nie same wyże. Tylko, czy na tak długo byłoby to u nas możliwe? (piszę o tym bez względu na takie, czy inne preferencje).

kmroz
Gość
kmroz

Lucas No juz nie przesadzajmy. Lato w normie 2001-2017 jest znacznie cieplejsze od normy ogolnostosowanej 1981-2010 i nie potrzeba nic niezwykłego by sie trafiło. Jak znajde chwile to postaram sie zrobic odpowiednie zestawienie by to sprawdzic dokładnie.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz
Wiem, mi chodziło bardziej o okres referencyjny obejmujący także co najmniej 1-2 ostatnie dekady XX wieku.
W ogóle, skoro trafił się kwiecień+maj z łączną anomalią ok. +4K (ref. 1981-2010), to czy naprawdę nie byłyby możliwe chociażby 2 miesiące z łączną anomalią chociażby ok. -2K lub 3 miesiące z łączną anomalią ok. -1K (ref. 1981-2010), nawet w porze ciepłej…?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Warto zwrócić jeszcze uwagę na fakt jak mało obszarów lądowych – w ogóle, ale tym razem mam na myśli gł. strefę 30-70 szer. geogr. N Eurazji i Ameryki N – ma ujemne anomalie: https://meteomodel.pl/gfs-anomalie-temperatury/ A to w okresie letnim jest dość typowe. W okresie zimowym na tych obszarach mamy większy przekładaniec, tzn. anomalii ujemnych na lądach proporcjonalnie przybywa (miejscami są one dość spore – w obu kierunkach), natomiast w Arktyce anomalia dodatnia jeszcze bardziej rośnie. To dobrze pokazuje jak szybko o nagrzewanie się lądów w porze ciepłej (zwłaszcza latem), gdy równocześnie nie mamy adwekcji zza koła polarnego lub chociażby znad… Czytaj więcej »

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

Kiedy południe naszego kraju przestanie być poszkodowane przez pogodę?
Dzisiaj północ słoneczna, a południe chłodne i pochmurne/deszczowe. A w prognozie długoterminowej zmian nie widać. Od 8 do 11 czerwca ma padać tylko na południu Polski. Jedynie środa i czwartek mają być pogodne, ale co z tego, skoro będą chłodne.

Fan klimatów kontynentalnych
Gość
Fan klimatów kontynentalnych

W tamtym roku (2017) południe było dosyć uprzywilejowane pogodowo. W kwietniu na płd-wsch. Polski notowano najwięcej dni z temperaturami powyżej 20 stopni. Mieliście gorący słoneczny lipiec i upalny słoneczny sierpień. Także we wrześniu czuliście jeszcze oddech ciepła.

kmroz
Gość
kmroz

Wszyscy sobie lekceważą nadchodzące ochłodzenie, a tymczasem to naprawdę nie żarty co nas czeka we wtorek na północy Polski. Temperatura na poziomie 12-14 stopni w najcieplejszym momencie dnia, przy pogodnym niebie w dodatku – bardzo ciekawa sytuacja. Potem spadki w nocy do 4-5 stopni i to na całkiem sporym obszarze kraju.
Nawet jeśli to jednodniowe, to anomalia może zejśc ostro w dół.
Dodatkowo najnowszy gfs zapowiada dla Warszawy tak naprawde tylko dwa gorące dni 8-9 czerwca a potem powrót temperatur umiarkowanych. Czyli śmiało można powiedzieć, że przyszły tydzień może przyniesc najnizsza anomalie od marca. Może, ale nie musi, oczywiście :)

dorka
Gość
dorka

Bardzo trzymam kciuki za ochłodzenie, choć ciągle trudno mi w to uwierzyć ;-)

kmroz
Gość
kmroz

JJA 2001-2017 A więc, jak się okazuje JJA w obecnym wieku ociepliło się względem 1981-2010 aż o +0.78K czerwiec o 0.66 (wcale nie tak mało, cały czas zresztą mówie, że ten miesiąc od 2007 zaczął nadrabiać ocieplenie) lipiec o 0.93 (za 2001-2014 ponad 1.0, ale ostatnie nieco to ostudziły) sierpien o 0.74 (troche mniej niz się spodziewałem, ale w sumie poza 2002 i 2015 to raczej nie było za wielkich odchyłów) czyli w praktyce aby moja „wyrocznia” się sprawdziła, odchylenie musi być mniejsze niż +0.78 K. A to z pewnością, nie jest niemożliwe i myślę, że bardzo prawdopodobne nawet. To… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Dodam jeszcze jedno. O ile w przypadku czerwca od 2006 roku nastąpiła wyraźna tendencja wzrostowa (i w zasadzie dopiero wtedy pewny początek ocieplania się tego miesiąca) , o tyle w przypadku lipca i sierpnia… wręcz przeciwnie. W latach 2008-2017 aż 7 lipców i 6 sierpniów (na 10) przyniosło ujemną anomalię względem ref. 2001-2017. Głównie zdarzają się takie wyskoki jak lipce 2010, 2012 i 2014 oraz sierpien 2015. Trzeci najcieplejszy sierpien (2017) w tym wieku to już tylko +0.36 (ref. 2001-2017) Mam wrażenie, że (na szczęście) to ocieplanie lipca i sierpnia serio spowolniło, te wyskoki, o których wyżej napisałem sprawiają, że… Czytaj więcej »

jorguś
Gość
jorguś

Bardzo rzetelna opinia, kompletnie pozbawione sensu jest takie wysnuwanie wniosków i to na dodatek w tak niestabilnym roku, w którym każdy miesiąc przynosi >2,5*C anomalii w jedną lub drugą stronę. Spodziewać można się wszystkiego. A do lata poniżej tej normy 2001-2017 na prawdę wiele nie trzeba- takie było choćby lato 2014, które przecież przyniosło gorący lipiec, a czerwiec i sierpień nie były wcale jakieś specjalnie zimne względem średniej 1981-2010.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

W TV znowu „gadają” bzdury…

Właśnie przez przypadek na TVN’ie usłyszałem stwierdzenie pogodynki – zapowiadającej prognozę na jutro – iż wciąż napływają gorące zwrotnikowe masy znad Afryki.
Ja po prostu już tych klepanych schematycznie formułek nie potrafię słuchać!!!:-(

Poza tym, mieli podejrzanie ciepłe zapowiedzi co do skali ochłodzenia, bo nawet na najchłodniejszą środę prognozują Tmax od 19°C na NE, przez 23°C w Warszawie i Łodzi, po 26°C we Wrocławiu. Będzie spokojnie ze 2-4 st. chłodniej, ale tylko tego dnia (+ chłodne będą noce: 05/06.06 i 06/07.06).

kmroz
Gość
kmroz

heh, z tą Afryką to ja regularnie poprawiam ludzi, zarówno wśród znajomych jak i na stronach pogodowych, które prowadzę. I tak do znudzenia, bo czemu nie!
A co do ochłodzenia, to już wyżej napisałem co o tym sądze. Naprawdę trzeba je docenić, bo jego poziom może być podobny do tego z dni 4-6 maja, tyle, że teraz będzie to naprawde spora anomalia w dół, a nie norma jak wtedy.

dorka
Gość
dorka

Ja marzę o ochłodzeniu i temp w czerwcu 22-23st, w lipcu do 25st…………..ale to chyba już nierealne w naszym kraju :( o deszcze co kilka dni, żeby nie było koszmarnej suszy, a na zewnątrz i w mieszkaniu można było przebywać w komforcie, a nie ledwo funkcjonować z przegrzania. Przecież nawet gdy jest poniżej 20st na zewnątrz, wystarczy się lepiej ubrac i jest ok. Na spacer, rower, cokolwiek. Przy temp 30st, przy pełnym słońcu nie mam ochoty na nic, niestety.

kmroz
Gość
kmroz

masz oczywiście całkowitą rację jeśli chodzi o drugą część wypowiedzi (i warto byłoby to w końcu dać do zrozumienia niektórym skrajnie ciepłolubnym osobom), a co do pierwszej to już nawet nie będę komentować…. wystarczają dużo nasmarowałem dziś w tej sprawie.
Jedno ci mogę obiecać – twoich wymarzonych temperatur będziesz miała w tym lecie aż nadto :)

dorka
Gość
dorka

kmroz, ale nie jesteś czarodziejem i nie możesz zaczarować pogody- prawda? ;-)

kmroz
Gość
kmroz

nie jestem czarodziejem, ale jestem realistą i wiem jak wygląda polski klimat
nie widzę powodu, dla którego z roku na rok miałby się nagle zmienić :)
Zwłaszcza, że jak napisałem wyżej w długim wywodzie, od 10 lat nie widać tendencji na jeszcze większe ocieplanie się miesięcy letnich.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Jak czytam te komentarze to naprawdę mam ochotę się stąd wyprowadzić…

zaciekawiony
Gość

To tak jak na tym rysunku Raczkowskiego – mają stałe zwroty, które powtarzają od lat
http://asset-9.soupcdn.com/asset/0295/3147_9bb4.jpeg

dorka
Gość
dorka

Dobrze, mam nadzieję, że masz rację :)

chochlik
Gość
chochlik

W centrum są już pierwsze wyraźniejsze oznaki posuchy. Po jesiennych „zapasach” wody powierzchniowej nie ma już praktycznie śladu (jedynie w lasach są jeszcze ostatnie niewyschnięte rozlewiska, ale już b. skromne). W ciągu ostatnich 16 dni spadło u mnie 1,2mm, więc liczyłem po cichu, że jakaś burza w ten długi weekend się trafi (na co mocno wskazywały prognozy UM), ale rzeczywistość okazała się inna i spadło w sumie 0,3mm. Przydałby się już jakiś poważniejszy opad, by ponownie zrosić glebę. Truskawki, choć b. słodkie, nie są już tak jędrne jak te sprzed kilku dni, wyraźnie brakuje im już wilgoci.

adek
Gość
adek

Na razie nie ma co przesądzać jaki będzie czerwiec, bo tak naprawdę nie wiadomo w jakiej skali będzie ocieplenie zapowiadane od piątku – do tego czasu jest jeszcze trochę. Poza tym druga dekada i trzecia jest wciąż zagadką. Jeśli ocieplenie od piątku się sprawdzi to fajnie, ale temp. rzędu 27-29 stopni nie są niczym niezwykłym w czerwcu. Moim zdaniem po 15 czerwca przyjdzie do nas głębsze i dłuższe ochłodzenie i pewnie znowu będą „deszcze świętojańskie” jak niemal co roku.

kmroz
Gość
kmroz

szczerze?
jakie deszcze świętojańskie? coś takiego istnieje poza „ludowym zwyczajem”?
ochłodzenia po 15.06 są ale nie zauważyłem jakichś częstszych deszczy w tym okresie.

chochlik
Gość
chochlik

Z 4 zjawisk przepowiadanych ludowymi przypowiedzeniami: „zimni ogrodnicy”, „deszcze świętojańskie”, „babie lato” oraz „bożonarodzeniowa odwilż” to właśnie deszcze świętojańskie wg moich obserwacji są najmniej trafną „prognozą”. O ile w statystykach widoczny jest spadek średniej temperatury po I dekadzie czerwca to nie zauważyłem specjalnej zależności by opady w III dekadzie czerwca zdarzały się częściej niż w II dekadzie tego miesiąca czy też w I dekadzie lipca. Dla przeciwwagi bożonarodzeniowa odwilż (czy też bardziej trafnie: bożonarodzeniowe ocieplenie) zdarza się zdecydowanie częściej. Choć najłatwiej ma babie lato gdyż ma najszersze ramy czasowe na pojawienie się w danym roku.

kmroz
Gość
kmroz

zimni ogrodnicy podobna klapa, bo niemal zawsze w ostatnich latach majowe spadki nocnych temperatur występują tuż przed, albo tuż po zimnych ogrodnikach ;) wyjątek 2015 rok (aczkolwiek nie do końca, bo najzimniej było dopiero 16 maja nad ranem wtedy)

Robert93
Gość
Robert93

U mnie w tegorocznym maju akurat najzimniej było 15.05 (+3,9 Kielce-Suków), bez szału, ale i to tak dość niska wartość w tym rekordowo ciepłym maju.

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

Nawet w tak pięknym czerwcu jak ten z 2008 roku musiały się zdarzyć „Deszcze Świętojańskie” w II dekadzie miesiąca. Wtedy temperatury nie przekraczały marnych 20 stopni, podczas gdy w I i III dekadzie miesiąca było niemal cały czas gorąco, ale dużych upałów w tamtym czerwcu nie było.

kmroz
Gość
kmroz

tylko czemu ochłodzenie ma nazwe „deszcze” haha ;)

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

No bo wtedy też deszcz pada, to chyba jasne…

kmroz
Gość
kmroz

już niżem napisałem

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

tylko czemu ochłodzenie ma nazwe “deszcze” haha ;)

Bo jedno i drugi jest skutkiem aury niżowej.

kmroz
Gość
kmroz

przejrzałem dane z ostatnich kilkunastu lat – i o ile OCHŁODZENIE wg norm jak wiemy dotyczy bardziej okresu po 15.06, o tyle rzeczywiście jest często DESZCZOWO na dopiero św. Jana.
Więc deszcze świętojańskie to nie taka bzdura, ale nie wiązał bym ze sobą tych dwóch rzeczy.
A w ogóle trzeba pamiętać, że to wszystko to po prostu zbiegi okoliczności ;)

kmroz
Gość
kmroz

wyraźniejsze spadanie temperatur w okolicy 15 czerwca zanotowaliśmy w tym wieku m.in. w latach 2003, 2008, 2010, 2014 i 2015. W każdym z tych przypadków około 10 czerwca robiło się naprawdę gorąco a potem następowało ochłodzenie. Czyli jednak w obecnym wieku to nie jest tak częsty trend, bardziej widoczny byłby pewnie przed 2000 rokiem. Natomiast… bardziej deszczowy okres na św. Jana się zdarza. 2007 rok – opady ciągłe (wczesniej czerwiec przynosił głównie opady burzowe) 2009 rok – tutaj cały czerwiec deszczowy, ale przed św Jana to już dowaliło szczególnie 2010 rok – pamiętne dni 24-25 czerwca 2013 rok – ulewy… Czytaj więcej »

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Ja w ogóle nie uznaję takiego pojęcia jak „babie lato”.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Wieczorny ECMWF od 08.06 do końca prognozy (13.06) ponownie „gorący”…
Dla odmiany, GFS spłyca i skraca to kolejne ocieplenie. Jeżeli tradycji ponownie miałoby stać się zadość to (po krótkiej przerwie) mamy większe prawdopodobieństwo kolejnych bardzo ciepłych dni. Chyba, że tym razem będzie inaczej…

kmroz
Gość
kmroz

a model GEM kompletnie ODWOŁUJE ocieplenie po 7 czerwca ;)
ale to już takie szukanie na siłe, realna bitwa jest między opcją gfs a opcją ecmwf

grzeg8
Gość
grzeg8

Tylko czy można ostatnio wierzyć GFS-owi? – Coś się ostatnio myli dla północnej półkuli o aż 0,4 st C w anomaliach :P
http://www.karstenhaustein.com/climate.php

kmroz
Gość
kmroz

odpowiem głębiej
na 120h+ plus nie można za bardzo zadnemu modelowi wierzyć, zwłaszcza gdy się widzi różnice. pociechą jest to, że żaden model nie widzi już upałów, jeden gorąco ale przy orzeźwiających burzach a drugi przyjemne temperatury

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Zwrócę jeszcze uwagę na wyż zmierzający z okolic Grenlandii i Islandii (czyli z NW). I jak się wydaje, u nas to bardziej on będzie kształtował pogodę podczas ochłodzenia za 24+h, niż układ niżowy znad Morza Barentsa i NW Rosji. Wyż będzie zmierzał z kierunku „chłodnego”, ale na tyle szybko, że powietrze nad lądem nie zdąży się w nim jeszcze wystarczająco ogrzać – bardziej da się odczuć wyraźnie chłodniejsze noce, niż „grzanie” od Słońca za dnia. Ale i z tego samego powodu (czyli szybkie przemieszczanie się wyżu na SE) ochłodzenie będzie dość krótkie. W okresie letnim nie ma innej opcji, aby… Czytaj więcej »

dorka
Gość
dorka

Ja zwyczajnie boję się nawet oglądać prognozy, bo obawiam się, że od upałów nie ma ratunku w tym roku. Właśnie słyszę, że w wawie pojawiły sie już kurtyny wodne – jakby to mogło cokolwiek pomóc…………

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@dorka
A tak z ciekawości zapytam – jakie ty temperatury preferujesz i od ilu stopni jest dla Ciebie upał?

kmroz
Gość
kmroz

napisała wyzej jakie preferuje
jak większość ludzi latem „22-23 czerwiec, 25 lipiec”
tylko nie wiem ciągle na jakiej podstawie twierdzi, że takich nie będzie a będą ciągle upały :o

Zbigniew
Gość
Zbigniew

No to Dorka ma problem, bo u nas temperatury co najmniej lub ok 25 stopni mogą występować (i występują co roku) przez 7 miesięcy w roku (kwiecień-październik) -oczywiście nie non stop tylko epizodycznie, ale nie tylko

kmroz
Gość
kmroz

ale ona takich temperatur wlasnie chce a obawia się (bezpodstawnie) ze bedą cały czas wyższe

dorka
Gość
dorka

A z drugiej strony, gdyby brać pod uwagę to co pisze fkp – to po co jakieś kurtyny wodne, skoro upały są takie cudowne i jest tak przyjemnie.

alewis27
Gość
alewis27

Wspaniała była to wiosna. Takiego usłonecznienia bym chciał każdego roku. Może przy nieco wyższych opadach.

kmroz
Gość
kmroz

tak , jeśli chodzi o usłonecznienie było super – nie zaprzecze.
Chociaż szczerze, to wolałbym rekordy usłonecznienia od pazdziernika do marca. W kwietniu i wrzesniu do pelni szczecia wystarczy 200 godzin, a od maja do sierpnia to nawet przy „wspolczesnej normie” czyli około 250-260 godzin nie bedzie źle.
Ale by było super, jakby jesien i zima przyniosły takie anomalie procentowe usłonecznienia ;)

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Ładne usłonecznienie miał maj – niczym w Egipcie, itp. Wątpię aby któryś z miesięcy letnich je przebił, ale czas pokaże – zobaczymy.

Paweł
Gość
Paweł

Do 3 czerwca anomalia czerwca wyniosła +5,19. Nic nie wskazuje, żeby 2 chłodniejsze dni (wtorek na wschodzie i środa już w całym kraju) przyniosły drastyczny spadek tej anomalii. Od czwartku do poniedziałku znowu Tmax do 30-31 stopni, od wtorku lekkie ochłodzenie (czyli głównie 24-26 stopni w praktyce) itd. Jeśli nie będzie częstych i dłuższych ochłodzeń, anomalia czerwca powinna być w przedziale +2/+3 K. Wydaje mi się, że tegoroczny czerwiec będzie bardzo/anomalnie ciepły, ale na pewno już nie rekordowy. Chociaż przypadek kwietnia 2017 pokazał, że wszystko się może potem zdarzyć. Jeśli byłby znowu rekord, mimo że nie trudno o niego, bo… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Istnieje pewna granica powyżej której nie potrafię już myśleć o pogodzie z pominięciem aspektu klimatycznego (docelowo AGW). Nie mamy innego wyjścia, tzn.: – albo ponownie częściej (a nawet znacznie częściej) ujemne anomalie, tak aby chociaż utrzymać trend wzrostowy rzędu 0,3-0,4K/dek. (co i tak jest wartością OLBRZYMIĄ wobec zmian naturalnych), – albo GIGANTYCZNE ocieplenie klimatyczne jakiego zapewne nigdy nie mieliśmy. Jeżeli za ostatnimi rocznikami mają się kryć się głównie czynniki bardziej lokalne, to należy oczekiwać raczej tego pierwszego… Przynajmniej jest to logiczne dla osób rozumujących zdroworozsądkowo, a nie tylko przez pryzmat radości ze „słoneczka i ciepełka” – które to mnie też… Czytaj więcej »

chochlik
Gość
chochlik

Rekord czerwca należy do czerwca 1811 z anomalią +4,11C względem normy 60/90. Ze specyfiki czerwca wynika jednak, że to wyjątkowo trudny wynik do pobicia. Szybciej spodziewałbym się pobicia rekordu lipca niż czerwca.

Paweł
Gość
Paweł

Rekord czerwca należy do czerwca 1964 z anomalią +2,91 względem normy 1981-2010. Anomalia czerwca 1811 względem normy 1981-2010 wynosi +2,63.

chochlik
Gość
chochlik

Paweł, podałeś wynik z maja tego roku, a nie z czerwca. Sprawdź jeszcze raz w poltempie.

kmroz
Gość
kmroz

A w ilu regionach będziesz miał te 30-31 stopni? W większej części kraju bedzie to 25-27 jak nie mniej.

Paweł
Gość
Paweł

Mała poprawka – mało prawdopodobne, żeby tegoroczny czerwiec był rekordowo ciepły, ale nie zdziwię się, jeśli by tak było.

dorka
Gość
dorka

Powiem szczerze, ze ja, po wczorajszym dniu (który powinien być odpoczynkiem) i nocy w przegrzanym, okropnym mieszkaniu- już mam dosyć i nie mam siły do życia. A to dopiero początek czerwca – i będzie tylko gorzej. Po prostu nie wiem jak żyć, mam fatalnie usytuowane mieszkanie, raz nagrzanego nic już latem nie schłodzi – jeśli mam w perspektywie 3 miesiące męczarni i wegetacji, to szczerze nie wiem jak to przeżyję.Niestety, ale w tym klimacie który się zrobił chyba nie dam rady życ, a nie mam innego wyjścia :(

kmroz
Gość
kmroz

Najbliższe noce bedą tak zimne ze bez problemu schłodzą mieszkanie. Okna porządnie otworzyć i po problemie :)

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Szykują się 3 dni ukradzione latu :(

Fan klimatów umiarkowanych
Gość
Fan klimatów umiarkowanych

Oby takich ukradzionych dni było jak najwięcej

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

Uważaj, bo mogą znaleźć się takie osoby, które napiszą Ci, że mamy jeszcze kalendarzową wiosnę :)

kmroz
Gość
kmroz

Kalendarzowa wiosna, a lato od dwoch miesięcy :)

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

@kmroz
Chyba na betonach w Warszawie.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Po krótkiej przerwie gorąco-upalnych klimatów c.d….?

Poniedziałkowy ranny ECMWF za kontynuacją gorącej (gorąco-upalnej) aury na przełomie 1. i 2. dekady czerwca. A przy tym, miejscami/okresowo byłoby sucho, a miejscami/okresowo „konwekcyjnie”.

Wiadomo, że w terminie od ok. 10.06 naprzód to coraz większe fusy. Jednak mając na względzie dotychczasową sprawdzalność takich, czy innych scenariuszy, na dzisiaj (stety?, niestety?) wydaje się to bardziej prawdopodobne, niż kolejne ochłodzenie (te tradycyjnie nadal są skracane lub spłycane – jak to najbliższe…).

juhas
Gość
juhas

Myślę że ten pochód ciepłych dni skończy się niebawem nagłym zwrotem akcji, bo nie ma na razie przesłanek do tego żeby stwierdzić że mamy do czynienia z galopujacym Ago jak na wenus, a później zaczną się narzekania podczas dłuższych anomalie ujemnych, że zaraz nastanie nowa epoka lodowcowa, wystarczy przypomnieć wieszczow MELu w styczniu 2010

dorka
Gość
dorka

Bardzo wątpię, żeby upały się zakończyły, nie wskazują tego prognozy ani krótko- ani długookresowe. Wiele, bardzo wiele wskazuje na to, że czekają nas koszmarne, niekończące się upały. Nie rozumiem narzekania na chłody, dla mnie każda pogoda jest ok – oprócz upału, bo przed nim nie znam żadnej ochrony.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Dorka
A można wiedzieć od ilu stopni zaczyna się dla Ciebie upał?
W prognozach nie widać żadnych niekończących się upałów (nie wiem czy masz na myśli temperatury 30°C i więcej).
Jeżeli ktoś uważa za „upał” temperatury 25-30°C a nawet temperatury powyżej 20°C to faktycznie mogą być dla niego te „niekończące się upały” -szczególnie teraz jak mamy najdłuższe dni w roku i słońce świeci pod bardzo wysokim kątem.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@dorka
W Warszawie do tej pory odnotowano 3 dni upałem (tmax>=30°C) przy normie 5 dni. Sprawdziłem w ogimecie i na portalu TP.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych
kmroz
Gość
kmroz

W żadnej odsłonie żadnego modelu nie widać dla Warszawy nawet JEDNEGO dnia z upalem.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ranny ECMWF za dniem upalnym 10.06 także w Warszawie:
https://meteomodel.pl/prognoza-ecmwf/?stacja=2067

Poza tym, w dniach 30.05-01.06 też wiele prognoz dla Warszawy wskazywało na Tmax 27/29°C, podczas gdy w realu było 30/31°C.
Zresztą przy np. 28°C i dużym usłonecznieniu/nasłonecznieniu mieszkania też potrafią się mocno rozgrzać, zwłaszcza w dużych miastach/aglomeracjach.

RadomirW
Gość
RadomirW

Tego akurat nie byłbym traki pewny, że nie będzie upału. Przy tym co mamy od 2 miesięcy często się zdarza, że najpierw zapowiedzi modeli są umiarkowane a potem 2-3 dni przed terminem idą w górę Więc jak teraz widzą temperatury na najbliższy weekend rzędu 26-28 stopni to nie zdziwię się, jak za 2-3 dni zrobi się z tego 31-32. Pocieszające obecnie dla mnie jest to że accuweather, który ostatnio bardzo się myli zaczął widzieć w swoich prognozach gorąco na połowę czerwca i dalej. Cały kwiecień i maj przewidywał ciepło tylko na najbliższy tydzień a kolejny miał być chłodniejszy. Jak było… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Ja tylko przypomnę co kiedyś Arctic Haze mowil. Mianowicie ze w nizu długotrwałe gorąco nie jest mozliwe :)
To ze przebudowa baryczna następuje to jest raczej oczywiste. Oczywiście i przy atlantyckiej cyrkulacji moze trafić sie krotki i słaby upał. Ale watpię by temperatury wyższe niż te 27 stopni sie utrzymywały przy takiej cyrkulacji.
Jestem ciekawy czy pod koniec czerwca 2000 były prowadzone podobne dyskusje na jakimś starym forum :D

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz
Najgorzej jak niż „zatnie się” gdzieś między Polską a krajami alpejskimi. A czasami tak się zdarza. Mamy wówczas dogodne warunki do dłużej niż 1-2 dniowej adwekcji mas ciepłych (gorących, a nawet i upalnych) i zarazem wilgotnych.

kmroz
Gość
kmroz

Takie cos chyba na chwile obecna jest wlasnie widoczne na 120h+

chochlik
Gość
chochlik

@kmroz
W 2000 roku internet w Polsce dopiero raczkował. For tematycznych prawie w ogóle jeszcze nie było. A ludzie do kafejek chodzili głównie chatować lub grać w sieciowe strzelanki.

Paweł
Gość
Paweł

Upałem nie jest temperatura 26-29 stopni.

dorka
Gość
dorka

Niestety, jeśli po upałach pow 30 st, utrzymują się temp 27-29st (a tak jest i będzie w wawie, po krótkiej przerwie, a przypuszczam , że będzie pow. 30st, to w wawie, w moim mieszkaniu nie ma szansy na to, żeby była temp. poniżej 27-28st non stop, w tym przez całą noc, ponieważ wczoraj o godz. 22 temp na zewnątrz wynosiła 25st. I tak to wygląda w w-wie, nocą temp. nie spada, mieszkania nie można schłodzić, w związku z czym temp . nawet 26-29 utrzymujące się przez dłuższy czas są nie do zniesienia. A takie temperatury będą teraz chyba już minimalne.… Czytaj więcej »

Marcin
Gość
Marcin

Za miejską wyspą ciepła odpowiada zabetonowanie stolicy, a nie sam upał. Pretensje powinnaś mieć raczej do urbanistów, a nie do pogody, bo na tzw. prowincji już po godzinie 20 robi się chłodniej, a w domkach to niekiedy nawet latem muszą palić, taki „ciepły” i „wspaniały” mamy klimat.

kmroz
Gość
kmroz

tak tutaj się zgodze – sam mieszkam na wsi i nocami jest zwykle znośnie. Zresztą, nawet na Okęciu spadki w nocy są wyraźne. W centrum miasta to może inaczej wyglądać

Marcin D
Gość
Marcin D

W domkach palą nawet latem ponieważ grzeją ciepłą wodę. Ogrzewanie nie jest głównym powodem kopcących kominów latem, choć czasem z pewnością tak jest. Niestety, ale po tylu latach w EU nadal część społeczeństwa żyje jak w XIX wieku.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Upałem nie jest temperatura 26-29 stopni.

Nad Bałtykiem jest. Mówię oczywiście o nowoczesnych definicjach percentylowych.

Tadeusz T
Gość
Tadeusz T

@AH „Mówię oczywiście o nowoczesnych definicjach percentylowych.” Moim zdaniem te nowoczesne definicje są po prostu złe. Dlaczego? 1. Bo nie uwzględniają języka czyli nie rozróżniają znaczenia słowa „upał” i pojęcia „najcieplejsze dni roku”. 2. Kompletnie nie uwzględniają fizjologii człowieka. Czyli: Po pierwsze. Co to jest upał? Podam dwie swoje definicje sformułowane na poczekaniu z premedytacją nie „konsultowane” z żadnymi materiałami ani podręcznikowymi ani internetowymi. 1. Upał w rozumieniu potocznym: „Pogoda przy której czujemy silny dyskomfort – po prostu jest nam za gorąco”. 2. Definicja upału bardziej naukowa: „Pogoda przy której z powodu temperatury, wilgotności względnej, nasłonecznienia, organizm człowieka ma trudności… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Tadeusz T Definicja oparta o stały próg jest z natury regionalna i nie uwzględnia tego, że nie wszędzie jest tak samo. Nasza Polska definicja oznacza, ze w tropikach są zawsze dni upalne a np. w Skandynawii nigdy. I zasadniczo jest to prawda, z tym że wskaźnik upału tak zdefiniowany niesie zerową ilość informacji. Tzn. nie większa niż zegar, który zawsze pokazuje tę sama godziną. Nie mówi czy dziś jest nietypowo ciepło czy nie. Natomiast definicje percentylowe mówią dokładnie to: „Dziś jest jeden z 5% najcieplejszych dni letnich w danym regionie” I działa to wszędzie. Dlatego proszę się nie dziwić, że… Czytaj więcej »

Tadeusz T
Gość
Tadeusz T

@AH „Dziś jest jeden z 5% najcieplejszych dni letnich w danym regionie” Jak słusznie napisałeś, jest to doskonała definicja najcieplejszych dni w roku. Ale fatalna definicja upału. Definicja upału musi uwzględniać fizjologię. Przecież jak gdzieś na Grenlandii najcieplejszy dzień ma 5 st. to nie jest to upał. To jest tylko i wyłącznie najcieplejszy dzień w roku. Piszesz, że definicja procentowa jest ogólna dla świata. Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie. Przecież parametry najcieplejszego dnia/dni musisz podać dla każdego Pipidówka na świecie, bo dla każdego są inne. Moja definicja jest identyczna dla całej Ziemi, i dla całej ziemi powinna mieć te same… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Jak słusznie napisałeś, jest to doskonała definicja najcieplejszych dni w roku. Ale fatalna definicja upału. Definicja upału musi uwzględniać fizjologię. Rozumiem, ze zakładasz, ze jest ona taka sama wszędzie. Ale to nieprawda. Widać to już choćby po danych śmiertelności, które minimum mają koło +20 C w północnej Europie i +25 C w południowej. A argumentów „anegdotycznych” (tzn. nie statystycznych) można dodać wiele. Np.osoby jakie widziałem w Miami, które przy +25 C zaczynały chodzić w polarach bo się zimno zrobiło. I ten świeży artykuł z prasy islandzkiej o strasznej fali upałów między +14, a +20 C https://grapevine.is/news/2018/06/04/heat-wave-broils-iceland-this-week/ Powiem szczerze, ze sam… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Dodam jeszcze, że definicje percentylowe to nie mój pomysł. Używa się ich na całym świecie do badania fal upałów, od niedawna także i u nas (praca o falach upału z 2015 roku w Polsce):
https://repozytorium.amu.edu.pl/bitstream/10593/19297/1/16_Sulikowska_Wypych_Woszczek.pdf

Mnie do tego przekonał prof. Miętus, do niedawna pracujący w IMGW. Pisałem już o tym dwa lata temu (jak ten czas szybko leci):
https://meteomodel.pl/BLOG/skad-wziela-sie-nasza-definicja-dni-upalnych/

Tadeusz T
Gość
Tadeusz T

@AH Według definicji procentowej, upalny jest dzień na Grenlandii z temperaturą 5 st., bo jest w 5% najcieplejszych dni. Według tej samej definicji nie jest upałem dzień gdzieś w tropikach z temperaturą 32 st. i wilgotnością względną powyżej 70%, bo jest w 150 najchłodniejszych dni w roku. Definicja która prowadzi do takich kosmicznych absurdów nie może być dobra. Zauważ, wystarczy zmienić termin „upał” na „najcieplejsze dni w roku” i definicja procentowa jest doskonała. Piszesz, że ludzie odczuwają upał przy różnych temperaturach. Oczywiście. Ale są obiektywne kryteria, które sformułowałem w definicji upału w pierwszym wpisie na ten temat. Fizjologii ani fizyki,… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Co byś nie uważał, nad morzem poczucie upału jest inne niż w „interiorze”. Wczoraj w Radiu Gdańsk dziennikarz pytał naukowca o falę upałów jaką mieliśmy w ostatnich dniach, podczas gdy temperatura nawet nie dotknęła 30 stopni. Bo tu +27 to jest upał i mało kto się z tym nie zgodzi.

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

@Tadeusz
„Według definicji procentowej, upalny jest dzień na Grenlandii z temperaturą 5 st., bo jest w 5% najcieplejszych dni.”

Na południowym zachodzie Grenlandii za upał powinno się uznawać 20 stopni, a nie 5. Pięć stopni za upał to może być w centrum wyspy na lądolodzie.

Tadeusz T
Gość
Tadeusz T

@AH 1. Zawsze na tego typu wpisy i Ty i inni moderatorzy odpowiadali: „To subiektywne odczucia nie mające poparcia w statystyce i nie mające żadnej wartości naukowej” ;-) ;-) No chyba, że robiłeś porządne badania statystyczne na ten temat… A badania owszem były robione, przynajmniej dla „temperatury komfortu cieplnego”. Z oczywistych względów upał czyli dyskomfort musi mieć temperaturę wyższą.! Co wyszło w tych badaniach? Ano, że temperatura komfortu cieplnego to jest zakres – gdzieś od 25 do 28 st. Oczywiście podlegający fluktuacjom statystycznym. Żeby było śmieszniej to tylko w minimalnym stopniu zależnym od tego, czy osobnik mieszka nad morzem czy… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Panie Tadeuszu, Ja tu tylko popularyzuję współczesny stan wiedzy naukowej o fizyce atmosfery (zahaczając o meteorologię i czasem hydrologię). To, że metody percentylowe królują we współczenej literaturze to właśnie fakt, z którym chciałem Was zapoznać. I podawałem powody czemu tak jest. Szczerze mówiąc nic na to nie poradzę. Wiem, że polskie środowisko meteorologiczne jest bardzo konserwatywne i lubi używać rzeczy, które w kraju ich powstania już dawno zapomniano. Definicja upału (dokładniej dnia upalnego bo nazwę przetłumaczono z niemieckiego, gdzie nie ma rzeczownika upał) oparta o TMAX=30 C do takich ramotek należy. I co tu więcej powiedzieć? Używajcie czego chcecie, ale… Czytaj więcej »

Tadeusz T
Gość
Tadeusz T

@AH Panie profesorze. OK. Rozumiem. Jest tak jak Pan napisał i ani Pan ani tym bardziej ja tego nie zmienimy… Co oczywiście nie zmienia faktu, że zostaję przy swojej opini. ;-) Dla porządku dodam, że nie jestem zwolennikiem tradycyjnej definicji (30 st.). Jak Pan zapewne zauważył, wielokrotnie pisałem, że jestem za definicją uwzględniająca temperaturę mokrego termometru. A parametr ten, jest też Panu „bliski”. Zmieniając zupełnie temat, temperatura mokrego termometru jest ważna nie tylko przy opisie warunków pogodowych zagrażających udarem cieplnym. Także sprawdza się doskonale przy temperaturach poniżej zera st. Celsjusza. Jest najważniejszym parametrem decydującym o możliwości produkcji śniegu przez armatki… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Tadeusz T Jak już wyjaśniłem dlaczego wprowadzono nowe definicje, dodam że zdaję sobie sprawę z wad i zalet obu. Definicje progowe mają tę zaletę, ze widać na nich gdzie jest cieplej, a percentylowe tę, że na nich lepiej widać zmiany [1] (okres bazowy musi oczywiście pozostać stały). W praktyce często używa się jednych i drugich. Ale bez „kanonizacji” jednego progu, jak to się robi w Polsce. Np. widziałem niedawno artykuł o australijskich upałach, który używać definicji percentylowych i trzech progowych (25, 30 i 35 C). Ale tendencja do przechodzenia na definicje percentylowe istnieje i nie ma co chować głowy w… Czytaj więcej »

chochlik
Gość
chochlik

Rozumiem powody dlaczego ArcticHAze promuje takie a nie inne podejście do tematu upałów, ale to jest dobre w badaniach naukowych. W zwyczajnym życiu podejście do definicji i argumenty użyte przez Tadeusza są wg. mnie bardziej użyteczne. Faktycznie, można by w mediach definiować upał w zależności od Twet_bulb (i byłoby to bardziej sensowne w związku z naszą fizjologią), ale problem jest taki, że mało kto zna to pojęcie, a jeszcze mniej ludzi rozumie o co w nim chodzi (ja sam jeszcze kilka lat temu myślałem, że Td jest tożsame z Twet_bulb). Definicja upału jednolitą wartością upraszcza m.in. planowanie celu podróży oraz… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@chochlik

W życiu codziennym podejście percentylowe załamie się od razu na braku danych i umiejętności liczenia. A termometr ma każdy.

Z tym, że analogicznie można by argumentować za wróżeniem z fusów kawowych.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@admin

Dzięki. Ciekawe tez są same percentyle 95%. Dla Gdyni praktycznie nigdy nie przekraczają 27 C (Gdańsk nie ma stacji z odpowiednio długą historią).

Czyli naprawdę tutaj upał to kilka stopni mniej niż w interiorze.

Dejwid
Gość

Nie wiem czy jest upałem czy nie jest ale rośliny bez opadów w takiej temperaturze dostają w ….. Moim skromnym zdaniem w niektórych rejonach Polski stoimy na progu suszy

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Polska ma usytuowanie, które sugerowałoby klimat gdzieś pomiędzy tym morskim (atlantyckim) oraz kontynentalnym, pomiędzy (sub)arktycznym a (pod)zwrotnikowym. Abstrahując od samego trendu wzrostu Tavg niedobrze, że doświadczamy sporych huśtawek i zbytnich polaryzacji termicznych, opadowych, w zachmurzeniu. A odnośnie temperatury – myślałem, że po rekordowo ciepłych rocznikach 2014-2016 (ze wskazaniem na II poł. roku 2015 i I poł. 2016) przyjdzie trochę „oddechu” od rekordów ciepła. A tymczasem ponownie one powróciły – w takiej, czy innej postaci i żeby było ciekawiej po jednym z najmroźniejszych początków wiosny. Obawiam się, że jednak możemy pójść drogą jak w ostatnio najcieplejszych rocznikach, albo nadejdzie „huśtawka” jak… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

Niektórzy tutaj to nieco za bardzo panikują. Jakim cudem temperatura 22-29 stopni w dzień i około 10-15 w nocy ma być uciążliwa? W maju było u mnie 13 nocy z Tmin poniżej 10 stopni i zaledwie jedna z Tmin co najmniej 15 stopni. Czerwiec się wcale jakoś ultra gorąco nie rozpoczął. Upał 30,0 tylko pierwszego, już drugiego było 25,3 trzeciego ledwie 22,6 przy znacznym zachmurzeniu (tylko 3h słońca). Tmin od 13,1 do 15,4. Przecież to nie są lipcowo-sierpniowe zwrotnikowe upały, gdzie w dzień jest około 35*C i nie ma czym oddychać nawet w nocy, bo w mieście poniżej 25*C robi… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

To powinno coś nam uzmysławiać:
http://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2018-06-04/lato-jeszcze-sie-dobrze-nie-rozpoczelo-a-juz-odnotowalismy-polowe-rocznej-normy-dni-upalnych/
30+ lat wstecz sezony letnie były zbyt mokre i chłodne. Teraz wygląda na to, że za szybko galopujmy w przeciwnym kierunku. Chodzi o to, abyśmy doświadczali więcej „złotego środka” – tak jak zapewne większość rodaków (nie tylko tych wypoczywających) by chciała…

alewis27
Gość
alewis27

4 dni upalne na rok w Katowicach to była norma w latach 1951-1980 oraz 1961-1990. Dla okresu 1991-2017 ta średnia wynosi już 9,3. W Warszawie jest to 9,0 na rok (w starych czasach 4,2 – 4,4)

Te starodawne normy nijak się mają do rzeczywistości, zwłaszcza jeśli chodzi o taki parametr jak liczba dni upalnych. Zresztą to są tak małe liczby że jest duży szum statystyczny, weźmy parametr Tmax >25*C – w Warszawie jest wzrost z 35,8 na rok do 47,4 na rok. Największy wzrost jest między okresami 1981-2010 a 1991-2017, zapewne z tytułu „odejścia” z tejże normy skrajnie zimnych lat 80.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

I tu jeszcze raz powrócę do końcowej konkluzji, iż dobrze by było, aby obecne uśrednione standardy (po 2000 r.) nie zmieniały się już tak szybko jak miało to miejsce na przełomie XX i XXI wieku. A przy tym, abyśmy nie mieli zbyt długich „zacięć się” pogody w jakimkolwiek kierunku.
Okres letni może przynosić nam najdogodniejsze warunki egzystencjalne w skali całego roku, pod warunkiem, że… będzie pogodowo z grubsza ‚normalny’…

chochlik
Gość
chochlik

Mnie nie było źle ani w lipcu 2006, ani w lipcu 2010 ani w sierpniu 2015. Ba, nawet mega upały z 1992 oraz 1994 roku wspominam b. dobrze, ale to akurat nic dziwnego, bo wtedy byłem jeszcze małym szczypiorkiem.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Tak, wiem – są osoby, którym takie warunki nie przeszkadzają. Podobnie jak zimą są osoby, którym niestraszna przewaga dwucyfrowego mrozu i/lub częstszych/silniejszych opadów śniegu. Niektórzy lubią burze i nawałnice, itd…
Chodzi o jakieś średnie standardy życia w Polsce, w rozmaitych okolicznościach życiowych. Większość Polaków na pewno nie jest (nadal) aż tak dobrze przygotowana do funkcjonowania w „klimatach podzwrotnikowych” jak mieszkańcy np. Europy S.

chochlik
Gość
chochlik

Dorka, jeśli obecne temperatury są rzeczywiście dla Ciebie takim problemem to musisz zainwestować w dobrą klimatyzację, w przeciwnym wypadku będziesz narzekać non-stop licząc na „poprawę” pogody. Nawet jeśli nie w tym roku to przypuszczam, że w ciągu następnym 5 lat poprzedni rekord śr. temp. lata w Polsce pobijemy. Obecny rekord jest z 1992 roku i wkrótce stuknie mu 30 lat. A patrząc na to jak w uśrednieniu mocno ociepliły się sezony letnie od tamtego okresu to kwestią czasu jest nowy rekord.

Marian
Gość
Marian

Na upal to ponizej Klima ale na susze jesten bezradni. Wszystko uprawy mi schna pod Zielona Gora.

dorka
Gość
dorka

Oczywiście, że powinnam mieć klimatyzacje w mieszkaniu- ale, po pierwsze mieszkam w takiej klitce, że nie ma nawet gdzie jej zamontnować, dwa- koszty! To nie jest co, które jest w standardzie i do którego jest przygotowane nasze budownictwo. Rady naprawdę są cudowne – gdyby było mnie stać na większe mieszkanie i klimatyzację, to oczywiście nie miałabym żadnego problemu i kwestia pogody nie zaprzątałaby mi głowy wcale.

alewis27
Gość
alewis27

tylko że na pogodę nie masz wpływu żadnego, a na swoje warunki bytowe jednak tak.

Może coś takiego?
https://www.emultimax.pl/pl/p/Klimatyzator-przenosny-Midea-NOXA-2,6kW-do-28m2-z-funkcja-grzewcza/1902?gclid=Cj0KCQjwxtPYBRD6ARIsAKs1XJ7Ci_EM6sJGKMZyzgS_P5ZwCJoxgTDrXq_iRURuP_nbKw_sfiGhiR8aAmvXEALw_wcB

Nie jest to wielki wydatek. Ludzie wydają dwa razy tyle na telefony co 2-3 lata, zupełnie niepotrzebnie.

A wydatki prądowe przy mocy znamionowej 1,02 kW też nie będą jakieś wysokie. W przypadku bardzo upalnego lata 30 dni pracy x 10 godzin = około 300 zł na prąd. Też żaden majątek.

alewis27
Gość
alewis27

Czerwiec ma rekord na poziomie który będzie bardzo trudny do pobicia, gdyż odstaje on od każdego innego czerwca w podobnym stopniu, co kwiecień+maj 2018 od jakiegokolwiek innego kwietnia+maja. To musiałby być miesiąc w rodzaju lipca 2006, tyle że w czerwcu. Mało prawdopodobne, jeżeli w czerwcu występują zjawiska w postaci monsunu europejskiego i deszczy świętojańskich. Z rekordami chyba najprościej będzie w marcu. Marce o anomalii +3K są już ekstremalnie ciepłe, a przecież w marcu „stać” nas na dni z anomaliami powyżej +10K. Wystarczy ciepła adwekcja z temperaturą kilkunastu stopni w dzień i jednocześnie dość wysoką temp. w nocy. Zakres anomalii ujemnych… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

A mnie ciagle ciekawi czemu wiążecie deszcze świętojańskie po 20.06 z największym czerwcowym ochłodzeniem mającym miejsce w dniach 16-17 czerwca (1981-2010)
https://meteomodel.pl/klimat/poltemp/akt_mon/2017/06/amon.txt

Marcin
Gość
Marcin

Rzeczywiście jest duża przepaść pomiędzy najcieplejszym czerwcem (1811, +4,07K) a drugim z kolei (1964, +2.91K) i kolejnymi. Nie wiem jakim cudem w 1811 roku było tak ciepło.

kmroz
Gość
kmroz

Ten 1811 rok i 1807 rok to rzeczywiście cos niezwykłego. Nie chce podważać rzetelnych pomiarów, ale fakt ze cieżko w takie cos uwierzyć.

alewis27
Gość
alewis27

Wrzesień 1912 też niezwykły, grubo odstaje od jakiegokolwiek innego zimnego września. Marudziliśmy na ten z 2017, a jego kolega sprzed 105 lat to była jakaś abstrakcja. Był artykuł na meteomodelu odnośnie tamtego września. Czerwiec taki lodowaty też się trafił. Nie pamiętam już w którym roku, 1923 chyba. Te pomiary są stare ale już są w miarę wiarygodne. O ile rekord 40*C z 1921 roku można poddawać w wątpliwość (wszak jest to jeden pomiar jednego dnia), to już cały miesiąc pomiarów z iluś tam stacji ciężko jest podważyć. Kwiecień z 1800 roku też wydawał się nie do ruszenia, odstawał anomalią dość… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Na wrzesień 2017 narzekaliśmy z powodu chmur i ciągłych opadów a nie niskich temperatur. Ciekawe czy jego kolega z 1912 był tak bardzo pochmurny rowniez.

oliver57
Gość
oliver57

Kilka zdań na temat majowych sum opadów i sum opadów od początku roku, czyli od 01.01 do 31.05 .2018. Dane: OGIMET, wetteronline, IMGW. Średnia temperatura maja 2018 w Katowicach wyniosła 16,9 st. C (średnia 1981-2010 to 13,9 st. C). Suma opadów w maju 18 w Katowicach wyniosła 103mm . Średnia suma opadów 1981-2010 w K-cach to 77,6mm (norma 58-97mm). Suma opadów w K-cach w okresie 01.01-31.05.2018 to 180,6mm przy średniej sumie za ten okres roku (01.01-31.05) 250mm (norma 225-275mm) Dla porównania . Sumy opadów w tych samych okresach w kilku miastach: -Warszawa Okęcie :maj 2018 opady 35,6mm ;średnia maja 54,6mm… Czytaj więcej »

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

W Gliwicach zaczyna padać deszcz, ale na szczęście nie ma burzy. „Dawno” nie padało, aż dwa dni :)

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Jeszcze na temat maja. Jest już mapa indeksu suszy za druga dekadę maja z Europejskiego Obserwatorium Suszy:

Za dobrze to nie wygląda.

poperek
Gość
poperek

Fajnym i ekonomicznym rozwiązaniem są elektryczne maty grzewcze. U siebie mam jedną pod biurkiem i przy dłuższej pracy przed komputerem w zimne wieczory jest bardzo przyjemnie podgrzać nogi na ciepłej macie ;D Osobiście polecam https://trzymajsiecieplo.pl/ogrzewanie-elektryczne/maty-grzewcze.html