Marzec 2019 wstępnie

Marzec 2019 wstępnie

Wstępna anomalia temperatury marca względem okresu referencyjnego 1981-2010 wyniosła +2.88K, poniżej rozkład anomalii temperatury, także w rozbiciu na powiaty.

Kwantylowa charakterystyka termiczna

Okres referencyjny 1981-02010:

W całym kraju marzec był co najmniej anomalnie ciepły. W pasie od Ziemi Lubuskiej i Wielkopolski, po Małopolskę był to marzec ekstremalnie ciepły.

Print Friendly, PDF & Email

903 Replies to “Marzec 2019 wstępnie”

  1. Patrzę na radary i widzę, że w Warszawie pada, bardzo mnie to cieszy, mała dygresja, obecnie jestem na Śląsku Opolskim i mimo, że dawno tutaj nie padało, to zieleń jest soczysta a wegetacja jest w pełnym, dosłownie rozkwicie. Wiem, że opolczyzna należy do najcieplekszych regionów w Polsce ( nieoficjalny rekord ciepła padł przecież w oddalonym 15 kilometrów od Opola, Pruszkowie). Niemniej różnica pomiędzy Warszawą a Opolem, w którym obecnie jestem, jest jeśli chodzi o eksplozje zieleni jest kolosalny

    1. U mnie pod Warszawą były dzisiaj trzy 15 minutowe opady, jeden ostatni sprzed niecałej godziny był naprawdę silny, ale za krótki. Prawdopodobnie w nocy jeszcze popada, co wnioskuję patrząc po trajektorii cyklonalnej na radarze.

      1. Póki co ślad/0,1 mm i nic więcej. Jeżeli w nocy nie popada, to następna szansa na opady w… weekend 27-28.04, jak i w ogóle tydzień „majówkowy”…
        Matka Natura za nic ma nasze „wolne” i najcieplejsze letnie klimaty zafunduje nam tuż przed tym, a potem oczekiwane (?) opady i temperatury „kwietniowe”…

        1. Lucas, ale ja nie mieszkam na Okęciu :)
          Przy takim typie opadów, aby realnie wyłapać sumy, to przydałaby się sieć posterunków o gęstości 1/km^2 :-)

  2. Rano wyjeżdżając z Warszawy, bez polara ani rusz. Tutaj, w Opolu krótki rękaw i tyle
    Trochę jak w innej strefie klimatycznej 😊

  3. Ciekaw jestem ile tego deszczu się uzbiera w Warszawie, oby to był zwrot w pogodzie, jak dla mnie może być ciepło, byle tylko reguralnie padało, patrząc na prognozy istnieje taka szansa.

  4. Patrzę na radary, oj dzieję się na Półwyspie Iberyjskim, pięknie pietrza się chmury burzowe, u nas sezon burzowy ruszy na dobre, w drugiej połowie tygodnia

  5. Rok temu
    Po określonym przeze mnie jako „doskonały” 20 kwietnia, nadszedł dzień pozornie bardzo podobny. Pozory lubią jednak mylić, bo 21-szy rozdział tej fascynującej powieści, jaką jest kwiecień 2018, nie należał już do wiosny, lecz do lata. Skromne +5,2K anomalii miało ulec jeszcze zwiększeniu, bo oto ciepło, które wczoraj zasadziło się na zachód i północ, dziś zaatakowało południe. Tam wszędzie było gorąco, z kolei w centrum i na północy bardziej umiarkowanie (umiarkowanie jak na kwiecień 2018 oczywiście ;)) choć pod względem usłonecznienia cała Polska została potraktowana równo – niebo znów przypomina to uwieczniane na pocztówkach z greckich wysp.
    Niekwestionowanym liderem była lekko odstająca od innych stacji Kraków-Obserwatorium, gdzie zmierzono aż 28,6 stopnia. Moje miasto zaszyfrowało jednak niewiele mniej. Choć sobotni poranek był dosyć chłodny (jak zresztą upiorne prognozy GFS dające jednocyfrowe „maksy” na przełomie kwietnia i maja (21 kwietnia 2019 GFS zapowiada to samo…), już krótko po godzinie 9-tej ciepło dobiło do 20 stopni i wystrzeliła jeszcze wyżej, aż po 27 stopni. 21 kwietnia czułem się już naprawdę jak w lecie. Po południu miałem do załatwienia oficjalną sprawę w centrum i w koszuli z długim rękawem było mi już serio za ciepło. Ale jeszcze w miarę znośnie. Ludzie przestawili się z trybu „zdradliwe ciepło/zamróz wychodzi z ziemi” na tryb „lato”. Dominowały już całkowicie letnie stroje, masowo spożywano lody – nic dziwnego ;) Kasztan na Rynku, ulubieniec nowosądeckich maturzystów, właśnie zakwitał. Inne drzewa także już się zapełniały, wespół z kwitnącymi wiśniami, czereśniami i jabłoniami, stwarzającymi obłędne wrażenie. Między stanem wegetacji z 21 kwietnia 2018 a 21 kwietnia 2019 są dwa tygodnie różnicy. Trawa już prosiła się o koszenie, które zaplanowałem na poniedziałek, mimo że zazwyczaj robiłem to podczas majówki. Letni dzień kończył się letnim wieczorem, o podobnie rewelacyjnej przejrzystości powietrza jak ten poprzedni. Jeszcze o 22-giej było blisko 20 stopni. Kwiecień lubi przeplatać latem, no ale żeby tak? :)
    Na Blogu od rana panowała nerwowa atmosfera wywołana niepokojąco zimnymi „fusami” GFS z 00z, jednak już kolejna odsłona wróciła do wcześniejszych zapowiedzi prognozujących ciepło. Lucas wawa otwarcie stwierdza – kwiecień 2018 najprawdopodobniej pobije rekord. W ślad za nim Lulek123. To co jeszcze niedawno wydawało się niewiarygodne, teraz powoli staje się faktem. Tym bardziej, że tego dnia, późnym wieczorem, spóźniający się trochę z prognozą model ECMWF po raz pierwszy zauważył to, że ciepło przypuści na nas kolejny atak. Czy majówka zamiast ekstremalnie zimnej okaże się ekstremalnie ciepła? Po tym pytaniu Blog zamarł. Wszyscy wiedzieliśmy że losy rekordu mogą wstępnie rozstrzygnąć się już nazajutrz. A więc dramaturgia nie zwalnia…
    cdn

    1. Ja już nie lubię, bo nabrały nacechowania apokaliptycznego, stały się częściowo fikcją. Czytając te opowieści zaczynam się zastanawiać co działo się tak naprawdę, a tak naprawdę to mieliśmy po prostu cudowny, istnie majowy kwiecień, pierwszy taki od 2014 roku, gdzie III jego dekada była niemal identyczna i przygotowała nas na taką ewentualność w przyszłości. Ktoś, kto nie pamięta zeszłorocznego kwietnia i przeczyta opowieści PiotraNS może pomyśleć, że to był jakiś dorkowy koniec świata, letnie upały i totalna apokalipsa, a wszyscy byli przerażeni. A tak naprawdę to nasza norma jest po prostu żenująca, a temperatury w dzień wcale nie były jakieś dużo wyższe od tych tegorocznych, tylko po prostu nie było żadnych ochłodzeń, a noce były zdecydowanie cieplejsze. Gdyby w kwietniu 2014 nie było ponad tygodniowego ochłodzenia to byłoby bardzo podobnie. Tegoroczny kwiecień również miał i to bardzo solidne ochłodzenie w połowie miesiąca, a do tego Tminy z trudem przekraczają nawet 5°C przez cały miesiąc (we Wrocławiu na razie tylko 3-krotnie), kiedy to rok temu praktycznie nie spadały <5°C i przez nawet połowę miesiąca przekraczały 8°C (w Goerlitz aż sześciokrotnie nawet 10°C).

      1. @Finrood
        Zupelnie nie masz racji.

        Po pierwsze opisy Piotra są najmniej apokaliptyczne jak się tylko da. Wychwalają one mocno tamten miesiąc, szczerze mówiąc spodziewałem się nawet, że będą one bardziej negatywnie nacechowane i z niepokojem. A tu Piotr elegancko przygotował dla nas po prostu wspomnienia naszych odczuć, które wtedy były zupełnie inne niż obecnie. Wtedy mało kto się niepokoił ciepłem, większość myślała pewnie, ze to tylko taka pojedyncza wstawka jak kwiecień 2000 czy… 1800 :)

        Po drugie. Serio??? Kwiecień 2014, czy obecny porównujesz do tamtego? Owszem, najcieplejsze dni przypominały w obu tych kwietniach to co się działo w 2018, ale tylko te najcieplejsze. Wg mnie nawet 3 dekada kwietnia 2014 się nie umywa do kwietnia 2018, jej absolutny maks u mnie to raptem 23 stopni. Maks, jaki w kwietniu 2018 byl niemalże przeciętny… A w pierwszej połowie to kwiecień 2014 ani trochę szału nie robił, był przeciętny dosyć.

        1. To twoje zdanie. Ja mam swoje i widzę coraz więcej nacechowanych słów i wyrażeń, które idą w złym kierunku. Piotr się stara, ale ja już niechętnie to czytam, bo te odczucia trochę wyewoluowały i coraz bardziej odbiegają od moich, a emocje dla mnie były raczej jak przy zbieraniu ziemniaków, a tu w jego opisie nagle istna dramaturgia i sensacja.

          A po drugie to wyliczanie jest bardzo niegrzeczne, zwłaszcza w takim wydaniu. Prześledź dane z SW i zauważ, że pierwsze 9 dni kwietnia 2014 było cieplejszych o kilka stopni od tych dni w kwietniu 2018. A w całym kwietniu 2018 tylko okolice 20-24.04 oraz 13.04 i 29-30.04 znacząco się wyróżniały. Gdyby 10-19.04.2014 trzymał poziom to temperatura średnia okazałaby się zbliżona mimo wyraźnie niższych Tmaxów.

  6. U mnie na wschodzie popadało ładnie. Ponad trzy godziny deszczu, czasem przechodzącego w zacinającą ulewę. Łącznie spadło około 10 mm. Na razie ograniczy to suszę i płytko zakorzenione rośliny skorzystają.

  7. W Warszawie pogorszenie pogody przyniosło jedynie 0,2 mm opadu. Czyli przysłowiowa kropla w morzu, choć przynajmniej parowanie się nieco osłabło.

    W kolejnych dniach jednak ponownie wyraźniej wzrośnie – najpierw z uwagi na silniejsze wietrzenie – jutro (23/04) nawet średnio rzędu 10m/s (!). Natomiast później bardzo wysokie temperatury. Przykładowo ICON prognozuje w piątek 26.04 mniej więcej połowie kraju Tmax w granicach 27/30°C (!). Nawet temperatury minimalne mają być dwucyfrowe – przeważnie 10/15°C. Myślę, że po 26.04 bieżąca anomalia kwietnia będzie już rzędu +2K (ref. 1981-2010), a w każdym razie jej bliska.

    Potem wiele zależy od skali ochłodzenia. Niewiadomą jest też suma opadów. Choć z prognoz wynika, że wcale nie musimy mieć pogody zupełnie „pod psem” – a raczej więcej urozmaicenia przy temperaturach jakie są normą już średnio w maju. Zobaczymy (?).

    Na razie II dzień Świąt, odmiennie niż wczoraj, z trendem ponownej poprawy pogody (w skali kraju) – przy zanikających przelotnych opadach jedynie w SE części kraju. Wraz z zanikaniem niżyku kurczyła się też będzie „kropla chłodu”. Kto więc woli II dzień Świąt w wersji bardziej mokrej – w zdecydowanej części kraju – będzie musiał(a) sobie to zafundować we własnym zakresie:-)

    1. @Lucas
      Nie od dziś wiadomo, że stacja Okęcie jest w cieniu opadowym. Na innych stacjach w naszej aglomeracji- Bielany i Legionowo- zanotowano kolejno 0.8 mm i 0.9 mm. Czyli nadal… malutko, ale jednak 4 razy więcej… ;)
      Moja lokalizacja (będąca również cieniem opadowym swoją drogą), raczej też zanotowa sumę podobną do Bemowa, jak nie większą, bo nadal jest trochę wilgoci na trawniku.

      1. A przepraszam, stacja na Okęciu też zanotowała jednak podobną sumę opadu – 0.6mm. Zasadniczy opad pojawił się na niej, z tego co widzę po radarach, dopiero nad ranem.

  8. Pomimo zmiany sytuacji barycznej opady są nadal zmniejszane i przesuwane w czasie-ecmwf widział je u mnie 26.04, wczoraj już 27 a dzisiaj dopiero 28. Ponadto z kilku dni deszczu pod rząd został tylko jeden z sumą do 10 mm. I co dalej? Chwilowe opady prawie nic nie dadzą, co najwyżej obmyją kurz, zmoczą z wierzchu suchą i twardą glebę, skorzystają jedyne na krótkie niektóre rośliny. Na przerwanie suszy się nie zanosi, ciągle ten sam trend nieważne czy jest wyż czy nie to opady tylko w końcówce prognoz

    1. A dzisiejszy ranny ECMWF prognozuje nie tylko coraz słabsze opady po 26.04, ale i także wyraźnie zredukował skalę ochłodzenia.

      1. Errata
        Z tego co widzę po aktualizacji ECMWF – jednego dnia (tzn. 28.04) miałoby spaść ponad 30 mm, ale później ponownie pogodniej i umiarkowanie ciepło.

      2. dla okolic Łodzi widz okolice 20mm do konca miesiaca. Kiepsko, ale zawsze coś. Zboża jare już schną, ziemia twarda jak beton. Marnie to widzę, jeżeli maj nie nadrobi. Co ciekawe podobna susza panuja ponownie w Norwegii. W prognozach mają wysokie temperatury i conajwyżej niewielkie opady rzędu 3 mm.

        1. Ta zeschnięta gleba plus puste rowy plus zapotrzebowanie roślin to by wykorzystało spokojnie jakieś 60 mm myślę. Oczywiście nie naraz ale przez jakieś dwa tygodnie żeby powoli nawilżało, a potem regularne opady. Niestety na wielkoskalowe opady ciężko liczyć teraz

          1. Pamiętam prosesję w Boże Ciało, płatki rozrzucane przez dziewczynki mieszały się w powietrzu z wielkimi płatkami śniegu który momentalnie topił się na ziemi. To nie był letni grad. Ale prawdziwy śnieg na początku czerwca.

  9. niż tak kręcił chmurami że w jednych miejscach mogło spaść około 15-20 mm. a w innych prawie nic i to niedaleko siebie, u mnie nadciągnęły dość gęste chmury i zaczęło już trochę wiać, odczuwalnie jest znacznie chłodniej niż wczoraj.

  10. na Podkarpaciu teraz pada,chmury nadchodzące znad Ukrainy wyglądały bardzo złowieszczo nawet skręcały się niczym przed powstaniem Tornada.Aktualnie przechodzi druga ulewa,choć to może na wyrost słowo,z pierwszej spadło 2,5mm deszczu w około 30 min.po czym się rozpogodziło na niecałą godz. i teraz jest kolejna być może uzbiera się dziś z 5 mm.co byłoby dla przyrody cudowne,ale niestety już jak kończę to pisać to i deszcz przestaje padać,licznik n arazie zatrzymał się na 3,5 mm.

  11. Łooooo, blog ma wreszcie funkcję ukrycia starych komentarzy! Przyda się, bo z tych 800 odpowiedzi pod tym wątkiem tak z 600-700 już jest nieistotna dla osób co tu często wchodzą.

    A u mnie kontynuacja pięknej wiosny z umiarkowaną kwietniową temperaturą. Ostatnie kilka dni to usłonecznienie jak w Hiszpanii, a temp w dzień od 15 do 21 stopni. Suma opadów za miesiąc kroczący (ost. 30 dni) to tylko 16 mm, mogło by więcej popadać. Okres sprzed około 10 dni był zimny i ciemny (trzy dni bez ani minuty słońca) ale padać nie padało dużo, ledwo 4 mm. W prognozie szansa na jakieś deszcze jest od soboty 27.04.

  12. Rok temu
    Dla kogoś przyzwyczajonego już do anomalii z rzędu +7K, 22 kwietnia wstał niezwykły, dzień. Ochłodziło się i anomalia dobowa miała wynieść już tylko +3K. Po ostatnich dniach to było jak chłód, jednak w jego odczuciu wciąż „przeszkadzało” Słońce, goszczące na polskim niebie nieprzerwanie, od świtu do zmierzchu. Temperatura z wyjątkiem pozostającej pod wpływem MWC stacji Kraków-Obserwatorium nie przekraczała 23 stopni, a na pobrzeżach było nawet poniżej…15. W przeważającej części Polski był to jednak dzień z temperaturą w idealnym komforcie termicznym, czyli około 21 stopni. Korzystając z tych okoliczności (mimo to dzień okazał się letni), znów wybrałem się na długi spacer, a wieczorem kontemplowałem pięknie widoczne gwiazdy. Często odżywały wspomnienia sprzed roku, kiedy to zmagaliśmy się z jednocyfrowymi temperaturami i opadami śniegu – a w świetle tego, w kwietniu 2018 mogliśmy czuć się szczęściarzami. Nic dziwnego więc, że kolejny raz na Blogu było cicho (wszyscy na dworze), a rozmowy dotyczyły głównie subiektywnych odczuć,w których bieżąca pogoda często była zestawiana z kwietniami 2000 i 2009. Nie milkły też echa wieczornych prognoz ECMWF, które nadal wieściły gorącą majówkę. Trudne do przewidzenia było zachowanie najbardziej „wywrotowego” modelu, czyli GFS. Ten odpowiedział – „panie i panowie, proszę przygotować się na pobicie rekordu sprzed ponad 200 lat”. Wraz z wizją silnej adwekcji ciepła od 28 kwietnia, staniemy się świadkami historycznej chwili.
    cdn

  13. Byłbym zapomniał.
    Dziś w nocy mamy maksimum roju meteorów Lirydów, z radiantem (ośrodkiem skąd „wylatują”) w gwiazdozobiorze Lutni, najlepiej widocznym późną nocą. W ciągu godziny można zaobserwować do ok. 30 zjawisk. Pamiętajcie – jak zobaczycie spadającą gwiazdę, to pomyślcie o opadach :D

  14. To były dość ciekawe Święta, miały wyjątkowo wysoką amplitudę. Z resztą tak jak cały miesiąc kwiecień w przeciwieństwie do marca będzie miał dość chłodne noce, zeszłoroczny kwiecień miał śr. tmin 6,7 st., w obecnym najwyższa tmin póki co to 6,8 st., czyli nie mal tyle samo co przeciętna noc zeszłorocznego kwietnia. Wracając do tematu Świąt, miały one identyczne tmaxy do często wspomnianych Świąt z 2011 czy 2014, jednak tamte miały dużo wyższe tmin, szczególnie te drugie, tmin > 10 st., Ja tegoroczne Święta oceniam bardzo pozytywnie, byly ciepłe jak na III dekadę kwietnia, nie potrzebuję patologicznych 27/28 stopni jak 19 lat temu (NIESTETY, są one prognozowane na najbliższy czwartek i piątek, a opady cały czas uciekają na schyłek kwietnia)

  15. W poniedziałkowych wieczornych zapowiedziach ECMWF opady prognozowane na niedzielę 28.04 „stopniały” do 5-6 mm (dla Warszawy). I miałaby to być jedyna strefa opadowa w perspektywie 10 najbliższych dni.
    Za to niebawem „suchowiej” z SE, potem bardzo ciepło i gorąco – w piątek 26.04 nawet ok. 27/28°C przy adwekcji PZ (z pyłem znad Sahary). A u progu maja, po krótkim nieznacznym ochłodzeniu i wspomnianych opadach, również ponownie coraz pogodniej i cieplej, tzn. coraz częściej powyżej 20°C za dnia…
    Aura za jaką można tęsknić, ale raczej nie przy tak dużym deficycie opadowym i nie licząc tego silnego wiatru (zwłaszcza w poświąteczny wtorek).

  16. Na początek maja widać miejscami temperatury jednocyfrowe za dnia, mam nadzieje że to się zmieni bo temperatury poniżej 10 w dzień nawet na początku maja to już bardzo zimno i nieprzyjemnie zresztą bo najczęściej wiążę się to opadami i wiatrem przez większość lub cały dzień

      1. Szkoda że to nie może się sprawdzić… Ostatnio deszcz to jest tylko w prognozach a w Polsce jak na pustyni w rzeczywistości

      2. bardzo bym chciała, by ta fantazja się sprawdziła, oznaczałoby to codzienny opad w Gdańsku od soboty. bardzo tego potrzebujemy, jest tak sucho, że zaczyna się kurzyć. ECMWF z opadami rzędu 20 mm z soboty na niedzielę też z radością przyjmę. ale kurczę, póki co te opady są wciąż i wciąż przesuwane na później :( tymczasem kolejny dzień pełnej lampy.

  17. Zanim ochłodzenie i opady nadejdą czeka nas powiew lata bo prognozowane temperatury na czwartek i piątek są coraz wyższe i coraz bliżej im do pułapu 30 stopni. Wszystko ma się odbywać przy intensywnym wietrzeniu z południa. Upał jest mało prawdopodobny ale nie niemożliwy.

    1. Dzisiejszy ranny ECMWF nawet jeszcze na sobotę 27.04 przedłużył dla E Polski bardzo wysokie temperatury – przykładowo w Warszawie wyglądałoby to tak:
      – czw 25.04: Tmin 12°C, Tmax 25°C,
      – pt 26.04: Tmin 14°C, Tmax 27°C,
      – sob 27.04: Tmin 15°C, Tmax 27°C,
      czyli wyraźny ok. 3-dniowy epizod letni.

        1. *Epizod letni w kwietniu dla ścisłości droga Dorko :) Jak na razie w kwietniu nie było nawet lokalnego dnia z TŚr 15 stopni, a ten epizod to tylko 3 dni. Tego się w ogóle, w ogóle nie da porównać do 2018 roku, kiedy nie było widać końca takich temperatur. A tak? Mieszkanie nawet nie zdąży Ci się zagrzać. Od 28-ego w Warszawie będzie zimno, a Ty mówisz o upalnym lecie od kwietnia…

          1. Ehh Piotrze, ja nie mówię, że będzie takie lato jak w ubiegłym roku, bo tego nie wiem. Ale oczywiście jakieś tam obawy mam. Po prostu mówię, że do niczego mi niepotrzebne takie temp. w kwietniu. Dobrze, że tylko 3 dni, ale co dalej będzie, to kto wie…….
            Susza na Mazowszu niestety się pogłębia.

          2. Dorka, już teraz możesz skreślić kwiecień i początek maja, który na pewno nie będzie taki jak w tamtym roku. A mój wpis w Twoją stronę to nie był żaden wyrzut ani czepianie się, ale po prostu nie można mówić o regularnym lecie od kwietnia na podstawie trzech gorących dni, po których nadejdzie ochłodzenie, które już mamy jak w banku. Kwiecień-plecień wciąż przeplata ;)

          3. Piotrze, ale nawet przez myśl mi nie przeszło, że to było z Twojej strony czepianie się :) Lubię czytać Twoje wypowiedzi i nawet jak mnie skrytykujesz, to robisz to życzliwie :)

        2. Dni gorące w kwietniu w Warszawie wystąpiły w latach: 1952, 1955, 1957, 1962, 1968, 1969, 1977, 1986, 1993, 1995, 1996, 2000, 2001, 2003, 2009, 2012, 2013 i 2018. Wcześniej też było to dosyć powszechne, w kwietniu 1934 roku notowano upały 30+. To jest dużo przypadków i nie wiem dlaczego mamy robić sensację z tego, że to zdarzy się i w tym roku. Zobacz jak w Warszawie wyglądały trzecie dekady kwietni 1993 i 2000, a Ty przejmujesz się trzema gorącymi dniami po normalnym jak na te czasy kwietniu. No proszę Cię, nie przesadzaj…

          1. Piotr – ta średnia idealnie się zgadza z moimi odczuciami na tegoroczny kwiecień. Bardzo przeciętny odczuwalnie miesiąc, bez żadnych szaleństw, a nawet z 10-dniowym epizodem zimowym. Na razie kwiecień oceniam na 3+ lub 4-

          2. Ten kwiecień nie będzie ani zimny, ani gorący. Po prostu będzie średnio umiarkowanie ciepły – anomalia końcowa wypadnie pewnie +1,5/+2K lub blisko tych widełek – z okresem przedwiosennym, jak i epizodem letnim. Naciąganie ocen przynajmniej na tym blogu/portalu nie powinno mieć miejsca.

          3. Z tym epizodem zimowym to bym nie przesadzał. 10 dni zresztą to już nie byłby epizod. Gdzieniegdzie lokalnie przez 1-3 dni temperatura w dzień spadała poniżej 5 stopni, były opady śniegu i przymrozki do -5 zimno ale nic niezwykłego w kwietniu ( u mnie na Mazowszu ochłodzenie nie było zresztą zbyt silne temperatura w dzień 5-10 stopni, ale częściej bliżej 10 stopni ( w nocy ok 0) i jakieś jednodniowe delikatne opady mieszane, ale ja nawet nie nazwałbym tego epizodem zimowym). Natomiast teraz rzeczywiście będziemy mieli epizod letni z temperaturami w dzień powyżej 25 stopni z tymże to też nie będzie nic nadzwyczajnego. Niezwykłe są przekroczenia 30 stopni w kwietniu a te nas nie czekają na szczęście ( dla mnie zdecydowanie za wcześnie na takie temperatury)

          4. Ja jeszcze zwrócę uwagę na dysproporcję – tzn. najchłodniejsze dni kwietnia przyniosły średnią ogólnopolską anomalię -4/-3K (ref. 1981-2010), podczas gdy najcieplejsze przyniosą anomalię zapewne powyżej +7K (myślę, że +7/+10K).

          5. Trzeba dobrze zapamiętać, że by można mówić o zimie czy epizodzie zimowym, to powinny się wtedy pojawiać średnie poniżej 0°C i nie powinno tu się naginać rzeczywistości. Jedynie jeszcze w szczególnym przypadku za atak zimy mogę uznać śnieżycę przy średniej dobowej nieznacznie powyżej 0 stopni, ale same przymrozki (dobowe powyżej 0) to nie zima.

        3. @Dorka
          Epizody letnie czyli np. dni gorące z tmax powyżej 25 stopni mają prawo zdarzać się okresowo od kwietnia do września (czasem nawet w październiku) tak jak epizody zimowe od października do kwietnia (czasem w maju).

        1. Przy adwekcji PZ takie Tmin’y nie są niemożliwe – no powiedzmy, mogą być niższe, ale tylko nieznacznie i na bardzo krótko. Za to wartości niewiele niższe od Tmax mogą trwać już 6-8h w skali doby.

          1. No sam sie Lucas ze mną zgodziłeś, że kwiecien jak na razie bardzo przeciętny, bo powiedziałeś, ani zimny ani gorący. Mam podobne spostrzenia. Przeciętny Kowalski będzie go odczuwał właśnie jako przeciętny, choć na pewno lepszy niż kwietnie 16,17 ale już gorszy niż 2018, który poza początkiem potem już nie przyniósł zimowych incydentów. Dlatego nawet pomimo nadchodzącego upału można mu wystawić notę 3+,4- :). Końcówka z pewnością podniesie mu miesięczną anomalię.

          2. @Osowa
            Rok 2018 na pewno nie szybko stanie się nowym punktem „odniesienia” dla oceny tegorocznego i kolejnych kwietni. Oby stało się to jak najpóźniej (o ile w ogóle…).

  18. Dziwne te prognozy GFS… aż takie ochłodzenie miałoby nas czekać od niedzieli? Wątpię szczerze mówiąc… ja widzę przyjemne 18-19 stopni u siebie na przełomie kwietnia/maja i trochę opadów.

  19. Aj dzisiejszy wiatr nieźle szaleje, aż tablice z bilbordem na mojej ulicy urwalo, całe szczęście że szybko przyjechała pomoc i nikomu nic się nie stało. Obecny rok daje nam mocno popalić z wiatrem, zwłaszcza że ostatnie lata pod tym względem były bardzo spokojne, już styczeń z lutym były dość wietrze, marzec każdy pamięta, a kwiecień będzie jeszcze gorszy pod tym wzgl., więc w sumie trochę rozumiem narzekanie na wiatr bo dawno nie było tak wietrznych miesięcy…

  20. Póki co mamy już drugi okres w kwietniu z silniejszym wietrzeniem ze E/SE – przy podobnej sytuacji barycznej co niespełna 3 tyg. temu. Rzadko się zdarza, aby tak silnie wiało z tego kierunku. Taki wiatr nie dość, że eskaluje posuchę, to jeszcze zniechęca do aktywności na zewnątrz. Nie widzę plusów…
    Dodam, że w Warszawie od godz. 9’CEST wieje średnio już 12-14 m/s, a w porywach powyżej 20 m/s.

    PS.
    Mam nadzieję, że nikt nie napisze tu o „zimnym wietrze”, bo przy takiej temperaturze jak obecnie jego działanie ochładzające jest nieznaczne – tzn. owszem wiatr bardzo dokucza, ale nie zwiększa wyraźniej odczuwalnej temperatury.

      1. Raczej do obliczania odczuwalnej temperatury/czynnika chłodzącego wiatru nigdy się nie podaje kierunku wiatru, a nie jedynie wartość jego prędkości. A wiatr do momentu, gdy temperatura powietrza przekracza temperaturę ciała, to zawsze obniża odczuwanie temperatury (choć przy upale już bardzo nieznacznie, co trudno wtedy uznać za nieprzyjemny chłód – no prócz największych ciepłolubów).

      2. To jeszcze zależy od wilgotności – a obecny wiatr wieje przy niskiej wilgotności.
        Przynajmniej mi znacznie bardziej dokucza jego siła, niż odczuwalne zimno.

        PS. Wiatr halny/fenowy jest ciepły, czy zimny? Czy nazwiemy go zimnym nawet jak wieje przy temperaturze rzędu 10/15°C? A dodajmy, że obecnie wiatr wieje przy średnio 5 st. wyższej temperaturze.

  21. A prognozy GFS tak jak wczoraj wszystkie dookoła różnią się od siebie w terminie na przełom kwietnia i maja z tym, że te z 00:00 były najbardziej pesymistyczne. Dziś sytuacja jest podobna, poranna wróżba dawała kiepską wizję początku maja, kolejna odsłona z 6:00 jest dużo lepsza bo cieplejsza, masakra. To już chyba ECMWF jest bardziej stabilniejszy i nie lata tak od sasa do lasa jak GFSik.

    1. Czyżby nerwowe wyglądanie kolejnych aktualizacji GFS bo anuż sprawdzą się zimne scenariusze? Zwracam uwagę z doświadczeń że prognozy GFS z północy i z godziny 12 są dużo bardziej realne niż te z 6:00 a o 18:00 już w ogóle nie wspominając, bo wtedy najczęściej prognozuje się jakieś temperatury z kosmosu kompletnie oderwane od rzeczywistości.

  22. za to jakie burze pyłowe szaleją nad Polską, widoczność spada jak przy silnych zamieciach śnieżnych, widziałem filmiki z Polski, u mnie na razie spokojnie.

  23. Wieje nieźle, nawet jak an Trójmiasto. Nawet mamy rodzaj burz piaskowych bo nie padało od dawna.

    Ale na pewno nie z Sahary. Jakkolwiek to nie zabrzmi dziwnie, to ciepłe powietrze jest bardziej z Arktyki niż z Afryki. Pewnie nagrzało się wewnątrz wyżu:.

    Kraków:

    Gdańsk:

    1. Na razie pyły i piach w powietrzu to głównie „zasługa” silnego wiatru i wysuszonej ziemi. Niebawem jednak (w ciągu kolejnych 1-2 dób) nastąpi zmiana, bo napłynie PZ znad N Afryki, a co za tym idzie pył w powietrzu w coraz większym stopniu będzie miał pochodzenie „saharyjskie” (a w coraz mniejszym od samego silnego wietrzenia). I tak będzie do soboty.

      1. @Lucas wawa

        Ale nie wyobrażajmy sobie, ze będziemy mieli saharyjskie burze piaskowe. Tego typu drobniutki pył widoczny jest co najwyżej w pomiarach lidarowych, a potem jako czerwonawy nalot na samochodach. A teraz wieje w oczy grubym piachem, pochodzenia lokalnego.

  24. To prawda ze ten sam wyz ktory jeszcze niedawno przynosil b zimne noce teraz daje wys temp za dnia. Z tym ze cyrkul mamy S SE a bedzie jeszcze cieplej

  25. No nieźle, „suchowiej” prawie jak na kazachskich stepach, burze piaskowe, pożar w puszczy kampinowskiej, w najbliższych dniach pył znad Sahary, a w piątek 27 stopni. I sucho jak diabli. Ranny ECMWF widzi u mnie już tylko 2 mm deszczu do końca tygodnia.

    1. Od maja konwekcja zwykle jest silniejsza (niby kwiecień to początek sezonu burzowego, ale jak widać nie zawsze), więc może ten miesiąc przyniesie już nieco więcej opadów.

    2. @Marcin
      U mnie dzisiaj modele widziały opady, na radarach była niezła odbiciowość (nawet 30 dBz) przez parę godzin na niemałym obszarze, ale nie spadła nawet kropelka. Aż dziwne, że nie było u mnie burzy pyłowej ani piaskowej, ale na szczęście w lesie to mało prawdopodobne, nawet mimo dużej ilości piasku i licznych pustynienek w lasach i na wrzosowiskach.

  26. W Opolu, w którym jeszcze dziś jestem dmucha coraz mocniej, przybywa też chmur i coś ma popadać. Tutaj też z utęsknieniem czekają na deszcz

  27. w okolicach Włocławka to moze będą musiały wyjechać pługi do usuwania ziemi z dróg tyle ziemi miejscami już nasypało na drogi.
    U mnie zrobiło się już mocno pochmurno, może ta strefa znad Czech coś da u mnie opadów, fajnie wyglądają prognozy u mnie na końcówkę tygodnia jeśli chodzi o deszcz.

    1. A niby czemu będzie przybywać? Nie zwalaj wszystkiego na zmiany klimatyczne. To już staje się chorobą. Przez takie osoby jak ty, ciężko się czyta bloga, bo w co 2. poście jakaś wzmianka o AGW. Już ci inni zwracali na to uwagę, przystopowałeś na chwilę i znów się zaczyna…

      1. @mich28
        Przecież nie we wszystkich wpisach nawiązuję do zmian klimatycznych (AGW). A tak poza tym, dlaczego o tym niezmiernie ważnym problemie przed jakim stoimy nie wspominać? Są racjonalne przesłanki ku temu, że będzie nam nadal przybywało okresów z wyraźnym deficytem opadowym, a opady będą coraz bardziej skupione w krótszych interwałach czasowych. Tym samym w okresach suchych i wietrznych będziemy mieli bardziej nasilone takie przypadki jak obecnie. Chyba, że masz pomysł jakby tu „fizykę oszukać” (o ile w ogóle się da)…

  28. W dzisiejszym dniu wiatr ani trochę nie jest nieprzyjemny- mimo dużej siły jest to przyjemny i ciepły wiaterek, dużo lepszy niż 3.04 nawet. Przy temperaturach 10+ wiatr nie chłodzi, o 15+ nie wspominając.
    Jednak jego skutki są bardzo negatywne- pociągi z mojej linii nie jeździły w pierwszej części dnia, z powodu zerwania ogrodzenia, do tego dochodzi do licznych kolizji w regionie. A zamiast smogu, który byłby przy ciszy wiatrowej, mamy równie „uroczy” wszechobecny piach….

    1. Wiatr potrafi chłodzić nawet przy 25 stopniach, przynajmniej takie jest moje odczucie. Dopiero gdy temperatura przekracza 25 stopni, to wtedy wiatr bywa zbawieniem od gorąca, ale już przy temp. przekraczającej 30 stopni działa jak suszarka do grzybów.

    2. Takie połączenie halnego, sirroco i suchowieja. Niebo nie jest już tak błękitne jak w ostatnich dniach, tylko jest tzw. „mleko”. Mam nadzieję że prognozy ochłodzenia po tej krótkiej fali ciepła nie sprawdzą się w tak dużym stopniu, choć deszcz będzie wręcz zbawienny.

  29. Pytanie techniczne: licznik pokazuje ponad 880 komentarzy w tym wątku, zaś ja od paru dni nie widzę nawet 10% z nich, czy też tak macie?

  30. U mnie od rana pogodne niebo (z niewielkim zachmurzeniem cumulus), słońce i umiarkowany wiaterek. Teraz temperatura oscyluje wokół 20 stopni i nadal jest pogodnie.
    Ciekawa sytuacja z temperaturami na piątek 26 kwietnia, który ma być gorący, bo dokładnie 6 lat właśnie piątek 26 kwietnia to był najcieplejszy dzień kwietnia 2013 roku. W tym roku też będzie podobnie, ale ten dzień będzie miał wyższą anomalię niż wtedy. A najwyższa temperatura kwietnia 2013 (według ogimetu) nie została zanotowana 26 dnia tego miesiąca tylko 2 dni później czyli 28,3*C w Przemyślu, dzień wcześniej w Zamościu było 28,2*C
    https://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&osum=no&state=Pola&fmt=html&ano=2013&mes=04&day=26&hora=23&ord=REV

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.