2020/01/25 00:01

Miesięczna prognoza ECMWF (2020-01-13)

W skrócie – bez większych zmian. Wg (ponad) miesięcznej prognozy ECMWF nadal dominować będą temperatury wyższe od normy wieloletniej. Mapy przedstawiają średnie tygodniowe, więc nie wykluczone jest, że jakieś pojedyncze dni będą od tej normy niższe. Wg prognozy tej będzie też niestety sucho – szczególnie w pierwszych dwóch tygodniach prognozy.

Źródło: EFFIS.

Print Friendly, PDF & Email

87
Dodaj komentarz

Please Login to comment
32 Comment threads
55 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
29 Comment authors
Zbigniewpogodo-pataMM3Arctic Haze ☀️admin Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

Czyli nowy standard ochłodzi się możliwe na 2 lub 3 dni do okolic normy potem nowa norma wraca w zimie mi to pasuje. Najgorzej, że ma być sucho to martwi. Jak ma nie być zimy niech zostanie jak jest do wiosny tylko niech więcej pada i będzie ok. Arctic Haze to jeśli w najbliższych latach i dalej będzie głównie dodatnie NAO to Twoim zadaniem nie będzie już zimy?

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Jeździłeś kiedyś na nartach?

Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

Tak lubię czasem na nartach w górach niech zima będzie ale na nizinach nie potrzebna jest zima jeśli już to normalna mrozem i śniegiem jak ma być około zera i raz napada śnieg potem następnego dnia będzie się topić to na co taka zima? Jak ma być niech będzie normalna jak ma być takie byle co to niech już jej nie będzie. To moje zdanie na ten temat. Dlatego ciesze się że NAO jest na plusie coraz częsciej zimą. Nasz klimat staje się łagodny.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Użytkownik Tylko jak będą coraz bardziej patologiczne zimy w Polsce to odbierasz i sobie i wielu rodakom zimowych szaleństw. Ostatnio w radiu Jelenia Góra podali, że zrobili sondaż i 4 mln Polaków jeździ na nartach. Chyba chodziło tylko o zjazdowe, a są jeszcze biegowe (ponad 100km tras dostępnych w Jakuszycach czyki w Izerach) i snowboard. Do tego dzieci i sanki. Wiesz ile jest ulepionych bałwanów, a w poprzednich latach także domów iglo na polanie Jakuszyckiej czy na przełęczy okraj? Po prostu ludzie z nizim z dziećmi przyjeżdżają w góry żeby bałwana ulepić, bo na nizinach lata śniegu nie widzieli. Smutne… Czytaj więcej »

Miro
Użytkownik
Miro

Jest jeden plus – przestanie się w końcu niszczyć góry pod stoki narciarskie :) Jestem zapiekłym wrogiem narciarstwa.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Skoro zimy będą coraz rzadsze, to co ze skokami narciarskimi oraz innymi zimowymi dyscyplinami?
Jak tak dalej pójdzie to zimowe sporty odejdą w niepamięć. Na szczęście w skokach narciarskich można wyłożyć igelit na skocznie i skakać nawet latem.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Jak mamy tak ciepłą zimę jak obecnie to jednak wolę jeżeli nie pada i jest w miarę pogodnie. Bo jak ma być coś pokroju 01.2007, 02.2016 czy III dekady grudnia 2019 to serdecznie dziękuję. Opady zapraszam przy ujemnej temperaturze.

Misiek
Użytkownik
Misiek

Dla mnie to smutna prognoza. Brak wyraźnego podziału na 4 pory roku zabiera mi to „coś” za co lubię klimat Polski.

Andy43
Użytkownik
Andy43

No nieźle. Kiedy ostatnio był styczeń bez ani dnia poniżej normy?

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Sprawdzenie się takiej prognozy oznaczało by atak na rekord zimy i prawdopodobne pobicie staruszka z 1989/90. Grudzień prawie 3,70, styczeń zapewne pomiędzy 4,0 a 5,0 a luty nie wiadomo.

„Niestety” nie pada? Dla mnie dobrze. Przynajmniej nie ma tej późnojesienniej słoty w zbyt dużych ilościach, jak już ma być tak ciepło to niech chociaż będzie sucho i słonecznie. To że se teraz deszcz popada i tak nic nie zmienia, najważniejsze by regularnie i obficie padało od marca/kwietnia.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Ta prognoza siegająca 23.02 czyli prawie do końca meteorologicznej zimy oznacza właściwie że o zimie w sensie pogody możemy zapomnieć. Jedyna szansa że ta prognoza się nie sprawdzi, ale ECMWF który prognozuje kolejne okresy powyżej normy od początku grudnia sprawdza się dobrze więc wygląda to kiepsko zimowo. Jeśli już tak to liczę że przynajmniej od marca do sierpnia dalej będzie powyżej normy z równowagą w opadach. Zobaczymy jednak co będzie się działo dalszej części zimy bo prognoza to nie pewność. Niemniej jeśli będzie ciepło i powtórzy się to w kolejnym sezonie to myślę że o śnieżnych i mroźnych zimach generalnie… Czytaj więcej »

Miro
Użytkownik
Miro

W zeszłym roku opublikowano dość głośny esej katastroficzny na temat zmian klimatu. Autorzy w nim opisali (w oparciu o obecny stan wiedzy, nieco wyolbrzymiając) kolejne etapy upadku. Sezon 2022/23 miał być rokiem bez zimy w Europie, a w 2050 miała już nastać totalna masakra klimatyczna, polityczna, ekonomiczna…

Misiek
Użytkownik
Misiek

A ja liczę, że SSW pokaże się w pierwszej połowie lutego. Wir polarny się rozpadnie i w drugiej połowie tego miesiąca będzie choć 2 tygodnie zimy.
Czy ktoś może mi podpowiedzieć na ile procent jest to możliwe? Przecież statystycznie musi być choć ze dwa tygodnie zimna….

Roberto
Użytkownik
Active Member
Roberto

SSW w terminie o którym piszesz mogłoby co najwyżej zepsuć początkowe tygodnie Marca co przy utrzymaniu się dodatnich anomalii przed spływem chłodnych mas powietrza spowoduje uszkodzenia w budzącej się roślinności.

kslawin
Editor
Active Member

Praktyka pokazuje, że lutowe wzrosty temperatury w stratosferze, rzadko spełniają kryteria SSW.

Roberto
Użytkownik
Active Member
Roberto

a Tak ogólnie bo chyba nie wiesz…
– nie każde SSW przynosi ochłodzenie … to nie takie proste
– musi minąć od 4 do 6 tygodni aby skutki (o ile wystąpią) doszły do powierzchni ziemi

kslawin
Editor
Active Member

Zacznijmy od tego, że nie każdy wzrost temperatury w stratosferze jest SSW.
Przykładem wzrostu temperatury w stratosferze, który nie spełnił kryteriów SSW, jest styczniowy skok temperatury pow. 10 hPa.
comment image
comment image

kslawin
Editor
Active Member

A są jakieś przesłanki do wystąpienia SSW w pierwszej połowie lutego?
comment image

Piszesz:

Przecież statystycznie musi być choć ze dwa tygodnie zimna….

Wychodząc na spacer z kotem, statystycznie mamy po trzy nogi.
W meteorologii to tak nie działa, i między innymi dlatego, meteorologię statystyczną dawno odłożyliśmy „ad acta”.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Pamiętajmy, że statystycznie szansa na SSW zimą to tylko 60% (bazowanie na danych historycznych jakie posiadamy), a mieliśmy SSW dwie ostatnie zimy z rzędu. Jedno zeszło na dół i spowodowało silnie ujemne NAO (2018), a drugie nie (2019). Ale oba były prawdziwymi SSW. I nie co roku takie dają!

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Moze razem z @Lucas wawa zaklinamy rzeczywistość, ale naprawdę nie mogę uwierzyć w to, że maszyna klimatyczna wrzuciła w 2018 od razu 2 biegi wyżej, bo to nawet nie jest następny bieg. Może jakieś czynniki lokalne mają w tym jednak większy udział niż samo GO, oby tylko nie na zasadzie sprzężenia zwrotnego…

Chłód nawet jak będzie to i tak potrwa nie dłużej niż 2-3 tyg, ale ważne też jakie będzie oblicze tych cieplejszych okresów. W skrócie czy będzie bardziej „pomarańczowo” (jak jeszcze było do 2017) czy niemal cały czas „bordowo” (jak jest od IV 2018)

Lulson
Użytkownik
Active Member
Lulson

Jest styczeń, a ja czuję jakby był marzec i śpiew ptaków…

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

10 lat minęło…. Mamy klimatyczną rocznicę. Otóż 10 lat temu mieliśmy ostatni ekstremalnie chłodny styczeń 2010. To zdaje się nie tak dawno, a w skali kraju to 4 najzimniejszy styczeń od 1950 roku. Ciekawe czy mamy jeszcze klimatyczny potencjał na takie cudeńka. -18 w dzień, -25 w nocy. To zaczyna robić się czymś w naszym klimacie niewyobrażalnym.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Powiem szczerze, że odnośnie pogody (subiektywnie/emocjonalnie) mam obecnie zupełne rozdwojenie ocen. Dni pochmurne, wilgotne i/lub wietrzne, a przy tym z lekko dodatnią temperaturą, dość jednoznacznie mnie „dołują” – zwłaszcza, jak przeważają w 70+%. Ale taki jak chociażby dzisiejszy (14.01), czy niedzielny (12.01) – na C Mazowszu – oceniam całkiem pozytywnie. Nie wspominając już o najcieplejszych i pogodniejszych dniach w okresie 16-21.12. Przy takiej wersji łagodniejszej zimy znacznie łatwiej dostrzegać mi jej pozytywne strony (niektóre są wręcz bezdyskusyjne), „kompensujące” brak jej zimowego oblicza, do którego jestem w dość dużym stopniu przyzwyczajony i w granicach „rozsądku” zawsze lubiłem. Może Was zaskoczę (a… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Member
testovironn

Nie można zapomnieć, że lipiec i styczeń (wrzesień chyba też?) 2019 to też miesiące z ujemną anomalią w refie 1989-2019, czyli 2019 miał tak naprawdę 3/4 miesiące poniżej normy i 8/9 powyżej.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Aaa, czyli wszystko jest ok.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Tylko, że nawet w tym najnowszym refie 1990-2019 zeszły rok będzie miał anomalię rzędu +1,5/+1,6 K. Natomiast względem średniej ekstrapolowanej z trendu do 2013-2014 r. ok. +1,2/+1,3 K. A teraz styczeń jeszcze to wszystko nam podbija w górę.
Przypadki o jakich wspominasz tak naprawdę tyle zmieniają w skali roku, co ochłodzenia ok. 06.12, 11.12, czy 29.12 w skali grudnia.

Zobaczymy, czy i kiedy doczekamy się miesiąca faktycznie chłodniejszego – z anomalią poniżej -1K wzgl. refa 1990-2019 [w praktyce poniżej -0,5K wzgl. refa 1981-2010]…?

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

W półroczu ciepłym pewnie nieprędko, bo te miesiące mają stosunkowo małą zmienność, zwłaszcza letnie. Przykładowo lipiec od 2010r. zmieniał się w zakresie od -0,53 (wyjątkowo paskudny lipiec 2011) do +2,59 (lipiec 2010 z mocną i długą falą upałów w połowie) Czerwce zmieniały się od -0,35 do +2,15 (pominąłem 2019 z anomalia +5,35 bo to jednak wyjątkowy przypadek), a maje od -1,10 do +3,26. W momencie gdy przez dziesięć lat dany miesiąc ma zaledwie 2,5-3K rozpiętości pomiędzy najzimniejszym a najcieplejszym trudno jest oczekiwać czegoś wyjątkowo zimnego, bo to będzie ekstremum jak na obecne czasy (nawet jeśli to tylko -1K względem 1981-2010).… Czytaj więcej »

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

Ja przyznam, że sprzykrzyła mi się taka wersja zimy i jeśli tak będą wyglądać normalne zimy, to ja dziękuję. Nie wiem, jak w innych częściach Polski, ale u mnie od końca października ta niekończąca się szarość, ponurość dobija. Jak przychodziło panowanie mroźnych wyżów-owszem bywało zimno jak cholera. Ale ten permanentny błękit nieba ciągnący się tygodniami, te morze gwiazd po zmroku. To było coś. A teraz nawet jak zapowiadają słoneczny dzień, zawsze przypałętają się jakieś chmurzyska, jak nie niskiego, to wysokiego piętra. Czy tej zimy nie doczekamy się już pełnej lampy chociaż na jeden dzień? Czy pogodne tygodnie w okresie chłodnym… Czytaj więcej »

bially
Użytkownik
Active Member
bially

Najbardziej zadziwiające jest to, że w niedalekiej przeszłości takie temperatury w styczniu łączyły się z silnym wiatrem, intensywnymi opadami. A dzisiaj – spokojny ciepły dzień z przejaśnieniami.

LeszekM
Użytkownik
Member
LeszekM

Cóż,
dzisiejsze popołudniowe poziome ruchy powietrza chyba jednak kupiły miejscówkę w przedziale o nazwie SINE (akronim zwrotu: „silne i nieprzyjemne epizody”). W rzeczy samej, te części fizjonomii, będące wystawionemi na działanie rzeczonego ruchu, okazały się być sinemi po okazaniu w lustrze domowego wyraju.

Hunów hordy po rekordy!

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Dziejszy dzień na Mazowszu przypominał te najlepsze grduniowe z zeszłego roku, oczywiście przy nieco wyżej świeciącym już słońcu.
Sam styczeń choć bardzo ciepły to nie jest wyjątkowo
zaskakujący ale co innego brak większych anomalii ujemnych w tak długim okresie. Efekt jest taki że przyroda jest znacznie ożywiona o tej porze roku niż powinna co dziś znów moglem doświadczyć na prowincji. Zboża na polach rosną (choć powoli ale jednak) i są mocno zielone. Jeśli będzie bardzo ciepły luty to już z pewnością będzie można dostrzec wyjątkowo przyspieszoną wegetację.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Od soboty długo oczekiwany atak zimy. 0-1 w dzień i 5 cm śniegu w ciągu 5 dni. Szykuję łopatę.

LeszekM
Użytkownik
Member
LeszekM

Chyba u Ciebie, czyli – o ile dobrze kojarzę – na Pogórzu Izerskim. Jeśli się sprawdzą dzisiejsze gusła Globalnoj Pragnoz Sistiema, będzie to na nizinach paskudny czas. Marznące deszcze, poranne spadki poniżej zera, kończące się fruwaniem nago na komendę: „Goło leć!” – bez estetycznego piękna „białej” zimy, bez radości dzieciaków (tych większych też), bez znaczenia dla poprawy sytuacji hydrologicznej, bez sensu… Jewropejski tawariszcz GPS-a przewiduje podobną ambę. Szykuję plan na kolejny tydzień, który minimalizuje użycie samochodu, a przeprasza się z pewną legnicką spółką o taborze w biało-żółtym kolorze. Szykuję także skrzynkę z piaskiem i szufelkę do jego nabierania. Kolejnym elementem… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Leszek
Nie, ja mieszkam na poł-wschód od Jeleniej w stronę Lubawki. Granica Rudaw Janowickich i wschodnich Karkonoszy. W Izerach jestem za to bardzo często. Lubię te góry ze względu na wyjątkowy klimat. Niestety powoli niszczony przez globcia:(

testovironn
Użytkownik
Member
testovironn

Dobra, dobra, na NW prognoza ECMWF do końca prognoz jako tmin absolutne widzi 0 stopni xD

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

Zima idzie póki co na rekord. W zimie 1989/1990 trochę „słaby” był grudzień, za to wystrzelił potem styczeń i zwłaszcza luty.
Cóż, przez 30 lat szuflowania węgla do pieców, jeżdżenia autami i niepohamowanie rosnącego konsumpcjonizmu, czyli czerpania pełnymi garściami z zasobów naturalnych Ziemi – mówiąc kolokwialnie – „zapracowaliśmy sobie” na nowy zimowy rekord ciepła i za te lata ciężkiej pracy na rzecz niszczenia przyrody należy nam się on jak psu buda:).
Jeszcze nie wiadomo czy padnie, ale jak padnie, to nie będzie w tym nic zaskakującego. Dziwić może jedynie, że tak późno.

testovironn
Użytkownik
Member
testovironn

Rekord wiosny wciąż czeka, jesieni też się staje powoli wcale taki nie najświeższy

Miro
Użytkownik
Miro

Mam prośbę.Jestem początkujący n tym portalu i jeszcze niełatwo mi wyszukiwać dane.
Jaki jest aktualny dodatni rekord stycznia i z z którego roku jest? I analogiczne pytanie odnośnie najcieplejszej zimy.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

https://meteomodel.pl/klimat/poltemp/1.0H6/poltemp-all.txt

Styczeń 2007 odchylenie +5,16
ZIma 1989/90 3,52

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Te dane jednak nieco różnią się od danych iMGW po 1951 np. dot. to najzmniejszego czerwca i sierpnia. Wg IMGW czerwiec 1985 był minimalnie chłodniejszy od czerwca 1984 na meteomodel czerwiec 1984 jest minimalnie chłodniejszy odtego z 1985, w przypadku sierpnia wg IMGW 1956 był minimalnie chłodniejszy od tego z 1987 a meteomodel sierpień 1987. Jak jednak wynika za danych na metemodel i IMGW różnice te były bardzo małe

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

Dużo szczegółowych informacji z ostatnich lat jest na stronie pogodynki w zakładce „Klimat”.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Za te ostatnie 30 lat konsumpcjonizmu to zapewne dopiero bliżej połowy wieku natura wystawi nam rachunek. Na razie raczej płacimy za węgiel, samochody itd z lat 70 czy 80.

Miro
Użytkownik
Miro

Chyba trochę przesadzasz. Poślizg w pełnym działaniu CO2 to ok. 10 lat, w działaniu metanu to kilka miesięcy, a skutki wycinek lasów, przełowienia itd. też się ujawniają znacznie wcześniej niż za 30-40 lat.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Stacja w Studzionkach jakieś cuda i dziwy w nocy pokazywała. Chyba dopadła ją jakaś usterka czujnika, inaczej trudno to sobie wyobrazić. Tym bardziej, że w Karpaczu o poranku +11,5*C.

http://monitor.pogodynka.pl/#station/meteo/249200330

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Ciekawostka – model CFS prognozuje mokry czerwiec, oraz bardzo, niemalże rekordowo mokry lipiec.
Wiem, że nie ma na co patrzeć na prognozy sezonowe na tyle miesięcy do przodu. Ale jak widać, zawsze jest możliwość, że lato będzie mokre – wtedy susza letnia by nam nie groziła, ale za to by występowały podtopienia i powodzie.
Co ciekawe, według tej samej prognozy miesiące te by miały być termicznie powyżej normy. Więc zapewne te opady byłyby pochodzenia burzowego.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Jeszcze miesiąc temu prognozował mokry styczeń i tylko lekko ciepły. Teraz ekstremalnie suchy i ekstremalnie ciepły.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@Łukasz260391
Niekoniecznie tylko opady pochodzenia burzowego przy mokrych miesięcach letnich, ale też wielkoskalowe związane z niżami z południa.

Zaciekawiony
Użytkownik
Active Member
Zaciekawiony

No to mamy kolejny słoneczny poranek, mam nadzieję, że dobra pogoda utrzyma się do wieczora. Był przymrozek, staw koło firmy pokrył się cienką warstwą lodu.

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Zanosi się, w Warszawie na styczeń bez ani jednego dnia, z pokrywą śnieżna. Rozkład anomali dodatnich, ponownie najwyższy dla Europy Środkowej. Nawet nie chcę myśleć, jeśli takie opcje utrzymają się w porze ciepłej. Cóż sami na to zapracowalismy i nadal to robimy.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Wczorajsza doba (14.01) nie bezpodstawnie rodziła u mnie skojarzenia pogodowo-klimatyczne z II dekadą marca. Średnio-dobowa temperatura ok. +3,5/+4°C, niebo dość pogodne, przyroda w stanie podwyższonej gotowości do rozwoju… I tylko długość dnia i nisko świecące Słońce przypominają, że to jednak nadal zima. Swoją drogą, jakkolwiek nie oznaczałoby to łatwiejszego życia, to czuję jakąś utratę poczucia czasu w sensie kalendarza – trochę tak jak podczas urlopu nierzadko zapominam jaki mamy dzień tygodnia… Widok nadal obecnych w wielu miejscach ozdób bożonarodzeniowo-karnawałowych wywołuje uczucie lekkiego zdziwienia – wszak aura jakby chciała nam dość wyraźnie przyspieszyć Wielkanoc… Podobnie dziwnie myśli mi się o tym,… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Uzupełnijmy jeszcze, że żadnych oznak mogących świadczyć o tzw. rozpadzie wiru (SSW lub innych), a wraz z tym większych „szansach” na wyraźniejszą i trwalszą blokadę z naprawdę większym ochłodzeniem w Europie w najbliższym czasie nie mamy. Co najwyżej możemy mieć jakieś modyfikacje układu wyżów i tras niżów, aby w skali lokalnej powietrze częściej „krążyło” nad lądem (lub było z domieszką z N/E), niż było transportowane krótką drogą znad N Atlantyku. U nas jednak takie przypadki co najniżej przynoszą nieznacznie ujemne anomalie termiczne (o ile w ogóle się przytrafią).

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

W obecnym sezonie chłodnym dziwić może trwałość anomalii dodatnich, ale ich natężenie nie jest jakieś uderzające. Więc przesadą jest twierdzenie, że mamy już prawdziwą wiosnę i pogoda zwariowała. Ten styczeń, zwłaszcza zeszły grudzień nie przyniosły takiego szaleństwa na razie jak np. kwiecień 2018, czy czerwiec 2019. Przypomnę, że te miesiące przez kilka dni dawały odbicie od średniej przekraczające 10 st. w skali prawie całego kraju. Tymczasem jak na razie styczeń ledwo przekracza 4, a z tego co pamiętam, wspomniany czerwiec po I dekadzie miał średnią anomalię chyba ponad 7K.

Miro
Użytkownik
Miro

Tak, ale to jest drugi miesiąc z rzędu – styczeń po grudniu. Jeśli styczeń do końca będzie taki – to mamy sytuację bez precedensu.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

30 lat temu były cieplejsze zimy jeśli chodzi o samo DJF, ale trochę zimowej pogody pojawaiło się w listopadzie. Listopad 1988 był bardzo zimny ze średnią -0,2C i kilkoma dniami całodobowych mrozów, w pierwszej połowie grudnia też było ich kilka i jednej nocy nawet -18 stopni. W sezonie 89/90 podobna sytuacja, zimny listopad ze średnią 2,0 oraz regularna zima od 23.11 (w tym rekord zimna dla tego miesiąca po 1951 – minus 16 stopni), do 12 grudnia też zdecydowanie zima. Zima pojawiła się też na chwilę w końcówce miesiąca, 5 dni z lekko ujemną tmax. Nawet pierwsza połowa stycznia 1990… Czytaj więcej »

Miro
Użytkownik
Miro

Dodaj do tego bardzo ciepły listopad 2019. Jakkolwiek by nie spojrzeć – sytuacja jest anomalna. No cóż, kryzys klimatyczny musi się w końcu z teorii przerodzić w praktykę – i być może właśnie nastał ten czas.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Obecnie w W-Pomorskim mogą wręcz mówić o „kwietniowym” cieple – w Szczecinie już o godz. 10 notowano +12°C. Przyczyną jest ciepły wycinek niżu atlantyckiego jaki na sporym obszarze Niemiec przynosi dwucyfrowe ciepło (przynajmniej za dnia), przy również pogodniejszym niebie. Jednak już u W wybrzeży Europy niż ten (jak i inne podobne) oznaczają typowo „wyspo-owczą” aurę.
Większa część Polski jednak w większym stopniu pod władaniem wyżów zza S i E granic, więc będzie chłodniej, ale jak na połowę stycznia i tak ciepło. A przy tym oczywiście nie ma mowy o opadach, nawet słabych.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Na południu Polski zapowiada się wyjątkowo ciepły i jednocześnie bardzo słoneczny styczeń. Coś, co się tu już bardzo dawno nie zdarzyło. Mianowicie od 20 lat – stycznie 1998 i 1999 były dość ciepłe i przy tym miały po 70-90h usłonecznienia. Najbardziej słoneczny styczeń w serii (1989) też był styczniem ciepłym. Po 2000 roku takich przypadków niestety nie było – ciepłe stycznie wystąpiły w 2005, 2007, 2008, 2015 i 2018 ale żaden z nich znacząco normy godzin słonecznych nie przekroczył. Te z 2007, 2015 i 2018 to w ogóle są do zapomnienia, bardzo nieprzyjemne „późnojesienne” miesiące. W 2005 i 2008 to… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Dzień owszem piękny, ale jakoś trudno mi się z tego cieszyć w obecnej sytuacji. Zupełnie inaczej odbierałem tego typu pogodę np. niecałe 3 lata temu – w drugiej połowie lutego 2017. Raz że miesiąc później, dwa, że po ponad miesiącu całkiem przyzwoitej zimy.

Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

Zimy jak nie było tak nie będzie jak widać ochlodzdnie zostało prawie wykasowanie. Same ochlodzdnie będzie ale będzie krótkie i słabe. Właśnie czy był kiedyś styczen bez dnia poniżej normy? Chyba nie ja nie pamiętam. Obecnie na to się zanosi.

Bartek_22-550
Użytkownik
Active Member
Bartek_22-550

Hmm Arktyka z temperaturami poniżej normy. Widok to dość niebywały ostatnio.

Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

Tam niech będzie zimno u nas jest dobrze tylko jest sucho tak poza tym spoko. W Arktyce niech mrozi ile wlezie może lód się odbuduje trochę u nas jest dobrze jeszcze ze taki luty i marzec i po zimie 30lecia, a nawet 100lecia 😀😀😀

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Uzytkownik

A moim zdaniem to, że u nas jest w ogólności sucho ma pewien wspólny mianownik z tym, że jest ostatnio w aż takim stopniu także ciepło. A problemy z tym związane będą eskalowały się u nas głównie w porze ciepłej. Oprócz doraźnych korzyści, warto też dostrzegać szerszy kontekst obecnej, coraz to bardziej nadzwyczajnej sytuacji pogodowo-klimatycznej.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Lucas
Co go to obchodzi? Ciepło mu jest i to tylko się liczy. Kurtkę zgubił.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

I to na tle ciepłej (łagodnej) zimy u nas mnie cieszy i choć po trosze uspokaja. Bo gdyby wyraźnie ciepło było zarówno w Eurazji, jak i tam, to byłoby już niezwykle nieciekawie (w kontekście zmian klimatycznych).

Jest to też zarazem główne wytłumaczenie niemożności wkroczenia wyraźniejszej zimy do Europy C. Po prostu mamy faktycznie silny wir polarny, a co w Europie sprzyja w przewadze przepływowi WSW (w Ameryce N częściej WNW, ale do pewnych granic).

Miro
Użytkownik
Miro

Jak się ma GO do zimna za kołem polarnym? Jakie w tym wypadku działają mechanizmy?

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Chodzi tu głównie o to, aby ocieplanie się Arktyki nie było aż tak silne względem innych obszarów – a co w największym stopniu nasilało się właśnie zimą.

Bartek_22-550
Użytkownik
Active Member
Bartek_22-550

To wszystko zapewne przez naukowców biorących udział MOSAiC. Jak coś ogłaszasz jako największą ekspedycję badawczą to wiadomo, że zebrane dane będą w dużej części niemiarodajne z powodów zupełnie niesterowalnych. Ot prawo Murphy’ego. ;)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

No i proszę… Pomimo zdawałoby się „zaledwie” umiarkowanego ciepła w głębi Polski, także Warszawa, czy Łódź zanotują dzisiaj przekroczenia +10*C.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Ten dzień już od ponad tygodnia wyglądał na potencjalnie najcieplejszy dzień stycznia. Niemniej ostatecznie dwucyfrowej temperatury nie przyniósł ani u mnie (Tmax 9,6) ani w Łodzi (Tmax 9,8) ani w Warszawie (Tmax 9,9). Może jutro ? O wszystkim zadecyduje zachmurzenie. UM przewiduje napływ stratusów, natomiast ECMWF praktycznie całodobowe Słońce.

kubax
Użytkownik
Member
kubax

Tak dla zasady – najcieplejsza zima wg serii poltemp to 2006/07 a nie 89/90. Anomalia za 90 dni zimy wynosi +3.57 dla 2006/07, i +3.45 dla 89/90. Inne dane w arkuszu wynikają z uproszczonego liczenia gdzie 28-dniowy luty dostaje nieproporcjonalnie dużą wagę, na równi z grudniem i styczniem. Anomalie miesięczne to w 89: 1.51 (31 dni), 3.39 (31 dni) i 5.67 (28 dni), a w 2006: 4.51 (31 dni), 5.16 (31 dni) i 0.78 (28 dni).

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Ja wyciągnąłem średnią dobowych anomalii między 1.12 a 28.02 i wyszło mi jeszcze trochę inaczej: 89/90 3,41, 2006/7 3,55. Tak czy owak wychodzi, że trochę młodszy jest ten rekord niż nam się wydawało.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Aż mi się nie chce wierzyć, że na północnym zachodzie Polski temperatura dochodzi do 13 stopni.
U mnie w Gliwicach jest chłodno, w nocy był mróz a wczesnym popołudniem tmax z trudem osiągnęła 6 stopni.
Przypomina mi to sytuację z początku II dekady lutego 2008.

nierob
Użytkownik
nierob

byłem ciekawy, czy dzisiaj temperatura znów przekroczy 10 stopni. tak jak 2 stycznia (wtedy z minus 5 rano do 10/11 około południa). no i doczekałem się. około 11.30 w cieniu było ponad 13 stopni. czyli znów moja okolica załapała się na „bąbel ciepła”. a ta okolica to północne krańce dolnego śląska. tak więc sezon motocyklowy otwarty…

testovironn
Użytkownik
Member
testovironn

GEM widzi zejście wyżu z dalekiej Syberii do Europy pod koniec przyszłego tygodnia, miałoby być miejscami we wschodniej Polsce nawet do -20, -30 stopni w nocy, za to ECMWF widzi temperaturę w nowej normie. Ciekawe, który model jest bliżej prawdy

MM3
Użytkownik
Member
MM3

@admin Niedawno na twitterze podałeś dane dotyczące pierwszej pokrywy śnieżnej w sezonie dla Wrocławia od roku 1951: Tylko w kilku latach po 1951 w #Wrocław pierwsza pokrywa śnieżna w sezonie pojawiała się dopiero w styczniu: 1951/1952: 13 stycznia 1960/1961: 15 stycznia 1982/1983: 21 stycznia 2014/2015: 6 stycznia 2016/2017: 3 stycznia 2019/2020: ? Z kolei konto IMGW kilka dni później popełniło taki wpis: #Warszawa jeszcze nie pobiła swojego rekordu, ale niektóre miasta tak. Np. we #Wrocławiu pokrywa #śnieżna najpóźniej wystąpiła zimą 2014/15 (dnia 06.01.2015), a w #Poznaniu 2016/17 (dnia 08.01.2017). Dlaczego IMGW twierdzi, że we Wrocławiu najpóźniejsza pokrywa śnieżna wystąpiła zimą… Czytaj więcej »

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Wygląda na to, że prawda co do tego jak będzie z dzisiejszym zachmurzeniem będzie gdzieś po środku między ECMWF a UM, ze wskazaniem bardziej na ECMWF. UM rzeczywiście miał rację z falą niskiego zachmurzenia która rano w Polsce centralnej się pojawiła. Tyle, że wg. prognoz tego modelu ekspansja tego zachmurzenia wraz z postępem dnia miała postępować, tymczasem nic na to w tej chwili nie wskazuje. W Łodzi już świeci Słońce, a za niedługo powinno być zupełnie bezchmurnie. Tymczasem prognoza UM prezentowała się tak jak poniżej, a więc zakładała odwrotny scenariusz na dalszą część czwartku: http://www.meteo.pl/um/metco/mgram_pict.php?ntype=0u&fdate=2020011600&row=421&col=222&lang=pl Na jaką Tmax to się… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Wygląda to na resztki nadwątlonego frontu chłodnego przynoszącego tylko delikatne ochłodzenie (zwłaszcza wobec wczorajszego dnia na NW kraju), za którym z SW na NE rozbudowuje się nowy, mobilny wyż:
http://www.meteo.pl/um/php/pict_show.php?cat=0&time=3&date=2020011600
Patrząc na podgląd satelitarny można przypuszczać, że UM ponownie nadgorliwie prognozuje zachmurzenie. Jednakże wyż ten, na obszarach pogodniejszych, może przynieść więcej przymrozków podczas kolejnych nocy/poranków. Z drugiej strony nie zmienia to faktu, że ogólnie jak na tą porę roku nadal ma być dość ciepło – obecnie powiedzmy umiarkowanie ciepło.

pogodo-pata
Użytkownik
Member
pogodo-pata

Przypomina to lato kiedy UM nie radzi sobie z zachmurzeniem, za to zimą potrafił przewidzieć do perfekcji. Wygląda to tak jakby im cieplej tym gorzej prognozuje.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

A w prognozach na najbliższe dni zimnej nijakości (lub inaczej pseudo-ciepłej zimy) c.d.:
http://www.meteo.pl/um/php/meteorogram_list.php?ntype=0u&fdate=2020011600&row=406&col=250&lang=pl&cname=Warszawa

To na co zwracał wczoraj uwagę @alewis – nawet w miesiącach/sezonach ogólnie ciepłych, możemy mieć okresy bardziej zimowe, jak i z odczuwalnym „wiosennym” ciepłem. Obecnie jednak zanosi się na kontynuację w 80+% przewagi termicznego (i w ogóle pogodowego) listopado-marca jaką mamy właściwie już od 2 miesięcy, a której co najmniej w skali najbliższych 7 dni (jeżeli nie dłużej) nie widać końca…

pogodo-pata
Użytkownik
Member
pogodo-pata

Wczorajszy dzień do bólu przypominał mi późny marzec, pierwsze cieplejsze dni. W promieniach jeszcze niskiego Słońca można było zobaczyć wygrzewające się chmary muszek, z kryjówek powychodziły pająki. Swoje łebki wystawiły rośliny cebulowe takie jak hiacynty, krokusy, tulipany! Pąki na niektórych roślinach powiększyły się, niektóre nawet otwarły.

W wielu miejscach w Polsce z nieba nie spadł nawet płatek śniegu, prognozy prognozują dalsze ciepło. Czyżby szykowała nam się pierwsza zima bez śniegu? Fundamenty pod to są solidne. A może czas zmienić nazewnictwo, bo cztery pory roku stają się nieaktualne. Pora chłodna i pora ciepła?

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Niesamowity ten styczeń dla mnie. Nie widziałem jeszcze tyle pogodnych dni ze słońcem przy dodatniej temperaturze w tym miesiącu. Zazwyczaj w styczniu gdy jest ciepło (na plusie) to panuje pochmurna, deszczowa i wietrzna pogoda, a grudnie i lute mają tendencję do przynoszenia ciepłych, pogodnych i suchych dni (tmax na plusie). Mimo bezchmurnego nieba wieczorem i w nocy temperatura wcale nie leci na łeb, a w najchłodniejszym momencie dnia miałem u siebie tmin ok 0 stopni (przy bezchmurnym gwiaździstym niebie i księżycu). Ciekawe co powoduje, że nie ma tak szybkiego wypromieniowywania ciepła z gruntu pomimo bezchmurnego nieba? Ciepłe powietrze i wiaterek?… Czytaj więcej »