2020/02/23 03:02

Najdłuższe okresy ciepłe i chłodne od 1951 roku w Polsce

Poprzednio pokazaliśmy przebieg 7-dniowych dobowych anomalii temperatury. Oczywiście okres uśredniania był tu dobrany arbitralnie (liczba 10 jest okrągła, ale źle się centruje, liczba 9 wygląda ni przypiął, ni wypiął, a 7 to okrągły tydzień :) ), ale mimo wszystko wyniki były – naszym zdaniem – bardzo ciekawe.

Przede wszystkim 7-dniowa średnia eliminowała krótkie, paro dniowe, ocieplenia/ochłodzenia, które nie zmieniają w oczach zwykłego Kowalskiego opinii na temat temperatur panujących w minionym tygodniu. Długi ciąg z ujemnymi średnimi tygodniowymi z pewnością będzie postrzegany jako wyjątkowo chłodny sezon. Można więc prześledzić najdłuższe takie ciągi.

Tutaj mała uwaga – prześledzenie i liczenie długości ciągów z 7-dniową anomalią niższą od zera w ciągu minionych 69 lat może być dość mozolną pracą. Da się ją natomiast bardzo uprościć korzystając z języka R, skrypt na końcu.

Zaczniemy od 10 najdłuższych okresów chłodnych – czyli takich, w których średnia anomalia za 7 dni (centrowana) była niższa od 0.0K:

nrdnioddo
11231974-04-131974-08-13
2831962-12-161963-03-08
3801965-03-281965-06-15
4781958-02-191958-05-07
5721956-06-181956-08-28
6721969-11-261970-02-05
7702004-05-092004-07-17
8691970-02-081970-04-17
9691995-10-311996-01-07
10661964-02-061964-04-11

Jak widzimy, najdłuższy taki okres trwał od 13 kwietnia do 13 sierpnia 1974, czyli aż 123 dni.  Oznacza to, że począwszy od 13 kwietnia 1974, aż do 13 sierpnia 1974, każda 7-dniowa anomalia temperatury (obszarowa dla Polski) była ujemna. Zaś dane dla 13 kwietnia to średnia siedmiu dni od 10 do 16 kwietnia (podobnie dane dla 13 sierpnia to średnia siedmiu dni od 10 do 16 sierpnia).

Od roku 2000 w pierwszej dziesiątce znalazł się tylko jeden taki okres trwający 70 dni od 9 maja do 17 lipca 2004, prym zaś wiodą lata 50 i 60. XX w.

Teraz 10 najdłuższych okresów ciepłych.

nrdnioddo
11011988-12-201989-03-30
2942017-10-102018-01-11
3871990-01-091990-04-05
4861974-11-111975-02-04
5851967-08-291967-11-21
6832000-09-282000-12-19
7822018-04-022018-06-22
8812018-07-052018-09-23
9801951-11-021952-01-20
10792006-11-072007-01-24

Chyba nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem, że tym razem lata od roku 2000 włącznie pojawiły się tu aż pięć razy. Nadal jednak palmę pierwszeństwa dzierży tu zima 1988/89 z ciągiem 101 dni od 20 grudnia 1988 do 30 marca 1989. Ciąg ten jest przy tym znacznie krótszy, niż rekordowy ciąg zimny, co wynika z faktu, że ujemne dobowe anomalie powietrza potrafią przybrać znacznie wyższe wartości bezwzględne, niż anomalie dodatnie, zatem zdecydowanie jest im łatwiej przerwać taki ciąg.
Niektórzy mogą być również zaskoczeni, że obecny ciąg ciepły „od nie wiadomo ilu dni” również się tu nie znalazł. A nie znalazł się z prostej przyczyny: jest on na miejscu 11 z wynikiem 77 dni (co oznacza, że znajdzie się tu za 3 dni) od 2 listopada 2019 do 17 stycznia 2020 (ponownie dane na 17 stycznia to średnia od 14 do 20 stycznia). Warto również zauważyć, że czołówka jest bardzo ciasna i już za 7 dni obecny okres może się znaleźć na miejscu 6.

A teraz obiecany skrypt. Plik tseries-daily.txt można ściągnąć stąd. Dane w pliku do 30 listopada.

Uwaga: w tab <- read.table(„tseries-daily.txt”) należy podać pełną ścieżkę. Wymagana jest również instalacja bibliotek dplyr, data.table, heatwaveR i forecast.

P.S.
Można ominąć bibliotekę dplyr i zrobić to tylko na heatwaveR, ale trzeba w pewnym momencie zmienić znak anomalii na odwrotny.

library(dplyr)
library(data.table)
library(heatwaveR)
library(forecast)

round2 = function(x, n) {
posneg = sign(x)
z = abs(x)*10^n
z = z + 0.5
z = trunc(z)
z = z/10^n
z*posneg
}

ndays <- 7

tab <- read.table("tseries-daily.txt")
colnames(tab) <- c("YR", "MO", "DA", "ANM")

#średnia ruchoma
tab$MA <- ma(tab$ANM, order=ndays)
#zaokrągl do 2 miejsc
tab$MA <- round2(tab$MA,2)
#kolumna typu Date
tab$dt <- as.Date(paste0(tab$YR,"-",tab$MO,"-",tab$DA))

#zlicz ciągi dni
tab_warm <- as.data.frame(tab %>% group_by(ID = data.table::rleid(MA > 0)) %>% mutate(cdays = if_else(MA > 0, row_number(), 0L)))
#odpowiednie kolumny danych
tmpTab <- tab_warm[,c(6,8)]
#ustalamy odpowiednie nazwy kolumn
colnames(tmpTab) <- c("t","temp")

#funkcja exceedance z biblioteki heatwaveR
resWarm <- exceedance(tmpTab, threshold=1)
#zamieniamy na ramkę danych
excWarm<-as.data.frame(res$exceedance)
#przeliczone wartości są za małe o 1
excWarm$date_start <- exc$date_start-1
excWarm$duration <- exc$duration+1
#sortujemy po długości
excWarm <- excWarm[order(excWarm$duration, decreasing = T),]

#identycznie w przypadku okresu chłodnego, z innym warunkiem początkowym.

#zlicz ciągi dni
tab_cold <- as.data.frame(tab %>% group_by(ID = data.table::rleid(MA < 0)) %>% mutate(cdays = if_else(MA < 0, row_number(), 0L)))
#odpowiednie kolumny danych
tmpTab <- tab_cold[,c(6,8)]
#ustalamy odpowiednie nazwy kolumn
colnames(tmpTab) <- c("t","temp")

#funkcja exceedance z biblioteki heatwaveR
resCold <- exceedance(tmpTab, threshold=1)
#zamieniamy na ramkę danych
excCold<-as.data.frame(res$exceedance)
#przeliczone wartości są za małe o 1
excCold$date_start <- exc$date_start-1
excCold$duration <- exc$duration+1
#sortujemy po długości i wyświetlamy 10 pierwszych elementów policzonych ramek (3 wybrane kolumny)
excCold <- excCold[order(excCold$duration, decreasing = T),]
print("Okresy ciepłe: ")
head(excWarm[,c(5,6,8)], n=10)
print("Okresy zimne: ")
head(excCold[,c(5,6,8)], n=10)
Print Friendly, PDF & Email

237
Dodaj komentarz

Please Login to comment
56 Comment threads
181 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
30 Comment authors
adminMateusz1qadekMichalkslawin Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Dobrze że chociaż większość dni tegorocznego bardzo ciepłego stycznia nie wygląda tj ten dzisiejszy. Wczoraj mieliśmy nieprzyjemny wiatr, ale było słonecznie przynajmniej, dzisiaj jest już za to fatalnie. W ciągu dnia pogoda jednak powinna się powoli poprawiać. Anomalia stycznia 2020 zamknie się najprawdopodobniej między +4 a +5K. W ostatnich dniach stycznia przewidywany jest większy wzrost temperatur. Temperatury powyżej 10 stopni mają się pojawić tym razem na większym krajuw tym u mnie na Mazowszu. Przypuszczam więc że tegoroczny styczeń będzie cieplejszy od stycznia 1975, być może przebije też ten z 1983 choć tu mam większe wątpliwości. Natomiast bardzo wątpię w przebicie… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ciekawe byłoby jeszcze uzupełnienie jaka w tych okresach panowała ekstremalna oraz średnia ujemna i, odpowiednio, dodatnia anomalia. Co do sytuacji bieżącej… Kluczowy będzie luty, a pod pewnym względem jeszcze i marzec. To one ostatecznie zaważą o tym na ile obecna sytuacja jest bezprecedensowa i zarazem zaważy o rekordzie dla zimy i całej pory chłodnej – także pod względem takich parametrów jak: – liczba dni z ujemną anomalią, czy ujemną średnią (tzn. poniżej 0°C) – krajową, – liczba dni całodobowym mrozem – w wybranych miejscach, jak i (ewentualnie) w całym kraju, – liczba dni z pokrywą śnieżną (np. ≥ 1 cm… Czytaj więcej »

Andrzej59
Użytkownik
Member
Andrzej59

Liczba dni (20 i więcej) z ujemną anomalią dla Warszawy (ref 1981-2010)
Od Do Ilość dni
1958-03-07 1958-05-08 63
1964-02-09 1964-04-10 61
1969-02-23 1969-04-05 42
1963-01-25 1963-03-06 41
1955-02-12 1955-03-23 40
1956-03-05 1956-04-13 40
1996-02-27 1996-04-05 38
1998-11-07 1998-12-12 36
2013-03-08 2013-04-10 34
1969-11-30 1970-01-02 34
1991-05-13 1991-06-15 34
1986-02-01 1986-03-05 33
1996-01-14 1996-02-15 33
1978-08-09 1978-09-10 33
1956-01-26 1956-02-27 33
1979-06-30 1979-07-31 32
2006-02-23 2006-03-26 32
1987-02-23 1987-03-26 32
1980-06-24 1980-07-24 31
1955-03-28 1955-04-27 31
1972-09-11 1972-10-10 30
1987-07-25 1987-08-23 30
1968-07-09 1968-08-07 30
1995-11-18 1995-12-17 30
1984-12-24 1985-01-22 30
2009-12-30 2010-01-28 30
1972-01-10 1972-02-07 29
2002-12-01 2002-12-28 28
1963-11-28 1963-12-25 28
1976-07-28 1976-08-24 28
1974-05-20 1974-06-15 27
1952-03-13 1952-04-08 27
1990-09-02 1990-09-28 27
1992-10-07 1992-11-02 27
1979-12-27 1980-01-21 26
1965-04-21 1965-05-16 26
1996-12-19 1997-01-13 26
2006-01-05 2006-01-30 26
1979-02-05 1979-03-01 25
1982-04-09 1982-05-03 25
1981-04-14 1981-05-08 25
2001-11-23 2001-12-17 25
1996-09-05 1996-09-29 25
1976-03-04 1976-03-28 25
1962-06-26 1962-07-19 24
2010-09-28 2010-10-21 24
1974-09-25 1974-10-18 24
1970-03-07 1970-03-30 24
1970-12-24 1971-01-16 24
1962-03-12 1962-04-03 23
2012-01-26 2012-02-17 23
1987-01-02 1987-01-24 23
1993-11-10 1993-12-02 23
1970-05-13 1970-06-04 23
1968-02-24 1968-03-17 22
1954-01-22 1954-02-12 22
1993-08-18 1993-09-08 22
1981-08-17 1981-09-07 22
1976-01-24 1976-02-14 22
1970-02-11 1970-03-04 22
1985-02-03 1985-02-24 22
2004-05-08 2004-05-29 22
1968-12-02 1968-12-23 22
1980-03-08 1980-03-28 21
1957-08-15 1957-09-04 21
1957-07-21 1957-08-10 21
1978-07-05 1978-07-25 21
1969-08-16 1969-09-05 21
1952-10-03 1952-10-23 21
2011-02-12 2011-03-04 21
2000-07-05 2000-07-25 21
1985-11-12 1985-12-02 21
1975-04-10 1975-04-29 20
1993-06-13 1993-07-02 20
1956-07-30 1956-08-18 20
1981-12-04 1981-12-23 20
2003-10-12 2003-10-31 20
Ilość dni ( 10 i więcej)z całodobowym mrozem dla Warszawy
Od Do Ilość
1963-01-08 1963-03-03 55
1956-01-26 1956-02-27 33
2009-12-30 2010-01-27 29
1986-02-02 1986-03-02 29
1996-01-18 1996-02-15 29
1984-12-25 1985-01-21 28
1998-11-16 1998-12-12 27
2002-12-03 2002-12-28 26
1972-01-05 1972-01-30 26
1964-02-12 1964-03-08 26
2006-01-06 2006-01-30 25
1966-01-05 1966-01-29 25
1996-12-20 1997-01-12 24
2012-01-26 2012-02-17 23
1954-01-22 1954-02-12 22
1979-12-31 1980-01-21 22
1969-12-12 1970-01-02 22
1976-01-25 1976-02-15 22
1985-02-04 1985-02-23 20
1968-12-26 1969-01-13 19
1962-12-18 1963-01-05 19
1987-01-07 1987-01-24 18
2003-01-31 2003-02-17 18
1982-01-07 1982-01-24 18
1970-12-30 1971-01-15 17
1993-11-16 1993-12-02 17
2013-01-12 2013-01-28 17
1995-12-25 1996-01-08 15
1992-12-22 1993-01-05 15
2014-01-19 2014-02-02 15
2011-02-13 2011-02-27 15
1953-12-31 1954-01-14 15
1963-12-11 1963-12-25 15
1951-01-22 1951-02-05 15
1955-02-19 1955-03-04 14
1968-01-01 1968-01-14 14
2001-12-04 2001-12-17 14
1964-01-09 1964-01-21 13
1987-03-01 1987-03-12 12
1958-03-10 1958-03-21 12
1980-11-28 1980-12-09 12
1965-02-18 1965-03-01 12
1959-12-06 1959-12-17 12
1961-01-17 1961-01-28 12
2004-01-19 2004-01-29 11
1978-12-30 1979-01-09 11
1979-01-13 1979-01-23 11
1951-03-01 1951-03-11 11
1954-12-31 1955-01-10 11
1952-11-30 1952-12-10 11
1988-01-22 1988-02-01 11
1991-01-30 1991-02-09 11
2018-02-22 2018-03-04 11
1960-01-09 1960-01-18 10
1954-02-16 1954-02-25 10
2017-02-05 2017-02-14 10
1979-02-09 1979-02-18 10
1969-02-05 1969-02-14 10
1971-02-27 1971-03-08 10
1981-01-05 1981-01-14 10
1995-11-30 1995-12-09 10
2003-01-04 2003-01-13 10
1970-01-17 1970-01-26 10
2004-01-02 2004-01-11 10
1970-02-21 1970-03-02 10

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

W tych rekordach ciepłych większość tego przypada oczywiście na zimę, co jest spowodowane dominacją dodatniego NAO w takich zimach. Przed 2013 rokiem jedyne ciągi spoza zimy to rok 1967 oraz 2000, gdzie wyjątkowo długo ciepło było jesienią. A od 2014 wskoczyło kilka nowych pozycji już bez poszanowania tej reguły – w 2017 roku wyjątkowo długi ciąg mający początek w połowie jesieni, zaś w 2018 takie ciągi na wiosnę i latem, przerwane jedynie trzecią dekadą czerwca i samym początkiem lipca. Bez tej 10-dniowej przerwy ten ciąg z 2018 byłby zdecydowanie najdłuższy. Co do ciągów zimnych to pamiętam sezon 2004, pogoda tam… Czytaj więcej »

Roberto
Użytkownik
Active Member
Roberto

W Kielcach pada sobie śnieżek . Namiastka zimy… marcowej… ale jednak.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Jakby to wszystko obniżyć o ok. 5 st. to mielibyśmy z grubsza wahania wokół normy (powiedzmy do 2013 r.):
http://www.mojapogoda.com/meteo/eps/ensemble-tt6-warsaw.gif

Pogoda się „zacięła” w sensie niemalże permanentnej cyrkulacji strefowej (w przewadze WSW) i średnich anomalii +3/+5 K – oczywiście nadal wyraźnie wzmacniając trend klimatyczny. I wygląda na to, że także początek lutego wyraźniejszych zmian w tym względzie nie przyniesie.
Zobaczymy, czy od przyszłego tygodnia będziemy mieli chociaż więcej opadów (?) – a na co, podobnie jak przed 3. dekadą grudnia, wskazuje coraz więcej prognoz.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

ta pogoda jest tak monotonna, że ja już tracę poczucie jaki mamy miesiąc. W październiku był wrzesień, w listopadzie październik, od grudnia jest listopad. I ciągnie się ten listopad jak guma, codziennie patrzę w prognozę i cały czas widzę wyraźnie dodatnie temperatury po sam horyzont. Minusy tylko nocami i to takie -1, -3. -3 nocą to i we wrześniu bywało kiedyś, a w październiku to prawie co roku. O ile jesienią czy wiosną takie długie ciepło cieszy (o ile co jakiś czas popada), tak teraz dostajemy najgorszy możliwy wariant pogody czyli wydłużony do oporu listopad który uchodzi za najsmętniejszy miesiąc… Czytaj więcej »

bially
Użytkownik
Active Member
bially

Dzień dłuższy i ze słońcem też nie jest najgorzej…

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Na NW ten styczeń to obiektywnie 10/10, kilka przekroczeń 10 w dzień już się zdarzyło, nie ma takiej późnojesiennej pluchy, chociaż jakoś tragicznie sucho też nie jest (gorzej jest głębiej w ziemi). Również jest to najmniej zastratusowany styczeń, jaki pamiętam.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

NW/N Polska jest w tej korzystnej sytuacji, że najdłużej notuje temperatury powyżej +5°C, czyli już bardziej odczuwalne (jak na zimę) ciepło. Z kolei S Polski jest najbardziej pogodne/słoneczne. Mazowsze pośrodku. I choć plusy takiej zimy są bezsprzeczne, to jednak taka aura jak dla mnie jest po prostu zbyt nużąca (nie przepadam za tak długim pogodowym listopado-marcem).

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Może i monotonna, ale ułatwiająca egzystencję, znacznie lepsza dla gospodarki (zarówno domowej jak i w skali miasta czy całego kraju) no i zdrowsza – mało jest dni ze smogiem, a i zachorowań na grypę niewiele. Do tego dużo Słońca, jak na styczeń oczywiście, przynajmniej w rejonach południowych i centralnych. Mało za to pogody nieprzyjemniej
– przynoszącej silne opady i dużo wiatru. Przy tych wszystkich zaletach fakt, że jest monotonna jawi mi się jako najmniej znaczący.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

No dobrze skoro to teraz warto wymienić minusy braku śniegu i mrozu oprócz monotonni oczywiście: 1.Brak pokrywy śnieżnej i mrozu zwiększa ryzyko suszy już na początku wiosny meteorologicznej a ewentualne opady tylko deszczu lub mieszane pomagają tylko na bardzo krótką metę zimą. 2 – Taka pogoda stwarza ryzyko dla rolnictwa i sadownictwa na wiosnę szczególnie jeśli sucha pogoda się utrzyma albo jak w marcu przyjdą mrozy a w kwietniu przymrozki. 3-Taka pogoda może niekorzystnie wpłynąć na przyrodę z tego samego co na rolnictwo jeśli chodzi o rolnictwo a jeśli chodzi o zwierzęta to też panuje dezorientacja, wcześniejsze rozmnażanie stwarza ryzyko… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

To co już pisałem, negatywne skutki obecnej aury z większą mocą zaczną dawać znać o sobie począwszy od wiosny – i to nawet jakby przejściowo mocniej popadało jak np. w 3. dekadzie grudnia. To niewiele zmieni, jeżeli nie powrócimy w szerszej skali do standardów z bardziej regularnymi opadami (zimą także śniegu) i wahań temperatury średnio przynajmniej wokół anomalii +1K względem okresu 1981-2010.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Zauważmy jeszcze, że ten spokój pogodowy przynoszą głównie wyże zmierzające znad Europy W na E/SE. W górach dzięki temu jest nawet dość przyjemna wersja zimy. Przy typowej strefówce w wersji niżowej już tak przyjemnie by nie było.
Nadmieńmy jeszcze, że opady i tak kluczowe będą od kwietnia, zwłaszcza jak zima nie pozostawi po sobie zapasów z pokrywy śnieżnej.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Od 27.01 szykuje się zmiana pogody. Wtedy ma nadejść wilgotny okres, ale zamiast śniegu ma być to deszcz i jeszcze wyższa temperatura. Końcówka stycznia prawdopodobnie zapisze się najcieplejszymi dniami w tym miesiącu, ale rekordów nawet lokalnych raczej nie będzie – dziś ECMWF obniżył w prognozach nieco temperatury i upodobnił się w nich do gfs, który mimo wszystko nadal nieco chłodniejszy. Jeszcze raz przypomnę że w styczniu wszędzie w kraju było powyżej 10 stopni a na południu i na lokalnie na zachodzie (Słubice) powyżej 15 stopni-na nic takiego się nie zanosi. Mimo wszystko będzie bardzo ciepło. Mając być opady które w… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

Trochę inne spojrzenie na punkt 5 z Twojego poprzedniego wpisu. Z jednej strony straty ekonomiczne dla kogoś, ale z drugiej zysk dla przyrody. Jak przestaniemy produkować sprzęt i niepotrzebną odzież zimową, to wyemitujemy wtedy mniej CO2. Sanki, narty, kurtki, buty, opony zimowe, łopaty do odśnieżania. Jest tego trochę:)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Tylko, że to tak jakby cieszyć się z korzyści płynących np. z niejedzenia słodyczy (bo się nam w końcu udało!) przy wadze już i tak co najmniej 20-30 kg większej względem stanu pożądanego i mimo wszystko nadal rosnącej… Czyż nie lepiej móc jeść słodycze (oczywiście w nieprzesadzonych ilościach), ale w okolicznościach kiedy nie dążyłoby się do aż takiej otyłości…? Można też spojrzeć na tą kwestię jeszcze inaczej: lepiej jakbyśmy nie mieli też aury zbyt ciepłej/letniej – tak, aby jak najmniej używać łódek, jachtów, jednośladów, grillów, wody do podlewania, kremów z filtrami, środków ochrony przed insektami/pasożytami, itp… Ja za punkt ocen… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

Cóż tu dużo pisać. Zimy jak nie było tak dalej nie ma i wcale jej nie widać nawet w ogonie prognozy. Za nieco ponad tydzień zacznie się już 4 z rzędu pogodowy listopad. Zmieni się tylko nazwa na luty. Jeżeli zima rzeczywiście nie zaatakuje w lutym ani tym bardziej jak nie będzie już żadnych incydentów zimowych przed nastaniem pory ciepłej, to będzie wydarzenie bez precedensu nieznane w historii polskiej meteorologii.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

I dodajmy jeszcze, że mniej więcej w połowie lutego obecny okres z trwałością dodatniej anomalii (przy uśrednianiu tygodniowym) stałby się już rekordowy. Ja coraz bardziej przypuszczam, że zima będzie rekordowo ciepła, podobnie jak i pora chłodna – a mimo wszystko nie unikniemy w marcu/kwietniu ochłodzenia z przymrozkami przynoszącymi straty. Po prostu nie wierzę w to, że ten rekordowo długi ciepły okres przedłuży się aż o ok. 50% (i więcej) względem najdłuższego dotychczas. Tego się obawiam, choć mam jeszcze cień nadziei, że przynajmniej lekko ujemne anomalie (i trochę opadów śniegu) zdominują chociaż jeden tydzień lutego – ze wskazaniem na okres 08-23.02,… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Tak Lucas, tylko że Ty już nie wierzyłeś na jesień, że zima nie przyniesie żadnego okresu z ujemnymi anomaliami;)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Jak widać z tych danych mamy/mielibyśmy jednak różnicę jakby takich dni, tzn. bez średnio ujemnych anomalii, było ok. 90, a aż 150 i więcej…

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

-4,3C nad ranem. Druga najchłodniejsza noc tej zimy.

oliver57
Użytkownik
Active Member
oliver57

Ruda śląska nad ranem -4,9stC. Godzina 12:00 +3,1 stC

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

U mnie to przymrozka z prawdziwego zdarzenia nie było chyba od 2 stycznia :D

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Modele wycofują się z zapowiedzi nadzwyczajnego ciepła już nawet ok. 28.01. Tym bardziej późniejsze takie przypadki nie są pewne. Nadal więc zanosi się na dominację wahań temperatury od okolic normy do anomalii maks. ok. +6/+7K. Wraz ze zmianą ok. 28.01 powinno więcej padać i wówczas zrobi się typowo późnojesiennie. Natomiast dni od 30-31.01 naprzód rodzą (ponownie) większą niepewność prognostyczną.

A obecnie przebywam w górach i tu zima ukazuje dość łagodne, ale jednak bardziej zimowe i przyjemniejsze oblicze. Najważniejsze, że nie ma halnych, a w zamian za to można trochę poszusować i to przy pogodnej aurze i dobrej widoczności:-)

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Tak to w tej chwili wygląda. Dwucyfrowe temperatury z 28 stycznia zniknęły już dzień wcześniej, dziś to samo dzieje się z 31 stycznia. Trudno. Ale za to dziś wygląda na całodobowe Słońce, a jeszcze wczoraj UMPL prognozował całodobowego stratusa.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

A to oznacza ( jeśli się sprawdzi) że styczeń 2020 nie będzie najprawdopodobniej w pierwszej trójce najcieplejszych styczni, a anomalia końcowa byłaby w okolicach +4K. To wciąż bardzo ciepły styczeń, ale jeszcze poczekajmy bo prognozy jak widać codziennie się zmieniają- nie widać tylko zimowej pogody w tych prognozach natomiast raz w końcówce widać bardzo duże ciepło, a raz niespecjalnie i temperatury w ok 0-5 stopni. Ewenementem może być zaś kompletny brak pokrywy śnieżnej na nizinach bo nawet jak będzie padał gdzieś sam śnieg to w dzień ma być wszędzie na plusie.

oliver57
Użytkownik
Active Member
oliver57

Wczoraj niezłe warunki w górnych partiach Skrzycznego czyli między Jaworzyną (950m.n.p.m. ) , a szczytem Skrzycznego 1257m.np.m.. Tam około 30cm śniegu pochodzącego z chmur i temperatura w godzinach 10:00 do 14:00 od -2,5 do +1 st.C. Im niżej tym mniej śniegu, w miejscowości Szczyrk 0-8 cm. Marna zima i brakuje wody (małe opady) ,nawet do porządnego naśnieżania.Drogi sport bo 4 godziny szusowania to 70zł i to ze zniżką dla seniora. Dopiero drugi wyjazd w tym sezonie ,ale w planie marcowe Alpy i tam wysoko 1700-3000m.n.p.m. to trochę śniegu w drugiej połowie marca powinno być.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Lucas
To życzę udanego szusowania. Ja jutro też z dziećmi będę na stoku.
ECMWF na przyszły tydzień dał trochę bardziej przyjazne temperatury i jest szansa, że będzie u mnie padał śnieg, a nie deszcz. Wyżej śniegu na pewno przybędzie ale wątpię, żeby w tym roku np. Szrenice przygotowali. Generalnie dramat. Żeby pośmigać na nartach muszę jeździć do Czech…

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Zostało trochę spłycone i przesunięte na pierwsze dni lutego

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

Trochę zasmuciły mnie te wpisy o szusowaniu i to pisane przez osoby świadome AGW. Z jednej strony to mogą być już ostatnie okazje do tego, ale z drugiej bawić się, gdy Ziemia płonie i wymaga od nas natychmiastowych działań? A w góry trzeba jakoś dojechać, nie wszędzie jest pociąg, więc pewnie w grę wchodzi samochód, a jak Alpy to pewnie samolot. Narty, buty, kask, kombinezon to wszystko drogi sprzęt niewyprodukowany z powietrza, a więc kolejny ślad węglowy… Naśnieżanie stoków gdy w kraju susza? Czy to nie marnotrawstwo prądu i wody tylko dla zaspokojenia naszych niskich zachcianek? Śnieg powinien być wg… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Są różne formy wypoczynku. Ja akurat rzadko jeżdżę na nartach zjazdowych (ostatnio średnio 2-5 dni w sezonie), a lubię po prostu w ogóle aktywność zimą na śniegu. Przykładowo mamy także narciarstwo biegowe, czy skitouring. Ja sam też w górach, czy na górce w W-wie wypożyczam potrzebny do danej aktywności sprzęt. Do życia nie jesteśmy w stanie podchodzić zero-jedynkowo, ważne aby wiele rzeczy robić z rozwagą – także w tej kwestii. Inaczej nie mógłbym mieć nawet ogrodu/działki, bo przecież do działań w nich też potrzeba wiele narzędzi/urządzeń, wody, czy źródeł energii. Podobnie jak z wszystkimi innymi aktywnościami. Ja zaliczam się do… Czytaj więcej »

bially
Użytkownik
Active Member
bially

Pamiętam że był podawany przedział czasowy dla grudnia, (od którego korelacja NAO do dodatniej anomalii temperatury w Polsce jest istotna). Czy była sprawdzona również dla marca??

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@bially

Sprawdził to @Admin (Piotr) na moją prośbę ale tylko w grudniu, w marcu nie.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Prognoza sezonowa ECMWF na najbliższe pół roku:
https://effis.jrc.ec.europa.eu/applications/seasonal-forecast/

Jednym stwierdzeniem – Ciepło, cieplej, sucho, jeszcze bardziej sucho…

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Tak obserwując od wielu lat obrazy map satelitarnych Europy można dojść do wniosku, że w chłodnej połowie roku Czechy mogą należeć do czołówki wśród krajów Europy (jeśli wręcz nie świata) w kategorii częstości występowania stratusa. Czasem wiele dni pod rząd (nawet kiedy u nas jest w miarę pogodnie) Czechy są notorycznie niemal w całości objęte tym zachmurzeniem. Nie inaczej było w ostatnich dniach. Z taką pogodą to nie ma co się dziwić, że piją najwięcej piwa w Europie.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@chochlik

Historycznie to raczej Bałtyk był europejską stolicą chmur warstwowych zimą (czym mógłbyś próbować tłumaczyć popularność piwa od Niemiec po Estonię). Mam jednak wrażenie, ze od paru lat, gdy jest on wyraźnie cieplejszy zimą, ten efekt nie jest już tak silny jak kiedyś.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Wiem, że tak wynikało ze statystyk z przeszłości i nie wykluczam, że tak jest nadal. Rzecz w tym, że paśmie Bałtyku (szczególnie w Skandynawii) dzień jest wyraźniej krótszy niż na południe od nas. Po drugie tamtędy często przechodzą fronty również z innym rodzajem chmur, nierzadko przykrywającymi pod sobą stratusa dlatego efekt ten nie rzuca się aż tak bardzo w oczy. Tymczasem Czechy to ostoja tych chmur nawet jeśli dookoła jest pogodnie. Czasem aż tak spektakularnie, że wszystkie kraje dookoła Czech są pogodne, a nad nimi cały dzień wisi stratus. Takie widoki mocno zapadają w pamieć.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

To pewnie dlatego, że Czechy dookoła otoczone są górami, a sam kraj leży w kotlinie.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Ostatnia część stycznia zapowiada się na najbardziej smętną: mało słońca, wiatr, trochę opadów i przedział temperatur 0-5. Prognozy jeszcze bardziej się schłodziły.

LeszekM
Użytkownik
Member
LeszekM

Najpaskudniejszy możliwy typ zimowej pogody, przynoszący konotacje z grudniem 2018, lutym 2013, itd.; w zasadzie można powiedzieć, że będzie to czas wyjęty z życiorysu – o ile zapowiedzi modeli sprawdzą się co do joty, a czego nie życzę na progu weekendu. Modele – polegnijcie!

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Cóż powiedzieć. Będzie jak będzie. Na szczęście to już ostatnie tygodnie zimy, z każdym kolejnym dniem przybywa nam już obecnie 3 minuty światła dziennego, więc przynajmniej u mnie rodzi to już zupełnie inne konotacje niż II połowa listopada
czy pierwsza dekada grudnia. Do tego sporo osób nadal trzyma ozdoby świąteczne wieczorami co daje dodatkową porcję światła. Może przynajmniej te osoby co tak intensywnie narzekają na brak opadów trochę odpuszczą. Do tej pory styczeń i tak przynosi mnóstwo Słońca – południowa i centralna część kraju już dobrych parę dni temu wyrobiły styczniową normę usłonecznienia.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Niestety ale ten pogody może dominować jeszcze bardzo długo bo do marca nawet do końca tego miesiąca ( krótkookresowo w kwietniu a w pojedyncze ekstremalnie zimne dni nawet w maju-choć to już rekordowo lub niemal rekordowo zimne dni musiałyby już być) i nie można stwierdzić że tak nie będzie. U mnie na Mazowszu tam gdzie jeżdżę na prowincję od 20.11. 2019 cały czas są temperatury 0-10 stopni w ciągu dnia (z jednym wyjątkiem w grudniu kiedy przez 2 doby było ponad 10 stopni). Tak długiej monotonii temperaturowej nie widziałem tak długo jak żyję a ma to jeszcze potrwać nie wiadomo… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Tak tylko przypomnę, że podobna pogoda panowała na południu Polski w 1. połowie maja rok temu xd

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

To prawda, co jest dowodem na to że w maju może być jeszcze podobnie jak teraz – temperatury były ekstremalnie niskie niewiele wyższe od rekordowych i było bardzo pochmurno i mokro- jest to jednak duża rzadkość, jeśli temperatury oscylują wokół 5-10 stopni w maju to są to raczej pojedyncze dni. W maju 2019 najbardziej niezwykła była ilość dni z tmax poniżej 10 stopni na nizinach i to pod rząd o czym zresztą pisałem;)

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Mając na myśli ekstremalnie niskie temperatury miałem na myśli oczywiście tmax- lokalnie było to ok 5 stopni

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

W drugiej nie lepsza, niby było cieplej ale nadal pochmurno i codziennie lał deszcz. W dniach 19-24 maja spadło u mnie prawie 70 mm, cała norma miesięczna, A w I połowie też sucho nie było. Okres od końca kwietnia do końca maja to 180 mm deszczu. Jeszcze 30 maja było u mnie ledwo 14 stopni za dnia, a po dwóch dniach rozpoczął się czerwiec, w którym temperatura maksymalna tylko raz spadła poniżej 25 stopni!

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Pod koniec maja jednak pogoda była bardzo ładna przynajmniej u mnie. Bardzo ciepło może nie było ale 20 parę stopni i słonecznie. Poza tym u mnie też I połowa maja nie była tak zimna jak na południu Polski bo tylko 1 dzień było poniżej 10 stopni, do tego u mnie w tym czasie choć było dość pochmurno to było sucho. Pomiędzy sporym chłodem a ciepłą końcówką maja nastąpił dłuższy okres mokry. Zważywszy że mieszkamy w klimacie umiarkowanym przejściowym to ten długi okres z anomaliami dodatnimi teraz trwa zdecydowanie za długo jak na nasze normy. Choć maj 2019 mnie nie powalił… Czytaj więcej »

LeszekM
Użytkownik
Member
LeszekM

„Na szczęście to już ostatnie tygodnie zimy”

Zima w cudzysłów.
Liczę na zimowy luty.
Przede wszystkim istotnie negatywnie wpływają na odbiór omawianej prognozy trzy czynniki:
a. przejścia temperatur przez 0.
b. silne/bardzo silne porywy wiatru.
c. brak opadów stałych.
Ich kumulacja pacyfikuje aktywności na różnych polach, wzmacnia negatywny odbiór tej pory roku, nie polepsza sytuacji hydrologicznej, zmniejsza poziom bezpieczeństwa podczas pobytu w terenie, jazdy drogami, etc.

Dzisiejsza doba, z pierwszym (sic!) całodobowym minusem tej „zimy” była bardzo przyjemna w odbiorze. Czekam na więcej.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Częste przejścia przez zero to normalna charakterystyka każdej polskiej zimy.
Nie wiem też skąd zastrzeżenie co do wiatru – ta zima akurat przynosi niższe średnie prędkości wiatru jak i rzadsze silniejsze porywy niż przeciętna. Nie mieliśmy zbyt wiele dni z halnym, a takich z przechodzeniem blisko nas głębokiego niżu to nie było jeszcze praktycznie żadnego.
Zgadzam się jedynie co do braku opadów stałych – tych jest zdecydowanie mniej niż przeciętnie. U mnie dni z pokrywą śnieżną nie było wcale, a z jakimikolwiek opadami śniegu może w sumie z 10.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

„Częste przejścia przez zero to normalna charakterystyka każdej polskiej zimy” ->>> Ale nagromadzenie przypadków z wahaniami wokół zera i na nieznacznym plusie tej zimy w wielu regionach Polski jest tak duże, że po prostu jest to dołujące. Charakterystyka naszej zimy jest jednak znacznie bardziej różnorodna – przede wszystkim brak w niej choć 5-20 dniowych okresów z przewagą ujemnych anomalii i okresowo częściej opadów stałych. Obecnie jestem jeszcze na S kraju i widzę, że przy lekkim całodobowym mrozie naprawdę nie musi być tak źle. A jak połączone jest to ze śnieżną bielą i okresowo pogodniejszym niebem, to odbiór tej pory roku… Czytaj więcej »

LeszekM
Użytkownik
Member
LeszekM

Czytaj uważnie: „Przede wszystkim istotnie negatywnie wpływają na odbiór OMAWIANEJ PROGNOZY trzy czynniki”. Nie pisałem nic o dotychczas dominującej aurze. Mam do zimy stosunek ambiwalentny, jednakowoż – jako przyrodnik – oczekuję wystąpienia pokrywy śnieżnej (docelowo minimum miesiąc), a zwłaszcza jej zaistnienie i powolny zanik pod koniec zimy, jako konieczny czynnik warunkujący opóźnienie wystąpienia skutków suszy hydrologicznej. W ostatniej dekadzie moje oczekiwania zrealizowały zimy 2010/11 oraz 2016/17 (tu zwłaszcza styczeń i 1. poł. lutego). Gorzej odbieram zimę 2009/10, choć, która – choć śnieżna i mroźna – przyniosła za dużą ilość dób opadowych oraz ciągłość zalegania pokrywy przez ponad 70 dni przysparzała… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@LeszekM

Zima zawsze będzie zimą nawet jeśli przeciętnie będzie powyzej zera. Zresztą w części Polski już tak jest. Zima oznacza najchłodniejszą porę roku i dlatego Sycylia tez ma zimę.

LeszekM
Użytkownik
Member
LeszekM

Jo wim,
ale w odniesieniu do standardów zimowych, do jakich przyzwyczajają nas ostatnie lata, trudno nie mieć żalu za zimy z cyklu: „kiedyś to było”:D

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@LeszekM

Sami sobie na ten żal zapracowaliśmy. Atmosferyczna koncentracja CO2 sama z siebie nie rośnie.

Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

Można powiedzieć że amomalia stycznia wyniesie blisko 4 K rekordowa nie będzie ale wysoko jest i tu pojawia się pytanie jaka anomalie musi mieć luty żeby obecna zima była rekordowo ciepła? Zakładając anomalie stycznia ok 3,9K bo już dużo się się zmieni.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Gdzieś z 2,5K

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Trwałość tego pseudo-ciepła to jest coś niebywałego. Od 22 grudnia BEZ PRZERWY mamy temperatury max. z przedziału od 0 do 7 stopni powyżej zera, większość z tych dni miała 4-6 stopni. W prognozie aż po sam jej horyzont (3.02) nie widać odmiany, non stop to lekkoplusowe badziewie. Żadnego silnego ciepła (modele się z tego wycofały), żadnego chłodu. Temperatura już nawet do normy nie spada, ochłodzenia kończą się na anomalii +2K. Luty w prognozach długoterminowych (CFS i ECMWF) wygląda podobnie, anomalia 3-4K.

Za to przyjdzie kwiecień czy maj to chłód arktyczny pewnie dużo chętniej się do nas dostanie.

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

Myślę, że to mielenie wkrótce się skończy i wskoczymy na wyższy poziom. Wiosną standardem są spływy PA, więc pewnie takiego dostąpimy.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

No tak, chłodny miesiąc zdarza się u nas raz na kilkanaście miesiecy to pewnie zdarzy się kiedyś jeden

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Ale sam przyznasz, że jest dużo Słońca w tym miesiącu (oczywiście jak na możliwości stycznia) – a to jest zimą najważniejsze.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Ewenementem tego stycznia będzie to, że oprócz tego, że zapisze się jako anomalnie/ekstremalnie ciepły to zapisze się też jako pogodny (ilość godzin ze słońcem przekroczy normę) i do tego suchy. Bo z tego co patrzyłem od 2005 roku to bardzo ciepłe stycznie były przeważnie pochmurne i bardzo mokre. Oczywiście kolejny ewenement to brak całodobowego mrozu i stałej pokrywy śnieżnej w większości Polski i patrząc w prognozach do końca stycznia to już chyba się nie zmieni.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Ostatnie takie stycznie to 1998 i 1999, pisałem o tym. Wcześniej 1989, ten ma u mnie rekord godzin słonecznych. Z tym miesiącem to było tak, że jak był ciepły to najczęściej był paskudny, bardzo ‚listopadowy’. A ten jest bardziej taki marcowy, z tym że temp maksymalne są za niskie bo w marcu co roku bywa epizod z temp 15-18 stopni. A w tym styczniu jeszcze nie udało się +7 przekroczyć, co jest dość śmieszne w miesiącu o jednej z największych anomalii dodatnich w historii.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@Alewis
To przepraszam. Nie zauważyłem. Czyli wychodzi na to, że tegoroczny styczeń będzie pierwszym w XXI wieku ciepłym styczniem z usłonecznieniem powyżej normy.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

U mnie dziś prawdopodobnie pierwszy od 12 miesięcy dzień z całodobowym mrozem. Tmax -0,3*C, obecnie -0,9*C – szanse na to by w ciągu kolejnych 4h wzrosła powyżej zera bardzo nikła. Sytuacja z całodobowym mrozem przytrafiła się dziś w wąskim pasie po środku Polski – od W do mniej więcej granicy między Łódzkiem a Mazowieckiem. Całodobowy mróz zanotowały stacja synoptyczne w Zielonej Górze, Kaliszu oraz Łodzi.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Można odnosić wrażenie, że podczas tegorocznego stycznia ciepło idzie w parze z większą pogodnością. Tak jest jednak z pozoru, bo to właśnie w najpogodniejszych dniach/regionach często notujemy najniższą średnią temperaturę. Jednak z uwagi na wyże najczęściej na SW/S/SE od Polski, temperatura waha się wówczas często co najniżej około normy. Pod tym względem ocena obecnego miesiąca jest niejednoznaczna.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Cieszę się, ze się przestawiłeś na R. I w dodatku używasz <- jak przykazali bogowie R (wygląda to IMHO znacznie ciekawiej niż znak równości, a jednego z moich doktorantów nigdy nie mogłem do tego przyzwyczaić)A co do pogody to teraz jest nad morzem już całkiem "wyspo-owczo", łącznie z całkowitym zachmurzeniem i mżawką. W związku z tym polecam reportaż o tychże wyspach zrobiony przez znajomego znajomych: https://www.youtube.com/watch?v=aL_rEkOOfk4

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Jak na obecną zimę powiem szczerze, że jestem pozytywnie zaskoczony pogodą i warunkami do szusowania w naszych górach (jak i tuż „za miedzą” u naszych S sąsiadów). Dzisiaj jeździłem w Szczyrku – trasy świetnie przygotowane, a widoczność z najwyższych szczytów 100-200 km – z Tatrami na czele i sporą częścią gór w Słowacji, jak i w Czechach aż po Sudety E włącznie. Owszem, śniegu i tu nie ma jakiś dużych ilości – w kotlinach i u podnóży gór te są wręcz symboliczne/zerowe. Jednak jak na obecną zimę nie najgorzej jest od ok. 600-700 m.n.p.m wzwyż (z pewną różnicą między stokami… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Co wpływa na to, że dzisiaj jest zimniej, niż prognozowały modele?

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Dziś zapowiada się na „niesamowitą” amplitudę temperatury przynajmniej w Warszawie -tmin wyniosła-0.3 a w tej chwili jest +0.5. Myślę że dzisiejszą pogodę tutaj można nazwać adekwatne do tych temperatur;). Oby do wiosny ( W lutym większych zmian też nie widać. Prognozy są ciepłe a chłodniejsze dni w zapowiedziach są podobne do takich jak ten 26.01) i mam nadzieje że marzec też będzie ciepły bo im dłużej trwa obecnie taka pogoda tym bardziej staję się nużąca. Przejściowość naszego klimatu od końca listopada zupełnie zniknęła -nie ma to jak ponarzekać sobie akurat w taki dzień jak dzisiaj;). Anomalia tego miesiąca spada i… Czytaj więcej »

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@anonim
Styczeń 2020 jest nadzwyczajny tylko w kwestii długości trwania anomalii dodatnich, braku całodobowego mrozu i pokrywy śnieżnej w większości Polski.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Przejściowość polskiego klimatu zniknęła już jakiś czas temu i z czasem jest to coraz bardziej widoczne. Od ok. 2013 roku w naszym klimacie można wyróżnić: -wiecznie ciepłą zimę -wiecznie ciepłe lato -suszę na wiosnę -okresowe spływy PA na wiosnę -znikomą aktywność atlantyku od wiosny do jesieni oraz bardzo dużą w zimie -‚zacinanie’ się pogody na danym typie na długie tygodnie, czasami wręcz miesiące (obecny ciąg ciepła trwa od połowy października z bardzo krótką przerwą w okolicy wszystkich świętych) Klimat staje się coraz bardziej przewidywalny. Już chyba nikt nie ma wątpliwości co do tego, że zimne sezony letnie są pieśnią przeszłości… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Czyli przy przewadze miesięcy suchych i ciepłych, jak trafi się miesiąc deszczowy to jest zakała🤔 Chyba inaczej rozumiem to słowo. Ciekawe czy w Afryce też tak jak Alewis określaliby Maj 2019…;)

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

tak jest, zakała. Jeden z najładniejszych miesięcy w roku zmarnowany przez ciągłe deszcze i nieprzyzwoicie wysoką liczbę dni z niską temperaturą, rzędu 8-12 stopni w środku dnia. W niektóre dni pogoda się niczym nie różniła od tej w III dekadzie grudnia tamtego roku. Czegoś takiego w maju nie wybaczę. Takie miesiące nie są lekarstwem na suszę, bo po tym maju przyszedł czerwiec i susza była jeszcze gorsza niż wiosną. A wystarczyło by, żeby maj był 3 stopnie cieplejszy kosztem 3 stopni chłodniejszego czerwca. I te 180 mm opadów z okresu koniec kwietnia – koniec maja równomiernie rozdzielone na maj i… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

@fku
Deszcz jest potrzebny ale to nie znaczy że ktoś musi lubić taką pogodę. Akceptowanie czegoś tym bardziej jako czegoś co jest niezbędne a lubienie to dwie różne sprawy. Ja też maj 2019 odbieram jako kiepski pogodowo, choć u nie było lepiej niż na południu, ale dzięki tym opadom nie było jeszcze bardziej sucho.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Anonim
Gdyby nie ta „zakała” to aż strach pomyśleć jaki byłby stan hydrologiczny za 2019 rok w naszym kraju. Biorę z chęcią takie ze 3 „zakały” w 2020 roku, obojętnie mi które to miesiące będą. Mimo, że też nie lubię jak zbyt długo pada ale są priorytety, prioryteciki, a na drugim biegunie czubek wlasnego nosa. Widocznie niektórzy wybierają drugi biegun. I nie mam Ciebie na myśli.
Ps. Można napisać, że miesiąc był deszczowy, pochmurny, nawet brzydki ale określenie „zakała” w sytuacji stepowienia Polski…

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Dlatego przydałaby się śnieżna mroźna zima aby w okresie wiosnno-letnim nie było konieczności długotrwałych/ dużych opadów, brzydkiej pogody żeby była jakaś równowaga, no ale niestety dla niektórych śnieżna i mroźna zima to też zakała;) i też nie mam na myśli Ciebie

LeszekM
Użytkownik
Member
LeszekM

W zasadzie wystarczyłyby 3-4 incydenty śnieżne, z „zamrożeniem” utworzonej dzięki ich wystąpieniu pokrywy na łącznie kilka tygodni. Takich incydentów oczekuję po lutym, osobliwie marcu (1. połowie). Już kiedyś wspominałem tu o rzeczywistych winowajcach zaburzeń gospodarki wodnej. Dlatego twierdzę, że żadna ilość opadów nie zastąpi rozwagi przy działaniach z tego zakresu, póki co zorientowanych li tylko na odwadnianie lub retencję zbiornikową. Gdyby zeszłoroczny miesiąc mający w kalendarzu nr pięć przyniósł tylko i wyłącznie wysokie sumy opadowe, nie miałbym do niego żadnych zastrzeżeń. Tymczasem, włączenie do jego oceny takich czynników pogodowych, jak: – stale wiejący silny wiatr, – bardzo niskie temperatury, –… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

I jak tu styczeń ze średnią anomalią blisko +4 K (ref. 1981-2010) i przewagą aury jak ostatnio głównie w N/C pasie Polski nie nazwać pseudo-ciepłym, zimno-nijakim, a może i ciepło-nużącym…???

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Dla mnie ten miesiąc jest do kosza i szybkiego zapomnienia i szczerze to już wolałem grudzień 2019 być może to kwestia tego że grudzień był przed styczniem i ta nużąca pogoda nie trwała jeszcze tak długo, a dodatkowo że trafiłem w najlepszy pogodowo okres w tamtym miesiącu z wolnym. Faktem też jest było ponad 10 stopni przy słonecznej pogodzie rok, krótko ale jednak.

LeszekM
Użytkownik
Member
LeszekM

Nie było zilgo, nie było ślisko, nie było wietrznie – nudno, ale bezpiecznie.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Swoją droga, stacja w Chociebużu przestała istnieć w 2019 roku czy danie z niej są jakoś specjalnie uaktualniane?

https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=351140880&par=tmax&max_empty=3

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Dzisiaj jest szansa (właściwie to już prawie pewne), że kilka stacji (miejscowości) będzie miało pierwsze dni w tym styczniu z mrozem w najcieplejszym momencie dnia. A wszystko przez mgły i stratusy. A mam tu na myśli Kielce, Sulejów, Łódź, Częstochowa, Koło, Słubice, Gorzów Wielkopolski. Tam gdzie było pogodnie i pokazało się słońce temperatura wzrosła do nawet 3-5 stopni jak np. u mnie na S Mazowsza czy Podkarpaciu.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

W Gorzowie o północy było lekko powyżej zera, +0.1 dokładnie

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

We wtorek halny na Dolnym Śląsku, choć niezbyt silny. Znikną resztki śniegu z przedgórzy, gdzie jest od kilku do kilkunastu cm ( Karpacz ma jednak zero). Dobrze, że w środę i czwartek ochłodzenie- mróz i śnieg powrócą w góry. Może i na przedgórzu posypie, bo na nizinach już nie liczę do końca stycznia. W tym roku znowu bardziej śnieżne Beskidy i Tatry, porównując podobną wysokość n.p.m, choć różnice niewielkie do ok 10.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Styczeń 2020 r. w ostatnich dniach jeszcze bardziej wzmocni swoje pseudo-ciepłe lub inaczej pseudo-zimowe lub inaczej zimno-nijakie oblicze. Przykładowo tym zakończy się (z grubsza) zapowiadane wcześniej niezwykłe ocieplenie ok. 28.01: http://www.meteo.pl/um/php/meteorogram_list.php?ntype=0u&fdate=2020012612&row=406&col=250&lang=pl&cname=Warszawa Czyli nie doczekamy się na razie żadnej zmiany wobec średnich standardów jakie dominują w 80+% od III dekady listopada. Ale anomalia końcowa obecnego miesiąca sprawi, że ten i tak zaklasyfikuje się jako bardzo/anomalnie/ekstremalnie ciepły – może z wyjątkiem S pasa Polski, gdzie będzie „zaledwie” (lekko) ciepły. Z tym, że częstsze opady od wtorku sprawią, że aura będzie teraz przypominała bardziej II połowę listopada, niż I połowę marca (jak w… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Dokładnie. Ostatnie dni w górach, są naprawdę spoko. Powietrze mam świerze (mało smogu), widoczność duża. W nocy kilkustopniowy mróz, w dzień lekki plus, idealnie na zimowe szaleństwa. Białe krajobrazy zakrywają szarość i uatrakcyjniają zdecydowanie krajobraz. Oczywiście śniegu mało… za mało. Tyle to powinno być ale na nizinach. Od nowego tygodnia zacznie się pogoda bardziej dynamiczna. Dużo opadów. Gdyby klimat nie ocieplił się o 3 stopnie w ostatnim 30-leciu, to mógłbym się spodziewać u siebie przy tej sytuacji kilkadziesiąt cm śniegu w tydzień, a tak to pewnie tyle przybędzie ale 500m wyżej…

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

No niestety. Perspektywa dłużenia się standardów znamiennych dotychczas dla II połowy listopada, coraz częściej na 3-5 miesięcy, mówiąc delikatnie, mnie nie pociesza…

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

Litości, ile jeszcze tego pogodowego listopada? Patrząc w prognozy i za okno pozostaje tylko się cieszyć, że to już koniec stycznia a nie dopiero koniec listopada… Niemniej jednak w skrajnym przypadku przed nami wciąż 2 miesiące tej bździny.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

W skrajnym to mogą być nawet 3, w porywach do 3,5 miesiąca

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Bez przesady, do końca kwietnia czy początku maja tak nie będzie. W 2017 napatoczyło się zimno na trzy tygodnie ale poprzedzone było przedwiośniem w lutym, dość ciepłym marcem i bardzo ciepłym przełomem marca i kwietnia + pierwszą dekadą kwietnia. Pamiętam jak 2.04 było u mnie +24 i pełne słońce. Wiele osób zdaje się o tym zapominać w tamtejszym sezonie. Nie ma szans żeby to obecne gówno się trzymało bez przerwy do połowy wiosny. Podejrzewam że jeszcze luty będzie brzydki i ciepły, od marca powinno być wyraźnie lepiej. Jak nie przyjdą mrozy to możemy mieć w tym roku kwiecień w marcu… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

To, że mamy AGW, nie oznacza, że szansa na kwiecień pokroju tego z 1956 jest zerowa. W skrajnym przypadku (a o takim tutaj piszę) mogłoby się to powtórzyć. Kwiecień ten miał u mnie średnią temperaturę niższą niż obecny styczeń…

Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

Zimno może być nie tylko w lutym czy marcu ale i kwietniu. Anomalia globalna w najbliższym czasie spadnie i co ważne dosyć dobrze mrozi w Arktyce Polska to mały wycinek planety w Arktyce obecna zima jest mrożna dosyć lodu w marcu może być sporo dosyć jak na obecne czasy tak więc będzie miało skąd zimno płynąćcomment image

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Tym bardziej, że nie wierzę, aby ponadnormatywne ciepło wytrzymało dłużej niż ok. 120 dni ciurkiem (dotychczasowe rekordy to ok. 100 dni). I oby ten chłód przyszedł już w lutym, a nie dopiero od marca (zwłaszcza II połowy) naprzód.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

No oby przyszło w lutym trochę zimy w całej Polsce i opady śniegu. Ewentualnie mogłoby pociągnąć do połowy marca. Ja niestety w to nie wierzę. NAO zostanie na plusie do marca pewnie,więc będzie ciepło. Ewentualnie potem kiedyś tam przyjdzie 2 tygodnie konkretnego chłodu i wyrobi to jakiś miesiąc – 1K. To wszystko czego można się obecnie spodziewać. Ale obym się mylił i niech od lutego uderzy konkretna zima ze śniegiem i potrwa do połowy marca.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Na razie to w prognozach jest kolejne ocieplenie na początku lutego…

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

To prawda, myślę że odczujemy to w ciepłym okresie. Mógłbym obstawić że pomiędzy kwietniem a październikiem trafi się co najmniej jeden chłodny miesiąc. Warto wspomnieć że poprzednich dekadach kiedy Arktyka była znacznie chłodniejsza a zasięg lodu i jego grubość większa to właśnie głównie wiosny i lato były chłodniejsze za sprawą częstego spływu powietrza z N. Zobaczymy jak będzie w tym roku

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Użytkownik
Po raz pierwszy widzę kule ziemską z taką ilością niebieskiego koloru jeżeli chodzi o anomalie temperatury globalnej. Musi to być błąd pomiaru ;)

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@fku

Bo nie widzisz kuli ziemskiej, a mały jej fragment. W skali planety prognoza anomalii na następne 5 dni wygląda tak:

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

A na 10 dni tak:

Thorgeir
Użytkownik
Active Member
Thorgeir

W skali planety prognoza anomalii wygląda tak, że na za 10 dni widzę anomalię +0,1 https://imgur.com/a/9lJ9G3m

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

Od końca listopada straszą chłodami (słynna Zima Trzydziestolecia) i jak na razie nic z tego nie ma. Zimno utrzymujące się 2 miesiące z rzędu brzmi abstrakcyjnie w 2020 roku, nawet jeśli coś takiego by się stało to „odreagowanie” mógłby przynieść serie ekstremalnie ciepłych miesięcy i następne rekordy. Myślę, że rekord najdłuższego okresu bez anomalii ujemnej mamy już w garści.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

A ja cały czas mam nadzieję, że w rocznikach 2020-2030 bliżsi będziemy standardom z anomaliami +1 K (niż +2 K i więcej) względem refa 1981-2010. A poza tym, że pod względem opadowym będą też przypadki jak w okresie od jesieni 2016 r. do jesieni/zimy 2017 r.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

@Arctic Haze
Dzięki za wyjaśnienie

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Czyżby już coś zaczyna się zmieniać w prognozach ? GFS na przełomie I i II dekady lutego widzi zimę – ale to jeszcze zbyt daleki termin. Właściwie to już miałoby się ochłodzić po 5 lutego. A jak sytuacja z wirem polarnym w Arktyce – bo czytam na niektórych portalach spekulacje, że może on ulec rozpadowi w lutym co w konsekwencji mogłoby nam przynieść zimę.

MM3
Użytkownik
Active Member
MM3

Jeśli wir rozpadłby się w lutym, to ewentualne zmiany nastąpiłyby w połowie marca a i to jest chyba raczej dyskusyjne, bo po pewnym czasie korelacja między SSW a potencjalnym spływem chłodu zanika wraz z końcem zimy.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ja na razie nie zastanawiam się jeszcze, który miesiąc może wypaść chłodniejszy, tylko czy luty może przynieść nam choć 1-2 tygodnie z przewagą choć nieco ujemnych anomalii termicznych, a przy tym częściej z opadami stałymi, niż ciekłymi…? Bo już nawet to oznaczałoby jakiś przełom względem stanu jaki mamy właściwie od początku pory chłodnej, zwłaszcza od 02.11 ub.r.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

A na NW dalej marzec w styczniu, modele zapowiadały 6 stopni i chmury + deszcz, a tutaj jest dyszka i pełna lampa :)

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Styczeń, już, raczej na pewno wyjdzie ekstremalnie ciepły i niestety suchy. By w najzimniejszym miesiącu w roku, nie było, nawet jednego dnia z pokrywą śnieżna, to coś niepojętego. Luty, też wystartuje z kopyta, niestety, na duży plus. Im bliżej, wiosny, tym obawa, że będzie susza, jakiej dawno nie było, wzrasta. Zimowej aury nie widać. Zima w marcu, psu, na budę i może przynieść więcej szkody, niż pożytku.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

I teraz pójdziemy albo w jeszcze większą suszę wespół z wyraźnie dodatnimi anomaliami, albo będziemy mieli zimowe akcenty/epizody u progu wiosny, albo wiosna będzie „brzydka” (mówiąc potocznie). Po bardziej zimowej (w tym śnieżnej) zimie z radością wypatrywałoby się większej ilości pogodniejszego nieba, nawet przy przewadze dodatnich anomalii termicznych. Natomiast po takich przypadkach jak od kwietnia 2018 r. (z małymi przerwami) teraz na wiosnę i później latem zdecydowana większość opcji pogodowych przyniesie nam jakieś komplikacje.

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

Mamy coraz lepszy podkład pod letnie upały. Jak zima się nie ogarnie, nie sypnie śniegiem i nie będzie padać, to obrazki sypiącego się piasku z 23 kwietnia ub.r. ujrzymy w tym roku już pod koniec marca…
W tamtym roku było choć trochę śniegu, a i tak dopadła nas wielka susza i piekielny czerwiec. W tym roku może być jeszcze gorzej. Jak się skończy stratus i wyjdzie słońce, to może się zacząć ostre grzanie (jakby ktoś włączył piekarnik). Coś czuję że może nam się zrobić w tym roku bardzo gorąco…

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

„Coś czuję że może nam się zrobić w tym roku bardzo gorąco…” Jak szybkość ocieplania się klimatu w Polsce się utrzyma, to jest dopiero początek „zabawy”. Ale nie ma co się przejmować. Najważniejsze ciepełko i usłonecznienie x%powyżej marnej polskiej normy aby nie było żadnej zakały.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku
Z pewnym zastrzeżeniem: w miesiącach NDJF 50-100% więcej usłonecznienia nie pogorszy nam bilansu wodnego, o ile przy aurze „niżowej” będzie regularniej padało – zwłaszcza od kwietnia naprzód (zimą także śnieg dający pokrywę śnieżną u progu wiosny).

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

@Lucas
Oczywiście pisałem o porze ciepłej np. o maju 2019. Takie miesiące nas niestety ratują… Jak w tym roku w porze ciepłej nie zdarzy się choć jedna taka „zakała”, to będzie bardzo źle. Oczywiście najlepiej dla naszego kraju i zasobów wodnych aby zdarzyły się ze 3 takie „zakały” i na to liczę.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Zakałą to był lipiec 2019, cały czas chmury, sucho, zimne poranki i brak jakichkolwiek opadów konwekcyjnych

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Przejrzałem sobie statystyki z obecnej zimy po blisko 2-miesiącach w Warszawie od strony najzimniejszych parametrów i oto jak wygląda: najniższa tmax -0.4 -grudzień, najniższa min -6.6 też grudzień. Jeśli chodzi o styczeń najniższa maksymalna to +0.6 ( było to wczoraj) a minimalna -3.3. Do końca miesiąca pozostały 4 dni i raczej nic się już zmieni. Wygląda więc na to że ataki zimy w zimie były groźniejsze w grudniu…. Jeszcze raz po blisko 2-óch miesiącach najniższa tmaxw Warszawie -0.4 a min -6.6 ( w ekstremalnych sytuacjach zimniej może być w kwietniu i październiku niż tu prawie 2-miesiącach zimowych z których jeden… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

„Najzabawniej” będzie jakby powtórzyła się sytuacja z maja i czerwca ub.r., ale 2 miesiące wcześniej. Albo po prostu trend z I połowy 2018 r. Mielibyśmy podwójną katastrofę i oczywiście większą niż w poprzednich rocznikach…

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

@Lucas
Jest to możliwe ale z roku na rok coraz mniej prawdopodobne. Tak na pocieszenie;)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku
Nie wiem, czy to pocieszenie… Wiosenne wahnięcia termiczne w dół, na tle trendów termiczno-opadowych jak w 2018 i 2019 r. (a może i jeszcze wyraźniejszych) będą z czasem jeszcze gorsze w skutkach.

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

Lucas, kiedyś się trafi ten rodzynek z ujemną anomalią. Tyle, że po 2 ostatnich poważniejszych wahnięciach w dół przyszły zaraz potem rekordowo ciepły kwiecień i maj 2018 oraz odlotowy czerwiec 2019. Aż strach pomyśleć w jaki sposób ciepełko zrekompensuje sobie straty kolejnym razem…
Im mocniejsze i trwalsze ochłodzenie, tym potem może być silniejsze odreagowanie w górę. Bilansu energetycznego nie da się oszukać.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Obudzi się śpiący od paru ładnych lat lipiec i przypierniczy takim ciepłem że nawet sam wspaniały i niezapomniany Lipiec 2006 się schowa w cień.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Chodzi mi o to, że dla sezonu wegetacyjnego gorsze mogą być nawet takie wahnięcia w dół jak w maju ub.r., ale 3-8 tygodni wcześniej, niż nawet nieco dłuższa zima, ale już potem bez takich „niespodzianek”. To, że na tym tle jest średnio 2 st. cieplej niż 50 lat temu ma w tym wypadku mniejsze znaczenie.

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

Płock: Najniższa t. maks. 0.4 st.: (grudzień), 0,8 st. (styczeń). Najniższa t. min.: -5,2 st. (grudzień), -3 st. (styczeń). Najniższa średniodobowa: -2,4 st. (grudzień), -0.6 st. (styczeń). Dni z ujemną śr. dob.: 5 (grudzień), 2 (styczeń). Liczba dni z pokrywą śnieżną: 1 (6 stycznia), maks. wysokość – 1 cm. Liczba dni z ujemną t. min.: 12 (grudzień), 9 (styczeń).

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

Najśmieszniejsze jest to, że gdy tego 11 grudnia o poranku było te -6 stopni i szron, to nawet przez myśl pewnie nikomu nie przeszło, że przeżywa właśnie najmocniejszy akord tej zimy aż po dziś dzień. W grudniu zimy kompletnie nie było czuć, a jednak z obecnej perspektywy okazuje się, że to właśnie wtedy była lepsza zima niż teraz. Styczeń jest jeszcze słabszy jeśli chodzi o zimę, choć wydawało się, że już gorzej być nie może.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Z ostatecznymi ocenami całego sezonu zimowego poczekałby jeszcze ze 2 miesiące.
Nawet jak średnio wypadnie jako bardzo/anomalnie/ekstremalnie ciepły, to cały czas nie można wykluczyć, że najbardziej zimowe „klimaty” w tym sezonie dopiero przed nami.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Prognoza pogody to jakiś horror, przypomina mi się jeden z najgorszych miesięcy za mojego życia czyli luty 2016. Co z tego że wieszczą one +12 stopni jak ma być pochmurno, mokro i wietrznie. A idź pan w cholerę z taką zimą. Byle do wiosny. Bez zakał :)

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Chociaż, żeby solidnie popadało. Ja u siebie widzę 2 dni deszczowe, a suma ich opadów ma wynosić 5-10mm :(

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Po N krańcach Europy widać, że zimę jeszcze na dość dużo stać, ale oczywiście w odpowiednich okolicznościach barycznych:
comment image

U nas może nie byłoby -40/-30°C, ale przy tej samej anomalii oznaczałoby to obecnie ok. -25/-20°C. Czy to taki słaby wynik?

W prognozach na początek lutego przejściowo wartości nawet powyżej +10°C, tym razem przy opadach (bardzo dobre warunki do przyspieszenia wegetacji !). Jednak cały czas warto mieć na względzie sprawę nadrzędną, czyli rolę cyrkulacji w takim „stanie rzeczy” – a jaki w tym sezonie dość trwale się nam „zaciął” na adwekcji z ćwiartki W/S (z krótkotrwałymi/nieznacznymi od tego odstępstwami).

Thorgeir
Użytkownik
Active Member
Thorgeir

Żadna póki co z zapowiedzi o ponad 10 stopniach w styczniu się nie sprawdziła, ale ciepło ponadnormatywne jest ciągle i to duże. Nawet jeśli znowu nie będzie ponad dychę, to i tak takich temperatur, a nawet mrozu za dnia nie zobaczymy…dodam, że chodzi o Dolny Śląsk. GFS coś tam przebąkuje o mrozach za 10 dni…ale jak to zwykle bywa…takie sobie gdybanie modelu.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ostatnie dni stycznia będą doskonale pasowały do standardów tzw. zimy wyspo-owczej. Natomiast pierwsze dni lutego – do standardów tzw. jesieni wyspo-owczej, ale z coraz wyraźniejszymi akcentami… fenologicznej wiosny.
Przyroda nieźle zagubiona – jak podają doniesienia i własne obserwacje, np. zachowania bobrów, czy kretów. A na Suwalszczyźnie widziano już bociany…
Ciekaw jestem co przyniosą dni po 05.02, w tym na ile powstrzymają jeszcze ten „owczy pęd” związany z potencjalnym nadzwyczajnym przyspieszeniem okresu wegetacyjnego…(???)

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Na marginesie: wolałbym w końcówce stycznia i na początku lutego nawet te 0-5 stopni z pochmurnym niebem niż powyżej 10 stopni z dużym wiatrem i opadami jako że wypadną mi dni wolne, ale trudno. Przyroda jest mocno ożywiona bo nawet nocami jak występuje mróz to jest bardzo lekki, rzeki i jeziora są niezamarznięte a temperatury są takie jak w przeciętnym marcu lub listopadzie ( może trochę chłodniej, ale niewiele). Nie ma śniegu, nie ma mrozu, nie ma lodu, grunt nie jest zmrożony, więc dla zwierząt nie ma istotnych przeszkód w poszukiwaniu pokarmu-przynajmniej dla części z nich bo mimo wszystko wegetacja… Czytaj więcej »

hhohho
Użytkownik
Member
hhohho

Niedługo chyba znajdziemy się na miejscu 3 zestawienia najdłuższych okresów ciepłych po 1951 roku

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

A w miesięcznej prognozie ECMWF marzec (albo chłodniejszy kwiecień) w lutym:
https://effis.jrc.ec.europa.eu/applications/monthly-forecast/

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

W takich okolicznościach jak ostatnio nic już odkrywczego w tych prognozach nie ma – przynajmniej jeżeli chodzi o temperaturę…

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Popada przynajmniej dużo.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

30-40 mm w ok. 10 dni – takie są prognozy m.in. dla Warszawy. W zaistniałych okolicznościach to już lepsze niż „suchy” mróz, jak i aura w dalszym ciągu ciepła i z symbolicznymi opadami.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

@Lucas Jest bardziej czerwono niż przed tygodniem

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Raz +2 K anomalii, raz +5 K średniej anomalii i tak w kółko…
A ujemne anomalie przyjdą sobie przynajmniej na tydzień pewnie wiosną…

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Po 05.02 widać w prognozach wydarzenie bez precedensu… lekką zimę na wschodzie;). A tak na poważnie to po pierwsze prognoza jest jeszcze poza skillem. Do tej pory szczególnie w grudniu zarówno gfs jak i ECMWF wycofywały się z nawet lekkiej zimy w ostatnich dniach. Po drugiej jeśliby się to sprawdziło to oznaczałoby by naprawdę bardzo lekką zimową pogodę. Po 3-cie ograniczoną do wschodniej części kraju, a po 4 bardzo krótką. Wg najnowszych prognoz ledwie 2 doby. Niewiele by się to różniło o najzimniejszych dni grudnia, a śniegu w prognozach i tak nie widać. Teraz zamiast silnego wiatru, opadów deszczu i… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Gdyby te opady co mi prognozuje ECMWF za następne 7 dni były postaci śniegi, to by przybyło go u mnie nawet metr. Ale najgorsze, że na weekend nawet powyżej 1000mnp będzie padał deszcz i to pokazuje jak się klimat ocieplił, bo myślę jeszcze jakiś czas temu w Karkonoszach przy tej cyrkulacji nasypałoby z półtora metra.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Przy przepływie W, ale ze składową S – a tak ma być w najcieplejszych dniach – nawet w górach nie mielibyśmy warunków do opadów i/lub utrzymywania się śniegu. Jak T850 wynosi +3/+5°C (a tyle ma być podczas najcieplejszych dni) to na wysokości Śnieżki nawet i 50 lat wstecz mielibyśmy nieco dodatnie temperatury (a tym bardziej na wys. około i poniżej 1000 m). Co innego jak w przepływie W pojawi się składowa N. Tak będzie dzisiaj/jutro – choć ta ma być naprawdę symboliczna. A mimo to na sporym obszarze kraju (także na nizinach) będą przeważały opady mieszane. To nie jest tak… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@anonim Tak to wygląda. Ocieplenia nadal docelowo z anomaliami +5/+10 K, a ochłodzenia nadal co najniżej do okolic normy i to na niezbyt długo. Nie inaczej jawi się w prognozach 1. dekada lutego. I nic w tym względzie do początku kwietnia się nie zmieni, jeżeli aktywność niżowa na N Atlantyku będzie jak do tej pory. Natomiast nadal podtrzymuję, że w którymś okresie wiosny ta zostanie przerwana – choć trudno powiedzieć na jak długo. I zacznie robić się „ciekawie” zwłaszcza jak po takiej zimie później zaczną się częstsze/wyraźniejsze adwekcje ze składowymi N lub dla odmiany S (a wielce prawdopodobne, że dostąpimy… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Matko, chyba widzę śnieg za oknem. Czy ktoś z Warszawy może to potwierdzić, bo już nie jestem pewny czy nie mam jakichś urojeń xd

Misiek
Użytkownik
Misiek

@zbig

Potwierdzam. Warszawa Centrum pada śnieg!

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Właśnie miałem napisać to już wcześniej, ale wolałem poczekać na to jak będzie w realu…
Historyczny dzień w tym sezonie (!) – zaczynają pojawiać się opady śniegu za dnia w Warszawie i okolicach… Rzecz niebywała… (gdzie to zapisać…???), że choć raz jeszcze w styczniu takowe się zdarzą… Zobaczymy, czy utworzą choć na krótko jakąś pokrywę śnieżną (?). Jednak z racji, że ta i tak nie wytrwa do jutrzejszego poranka (o ile oczywiście w ogóle się pojawi), to w statystykach nadal widnieć będzie najprawdopodobniej wartość „0”…

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Tu trzeba już na poważnie zaznaczyć że ten incydent zimowy w zimie jest charakterystyczny dla takich incydentów wiosną- to jest coś co zdarza się często w marcu i nierzadko kwietniu (ale tu już coraz rzadziej)-tzn duży opad mokrego śniegu lub mieszanych opadów przy temperaturze ok. 0 i silniejszym wietrze ale bardzo krótkotrwały a już wkrótce temperatura ma pójść mocno w górę. Właśnie w marcu kiedyś na coś takiego mówiło i pisało się że zima walczy z wiosną, a w kwietniu że to ostatnie podrygi zimy. W zimie zaś coś takiego często poprzedzało silniejsze ochłodzenie. Ostatnimi czasy jakiekolwiek opady mieszane czy… Czytaj więcej »

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Wow. W Warszawie piękna sniezyca. Szkoda, że jest na plusie.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Wow. W Warszawie piękna sniezyca. Szkoda, że jest na plusie.

Może zrozumiesz czemu nie tęsknię za śniegiem. Nad morzem śnieg jest zwykle w postaci mokrej i ciężkiej.

Dziś na Pomorzu ciężki i lepki śnieg pozbawił zasilania 15 tysięcy odbiorców:
http://www.radio.kielce.pl/pl/post-98946 (wiadomość wbrew URL-owi nie jest z Kielc)

Natomiast nad samym morzem, gdzie mieszkam, padał tylko deszcz. Śniegu na ziemi tej zimy w pobliżu domu jeszcze nie widziałem.

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Rozumiem doskonale, sam nie jestem zwolennikiem, takiej ciapowato – chlapowatej, wersji zimy. Doceniam, natomiast fakt, że jest to pierwszy opad śniegu w Warszawie, w tym roku i tak naprawdę jedyny, pomijając symboliczne pruszenie w grudniu, śnieg, tej zimy. Wolałbym lekki mróz niż taką breję. Pozytywnie jest to, że pada, jak wspomniałem we wcześniejszej wypowiedzi, każdy opad, czy to śniegu, czy deszczu jest na wagę złota. Na marginesie dodam, że utworzyła się u mnie na Bielanach pokrywa śnieżna i nadal sypie solidnie, od razu jest jaśniej.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Można rzec, że przełamana została pewna niemoc w tym zakresie w tym sezonie – w tym wypadku w Warszawie i w ogóle w sporej części Mazowsza.
Z tym, że także i mnie ten śnieg znacznie bardziej by „cieszył”, gdyby padał przy chociażby o 1+ st. niższej temperaturze (np. -4/-1*C) i nie przy perspektywie ocieplenia prognozowanego na kolejne dni.
Nie mniej faktycznie zrobiło się dużo jaśniej. A poza tym, opady w ogóle są potrzebne – pod tym względem skumuluje się to (jakby nie było ok. 10 mm z tej strefy) z kolejnymi sumami w kolejnych dniach – już pod postacią deszczu.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Nad morzem zawsze jest lipa z zimą, ciężko tam o dłuższy okres z mrozem i pokrywą śnieżną. Za to w głębi kraju wygląda to trochę inaczej, taki styczeń 2010 czy 2017 tudzież zima 2005/6 to była po prostu ciągła zima z śniegiem zalegającym kilkadziesiąt dni bez przerwy, bez tej chlapy i breji.

Zimy w wersji błotno-ciapowatej chyba juz nikt nie lubi. Obecna wersja zimy to chociaż jest sucha, mimo ze temperatura wiecznie na lekkim plusie i dłuży się ten listopad w nieskończoność.

pogodo-pata
Użytkownik
Member
pogodo-pata

Obecnie mamy chyba najlepszy typ pogody w swojej postaci. Po suchym okresie zaczeło wkońcu częściej padać (wczorajszy opad, dawno nie widziałem takiej intesywności). Mimo iż chmur na niebie sporo to co jakiś czas pojawiają się przejaśnienia. Wiatr nie dość że oczyścił powietrze to jeszcze dodaje takiego dynamizmu. Jest ciepło i mokro ale przyjemnie. Wolę zdecydowanie taki typ pogody od zastratusowanej, mglistej, dżdżystej i brudnej zakały która tak ostatnio zatruwa miesiące zimowe.

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Nazwanie, tego, co teraz jest w Warszawie, pokrywą śnieżna, jest trochę naciągane. Wali solidnie mokry śnieg, przy stopniu, na plusie. Na chodnikach i ulicach, jest breja. Ale i tak, to pierwszy i chyba ostatni, póki co incydent zimowy w Warszawie. Ważne, że pada, każdy opad, jest na wagę złota. To co napadało, może do jutro poleży. W nocy, jak będzie około zera, zapowiada się lodowisko. Śnieg jest bardzo zasobny w wodę. Krótko mówiąc ciapa i chlapa w Warszawie na całego.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

I to by było na tyle jeśli chodzi o sensacyjne opady śniegu w Warszawie. Temperatura jest już powyżej 1 stopnia i w nocy ma tak pozostać, dodatkowo zaczął słabo padać sam deszcz. Jutro zamiast pokrywy śnieżnej rano zobaczymy samo błoto. Podzielam tu zdanie Arctic Haze co do mokrego śniegu, jak dla mnie mógłby nie padać. Niewielki plus to tylko że jest mniej sucho, ale jak w lutym nie będzie opadów śniegu albo chociaż deszczu i to na nie długo się zda. Sam deszcz w zimie niewiele pomaga przed sezonem wczesnowiosennym, ale zawsze to coś. Jak widać już w prognozach przynajmniej… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ja te opady śniegu traktuję raczej z politowaniem wobec tej żałosnej zimy. Mamy przy tym kolejny rekord tej zimy i całej pory chłodnej w Warszawie i okolicach (oczywiście niechlubny w sensie jej zimowości), tzn. najpóźniejszej pokrywy śnieżnej. Dotychczas był to dzień 24.01 (z 2007 r.), teraz będzie to 29.01. Jak na takich opadach ma się kończyć, to nie mam nic przeciwko temu, aby śnieg w ogóle się tu nie pojawiał – przynajmniej podczas (naj)cieplejszych sezonów. Czyli na razie mamy tu w tym sezonie 1 dzień z całodobowym mrozem (29.12, z Tmax -0,4°C) i 1. dzień z pokrywą śnieżną (29.01) –… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

W 2007 roku chociaż pod koniec miesiąca był pokrywa śnieżna przez kilka dni i był mróz całodobowy i mimo że ten styczeń 2020 mrozu całodobowego nie przyniesie już na pewno to będzie chłodniejszy od tamtego z 2007 również w Warszawie. Pokazuje to tylko jak nijaki termicznie ten miesiąc się okazuje.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Na NE i na krańcach NW za to będzie rekordowy ¯\_(ツ)_/¯

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

w Katowicach ten miesiąc będzie wzorowym przykładem zimnej nijakości. Pomimo wysokiej anomalii dodatniej i braku aury zimowej zaledwie 8 dni (do 29.01 włącznie) zdołało przekroczyć próg +5C (Tmax). Oznacza to że ponad 2/3 tego miesiąca odznaczało się mieleniem tego najmniej lubianego przez nas przedziału 0-5 stopni. Co ciekawe mimo tak małej zmienności termicznej (porównywalnej z lutym 2013 czy grudniem 2018) był to miesiąc słoneczny. Na południu kraju są miejsca gdzie przekroczy on 100 godzin usłonecznienia.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Wychodzi na to, że jeszcze przed nami dwa listopady, potem przez chwilę coś a’la wiosna, ale króciutko i zaraz za tym 6m-cy patelni. W międzyczasie (chodzi mi o okres po listopadach) zdarzy się okolo 10-dniowy okres anomali ujemnych o ktorych się tu czesto pisze. Także grund pod rekordową zimę mamy już chyba gotowy. Ciekawią mnie jakie inne rekordy padną w tym roku.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Mielenie pseudo-zimy (pseudo-ciepła, zimnej nijakości) przez luty, a może i także marzec – przy dotychczasowej aktywności na N Atlantyku, przez kolejnych 5-8 tygodni nie będziemy mieli żadnej istotniejszej odmiany od tego co dominuje w pogodzie od połowy listopada…
Potem pewnie jakiś spływ lub ze dwa z Arktyki – jak w październiku. Roślinki i zwierzęta będą miały jakieś urozmaicenie w międzyczasie – przed półroczną gorąco-upalną patelnią z coraz bardziej „chowającymi się w cień” okresami bardziej mokrymi i/lub nieco chłodniejszymi.
Tak to będzie wyglądało, jeżeli standardy panujące od kwietnia 2018 r. się nie odmienią – a kto wie, czy jeszcze nie wzmocnią…???

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Zastanawia zwłaszcza trwałość tych pogodowych układów. Obecnie nie jesteśmy w stanie wyrwać się z tego listopadowo-marcowego marazmu ciągnącego się od ok. 20.11, już ponad dwa miesiące mielimy te jednocyfrowe dodatnie temperatury bez perspektywy na jakąś trwalszą zmianę. A w porze ciepłej mamy z kolei tak, że albo miesiąc nie pada wcale albo miesiąc leje bez przerwy, niemalże dzień w dzień jak w maju tego roku na południu kraju. Przez ostatnie kilka lat trudno było o zimę w grudniu ale w styczniu zawsze się jakaś pojawiła, choćby w zeszłym roku. A w tym roku nic, styczeń nie będzie miał ani jednego… Czytaj więcej »

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Wczorajszy atak zimy w godzinach przedpołudniowych przyniósł sprawdzian drogowych umiejętności, który wiele osób oblało. Raz za razem coś się działo. Bezpośrednio pod moim biurem laska wpadła w poślizg i przywaliła w drzewo, przy okazji kasując jeszcze jeden samochód. Co ciekawe policja na miejscu pojawiła się dopiero po 3h, bo jak się okazało incydentów na drogach było tyle, że nie nadążali z ich bieżącym usuwaniem.
Dziś już bezśnieżnie. 3cm śniegu zniknęły równie szybko jak się pojawiły.

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Pozytywne jest 15mm opadów, za ostatnią dobę, u mnie na Bielanach. Po wczorajszym śniegu, nie ma śladu.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Atak zimy? Słabszy niż w październiku 2009 r., czy październiku 2012 r. (przynajmniej na Mazowszu). W tym okresie roku to raczej parodia zimy…

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Swoją drogą…
Nie kwestionując wczorajszych niebezpiecznych warunków drogowych na obszarach z opadami mokrego śniegu (przez pewien czas dość sporymi) i ogólnie aury stwarzającej uciążliwości, warto też mieć na względzie jak przybywa wypadków, gdy robi się coraz cieplej i „piękniej” – oczywiście z zupełnie innych powodów…

LeszekM
Użytkownik
Member
LeszekM

Czasy, w których żyjemy, warunkują konieczność używania samochodu przez coraz większe grono osób, które nie mają wystarczających zdolności psychomotorycznych do prowadzenia auta, zwłaszcza w warunkach ograniczonej przyczepności. Niestety, dochodząca do powyższej konieczności presja czasu, brak odporności na stres, niecierpliwość, zajadłość („szeryfowanie” innym), roztargnienie, połączone z przecenianiem własnych możliwości i nonszalancją w traktowaniu przepisów – przy rosnącej liczbie zmotoryzowanych uczestników ruchu – musi wywołać takie, a nie inne skutki. Niestety, nawet ciepła zima regularnie przynosi problemy w ruchu drogowym. Ostatnie dwa tygodnie w moich okolicach to ciągła niepewność w zakresie szans na dojechanie do miejsca pracy – pomimo tak wysokich anomalii… Czytaj więcej »

LeszekM
Użytkownik
Member
LeszekM

W uzupełnieniu poprzedniego wpisu dodam jeszcze, że umiejętności to jedno, a ich praktyczne wykorzystanie – to drugie. Można mieć duże umiejętności, natomiast sytuacja drogowa zweryfikuje je w bardzo brutalny sposób. Tak naprawdę relatywnie niewielka liczba ludzi ma wysokie kompetencje do kierowania pojazdem silnikowym (tyczy się to niestety coraz częściej także kierowców zawodowych). Zupełnie czym innym jest trening w kontrolowanych warunkach (profesjonalne pakiety doskonalenia jazdy lub – tak lubiane zwłaszcza przez młodzież – „drifty” na parkingach lub rzadziej uczęszczanych ulicach), zupełnie czym innym jest zaś reakcja w stresowej sytuacji na drodze publicznej, pośród innych użytkowników (nie zawsze myślących), rowów, drzew i… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Zima u mnie przyjdzie 05.02 i skończy się 06.02. W ten weekend przyjedzie do mnie rodzina z centralnej Polski. Liczą na śnieg. Aż się boję im powiedzieć co zastaną…. A wyjadą akurat przed tym zapowiadanym „atakiem” zimy.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Faktycznie, u mnie też 5/6.02 widać nawet szansę na ujemną dobową (bo na całodobowy mróz już nie). Ale nie martw się, może pojutrze przesuną to o kolejny tydzień.

Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

Czyli najprawdopodobniej przyjdzie krótkie ochłodzenie coś jak wczoraj , a potem znowu ciepło no cóż lepsze to niż wczoraj co było w większosci Polski spadł śnieg ale potem zrobiła się chlapa. Zimy normalnej nie widać.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Z dużą dozą pewności mogę stwierdzić, że takie „ataki zimy” jak w tym sezonie nie wzbudzają entuzjazmu po obu stronach zimowej „barykady” (może z wyjątkiem gór, ale i tu też w ograniczonym stopniu). Zdecydowanej przewagi zimnej nijakości – w ponad 80% czasu licząc od ok. 20.11 – cały czas nie widać końca, zapewne także w lutym, a może i jeszcze większej części marca…

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Najmniej fajnie, jak dmuchnie z północy, w marcu, czy w kwietniu. Patrząc, jak tam mrozi, to potencjał, na taką opcję, jest spory. W obecnej szarudze, doceniam, mimo wszystko, fakt, że po, długim czasie, staratusowej byle jakości, wreszcie porządnie popadalo. Osobiście, czekam, już na wiosnę. Obecna zima, to jakieś nieporozumie.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Już lepiej w marcu niż w kwietniu, bo wegetacja jeszcze nie ruszy (no, przynajmniej nie powinna…) a i chłód w marcu może oznaczać jeszcze bardziej zimowe krajobrazy, a w kwietniu już na pewno nie. Ale ponieważ przekraczamy kolejne granice to nie zdziwi mnie nawet jak dopiero latem będzie jakaś odmiana, albo i na jesieni…

Thorgeir
Użytkownik
Active Member
Thorgeir

albo w kwietniu będą trzydziestki na termometrach po czym w maju sypnie śniegiem :)

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Ale będzie jutro breja u mnie. Od wczoraj wali śniegiem, a od jutra wiadomo co….

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Chyba nikogo tej „zimy” nie zaskakują już takie zapowiedzi: https://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/precip/CWlink/pna/nao.shtml http://www.mojapogoda.com/prognozy-ensemble.html Po krótkim neutralnym epizodzie, NAO (a jeszcze bardziej AO) na wyraźny plus. Termicznie, po sporym zwyżkowaniu niebawem (anomalia +7/+10 K około soboty 01.02), ponownie krótkotrwale norma (ok. 06.02), a potem kolejne ocieplenie ze średnimi anomaliami wokół +5 K (jeżeli nie więcej). I co ciekawe, jak niemalże podczas wszystkich tego typu zapowiedzi, i tym razem można traktować je jako bardzo prawdopodobne nawet w terminie za 7-14 dni… Opadowo – myślę, że należy doceniać obecne sumy (jak i w kolejnych dniach) – tym bardziej, że od 05-06.02 realizacje ponownie wyraźniej spłaszczone…… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Na razie to ta zima idzie na miano zimy wszechczasów, bo tak słabej zimy jeszcze nigdy nie było. Całkiem niedawna zima 2017/8 wyglądała podobnie do obecnej ale luty przyniósł wyraźniejszą odmianę, już ok. 6.02 w całym kraju zapanował całodobowy mróz. We Wrocławiu to był pierwszy całodobowy mróz tamtej zimy. W ujęciu DJFM tamta zima nie była jakoś szczególnie ciepła, marzec był bezwzględnie zimniejszy od grudnia i stycznia. Ciekaw jestem, czy wraz z końcem marca NAO znów nie powędruje w dół przynosząc niemałe niespodzianki wiosną. W 2019 roku największy chłód przypadł na I połowę maja, co oznaczało z grubsza podobną lekkoplusową… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Przynajmniej jedna z 2 opcji jest dość/bardzo prawdopodobna: 1) pierwsze od października wyraźniejsze ochłodzenie w miesiącach wiosennych – takie, które przyniesie choć na kilka dni (jeżeli nie dłużej) anomalie bliższe -5 K (niż wokół zera), a może i niższe, 2) nadal zmienności anomalii jak od listopada, a co będzie oznaczało niezwykle wczesną fenologiczną wiosnę i jeszcze lepsze (niż w 2018 i 2019 r.) podwaliny do kolejnych rekordów cieplnych. Co do opadów… Ziszczenie się scenariusza 1) może zapoczątkować częstsze opady (nie utożsamiać z samymi sumami), ale i nie musi. Natomiast scenariusz 2) – im bliżej lata, tym z coraz mniejszą szansą… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

2017/18 niby podobnie, ale jednak inaczej…
Przynajmniej w Warszawie porównanie wygląda tak (do końca stycznia):

całodobowy mróz 7:1
ujemna średnia dobowa 15:7
liczba dni z pokrywą śnieżną 22:0 !
liczba dni z opadem śnieu 26:3 !

Mimo dominacji ciepła w tamtym czasie, w sumie wychodzi co najmniej 2-3 tygodnie aury bardziej zimowej (mróz i/lub śnieg) od końca listopada do końca stycznia, głównie zresztą w styczniu, który wyszedł ciepły dzięki silnemu ociepleniu na początek i na koniec miesiąca, ale w środkowej części wcale tak ciepło nie było. Do tego parę dni na przełomie listopada i grudnia i ok 20.12. A teraz zamiast 2-3 tygodni mamy 2-3 dni.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Dobre i tyle, że ma być dużo opadów, oby padało jak najsystematyczniej, żeby nie było żadnych podtopień i powodzi, ani posuchy i susz.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Prognoza na sobotę 01.02 nie pozostawia złudzeń, że Polska, podobnie jak i spora część Europy, będzie pod wypływem bardzo ciepłej masy napływającej z SW. Na sporym obszarze kraju Tmax wzrośnie do około i ponad +10°C:
http://www.meteo.pl/um/php/pict_show.php?cat=1&time=16&date=2020013012

Na uwagę powinien jednak zwracać NE narożnik mapy. To obrzeża bardzo mroźnego obszaru znad Syberii. Gdyby ten mroźny wyż rozbudował się nad N Europę sytuacja diametralnie by się zmieniła. Tymczasem niże atlantyckie przedłużają nam napływ umiarkowanie lub bardzo ciepłej masy znad oceanu i mamy c.d. listopado-marca, jaki tej zimy dominuje w jeszcze większym stopniu niż podczas ostatnich najcieplejszych zim.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Gdyby, gdyby, gdyby…. i tak od 5 lat. Nie jest to do Ciebie personalnie. Jest to tylko stwierdzenie, że coś się zacięło i nie chce się zmienić :(

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

Tam w zimie zawsze będzie zimno, więc takie gdybanie nie ma sensu.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Niekoniecznie. Okresowo i tam zimą też jest adekwatnie ciepło. Ale skoro tam są możliwe anomalie rzędu -10 K i niższe, to i u nas (przy odpowiedniej cyrkulacji) takich wykluczyć też nadal nie można.

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

Takie krótkie przerywniki z anomalią -10K mogą się jeszcze zdarzyć, ale rzadko i tylko na kilka dni, więc średnio mnie one interesują skoro i tak zdecydowanie przeważa ciepło.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ale np. z przyrodniczego punktu widzenia takie przerywniki zwłaszcza na wiosnę, właśnie po cieplejszej zimie, nie powinny być Ci obojętne…
Poza tym, mi wcale nie jest obojętne, czy zima w całości będzie wyglądała jak obecna, czy przynajmniej jak np. w sezonie 2016/7 (np. na Mazowszu).

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

w takim lutym 2016 zimy nie było nawet w Moskwie, największy mróz za dnia wyniósł tam -1 stopień, a średnia wieloletnia to w tym mieście ok. -7. On tam miał +7-9K anomalii, taki miesiąc w Polsce jeszcze nie wystąpił. Lipiec 2010 ze średnią 26 stopni zresztą też łapie się na około +8K. W PL największe odpały na plus jak na razie kończyły się na ok +5K (jedynie luty 1990 się wyłamał z odchyleniem +6,60K od adekwatnego dla siebie okresu 1961-1990)

kubax
Użytkownik
Member
kubax

No cóż, póki co ta zima za 2 m-ce ma znacznie niższą anomalię niż grudzień-styczeń 2006/7 (3.8 vs 4.8), ale luty wg zapowiedzi szykuje się bardzo ciepły więc rekord jest prawdopodobny. Rekord krajowy. Na południu (u mnie) anomalie są najmniejsze i styczeń np. wyjdzie w Katowicach z tavg ok 1.3C, gdy w 2007 miał aż +3.6C. W Katowicach ta zima bez cudu nie pobije 2006/7, luty musiałby lokalnie mieć tavg ok 5C.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

CFS daje prawie 5

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

CFS odpalił petardę i widzi silne ciepło przez pół roku. Nieco inaczej niż zwykle, bo zwykle to on akurat widział duże ciepło do marca a potem stanowczo je redukował, aż wchodził na lekko-chłodne prognozy na lato. A chłodnego lata w PL już dawno nie było, ostatnie kiepskie lato to 2014 i to tylko na południu Polski (wyszło w normie 1981-2010 więc jak na dzisiejsze standardy to jest chłodne lato, wyraźnie poniżej tzw wartości oczekiwanej wynoszącej ok 0,7K więcej niż średnia z lat 1981-2010) To + chłodniejsza Arktyka może nam dać parę niespodzianek w porze ciepłej. 2018 i 2019 były wyjątkowo… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

To w takim razie, skoro 2014 było chłodne, „ALE…” to analogicznie lato 2017 było chłodne na północy.

Jakbym miał stawiać jaka będzie pora ciepła w 2020 to obstawiłbym drugie miejsce – postawiłbym jedynie na chłodny maj i październik/wrzesień oraz ekstremalnie gorące lato, drugie po 2019, a sam 2020 – z rekordem rocznym.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Na północy tak, w 2017 było brzydkie i chłodnawe. Na południu wtedy był gorący i wyjątkowo pogodny czerwiec, dość normalny lipiec i gorący / pogodny sierpień. Lato 2016 na północy kraju też nie zachwycało, zwłaszcza lipiec. Ta dysproporcja pogody północ-południe się pojawia wcale nie tak rzadko, podczas gdy S Polski tonęło w deszczu i chmurach w miesiącach takich jak V 2010, 2019 czy IX 2017 to północ notowała relatywnie dobrą pogodę z usłonecznieniem w normie lub powyżej. Ma to związek z niżami genueńskimi które potrafią spierdzielić pogodę na wiele tygodni. Na początku maja pisałem, że jak się utworzy genuen po… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

I z każdą kolejną odsłoną ECMWF wycofuje się z ataku zimy na NW, najmniejsza temperatura jaką widać to zawrotne 0, może -1 stopnia, jeszcze kilka odsłon temu było widoczne -3!

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Dobra, ochłodzenie już zredukowane do jakiejś anomalii +2-+3K xd

MM3
Użytkownik
Active Member
MM3

Tak w ramach zbliżającego się lutego, chciałbym się cofnąć do 1990 roku… Luty 1990 miał anomalię (względem okresu 1981-2010) +5,67. Jak się tak dobrze przyjrzeć, ten wynik jest bardziej ekstremalny niż w ogóle może się wydawać. Dlaczego? Otóż wartość sama w sobie +5,67 brzmi bardzo konkretnie, ale to anomalia względem normy, która wówczas nawet nie istniała. Ktoś niedawno podawał, że anomalia względem okresu 1951-1980 (czyli względem normy, która wówczas obowiązywała) wyniosła w owym lutym 1990 około +7. Swoją drogą, są gdzieś tabele z podanymi anomaliami w odniesieniu do poprzednich norm (w tym normy 1951-1980), coś na wzór tej aktualnej, z… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Dlatego pomimo że jest on już „stary” i nawet pomimo że mamy ocieplenia klimatu nowy rekord ciepła tavg za najmniej prawdopodobny w ciągu roku razem z nowym rekordem ciepła czerwca. Również jeśli chodzi o tmax to też nie widzę z bardzo nowych rekordów ciepła tego miesiąca, ale pogoda już wielokrotnie zaskakiwała i zaskakuje więc mniej by mnie to zdziwiło niż kiedyś. Korzystając z okazji i nie otwierając innego wątku napisze jeszcze o styczniu 2020 bo dziś ostatni dzień-jak dla mnie bardzo dobrze że się kończy bo niewiele fajnej pogody przyniósł. Pogodowo można wyobrazić sobie jeszcze gorszy styczeń, czyli podobnie termicznie… Czytaj więcej »

Andrzej59
Użytkownik
Member
Andrzej59

Luty 1990 4,71 Dane dla Warszawy
Względem 1951-1980 +7,28
Względem 1961-1990 +6,79
Względem 1971-2000 +5,88
Względem 1981-2010 +5,72

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Z tego, co wiem to wszystko jest podane wg 1981-2010. Zrzuć sobie te dane do excela i można się bawić :) Sprawdzasz, jaka jest średnia anomalia np lutego 51-80 do 81-10: -1,35. I po prostu do wszystkich wartości dodajesz 1,35 i masz przeliczone. Dla lutego 1990 będzie więc 7,02. Z kolei średnia anomalia roczna 1951-80 jest -0,72. Czyli np anomalia rekordowego 1989 była 0,99+0,72 =1,71 względem tamtej normy, wówczas obowiązującej. Sporo, ale mniej niż 2019 miał teraz do 1981-2010. Inna sprawa, że zanim zaczęło się tak szybko ocieplać (czyli właśnie od lat 80.) to też nie było pewnie potrzeby żeby… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ochłodzenie 05-06.02 spłycone w prognozach do tego stopnia, że być może nawet na 1 dzień nie będziemy mieli lekko ujemnej anomalii (powiedzmy wzg. refa 1981-2010) w skali kraju. A jeżeli by nawet tak się ewentualnie zdarzyło, to będzie ono skali nie większej niż te w grudniu. Wcześniej jednak zobaczymy jaką anomalię przyniosą najbliższe 3 dni, zwłaszcza jutrzejsza sobota 01.02 (?) – w każdym razie z dużym prawdopodobieństwem wyniesie ona +7/+10 K (ref. 1981-2010). Ostatnio zwracałem uwagę na zagon dużego chłodu (także w sensie anomalii) na N/NE Europy. Ten jednak nas nie dotyczy – z uwagi na nadal aktywne niże atlantyckie… Czytaj więcej »

kslawin
Editor
Active Member

Samo się ciśnie na usta: „A nie mówiłem?”
comment image

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

To już chyba nie „uratuje” neutralności NAO tej zimy. Za późno i za mało.

kslawin
Editor
Active Member

Ktoś tu się pytał jak ma się wir polarny?
A dziękuję…
Ma się całkiem dobrze :)
comment image

I nic nie zapowiada, żeby mu się jakoś istotnie pogorszyło :)
comment image

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@kslawin Czyli żadnego SSW tej zimy już raczej nie będzie. A nawet gdyby było to za późno aby na cokolwiek zimą wpłynąć. Nawiasem mówiąc NAO i AO mają też rosnąć przez następne dwa tygodnie, AO wręcz do niebotycznych wartości. Coś mi się wydaje, że w skali zimy moja prognoza neutralnego NAO już jest kaput. Trzeba było w sierpniu siódmy raz z rzędu przepowiedzieć dodatnie NAO i miałbym skuteczność 7/7. A tak poważnie nie tylko ja tak prognozowałem w sierpniu : Z tym, że w następnych miesiącach te prognozy zmieniły się na przeciwne. Wiedziałem o tym ale postanowiłem nie być jak… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Właśnie tak to wygląda. W związku z tym zimowa pogoda w zimie w tym sezonie też jest praktycznie kaput. Niezbyt i tak zimowe prognozy gfs i ECMWF po 05.02 już tradycyjnie złagodziły je. Po kolejnych rekordach ciepłych rocznych, miesięcznych, tmax, sezonowych tj rekordowe ciepło lato, teraz prawdopodobnie przyjdzie czas na zimę (oczywiście póki luty nawet się jeszcze nie zaczął nie jest przesądzone). Dodam jeszcze od siebie że po prognozowanym ciepłym/bardzo ciepłym lutym warto obserwować marzec bo ten miesiąc dość silnie koreluje z miesiącami zimowymi a marzec wg mnie większy potencjał na nowe rekordy ( tmax również) niż luty tym bardziej… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Marzec może mieć i +5K, wówczas by on wyglądał jak dość normalny kwiecień. Choć wysoka anomalia dodatnia nie oznacza jeszcze, że będzie to jakiś przyjemny miesiąc. W 2007 marzec był dość kiepski jeśli chodzi o panującą aurę, ładnie się dopiero w kwietniu zrobiło (na zachodzie kraju ma rekord usłonecznienia). W 2017 roku też uchodził on za dość pochmurny, a anomalia była zrobiona ciepłymi nocami.

kslawin
Editor
Active Member

Kilka lat wstecz ustaliliśmy, zresztą na tym blogu, że SSW potrafi jako tako wpłynąć na zimę, o ile wystąpi najpóźniej na przełomie stycznia i lutego.
Brutalnie więc napiszę: nie liczcie już w tym sezonie, na jakiekolwiek ochłodzenie spowodowane przez SSW.
Cóż… live is brutal.

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

No właśnie, może wreszcie przestaną straszyć tą zimą, bo to już nudne się staje. Co roku to samo. Jak przed każdą zimą i w trakcie jest to straszenie. Może jakś wyż się rozbuduje, może SSW, może to, może siamto i owamto a i tak za przeproszeniem g… z tego wychodzi. Jak było ekstremalnie ciepło, tak jest nadal. Miała być zima 30-lecia i mrozy do marca, śniegi po pas i inne cuda nie widy. Listopad był ekstremalnie ciepły, to straszono grudniem. Grudzień też ekstremalnie ciepły, no to już styczeń musi na bank przynieść zimę. No a jak nie styczeń to luty,… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Zimny rok, ciekawe czy to jeszcze w ogóle możliwe. 2010 był ostatnim rokiem który wypadł poniżej średniej z lat 1961-1990, trzeba dodać że bardzo niewiele poniżej (-0,13K). A jak pamiętamy odznaczał się wyjątkowo zimnym styczniem i grudniem, bardzo zimnym październikiem, dość chłodno było także w maju i wrześniu. 5 miesięcy poniżej normy to już coś, zaś wyjątkowo ciepłe okazały się tylko 2 miesiące – lipiec i listopad. Ten 2010 rok to też była ‚perełka’ bo pomiędzy 1996 a 2010 nie było żadnego roku poniżej średniej z 1961-1990. Ten 1996 był ostatnim ‚lodowatym’ rokiem z anomalią -1,1K od 1961-1990, jeden z… Czytaj więcej »

MM3
Użytkownik
Active Member
MM3

Miała być zima 30-lecia i możliwe, że taka będzie, tylko nie w tę stronę, w którą zapowiadały „prognozy” niewiadomego pochodzenia, które podłapały media ;)

Zacytuję admina:

Meteomodel
@PogodaMeteo
8 g.
Poczekajmy na luty ;) Najcieplejsza zima od 30 lat byłaby jednocześnie najcieplejszą zimą od co najmniej 239 lat ;)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Michal Trochę spłycasz temat. To, że ogólnie będzie średnio ciepło (z jakimś tam przyimkiem na początku) to jest pewne, bo klimat w uśrednieniu się ociepla. Ale zmienności na tym tle nadal będą. I właśnie o to chodzi. Naprawdę jest dla Ciebie zupełnie bez znaczenia, czy kwiecień nie przyniesie w ogóle zimnej fali z przymrozkami, a tylko wahania anomalii jak w styczniu? Naprawdę jest dla Ciebie bez znaczenia, czy w okresie letnim zanotujemy jakąś rekordową falę upału, czy tylko okresowe niezbyt silne przekroczenia 30*C, a przy tym może i jakiś miesiąc ze średnią anomalią choć lekko ujemną? Naprawdę jest Ci takie… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

Lucas, gdybyśmy żyli w normalnym klimacie nieskażonym AGW miesiące pokroju luty i marzec 2018 przeszłyby niezauważone, bo tam naprawdę nic specjalnego się wtedy nie wydarzyło. A teraz to są takie pojedyncze rodzynki, które wzbudzają niepotrzebne sensansje, choć gdzie im tam do prawdziwego zimna… Tak samo z przymrozkami w kwietniu. One występowały prawie zawsze, więc nie zdziwi mnie jak anomalie przejdą wtedy na minus. Znowu nic niezwykłego, ale po takim ciepłym tasiemcu będzie odbierane jako coś wielkiego. Oczywiście dla świata przyrody te zmienności o których piszesz mają duże znaczenie, ale nie zmienia to całościowego obrazu coraz bardziej dramatycznej sytuacji. Ociepla się… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Michal Mimo wszystko się nie rozumiemy. Bo Ty zwracasz uwagę głównie na sam trend, a ja także na zmienności wokół niego. Przykładowo ja zupełnie inaczej odbieram wiosnę w roku 2018 oraz 2019 – pomimo, że Tavg za MAM mogła wyjść niewiele różna. Ale i też wiem, że zima Tavg blisko normy 1981-2010 może dać znacznie więcej śniegu niż przy średniej anomalii +4 K jak obecnie. A przecież średnio takie 2 zimy dadzą blisko +2 K względem normy. Czy Ty naprawdę nie rozumiesz, że zupełnie inaczej może jawić się np. maj, jeżeli na początku zanotujemy przymrozki, albo dla odmiany dni upalne?… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Dzisiejszy dzień kończy styczeń i będzie to najcieplejszy dzień w tym miesiącu. Trudno w to uwierzyć ale przez pierwsze 30 dni temperatura w moim mieście dobiła maksymalnie do +6,9 stopni, co było dość dziwne biorąc pod uwagę fakt, że jest to miesiąc wyjątkowo ciepły i na dodatek wyjątkowo słoneczny. Zmienność temperatur w tym miesiącu właściwie nie istniała, był to 30 dniowy ciąg zimnej nijakości, odbijanie się tmaxów w wąskim przedziale od 1 do 6 stopni przez calutki miesiąc. Największy nocny mróz to też tylko -6,5 czyli śmiesznie mała wartość jak na styczeń. Trzy lata temu jednej nocy było 20 stopni… Czytaj więcej »

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Tak jest dzisiejszy dzień będzie miał pewnie najwyższą tavg dobową w tegorocznym styczniu i wielu miejscach Polski najwyższą tmax od początku miesiąca. U mnie na S Mazowsza miałem 9 stopni czyli najwyższa tmax w tym miesiącu (jeśli chodzi o mój region).

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Tegoroczny styczeń jednak się wyróżnił w kilku aspektach – Po pierwsze nie było ani jednego dnia z ujemną anomalią (cały czas dobowa tavg powyżej normy), w większości regionów Polski nie przyniósł ani jednego dnia z całodobowym mrozem i opadów śniegu, które spowodowałyby utworzenie się pokrywy śnieżnej o grubości co najmniej 1 cm, była bardzo rzadko spotykane połączenie czyli styczeń był powyżej normy (bardzo ciepły), suchy (w wielu miejscach opady poniżej normy) i słoneczny (usłonecznienie powyżej normy) -a wszystkie pozostałe ciepłe stycznie w XXI wieku były pochmurne i bardzo mokre. Styczeń był bardzo stabilny temperaturowo -dominował przedział 0-10 stopni, miejscami tmax… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

to prawda, ta kombinacja ciepły + suchy i słoneczny trafiła się po raz pierwszy od ponad 20 lat. W dodatku miesiąc niezwykle stabilny termicznie, nie było ani mrozów ani dużego ciepła, może z wyjątkiem 31.01 oraz okolic połowy stycznia na zachodzie kraju (w zachodniopomorskim było wtedy 12-13 stopni) O ile pojedynczy taki miesiąc zdarzał się już wielokrotnie, tak cała zima zbudowana z takich miesięcy była by zjawiskiem występującym po raz pierwszy. To tak, jakby lato składało się z czerwca 2019, lipca 2006 i sierpnia 2015. Upały bite 3 miesiące z krótkimi przerwami na ochłodzenia do poziomu termicznej normy, nawet lekko… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Przynajmniej ja Mazowszu przedział termiczny obejmował jednak wahania -5/+10°C.
Co do powiązania pogodności i temperatury tu jednak mamy niejednoznaczność. Z jednej strony ten ciepły styczeń był dość pogodny. Jednak z drugiej strony najpogodniejszy był akurat tam, gdzie i zarazem był najchłodniejszy, czyli na S Polski. Natomiast na najcieplejszej N kraju był zdecydowanie bardziej pochmurny i zarazem częściej z opadami.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@Lucas Wawa
Owszem był taki przedział, ale ty bierzesz przedział najniższej tmin-najwyższej tmax. A ja brałem przedział najniższej-najwyższej tmax. Nieważne, że południowa połowa kraju mała mniejsze anomalie na plus, a jednak miała usłonecznienie powyżej normy przy temperaturze powyżej normy- i to się liczy. Oczywiście nie potrzeba do szczęścia zimą pełnej lampy przez cały dzień (bezchmurnego nieba i słońca) wystarczy, że będzie dużo przejaśnień i rozpogodzeń przy jakimś zachmurzeniu i człowiek jest zadowolony. Co prawda północ Polski będzie miała mniejsze usłonecznienie to obstawiam, że w skali kraju (większość regionów Polski) styczeń będzie słoneczny.

adek
Użytkownik
Member
adek

Tegoroczny styczeń to fenomen. Pierwszy śnieg spadł u mnie w tym sezonie dopiero 4 stycznia, lekka zima była tylko przez 3 dni, a reszta miesiąca – niemalże wiosenna. Temperatura bardzo stabilna z przedziału 0-5, nocami prawie brak przymrozków, no i co warto dodać – bardzo dużo słońca było w tym miesiącu. Myślę, że za miesiąc będziemy podsumowywać całą zimę i moim zdaniem – sprawdzą się moje słowa z grudnia że prawdziwej zimy w tym roku nie będzie. Dzisiaj przyglądałem się temperaturom w Europie – mamy wiosnę, a nie przedwiośnie jak dotychczas. Jutro jednodniowo to odczujemy, myślę, że będą miejsca gdzie… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Czy ja dobrze widzę na twitterze, w Szwecji styczeń lokalnie przekroczył +10K anomalii? To chyba jakiś rekord jest. Okres ref wprawdzie stary bo 1961-1990, no ale nawet jak sobie dodamy te 2K żeby uzyskać nowszy to wychodzi imponująco ciepły styczeń. U nas najcieplej jest na Mazurach i Suwalszczyźnie, lekko ponad +5K, czyli pewnie ok +6k względem starszego refa.

Mateusz1q
Użytkownik
Mateusz1q

No i będziemy mieli najdłuższy w historii okres ciepła.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

U mnie na stacji styczeń kończy się Tavg na poziomie +1,8*C, czyli z anomalią +3,6K, z sumą opadów 37,2 mm (111% normy 80/10), sumą usłonecznienia 64,5 h (w danych z Lublinka, co daje 134% normy 80/10), ze średnią prędkością wiatru poniżej normy (wg mojej stacji 3,2 m/s, wg danych z Lublinka 3,4 m/s wobec średniej 80/10 równej 4,2 m/s), 2 dni z całodobowym mrozem, 18 dni z przymrozkiem w nocy, w 3 dniach padał śnieg, pokrywy śnieżnej mierzonej codziennie o godz 6UTC nie zanotowano (w tym nawet śladowej).

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Tymczasem wbrew prognozom Twojej Pogody, „pogodynków” w telewizji i radiu dzisiejszy dzień wcale nie był taki „paskudny” jak oni zapowiadali od kilku dni (tzn. że cały dzień będzie z zachmurzeniem całkowitym, opadami deszczu i wiatrem), a było wręcz przeciwnie – spoglądałem na mapie satelitarną i zauważyłem, że było sporo przejaśnień i rozpogodzeń np. we wschodniej Polsce (mimo chmur), a deszcz jeżeli się gdzieś pojawił to pewnie przelotny. Właśnie taka mapka czyli pochmurno (bez słońca przez cały dzień) i z ciągłymi opadami deszczu przy cieple 9-11 stopni. Oczywiście tmax były wyższe niż przewidywane – dzięki przejaśnieniom i rozpogodzeniom i adwekcji bardzo… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Na NW leje z przerwami na lekki deszcz od północy! Chociaż mimo to, dzień nie jest wcale taki wietrzny i jest dosyć ciepło. Jak na razie najładniejszy dzień tej zimy tutaj to 15.01, chodziłem wtedy po dworze w samej koszulce :D

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Aż dziwne, że żadna stacja nie zanotowała rekordu tutaj: https://meteomodel.pl/dane/?mo=1&da=15
U mnie było wtedy 13 stopni, chociaż w mojej najbliższej okolicy nie ma żadnej stacji pomiarowej, pewnie rzadka sieć stacji w pobliżu mojego miejsca zamieszkania jest tego przyczyną :(