Noc tropikalna #2 i gwałtowne burze

Noc tropikalna #2 i gwałtowne burze

Wczorajsze średnie temperatury dobowe w niektórych miastach przekroczyły 28.0°C. Tak było na przykład w Poznaniu (28.4°C) i w Toruniu (28.3°C). W obu przypadkach były to wartości rekordowe dla czerwca: w Poznaniu został pobity rekord z 1954 r. (27.6°C), w Toruniu zaś z 1964 r. (27.9°C). W obu przypadkach tak wysokie średnie dobowe temperatury powietrza były wynikiem nie tylko upalnego dnia, ale i wyjątkowo ciepłej nocy z 10 na 11 czerwca.

Dzisiejsza temperatura minimalna spadła do 22.9°C w Jeleniej Górze, 22.3°C w Poznaniu, 22.0°C w Toruniu. W przypadku Torunia temperatura minimalna ma szanse wyrównać rekord z… dnia wczorajszego – w takim przypadku stary rekord zostałby pobity dwa dni z rzędu. W przypadku Poznania istnieje szansa na pobicie rekordu Tmin czerwca z 2006, pod warunkiem, że do 18UTC dnia dzisiejszego temperatura nie spadnie poniżej 21.6°C.

Oczywiście tak wysokie średnie temperatury dobowe, głównie w Wielkopolsce, mają swoje odzwierciedlenie w anomaliach temperatury dobowej (okres referencyjny 1981-2010). Te wyniosły odpowiednio +11.2K w Poznaniu oraz +11.3K w Toruniu. Anomalia obszarowa dla Polski wyniosła +8.79K, a średnia anomalia miesięczna wzrosła do +5.00K.

Mimo wysokich wskaźników konwekcyjnych burz nie było zbyt dużo, ale te, które się pojawiły zapewne wielu zapadną na długo w pamięć, głównie za sprawą wyjątkowo dużego gradu, który spadł miejscami na Ziemi Lubuskiej. Gradziny znalezione w miejscowości Wojcieszyce k. Gorzowa Wlkp miały nawet około 10 cm średnicy.

Wojcieszyce k. Gorzowa Wielkopolskiego (woj. lubuskie). Fot. Maciej Mudahttps://www.facebook.com/photo.php?fbid=1719341341544454&set=p.1719341341544454&type=3&theater

Opublikowany przez Polscy Łowcy Burz Wtorek, 11 czerwca 2019

 

Wojcieszyce (woj. lubuskie). Fot. Maria Kucharska

Opublikowany przez Polscy Łowcy Burz Wtorek, 11 czerwca 2019

 

Źródło: www.zachod.pl

 

Co dalej? Z punktu widzenia osoby zajmującej się statystyką klimatologiczną sytuacja jest w tej chwili dość interesująca. Obecna wartość anomalii miesięcznej do 11 czerwca włącznie wynosi aż +5.0K, o około 0.9K więcej, niż wynosi dotychczasowy rekord czerwca z 1811 (+4.07K), a prognozy wskazują, że wartość ta  wzrośnie i utrzyma się znacznie powyżej  +5K co najmniej do 21 czerwca. Szanse na rekordowy czerwiec zatem wzrosły. W XX w. wyjątkowo ciepłe czerwce miały anomalie znacznie niższe: +2.38K w 1979, +2.79K w 1964 i +2.71K w 1917.  W wieku XIX, jak już wspomnieliśmy, zdarzały się czerwce cieplejsze: 1889 z anomalią równą +2.90K, 1866 z anomalią równą +2.85K, czy w końcu wspomniany 1811 z anomalią równą +4.07K.

Jest zdecydowanie za wcześnie, żeby zgadywać, czy rekord miesięczny padnie, czy nie. Obecne prognozy są pewne co najwyżej na 5 dni wprzód, czyli do 17 czerwca. Wówczas anomalia temperatury czerwca wyniesie +5.8K. Wówczas dla wyrównania rekordu anomalia pozostałych dni musi być równa co najmniej +1.81K. Jak się łatwo domyślić, z łatwością może być ona niższa. Nie przesądzalibyśmy więc sprawy rekordu na obecnym etapie.

Jeśli się sprawdzi cała prognoza, to do 21-go włącznie anomalia wyniesie +5.71K. Wówczas dla osiągnięcia rekordu wystarczą pozostałe dni w pobliżu normy wieloletniej (+0.3K).

297 Replies to “Noc tropikalna #2 i gwałtowne burze”

  1. Na naszych oczach dzieje się historia ale nie tylko u nas w Arktyce pewny nie jest ale możliwy jest rekord jest bardzo ciepło na wybrzeżach Arktyki na Syberii jest miejscami gorąca a nad samą Arktyka miejscami do 7 stopni dobija temperatura no zobaczymy co dalej ale źle to wygląda.

  2. Ciekawie to wszystko wygląda, ale i niepokojąco, bo jednak tendencja do ustanawiania nowych rekordów ciepła prze do przodu. Z burzami jest spory problem, ponieważ, przeważnie ich nie ma, a jak już przyjdą to od razu w lodami naturalnymi (gradem) i sporym przewietrzeniem terenu. We Wrocławiu wczorajszy dzień był już z tych duszno-żarzących, chociaż jeszcze porywy wiatru dawały nieco ochłody. Po południu (godz. 15), jechałem nieklimatyzowanym tramwajem linii 11 od Hutmenu aż za mosty Warszawskie. Strona nasłoneczniona wyludniona, miejsca zajęte tylko od strony cienia. Nawet starsze osoby wolały stać w cieniu niż siedzieć w Słońcu. Dzisiaj jeszcze bardziej dopiecze, chyba, że jakichś cumulonimbus po południu “uleje i usiecze”, chociaż wolałbym porządną ulewę, bez ekstremów i zniszczeń.

    1. Mnie jeszcze zastanawia to, że coraz częściej u nas jest potwornie gorąco, a w krajach tradycyjnie ciepłych dużo zimniej………..Ach oczywiście, wszyscy mnie tu wyśmiewają, ale coś w tym jest.
      To globalne ocieplenie to wygląda mi trochę na globalną zmianę przede wszystkim .

      1. Żeby do Europy środkowej napływał stały strumień powietrza zwrotnikowego, fale górne muszą się tak ułożyć, że po zachodniej stronie blokady będzie spływ z północy. I to widać na mapach synoptycznych – na Atlantyku dolina wysokiego ciśnienia od okolic Grenlandii.

      2. @dorka

        Nie ma praktycznie rejonów z ujemnym trendem temperatury. Może okolice Wiru Subpolarnego na Atlantyku ale to naprawdę wyjątek, spowodowany zmianą cyrkulacji oceanicznej (być może cykliczną, tzw. cykl AMO).

    2. Ach nieklimtyzowany tramwaj to jest “bajka”, bo on nie tylko że nie jest klimatyzowany, to jeszcze dodatkowo grzeje, wiec w upał, realna temp. w środku to pewnie spokojnie do 50st może dochodzić.
      Niby to nic, tylko “chwilę” się przejedziesz, ale wypocisz , śmierdzisz, potem jeszcze w słoneczku na zakupy i wracasz do mieszkania jako wrak człowieka. A w mieszkaniu 30 st. I weź się człowieku ciesz z tego lata.
      Oczywiście to jest nic w porównaniu do ludzi, którzy musza pracować cały dzień na tym piekielnym słońcu.

      1. @Dorka – właśnie miałem dopisać, że ludzi mocno “czuć” w takim tramwaju. Niestety nie wszyscy często się myją, zażywają kąpięli i pryskają dezodorantami. Ale nawet zachowując estetykę wyglądu i higienę, ciężko się nie spocić w takim tramwaju. Wszystkich “godzi” czasami jakichś bursztynek (to łagodna forma słowa “kloszard”), którego zapach torpeduje zapachy pozostałych współpasażerów. Wczoraj taki wsiadł przy Placu Legionów i podjechał zaledwie 2 przystanki – do Dworca Głównego PKP, natomiast “feromony” po nim unosiły się jeszcze ze 20 minut…

        Jakkolwiek nie polemizujesz z ludami północy i bez względu kto nagina lub ma mniej/więcej racji, w stu procentach przyznaję, że w betonowej dżungli takie temperatury jakie panują obecnie to koszmar i to nie tylko z ulicy Wiązów. ;-)

        Ale damy radę. “Jakokoś” to będzie, nie jakoś. Czyli albo jako, a nie jak jako to koś. No to teraz napisałem… Chyba mnie wczoraj przegrzało w tym tramwaju. ;-))

        1. Nie wiem Grzybiarz, czy ja dam radę. No jakoś dam, ale nie chce mi się żyć, to jest taka wegetacja. Na samą myśl, że mam jechać do rodziny, pociągiem, dostać się na dworzec autobusem, odechciewa mi się wszystkiego. Najchętniej nie wychodziłabym z domu W ogóle. To jest życie? Wegetacja, przetrwanie plus trochę umęczenia. Smutne.

      2. Zgadzam się w 100 proc. W taką pogodę NIC nie da się robić, a co dopiero pracować czy podróżować. To jakaś masakra. Mało tego, w najbliższą sobotę ma być wg niektórych źródeł 38 stopni w Poznaniu i skłonnośc do burz (których i tak nie będzie!). IMGW wróżyło dziś w nocy u mnie grad o śr. 8 cm(!) i gigantyczne ulewy. A będzie…praktycznie nic. Nie chcę takich superburz, ale porządny deszcz by się przydał. Do tej pory spadło poniżej 0,5 mm opadu od 01.06.19.

    3. @dorka
      To tylko anomalie pogodowe póki co ale ostatecznie poprzednie ocieplenia (średniowieczne, starożytne i holoceńskie) z grubsza miały taki właśnie rozkład: obszar śródziemnomorski miał klimat łagodniejszy niż dziś, a środkowoeuropejski i Skandynawia cieplejszy

      1. @Enzo, nikt nie wie jeszcze do czego te “anomalie” nas doprowadzą.
        Ale nie wygląda to bynajmniej optymistycznie.

        1. Te anomalie sumaryczne dla czterech ostatnich okresów letnich (JJA), w [orównaniu do lat 2981-2010 wyglądają tak:

          https://blog.meteomodel.pl/wp-content/uploads/2019/06/Summers_2015-2018_vs_1981-2010.png

          Widać, ze nie ochłodziło się nigdzie na kontynentach. Jest minimalnie chłodniej wspomnianym Wirze Subarktycznym (na południe od Grenlandii) i paru rejonach Arktyki i Antarktydy gdzie… nie ma stacji pomiarowych, czyli oziębienie wynika raczej z wyników reanaliz niż z pomiarów (nie jest do końca wiarygodne). Nawiasem mówiąc przy Antarktydzie to jest oziębienie zimowe, nie letnie, ze względu na to, że jest to półkula południowa.

          1. Zimą rozkład przestrzenny jest wyraźny: im dalej na północ tym silniejsze ocieplenie, chociaż bardziej spodziewałbym się sytuacji odwrotnej: mniejsze ocieplenie latem. Raczej rzadko słyszymy o wielkich falach upałów w obszarze śródziemnomorskim, a biorąc pod uwagę potencjał i to jak to wygląda w naszej strefie umiarkowanej w ostatnich latach, tam musiałoby to być pewnie długotrwałe 40+

          2. To co widzimy wokół wschodniego Morza Śródziemnego to pewnie skutki tej największej suszy od co najmniej 900 lat, jaki ma ten rejon przez ostatnie 2 dekady:

            Cook, B. I., K. J. Anchukaitis, R. Touchan, D. M. Meko, and E. R. Cook (2016), Spatiotemporal drought variability in the Mediterranean over the last 900 years, J. Geophys. Res. Atmos., 121, https://doi.org/10.1002/2015JD023929

          3. Natomiast co do rozkładu temperatur w ociepleniu holoceńskim (Holocene climatic optimum) w obszarze SW i SE czyli w basenie Morza Śródziemnego notowano anomalię do -2K podczas gdy w Skandynawii do +2K. Chociaż trzeba pamiętać że to było ocieplenie przy niższych poziomach CO2 i stąd może obecnie inny trend

            Davis, B. A. S., Brewer, S., Stevenson, A. C., Guiot, J., and Data
            Contributors: The temperature of Europe during the Holocene
            reconstructed from pollen data, Quaternary Sci. Rev., 22, 1701–
            1716, 2003.

          4. @Enzo

            Nie tylko przy niższym stężeniu CO2 ale także przy innym wymuszeniu powodującym ocieplenie. Wtedy tym wymuszeniem było lepsze nasłonecznienie Arktyki latem, w wyniku tego że w miesiącach gdy w Arktyce jest słońce, było ono bliżej Ziemi niż teraz (obecnie najbliżej jest chyba 3 stycznia, a wtedy było to jesienią). To musiało doprowadzić do tego, ze w stosunku do okresu przed-przemysłowego (czyi powiedzmy do XVIII czy XIX wieku), największa anomalia termiczna występowała w rejonie Arktyki. Czyli podobnie jak teraz ale z innych przyczyn, nie dotyczących całego globu.

  3. Nie mam w biurze klimy i niniejszym informuję, że właśnie przylepiłem się do fotela. Czy komuś tu też się to przytrafiło? Co w takim wypadku należy robić?

    1. Nie wiem, bo mam klimę- ale chyba brać przykład z Chochlika?

      Pamiętaj, klima – to samo zło. Chochlik aplikuje wyłącznie do najlepszych firm, które nie maja klimatyzowanych biur. Też należysz do tej elity.

      1. Ash, problem w tym, że nie można żadać od pracodawcy zmniejsza liczy godzin pracy. Nasz kodeks pracy nie przewiduje czegoś takiego, z uwagi na wysoką temp, ani nie przewiduje max temp w pomieszczeniach biurowych. Przewiduje min.
        Wody można żądać. I tyle.

        1. Pora zmienić prawa pracownicze, nie tylko pod tym względem zresztą.
          W ogóle ciężko mi sobie wyobrazić pracę dziś w nieklimatyzowanym, wyeksponowanym cieplnie biurze, a co dopiero praca fizyczna!

          1. Było mi w pracy wspaniale,
            nie zmęczyłem się wcale,
            parę deko zgubiłem,
            flaszek pięć wychyliłem,
            klimy w aucie Leszek nie włączy
            przez okno powietrze do środka się sączy,
            zaś w pól, wód i lasów terenie
            szybko schnie wierzchnie odzienie.
            W przyszłym tygodniu góry nawiedzam,
            zmęczę się trochę, ździebko pozwiedzam,
            lata ulotnego posmakuję,
            bo dobrze – póki co – się czuję.

    2. U ciężka sprawa, ale jak fotel jest niezbyt ciężki to może do ochłodzenia jakoś dasz rady się z nim poruszać? ;)

      1. Niezły pomysł, to chyba wykonalne – wczoraj widziałem w telewizorze uliczny wyścig (w Japonii) facetów siedzących na fotelach biurowych, niektórzy się przewracali, ale generalnie było ok.

  4. Co musiałoby się stać żeby wypchany został wyż znad Rosji? Co może ten wyż wypchać aby w Polsce nie było upałów?

    1. Silniejszy prąd strumieniowy (z W), a najlepiej jeszcze ze składową N nad Europą.
      Niestety w porze ciepłej o to trudno – zdarza się ostatnio coraz częściej “okazjonalnie”…

        1. Już jest sucho, i o tym pisałem wczoraj. Tęsknię za ulewami i błyskami które uwielbiam, bez gradu oczywiście.

      1. KKB, dzielna Matka
        nie narzeka na upały
        choć MWC Wrocław działa
        wpisów Admin nie widziały
        już od dawna oczy moje,
        Choć mieszkanie ma gorące
        choć przeżywa trudy, znoje
        nie żali się, że męczące
        jest obecne śląskie lato
        Dorka nasza Droga za to
        wnosi votum separatum,
        dając latu ultimatum,
        czyniąc larum tu zbyt głośne
        czasem staje się nieznośne
        uporczywe narzekanie
        zamiast grać na przeczekanie
        Obie Panie bardzo lubię,
        z żadną tutaj się nie czubię
        i choć zdanie swe objawiam,
        wszystkie Was chłodno pozdrawiam!

  5. W fusach, po 2-3 dniowej przerwie od upałów, w drugiej połowie przyszłego tygodnia widać kolejne solidne przekroczenia 30. To tylko w ramach ciekawostki, bo jeszcze sporo czasu i wszystko może się zmienić, więc na razie bez paniki :)

  6. Czerwiec rekord po 1951 ma już w garści, ochłodzenia pon. 18-20 śr. dob. nie widać za to w fusach widać kolejne 30-stki.

    1. Mimo wszystko, średnie wiazki ebsemble powoli opadają, więc kolejne upały na szczęście mogą być mniej dotkliwe i zawezone obszarowo

  7. Coś niesamowitego, wczorajsza noc w Toruniu okazała się rekordowo ciepła (mam na myśli oczywiście czerwiec), a dzisiejsza wartość tmin była dokładnie taką sama! Jak widać wczorajszy dzień również miał rekordowo wysoką tśr w Toruniu. No cóż nie pozostaje nic innego tylko się z tym pogodzić, bo wpływu na to nie mamy, następny tydzień zapowiada się dość przyjemnie, choć przydało by się chwilowe bardziej wyraźne ochlodzenie w wersji opadowej.

  8. Do tej pory piękny czerwiec, wynagradza nam paskudny maj, wynagrodzi całkowicie jeżeli sprawdzą się prognozy. Cieszą ciepłe wieczory, można siedzieć do 1 w nocy na powietrzu, jeździć na rowerze do późna. Idealna pogoda pomijając burze oczywiście. Na S po paskudnym mokrym maju mamy atak komarów – jedyny minus spędzania czasu na powietrzu. Jednym słowem – Oby tak dalej!

    1. Z komarami faktycznie jest podobno poważna sprawa. W nadwiślańskich gminach świętokrzyskiego proszą rząd i wojsko o pomoc

      1. U mnie Kielcach w ścisłym centrum jest ok ale tu sam beton więc się nie dziwię , ale na osiedlach obok i okolicznych lasach w ostatnich kilku dniach jest ogromna ilość komarów . Niestety budżet miasta nie przewidział w tym roku funduszy na odkomarzanie.

      1. To prawda. Małopolska zielona dzięki tym opadom z maja. Wolałbym jednak żeby były rozłożone bardziej równomiernie..

    2. Komar brzęczy, komar kłuje
      mało kogo zwierz raduje
      jednak słowik łowik ważka
      rok po rok go wyczekuje

      Niewdzięczna, choć bardzo ważna
      taka jest komarza rola
      bez tej małej muchóweczki
      ciężka jaskółeczek dola

  9. No to rekordowo ciepła już nie tylko 1., ale i 2. dekada czerwca’2019 również.
    Dominacja dni gorąco-upalnych podtrzymana w prognozach co najmniej do początku 3. dekady miesiąca (wówczas anomalia bieżąca będzie pewnie nadal blisko +6K…)

    1. Na szczęście średnie wiazki ebsemble systematycznie spadają więc podejrzewam, że kolejna fala będzie słabsza i ograniczona obszarowo

      1. Kolejna fala? Oczywiście, jakieś pojedyncze wiązki za 10+ dni. Gdyby te wiazki dawały dla odmiany temperatury poniżej 20 stopni, to bym pewnie o tym nie usłyszał tutaj, A tak to już z 4 osoby to napisały ;)

        niesamowite jak się zmieniły szybko tendencję na tym forum. Jeszcze 10 dni temu każdy wyciągał pojedyncze zimne wiązki i sie smial z moich, jak sie okazuje slusznych, prognoz anomalii +6K na pierwsza polowe czerwca, a teraz każdy wyciąga pojedyncze upalne wiązki….

    1. @Sowa – jak w zimie będzie -15 stopni C i będziesz narzekać, że Ci zimno, to napiszę, żebyś nie narzekał, bo w Wierchojańsku jest -60 stopni C. ;-)

    2. @Sowa
      A dzisiaj na powierzchni Słońca jest 6000°C.
      Więc nawet w Kuwejcie niech nikt nie narzeka, że mu gorąco.

      1. Dobre. Nie narzekajmy na żadna pogodę i dbajmy o siebie. Osobiście : okna zacienione, wentylator włączony na zmianę z oczyszczaczem powietrza Efekt : ,,w izbie uno 27 stopni. Na zakupy wele siodmy wieczor , może sie karna na kole po lesie kańś na poł godzinny jak sie trocha zećmi”.

      1. @Arctic Haze
        temp trosy higro
        20190612 4:00 AM 38C 14C 24%
        20190612 2:00 PM 48C 11C 11%
        Nie jest tropik z 70 -90 %, ale zbyt suche powietrze to też daje w kość

  10. Póki co, nie patrzę na prognozy. Bardziej skupiam się na tym co pogoda przyniesie jutro, że będzie upalnie i parno to pewne, bardziej zastanawiam jak silne będą jutrzejsze opady na Mazowszu i samej Warszawie. Bo z tego co widzę na sat24, do południa raczej będzie padać na zachód ode mnie, dopiero wieczorem ma padać w Warszawie, oby obyło się bez ekstremalnych, zjawisk

    1. UM wydłużył “lampę” w Warszawie niemalże do wieczora. Przed frontem może być jeszcze nieco cieplej niż dzisiaj – w mojej ocenie 34/35°C. Narastać będzie też pewne parność, a co oznacza wzrost Td do ponad 20°C (może i bliżej 25°C), a z czym mamy do czynienia podczas najsilniejszych fal “tropików”. Natomiast burza prognozowana jest już na noc 13/14.06 – ta nie przyniesie nam jednak wyraźniejszego “wybawienia” od ekstremalnego ciepła…
      Aura już teraz jest niezwykła, a apogeum cały czas przed nami (kolejne w weekend 15-16.06).

      1. @Lucas
        Nieźle się czyta Twoje kolejne “raporty z fali upałów”.
        Można dostrzec w nich pewną ekscytację tym, co się dzieje…

        1. Przecież komentuję również inne scenariusze pogodowe.
          Mamy ekstremalne warunki jak na 1. połowę czerwca – mam je komentować jakby były naszą “normalką”…???

  11. Standardowo AccuWeather jak przez pół roku w 2018 wydłuża upał każdego dnia o jeden dzień. Dzisiaj kolejny raz. Czy ktoś może mi napisać, kiedy może się to skończyć? Kiedy jest realna szansa na Tmax poniżej tych 27-28 stopni? AccuWeather widzi pierwszy taki dzień 22 czerwca, ale jutro zapewne znowu wydłuży upał o jeden dzień. Tylko proszę bez pisania typu po 16 czerwca się ochłodzi bo będzie 29 zamiast 30.

    1. @Editor bezpośredniej odpowiedzi na Twoje pytanie nie znam, ale Accu lubi się “zacinać” na falach upału. W ogóle często wyrzuca losowo w długoterminowej prognozie (szczególnie w aplikacji) wartości z kosmosu – teraz było tak w maju – nagle na jeden wtorek pokazało 34 st i deszcz. Oczywiście, ktoś pewnie udzieli odpowiedzi bardziej merytorycznie. Jakby co mój pierwszy post (choć jestem tu od dawna jako obserwator), zatem – dzień dobry :)

    2. Accuweather dla Lęborka przez najbliższe dni widzi 22, 23 stopnie, tylko sobota 27, a więc będziemy mieli coraz więcej obszarów że znacznym ochlodzeniem, a wszyscy nadal widzą piekuelko?..

      1. Na wschodzie owszem, jeszcze kilka dni piekiełka, którego nawet ja mam dość, a co dopiero Editor :(
        @Editor, poczekajmy najlepiej na wieczorne prognozy, bo na razie nie ma żadnych “odkrywczych” zapowiedzi, za parę godzin raczej będzie wiadomo co nas czeka. A AccuWeather na dłuższą metę się zbytnio nie sugeruj, bo to jest w ich stylu – jak jest upalnie, to wciskają upał do końca prognozy, a jak jest chłodno to robią analogicznie w drugą stronę.

  12. O 13:00 temperatura mokrego termometru najwyższa znów w północno-zachodniej Polsce. Resko prawie 24c. Moja przeciętna wytrzymałość kończy się na Twb 25c. Lucas Wawa spodziewa się w Warszawie punktu rosy do 25c. Na razie w to wątpię. O 13:00 “tylko” 16 punkt rosy w stolicy. Zobaczymy wieczorem, jednak trzeba pamiętać, że Warszawa nie słynie z wilgotnego powietrza podczas upałów.

    1. Na razie w ogólności Td powyżej 20°C – zgadzam się, że tu w Warszawie nie będzie aż tak wysoka jak na obszarach mniej zurbanizowanych. Choć przed jutrzejszą wieczorną konwekcją…???

  13. Susza się pogłębia we Wrocławiu. U mnie w ciągu tygodnia w. gruntowe spadły o 11 cm u mnie na działce, a były już poniżej normy.

    1. @wroclaw – potwierdzam Twoje spostrzeżenia. Wody ubywa bardzo szybko. W sobotę powłóczę się po lasach Twardogóry i zobaczę, jak tam wygląda sytuacja, ale póki co, zrobiło się już bardzo sucho i to nawet w mocno zacienionych miejscach z lepszą gatunkowo glebą, bo wiadomo, że na piachach po 3 dniach jest już sucho jak pieprz.

      Spoglądam na radary i na razie pierwsze “bołźki” pojawiły się na Lubelszczyźnie i Rzeszowszczyźnie. Zachód, pomimo ostrzeżeń 1 i 2 stopnia spokojny, chociaż główne rozdanie konwekcyjnych kart prognozują na wieczór i noc. Ciekawe, czy we wrocławskich suchotach coś nam popada?

      1. Przeglądam sobie średnie opady dla polskich miast i o ile w wielu przypadkach opady rosną tak w rzypadku Wrocławia średnia dla lat 1980-2010 czy 1990-2020 jest niższa o ok. 50mm od średnich sum w latach 51-80 czy 61-90. Dodając do tego wyższe średnie temperatury nie wygląda to dobrze. Co ciekawe w ogóle nie wspomina się o tych okolicach w kontekście stepowienia Polski.

        1. @Mateusz – zgadza się. W zeszłym roku pisałem gdzieś w komentarzu o tym. We Wrocławiu nasilają się okresy posuchy, a ciepło utrzymuje się coraz dłużej.

          Z drzew, np. bożodrzew gruczołkowaty i platany rosną jak szalone, za to świerki, sosny, a nawet daglezje wypadają. W zeszłym roku osobiście nawet zaobserwowałem w Parku Szczytnickim “summer branch top” na dębie szypułkowym. W słoneczny, bardzo ciepły i prawie bezchmurny dzień, dorodny okaz dębu zrzucił potężny konar. Na drzewie brak wypróchnień i widocznej obecności działalności grzybów czy owadów…

          Tymczasem grzeje jak trzy jasne cholery, a ja muszę z nory wypełznąć i jechać coś załatwić. Mam nadzieję, że trafię w klimatyzowany tramwaj.

          1. Pojedziesz do lasu
            toż to strata czasu
            Strapisz swego ducha
            bo wróciła posucha

            Interwał opadowy
            bardzo odlotowy
            Albo ciągle leje
            w lesie widać breję
            Albo deszczu brak
            Wilgoć trafia szlag

          2. @LeszekM – gdy jadę do lasu, nie robię hałasu. Pomimo suszy i braku grzyba, dusza się raduje i ptaków w koronach drzew wypatruje. Cieszy się z każdego cienia, szumu oraz kształtu drzewa, bo w ten sposób las cichą melodię gra i śpiewa. Lecz tylko wrażliwa dusza i otwarty umysł zrozumie i wchłonie te dźwięki, która jest tajemnicą lasu. Za mgłą ukrytą. ;))

  14. Jeśli zapowiada się na anomalię dodatnią rzędu 5-6 stopni, to moje pytanie jest następujące: w jakim miesiącu w ostatnich latach jakaś anomalia w jedną albo drugą stronę była tak duża!? Maj zakończył się leciutkim minusem -1 w porównaniu do tego co szykuje nam czerwiec… Jest gdzieś tabela z wykresem anomalii miesięcznych “miesiąc po miesięcu” z ostatnich lat? Z góry dziękuję za odpowiedź

    1. @Mysah Ostatnio tak wysoką anomalię dodatnią zarejestrowano w kwietniu 2018, czyli całkiem niedawno. Wyniosła ona około +5K. Dalej trzeba by się cofnąć chyba do sierpnia i grudnia 2015, oba miesiące z anomalią ponad +4K, grudzień chyba nawet prawie +5K. A jeśli chodzi o miesiące anomalnie zimne, to trzeba cofnąć się aż do 03.2013 i 02.2012, to miesiące z anomaliami -5/-4 K. Jeszcze zimniejszy był chyba styczeń 2010, to było chyba nawet koło -6K.
      A jeśli szukasz danych miesięcznych, są one tutaj https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/ Co prawda nie ma tam anomalii, ale są średnie temp i normy (dla różnych okresów bazowych), więc z łatwością możesz je wyliczyć. Masz do wyboru stacje z całej Polski. Miłego przeglądania :)

  15. Kolejny wspaniały dzień w Katowicach, temp obecnie lekko powyżej 30 stopni, mało chmurek, jak już są to takie typowe chmurki dobrej pogody. Wczoraj burzowy kalafior popsuł popołudnie i wieczór niestety, wisiał 3h grzmiało z niego ale nie popadało. Jak się prognoza sprawdzi to czerwiec będzie wśród moich ulubionych miesięcy – obok lipca 2006 i kwietnia 2009. Za 11 dni ma 132h usłonecznienia, do połowy może mieć coś koło 180 czyli tyle ile CAŁY ubiegłoroczny czerwiec.

    Zamiast tego “ochłodzenia” (do 25-29 stopni) z burzami i parnotą wziąłbym jednak 2-3 dni normalnego ochłodzenia do 20 i opadami deszczu. A potem znowu gorąc czy upał.

  16. Właśnie słyszałem “głupotę” w TV, że upalna masa napływa z Afryki:
    http://www1.wetter3.de/trajektorien_dt.html
    Zgoda natomiast co do tego, że u nas jest cieplej niż np. w Madrycie. Nie jest to jednak bynajmniej jakiś standard klimatyczny, a po prostu sytuacja osobliwa – analogicznie jak np. zimą, gdy u nas “ściśnie” silniejszy mróz, a gdzieś bliżej Arktyki temperatura jest 10-20 st. wyższa. A obie skrajności będą tym częstsze, im częściej w większym stopniu zaburzana będzie cyrkulacja okołobiegunowa.

    I jeszcze coś odnośnie burz i ulew. Ubywa także tej umiarkowanej konwekcji – bo albo nie pada w ogóle (nawet jak zanosi się na burzę), albo dość często tak jak ostatnio na krańcach W/N kraju i jeszcze silniej.

    PS.
    Tym, którzy sugerują, że ekscytuję się tylko upałem/gorącem – przypominam, że komentuję tu pogodę w różnych okolicznościach.
    Będę teraz więcej pisał o fali upału, bo jest ona ekstremalna (pod pewnym względem rekordowa) jak na warunki jeszcze przed 15.06 – zważywszy jeszcze na gorącą niemalże całą 1. dekadą miesiąca. Jedni się denerwują, inni zachwycają. Mnie natomiast “elektryzuje” głównie to jak aura potrafi popadać w różne skrajności (które są nie tylko u nas), a które to z pewnością “moderowane” są przez proces globalnego ocieplenia.

    1. Nie potrzebnie się tlumaczysz. Ja i wiele innych osób lubimy czytać Twoje komentarze, oceny sytuacji pogodowe czy prognozy. Wiele się dzięki temu też uczę. Dzięki.

      1. Podłączam się, prognozy i analizy Lucasa to dla mnie idealne uzupełnienie tego co widzą lub nie widzą modele, a czasem nawet potrafią je zastąpić ;) Zdarzyło się tak parę razy, że zamiast patrzeć na prognozy pogody czekałem na analizę i wnioski Lucasa :)

    2. Gdyby tak było to z pewnością w wielu miejscach już by było powyżej 35 stopni. Dla wielu pogodynek każde przekroczenie 30 stopni również w lipcu i sierpniu to powietrze zwrotnikowe znad N Afryki a nawet przy przekroczeniu 25 stopni coś takiego słyszałem. Jak ktoś się nie zna to niech lepiej się nie wypowiada ( nie każdy musi się znać na pogodzie, ale po co gadanie takich głupot w takim razie, lepiej nic nie mówić)

    3. Zwrócę jeszcze uwagę, że adwekcje bardziej wprost z S (S krańce Europy, N krańce Afryki) przynoszą z reguły bardziej ekstremalne ciepło, ale i fale upału (gorąco-upalne) trwają krócej. Natomiast przy adwekcjach ze składowymi bardziej SE/E są one słabsze, ale i trwają z reguły dłużej – bo po prostu są wynikiem wyraźniejszej blokady, a nie jedynie przejściowego zaburzenia W cyrkulacji strefowej.

      Z falami silniejszego mrozu zimą jest nieco inaczej, bo tu składowa E “wnosi” nawet więcej w skalę mrozu, niż składowa N.

    4. @Lucas wawa
      Bo napływa z Afryki przynajmniej do części zachodniej Polski. Wschodnia cześć już ma inny napływ. Popatrz na trajektorie dla Berlina oraz przepływ powietrza na 850Hpa. Tym razem częściowo trafili.

  17. Przynajmniej jeśli chodzi o tmax to na rekord w najbliższych dniach się nie zanosi. Dziś przekorczenie 35 stopni jest również dość wątpliwe ale niewykluczone. Miejscami tj w Warszawie jest o ok 0.5 do 1 stopnia więcej. Blisko za to lokalnego rekordu jest w Suwałkach, niemniej potrzebny jest tam jest jeszcze wzstost temperatury ok. 0.7 stopnia. Jutro być mże otrze się o 35 stopni, niewykluczone że na wschodnich krańcach będzie blisko rekordów. Przypuszczam że dopiero w sobotę uda się lekko przekroczyć poziom 35 stopni w skali kraju. Nie można też jednak wykluczyc większej fali upałów w III dekadzie czerwca. Co średniej czerwca to mocno prawdopobne jest pobicie przynajmniej rekordu z 1964, ale wciąż nie przesądzone. Całkiem sporą pewność co do tego będzie można mieć w okolicach 20 czerwca kiedy oprócz aktualnej anomalii zobaczymy również najbliższe prognozy sięgające już końca czerwca. Trzeba pamiętać że po 20 czerwca może dojść do bardzo dużego i długiego ochłodzenia (scenariusz na dziś mniej prawdopodobny, ale możliwy) który może zniweczyć szanse na pobicie nawet najcieplejszego czerwca po 1951 r

    1. W Warszawie dzisiaj Tmax ok. 33°C – czyli tylko nieznacznie mniej niż ostatnio w czerwcu 2016 r. – z tym, że wówczas miało to miejsce 2 tygodnie później. Jest to już jednak wartość wyższa od maksymalnej zanotowanej tu przez cały ubiegły rok (z nadzwyczaj ciepłą porą ciepłą). Jutro i/lub w sobotę prawdopodobnie najwyższe Tmax’y we E części kraju w tym “rozdaniu”.

      Silne ocieplenia (fale upału) w czerwcu nie są czymś nadzwyczajnym – pamiętam chociażby także te z 2013 r. Jednak ten czerwiec, bez względu na same ekstrema i ewentualność rekordu miesięcznego, zapamiętam na długo już chociażby przez bardzo długi ciąg dni gorąco-upalnych, a na który to (patrząc na prognozy) zanosi się najprawdopodobniej co najmniej do 20-21.06 (na razie).

      1. Ciekawa sprawa, GFS i ECMWF zgodne co do tego, że w Warszawie najniższa prognozowana Tmax na najbliższe 7 dni to 28 stopni i to tylko w poniedziałek 17 czerwca.

      2. Wrocław z dzisiejszym dniem będzie miał w czerwcu 3 dni upalne. Rekord (4) były w 1994. Jutro “tylko” gorąco.

      3. W najcieplejszych miejscach w kraju 34-35 (jak dotąd) to już jak na czerwiec całkiem niezła fala upałów. Wcześniej jednak tylko lokalnie było powyżej 30 stopni a teraz w niemal całej Polsce. Jeśli chodzi o intensywność to jest już dość konkretnie choć niezwykłe są wg mnie dopiero przekroczenia 35 stopni w tym miesiącu (jeśli chodzi o skalę upałów). Ciekawy jestem czy jeszcze w III dekadzie czerwca zanotujemy jakąś falę upałów. Średnia czerwca zanosi się na rekordową ale zobaczymy jak będzie.

  18. Model ICON prognozuje jutro miejscami 30 stopni już o godzinie 8 rano… W takie cuda to ja nie wierzę. Ale wydaje się, że nadchodząca noc może być jeszcze ździebełko cieplejsza od poprzednich w Polsce centralnej. Może Toruń poprawi jeszcze swój rekord Tmin?

      1. Nie, 07Z czyli jak rozumiem godzina 8 rano u nas. Skoro to (podobno) taki dobry model, to czemu pokazuje takie głupoty?

    1. @Marcin
      Z tego co wiem to wczesne osiągnięcia lub przekroczenia 30*C o 8 rano były 8 sierpnia 2013 kiedy posypały się rekordy ciepła dla poszczególnych miejscowości.

  19. Dotychczas Wrocław ma w czerwcu dni gorących, czyli z t max >= 25 dziewięć. Najwięcej aż 20 było w 2017. Ciężko będzie pobić. Dla kontrastu – jeden dzień w 1974.

    1. Dzisiaj mamy niemalże doskonałe wpasowanie się w przedział 30/35°C (za dnia) na +/- 90% pow. kraju. Wczorajsze absolutne maksima może i były ciut wyższe (choć jeszcze zobaczymy?), ale i zarazem trochę obszarów, gdzie temperaturę obniżały opady i burze.

  20. Wczorajszy dzień (wtorek 11 czerwca) ze obszarową tavg 25,15*C był najcieplejszym w czerwcu od 3 lat. Przypomnę, że 25 czerwca 2016 miał obszarową tavg 25,59*C, a 24 czerwca 2016 obszarową tavg 25,08*C. A najcieplejszy dzień 2018 czyli 9 sierpnia miał obszarową tavg -25,38*C.
    A i mam pytanie do @admina – Czy zostanie uruchomiony plik – ANOM CALC.txt jeśli chodzi o oszacowanie potencjału na pobicie rekordu tavg obszarowej czerwca?

    1. Ciekawe czy dzisiejszy dzień ze swoją średnią pobije te wszystkie wcześniejsze średnie i czy anomalia będzie wyższa niż +9,6K z kwietnia 2018r.

    1. Czyli deszcze świętojańskie i chłód…
      Trzeba jednak poczekać, bo GFS już na najbliższe godziny zapowiadał tak duże ochłodzenie, a wyjdzie lekkie i przejściowe.

      1. Mam jednak nadzieję, że to się nie sprawdzi. Przecież ta prognoza jest poniżej najniższych wiązek.
        Szkoda, że mamy takie skrajności, albo jest duży upał, albo chłód. Taki urok ujemnego NAO

      1. No dobra, może nieco mniej absurdalna, na jeden dzień faktycznie tak może być – z naciskiem, że tylko JEDEN i pewnie i tak 5 stopni cieplej. Ale jestem na 90% pewien że będą przeważać temperatury 20+ :D

      1. Nie, nie warto marzyć. 13 stopni i deszcz, czy nawet 18 stopni i deszcz to taka sama patologia jak 30+. Niech pada, ale przy 23 stopniach, niższe temperatury ok tylko przy słonecznej pogodzie.

        1. Czyli bronisz mi marzyć? ;)
          Wolę 13 stopni i deszcz niż 30, bo założę bluzę czy cienką kurtkę i nie zmarznę. I wiem, że to pewnie będzie i tak maksymalnie 1-2 dni. To nie będzie stan permanentny. Nie umrę z zimna. Tak dla wytchnienia. Upałów mam dość i nie lubię ich wcale. Nie są mi one potrzebne. Ale jakby reszta lata była w przedziale 23-27 to byłoby świetnie. Takie moje osobiste preferencje na lato :) Chociaż wiem, że to mało realne.
          Ale, pomarzyć zawsze można ;)

        2. No serio. :o Temperatura 23 stopni i deszcz to punkt rosy rosy około 22, czyli wręcz tropikalny deszcz nie niosący zbyt dużej ochłody. Akurat deszcze przy 15-18 stopniach są optymalne, nie musi być latem cały czas gorąco lub parno/duszno.

          1. Deszcz nie jest od tego by nieść ochłodę, tylko aby podlać rośliny, uzupełnić stan wód gruntowych i oczyścić powietrze. Połączenie pogody chłodnej i deszczowej jest bardzo depresyjne latem, o innych porach roku zresztą też. Jeśli byłby to całodzienny deszcz, przy wilgotności bliskiej 100%, to ok – wtedy może sobie to być około 18 stopni, to żadne zimno, bo tyle samo jest całą dobę. Jednak nie muszę mówić, jak bardzo zbędna jest wg mnie taka pogoda z całodzienną ciemnicą…

      1. Dzięki! To idzie jednak ochłodzenie i nie będzie w weekend upałów na Dolnym Śląsku. To spora zmiana. Zresztą na przyszły tydzień też chłodniej.

  21. Może Admin napisze jakiś artykuł o wyjątkowo wysokich temperaturach prognozowanych na następne dni we wschodniej Grenlandii? Według analizy na portalu Ventusky temperatura może tam dochodzić do 24 stopni. Będzie naprawdę blisko do rekordu. Ale czy jakaś stacja synoptyczna by taką temperaturę zanotowała? Bo na wschodzie Grenlandii większe osady to tylko Ittoqqortoormiit oraz Danmark Havn…

      1. przydałby się ogólnie wpis jakiś o sytuacji w Arktyce, bo anomalie wyglądają tam tak jakby był środek zimy a nie lata- w sensie chodzi mi o ich intensywność,która zimą zawsze była duża a latem mała.

  22. U mnie mimo prawie godziny 21, nadal 30 stopni, bardzo powoli się ochladza. Nie co musi się wydarzyć, by czerwiec nie szedł na rekord, bo sensownego ochlodzenia, ani widu, ani slychu

      1. Piotr NS. No niestety na pewno. Bo pojedyńczych aktualizacji GFSa na najniższych realizacjach i w dodatku w strefie “fusów” nie można traktować poważnie

      2. Jeżeli po dwóch dekadach anomalia bieżąca czerwca będzie wynosiła blisko +6K (ref. 1981-2010) – a ku czemu jest niemała szansa – to w 3. dekadzie możemy mieć średnią anomalię nawet rzędu +1K, a i tak będzie rekord.

  23. Dzisiaj najcieplej prawdopobnie w Słubicach i Toruniu – po 34,3°C. Trochę słaby wynik zważywszy na to, że wczoraj było 34,8°C w Kole i wszyscy się nastawiali na pobicie 35°C. Na Litwie zanotowano dziś 35,5°C czym ustanowiono nowy rekord czerwca, który już jutro ma być poprawiony, bo ponoć ma być tam 36°C. A u nas.jest nawet problem z przebiciem magicznej bariery 35°C nie mówiąc już o nowym rekordzie absolutnym dla czerwca.

    1. Po prostu w czerwcu nie ma ostatnio sprzyjających okoliczności. Zupełnie inaczej jest w sierpniu. 2015 -39 stopni, 2018-38 stopni, bardzo wysokie temperatury odnotowywano również w sierpniu 2017. Pobicie rekordu jest kwestią czasu. Musi napłynąć do Polski zwrotnikowa masa powietrza najlepiej ok 25 czerwca na kilka dni wtedy jest bardzo duża szansa na rekord. Również ostatnio w lipcu napływ zwrotnikowego powietrza jest rzadszy niż w sierpniu – jeśli się zdarza to na bardzo krótki czas co nie wsyatrcza do pobicia rekordu ( ostatnio bardzo sprzyjące okoliczności wystąpiły koniec lipca 2013, jeszcze wcześniej w lipcu 2007 ale te fale upałów była za krótkie). Stąd najczęściej najwyższe wartości notuje się ostatnimi czasy w sierpniu co wg mnie wcale nie oznacza że sierpień ociepla się szybciej (niż lipiec) jak niektórzy sądzą tylko zbieg okoliczności przyczynia się do takiej a nie innej sytuacji. Jeśli już piszemy o rekordach to wg mnie 40 zostanie przekroczona w lipcu a a nie sierpniu i nastąpi to w II lub III dekadzie tego miesiąca.

      1. Gdyby taka sytuacja jak z sierpnia 2015 zdarzyła się w 2 i 3 dekadzie lipca zamiast w 1 i 2 dekadzie sierpnia to wtedy można spokojnie liczyć na przekroczenie 40. Na tą chwilę górna granica dla Polski to 42 stopnie.

        1. 40-42 jest do osiągnięcia gdyby w czasie tej fali upału od zachodu szedł niż z frontem jak 1 września 2015 który by dodatkowo wypychał i kumulował to ciepło

          1. @Młody
            Może się mylę ale uważam, że nie ma w Polsce potencjału na 40-42c. Rekordy które mamy są wyżyłowane na maksa na posterunkach głównie lokalnych, które mają często specyficzne cechy lokalizacyjne. Tam gdzie zachodzi normalne mieszanie powietrza a podłoże jest trawiaste, będzie bardzo ciężko o jakikolwiek rekord ponad 40c. Musi dużo czynników złożyć się na raz. Przesuszanie gruntu wskazane, słaby wiatr, który pozwoli klatce “nieco” zawyżyć wskazania, silna adwekcja ciepła, brak konwekcji. Może kiedyś to się uda, ale będą to lokalne punkty na mapie. Na dużym obszarze nie wierzę w takie temperatury. Może za 20 -30 lat.

        2. jedna z największych adwekcji ciepła na T850 wystąpiła w lipcu…ekstremalnie zimnym :D
          https://blog.meteomodel.pl/wp-content/uploads/2015/07/1984071200.png

          Wtedy był potencjał na 40 stopni. Największy gorąc szedł akurat przy Słubicach które mają najlepsze warunki na rekord. Wszystko zniweczyła nocna pora tego napływu ciepła. To byłby naprawdę oryginalny przypadek, pobicie rekordu ogólnokrajowego w jednym z najgorszych termicznie lipców w dziejach. U mnie jego średnia wyniosła ledwo 15,4 i zrównała rekord zimna z 1979.

    1. Ta stacja UMK jest trochę w betonach uniwersyteckich. W Toruniu to spory moloch, chyba, że coś się zmieniło od czasu kiedy tam spacerowałem. Nie zmienia to faktu, że upał był tam solidny. o 21:00 30.2c na oficjalnym posterunku.

  24. Nowy Sącz jest (co się rzadko zdarza) lokalnym piekarnikiem. Kraków 26, Tarnów 26, a tu 28. O tej porze, kiedy chce się już iść spać, masakra. Przyjmę z otwartymi ramionami nawet ochłodzenie takie jak sugeruje nowy GFS. No dobra, nie musi być aż takie. Ale żeby już na pewno było, bo tego wieczora stwierdzam że potrzebuję go jak tlenu. Wkurza mnie już ta pogoda.

    1. A tymczasem najnowszy ECMWF potwierdza bardzo mizerne ochłodzenie po niedzieli (16.06). Tak więc przed nami – może z wyjątkiem części regionów Polski N/NW – przewaga dni z Tmax 27/35°C w (niemalże) całej II dekadzie czerwca.

      1. Weryfikacja:
        Dni 13-20.06, tmax w kraju (poza N/NW) (przedział/przedział z pominięciem dwóch skrajnych dni)
        Wrocław – 26,30,33,27,28,25,25,27 -> (25-33/25-30)
        Poznań – 24,29,34,26,27,22,27,28 -> (22-34/24-29)
        Kraków – 31,27,32,29,25,28,24,23 -> (23-32/24-31)
        Lublin – 31,29,30,32,28,32,26,24 -> (24-32/26-32)
        Warszawa – 32,29,32,27,28,29,25,28 -> (25-32/27-32)
        Łódź – 26,28,31,27,27,27,24,26 -> (24-31/26-28)
        Białystok – 34,29,30,32,28,28,26,28 -> (26-34/28-32)

        Słowem, mówiąc o tmax 27/35 stopni hiperbolizujesz, i to mocno – temperatury rzędu 27/32 (a nie 35) mają faktycznie dominować tylko na ścianie wschodniej (oczywiście jeśli mówić o ECMWF, bo GFS zupełnie w innej bajce). Pozostałe regiony to dominacja już temperatur poniżej 30 stopni.

        Wystarczyło napisać, że czeka nas przewaga wysokich temperatur jak na czerwiec, ale już bez upału po 15.06. I wtedy by tego całego mojego wywodu by nie było.

        1. Czyli żadnego “sensownego” ochłodzenia nie widać, dalej grubo pow. normy. Ciekawe jak wyglądać będzie III dekada czerwca.

        2. “ale już bez upału po 15.06”
          ->>> To teraz Ty byś naciągał, bo w (naj)cieplejszych regionach może być nieco powyżej 30°C także po 15.06.

          1. @Lucas Wawa
            Bo @kmroz chyba patrzy na te prognozy (po 15 czerwca) przez pryzmat swoich preferencji i antypatii pogodowych.

          2. A w najchłodniejszych mogą być maksy poniżej 20 stopni, jak mamy mówić o skrajnych przypadkach.

          3. @Zbigniew
            Wypraszam sobie :)
            Przeniosłem tutaj słowo w słowo co pokazuje model ECMWF. A że pokazuje mniej, niż twierdzi Lucas, to już nie moja wina. Mogę przenieść też model GFS lub ICON, one pokazują jeszcze mniej.

          4. @kmroz
            Zobacz sobie tylko ile będziesz miał dni z Tmax do 20°C i na jakim obszarze Polski, a ile z Tmax od 27°C wzwyż. Różnica bardzo duża na rzecz tych drugich.
            Zresztą… dlaczego zatem 2. dekada czerwca miałaby podnieść bieżącą anomalię czerwca z ok. +4,5K do +5,5/+6K (ref. 1981-2010) w skali całego kraju?

  25. U mnie cały czas 28 stopni, zobaczymy co przyniesie jutro, mam na myśli opady, że będzie sauna to pewne. Fajnie by było by prognoza gfs, odnośnie ochlodzenia się sprawdziła.

    1. GFS jest ostatnio w słabiutkiej formie. Bardziej sprawdzają się prognozy ECMWF i ICON. Wieczorny ECMWF trochę bardziej optymistyczny niż ostatnio. w Sobotę już nie zapowiada 35 stopniowych temperatur w Kole, choć nadal będzie upał. A po tym zdecydowanie to piekło zelżeje. Najgorsze jest to, że w wlkp. wschodniej w ogóle nie pada, przez co ciśnienie wody jest fatalne, gdy człowiek chce się np. umyć.

    2. Jeżeli 3. dekada czerwca nie przyniesie więcej polskiego ‘normalnego’ lata to będę już naprawdę bardzo zaniepokojony z uwagi na eskalowanie się skrajności.

  26. To u mnie idealny dzień jak na lato, takie prawdziwe lato, nie to wasze “polskie lato” czyli nędzną podróbę lata z względnym ciepłem tylko od 12 do 19. “Polskie lato” się zalęgło na większej części zachodniej Europy gdzie panują nieprzyjemne chłody. Duża część W. Brytyjskich dziś miała zaledwie 10 stopni w środku dnia. Jednego z najdłuższych w roku warto dodać. Nawet ichnie normy nie są tak żałosne, można tam w czerwcu oczekiwać 19-20 stopni za dnia. Nawet Hiszpania i Portugalia nie ma dużo ciepła, Andaluzja około 30 stopni ale na tym koniec.

    Dzisiejsze parametry Tmax 31,1 Tavg 24,0 Tmin 15,5. Obecnie już 24 stopnie i się schładza. Katowice unikają największego smażenia, jak zwykle zresztą – tutaj bardzo trudno jest o skrajnie wysokie temperatury nawet podczas takich upałów jak w 1994 czy 2015. Dalej co do dzisiejszego dnia – to niemalże bezchmurny od rana do wieczora. Niesamowity ten czerwiec, dzisiaj już przekroczył całomiesięczne usłonecznienie za maj 2019 a jest dopiero 12. dzień miesiąca.

    Piszę z perspektywy swego miejsca zamieszkania, bo średnia dobowa 28 stopni albo punkt rosy 24 stopnie to nawet mnie zetnie z nóg. Ale taka pogoda jak obecnie czyli 1-9 czerwca z temp 24-28 stopni a teraz parę dni 30-32 bez tropikalnych nocy to sobie może być. To co przeżywacie w najcieplejszych miastach przeżyłem w lipcu 2013, kiedy o 22:00 miałem prawie 30 stopni za oknem, a przez noc temp nie spadła poniżej 24 na osiedlu. Co do mieszkania, to dzisiaj tmax w pokoju to już 29,4 pomimo zaciągania rolet. Praży od tego niedocieplonego dachu koszmarnie (ostatnie piętro) ale co zrobić. Otwarte do oporu okna przez noc schładzają do 23 stopni (jak wstaję o 6 to tyle mam) więc jeszcze nie ma źle. W sierpniu 2015 miałem 26 st nawet nad ranem.

    1. To co już kiedyś pisałem, S kraju niemalże zawsze jest chłodniejsze względem nizin środkowopolskich – zwłaszcza jak adwekcja dużego ciepła (upału) postępuje nie z S Europy, lecz bardziej od strony Ukrainy i SW Rosji.

      1. Z południa chyba też trochę napływało do zachodniej Polski. Zobacz trajektorie dla Berlina. Górny Śląsk ogólnie jest chłodniejszy i to jest prawda. Nawet jak weźmiemy pod uwagę tylko tmax to wygląda to tak:
        Średnie tmax w lato. Czerwiec – Sierpień. 1981-2010. Warszawa w topie raczej też nie jest. Najcieplejsze miejsca w Polsce mają ponad 24 średnia tmax w lato.
        CEBER 24.4
        OPOLE 24.1
        NOWY SĄCZ 24.1
        DOBROGOSZCZ 24.1
        KOZIENICE 24.0
        RZESZÓW-JASIONKA 24.0
        TARNÓW 23.9
        LEGIONOWO 23.9
        SŁUBICE 23.9
        WROCŁAW 23.9
        LEGNICA 23.9
        LESZNO 23.9
        KÓRNIK 23.8
        SIERADZ 23.7
        OTMUCHÓW 23.7
        PUŁAWY 23.7
        PAPROĆ 23.7
        KRZYŻ 23.7
        KRAKÓW-BALICE 23.7
        LUBINICKO-ŚWIEBODZIN 23.7
        POZNAŃ 23.7
        RACIBÓRZ 23.7
        TORUŃ 23.6
        BIERUŃ STARY 23.6
        KALISZ 23.6
        NAMYSŁÓW 23.6
        PSZENNO 23.6
        PUŁTUSK 23.6
        SILNICZKA 23.6
        KOŁUDA WIELKA 23.5
        TERESPOL 23.5
        WARSZAWA 23.5
        SZAMOTUŁY 23.5
        KOŁO 23.5
        PSZCZYNA 23.4
        SULEJÓW 23.4
        SANDOMIERZ 23.4
        ŁÓDŹ 23.3
        KATOWICE 23.3
        GORZÓW WIELKOPOLSKI 23.3
        PIŁA 23.3
        ŚWIERKLANIEC 23.3
        GNIEZNO 23.3
        PUCZNIEW 23.3
        KIELCE-SUKÓW 23.2
        DYNÓW 23.2
        SIEDLCE 23.2
        BIECZ-GRUDNA 23.2
        PŁOCK 23.1
        CZĘSTOCHOWA 23.1
        SZCZECIN 23.0

        Nasz Fan Klimatów Podzwrotnikowych trochę chyba się zdziwi pozycją Płocka.

  27. ciekawe jak będzie z sobotą przed nadejściem chyba najsilniejszego frontu burzowego w tym roku, może to być najcieplejszy dzień, ale trudno powiedzieć czy tak będzie.

    1. Najsilniejszych? Czemu tak sądzisz? Nie widzę w sobotę zbyt mocnych warunków do powstawania nawałnic większych niż wczoraj czy przedwczoraj.

  28. W Toruniu blizniaczo podobny dzien do wczorajszego. Wczoraj minimalna +22,0 maksymalna +34,4C a dzisiaj minimalna +22,0 a maksymalna +34,3C – ciekawe ktory ostatecznie dzien bedzie mial wyzsza srednia dobowa wczorajszy czy dzisiejszy ? Wyrownana temperatura takze w Grudziadzu wczoraj +33.7 dzisiaj +33,8C. A w bezposredniej rywalizacji Bydgoszczy z Toruniem wygrywa Bydgoszcz +34,6C v +34,4C minimalnie pokonujac takze Poznan i stajac sie de facto najcieplejszym miastem wojewodzkim w ostatnich dniach w Polsce. Mysle jednak ze potencjal na +35C nie zostal w pelni wykorzystany dzisiaj bo do poludnia temperatura byla troche wyzsza niz wczoraj aczkolwiek pozniej jej wzrost zostal zachamowany, moze i dobrze bo po co komu temperatury powyzej progu 35 C

  29. Dziś prawie 33 ale sucho więc pogoda całkiem sympatyczna. Natomiast jutro przed nadejściem frontu odczuwalna dla Krakowa ma być 37. To już nie będzie miły upał

  30. Patrzę na sytuację na godz. 23 czyli temperatury i widzę, że najgoręcej jest w Toruniu i Pile gdzie jest prawie 28 stopni. Co ciekawe niektóre miejsca na ścianie wschodniej się bardziej wychładzają niż pozostałe.
    Jutro kolejny upalny dzień z tym, że upał zwiększy swoją intensywność na wschodzie, a na zachodzie się ochłodzi co zaowocuje skłonnością do konwekcji i burz. Patrzę na stronie pogodynki i widzę, że są ostrzeżenia na jutro o silnych burzach na wschodzie.

    1. @Zbigniew
      Bo zachód i południowy zachód jest statystycznie cieplejszy także latem. Nawet jeżeli chodzi o średnie tmax. Wschód co najwyżej dorównuje miastom na zachodzie Polski.
      Średnia tmax czerwiec-sierpień tmax 1981-2010. Tak wiem stara norma. Ale w nowej zachód nie przestał się ocieplać.
      CEBER 24.4
      OPOLE 24.1
      NOWY SĄCZ 24.1
      DOBROGOSZCZ 24.1
      KOZIENICE 24.0
      RZESZÓW-JASIONKA 24.0
      TARNÓW 23.9
      LEGIONOWO 23.9
      SŁUBICE 23.9
      WROCŁAW 23.9
      LEGNICA 23.9
      LESZNO 23.9
      KÓRNIK 23.8
      SIERADZ 23.7
      OTMUCHÓW 23.7
      PUŁAWY 23.7
      PAPROĆ 23.7
      KRZYŻ 23.7
      KRAKÓW-BALICE 23.7

  31. Szczecin ma teraz niezbyt intensywną burzę. Wcześniej minęła go niemiecka linia burz, dostał tylko podmuchem z outflow boundary (23 m/s). Miejscami noc wręcz zwrotnikowa – w Pile 27 stopni, w Grudziądzu 26, to pewnie skutek zachmurzenia po burzach na zachodzie.

  32. Współczuję mieszkańcom Piły, Poznania, Torunia. Te temperatury są chore, naprawdę. Już przestało mi się podobać, po fajnej I dekadzie przyszedł koszmar, znowu nie pada, znowu rekordy, znowu ekstrema… Faktycznie coś się złego dzieje, oby nareszcie przyszło opamiętanie. I solidaryzuję się z tymi co nie mogą spać.

    1. @PiotrNS ja również✌️😓, w takich dniach jak dzisiejszy maj 2019, a nawet czerwiec 1985 stają się cudowne… Mimo to nie tracę nadzieji że jest to najokropniejszy okres aktualnego lata ☺️

      1. “jest to najokropniejszy okres aktualnego lata”
        byłoby bardzo dziwne, gdyby nie był… Dzisiaj miałem 31 stopni w pokoju o 19:00, obecnie 28, latem 2018 nie było tu mowy o czymś takim…

        1. @kmroz tak jak wcześniej pisałeś mamy sierpień 2015 tylko w czerwcowym wydaniu, a 8 sierpnia przeciągnął się na dwa ostatnie dni…

          1. I pomyśleć, że taki sierpień 2015 w kwietniowym wydaniu rok temu był wspaniałym miesiącem…..

        2. Przyznam że znowu dałem się zwieść swoim przeczuciom. W tamtym roku myślałem, że po tak skrajnym kwietniu i maju anomalie wystopują i lato będzie chłodniejsze na tle ostatnich.
          Z kolei po zakończeniu pory ciepłej 2018 nabrałem takich oczekiwań/przewidywań, że 2019 rok będzie spokojny, oszczędzi fal upałów i tak wielkich anomalii jak wtedy. Figa z makiem.
          Teraz tylko czekać i kibicować ochłodzeniu i jak największej ilości Atlantyku. Bo to zalatuje wręcz pechem, że ten chłód z zachodniej Europy nie może się do nas dostać, jakby była jakaś żelazna kurtyna (to akurat się nawet zgadza patrząc na zasięg gorąca ;)). Lipiec 2017 i sierpień 2016 – szanuję bardzo mocno.

          1. @PiotrNS oj tak, ja byłem na 90% pewien że czerwiec będzie najwyżej w normie w ostatnie kilka lat potwierdziło jego korelacje z majem, na 60% obstawialem że wychodzimy z gorącego okresu ciagnacego się od 2014 i że wchodziny w chlodniejszy okres, choć nadal nie tracę nadzieji że II połowa tego roku i 2020 nas zaskoczą ;).
            Z resztą kilka razy już powtarzałem, że zazwyczaj w lecie w którym trafi się wybitnie gorący miesiąc, pozostałe dwa już tak nie dają w kość i z optymizmem czekam na lipiec oraz dalsze miesiące :).

        3. Moja rada: Otwórz okno.

          Mówiłem, że tak będzie. Wcześniej się cieszyli z upałów, a teraz płaczą
          (nie mówię o tobie, kmróz).

          1. Niestety to właśnie otwarte na oścież okno jest głównym winowajcą tego “zamętu”. Właściwie oba okna, cały dzień przeciąg miałem w pokoju z obu stron…. A obecnie temperatura mimo wszystko leci, ale o zlocie do 23 stopni to mogę zapomnieć…

          2. Ja się nie cieszyłem z upałów, tylko najwyżej z tej pogody jaką miałem do 9 czerwca. A była naprawdę przyjemna. Z upałów się nie cieszę, a z gorąca tak, ale w granicach rozsądku. I wtedy kiedy jest na to miejsce i czas.

          3. “nie mówię o tobie, kmróz”
            No ja na początku, jak to niektórzy stwierdzili, to sam byłem tutaj największym “panikarzem” – jak się niestety okazało, w pełni słusznie, anomalia 1-15.06.2019 wyniesie tyle, ile straszyłem.

            Teraz jednak to hiperbolizowanie i panika poszły za daleko, zastanawiam się wgl jak można wyolbrzymiać to wszystko, wydawałoby się, że ten czerwiec sięga sufitu, a jednak niektórzy gadają tutaj, że jest jeszcze dużo gorzej (druga dekada czerwca z przewagą 27-35 stopni jednak brzmi jak science fiction i nawet temu rekordowemu czerwcowi do tego daleko – całe szczęście)

          4. @kmroz
            Oczywiście, że będziemy mieli w CAŁEJ 2. dekadzie czerwca przewagę Tmax 27/35°C – może poza częścią regionów N/NW Polski, gdzie takich dni będzie najmniej.

          5. Hah, ja na 23 w mieszkaniu to co najmniej do września muszę poczekać, obecnie np. temperatura nie ma szans spaść poniżej 28 stopni.

  33. Tak w ramach fali upału, to chciałbym zauważyć, że jutro na zachodzie miejscami temperatura nie przekroczy 20 stopni :)

    1. Takie przypadki to wyjątki – na tle CAŁEJ 2. dekady czerwca i CAŁEGO kraju. 2. dekada czerwca podniesie bieżącą anomalię miesiąca z ok. +4,5K do poz. pewnie ok. +5,5/+6K (ref. 1981-2010). To pokazuje skalę ciepła obecnych dni – pomimo, że gdzieś/kiedyś tam coś się ochłodzi.

      1. Teraz skutecznie N/NW będzie zanizac średnia temp drugiej dekady, w przeciwieństwie do pierwszej, gdzie tam było również gorąco, a teraz będzie tam w granicach normy termicznej

    2. @kmroz
      Dobrze, że dodałeś “miejscami”. Tmin w moich regionach to 17-18c przy wysokiej wilgotności. Jest lekka ulga od upału, ale na pewno nie jest zimno. Dla równowagi trzeba dodać, że po południu ma się rozpogodzić i z pewnością temperatura przekroczy 23c a w Słubicach wzrośnie zapewne do 25c. W nocy była burza, więc będzie parno i duszno. Pas z tmax poniżej 20c będzie w mniejszości prawdopodobnie.

  34. Właśnie wstałem. Wieczorem po rowerze byłem na tyle padnięty, że zasnąłem zanim zdążyły mi wyschnąć włosy, a tym samym zapomniałem otworzyć okno. Minimalna temperatura tej nocy u mnie w pokoju to 30,4 stopnia. I powiem szczerze, że mimo to całkiem dobrze dało się wyspać. Jeszcze kilka dni temu 27 stopni w pokoju było pocenie się, teraz nawet ta noc z temp. powyżej 30 już takiego efektu nie powodowała. Człowiek całkiem szybko przystosowuje się do warunków. Toteż słyszałem od ludzi, którzy jeździli na wczasy do miejsc gdzie było ponad 40 stopni. Potrzebowali kilku dni, by się do takich temperatur przyzwyczaić, a druga połowa urlopu była przez nich odczuwalna jak zwykły upał u nas. Nawet odczuwali chłód jak wracali do nas, a tu było tylko około 30C. Tak czy siak przewietrzam pokój przeciągiem z rana i temperatura szybko spadła do 29C.

    1. Widzę, że czujesz się reprezentantem wszystkich ludzi :) Tak to wygląda, bo piszesz “człowiek szybko się przystosowuje”.
      Nie, nie “człowiek”, tylko “ty i niektórzy ludzie”. Ja nie znam nikogo kto by się tak szybko adoptował do takich warunków. Spać w 30 stopniach i mówić, że “całkiem dobrze się spało”? To zahacza o trolling.
      Jeśli już moi znajomi jadą i jest te 40 stopni to “jakoś wytrzymują”, ale po powrocie sporo narzekają, a na następny rok jadą nad Bałtyk. Dlaczego niektórzy nie potrafią zrozumieć, że upał nie dla wszystkich jest czymś wymarzonym? Jeśli lubisz taką pogodę to gratuluję. Arabowie też nie narzekają. Ja to rozumiem. Jednak są ludzie, którzy wolą chłód. Na tym blogu są traktowani jako trolle, lub co najmniej ludzie niepoważni i czym prędzej “sprowadzani” na właściwy tor i “prawidłowy sposób myślenia”. Rozumiem, że Dorka trochę przesadza z narzekaniem, ale tak samo widzę narzekanie co niektórych , gdy temperatura spada do 20 stopni. Dla nich to sytuacja w której niemal muszą walczyć o przetrwanie. Niejaki Fan klimatów podzwrotnikowych non stop narzeka na zimne noce, jakby był jakimś bezdomnym murzynem. Już ktoś o tym pisał, to też od razu został zmieszany z błotem, bo śmiał ruszyć nienaruszalne.
      Może jeśli już ktoś pisze o swoich preferencjach, czego uważam jest nieco za dużo na tym blogu, niech robi to bez poprawiania innych i bez uświadamiania innym o jego racji w kwestii tak subiektywnej jak odczucie komfortu termicznego. taka moja mała prośba do administracji o zajęcie się w końcu takimi ludźmi, ale po obu stronach. Nie wybiórczo tylko tych “zimnolubnych”.

      1. @Skaði
        A skąd wiesz, że Arabowie nie narzekają ? Znasz wszystkich Arabów na świecie?
        Po 14 dniach większość populacji przyzwyczaja się do gorąca (część może adoptować się dłużej cześć krócej). Organizm potrzebuje mniej wody do nawodnienia a elektrolity i inne ważne składniki wolniej się wypłukują. To że organizm przyzwyczaja się, nie zawsze oznacza odczuwanie komfortu w wysokich temperaturach, choć z pewnością próg akceptacji przechodzi stopniowo w górę. Adaptacja polega na wyższej sprawności działania organizmu w wyższych temperaturach a nie na tym, że od razu będziemy czuć się jak w 23c-25c . Po prostu organizm zaczyna sprawniej funkcjonować pomimo obciążenia cieplnego . W Polsce mamy małe szanse na stopniową adaptację bo po drodze występują ochłodzenia. Rzadko jest tak aby fala upałów trwała 14 nieprzerwanych dni. A nawet jeżeli fala trwa te 14 dni to już po kilku dniach możemy wrócić do temperatur około 10-15c niższych.
        Moja żona też narzeka na to ciepło, ale z dnia na dzień mniej. Też rodziła dzieci w lato, więc znam te wszystkie uczucia wyczerpanych kobiet, ale nie trzeba popadać w skrajności. Większy problem jest chyba w psychice jak w samym upale. Dobrym przykładem jest Dorka. Od kilku dni ma prawo narzekać, ale wcześniej robiła to mocno zapas. Dziwne jest też ciągłe pisanie tego samego.

        1. Adaptacja…literówka. Znam różnicę w tych dwóch znaczeniach :)
          Nie napisałam “wszyscy Arabowie”, ale “Arabowie też nie narzekają”. Nie znam wszystkich, ale tyczyło się to zdanie czegoś.
          a propos…znasz takiego co narzeka?
          Też piszesz “większość populacji”. Masz jakieś badania dowodzące tej tezie?
          Organizm potrzebuje mniej wody? To jedź na pustynię, pij coraz mniej wody i zobaczysz czy się w dwa tygodnie czy miesiąc zaadaptujesz i będziesz potrzebował mniej wody :)
          Ja znam naprawdę sporo ludzi i takich co mieszkali dłużej niż 30 dni w warunkach upału i żaden, ale to żaden się nie przyzwyczaił. Jakoś żył, ale po miesiącu już mieli dość, a nie było im lepiej.
          Co to znaczy “przyzwyczaił”? Że codziennie nie narzeka czy mniej narzeka, jakoś żyje, ledwo żyje, chce umrzeć, ale nie mówi o tym? Co to dla Ciebie znaczy i jak to mierzysz? Pytanie retoryczne, bo to oczywiście niemierzalne jest. To jest kwestia subiektywna.
          I jeszcze a propos adaptacji, dlaczego ludzie żyjący w klimacie umiarkowanym jak Polacy (tu na blogu), gdzie jest jak piszą ciągle zimno i patologia, nie potrafili się jeszcze do tej patologii przystosować, tylko ciągle marudzą, jak to zimno w nocy im jest, albo jaka patologia klimatu w listopadzie czy grudniu? Adaptacja nie działa w drugą stronę?
          Jest tak, że jak pisał Lucas dla większości jednak komfort to 23 stopnie w naszej szerokości i klimacie, i tyle. Są wyjątki, ale tu nie o to chodzi. Chodzi o permanentne wmawianie innym, że upał jest lepszy niż chłód. Dla mnie nie jest i badaniami tego nie udowodnisz, bo ja wiem co czuję. Może sobie nawet milion, bilion osób adaptować się do upału i co z tego, skoro ja i 100 osób nie. Coś zmieniają te badania w tej kwestii? Zupełnie mi nie chodziło o to. Nie chcę toczyć wojny o subiektywne odczucia. Ty jesteś kolejnym, który próbuje mi to wmówić?
          Jestem sprawną fizycznie osobą (gram w lacrosse, można by rzec pół-zawodowo :) ) i pomimo tego mój organizm nie toleruje wysokich temperatur. Nie wylewam jednak żali na blogach, ale też nie chcę, aby ktoś mi wmawiał ciągle, jak to ma miejsce tutaj. Tutaj zaczęły się zbiegać osobniki, aby ponarzekać na pogodę, albo “powychwalać” pogodę i toczą o to wojny ideologiczne. Nic sensownego już tutaj (powoli i systematycznie) z dziedziny pogody i klimatu nie ma, jeśli chodzi o komentujących. Zamiast opisywać pogodę, rozprawiają o niej w kategoriach wiary, religii i jedynego słusznego myślenia.

          1. @Skaði
            Prawie wszystko co tutaj pisze jest podparte źródłami. Ale po co Ci źródła, skoro i tak w to nie wierzysz jak sama napisałaś. Nie chce mi się szukać w tym momencie. Napisze tylko, że adaptacja do silnego zimna następuje wolniej z tego co pamiętam. Nawet do 9 miesięcy. Profesor Błażejczyk zajmu się się badaniem bilansu cieplnego człowieka. Jeżeli na poważnie zajmujesz się sportem to warto znać jego publikacje.

    2. Nie bez powodu temperatury ok. 23°C uznawane są u nas za najbardziej komfortowe (ogólnie, a zwłaszcza w porze ciepłej).

      1. @Lucas
        I weź to wytłumacz co niektórym. Jeśli już nawet lubią takie upały, to niech przynajmniej innym nie wmawiają, jak to lepiej jest 35 niż 23. Traktują ludzi, jakby patologią i czymś co najmniej dziwnym był fakt, że lubię 23 w lecie zamiast 30.
        Lubią upały to świetnie. Ja lubię surowe ryby. Nie wmawiam jednak innym dookoła, aby zmienili swoją dietę na moją.

          1. aha
            i jeśli już opisują, bo ekscytują się po prostu pogodą, to ta ekscytacja dotyczy jedynie rekordów ciepła, bo wystarczy, że temperatura spadnie, ale nadal grubo powyżej rekordu ujemnego, to jest dramat. Nikogo to już wówczas prawie nie “rajcuje” :)
            Gdy jednak jakaś osoba napisze, że jest “przyjemnie zimno”, to od razu go paru komentujących osobników “uprzejmie poinformuje”, że :”wcale mu nie jest fajnie, bo powinno być mu zimno, gdyż lepszy jest dla niego upał ” ;)

          2. I ta sama uwaga do Ciebie. Wystarczy. Załóżcie sobie jakieś forum, czy coś i brandzlujcie się tam waszym nieszczęściem do woli. Bo tu robicie burdel.

          3. @admin
            ” Załóżcie sobie jakieś forum, czy coś”

            Może na moim forum niektóre osoby się zarejestrują? ;)
            Bo MeteoModel to naprawdę wartościowy blog i szkoda że wiele osób obniża jego poziom…

          4. @Lukasz160391
            Świetny pomysł.
            Utwórz dział dla miauczyńskich i do dzieła. Raz kiedyś może zajrzę jak będzie -20c z silnym wiatrem ze wschodu.

          5. @Marcin D
            Żebym nie był źle zrozumiany – na moim forum też nie toleruję spamu, przekleństw czy kłótni. Ale jednak pozwoliłbym nie nieco większą swobodę

          6. @admin
            Na razie człowieku to Ty się widzę tutaj “brandzlujesz” (cokolwiek to znaczy) swoją “władzą wielkiego admina” i nawet nie potrafisz lub nie chce ci się rozróżnić, kto tu robi burdel, chyba, że ktoś “ruszył” coś, co akurat Tobie pasuje. Nie widać takiego u Ciebie oburzenia, gdy całą jesień, zimę, maj czy nawet w lecie wielu marudzi jak to im zimno w nocy, w dzień, nie mogą wyjść z domu, nie mogą jeździć na rowerze, zamarza im woda w rurach etc.
            Zwróciłam uwagę jedynie na burdel, a Ty skaczesz do mnie. Może trochę więcej obiektywizmu?
            Ja nie marudzę, że mi gorąco (na co zwróciłam również uwagę w przypadku Dorki, która też marudziła za bardzo na upał), ani zimno. Napisałam tylko raz odnośnie tego, że fajnie, jakby się sprawdziły prognozy, które ktoś przedstawił. Nie wmawiam też nikomu jak ma odczuwać pogodę, co robi wielu.
            Dobrze jakby ten ban na ludzi robiących burdel dotyczył wszystkich po równo. Tylko tyle. Ty wolałeś skoczyć do mnie.
            Taka “kultura” i “obiektywizm” powoduje, że ten blog zniknie, bo zniechęca normalnych, albo zostanie jedynie marudzące towarzystwo wspierające siebie nawzajem w trudnych chwilach ochłodzenia.
            Chyba za dużo siedzicie już tutaj na blogu i patrzycie jaka będzie pogoda. Może czas wyjść z domu i coś porobić sensowniejszego niż patrzenie ciągłe ile będzie stopni. Mięśnie wam zwiotczeją. O ile jeszcze je macie, bo zazwyczaj faceci siedzący tyle w takich klimatach niezdrowego zainteresowania bzdurami przed monitorem, to są tacy ciut mało męscy :)
            Pozdrawiam i żegnam.

          7. Na razie człowieku to Ty się widzę tutaj “brandzlujesz” (cokolwiek to znaczy)

            To oznacza masturbację.

            nawet nie potrafisz lub nie chce ci się rozróżnić, kto tu robi burdel

            Między innymi ty.

            a Ty skaczesz do mnie

            Skakać to sobie może zając, ja cię stąd wypierniczam.

            Taka “kultura” i “obiektywizm” powoduje, że ten blog zniknie, bo zniechęca normalnych, albo zostanie jedynie marudzące towarzystwo wspierające siebie nawzajem w trudnych chwilach ochłodzenia.

            Spokojna twoja rozczochrana, oni też polecą. Przy pierwszym marudzeniu dłuższym niż 10 komentarzy.

            Chyba za dużo siedzicie już tutaj na blogu i patrzycie jaka będzie pogoda. Może czas wyjść z domu i coś porobić sensowniejszego niż patrzenie ciągłe ile będzie stopni. Mięśnie wam zwiotczeją. O ile jeszcze je macie, bo zazwyczaj faceci siedzący tyle w takich klimatach niezdrowego zainteresowania bzdurami przed monitorem, to są tacy ciut mało męscy :)

            Widać masz dużo doświadczenia w rozpoznawaniu mało męskich facetów. Zapewne sporo ich w okół ciebie. Istnieje jednak ryzyko, że to nie oni są mało męscy, co ty mało kobieca. Wiesz, przy niektórych to wszystko potrafi oklapnąć.

            Pozdrawiam i żegnam.

            Nie pozdrawiam, ale również żegnam.

          8. Ja też nie. Ale i tak bardziej mnie zadziwia i przeraża to co się dzieje na zewnątrz. Z drugiej strony taki czerwiec kiedyś musiał nadejść, bo był na to potencjał. Dobrze jednak, że wbrew pianiu niektórych, przyszły tydzień będzie dużo chłodniejszy.

      2. Ja to już w ogóle dziwny jestem bo jak dla mnie przez całe lato (J,J,A) temperatura w dzień mogłaby osiągać 20-25 ,a nocami 12-15 . Co do aktualnej pogody to w weilu miastach do dzisiaj sumy opadów wynoszą od 0 do 5mm np. w Katowicach, Opolu, Wrocławiu. U mnie 0,2 mm (zach. część Rudy śląskiej). Znam sporo osób ,które twierdza ,że latem opady nikomu niepotrzebne a np. w krajach śródziemnomorskich prawie w ogóle latem nie pada. O tym, że u nas dalej mamy klimat umiarkowany przejściowy (podzwrotnikowy za około 100 lat)z odpowiednią dla niego florą i fauną nie chce się pamiętać.

  35. 4:20 rano – T2M spadła na mojej stacji do poziomu 21,1C, ale nadal jest 0,1 stopnia powyżej dotychczasowego rekordu Tmin mojej stacji z 1 września 2015 roku, czyli 21,0C. Jestem ciekaw czy temp. zdoła się na tym poziomie utrzymać czy jeszcze spadnie.

    1. Jednak Tmin spadła do 20,9C i rekordu nie będzie. Właściwie to nie do końca są rekordy Tmin w sensie IMGW, gdyż program do obsługi stacji mam ustawiony tak by za dobę uznawał rzeczywistą dobę wg czasu lokalnego, a nie od 18 UTC do 18UTC, jak to robi IMGW. Dlatego też ciężej jest w ten sposób wyłapać wszystkie tropikalne noce, gdyż w ten zakres mieści się również wieczór danego dnia, co przy frontach przechodzących w ciągu dnia czasem powoduje, że jeszcze przed północą jest chłodniej niż o poranku kilkanaście godzin wcześniej. Kolejna szansa na rekord Tmin w nocy z soboty na niedzielę.

  36. A dzisiejszego poranka najszybciej temperatura galopuje na NE – już ok. 8’CEST Suwałki notują 27°C, a Białystok 26°C. Jeżeli wzrost temperatury z jakiś powodów do wczesnego popołudnia nie wyhamuje to w (naj)cieplejszych regionach możemy mieć dzisiaj czerwcowe rekordy ciepła.

    W/NW kraju – dotąd z najwyższymi temperaturami – przejściowo o +/- 10 st. chłodniejszy.

    1. W Suwałkach wczoraj niewiele zabrakło-być może uda się dziś podobnie jak w Białymstoku. W Warszawie rekord już to ponad 35 stopni, więc bardzo mało prawdopodobny.

  37. W Warszawie była dziś jedna z najwyższych temperatur minimalnych w czerwcu 21.2. Dziś nawet rano mój pies się zbuntował i nie chce iść na spacer (najlepiej takie temperatury znoszą rasy małepsów)

    1. @anonim:
      “W Warszawie była dziś jedna z najwyższych temperatur minimalnych w czerwcu 21.2.”

      >> Tyle było na stacji Okęcie, położonej poza miastem, przy rozległej, niezabudowanej i niczym nie osłoniętej od wiatru pustce.
      Na stacji Bielany, lepiej reprezentującej obszar właściwego miasta, było … 22,9°C.

      Jednak nawet Bielany to stacja położona poza rejonem centralnym Warszawy.
      Ten rejon to domena stacji Filtry. A na niej Tmin była zapewne jeszcze wyższa niż na Bielanach, być może nawet o 1 stopień.
      Tak czy inaczej, są to imponujące wartości Tmin.

      A niektórzy mogą powiedzieć: niepokojące.

    2. Toruń po raz kolejny pobił swój rekord Tmin. Tym razem 22,2*C. Jeszcze więcej było na słynącej z chłodu stacji Elbląg-Milejewo Tmin=22,7*C, ale tutaj przyczyna oczywista – górka zrobiła swoje.

    1. GFS w ogóle się popsuł bo od wczoraj od 6 się nie aktualizuje. Zresztą to niewielka strata, ważne że ECMWF działa, bo jest dużo bardziej wiarygodny. Na GFS zaglądam bardziej zimą, bo wtedy uda mu się czasami przed ECMWF przewidzieć trend 7 dni +

  38. Wczorajsza średnia obszarowa wyniosła 25,65*C, a anomalia 9,57*C, a więc niemal wyrównała najwyższą wartość z kwietnia zeszłego roku. Była to zdaje się najwyższa średnia obszarowa dla jakiegokolwiek dnia czerwca wg danych od 1950 roku. Ciekawe o tyle, że zarejestrowana jeszcze w I połowie tego miesiąca. Przy podobnym napływie w końcówce miesiąca można by oczekiwać jeszcze ok 1,5 stopnia więcej.

    1. Zgadza się. Dotychczas najcieplejsza czerwcowa doba to zdaje się był 25.06.2016r. ze średnią obszarową 25,59*C.

    2. Dla mnie obecna sytuacja jest tym bardziej wyjątkowa, że ma miejsce w większości jeszcze w 1. połowie czerwca – a nie pod koniec miesiąca.

  39. Fajnie mają na zachodzie Polski, 15-17 stopni, u mnie już 26, nie ma praktycznie wiatru i mimo, że jest pełna lampa, to czuć, że powietrze nie jest już suche. Noc była naprawdę ciepła, powoli się adaptuje bo spałem jak dziecko

    1. 15-17c jest chyba tylko tam gdzie pada w danej chwili. U mnie teraz przelotnie pada i jest 18c. Wrocław, Poznań, Piła 20-21c. Po południu wyjdzie słonce i będzie znowu bardzo ciepło. Ale to jest właśnie ta chwilowa sytuacja z podziałem na chłodny zachód i gorący wschód. Niektórzy myślą, że taki podział trwa wiecznie.

  40. Wczorajsze (+pod)warszawskie dobowe temperatury maksymalne:
    Podkowa Leśna 34,5°C
    Bielany 33,7°C
    Legionowo 33,5°C
    SGGW 33,2°C
    Reguły 32,9°C.

    Okęcie na szarym końcu: 32,7°C.

    1. A Podkowa Leśna jaką ma osłonę czujnika, bo raczej to nie jest drewniana klatka prawda? jak wygląda otoczenie stacji? Może w zbyt zacisznym miejscu jest zlokalizowana.

      1. Owszem, jest w dość zacisznym miejscu (teren pół-leśny, zadrzewiony, jak sama nazwa wskazuje), a dlaczego nie może być? Takie stacje są też potrzebne.
        W rzeczy samej, taka stacja dla przeciętnego mieszkańca jest bardziej odpowiednia, niż taka smagana wiatrem (jak Okęcie). Większość mieszka w miejscach bardziej zacisznych, niż wielkie lotnisko.
        Termohigrometr w Podkowie jest zainstalowany na maszcie o wysokości około 1,5 m i 3 metry od domu na działce. Nie powinno być istotnego wpływu domu.
        Możesz sobie dom i jego otoczenie obejrzeć w google earth. Ja to widziałem, jest chyba przy ul. Akacjowej, jeśli dobrze pamiętam.
        Informacje o sprzęcie na stronie stacji i firmy (producenta sprzętu).

        1. Stacja może sobie być. Fajnie, że jest. Ale mnie interesuje temperatura powietrza, a nie temperatura przegrzanego czujnika. Żeby zmierzyć temperaturę powietrza w osłonie pasywnej bez wentylatora powietrze musi być w ciągłym ruchu. Wtedy osiągamy stan równowagi termicznej pomiędzy czujnikiem a powietrzem i możemy stwierdzić, że temperatura czujnika jest taka sama jak temperatura powietrza. W innych przypadkach nie mierzysz temperatury powietrza tylko temperaturę czujnika, który jest nadmiernie podgrzany na skutek słabej wentylacji. 3 metry od domu to też trochę mało. W takiej zacisznej lokalizacji każde 50cm w dół to jeszcze słabsze przewietrzanie osłony i jeszcze większy błąd osłony. Pomiar aspiratorem rozwiązuje wtedy wątpliwości, czy to lokalne nagrzanie powietrza w okolicy czy może błąd osłony. Najczęściej jest to po prostu przegrzana osłona. W takiej osłonie także szybciej można zarejestrować ekstrema ponieważ bardzo szybko reagują na każdą zmianę. Brak uśrednienia i zwłoki w pomiarze.

          1. Ale oni to wszystko wiedzą. Czasami warunki lokalizacyjne są jakie są. Jeżeli ktoś bardzo chce mieć stacje to będzie miał. Małe osłony mimo to są dobrą alternatywą dla klatek. Są dużo tańsze, a w przypadku średniej dobowej błąd nie jest duży. Różnice częściej pojawiają się w ekstremach. Ale tak jak pisał Arcitc Haze nie powinniśmy zbytnio zwracać uwagi na ekstrema. Ważniejszy jest przebieg średni, Uzupełnieniem tego jest wczorajszy komentarz synoptyka icm.

            “Temperatury w modelu dochodzą do 32-33 stopni, maksymalne obserwowane na stacjach są wyższe – wynika to z metody pomiaru, bowiem termometr maksymalny, działający jak lekarski „zatrzymuje” najwyższą, chwilową temperaturę z dnia, a odczytywany jest dopiero wieczorem – tak więc wyłapuje lokalne i chwilowe maksima. Nasz model numeryczny liczy temperaturę z bilansu promieniowania Słońca, ilości zachmurzenia, wilgotności (a więc przejrzystości) warstw powietrza i innych czynników, najpierw obliczana jest temperatura podłoża, a z niej najniższych warstw powietrza – to jest prezentowane w postaci map i w meteorogramach, w zasobach komputera są też dane o prognozowanej temperaturze na różnych wysokościach.”

            Generalnie jest tak, że w celu porównania modeli powinniśmy patrzeć chyba na przebieg bardziej uśredniony a nie tylko na absolutne tmax, które trwa zazwyczaj kilka minut a w przypadku szybkich osłon i szybkich termometrów pt100, 1000 nawet kilkanaście sekund.

  41. PiotrNS już coś wiadomo na temat końca upału? AccuWeather pokazuje scenariusz dwóch chłodniejszych dni (17 i 18 czerwca), a później znowu upał do 21 czerwca. Znając życie zaraz się pewnie wycofa z 2-dniowego ochłodzenia, czyli najbliższy normalny dzień to pewnie będzie 22 czerwca.

    Dodam tu jeszcze, że straciłem resztki nadziei, że to co się działo w 2018 nie było jakimś nowym, trwałym zjawiskiem. To maj tego roku był jednorazowym wyskokiem. Kwiecień i maj 2018 najcieplejsze w historii, teraz czerwiec 2019, wychodzi na to że Dorka po prostu miała całkowitą rację pisząc rok temu, że to trwała zmiana klimatu.

    1. Powiem więcej – w takim tempie ocieplania się polskiego klimatu latem byłbym gotów postawić kasę, że już w tym lub w przyszłym roku będziemy mieć najcieplejsze w historii lipiec i sierpień. Chciałbym jeszcze kiedyś doświadczyć takiego lata jak choćby te z okresu 2000-2014.

    2. @Editor
      Obok samego trendu globalnego, dla nas podstawowa jest kwestia (jeżeli nie najważniejsza) siły W cyrkulacji strefowej – a gdy jest ona zaburzana/osłabiana/blokowana to w porze ciepłej +/-70% opcji przynosi nam dodatkowe zwyżkowanie termiczne (adwekcje ze składowymi S/E lub obszar słabogradientowy, większe usłonecznienie, opady w krótszych interwałach).
      Bez wkraczania i rozwoju niżów nad kraje od Bałtyku po Ukrainę i SW Rosję (oddziałujących także na pogodę w Polsce) o większym i trwalszym ochłodzeniu możemy zapomnieć.

    3. “wychodzi na to że Dorka po prostu miała całkowitą rację pisząc rok temu, że to trwała zmiana klimatu.” i w nagrodę się jej pozbyto, za to wpisy np. @Pless, odnośnie tego czerwca pisał “oby tak dalej” i wmawiał że nic złego się nie dzieje są jak najbardziej akceptowalne…
      Co do tematu. Też mi się wydaje, że już nie wrócimy przed rok 2014:(

      1. Coś się nie podoba? Też możesz wylecieć. Wkurwiacie 80% użytkowników tym swoim wiecznym biadoleniem. Wieczna dyskusja, bo mi gorąco, bo mi zimno. Temperatura wzrasta ponad 25 stopni i się zaczyna festiwal miauczenia, czytać się tego nie da. Nabijacie setki komentarzy w dobę, a każdy o tym samym. Szlag człowieka może trafić.

        Więc jak masz zamiar zaczynać od początku, to oszczędź mi czasu i wysuwaj stąd od razu w podskokach, bo osobiście mam was dość.

        1. Drogi Adminie, szkoda że nie było podobnie stanowczej postawy kiedy było trzeba czytać miauczenie w czasie zimnego maja. Pozdrawiam :)

          1. To prawda-wtedy było duże miauczenie że zimno i tragiczny, katastrofalny, najgorszy, okropny (etc) maj…

          2. Admin, ale wiele wpisów to nie jest “odpieprzanie”. Są ludzie których to po prostu martwi że po skrajnym roku 2018 nie możemy dostać normalnego lata, tylko ciągle rekordy, rekordy, upały itd. Takiej fali upałów w czerwcu nie było, jest ciężko i na domiar złego wciąż nie możemy być pewni prawdziwego ochłodzenia. Co innego było w 2016 roku, kiedy jeszcze zanim upał się zaczął, było wiadomo kiedy się skończy. Martwi mnie to. Sam wiesz że nie wyznaję dorkizmu i nie twierdzę że już do końca świata będzie non-stoo gorąco, a lata sprzed 2015 nie wrócą. No ale to co się dzieje naprawdę jest mocno niepokojące, nie wiem dlaczego tak zdenerwowałeś się na FKU i Editora. Fakt, zdarza im się przesadzać. Jak każdemu, mnie też. Ale wobec tego co się dzieje naprawdę powinno się to zrozumieć.

          3. > Admin, ale wiele wpisów to nie jest “odpieprzanie”. Są ludzie których to po prostu martwi

            Jak mnie coś martwi, to piszę to raz, nie 30 razy każdego dnia.

            > Takiej fali upałów w czerwcu nie było, jest ciężko

            Tak średnio rzekłbym. Z pewnością nie tak ciężko, by robić z bloga burdel.

            Ale widzę, że towarzystwo nadal nie ogarnia jak to wkurwia (nie tylko mnie), więc podejmę inne kroki.

          4. Tylko że maj przyćmiony przez czerwiec za chwilę odejdzie w niepamięć. Tak jak o marcu 2018 już nikt nie pamięta, bo to co stało się później, wgniotło go w ziemię.

          5. @PiotrNS:
            “o marcu 2018 już nikt nie pamięta, bo to co stało się później, wgniotło go w ziemię.”

            >> Jednak obecne upały mają jedną chyba bezdyskusyjną zaletę: inspirują do ubarwiania foralnej polszczyzny.
            A więc ja dodam od siebie, że nie jest wykluczone, że obecny czerwiec zetrze poprzedzający go maj na proch i pył. :)

        2. Admin
          “Więc jak masz zamiar zaczynać od początku, to oszczędź mi czasu i wysuwaj stąd od razu w podskokach, bo osobiście mam was dość.”
          Wiem, jak bardzo jesteś tutaj ważny, wiec nie musisz tego w tak niekulturalny sposób pokazywać.
          Dobrze, więcej nie będę narzekał na to co dzieje się z pogodą i klimatem. Poczekam spokojnie do pory chłodnej ale wtedy liczę na bezstronność i podobne traktowanie “narzekaczy”

    4. Kurczę Editor, nie załamuj się, mnie też to martwi i wkurza jak mało co, że tak się porobiło. Ale klimat w rok się nie zmienia. Pociesza mnie również spojrzenie bardziej “globalne”; w Europie Zachodniej jest chłodniej, my po prostu znaleźliśmy się po gorszej stronie barykady, choć niewiele brakuje do tego by coś się zmieniło. Naprawdę źle byłoby, gdyby cała Europa się “paliła”. Najcieplejsze lipiec i sierpień? Oby jak najdłużej nie było rekordu, ale naprawdę mam dość uzasasnione przesłanki że ten czerwiec będzie kulminacyjnym momentem gorąca na ten rok. I to nie “statystyka” jak przed rokiem ;)
      I AccuWeather naprawdę zbytnio się nie sugeruj, zwłaszcza na dalekich terminach. Nie będę Cię przekonywał, bo zrobisz co uznasz za stosowne, ale nie panikujmy. Dobrego dnia życzę.

      1. Aha mój post już nieaktualny, teraz AccuWeather widzi upał rownież 22 czerwca. Tak jak mówiłem standardowo codziennie wydłuża go o jeden dzień. Może najlepiej nastawić się na koniec gdzieś ok. 20 sierpnia.

      2. ” naprawdę mam dość uzasasnione przesłanki że ten czerwiec będzie kulminacyjnym momentem gorąca na ten rok. I to nie “statystyka” jak przed rokiem ;)” – Tak, jakie ?
        poza chłodem na na W Europy ?

        Serio chciałbym by było jak mówisz, inaczej będę musiał znaleźć jakąś alternatywę dla żłobka i przedszkola na czas takich upałów – placówki radzą sobie do ok. 28 stp.
        A teraz to z ciężkim sercem zostawiam dzieciaki :(

  42. Mam ekscytującą (jak sądzę) wieść dla miłośników warszawskich rekordów: moim zdaniem, jeśli Tśr do końca czerwca (za cały miesiąc) jeszcze wzrośnie, albo choćby utrzyma się na poziomie wartości za miniony okres od 1ego do 12ego, to słynny cieplny czerwcowy rekordzista z roku 1811 zostanie naprawdę pokonany.
    Ale będzie to bardzo trudne.
    Osobiście spodziewam się, że 3-a dekada czerwca będzie chłodniejsza od dwóch poprzednich, i ostatecznie czerwiec 1811 roku utrzyma swoją pozycję gorącego czempiona.

    I jak zwykle przy takich okazjach, tradycyjne rytualne zastrzeżenie: zwrot “spodziewam się, że…” nie oznacza tego samego, co “wiem na pewno, że…”.

    1. Jest aktualnie +5,38K anomalii za pierwsze 12 dni czerwca. Rekord powojenny prawie na pewno padnie, ale czy 1811 zostanie pobity? Powiem tak. Jeśli już ma być ten rekord, to po takiej nadwyżce ciepła niech już najlepiej padnie w tym roku i spokój. Skończą się wreszcie dywagacje na temat wiarygodności pomiarów sprzed ponad 200 lat. Trochę się wypociliśmy przez ostatnie dni i jeśli się teraz okaże, że czerwiec skończy się na +4K (tuż poniżej +4,07K), to wtedy wyjdzie że niejako “na próżno” się pociliśmy i to będzie chyba najbardziej “pechowa” opcja. Albo niech już spadnie poniżej +3K nawet albo powyżej +4,07K żeby nikt nie miał wątpliwości co do tego rekordu. Rekord ten tak czy inaczej w końcu musi kiedyś paść.

    2. Ale zdajesz sobie sprawę, że wartość czerwca 1811 równa 22.4 jest odniesiona do stacji Warszawa-Obserwatorium I (do tego homogenizowała Lorenc), a nie do Okęcia? Jej dane 1991-1998 dla czerwca (po lewej) i dane z Okęcia (po prawej):

      1991 16.4 15.5 (-0.9)
      1992 19.0 18.3 (-0.7)
      1993 16.4 15.6 (-0.8)
      1994 16.8 15.8 (-1.0)
      1995 17.9 17.3 (-0.6)
      1996 18.1 16.6 (-1.5)
      1997 17.7 16.6 (-0.9)
      1998 18.6 17.7 (-0.9)

      Te 22.4 w starej lokalizacji to taki odpowiednik 21.5 dla Okęcia.

        1. Nie było żadnej stacji w tym czasie sensownej na Górnym Śląsku. Wrocław daje 20.5 st. C, Kraków 22.6 st. C. Przy czym dane dla Krakowa przed 1825 są poszatkowane i mocno niehomogeniczne jak się wydaje.

          1. Czyli jak w Katowicach, Gliwicach (ogólnie w GOP) czerwiec 2019 będzie miał wyższą temperaturę niż czerwiec 1964, to będzie można wtedy stwierdzić, że był on rekordowy, przynajmniej w moim regionie? Czy raczej nie? Bo mimo wszystko czerwiec 1964 ma średnią temperaturę 19,1, więc do wyniku z Wrocławia 1811 sporo mu brakuje.

      1. @admin:
        “Ale zdajesz sobie sprawę, że wartość czerwca 1811 równa 22.4 jest odniesiona do stacji Warszawa-Obserwatorium I (do tego homogenizowała Lorenc), a nie do Okęcia?”

        >> Zdaję sobie z tego sprawę.

        1. Nawiasem mówiąc, ciekawa sprawa. Wartość 22.4 to wartość w niczym nie zmieniona względem oryginalnej wartości Magiera. Gorczyński (1916) pisze tak:

          Następnym obserwatorem był (1803-1828) był profesor lyceum w Warszawie Antoni Magier. Początkowo umieścił on termometry na wysokości 22.4 m. w jednej z wąskich ulic Warszawy (Piwna nr. 95) ; gdy jednak temperatury w ciągu miesięcy zimowych wydawały mu się zbyt wysokie, umieścił drugi termometr znacznie dalej od okna. Jednakże i to ustawienie dawało w zimie zdaniem obserwatora temperatury zbyt wysokie względem temperatury, obserwowanych za miastem. Magier odczytywał temperaturę trzy razy dziennie: o 6 rano, 2 po południu i 10 wieczorem i zmniejszał dowolnie średnią dzienną w 4 miesiącach zimowych

          Dodatkowo istnieje adnotacja o braku osłony termicznej. Nie bardzo rozumiem, dlaczego Lorenc zostawiła tą wartość bez zmian.

          1. U Magiera, czy u Lorenc? Miesiące zimowe nas w przypadku czerwca mało interesują, jednakże same terminy obserwacji już są “takie se”. Jak dobrze rozumiem, jest to 6, 14 i 21 lokalnego czasu słonecznego, czyli ok 4:35, 12:35, 19:35UTC (na nasze), jak wyciągana była średnia temperatura dobowa?

          2. No to nie tylko Ty nie rozumiesz, wiele osób nie rozumie.
            Przy okazji z wskazanych terminów na Okęciu:

            6:00 (4:35UTC) 22.2
            14:00 (12:35UTC) 32.4
            21:00 (19:35UTC) 27.6

            Średnia synoptyczna: 27.1
            (T06+T14+T21)/3: 27.4

            Czyli już tu możemy mieć nieścisłości. Dodatkowo ciasna uliczka, 20 metrów nad ziemią, gdzie temperatura rankiem może być wyższa. Nie rozumiem, czemu tego jakoś nie korygowano. Obawiam się, że nikt nie zrobił serii porównawczej w takich warunkach.

          3. A jeśli chodzi o Magiera, to jest to temat-rzeka. Ani nie jestem na to gotowy, ani nie mam czasu teraz w ten temat wchodzić na tym forum.

  43. UWAGA, WARSZAWIACY:
    Na stacji Reguły (przy granicy Wwa-Piastów) temperatura właśnie przekroczyła 30 stopni Celsjusza (około godziny 10:20).
    8 sierpnia 2013 roku przekroczenie 30-tki w Regułach nastąpiło właśnie o tej samej porze. Ostateczna Tmax za tamten dzień wyniosła na tejże stacji 36,3°C.
    (Na Okęciu było 37,0°C).

    A ile wyniesie dziś …?

  44. Troszkę się obawiam dzisiejszych burz, które mają się przetoczyć przez Polskę. Oby nie doszło do jakiegoś nieszczęścia…
    A kolejne burze już pojutrze, w sobotę.

  45. Suwałki 30°C już o godz. 10’CEST. NE kraju będzie chyba miejscem najbardziej wartym uwagi dzisiejszego dnia… Na N Mazowszu wczoraj w Ostrołęce notowano Tmax 33,6°C – także i tu dzisiaj może być jeszcze nieco cieplej (upalniej), o ile coś nie “zaburzy” wzrostu.

    %%%

    I jeszcze taka ocena…
    Z tego wykresu:
    https://meteomodel.pl/klimat/poltemp/akt_mon/plot.avgfc.png
    … wynika, że większość dotychczasowych rekordów Tavg-dobowych, ogólnokrajowych w czerwcu była na poziomie 22/25°C. Natomiast rekordy absolutnej Tmax nieco poniżej/powyżej 35°C, czyli dysproporcja ok./ponad 10 st. Świadczyć to może o tym, że dotychczasowe rekordy były “bite” przez spektakularne, ale i zarazem dość krótkie adwekcje dużego ciepła. Nie mieliśmy przy tym aż takiego przełożenia na rekordowe Tavg-dobowe i obszarowe na terenie całego kraju.

    Wniosek: fale upałów, nawet jak nie przynoszą nam spektakularnych wzrostów Tmax (jak np. ok. 08.08.2013), to coraz częściej obejmują szersze ramy czasowo-przestrzenne. Myślę, że nie bez znaczenia jest tu większe usłonecznienie i trwalsze blokady cyrkulacji strefowej (W).

  46. Patrząc na weatheronline, średnio widać jakieś sensowne ochlodzenie w Warszawie, w poniedziałek ma być poniżej 30 potem znowu lampa.

  47. Suwałki najcieplejsze dzisiaj, na zachodzie już zimno. Z tego co widzę to ‘polskie lato’ do mnie nie dojdzie, ochlodzenie się skończy na 26 stopniach tmax a potem znowu upał.

    1. @alewis27
      20c i pogodne niebo to nie jest zimno ( tak jest przy granicy z Niemcami). Po południu będzie prawdopodobnie około 25c. U mnie jeszcze pochmurno i 19c, ale przy wysokiej wilgotności, wiec nie czuje żadnego zimna. Jest przyjemnie. W dodatku co innego jak jest tmin 17c i od rana temperatura kręci się w okolicach 20c, aniżeli rano 7c a w dzień przez chwile 20c i później znowu zimno.

    1. Na Bielanach pewnie tak. Na Okęciu niekoniecznie.
      Nie zmienia to faktu, że skala anomalii jest bardzo duża (rzędu +10 st.).

  48. We Wrocławiu, po przejściu “suchego” frontu chłodnego, jest o kilka stopni mniej, wzrosło też zachmurzenie. Ciekawie (choć niebezpiecznie) wygląda na radarach rozwój burz na północny-wchód od Bydgoszczy. Częściowo też w Wielkopolsce i na Pomorzu coś się wykluwa. W ciągu dnia, burze mają się mocno rozwijać i rozrabiać.

    Co do dalszych prognoz na drugą połówkę, ups, połowę czerwca, a także lipiec i sierpień. Niektórzy piszą, że może być lub na pewno będzie jeszcze bardziej upalnie i sucho. Jakichś czas temu Artcic Haze pisał o tzw. statystyce “głupiego Jasia”, czyli, np. jak był zimny maj to musi być odreagowanie i gorący czerwiec, a skoro czerwiec jest gorący to przyjdzie odreagowanie w postaci chłodnego/zimnego lipca. To wszystko to NIEPRAWDA. Każdy scenariusz jest możliwy. Lato może być w normie lub powyżej, gdzie główną anomalię in plus nabije czerwiec.

    Maj zaskoczył w tym roku naprawdę mocno i niewykluczone, że któryś z następnych miesięcy letnich, szykuje nam niespodziankę. A jak będzie to tradycyjnie – pożyjemy, zobaczymy.

    Wraz z ochłodzeniem, warto ostudzić emocje i nie denerwować Gospodarzy, bo faktycznie poziom niektórych komentarzy poddał się grawitacji i zjechał w dół.. Mam nadzieję, że moje wtręty nie przyczyniły się zbytnio do tego, a jeżeli tak to przepraszam.

  49. Mam do Was pytanie. Od jakiegoś czasu, ściągam sobie codziennie dobowe sumy opadów z: http://pogodynka.pl/hydro/suma/ dla własnych celów statystycznych. Niestety, gdyby nie owe “ściąganie”, czyli zapisywanie na dysku, nie byłoby możliwości powracania do tych map za minione dni/tygodnie/miesiące, itp. Czy gdzieś są one archiwizowane i zapisywane? W jaki sposób można do nich dotrzeć?

    1. @ Grzybiarz
      w podanym linku jak się wyświetli masz Zakładkę Klimat potem klikasz biuletyny (wybierasz interesujący Cię miesiąc i można pobrać w formie PDF
      P.S kiedyś trafiłem na możliwość wprowadzenia zapytania o udostępnienie danych które nas interesują (wtedy plik CSV dzień po dniu) , ale było to dawno i nie pamiętam gdzie to było.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com