Noc tropikalna (znowu) i ochłodzenie

Noc tropikalna (znowu) i ochłodzenie

Wczorajsza anomalia temperatury powietrza (okres referencyjny 1981-2010) uśredniona do obszaru naszego kraju wyniosła aż +9.57K i była rekordowo wysoka nie tylko dla tej doby, ale być może w ogóle dla czerwca w całym okresie 1951-2018 (różnica jest tak niewielka, że nie da się tego powiedzieć z pewnością). Rekordowo wysoka dla czerwca średnia temperatura dobowa padła m.in. w Suwałkach (26.1°C, dotychczasowy rekord pochodził z roku 2016 i wynosił 25.3°C). Do 28.7°C wzrosła średnia temperatura w Toruniu (kolejny z rzędu rekord ciepła czerwca). Podobna sytuacja miała miejsce w Poznaniu (28.6°C). Po raz kolejny pojawiły się noce tropikalne (z temperaturą minimalną wyższą do 20°C): 22.2°C notowano w Toruniu (byłby to kolejny z rzędu rekord Tmin, jednakże najpewniej w ciągu dnia w opadach temperatura spadnie poniżej tej wartości), 22.7°C w Elblągu, 23.0°C we Fromborku.

Na uwagę zasługuje jeszcze wczorajsza temperatura maksymalna w Darłowie – wyniosła ona 34.2°C i pobiła dotychczasowy rekord czerwca z 1997 (33.6°C).

Najwyższa anomalia dobowa wystąpiła w Elblągu: +12.9K względem okresu referencyjnego 1981-2010.

Przed nami krótkie ochłodzenie (już dzisiaj odczuwalne w zachodniej połowie kraju), lecz od jutra ponownie cieplej, a w weekend upalnie. Tym razem jednak upał potrwa krócej i nie będzie zbyt intensywny. Kolejne ochłodzenie może okazać się znacznie dłuższe (przy czym nadal ma być co najmniej w pobliżu normy termicznej dla tego okresu w roku, a przeważnie kilka stopni powyżej niej). Co dalej? Wydaje się, że ok. 22 czerwca będziemy mieli dwie możliwości – albo zacznie się dalej ocieplać w kierunku kolejnych dni upalnych (mniej prawdopodobne), albo stopniowo zejdziemy do normy termicznej i poniżej niej (bardziej prawdopodobne).

 

Print Friendly, PDF & Email

131 Replies to “Noc tropikalna (znowu) i ochłodzenie”

  1. Tymczasem sytuacja burzowa na dzisiaj wygląda bardzo niebezpiecznie! Chwiejność termodynamiczna rzędu 3500J/kg i bardzo duża skrętność źle wróżą. Stawiam że apogeum nawałnic przypadnie na około godziny 21. Boję się że będą duże straty, centralna Polska uważajcie na siebie! Jest nieciekawie.

  2. ale u mnie fajnie się zrobiło, 2 poranne burze z ulewnym deszczem, a teraz około 17 stopni i pochmurne niebo, można spokojnie ochłodzić mieszkanie plus fajne świeże powietrze.

  3. U mnie w nocy było 17/18 stopni.
    A na razie coś ta trzydziestka nie chce być przekroczona na Górnym Śląsku, mimo iż prognozowana temperatura na dzisiaj to 32 stopnie. Ale zobaczymy – jak front przyjdzie później, to będzie dzisiaj kolejny upalny dzień.

  4. Brakuje na forum informacji którą szukam, mianowicie można na narzekania odpowiedzieć dlaczego prądy strumieniowe które wystąępują wraz z Wyżem nad Rosją wpływa na takie wysokie temperatury i co musiałoby się stać aby wstąpił inny front. Ja nie rozumiem dlaczego niby taki wyż rosyjski sie nie przesuwa? Czemu blokuje? coś na te ciepłe masy powietrza wpływa oprócz prądów strumienowych? Dlaczego następuje blokada i mamy takie upały? Czy mógłby ktoś to wyjaśnić aby można było sobie sprawzdzić kiedy ewentuyalnie ekstremalne gorąco odpuści? Sprawdzam prognoze w modelu ECMWF ale ciekawi mnie dlaczego mamy takie gorąco powietrze zwrotnikowe?

    1. W porze ciepłej podstawą wyraźniejszych ochłodzeń jest nie tylko wyraźniejszy „strumień” (W->E), co także przewaga jego składowych N nad S (bo fala rzadko jest zupełnie „płaska”) oraz – co jeszcze ważniejsze – przewaga oddziaływania układów niżowych nad wyżowymi.

      Jak rozwijają się wyże nawet te przesunięte na N wobec azorskiego (de facto nad W Europą) z tendencją do przemieszczania się ośrodków na E (w kierunku europejskiej Rosji) to może nie mamy wyraźniejszej fali upału, ale ogólnie ciepła (gorąca, a okresowo lekko-upalna) aura potrafi dość długo się utrzymywać o tej porze roku (generalnie w porze ciepłej).

      Największe ochłodzenia przynosi „strefówka” przepychające niże nad Bałtykiem dalej na E, z ewolucją ku tworzeniu się zaburzenia, ale z tzw. doliną (a nie grzbietem) nad Europą. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w I połowie maja.

      Na razie, pomimo przejściowych ochłodzeń, co najmniej do 20-21.06 na zmianę w tym kierunku się nie zanosi. Przyszły tydzień zanosi się w przewadze na termicznie „gorący” – tzn. z przewagą Tmax 25/30°C (Tmin 15/20°C) z możliwymi niewielkimi odstępstwami w obu kierunkach. Bieżąca anomalia czerwca, która do niedzieli 16.06 będzie pewnie w widełkach +5,5/+6K (ref. 1981-2010) do ok. 20-21.06 raczej niewiele się zmieni. A potem? Na razie prędzej postawiłbym na umiarkowane, niż spore ochłodzenie. Ale zobaczymy…

  5. Polecam wszystkim „zmasakrowanym” przez upały mapkę średniej temperatury do 12 czerwca. Zobaczcie gdzie było naprawdę gorąco przez te 12 dni czerwca. No i co z tym zachodem? Ciągle podobno się ochładza na zachodzie a średnia przy granicy zachodniej dobija do 22c? Przy wschodniej granicy tyle nie ma. Zobaczymy jak ten rozkład zmieni się w kolejnych dniach.
    Tymczasem ochłodzenie na zachodzie będzie takie, że po południu prawdopodobnie zobaczymy 25c przy zachodniej granicy. Przy tmin 16-18c. Więc średnia dobowa nie będzie zbyt niska.

    1. Fakt na zachodzie jest cieplej, podobnie jak rok temu. Ale często bywa zupełnie odwrotnie by przypomnieć np. 06.2016, 08.2017 i 04.2018. Poza tym u nas nie ma nawet dnia odpoczynku.

      1. Editor, co do czerwca 2016 i sierpnia 2017 w pełni Cię rozumiem; tyle że czerwiec 2016 w pierwszej połowie był wymarzony. Ale mógłbyś mi wyjaśnić za co tak bardzo nie lubisz kwietnia 2018? ;)

        1. I bardzo to doceniam.
          Piotr co do kwietnia 2018, chodziło mi o to że właśnie na Podkarpaciu był najcieplejszy, a dokładnie to chyba w Przemyślu. I nie podobał mi się, bo wzbudzał niepokój a niektóre dni (np. 21.04) były zwyczajnie gorące.

          1. Editor, to miałeś podobny problem co ja. Przejmowałem się tym co się dzieje, a rekordy i prognozy niewidzące żadnej zmiany wręcz mnie przerażały, mimo że obiektywnie, zostawiając w tyle anomalie itp. zarówno kwiecień jak i maj poza paroma dniami były dla mnie wspaniałe. Kwiecień i maj 2018, to razem z kwietniem 2009 chyba najpiękniejsze estetycznie miesiące. Takiego rozkwitu przyrody nigdy wcześniej nie widziałem :)

  6. Obecna pogoda jest super ale póki są takie blokady nie cieszę się w pełni niestety. Odmiana pogody przyjdzie prędzej czy później i obawiam się że może to być kolejny miesiąc na śmietnik pokroju maja 2019. Bo obecnie pogoda się zmienia po skrajnościach, w maju lało bez przerwy, słońca połowę mniej niz norma, dni powyżej 20 stopni bardzo malo. A teraz mamy na odwrót tzn upały słońce i zero opadów. W 2006 po upałach przyszedł sierpień który miał bardzo mało ładnych i ciepłych dni, po czym wrzesień to znów był taki drugi lipiec tylko już nie upalny.

    Jak się trend blokadowy utrzyma to to lato jeszcze nas może zaskoczyć. Albo długo trzymającym się chłodem albo jeszcze większym skwarem w lipcu lub sierpniu. Skoro w pierwszej połowie czerwca dobijamy do 29 średniej dobowej to co będzie za miesiąc.

  7. Unikając wszelkich narzekań powiem tylko tyle, to co się dzieje W Toruniu, w głowie mi się nie mieści.
    11.06- rekordowo ciepła noc czerwcowa (tmin. 22,0 st.), rekordowo ciepły dzień (tśr. 28,3 st.)
    12.06- wyrównanie rekordu tmin i jeszcze cieplejszy dzień (tśr. 28,7 st.)
    13.06- dziś rekordu Tśr nie będzie, ale wartość tmin wyniosła (22,2 st.), byla to zaledwie o 0,1 st. Chłodniejsza noc od rekordowej z 9/10 sierpnia 1992 roku. Ostatnie 3 noce były najcieplejszym za mojego życia, ale nie ukrywam że niedawno wstałem bo dopiero przysnalem o 3 nad ranem ;).

  8. Jednak na wschodzie nie będzie dziś żadnych rekordów. Strefa zachmurzenia która się rozszerza powstrzymuje wzrost temperatury.

    1. Ogólnie było to do przewidzenia – tylko przed południem dawał „nadzieję” w tym względzie sam NE kraju, ale w ostatnim czasie i tu sytuacja się zmieniła ku wyraźniejszemu stonowaniu szybkości wzrostu temperatury. W sumie to dobrze – wiadomo dlaczego…
      Nie zmienia to jednak faktu w ogóle bardzo silnej dodatniej anomalii – dzisiaj we E części Polski.

  9. Unikając wszelkich narzekań, powiem tylko tyle, to co się dzieje ostatnio w Toruniu, w głowie się nie mieści.
    11.06- rekordowa tśr, 28,3 st. I rekordowa tmin 22,0 st.
    12.06- nowy rekord tśr, 28,7 st. I wyrównanie rekordu tmin
    13.06- dziś rekord tśr nie padnie, ale za to nowy rekord tmin 22,2 st., byla to 2 najcieplejsza noc w Toruniu od 1951, po rekordowe nocy 9/10 sierpnia 1992 r. (tmin- 22,3 st.).
    Ostatnie 3 noce były najcieplejszymi za mojego życia, nie ukrywam że dopiero nie dawno się obudziłem, bo nie mogłem zasnąć do 3 nad ranem ;)

    1. @Jacob
      Czyżby pogoda „pokarała” Ciebie, a konkretnie miejscowość w której mieszkasz (Toruń) za narzekanie na prawdziwie gorącą, letnią pogodę?

  10. Dzisiejszy dzień jest też dość ciekawy…
    Podobnie jak w piątek 07.06, czy sobotę 08.06, mamy przykład na dezintegrację frontu niżowego nad Polską. Owszem w części Polski mocniej poleje i zagrzmi, ale nie da to wszystko impulsu do dalszego pogłębiania się niżu w kierunku W Rosji, lecz wypełniania się ośrodka.

    Już niebawem zacznie rozwijać się nad nami (i dalej na NE/E) kolejny wyż – dlatego też ochłodzenie nie będzie trwałe, a w części kraju w ogóle dość słabe.
    Dość prawdopodobne, że kolejne „załamanie” i ochłodzenie w dniach 16-17.06 będzie miało podobny przebieg. A nieco niższy ogólny poziom temperatury w przyszłym tygodniu (ale i tak dość wysoki) będziemy zawdzięczali zanikiem głębokiej zatoki na W od Polski i choć częściowemu „odżyciu” składowej W cyrkulacji.

  11. No dzisiaj rekordów na NE nie będzie…wczoraj chyba jednak był najgorętszy dzień. Dzisiaj też większy wiatr wieje niż w ostatnich dniach.

    1. eee aaa yyy
      coś się… coś się zepsuło :D ja rozumiem, że dziś cały dzień pada, taka odmiana może mocno wpłynąć na mózg, ale żeby model tak wariował?

  12. Polscy Łowcy Burz zaktualizowali prognozę do 3-go stopnia ostrzeżenia dla Śląska i Opolszczyzny, całej Ziemi Łódzkiej i znacznej części Mazowsza aż po Płock. Pod Częstochową właśnie się zaczyna, około 19-21 będzie skrajnie niebezpiecznie. Bądźcie czujni.

      1. Dziś nie było warunków do powtórki z 2008 roku. Jednak mam nadzieję, że podobna aura nie będzie panować w sierpniu, bo wtedy powtórka jest możliwa.

    1. Moim skromnym zdaniem lokalizacja stacji IMGW w Nowym Sączu jest dość mocno dyskusyjna (jak wielu innych stacji I i II rzędu), zwłaszcza przy słabym południowym wietrze znad nagrzanej starówki będącej dosłownie „po sąsiedzku”.

      1. @Tomek
        Stacja w Tarnowie to dopiero ma sąsiedztwo. Kilka kroków z klatki meteo do domków jednorodzinnych wkoło i kilkanaście kroków do przystanku autobusowego od strony jedynej malutkiej wolnej przestrzeni :) Nie wiem kto na to pozwala, bo zawsze NS i Tarnów mają pozawyżane wartości do tła. To te czujniki AIR we Wrocławiu są równie poprawne i tak samo zawyżają.

    2. Była była. Przejście z jednego ‚koszmaru’ w drugi to żadne rozwiązanie. W Polsce są możliwe opcje pośrednie, nie tylko 35 stopni z pełnym słońcem i 15 stopni bez żadnego słońca.

      U mnie tez smaży ale nie marudzę, jest lato. Takie prawdziwe, podzwrotnikowe. Anomalie rzędu +12K w północnej części kraju naprawdę imponująco wysokie, takie coś nawet zimą nieczęsto się zdarza. Ile miał 23 grudnia 2015? Chyba niewiele więcej.

      Znaczne ocieplenie się sezonów letnich w Polsce to nie tylko zanik pogody nieletniej (której jest już bardzo mało, czasami w ogóle jak np latem 2017 na południu Polski) ale i nasilenie epizodów z rekordowym upałem. Jeszcze połowy czerwca nie ma a te stacje pobily rekordy średnich dobowych, przez ostatnie 68 lat nie było tam ani jednej tak cieplej doby. Nawet w lipcu czy sierpniu wliczając w to liczne skrajne fale upałów.

      1. Prawdziwe lato podzwrornikowe powinno być w strefie podzwrornikowej. Jeżeli występuje u nas to znaczy że lato jest patologiczne.

        1. Słuszna uwaga, dałbym przysłowiową „łapkę”, ale akurat z komputera piszę :)

          Sam bym chciał usłonecznienia podzwrotnikowego, ale przy NASZEJ regularności opadów, NASZYCH sumach opadów i NASZYCH temperaturach…

          1. To jest raczej niemożliwe. Latem słońce w południe dostarcza około 1 kW na metr kwadratowy. Jesli uslonecznienie ma być podzwrotnikowe to nie ma szans na takie ilości dni z opadami i sumy opadów. Ten twój gloryfikowany lipiec 2013 był wybitnie suchy, tam prawie w ogóle nie padało. Jedyne co mial umiarkowane to temperatury. Był to wyjątkowy przypadek bo dziś tak słoneczne miesiące będące w normie, nawet tej 1991-2018, są bardzo rzadkie. Ile mieliśmy normalnych albo chłodnych miesięcy ostatnio? Listopad, styczeń i zimny maj. Listopad akurat wykrecil wysokie uslonecznienie ale on był spolaryzowany bardzo, ładna pogoda była przy wyjątkowo wysokiej temperaturze, zaś jak się zrobiło zimno to znikło też słońce. Styczeń dość chłodny i pochmurny. Maj zimny i bardzo pochmurny. Reszta ciepła i słoneczna w różnym stopniu.

          2. trzeba by jakąś Ziemię 2.0 znaleźć.
            swoją drogą ciekawe, czy taki klimat jest fizycznie możliwy na jakiejś planecie.

          3. sierpnie 2009 i 2011 były w sam raz. Lipiec 2013 faktycznie za suchy, całe szczęście, że wypadł w takim roku, gdzie SPEI pod koniec czerwca było chyba rekordowo wysokie jak na porę roku.

          4. Nie wszędzie, u mnie lipiec 2013 był powyżej normy opadowej, suchy za to był u mnie sierpień 2009

          5. @Jacob, no u mnie odwrotnie, wg mnie kwestia sum jest drugorzędna (dlatego, że w jednym miejscu popada więcej, w drugim mniej), ważne żeby regularnie padało – tego w lipcu 2013 jednak brakowało, jedyne opady to lokalnie koło 3-5.07 (na Mazowszu nic, za to w Sudetach, gdzie wtedy byłem trzy dni burz), potem parszywy, ale potrzebny okres 11-14.07 i coś tam pod koniec miesiąca w czasie upałów, to tyle jeśli chodzi o opady. W sierpniu 2009 padało jednak regularniej, było sporo burz, a także totalnie ciemny i pluchowaty okres 11-13.08 (oczywiście byłem wtedy na wyjeździe na Mazurach, rewelacja normalnie…….)

  13. To co podczas tego wieczoru będzie najistotniejsze zaczyna już się „rozkręcać” na Opolszczyźnie i w Łódzkiem. Te strefy konwekcyjne mogą być mniej rozległe, niż ta nad E Pomorzem i Warmią – ale za to mogą przynieść opady bardziej zlewne i silniejsze burze.

    Patrząc na zdjęcie satelitarne nie trudno dostrzec, że po pewnej przerwie do „głosu” zaczyna dochodzić ponownie składowa W, ale przy przepływie SW (a nie W->NW). Dodatkowo na SW od Polski ponownie jest bardzo pogodnie. A to główne powody, dla których także dzisiejsze/jutrzejsze ochłodzenie nie będzie trwałe, a na E/SE kraju także słabe.

    A dzisiaj najcieplejszy dzień w Warszawie i okolicach podczas tej fali upału. Najwięcej lokalizacji na Mazowszu zanotuje wartości Tmax wokół 33/34°C, przy Tavg-dobowej ok. 26/28°C – co jak na niespełna połowę czerwca jest wartością ekstremalną/rekordową (nawet bez przekroczeń progu 35°C). Na szczęście, pomimo zbliżania się frontu z W, wilgotność nie jest jeszcze bardzo wysoka (dla mnie miła niespodzianka, bo obawiałem się większej), a Td cały czas nie przekroczyła tu 20°C – o ile nie stanie się to późnym wieczorem…

    Mam nadzieję, że skończy się tu na umiarkowanej burzy i opadach rzędu +/-10 mm. Bo opady są potrzebne – zwłaszcza, że robi się ponownie bardzo sucho – ale nie te nawalne przy silnej konwekcji, a jakich to w części kraju ponownie (niestety) nie unikniemy…

    1. A jak myślicie – czego bardziej się bać w Krakowie tej nocy – spadających gałęzi czy gradu? Bo zastanawiam się gdzie auto postawić ;)

      1. W Krakowie front będzie już mało aktywny, o ile w ogóle tu da znać jeszcze o sobie. Na pewno nie będzie aż tak dużego zagrożenia jak na W od Górnego Śląska, C Mazowsza i Mazur.

  14. W kolejnej gminie, tym razem na Śląsku zaczynaja pojawiać się problemy z wodą. Dzisiaj pojawiła się informacja żeby oszczędzać i używać wyłącznie do celów spożywczych…

  15. Moja obecna temperatura w sypialni 29,9 i nie narzekam 😁, jest lato to musi być ciepło. W okolicach Pszczyny na razie spokój z burzami , widzę na radarach, że wszystko leci bokiem i na razie Czesi obrywają. Czy ktoś ma informacje czy są opady gradu ?

    1. Mam informację o opadach gradu w Sochaczewie – stosunkowo niedaleko mnie. Przeszła tam obfita i o dziwo dość stacjonarna burza.

      1. Aktualnie między Częstochową i Piotrkowem jest stacjonarna (na razie) komórka burzowa i tam też pada grad, do tego obficie leje i jest mnóstwo wyładowań.

  16. We Wrocławiu przeszła burza, na szczęście spokojna, trochę pogrzmiało, zerwał się silniejszy wiatr, ale bez ekstremów i kilkanaście minut porządnie popadało. Mieszkam przy niewielkim zadrzewieniu, gdzie rośnie kilka lip. Wspaniale pachną po tym deszczu.

    Niepokoi mnie ten 3 stopień zagrożenia wydany przez PŁB. Znowu mogą być poważne straty, a już do chwili obecnej mamy lokalne armageddony pogodowe…

    1. Zapach wrocławskich lip w maju i w czerwcu jest po prostu obłędny! Mam kilka pod oknami i wieczorami czasem dochodzi ten niesamowity zapach aż na górę. Oby trwał jak najdłużej.

      1. @Finrod – to prawda. Zapachy lip są obłędne w pozytywnym znaczeniu. ;-) We Wrocławiu, na tle wielu innych miejsc w kraju, lipy „działają” na zasadzie „Fifo-Lifo”. U nas już przekwitną, a na północy dopiero zakwitną. W zewszłym roku padł mój obserwacyjny rekord, ponieważ lipa szerokolistna zakwitła we Wrocławiu już 21 maja. No, ale zeszły kwiecień i maj to były, cyt. Ferdka Kiepskiego „ewenementy, które się fizjologom nie śniły”. ;-)

  17. Wiele wskazuje że po upałach wrócimy do sytuacji sprzed upałów czyli anomalie dodatnie niższe ale nadal wysokie przynajmniej w ciągu najbliższych dni a tzn wiele gorących dni na w wielu miejscach Polski z przedziałem 25-30 stopni. Niemniej ta rekordowo wysoka anomalia dodatnia do 20 czerwca zapewne trochę się obniży

    1. Do 16.06 bieżąca anomalia jeszcze nieco wzrośnie (zapewne w widełkach +5,5/+6K, ref. 1981-2010), ale potem pozostanie bez zmian lub nieco się obniży. Zauważmy, że połowa czerwca przynosi statystyczny spadek Tavg do ok. 15°C.

  18. Portal KB pisze o upałach rzędu 36 stopni w sobotę a to oznacza że na terenie Polski upał osiągnąłby większą intensywność niż do tej pory. Ciekawe… bo zarówno gfs jak i ECMWF widzi słabsze upały o porównywalnej skali co teraz ( najwyższy poziom do tej pory to przedział 34-35 stopni).

  19. W Białymstoku znowu ktoś otworzył lodówkę, bo na stacji o 19:00 jest 25,8 stopni, a w pobliskim Supraślu jest 30,3, nieco dalej w Bondarach 30,6.

  20. Już wszędzie w Polsce powoli się schładza, jest poniżej 30…tylko u mnie nadal 31,5. Dzisiejszy dzień to koszmar, nie dość że w nocy prawie nie szło spać, to jeszcze upał przez cały dzień, i to 33-34 stopnie. Tegorocznego czerwca już na pewno nie ocenię pozytywnie. Od wtorku mamy piekiełko, a prognozy z ochłodzeniem ciągle się „ociągają”. Bardzo niefajnie.

    1. I już widać 30 stopni w III dekadzie. Dopóki prawdziwe ochłodzenie się nie pojawi, na pewno nie będę spokojny. Spokojny to miał być ten rok, lato. Kwiecień, maj, dały nadzieję, ale nie ma co na to liczyć. Rekordy są tak bardzo potrzebne, w 2018 było ich trochę mało, bo tylko kwiecień, maj, lato i częściowo listopad je pobiły. Trzeba je uzupełnić 😡

      1. Ten rekord czerwcowy wisi o dłuższego czasu. Jest to najstarszy rekord przynajmniej po 1951 roku nie pobity do tej pory. (styczeń 2007, luty 1990, marzec 1990, kwiecień i maj 2018, czerwiec 1964, lipiec 2006, sierpień 2015, wrzesień 1999 ( zbliżony wrzesień 2006), październik 2000, listopad 2000 lub 1963 – niemal identyczna anomalia oraz grudzień 2015. Jak więc widać jeśli uwzględnimy listopad 1963 to czerwiec miał drugi najstarszy rekord od 1951 ( nie licząc starszych rekordów). Do tego był spory potencjał na pobicie tego rekordu. Niemniej niepokojące byłoby to że następuje to w tak krótkim czasie po rekordach tavg z 2018 roku ( nie przesadzajmy jednak jeszcze sprawy choć pobicie chociaż czerwca 1964 jest już bardzo prawdopodobne). Rekordowo zimnych miesięcy brak. Ostatnim takim miesiącem po 1951 r był październik 2003

      2. @Piotr
        No już nie martw się tak. Prognozy dla twojego regionu wg modeli GFS, ICON i ECMWF (ten ostatni jeszcze, chcąc nie chcąc, z 0Z) na dni 14-20.06:

        GFS: 26,30,27,22,21,24,24
        ICON: 27,31,25,17,20,22,22
        ECMWF: 28,30,26,23,25,23,25

        Czyli dwa z trzech modeli widzą w terminie 7 dni nie tylko koniec upału, ale i realne spore ochłodzenie. ECMWF nie widzi aż takiego ochłodzenia, ale i tak temperatury jak najbardziej komfortowe (nawet dla Dorki, a co dopiero dla Ciebie…), ale jest przecież szansa, że się zaktualizuje w stronę GFS i ICON – przekonamy się za godzinkę.

        Fusami na trzecią dekadę bym się nie przejmował, wczoraj dawały 13 stopni dzisiaj 30 stopni….

        1. Kmroz dla Rzeszowa też takie wartości? AccuWeather tylko na poniedziałek widzi 25 a tak to cały czas widzi 27-30, to na czym oni się opierają? Bo myślałem że na GFS.

          Rozumiem że są różne zdania o AccuWeather ale dotąd tylko raz (a zaglądam chyba od 10 lat) zapowiadali upał, którego nie było – 31 lipca 2018.

          1. Rzeszów, dni 14-20.06

            GFS: 28,28,30,24,22,26,26
            ICON: 29,33,33,21,21,27,22
            ECMWF: 28,30,29,26,28,24,26

          2. Też zauważyłem u siebie prognozy accuweather, które codziennie przedłużają upał o jeden dzień (a następnego następuje zjazd o 10 stopni), nie wiem skąd oni to biorą ;)

          1. 25-27 stopni to jakieś wielkie gorąco? No nie przesadzajmy. Zresztą to jest dla Warszawy, która ma, z tego co widzę należeć to najcieplejszych regionów Polski.
            Ale nawet tutaj ECMWF jakiś masakryczny nie jest : 27,31,27,25,27,23,28,29,26,25.
            W Rzeszowie, po aktualizacji ECMWF się jeszcze bardziej uspokoił:
            28,30,31,24,23,24,27,28,23,25. Oczywiście ostatnie 4 dni tej 10 dniowej prognozy należy rozpatrywać w kategorii ciekawostki.

            Oczywiście anomalie pozostaną bardzo wysokie, ale prawdę mówiąc, to głównie dlatego, że i normy po 15.06 zaliczają mocny spadek w dół. To jest ciekawy temat i warto go poruszyć w osobnym poście.

          2. @kmroz
            W cieplejsze dni może być nadal około 30°C – warto więc oceniać całość, a nie tylko koncentrować się na dniach chłodniejszych (na razie do ok. 20-21.06).

          3. Norma nie wpływa na moje odczucie temperatury. Na 25 nie bede narzekal, nawet jesli jest 3 stopnie powyzej normy, czerwiec to już letni miesiąc Na razie koncentruje się na 4 przyjemnych dniach (16-19.06), A dalszymi będę się przejmował, jak się znajdą w w skillu. Nawet jak się znowu zrobi gorąco, to raczej na 1-2 dni.

      3. Piotr a ja się właśnie uspokajam, bo przestałem sobie robić nadzieję na ochłodzenia. Wcześniej codziennie wkurzałem się gdy widziałem że okres gorąco-upalny wydłuża się o jeden dzień. Po prostu założyłem że tak będzie do ok. 20 sierpnia i trudno. Lepiej się miło zaskoczyć niż rozczarować.

        1. Jeśli to faktycznie cie uspokaja, to faktycznie niegłupie podejście. Ja tak samo w połowie maja nie nastawiałem się na żadne opady i się miło dzięki temu rozczarowałem.

  21. Burze i opady idą torem ok. 50 km na W od Warszawy. Jednak lekki „oddech” z tym związany i tu poczuliśmy. Wczoraj o godz. 19′ było jeszcze ponad 31°C, a dzisiaj jest już „zaledwie” nieco ponad 27°C, wespół z powiewem nieco świeższego powietrza.

    Prognozy UM mocno zredukowały sumy opadów – analogicznie jak to było np. przy froncie jaki zmierzał w piątek 07.06, choć teraz ma to miejsce przy ogólnie wyższym poziomie temperatury. Jak widać cały czas trudno o fronty z opadami umiarkowanymi przechodzącymi dość płynnie z W na E przez cały kraj.

  22. No cóż z wielkiej chmury, mały deszcz, w tym przypadku zero opadów, wszystko idzie bokiem. W Warszawie, pełne zachmurzenie i ani kropli deszczu.

  23. Zniżkowanie w dół w dniach 15-18.06 w okresie 1981-2010 -> jak to wygląda w ostatnich 12 lat? Czy wraz z przyśpieszeniem od 2007 roku trendu ocieplania się czerwców, zniżkowanie to jest mniejsze? a może jeszcze większe?

    2007 rok – bardzo ciepło, 15.06 wręcz upalnie
    2008 rok – dosyć ciepło, z trendem rosnącym
    2009 rok – zimno, 16-17.06 nawet bardzo
    2010 rok – dość przeciętnie, nawet nieco chłodnawo
    2011 rok – jak na czerwiec to lekko ciepło
    2012 rok – zaczęło się zimno, potem się ociepliło
    2013 rok – zaczęło się jeszcze dość umiarkowanie, ale od 17.06 silna anomalia na plus
    2014 rok – dosyć chłodnawo
    2015 rok – zimno (poza 15.06)
    2016 rok – bardzo ciepło, z epizodem upalnym 17.06
    2017 rok -17.06 zniżkowanie w dół, poza tym ciepło
    2018 rok – bardzo ciepło

    Co można powiedzieć? Że ten trend jak najbardziej jest utrzymywany, przynajmniej był do 2015 roku. Od tego czasu się to odmieniło, ten rok raczej tego nie zmieni. Jedak 4 lata, to trochę mało na takie wnioski, więc faktycznie trzeba powiedzieć wprost, że się to zbytnio nie zmienia. Bardzo ciekawa sprawa.

  24. PŁW zdecydowanie przesadzili dziś z tą 3 w moim regionie (N łódzkiego, praktycznie najsuchszy region w Polsce). Po takich ostrzeżeniach można się było spodziewać istnego armageddonu, bo 3 nie wydaje się często i bez powodu. Miała się ziemia rwać, grad, bowecho, trąby a nawet tornada F2. Prawdziwy kataklizm. A było i jest na szczęście spokojnie. To poważna wtopa łowców. I jeszcze te alerty smsowe RCB.
    Kolejny bezpłciowy front, który nie ma siły przebić się na wschód. Sucho tu jak diabli i chmury wręcz się rozrywają, a opady wyparowują (dziura opadowa).

    1. No ja właśnie widzę porządną nawałnicę i prawdziwy spektakl burzowy koło Łodzi, także nie przesadzaj w drugą stronę. To co mamy na razie, to na 3 się jeszcze nie kwalifikuje, ale nie chwal dnia przed zachodem słońca (w tym przypadku raczej przed jutrzejszym wschodem, bo ryzyko burz dopiero wtedy się skończy)

      1. A jednak. Potężna burza w moim regionie. Bardzo silne wyładowania i oberwanie chmury, ulice pozalewane… Jak to mówią nie chwal nocy przed wschodem słońca:). Ale i tak 3 bym nie dał.

    2. Marcin,
      burza jest zjawiskiem lokalnym, modele, a nawet aerosondaże nie podają żelaznych danych dotyczących miejsca wystąpienia zjawiska. Czy te informacje naprawdę trzeba tłuc przy każdym silniejszym incydencie?
      Gdybyś mieszkał w rejonie Radomska, Bełchatowa, czy Piotrkowa – być może odebrałbyś ww. informację inaczej.
      To prawda, że w dobie internetu, dającego możliwości wypowiadania się zarówno znawcom, jak i „znafcą”, przemiał informacji śmieciowych jest potężny. Bardzo niefrasobliwie dawkuje się także emocje, które dominują w spauperyzowanych mediach – zwłaszcza społecznościowych, które z definicji są tabloidami, żerującymi na uczuciach i wzbudzającymi niepokój informacyjny.
      Niemniej jednak, wobec sytuacji powstałej w dniu dzisiejszym, warto powiedzieć jedno: Cieszmy się, że ów 3. stopień nie przyniósł tak groźnych zjawisk.

    3. O skali przekonamy się dopiero jutro rano, jak wstanie dzień i będziemy widzieli raporty nt zniszczeń oraz opadów, a te dziś miejscami były totalnie ulewne, czasem długotrwale. Warunki były na 3 i stąd to ogłoszenie. A, że nie zawsze za warunkami podąża realne zagrożenie to tylko dobra nasza, bo zawsze pozostaje nadzieja, że burze będą słabsze niż zapowiadane. Przykładowo my dziś z ekipą wybieraliśmy się na rowerowy trip do Łasku na wieczorne piwkowanie. Gdyby nie alerty RCB oraz te groźne prognozy od PŁB myślę, że jakaś grupa odważnych i chętnych adrenaliny by się zebrała i kto wie jakby się to skończyło.

  25. Pierwsza strefa burz poszła bokiem, z tego co widzę na radarach, kolejna sunie w kierunku Warszawy i raczej jej nie minie. W oddali widzę jak się blyska. Powietrze, od kilku godzin jest zdecydowanie bardziej przyjemne, otwarlem wszystkie okna i chlodze mieszkanie.

  26. W Warszawie mamy jak na razie w czerwcu 12 dni pod rząd z Tmax ≥ 25°C (poza 01.06, który chłodny też nie był, bo z Tmax 23,8°C). Ciekawe, czy choć jeden dzień w kolejnym tygodniu to przerwie? Zdecydowana większość prognoz za przewagą Tmax 25/30°C z możliwymi niewielkimi od tego odstępstwami w obu kierunkach. Przeczuwam jednak, że stanie się to dopiero w 3. dekadzie miesiąca, choć na oceny kiedy i w jakich okolicznościach mogłoby mieć to miejsce jeszcze zdecydowanie za wcześnie.

    Pomimo, że lato w tym roku nie zaczęło się tak spektakularnie szybko jak przed rokiem, to czerwiec „przebija” już pod pewnymi względami całą ubiegłoroczną porę ciepłą, np. w kontekście najwyższej obszarowej (krajowej) Tavg-dobowej (25,65K), wartości Tmax w wielu miejscach Polski, zwłaszcza na E (np. dzisiejsza Tmax w Warszawie 33,1°C, podczas gdy za cały ubiegły rok 32,4°C). Natomiast anomalia ogólnokrajowa za 12.06 (blisko +9,6K – ref. 1981-2010) jest zbliżona do najwyższej z roku ub. jaką zanotowaliśmy wówczas w kwietniu.

    I na koniec tego wpisu jeszcze taka kalkulacja. Jeżeli do 21.06 (do kiedy jest spora szansa na przewagę dni gorących/upalnych) anomalia bieżąca kwietnia wyniesie +5,5K (ref. 1981-2010), to za ostatnich 9 dni miesiąca wystarczy średnia anomalia ok. +0,8K (i wyższa), aby czerwiec „przebił” rok 1811 ustanawiając nowy rekord ciepła. A to w praktyce oznacza, że przynajmniej bez kilku dni z choć lekko ujemną anomalią po 21.06 czerwcowy rekord ciepła jest kwestią tylko czasu – nawet bez bardzo gorących lub upalnych dni w końcówce miesiąca.

  27. Rozpadalo się u mnie na Bielanach, burza jest póki co spokojna, sporo grzmotow i blyskawic, za to praktycznie bez wiatru. Deszcz rzesisty ale nie ulewny

  28. Jestem zaskoczony i to dosyć pozytywnie widzieliście prognozowane temperatury na tydzień globalnie? Będą w zasadzie w normie 🙂 wiem wiem to radość przez łzy ale fajnie , że na chwilę to globalne szaleństwo temperaturowe się skoczy dobre i tyle 🙂🙂🙂

    1. To musi być chyba jakaś pomyłka. Kiedy tak się ostatni raz zdarzyło? Możesz mi pomóc gdzie to można sprawdzić?

      1. Nie wiem czy pomyłka mam nadzieję , że nie i że ta temperatura spadnie na jakiś czas choc dobra i chwila aż miło patrzec na te mapy.

  29. Zastanawiam się, czy stacja na Bielanach działa. W nocy przeszły dwie burze, ta druga około 4 rano. Suma opadów, według tej stacji zero.

    1. Możliwe, że nad samą stacją nic nie spadło. We Wrocłaiwu też była burza, ale na tyle lokalna, że stacja nic nie zanotowała.

  30. @Lucas

    Ja nie wiem, gdzie ty widzisz temperatury rzędu 30 w dzień (o 20 w nocy nie wspominając…) na długi weekend, zwłaszcza wg modelu ECWMF. Tak gorący miał by być tylko czwartek, w związku z przechodzeniem frontu. Jeszcze piątek na wschodzie przed południem. I tak własnie powinno być, że się gorąco (subupalnie) robi w związku ze zbliżaniem się frontu ;) A potem po jego przejściu się wypogadza i robi umiarkowanie (nie od razu chłodno!) Typowy „wstrętny” Atlantyk.

  31. W Katowicach ledwie pokapało, 0,1 mm na deszczomierzu ze stacji na Muchowcu. Noc była gorąca, przez większą jej część ponad 20 stopni, dopiero między 4 a 6 rano lekko poniżej. Obecnie 25 przy sporym zachmurzeniu i bardzo dużej wilgotności. Parówa koszmarna się robi, dzisiejszy spodziewany Tmax też wyniesie prawie 30 stopni zatem nie ma właściwie żadnego ochłodzenia. Około niedzieli-poniedziałku prognozy mówiły że czwartek ma być chłodniejszy, a okazał się najgorętszy z tmax 32,4 i tavg 25,4. Tak wysoka średnia dobowa w czerwcu to dość rzadka sprawa, ale jeszcze kilka lepszych czerwców zostało – 1998 (26,2) 1997 (26,5) 1994 (26,1) i najgorętszy 1963 (27,5) Chociaż ten ostatni pomiar nie zgadza się z danymi dostępnymi na Tutiempo, bo tam 28.06.1963 wykazuje średnią 26,3. Nadal bardzo upalny dzień ale nie odstaje za bardzo od 1994 1997 i 1998.

    ECMWF widzi już jakieś dni poniżej 25 stopni a nie tylko sam skwar, choć na razie żadne jesienne chłody nam grozić nie powinny (i bardzo dobrze). Niemniej jednak ponad 30 stopni przez jakiś czas nie powinno być, zamiast tego widzi temperatury 22-27 w dzień i dość ciepłe noce.

    1. „22-27 w dzień i dość ciepłe noce.”

      Taki „combos” mi się niestety kojarzy z drugą dekadą lipca 2018, czyli z ciemnicą i ulewami. I faktycznie – na południu przyszły tydzień ma być kiepski. U mnie trochę wyższe maksy, ale więcej słońca i noce bardziej znośne.

      1. Ciemnica to była u ciebie, bo u mnie tylko 3 dni bez słońca, reszta dość ładna. Dużo gorzej było w lipcu 2016 kiedy po tej początkowej fali ulew i burz przyszło 6 dni wyjętych prosto z jesieni albo z jakiegoś PRL-owskiego pseudolata, temperatura nędzne 15-18 stopni i całkowite zachmurzenie. A przy tym opadów już prawie nie było.

        GFS jest za większą ilością słońca i wyższą temperaturą, około 28 stopni. U mnie jak na razie czerwiec ma sumę oszałamiające 1,3 mm przy temperaturze średniej rzędu 22 stopni (taką średnią miał 08.1992 i 08.2015). Wprawdzie w okresie 27.04 – 31.05 nawaliło 180 mm ale przy takich upałach to bardzo szybko odparuje. Jak już tak piecze to mogło by polać z 50-70 mm raz na 10 dni. Bo i tak pada albo bardzo rzadko albo prawie codziennie, nie ma co się łudzić że będzie utopia w postaci deszczu co 3-4 dni.

  32. @kmroz
    Najświeższy ECMWF na przyszły tydzień (do 21.06) zapowiada Tmax w Warszawie właśnie dokładnie w widełkach 25/30°C (a Tmin 15/20°C) – czyli tyle ile piszę od pewnego czasu i niczego nie naciągam. Dopiero od 22.06 zacznie się ochłodzenie, choć przynajmniej z początku nie wygląda ono na silne, a na powolne zbliżanie się do ‚normy’ (na razie, wg ostatnich prognoz na termin 7-10 dni).

    1. No z tym tmin to naciągnąłeś o 2-3 stopnie, a w praktyce pewnie o 4-5 stopni (noce są niemal zawsze zimniejsze niż mówią to modele, rok temu jedynie GEM nie zawyżał, ale w tym roku coś w nim zmienili i zawyża najbardziej ze wszystkim modeli. Co do tmaxów to faktycznie w tym momencie tak to wygląda, ale lepiej by to zabrzmiało jakby to powiedzieć, że w zasięgu skilla jest przyjemne lato z tmax ~25 stopni, a potem już na granicy fusach widać PRZEDFRONTOWE uderzenie gorąca/upału (na 21.06 widać silny upał, ale następnie po południu opady deszczu i spadek temperatury)

          1. Znaczy ten ECMWF, który zmienił wersję na 46r1 we wtorek? ;)
            Podobno ma być lepszy, ale 45r1 miał być lepszy od 44r1, a zdania są co najmniej podzielone.

            Prawda jest taka, że w ostatnim tygodniu oba główne modele dostały nowe wersje. I teraz przez co najmniej miesiąc trzeba patrzeć, jak się zachowują.

        1. Rzeczywiście ta odsłona jest nieciekawa (oprócz powodzi w Polsce i ogółem stacjonarnego niżu, widać ponowne spiekanie Rosji….), ale to na razie tylko ciekawostka, to jest daleko poza skillem.

      1. To co może za dnia ograniczać wzrosty temperatury, czyli przejściowe zachmurzenie (a może i nawet przelotne opady), nocami może ograniczać spadki temperatury.
        Jeszcze raz przypomnę, że wszystkie odsłony, które dawały średnią anomalię rzędu +4/+5K w 1. połowie czerwca nie doszacowały skali ociepleń. Byłbym ostrożny w sugerowaniu, że przy rozwoju sytuacji barycznej jak w nowym tygodniu – z dominacją przepływu z SW – ochłodzenia będą sprawdzały się w większym stopniu, a ocieplenia w mniejszym (wzg. prognoz).

      2. Coś tam pisałeś rok temu, że na ok. 20 lipca modele widziały umiarkowane lato ze Słońcem a w rzeczywistości na Mazowszu robiło 28-29 st. przy ciepłych nocach.

        1. Czy takie ciepłe, 22.07 było +12.7 (Kozienice), czyli pingwiny przyleciały :D
          W Płocku też dwie lodowate noce poniżej 15 stopni, a jak u Ciebie jest zawsze parę stopni zimniej, no to… pierzynka i kopciuchy :D

          A tak na poważnie, to co tak zmieniłeś front? Najpierw totalnie lekceważyłeś falę upałów, która jaka jest w rzeczywistości każdy niestety widzi, a potem dla odmiany sobie ubarwiasz dalszy ciąg czerwca w prognozach. Po co takie zaklinanie rzeczywistości?

          1. Lekceważyłem? To ty żeś pisał o kilku dniach 32-36 st. pod Warszawą :D

          2. No i miałem rację, cztery = kilka. Na razie trzy, ale bezpiecznie mogę założyć, że jutro też stuknie :/

    1. Dokładnie. Daje to dużą szansę, że w końcu wkroczymy w przyjemne lato na dobre, trzeba tylko jeszcze przetrwać jeden dzień – na dworze to pół biedy bo wieje, ale 28 stopni w domu jednak dołuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.