2020/01/24 23:01

Ochłodzenie

Najcieplejsze dni grudnia mamy już za sobą. W kolejnych dniach czeka nas stopniowe ochłodzenie, jednak na białe święta  na znacznym obszarze kraju nie ma co liczyć.

Jutro temperatura maksymalna wahać się będzie od 2-4°C na Podkarpaciu, do 5-6°C na pozostałym obszarze kraju. Wg modelu ECMWF w wigilijny wieczór na krańcach wschodnich i zachodnich naszego kraju należy się spodziewać opadów deszczu. Opady śniegu i deszczu ze śniegiem, jeśli się pojawią, to jedynie w górach i na pogórzu. Pierwszy dzień świąt będzie nieco chłodniejszy, szczególnie w pasie od Koszalina po Kraków/Rzeszów, gdzie temperatura maksymalna ma spaść poniżej +2°C. Poza tym od +4°C do +6°C na krańcach zachodnich. Początkowo opady śniegu i deszczu ze śniegiem tylko w górach i na pogórzu, wieczorem deszcz ze śniegiem może pojawić się i w niżej położonych regionach województwa małopolskiego. I tam też najbardziej zimowy ma być drugi dzień świąt: z temperaturą maksymalną ok. +2°C (ok. 0°C na Podhalu) i opadami śniegu/deszczu ze śniegiem w południowej części województwa. Na pozostałym obszarze kraju nadal dominować będzie późnojesienny typ pogody.

27 grudnia dalsze ochłodzenie i już niemal w całym kraju temperatury maksymalne wynosić będą między +1 a +3°C. We wschodniej połowie kraju w końcu pojawią się przelotne opady śniegu, dające miejscami niewielką pokrywę śnieżną. W sobotę opady śniegu nadal się będą pojawiać we wschodniej połowie Polski i tam miejscami pokrywa śnieżna może osiągnąć 5 cm. Sobota będzie też dniem, w którym miejscami temperatura w ciągu dnia może utrzymywać się poniżej 0°C.

Źródło: https://meteologix.com

W niedzielę ujemne temperatury pozostaną z nami we wschodniej części kraju, jednak już wieczorem na zachodnich krańcach Polski zaznaczy się adwekcja cieplejszego powietrza i wg najnowszych odsłon modelu ECMWF, już w poniedziałek temperatura maksymalna na Dolnym Śląsku ponownie osiągnie +10°C.

Inną historię opowiada natomiast najnowsza (06UTC) odsłona modelu GFS. W przeciwieństwie do odsłony z 00UTC, przewiduje ona, że ocieplenie się co najmniej opóźni i do końca roku na większym obszarze kraju czeka nas lekka zima – co tylko wskazuje na to, że prognozy na koniec grudnia są nadal bardzo niepewne.

Ochłodzenie nie będzie więc raczej jakoś szczególnie silne – będzie to bardziej listopadowy powiew zimy, niż jej grudniowe uderzenie. Obecne odsłony modeli GFS-FV3/ICON/GEFS wskazują, że grudzień zakończy się anomalią między +3.2 a +4.0K, co skutkować będzie anomalią roczną między +1.98 a +2.04K.  Warto również zwrócić uwagę, że wartości anomalii miesięcznych i sezonowych dla lat 2015-2019 zostały przeliczone ponownie.

Zdj. Adam Chang.

Print Friendly, PDF & Email

154
Dodaj komentarz

Please Login to comment
47 Comment threads
107 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
32 Comment authors
AshDagmaraDarekBPoXwojtek7878 Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

Tradycji staje się zadość zima zacznie wchodzić do Polski po świętach.

Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

U nas jak narazie zimmy brak ale w Arktyce zima nie taka słaba wir polarny dobrze się trzyma i ma być troszkę chłodniej niż zwykle w rejone Arktycznym, a to dobrzecomment image Bardzo zimno ma być szczególnie na Alasce.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

I Alaska po dobrych kilku latach dostaje jakąś odmianę. Europa cały czas w końcówce roku nie może się jej doczekać. Tradycyjnie najbardziej mrozi od Kanady, ale i na Syberii nie jest też w pełni zupełnie ciepło. Cieszyć może jednak najbardziej bardziej umiarkowana termicznie Arktyka. Im dłużej jednak prolonguje się w nas ciepło skali jak w IV kwartale (ponownie…), tym coraz większe mam obawy co do wiosny. Najbardziej, że adwekcje chłodu z N zaczną się częściej nie jeszcze zimą, a już wiosną. Zagrożenie może iść dwutorowo: 1) przy zwiększonym parowaniu potrzeba będzie jeszcze bardziej regularnych opadów, a o które coraz trudniej… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

W roku 2019 nie było dużych anomalii ujemnych nawet w styczniu, więc ten rok ( nie mylić z sezonem 2018/2019 który też był kiepski) przyniósł tylko dość słabą/przeciętną zimową aurę ale w wersji bardzo pochmurnej i tylko w pierwszym miesiącu roku. O lutym czy o grudniu nawet nie będę wspominał w tym kontekście bo zimy w sensie pogodowym praktycznie nie było i nie ma a sama końcówka grudnia jak przyniesie trochę zimy to i tak będzie najprawdopodobniej bardzo limitowana tak obszarowo jak i czasowo z temp. ok 0 w dzień a poniżej tylko na obszarach wysoko położonych, oczywiście o ile… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Uzytkownik

To jest normalne przy dodatnim NAO/AO, że w naszych szerokościach jest ciepło, a w Arktyce zimno (nawet w sensie anomalii). Po prostu ujemne AO/NAO oznacza „ataki wiru polarnego”, czyli cyrkulację południkową, gdzie USA albo Europa dostają powietrze z Arktyki, a Arktyka musi dostać adwekcję z innej strony (prawo zachowania masy!). Natomiast dodatnie NAO/AO oznacza z definicji silną cyrkulacje strefową (zachodnią), która izoluje termicznie Arktykę.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

To prawda. Zwracam uwagę, że podczas tegorocznego grudnia dominuje jednak dodatnie NAO (AO przez spory czas również). Nie mamy też blokad skandynawskich. Dzięki częstej cyklogenezie na N Atlantyku i ruchowi niżów najczęściej z SW na NE mamy ostatnio zdecydowanie najczęściej napływ z kierunków między W a S.
Nie jest wcale tak jak mogły sugerować niektóre prognozy, że zmieniła się w ostatnich latach w tym względzie korelacja (z temperaturą). Częściej ujemne NAO mieliśmy akurat w miesiącach kiedy statystycznie nie ma ono znaczenia, tzn. mniej więcej od połowy wiosny do listopada (włącznie).

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Dużą niepewność prognostyczną na dni zwłaszcza od 30.12 widać na tych wykresach: http://www.mojapogoda.com/prognozy-ensemble.html?eps=warsaw … choć przyznam szczerze, że coraz bardziej zakładam, że ocieplenia nadal będą wchodziły jak „w masełko” (i to roślinne…), podczas gdy ochłodzenia nadal będą tak skracane i spłycane jak w IV kwartale roku. Łagodna zima to owszem korzyści, ale trzeba przyznać szczerze, że sytuacja zbyt długo robi się już wyraźnie anormalna… Obawiam się, że zbijanie wyraźnie dodatnich anomalii będzie miało coraz częściej postać jak w lutym/marcu ub.r. (albo marcu’2013, czy lutym’2012) na tle długich ciepłych „tasiemców”, które potem z wyraźną nawiązką „odbijają” sobie te nazwijmy to „straty”…… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

Z 415 ppm CO2 to już nie ma powrotu do roczników pokroju 2010.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ale ja piszę nie o samym 2010 r., tylko o średniej z refa 1981-2010 – rok 2010 był od niej o blisko 1 st. chłodniejszy (!). Poza tym, to co Ty piszesz na przełożenie głównie na Tavg globalną. Zmienność lokalna może być większa – w obu kierunkach.

Mając na względzie te dwie kwestie – wcale nie jest to aż takie nie do pomyślenia, abyśmy nie mieli już chociaż 1-5 roczników z Tavg wokół normy 1981-2010, skoro w 2010 był średnio o blisko 1 st. chłodniej.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

no jak taka realna norma roczna obecnie wynosi ref 1981-2010 +0,7K to oprócz roczników z anomalią 1,2 – 1,6K powinniśmy otrzymywać też takie z anomalią poniżej 0,3K i nawet lekko ujemną. Gdyby w dekadzie 2021-2030 nadal dominowały roczniki z an. grubo powyżej +1K to mamy wtedy dowód na to, że ocieplenie w Polsce nie postępuje w tempie 0,3K na dekadę, tylko wystrzeliło dużo bardziej.

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

Ok, rozumiem. Ale z drugiej strony wzrost temperatury i topnienie lodowców nie nadążają za galopującym wzrostem stężenia gazów cieplarnianych i należy się spodziewać dalszej ostrej jazdy w górę bez trzymanki. Lokalne wahania są możliwe, choć trend globalny jest jednoznaczny, oczywisty i nieubłagany – tylko w górę. Nawet przy wyzerowaniu emisji już teraz i zatrzymaniu się na 415ppm CO2 (co oczywiście jest kompletnie niemożliwe w obecnym świecie) klimat będzie się jeszcze długo ocieplać zanim osiągnie stan równowagi (zanim oceny się odpowiednio nagrzeją, a lody stopią). Obecne temperatury powietrza to odpowiednik może dopiero 350-380??? ppm CO2 utrzymującego się na stałym poziomie przez… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ale „gdybamy” już przecież z uwzględnieniem poprawki na trend ocieplenia.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Czyli późnej jesieni z nijakimi lekko dodatnimi temperaturami ciąg dalszy. Ostatnie dni to padaka, temp około +5 i w sumie ok 25 mm opadów deszczu. Prognoza daje jakieś tam 2-3 dni zimy z leciutkim mrozem za dnia, a potem znowu jesień.

Prognozy raczkiem wycofały się z ujemnego NAO i AO, obecnie widzą delikatny spadek do wartości neutralnych a potem ostro w górę, NAO do indeksu + 2 czyli mocno dodatniego. Jak się to sprawdzi to zimowej aury jeszcze długo u nas nie będzie, pozostaje tylko przemęczyć się jakoś przez te 3 listopady i wyczekiwać wiosny.

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Póki, co w miarę pewne jest to, że po Świętach, będzie kilka dni ” prawie zimy”, głównie na południu i wschodzie kraju, potem, to może być różnie. Po cichu liczę, że zima mocniej zaakceptuje swoją obecność, na przełomie roku. Pożyjemy, zobaczymy. Ważne, że pada.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@grippen
Zobaczymy co wygra ale prognozy na przełom 2019/2020 są bardzo zmienne. Przykładowo odsłona GFS z 0 i 6 UTC. Raz daje kilka stopni w Sylwestra a raz kilkunastopniowy mróz z opadami śniegu. Rozumiem że kibicujesz scenariuszowi z przełomu 2015 i 2016 roku, prawda?

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

styczeń 2016 mi się podobał, przynajmniej do ok. 24 I. Później nadszedł okres, który wspominam chyba najgorzej z ostatnich paru sezonów chłodnych, czyli dwumiesięczne mielenie dziadowskiego przedwiośnia w mokrej i pochmurnej wersji. Luty wyjątkowo ciepły a marzec normalny, w efekcie parametr średniego tmaxa lutego i marca był prawie że identyczny, obydwa miesiące miały też ok. 60% dni z całkowitym zachmurzeniem, zas opady (głównie deszczu) występowały niemalże codziennie. Najbardziej syfiasta wersja atlantyckiej zimy jaka tylko jest możliwa.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Styczeń 2016 udany, a styczeń 2017 był jeszcze bardziej udany, prawie przyniósł nam nowy rekord usłonecznienia. Jedynie jedna rzecz w tamtym styczniu mi się nie podobała – smog (a dokładniej pisząc pył zawieszony) przekraczający 20 razy normę. Ale słońca było sporo i nie można było narzekać na ciemnicę. III dekada miesiąca była chyba najlepsza, w dzień lekko powyżej zera, a nocami mróz dwucyfrowy, ale nie był on jakiś dokuczliwy w porównaniu z mrozami z okresu 6-11.01.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Dzisiaj kolejna porcja ulew na wschodzie i w centrum, wcześniej podobnie rozpadało się w sobotę wieczorem. Leje niemiłosiernie od ok 6 rano aż do teraz przy temperaturze ok 5 stopni ale zwolennicy opadów co narzekali na susze się cieszą. Na innym blogu to słyszałem zdumiewiające narzekania na „potężną grudniową suszę” i że to co spadło „wyparowało”. Śmieszny argument bo w grudniu ze względu na bardzo krótkie dni i nisko święcące słońce parowania jest bardzo bardzo ograniczone. Nawet przecież jak nie pada to dzięki mgłe jest wilgotno na trawie itd. Albo przy tej ciepłej słonecznej pogodzie co była w zeszłym tygodniu… Czytaj więcej »

Oskar
Użytkownik
Member
Oskar
Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Latem jakbyśmy byli po 1 miesiącu takim jak teraz grudzień (w sensie anomalii), to już niemalże nie byłoby szans na finisz całego okresu letniego ze średnią wokół refa 1981-2010, a i wokół refa 1991-2019 byłoby to mało prawdopodobne. Zimą różnica jest taka, że może do końca przynosić miesiące z anomaliami 0/+6K, ale i równie dobrze możemy mieć takie „zwroty akcji” jak np. w II połowie lutego 2018 r., czy II połowie stycznia 2012 r. (nawet jakby średnio było np. 0,2-0,3 st. cieplej niż wówczas). Przykładowo, miesiące JFM 2018 r. miały ujemną anomalię, chociaż sam grudzień’2017 i styczeń’2018 miały anomalie blisko… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Z tym deszczem to przesada teraz jest, ostatnie 2 dni prawie 30 mm (norma za cały miesiąc to 46), przy temperaturze 4-5 stopni na plusie. Okropna pogoda, w ogóle nie czuć że są święta zaraz, to wygląda jakby był 23 listopada a nie 23 grudnia. A prognozy na święta to dalszy ciąg takiej smęty, słońca zero i codziennie deszcz.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Grudnie nam wilgotnieją, skoro według zakr. ref. 1951-1980 norma to 43mm, a według 1981-2010 to już jest 50mm. Jest szansa, że w następnym zakresie referencyjnym suma opadów za grudzień się obniży, ale nie jest to jeszcze do końca pewne.
Zresztą to jeden z efektów ubocznych globalnego ocieplenia. Pory ciepłe robią się coraz bardziej suche, a pory chłodne – coraz bardziej mokre.

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

Mega smętna, pochmurna i wisielcza pogoda z zerowym usłonecznieniem i przy najkrótszych dniach w roku. Już bardziej ponuro i depresyjnie być nie może.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Dlatego ja się bardzo cieszę że miałem trochę wolnego przed świętami . Przy takiej nic się nie da

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

2019 się kończy, mniej więcej wiadomo jaka będzie reszta grudnia, zrobię zatem ocenkę jak co roku :D Styczeń: 5/10. Taki przeciętniak, mało słońca ale sporo pogody zimowej z lekkim mrozem. Szkoda że jak już padał jakiś większy śnieg to się bardzo szybko topił. Luty: 7/10: najbardziej słoneczny luty ale więcej mu nie dam bo nie przepadam za takim przedwiośniem w tym miesiącu. Jakby to był marzec to by więcej było. Marzec: 5/10: trochę za bardzo atlantycki, ale marzec to i tak jest raczej słaby miesiąc i nie robi mi dużej różnicy jaki jest, o ile nie jest aż tak pochmurny… Czytaj więcej »

Młody
Użytkownik
Member
Młody

Od siebie dam tak: Styczeń: 8/10: był w miarę zimowy i w normie, ale za dużo ciapy z topniejącego śniegu. Luty: 5/10: zbyt ciepły, nijaki, ani to wiosna, ani zima. Marzec: 4/10: druga połowa zbyt sucha co było wstępem do suszy. Kwiecień: 1/10: za suchy do kwadratu, burze piaskowe to dość ciekawe i fajne do obserwacji zjawisko, ale do tej pory pamiętam dokładnie roślinność z tego okresu i nie dam wyższej oceny niż 1. Maj: 10/10: bardzo miła odmiana po 11 miesiącach powyżej normy lub w normie, roślinność odżyła dzięki opadom. Czerwiec: tu mam problem z oceną, obiektywnie dałbym 4/10… Czytaj więcej »

hhohho
Użytkownik
Member
hhohho

Łódź Styczeń 5/10 lekka zima przez większą część miesiąca, ale sporo smogowego syfu i całkiem sporo opadów Luty 8/10 wiele pogodnych dni i wysokich temperatur Marzec 6/10 dość wietrzny i niezbyt słoneczny ale ciepły Kwiecień 8/10 bardzo wiosenny i z dużą ilością pogodnych dni, okresowo nieco wietrzny Maj 5/10 brzydka majówka, parę dni jesiennej słoty, udana końcówka Czerwiec 8/10 sporo słońca i lato w pełni, pogoda jak marzenie, ale jednak trochę za gorąco :D Lipiec 6/10 chłodny i brzydki początek ale dalej miesiąc się rozkręcił i było całkiem letni Sierpień 8/10 bez zimnych dni, mnóstwo słońca, zwłaszcza w końcówce Wrzesień… Czytaj więcej »

mjetek
Użytkownik
Member
mjetek

Cóż… wszystkich miesięcy raczej nie pamiętam jakie były, ale parę wydarzeń zapamiętałem:
Marzec: nocne wichury 9/10 i 10/11 marca. Ogólnie ten miesiąc był jakiś wietrzny u mnie.
Kwiecień: suchość i burze piaskowe w centrum Polski.
Maj: powódź u mnie i seria trąb w centrum Polski.
Czerwiec: fala konkretnych upałów.
Od Maja do połowy lipca: beznadziejny okres burzowy z pamiętnym dniem 01.07
Od połowy lipca do końca sierpnia: bardzo dobry okres burzowy z pamiętnym dniem 12.08 – ależ był wtedy piękny stroboskop.
Wrzesień: pod koniec miesiąca wystąpiły dość silne wichury.
Październik: piękne babie lato.
Grudzień: znów rozczarowanie, jeśli chodzi o białe święta :/

I chyba tyle ;p

testovironn
Użytkownik
Member
testovironn

Według mnie: styczeń 5/10, bo nawet nie pamiętam jaki on był, czyli ani nie był nieznośny ani nie był przyjemny, taki średniak luty 8/10, bardzo ładne, słoneczne przedwiośnie marzec 4/10, suchy i wietrzny, aż za bardzo kwiecień 4/10, bardzo suchy, z akcentami zimowymi wplecionymi między akcenty letnie maj 5/10, mimo, że zimny i mokry to dosyć słoneczny, jakby było więcej przekroczeń dwudziestek i nie byłoby dwóch przymrozków to pewnie byłoby z 7-8 czerwiec 10/10, bardzo przyjemny miesiąc, u mnie był powyżej normy opadowej za sprawą kilku burz oraz częstej konwekcji, ale wiem, że w reszcie kraju było inaczej lipiec 2/10,… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

2019 ogólnie oceniam jako dobry pogodowo: najlepsze miesiące pogodowo dla mnie: to kwiecień, czerwiec, październik. Jako najgorszy wyróżniłbym tylko maj za to co się działo przez II dekady tego miesiąca ale ostatnia część maja była fajna, więc chociaż oceniam go jak najgorzej w 2019 to w przeszłości były gorsze maje i to znacznie. Do tej pory odkąd pamiętam wymieniłbym wiele wręcz idealnych dla mnie miesięcy którym dałbym 10/10 min kwiecień 2009, maj 2016, wrzesień 2006… i jeszcze wiele innych, ale spośród najgorszych jeden wyróżnia się szczególnie jeden to luty 2013. Ten miesiąc swoją ponurą pogodą w połączeniu z temperaturami przebił… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Luty 2013 też pamiętam, masakryczny miesiąc. Choć od 7 do 22 lutego nie było najgorzej, bo było zimowo ze śniegiem. Reszta padaka kompletna, lekkoplusowe badziewie cały czas. Ten miesiac miał chyba najmniejszy zakres zmienności temperatur w historii – u mnie najzimniej było -6,5 a najcieplej +6,6 co daje tylko 13,1 st amplitudy. Mniej niż w niejeden pogodny dzień w zwykłym lutym. Styczeń tego samego roku mi aż tak nie przeszkadzał, był równie pochmurny ale dużo mniej w nim było takiej bylejakiej odwilży z deszczem. U mnie koronę najgorszego miesiąca weźmie chyba grudzień 2018. Tuż za nim wejdzie tenże luty 2013,… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Ja jakbym miał oceniać to patrząc „po łebkach” najbliżej byłbym do @Młody. Zmieniłbym tylko 2 m-ce. Styczeń na 10/10. Wiecej nie oczekuję od miesiąca zimowego. Masa śniegu i lekki mróz. Odwilży za bardzo nie kojarzę. Może końcówka miesiąca. I kwiecień. Nie byłbym tutaj taki ekstremalny. Nie pamiętam aż tak tego miesiąca czyli nie był jakiś szczególny, więc 5/10

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Sądzę, że odkładając na bok własne preferencje najlepiej należy ocenić styczeń i wrzesień, bo przyniosły najmniej termicznych i opadowych ekstremów. A więc z 12 miesięcy zaledwie 2 były „normalne”, a cała reszta to odbijanie z jednej skrajności w drugą, choć oczywiście z ogromną dominacją skrajności ciepłych i suchych.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Z klimatycznego punktu widzenia też najlepiej oceniam styczeń i wrzesień – zwłaszcza, że nie przyniosły nie tylko silnych ekstremów termicznych (z wyjątkiem 01.09), ale i także skrajności (bez)opadowych (przynajmniej na nizinach).

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Poza tym myślę, że bardzo trudno jest ocenić lipiec bo to są właściwie 2 różne miesiące: 1. połowa i 2. połowa

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Mi z kolei ciężko jest ocenić część miesięcy, bo oceniałbym je lepiej, gdyby nie postępujące zmiany klimatyczne – zwłaszcza takie jak luty, czy październik. Okres maj-sierpień ze zbyt dużymi przeskokami – wolałbym większe wypośrodkowanie, nawet przy podobnej średniej anomalii – która wyszłaby rzędu +1/+2K (ref. 1981-2010). Marzec/kwiecień byłyby OK, gdyby nieco mniej wiało (a w kwietniu nie robiło się zbyt sucho). Wrzesień dość OK, ze zmiennością za jaką przepadam – choć ujemne anomalie z tego miesiąca (i października również) chętnie przeniósłbym na grudzień. Teraz ciekaw jestem, czy po obecnych dniach z późnojesienną słotą, kolejne po Świętach (zwłaszcza 28-30.12) przyniosą choć… Czytaj więcej »

Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

Obawia się , że będzie podobna sytuacja co w roku 2012 mamy teraz silny wir polarny w Arktyce bedzie zimno , a nawet zimniej niż wynosi średnia co z jednej strony dobre bo lód bedzie zwiększał swoje rozmiary bez problemów większych ale moze się okazać że luty i marzec będą bardzo zimne choć nie musi tak być ale jak wir polarny się rozpadnie w lutym i marcu w Arktyce anomalie wzrosną i na średnie szerokości popłynie lodowate powietrze i zamiast w llutym stopniowego ocieplenia coraz zimniej może być ale zobaczymy. Tak nawiasem mówiąc wszystkim życzę spokojnych świąt zdrowia w życiu… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Dla osób lubiących białą zimę to naprawdę bardzo smutny widok zamiast śniegu pada deszcz. Na dłuższą metę ten krajobraz pogodowy mógłby mocno obniżać stan psychiczny wielu osób. Wg prognoz na początek stycznia mamy mieć podobny przedział temperaturowy mam chociaż nadzieje że nie będzie zbyt dużo deszczu/deszczu ze śniegiem

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ciekawe, czy do soboty 28.12, choć delikatnie pobieli (?). Ochłodzenie z lekką zimą prognozowane jest akurat na weekend 28-29.12, który mam zamiar spędzić z rodziną w plenerze. Bo same Święta będą raczej zachęcały do biesiadowania lub aktywności „pod dachem”… Tak na marginesie… W Warszawie przez ostatnie 3 doby spadło ponad 30 mm wody. Opady były potrzebne, ale szkoda, że (jak w 2014 r.) ponownie skumulowały się w takim stopniu tuż przed Wigilią i częściowo w jej czasie. Pozostaje życzyć pogody ducha i nastrojowego radosnego klimatu podczas rozpoczynających się Świąt – wszystkim czytelnikom, forumowiczom i oczywiście Moderatorom portalu/bloga – bez względu… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Member
testovironn

ECMWF mocno ociepla prognozę, jeśli się sprawdzi to na pewno zachód kraju nie uświadczy już w tym roku opadów śniegu, a w 2020 możemy wejść z miejscowymi anomaliami rzędu +10K, świetny start na trzeci rekordowy rok z rzędu

Raczej ten rok przebije już +2K

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

Ja piernicze, co myśmy zrobili z tym klimatem. Co myśmy zrobili…

mozgow
Użytkownik
mozgow

Zepsuliśmy i to porządnie. A teraz nie ma chętnych, aby zrobić cokolwiek, co by nie było jeszcze gorzej…

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

będzie jeszcze gorzej i to długo, bo minie jeszcze paredziesiąt lat zanim klimat osiągnie equilibrium na poziomie obecnego stężenia gazów cieplarnianych. I to przy bardzo hojnym założeniu, że w tym momencie przestajemy emitować. A na pewno nie przestaniemy z dnia na dzień.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Już do wczoraj jest 1,99, a jeszcze za dziś i jutro anomalia na pewno będzie bardzo wysoka. A ochłodzenie może przynieść zaledwie dzień albo dwa ujemnych anomalii (i nie tak wysokich jak teraz dodatnie). Więc pewnie będzie ponad 2 K i może nawet z bezpiecznym zapasem co najmniej 0,10 – 0,15 K, żeby się potem nie skończyło jak z październikiem :)

Zaciekawiony
Użytkownik
Active Member
Zaciekawiony

Okropnie leje u mnie a wschodzie. W nocy to aż bębniło. Na szczęście ziemia wsysa jak wyżęta gąbka. Może dzięki temu nigdzie formalnie ten rok nie wyjdzie ostatecznie rekordowo suchy?

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Ale wczoraj polało nieźle. A tyle deszczu przyniósł dość wydajny opadowo niż z południa Europy.
Patrzę na mój region czyli S Mazowsze i widzę, że spadło nawet powyżej 30-40 mm deszczu w ciągu doby. W niektórych regionach Polski miesięczna norma opadów została już przekroczona, bo przecież wcześniej też padało, ale znacznie mniej.
comment image

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

To kolejna Wigilia, kiedy trzeba zapomnieć o białych krajobrazach. Kolejny niezimowy grudzień. Zawiodłem się na nim totalnie, jak zresztą wielokrotnie na mijającym roku, w którym tak autentycznie podobały mi się tylko luty i jesienne trio (do tego kilka fajnych epizodów). Musimy czekać rok na to, by dostać szansę na świąteczne krajobrazy jak dawniej, a i ta pewnie rozpłynie się w lód po zimie, ale dziś, tego dnia liczy się tu i teraz. Niezależnie od naszych upodobań pogodowych, marzeń na kolejny rok i stosunku do tego co się dzieje, życzę Wam wszystkim zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt, pełnych łask i miłej… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Grudzień 2015 bis. Przynajmniej jeżeli chodzi o śnieg w Karkonoszach. Oststnio dzwoniłem do kilku ośrodków narciarskich i wszędzie powiedzieli, że w tym roku nie ma szans na przygotowanie stoków. Tak było też w grudniu 2015. W tym roku może być jeszcze gorzej. Sądziłem, że ta patologia 2015 szybko się nie powtórzy… Składam wszystkim najlepsze świąteczne życzenia. Życzę wszystkim spokoju i radości w te święta. Wesołych świąt :)

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@PiotrNS

Ja nie jestem zawiedziony bo mieszkając całe życie nad morzem chyba więcej widziałem Wigilii z plusem niż z minusem. A trochę ich widziałem. I to nawet jeśli odliczyć te w Kalifornii.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Ja akurat nie jestem aż tak przywiązany emocjonalnie do tych świąt ( moje plany w tych dniach są związane jednak z aspektem rodzinnym) więc i przez pryzmat pogody też nie jest to dla mnie nadzwyczajny okres w stosunku do innych -to tak na marginesie i generalnie przyjąłbym cały taki grudzień jak w Kalifornii niż gdybym miał alternatywę taką jaka jest pogoda w ostatnich dniach. Można chyba napisać że przez kilka dni do 21.12 mieliśmy jakąś namiastkę kalifornijskiej pogody a na południu kraju chyba można już pisać o kalifornijskim grudniu;) gdzie temperatura oscylowała i przekraczała 15 stopni przy słonecznej pogodzie. Natomiast… Czytaj więcej »

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

Mogłoby we Wrocławiu tak popadać, jak np. w Małopolsce, czy Podkarpaciu – i dalej tam pada. Na szczęście w Święta trochę u mnie popada 5-10 mm. Dobre i to, bo dotychczas w grudniu to tylko ok 4 mm. Tradycyjnie Świeta bezsnieżne, i tak do końca roku raczej będzie – to już staje się normalne. Prognozy długoterminowe też na nizinach W Polski też nie wróżą trwałego ( przynajmniej tydzień) śniegu w styczniu i lutym. https://www.severe-weather.eu/long-range-2/january-february-outlook-winter-2020-fa/?fbclid=IwAR0b6HaZww0c-lKQR8eYGtvf0Y9tiWbOiAsd2DTyWALH6XHt6v-1DsaOkYk

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

Dobrze, że idzie ochlodzenie, bo od 14.12. srednie dobowe pow. plus 4 stopni, czyli zachęcające niektore gatunki do wegetacji. Podobno W Krakowie na alejach naprzeciw Paderevianum kwitną krzewy. W Święta sprawdzę, jak tam we wrocławskich parkach.

adek
Użytkownik
Member
adek

U mnie leje. Dosłownie leje, od wczoraj wieczorem bez przerwy ;) 6 stopni na plusie, wiatru zero, podoba mi się taka pogoda. Fajnie by było jakby jakieś przejaśnienia się pojawiły jutro lub pojutrze, ale… w tamtym roku były zimowe święta.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

No i co wam po tym, że napadało teraz cała norma miesięczna w 1-2 dni albo i więcej, lokalnie ponad 50 mm. Jest grudzień, parowanie nie istnieje. Spłynie to do morza i tyle. Żeby nie było suszy na wiosnę musiała by być pokrywa śnieżna a nie przedwiośnie w lutym, no i regularne opady w samej wiośnie.

Grudzień 2018 też był bardzo mokry, podobnie jak styczeń. Dało to coś? No nie, nic to nie dało.

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

Przy tak niskim natężeniu opadu rozłożonego na wiele godzin spływ jest znikomy. Tym bardziej, że wcześniej nie było tam większych opadów.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Wczorajszy dzień mimo że naprawdę paskudny i słotny, to i tak miał wysoką anomalię na plus, ponad 6K w skali kraju. U mnie cały dzień było ok. 5 stopni i mocno lał deszcz. Stała temp całą dobę wyprodukowała ok 6K anomalii tam gdzie mieszkam. Podczas niedawnej „wiosny” te wartości anomalii dobowej nie były jakieś dużo większe. Krajowa ciut przekroczyła 8K. Prognozy słabiutkie, 28 i 29 grudnia dosłownie na dwa dni się zrobi leciutka zima, a potem znowu jesień – według ecmwf ma być 5, 7, 6 i 9 stopni (30.12 – 2.01). I jak się sprawdzi prognoza mocno dodatniego NAO… Czytaj więcej »

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Życzę Wam i sobie również, byśmy w przyszłym roku, komentowali, jak najmniej wszelakich skrajności a zdecydowanie więcej normalności, pogodowej i klimatycznej.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Dobrze, że do marginesu zaliczają się tutaj tacy co uważają, że polskie normy są „żenująco niskie” i dlatego klimat powinien się średnio ocieplić jeszcze co najmniej o kolejnych 5 st. i to już od zaraz (nie zważając na nic co ma z tym związek).

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Jakby zamiast niedawnego deszczu sypnęło śniegiem chętniej ruszyłbym niebawem Pasterkę. No cóż, są w życiu takie chwile kiedy kryterium łatwości życia (w tym podróżowania) schodzi u mnie na drugi plan…
Pogoda ducha jest jednak ważniejsza od tej za oknami (i niezależna od preferencji…) – i tej pierwszej w dalszym ciągu Wam życzę:-)

PS.
Po lekko-zimowym weekendzie (28-29.12) zanosi się prawdopodobnie na jeszcze wyraźniejszą strefówkę niż do tej pory. Nabijanie klimatycznego licznika termicznego c.d….

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

Trzeba przyznać, że w tym roku pogoda podczas Świąt (mimo iż tradycyjnie kompletnie niezimowa) to chociaż stara się zachować jakieś pozory normalności, bo temperatura nie wystrzeliwuje do egzotycznych wartości. Można by rzec, że w porównaniu do tych bożonarodzeniowych szaleństw z ostatnich lat jest wręcz chłodno. Jest „tylko” +5, a mogło przecież ponad 10. W 2009 jak dmuchnęło ciepłem z południa, to temperatura z -20 przed świętami wystrzeliła do +14 w pierwszy dzień Świąt, a w 2015 roku we Wrocławiu potrafiła podskoczyć do 16 stopni. W tym roku chociaż nie ma takich cyrków z temperaturą.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Ale anomalia temperatury i tak wynosi ponad +6K i jest niewiele niższa niż podczas tej ‚wiosny’ sprzed paru dni! Różnica polega na tym, że wtedy za dnia było znacznie cieplej ale nocami mocniej spadało, zaś teraz jest non stop pochmurno i temperatura jest w zasadzie stała 24 godziny na dobę.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Święta Bożego Narodzenia przynoszą powolne ochłodzenie. W górach sypnęło śniegiem. Ale cóż to za wielka „zmiana” skoro anomalia krajowa za wczorajszą dobę (24.12) wyniosła ponad +6,5 K (ref. 1981-2010)…??? Bieżąca anomalia roczna wg ostatnich obliczeń dobiła już do +2,0 K (!). Wiem, że były roczniki ruchome jeszcze cieplejsze – ale zauważmy, że one brały się stąd, że obejmowały jakąś jedną wyjątkowo ciepłą zimę. Teraz jednak wystarczyłby styczeń ze średnią anomalią +4/+5 K i już osiągamy to co podczas najcieplejszego roku ruchomego między połową 2006 a połową 2007 r. Dla niektórych prognozy „straszą” jakimiś pojedynczymi dniami z przejściowo lekko ujemną anomalią… Czytaj więcej »

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

„Dla niektórych prognozy „straszą” jakimiś pojedynczymi dniami z przejściowo lekko ujemną anomalią i możliwością delikatnie przybielonych krajobrazów także na nizinach (a i to nie jest jeszcze pewne…) – mowa o weekendzie 28-29.12”.

Nie widzę powodów do obaw ale domyślam się o kogo Ci tutaj chodzi. Ten 2-3 dniowy atak zimy będzie przeciętny i ograniczy się do wschodniej połowy Polski. Jak narazie w tej serii ciepłych grudniów od 2013 roku najsilniejszem atakiem zimy pozostaje ten z 26-31 grudnia 2014 roku i tak dalej będzie – wtedy by było jeszcze więcej narzekań.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

W grudniu 2014 może i było więcej narzekań na bardziej mroźną końcówkę roku. Myślę jednak, że od tego czasu wzrósł odsetek osób widzących inne zagrożenia jak zimowe oblicze zimy…

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

ja pamiętam tamten okres (do spóły z pierwszą dekadą stycznia 2015) jako jeden z przyjemniejszych w tamtej zimie. Było trochę śniegu, umiarkowany mróz i trochę pogodnych dni. Bo wcześniej to była ciemnica totalna, od połowy listopada słońca w zasadzie w ogóle nie było, w styczniu 2015 po nadejściu ocieplenia też nie. Poprawa pogody nastąpiła dopiero w lutym 2015, który zapisał się bliżej klimatycznej normy, przyniósł ok. połowę miesiąca z pokrywą śnieżną (max. 21 cm) i około 10 dni z niemalże pełnym usłonecznieniem – zarówno chłodnych jak i ciepłych. Ładny był też marzec 2015, potem pogoda zaczęła się psuć (pora ciepła… Czytaj więcej »

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

We Wrocławiu ostatnie Święta ze sniegiem to 2010 rok.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Choć w Wigilię nie doczekaliśmy się tradycyjnego ocieplenia (co chyba przy poziomach temperatury sprzed Świąt i tak było mało prawdopodobne) to jednak ten dzień zapisał się w inny sposób: otóż anomalia roczna sięgnęła dziś +2,00K. Kwestia tego czy taka średnia pojawi się też na koniec roku jest wciąż otwarta. Przy obecnych anomaliach w roku 2019 potrzebna do tego celu średnia grudnia wynosi 3,47*C, choć trzeba założyć (przy obecnym sposobie liczenia anomalii na stacjach klimatologicznych), że powinna być przynajmniej z 0,05K wyższa dla zrównoważenia ujemnego bias’u (który występuje przede wszystkich w chłodnej porze roku, kiedy to Tmin jest w zasadzie niemal… Czytaj więcej »

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

U mnie na S Mazowsza Pierwszy dzień Bożego Narodzenia z dużym/całkowitym zachmurzeniem i jakimiś przejaśniami i nie pada. Ale zawsze mogło być gorzej np. Jak poniedziałek kiedy lało przez cały dzień czy jak na początku grudnia około zera pochmurno i do tego deszcz ze śniegiem.
Bez względu na preferencje pogodowe życzę wszystkim wesołych radosnych zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia. :)

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

Ja tam się cieszę, jak są opady. Teraz, ze względu na niskie parowanie, najlepszy okres na uzupełnianie wód gruntowych.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@wroclaw
Ja rozumiem. Ale nie codziennie w grudniu po kilkanaście(dziesiąt) litrów deszczu na metr kwadratowy. Bo były podtopienia i zalania. Sytuacja jest zupełnie inna niż latem kiedy po bardzo deszczowym dniu pojawi się kilka dni suchych i słonecznych i pojawiają się narzekania na suszę. W grudniu jeżeli by się pojawiło takie narzekanie to duża przesada bo są bardzo krótkie dni, słońce świeci pod bardzo niskim kątem czyli ta woda tak szybko nie wyparuje po takich opadach jak 23 grudnia.

bially
Użytkownik
Active Member
bially

Teraz duże opady powodują jedynie odprowadzenie biogenów do morza szczególnie azotu i przy intensywnych opadach również fosforu… Woda w Polsce potrzebna jest gdy zaczyna się wegetacja. Zbyt silne opady w zimę – szczególnie w tak ciepłe lata niekorzystnie wpływają na oziminy ( wymiękanie roślin)… a nasze gleby nie potrafią zmagazynować wody na trzy miesiące – większość odpływa bezpowrotnie. Dodatkowo silne opady w zimę powodują opóźnienie z wejściem z uprawą wiosenną…

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Wisielczej szarówki ciąg dalszy, mimo że pogoda jest mdła i smętna to jest bardzo ciepło bo an. krajowa wyszła za wczoraj ponad +6,5K. Niewiele tylko chłodniej niż podczas najcieplejszych dni 17-20 grudnia. W taką pogodę to tylko pozostaje siedzieć w domu, wcinać żarcie z wigilii i pierdzieć w stołek, na nic innego ochoty nie mam.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Kolejna szansa na prawdziwą zimę w grudniu 2020, może w końcu;) (chociaż co roku już tak piszę). Bardzo lekkie ochłodzenie które ma nadejść wkrótce być może przyniesie jakichś śnieg na wschodzie i być może lokalnie minimalny całodobowy mróz ale nie można nazwać inaczej jak „parodią” zimy biorąc pod uwagę i skalę i zasięg ( zachód kraju ma być powyżej 0) i długość trwania. Jakby tego mało jeszcze przed końcem roku ma nadejść większe ocieplenie ( a do końca roku pozostało ledwie 6 dni). Na szczęście przynajmniej ma być sucho i raczej pogodnie i na szczęście grudzień 2019 przyniósł już do… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Ludzie będą skorzy to obwieszczania 2020 kolejnym rekordowym rokiem, a tymczasem w 1990 po astronomicznie ciepłym pierwszym kwartale (+4,26K!) przyszły trzy miesiące w termicznej normie, zimny lipiec, lekko chłodny sierpień, bardzo zimny i bardzo brzydki wrzesień oraz umiarkowanie ciepły 4 kwartał (0,50 / 1,20 / 0,20). Sumarycznie rok skończył się 0,87K powyżej średniej z lat 1981-2010 i okazał się chłodniejszy od 1989.

Obecnie mamy nieco inne czasy i takie lato jak w 1990 było by chyba najzimniejszym latem w XXI wieku. Co nie znaczy, że ciepły styczeń będzie zwiastować następny rekord, to zaledwie jeden miesiąc.

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

mam nadzieję, że ten prognozowany b.ciepły styczeń, nie potrwa cały miesiąc. A jak już, to chociaż, żeby były dni z min. koło zera, aby nie ruszyła wegetacja.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Spokojnie jeszcze nie ma co przesądzać o miesiącu który się nie zaczął

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

Lato 1990 we Wrocławiu było zblizone do normy. Czerwiec w normie, sierpień lekko powyżej, jedynie lipiec chłodny.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Największy „problem” jest właśnie z chłodnym latem. Na przełomie 1989/1990 była ciepła zima, ale lato było chłodne. Oczywiście nie wiadomo jeszcze jaki styczeń będzie choć strefowa cyrkulacja będzie raczej sprzyjać ciepłemu styczniowi, ale jak sytuacja będzie wyglądać nie da sięs twierdzić z pewnością. Początek miesiąca też narazie zapowiada się ciepło

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Chłodna wiosna to też rzadkość, obecnie taka ma miejsce w zasadzie wyłącznie w przypadku wystąpienia bardzo zimnego marca jak np. w 2006 czy 2013 roku. Tyle że taki marzec to bardziej do zimy należy niż do wiosny, a w tych latach kwiecień i maj zimne nie były. W 2013 było bardzo zimno w I dekadzie kwietnia, ale II i III to był termiczny maj, niewiele tylko chłodniej niż w tym słynnym kwietniu 2018. Zobacz sobie jak rzadko obecnie jest zimny kwiecień albo zimny maj. Kwiecień 2017 to pierwszy zimny od 2003 roku, zaś maj 2019 nawet nie wszędzie był zimny,… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Z tym marcem to się nie zgadzam. Jednak średnia tego miesiąca jest wyższa od grudnia i podobna do listopada. Poza tym przecięteny marzec a nawet lekko chłodny/chłodny w ogóle zimy nie przypomina. Podobnie jak w przypadku maja tak w marcu bywa różnie, ale w ostatnich latach przeważają ciepłe marce tak jak maje. Od 2010 roku były ledwie 2 zimne marce: 2013, 2018 i ten z 2013 można uznać za pogodowo zimowy. W roku 2010 i 2011 marce były w normie ten z 2010 przyniósł nawet trochę bardzo lekkiej zimowej pogody ale później wystąpiło bardzo duże ocieplenie, ale w 2011 poza… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Przyznam szczerze, że to czy 2020 będzie rekordowy czy nie to mało mnie interesuje, podobnie jak miesiąc temu mało mnie interesowało czy 2019 przebije 2018 czy będzie miał 0,05 K mniej (a wiadomo było już od dawna, że ten rok zapisze się bardzo wysoko w rankingu). Mnie interesuje czy 2020 (bądź kolejny) będzie rokiem w którym może wystrzeli miesiąc czy dwa ale dominować będą okresy w okolicy normy lub niewiele powyżej. Innymi słowy czy będzie wreszcie rok (a najlepiej dwa-trzy) z anomalią maksimum na poziomie 2017 (a jeszcze lepiej z zakresu lat 2011-2013). To pozwoli mieć nadzieję, że jest jakaś… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Właśnie. Już nie chodzi o szczegóły, a głównie o to, czy będziemy mieli jeszcze serię roczników z Tavg bliżej normy 1981-2010, albo maks. 1991-2019 (jak 2017 i niższej) ? Bo ten „wystrzał” z tego roku to już ok. 1,3 st. powyżej dotychczasowego trendu.
Wydaje się jednak, że do tego potrzebne są częściej niże na S/E od Polski w porze chłodniej oraz na N/E od Polski w porze ciepłej.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Żadnych korekt nie będzie. To nowy trend. 2020 idziemy po rekord. Choć najprawdopodobniej będzie 2 miejsce.

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

Widzę, że Lucas wciąż jeszcze jest niepoprawnym optymistą i żyje marzeniami. Po pierwsze AGW nie spowolni ani nie będzie podążać trendem 0,3K-0,35K na dekadę, gdyż co roku dokładamy do pieca coraz więcej a nie tyle samo. Emisje stale rosną i wzrost skumulowanego stężenia CO2 jak popatrzymy na wykres na Mauna Loa wcale nie jest liniowy. Obecnie przybywa już 3 ppm CO2 r/r a nie 2 ppm jak jeszcze pod koniec XX wieku. Więc łudzenie się, że temperatura nadal będzie „grzecznie” podążać trendem liniowym 0,3K na dekadę nakreślonym jeszcze pod koniec XX wieku jest myśleniem tak życzeniowym jak i naiwnym. Po… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

I ja też obstawiam, że niestety tempo przyspieszylo. Ale nawet jeśli, to nie oznacza że jesteśmy skazani wyłącznie na roczniki z odchyleniem 1-2 K, i że po takim natężeniu skrajnie ciepłych lat nie nastąpi seria lat choćby zbliżonych do 2017…

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Ciekawe czy 2019 będzie w całym kraju najcieplejszym rokiem, czy lokalnie uchowają się jakieś poprzednie rekordy? Jakiś czas temu w którymś wątku była mapka, gdzie oczywiście większość Polski była podzielona między 2015 a 2018, ale gdzieniegdzie to 2007 albo i nawet 1989 czy 2000 się trzymały.

testovironn
Użytkownik
Member
testovironn

Te rekordy z 1989, 2000 i 2007 się nie zachowają, zapewne miejscowo utrzymają się rekordy z 2015, choć tego nie jestem pewny

Fajnie byłoby, jakby ukazała się po Nowym Roku zaktualizowana mapka „Kiedy było najcieplej”

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ochłodzenie wygląda na zejście na 2 dni do okolic normy (28-29.12), a poza tym w pozostałych dniach starego roku i pierwszych nowego roku anomalie pewnie rzędu +3/+8K. Jakież to wszystko ostatnio przewidywalne się stało…

Lulson
Użytkownik
Active Member
Lulson

Może to głupio zabrzmi, ale coś mi się wydaje, że ktoś steruję to pogodą, bez kitu. Ciągle to samo Tygodniami duże anomalie dodatnie i przerwa na kilka dni (zazwyczaj 2-4 dni), a potem znowu to samo…

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

„ale coś mi się wydaje, że ktoś steruję to pogodą, bez kitu.”

Może to po prostu Matka Natura ;)

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Jeśli to się sprawdzi to będzie już 4. raz z rzędu ten sam scenariusz. Tylko że ochłodzenie z początku października dało dobową anomalię bliską rekordowi zimna od 1951. Przełom października i listopada już był lżejszy ale ciągle znacznie na minus. A miesiąc temu i teraz to ledwo zejdzie poniżej normy.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

to prawda, mieliśmy tylko dwa głębokie ochłodzenia oraz trzecie umiarkowane w połowie września (anomalia zeszła gdzieś do -3,5K, nie była jakaś wielka ale mała też nie). Od listopada to już było w sumie jak w 2017 roku, cały czas ciepło a ochłodzenia jeżeli były to tylko do poziomu klimatycznej normy i tylko na chwilkę.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Warto zwrócić uwagę, że im bliżej środka zimy, tym te 2-5 dniowe ochłodzenia mają coraz słabszą anomalię – zupełnie inaczej niż wynikałoby to z tych obwiedni w kierunku ujemnym:
comment image

Toż to lipiec i wrzesień, nie wspominając o maju, miały znacznie niższe anomalie podczas ochłodzeń…

Natomiast podczas ociepleń tradycyjnie docelowo anomalie +5/+10K (w skali kraju), a ciepłe okresy bez przerwy potrafią trwać przeważnie 10-30 dni (z małymi wyjątkami). Przy tych łagodnych zimach jeszcze bardziej obawiam się takich, czy innych perturbacji na wiosnę…

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

W Katowicach kolejna już fala obfitych opadów deszczu, leje naprawdę mocno. Od 21 XII spadło już 31 mm deszczu, jeszcze się okaże, że przekroczymy normę wieloletnią mimo że dwie pierwsze dekady były po stronie tych suchych. Okropne święta jeśli chodzi o pogodę, jesienna słota która nie ma końca. Podobne były w 2016, wigilia jeszcze była spoko bo padał śnieg ale 25 i 26 to już były ulewne deszcze całymi dniami przy temp 4-8 stopni na plusie. Ucieszeni muszą być chyba tylko mieszkańcy wyżej położonych terenów bo tam w przeciwieństwie do nizin jest na minusie i zamiast deszczu pada śnieg. Którego… Czytaj więcej »

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

No ciekawe, że ostatnio odsłony GFS są chłodniejsze (bardziej zimowe) niż odsłony ECMWF.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Dobrze widać, że jak modele przybliżają do nas wyże z S (po 30.12) to prognozy nieco się schładzają, a największym ciepłem zaciągają przy ciepłych wycinkach niżów z N/NW. Tak, czy inaczej w przyszłym tygodniu zapowiadają się temperatury znamienne dla standardów 1. połowy listopada (w uśrednieniu) – jak ostatnio, ale przy nieco większych wahaniach. W sumie to może być typowa umiarkowana strefówka, ale naprzemiennie z nieznaczną składową S (WSW), jak i N również (WNW). Okresowo mogą też przybliżać się do nas wyże zmierzające torem nieco na S od Polski. Jeżeli do 10.01 nic wyraźniej się nie zmieni, to obstawiam za dość… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Czyli norma

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Już nie przesadzajmy z tą nową normą średnio 3+ st. powyżej 1981-2010. Jeżeli w porze chłodnej w 80+% przeważa cyrkulacja między W a S, to jak ma być inaczej? Nadejdzie w tym względzie jakaś dłuższa niż 2-4 dniowa zmiana, to zobaczymy.

pogodo-pata
Użytkownik
Member
pogodo-pata

Jestem ciekawy czy jest szansa na brak opadu śniegu tej zimy. U mnie w Wielkopolsce nie spadł nawet płatek. Szansa chyba na to jest mała, ale jeśli styczeń i luty podążyłby drogą grudnia to już mnie nic nie zdziwi. Byłaby to chyba sytuacja bez precedensu.

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

W grudniu i lutym to się chyba już zdarzyło. Ale w styczniu? Osobiście nie pamiętam ani jednego stycznia bez żadnych opadów śniegu. Zawsze w tym miesiącu musiało coś tam dowalić, zawsze. W końcu miano najzimniejszego miesiąca w roku do czegoś zobowiązuje. Ciekawie kiedy styczeń – ostatni bastion zimy, zostanie wreszcie zdobyty w całości. W 2007 roku byliśmy na najlepszej drodze ku temu, ale nawet wtedy Atlantyk się poddał w 3. dekadzie.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@Michal
Ostatnio w 2010 roku styczeń-ostatni bastion zimy został zdobyty w całości w wielu regionach Polski.

testovironn
Użytkownik
Member
testovironn

ECMWF spłyca u mnie to ochłodzenie do… jednego dnia (29) w normie XD

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

I kolejny dzień depresyjnej szarówki, chociaż tyle że przestało lać jak z cebra. Powoli się ochładza, już nie jest 6 stopni tylko 2-3, jednak wczorajsza anomalia dobowa i tak wyszła powyżej +5K, a całego grudnia wynosi +3,85K. Może jutro coś śniegu napada, sytuacja będzie podobna do tych z zimy 2016/7 bo u mnie ma być najzimniej i najdłużej chłodno – wyż zbudowany w zimnej masie idący z południa Europy. A cały grudzień zapisze się pewnie z anomalią coś wokół +3,5K, czyli bardzo ciepły nawet względem swoich kolegów z ostatnich lat, jedynie 2006 i 2015 go przebiją jeśli chodzi o grudnie… Czytaj więcej »

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

W całej serii poltemp (czyli od 1780 r.) próżno szukać grudnia z anomalią co najmniej +3K aż do roku 1971. Od tego czasu zdarzyło się 5 takich miesięcy, w tym 3 w ciągu ostatnich 13 lat. Grudzień 2019 najpewniej zajmie 3. miejsce wśród najcieplejszych – w tej chwili pozycję tę zajmuje grudzień 1971 z anomalią +3,43K.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Może przynajmniej będzie trochę słonecznych dni bo rzeczywiście na temperatury nie ma za bardzo co liczyć. Choć skill wynosi 5 dni to myślę że przynajmniej do 10.01 na prawdziwą zimę nie ma zbyt dużych nadziei

Młody
Użytkownik
Member
Młody

@fku, Michal, zbig, Lucas wawa A propos powyższej dyskusji na temat „nowej normy”. Ja też myślę, że to już zaszło za daleko i ze średnią temperaturą nie zejdziemy już poniżej pewnego poziomu. Chciałbym się mylić, ale nie widać ku temu żadnych przesłanek-ciepło dominuje. Żeby wyrazić to konkretnymi wartościami to widzę to w Polsce w latach 2020-2029 tak: -średnia roczna zbliżona do lat 2014-2019, w tym nawet wyższe od rekordowego 2019, -pojawią się 1-2 roczniki typu 2011, 2012, 2013, a może nawet 2017 jako te „chłodne”, -rok ze średnią jak w 2010 i nieco niższą (anomalia -0,74) bardzo mało prawdopodobny-wręcz jako… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Jeżeli zmiany klimatyczne podgrzały nam tak Atlantyk, że nie będzie już szans na sezony z przewagą ujemnego NAO, to zgoda co do tego, że już o roczniki ze średnimi wokół normy 1981-2010 będzie bardzo trudno (a może i nie będzie to już możliwe). Natomiast normą staną się już anomalie powyżej +1K względem tego refa. Póki jednak coś więcej w tym względzie nie wyjaśni kolejna dekada (a nawet dwie kolejne), to jeszcze nie byłbym tego taki pewny. Mamy przykłady nagłych „zmian akcji”, które w porze chłodnej potrafiły jeszcze mocno obniżyć średnią anomalię w krótkim czasie. A może będzie to na zasadzie… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

Średnia za lata 1991-2019 (przy założeniu anomalii +2,0K za 2019) jest wyższa o 0,43K od aktualnego ref. 1981-2010, co już sugeruje, że tempo ocieplenia klimatu przyspieszyło i nie jest to żadne 0,3-0,35K na dekadę. Bliżej mu raczej do 0,5K (a uwzględniając tylko ostatnie roczniki pewnie jeszcze więcej). Jeżeli 2020 rok zapisałby się też z anomalią +2,0K, to wtedy nowy ref. 1991-2020 „podskoczy” nam względem jeszcze aktualnego aż o 0,48K! Zresztą czy musimy czekać do końca 2020 roku tylko dlatego, że ma 0 na końcu? Oczywiście że nie musimy. Wystarczy wziąć sobie z serii poltemp okres 1990-2019 i porównać go z… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Michal
Tak, mamy coraz szybszy przyrost. Jednak w skali lokalnej odchylenia (wariancje) są wyraźniejsze i mogą bardziej zaburzać długoterminowy trend – w obu kierunkach (gdy zestawiamy je ze zmiennością wobec trendu globalnego). Być może nadal trend będzie rósł szybciej, ale i spowolnień też wykluczyć nie można. Tego jednak dowiemy się po dekadzie 2021-2030 i kolejnych.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Na dalsze (ewentualne) zwiększenie skali ocieplenia się klimatycznego w naszej części Europy będą miały wpływ zasadniczo dwie kwestie:
1) nadal coraz wyraźniejsza przewaga dodatniego NAO w porze chłodnej (zwłaszcza miesiącach DJFM),
2) nadal coraz rzadsze opady w porze ciepłej (bez względu na sumy), wespół z nadal rosnącym usłonecznieniem i pogarszaniem się klimatycznego bilansu wodnego.
Pytanie zasadnicze: w jakim stopniu możliwe są jeszcze od tego odstępstwa spowalniające trend jaki w ostatniej dekadzie wyraźnie się nasilił? Zwłaszcza, że globalnie ta dekada też przyniosła wyraźny „step” w górę…

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

Prognozy to ostatnio nic przyjemnego i mnie samemu jest przykro patrzeć co porobiło się z grudniem. Ale żeby w ten świąteczny wieczór trochę oderwać od tego myśli pozostając jednocześnie przy meteorologicznej tematyce, mam małą zabawę w sam raz na koniec roku. Spróbujmy wyznaczyć swój ulubiony i najgorszy dzień każdego miesiąca :) Ode mnie jest tak (najlepszy/najgorszy):

Styczeń: 31/13 stycznia
Luty: 17/12 lutego
Marzec: 23/13 marca
Kwiecień: 20/12 kwietnia
Maj: 18/14 maja (przez ten śnieg nie mogło być inaczej)
Czerwiec: 29/26 czerwca
Lipiec: 3/1 lipca
Sierpień: 15/29 sierpnia
Wrzesień: 5/3 września
Październik: 27/6 października
Listopad: 15/26 listopada
Grudzień: 20/23 grudnia

A jak u Was?

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Dla mnie najgorsze jest to, że w miesiącach grudzień-luty nie ma szans na tak kolorowe krajobrazy jak jesienią i tak świeżo-zielone jak w miesiącach wiosennych. Dlatego wyraźnie brakuje mi choć trochę przybielonych krajobrazów przez przynajmniej połowę okresu w miesiącach DJF.
Dodam jeszcze, że szybkiej wiosny też się obawiam, bo nawet po łagodnej zimie akcenty/epizody zimowe wiosną nierzadko mają miejsce. Albo też (zagrożenie B) zbyt szybko możemy mieć eskalację posuchy.

Pless
Użytkownik
Pless

Nie jest kolorowo jak jesienią i świeżo zielono jak na wiosnę wiec lepiej niech nawali białego syfu i wszystko będzie wtedy szaro bure. Ot logika.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Pless
Proponuję specjalistę. Takiego od spraw beznadziejnych. Udaj się tam czym prędzej, może jest jeszcze dla Ciebie ratunek.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Pless

Zima i śnieg chyba z największą dosadnością pokazują nam jakim twórcą „syfu” jest… człowiek… A ten, nawet jak mniej widoczny, produkowany jest przez nas przez cały rok – nie tylko przy ogrzewaniu…
Jednakże, jak mam możliwość podziwiania Natury bez tego sztucznego „syfu”, to uwielbiam zimą widoki np. skrzącego się śniegu.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Trudno jest mi to ocenić z aż taka dokładnością, ale ten rok przyniósł dość dużo dni dla mnie idealnych, niezwykle ładnych.

Styczeń: 7
Luty: 16-19 , 23
Marzec: 20 i 31
Kwiecień: 1,2, 15,16, 18,19, 26 IV
Maj: 2
Czerwiec: 3-5, 10-15, 25-27, 30 (30.06.2019 najlepszy dzień roku i w ścisłym topie najlepszych od zawsze!)
Lipiec: 3,4,25,26
Sierpień: 11, 24,28,29,31
Wrzesień: 1,5,12,21,22
Październik: 7,13,14,17,18,20,24-27,31
Listopad: 1
Grudzień: 5,11,20

Suma w roku: 58 dni z wybitnie ładną pogodą (frakcja zachmurzenia <2.0) i bez opadów.

Całkiem nieźle.

Co do najgorszycyh to już nie chce mi się tego szukać, trochę ich było w marcu, maju no i te turbopodłe święta BN.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Co oznacza taki wystrzał indeksu AO do wartości 5 plus przy dodatnim indeksie NAO jak w prognozach?

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

Może to, że czeka nas anomalnie/ekstremalnie/rekordowo ciepły początek stycznia? Meteoprognoza napisała na twitterze, że prognozy anomalii temperatury na styczeń z ostatnich dni szokują.

Młody
Użytkownik
Member
Młody

Jak spojrzeć na prognozę cfs na styczeń, luty, marzec to aż się słabo robi… Jedyne pocieszenie, że to cfs właśnie i jego sprawdzalność jest jaka jest. 2020 rok od samego początku nie napawa optymizmem. Dominacja strefówki co najmniej do 10 stycznia, ciepło, ciepło, bardzo ciepło…

Michal
Użytkownik
Active Member
Michal

Jeśli by się miały sprawdzić te prognozy, to czekałaby nas rekordowo ciepła zima i początek wiosny. A w europejskiej części Rosji anomalie miesięczne powyżej +7K przez cały JFM to jakiś kosmos.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Zbigniew
Nic nie oznacza. NAO/AO ujemne – anomalia w uśrednieniu dodatnia, podobnie przy dodatnich indeksach. Patrz koniec listopada i grudnia.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku

Ale właśnie w grudniu wyraźnie dominuje dodatnie NAO. W I i II dekadzie listopada też tak było. Natomiast III dekada przyniosła jednak ochłodzenie przynajmniej na E i N Polski:
comment image

Wraz z końcem października skończyły się okresy z przewagą ujemnego NAO…

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Zbigniew

Oznacza silną cyrkulację strefową wokół całych szerokości umiarkowanych.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Ponieważ już wiemy że grudzień 2019 będzie bardzo ciepły, pozostaje już tylko kwestia skali więc już można napisać że w rekordowo ciepłym roku 2019 mieliśmy ciepłą zimę, ciepłą wiosnę, ciepłe lato i ciepłą jesień.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

W roku 2018 – jakby przyjąć za opóźnioną zimę miesiące JFM – to chociaż ten okres przyniósł średnio ujemne anomalie. W roku 2019 był nim tylko pojedynczy maj (lipiec i styczeń w granicach normalnych, jednak nieco cieplejsze od normy 1981-2010).

wojtek7878
Użytkownik
Member
wojtek7878

Nie działają mapy z sumami opadów :(
https://meteomodel.pl/dane/dobowa-suma-opadu-narastajaca/

adek
Użytkownik
Member
adek

Wszyscy podsumowują 2019 rok, które momenty pogodowe były najlepsze, a które najgorsze. Na pewno fenomenem jest tegoroczny czerwiec, nie sądziłem, że przez cały miesiąc temperatura maksymalna nie spadnie poniżej 20 stopni no i to że wszystko odbywało się przy stabilnej, wyżowej pogodzie. Liczę że kiedyś taki miesiąc będzie w lipcu, bo jak na razie to lipiec ociepla się jakoś nam bardzo powoli ze wszystkich letnich miesięcy. Z ociepleń to miło wspominam także koniec kwietnia, to był taki pierwszy powiew lata ;-) No i też piękna i ciepła druga połowa sierpnia oraz październikowe ciepełko. Co do ochłodzeń – to najmocniej to… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@adek

Ja o żadnym z miesięcy z okresu maj-sierpień kończącego się roku nie wspomnę, że był fenomenem. Czy naprawdę potrzebujemy aż takich wahnięć (?), które w roku 2019 były silniejsze nawet wówczas niż w bardziej predysponowanych do tego miesiącach zimowych i marcu.

Warto też wspomnieć o skrajnościach wodno-opadowych. Dwukrotna susza (do kwietnia i od czerwca) przerwana w maju falą wezbraniową. A i ostatnie grudniowe dni (a właściwie już od połowy listopada) też mi coś uświadamiają. Chociaż to pora chłodna, ok. 90% miesięcznej sumy opadów w Warszawie zanotowaliśmy przez mniej niż 10% okresu (od wieczora 21.12 do południa 24.12).

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

„nie sądziłem, że przez cały miesiąc temperatura maksymalna nie spadnie poniżej 20 stopni”

To jeszcze nic. W czerwcu 2019 temperatura maksymalna zaledwie DWA RAZY spadła poniżej 25 stopni. Poza tym było cały czas gorąco i upalnie. Nawet w lipcu 2006 oraz w sierpniu 2015 było więcej „niegorących” dni.

PoX
Użytkownik
PoX

Uważam, że to nie możliwe żeby globalne ocieplenie miało tak szybki postęp w Europie. To musi być jakiś inny czynnik, tylko trudno go znaleźć. Obecnych ciepłych lat też nie mogę niestety nazwać przypadkiem, gdyż kilka przypadków po sobie przypadkiem być nie może. Obarczył bym winą Atlantyk, gdyż produkuje ostatnio bardzo głębokie nize, które zaciagają do nas ciepło, no i ostatnio troszkę deszczu. No ale nie mogę niestety tego zrobić bo to też wina mroźnych wyżów które w tym roku bardzo wyjątkowo są bardzo daleko zepchnięte za Ural. Zastanawiają mnie też te chłodne wiosny, czego tak naprawdę są wynikiem, bo chyba… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Oddzielanie od siebie różnych czynników decydujących o skali ocieplenia klimatycznego to, przynajmniej dla mnie, jedna z kluczowych kwestii. Uważam, że aby lepiej ocenić na ile roczniki 2014-2019 mogą stanowić o naszych nowych standardach, musi się więcej wyjaśnić co do trwałości i kierunku wpływu czynników bardziej lokalnych. Ale do tego potrzeba nawet nie tylko 5 kolejnych lat, a wiele dalszych – tyle co obejmują najbardziej wyraziste oscylacje na tle bardziej dalekosiężnego trendu. Sprawa jest tym bardziej zawoalowana, że źródłem zmian lokalnych są zmiany globalne i zarazem wieloczynnikowe. Kluczową kwestią dla naszego regionu wydaje się być aktywność Atlantyku oraz zmiany cyrkulacji już… Czytaj więcej »

DarekB
Użytkownik
Member
DarekB

Za jakieś 20 – 30 lat zacznie się apokalipsa klimatyczna ? Trudno sobie wyobrazić temperatury w podzwrotnikowych rejonach jeśli trend się utrzyma. Na krótką metę obawiam się ewentualnej fali silnych mrozów w końcówce zimy. Silnych, czyli zbliżonych do -30 na nizinach , jak w latach 80-ych. Być może to już niemożliwe.

PoX
Użytkownik
PoX

Niestety niektórzy przekreślają już zimę w Polsce, ale myślę że pogoda w niedługim czasie sprowadzi te osoby na ziemię. Klimat podzwrotnikowy w Polsce nie zagraża przynajmniej przez najbliższe stulecia. Obawiam się że po ciepłych latach najdzie jakaś zima w normie i pewne instytucje jak i ludzie będą w szoku, a media przypiszą temu jakieś szczególne wydarzenie.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Już wkrótce nowy rok, ale zanim to nastąpi to czekają nas najprawdopodobniej najzimniejsze dni grudnia tego roku 28-29.12. Na wschodzie prawdopodobnie niewielki całodobowy mróz do 0 a na zachodzie niewiele powyżej 0. U mnie w Warszawie najzimniejszy dzień tego miesiąca do tej pory wystąpił 01.12 i było to 1.4 stopni wygląda na to że teraz przed 2 dni będzie trochę chłodniej. Piszę o tym bo świadczy to dobitnie o bardzo dużej słabości zimy w grudniu w tym roku. Ciekawe jeszcze czy tu spadnie z 1 cm śniegu.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Racja. W weekend w wielu regionach Polski potrzyma lekki całodobowy mróz, a zachodzie lekko powyżej zera i będzie prószył śnieg. Natomiast najdłużej oprócz weekendu (28-29 grudnia) ten „atak zimy” potrwa na SE Polski, gdzie GFS i ECMWF opóźniają wejście ocieplenia czyli dopiero 30 grudnia w godzinach wieczornych, ale przez większość doby potrzyma tam jeszcze mróz, natomiast na zachodzie Polski i w innych regionach 30 grudnia będzie już bardziej odwilżowy. Potem modele spłycają to ocieplenie na przełomie 2019/2020 i w I dekadzie stycznia 2020 roku.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Spłycać spłycają, ale i tak będzie powyżej zera, prawdziwej zimy ani widu ani słychu. W lutym 2019 też na chwilę się zrobiło mroźniej ok 23-24 lutego, dosłownie dwa zimniejsze dni. Łojesu ale były lamenty na tym forum, głównie kmroza. Bo olaboga -2 stopnie za dnia w lutym było, w dodatku przy czystym jak łza niebie i ciśnieniu 1050 hPa. Te ciepłe zimy najczęściej właśnie tak wyglądają, że ogólnie to jest ciepło i bezśnieżnie, raz na jakiś czas tylko się ochłodzi w pobliże normy lub minimalnie poniżej. Taki przerywnik między tym długim ciągiem ciepła. Nawet w zimie 2006/7 w styczniu się… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Oczywiście nie jest to nic niezwykłego, ale można to będzie odnotować jako najzimniejsze dni grudnia 2019.
Co do I dekady stycznia to tak jak napisałem we wcześniejszych komentarzach-wątpię w jakichś większy atak zimowej aury jeśli już raczej w nieco chłodniejszą realizację obecnych prognoz i temperatury w pobliżu 0 za dnia, ale bez jakichś większych mrozów.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ochłodzenie bez jakiś szczególnych atrybutów jak na końcówkę grudnia i zarazem roku. Z tym, że da przynajmniej szanse na choć lekki mróz w chłodniejszych regionach także w ciągu dnia (28-29.12) – przekreślając z trudem „szanse” na jakieś kolejne wyjątkowe przypadłości kończącego się roku. Zobaczymy, czy przy tym choć lekko pobieli w nizinnej Polsce (?), bo opady w najbliższym czasie mają być symboliczne i/lub dość lokalne – akurat jak częściej będą miały postać stałą. Nie mniej, kolejne dziwactwo tego roku, m.in. na C Mazowszu, będzie polegało na tym, że większą pokrywę śnieżną mieliśmy w marcu (a który też przecież był ciepły!),… Czytaj więcej »

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

Przyjdzie mróz, spadnie śnieg…
Na razie na szczęście śniegu nie widać, ale z mrozem sprawa wygląda gorzej. Jutrzejsza doba nie powinna jeszcze zanotować całodobowego, choć niewykluczone że tmax padnie niedługo po północy a nie o 13-14. Z niedzielą jest już dużo gorzej i tego mrozu raczej nie da się uniknąć nawet w Obserwatorium (jak w lutym 2019 gdy Balice zanotowały jeden dzień z całodobowym mrozem a Obserwatorium miało wtedy tmax prawie 1 stopień).
Wszystko wskazuje na to, że 2019 rok zakończy się 11 dniami z całodobowym mrozem w Kraków-Obserwatorium.

Ash
Użytkownik
Member
Ash

Co się stało z dobową narastającą sumą opadów? Stoi na 24 grudnia godzinie 8 i ani drgnie.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Wczorajszy dzień już nieco chłodniejszy, w zasadzie cały dzień było takie bździulenie 2-3 stopnie na plusie. A tymczasem anomalia temperatury nadal smyra +5K! Daje do myślenia o ile za ciepły jest taki ‚termiczny późny listopad’ występujący w okresie świąteczno-noworocznym jak obecnie. Przed świętami to przynajmniej było namacalnie czuć że jest o wiele za ciepło niż być powinno. Kilkanaście stopni przy słońcu to było coś. A teraz? Teraz i tak pizga złem, jest nieprzyjemnie i wilgotno przy temperaturze ledwo powyżej zera. A i tak mamy +5K. Przy okazji ochłodzenia może się jakieś słońce pokaże, bo ostatnie dni to wisielcza wilgotna szaruga… Czytaj więcej »

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@alewis
Przy okazji ochłodzenia czyli tej lekkiej zimy słońce może, ale nie musi się pojawić czyli może być cały dzień pochmurno i sypać. Rok temu u mnie lekka zima w II dekadzie grudnia z lekkim całodobowym mrozem przyniosła dominację chmur, a słońca praktycznie nie było – tak samo było zresztą podczas dodatnich temperatur w analogicznym okresie – grudzień 2018 był bardzo pochmurny.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

W Warszawie 2. dzień Świąt (26.12) odczuwalnie był i tak dość chłodny (Tmax poniżej +5°C), wilgotny i ponury. A jednak średnio-dobowa anomalia wyniosła aż +5,6 K ! (ref. 1981-2010). Po prostu zimą (właściwie od połowy listopada do połowy marca) – inaczej niż o innych porach roku – trudno o przyjemne ciepło bez bardzo dużych dodatnich anomalii.
Takie dni jak najcieplejsze przed Świętami były dla mnie OK, ale i przy takim równoważeniu ich dniami bardziej zimowymi, aby ocieplenie klimatyczne spowolniło (a nie jeszcze przyspieszyło) względem ostatnich roczników.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Policzyłem średnie dla stacji Łódź -Lublinek w okresie świątecznym za ostatnie 10 lat i pomimo dość częstej zmienności między poszczególnymi dniami dane są zaskakująco ze sobą zbieżne.
Dzień : TmaX Tmin Tavg
Wigilia : 6,85 1,15 4,05
I dzień Świąt : 6,44 1,18 3,59
II dzień Świąt : 6,56 0,63 3,82
Przyjmując średnie z poltemp’a za mniej więcej adekwatne dla stacji Lublinek (z uwagi na centralne położenie tej stacji) należy przyjąć, że średnia anomalia za ostatnie 10 lat zawiera się w przedziale od +5,41K (I dzień Świąt) do +5,82K (Wigilia). W tym kontekście tegoroczne Święta należałoby uznać za .. zupełnie normalne.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Tylko, czy za normalne można uznać zmianę „normy” z -1,5/-2°C średnio za okres 1981-2010 do +5/+6°C w tej dekadzie…???

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Miało być: zmiana „normy” o 5-6 st. w tej dekadzie (a nie do +5/+6°C – bo to jeszcze o 1-2 st. więcej).

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Prognozy na pierwszą połowę stycznia są póki co dla nas bardzo łaskawe. Temperatury z pewnością nie będą utrudniać życia i pozwolą na kontynuowanie trwających projektów, np. budowlanych (w moich okolicach na czas Świąt zawieszono budowy i gruntowne remonty kilku dróg, m.in S14). Okresowo nieco mocniej powieje, ale nie będzie to nic poważnego. No i zapowiada się sporo Słońca, bo nad Europą zach. często będą rozwijać się wyże w kierunku SE. Będąc w strefie granicznej (pod wpływem wiatru) nie powinny grozić nam stratusy. Jak widać nie bez kozery praktycznie wszystkie modele sezonowe widziały dość silną cyrkulację strefową zimą – prognozy te… Czytaj więcej »

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

„Będąc w strefie granicznej (pod wpływem wiatru) nie powinny grozić nam stratusy. ”

Niestety wygląda na to, że tym razem Górny Śląsk, Małopolska i Podkarpacie będą najbardziej poszkodowane jeśli chodzi o stratusy. Mam jednak nadzieję, że do połowy stycznia będzie z kilka dni ze Słońcem.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Przy częstszych rozpogodzeniach, to jestem w stanie „przymrużyć oko” nawet na dominację zmienności termicznej 0/+5°C na jaką zanosi się w dniach od 30.12 naprzód (a za jaką przy aurze wilgotniejszej i/lub zdecydowanie pochmurnej generalnie nie przepadam). Widać jednak zależność, że jak zbliżać się będą do nas wyże rozciągnięte między Europą W a SW Rosją i Kazachstanem, to temperatury częściej będą balansowały wokół 0°C. Natomiast przy częstszym oddziaływaniu niżów między Islandią a NW Rosją, to średnio będzie o 2-5 st. cieplej. Tak było już zresztą w pierwszych dniach grudnia (zwłaszcza 05-06.12) i podobnie będzie po 30.12 (po lekko zimowych dniach 28-29.12).… Czytaj więcej »

PoX
Użytkownik
PoX

Tak myślę że jeszcze z co najmniej dwa tygodnie i antlantyk już wyczerpie dość energii i straci wpływ nad Europą środkową. Do prognoz sezonowych podszedł bym z ogromnym dystansem gdyż zakładają wypchnięcie całego zimnego gęstego powietrza aż na teren kamczatki. I oczywiście ekstremalne mrozy w Ameryce Północnej. Na szczęście to są prognozy i oczywiście się nie sprawdzą. Na słońce też bym nie liczył o tej porze roku. Tak wogole te prognozy na pierwszą połowę stycznia dla euroazji są jakoś mało realne.

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

Btw susza raczej nam nie grozi. Za 3 dni najgorszy dzień w roku – Sylwester. Jak co roku nikt mnie nie zaprosił, więc płaczę cały czas i popłaczę jeszcze co najmniej 3 dni. Myślę, że spokojnie odrobię normy opadów od kwietnia ;)

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Jak masz takie podejście do ludzi jak do pogody to nic dziwnego.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Głowa do góry! Zamiast szlochać do poduchy (co zupełnie nic nie da), zaplanuj sobie na ten wieczór po prostu to co lubisz. Trochę grzańca + jakaś ulubiona książka, może serial, film (Polecam obie części „Za jakie grzechy dobry Boże!”) albo nawet rynek miejski – zawsze jest jakaś opcja! I zastanów się czy za rok nie warto osobiście pomyśleć o zorganizowaniu jakiejś własnej domówki.