12 Replies to “Parowanie potencjalne”

  1. Czy dla Krakowa są jakieś dane dotyczące usłonecznienia – czy jest to jakaś interpolacja ?
    Bo mam wrażenie, że usłonecznienie (porzez bliskość gór i stacji górskich) może być dla Krakowa nieco niedoszacowane

  2. Czyli musiałoby spaść 600-700 mm w tym okresie aby bilans wyszedł na 0.
    U mnie wyszło w tym okresie prawie 570mm, więc nawet zgadza się z mapkami. Ale to chyba inny parametr. U mnie nazywa się to ewapotranspiracja. Stacja do obliczenia tego parametru potrzebuje temperatury i wilgotności powietrza, danych z czujnika promieniowania całkowitego, ciśnienia i prędkości wiatru. Być może coś jeszcze , ale z głowy nie pamiętam.
    IMGW udostępnia gotową wartość tego parametru czy sami musieliście obliczać?
    Jeżeli tak to jakich danych potrzebowaliście aby stworzyć taką mapę oprócz temperatury i mocy promieniowania? Prędkość wiatru, wilgotność względna powietrza była uwzględniania?

    1. Garnek sobie wystaw z wodą i mierz ile Ci ubywa wody. Robiłem takie pomiary za młodu – rekord to 9mm za dobę.
      „Czyli musiałoby spaść 600-700 mm w tym okresie aby bilans wyszedł na 0.”
      to nieprawda – z gruntu odparuje Ci tylko ułamek tego zresztą nad morzem tez nieprawda tam dużo wieksza wilgotnośc i niższe tem.
      Opisany w temacie wskaźnik to temat garnka albo oczka wodnego.
      No i oczywiście orientacyjny potencjał osuszania gruntów .

      1. @Tytus
        Wiem o tym, że wilgotność gleby nieco inaczej będzie wyglądać w zależności od rodzaju gleby i stopnia pokrycia roślinnością. Ale w przybliżeniu można tak chyba założyć?
        U mnie spadło w okresie kwiecień- wrzesień 201 mm opadu. Jest duża susza. Gdyby spadło te 500-600mm to przy takich temperaturach myślę , że nie był by to jakiś problem i pozwoliłoby to na utrzymanie stałego wysokiego poziomu wilgoci w glebie.

        Czujnik w glebie na 30 cm pokazuje „pieprz” od 10 czerwca do 18 lipca ( siła ssąca 200cb, czyli max suszy dla tego czujnika, gdy zamarznie pokazuje również 200cb, dla rośliny oznacza to brak wody). Między 12 a18 lipca spadło ponad 70mm deszczu i to była przerwa dla suszy, ale nie na długo. Już od 8 sierpnia znowu susza (100cb). Od 15 sierpnia do dziś znowu stałe 200cb. Jednak od 18 lipca do 8 sierpnia była przerwa w suszy. Trawa nawet był zielona przez kilkanaście dni.

        Suma opadów lipca wyniosła 77 mm. Suma ewapotranspiracji zmierzona przez Davis Vantage Pro 2 Plus w lipcu wyniosła natomiast 109mm.
        Biorąc pod uwagę, że przez ponad pół miesiąca było zbyt sucho, to gdyby spadło w opadzie te 109mm zamiast 77mm. to miałbym problem z suszą rozwiązany na właśnie około miesiąc a nie na około 20 dni jak pisałem wyżej.

        Można w przybliżeniu założyć, że to co napisałem jest prawdą dla suchych przepuszczalnych gleb natomiast gleby ciężkie i wilgotne mają więcej możliwości magazynowania wilgoci. I tutaj faktycznie do wyjścia na „0” głęboko w glebie nie będzie wymagana suma opadów na poziomie tych 600mm.

        Odnośnie maksymalnej dobowej ewapotranspiracji max zanotowany u mnie to nieco ponad 6mm. Oczywiście jest to pomiar obliczony przez przyrządy, ale wydaje się że działa to dosyć dobrze.

        Czy Twój garnek był wkopany do poziomu gruntu czy stał na powierzchni?

        1. widzę że obeznany jesteś bardzo dobrze z tematem
          mój garnek stał na trawniku w ogródku, drugi z warstwą oliwy by mierzyć sumę opadów podczas mej nieobecności.
          Jeśli chodzi o porównywalność parowania potencjalnego z rzeczywistym odparowaniem wody na glebach lekkich to się z Tobą nie zgodzę. Przypadek który opisujesz te 70 mm opadu po okresie suszy mogło się do tego wskaźnika zbliżyć : miało co parować , nie „przelało” gleby do gruntówek; poszło to do roślin -oddały powietrzu i w górę piasku -też wyparowało. Zauważ jednak że gdy mamy posuchę, suszę ( jak w tym roku u Ciebie) to nie ma już co parować i wtedy wskaźnik z tematu odlatuje od rzeczywistej ilości wyparowanej wody z terenu.

          1. Przykładowo w 2017 roku ET wyniosła u mnie około 420 mm w okresie kwiecień – sierpień. Opady natomiast wyniosły około 536 mm. Był to bardzo dobry rok dla roślinności. Trawa rosła niebywale szybko. Cały ten okres siła ssąca na poziomie 10-30cb (czyli bez potrzeby nawadniania) na głębokości 30 cm pod powierzchnią gruntu.
            Według tego bilansu (opady minus ET) było o ponad 100 mm za dużo opadu w tym okresie i było to widać gołym okiem.Dużo było kałuż, które utrzymywały się wiele dni. Gleba nie chciała już tego chłonąc. Poziom wód był duży.
            Dla orientacyjnej oceny według mnie to działa dosyć dobrze.

  3. Czy mógłbym prosić o podawanie jednostek przy wykresach? Dla mnie jako laika w tej dziedzinie mapki są w ogóle nie czytelne. Na studiach zawsze nas uczono że wykres nie może być nie opisany a tu się to zdarza bardzo często.

  4. Usłonecznienie dla Warszawy powinno byc usunięte dla kazdego roku, ponieważ od jesieni 2016 jest dla odmiany mocno niedoszacowane, a i w latach 2015-2016 mam wiele watpliwości co do wiarygodności tego pomiaru.

  5. Czy tutaj wykorzystano metodę Penmana , czy też jakąś inną ?
    Czy wyniki są porównywalne z tym co wykorzystuje instytut gleboznawstwa w Puławach ?

  6. Niesamowicie wygląda mapa z tego roku. Parowanie większe niż w 2015 roku, który – wydawać by się mogło, będzie ciężki do pobicia.

    Pytanie do gospodarzy – czy dzisiaj będziemy mieć „magiczną” setkę dni gorących we Wrocławiu w tym roku (nawiązując do artykułu sprzed tygodnia)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.