2020/02/27 21:02

Poltemp – zmiany

Jakiś czas temu wspominałem, że zostaną wprowadzone zmiany do sposobu wyliczenia odchyleń temperatury w Polsce. Serię tą, nazwaną przeze mnie mało odkrywczo „poltemp”, wprowadziłem w odpowiedzi na wyraźne sugestie komentujących, których bardziej interesowało to co się dzieje na terenie naszego kraju, niż ogólnie w Europie Środkowej.

Na czym polegają zmiany? Otóż do tej pory dane (tylko z polskich stacji) były umieszczone na siatce 2°, a wyliczone odchylenie było średnią (ważoną po szerokości geograficznej) z tych gridboxów. Krótko mówiąc – obszar od 14E do 26E i 49N – 55N był dzielony na prostokąty o boku 2°, do których „wrzucano” dane z stacji leżących w obrębie każdego z nich. Następnie dla każdego takiego prostokąta wyliczano jego średnie odchylenie, a ostateczny wynik był średnią (ważoną) z tych prostokątów. Dlaczego ważoną? Dlatego, że pole owych prostokątów nie jest równe, maleje ono bowiem wraz ze wzrostem szerokości geograficznej.

Taki sposób wyliczenia eliminował jeden z problemów, którym jest nierównomierne rozmieszczenie stacji. Wyobraźmy sobie sytuację, w której mamy sporo stacji na południu kraju, a mniej na północy. W sposób naturalny często odchylenia temperatury od normy mogą się znacznie różnić między północą a południem. W takim przypadku, gdyby południe kraju było objęte znaczną anomalią dodatnią, a północ nie, to gdyby wyliczać zwykłą średnią arytmetyczną ze stacji, wynik zostałby znacznie zawyżony. Interesuje nas bowiem nie tyle średnia ze stacji, a średnia obszarowa.

Niestety w niektórych przypadkach, gdy stacji jest mało, pojawia się błąd oszacowania owej średniej obszarowej. Jeśli mamy dane jedynie z Wrocławia i Warszawy, nie mamy jednocześnie informacje o tym co się działo w Polsce północno-zachodniej, czy południowo-wschodniej. A anomalie w tych rejonach nie koniecznie musiały być akurat podobne do tych w Warszawie i Wrocławiu. Jednocześnie okazuje się, że jest parę stacji poza granicami naszego kraju, które mogłyby być użyteczne przy oszacowaniu odchyleń w Polsce.

Postanowiłem więc wykorzystać ten fakt. Tym razem podzieliłem obszar na siatkę 0.1°, a wartości w danym „prostokąciku” są interpolowane metodą IDW w oparciu o dane z najbliższych 5 stacji. Dodatkowo pojawiają się serie z Niemiec, Czech, Słowacji, Ukrainy, Białorusi i Rosji, które znacznie pomagają oszacować anomalie w tych częściach kraju, które w danym momencie cierpią z powodu braku danych. Wyliczony w ten sposób wrzesień 2013 wygląda następująco:

201309Wynik różni się o 0.06°C w stosunku do wstępnego oszacowania z początku miesiąca. Nie jest to duża różnica. Dodatkowo okazało się, że po 1951 roku zmiana metody nie prowadzi do istotnych zmian w trendzie temperatury – wykresy średnich 11-letnich temperatur niemal się ze sobą pokrywają. Zmiany pojawiają się w XIX w., który okazuje się nieco cieplejszy, niż wynikało to z zastosowania wcześniejszej metody.

rok_porownanie

W niektórych przypadkach różnice są większe. Wstępne oszacowanie kwietnia 2013 wskazywało na odchylenie rzędu +0.69°C. Ostatecznie zaś wychodzi +0.56°C, różnica wyniosła więc 0.13°C.

201304Również marzec przy obecnej metodzie jest nieco chłodniejszy od wyliczonego pierwotnie.

201303Z innymi miesiącami było rożnie. Niemal nie zmienił się sierpień, średnie odchylenie lipca podniosło się o 0.09°C, zaś czerwca obniżyła o tyle samo. Cały rok 2013 do chwili obecnej, wygląda następująco:

poltempOd tej pory wszystkie wyniki będą wyliczane z użyciem nowej metody.

Print Friendly, PDF & Email

6
Dodaj komentarz

Please Login to comment
5 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Piotr DjakówchochlikTS Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
TS
Gość
TS

A jakby sprawdzić miesiące letnie, np Lipiec i Sierpień? Chciałbym zobaczć, czy te fale upałów podnosły odchylenie temperatury od normy dla tych miesięcy.

chochlik
Gość
chochlik

Jedyne zastrzeżenia jakie przychodzą mi do głowy to .. kolorystyka. Patrząc na mapę i legendę dla marca gdyby nie linie zmian to tak naprawdę niewiele byłoby tam widać ;-) Między odchyleniami -3.5 a -6 na legendzie nie widać praktycznie różnicy w barwie (przynajmniej u mnie). Podobnie między +2.5 a +4. Może warto byłoby tę paletę barw trochę bardziej zróżnicować (dla przykładu odcienie zieleni, żółci i pomarańczu są tylko pojedyncze, a czerwieni czy granatu po 3-4).

chochlik
Gość
chochlik

aha, no i pomysł z konkretnymi liczbowymi odchyleniami przy głównych stacjach synop, zrezygnowałeś z ich podawania?