2020/04/02 15:04

Porównanie styczeń-luty 2007 i 2020

Tak przy okazji obserwacji, że rozkład anomalii temperatury w styczniu bieżącego roku przypomina ten z 2007, porównajmy go.

Poniżej: mapy rozkładu anomalii temperatury w Europie w styczniu 2007 i 2020 wg reanalizy ERA5.

W 2007 roku „jęzor” anomalii dodatniej był położony znacznie niżej, niż w roku bieżącym. Dzięki temu był to rekordowo ciepły styczeń w Polsce. Ciepłe były wówczas również Bałkany, ale znacznie chłodniejsza północna Skandynawia , Islandia i okolice Cieśniny Fram. W 2007 cieplejszy był również obszar Węgier i Bałkanów, co również sugeruje inny rozkład ciśnienia nad Europą. Z reanalizy NCAR wynika, że istotnie tak było.

W styczniu 2007 (mapa po lewej) centrum wyżu znajdowało się nad okolicami Hiszpanii  i na zachód od niej, zaś centrum niżu na północ od Skandynawii. To sprzyjało silniejszemu napływowi cieplejszego powietrza atlantyckiego wprost do Europy Środkowej. Jednocześnie Islandia i wschodni skrawek Grenlandii znajdowały się po zachodniej stronie układu niskiego ciśnienia, stąd tam styczeń 2007 był raczej chłodny. W styczniu 2020 wspomniany układ niżowy znajdował się znacznie bardziej na zachód, a centrum układu wysokiego ciśnienia na południe od Polski. Ciepłe, atlantyckie powietrze wędrowało nieco wyżej, niż w 2007, dodatkowo częste na południe od Polski układy wyżowe powodowały występowanie zachmurzenia podinwersyjnego, a przy pogodnych nocach silne wychłodzenie radiacyjne.

Poniżej: rozkład ciśnienia w Europie 20 stycznia 2020 wg reanalizy CFSR, źródło: WetterZentrale.

W odróżnieniu od stycznia 2020, w 2007 mieliśmy znaczne załamanie pogody w jego III dekadzie. Po przejściu orkanu „Cyryl” cyrkulacja strefowa została tymczasowo zablokowana, a na południe od Islandii utworzył się silny wyż z ciśnieniem przekraczającym 1045hPa. Jednocześnie do Europy Środkowej zaczęło napływać chłodniejsze powietrze.


Źródło: WetterZentrale.

Anomalie temperatury w Polsce znacznie spadły – początkowo w Polsce zachodniej, a później także na pozostałym obszarze kraju. 26 stycznia 2007 temperatura minimalna we Wrocławiu spadła do -19.0°C, a przy gruncie notowano aż -24°C. Jednocześnie z 24 na 25 stycznia pojawiły się bardzo intensywne opady śniegu. Miejscami na nizinnej części Dolnego Śląska jej grubość osiągnęła 30 cm (Polkowice).

Interesujące jest, iż pomimo tego, że przeciętnie tegoroczny styczeń był w Polsce znacznie chłodniejszy, niż styczeń 2007, to nie mieliśmy w nim takiego uderzenia chłodu, jak wówczas. Co więcej, w styczniu 2020 ani jedna anomalia dobowa uśredniona do obszaru naszego kraju nie spadła poniżej zera (jak i w kolejnych 14 dniach lutego). Dotyczy to również Europy Wschodniej. O ile w zachodniej części Europy (w tym w części Polski) kolejne tygodnie przyniosły w 2007 ponowne ocieplenie, o tyle w Europie Wschodniej luty był miesiącem zimnym, szczególnie w północnej części Rosji i w Skandynawii.

Z sytuacji obecnej i prognoz można mniemać, że w tym roku będzie zupełnie inaczej. Podobnie, jak w styczniu, ponownie centrum anomalii dodatniej znajdzie się gdzieś na wschód od Zatoki Fińskiej. Poniższa mapa przedstawia rozkład anomalii temperatury powietrza lutego w Europie do 22 dnia miesiąca (źródło: http://www.karstenhaustein.com/reanalysis/gfs0p5/ANOM2m_europe/ANOM2m_fcstMTH_europe.html).

Pod koniec lutego przeciętny klimat Europy Środkowej zaczyna się zmieniać – w miarę, jak zbliżamy się do równonocy wiosennej, mocno spada szansa na silne uderzenia chłodu, a potencjalne sytuacje związane z silną adwekcją ciepła z południa i południowego-zachodu przynoszą coraz to wyższe temperatury.  Zdarza się oczywiście, że i na początku marca temperatury spadają do wartości ujemnych w ciągu dnia, nawet do dwucyfrowych, jak chociażby dwa lata temu. Jednakże szansa na to spada z każdym dniem.

Rosną za to szanse na rekordowo ciepłą zimę (grudzień-luty). Do tej pory najcieplejszą była zima 1989/90 z średnią anomalią równą +3.52K. Najnowsze oszacowanie anomalii grudnia 2019 to +3.68K, a stycznia 2020 to +3.95K. Wystarczy więc luty z anomalią równą +2.95K, żeby rekord sprzed 30 lat padł. Obecnie anomalia lutego wynosi +4.32K, a wg prognoz modelu ICON, do 21 lutego wzrośnie ona do +4.91K.

Szanse na rekordowo ciepłą zimę są więc obecnie bardzo duże.

Mamy już 15 lutego, a w wielu miastach Polski nie odnotowano jeszcze ani jednego dnia z pokrywą śnieżną. To już jest sytuacja niebywała i nie mająca swego odpowiednika w całej historii pomiarów instrumentalnych. Nawet w zimach 1988/89 i 1989/90 pokrywa śnieżna się pojawiała – głównie w listopadzie i grudniu. Istnieje szansa, że cała meteorologiczna zima (grudzień-styczeń) będzie w wielu miejscach całkowicie bezśnieżna. Niewykluczone, że pierwsza pokrywa śnieżna sezonu pojawi się w… kwietniu, a już szczególnym przypadkiem byłoby, gdyby pierwsza pokrywa śnieżna sezonu (?) była związana z gwałtownym ochłodzeniem na początku maja.

 

Aktualizacja:

Pierwsza połowa lutego w Suwałkach w 2007 i 2020.

2007

2020

 

Print Friendly, PDF & Email

173
Dodaj komentarz

Please Login to comment
30 Comment threads
143 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
28 Comment authors
alewisArctic Haze ☀️Michalfan klimatow umiarkowanychchochlik Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
bially
Użytkownik
Active Member
bially

średnia dobowa zaczyna od dzisiaj swój pochód w górę średnio o 0,1 stopnia/dobę. Chociaż dzisiaj przymroziło nad ranem to Wiosnę widać… Dzisiaj pierwszy raz podlałem pod foliami (o miesiąc wcześniej niż zwykle) Bratki i stokrotki gotowe do sadzenia.

nierob
Użytkownik
nierob

„Jednocześnie z 24 na 25 stycznia pojawiły się bardzo intensywne opady śniegu. Miejscami na nizinnej części Dolnego Śląska jej grubość osiągnęła 30 cm (Polkowice)”. Aż sięgnąłem do archiwum z zapiskami ze stycznia 2007. wynika z nich, że u mnie (a więc około 25 km na zachód od Polkowic) spadło wtedy około 2-3cm śniegu. to też taka mała ciekawostka z tamtego rekordowego stycznia. Tegoroczny styczeń bez grama/płatka śniegu. w lutym jak dotąd – przez chwilę deszcz ze śniegiem przy plus 2 stopniach. Plus raz odrobinę krupy śnieżnej. No i drobny grad (podczas burzy 10 lutego).

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

Jak myślicie, czy tak wybitnie ciepłe zimy i pory chłodne dołączą tak prędko do anomalnych pór ciepłych i zaczną nas nawiedzać już regularnie, czy mimo ocieplenia klimatu tegoroczna sytuacja jest szaleństwem na tyle dużym, że nie trzeba martwić się o to, że normalne zimy powrócą? Już mniejsza z tym rekordem, szczerze to nawet trzymam za niego kciuki, bo tegoroczna zima zasługuje na bycie rekordową – ale miło byłoby mieć z tyłu głowy świadomość tego, że jeszcze zdążymy nacieszyć się tą porą roku. PS. Wspominałem ostatnio jeden z najwcześniejszych miesięcy zimowych, jakie pamiętam z punktu widzenia pogody – luty 2005, i… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Według mnie to jest takie sprężenie zwrotne, w sensie, że więcej CO2 -> więcej pary wodnej -> więcej metanu -> cieplejsze lata -> cieplejsze lata kolejny raz -> potem cieplejsze wiosny i jesienie -> cieplejsze zimy, które napędzają cieplejsze wiosny -> letnie wiosny, które napędzać będą ekstremalnie ciepłe lata i maszynka się rozpędzi, ale też do pewnego momentu, gdzie funkcja wzrostu temperatury na Ziemi osiągnie swoiste maksimum. Sądzę, że zima jest elementem tej machiny, która najwolniej będzie napędzać GO, ujemne NAO nadal się będą zdarzać, jednak z każdą dekadą będzie ono coraz mniej „groźne”. Jestem niemal w 100% pewien, że… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Prędzej doczekamy się już chłodnej zimy niż chłodnego lata. Ale powrotu do tego co było przed 2014 już nie ma, choć niektórzy wciąż nie mogą w to uwierzyć i jeszcze się łudzą nadzieją. Zapomnijmy o zimnych zimach. Może jakiś jeden miesiąc zimny się trafi, wyjdzie zima w normie i będzie wielkie poruszenie. Ale na nic więcej już bym nie liczył… Za dużo nas i przede wszystkim za duże mamy potrzeby. Ziemia to może by i wykarminała nawet 15 mld ludzi, no ale jak każdy chce żyć jak panisko, mieć smartfona, mieszkanie, 2 pick-upy w garażu i latać po świecie za… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

@Michal

Piękny przykład – styczeń i grudzień 2010. Anomalia ostro została pociągnięta w dół przez te miesiące zimowe. Jeszcze do tego dorzućmy zimny maj i wrzesień/październik i wyszedł rok ze średnią <8 stopni na większości posterunków. Ujemne NAO (bo od 2010 go nie było) przez całą zimę i normalna (jak na aktualny stan) pora ciepła, jakiś losowy wyskok w dół i mamy powrót do tego co było przed 2014.

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Ale zdajesz sobie sprawę, że taki jednorazowy i ekstremalny przypadek u nas byłby okupiony bardzo silnymi rekordami ciepła w innych częściach globu? Nie wiem zresztą czy powtórka z grudnia 2010 jest jeszcze możliwa przy tak nagrzanych oceanach i morzach… Słabo to widzę. NAO raczej nieprzypadkowo jest już ciągle dodatnie zimą.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Odnośnie zim bardzo dużo zależy od wpływu zmian klimatycznych na oscylacje NAO/AO. Średnio mogą je wzmacniać w kierunku dodatnim, ale nie wykluczałbym, że w niektórych dekadach częściej będzie to kierunek ujemny. Fakt, że przy braku jakiejkolwiek cyrkulacji mielibyśmy w styczniu docelowo temperatury ok. -10*C wskazuje na sporą rezerwę w kierunku „zimowym”. Tyle tylko, że z drugiej strony cyrkulacja W (częściej WSW) – a więc w naszym przypadku „atlantycka” – jest tą bardziej naturalną, wymuszoną przez ruch obrotowy Ziemi i siłę Coriolisa. Stąd sprawa jest dyskusyjna. A przy cyklogenezie na N Atlantyku jak w tym sezonie nawet +/- pół wieku temu… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Adminie, już połowa lutego a tu połowa mapki Polski z anomalią roczną wciąż niepokolorowana!!! ;) No jakżesz to tak? ;) Trzeba wziąć jakiś jeszcze bardziej ekstremalny odcień bordowego i pomalować Polskę północną i centralną, bo wychodzi poza skalę. A Suwalszczyznę to już chyba na czarno trza by machnąć… Nie wiem, pomysły się już kończą. Bierz Pan pędzel, bo prędzej to my się doczekamy kolejnych anomali +10K niż unormalnienia tej chorej sytuacji.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

A właśnie dzisiaj pojawił się w folderach podstrony folder „Poltemp 1.0H7”, może właśnie z uaktualnieniami dla kolorków? :P

https://meteomodel.pl/klimat/poltemp/1.0H7/

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Jak można protestować przeciw tej patriotycznej mapie?!

comment image

Toż to nasza flaga narodowa. Jak żywa! 👍

AntyB
Użytkownik
Active Member
AntyB

Hmm A @Admin nie chciał raczej odwzorować tą mapką epoki lodowcowej?
To jest przecież Zlodowacenie „Warty” przed interstadiałem eemskim.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@AntyB

Chyba na wschodzie jest za dużo tego lądolodu. Ale pi*oko pasuje.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Admin poprawił kolory i teraz mamy raczej flagę chińska ale bez gwiazd…

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

W 2007 r. mieliśmy silniejszą strefówkę (w okresie jej trwania) i częściej z niżami obejmującymi ciepłymi wycinkami Europę środkową. Tej zimy może ta nie jest aż tak silna, częściej obejmują nas chłodniejsze wycinki niżów lub wyże „schładzane” nad obszarami lądowymi docelowo na S/SE od Polski. Za to strefówka jest niezwykle trwała. Przejściowe jej zaburzenia to krótkotrwałe migracje wyżów z NW/N nad Bałkany lub Ukrainę – trwa to jednak na tle krótko, że w grudniu ujemne anomalie były bardzo słabe i krótkie, a teraz nie ma ich właściwie w ogóle (w skali kraju). Także śnieg jak pada to rzadko, na ograniczonym… Czytaj więcej »

Leksa
Użytkownik
Member
Leksa

Ciekawe zatem jak obecna sytuacja w Arktyce wpłynie na sezon letni w naszej strefie klimatycznej.
Podobno w latach ze zwiększoną powierzchnią lodu morskiego cechowały się chłodniejszymi niż zwykle latami(mam na myśli oczywiście okres czerwiec-sierpień) Jak to będzie to oczywiście zagadka. Ale wątpie żeby to był jakiś wyraźnie chłodniejszy sezon letni

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@leksa

To może być klasyczny przykład na to, że „correlation is not causation” (korelacja to nie przyczynowość). Jedno i drugie zależy od temperatury globalnej 😀

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Obecnie zaczyna się wspaniały okres dla rozwoju wegetacji. Przede wszystkim kolejne noce (do 20.02) mają być już bez przymrozków, a niektóre wręcz „majowe”. Za dnia ma być też bardzo ciepło, ale bez pełnej „lampy” – okresowo z niewielkim popadywaniem, okresowo z przejaśnieniami. Dobrze, że wiatr nie będzie tak silny jak ok. 10.02. A klimatycznie? Dzisiaj anomalia krajowa pewnie zbliży się do +10 K, a jutro próg ten może zostać nieco przekroczony. A i wtorek będzie jeszcze nadal dość ciepły. Bieżąca anomalia lutego po tych 3 dniach może zbliżyć się do poz. +5 K, a za całą zimę do ok. +4… Czytaj więcej »

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

Również odnoszę wrażenie, że jeszcze trochę poczekamy na przejście na kolejny poziom temperatur i na nieco dłużej „utkniemy” w przedziale temperatur charakterystycznym dla wczesnej, marcowej wiosny, może nie tak drastycznie jak w 2016 roku, ale też bez wiosennych fajerwerków na razie. Cieszą prognozy opadowe, tylko mam nadzieję że deszcz obejmie przede wszystkim te regiony Polski, gdzie nadal gleby są wysuszone, a jesienią, w grudniu i na początku lutego nie dopisało takie szczęście jak u mnie.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Model UM jak zwykle ciekawie zaprognozował temperaturę (co ciekawe dziś nie jest zupełnie pogodnie, bo głównie w takie dni miewa największe pomyłki). Już o 10 rano jest cieplej niż miało być w najcieplejszym momencie dnia.
Tymczasem niż Dennis ponoć w nocy osiągnął ciśnienie poniżej 920 hPa i tym samym stał się drugim najsilniejszym nietropikalnym niżem atlantyckim w historii, za niżem Braer ze stycznia 1993 roku.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Dzisiaj w Katowicach to jest wiosna pełną gębą, pogoda nawet nie marcowa a wręcz kwietniowa. +13 stopni, świeci słoneczko, słaby wiaterek, ptaszki ćwierkają.

A co w prognozie? To samo co zawsze tej zimy. Ochłodzenie które nadal będzie powyżej normy o 2-4 stopnie, przyszły weekend znowu spore ocieplenie.

MM3
Użytkownik
Active Member
MM3

Dzisiaj w Katowicach to jest wiosna pełną gębą, pogoda nawet nie marcowa a wręcz kwietniowa. +13 stopni, świeci słoneczko, słaby wiaterek, ptaszki ćwierkają.

To tak jak w zeszłym roku:

comment image

Z tym, że wtedy pogodnie było w większości kraju:
comment image

a teraz w większości kraju jest pełne zachmurzenie:
comment image

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Czyli wszystko w nowej normie

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

Czyli okres referencyjny 2014-2019? Czy 2019-2019 albo 2019-2020? Chyba to drugie albo trzecie, bo w lutych 2017 i 2018 (czyli po drodze w pierwszej z „norm”) było dużo prawdziwej zimy, więc nowa norma tutaj nie pasuje :D

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

A na NW piździ i leje, znacznie więcej marca było wczoraj

Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

Coś takiego jak norma obecnie nie istnieje żaden okres referencyjny obecny i ten który jest jeszcze nie pełny nie jest aktualny. Każdy z tych okresów można brać jako ciekawostkę. Wystarczy zobaczyć w kalendarz , a potem za okno.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Jeżeli ktoś za normę traktuje jakikolwiek stan za oknem to… znaczy, że nie rozumie w ogóle tego terminu. Jest to wartość korygowana przez trend klimatyczny, a nie bieżącą sytuację pogodową.

Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

@Lucas wawa źle mnie zrozumiałeś. Nie chodzi tylko o to co widzimy za oknem bo 12 stopni i pogodnie jak jest u mnie obecnie o tej porze roku mogło być i 100 lat temu przy odpowiednich warunkach atmosferycznych ale kiedy miałeś ostatnio normalny rok termicznie? Z tego co wiem 10 lat temu w sensie anomalii, a tak mamy albo anomalie ciepły rok lub rekordowy wiec obecne normy są nie aktualne poza pojedynczymi miesiącmi które są normalne lub chłodne ale są już mało jest takich. A obecny początek roku do dnia dzisiejszego to już przechodzi samego siebie ani jednego dnia poniżej… Czytaj więcej »

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

We Wrocławiu to w ogóle tej zimy nie mieliśmy pokrywy śnieżnej, ani nie przypominam sobie, żeby w ciągu dnia padał styczniu i lutym śnieg. Zima 2006/7 to nie tylko, że miała śnieg we Wrocławiu kilkanaście dni, z max 25 cm, to byla bardzo wilgotna. XII-II ok 113 mm. Tej zimy na razie ok 40 mm. Moze jeszcze dopada w lutym? Zresztą marzec też potrafi być wilgotny.

nierob
Użytkownik
nierob

dzisiaj najcieplejszy dzień w lutym i od początku roku w ogóle. pomimo chmur temperatura około 15 stopni (w pobliskich Polkowicach 14,6). czyli cieplej niż we Wrocławiu czy Zielonej Górze. jakoś w tym roku (przy ociepleniach) mój rejon załapuje się na najwyższe temperatury najczęściej. w ogrodzie niemal jak w połowie marca – kwiaty kwitną(przebiśniegi na całego, przylaszczki, róże wypuściły pierwsze listki) sikory i mazurki dziarmolą… żurawie w okolicy zimowały, bo całą zimę słychać (i od czasu do czasu widać klucze – a dzisiaj para nisko nad chałupą kosiła powietrze).

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Na podstawie prognoz obstawiłbym luty z końcowa anomalią między +4 a +5K ale raczej bliżej +5K. Z jednej strony dużego ochłodzenia nie widać, ale z drugiej strony okresowe ochłodzenia w okolice +5 i nieco poniżej lokalnie mogą nie wystarczyć na wyższą anomalią dodatnią. Przebicie lutego 2002 jest więc dość prawdopodobne, ale jednocześnie szansa na rekord wciąż raczej mała. Rekord zimy jest za to bardzo prawdopodobny, choć jeszcze nie pewny. I na koniec obserwacja przyrodnicza. To że już teraz w lutym poziom wegetacji jest na poziomie marcowym to już nikogo nie dziwi, ale trawy zaczynają już rosną i nabierać takiej barwy… Czytaj więcej »

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

W Nowym Sączu na Dunajcu wyjątkowo późna pokrywa lodowa przysypana dodatkowo śniegiem, zrobiła się w marcu całkiem niedawno – podczas ataku zimy na przełomie II i III dekady marca 2018. Szczególne wrażenie robiła rankiem 22 marca, kiedy temperatura spadła do -10 stopni, było pełno śniegu, a po pięciu mroźnych dniach tylko w paru miejscach było widać płynącą wodę. Kto by pomyślał wtedy, jaki miesiąc zacznie się za 10 dni ;)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Jestem z rodziną na działce poza Warszawą i powiem szczerze, że muszę mocno skoncentrować uwagę na kalendarzu, aby uświadomić sobie, że to wypad w ramach tzw. ferii zimowych. Niedawno temu wykonywałem prace porządkowe jakie normalnie czynię między połową marca a początkiem kwietnia. Pąki na drzewach i krzewach coraz wyraźniejsze, wiosennych kwiatów coraz więcej, trawa zielona jak w kwietniu, itd. A tymczasem jeszcze 3 lata temu mieliśmy rzekę i zalew mocno skuty lodem (w połowie lutego) – u brzegu były lodowe bryły, wędkarze łowili nad przeręblami, nie brakowało amatorów bojerów, czy nawet zimnych kąpieli… Natomiast 2 lata temu byliśmy dopiero u… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Doczekaliśmy się niebywałej sytuacji… Mamy 16.02, godz. późnowieczorne, a wzdłuż „ściany” W kraju ok. +14/+16*C (!). W W-wie temperatura też w ostatnich godzinach nieco wzrosła i obecnie wynosi +11*C. W ogóle ta noc na niemałym obszarze Polski przyniesie Tmin’y wokół +10*C (na W kraju wyższe)…

Najnowsze wyliczenia wskazują, że średnia anomalia krajowa za 3 dni (16-18.02) może wynieść +9/+10 K (ref. 1981-2010), a za 10 dni (16-25.02) ok. +6 K.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

A mi się przypomina jak przed tą zimą pisałeś, że w zimie dużo łatwiej o anomalie dobowe – 10K;) To przed następną już tak lepiej nie pisz ;)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Bo na anomalie dobowe rzędu -10 K (i niższe) nadal największy potencjał jest zimą. Natomiast na anomalie dobowe rzędu +10 K potencjał jest obecnie z grubsza podobny w skali całego roku (kiedyś też największy był zimą).

Nie wiem, czy rozumiesz pojęcie potencjału? Sprawdź proszę kiedy (w sensie pory roku) w skali ostatnich kilku roczników najwięcej miałeś przypadków z anomaliami rzędu -10 K…?

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

No i z wartością trafił, tylko nie ten znak:) Moim skromnym zdaniem Lucas jest zbyt wielkim optymistą w kwestii AGW. Niestety rzeczywistość okazuje się coraz bardziej brutalna i smutna. Zima tylko w górach i to podtrzymywana na siłę. Kto to słyszał dawniej żeby sztucznie naśnieżać stoki? Ratowanie trupa. Ostatnie 7 zim to popłuczyny, a obecna to już w ogóle przechodzi samą siebie. Totalna porażka. Od lutego 2012 nie było wyżu syberyjskiego, który by nas porządnie zmroził. Przypadek? Nie sądzę… Ja już bym nie wypatrywał mrozów w tym sezonie. Zacząłbym się bardziej martwić upałami, bo przy sprzyjających wiatrach już za 2-2,5… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Za 2-2,5 miesiąca to możemy mieć co najwyżej weekendowy wyskok do trzydziestu stopni, nic wielkiego. A może to nie Lucas jest optymistą, tylko sceptycy jego teorii są zbytnimi pesymistami? Ja jestem niemal pewien, że będziemy mieli w końcu kilka zim z rzędu z ujemnym NAO, coś jak 1. dekada XXI w.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Na przykład 26 kwietnia 2019 który wystrzelił do 29 stopni w Tarnowie, a potem rozpoczął się miesięczny okres, w którym lało niemalże dzień w dzień i było parę dni o niemalże 10 stopni zimniejszych niż dzisiejszy czy wczorajszy. Wiosna to taki czas, kiedy można się zarówno spocić z gorąca w krótkim rękawie jak i musieć założyć buty na śnieg.

Może w tym roku maj nam da popalić jakimś krótkim upałem atakującym rekord. Dawno już nie było prawdziwego upału w maju, ten z 2005 roku był największy w tym stuleciu a i tak do rekordu mu sporo brakło.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

@alewis
Co ciekawe, maj 2005 był… poniżej normy.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

„No i z wartością trafił, tylko nie ten znak:) ” ->>> Czyżbyś i Ty nie potrafił czytać ze zrozumieniem? Gdzie ja pisałem, że wtedy, czy kiedy indziej będziemy mieli anomalie rzędu -10 K i niższe? Natomiast na ponad 95% pojawią się one jeszcze kiedyś między grudniem a marcem, ze znacznie mniejszym prawdopodobieństwem w miesiącach wrzesień-listopad, czy kwiecień-maj, a z najmniejszym w okresie letnim (tu uważam, że są one niemożliwe w skali kraju i doby). Natomiast anomalie wokół +10 K mogą zdarzać się regularnie w skali całego roku i ja nigdzie nie kwestionuję tego, że będą one częstsze (może i nawet… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

A może to Ty wierzysz w ten potencjał, który już się po prostu skończył? Oczywiście 2,3 tygodnie suchego mrozu jak na przełomie lutego i marca 2018r. w ciągu 10 lat w czasie zimy się zdarzy ale na ujemne/neutralne NAO/AO przez kilka sezonów jak 2009-2013 już nie liczę, a to oznacza, że zimy jeszcze jakie pamiętamy w tamtych sezonach przeszły do historii.
Wiem że zaraz możesz napisać o zmienności pogodowej itd, szkoda tylko, że przestała się już ta zmienność zmieniać.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

30 lat temu też „diametralnie się coś skończyło”. Teraz być może też, ale nie w stopniu, abyśmy nie mieli przypadków dających nam zimy ze średnimi anomaliami powiedzmy -3/0 K (ref. 1981-2010), czy falami mrozu wyraźniejszymi niż na przełomie lutego i marca 2018 r. (co determinuje także dominującą postać opadów zimą).

Leksa
Użytkownik
Member
Leksa

Ja jednakże już czekam na zakończenie tej cyrkulacji strefowej i mam cichą nadzieje że nastąpi to już w marcu a nie dopiero w kwietniu. Szalejący Atlantyk poza nielicznymi zaletami typu czyste powietrze bez smogu i okresowe większe opady to jednak wiele dobrego nie przynosi. Ta pogoda ze zmiennym ciśnieniem i silnym wiatrem jest bardzo niekorzystna dla osób chorych na nadciśnienie. Nieprzypadkowo mówiło się kiedyś że najgorsze miesiące dla ciśnieniowców to listopad i marzec. Co do listopada to nie wiem czemu ale marzec jak najbardziej zwłaszcza przy zmiennej niżowej aurze. Bardziej ustabilizowane ciśnienie przy mniejszych jego różnicach to jednak duży plus… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Jeśli weszlibyśmy w porę ciepłą typu 2018 po suchej zimie to byłaby to katastrofa… Oby padało i wiało jak najwięcej do maja, bo jak Atlantyk ustanie to będzie bieda z przymrozkami, a wegetacja jest przyśpieszona o około 5 tygodni…

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

Tej zimy wegetacja przebiega w ograniczonym stopniu cały czas, trudno to mówić o jakimkolwiek przyśpieszeniu skoro od listopada mamy w tym aspekcie standardy iście brytyjskie. W ogóle wraz z postępem AGW coraz ustalone niejednokrotnie dawno temu pory roku i kryteria fenologiczne będą miały coraz mniejsze pokrycie w rzeczywistości.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

tylko ile my zyskujemy tak naprawdę. Listopad i marzec to miesiące o trendzie 5 stopni (od 1 do 31). Zyskaliśmy może 10 dni z jednej i z drugiej strony…kosztem kilkumiesięcznego mielenia lekkoplusowego badziewia w zasadniczej zimie. Żeby zima wyglądała jako tako to byśmy musieli mieć jeszcze z 5 stopni więcej niż to co jest obecnej zimy.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Przede wszystkim przypadek z obecnego sezonu (2019/20) jest ekstremalny. Niektórzy nie potrafią pojąć, że ta pora roku nadal potrafi przynosić różnice średnich za DJF rzędu (jak sądzę) ok. 8 st. Taką różnicę trend klimatyczny (przy obecnym tempie) obejmie za rząd 200 lat…

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Lucas
200lat? Tempo ocieplania się klimatu przyspiesza i będzie przyspieszać jeszcze bardziej. To też trzeba wziąść pod uwagę. Obecnie chłodny miesiąc pojawia się raz na kilkanaście miesięcy(za kilkanaście lat może to być raz na kilkadziesiąt miesięcy norma-1980-2010) , poza tym mamy zdecydowaną większość bardzo ciepłych/ekstremalnie ciepłych, więc może w końcu ten chłodny trafi się na jakiś zimowy (jakieś – 1K), ale wtedy odreagowanie będzie jeszcze bardziej bolesne.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku Jak ludzie będą mieli takie podejście do węgla i paliw kopalnych jak Twoje, to owszem ocieplenie klimatyczne będzie nadal przyspieszało. Ale nie będę tu wchodził w dyskurs polityczny – licząc jednak na to, że z Europy popłynie w tym względzie dobry sygnał, a emisyjność do 2050 r. zacznie istotniej się zmniejszać (a przynajmniej już się nie zwiększać). Tylko proszę nie pisz, że nic w tym względzie i tak się nie robi, a przez co nie ma to sensu – bo to nieprawda. Chodzi o wzmacnianie tych działań i ich propagację na coraz to nowe obszary (w sensie aktywności ludzkiej,… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Lucas
Aj tam, ja też nie chcę wchodzić w dyskurs polityczny ale mi się wydaje, że właśnie takie podejście jak Twoje będzie AGW przyspieszało. Takie podejście jak moje by właśnie mogło planetę uratować, co prawda jeszcze przez kilkadziesiąt lat by pewnie przyspieszało ale za 50 lat mogłoby spowolnić, potem zahamować, a za kilkaset lat powoli wracać do normy. Oczywiście do tego nigdy nie dojdzie przez konsumpcjonizm i… tu właśnie zakończę;)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku

Twoje podejście odnośnie zmian klimatycznych jest skrajnie pesymistyczne. Moje jest racjonalne – po części pesymistyczne, po części z „nutką” optymizmu. Ty piszesz tak jakby już wszystko było skazane porażkę, a ja nie – choć też nie uważam, że będzie łatwo…

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Alewis
Gdyby zima była jeszcze 5 stopni cieplejsza, to kilka milionów Polaków musiałoby wyjechać na narty lub inne zimowe atrakcje w góry do krajów alpejskich, przez co tam zostawiliby pieniądze i nie nakręcaliby polskiej gospodarki tylko obcą. Więc patrząc na całość, na kraj to byłoby to bardzo szkodliwe dla Polski. Patrząc na czubek swojego nosa (choć dla mnie i te 5 stopni więcej to wątpliwa przyjemność) to może i masz rację. Ja jestem zdecydowanie za opcją obecną, choć wiem, że to i tak tylko kwesta czasu.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Na pewno obecna zima jest ekstremalna i mimo przyspieszania AGW myślę, że jeszcze długo nie będzie normą. Ale w powrót jakichś chłodniejszych sezonów zimowych jakoś nie wierzę (zwłaszcza przez parę lat z rzędu, jak 2009-13). Natomiast nawet w tych ostatnich 3-4 zimach zawsze trochę zimy było (w 2016/17 to nawet całkiem sporo). Nawet jak 2 miesiące będą bardzo ciepłe to 1 moze być w normie albo poniżej wiec sądzę, że jeszcze troche zimy w kolejnych latach zobaczymy

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@zbig

Mogą być też 2 miesiące chłodniejsze – jak jakiś wyraźnie chłodniejszy okres synoptyczny „zahaczy” po części o 2 miesiące. A nadal nie ma podstaw ku temu, aby uważać, że w roku 2019 coś tak się „poprzestawiało”, że miesiące DJFM nie będą już teraz miały okresów z najniższymi anomaliami w skali roku (licząc za co najmniej 5-10 i więcej lat).

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Lucas
Albo poprzestawiało się już w 2014, a w 2019 weszło na wyższy poziom. A co powiesz jak zima 2020/2021 będzie taka sama albo jeszcze cieplejsza niż obecna, a obecny rok będzie znowu rekordowy?

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

W to wątpię, bo jednak Polska to mały wycinek globu, a ten nie ociepla się w takim tempie. Anomalia za ostatnie 6-7 lat nad Polską już obecnie dość mocno odstaje od innych miejsc na świecie, nawet w Europie. Ostatnie dwa lata (zasadniczo od kwietnia 2018) to norma 2030-2060 albo nawet jeszcze cieplejsza. Dotychczas uznawaliśmy tempo ocieplenia na poziomie 1 stopnia na 30 lat i te ostatnie roczniki o mniej więcej tyle odstają nawet od jakiejś ekstrapolowanej normy (1981-2010 + 0,7K offsetu od punktu środkowego wypadającego na 1996) Jak przyjdą jakieś zimne roczniki (przykładowo w normie 1981-2010 czyli 0,7K poniżej obecnej… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku Pamiętasz te wykresy z oscylacjami? Cały czas uważam, że znacznie bardziej prawdopodobne jest to, że mamy przedłużony okres z nazwijmy to oscylacją dodatnią, niż, że jest to próg, poniżej którego już o powiedzmy więcej niż 0,5 st. (wzgl. ostatniego rocznika) nie zejdziemy. Im bardziej zawężamy zakres czasowy i przestrzenny analiz, tym okresowo możemy mieć silniejsze/dłuższe wzmocnienia trendu klimatycznego (za 30+ lat), ale i zarazem odmiany w drugą stronę (tzn. osłabiające okresowo ten trend) też mogą być wyraźniejsze, niż wynika to ze średnich zmian globalnych, zwłaszcza zimą. AGW nie jest procesem, który nagle (w tak krótkim czasie) może doprowadzić do… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Policzyłem sobie „nową normę” dla Warszawy za styczeń i luty, tj. lata 2014-2019. Czyli na normę składa się 1 zima średnia i 5 ciepłych. Następnie sprawdziłem jakie anomalie dobowe względem tej normy wystąpiły od 1 stycznia do wczoraj włącznie (czyli razem 47 dni). W styczniu był 1 dzień z ujemną anomalią: 17.01 osiągnął zawrotne odchylenie -0,5 względem tego sztucznego refa. W lutym jest już trochę lepiej. bo aż 3 takie dni wystąpiły: 8, 14 i 15, ale minimalna anomalia to znów zaledwie -0,7. 7 dni było powiedzmy lekko ciepłych, czyli anomalia w przedziale 0-2 K. Zostaje 36 dni z anomalią… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Dodam jeszcze, że w tych 6 latach styczeń jest tylko 0,2 K cieplejszy względem 1981-2010 (tegorocznego stycznia nie liczę), ale luty aż o 2,2 K i nie dość, że ma dodatnią średnią, to przekraczającą już 1 st. Stąd pewnie też trochę łatwiej o ujemne anomalie wobec tego okresu w lutym. Ale zdaję sobie oczywiście sprawę, że to zdecydowanie za krótki okres by wyciągać jakieś bardziej odważne wnioski na temat trendu ocieplania się tych miesięcy.

MM3
Użytkownik
Active Member
MM3

Słubice 17,8°C o 23:00

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Ciekawe do ilu by się udało dobić, gdyby ten front przybył dzień później, 25?!

A tak poza tym jest bardzo ciepło, byłem na wieczornej przechadzce i wracałem w samej koszulce. W lutym. O 23 :D

Taki wieczór to już nawet nie są standardy kwietniowe, tylko lipcowo-czerwcowe.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

„Ciekawe do ilu by się udało dobić, gdyby ten front przybył dzień później, 25?!”

Nie no, nie przesadzaj :)
Nie mógł ten front nadejść później, bo to byłoby niemożliwe. I tak ten front (biorąc pod uwagę sytuację baryczną) nadszedł najpóźniej jak tylko mógł.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Dzień od dnia dzisiejszego wydłużył się do granicy przyzwoitości i trwa ponad 10h. Następne 8,5 miesiąca będzie ponad tą granicą.

pogodo-pata
Użytkownik
Active Member
pogodo-pata

Minimum do normalnego funkcjonowania :)

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Ale się porobiło z tą temperaturą. Jednak prognozy GFS, ECMWF sprzed kilku dni, gdzie widać było temperatury powyżej 15 stopni w nocy z 16 na 17 lutego się sprawdziły. Mamy „lutowe upały” późnym wieczorem i w nocy. Słubice nieźle odleciały 17,8*C – to będzie najwyższa temperatura maksymalna jak dotąd tej zimy ale w kwestii dni zostanie zaliczona jako tmax 17 lutego bo doba meteorologiczna trwa od 18 UTC do 18 UTC.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Zgodnie z przypuszczeniami, temperatura przez całą noc 16/17.02 na sporym obszarze Polski wahała się wokół +10*C – choć na W (a zwłaszcza NW) kraju spadła już z tego „szaleńczego” poziomu powyżej +15*C (zwłaszcza jak na tą porę doby). Front chłodny napiera już od NW nad Polskę, ale będzie nieco falował – tak, że spora część kraju pozostanie jeszcze dzisiaj w sporym cieple (przeważnie +10/+15*C) przez sporą część doby. Latem w takich okolicznościach mielibyśmy „parne” ciepło z dość dużym zachmurzeniem i skłonnością do burz. Teraz lokalnie możemy mieć popadywanie, a burze niewykluczone są jutro (18.02) przy faktycznym przejściu frontu chłodnego. Dzisiejsza… Czytaj więcej »

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Szybko rozpogadza się w Polsce środkowej i południowej, u mnie już w tej chwili jest niemal bezchmurnie. Model UM tym razem zupełnie poległ prognozując u mnie w nocy powolny spadek o w sumie ok 5 stopni, do poziomu ok +6 rano, tymczasem temperatura w nocy zmieniała się w sumie o 1 stopień, a minimalna tylko odrobinę zeszła poniżej 10 stopni – wg UM tyle miało być dziś w południe. Słońce jest już dość wysokie – na tyle, że już o godz 9 daje więcej energii na podłoże niż ma to miejsce 22 grudnia w samo południe. Jeśli chodzi o intensywność… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ale podłoże jest mimo wszystko znacznie chłodniejsze niż ok. 22.10. Dlatego też luty jest miesiącem statystycznie znacznie chłodniejszym nawet od listopada, który ma średnio niższe nasłonecznienie (w skali miesiąca). Obecne duże ciepło to nadal jeszcze kwestia dominującej cyrkulacji – ostatnio najcieplejszej zwłaszcza zimą SW.

Co do rozpogodzeń – one nie potrwają raczej długo. Widać wyraźnie, że Polska znajduje się w strefie frontowej (tylko ten front nieznacznie zafalował). Z drugiej strony nawet przejściowe rozpogodzenia, przynajmniej mi poprawiają nastrój, bez względu na temperaturę i fakt, czy jest bardziej zimowo, czy wiosennie:-) [zwłaszcza, że opadów ostatnio też nie brakuje].

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Warszawa już o godz. 12. z temp. ponad +14*C – czyli docelowo może być blisko +15*C. Za dnia jest więc cieplej o ok. 2 st. niż przewidywała większość modeli (ok. +12*C, maks. +13*C).
Ponieważ miniona noc była nadzwyczaj ciepła, a i kolejna też nie będzie zimna, zanosi się na średnią dobową ok. +11/+12*C i średnią anomalię +12/+13 K (ref. 1981-2010).
Z drugiej strony już na ponad 95% wiadomo, że luty (podobnie jak i styczeń) także tu nie przyniesie ani jednego dnia z choć lekko ujemną anomalią…

MM3
Użytkownik
Active Member
MM3

Łazy notują 17,4°C

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Zobaczymy co przyniesie ostatnia część lutego i marzec, ale jeśli nie dojdzie większego i dłuższego ochłodzenia a marzec będzie też bardzo ciepły to przypuszczam że wyraźnie już dostrzeżemy rekordowe przyspieszenie wegetacji być może nawet o miesiąc tzn w III dekadzie marca wiele drzew będzie miało już liście

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

W 2014 roku pod koniec marca też wiele drzew miało już młode listki.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

To prawda, ale ten rok może pod tym względem przebić mocno tamten. Tam było przyspieszenie ok 2 tygodniowe a tu myślę że może być nawet miesięczne. Warunkiem tego jest jednak kontynuacja wysokich i bardzo wysokich temperatur do końca lutego oraz właściwie przez cały marzec. W 2014 roku był ciepły luty, ale w tym roku będzie on dość sporo cieplejszy prawdopodobnie, do tego dochodzi nieporównywalnie cieplejszy styczeń w tym roku i cieplejszy grudzień 2019 niż ten w 2013. W styczniu 2014 był poza tym bardzo zimny okres w II połowie miesiąca który na długo „zamroził” wegetację. I kolejna istotna rzecz to… Czytaj więcej »

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

Zwróć uwagę, że z każdym dniem coraz bardziej zaczyna się liczyć nasłonecznienie, jeśli Słońca będzie mało to nie ma mowy o żadnym miesięcznym przyśpieszeniu wegetacji. Luty i marzec 2014 były akurat bardzo słonecznymi miesiącami.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

no widać to choćby po sezonie 2015/6 gdzie luty był wyjątkowo ciepły a po nim przyszedł normalny marzec, przy czym oba te miesiące były bardzo pochmurne, obydwa miały ok. 2/3 dni z całkowitym zachmurzeniem. W marcu ta szara smęta przy obiektywnie niskiej temperaturze już się bardzo dłużyła, wspominam to chyba jako najgorszy okres w życiu (gorszy nawet od lutego-marca 2013) Dopiero pod koniec marca przyszło ciepło ze słońcem na dłużej.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@anonim Ja jednak obstawiam, że wiosną nie pójdzie to wszystko torem jednoznacznie ciepłym i zarazem pogodniejszym/suchym. Niezależnie od zim, wiosny często przynoszą jakieś zmiany „kursów” – a mogą być one właśnie tym większym zaskoczeniem (dla niewtajemniczonych, jak i świata przyrodniczego), im zima była w większym stopniu nazwijmy to ciepło-atlantycka. Wiem, że zaraz niektórzy mogą wyskoczyć tu z oceną, że potem będziemy mieli jeszcze adekwatnie cieplejsze „odreagowanie”. Tyle tylko, że ja nie chcę tu sugerować jak to wypadnie w uśrednieniu i to odnośnie samej temperatury – a po prostu, że nie pójdzie to torem tak „łagodnym” i bez problemów jakby mógł… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

@lucas wawa. Po tak długo utrzymującej się dominacji anomalii dodatnich w samym marcu może być w końcu przełom albo przynajmniej jakichś jeden okres z anomaliami ujemnymi. Z drugiej strony nie choć nie ma reguł to korelacja marca z styczniem i lutym jest silna. W związku z tym przychylałbym się bardziej do ciepłego marca. „Grunt” pod rekordowo wczesne zieleninie się drzew będzie jednak gotowy po lutym. Co do dalszej części wiosny to już znacznie bardziej oczekiwałbym przełomu i myślę że co najmniej jeden z kolejnych miesięcy kwiecień lub maj będą chłodniejsze ze wskazaniem nieco większym na kwiecień. Czas jednak pokaże co… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

ECMWF widzi marzec gdzieś pomiędzy +2 a 3K, co dalej – nie wiadomo

https://effis.jrc.ec.europa.eu/applications/monthly-forecast/

Miałoby się zrobić też bardziej sucho w połowie marca, nie wróży to za dobrze :(

bially
Użytkownik
Active Member
bially

tak trochę nie doceniacie matki natury… Przyroda nie reaguje wyłącznie na średnią temperaturę. O zazielenieniu się drzew decyduje również długość dnia oraz poranne spadki temperatury. Wystarczy lekki minus nad ranem aby dać sygnał roślinom aby się zbyt mocno nie wychylały… Inną oczywiście sprawą jest obecne rozhartowanie roślin – podobne do tego z 2018 roku. Przy silnej anomalii (-10 stopni) można spodziewać się dużych strat…

Gabriel
Użytkownik
Gabriel

Czy w jakimś miejscu Polski wystąpiły już wcześniej zimy bez obserwowania pokrywy śnieżnej? Czy będzie to pierwsza taka zima?

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Do wczoraj anomalia lutego jest wciąż poniżej +5K i wciąż sporo brakuje do rekordowo ciepłego lutego 1990. Widać więc jak luty 1990 był „odjechany”. Rekord ten padł w czasie kiedy ocieplanie klimatu już trwało, niemniej padł on już stosunkowo dawno (od 1951 roku starszy rekord ma tylko listopad, i jest na równi z rekordem marcowym), nie pisząc już o okresie dużego przyspieszenia ocieplenia klimatu który zaczął się w 2014 i póki co nadal trwa co dodatkowo potęguje wrażenie tamtego rekordu. Dla mnie pomimo że lutowy rekord nie jest już stosunkowo świeży to pod względem potencjału stawiam go niemal na równi… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Już bez przesady. Aż tak sporo nie brakuje. Prognozowana anomalia do 24 lutego to +5.32. A 25 lutego może ją jeszcze podnieść. Może i rekordu nie będzie, ale drugie miejsce. Drugi najcieplejszy w historii luty i najcieplejsza w historii zima bijąca poprzednie „na głowę” to mało?

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Anomalia lutego 1990 wyniosła +5.67, a w tym roku nie przekroczyła jeszcze +5K do wczoraj pomimo wielu ciepłych i bardzo ciepłych dni w lutym. Do przebicia 1990 potrzeba niewiele mniej niż wzrost o +1K co też nie jest mało jednak, zważywszy jeszcze że oznacza to praktycznie konieczność utrzymania już wysokich i bardzo wysokich anomalii dodatnich do końca miesiąca bez żadnego ochłodzenia. Zobaczymy co przyniesie III dekada. Oczywiście że najcieplejsza zima i ewentualnie 2-i najcieplejszy luty w historii to bardzo dużo, ale ja w swoim komentarzu skupiłem się przede wszystkim na wyjątkowości lutego 1990 i porównaniem go do lutego 2020

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Za to marzec ma poprzeczkę zawieszoną o wiele niżej (prawie o 2K), więc jeśli pójdzie dotychczasowym schematem, to rekord mamy jak w banku. No chyba że jeszcze w marcu wreszcie coś się „odetka” i jakieś chłodniejsze dni się pojawią. Nie musiałaby to zresztą być jakaś tęga zima, w końcu w marcu normy już wyraźnie idą w górę. NAwet takie dni, jak 7 czy 8 lutego, dałyby w marcu jakieś wyraźne odchylenie w dół.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Dokładnie. Chociaż każde pobicie rekordu tavg jest dużym wydarzeniem to niektóre miesiące mają większy potencjał do bicia rekordu. Przed czerwcem 2019 pisałem też o tym miesiącu i jego stosunkowo słabym rekordzie rekordzie powojennym z 1964 roku, oczywiście nie przypuszczałem tylko że nowy rekord zostanie pobity aż z takim zapasem. Rekord marca należy narazie do roku 1990 z anomalią +3.72, ale już 3-krotnie od tamtego czasu anomalia przekraczała poziom +3K ( 2007, 2014 i 2017), w 2014 roku marzec wręcz ocierał się o rekord, ale i w 2007 było bardzo blisko. Co innego luty ten z 1990 jest wyjątkowy. Jeśli w… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Pogoda lubi płatać figle, więc pewnie te rekordy będą padać w odwrotnej kolejności, niż w tej przez Ciebie wymienionej :D

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Oczywiście to możliwe, niemniej na pewno te z najmniejszym potencjałem na rekord wymagają znacznie bardziej niezwykłej pogody przez cały miesiąc niż te z największym potencjałem co tym samym zmniejsza prawdopodobieństwo ich wystąpienia. Pogoda rządzi się swoimi prawami, ale i tu występuje rachunek prawdopodobieństwa. Taki grudzień np. przecież wiecznie powyżej normy też raczej nie będzie;)

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Mówisz i masz. Anomalia już wzrosła powyżej +5K. Co prawda +5,1K to wciąż nie +5,67K, ale brakuje tylko +0,57K.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Wczorajsza anomalia krajowa to aż +11,61 K (ref. 1981-2010). Takiej nawet w czerwcu ub.r. nie mieliśmy. To były standardy znamienne dla II połowy kwietnia. Bieżąca anomalia lutego zbliża się już do poziomu +5 K i prawdopodobnie do końca miesiąca niewiele od tej wartości się już zmieni. Natomiast za całą zimę (DJF) wyniesie pewnie w granicach +4,0/+4,3 K . Mamy historyczną zimę, zimę X-lecia, gdzie X przebija wyraźnie zarówno 30, jak i najprawdopodobniej także 100, a może i 1000 (?)… Przed nami powrót/kontynuacja opcji typowo atlantyckich – zarówno w odniesieniu od poziomu temperatury (średnio ok. 5 st. powyżej normy), jak i… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Obyś jednak nie musiał przekładać swoich prognoz o zimnym odreagowaniu na kolejną porę roku… Bo już o listopada nadchodzi to ochłodzenie i nadejść nie może. Całą zimę sie nie udało. Ja też sądzę, że jakieś ujemne anomalie w końcu się pojawią, ale nic odkrywczego w tym stwierdzeniu nie ma.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

A co jest odkrywczego w pisaniu cały czas o przewadze dodatnich anomalii, ociepleniu klimatycznym, sugerowaniu kolejnych ekstremów/rekordów ciepła, itd.? Jeżeli chodzi o ujemne anomalie to przynajmniej mamy w tym jakiś element większej niepewności i trudności w predykcji z tym związanych (a nie można nadal wykluczyć np. rocznika/roczników średnio o 2-3 st. chłodniejszego/-ych od tego z czym mamy do czynienia zwłaszcza od kwietnia 2018 r.). A w pisaniu co Ty w kółko powtarzasz nawet takiego elementu nie widać…

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

To ten rok odpada, bo już na starcie ma po 2 miesiącach prawie +4,5K… Aż admin musiał przemalować mapkę… Ciężko będzie zbić taką anomalię do „poziomu normalności”. Czekamy na te zimne odreagowania, ale na razie to się kończy co najwyżej zejściem do okolic normy lub lekko poniżej. Ciężko traktować poważnie takie ochłodzenia. Tak porządnie zimno to było ostatnio w marcu 2013, a to już prawie 7 lat temu.

bially
Użytkownik
Active Member
bially

tak porządnie zimno było na początku marca 2018 roku, bez śniegu i z wschodnim dość silnym wiatrem – raczej niedawno.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Michal Ty, podobnie jak @fku, wszystkie swoje oceny sprowadzacie do puenty takiej, jakby standardami stały się już przypadki z jakimi mamy do czynienia od kwietnia 2018 r. A przy tym począwszy od rocznika 2014 żaden już nie miał „prawa” być choć nieco chłodniejszy – de facto choć nieco chłodniejszy niż 2017 (a i taki był już z „innej epoki”). Tymczasem ja chcę Was uwrażliwić na kwestię choć pobieżnej próby odróżniania trendu za 30+ lat od znacznie bardziej wyrazistych oscylacji na jego tle. Nie przeczę, że ocieplenie klimatyczne jeszcze nie przyspiesza, ale uważam, że na razie za czymś zdecydowanie przedwczesnym jest… Czytaj więcej »

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

Pamiętam jak nie tak dawno niektórym przeszkadzało, że Lucas często pisze o zmianach klimatu i AGW, a teraz odwrotnie – oczekują że dołączy do grupy tych, którzy uważają że jesteśmy już straceni i zawsze będzie tylko ciepło, cieplej i gorąco, zaś ochłodzenia będą torpedowane przez dwa razy bardziej anomalne ocieplenia. Ja się nie dziwię, bo kilkakrotnie (głównie u kresu pory ciepłej 2018 i w czerwcu ub.r) miewałem podobne myśli i obawy, ale prawdą jest że zdarzyć mogą się jeszcze różne rzeczy, a ocieplenie klimatu nie wyklucza zmienności. Tegoroczną zimę i porę chłodną potraktujmy jako odzwierciedlenie pory ciepłej 2018 o innej… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@PiotrNS

Dzięki za „głos rozsądku”:-) Wg rozumowania niektórych ocieplenie klimatyczne zimą przyjęło tempo ok. 7 st./dekadę (!) [różnica między sezonami 2009/10 a 2019/20], czyli jest rzędu 20 razy wyższe (!) niż średni trend termiczny w Polsce za cały okres 1980-2013 (w skali całego roku), obejmujący już takie „skoki” jak ok. 30 lat wstecz…
Chyba nie trzeba być nie wiem jak osobą „światłą”, aby czuć potrzebę odróżniania przejściowych wahnięć (w obu kierunkach) od faktycznego, bardziej długoczasowego trendu klimatycznego – a przy tym rozumieć dlaczego za okresy referencyjne (w kontekście klimatycznym) nie bierze się przedziałów 7-letnich, a tym bardziej 2-letnich…

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa

Tu jeszcze należny zawsze pamiętać o silnym wpływie NAO na nasze zimy. Porównywanie zim z ujemnym NAO do nowszych zim z dodatnim zawsze spowoduje „odkrycie” niewiarygodnego trendu wzrostowego (albo nawet malejącego jeśli nowsza będzie miała ujemne NAO a starsza dodatnie).

WojciechKosc
Użytkownik
WojciechKosc

Czy publikujecie dane dotyczące miesięcznej sumy opadów względem średniej wieloletniej?

Sztygar
Użytkownik
Member
Sztygar

Czy rok 2020 na podstawie podobieństwa stycznia 2020 do stycznia 2007 pójdzie w podobnym kierunku co 13 lat temu?

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

W 2007 już był luty chłodny, a w tym jest jeszcze nawet cień szansy, że może być rekordowy

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Ale nie wszędzie.
Na południowym zachodzie i na południu Polski luty 2007 był bardzo ciepły.
Tak naprawdę pierwsze większe chłody nastały w pierwszej i na początku drugiej dekady lipca. A następnie cała jesień była poniżej normy.
Czy w tym roku będzie pogodnie? Czas pokaże.

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

Przecież te miesiące są do siebie w ogóle nie podobne.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Dzisiaj ponoć w telewizji publicznej (wg informacji od mojej rodziny) rozpowszechniali wersję, że w lutym 1920 roku notowano 25 stopni w Krakowie i tym samym obecne ciepło nie jest żadnym wyjątkowym przypadkiem. Wpisałem hasło w google i o dziwo rzeczywiście coś takiego się w sieci znalazło. Pytanie czy to jakiś bzdurny pomiar ze stacji Kraków – Obserwatorium czy jeszcze głupszy pomiar z zaokiennego termometru pierwszego lepszego dziennikarzy sprzed 100 lat?
Co ciekawe w akapicie poniżej wspominają o 30 stopniach w lutym … ale o tym publicznej już nie wspominali.

https://dziennikpolski24.pl/nasza-historia-przedwojenne-pogodowe-szalenstwa-w-lutym/ar/3744091

MM3
Użytkownik
Active Member
MM3

Mogło tak być. Dzisiaj rano prawicowa bańka twitterowa denialistów rozpowszechniła tego fejka. Oczywiście admin sprostował ten bullshit. „Okazuje się”, że 20 lutego 1920 wcale nie było 25°C, a 7,5°C („drobna” pomyłka o 17,5°C). Dane podane przez admina: https://pbs.twimg.com/media/ERCvc26WsAAQWcs?format=jpg&name=medium Nie myślcie jednak, że to trolli przekonało. Osoba, która wypuściła to kłamstwo (razem z wieloma innymi kłamstwami) w żaden sposób nie odniosła się do szeregu sprostowań przez Piotra (a tych kłamstw było więcej niż to jedno o 25°C zamiast 7,5°C), ani nie przeprosiła za rozpowszechnianie fake-newsów. W zasadzie tylko jeden twitt odnosi się wpisów, które obnażyło jego kłamstwa. Napisał tak: Mam prośbę… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

MM3
Tutaj się zgadzam. Telewizja publiczna, tzn jej niektórzy dziennikarze to denialiści. Choćby pan Ziemkiewicz. Zgadzam się z jego światopoglądem i ocena bieżącej polityki w prawie 100% ale jeżeli chodzi o klimat to doprowadza mnie czasami do wściekłości. Myślę, że to się bierze z kompletnej niewiedzy niż z celowej zagrywki. Ostatnio np. mówił, że kiedyś było w atmosferze dużo więcej CO2 i nic się z klimatem nie stało, dlatego nie wierzy w AGW…

Miro
Użytkownik
Member
Miro

@chochlik
„Obserwatorium czy jeszcze głupszy pomiar z zaokiennego termometru pierwszego lepszego dziennikarzy sprzed 100 lat?”

To jest świadoma polityka dezinformacji i siania wątpliwości, a nie bazowanie na pomyłkach i zaokiennych pomiarach – i ta polityka ma wsparcie rządu z wiadomych powodów.

A która stacja telewizyjna gadała o tych 25-ciu stopniach?

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

To że muszą propagować jawna nieprawdę pokazuje, ze nie mają już sensownych argumentów.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Było to TVP Info.

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Tegoroczny luty ma bardzo duże szanse zamknąć się anomalią powyżej +5K. To naprawdę coś wielkiego, bo w całej, ponad dwustuletniej historii pomiarów były tylko 3 takie miesiące. Luty 1990 (+5,67K), czerwiec 2019 (+5,35K) i styczeń 2007 (+5,16K). W tej chwili większa jest szansa, że tegoroczny luty dołączy do tego elitarnego grona rekordzistów niż że nie dołączy.

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

„Rosną za to szanse na rekordowo ciepłą zimę (grudzień-luty).” Napisane raptem 4 dni temu, a już można powiedzieć, że to jest pewne, że te szanse urosły do 100% i można sobie dać głowę uciąć (i nie tylko), że ta zima będzie i jest rekordowa. Próg +3K to luty przekroczy z zamkniętymi oczami. Żeby tak się nie stało, to nie wiem, musiałby chyba na dniach wybuchnąć Yellowstone czy coś takiego. A tak poważnie, to i rekord pory chłodnej mamy prawie w garści. Tutaj można mieć wątpliwości jak liczyć to półrocze, czy od października do marca, czy może od listopada do kwietnia,… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Fakt, 5K to niby nie rekord, ale właściwie jak rekord biorąc pod uwagę jak mało takich miesięcy było. A mnie te symulacje kosmicznych anomalii w grudniu też trochę bawiły (lub irytowały). W 2018 to jeszcze miałoby sens, bo różnice były nieduże (zresztą w duzej części kraju 2015 wyszedł cieplejszy niż 2018), ale 2019 już po 1 połowie wyszedł mocno na prowadzenie, a w ostatnim kwartale to już niemal non stop powiększał przewagę

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Interesujące mogą być symulacje po marcu, w jakich wariantach ten rok może być rekordowy, bądź zająć 2, 3 czy jeszcze niższe miejsce. Ale znowu biorąc pod uwagę scenariusze z ostatnich roczników, a nie z lata 1980 czy jakiejś jesieni z lat 90.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Spokojnie Michał. To żaden wyczyn. Teraz będzie taki co drugi. Co do najcieplejszej zimy, to tak jak pisałem już w styczniu, to ten temat zamknął się już koło 10 lutego. Teraz jak marzec przyniesie około +4K, a czemu miałby nie przynieść, to mamy już piękny podkład i prostą drogę do rekordu rocznego.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku

Po I kwartale 2018 r. sytuacja diametralnie się zmieniła. Teraz też nie wiadomo co na czeka począwszy od II kwartału – a może być bardzo różnie. „Podkład” pod kolejne rekordy może i będzie, ale na tej samej zasadzie co 2 lata temu, po I kwartale 2018 r., go nie mieliśmy… Oczywiście rozmawiamy o zmiennościach już względem trendu klimatycznego z ostatnich 3-5 dekad. A nikt mi nie powie, że średnia anomalia rzędu +1,2/+1,7 K już względem tegoż trendu (jaką mamy w przewadze od kwietnia 2018 r.) to sprawa głównie nadzwyczajnego jego wzrostu, rozpatrywanego w tak krótkim (jak na zmiany klimatyczne) czasie.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

A styczeń 1796?

comment image

Bardzo blisko też był grudzień 2015 (4.99K), ale biorąc pod uwagę niepewność pomiarową, to raczej powinien się on zaliczać do tych „elitarnych miesięcy 5K+”.

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Przecież styczeń 1796 ma tak jak grudzień 2015 anomalię +4,99K, więc nie wiem skąd ta wartość u Ciebie. A 4,99K to jednak poniżej 5K, dlatego o nich nie wspomniałem.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Ale… co to zmienia? 4.99 to jest wartość uśredniona dla kilku wartości, równie dobrze mogła wynosić ona poniżej 5K jak i powyżej 5K. Na obszarze Polski pomiar idealnie dokładny można byłoby przeprowadzić co najwyżej teoretycznie, to samo z grudniem 2015 – przyjmuje się, że jego anomalia była w okolicach 4.99K, równie dobrze mogła ona w rzeczywistości wynosić 4,9K jak i 5,1K. Poza tym, dane sprzed 1951 opierają się na tak bardzo rzadkiej sieci prowadzonych pomiarów, że miesiące z anomalią 5K+ mogły jak najbardziej wystąpić wcześniej i tych miesięcy może być więcej niż tylko te 3 przez ciebie wymienione.

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

No dobrze, niech będzie że było ich 5. Co to zmienia? Przecież 5 na ponad 2500 przebadanych miesięcy to nadal jest bardzo elitarne grono rekordzistów!

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

poza tym te +5K to od okresu 1981-2010 który jest jednym z najcieplejszych dla prawie wszystkich miesięcy, może poza październikiem. Cieplejszy jest dopiero jeszcze nowszy, jeszcze nieukończony 1991-2020.

W starej literaturze klimat uznawano za coś, co się nie zmienia i nie ma trendu więc przyjmowano czasami jeszcze dłuższe okresy, po 50, 80 albo nawet 100 lat. Odchylenie tych miesięcy od średniej np z okresu 1781-1880 (100 lat) jest z pewnością znacznie większe niż od 1981-2010.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Czerwiec też nie jest cieplejszy, kiedyś nawet sprawdzałem że dla niektórych poprzednich refów anomalia czerwca 2019 byłaby ciut niższa (a z kolei lutego 1990 czy obecnego znacznie wyższa). Jeśli chodzi o dawny klimat to wziąłem sobie do porównania 1851-1950 (bo już po epoce lodowej a przed ociepleniem) i wyszło mi, że najmniejsza różnica w stosunku do refa 1981-2010 jest dla czerwca właśnie: 0,24, potem dla września: 0,27. Październik 1981-2010 jest już o 0,76 cieplejszy i stawkę miesięcy cieplejszych mniej niż o 1 K zamyka lipiec (0,78). Najbardziej zaś ocieplily sie JFM (ok 1,4 K każdy). Różnica w anomalii rocznej wynosi… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Pamiętam prognozy z przełomu stycznia i lutego, gdy były w nich przejściowo opcje wskazujące na rozrastający się wał wyżowy znad N Atlantyku w kierunku Arktyki – albo Grenlandii i wprost bieguna N, albo N obrzeży Rosji. Gdy było wiadomo, że N-atlantycka „machina” nadal nie da na dłużej za wygraną i ponownie skończy się na tym pseudo-zimowym ochłodzeniu ok. 07-08.02, to od razu wiedziałem, że już nie ma odwrotu i dzielnie do końca (na razie co najmniej do końca lutego) kroczymy torem kolejnych takich, czy innych ekstremów/rekordów ciepła lub inaczej nie-zimowości. Nieco później, pamiętam jak jeszcze przed 05.02 przekazałem dzieciom, że… Czytaj więcej »

AntyB
Użytkownik
Active Member
AntyB

@Lucas wawa. Ciekawą rzecz napisałeś. „jakby Polska nagle „przeniosła” się 1000-1500 km bardziej na S/SW/W”.
Patrząc na uzgodnione dla Europy i Polski strefy mrozoodporności to moja lokalizacja jest na granicy 6a i 6b (-20*6C) mimo że w niektórych zimach notowałem nawet temperatury odpowiadające strefie 4/5 (-23*C do -34*C).
Temperatury ostatnich zim przesuwają nas raczej do strefy 8 (-10*C) czyli do Chorwacji, północnych Włoch, Francji. Praktycznie oznacza to, że będą następować znaczne zmiany w typie roślinności. Patrząc na ilość opadów zakładam raczej stepowienie Polski. Może tylko na zachodzie kraju będzie występować roślinność śródziemnomorska.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Z tego co pamiętam, to przy 7b można sadzić palmy :D
Większy problem byłby wtedy, jak którejś zimy w końcu trafi się to <-20 w skali całego kraju

AntyB
Użytkownik
Active Member
AntyB

Na skutek tego, że Atlantyk z roku na rok się ociepla ciężko byłoby uzyskać teraz -20*C w skali kraju. Ale masz rację gdyby nastąpiło silne meandrowanie wiru polarnego to jest to możliwe. Na mróz z Syberii chyba nie ma raczej co już liczyć.
Zaglądając na fora ogrodnicze widzę, że ludzie z powodzeniem uprawiają kasztany jadalne, migdałowce, figowce. Winnice rozlewają się już po całym kraju

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@AntyB

To nie tylko efekt cieplejszego Atlantyku ale także lokalnego efektu cieplarnianego. Im więcej CO2 (i innych gazów cieplarnianych) w atmosferze, tym wolniej się oziębia powietrze podczas zimowych wyżów. Dlatego cieplejsze się nie tylko niże (adwekcja znad cieplejszego Atlantyku) ale też i wyże (wolniejsze chłodzenie radiacyjne).

PS. A -20 C u nas możliwe jest (nawet teoretycznie) tylko podczas wyżu.

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Atlantyk coraz bardziej rozhulany, bo i coraz cieplejszy. Wszystko się nagrzewa: powietrze, woda, ziemia. Coraz trudniej będzie więc o chociaż jedną porządną zimę, nie mówiąc już o serii kilku z rzędu takich zim. To prawda, że nawet wyże nie dają już takich mrozów jak dawniej, a poza tym mrozi krótko. Suchy mróz maks. 2 tygodnie i potem znowu gna ciepło. Tej zimy to nawet tego mrozu nie ma.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Michal

Twój opis świetnie pasuje do okoliczności ze stabilnie/bardzo aktywnym N Atlantykiem, przy dominacji dodatniego NAO. Nie bierzesz jednak pod uwagę tego jak duży mamy margines dla ujemnych anomalii, gdyby ponownie pojawiły się od tego odstępstwa – wyraźniejsze niż średnio w ostatnich 7 sezonach (a zwłaszcza w kończącym się) – nawet zakładając średni trend zmian rzędu 0,3-0,5 st./dek. Z oceną jak ostatnie przypadki (miesiące/sezony/roczniki) wypadną w kontekście zmian średnich standardów klimatycznych należy poczekać co najmniej 10-20 lat, bo po 1990 r. (kiedy też mieliśmy wyraźny „step”) powróciła później jednak duża zmienność w tym względzie.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Lucas
Tylko trzeba najpierw się do tego marginesu zbliżyć

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku

No tak, ostatnich kilka/kilkanaście miesięcy jest w tym względzie już wyrocznią…

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

@Lucas

Raczej ostatnich kilka lat. Jeżeli nastąpi jakakolwiek korekta, to bardzo niewielka, a do tego szybko zostanie „zjedzona” przez AGW. No chyba, że o takiej korekcie cały czas piszesz….

AntyB
Użytkownik
Active Member
AntyB

@testovironn. Z tego co wiem to z palmami eksperymentują w Świnoujściu i we Wrocławiu. Może ktoś na forum jest?? Palmy aby mogły się swobodnie rozwijać (bez podgrzewania korzeni) prawdopodobnie potrzebują średniej temperatury najzimniejszego miesiąca > 2*C
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C28861%2Cpalmy-wedruja-coraz-bardziej-na-polnoc.html
Także tak szybko chyba do nas nie zawitają :)

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

A tutaj palmy w Tarnobrzegu, jedną skosił chyba już pijany kierowca :(
https://lh3.googleusercontent.com/proxy/f_JQx_rXuWPXVyFxW2XXQHvWTg81GCjzLMp8QpRFIzdTfQ0ZnQgfP1MTNJX9fa1jN3OBkXcCCfMqq53C80r5q7qV9Qt-GMDKqPEteeL1pYxvPKA
Kiedyś jeszcze widziałem post o tym, że w XX-leciu międzywojennym w Krakowie czy tam Katowicach na jakimś rynku sadzili palmy ;)

LeszekM
Użytkownik
Active Member
LeszekM

Po co szukać daleko? „Marcin D” to tutejszy pseudonim Marcina z Drawska – z zamiłowania znawcy i hodowcy palm. Niestety, od pewnego czasu Marcin nie jest już aktywnym uczestnikiem dyskusji – a szkoda, ponieważ wnosił wartościowe treści swoimi wpisami, także związanymi stricte z tematyką strony.

bially
Użytkownik
Active Member
bially

tylko po co je sadzić… wyglądają wiosną jak wyskubana kura… odnowią się trochę w lato i znowu zima…

LeszekM
Użytkownik
Active Member
LeszekM

Nie wiem, nie jestem specjalistą w zakresie uprawy palm. Padło pytanie – padła odpowiedź. Tyle.

AntyB
Użytkownik
Active Member
AntyB

Tu na forum chyba nikt nie chciał sadzić palm @bially. Raczej chodziło o spodziewane zmiany we florze Polski. Świerków nie ma to może miejsce na palmy będzie.

bially
Użytkownik
Active Member
bially

Jest propozycja dla Wrocławia do obsadzenia jednej z ulic. A dodatkowo mam dwie niedaleko od domu w Działdowie. Pierwsza posadzona w 2017 wypadła po pierwszej zimie. Dwie następne posadzone w 2018 przetrwały zeszłą zimę – w tym roku jak nie będzie niespodzianek bez również bez problemu. Wytrzymują temperatury z krótkotrwałymi spadkami temperatury do -17 – -19 oC.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Z tego co pamiętam (a zainteresowałem się tematem po #palmynalegnickiej) to dla świeżo posadzonych palm najważniejsze jest pierwsze kilka zim, starsze palmy lepiej znoszą większe mrozy niż tegoroczne.

PS palm we Wrocławiu nie będzie, będą za to posadzone inne drzewa liściaste

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Do końca lutego pozostało już 10 dni. Przypuszczam że luty zamknie się anomalią w okolicach +5K (nieco mniej lub więcej)- miejsce 2-gie staję się coraz bardziej prawdopodobne. Ciekawe czy będzie więcej niż +5K powyżej normy. Najważniejszych rekordów ciepła ( czyli tavg i tmax) dla samego lutego tj dla stycznia czy grudnia raczej nie będzie, ale widać rosnącą anomalię z miesiąca na miesiąca począwszy od grudnia. Zima przełomu 2019/2020 stanie się historyczna nie tylko ze względu na temperaturę, ale również pokrywę śnieżną i całodobowy mróz. U mnie w Warszawie tak jak w zdecydowanej większości kraju nie było pokrywy śnieżnej która by… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

nawet bym powiedział że od listopada, bo już listopad był wyjątkowo ciepły z anomalią 2,94K, największą od 2000 roku. Potem grudzień z 3,69; styczeń z chyba 3,97 albo 3,91 a luty najpewniej około 5K. Kwestią otwartą jest marzec, ten z 1990 roku miał 3,72K więc poprzeczka wcale nie tak wysoko zawieszona. Ciekawe co się stanie później, w 1990 roku po imponująco ciepłym I kwartale (anomalia trzymiesięczna ponad 4,2K) ciepełko się skończyło – trzy następne miesiące miały anomalie -0.09 -0.13 0.07 (zasadniczo w normie), lipiec zimny (-1,81) sierpień lekko chłodny (-0,38), wrzesień paskudny (-1,98 i przy tym bardzo pochmurny), reszta miesięcy… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

alewis
Kto by pomyślał po listopadzie, że pozostałe miesiące zimowe będą już tylko cieplejsze

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

A właściwie od października anomalia rośnie z miesiąca na miesiąc. Marzec pewnie ten trend odwróci. Nie dlatego, że nie będzie bardzo ciepły czy nawet rekordowy, tylko po prostu potencjał na dodatnie anomalie, który wraz zimą rósł teraz jednak zacznie spadać. A ten lipiec z 1990 to się może z takim samym prawdopodobieństwem powtórzyć jak marzec 1785… Ten rok może choć trochę sprowadzić w dół jakiś porządny chłód na wiosnę – jak w 2017 (czego w sumie nie bardzo byśmy chcieli) połączony z chłodnym miesiącem na jesieni (czego od 2016 nie było). Lato nawet jeśli nie będzie tak gorące jak ostatnie… Czytaj więcej »

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

Lipiec taki jak w 1990 jeszcze akurat może się powtórzyć. Trudno byłoby mi uwierzyć w lipiec pokroju 1996/2000, ale na taki lipiec jak 30 lat temu, moim zdaniem jeszcze nas stać. Możecie napisać, że to niemożliwe – ja też jeszcze rok temu nie uwierzyłbym gdyby ktoś mi napisał, że I połowa maja będzie u mnie najzimniejsza od 1980 roku.

Leksa
Użytkownik
Member
Leksa

PiotrNS
Na to bym nie liczył. Lata 90 ubiegłego wieku to całkiem osobna era w klimacie Polski.
Takie sezony letnie jak 1993 i 1996 dziś prawie na pewno nie wystąpią.
Pozostaje pytanie czy choć który miesiąc letni przyniesie anomalie taką jak w lipcu 2011.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

wystarczy ze pogoda z pierwszej połowy lipca 2019 roku potrwa dłużej. Do 18 lipca mieliśmy prawie że ciągłą anomalię ujemną, chwilami dość znaczną. Zimne noce po 6-8 stopni, niezbyt ciepłe i pochmurne dni po 18-20 stopni (godziny usłonecznienia wyrabiane głównie wcześnie rano) i masz taką letnią zakałę gotową. A przy tym wcale nie musi być mokro, bo podczas tych chłodów w 2019 nie było, zresztą to następowało zaraz po wyjątkowo suchym czerwcu i wszystko było suche jak na jakimś stepie.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

No ale przecież to było -1,8 poniżej normy. Owszem, 2000 miał jeszcze mniej, ale to i tak wartość ogromna z dzisiejszej perspektywy. Lokalnie mogą się jeszcze zdarzać takie przypadki, o którym mówisz (choć ten akurat dotyczy maja i to nawet nie całego, ale w lecie też gdzieś tam może przynajmniej część miesiąca być najzimniejsza od x lat), ale w skali całego kraju miesiąc letni z anomalią niższą niż -0,5 to chyba szczyt możliwości, a poniżej -1 to już raczej niemożliwe. Czyli lipiec chłodniejszy niż 2011 byłby już wielkim wydarzeniem.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Potencjał na chłodny miesiąc jest ten sam, może prawie taki sam, ale nie jest on wcale wykluczony…

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Przy okazji uczymy się dlaczego trendy klimatyczne wymagają oceny za co najmniej 30 lat, a przy tym jak przydatne do tych celów okazują się narzędzia takie jak aproksymacja, czy ekstrapolacja. W przeciwnym razie moglibyśmy uznać, że w skali tej dekady „normy” się nam zmieniły o 2-3 st., a zimą nawet o 6-7 st. (!)…. Moim zdaniem cieplny fenomen obecnego okresu – tzn. po 2013 r., a zwłaszcza od kwietnia 2018 r. – będzie możliwy do wyjaśnienia dopiero jak będziemy mieli możliwość dokonywania porównań między okresami 2001-2030 (a nawet 2011-2040) z poprzednimi, a przy tym jak na tym tle wypada kończąca… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Lucas
Wydaje mi się, że niedługo trzeba będzie się zastanowić nad skróceniem czasu oceny trendów klimatycznych

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

Powiedział FKU w 2008 roku ;)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku

Moim zdaniem nie ma lepszej metody jak uśrednianie za (minimum) 30 lat i badanie jak te średnie zmieniają się z dekady na dekadę, albo nawet z roku na rok. Później można dokonywać aproksymacji oraz ekstrapolacji, aby wprowadzić poprawkę: średnia za ostatnie 30 lecie (ostatnio 1990-2019) -> stan bieżący. Natomiast bez tej pierwszej czynności nie będzie to oceną trendów klimatycznych – nawet w obecnych czasach, naznaczonych AGW.

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

W Płocku w ogóle tej zimy nie było całodobowego mrozu i wbrew temu co piszę Lucas żadnego wyhamowania nie będzie, chyba, że w porze ciepłej i to raczej na krótko.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

„wbrew temu co piszę Lucas żadnego wyhamowania nie będzie”

->>> W jakim sensie nie będzie? „Norma” już cały czas 5+ st. powyżej średniej 1981-2010? Zimy ze średnim ociepleniem 7 st./dekadę, a całe roczniki ze średnim ociepleniem 3 st./dekadę…? Celowo podaję te przykłady, aby ukazać absurdalność myślenia co poniektórych na podstawie samych ostatnich miesięcy, czy roczników.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Przy okazji muszę sprostować siebie ” U mnie w Warszawie tak jak w zdecydowanej większości kraju nie było pokrywy śnieżnej która by przetrwała dobę. Największy opad 29.01 był przy temperaturze dodatniej i śnieg poleżał tylko dobę”- oczywiście ten śnieg nie poleżał dobę tylko kilka godzin. Z serii ciekawostek jeden portali zapowiada rekordowy ciepły marzec co trzeba traktować z przymrużeniem oka bo oczywiście nie wiadomo jaki będzie marzec nawet jak są przesłanki że będzie ciepły/bardzo ciepły. Swoją drogą hipotetycznie zimny wręcz zimowy marzec na miarę choćby tego z 2013 wprowadziłby niezłe zamieszanie w przyrodzie, zaszkodziłby roślinom i zwierzętom, w rolnictwie przyniósłby… Czytaj więcej »

Leksa
Użytkownik
Member
Leksa

@anonim
Szansa na taki marzec jak w 2013 roku jest obecnie zerowa. Tamten marzec prawie w całości był zimowy poza pięknym wiosennym początkiem.
Przyczyną tej zimy marcowej było SSW nad Arktyką a to jest warunek na wystąpienie trwalszej zimy w tym miesiącu. W tym roku „jaki jest koń, każdy widzi” Silny wir polarny przez całą porę chłodną.
Bardzie bym obawiał się co będzie w kwietniu i maju po rozpadzie tego wiru co pewnie nastąpi w marcu ale miejmy nadzieje że obędzie się bez spływów PA.

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

Problem w tym, że w kwietniu i maju spływy PA zdarzają się najczęściej w skali całego roku.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Problem w tym, że w kwietniu i maju spływy PA zdarzają się najczęściej w skali całego roku.

Źródło?

Jakoś w to nie za bardzo wierzę, już choćby z tego powodu, ze tradycyjna meteorologia rzadko kiedy prawidłowo oceniała skąd naprawdę przybywa powietrze. W kwietniu i maju w głębi Eurazji jest jeszcze zimno i powietrze stamtąd może być błędnie brane za „PA”.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

PS. Sam sobie odpowiem w kwestii źródła. To oczywiście Woś „Klimat Polski” (a cóż by innego?): „Średnia w roku częstość zalegania powietrza arktycznego nad Polską wynosi około 4%. Stosunkowo najczęściej jest notowane, ogólnie biorąc, wiosną i jesienią. W maju częstość występowania tego powietrza wynosi 13,5%, w kwietniu ponad 7%, a w październiku i listopadzie około 5%. Tylko sporadycznie, raz na kilka lat, jego obecność jest zauważana w sierpniu. Według obliczeń A. Tomaszewskiej (1964) adwekcje powietrza arktycznego wiosną występują podczas 16% dni, a w kwietniu i maju cechują od 18 do 21% dni.” Ponieważ to było pisane przed erą modeli komputerowych… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Nie widzę dobrze tych silnych wirów zimą i ich zaników wraz z przesileniem wiosennym. Pozytywne skutki łagodnej zimy dość raptownie mogą napotkać wiosną na swojego „wroga” i to czającego się z dwóch kierunków, tzn. zbyt ciepłego i suchego, jak i przejściowo zimnego przy przyspieszonej wegetacji. Moim zdaniem dla przyrody począwszy od kwietnia nie ma lepszej opcji jak kontynuacja strefówki, ale w spokojniejszym (tzn. mniej wietrznym/dynamicznym) wydaniu niż zimą.

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

A może w ogóle strefówka cały rok byłaby dla nas najlepsza? Czyli taki klimat wyspo-owczy. Słabe lata, słabe zimy, ale za to bez ekstremów i z regularnymi opadami. Przynajmniej by suszy nie było…

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Michal

Latem indeks NAO w ogóle sie nie koreluje z temperaturą w Polsce. Wspominam tu o tym chyba 100-ni raz.