Ostatnia anomalia dobowa

Ostatnia średnia dobowa

Anomalia miesięczna

Portal „Na Temat” odkrywa zimę 30-lecia

Portal „Na Temat” odkrywa zimę 30-lecia

W ostatnich dniach powraca do nas jak bumerang prognoza sezonowa mówiąca o mającej nas niby czekać „zimie 30-lecia”. Tym razem informacje o tym, że takowa ma nastąpić podaje portal „Na Temat”. Czytamy tam na przykład o „prognozie brytyjskich meteorologów”:

Na razie pogoda nas rozpieszcza, ale już niedługo możemy mieć do czynienia z ekstremalną zimą. Tak wynika z prognoz brytyjskich meteorologów, którzy nie mają wątpliwości, że czeka nas najostrzejsza zima aż od 30 lat. W Polsce pogoda może być bardzo zmienna.

W istocie „brak wątpliwości” brytyjskich meteorologów powstał jedynie w głowie piszącego ów artykuł. W istocie prognozę tę wspominaliśmy już we wrześniu. Przypomnijmy co dokładnie mówiła prognoza Brytyjczyków:

Zespół naukowców prowadzony przez Marka Saundersa z UCL uważa, że istnieje 57% szans na to, że średnia temperatura miesięcy styczeń-luty spadnie w Anglii poniżej 4.1°C, co spowodowałoby, że byłby to najchłodniejszy taki okres od roku 2013, czyli od 6 lat. Nie brzmi to jak „zima trzydziestolecia”, szczególnie że w tym samym artykule mamy sugestię, że ma to być siódma najzimniejsza zima 30. lecia z średnią temperaturą ww. miesięcy o ok. 0.5°C niższą od średniej z lat 1981-2010.

Rozumiemy, że tytuł artykułu „Istnieje 57% szans na najchłodniejszą zimę od 2013” nie jest tak nośny, jak „Dramatyczne prognozy dla Polski”, mimo wszystko chcielibyśmy, by autor ww. artykułu wspominając prognozy Brytyjczyków przeczytał je (u źródła, a nie to co z nich zrozumiał kolejny geniusz, tym razem z „The Sun”) i zacytował dokładnie, by czytelnik, który przeczyta coś więcej poza tytułem (tych również jest coraz mniej) mógł sobie wyrobić własne zdanie na temat tej prognozy.

W kolejnej części artykułu mamy przedstawioną (za TVN Meteo) prognozę sezonową amerykańskiego serwisu AccuWeather. A ta do „dramatycznych” nie należy. Przede wszystkim widzimy w niej „częste deszcze” w zachodniej połowie Polski, co może nam sugerować raczej dodatnie NAO. W czasie silnych fal mrozów deszcze raczej do częstych zjawisk nie należą. Wschodnia połowa Polski ma doświadczać „fal zimna”, ale to akurat zdarza się niemal każdej zimy.

Źródło: AccuWeather.

Raczej normalną zimę serwis AccuWeather prognozował również w zeszłym roku. Na przeważającym obszarze kraju miało być „mokro i chłodno”, a na wschodnich jego krańcach miały pojawiać się fale zimna.

Podsumowując – artykuł serwisu „Na Temat” jest kolejnym przykładem tzw. „clickbaitu„. W istocie brytyjska prognoza pogody nie mówi nic o zimie 30-lecia. Należy też pamiętać, że tego typu prognozy sezonowe (a ta została wydana na początku września) obarczone są dużą dozą niepewności. Równie dobrze możemy mieć najchłodniejszą zimę od 1996, ale nie wykluczone że będzie to zima wyjątkowo ciepła. Naszym zdaniem istnieje spora szansa na sprawdzenie się prognozy brytyjskiej – oczywiście w jej oryginalnym brzmieniu, a nie tym co „zrozumiał” autor artykułu w serwisie „Na Temat”. Teza, iż nadchodząca zima może być z 57% prawdopodobieństwem najchłodniejsza od 2013 jest jak najbardziej do obrony. Również J. Cohen sugeruje (na podstawie indeksu SAI, czyli październikowego „postępu zaśnieżenia” Syberii), że tegoroczna zima na półkuli północnej będzie raczej chłodniejsza niż zwykle. Problem polega na tym, że w stosunku do Europy prognoza Cohena sprawdziła się w ostatniej dekadzie chyba tylko raz. Czyli znowu: na dwoje babka wróżyła.

Inną wizję mają prognozy opracowane przez MetOffice, ECMWF i NCEP przy użyciu modeli sezonowych. Wszystkie te prognozy sugerują dodani wskaźnik indeksu NAO i ciepłą zimę w Europie Środkowej. Tak więc, jak co roku, można sobie wybrać prognozę, która nam pasuje do osobistych preferencji.

Print Friendly, PDF & Email

250
Dodaj komentarz

Please Login to comment
50 Comment threads
200 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
47 Comment authors
Arctic Haze ☀️GripenTutejszyThorgeirPiotrNS Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
Młody
Gość
Młody

Wszystko zależy od wartości indeksów NAO i AO podczas zimy a jest to tym bardziej niepewne ze względu na to, że od końca kwietnia NAO jest w większości ujemne, AO zresztą też i jest to inna sytuacja niż w poprzednich latach. Chociaż po ostatnich rocznikach nie zdziwiłbym się, gdyby akurat na zimę przeszło na dodatnie :) Przecież nie może zabraknąć rekordów…ciepła

Mikelis
Gość
Mikelis

Rekordy już padają – np. na Płw. Bałkańskim. Mają tam ekstremalnie ciepły i suchy listopad, czyli kres jesieni będący latem. Rekord padł też na najwyższym szczycie górskim Bałkanów. Ekstremalnie ciepło jest też w południowej Ukrainie i na Krymie.

kslawin
Gość
kslawin
anonim
Gość
anonim

Już za niespełna miesiąc zacznie się meteorologiczna zima i okaże się jaka ona będzie. Nie da się przewidzieć całego kolejnego miesiąca nie mówiąc o całej zimie. Póki co mamy jeszcze listopad – co prawda meteorologiczną jesień, ale zimowe warunki mogą już dominować – na horyzoncie takowych nie widać. Jeśli chodzi o poszczególne miesiące zimowe to przypomnę że anomaliami ujemnymi zapisały się ostatnio styczeń 2019 ( ale niewiele poniżej normy), luty 2018 i grudzień 2012. Najwięcej zimy przynosi jeśli tak można napisać ostatnio styczeń co wynika nie tylko z faktu że to najzimniejszy miesiąc, ale również dlatego bywał on najzimniejszy w… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Wróżenie z fusów i sianie paniki przez media czyli straszenia „zimą 30-lecia”. Akurat dobrze kojarzę ten portal „natemat. Pl” który jest nazywany „parówkowym” ze względu na to że jednym z pierwszych artykułów na nim była reklama parówek z Orlenu. 😂🤣

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Na razie wygląda na to, że (poza 01.11) do połowy listopada prędzej doczekamy się kolejnych dni z anomalią powyżej +5K, niż choć nieco poniżej zera. Wiadomo, że zwłaszcza w terminie 7+ dni może być jeszcze bardzo różnie – tyle tylko, że na razie jak bumerang powracają opcje (wyraźnie) cieplejsze na dłużej, natomiast te (wyraźnie) chłodniejsze pojawiają się dość okazjonalnie. Miesiące lipiec, czy wrzesień „próbowały” choć nieco zmienić (przynajmniej wyrównać) te proporcje, ale jak widać po sierpniu, październiku i I połowie listopada nietrwale. Zbliżają się jednak najbardziej niepewne pod tym względem miesiące roku, czyli zimowe i marzec (DJFM). Dość powszechną w… Czytaj więcej »

anonim
Gość
anonim

Nieco wyraźniej poniżej normy w tym roku wypadł maj ( piszę „nieco” bo anomalia ujemna maja 2019 nie była jednak aż tak duża żeby się nad nią rozwodzić dłużej i chyba tylko w kontekście że to narazie jedyny taki miesiąc w roku). Natomiast dobrze napisałeś z tym lipcem i wrześniem „próbowały” zmienić proporcje bo coś „nieudolnie” im to wyszło;) – oba w pobliżu normy jednak nie poniżej.

Grzybiarz
Użytkownik
Member
Grzybiarz

„Klikliwość” musi być, to i tytuł szumny. Kto by kliknął, gdyby napisali: „Zima według prognoz długoterminowych będzie w normie z niewielkimi odchylaniami plus/minus”? Ja dodałbym tam coś od siebie, odnośnie długości dnia: „Idzie największa ciemnica od ponad pół roku” albo „W grudniu utoniemy w ciemnościach”. Zobaczcie na nagłówki tytułów, np. na WP. Ciężko znaleźć tytuł nienacechowany emocjonalnie pod „klikliwość”. Kto odporny ten ominie, kto podatny ten kliknie. Dużo ludzi jednak klika i tworzy się w ten sposób czytająca te wypociny „klika”. ;-)

Max
Gość
Max

Nie dziwi mnie tego typu art. na tym portalu. Kiedyś można było tam przeczytać ciekawe i merytoryczne teksty. Teraz jest to tabloid. Poziom spadł jeszce niżej całkiem niedawno kiedy zmieniono layout.

alewis27
Gość
alewis27

Ale tam dzisiaj jest smętnie. Grube chmury cały dzień i mzawka. Aż uwierzyć nie mogę że są osoby którym takie coś przez większość dni zimy się podoba zamiast lekkiego mrozu i śniegu. Jako że to listopad to ma wybaczone, w tym miesiącu taka kiła za oknem to niestety normalka.

No ale w sumie ja latem lubię jak jest 35 i zero chmur. Nie każdy musi lubic to samo.

chochlik
Gość
chochlik

Za to u mnie w centrum do południa dominowała .. bezchmurna pogoda. Więcej chmur było po południu (do tego piętra średniego, więc dość jasne), ale przejaśnienia też się zdarzały. Nie padało wcale. No i raczej słaby wiatr. Osobiście nie mam dziś tej pogodzie nic do zarzutu.

kmroz
Gość
kmroz

Był dzisiaj gdziekolwiek w Polsce słaby wiatr?

LeszekM
Gość
LeszekM

W okolicach Milicza był, w porywach nawet silny (V>10 m/s).

kmroz
Gość
kmroz

no to silny, a nie słaby. Pytam, czy gdzieś był słaby.

LeszekM
Gość
LeszekM

Już rozumiem sens pytania.

kslawin
Editor
zaciekawiony
Gość

A to mieliśmy kiedyś zimę bez osiągnięcia -20 na żadnej stacji?

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Zaciekawiony
A poprzednia zima 2018/2019?Przejrzałem ogimet (okres 1 grudnia-28 lutego) i przykładowo na żadnej głównej stacji nie ma minus 20°C.

Sebastian
Gość
Sebastian

Gorzej jak w listopadzie nie spadnie śnieg

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Otóż to. Bardziej NIEtypowe jest jak gdzieś w kraju choć na krótko w ogóle nie zanotujemy zimą -20*C i mniej (i to nawet pomijając góry i mrozowiska) – niż jak tak się dzieje. Żadna sensacja. Jednak tu „usensacyjnienie” ma polegać chyba na zrobieniu wrażenia jakoby taka sytuacja miała zimą przeważać. A ja jakoś większą dozę niepewności mam zasianą jak czytam permanentnie ciepłe sezonówki na bazie CFSv2 (z roku na rok takie stabilnie ciepłe, jakby były już przesądzone na wiele wiele lat…), niż jak dostaję takie mrożące krew w żyłach new’sy (wówczas mam większy odruch, aby sądzić, że to tylko sensacja… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

„Otóż to. Bardziej NIEtypowe jest jak gdzieś w kraju choć na krótko w ogóle nie zanotujemy zimą -20*C i mniej (i to nawet pomijając góry i mrozowiska)”
@Lucas Wawa
Tak było np podczas mijającej zimy 2018/2019 kiedy nie zanotowaliśmy minus 20°C i mniej na żadnej głównej stacji na nizinach (wyłączając góry i mrozowiska).

zaciekawiony
Gość

Przypomina mi to trochę sensacyjne newsy w stylu „Idzie gwałtowne ochłodzenie, temperatura spadnie do -30”, a potem w treści okazuje się, że tyle może wynieśc odczuwalna na Kasprowym Wierchu.

Dagmara
Gość
Dagmara

Na żadnej raczej nie, ale np. w Krakowie było wiele zim bez -20.

adek
Gość
adek

Będziemy mieć bardzo ciepły listopad o ile nic się po 15.11 poważniejszego nie wydarzy… patrząc na prognozy do 15.11 u mnie to cały czas od 10 do 13 stopni za dnia i opady deszczu… jak na listopad to jest bardzo ciepło, bo co roku o tej porze to zazwyczaj jest już w okolicach 5 stopni… a co do zimy, nikt nie wie jak będzie….

alewis27
Gość
alewis27

Bez przesady, 10 stopni za dnia to nie jest bardzo ciepło w pierwszej połowie listopada. 15 to tak, i tyle może się pokazać w sobotę według prognozy.

adek
Gość
adek

na NE non stop temp. z przedziału 10-13 stopni codziennie to jest bardzo ciepło… nie wiem gdzie mieszkasz, ale jednocyfrowe maxy tu gdzie mieszkam bardzo często są już od 20 października… powyżej 10-tki to jest przy ociepleniach…

kmroz
Gość
kmroz

Alewis, wszystko zależy od regionu Polski :)

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Nawet na Dolnym Śląsku w połowie listopada 10-13 stopni za dnia, to jest bardzo ciepło. Nie jest jakaś szczególna anomalia, ale jest to bardzo ciepło. Starsi ludzie (w tym i ja, chociaż aż tak bardzo stary nie jestem) są przyzwyczajeni do niższych temperatur o tej porze roku. 10-13 to przy sporych ociepleniach, a tak normalnie to byłoby 6-8 stopni.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

A niektórzy twierdzą, że w naszym klimacie zima trwa co najmniej od października do kwietnia, a nawet dłużej…

podlasianin
Gość
podlasianin

W latach 2015-2017 ciepła pogoda skończyła sie bardzo szybko-w 2015 i 2016 na przełomie września i października, a w 2017 na początku września.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„cały czas od 10 do 13 stopni za dnia i opady deszczu”

->>> A wg jakiej prognozy ma padać tak często (codziennie?) deszcz na NE Polski?
Przynajmniej UM za nikłymi sumami:
http://www.meteo.pl/um/php/meteorogram_list.php?ntype=0u&fdate=2019110512&row=379&col=285&lang=pl&cname=Bia%B3ystok

kmroz
Gość
kmroz

nikłymi, ale codziennymi. Jedno nie przeczy drugiemu, a w porze chłodnej jest nawet dość powszechne ;)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Prognoza UM dla Warszawy:
http://www.meteo.pl/um/php/meteorogram_list.php?ntype=0u&fdate=2019110512&row=406&col=250&lang=pl&cname=Warszawa

Moim zdaniem w takich okolicznościach pisanie o opadach jawi się jak permanentne „chmurki z deszczem” w medialnych prognozach, nawet jak wiadomo, że prawdopodobieństwo takowych jest śladowe lub będzie to średnio mniej niż 0,1 mm na dobę i to nie każdego dnia.

kmroz
Gość
kmroz

No właśnie problem, że to nie musi być 0.1mm. Ostatniej nocy już wydawało się, że opady nie dojdą, a tutaj spadł ponad 1mm deszczu i to nie na jednej stacji (nie było to lokalne). Gdyby taki opad pojawił się w dzień, to wielu ludzi by z pewnością narzekało na prognozy, które nie dały chmurki z deszczem.
Trochę pokory trzeba mieć jednak wobec tego dość monstrualnego układu niżowego.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale pisanie o codziennym deszczu ma inną wymowę. Może sugerować co najmniej 1-5 mm (jeżeli nie więcej) każdego dnia. A tymczasem opady będą układały się nad Polską smugami – głównie na SE i NW kraju, ale z pominięciem okolic zarówno Warszawy, jak i Białegostoku.

Mateusz
Gość
Mateusz

Otóż to. Bo później możemy usłyszeć, że cały tydzień był deszczowy bo padało codziennie, a były to opady śladowe. Dla pierwszej dekady listopada w wiekszości kraju normą jest 10-15mm więc siłą rzeczy z opadów rzędu 0,1-0,2mm tyle nie napada.

kmroz
Gość
kmroz

Podsumowanie opadowe na stacjach „wojewódzkich” za pierwszą pentadę listopada 2019: Szczecin: 23mm Hel: 28mm (niestety wszystkie trójmiejskie stacje mają pourywane dane) Olsztyn: 6mm Białystok: 6mm Zielona Góra: 7mm Poznań: 15mm Toruń: 7mm Łódź: 0mm (zaokrąglam do części całkowitej) :'( Warszawa: 3mm Lublin: 10mm Wrocław: 3mm Opole: 1mm :'( Katowice: 6mm Kraków: 11mm Kielce: 11mm Rzeszów: 7mm Obiektywnie rzecz biorąc? Bardzo nierównomierna, ale miejsc gdzie było bardzo mokro (przynajmniej w skali miast wojewódzkich) więcej niż tych, gdzie bardzo sucho. 6 miast wojewódzkich w granicach normy, 4 poniżej normy, 6 powyżej. Czyli w skali kraju można uznać, że była lekko wilgotna. Średnia… Czytaj więcej »

wroclaw
Gość
wroclaw

We Wrocławiu pod dość sporych opadach w 1 dekadzie padziernika nie jest zle. Slęza stan wysoki, ale Bystrzyca już niski.

kmroz
Gość
kmroz

No właśnie bardzo słuszna uwaga, że nie jest źle. Ja po ostatnich 4 absurdalnie mokrych jesieniach się przyzwyczaiłem do zalanych pól o tej porze roku, ale to nie jest standardem. Miejmy jednak nadzieję, że w końcu sprawdzą się prognozy opadowe uwzględniające także pas SW->NE. Najbliższa szansa na obfite opady w tym pasie jest, co może akurat niektórych zmartwić, w okolicy 10-11.11 (ja wtedy z kolei uciekam na SE Polski, gdzie dla odmiany deszcze mają się skończyć, taki fart). Wprawdzie parowanie o tej porze roku w zasadzie nie istnieje, ale nawet bez tego parowania wciąż są olbrzymie niedobory związane z suchą… Czytaj więcej »

Mateusz
Gość
Mateusz

W sumie sytuacja jest zbliżona do 2015r. Wtedy niedobory po lecie były olbrzymie. Wrzesień niestety niewiele poprawil, w wielu misjach był nadal poniżej normy. Nieźle wyszedł październik i listopad, ale też bez szału u mnie. Zresztą! 2015 to był najsuchszy rok w Łodzi po 2000r. Suma była poniżej 400mm. W Opolu spało wtedy poniżej 350mm w całym roku.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Coraz większy kontrast termiczny nad Europą – podczas, gdy na Bałkanach miejscami nadal powyżej +20°C, to w N Skandynawii miejscami już poniżej -20°C (i to poza górami):comment image

Polska po cieplejszej stronie mocy – i dopóki będziemy w objęciach niżów od W/SW/S dopóty prawdziwie zimowy chłód z N nas nie obejmie.

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Zabawne, że mamy temperatury jak w Hiszpanii.
Mógłby zejść ten chłód. Jest jak widać potencjał, wystarczy kurcze niby jakaś zmiana, aby coś zaciągnęło te masy powietrza.

Dagmara
Gość
Dagmara

Co Ty w ogóle mówisz? Chcesz skandynawskiego chłodu? Już teraz w Oslo panują tragiczne mrozy (z tmaxami -3). Tylko cieszyć się że u nas jest temperatura do życia.

Na razie prognozy pozwalają zachować spokój. W Krakowie do końca prognozy (20.11) nie widać tmaxów niższych niż 9.

podlasianin
Gość
podlasianin

„Już teraz w Oslo panują tragiczne mrozy (z tmaxami -3).”
You made my day haha

Thorgeir
Gość
Thorgeir

@Dagmara
Po pierwsze, nie „mówisz” tylko „piszesz”, a po drugie…a no to, że chcę zimniej niż obecnie i nie jest ciekawa wizja kolejnego miesiąca idącego na rekord.
Zabronisz mi chcieć?
Spokój? Twój „spokój” to kolejny rekordowy rok. Ja wolę już skandynawski chłód.
Poza tym…zapytaj kogoś w Oslo czy dla niego to są „tragiczne mrozy”. Co Ty się martwisz o Oslo?
Lub sobie co tam chcesz, a mi pozwól lubić co ja chcę…ok?

Jacob
Gość
Jacob

Tragiczne mrozy z tmax’ami -3 stopnie 😂🤣🤣🤣
Dobre, u nas niższe tmax występują co roku w każdej zimie, nawet w takich „pseudozimach” jak 2018/19.

Dagmara
Gość
Dagmara

W Krakowie zeszłej zimy były 3 lub 4 takie dni, wszystkie w styczniu.

zaciekawiony
Gość

ECMWF widział scenariusz spływu chłodu aż po Afrykę, więc to by się zgadzało.

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Dla mojej miejscowości ECMWF sukcesywnie powili obniża temperatury w kolejnych prognozach. Teraz zapowiada już rychłe przejście w pobliże normy. Oby.

podlasianin
Gość
podlasianin

Skoro już mowa o zimie 30-lecia, to napiszę o czymś wartym odnotowania w tym temacie. Mianowicie rejony Wołogdy obecnie paraliżują intensywne opady śniegu-w miejscowości Totma 15 godzin temu odnotowano pokrywę 27 cm śniegu i od tego czasu dopadało kolejne prawie 20 mm opadu będący świeżym puchem, więc jego ilość już wynosi pewnie około 50 cm. Opady cały czas są intensywne i jutro cały czas ma padać, więc należy sie szykować na całkiem „ładny” wynik.
Swoją drogą tamte rejony już od wielu tygodni są bardzo mokre, 30 dniowe opady przekraczają już 150 mm…

kmroz
Gość
kmroz

U nas bardzo trudno o połączenie ujemnej anomalii z obfitymi opadami zimą. Potrzebny jest specyficzny układ związany z ujemnym NAO i kilkoma innymi czynnikami. Z drugiej strony jednak w styczniu sypać porządnie może i przy dodatniej anomalii. Jednak szybkie roztopienie takiego śniegu jest wtedy dużo bardziej prawdopodobne.

podlasianin
Gość
podlasianin

W styczniu 30 km na NE ode mnie spadło 30 cm śniegu, także wszystko jest możliwe…byłem w szoku jak zobaczyłem stamtąd zdjęcia, bo u mnie spadło wtedy może z 5-7 cm.

kmroz
Gość
kmroz

W Zamości spadło 13mm w ostatnie 2 dni (dzisiaj do godziny 19:00, właściwie to dalej tam leje, a suma sobie rośnie). Ostatni raz spadło tam tyle w 2 dniowym okresie prawie 3 miechy temu, w połowie sierpnia. Myślę, że to ważny moment, ponieważ główne narzekania na posuchę płynęły właśnie z tamtych regionów. W pozostałych częściach kraju jednak wrzesień i pierwsza połowa października były mocno obfite w opady. A warto zwrócić uwagę, że właśnie na tym najbardziej wyschniętym, wypalonym SE, ma nadal w najbliższych dniach najwięcej lało. W ogóle. Susza na SE Polski bardzo dzielnie się trzyma od wielu lat. Już… Czytaj więcej »

Lenka
Gość
Lenka

W Zamościu padało przez całą noc i nadal pada. Ma przestać dopiero po południu. Ciekawe, jaka suma opadu łącznie się uzbiera? Fakt, że nie padało tu porządnie od dawna.

kmroz
Gość
kmroz

Do 7:00 rano 26mm spadło przez te 48 godzin. Czyli w sumie wyjdzie 30-35mm.

A na jutro widać kolejną strefę na SE….

oliver57
Gość
oliver57
daniel
Gość
daniel

O tym właśnie pisałem wczoraj że od 2011 np. w Rzeszowie niemal co rok jest niedobór opadów, może to być chwilowe jak okres 1982-1994 gdzie sporo roczników miały niedobory opadowe, ale w dużej części kraju, dzisiejsze odsłony modeli jak równo za sporymi opadami związanymi z niżami z południa także w tych częściach Polski gdzie ostatnio jest mało opadów, ale to jeszcze kilka dni więc trzeba uzbroić się w cierpliwość jeśli ktoś czeka na zbawienne deszcze.

Mateusz
Gość
Mateusz

@kmroz – warto przejrzeć średnie opady dla Rzeszowa od 1950. Widać, że mozna bez problemu dobrać okresy 6-8 letnie gdzie opady niemalże rok w rok były powyżej normy na SE, a potem znowy kilka lat z rzędu z może pojedynczymi wyskokami gdzie opady były poniżej normy lub znacznie poniżej. Teraz mamy tam okres suchy ciągnący się od 2010r. W zeszłym roku było chyba jakieś absolutne minimum bo w Rzeszowie spadło poniżej 430mm czyli mniej niż w Warszawie! Ogólnie polecam sprawdzać wskaźnik wilgotności gleby EDI na stronie posucha.imgw.pl Widać tam jak na dłoni jaka masakra jest w Rzeszowie. Mimo listopada mamy… Czytaj więcej »

oliver57
Gość
oliver57

@Mateusz Dokładnie Tak jest ,ale od paru dni na poł.-wschodzie pada, a w Bieszczadach nawet miejscami leje i zbiornik soliński szybko się zapełnia. Ten rok jeszcze się nie skoczył ,a w moich przewidywaniach listopad i grudzień będą miesiącami mokrymi z opadami 110-150 procent średniej (1981-2010) To co jest bardzo niepokojące to długie okresy bez opadów (lub znikomymi) w porze cieplej z anomaliami +2k lub więcej co skutkuje pojawianiem się suszy rolniczej już po 2-3 tygodniach suchej i często gorącej pogody w miesiącach kwiecień -sierpień nawet po okresie z dużymi opadami.

oliver57
Gość
oliver57

W uzupełnieniu Opady w Bieszczadzkiej Polanie http://monitor.pogodynka.pl/#station/meteo/249220220

Leinad.
Gość
Leinad.

W dzisiejszych czasach nie potrafię sobie wyobrazić zimy choć w 70% takiej jak zima 2005/2006, a co dopiero mówić o zimie, która ją pobije. :) Nie wiem czy to w ogóle jest jeszcze możliwe w naszym obecnym klimacie.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„zimy choć w 70% takiej jak zima 2005/2006” ->>> W jakim sensie 70%? Czy średnio z anomalią ujemną w 70% z tamtej zimy (liczonej jako DJF lub nawet DJFM)? Bo to jak najbardziej nadal jest możliwe – oczywiście w odpowiednich okolicznościach. Mi wystarczy spojrzeć teraz na Skandynawię i wiem, że potencjał ku temu jest – zaryzykuję, że nawet ku opcjom bliskim tym z sezonów 2005/6, czy 2009/10 (nie ma szans na zimy z lat 60’tych XX wieku). Nie mniej do tego potrzeba, aby niże jeszcze głębiej wkraczały na S/SE/E Europy niż ma to miejsce teraz – natomiast wyże z NW/N/NE… Czytaj więcej »

Leinad.
Gość
Leinad.

Bardziej bym powiedział pod względem śniegu, czy ogólnej „zimowości”. Jak śnieg spadł w listopadzie(18.11) tak stopniał bodajże 25 czy 27 marca. Już w listopadzie pokrywa sięgała 13cm, w grudniu to było 39cm, w styczniu 36cm, w lutym 45cm, w marcu 26cm. Temperatura 10st przekroczyła dopiero 26go marca, czyli ponad 4 miesiące najwyższy zanotowany tmax wynosił 7.7st. Zresztą jeśli chodzi o Śląsk to jest to najbardziej śnieżna zima w historii pomiarów, bardziej śnieżna nawet od zimy 62/63. Śnieg leżał prawie 140(!) dni. Najzimniejsza może nie była, choć i tak padł wtedy największy mróz od 1987r. Ale na pewno była najbardziej zimowa,… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Ostatnio zauważyłem, że yr.no ma cztery aktualizacje zamisst dwóch. Ktoś wie o co chodzi, czyżby ECMWF miał teraz 4 aktualki na dobę?

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Na meteologix od jakiegoś czasu też widziałem 4 aktualizacje…odkąd patrzyłem na tę stronę to było. Faktycznie teraz wprowadził to yr . Od wczoraj chyba.

mottus
Gość
mottus

Model ECMWF dalej ma 2 aktualizacje dziennie, nic się pod tym względem nie zmieniło.
https://www.ecmwf.int/en/forecasts/documentation-and-support/data-delivery/dissemination-schedule

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Na stronach podanych przeze mnie, aktualizacje pojawiają się 4 razy dziennie.

mottus
Gość
mottus

Na meteologix w menu wyboru odsłon i rodzaju modeli, ecmwf można tylko wybrać z godziny 0Z i 12Z.

alewis27
Gość
alewis27

Zaraza z zimą 30 lecia się rozrasta po necie. Dwa lata temu mieli większy rozmach bo wieścili zimę stulecia. Wyszła z tego taka zima stulecia, że we Wrocławiu pierwszy mróz w dzień pojawił się 6 lutego.

Grzybiarz
Gość
Grzybiarz

@alewis27 – w pewnym sensie była to zima „stulecia”, albo może adekwatniej – „anty-zima”. ;-)

Jorgus
Gość
Jorgus

Koniec lutego jednak dowalil ładnie, marzec zresztą też przyniósł dużo zimy, I kwartał roku miał anomalie – 0,7K.

zbig
Gość
zbig

Dokładnie, zima 2017/18 wcale nie była taka byle jaka ,tyle że przyszła z opóźnieniem. „Anty-zima” stulecia to chyba jednak będzie 2014/2015, a na 2 miejscu 2006/2007

alewis27
Gość
alewis27

Marzec był tam zimniejszy niż grudzień i nawet styczeń. Miał u mnie średnią temperaturę tylko 1,1C, styczeń miał 1,6 a grudzień 2,0. Wciąż jednak powyżej zera, jedynie luty był tam zimowy z temperaturą -2,9C. Odczuwalnie była to dla mnie bardzo długa późna jesień, rozpoczęta już na początku września i mieląca się przez wiele tygodni w kolejnych miesiącach. W zasadzie do 5 lutego ta pogoda z zimą nic wspólnego nie miała, jakieś tam pojedyncze całodobowe mrozy w styczniu i to bardzo słabe, a także opady śniegu z początku grudnia które bardzo szybko stopniały. Najgorsze jednak były te chmurzyska, bo żaden miesiąc… Czytaj więcej »

zbig
Gość
zbig

U mnie to w ogóle cały 2017 (poza styczniem) wypada tragicznie, jeśli chodzi o usłonecznienie: 1350,7, najniższy wynik odkąd są dane (od 1984). Ale fakt, że I kwartał 2018 też jest kiepski.

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

W końcu ECMF trochę ostudził te anomalnie ciepłe prognozy, którymi nas raczył od tygodni w na terminy +5 dni. Obecnie pokazuje temp w normie i oby ten trend się utrzymał.

Ps. Dagmara
„Chcesz skandynawskiego chłodu? Już teraz w Oslo panują tragiczne mrozy (z tmaxami -3). Tylko cieszyć się że u nas jest temperatura do życia.”

Ty dobrze się czujesz dziewczyno?

kmroz
Gość
kmroz

Znowu to zaklinanie rzeczywistości?

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

kmroz
Patrzyłem na mój region. Wschód fakt, dużo cieplejszy.

zbig
Gość
zbig

Eh, zaklinanie rzeczywistości jest w obie strony i chyba nie ma tu symetrii. Przypominam, że nie tak dawno zapowiadano także tutaj wielkie chłody i niektórzy się nawet zastanawiali, czy będziemy w stanie dojechać na cmentarze bo może nas zasypie. Skończyło się na 3 dniach z wyraźniejszą ujemną anomalią i jednej bardzo zimnej nocy. A teraz już mieliśmy 3 dni z wyższymi odchyleniami na plus i końca ciepła nie widać (choć będzie ono już bardziej umiarkowane). Z drugiej strony Tmaxa -3 nie nazwałbym nie do życia, ale jednak jak na listopad (a zwłaszcza 1 dekadę) to przesada, obecnie to by była… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Wczoraj wieczorem ECMWF miał bardziej „listopadową” prognozę. Ta dzisiejsza ranna jest ponownie średnio 3-5 st. powyżej normy. Nic nowego…

Dagmara
Gość
Dagmara

Dobrze, jak najbardziej XD

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

Dagmara
To dobrze, bo myślałem że coś Ci się stało, że dla Ciebie -3 to temp. nie do życia. Po prostu pewnie słabszy dzień.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Dzisiaj mamy typową umiarkowanie jesienną pogodę m.in. na C Mazowszu. Zapominając choć na trochę o normach i anomaliach, powiem że jest dość przyjemnie jak na listopad i zarazem aurę „niżową”. Nie jest to już babie lato, ale i też nie jeszcze późnojesienna słota, albo zima w wydaniu „wyspo-owczym”. Mam wrażenie, że spowolniły się też postępy fenologicznej jesieni, bo niektóre drzewa i krzewy dopiero teraz mają w pełni jesienne barwy (a nie już w październiku). Postępy jesieni są więc mocno rozłożone w czasie – co widać zwłaszcza w parkach i lasach. Synoptyk ICM wyjaśnia dzisiaj skąd ta kontynuacja ciepłej jak na… Czytaj więcej »

Gripen
Gość
Gripen

Tylko ciągle sucho na Mazowszu, a opadów nie widać.

Mateusz
Gość
Mateusz

jak sucho? @kmroz tyle mówił o opadach, ja pamiętam zapowiedzi 10mm. Tymczasem, za ostanie 30 dni na Okęciu mamy okolice 15mm. Dodajmy, że przy bardzo wysokich temperaturach i po bardzo suchym i gorącym lecie. Sytuacja jest fatalna co widać po poziomie Wisły i wskaźnikach suchości gleby.

kmroz
Gość
kmroz

Odpuść już człowieku. Jak ty miałeś miesiąc temu wtopę nie wypominałem ci tego ani razu :)

kmroz
Gość
kmroz

A co do stanu rzek, to po ostatnich ekstremalnych (tak, tak!) ulewach na S/SE się wyraźnie podniosły w tamtych regionach, co siłą rzeczy w przeciągu dni podniesie stan niższych fragmentów Wisły. A widać kolejne ulewy ogólnie w dorzeczu Wisły (nawet jeśli te ulewy znowu trafia 50 km na E, to wciąż dorzecze tej samej rzeki!), więc akurat o stan tej rzeki bym się tak bardzo nie martwił

Mateusz
Gość
Mateusz
kmroz
Gość
kmroz

Nikt nie mówi, że problemu nie ma, ale to co tam się dzieje od kilku dni przekracza wszelkie granice i jest już naprawdę maksimum możliwości. Miejscami za 1 dekadę suma opadów może przekroczyć 60mm. Jakoś sobie nie wyobrażam wyższych sum…

oliver57
Gość
oliver57

@kamros Fakt. Wystarczy zobaczyć sumy opadów za ostatnie trzy doby w Solinie, Polanie czy innej miejscowości w Bieszczadach. Rzeki i zbiorniki szybko się zapełniają . W rudzie śląskiej (Górny Śląsk)w listopadzie na razie 7mm opadu przy średniej za listopad 45mm. Do końca miesiąca daleko.

oliver57
Gość
oliver57
Mateusz
Gość
Mateusz

I to jest konkret, latem coś takiego się rzadko zdarza. Kilka dni i bedzie ta woda przepływać przez Warszawę.

Mateusz
Gość
Mateusz

Tzn, takie sumy – 50-60mm dotyczą głównie pogórza chyba. Nie widzialem takich sum dla nizinnej częsci, jak masz to zarzuć linkiem.
Z tych większych miast jak patrze to Rzeszów ma 17mm, Zamość 29mm, Tarnów 27mm, Lublin ok 16mm. Zatem jak na Listopad to srogo, fakt. Całkiem dużo miał też suchy jak zawsze Poznań bo 15mm.

Irytuje mnie jedynie, że wszystko centrum omija :( Taki trójkąt: Opole – Częstochowa – Łódź (można by dociągnąć do Warszawy) jest ostatnio dość skrzętnie pomijany.

kmroz
Gość
kmroz

50-60mm miało być za całą dekade- z doliczeniem jeszcze strefy dzisiejszej i niedzielnej. Do teraz poza górami oczywiście takich sum nie ma.

Mateusz
Gość
Mateusz

a ok, czyli byłby to w wielu miejscach chyba najvardziej mokry listopad od 2010.

Gripen
Gość
Gripen

Suma opadów, na stacji Warszawa Bielany, to w tym miesiącu 0.6mm. Październik, też zbyt mokry nie był i do tego ponad normę i z dużą dawką słońca. Fajnie, że po opadach na południu, za niedługo Wisła się w Warszawie podniesie. Nie zmienia to faktu, że susza ma się świetnie, niestety. A odnośnie prognoz opadów, na przyszły tydzień, to poczekam z hurra optymizmem, zobaczymy jak będzie w realu.

Mateusz
Gość
Mateusz

Ja nie mam problemu przyznać się do tego, że gadałem głupoty bądź się pomyliłem. Ty za to zawzięcie idziesz w zaparte i nie potrafisz tego przyznać stąd mój upór :)

kmroz
Gość
kmroz

Ja też się przyznalem wczoraj, nie przeczytałeś to już nie moja wina :)

Edit: widzę, że jednak nie tylko przeczytałeś, ale i odpisałeś na niego. Więc nie wiem w czym problem masz

Mateusz
Gość
Mateusz

Ok zatem moja wina, przepraszam. Pax?

kmroz
Gość
kmroz

Pax :)

Ciekawe która opcja wygra tym razem- zarówno w okresie 9-11.11, jak i później 13-15.11. Bardzo ciężko modelom jednoznacznie określić jak ułożą się strefy opadowe. Wygląda to bardzo obiecująco, ale tym razem wstrzymam się z oceną.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

A ja myślę, że nie będę miał potrzeby do przyznawania się do pomyłki, jak dzisiaj stwierdzę, że ok. połowy listopada bieżąca skumulowana anomalia obecnego miesiąca będzie blisko +4K (ref. 1981-2010) – powiedzmy w widełkach +3/+5K. Natomiast ta roczna ok. +1,85K (wobec +1,78K do wczoraj). Przypomnijmy, że ubiegły dotąd rekordowo ciepły 2018 rok przyniósł nam końcową anomalię… „zaledwie” +1,56K (ref. 1981-2010). Czyżby ten wyjątkowy rok miał wypaść aż tak „blado” i to jeszcze oceniając go już raptem z rocznej perspektywy? A tymczasem po nieznacznym ochłodzeniu (z anomalią jak podczas ochłodzeń czerwcowych…), szykuje się nam kolejne ocieplenie – w sam raz na… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Też coś czuję że nie będę musiał przyznawać się do pomyłki, po tym jak powiedziałem że listopad będzie ekstremalnie ciepły. Rekord zaczyna wisieć w powietrzu, chociaż oczywiście musi minąć trochę czasu by poważnie o nim mówić.

Wyjątkowo komicznie w tym momencie wyglądają zapowiedzi wszędzie widoczne w mediach, że za chwilę nas czeka lodowe piekło, atak zimy stulecia…. Cóż, na pewno nie w ciągu najbliższych 2 tygodni :)

Mateusz
Gość
Mateusz

Mi intuicja podpowiada, że tak przebujamy się przez cały miesiąc, może nawet jeszcze pod koniec jakieś większe ciepło wpadnie. Jeżeli ma się cokolwiek zmienić to obstawiam prędzej grudzień. W Norwegii mamy naprawdę konkretny atak zimy.

anonim
Gość
anonim

Ja jednak obstawiam przynajmniej krótki incydent zimowy w listopadzie w postaci śniegu i choćby lekkiego mrozu całodobowego, być może on nastąpi w samej końcówce. W roku 2010 i 2014 wystąpiły silne incydenty zimowe właśnie w końcówce, (szczególnie ten w 2010 był wręcz wyjątkowo silny). Do tego czasu większość dni była sporo powyżej normy. W tym roku może być różnie – III dekada listopada to wciąż bardzo duża zagadka, a pewności też nie ma jeśli chodzi o połowę miesiąca

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Epizody zimowe w II połowie listopada i/lub grudniu są bardzo prawdopodobne, w odróżnieniu od wkroczenia trwalszej zimy (po 15.11 lub przynajmniej po 30.11) – co jest znacznie większą niewiadomą.
W tym względzie musiałoby nastąpić przeorientowanie sytuacji barycznej – albo w kierunku blokady z zatoką niżową od Europy C dalej na E/SE, albo w kierunku blokady z wyżem kontynentalnym (rosyjsko-skandynawskim). Na razie większość prognoz za oddziaływaniem niżów od W, czyli de facto przewagą adwekcji ciepła. Choć zgadzam się z tym, że od II połowy listopada (a zwłaszcza III dekady) nic nie jest przesądzone.

RadomirW
Gość
RadomirW

Mnie zaczyna zastanawiać czy Polska już przemieściła się ostro na południe, że cyrkulacja z południa stała się dominującą. Bo od długiego czasu z małą przerwą na początku listopada wieje tylko z tamtego kierunku. I jest to czysto południowy kierunek nie żaden południowy-wschód czy południowy-zachód. To jest docelowy kierunek ewolucji polskiego klimatu, że będziemy mieć jedynie adwekcję z najcieplejszych kierunków w przeciągu całego roku z małymi jedynie przerywnikami? To ja w czymś takim nie chcę żyć.

RadomirW
Gość
RadomirW

Najgorsze w tych rekordowo ciepłych ostatnich latach jest to, że w każdym takim przypadku wysokiej anomalii dodatniej temperatury towarzyszy spore odchylenie na minus ilości opadów. Nie ma od tej zależności wyjątków. I to jest bardzo niebezpieczna tendencja ewolucji polskiego klimatu. Naprawdę nie chciałbym żyć ze świadomością, że drzewa które mam za oknem i las po którym lubię spacerować za kilka lat zniknie a pojawi się tam step na którym nie będzie jak schować się przed słońcem, gdzie będzie hulał wiatr jeszcze bardziej wysuszając atmosferę i glebę. W takiej Polsce chcecie żyć miłośnicy ciepła?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@RadomirW Co do powiązania temperatury z opadami przynajmniej w porze ciepłej jest dość wyraźna zależność o jakiej wspominasz. W porze chłodnej bywa już różnie. Nie mniej wiadomo, że z punktu widzenia ogólnego bilansu wodnego ważniejsza jest pora ciepła (większe sumy opadowe i równocześnie większe parowanie) i na początku okresu wegetacyjnego jeszcze dodatkowo topiąca się pokrywa śnieżna (o ile oczywiście ją mamy…). Jakkolwiek niepopularne byłoby to co napiszę, to będzie to PRAWDZIWE: każdy rocznik o charakterystyce podobnej do ostatnich dwóch ostatnich przybliża nas do katastrofalnie niskiego poziomu na rzekach, który będzie tym gorszy im przytrafi się nam dłuższa lub silniejsza (de… Czytaj więcej »

RadomirW
Gość
RadomirW

Z miesiącami ciepłymi to nie do końca się zgodzę. Bo często bywa tak że jak miesiąc z pory ciepłej jest o jakieś 1-2 stopnie cieplejszy od średniej, to wtedy generuje calkiem spore ilości opadów choć bardziej typu burzowego (niekoniecznie na zasadzie całomiesięcznej sumy opadów w jeden dzień) aniżeli frontowego. Natomiast miesiące rekordowe jeśli chodzi o temperatury zawsze idą w parze z ekstremalnie niskimi sumami opadów. Stąd dla mnie pewnie nieduże ocieplenie polskiego klimatu w porze ciepłej o rzędu 0,5-1 stopień w skali rocznej nie byłoby tragedią, bo zapewne przełożyłoby się na zwiększoną ilość opadów. To zresztą widać w statystykach za… Czytaj więcej »

zaciekawiony
Gość
syn optyka
Gość

Czyli pół na pół.
Niech dalej siedzą i kombinują a wynik zobaczą w kwietniu 2020

Tegoroczna zima
Gość
Tegoroczna zima

Indianie zapytali szamana, jaka będzie w tym roku zima. Szaman wykonał odpowiednie obrzędy i wyszło mu, że będzie mróz. Indianie nazbierali więc chrustu, ale zima była wyjątkowo lekka. Gdy w następnym roku szamana zapytano jaka będzie zima, poszedł do najbliższej stacji meteorologicznej. Tam powiedziano mu, że będzie sroga i długa. Kazał więc zdobyć jeszcze więcej chrustu, ale zima znowu była łagodna. Szaman zupełnie realnie stanął przed utratą autorytetu w plemieniu, więc w następnym roku znowu poszedł do stacji meteo, ale gdy ponownie powiedziano mu, że zima będzie ostra, zapytał meteorologów, skąd mają tę informację. Odpowiedzieli: „To pewne, Indianie już trzeci… Czytaj więcej »

RadomirW
Gość
RadomirW

Najnowsze prognozy ECMWF dla Warszawy na najbliższe dni zdecydowanie bardziej mi się podobają niż to co model widział dotychczas. Przynajmniej koniec tej monotonii z codziennie takimi samymi temperaturami. Niby cała Europa pokryta niżami a w Warszawie temperaturowo monotonnie i sucho jakbyśmy byli pod władaniem wyżu. Teraz prognozy faktycznie zaczynają przypominać aurę niżową.

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

Mi wszystko pozabierał, miało padać prawie codziennie, a nie będzie padać w prawie w ogóle

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

A częstsze (dłuższe, wyraźniejsze) opady są też nierzadko zwiastunem jakiś kontrastów i/lub nadciągających zmian odnośnie temperatury. Oczywiście nie mamy tu pewnych (zero-jedynkowych) schematów pogodowych i nie można jednoznacznie wskazać co będzie działo się dalej. Myślę jednak, że przed okresem z aurą w większym stopniu zimową doczekamy się więcej dni z opadami i/lub większymi sumami (choć poza górami na razie głównie/tylko deszczu).

Dagmara
Gość
Dagmara

Na razie prognozy są mocno optymistyczne. Za wyjątkiem niedzieli, gdy tmax ma wynieść 7 stopni (+1K), wszędzie widać ciepełko >10. Fajnie jakby zawiało jeszcze halnym i pojawiły się choć na jeden dzień 20-tki, ale z każdym dniem to już co raz mniej prawdopodobne.

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

Straszne

Gripen
Gość
Gripen

Rozumiem, że dla Ciebie to, że kolejny miesiąc, póki co jest grubo ponad normę, kończący się powoli rok, też z dużą dozą prawdopodobieństwa, będzie rekordowo ciepły a na pewno wśród najcieplekszych, to mało. Przepraszam ale nie pojmuję Dagmara.

Dagmara
Gość
Dagmara

Ale co w tym złego. Lubię ciepło więc cieszy mnie ciepła pogoda, szczególnie w tej porze roku, gdy wiele lat temu była już nie raz sroga zima. I wcale nie mówię żeby był w Polsce klimat Grecji, Hiszpanii, a nawet Węgier. Starczyłby oceaniczny klimat Belgii czy Holandii, gdzie zimy są znośne: nie ma fal mrozów ani zbyt dużo śniegu.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale klimat Belgii, czy Holandii w Polsce oznacza też ewolucję klimatyczną.
A jaką mamy obecnie inną ważniejszą jak nie tą związaną z AGW i emisjami?
Przynajmniej tu piszący powinni choć czasami ocenić coś nie tylko w kontekście własnych preferencji…

Dagmara
Gość
Dagmara

Niekoniecznie. Bruksela i Amsterdam leżą bardziej na N niż Kraków. To po prostu kwestia zmian w cyrkulacji żebyśmy mieli więcej strefówki a mniej adwekcji chłodu z Syberii/Arktyki. Wcale nie musi się to wiązać z AGW i byłoby do osiągnięcia normalnymi, ewolucyjnymi zmianami jak ŚOK.

W sumie i tak mieszkam w jednej z najcieplejszych części Polski (po Dolnym Śląsku i Ziemii Lubuskiej) i czasami podziwiam ludzi mieszkających na Podlasiu, Mazurach, czy Suwalszczyźnie jak tam jest średnio 2-3 stopnie chłodniej. Może i są jacyś miłośnicy mrozów, ale ankieta, która swego czasu była na TwojaPogoda wykazała raczej że większość ludzi jest ciepłolubna.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Dagmara, a jakie masz oczekiwania względem lata? Jesteś bardziej za czy przeciw upałom?

Dagmara
Gość
Dagmara

Umiarkowanie. Męczą mnie mocne upały, dlatego jestem zwolenniczką oceanicznych klimatów – ciepłe ale nie upalne lata i ciepłe zimy.

Gripen
Gość
Gripen

Proponuję zamieszkać w Zielonej Górze, lub w Słubicach, tam też śniegu ani fali mrozów, zbyt wiele nie ma

Dagmara
Gość
Dagmara

Ależ są i to niewiele mniej niż w Krakowie. Nawet taki Berlin ma jeszcze dość surową pogodę. Znośnie robi się na zachód od Münsteru, Osnabrücku, Kolonii…

Kamil_M Kielce
Gość
Kamil_M Kielce

Słubice niewiele mniej niż w Krakowie?
W Krakowie pokrywa śnieżna średnio 60 dni na rok, a w Słubicach 33,3 dni. To jest 2 razy więcej, przepaść. Dane możesz sobie sprawdzić w danych historycznych na tej stronie. Nie wiem czemu cały czas podkreślasz, że klimat Krakowa jest prawie najcieplejszy, itp. Nie jest to prawdą. W porze ciepłej może i jest w tym trochę prawdy, natomiast zimą absolutnie nie.

Dagmara
Gość
Dagmara

Nie wiem skąd (z jakiego wielolecia) wyciągnąłeś te dane. Poza tym dane o śniegu dostępne są tylko dla stacji podmiejskiej Balice, nie uwzględniając stacji śródmiejskiej Obserwatorium (która przykładowo w lutym 2019 śniegu nie zanotowała a Balice tak). Btw dane z Słubic wydają się zaniżone porównując sąsiednie: Zieloną Górę i Gorzów. Zielona Góra ma średnio 9-10 (w zależności od wielolecia) mniej dni śnieżnych niż Kraków :P No bo jest JEDNYM z cieplejszych (porównaj Podlasie, centralną i wschodnią Polskę). Śr. tmaxów w styczniu 2.2 (Zielona Góra 2.1) i w marcu 9.0 (Zielona Góra 7.9) za ostatnie wielolecie to nie jest raczej bardziej… Czytaj więcej »

podlasianin
Gość
podlasianin

Klimat Holandii? Nie, dziękuję serdecznie. Już wolę klimat południa Syberii z solidnymi porami roku ( np. Barnauł), a nie półroczną jesień jak w Amsterdamie…

alewis27
Gość
alewis27

Na razie pogoda jeszcze jest względnie ładna, jakieś tam słońce się każdego dnia pojawia a temperatura w dzień przyjmuje wartości dwucyfrowe. Totalne spieprzenie się aury czeka nas zapewne od 12.11 – wtedy słońca już w ogóle nie zobaczymy a temp za dnia spadnie do 5-7 st. i do tego będzie sporo padać. Zima w wersji Wyspy Owcze. No nic, listopad to jest taka zakała roku jesli chodzi o pogodę i nic dobrego od niego oczekiwać się nie powinno, a już szczególnie w drugiej połowie. Obecna pogoda niczym się nie wyróżnia, jest nudna jak moda na sukces odcinek 4500, a i… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Czasami zdecydowana przewaga dodatnich anomalii termicznych – chociaż eskaluje ocieplenie klimatyczne – to wiąże się chociaż z przyjemniejszą aurą (także jak pada wolę np. +5/+10*C niż 0/+5*C).
W przypadku zimy w wydaniu „wyspo-owczym” nie potrafię ocenić tego pozytywnie ani pod jednym, ani pod drugim względem.
Jedynie w listopadzie (zwłaszcza jego II połowie) mam do tego stosunek bardziej neutralny, bo to późnojesienna słota wpisana w specyfikę tego miesiąca.

kmroz
Gość
kmroz

W zachodniej połowie kraju może i słabizna, u nas na wschodzie ciąg dalszy listopada stulecia ;)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Mimo wszystko do I połowy listopada ub.r. „trochę” brakuje.

kmroz
Gość
kmroz

Trochę brakuje? Sam mówiłeś o +4K za połowę…
A poza tym zeszłoroczny listopad wszystko schrzanił przez to co się stało w drugiej połowie. Bo potencjał miał olbrzymi.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz
Ale do 30.11 pozostało jeszcze ponad 3 tygodnie. Na razie oceniajmy tylko I połowę miesiąca, bo II połowa może być też w zdecydowanej większości wyraźnie ciepła, albo i też przynieść „zwrot akcji”.
Zauważmy, że po rekordowo ciepłym czerwcu b.r. przyszła wyraźnie chłodniejsza I połowa lipca. Po rekordowo ciepłym grudniu’2015 przyszła spora fala mrozu. Itd.
Na razie nie ma co wybiegać tak daleko w przyszłość, choć faktycznie I połowa listopada będzie jedną z najcieplejszych – myślę, że średnio o 0,5-1 st. chłodniejsza niż przed rokiem.

daniel
Gość
daniel

Ma skąd płynąć duże ciepło, Bałkany, Ukraina mają miejscami jak latem, i totalna susza w niektórych miejscach

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale zwłaszcza jakby częściej tam nie padało, a zaczęłyby sięgać tam wyże może dość szybko robić się chłodniej. Nie zapominajmy, że to ciepłe sektory niżów, a nie „letnia” wersja ciepła teraz przynosi najwyższe temperatury.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Przeanalizowałem sobie z ciekawości sytuację z listopada 2010 r. Tam podobnych przypadków jak obecnie – z oddziaływaniem niżów położonych na W/SW od Polski – było bardzo dużo. A jednak końcówka miesiąca przyniosła zdecydowany przełom.
Także i w tym roku nic w tym względzie nie można przesądzić – choć na razie wygląda to tak jakby ciepło nie miało końca…

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

Chciałbym tylko zauważyć z listopad 2010 był przed „tym czymś” co się zaczęło od 2014

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale fale mrozu na przełomie grudnia’2015/stycznia’2016, albo w styczniu 2017 r. czy na przełomie lutego/marca’2018 nadeszły już po 2014 r.
Cały czas nie przesądzałbym, czy roczniki 2014-19 określają nam już nową normę.

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

kmróz
no tak, czego oczekiwać jak się normalność nazywa słabizną…. Oby więcej tej słabizny na zachodzie. A Wam na wschodzie w takim razie życzę i 30 stopni w listopadzie, żebyście już byli tak całkiem zadowoleni. Wam to znaczy takim jak Ty.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@fku
Nie wszyscy ze E Polski myślą kategoriami bezwzględnych ciepłolubów.
Ja na pewno nie mam oczekiwań, aby średnio było u nas cieplej z co najmniej 5 st. jeszcze więcej wobec stanu obecnego – jak niektórzy ignoranci zmian klimatycznych.

Marcin
Gość

Zapraszam wszystkich do przeczytania recenzji taniej stacji pogodowej z obsługą wifi oraz możliwością wysyłania danych do serwisów takich jak Weather Underground https://czips.pl/eurochron-efws-260-wifi/

Makyu ytychol
Gość
Makyu ytychol

jest tak, ze sa rozne modele. czasem pojedyncze osoby mowia (od 4 lat 3 zespoły przewidywały zime 100 lecia 2 razy). Problem jest taki, ze wszystkie modele długookresowe są bardzo dokładne w wysokości ale słabo w czasie. zatem zima stulecia bedzie, ale rozrzut jest nawet 30 lat ;)
Możecie zapytać dowolnego fizyka pogody. Tak właśnie jest. Z jednej strony to dobrze bo potwierdzaja sie trendy globalnej zmiany temperatury, z drugiej nie jest to wiedza na konkretny rok

RadomirW
Gość
RadomirW

Znalazłem taki ciekawy artykuł sprzed kilku lat. Czy obecnie nie przeżywamy tego samego i czy posucha w Polsce nie jest odpryskiem tej suszy w Azji?

http://energia.city/zdarzenie-klimatyczne-z-xix-wieku-zabilo-miliony-osob-czy-moze-sie-ono-powtorzyc/

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

O dipolu na Oceanie Indyjskim pisał tu niedawno temu @daniel (o ile dobrze pamiętam).
Moim zdaniem może być z tym coś na rzeczy.

kslawin
Gość
kslawin

Analizowanie IOD bez uwzględniania wzajemnych telekoneksji z ENSO i PDO ma, delikatnie pisząc, ograniczony sens.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

ECMWF tradycyjnie wycofuje się z zapowiedzi opadów w dniach 10-11.11 na E Polski, m.in. na Mazowszu. Zresztą UM też prognozuje rozmywanie się stref opadowych wędrujących z W na E (na razie do niedzieli 10.11).

Obecnie ECMWF daje nadzieję na ok. 15 mm ok. 14.11, ale… przed dniami z Tmax ok. 15°C i pogodniejszymi. Czyżby ponownie przynajmniej dla E Polski prędzej miały sprawdzić się te nadal ciepłe i pogodniejsze opcje, a te zapowiadające choć przejściowe umiarkowane opady jedynie w mocno nadwątlonych ilościach? Zobaczymy…

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

U mnie też zabrał w ten weekend. Miało być około 30l/mkw, a będą 3:) A szykowałem się z kumplem na konkretny zimowy górski trekking z noclegiem w schr. samotnia, a wyjdzie z tego lajcikowy spacerek;)

kmroz
Gość
kmroz

Lucas. Chciałeś powiedzieć ciepła i sucha, a nie pogodna. Bo słońca, jak nie było tak praktycznie nie ma i wielu zmian w tym temacie nie będzie. Nie jest to totalna ciemnica, jak chociażby w zeszłym roku 3-5.11 oraz 9-11.11, ale mało tych promieni słońca. Po wtóre. Nikt nie wycofuje opadów że wschodniej Polski. Dla podkarpackiego, lubelskiego i E mazowieckiego stabilne 10-20mm na niedzielę. Przykładowo obecny ECMWF widzi na niedzielę 17mm dla Białej Podlaskiej oraz 19mm dla Lublina. Niektóre odsłony obejmowały także na C Mazowsze, ale od początku było jasne, że będzie to na granicy. Na znaczące opady w aglomeracji warszawskiej… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale i nie ma się co oszukiwać, że spora część Mazowsza, czy pasa Polski środkowej dostaje ostatnio wyraźnie mniej opadów niż wynika to z prognoz na 3+ dni naprzód.
Przykład poprzednich miesięcy w tym i ubiegłym roku pokazuje, że nawet opcje z maja b.r. nie poprawią w dalszej perspektywie sytuacji. Musielibyśmy mieć warianty bliższe tym co miały miejsce w rocznikach 2009-2013, ale bez skrajności w drugą stronę…

kmroz
Gość
kmroz

Po prostu chodzi mi o to że nie ma żadnej „redukcji”, tylko przesunięcie tej strefy.

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

A w Oslo dalej -3 nie do życia. Aż dziwne że na pasku TVN jeszcze to nie leci;)

podlasianin
Gość
podlasianin

W dzień było -1, czyli mieszkańcom prawie udało się „wynurzyć” ponad powierzchnię tej „katastrofy” :P

podlasianin
Gość
podlasianin

Nie no to co widać w prognozie na połowę miesiąca to już po prostu są jakieś „jaja”. Niebawem zaczyna się sezon zimowy, a ja w prognozie widzę np. dla swojego miasta w dzień 16 stopni a w nocy 10 na 15 listopada. Mam nadzieję, że po 20 listopada jednak zaatakuje zima i uratuje początek sezonu…

kmroz
Gość
kmroz

>nie lubić przedziału 0-12 stopni
>narzekać, że temperatura wychodzi poza niego

podlasianin
Gość
podlasianin

ale to już jest polowa listopada, zaraz zaczyna się sezon zimowy! Co, na igelicie będą zjazdy alpejskie i skoki?

kmroz
Gość
kmroz

Nie, sezon zimowy zaczyna się w grudniu. Przed 30.11 obecność mrozu lub śniegu jest łagodnie mówiąc niemile widziana.

Mat
Gość
Mat

Mam nadzieję że równie stanowczy będziesz w przypadku przejścia zimy w wiosnę:)

kmroz
Gość
kmroz

Nawet w marcu trudno o początek prawdziwej wiosny. Ostatnie lata stawały na głowie, ale prawdę mówiąc wiosennie było co najwyżej epizodycznie.

alewis27
Gość
alewis27

Marce się bardzo mocno poprawiły jeśli chodzi o pogodę. W latach 2014-2019 można śmiało stwierdzić, że marzec był miesiącem już wiosennym a nie ledwo przedwiosennym. Wyjątki to normalny termicznie i bardzo smętny 2016 oraz zimny 2018 (który był zimniejszy od stycznia tego samego roku!)

Jak popatrzysz jakie marce były w poprzednim ustroju gospodarczym, to docenisz te co są obecnie i to bardzo. Sam gadasz że nie lubisz mrozu i śniegu poza miesiącami DJF, a wcześniej marcowi bliżej było do zimy niż do wiosny. Jego średnia z lat 1961-1990 w moim mieście ledwo przekraczała +2 stopnie…

kmroz
Gość
kmroz

A niektórzy i tak powiedzą, że marce się skiepściły….

A prawda jest taka, że obok czerwca to jedyny miesiąc który się bardzo poprawił w ostatnich latach.

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

Poprawił to ocena subiektywna, a nie ogólna

Dagmara
Gość
Dagmara

Marzec to właściwie już wiosna. Przedwiośnie przypada ostatnia na końcówkę lutego.

Dagmara
Gość
Dagmara

Sezon zimowy niech sobie idzie na Syberię, albo w wysokie Alpy :P

Ja tam raczej cicho liczę na atlantycki grudzień, silny halny i wymarzone pęknięcie 20 stopni w Boże Narodzenie. 19.4 z Tarnowa z pewnością jest do przebicia.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ja może prędzej na to bym liczył gdyby nie taki a nie inny bilans za ostatnie roczniki i zmiany klimatyczne w ich tle. Teraz zdecydowanie wolałbym więcej opcji, które nie będą oznaczały eskalacji tychże zmian, a ich spowolnienie za mojego życia to jest jedno z moich marzeń przed odejściem z tego Świata – dodam, że mam potomków…

chochlik
Gość
chochlik

Po dodaniu do bazy pomiarów z małych posterunków obecnym rekordzistą grudnia są Łazy z wynikiem 20,4*C. Dzień ten sam co w przypadku rekordu z Tarnowa, czyli 19 grudnia 1989r.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Jak broniłem często naszego klimatu, tak teraz powiem szczerze, że nie „pasi” mi w nim to, że w okresie z najkrótszymi dniami roku potrafi być tak mało zimowo (w tym śnieżnie), a dla odmiany epizody/akcenty zimowe (lub zimne w wersji pochmurnej) pojawiają się dość często w miesiącach wiosennych.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Uzupełnię jeszcze, że po 2012 r. częściej marce przynosiły aurę zimową niż grudnie. Przecież to wbrew logice…

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Lucas Wawa
A które marce? Pewnie chodzi Ci głównie o te z 2013 i 2018 roku. Marzec 2014 nie przyniósł incydentów zimowych (połączenie mróz +śnieg), w 2015 (trochę padał śnieg, ale bez mrozu), 2016 przyniósł incydent zimowy – słabszy niż 2013 i 2018, marzec 2017 (podobny do tego z 2014), a tegoroczny marzec 2019 (trochę podobny do tego z 2015).

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Dwa marce (na 6) z anomalią wyraźnie ujemną wobec żadnego grudnia z choć nieznacznie ujemną to duża rozbieżność.

zaciekawiony
Gość

Może ściślej byłoby powiedzieć, że częściej zdarzało się, że najmocniejsza zimowa pogoda panowała dopiero w samej końcówce albo wręcz w miesiącach wiosennych. Co obejmuje przypadki zimnych lutych, marców i kwietni.

Morze
Gość
Morze

a dla Gdańska: https://www.yr.no/en/forecast/daily-table/2-3099434/Poland/Pomerania/Gda%C5%84sk/Gda%C5%84sk
prognozy nie są jakieś specjalne. Owszem noce ciepłe, ale za dnia szaruga typowa dla listopada. Tak czy siak będzie powyżej normy.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Podlasianin
A można wiedzie czemu Ci tak spieszno do zimy w tym roku? Czy to jest związane z niedosytem zimowej pogody podczas zim 2014-2019?

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Po bardzo ciepłej sobocie (jednodniowym strzale ciepła z prognozowaną tmax 17 stopni dzień później ma być u mnie na S Mazowszu 10 stopni chłodniej.
Zaskakujące np. w prognozach GFS to jest ten kontrast termiczny pojawiający się po 11 listopada między zachodem a wschodem Polski. Wschód Polski ma być znacznie cieplejszy (nawet z tmax ok i ponad 15 stopni), a na zachodzie Polski tmax poniżej 5 stopni. Ciekawe czy pierwszy incydent zimowy pojawi się wcześniej na zachodzie niż wschodzie Polski?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Mamy dość specyficzny układ, w którym niemalże wszystkie niże atlantyckie blokowane są docelowo gdzieś między krajami wokół Alp a S Bałtykiem. Taki układ dominuje już blisko miesiąc z krótką przerwą pod koniec października. A przy nim do Polski W częściej dociera umiarkowana masa PPm, podczas gdy do Polski E częściej ta bardzo ciepła z rejonu śródziemnomorskiego (jak w październiku do większej części kraju). Obecnie umiarkowana masa polarnomorska dotarła nad całą Polskę i od razu mamy wahania wokół 5°C w skali doby. Dopóki niże nie zmienią swojego docelowego miejsca „przeznaczenia”, dopóty taki rozkład termiczny będzie się przedłużał – a przy tym… Czytaj więcej »

chochlik
Gość
chochlik

Bardzo dobry układ, bo nie faworyzuje jakoś znacznie żadnego regionu (no może poza okolicami Morza Czarnego). Europa zachodnia ma niby spływ z teoretycznie chłodnego segmentu zachodniej części niżów, ale w tym przypadku oznacza tylko relatywnie niewielki spadek temperatury. Europa centralna oraz częściowo wschodnia ma napływ ciepła z teoretycznie ciepłych regionów, ale w praktyce oznacza to tylko niewiele wyższe temperatur względem zachodniej Europy., oprócz wspominanego wcześniej rejonu Morza Czarnego. Skandynawię pomijam, bo mimo, że chłód tam naprawdę silny to ludzie i tak mieszkają przede wszystkim w jej południowej części lub blisko Bałtyku, gdzie mrozy są lżejsze. Im dalej na północ tym… Czytaj więcej »

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

Chochlik
Bardzo dobry układ to byłby ten, który opisałeś z tymi niżami schodzącymi 1500km bardziej na południe. U mnie już byłoby wtedy bardziej zimowo, a wyżej w górach śniegu szybko by przybywało, tak że sezon można by rozpocząć wraz z początkiem grudnia. A tak muszę jeszcze czekać co najmniej półtora miesiąca :(

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

W Anglii częste ulewy i podtopienia, a w rejonie czarnomorskim nie mogą doczekać się kropli wody…

chochlik
Gość
chochlik

Zachmurzenie zachmurzeniu nierówne. Owszem, ze statystyk wynika, że Słońca bieżący listopad nie przynosi tak dużo jak jego I połowa zeszłego roku, ale za to dominują chmury pasma średniego lub mieszane niskie/średnie, z częstymi elementami przerywania chmur oraz przejaśnień. Jedne i drugie przynoszą względnie jasną aurę. Nieporównywalnie lepszą niż typowy dla tej pory roku stratus.

kamil
Gość
kamil

inne serwisy też szybko zwróciły uwagę na manipulację:
https://meteoserwis24.pl/nadciaga-zima-30-lecia-i-100-lecia-dementujemy-i-wyjasniamy/

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Rośnie szansa, że niże (zatoki/fronty) wkroczą nieznacznie bardziej na E i nie będziemy mieli ekstremalnie wysokich temperatur zarówno w weekend (09-11.11), jak i później. A przynajmniej potrwa to krócej.
Jeszcze nigdy nie pragnąłem tak bardzo typowo listopadowej aury jak tego listopada – na zimę jeszcze za wcześnie, a z drugiej strony taki a nie inny bilans termiczny za ostatnie miesiące i roczniki…

kmroz
Gość
kmroz

Najgorsza opcja. Opady znowu by dostały SE/E regiony. Ja czekam na to aż ten pofalowany front się ustawi nad Polską środkową a na wschód od niego spływ ciepła. Dzięki temu na Mazowszu byśmy mieli dużo wilgoci i przyjemne temperatury mimo listopada.

chochlik
Gość
chochlik

WP.pl pozytywnie zaskoczył i jako jeden z nielicznych wybił się z tego szaleństwa o zimie 30-lecia (w trendach google na telefonie widziałem już minimum z 15 podobnych artykułów). Nawet raczyli wspomnieć o meteomodel.pl (choć pewnie to ten nasz artykuł sprowokował ich, by sprawdzić problem u źródła):
https://wiadomosci.wp.pl/zima-trzydziestolecia-tak-brytyjski-naukowiec-przerazil-swoja-pogoda-pol-europy-64432430107

kmroz
Gość
kmroz

Całkiem możliwe że się pospieszylismy wczoraj z werdyktem odnośnie niedzieli bo poranne modele znowu przesunęły na zachód te ulewne opady.

Gripen
Gość
Gripen

Mam nadzieję, że jednak, w niedzielę solidnie popada na Mazowszu i w Warszawie, teraz umnie gesta mgła i 4 stopnie.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Szkoda, że strefy opadowe nie przemieszczają się częściej jak we wrześniu, czyli bardziej w poprzek osi – tylko w większym stopniu wzdłuż nich. Efekt będzie taki, że znowu na SE mocniej poleje, a 100-300 km bardziej na W/NW niemalże nic (ewentualnie słabo).

chochlik
Gość
chochlik

U mnie jest szansa, że po sobotniej fali opadów suma opadu za obecny miesiąc dobije do 1mm.

kmroz
Gość
kmroz

A w najbliższe 7 dni do 35mm ;)
Przynajmniej jeśli wierzyć ECMWF

Mateusz
Gość
Mateusz

Ta, prawie całą norma za listopad. Jakby spadła połowa byłoby super. Za to dzisiaj całkiem przyjemny dzień. Rześki i trochę wietrzny, ale przyjemny jak na listopad.

chochlik
Gość
chochlik

W tej chwili widzę w ECMWF w sumie 7 mm w ciągu kolejnych 10 dni.

kmroz
Gość
kmroz

Dzisiaj pierwszy raz od prawie tygodnia widzę czyściutki radar opadów nad całą Polską.

Gripen
Gość
Gripen

Sądzę, że dopiero w niedzielę, „wyjdzie w praniu” ile i gdzie solidnie popada. Gdyby strefy opadów, przesuwaly by się bardziej z zachodu na wschód, szansa, że popadalo by w większości kraju byłaby wieksza. A tak na dwoje babka wdrożyła.

kmroz
Gość
kmroz

Niby od wtorku pada tylko śladowo. A jednak w ogrodzie mokro jak po deszczu. Dzisiaj futro mojego psa też nieźle się zmoczyło. Parowanie jednak nie istnieje o tej porze roku i te opady z poniedziałku i wtorku (u mnie 4mm) wciąż mają po sobie ślady.

daniel
Gość
daniel

widać że modele skaczą co model to inna wersja opadów nawet na jutro, a w niedzielę np. um tylko zahacza Warszawę w nowej odsłonie, nie ma to jak falowane fronty i niże z południa, jeszcze front około 12-13.11 może przynieść sporo opadów w zależności od ustawienia.

alewis27
Gość
alewis27

Na meteogramie ICM UM pojawił się deszcz ze śniegiem na niedzielę przy temp. około +5 stopni. Nie wiem czy będzie padać, wątpię w to. ECMWF znowu anomalnie ciepły, praktycznie do końca prognozy dwucyfrowe ciepło po 12-14 stopni i nawet nocami nie mniej niż 5-6. Ogólnie rzecz biorąc, prognozy na termin 5+ dni się teraz mocno zmieniają i nie można być pewnym tego co będzie. W południowej i wschodniej części kontynentu wciąż panuje ciepła „babioletnia” wersja jesieni, a na północy jest już regularna zima z całodobowym mrozem i lokalnymi spadkami do -20 stopni. Wiele nie trzeba, by ta zima wlała się… Czytaj więcej »

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Nie wiem jaką TY analogię widzisz. To listopad będzie cieplejszy od października.? Czyli średnia wyniesie 13 czy 14 bo w październiku było prawie 12.

anonim
Gość
anonim

Tradycyjnie listopad przynosi już coraz mniejszą liczbę dni pogodnych. Z opadami na Mazowszu wciąż jest słabo. Z tymże ma to wpływ głównie na stan polskich rzek i jezior w tej części kraju, bowiem z tego co czytałem np. na południu kraju poziom wody w rzekach i jeziorach jest wyższy niż średnia. Niedostatek opadów w centrum Polski nie ma jednak już praktycznie wpływu na wegetację roślin. Trawy które są wciąż zielone dostają zastrzyk wody z mgieł. Co do temperatur to anomalia za I dekadę listopada będzie niższa myślałem bo temperatury okazują się nieco niższe niż wcześniejsze prognozy, niemniej będzie to powyżej… Czytaj więcej »

Dagmara
Gość
Dagmara

W Krakowie dziś zupełna porażka. Było zapowiadane 11 stopni, jest 13 i niewiele ponad 6.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Dagmara
Pewnie przez mgłę i stratusa.

anonim
Gość
anonim

W Listopadzie już tak jest że wystarczy zachmurzone niebo, stratus lub mgła o temperatura potrafi odbiegać o ponad 5 stopni o tej prognozowanej przy pogodnym niebie i dzieje się tak bardzo często

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Bo często wiąże się to też z inwersją przyziemną (choć nie zawsze).

Dagmara
Gość
Dagmara

Tak, stratus nebulosus pokrywa ciągła cały dzień. Co ciekawe temperatura rosła, aż do wieczora i tmax został zanotowany o 19.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

W mojej osobistej ocenie reputację listopada także/zwłaszcza przy pochmurnym niebie (z opadami lub bez) poprawia jeszcze to, że przynajmniej na niektórych obszarach jest niemało liści na drzewach. A poza tym, „ciepło” z dodatnimi anomaliami znacznie częściej oznacza temperatury przynajmniej za dnia bliższe 10°C (niż 5°C i mniej). Im bliżej końca listopada jest z tym gorzej, a przy braku wyraźniej dodatnich lub ujemnych anomalii zaczyna dominować przedział zmienności 0/+5°C. Od grudnia liści na drzewach jest już zdecydowanie mniej, a przedział zmienności 0/+5°C mamy już częściej przy dodatnich (niż ujemnych) anomaliach. To główny powód dlaczego w mojej głowie pod koniec listopada następuje… Czytaj więcej »

oliver57
Gość
oliver57

@ anonim Poziom w rzekach i zbiornikach na przeważającym obszarze południa kraju jest poniżej średniej za wyjątkiem Bieszczad ,a i to raczej na rzekach bo zbiorniki dłużej się napełniają. Polało mocno w listopadzie tylko w poł.-wsch Polsce głównie w Bieszczadach a np. w Beskidzie śląskim opady w listopadzie to 5-10mm na razie. Mocno ma padać w niedzielę , czyli w środku długiego weekendu gdy sporo ludzi ma zamiar pochodzić po górach np. moje dorosłe dzieci.

anonim
Gość
anonim

Z danych IMGW wynika że średnie stany wód są SE Polsce i lokalnie w Małopolsce, ale również na północy Polski, szczególnie NW

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Prognozy na najbliższych 7-10 dni można streścić następująco: – temperatura: od okolic normy do anomalii rzędu +5/+8K (te ew. około połowy miesiąca), – opady: głównie ze stref przemieszczających się okresowo zza gór na N/NE – trudne jednak do stwierdzenia jakim dokładnie pójdą torem, poza tym niemało dni/regionów bez opadów lub z niewielkimi sumami, – zachmurzenie: coraz częściej pełne, ale i okresowo z takimi pogodniejszymi „wstawkami” jak dzisiejszego poranka miejscami w SE/E regionach, – ciśnienie w przewadze lekko obniżone lub lekko podwyższone – bo nad Polską nie zanosi się ani na głębsze niże, ani na silniejsze wyże (na razie do ok.… Czytaj więcej »

daniel
Gość
daniel

modele dają śnieg na DŚ za kilka dni, ale trajektoria niżów z południa to jak zwykle niewiadoma.

oliver57
Gość
oliver57

Według prognoz i ostrzeżeń IMGW za dwie doby ,czyli 09 i 10.11 w Beskidzie śląskim i żywieckim może spaść ponad 50mm wody ,a tymczasem deszcz jest ,,smarkaty” bo w Wiśle raptem 1,5mm opadu( Ruda śląska dzisiaj 1,2mm ,w listopadzie 8,5mm). Prognozy i ostrzeżenia IMGW dotyczące opadów od 2011 roku bardzo straciły na sprawdzalności. Prognozy dotyczące temperatury IMGW sprawdzają się dobrze w terminie do 72 godz. W takim deszczyku można sobie pochodzić bez problemu po górach. Osobiście udaje się na spacer do pobliskiego, trochę mokrego teraz lasu.

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Mnie cieszy, że w zapowiedziach, coraz częściej w terminie do 7 dni widać normę(a nawet poniżej niej jak poranna odsłona ECMWF) niż powyżej. Zapowiedzi grubo powyżej normy odsuwane są teraz na dalszy termin. Dotarliśmy obecnie do tego dnia, na który wcześniej były zapowiedzi u mnie nawet 16 stopni, a jak widać nic z tego się nie sprawdziło. Oby tak dalej. Coraz bliżej zimy i pora na niższe temperatury. Lata starczy w tym roku.

Ash
Gość
Ash

U mnie normy nie widać. W dzień temperatura w okolicach 10 stopni, w nocy bez mrozu – to nie jest listopad typowy dla Pomorza.
A w Przemyślu 17,6 stopnia, cały SE szokująco cieplutki.

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

Lucas Wawa
„Prognozy na najbliższych 7-10 dni można streścić następująco: – temperatura: od okolic normy do anomalii rzędu +5/+8K”

Z tym że okolice normy beda min. na Dolnym Śląsku

podlasianin
Gość
podlasianin

Co trzeba przyznać? Bardzo dobrze cały czas trzymają sie drzewa. Brzozy właśnie przechodzą intensywną faze żółknięcia, topole jeszcze nieźle się trzymają z zielenią, nawet Olchy jeszcze są trochę zielone. Natomiast to co się dzieje z lipami i dębami to szok-chciałem wam pokazać jak wyglądają drzewa w moim parku ale niestety wyskakuje jakiś błąd po przeslaniu zdjęć.

daniel
Gość
daniel

Podlasie bryluje na razie w listopadzie pod względem temperatur, jak szybko się odwróciła sytuacja z lata i od września daje silnym ciepłem na Podlasiu, globalne ocieplenie przecież nie może ominąć Podlasia bo to żaden wyjątek.

podlasianin
Gość
podlasianin

No cóż, bez wątpienia obecnie jest najwięcej liści odkąd pamietam, choć trochę komicznie wygląda to, że połowa drzew w parku jest ciągle zielona :P Kto wie, jak zimno będzie omijać wschód to w grudniu jeszcze będzie co zamiatać w parku.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

U mnie też jest jeszcze wiele liści, przesyłam zdjęcie dębowego lasku koło mojego domu zrobione wczoraj.
http://www.lukedirt.com.pl/album_pic.php?pic_id=2764

Lulek123
Gość
Lulek123

GFS znowu widzi jakieś większe ochłodzenie po 19 listopada.

Andrzej43
Gość
Andrzej43

Jakie prawdopodobieństwo rekordowo ciepłej jesieni, hm?

alewis27
Gość
alewis27

Najcieplejsza jesień to chyba 2006, jej anomalie (kolejno Wrz Paź i Lis) to 2,49 2,16 oraz 2,66
Obecna jesień ma 0,88 za Wrzesień i 2,03 za Październik.

Nie dość że nie ma szans na rekord, to mała też jest szansa że choć 1 miesiąc będzie cieplejszy niż jesienią 2006. Nie wiadomo jak z listopadem, bo prognozy są ciepłe i taka anomalia jest możliwa. Rekord jednak powinniśmy sobie darować, bo do tego sam listopad by musiał mieć chyba +6K.

chochlik
Gość
chochlik

Listopad potrzebuje anomalii 4,4 by wyrównać jesień 2016. Teoretycznie nie jest to niemożliwe, ale do tego potrzebowalibyśmy, by obecna pogoda (z kilkunastoma stopniami za dnia) utrzymała się do końca miesiąca.

chochlik
Gość
chochlik

W praktyce niemal zerowe, za zimny był wrzesień.

alewis27
Gość
alewis27

U mnie obecnie +11 i deszcz, na wschodzie Polski mamy nawet +17, a na półwyspie skandynawskim umacnia się zima. Dodatnio tam jest tylko na południowym krańcu „cypla”, zaś w głębi lądu niektóre stacje notują nawet -25 stopni. Obszar dwucyfrowych mrozów już dość spory. W momencie wystąpienia korzystnej sytuacji barycznej chłód ma skąd napłynąć.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Dzisiaj na SE Polski nawet 16-18 stopni z chmurami, ale przejaśnieniami i słońcem. A natomiast na zachodzie Polski ledwie 6-9 stopni, całkowite zachmurzenie i opady. Jutro i na wschodzie się ochłodzi o nawet 10 stopni, zacznie padać, a temperatura w całej Polsce będzie wyrównana czyli tmax poniżej 10 stopni.

anonim
Gość
anonim

Ciekawe czy tym razem utrzyma się ta bardzo zimna prognoza gfs po 20.11, czy chłód znowu zostanie wycofany wkrótce jak to się dzieje w zdecydowanej większości przypadków. Prognoza robi jednak wrażenie skalą zimna nie tylko w Polsce ale również w Skandynawii i Rosji

alewis27
Gość
alewis27

w Skandynawii już teraz jest bardzo zimno. Na północy półwyspu są miejsca z temp. zbliżającą się już do -30. A to dopiero wczesny listopad jest.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Coraz częściej czuję dziwne przekonanie, że grudzień pokaże w tym roku niemałe zimno. W nim nadzieja na to, że nie padnie rekord, ale wyczuwam że będzie to miesiąc o jakim długo nie zapomnimy.

Gripen
Gość
Gripen

U mnie trochę pokapalo, z tego co widzę, strefa opadów deszczu, idzie bardziej na północny wschód od Warszawy, w prognozach, na jutro niestety wygląda to podobnie. Bardziej obiecująco wyglądają prognozy na środę. Poza tym jest naprawdę bardzo ciepło nadal 10 stopni, a mamy listopad.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Co ciekawe W Europy (aż po Niemcy włącznie) wcale nie ma jakiegoś szczególnie ciepłego listopada i nadal temperatury będą tam blisko normy, a częściej nawet poniżej. To od Polski na SE trzyma się zagon największego w Europie ciepła (także w sensie anomalii). Z przeszłości pamiętam, że spore ochłodzenia i miesiące wyraźnie chłodniejsze nierzadko poprzedzone były dużym ciepłem w krajach od Polski na S/SE/E. Ciepło potrafiło długo się nie poddawać – ale jednak do czasu… Tak było m.in. pod koniec roku 2009 i 2010. Czy w tym roku tak duże ciepło w końcówce roku się nie podda – w innych okolicznościach… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Oczywiście żartowałem – byłem tylko ciekaw jak będę hejtowany w takich okolicznościach – jakie to przewidywalne…:-)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

A tak całkiem na poważnie… Niedzielne ranne rozdania ECMWF tradycyjnie do końca prognozy dość lub bardzo ciepłe – w większym stopniu na E (niż W) kraju. Choć pod koniec prognozy jakaś tam tendencja do rozbudowy w naszą stronę wyżu z N jest (ale to jeszcze poza skillem). Natomiast GFS cały czas prognozuje wyraźniejszy przełom ku zimie u progu III dekady listopada. Do tej pory jednak też przeważnie umiarkowanie lub bardzo ciepło (jak na listopad). Żaden z modeli nie prognozuje natomiast rozwoju sytuacji w kierunku strefówki WSW (przynajmniej na razie). Rzeczywistość pogodowa zweryfikuje na ile tendencja o jakiej napisałem wczoraj wieczorem… Czytaj więcej »

anonim
Gość
anonim

I narazie trzeba się trzymać tego co pokazuje ECMWF i gfs na przyszły tydzień/połowę miesiąca a tu widać ciepłą i bardzo ciepłą pogodę w listopadzie w większości kraju a dalszą perspektywę traktować jako ciekawostkę tym bardziej że te silne ochłodzenia pokazywane przez gfs w dłuższym okresie w porze chłodnej najczęściej się nie sprawdzają w ostatnich latach. Do 15.11 z pewnością nam nie grozi atak zimowej pogody, do 20.11 też jest to mało prawdopodobne aczkolwiek już ryzyko z wiadomego powodu jest większe. Natomiast to co po 20.11 to zupełna zagadka i niczego bym nie obstawiał bo również dobrze może być kontynuacja… Czytaj więcej »

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Jak tak patrzę na ECMWF to u mnie cały czas na dni naprzód pokazywał bardzo wysokie temperatury, które były tonowane gdy dany dzień przychodził. Było już w prognozach powrót nawet 20 stopni i na szczęście nici z tego. Może tym razem będzie tak samo. Na razie nadal na 5 dni do przodu nie widać ciepła tylko później, co może się szybko zmienić. Zabawne, że w zeszłym roku gdy ECMWF non stop na dni naprzód pokazywał zimą mrozy i to nie małe(które się nie sprawdziły) wszyscy jak jeden śmiali się z tych prognoz. Teraz gdy prognozuje non stop naprzód spore ciepło,… Czytaj więcej »

anonim
Gość
anonim

Przejrzałem sobie podsumowanie października 2019 w poszczególnych miejscowościach. Wynika z nich że na wschodzie kraju było cieplej w stosunku do norm niż na zachodzie a niektórych miejscowościach na wschodzie były to wartości bliskie rekordowym jeśli chodzi o tavg. W listopadzie narazie mamy kontynuacje tego trendu. Zobaczymy co dalej. A tak przy okazji gfs już się wycofał z dużego ataku zimna w III dekadzie;). To co na pewno jest zauważalne to już znaczny spadek dni pogodnych w stosunku do października, więc chyba nastał już czas „ciemnicy” trwającej najczęściej do lutego. Dobrze że jeszcze październik był pogodny (bo z tym miesiącem bywa… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@anonim
Najczęściej bardzo ciepłe październiki bywają pogodne i nie inaczej było w tym roku. Ostatnie ciepłe październiki z usłonecznieniem powyżej normy to 2018, 2014, 2013, 2008, 2006. Wyjątek czy październik powyżej normy i do tego pochmurny był w 2017 roku.

anonim
Gość
anonim

najczęściej, ale nie zawsze. W 2010 był październik był bardzo zimny i pogodny, być może najczęściej, ale nie jest to reguła. Nawet miesiące letnie mogą być pochmurne i ciepłe

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@anonim
Wiem. Październik 2015 też był zimny, ale słoneczny i suchy. Jeśli chodzi o przykład miesięcy letnich które były ciepłe ale pochmurne i dość mokre to znalazłem np. Lipiec 2018, 2016, sierpień 2010 (ale nie w całej Polsce).

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Jeśli chodzi o atak zimy w III dekadzie listopada, który co jakiś czas pojawia się w fusach GFS to portal Twoja Pogoda sugeruje że ten atak zimy wiązałby z narodzinami wiru polarnego w Artyce i SSW. Swoją drogą poranny GFS wywróżył dla NE Polski minus 9-10°c w najcieplejszym momencie dnia przy jakiś rozpodzeniach. W nocy byłoby z pewnością minus coś ok minus 20°C – jeżeli by się to sprawdziło to byłby to najsilniejzy atak zimy od 9 lat w listopadzie.
https://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2019-11-10/rodzi-sie-wir-polarny-najsilniejszy-od-wielu-lat-czy-pod-koniec-miesiaca-przyniesie-nam-prawdziwa-zime/

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Ja już od 2 lat nie czytam tych bredni na portalu TP. Kiedyś to był fajny portal a teraz totalne dno.

zaciekawiony
Gość
Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

@zaciekawiony

Ten fake news przypomina mi rysunek zrobiony przez mojego (teraz już świętej pamięci) kolegę ze studiów na fizyce. Przedstawiał typowy PRL-owski pokój z telewizorem w kącie (o ile pamiętam spiker był umundurowany bo to był późny stan wojenny) i właścicielem mieszkania fruwającym na środku z komiksowym dymkiem „Psiakrew, znów wyłączyli grawitację”.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Na razie to przed nami kontynuacja dość ciepłego listopada, przynajmniej w Polsce SE/E.
Prognozy tego sporego ochłodzenia jakie okresowo pojawiają się w GFS są jeszcze zdecydowanie poza zakresem wiarygodnych zapowiedzi.

Gripen
Gość
Gripen

U mnie pada deszcz, chwilami, mocniej. Jednak strefa opadowa, zahaczyla o Warszawę, jest typowo listopadowe 6 stopni i pada. Widzę, że w Zakopanem, proszy śnieg. Póki co nie widać, powrotu temperatur do normy.