Prognoza anomalii rocznej 2019 #2

Prognoza anomalii rocznej 2019 #2

Średnia anomalia temperatury września osiągnęła ostatecznie +0.9K. Statystyczna prognoza anomalii rocznej oparta o wszystkie średnie październik-grudzień w latach 1951-2018 wskazuje, że najbardziej prawdopodobną jej wartością jest +1.32K względem okresu referencyjnego 1981-2010 (mediana). Za zakres prognozy można uznać przedział 25-75 pct. (+1.18K – +1.49K). Szanse na rok rekordowo ciepły wynoszą obecnie zaledwie 14% (i patrząc wstępnie na początek października, raczej jeszcze spadną).

Print Friendly, PDF & Email

675
Dodaj komentarz

avatar
117 Comment threads
558 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
53 Comment authors
BiankaRobertoTutejszyzbigMateusz Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
anonim
Gość
anonim

Październik może niemal całkowicie zniweczyć szanse na rekord rekord. Zobaczymy jak będzie, ale na październik najbardziej możemy liczyć jako miesiąc poniżej normy w ciągu roku;). Ten miesiąc wyjątkowo opiera się ociepleniu. Początek tego miesiąca zapowiada się raczej dość chłodno, ale nie ma przesądzać tak wcześnie bo może być jeszcze równie dobrze bardzo ciepły jak i bardzo zimnu

Thorgeir
Gość
Thorgeir

„Zniweczyć”? Ty czekasz na rekord, bo…? Fajnie jest, że jest coraz więcej rekordów ciepła? Jak później przekonać ludzi, że dzieje się źle, skoro jest nawet tutaj taka retoryka, jak to fajnie, że są nowe rekordy, wyczekuje się nowych rekordów ciepła.

Mikelis
Gość
Mikelis

Święte słowa. Na tym portalu, który jest profesjonalny, z aprobatą patrzy się na zwolenników ciepła, nawet rekordowego. Osoby o innych poglądach są tu margilizowane. „Lepszy” sort to ten „ciepłolubny”,”gorszy” – „zimnolubny”. I gdzie tu jest demokracja? Jedna wielka HIPOKRYZJA, jak wszędzie zresztą… Odechciało mi się tu cokolwiek pisać, a powiem, że przez WIELE lat BARDZO lubiłem ten PORTAL.

Roberto
Gość
Roberto

Wiecie co, wy też nie potraficie zrozumieć że ludzie wolą jak jest przyjemnie ciepło i większości nie obchodzi to że anomalia jest 8 stopni czy 15 stopni na plusie tylko to że nie trzeba ubierać kapoty. Ludzie traktują to jako po prostu kolejny darowany dzień od słoty i zimna. Mnie nie przeszkadza również że jest ciepło , chciałbym jednak że gdy już się zrobi zimno to tak aby wyrównać proporcje, a że tak się nie dzieje to przysłowiowy Kowalski nie rozumie i w tym kraju nie zrozumie pewnie nigdy.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„Statystyczna prognoza anomalii rocznej oparta o wszystkie średnie październik-grudzień w latach 1951-2018 wskazuje, że najbardziej prawdopodobną jej wartością jest +1.32K względem okresu referencyjnego 1981-2010 (mediana).” ->>> Trzeba mieć jednak na względzie, że w tej średniej (czy medianie) za okres 1951-2018 mamy jednak trend wzrostowy – w ogólności, bez wchodzenia w szczegóły. Oczywiście wiadomo, czym głównie spowodowany… Trudno może to policzyć, ale jednak – zważywszy na ten trend, w oparciu o dotychczasową zmienność – „szanse” na nowy rekord ciepła jest większy niż 14% (myślę, że powyżej 20%, a może i powyżej 30%…?). Aby do tego nie doszło potrzeba WYRAŹNIEJSZEJ odmiany względem… Czytaj więcej »

chochlik
Gość
chochlik

Wrzesień dosłownie rzutem na taśmę (a dokładniej popołudniową ulewą) przełamał barierę 50 mm opadów (w sumie wyszło 61,8mm). Tym samym pobił styczeń, który dotychczas dzierżył u mnie tytuł miesiąca z najwyższą miesięczną sumę opadów w tym roku. Po południu wiało bardzo silnie, ale jednak nie tak silnie jak 5 października 2017 roku. Moja stacja zmierzyła najwyższy poryw 65 km/h, jednak pod względem pomiaru wiatru stacje amatorskie mają niełatwo – u mnie wiatromierz wisi na wysokości 7 metrów (zamiast wymaganych oficjalnie 10m.), dodatkowo znajdujące się w pobliżu budynki i drzewa z pewnością wpływają na mierzoną siłę wiatru.

chochlik
Gość
chochlik

Wspomnianego 5 października 2017 roku moja stacja zmierzyła poryw 79 km/h.

Mateusz
Gość
Mateusz

Chochlik – chyba pierwszy raz w tym roku to Lublinek ma większy opad niż Ty. za cały wrzesień widzę ok. 75mm, więc naprawdę solidnie.

Młody
Gość
Młody

U mnie wrzesień wyrobił więcej niż wszystkie miesiące letnie razem wzięte

testovironn
Gość
testovironn

U mnie zrównał się z czerwcem (66mm vs 68mm)

Ale miesiąc bardzo paskudny, prawie cały czas wisiał jakiś stratus 24h/dobę, mimo wyrobienia 140h usłonecznienia (30% tego zostało wyrobione w pierwsze 5 dni)

oliver57
Gość
oliver57

Opady zmierzone przez moja stację we wrześniu (tylko amatorski termometr i deszczomierz solidnej firmy weatherHub za 650zł.) ,umieszczona w dosyć nieodpowiednim miejscu to 63mm ,ale większość w pierwszej dekadzie miesiąca. Wczoraj tylko 1,5 mm. Wiatromierz na stacji amatorskiej w sąsiedniej dzielnicy zanotował wczoraj poryw wiatru 72,5 km/h. Mimo bliskiej odległości od stacji IMGW w Katowicach- Muchowcu (około 14km) sumy opadów u mnie (ruda śląska) są inne ,najczęściej mniejsze ,a i średnia roczna suma opadów jest o 40 mm niższa i wynosi 680 mm za lata 2000-2018, a za ostatnie 5 lat (2014-2018) tylko 585 mm. W tym rok największe opady… Czytaj więcej »

oliver57
Gość
oliver57

Na kolejny rekord średniej rocznej nie czekam ,ale na ciepły i wilgotny październik oraz mroźny i śnieżny grudzień tak.

Enzo
Gość
Enzo

O właśnie, takich warunków też bym sobie życzył!

alewis27
Gość
alewis27

fajnie by było, ale na naprawdę ciepły październik (średnia wyższa niż to nieszczęsne 10,4 którego Katowice od 18 lat nie umieją przekroczyć) to są nikłe szanse po takim ochłodzeniu jakie nas czeka.

Prędzej będzie coś pokroju 2017, czyli na papierze ciepły, w praktyce niemal równie paskudny co 2016 (w jednym i drugim było 17-18 całkowicie pochmurnych dni)

Osowa
Gość
Osowa

Trzeba jednak pamiętać, że bardzo mocno dla 2019 średnią podniósł rekordowy czerwiec i sierpień. Gdyby nie one, to rok wyszedł by bardzo kiepsko, gdzieś koło pół stopni powyżej normy. Od 2016 w naszym kraju (nie globalnie) jedynie 2018 był rekordowy, pozostałe bardzo przeciętnie (2019) lub słabe (2016-2017).

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Osowa
A luty i marzec? One też miały wysoką anonalię na plus, która wpłynęła na obecną anomalię 2019 roku.

Osowa
Gość
Osowa

Marzec wyszedł cieply, bo miał wysokie temperatury minimalne, ale maksymalne już nie. Dodatkowo odczuwalnie był chłodny przez duzy wiatr.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Z klimatycznego i obiektywnego punktu widzenia, luty i marzec bardziej podniosły średnią niż sierpień.
Poza tym, za III kwartały bieżąca anomalia roczna jest wyższa od całej ubiegłorocznej o ok. +0,15K (tzn. +1,72K vs. +1,58K).
Nie naciągajmy więc faktów, że ten rok jest dość przeciętny, bo to NIEPRAWDA -cokolwiek ktokolwiek by nie czuł. Chyba, że IV kwartał roku okazałby się wyraźnie chłodniejszy, ale i tak anomalia z dużym prawdopodobieństwem nie spadnie poniżej +1K, ref. 1981-2010 (nawet przy średnio nieco ujemnej anomalii za OND).

Osowa
Gość
Osowa

Ja już mówiłem, że zeby w Polsce przeciętny Kowalski odczuwał dany miesiąc ciepło musi być powyżej 1,5 powyżej normy. Mamy tak żenujące średnie (rocznie 8 stopni), że to mówi samo za siebie.Ja i mój organizm odczuwam ten rok jako przeciętny, a statystyki są dobre dla meteorologów itd.

Roberto
Gość
Roberto

Zauważyłeś że trzecim zdaniem zaprzeczasz zdaniu pierwszemu? Czy tylko tak piszesz bo Ci nudno. reprezentujesz ekstra poziom jak widzę.

Konrad
Gość
Konrad

Prognozy żenujące bo jak inaczej nazwać jednocyfrowe tmax w pierwszej dekadzie października. Słabizna a w zeszłym roku było tak super, cała seria dni z temperaturą przekraczającą 20 st., póki co nic takiego się nawet po części nie szykuje.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

No niestety chyba czeka nas temperaturowy listopad w I dekadzie października. Miejmy nadzieję że nie będzie to powtórka z 2016 kiedy to się przedłużało. 2013 i 2015 też przyniosły jednocyfrowe tmax w wersji suchej i słonecznej ale ze sporymi przymrozkami. Wybór między młotem a kowadłem.

oliver57
Gość
oliver57

Widzę ,że lament trwa mimo ,że dzisiaj jest np u mnie 19st C i jutro będzie podobnie. To nic i tak niektórzy widzą zimny październik ,który jak przewiduję będzie miał anomalię +1-2 K względem (ref .1981-2010) o czym dowiemy się jednak dopiero za 31 dni.Kilka chłodnych (zimnych dni) o niczym nie świadczy ,jednie to przymrozki zahamują wysyp grzybów. Już mam jednak zapas i sezon podobnie udany jak poprzednie dwa dzięki sierpniowym i wrześniowym opadom.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@oliver57
To że będzie kilka dni z tmax ok lub ponad 20°C w październiku nie oznacza, że ten miesiąc będzie ciepły. Bo może wyjść w normie lub poniżej normy. Przykład październik 2009, 2011, 2012, 2015, 2016.

oliver57
Gość
oliver57

Pożyjemy do 31.10.19 to się przekonamy. Dużo zdrowia. Proszę opierać się na danych IMGW a nie odczuciach własnych.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@oliver57 Ale ja nie opieram się na odczuciach własnych tylko właśnie na danych IMGW i pomtemp. Według okresu bazowego 1981-2010 październik 2009 był chłodny z anomalią minus 1,5 K (pomimo kilku dni z tmax powyżej 20 stopni, bo to jednocyfrowe tmax bardziej wpłynęły na końcową anomalię tego miesiąca), październik 2011 (tylko pierwszy tydzień naprawdę bardzo ciepły, później już bardzo przeciętny) – anomalia -0,02 K, w październiku 2012 jednak incydent zimowy bardziej wpłynął na anomalię miesiąca niż te ponad 7-10 dni z tmax ok lub ponad 20 stopni)- anomalia minus 0,34 K, październik 2015 – anomalia minus 1,06 (mimo, że było… Czytaj więcej »

Enzo
Gość
Enzo

@Zbigniew
Niezależnie od tego na czym bazujesz podchodź z większą rezerwą do prognoz zwłaszcza tych ponad 5 dni. Jeszcze w zeszłym tygodniu prognozowano ochłodzenie do Tmax ok 10 od minionej niedzieli. Tymczasem do środy włącznie Tmax nie spada niżej jak 15 (lokalnie prawie 20)
Owszem aura jest średnia wczoraj wiało jak opętane i niestety złotej jesieni ani babiego lata póki co nie ma. Ale nie przesądzałbym 1 dnia o całym miesiącu :)
Tym bardziej że to październik gdzie średnia Tmax to ok 13 więc wiadomo że cały czas nie będzie 20. Chyba że trafiłby się taki październik jak kwiecień 2018

oliver57
Gość
oliver57

@ Zbigniew. O.K. Dalej trzymajmy się danych IMGW odnoszących się do klimatu Polski i średnich za lata 1981-2010 ,a nie tylko własnych odczuć jak niektórzy twierdzący ,że obecny rok jest beznadziejny i chłodny.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@oliver57
Ja nigdy nie napisałem, że obecny rok jest „beznadziejny i chłodny”.

alewis27
Gość
alewis27

To nawet taki upałolub jak ja nie twierdzi że jest beznadziejny i chłodny :D Maj patologiczny, lipiec trochę słaby (ale tylko trochę, takie 4/10) reszta dobra. Wolałbym zimniejszy styczeń i luty ale co zrobisz, pozostaje liczyć na grudzień.

podlasianin
Gość
podlasianin

@Alewis
Moja ocena tego roku jest ciut niższa niż 2016 i trochę lepsza niż 2017.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Enzo W przeciwieństwie do września w październiku są już znaczne większe szanse i warunki na temperatury poniżej 10 stopni. Do tych tmax poniżej 5 stopni na większym obszarze kraju w I dekadzie października można podchodzić bardzo sceptycznie, ale tmax 5-10 stopni na większym obszarze Polski także z silnymi przymrozkami nawet do minus 5 stopni (pod warunkiem, że to wyż znad NE i N Polski będzie do nas pompował chłód) jest całkiem realne. We wrześniu jednocyfrowe tmax zdarzają rzadko-raz na kilka lat np. ostatnio 2008, 2010, 2013. Nie przesądzam o jednym dniu jaki będzie cały październik. Oczywiście nie twierdzę, że 20… Czytaj więcej »

podlasianin
Gość
podlasianin

hah, u mnie dziś t maks niespełna 15 stopni, i jeżeli to ma być najcieplejszy dzień tegorocznego października to na pewno wyjdzie on poniżej normy. Rok temu połowa dni miała t maks ponad 15, a mimo to nie wyszedł on nadzwyczaj ponad normę… Na razie wszystko wskazuje na dość chłodną jesień.

Roberto
Gość
Roberto

U Ciebie na pewno przecież u Ciebie na Podlasiu jest chłodniej niż w normalnej Polsce więc Ameryki nie odkryłeś.

podlasianin
Gość
podlasianin

No właśnie, Podlasie to nie Polska. Podlasie to Podlasie, z 4 piętra widać wieżowce w Jakucku.

Dagmara
Gość
Dagmara

Ale to całkiem normalne, że Podlasie ma specyficzny klimat i nie można porównywać pogody tam z pogodą w Krakowie czy na Dolnym Śląsku. Tagv dla niektórych miesięcy różnią się nawet o 3 stopnie.
Ostatni tydzień dobitnie pokazał, że gdy na Podlasiu tmaxy nie przekraczały lub ledwo przekraczały 15 stopni, w południowej Polsce osiągały 20-21 stopni.

podlasianin
Gość
podlasianin

Taa, a różnica między Podlasiem a Łotwą (oprócz kwietnia i maja) jest żadna, ciekawe jak to wytłumaczyć, hę?

Enzo
Gość
Enzo

Jaki odjechany jest klimat na Podlasiu pokazuje marzec 2019. W Suwałkach średnia wyniosła około +3 i była to anomalia ponad +3K. Czyli norma tam to ok. 0
Ten sam marzec w Warszawie ma średnią na poziomie +2,8 a we Wrocławiu +4,3
Czyli marzec z ponad +4K w Suwałkach to normalny dla lat 1981-2010 marzec we Wrocławiu.
Nie mam więcej uwag :)

podlasianin
Gość
podlasianin

ps. Suwałki to nie Podlasie. Podlasie jest od rzeki Biebrzy do rzeki Wieprz. Suwałki to mają gorszy klimat nawet od Sztokholmu czy też Sankt Petersburga.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Dagmara
Różnice Tavg między Białymstokiem a Krakowem jest przeważnie ok. 1,2-1,5 st. I co ciekawe, zwłaszcza w porze chłodnej jest ona i tak mniejsza niż np. między Krakowem a Szczecinem, która wynosi ok. 2,5 st.
Tak więc S kraju wcale nie jest aż tak dużo cieplejsze (zwłaszcza w porze chłodnej) względem Podlasia – jak ma to miejsce w przypadku krańców Polski W/NW.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Enzo
Ale wiesz, że porównania klimatyczne należy robić za okresy minimum ok. 30-letnie, a nie za jakieś pojedyncze miesiące, czy roczniki.
Przykładowo, maj’2019 był najcieplejszy na NE Polski – i co, będę pisał jak ciepły mają klimat…?

Enzo
Gość
Enzo

@podlasianin
Wiem, że to nie Podlasie ale jednak NE Polski. I zawsze trudno mi uwierzyć w to jak bardzo ten fragment jest odjechany
@Lucas
Tak wiem ale to średnie 30-letnie tą różnice obrazują o czym też napisałem. Róznica między Suwałkami a Wrocławiem dla marca to ponad 4 stopnie. A marzec 2019 ma tą zaletę że anomalia jest dość równomiernie rozłożona

jorguś
Gość
jorguś

@Dagmara: ale Krakowa też nie można porównywać z Dolnym Śląskiem ;P

Dagmara
Gość
Dagmara

@jorguś No dla stycznia tavg w Krakowie wynosi -0.8, we Wrocławiu -0.1. Różnica między Małopolską a Dolnym Śląskiem jest przede wszystkim w usłonecznieniu i długości okresu wegetacyjnego. @Lucas wawa Porównajmy dane z tavg. Styczeń Szczecin 0.5 Wrocław -0.1 Kraków -0.8 Białystok -3 Lipiec Kraków 20.0 Wrocław 19.7 Szczecin 19.0 Białystok 18.4 Jak widać Podlasie mocno odstaje zarówno zimą jak i latem. Zimą najcieplejszy jest Szczecin, który jest o 0.6 cieplejszy od Wrocławia, o 1.3 od Krakowa i aż o 3.5 stopnia od Białegostoku. Różnica między Krakowem a Białymstokiem to 2.2, więc jednak więcej niż między Krakowem a Szczecinem :P W… Czytaj więcej »

Podlasie
Gość
Podlasie

Ja nie wiem co wy tak uczepiliscie sie tego Podlasia. Po pierwsze primo to Podlasie reprezentuje stacja skrajnie niereprezentatywna, zaniżająca temperatury (w przeciwieństwie do takiego Mazowsza) po drugie rzeczywiście może Podlasie ciut chłodniejsze ale czy tak bardzo? Powtarzam to od dawna że temperatury to nie wszystko, na Podlasiu wieja słabsze wiatry (przynajmniej tu gdzie mieszkam) Wichury tu to rzadkosc. A jak temp spada ponizej 20 to juz wiatr ma kolosalne znaczenie na odczuwanie jej.Poza tym wg wikipedii Krakow ma o 350h mniejsze uslonecznienie od Białegostoku a dla mnie właśnie ono odgrywa bardzo ważną rolę. Osobiście nie rozumiem tego gloryfikowania Krakowa… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

@Podlasie, na S Polski dużo robi orografia, w Katowicach sumy opadów są około 40% wyższe niż na nizinach środkowopolskich, a w odległym o raptem 60 km Bielsku-Białej nawet 100% wyższe (1000 mm / rok). Dzięki temu cholernie rzadko narzeka się tu na posuchę, jakieś jej wyraźniejsze oznaki widziałem 2 razy w życiu – na koniec lipca 2006 i w tym roku w pierwszej dekadzie lipca. Genueny to lipa niestety, potrafią dokumentnie spierdzielić pogodę na długie tygodnie, jak choćby w tegorocznym maju. Na Podlasiu ten maj był względnie do życia, podobnie jak maj 2010. U mnie była masakra, nawet w drugiej… Czytaj więcej »

Dagmara
Gość
Dagmara

@Podlasie
Ale Podlasie, jako pozbawione zarówno silniejszych wpływów Atlantyku (jak NW), jak i wiatrów fenowych z południa (jak S), naturalnie jest predysponowane na najsurowsze zimy.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Poczekajmy, czy chociaż jeden miesiąc do końca roku przyniesie Tavg poniżej średniej 1981-2010 (albo przynajmniej 1991-2018) – bo takie narzekanie na jakiekolwiek okresy chłodniejsze, przynajmniej w obliczu zachodzących zmian klimatycznych powinno być mniej „alarmistyczne”….

podlasianin
Gość
podlasianin

Jak na razie wiele wskazuje na spore odchylenie na „-” I dekady października, bo jedynie dzisiejszy i jutrzejszy dzień przyniesie anomalię na plus, a od 3 do co najmniej 9 października będzie grubo pod kreską.

Mateusz
Gość
Mateusz

Jeżeli chodzi o wrzesień to najbardziej cieszą mnie wreszcie porządne opady w Łodzi – na Lublinku wyszło 76mm jak patrze na Ogimecie od 01.09 do 30.09 zatem opady wyraźnie powyżej normy. Teraz jeszcze by się przydał październik i listopad z opadami po 60mm.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

ECMWF bardziej powściągliwy i ostrożniejszy ws. tego silnego ochłodzenia w przyszłym tygodniu października, ale nie wyklucza on jednocyfrowych tmax w ciągu dnia. Natomiast GFS odjechał totalnie (szczególnie odsłona z 6 UTC), który widzi temperatury maksymalne charakterystyczne dla przedzimia (tmax ok a nawet poniżej 5 stopni), a w nocy ok 0 stopni lub przymrozki, a także możliwość utworzenia się pokrywy śnieżnej. Z tego co pamiętam w I dekadzie października 2016 GFS też tak odjeżdżał z opadami śniegu, ale ostatecznie śnieg nie padał, mimo że październik zapisał się jako chłodny.

daniel
Gość
daniel

Na razie idzie większe ochłodzenie, prognozy dają puki co około 7-8.10 głębszy niż w okolicach Islandii, ale wyż Skandynawski może bronić przed dużym ciepłem, potem szybko może osłabnąć ten niż i niewykluczone że chłód popłynie w rejon Morza Śródziemnego, niektóre odsłony dają możliwość popędzenia niżu z południa na północ co mogłoby spowodować jakieś duże ochłodzenie bądź ocieplenie w zależności jakim torem mógłby pójść niż z południa.
Wcześniej pozostałości huraganu Lorenzo najprawdopodobniej w okolicach soboty znajdzie się w naszych okolicach.

alewis27
Gość
alewis27

Dzisiaj ładny i dość ciepły dzień, 19 stopni ze słońcem. I patrząc na tą prognozę mam wrażenie że będzie to ostatni ładny i ciepły dzień na dłuższy czas. Cóż, piździernik nadszedł i od razu jednocyfrowa patologia w prognozie. Jeszcze niedawno najniższe tmax jakie widziałem to ok. 11C.

Błagam niech to nie będzie kolejny zimny październik po którym przychodzi ciepły grudzień, ile można mielić te kilkumiesięczne ‚listopady’.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„Cóż, piździernik nadszedł i od razu jednocyfrowa patologia w prognozie.”

->>> Oby tylko ponownie piździernik nie miał najniższej anomalii w IV kwartale roku. Przydałaby się jakaś odmiana…

Bartek617
Gość
Bartek617

dokładnie, odmiana by się przydała- np. niech lepiej „zapiździały” listopad będzie zimny- bez względu na to, czy jest ciepło, czy zimno, w tym miesiącu i tak jest ciemno, ponuro i paskudnie, a usłonecznienie i temperatury w poprzedzającym go październiku potrafią być jeszcze na „wartościowym” poziomie :(

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Bartek617
Nawet normalny listopad przyniesie incydent zimowy. Ostatnim listopadem który przyniósł 2 incydenty zimowe był ten z 2016 roku.

Dagmara
Gość
Dagmara

Zależy co rozumiemy jako incydent zimowy. W zeszłym roku śniegu nie było, co najwyżej deszcz ze śniegiem i jeden dzień lekkiego całodobowego mrozu.

jorguś
Gość
jorguś

@Dagmara: Racja, listopad 2018 nie przyniósł incydentu zimowego, tylko REGULARNĄ zimę w III dekadzie. Średnie spadły grubo poniżej 0, także w Krakowie, dzień z t,min -6 i maxem na poziomie +0,1 to nic innego jak zima, śnieg też tu nie odgrywa większej roli, może luty 2012 albo 2018 też nie były zimowe bo nie było dużo śniegu?

Dagmara
Gość
Dagmara

@jorguś
Ja z reguły patrze na tmaxy i śnieg, więc po tym zimy się aż tak nie zobaczy. Śniegu było zero, a całodobowy mróz tylko w jeden dzień. Dopiero średnie dają inny obraz.

testovironn
Gość
testovironn

A na tym forum standardowo przekreślanie miesiąca po połowie pierwszego dnia xD Nie wiadomo jaka będzie temperatura dokładnie za 5 dni, a tu już lament, jakby lato wyszło -5K w połowie sierpnia Co do prognoz – no, tragedia, dzisiaj TMax 13 stopni, od jutra ma być tylko chłodniej, zarówno GEM, ECMWF oraz GFS widzą jednocyfrowe TMaxy prez prawie tydzień i 1-2 stopniowe TMiny (przynajmniej na jakimś tam obszarze północnej polski) Spora część komentujących jak kiedyś widziała jakąś odsłonę wyrzucającą spore ciepło, to pisali, że oczywiście prognozę to trzeba traktować jako ciekawostkę, a teraz przekreślają niespełna miesiąc później miesiąc po pierwszym… Czytaj więcej »

podlasianin
Gość
podlasianin

Złotej jesieni? Przecież już teraz liście masowo opadają z drzew… Więc jak po połowie października się ociepli to będzie co najwyżej polska jałowa jesień.

testovironn
Gość
testovironn

Miałem na myśli odniesienie do temperatury i bezchmurnej pogody, liście to bardzo mocno zmierzają w stronę „standardowa zgniła jesień”

podlasianin
Gość
podlasianin

No chyba, ze się też ma na myśli liście opadłe to wtedy tak. Ale u nas „złota jesień” odnosi się do drzew kolorowych a teraz jest już prawie apogeum tego procesu. Bezchmurna ciepła pogoda po zrzuceniu lisci to po prostu bezchmurna ciepła pogoda tak jak np w 2010 roku w listopadzie.

Dagmara
Gość
Dagmara

Ciągle jest szansa na ciepło od połowy miesiąca. Trzecia dekada września i pierwsza połowa października to najsłabiej ocieplające się okresy w roku. Nie zdziwię się jeśli tagv drugiej połowy miesiąca były wyższy niż pierwszej.

testovironn
Gość
testovironn

Prognoza sezonowa accuweather przewiduje chłodny październik, bardzo ciepły listopad i ciepły grudzień, ciekawe

testovironn
Gość
testovironn

O, już po dodaniu tego wpisu prognoza ta wyrzuciła zimny listopad i ekstremalnie ciepły grudzień (prognoza długoterminowa dla mojej miejscowości), myślałem, że te dane trochę dłużej są niezmienne :(

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Skoro prognozy dla listopada są tak zmienne, to jak brać choć na trochę poważniej prognozy na grudzień?
Zabawa, zabawa i jeszcze raz zabawa i nic więcej…

podlasianin
Gość
podlasianin

To jeszcze I połowa października tydzień temu szykowała się ciepło, a będzie to co widać w prognozach…

LeszekM
Gość
LeszekM

Ciekawe są też łysiejące buki i „żółknące” olsze. Czekam…

Michal
Gość
Michal

Szykuje się podobna 1 dekada października, co 3 lata temu, a może nawet wyjdzie chłodniejsza.

zbig
Gość
zbig

Rekord rzeczywiście się oddala, ale miejsce na podium za 2018 i 2015 w dalszym ciągu jest bardzo realne. Czyli 3-ci rok na 5 ostatnich cieplejszy niż wszystkie poprzednie lata w historii pomiarów (albo 4-ty na 6, licząc 2014). Robi wrażenie, chociaż może nie na Osowie…

zbig
Gość
zbig

I tak, jak pisał Lucas wawa, prognozowanie na podstawie średnich 1951-2018 jednak bardzo mocno zaniża prawdopodobieństwo, już bardziej adekwatne byłoby wyliczenie na podstawie 1991-2018, choć i tu też byłoby zaniżone, ale jednak mniej

kubax
Gość
kubax

Myślę że szansa na rekord jest dużo większa, bo wliczane są lata 1950-1980 na równi z tymi najnowszymi. Od 2000 do 2018, czyli na 19 lat aż 9 miało w końcówce anomalię większą niż wymagana na rekord (>1.15 powiedzmy). W pozostałym okresie (1951-1999) były tylko 2 takie lata (1960, 1982). ALE… nawet jeśli ten rekord padnie to ten rok w żaden sposób nie zbliży się do 2018 pod względem anomalii „pory ciepłej”. W okresie kwiecień-połowa listopada 2018 miał +2.7, a 2019 póki co ma za kwiecień-wrzesień +1.5 (z czego ponad połowa to czerwiec). Nagroda publiczności za porę ciepłą tak czy… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

A czy 2015 był jakiś super w porze ciepłej? A gdzie tam, do bólu przeciętny rok poza sierpniem. 2015 3.01 1.69 2.16 0.00 -0.82 0.16 0.83 3.64 1.42 -1.06 2.33 4.99 Maj to był wręcz zimny, zaledwie 0,27K cieplejszy od tegorocznego. Rekord zrobiły wysokie anomalie w chłodnych miesiącach oraz jeden jedyny sierpień. Sierpień o 1,5K chłodniejszy niż 2019 a czerwiec o ponad 5K chłodniejszy. Do tego kwiecień też wyraźnie chłodniejszy. W porze ciepłej 2015 rok był słabiutki jak redds malinowy, oczywiście bywały miesiące takie jak lipiec 2015 które w południowej połowie kraju były upalne (ponad +3K) ale to się tyczy… Czytaj więcej »

zbig
Gość
zbig

„Rekord roczny może zostać wdeptany w ziemię podobnie mocno co rekord pory ciepłej w 2018 albo rekord czerwca w 2019. Wystarczy do tego ciepła zima po obu stronach + ciepła pora ciepła.” Otóż to. W ogóle do tej pory większość rekordowo bądź ekstremalnie ciepłych lat (może z wyjątkiem 2000) było takich dzięki bardzo ciepłej zimie przy umiarkowanej bądź nawet lekko chłodnej porze ciepłej: 1975, oczywiście 1989 i 1990, 2007 i 2008, także 2014 i 2015 mimo sierpnia w dużym stopniu też. Dopiero 2018 wyraźnie złamał tę zasadę (jeśliby do zimy zamiast grudnia zaliczyć marzec to była nawet lekko chłodna zima,… Czytaj więcej »

kubax
Gość
kubax

Patrząc na serie 1951-2018 to dla okresu kwiecień-październik 2018 ma anomalię +2.58, a drugi w kolejności rok (2006) +1.27… Nie ma innego roku który ma ponad +1. W tym sensie 2019 może jeszcze zająć zaszczytne acz odległe 2-gie miejsce :)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale samo lato było cieplejsze w 2019 r. Przyniosło też wyższe Tmax’y i więcej przewyższeń 35°C.
A najniższa anomalia w 2018 r. była prawie 2-krotnie niższa (!) niż jak dotąd w 2019 r. [o ile w IV kwartale kiedyś mocniej nie przymrozi].
Czyli wszystko zależy od tego co i jak porównujemy.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Rok 2018 faktycznie był ewenementem w tym sensie, że o jego rekordzie ciepła zaważyła w znacznie większym stopniu pora ciepła, inaczej niż w zdecydowanej większości innych przypadków, kiedy zaważają pory chłodne (zwłaszcza miesiące DJFM). Zauważmy, że ten okres roku (zima + marzec) w największym stopniu koreluje z całym rokiem, bo wówczas rozbieżności w anomaliach mogą być największe. Obecnie mamy już czasy, kiedy skala dodatnich anomalii w porze ciepłej (sezonie letnim) może być już właściwie podobna jak w porze chłodnej (sezonie zimowym) – a co dobitnie pokazał tegoroczny czerwiec. Jednak skala dla ujemnych anomalii może być nadal wyraźnie niższa w porze… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

Ecmwf coś tam pokazuje ładnego na końcu prognozy – 10 i 11 października bezchmurnie i 18 stopni w dzień. Daleki termin, ale daje jakąś nadzieję na to, że nie cały październik będą listopadowe temperatury poniżej 10 za dnia.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Takich „ciepełek” było w prognozach już nie mało. Potem są one wycofywane.
Z drugiej strony okresy z ujemnymi anomaliami jak na razie też nie trwają dłużej niż z dodatnimi. Może ponownie wyjdzie z tego opcja „pół na pół” i do połowy października będziemy mieli bieżącą anomalię około zera lub nawet na lekkim plusie?

alewis27
Gość
alewis27

18 stopni to jeszcze nie ciepełko. To może z 3-4K powyżej normy i to na samej tmax, w przypadku bezchmurnego dnia noc może być bardzo zimna.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@alewis27
Faktycznie. Podczas wyżowej, bezchmurnej i słoneczne pogody nie wykluczone są prawie 20-stopniowe amplitudy temperatur w październiku czyli przy 18 stopniach, bezchmurnym niebie i dniu w nocy w pewnych miejscach niewykluczony byłby przymrozek.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

To jeszcze zależy czy przy wyżu (faktycznie chłodniejsze noce), czy jednak w ciepłym sektorze niżu, kiedy nawet noce potrafią być ciepłe pomimo rozpogodzeń (po części jak obecnie).

kmroz
Gość
kmroz

To ma być ewidentnie niż, a nie wyż, z dość silnym wiatrem, także wątpię by amplitudy byłyby przy tym wielkie.

zbig
Gość
zbig

Ciekawe rzeczy się dzieją w stolicy, temperatura rośnie od godziny 18 i przekracza 18 st (więcej niż za dnia). 18 st w październikowy wieczór to jest jednak ewenement.

daniel
Gość
daniel

O wiele większy był z 29/30.10 2018 roku prawie miesiąc później, a temp podobne.
Na SE całą noc.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Takie „cuda” w coraz większym stopniu sprawdzają się w porze chłodnej (ciemnej) roku, kiedy to adwekcja zaczyna odgrywać kluczowe znaczenie.
Do dzisiaj nie zapomnę pod tym względem Bożego Narodzenia 2017 r. – jak szybko nocą rosła temperatura, a dni 24-25.12 przyniosły najwyższą anomalię podczas całej zimy (blisko +10K).
Tym razem ciepła była zdecydowana część dzisiejszego dnia (01.10), a noc 01/02.10 może przynieść Tmin nie niższą niż ok. 15°C (ew. będzie nieznacznie niższa). Dobowa Tavg może zbliżyć się do 15°C (!), choć długo się to nie utrzyma, bo jutro popołudniu i tu zacznie się wyraźniejsze ochłodzenie (po trosze jak w 2016 r.).

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Spoglądam na indeksy NAO i AO i widzę, że większą wiązek wskazuje na ujemne NAO do połowy października, a większość wiązek wskazuje na dodatnie AO. Czyli rozumiem, że w takiej sytuacji nie będzie szans na kilkudniowy epizod z babim latem tylko adwekcję arktycznego chłodu jeszcze w I dekadzie października?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Niekoniecznie. Właśnie przy braku wyraźniej ujemnego AO, gdy NAO jest ujemne mamy większą niejednoznaczność, czy dominować będzie zaburzenie w większym stopniu ze składową N, czy dla odmiany S.
Zresztą nawet samych tych prognoz nie ma co brać na poważniej w terminie 7+ dni.

Arctic Haze ☀️
Editor

@Zbigniew

Dlaczego sądzisz, że atlantycki niż da Ci babie lato? Babie lato to tak naprawdę okres przesuwania się stacjonarnego wyżu z pozycji letniej (Azory) na zimową (Rosja). Szczerze mówiąc nie wiem czy ma to w ogóle jakiś związek ze znakiem NAO. Ale jeśli już to będzie to raczej ujemne NAO, bo osłabnięcie wyżu azorskiego z definicji spycha NAO w dół.

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Ktoś tu pisze o „żenujących prognozach”…bo ma być poniżej 10. Żenujące to są komentarze ludzi oczekujących wciąż i wciąż ciepła…rekordów ciepła. Jak tu później mówić, przekonywać ludzi, że jest źle, skoro ludzie wyczekują tego zła?

oliver57
Gość
oliver57

Jak dla mnie październik mógłby się szybko ocieplić o 2stC. Za lata 1981-2010 średnia w Katowicach to 8,8 stC Średnia 11 st. C byłaby przyjemniejsza i do tego cały miesiąc bez przymrozków sobie życzę. Oczywiście najlepiej jakby to była zmiana naturalna ,ale w obecnej sytuacji klimatycznej Globu to niemożliwe. Również życzyłbym sobie ocieplenia kwietnia,maja ,i września (o 1-2 stC ) oraz wyraźnego ochłodzenia miesięcy zimowych do średnich -2 dla Katowic (dla miesięcy DJF).Takie ochłodzenie miesięcy zimowych całkowicie niemożliwe przy postępującym AGW. Większość ludzi interesuje tylko pogoda w najbliższym czasie ,a AGW i jego tragiczne skutki teraz i w przyszłości zdecydowanie… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

Na muchowcu średniej 11 stopni to nie było 18 lat. Max 10,4. Kwiecień akurat nam się bardzo ładnie ociepla, za komuny był 12-letni ciąg bardzo zimnych kwietniow, średnia za te 12 lat była poniżej 7 stopni! Niejeden marzec obecnie jest bliski tych 7 stopni. W okresie 1991-2019 jego średnia to już 9,3 i coraz mocniej ucieka październikowi, który kiedyś był wyraźnie cieplejszym miesiącem niż kwiecień. Ocieplenie niestety ciągnie w górę wszystko, łącznie z zimami. Twój scenariusz miał by jakąś szansę na powodzenie w przypadku większej kontynentalizacji klimatu i osłabienia wpływu oceanu w porze zimowej ale obserwowane jest zjawisko wręcz odwrotne,… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor

Tak, słowa żenujące oraz żenada, używane na tym blogu w stosunku do natury zawsze mnie śmieszyły. Wprowadził to tutaj niejaki Konrad, jeszcze w 2015 roku.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Dzisiaj mamy przełomowy dzień, bo wkracza front chłodny i od jutra czeka nas ponownie okres z ujemnymi anomaliami. Zobaczymy czy potrawa do ok. 09-10.10 (czyli ok. tygodnia) jak wieści coraz więcej prognoz, czy też jednak dłużej (?). Bo z jednej strony niże atlantyckie będą się cały czas formowały, ale i wyże nad kontynentem i bliżej Arktyki mogą być nieprzewidywalne. Zobaczymy też, czy w któryś dzień I dekady października anomalia dobowa obszarowa spadnie poniżej -4K (ref. 1981-2010), a co oznaczałoby najniższą warość tego parametru licząc od połowy maja. I pozostaje kwestia potencjalnych przymrozków, które mogłyby przyspieszyć fenologiczną jesień – bez względu… Czytaj więcej »

Gripen
Gość
Gripen

Tak się złożyło, że wczoraj przemierzalem trasę z Warszawy do Koszalina, moje obserwacje. Rozlewiska na polach, rozlane, małe ciężki wodne, wśród pól i lasów,od Gdańska aż po Koszalin. Suszy to tu raczej nie ma. Liczę na październik mokry i chłodny.

chochlik
Gość
chochlik

Sytuacja z wyżem lokującym się gdzieś w okolicy Morza Norweskiego to jedna z tych nielicznych sytuacji barycznych, która w Polsce przynosi beznadziejną pogodę niezależnie kiedy w ciągu roku występuje. Na szczęście pojawia się w tym miejscu rzadko, bo to naturalne miejsce dla niżów atlantyckich. Na szczęście tym razem zagości tam „tylko” na 4-5 dni. Z drugiej to wystarczająco długo, by z pogody charakterystycznej dla początku października zrobić środek listopada.

alewis27
Gość
alewis27

Zimą nie jest beznadziejne, mróz i opady śniegu to nawet dobra pogoda. Wszystko lepsze od tego lekkoplusowego badziewia znad Atlantyku.

chochlik
Gość
chochlik

Lekkoplusowe (grudzień 2018) lub lekkominusowe (styczeń 2013) badziewie jest względnie akceptowalne. To mniej więcej ten sam poziom obrzydzenia codzienności i relatywnie niewielka różnica w kosztach ogrzewania. Najgorsze to wysokominusowe badziewie, w szczególności w towarzystwie dużego śniegu. Akceptowalne jedynie podczas urlopu w górach, bo tam najmniej szkodzi, a niektórym nawet pomaga (narciarze).

Mateusz
Gość
Mateusz

Oczywiście to Twoje zdanie :) Mnie się bardzo podoba taka pogoda, niegdy nie narzekam. Można jeszcze Fatem po śniegu pojezdzić, dla super sprawa.

Testovironn
Gość
Testovironn

9:00 Szczecin 7 stopni, przemyśl 19…

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Większość ludzi lubi ciepło. Tak wynika z rozmów i obserwacji. Ale na tym forum jest raczej odwrotnie. Zimno-lubiących jest znacznie więcej niż ciepłolubów. My mamy swój ulubiony czas przez 4 m-ce od połowy maja do połowy września. Wy macie 8 m-cy. I ciągle Wam mało. Ileż to było jęków w czerwcu że gorąco. Średnia dobowa w czerwcu wyszła ok. 21 st. czyli całkiem przyjemna. Taka jest w II połowie października na Lampeduzie. Nie wiem jak można uwielbiać zimno? Same kłopoty. Ogrzewanie, katary, grypy, ponuractwo, łamanie w kościach, bóle głowy, senność i rozdrażnienie, skoki ciśnienia, złamania kończyn, smog czyli smród. A… Czytaj więcej »

Mateusz
Gość
Mateusz

Jeżeli ze względu na zimno na dworze (nie w domu!) cierpisz na takie dolegliwości to polecam odstawić komputer i się pójść zbadać. To zdecydowanie nie jest normalne.

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Młodyś to i głupoty piszesz. Nawet nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Ja nie piszę o swoich dolegliwościach (co nie trudno zrozumieć) tylko o wszystkich możliwych z pory zimnej. No, ale niestety gimnazja zrobiły ogromne spustoszenia w głowach młodych ludzi.

Mateusz
Gość
Mateusz

Patrząc na świadomość społeczeństwa widać jakie spustoszenie w głowach poczynił system 8-klasowy. Polecam spojrzeć krytycznie najpierw na swoją osobę, bo nawet nie wiesz ile mam lat.

kmroz
Gość
kmroz

Mi zasadniczo upał nie przeszkadza, ale są 3 rzeczy które lubią go czynić nieznośnym. 1. Tropikalne (gorące) noce. W ostatnich latach pojawiają się długie ciągi podczas których przez kilka tygodni temperatura ma problem by spaść w nocy poniżej 15 stopni. Tak było nie tylko w fali upałów z 2015, ale także w 2014 i 2018. W czerwcu 2019 o dziwo regularnie zdarzały się normalne noce. 2. Patelnia. Najgorzej jak takim upalom towarzyszy pełna lampa. Wtedy ma się poczucie że naprawdę przez 12 godzin w ciągu dnia ciężko przebywać na dworze a oddawanie ciepła czuć wieczorem i w nocy. Pomijam fakt… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Na szczęście lato to nie tylko upał, ale także średnie temperatury dobowe wokoło 17-20 stopni. W przeciwieństwie do całego półrocza chłodnego (nie tylko zimy), gdy nieprzyjemne temperatury są standardem, a nie anomalią. A latem są mimo wszystko anomalią 😇
Dlatego ostatnio coraz to bardziej lubię naszą najcenniejszą porę roku, chociaż oczywiście najbardziej czekam na lato typu 2017 albo 2013.

oliver57
Gość
oliver57

Ze względu na chorobę przewlekłą w pełni zgadzam się z punktem drugim. Godziny panowania ,,patelni ” przesiaduję w pokoju zacienionym z włączonym wentylatorem.Lepiej znoszę duszny dzień z temperatura 25-27 stopni i umiarkowanym lub dużym zachmurzeniem niż ,,suchy żar z nieba” i temperaturę 32-35 st.C.

Osowa
Gość
Osowa

Przecież suchy upał jest najlepszy. Przy wilgotności 20-30% prawie się w ogóle go nie czuje, tak jak było np w czerwcu tego roku. Najgorsza opcja to wilgotnośc rzędu 100% i zachmurzenie i deszcz jak coś ala lipce 2016 i 2017.

Bartek617
Gość
Bartek617

jak dla mnie to prawda, suchy upał jest przyjemniejszy (ale rzecz jasna to tylko moje zdanie- o gustach nikt nie dyskutuje)- +35 C pod koniec czerwca było prawdziwym rajem, bo dało się dostrzec błękitne niebo wyczyszczone ze chmur+nie było duszno, co dało się znieść, natomiast +25 C/+30 C w środku sierpniowego dnia (ze zwiększającym się zachmurzeniem z biegiem godzin) sprawiało, że koszula kleiła mi się do ciała (mimo że się nie ruszałem!!!), a jeszcze zdarzało się, że w parę tych gorących dni coś tam pogrzmiało (i oczywiście też popadało) :(

Arctic Haze ☀️
Editor

@Admin

Tak z czysto automatycznego odruchu wieloletniego recenzenta zauważę, ze chociaż raz w tekście powinieneś napisać o jakiej anomalii piszesz. Tzn. krajowej czy globalnej. Z kontekstu domyślam się, ze tej pierwszej, ale jak to zwykle pisuję w recenzjach doktoratów „ale czy czytelnik musi to zgadywać?” 😄

Arctic Haze ☀️
Editor

Ostatnio na pewnej krajowej konferencji siedzący obok mnie naukowiec, fizyk zajmujący się pomiarami radiacyjnymi, zapytał mnie „co to za śmieszne słowo anomalia?”. Ten dość szokujący przykład podaję za przestrogę: nie wszyscy używają takiej terminologii jak my. Inny przykład, tym razem z międzynarodowej to doktorantka, Brytyjka, która użyła terminu którego nie znałem. Pomyślałem, że mam prawo bo chociaż czytam literaturę to native speakerem nie jestem. Ale jakiś wybitny specjalista zapytał się co ona przez to słowo rozumie. Po czym okazało się, ze nikt na sali nie zna tego słowa. Dziewczyna wytłumaczyła, że stosuje je jej profesor, którego zastępowała. Najwyraźniej był odkrywcą… Czytaj więcej »

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Dzisiaj na SE średnia dobowa wynosić będzie ok. 20 st. C. A na zachodzie ok 9.Różnica ogromna. Ale niestety jutro już wszędzie będzie zimno. I komu przeszkadza ten komfort. Mogłoby tak być do grudnia. Ehh. Temperatura w dzień 25 i w nocy 15 to jest optimum komfortu termicznego.

alewis27
Gość
alewis27

Nie ten klimat. Dla mnie mogło by być +5K w pazdzierniku i połowie listopada a potem jeeeeeb zima na całego, śnieg mróz itd. Ale takich klimatów raczej nie ma. Klimat kontynentalny na tych szerokościach geograficznych ma zwykle bardzo długą zimę i dość krótkie lato. Już wolę ten nasz bździnowaty klimat w zimie niż pół roku średniej poniżej zera jak w Irkucku czy Nowosybirsku. W miesiącach DJF średnia -15 by mi nie przeszkadzała ale termiczna zima do połowy kwietnia to gruba przesada.

Dagmara
Gość
Dagmara

W Krakowie tmin 9.3, prognozowany tmax 20.5 (o 13 było już 19.5 więc nie zdziwię się jeśli będzie wyższy) to tavg wyjdzie około 15. W Tarnowie tmax wyniósł dotychczas, aż 24.5.

Bartek617
Gość
Bartek617

dokładnie, a od samego rana/wschodu słońca było w Krk pochmurno- ja się dziwię, jak temp. była w stanie wzrosnąć o ponad 10 C? :(

Grzybiarz
Gość
Grzybiarz

A ja bym chciał -60 w zimie i +70 w lecie. Wtedy, co to niektórzy zajęliby się ratowaniem skóry, a nie ciągłym „sadzeniem kartofli” typu a ja wolę to i tamto, a ja chciałbym tak i siak lub na wspak. Przestańcie już tyle miauczeć na pogodę, zostawcie coś na starość.

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Nie wiem skąd się bierze ta wszechobecna hamerykańska „poprawność optymistyczna” polegająca na ciągłym suszeniu zębów i wiecznym ogłupiałym cieszeniu się ze wszystkiego. To już nie można ponarzekać na pogodę? Angole narzekają i nie przejmują się tym. Ale oni są normalni. A my służalczo i w ogłupiały sposób koniecznie musimy naśladować Amerykanów. Także daj se spokój Grzybiarzu z karceniem narzekających. Chyba można pomarzyć o lepszym klimacie. Kraju i klimatu nie zmienię.

Grzybiarz
Gość
Grzybiarz

@Tutejszy – można ponarzekać, ale z umiarem, od czasu do czasu. Tymczasem, przybiera ono już charakter rytualny. Kiedy nie wejdę w komentarze, non stop komuś coś nie pasuje, narzeka, ktoś by chciał inną pogodę, itp. We wszystkim należy zachować umiar. W narzekaniu też. Nie karcę nikogo, ale czy naprawdę dyskusja o pogodzie ma się sprowadzać przede wszystkim do narzekania i osobistego opowiadania o subiektywnych preferencjach pogodowych? A może rzeczywiście „dam se” spokój i nie będę tu pisać swoich „wtrętów”. Mi pogoda odpowiada i wcale nie narzekam na obecną aurę. A pomarzyć o lepszym klimacie można, czemu nie. Tylko to jest… Czytaj więcej »

Osowa
Gość
Osowa

Ludzie narzekają, bo jak tu nie narzekać, skoro pora chłodna przychodzi już w połowie września, a październik będzie przypominał pogodę rodem z przełomu listopada/grudnia? Rok temu pora chłodna przyszła w drugiej połowie listopada i jakos nikt na to nie narzekał, bo wtedy jest na to właściwy czas. Ja nie narzekam, bo po wyczynach październików z lat 2015-2017 juz mnie nic nie zdziwi.

Enzo
Gość
Enzo

Rok temu to mocne przestawienie w połowie listopada mi bardzo odpowiadało. Przez całą pierwszą połowę ponad +12 momentami nawet do +20 dodatkowo dużo słońca i słaby wiatr a potem od razu w okolice zera. Beznadziejna aura w okolicy +5 zredukowana do minimum

alewis27
Gość
alewis27

W listopadzie owszem, ale nadrobiła z nawiązką w grudniu :( Poza epizodem lekkiej zimy w dniach 13-20 grudnia cały miesiąc został zdominowany przez takie wilgotne badziewie wokół +5 stopni właśnie, przedział od 1 do 8 powyżej zera, czyli chyba najgorszy jaki w naszym klimacie istnieje. Niektórzy na ten chłód w II połowie listopada marudzili, nie wiem w sumie czemu, było suchutko przy temperaturze około zera całą dobę. II połowa listopada to i tak jest mogiła pogodowa w 90% przypadków, na wysokie usłonecznienie nie ma co liczyć, to się w listopadzie raczej nie zdarza (a jeśli nawet, to głównie w I… Czytaj więcej »

Osowa
Gość
Osowa

Na razie mamy idealne dla ujemnego NAO rozkład sił barycznych. Na południu kontynentu rządzą słoneczne, ciepłe wyże, a na północy deszczowe i wietrzne niże, a Atlantyk jak śpi od roku, tak będzie spał dalej. Pozostaje tylko pytanie, kiedy dmuchnie porządnie z S, SE bo przy południkowej wymianie mas powietrza w końcu to musi nastąpić. I oby tak się stało, bo inaczej będzie można powiedzieć, że pora chłodna rozpoczeła się już w połowie września :(. Jedyny plus z obecnej aury, że popadałoi, ale stan rzek i wód gruntowych nadal jest słaby.

Arctic Haze ☀️
Editor

Na razie mamy idealne dla ujemnego NAO rozkład sił barycznych. Na południu kontynentu rządzą słoneczne, ciepłe wyże, a na północy deszczowe i wietrzne niże, a Atlantyk jak śpi od roku, tak będzie spał dalej.

To mi nie wygląda na opis sytuacji z ujemnym NAO. Gdyby było „wyże na północy Europy”, to owszem. NAO jest obecnie ujemne przez zaledwie jeden wąski wyż, prawie zatokę wyżową nad Morzem Norweskim (NE od Islandii). Ten wyż już jest spychany stamtąd i się wypłyca przez co NAO idzie już z powrotem w kierunku zera, a może i dalej.

Osowa
Gość
Osowa

No tak, ale przy ujemnym NAO niże również mogą nas atakować przy spływie zimnego powietrza z północy PA.

kmroz
Gość
kmroz

No właśnie ta wypowiedź Osowy brzmi mocno groteskowo 😂

Osowa
Gość
Osowa

Kmroz – nie groteskowo, ale przy ujemnym NAO mozemy miec zarówno panowanie mroźnych wyżów albo i nizów jak w ostatnich dniach. Jednego drugiego nie wyklucza.

alewis27
Gość
alewis27

Dzisiaj jest wciąż dość ciepło ale pogoda depresyjna i smutna, cały dzień grube chmury wiszą, słońce widziałem tylko rano jakieś małe przeblyski. Jutro i w następujących dniach podobna deprecha ale przy 10 stopni niższej temperaturze. Koniec krótkich spodenek niestety, dziś chyba ostatni dzień w roku kiedy założyłem. Dla mnie duże znaczenie ma słońce, zwłaszcza o takiej porze roku. Nie przeszkadza mi 8 stopni w dzień i -3 nocą jeśli jest pogodnie, za to dzisiejszy dzień to szara nędza mimo że jego anomalia dodania jest wysoka (szczególnie na temperaturze nocnej, 17 stopni o ósmej rano to warunki jak w środku lata).… Czytaj więcej »

Enzo
Gość
Enzo

Dla mnie w październiku ważniejsze jest ciepło i brak wiatru. To czy jest słońce czy nie jest przy tym drugorzędne chociaż oczywiście długotrwałe wielodniowe chmury każdego mogę trochę przygasić :)
Przeraża mnie za to aura chłodna / zimna i wietrzna zwłaszcza gdy wieje z kierunków N. Podobnie mam z marcem
NIestety prognozy na najbliższy tydzień taką właśnie aurę zapowiadają

podlasianin
Gość
podlasianin

No cóż, ocieplenie jest oczywiście odwlekane w czasie, więc zapewnie szykuje się coś na kształt października 2016. U mnie t maks 18, ale przez krótki czas, o 16 było już 15 stopni, więc to pewnie ostatni w miarę ciepły dzień tej jesieni.

adek
Gość
adek

2 stopnie za dnia w połowie miesiąca pewnie niebawem się pojawi… taka sama szrówka i ilość deszczu nam się robi jak 3 lata temu o tej samej porze… teraz oczywiście też leje…

LeszekM
Gość
LeszekM

Jednych razi słońce (lub jego brak),
drugich razi wiatr (lub jego brak),
trzecich razi chłód (lub jego brak),
a niektórych razi poziom komentarzy (lub jego brak).

To prawda, że gwałtowny skok z wartości późno letnich do przedziału termicznego, charakteryzującego przełom jesieni i zimy nikomu się na zdrowiu nie przysłuży, podobnie zresztą jak długi okres dominacji tego typu aury – ale litości! Nie uzewnętrzniajcie w koło Wojtek swoich upodobań. Po niespełna dwóch dniach naklepaliście ponad 120 komentarzy – w większości o niczym!

Dagmara
Gość
Dagmara

Jest szansa na ciepło po 10.10, nawet na 22-23 stopnie na południu. Oczywiście to duży przedział czasu i wszystko może się jeszcze zmienić o 180 stopni, ale iskierka jest. Byle tylko 2-3 stopnie w noce z niedzieli na poniedziałek i z poniedziałku na wtorek nie przerodziły się w przymrozki.

testovironn
Gość
testovironn

2 stopnie na T2m to jest bardzo często przymrozek przy gruncie

Na pomorzu zachodnim temperatura o 20 wyniesie około ~5-6 stopni na stacji pomiarowej w np. Szczecinie, a noc ma być bezchmurna prawie aż po sam poranek, także, kto wie, czy nie zobaczymy dzisiaj kolejnych przymrozków

Dagmara
Gość
Dagmara

Przygruntówek nie liczę.
W Krakowie jest zagrożenie przymrozkiem z soboty na niedzielę i z niedzieli na poniedziałek. Chociaż przy prognozwanym zachmurzeniu 70% może aż tak tmin nie spadnie.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Osowa Coś pomyliłeś. NAO opisuje siłę i/lub osłabienie cyrkulacji wokół bieguna na długościach N Atlantyku – a która wokół bieguna N jest tym silniejsza, im bliżej bieguna mamy więcej układów niżowych (ruch powietrza w niżach jest przeciwny do wskazówek zegara). Wówczas indeks NAO jest właśnie dodatni! AO również, tylko w odniesieniu do całego „otoczenia” bieguna. Przy ujemnym NAO (AO) właśnie wyże są bliżej bieguna, a co przedkłada się częstszym/wyraźniejszym zaburzaniem cyrkulacji W (powietrze w antycyklonach krąży zgodnie ze wskazówkami zegara). Siłą rzeczy niże „spychane” są częściej na niższe szerokości geograficzne – czyli odwrotnie niż piszesz. Skutki obecnie ujemnego NAO my… Czytaj więcej »

anonim
Gość
anonim

Po lipcu, sierpniu i wrześniu kolejny miesiąc z jeszcze większymi szansami na ujemną anomalię miesięczną, ciekawe czy tym razem tak się stanie;) (sądząc po prognozach do 10.10). Po I dekadzie październik będzie miał chyba większą anomalię ujemną niż lipiec. Widać też tendencję do coraz bardziej wilgotnych miesięcy występujących po kolei po sobie poczynając od lipca i ciekawe czy w będzie październik będzie kontynuował

kmroz
Gość
kmroz

Blokada będzie krótka i przyniesie przynajmniej sporo słońca. Od wtorku widać powrót cyrkulacji SW. Czyli tak jak mówiłem, raczej ciepły październik się szykuje mimo tego „szumu” w najbliższych dniach. I nie, nie jest to pojedyncza odsłona, a powtarzalny już schemat w różnych modelach. Pierwsze dwa dni miesiąca bardzo podobały mi się termicznie, ale mogłoby trochę więcej rozpogodzeń przynieść. Z drugiej strony bardzo mnie cieszy w sumie, że ta pogodniejsza aura nadejdzie przy ochłodzeniu- im zimniej w październiku tym bardziej mi zależy na słonku, opcja z tmax około 10 (lub o zgrozo poniżej) oraz ciemnicą jest najgorsza. Niestety opcja dość popularna… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„Od wtorku widać powrót cyrkulacji SW. Czyli tak jak mówiłem, raczej ciepły październik się szykuje”

->>> Problem w tym, że niespełna tydzień temu pisałeś o ciepłym październiku z uwagi na… duże ocieplenie ok. 05-06.10. A tymczasem będziemy mieli wówczas średnie anomalie ok. -5K, a może i jeszcze nieco niższe.
Fakt, że ok. 09-10.10 ma się ocieplać, ale na tym etapie uważam za zdecydowanie przedwczesne sugerowanie ciepłego października, bo cyrkulacja powróci na SW. Miejmy na względzie, że NAO częściej przechodzi ostatnio na minusy i naprawdę nie ma pewności, że w październiku (czy później) przejdzie na trwalsze plusy.

alewis27
Gość
alewis27

W tym roku w ogóle mam wrażenie, że jest niemały problem z prognozowaniem pogody nawet w dość bliskich terminach 48-96h, a co dopiero w jakichś fusach 192h+. Po kilku latach z niemal permanentnie dodatnim NAO przyzwyczailiśmy się do pogody do bólu przewidywalnej, gdzie zapowiedzi nawet na 7-10 dni naprzód często się sprawdzały. Oczywiście nie co do joty, ale sam trend (ocieplenie, ochłodzenie) sprawdzał się w 90% przypadków. Obecnie się to zmieniło, te dalekie prognozy często się zmieniają o 180 stopni, a te średnioterminowe nie aż tak dramatycznie ale też dość znacząco. I nieraz okazywało się że z prognozowanych 20 stopni… Czytaj więcej »

podlasianin
Gość
podlasianin

To już jest nudne z tym ciepłym październikiem… brak w prognozie temp. ponad 12 stopni, no ale nie… październik bedzie cieply bo będzie i koniec. Zaraz jeszcze usłyszę, że tegoroczny październik jest lepszy od 2018 xD to dopiero będzie komedia.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

To większe ocieplenie MOŻE nastąpić. Problem w tym, że zwłaszcza przy takiej zmienności cyrkulacji jak ostatnio, sugerowanie już na samym początku jaki może być cały miesiąc jest… powiedzmy zabawne. Na dzisiaj październik może mieć końcową anomalie równie dobrze -2K, jak i +2K. Przy czym, bez względu na to co będzie działo się później, średnia bieżąca anomalia miesiąca za I dekadę może być poniżej -2K (a może i ok. -3K).

kmroz
Gość
kmroz

Ale potem wiele wskazuje na sytuację baryczną rodem z 3 dekady października 2013, która miała anomalie około +6K ;)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

To się dopiero okaże. Szansa jest, ale 7+ dni przed faktem skala i trwałość późniejszego ocieplenia jest nadal obarczona dużą niepewnością.

kmroz
Gość
kmroz

Na pewno pierwsze 2 dni lepsze od analogicznych rok temu ;)

A całość, jeśli pozwolisz, będziemy oceniać 1.11.
Brak prognoz powyżej 12 stopni? Nawet na tym twoim kole podbiegunowym Podlasiu po 10.10 widać temperatury 15+.

@Lucas
Wtedy jednak były jakieś niezgodności z tym 5.10, a teraz prognozy są jednoznaczne że blokada padnie i walnie ciepłem z SW. Nie mówię że od razu będzie 20+, Ale przekroczenie 15 w znacznej części kraju jest raczej pewne w tej sytuacji.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz
Ale skąd wiadomo, że cyrkulacja SW zdominuje już potem pozostałe ponad 20 dni października?

daniel
Gość
daniel

Na razie przyszło ochłodzenie, to pewne, a ocieplenia ostatnio często są spłycane, co nie oznacza że nie będzie jeszcze 20 +.

LeszekM
Gość
LeszekM

Daniel,
a ta „20” to jakiś wyznacznik października, że musi się pojawić na termometrach? Jeśli zaś się nie pojawi to co – umrzemy?

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@LeszekM
To 20°C i więcej przy pogodnym niebie jest odbierane jako babie lato W październiku. Występuje niemalże co roku (może z wyjątkiem października 2010 roku).

daniel
Gość
daniel

LeszekM dla mnie nie musi być już 20 stopni, jestem raczej z tej chłodniejszej strony i fanem śnieżnych zim, ale jak jeszcze wpadnie 20-stka to nie umrę.

alewis27
Gość
alewis27

Kilka dni 20+ w październiku to normalka, średnia wieloletnia to 4, w cieplejszych bez problemu ta liczba osiaga 7-8. Dopiero powyżej 10 takich dni mówimy o czymś ekstremalnym, rok 1966 – 16 dni! Październik to taka jesienna wersja kwietnia. Ktoś sobie dzisiaj wyobraża kwiecień bez przekroczeń 20 w cieniu? No nie za bardzo, u mnie najgorsze kwietnie tego stulecia to 2002, 2004, 2008 i 2017 – po jednym dniu w każdym w 2017 dwa (i to na samym jego początku). Pozostałe bez problemu osiagają 6-9. Nie mylcie października z listopadem, 20 stopni w tym miesiącu to nie jest żadne wielkie… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

„20 stopni to żadne wielkie ciepło”
W październiku jednak więcej zależy od tmin. Jeśli jest to 2-5 jak w zeszłym „pięknym” paździu, to faktycznie szału nie ma. Jeśli to jest 10-13 w nocy jak to było pod koniec tego z 2013, to już jak najbardziej jest wysoka anomalia. I to bardzo.

alewis27
Gość
alewis27

No trudno żeby nie, w październiku noc jest dłuższa od dnia więc większe znaczenie mają temp. minimalne niż maksymalne. Okres od połowy października do połowy listopada to taki, gdzie wciąż dość często mamy nie-gnijące wyże, przy których w dzień bywa jeszcze 15-20 stopni ale wieczorami i nocą jest lodowato, nawet poniżej zera. Na początku listopada 2015 tak było, tmax 15 stopni trwajacy 2 godziny, a o 20:00 temperatura ułamek stopnia powyżej zera. Potem już mróz. Za to ekstremalny przypadek Tmin to rok ubiegły i silny feniak, kiedy 31.10 o 5:00 rano było 21 stopni :D Noc tropikalna u progu listopada!

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@alewis27
To rok temu w październiku był taki ekstremalny przypadek czyli w niektórych miejscach na zachodzie było 10-15 dni z tmax powyżej 20°C.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Patrzyłem na przykładzie Wrocławia ilość dni z tmax powyżej 20°C. Oczywiście październik 2018 (z 14 dniami powyżej 20°C) w tym deklaruje każdy październik w tym wieku. W 2001 roku było 10 dni z tmax powyżej 20°C w październiku.

podlasianin
Gość
podlasianin

Rok temu to przynajmniej dało się odczuć że październik naprawdę jest ciepły, na luzie można było chodzić w koszulce przez 2-3 godziny dziennie. A ostatnie dni mimo pozornie wysokich temp min to tyłka nie ukrywają bo w dzień i tak maks nie jest specjalnie wysoka i ciepła za bardzo nie czuć….

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

A po co chodzić w koszulce w październiku?

kmroz
Gość
kmroz

Paradoksalnie to tym gorzej, rano musisz się grubo opatulić, a po południu musisz wrzucać do plecaka/torby nie tylko kurtkę, ale i bluze/sweter/koszulę. Trochę ciężko ;)
A podczas ostatniego ocieplenia prosty ubiór całą dobę, bluza/lekki sweter.

podlasianin
Gość
podlasianin

@FKU
Jak jest ciepło jak rok temu to chodzę w koszulce, jak jest zimno tak jak w tym roku to w kurtce i bluzie.

kmroz
Gość
kmroz

@Podlasianin
Nie wszyscy mają tak „dobrze”, że wychodzą z domu tylko między 11 a 15 ;)

podlasianin
Gość
podlasianin

Zresztą i tak za kilka dni kolejne przymrozki, więc opadną liście które jeszcze są na drzewach, więc widoki w polowie października będą i tak listopadowo-grudniowe.

Enzo
Gość
Enzo

U mnie dużo złego zrobiła poniedziałkowa wichura. Pod drzewami leży pełno jeszcze w większości zielonych liści. Te już żółte wyczesało prawie w całości całe szczęście nie ma ich jeszcze wiele
Ogólnie np liście na jesionach są bardzo przetrzebione więc takich klasyków babiego lata typu całe żółte drzewo już nie będzie, niezależnie od pogody. Chyba że w lesie i innych bardziej zacisznych miejscach

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@kmroz
Słońce przy temperaturach poniżej 10°C w październiku podczas adwekcji arktycznego powietrza to jest już bardziej ozdobą na niebie i już nie grzeje tak w miesiącach maj-wrzesień.

Enzo
Gość
Enzo

Dla mnie to takie słońce „domowe” Przyjemnie jak się siedzi w domu i wpada przez okno ale na zewnątrz to już dużo nie daje zwłaszcza przy północnym wietrze

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„ale na zewnątrz to już dużo nie daje” ->>> Jeżeli alternatywą jest aura wilgotna, a zwłaszcza wilgotna i wietrzna, to Słońce za dnia jednak coś daje. Odbiór tego, że jest inaczej wynika wówczas raczej z lepszych warunków do chłodniejszych wieczorów/nocy/poranków. Choć z drugiej strony wiatr i większa wilgotność też obniżają temperaturę odczuwalną i to w skali całej doby. Jednak przynajmniej w godzinach 10-16 Słońce za dnia przyczynia się do wzrostu temperatury odczuwalnej (w grudniu/styczniu najmniej, ale trochę też), zwłaszcza jak towarzyszy temu aura bardziej sucha i z lekkim wiatrem. Osobiście lubię nawet zimowe dni, gdy Słońce za dnia łagodzi odczucie… Czytaj więcej »

Enzo
Gość
Enzo

Na pewno słońce coś daje nawet w najkrótsze dni jednak różnica między słońcem sierpniowym i październikowym jest ogromna. Długość dnia i wysokość słońca w II połowie października jest porównywalna z tą w II połowie lutego. Takie niskie słońce lubię właściwie tylko zimą w takich warunkach jak opisałeś. Bo wtedy śnieg rozświetla cały krajobraz
Dzisiaj właśnie jeden z takich dni z „zimnym” słońcem. Momentmi silniejszy wiatr arktyczne powietrze i szczerze mówiąc nie widziałem dużej różnicy między tymi okresami kiedy świeci słońce i tymi kiedy chowało się za chmury.

testovironn
Gość
testovironn

Szczecin spadek o 2,3 stopnia w godzinę, już 5,7 stopnia, bezchmurnie, pojawił się lekki wiatr

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Za nami ocieplenie, które ponownie nie przyniosło dni z anomalią powyżej +4K (ref. 1981-2010) – podobnie jak i ostatnie ochłodzenia nie przynosiły anomalii poniżej -4K. I takie wahania są jak dla mnie całkiem OK, bo nie oznaczają zupełnej monotonii, ale i zarazem pozwalają w stopniowy sposób przyzwyczajać się do coraz bardziej jesiennych warunków pogodowych i zarazem znamiennych dla pory chłodnej roku. Poza tym, uspokajają też choć po trosze w kontekście zmian klimatycznych (przynajmniej mnie). Przed nami jednak kilka dni (prawdopodobnie 6-7 w tej serii) z ujemnymi anomaliami, które przejściowo mogą być niższe – myślę, że w najchłodniejszych dniach 06-07.10 (może… Czytaj więcej »

daniel
Gość
daniel

Modele już bardziej stonowane co do tego wielkiego ciepła które wczoraj nas raczyły po 9.10, chyba niże jednak będą miały większy wpływ u nas na pogodę w 2 dekadzie niż wyże, oczywiście to jest daleki termin, ale pokazujący że o wiele trudniej może być o coś takiego jak rok temu, dla mnie to i dobrze, nie obraziłbym się jeśli październik wyszedł by w okolicach normy.

kmroz
Gość
kmroz

No to jeśli niże będą miały wpływ to będzie właśnie ciepło… oczywiście mowa o niżach z sektora W i N.
Powtarzalność prognoz w tej kwestii jest jednak na tyle duża, że chyba można że spokojem wierzyć w taki scenariusz, mimo że to poza skillem. Chociaż zasadniczo to już wchodzi w skill modelu ECMWF, który, jak przypomnę, ma 6 dni.

Jedno pewne, powtórki pi*dziernika 2016, czy nawet 2015 nie widać. Zasadniczo druga pentada będzie bardziej przypominać tę sprzed 4 lat, niż sprzed 3 lat, oczywiście z dwojga złego to lepiej 😇 ale dalej nie widać blokady Reksa, ani w ogóle żadnej innej.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz
Same niże atlantyckie w październiku nie muszą jednoznacznie oznaczać temperatur wyraźnie powyżej normy. Sprawa kluczowa to położenie frontu polarnego (Polska częściej po stronie chłodniejszego PPmch, czy cieplejszego PPmc…?).
Dopiero od końca listopada lub grudnia jakakolwiek adwekcja znad oceanu (z wyjątkiem NW/N obrzeży Skandynawii) i zarazem jak najkrócej nad lądem przynosi nam jednoznacznie ciepło – względem norm.

daniel
Gość
daniel

W prognozach pojawiają się opcje że rozrośnie się wyż nad Atlantykiem w 2 dekadzie i może spowodować że zimne powietrze popłynie w rejon Morza Śródziemnego, to może dać w późniejszym czasie zarówno duże ciepło jak i nawet śnieżyce, są przecież wiązki dające około -3 jednostki NAO w okolicach połowy października.

kmroz
Gość
kmroz

To nie będzie blokujący wyż, tylko azorski, typowo strefowy. Chociaż oczywiście, że może się niestety rozrastać na północ, ale na razie tego nie widać

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Dla mnie każda opcja oznaczająca:
– stopniowe przybliżanie się ku zimie, ale z pewnym urozmaiceniem,
– nie eskalująca ocieplenia klimatycznego,
– nie wydłużająca zbytnio aury typowo „listopadowej”,
…mile widziana:-)
Tym nie mniej – pomimo, że okresowo też sobie trochę ponarzekam – to margines akceptacji mam spory. A przy tym dla mnie obecnie sprawą nadrzędną jest to, aby zmiany klimatyczne jeszcze mocniej się nie eskalowały.

BarteS
Gość
BarteS

Hmm prognozy pokazywały nawet w horyzoncie 24h bardzo fajne opady deszczu na wschód od Zamościa ale niestety wyszło jak zwykle i cały trzon strefy deszczu idzie pograniczem Świętokrzyskiego i Lubelskiego a na wschodzie jak do tej pory marne ochłapy rzędu 5mm :(.
Woda mile widziana w każdej postaci.

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

Prawda jest taka, że jakby to był 3 listopad i prognozy GFS takie jak teraz na najbliższe dni to byśmy mieli regularną zimę w listopadzie. Może będzie chłodno momentami ale dosyć mam tych anomalli ciepła mam nadzieję, że ocieplenie u nas przynajmniej zatrzyma się na dekadę, a nawet odwróci jak pokazuje jeden z modeli dla Polski dlatego liczę na chłodniejsze zimy i okresy chłodne i będzie to możliwe. Bo na lato ciężko liczyć na chłodne nawet o normalne ciężko. Pozdrawiam i dobrego dnia wszystkim.

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Dziękuję za życzenia. Rozumiem że chciałbyś już konkretnego chłodu najlepiej z mrozem, czyli niech wszystko wymarznie i będzie ok. Ja jednak wolę aby nadal kwitły kwiaty i było zielono. Nie widzę nic pięknego w śniegu w przeciwieństwie do kwiatów. Śnieg niech będzie w styczniu i lutym i mi to wystarczy. Pozdrawiam i dobrego dnia wszystkim.

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

@Tutejszy precyzujac chciałbym żeby do końca roku było w okolicach normy lekko ciepło czy lekko chłodny miesiąc z opadami w normie nie przeszkadza mamy jesień nie lato ale w tv dalej o tym zapominają i spodziewają się nie wiadomo jakiego ciepła mam wrażenie że pomylił im się strefy klimatyczne.

Osowa
Gość
Osowa

Październik i listopad to jeszcze miesiące jesienne i regularnej zimy w nich być nie powinno, najwyżej jakiejś incydenty przedzzimowe jak teraz. Czas na zimę jest od konca listopada do marca. Niektórzy tutaj by chcieli klimatów rodem z Syberii.

BarteS
Gość
BarteS

Na naszym miejscu lepiej życzyłbym nam dużo deszczu i śniegu na Zamojszczyźnie. Sumy opadów dla Zamościa to ostatnimi czasy:
2013 – 761mm
2014 – 731mm
2015 – 512mm
2016 – 635mm
2017 – 575mm
2018 – 443mm(!!!)
Ten roku póki co 432mm. Do tego jeszcze nawiedzają nas regularne fale upałów. Mam nadzieję, że jednak przyjdzie jakaś korekta tego trendu bo inaczej za dwa góra 5 lat zmienimy się w step.

alewis27
Gość
alewis27

No i się skończyło eldorado, przyszła wasza kochana bździna 7 stopni wiatr i deszcz. Zadowoleni? U mnie mało kto, pół teamu na L4 siedzi. A tak stękaliście na gorunc latem, ojej 16 dni w całym roku przekroczyło 30*C, zaś takich dni około i poniżej 10 będzie jeszcze co najmniej 50 jeszcze w tym roku + drugie 50-80 w pierwszym kwartale roku następnego. Zanim będzie znów ciepło trzeba będzie przetrwać 4/5 miesięcy zimnicy i szarówy.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

No podobno sezon grypowy rozpoczął się z przytupem. Temperatury maksymalne 5-10°C (które nas wkrótce czekają) chmury z deszczem i wiatrem będą sprzyjać przeziębieniem choróbskom.
https://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2019-10-02/olbrzymi-wzrost-zachorowan-na-grype-tylu-chorych-na-poczatku-jesieni-nie-bylo-od-wielu-lat/

Arctic Haze ☀️
Editor

@alewis27

Zwykle piszesz z sensem. Co zatem sprawiło, że naturalna zmiana pór roku tak Tobą wstrząsnęła?

zbig
Gość
zbig

„Zanim będzie znów ciepło trzeba będzie przetrwać 4/5 miesięcy zimnicy i szarówy.”

Zanim ciepło będzie w przewadze to pewnie 6 albo i 7 miesięcy. Ale ja nie tracę nadziei, że jeszcze tej jesieni trochę ciepła doświadczymy. Poza tym to, że ktoś nie lubi upałów to nie znaczy, że lubi zimno i szarówę. A tak w ogólę to też jestem teraz na L4 xD

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Alewis No i super. I takie dni jak teraz w październiu to też żaden ewenement, a płakać z tego powodu nie będę. Ocieplenie za to po 09.10 jest już raczej pewne i jak się sprawdzi jego skala to cieszy mnie z 4 powodów. Po pierwsze po tym chłodniejszym okresie (ale to nic nadzwyczajnego jeszcze) przyjdzie pogoda cieplejsza czyli ponad 10 stopni (u mnie) i będzie sporo słońca ale i też trochę deszczu. Fajna odmiana po tym okresie. Nie lubię jak „bździna” ciągnie się zbyt długo i tym razem tak będzie. Po drugie nie będzie to ciepło „wchodziło jak w masełko”… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

Mamy szansę nawet na rok w normie albo lekko poniżej ale musi być chłodna zima. Jak masz warunki pokroju 2015 kiedy pięć chłodnych miesięcy ma anomalie średnia +2,9K to co się dziwisz że rekord jak w maselko wchodzi.

Pora ciepła poniżej normy już raczej nie zejdzie, nawet ta z 2015 była mierna – zimny maj i październik, ciepły sierpień i po części wrzesień, reszta normalna. Za to pora chłodna wciąż może mieć spore ujemne i to ona zrobi chłoeniejszy rok.

testovironn
Gość
testovironn

@fku Przecież grzyby po pierwszych przymrozkach się już pojawiać nie powinny, a przed tym ociepleniem (które wcale nie jest pewne!) są prognozowane przymrozki, nic tylko korzystać z pogody, nie? ;)

anonim
Gość
anonim

Niedługo pierwsze od maja tmax jednocyfrowe a także kolejne przymrozki tym razem na większym obszarze. Nic w tym oczywiście nadzwyczajnego, ale na pewno będzie dość sporo poniżej normy i odczuwalny chłód. U mnie w Warszawie i okolicach w przeciwieństwie do września który bardzo rzadko przynosi pierwsze jednocyfrowe temperatury maksymalne, październik wyątkowo ich nie nie przynosi. Jedynym takim rokiem był 2000. Narazie mamy obfitość grzybów w lasach po ostatnich deszczach a tym samym grzybiarzy i oczywiście kleszczy co widzę po swoim psie.

pogodo-pata
Gość
pogodo-pata

Kleszczy? W Wielkopolsce ich teraz brak, za to w maju było ich bardzo dużo i to nawet nie w lasach a w trawach. Nie zapomnę widoku kiedy wybrałem się ze swoim psem nad Wartę a tam kleszcze chodziły po nim jak mrówki :/

kmroz
Gość
kmroz

Ja z kleszczami miałem do czynienia dwa razy w tym roku.
Raz w połowie lutego (!), gdy zaatakowały moje ubrania na polu i niestety psa. Drugi raz… dzisiaj, niestety wkreconego we własny brzuch….
Na psach nic zupełnie oprócz tego lutego.
Nic dziwnego od marca do sierpnia był step totalny trawa nie rosła to i kleszcze nie miały gdzie być. Jedyny plus suszy tysiąclecia.

anonim
Gość
anonim

Ja chodzę z psem po głębokiej prowincji i mniej więcej od połowy września widzę ich zwiększoną aktywność i ilość na psie które trzeba wyjmować pomimo obroży przeciwkleszczowej. Szczególnie jak mocniej popada tj ostatnio jeszcze bardziej się uaktywaniają.

kmroz
Gość
kmroz

O ile się nie mylę, to środki przeciwkleszczowe dla psów nie odstraszają, tylko zabijają kleszcza gdy już sie wgryzie co mocno zmniejsza ryzyko, że zdąży zwymiotować.

anonim
Gość
anonim

Zdecydowana większość tych obroży chyba jednak jest przerekklamowana. Znajduję na psie opite już kleszcze. Zresztą jak pies ma gęstą i dłuższą sierść to nieopite kleszcze bardzo ciężko znaleźć. Poza tym na ulotce jest napisane że obroża nie gwaranatuję że jakieś kleszcze się nie przyczepią. Kilka lat temu pies właśnie w październiku pies zachorował na babeszjozę i było z nim już ciężko. Na szczęście udało się go uzdrowić. Kleszcze przez to że same mają często pasożyty w sobie są najgorszym „dziadostwem” w przyrodzie jaki u nas jest. Stanowią zagrożenie nie tylko dla zwierząt ale i ludzi, na sobie też już znajdowałem… Czytaj więcej »

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Anonim,
ja również nie lubię klimatów południowych właśnie ze względu na te paskudztwa, pająki, owady, krokodyle, skorpiony i inne wuje móje dzike węże. Dlatego też „nienawidzę” ocieplenia klimatu i wszystkich tych chorych dodatnich anomalii

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

cd. w sensie również, nie ze anonim lubi klimaty południowe, tylko że ja ich nie lubię, bo lubię nasze 4 pory roku. To tak dla wyjaśnienia gdyby ktoś nie zrozumiał.

kmroz
Gość
kmroz

Oj chyba 3:0 w konkurencji 10.2019 vs 10.2018. Dzisiaj się wprawdzie ochłodziło i jest tak samo zimno jak w analogicznym dniu rok temu, ale przynajmniej daje słońce, nie pada, nie wieje, czyli ochłodzenie idealne (albo najmniej fatalne bym raczej powiedział). Rok temu w tym dniu było sporo chmur, wiało bardzo mocno i trochę popadało. Chociaż jeszcze warto zaczekać z ostateczną oceną, bo wieczór może dopiec.
A więc proszę się śmiać, ale tak- na razie ten październik jest lepszy niż 2018 ;)

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@kmroz Dziwna jest ta twoja niechęć do października z zeszłego roku, pomimo że tamtem październik okazał się najcieplejszy od 12 lat. Dziwne też jest porównywanie 3 dni października 2019 i 2018. Porównując 3 dni października 2016 do 2018 ten pierwszy też by był „lepszy”, a wszyscy wiemy co było później – początek października 2016 to „miłe złego początki”. Dzisiejszy dzień to dopiero preludium większego ochłodzenia, które nas czeka. Przeczuwam, że ten incydent z jednocyfrowymi tmax w I dekadzie października był jedynym w tym październiku. Tegoroczny październik na pewno nie będzie już tak ciepły jak zeszłoroczny. I nie ma co zaklinać… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Errata
Przeczuwam, że ten incydent z jednocyfrowymi tmax w I dekadzie października nie będzie jedynym w tym październiku.

kmroz
Gość
kmroz

A można wiedzieć na jakiej podstawie tak przeczuwasz?

Grzybiarz
Gość
Grzybiarz

@kmroz – Zbigniew ma tysiąckrotność nosa Pinokia i wywąchał to w górnych warstwach troposfery. ;-)

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@kmroz
Bo to się często zdarza. W III dekadzie października jest największa szansa na wystąpienie jednocyfrowych i trudno znaleźć taką III dekadę października gdzie by jakieś jednocyfrówki się nie pojawiły (wyjątki to chyba III dekada października 2013). Tmax poniżej 10°C mogą się pojawić przy zgniłym wyżu (kiedy prognozowane jest tmax ok 20°C), w wyżu zbudowanym na PA czy przy niżu z chmurami i opadami.

Mateusz
Gość
Mateusz

@kmroz – porównanie pojedynczych dni jest bez sensu, zajęcie dla bezrobotnych. Październik z zeszłego roku był absolutnie fenomanalny – długi ciąg ciepłej i stabilnej pogody.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale pewnie po suchym okresie letnim i wrześniu już takiego października byś tak bardzo nie chwalił…?
Ja osobiście „lepszość” będę oceniał zawsze głównie przez pryzmat braku trwalszych skrajności pogodowych (w jakimkolwiek kierunku), w dłuższym horyzoncie czasowym także braku eskalacji ocieplenia klimatycznego, a w porze chłodnej także redukcji (choć o 0-50%, a jeszcze lepiej 50-100%) dni pochmurnych, wilgotnych i lekko-plusowych termicznie.

Mateusz
Gość
Mateusz

Lucas -tak masz rację, wtedy październik przyszedł po normalnym opadow rześniu, mokrym lipcu i w miarę normalnym sierpniu. Zresztą! Sam w sobie przyniósł w Łodzi prawie 200% normy opadów. Zatem była pogoda i ciepła i sucha, była też mokra.

Enzo
Gość
Enzo

Wiem że masz awersję do października 2018 i wiem za co no ale jednak póki co za wcześnie to porównywać. Poczekaj przynajmniej do końca pierwszej dekady. Dla mnie zeszłoroczny był bardzo przyjemny – jak na październik oczywiście. Ten póki co nie bardzo (przy uwzględnieniu aktualnych prognoz do końca I dekady).

kmroz
Gość
kmroz

@Enzo Ja to porównanie będę robił regularnie, bo chce coś pokazać. Oczywiście na koniec miesiąca będzie miało miejsce ostateczne. W zeszłym roku niech już będzie że była ta fenomenalna druga dekada (10-18.10). Dla mnie smog i zimne noce niestety rujnują ten okres, ale okej i tak był niezwykły i bardzo ciekawy. Ale poza nią było po prostu słabo. Ten ciąg był bardzo nietypowy i termicznie (mimo tych zimnych nocy anomalia mocno na plus) solarnie (prawie 100h 🌞 w 10 dni) przez co nieco zafalszował statystyki tego miesiąca, który w całości był daleki od fenomenalnego. Pierwsza i trzecia dekada były, przynajmniej… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@kmroz Czytając twoją argumentację dot. A wersji do października 2018 roku podobnie można zrobić z październikiem 2017 roku który zapisał się jako ciepły. Tak naprawdę dzięki kilku dniom z okolic połowy miesiąca, może 2 dniom z I dekady i wysokim tmin przy niskich tmax w I i III dekadzie tamtego miesiąca. A tak był to miesiąc niemalże identyczny jak październik 2016 czyli ekstremalnie mokry i pochmurny. A jeśli chodzi o smog to on zdarza się w każdym październiku podczas długotrwałego utrzymywania się wyżów. Rozumiem że przy wyżowej i słonecznej pogodzie przy tmax ledwo ok 10°C i przymrozkach w nocy nie… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

„Czytając twoją argumentację dot. A wersji do października 2018 roku podobnie można zrobić z październikiem 2017 roku który zapisał się jako ciepły.” Pewne podobieństwo tych październików faktycznie widać. Przeciętna solarnie i lekko chłodna pierwsza dekada, bardzo ciepła druga dekada (chociaż tu były różnice z usłonecznieniem i to olbrzymie) oraz lekko ciepła, ale z niskimi maksami i bardzo ponura ostatnia dekada. „A jeśli chodzi o smog to on zdarza się w każdym październiku podczas długotrwałego utrzymywania się wyżów. Rozumiem że przy wyżowej i słonecznej pogodzie przy tmax ledwo ok 10°C i przymrozkach w nocy nie ma smogu, tak?” Dobrze wiesz, że… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Jeszcze wracając do październików 2018 i 2017, to oczywiście też miały sporo różnic. Dwie główne: znacznie dłuższy okres lampy w drugiej dekadzie (9-10 dni zamiast 3-4 dni), oraz gigantyczne ocieplenie w końcówce, które sprawiło, że ostatecznie październik 2018 przebił nie tylko ten z 2017, ale i z 2013. Dla mnie też ten 30.10 zmienił obraz 10.2018 roku na plus, był to wspaniały dzień i przyniósł chyba jedyny realnie ciepły poranek, oraz wieczór w miesiącu.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Z tego co widziałem to I dekada października 2017 była chłodniejsza niż I dekada października 2018. W przeciwieństwie do I dekady października 2017 w analogicznym okresie w 2018 roku pojawiły się już tmax powyżej 20°C na 2-4 dni i dzięki temu I dekada października 2018 Wyszła w normie. Jeśli chodzi o II dekadę października 2017 i 2018 to różnica polega na tym że ta z 2018 roku była bardziej pogodniejsza i miała lekko chłodniejsze noce niż ta z 2017 roku. Natomiast z III dekadą października 2017 i 2018 żeby były ponure, dość mokre i lekko ciepłe, ale z dużą skrajnością… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Taki typ wiatru jak w dniu dzisiejszym wg mnie idealny. Chociaż mam nadzieję, że wieczorem nie osłabnie do zera, bo tak się przecież też zdarzało. Na szczęście jesteśmy na jakimś tam gradiencie między niżem a wyżem. Oczywiście wichur też absolutnie nie chcę, jakie bywały w ostatnich dniach, chodzi mi o stały wiatr na poziomie 2-6m/s w ciągu doby, najlepiej nie wychodzący poza te „ramy” (dopuszczam nieco większe porywy)

testovironn
Gość
testovironn

@kmroz ja ciebie nie rozumiem, narzekasz na tamten poprzedni październik, bo miał chłodne poranki? Narzekasz też gdy TMin latem nie spadnie poniżej 10 stopni i narzekasz wtedy, że robi ci się gorąco w mieszkaniu? A teraz narzekasz, że TMiny są za niskie, mimo, że nie odstają za bardzo od twoich upodobań, nie? Tamten październik w tym „lampowym” okresie miał TMiny około ~7 stopni, czyli więcej niż dzisiaj, jutro, czy za 3dni! Co więcej, nie widać żadnego nachodzącego przełomu w temperaturach w tym październiku. Ot, zwykłe ocieplenie do poziomu normy. (akurat bardzo częste ostatnio w październikach i listopadach, tak jak w… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Kilka nieprawdziwych informacji:
1. Latem narzekam gdy temperatura nie spadnie poniżej 15 stopni, a nie 10.
2. W październiku 2018 podczas „lampy” w 2 dekadzie temperatury u mnie spadały prawie codziennie poniżej 5 stopni, były więc to noce chłodne. Może 600 km na zachód ode mnie u Ciebie były cieplejsze noce. U mnie ostatnio są dużo cieplejsze noce, poprzednia i nadchodząca też powyżej 5 stopni.
3. Widać przełom. To znaczy powrót do typu pogody jaki mieliśmy pod koniec września. To ochłodzenie jakkolwiek silne, długie nie będzie. Krótsze niż w kwietniu, który mimo takiego ochlodzenia okazał się bardzo ciepły.

Enzo
Gość
Enzo

Ocieplenie w Polsce przebiega w kierunku cieplejszych lat i cieplejszych zim ale gdyby tak poszło w kierunku warunków takich jak w na półwyspie koreańskim? Nie byłoby źle
https://en.wikipedia.org/wiki/Seoul#Climate
Jest zima ze średnią stycznia niższą niż w Warszawie
Jest ciepła wiosna w marcu i kwietniu
Jest ciepła i słoneczna jesień (średnia listopada niewiele niższa od naszego października)
No i jest długie lato.
I tylko jeden haczyk pora deszczowa w lipcu i w sierpniu. Jakby tego się pozbyć to prawie ideał umiarkowanego ale ciepłego klimatu ze wszystkimi porami roku

kmroz
Gość
kmroz

„I tylko jeden haczyk pora deszczowa w lipcu i w sierpniu.”

Po tym czego doświadczyłem w tym roku, to nie jest to żaden „haczyk”, a duży plus. Chociaż jeszcze lepiej, by była od kwietnia do czerwca.

Większym problemem są, z tego co widzę, temperatury w lipcu i sierpniu (a po części także w czerwcu i wrześniu…) Maksy 27-29 jeszcze do przeżycia jako średnie, ale nocne temperatury? Matko święta…. Za to reszta roku super, wyrazistsza zima w styczniu i cieplejsze niż u nas grudzień i luty (opcja rodem z 2013/14 lub 2015/16), szybka wiosna i długa jesień.

alewis27
Gość
alewis27

I przede wszystkim zima, która usłonecznieniem nie odstaje od lata, wdeptuje w ziemie i spluwa na polski pochmurny koszmar. 160h słońca w miesiącu zimowym? U nas chyba tylko na szczytach powyżej 2000 npm. Na nizinach połowa z tego to jest już prawie rekord, a norma to jedna czwarta z tych 160h. Lato jak dla mnie za pochmurne i za wilgotne. Średnia miesięczna 25 stopni przy 400 mm deszczu i RH 80% brzmi okropnie, Kmroz narzekał mocno na to co się działo w dniach 20 VII – 10 VIII 2018, a to pikuś w porównaniu z tamtym wilgotnym ulepkiem. Lato jednak… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Jak dla mnie pory ciepłe mogłyby pozostać już przy obecnych standardach pogodowo-klimatycznych w XXI wieku (zwłaszcza po 2005 r.) – zarówno w kontekście średnich temperatur, jak i usłonecznienia, ale… przy mniejszych skrajnościach pogodowych (w tym także opadowych). Natomiast w porach chłodnych jak dla mnie mogłaby nastąpić poprawa usłonecznienia (chociażby o średnio 0,5-1h/dobę), przy choć nieznacznej redukcji zmienności temperatury w zakresie 0/+5°C (zwłaszcza 0/+3°C) zwłaszcza przy aurze pochmurnej i wilgotnej. Musielibyśmy mieć albo wyraźnie więcej strefówki ze składową S (ale bez jeszcze szybszego ocieplenia globalnego), albo więcej opcji umiarkowanie-kontynentalnych (które też nie wykluczają opadów z niżów np. zza gór). Może czynniki… Czytaj więcej »

Enzo
Gość
Enzo

No właśnie ta wilgotność powietrza, 400 mm deszczu, 120h słońca i wysokie Tmin w dwóch miesiącach letnich to troche masakra. To też pokazuje jak bardzo duży wpływ na całą Azję wschodnią ma monsun który kojarzy się głównie z Indiami albo Tajlandią. A sięga to aż do szerokości 40N i pewnie dalej też. Też przypuszczam że te warunki są do przyzwyczajenia się, przede wszystkim budownictwo na pewno uwzględnia tam te czynniki (pewnie klima to standard). Jest nieco chłodniejsza ale i słoneczniejsza wersja tego klimatu w mieście okrytym złą sławą :) https://en.wikipedia.org/wiki/Pyongyang#Climate Niezależnie od tego okres wrzesień – czerwiec to dla mnie… Czytaj więcej »

daniel
Gość
daniel

W niedługim czasie 2 raz wyż z okolic Morza Norweskiego odbierze babie lato, w okolicach połowy września były prognozy dające blisko 30 stopni w 3 dekadzie, ale wyż się z tym rozprawił, teraz także namiesza chłodkiem, a gfs wyrzucił kolejny wyż w prognozach, nie jest niemożliwe niektóre wiązki NAO i AO ze wczoraj spadają na minus w okolicach połowy miesiąca.

daniel
Gość
daniel

Warty odnotowania jest Huragan Lorenzo, który miał 5 kategorie, a w sobotę jako niż znajdzie się w naszych okolicach przynosząc zwłaszcza na SW solidne deszcze, a w górach śniegu, no i za nim popłynie jeszcze zimniejsze powietrze.

kmroz
Gość
kmroz

To ten sam „huragan”, który według wcześniejszych prognoz miał pójść bardziej na NW i przynieść u nas 25 stopni…. Cóż bywa.

A odnośnie Twojej pierwszej wypowiedzi, to oczywiście masz niestety dużo racji, śmieszy mnie, jak ktoś mówi, że „wyż przynosi babie lato”. W praktyce jak widać jest odwrotnie, tutaj również przez blokujący wyż nad Skandynawią, ten eks-huragan pójdzie na nas, zamiast na północ…. :/ Z drugiej strony już lepiej, że pójdzie nieco na S od Polski i przynajmniej w północnej połowie Polski powinno być cały weekend sucho i w miarę słonecznie.

daniel
Gość
daniel

dzisiaj wiązki NAO i AO pokazują że po wzroście możemy mieć mocny spadek, jeśli się to sprawdzi to mogą być zawirowania w pogodzie.
I co ważne max może być kiedy będzie u nas zimno.

zbig
Gość
zbig

A czy ktoś wie, o który Lindenberg chodzi w zakładce średnie i sumy miesięczne?

anonim
Gość
anonim

W miastach niedługo tradycyjnie doświadczymy a smogu a na wsi już miałem „przyjemność” poczuć za przeproszeniem g..no którym palą mieszkańcem. Dziś pierwszy dość chłodny dzień i zaczęło się. W miastach mamy trujący smog który przynajmniej tak nie śmierdzi, ale dalej na prowincji to nie wiem czym palą ale oddychać się nie da. I takie uroki spędzania czasu w okresie chłodnym z dala od miasta na wsi

alewis27
Gość
alewis27

jeszcze nie jest tak źle, zasadniczy sezon grzewczy przed nami. I zgadzam się że na prowincji jest z tym smogiem tragedia, osiedla domków jednorodzinnych mają powietrze które zimą można siekierą rąbać. W mieście nie ma źle, bloki zwykle mają porządne CO w którym nie spala się śmieci. Jednak sraczka w mediach ze smogiem to głównie efekt tego że każdą Grażynę stać na tani internet mobilny i smartfona / laptopa. Dane pomiarowe i historia obserwacji twierdzą, że obecnie jest znacznie lepiej niż za komuny albo nawet w latach ’90 https://medium.com/@tomekstrzalka/gar%C5%9B%C4%87-danych-o-zanieczyszczeniu-powietrza-c75bc7eeecae Czy obecnie jest dobrze? Oczywiście że NIE. Czy kiedys było lepiej?… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Z tym, że teraz większym problemem staje się plastik, w tym także jego spalanie. Tego w przeszłości było akurat mniej.

alewis27
Gość
alewis27

mnie np. dziwi coraz więcej produktów typu kinder bueno minis albo haribo minis. Masz dużą paczkę żelków haribo, a w niej chyba z 50 małych paczek żelków, pakowanych po kilka sztuk. Po wuja takie rozwiązanie? Czemu to ma służyć, temu że ta sama gramatura produktu produkuje 3x więcej plastikowych śmieci?! Nie można zrobić normalnie i sprzedawać dużej paczki żelków bez dzielenia tego na kilkadziesiąt małych w środku??

Idiotyczne pomysły.

daniel
Gość
daniel

Po przejście Lorenzo czekają nas bardzo zimne noce, kto ma kwiatki za oknem radzę schować, nawet na 2m przy rozpogodzeniach których może nie brakować może być kilka stopni poniżej zera.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Przy takich prognozach NAO/AO:
https://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/precip/CWlink/pna/nao.shtml
… nie mamy już takich gwarancji, że (większe) ciepło będzie jak zwykle „wchodziło jak w masło”, a (większy) chłód będzie jak zwykle „rozchodził się po kościach” – zwłaszcza jak dominacja ujemnego/neutralnego NAO/AO utrzyma się także w kolejnych miesiącach pory chłodnej.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Tak to wygląda, ale czy tak będzie….No zobaczymy czy po rocznikach 14-18 sytuacja się przechyli w drugą stronę. Oczywiście uwzględniając AGW ale do max. 0,3 na dekadę.

kmroz
Gość
kmroz

@Lucas
wszystko pięknie, ale podobnie wszyscy, z mediami na czele, ale także poważnymi portalami, gadali rok temu po 20.10. Też miało być już „gładkie wchodzenie w zimę” itp. Zamiast utrzymania się ujemnego NAO i śniegu na 1.11, mieliśmy szybkie przejście na dodatnie i rekordy ciepła.
Musisz też przyznać, że prognozy na 180+ h, a nawet na 240+h są niezwykle stabilne, jak rzadko kiedy.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz
Różnica jest jednak zasadnicza – poza I kwartałem, w roku ubiegłym NAO było zdecydowanie częściej na plusach, a w tym roku jest częściej na minusach.
A obecne prognozy… no cóż, ja wcale nie jestem aż tak przekonany, że bieżąca anomalia w połowie miesiąca będzie ponownie dodatnia…
To, że widać jakiś niż atlantycki nie musi być od razu równoznaczne z trwalszą strefówką ze składową S.

kmroz
Gość
kmroz

No w połowie miesiąca anomalia miesięczna raczej nie wejdzie na plus jeszcze, też tak uważam, myślę że coś koło 19-20.10 przekroczy „zero”

Skrinować :D

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Zrobione ;)

podlasianin
Gość
podlasianin

I co z tego? Jesień już jest stracona, w niedziele walnie -5 w nocy i będzie po wszystkim. Ruchomy miesiąc 13 wrzesień-12 październik i tak wyjdzie do bani, a potem to już po ptokach.

kmroz
Gość
kmroz

Dlaczego po ptokach?

podlasianin
Gość
podlasianin

A co mi z ciepła po mrozie jak wszystko powiędnie, poopada z drzew i wymarznie? I tak już fenologicznie jest późny październik.

kmroz
Gość
kmroz

„jak wszystko powiędnie, poopada z drzew i wymarznie?”

Chcesz mi powiedzieć, że niby 12.10 nie będzie liści na drzewach? Albo coś ściemniasz, albo to twoje Podlasie te serio jakieś porąbane miejsce… U mnie nigdy się nie zdarzyło przed końcem października by liści nie było na drzewach! A zeszłoroczne przymrozki dużo szkód nie narobiły, nawet winobluszcz przetrwał. W 2015 tylko nie wytrzymał.

podlasianin
Gość
podlasianin

W niedzielę będzie silny przymrozek, ale jak się jest zapatrzonym w „fantastyczny” październik 2019 to nic się nie widzi. Rok temu było 5 miesięcy gołych drzew w tym roku będzie co najmniej 6…

kmroz
Gość
kmroz

„W niedzielę będzie silny przymrozek, ale jak się jest zapatrzonym w „fantastyczny” październik 2019 to nic się nie widzi.”

Od kiedy przymrozki powodują opad liści ja się pytam???
W 2013 i 2015 miałem na początku października naprawdę silne przymrozki, w 2015 ze 2-3 noce na poziomie -5 stopni! I potem dalej była piękna złota jesień na drzewach do listopada :D Podobnie w 2010, 2007, 2004… Więc, chyba podobnie jak Leszek, również będę prosił za tydzień o fotografię „łysych” drzew z twojego regionu, bo w pewien poziom absurdu nie uwierzę ;)

podlasianin
Gość
podlasianin

A jeśli chodzi o brak liści to nic nie zmyślam, w 2013 roku 17 października w Białym w parku koło Pałacu Branickich nie było już w ogóle żadnych liści na drzewach.

podlasianin
Gość
podlasianin

„Od kiedy przymrozki powodują opad liści ja się pytam???”
Od zawsze?… przykład 2011, 16 październik rano drzewa były całe zielone, wieczorem część była już goła, a reszta w ciągu 10 dni straciła liście, oprócz kilku najbardziej wytrzymałych.

kmroz
Gość
kmroz

„A jeśli chodzi o brak liści to nic nie zmyślam, w 2013 roku 17 października w Białym w parku koło Pałacu Branickich nie było już w ogóle żadnych liści na drzewach.”

Albo jesteś komediantem, albo to Podlasie to serio jedna wielka komedia (a raczej tragedia), jeśli to drugie to mogę tylko współczuć :D
Na Mazowszu, czy jak widać na zdjęciach na zachodzie lubelskiego, może być i 3 noce z rzędu poniżej -5 na początku października, a i tak nadal będą drzewa pełne liści pod koniec tegoż miesiąca ;)

kmroz
Gość
kmroz

A i jeszcze jedno… Nie oskarżaj mnie o „idealizowanie” października 2019, bo sam idealizujesz ten sprzed roku. Ciekawe, że wtedy jakoś te przymrozki pod koniec września Ci nie przeszkadzały? hmmmm…..

podlasianin
Gość
podlasianin

W Białym pod koniec października to tylko bodajże w 2016 roku było może z 10% drzew ktore miały liście, a wszystkie poprzednie lata od 2012 do 2015 to na 1 listopada były całkowicie gołe. U mnie jest lepiej, bo w parku to i na początku listopada jest parę zielonych drzew, a rok i 2 lata temu to jeszcze 20 października było jak we wrześniu a i na początku listopada niemal wszystkie drzewa miały liście . W Białym już teraz zapewne drzewa mocno prześwitują.

kmroz
Gość
kmroz

„W Białym pod koniec października to tylko bodajże w 2016 roku było może z 10% drzew ktore miały liście, a wszystkie poprzednie lata od 2012 do 2015 to na 1 listopada były całkowicie gołe. U mnie jest lepiej, bo w parku to i na początku listopada jest parę zielonych drzew, a rok i 2 lata temu to jeszcze 20 października było jak we wrześniu a i na początku listopada niemal wszystkie drzewa miały liście . W Białym już teraz zapewne drzewa mocno prześwitują.” Czytam i oczom nie wierzę…. U mnie to jeszcze zielono na drzewach, pierwsze liście się zaczynają przebarwiać… Czytaj więcej »

podlasianin
Gość
podlasianin

Rok temu nie było przymrozka u mnie na 2 metrach do listopada, bo orzechy włoskie były zupełnie nietknięte i liście trzymały do 2 połowy października. W tym roku pod koniec września ciach.

podlasianin
Gość
podlasianin

Nie wierzysz? To uwierz, że na trasie pod Hajnówką 2/3 drzew już teraz nie ma liści… a w samym mieście to jeszcze gorzej niż u mnie. W Bielsku zieleń ogólnie to ok 60-65% teraz a w Hajnówce to zaledwie z 40-50% a może i mniej.

Enzo
Gość
Enzo

Ja mogę potwierdzić słowa @podlasianina. Tzn nie w sensie konkretnych lat ale jak pamiętam z Podlasia to do 20 października zawsze było już po ptakach tzn liściach :). Na początku października większość drzew żółtych i po 15 to już zawsze była końcówka.
Przepaść między Białym a Krakowem ogromna. Podobnie wyraźna różnica jest w kwietniu

kmroz
Gość
kmroz

„Rok temu nie było przymrozka u mnie na 2 metrach do listopada, bo orzechy włoskie były zupełnie nietknięte i liście trzymały do 2 połowy października. W tym roku pod koniec września ciach.”

To już mnie naprawdę nurtuje to Podlasie, raz jest dużo zimniejsze od znacznej części kraju, a raz jako jeden z niewielu regionów jest oszczędzone przez przymrozki?
Chociaż biorąc pod uwagę układ, jaki przyniósł przymrozki pod koniec września 2018 (spływ z NW, niże od północy de facto) to nawet da się to jakoś zrozumieć.

Enzo
Gość
Enzo

Ps. Była taka fajna kamerka Białystok Teatr Dramatyczny. Niestety od jakiegoś czasu nie działa. A szkoda bo był w niej park koło Pałacu Branickich i można było sobie poobserwować na żywo jak duża jest różnica

zbig
Gość
zbig

Nie rozumiem tego ataku na Podlasianina. Nigdy nie byłem na Podlasiu jesienią więc nie wiem, ale domyślam się, że w Białymstoku liście mogą spadac szybciej niż w Warszawie, a w Warszawie szybciej niż np. we Wrocławiu, a jeszcze inaczej będzie w Kazimierzu Dolnym. Mieszkamy jednak w dość dużym kraju wiec nie ma w tym nic dziwnego ani niewiarygodnego

kmroz
Gość
kmroz

@Zbig
Chyba nie rozumiesz, chodzi mi o to że koło 10.10.2015 do dużej części kraju przyszły silne przymrozki, były ze 3 noce koło -5 stopni. Także do regionu Kazimierza Dolnego!
A mimo to, trzy tygodnie później były liście na drzewach i to całkiem sporo.

kmroz
Gość
kmroz

Ale jak sądzę, Tobie chodzi o przejście ogółem na plusy, a nie anomalii miesiąca, teraz dokładnie doczytałem, no to akurat jest już bardziej niż pewne, że przejdzie. Tylko nie wiem czy już bliżej 9-10.10, czy dopiero w weekend. Wiele zależy od nocnych temperatur, które na razie trudno przewidzieć. Inna sprawa, jak długo się to utrzyma, wy tu mówicie o jakimś NAO, cóż ja pamiętam dwie sytuacje z ostatnich kilkunastu miesięcy, kiedy też miało być takie ujemne NAO i tak zimno, a wyszło całkowicie odwrotnie – pierwszą z nich był, wspomniany już dzisiaj, początek listopada 2018, a drugą ogólnie luty 2019… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Także wniosek taki, kompletnie się nie przejmuje już tym NAO i nie sugeruje się nim. Nawet zimą, jak się okazało, nie jest takie proste do predykcji, bo w grudniu i styczniu miało być tak mocno dodatnie, a było „nijakie”, za to na luty niektórzy wieścili spadek, a wiadomo jak wyszło ;) Za to rok wcześniej szczyt NAO miał być na luty 2018, a dobrze wiemy jaki był mroźny.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz
Tu nie chodzi o wnikanie co jak ułoży się w szczegółach, tylko co może DOMINOWAĆ. Szczegóły zawsze są trudniejsze do przewidzenia niż trendy ogólne.
A przynajmniej w sytuacji na N Atlantyku mamy jednak wyraźniejsze różnice między tym co rok temu, a tym co obecnie.

kmroz
Gość
kmroz

NAO ma to do siebie, że potrafi się zmieniać, także trwały trend potrafi szybko zmienić. Ewidentnie prognozowana sytuacja baryczna od połowy przyszłego tygodnia na to wskazuje. To nie jest jeden fus, to jest już od prawie 48 godzin powtarzalny schemat w każdej możliwej odsłonie dowolnego modelu! Aż tak się mylą? Gdyby latem pojawiła się podobna zgodność odn. fali upału, to myślę, że już nikomu by tu nawet nie wolno było mieć wątpliwości!

Do 100% trzeba poczekać myślę do soboty/niedzieli, kiedy serio już wejdzie to w skill. Jak na razie jest to 90%. To chyba wystarczająco dużo by o tym pisać.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Co do bieżącej anomalii miesiąca chodziło mi o anomalię skumulowaną (za „X” dni miesiąca), a nie aktualną (za dane dni).
Na razie to wiadomo, że ochłodzenie będzie głębsze – z anomaliami przejściowo może i nieco poniżej -5K. A późniejsze ocieplenie jeszcze nie wiadomo, czy przyniesie anomalie tylko nieznacznie, czy też wyraźniej dodatnie.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz
Ale właśnie to Ty sugerujesz już co zdominuje całą dalszą część miesiąca (po 08.10), tzn. cyrkulacja SW.
Ja natomiast zwracam uwagę na możliwość większych niespodzianek w kierunku odchyleń od cyrkulacji W/SW, z uwagi na inną sytuację na N Atlantyku oraz inny trend NAO w tym roku (ogólnie, bez wnikania w szczegóły). To nie jest tak, że ja coś przesądzam, tylko uczulam przed powielaniem schematu myślowego z poprzednich lat.

kmroz
Gość
kmroz

Do końca miesiąca to może nie, ale na epizod raczej to też nie wygląda, bardzo stabilny układ geopotencjału typu Omega (wbrew temu co miejscami można czytać w różnych szmatławcach, Omega to żadna blokada (wręcz przeciwnie!) i nie chodzi tu o układ baryczny (wyż w kształcie Omegi) tylko właśnie o grzbiet geopotencjału)

daniel
Gość
daniel

Jest o niebo bardziej inna temp. Atlantyku w tym roku niż w poprzednim, wtedy ciagnął się szeroki pas zimnej wody z zachodu na wschód do wybrzeży Wysp Brytyjskich a pomiędzy były ciepłe wody, dopiero kiedy u wybrzeży Europy utworzyła się chłodna woda odczuliśmy to w 2 połowie listopada, na tą chwilę wody Atlantyku są prawie wszędzie ciepłe coś w stylu 2010, 2013, w ostatnich latach to właśnie Atlantyk rozdawał karty, zwłaszcza jak tworzyły się silne wyże kontynentalne, które blokowały atlantyckie niże, wtedy buchało ciepłem jak chciało. Zobaczymy co z tego wyniknie, sytuację wód Atlantyku można prześledzić na SST Anomaly.

daniel
Gość
daniel

jest niemal identycznie jak na przełomie września i października 2010 roku, oczywiście to nie wszystko co wpływa na pogodę u nas, ale zobaczymy co z tego wyniknie

Bartek617
Gość
Bartek617

a do tego okresu nie ma co porównywać (właśnie ten okres był 1 z najpaskudniejszych, jaki pamiętam, jako gówniarz)- paskudny wrzesień (bo lało często), paskudny październik (bo zimny- co z tego, że była wyżowa pogoda, jak pizgało złem? tegoroczny październik jednak trochę się różni, bo przyniósł miejscami dni z temp. maks >20 C już teraz, a wtedy trzeba było czekać do końca miesiąca), paskudny listopad, który już niepotrzebnie próbował kilkoma cieplejszymi (choć i tak przeważnie brzydkimi) dniami nadrobić to, czego nie było w poprzednich 2 miesiącach (na Boga, na co komu +20 C w listopadzie, w październiku tak trzeba było… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

listopad 2010 miał więcej dni >15*C niż październik więc o czym my tu w ogóle gadamy. W 2003 roku po wyjątkowo zimnym październiku też przyszedł ciepły listopad. To był jeden z niewielu przypadków listopada, gdzie jego druga połowa nie nadawała się do kosza, od 19 do 29 listopada (2003) codziennie powyżej +10, a 27 listopada imponująco wysoka średnia dobowa +13,6. Podobała by mi się taka zima jak w sezonie 2003/4. Nie była to najzimniejsza zima tego stulecia ale była śnieżna, często padało sporo śniegu, 1 marca leżało go nawet 36 cm. No i w święta bożego narodzenia było najzimniej z… Czytaj więcej »

daniel
Gość
daniel

Bartek dlatego piszę Atlantyk to nie wszystko co działa na pogodę w Polsce, ale im mniejsza różnica temp. na Atlantyku tym może mniej na nas oddziaływać.

daniel
Gość
daniel

To jak bardzo różnica temp. na Atlantyku wpływa na powstawanie głębokich niżów można prześledzić w sytuacji barycznej zeszłego roku, niemal nieustannie była produkcja bardzo głębokich niżów, nawet w połowie listopada kiedy przyszło ochłodzenie to szalały tylko dalej dzięki silnemu wyżowi który ulokował się na północy.
Co nie znaczy że i przy takim rozkładzie temp. nie mogą powstawać, a co ciekawe w 2010 roku Atlantyk wyciszył się po 10.10, teraz w prognozach widać bardzo podobnie, ponownie uruchomił się pod koniec października by przepaść w połowie listopada,a potem to już zima na całego była, ale jak będzie teraz to jeszcze zagadka.

podlasianin
Gość
podlasianin

Tymczasem w Moskwie +21 stopni dzisiaj… szkoda że to ciepełko ominęło mój region…

daniel
Gość
daniel

To jak bardzo różnica temp. na Atlantyku wpływa na powstawanie głębokich niżów można prześledzić w sytuacji barycznej zeszłego roku, niemal nieustannie była produkcja bardzo głębokich niżów, nawet w połowie listopada kiedy przyszło ochłodzenie to szalały tylko dalej dzięki silnemu wyżowi który ulokował się na północy.
Co nie znaczy że i przy takim rozkładzie temp. nie mogą powstawać, a co ciekawe w 2010 roku Atlantyk wyciszył się po 10.10, teraz w prognozach widać bardzo podobnie, ponownie uruchomił się pod koniec października by przepaść w połowie listopada,a potem to już zima na całego była, ale jak będzie teraz to jeszcze zagadka.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

To jest właśnie głównym przesłaniem w mojej dyskusji z @kmroz, że sytuacja w tym względzie w tym roku jest inna niż w wielu minionych rocznikach. To, że w kolejnym tygodniu uformuje się jakiś niż (zespół niżów) na N Atlantyku napierający nad Europę nie musi być jednoznaczny z (wyraźną) dominacją cyrkulacji SW/W w całej porze chłodnej.

kmroz
Gość
kmroz

A czy ktoś tu mówi o całej porze chłodnej? 🤔

Jeśli chodzi o zimę, to uważam wręcz ze może być mroźna w tym roku.
Na razie jestem w miarę pewien co do drugiej dekady października tylko. Trzecia jest niewiadomą, ale statystycznie będzie ciepło :D

Grzybiarz
Gość
Grzybiarz

@kmroz i @podlasianin wywiązali dyskusję o wpływie przymrozków na „zrzut” przez drzewa liści. Pamiętam początek paźdzernika 2003 roku, kiedy przyszło kilka silnych przymrozków. Mieszkałem wtedy w innej części Wrocławia (Śródmieście, okolice ulicy Walecznych), gdzie na podwórku rosły 2 orzechy włoskie (pozostałość po dawnych ogródkach działkowych). Wieczorem drzewa były jeszcze w znacznym stopniu ulistnione, z rana, kiedy ścisnął mróz, wyszedłem na podwórko i zobaczyłem kompletnie łyse drzewa… Pojechałem do Parku Szczytnickiego – mnóstwo liści spadło i wciąż spadały. W połowie miesiąca października, drzewa wyglądały jak po połowie listopada. Liście mają swoją wytrzymałość ogonków i jeżeli mróz przekroczy granicę tej wytrzymałości, opadają… Czytaj więcej »

daniel
Gość
daniel

Dodatko Lorenzo przyniesie silne opady w ciągu doby może spaść zwłaszcza w rejonach podgórskich gdzie dodatkowo zadziała efekt odwrotny do fenu nawet norma października, więc bilans wodny jeszcze bardziej się poprawi szczególnie SW to dotyczy.

kmroz
Gość
kmroz

No u mnie koło 10 października 2015 3 razy był 5 stopniowy mróz i liście miały to gdzieś ;) nie wiem jakie znaczenie ma region tutaj, temperatura to temperatura. Nigdy w życiu nie widziałem łysych drzew, nawet w połowie łysych przed listopadem. Chociaż 2003 roku nie pamiętam, a wtedy to się działy naprawdę niezłe cyrki w drugiej połowie, de facto już taki późny listopad. Wtedy to nie były żadne „przymrozki”, tylko regularna zima. Na szczęście druga połowa listopada nam wtedy oddała, co w październiku zabrała.

Mateusz
Gość
Mateusz

@kmroz potwierdzam – ja osobiście nie zauwżyłem, aby przymrozki jakoś bardzo przyśpieszały spadanie liści. Oczywiście – jak się zrobi -8 w nocy to nie ma mocnych, wszystko szybko spadnie. Ale takie typowe -1 do -3? Nie zanotowałem, może to być różnica kilka dni, ale nie 2-3 tygodni. Póki nie zobaczę zdjęć to nie uwierze. Przeglądalem kamerki z Bialegostoku – wszystko wygląda tak samo jak u mnie w Łodzi. Podlasie jest trochę chłodniejsze, ale minimalnie, to nie Ojmiakon czy Archangielsk.

daniel
Gość
daniel

Polecam sprawdzić na TP oni któryś dzień chyba w październiku pokazują jak postępuje jesień w jednym z Wrocławskich parków od iluś lat, tam dobrze widać ile było liści na drzewach w poszczególnych latach.

kmroz
Gość
kmroz

No widać że 18.10 jest w zasadzie zawsze pełno liści na drzewach, nierzadko jest zielono. Ale to jednak Wrocław.

@Mateusz
No moim drzewom właśnie nawet te -7 z października 2015 nie zaszkodziło. Liście masowo zaczęły spadać wtedy w ostatnim tygodniu października dopiero. Czyli ponad 2 tygodnie później, a goło zrobiło się dopiero przed 10.11 (te wiatry ostatecznie dobiły).

kmroz
Gość
kmroz

No właśnie. Ja swoje zdjęcia z końcówki najbardziej przymrozkowego października pokazałem, więc niech inni też pokażą 🤔

Mateusz
Gość
Mateusz

na stronie suprasl kropka pl są kamerki – większość drzew zielonych, trochę zołtych – dokladnie tak samo jak u mnie… oczywiscie nikt zdjecia potwierdzajacego smiale tezy o rzekomych prawie gołych drzewach nie wrzuci.

podlasianin
Gość
podlasianin

Kamera jest słabej jakości, ale widać, że zieleń/ żółć to ok 50/50, u mnie jest znacznie zieleniej niż w Supraślu.

podlasianin
Gość
podlasianin

A w widoku na pałac Buchholtza widac z prawej strony dwa prawie całkiem gołe drzewa. Wiec jak zwykle „widzę to co chce widzieć”…
Na drugiej kamerce też koło wieży koscielnej widać gołe drzewo, a te bliżej z lewej strony są calkowicie pożółkłe i przerzedzone. Wzdłuż drogi 50/50.

Mateusz
Gość
Mateusz

dwa gołe drzewa to kasztanowce, są gołe głownie z powodu szrotówka, – w Łodzi podobnie – te wystawione na waitr są już w sporej części gołe.

podlasianin
Gość
podlasianin

To popatrz sobie na nieco lepszej jakości kamerę w Michałowie i porównaj z widokiem z np Zielona-Legionów w Lodzi….

zaciekawiony
Gość

U mnie z postępami jesieni jest różnie – jesiony złote, ale po poniedziałkowym wietrzeniu pogubiły większość liści, klony w różnych stadiach, część liści jeszcze zielona, po tulipanowcu w zasadzie nie widać efektów, zażółciło się kilka liści na dolnych gałęziach.

kmroz
Gość
kmroz

Dokładnie, część liści opadła powodu wichury. Ale większość normalnie się trzyma. Tak czułem że Podlasianin trochę wyolbrzymia. Chociaż i tak współczuję mu mieszkania w tym województwie, najbardziej z powodu, który o ironio mu chyba nie przeszkadza 😂, czyli mroźnych i ponurych zim, oraz w zasadzie zimowych listopadów i marców.

podlasianin
Gość
podlasianin

Popatrz sobie na kamerę w Michałowie.

Grzybiarz
Gość
Grzybiarz

@zaciekawiony – „jesiony złote”? Chyba pensylwańskie lub inne, ponieważ jesiony wyniosłe zrzucają zielone liście bez wybarwiania się.

zaciekawiony
Gość

Jesion pensylwański to też jesion, co nie?

Popatrzyłem jeszcze po okolicy – jeden miłorząb już cały żółciutki a drugi cały zielony.

Tutejszy
Gość
Tutejszy

W środę średnia dobowa wynosiła u mnie 20 st. a dzisiaj pewnie będzie 5 st. Naprawdę „cudowny” i urozmaicony nasz klimat. Ja bym wolał jednak bardziej nudny.

kmroz
Gość
kmroz

A tymczasem coraz śmielej potwierdza się scenariusz, o którym piszę od kilku dni. Chociaż oczywiście trzeba jeszcze poczekać ze 2 dni na ostateczne potwierdzenie. Prognozy jednak nie tylko są stabilnie ciepłe, ale i coraz cieplejsze ;) czyli albo czeka nas pierwsze PRAWDZIWE od 5 lat październikowe ciepło, albo modele zaliczą niezwykłą wtopę. Ale chyba sami wszyscy przyznają, że takiej zgodności kolejnych odsłon dawno nie było :D

podlasianin
Gość
podlasianin

Ile dni z t maks. ponad 20 stopni szykuje się na NE? Przypomnę, że rok temu było ich 5.

Testovironn
Gość
Testovironn

Pójdę o krok dalej, ile dni szykuje się z TMax 15+? Bo na razie w prognozach widzę ich 0 do prawie że połowy miesiąca XD

Testovironn
Gość
Testovironn

Ofc chodzi o NW

kmroz
Gość
kmroz

Sorry, ale jak dla was tmax w październiku jest wyznacznikiem doby, gdy noc trwa 14 godzin, to faktycznie ciężko nam się będzie dogadać ;) Tmax 18 może być zarówno średniakiem, jak i silnym ciepłem w połowie października. Jeśli tmin wynosi 4 stopnie, to jest średniak, jeśli wynosi 11 stopni to bardzo ciepły dzień. A widać raczej tę drugą opcję. I nawet jeśli będą regiony, gdzie nie stuknie na 30 minut w ciągu dnia te 20 stopni, to co z tego? Chyba bardziej cenne jest to, że może być całą dobę powyżej 10 stopni. A nie przez zaledwie 1/3 doby, jak… Czytaj więcej »

Mateusz
Gość
Mateusz

Myśle, że po prostu większość ludzi zainteresowania jest w tygodniu pogodą po 15 do 20 i tym jak wygląda weekend, a to czy o 3 w nocy jest 5 czy 11 interesuje Ciebie i… pewnie kogoś tam jeszcze.

kmroz
Gość
kmroz

No to 20 w październiku to już dwie godziny po zachodzie słońca, więc dużo bliżej do tmin.
Tmin jest bez większego znaczenia od maja do lipca.

Artur
Gość
Artur

Rok temu to na NW lato trwało do polowy pazdziernika wiec nie porównuj.W tym roku mysle że juz ani jednego.Tak czy tak kolejne tygodnie i miesiące liczac od polowy października będą juz powyżej normy .

podlasianin
Gość
podlasianin