Ostatnia anomalia dobowa

Ostatnia średnia dobowa

Anomalia miesięczna

Prognoza anomalii rocznej 2019 #3

Prognoza anomalii rocznej 2019 #3

Październik ma się już ku końcowi i możemy z dużą dozą pewności powiedzieć, że jego ostateczna anomalia temperatury wyliczona w stosunku do okresu referencyjnego 1981-2010 wyniesie między +2.0 a +2.1K. Prognoza anomalii rocznej (oparta o statystykę ostatnich dwóch miesięcy roku w latach 1951-2018 przy założeniu średniej anomalii października 2019 równej +2.05K) wskazuje, że będzie się ona zawierać między +0.88K (najzimniejsze miesiące listopad-grudzień w ostatnich 68 latach) a +2.08K (najcieplejsze miesiące listopad-grudzień w ostatnich 68 latach). Mediana wynosi +1.50K, a więc wzrosła w stosunku do prognozy sprzed miesiąca o 0.18K (wbrew przypuszczeniom z poprzedniego miesiąca). Wzrosły również szanse na rok rekordowo ciepły – poprzednia prognoza mówiła o 14%, po ciepłym październiku szanse te wzrosły aż do 40%.

Opierając się analizie lat tylko od 1991, szansa na rok rekordowo ciepły wynosi niemal 50% (mediana +1.55K). Szanse, że będzie to kolejny rok z anomalią przekraczającą 1.0K wynoszą ok. 98%.

Print Friendly, PDF & Email

316
Dodaj komentarz

Please Login to comment
60 Comment threads
256 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
45 Comment authors
RobertoadminBen WwaLucas wawaDagmara Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Zmierzamy ku swojego rodzaju rozdrożu pogodowo-termicznemu. Jeżeli w ostatnich 2 miesiącach pójdziemy ku strefówce (nawet mieszanej WSW/W/WNW), to nowy roczny rekord ciepła zostanie osiągnięty bez problemu i to możliwe, że z wartością anomalii bliżej +2K, niż ledwo powyżej +1,6K. Podobnie będzie też przy zaburzeniach strefówki, ale z przewagą opcji jak w okresie 12-26.10 b.r., czy np. w I połowie listopada ub.r. – tzn. z niżami/zatokami na W Europy. Chyba, że sytuacja w większym stopniu będzie znamienna dla ujemnego NAO/AO, ale z niżami na S/E od Polski (a nie na W). Albo też częściej będzie oddziaływał mroźny wyż kontynentalny (rosyjsko-skandynawski). Wówczas… Czytaj więcej »

oliver57
Gość
oliver57

Według mnie zarówno listopad jak i grudzień będą mieć anomalię ujemną (ref.1981-2010) w zakresie -0,5 do -1K i nowego rekordu nie będzie, na szczęście!

Dagmara
Gość
Dagmara

Listopad raczej będzie miał dodatnią, wszystkie modele na to wskazują.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Zwrócę uwagę, że listopad się jeszcze nawet nie zaczął, więc trudno rokować co do jego całości.
To co wydaje mi się dość prawdopodobne to nadal częste zaburzanie W cyrkulacji strefowej.

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

I to, że wyjdzie powyżej normy

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Pamiętam jak jeszcze niedawno wyliczenia mówiły o 10%. Dla mnie to była abstrakcja, bo już wtedy dawałem z obserwacji ostatnich 5 lat ponad 50%. Teraz szansę na rekordowo ciepły rok to według mnie 80%… albo i więcej

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Uzupełniając powiem, że te 40% szans na rekordowo ciepły rok to daję też, tylko że nie na obecny ale na 2020.

anonim
Gość
anonim

Pozostały jeszcze 2 miesiące, szansa na to że rekordu nie będzie ciągle jest. Ja liczę bardziej na grudzień:)

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

Niestety, na tym forum właśnie takie komentarze jak ten powyższy, powodują najliczniejsze i najgorętsze reakcje i dyskusje. Jak się o tym zapewne zaraz przekonamy.

oliver57
Gość
oliver57

Popieram usuwanie takich denialistycznch, czyli świadczących o ignorancji komentującego komentarzy. Brawo ADMIN!

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Rekord będzie. Daje 150%. Listopad i grudzień będą ciepłe. Tylko skala rekordu pozostaje do ustalenia.

alewis27
Gość
alewis27

Listopad jeszcze nie jest skorelowany z NAO/AO w żaden wyraźny sposób i dużo większa szansa jest na listopad powyżej normy niż taki poniżej. Zimnego listopada od 12 lat już nie było, normalne wystąpiły w 2011 i 2016. Reszta ciepła, niektóre bardzo. Choć nie ma co ‚krakać’ jaki ten miesiąc będzie bo jeszcze się nawet nie rozpoczął! Po pierwszej dekadzie będzie raczej ciepły (prognozy dają dość sporo pochmurnych dni z temp wokół +10, a więc 3/5K powyżej norm) ale potem cholera go wie. Może przyjść nawet regularna zima. Po październiku już niczego pewny nie będę. W I dekadzie miał prawie -3K… Czytaj więcej »

anonim
Gość
anonim

No, ale niektórzy już kraczą że listopad a nawet już grudzień będą powyżej normy (patrz wyżej i nie tylko również w poprzednich wątkach). Ja myślę wręcz że zamiast sprawdzać prognozy długoterminowe w różnych modelach to powinniśmy zdać się na naszych „ekspertów” komentatorów którzy już wiedzą jak będzie dalsza przyszłość w pogodzie;). Oczywiście listopad a tym bardziej grudzień pozostają zagadką. Dodam tylko że listopad potencjalnie może jeszcze przebiec nawet w podobnym scenariuszu jak w 1993 roku. Bo w miarę pewni to my możemy być tylko początku tego miesiąca.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale korelacja z NAO/AO też nie jest wyznacznikiem „szans” na taki, czy inny listopad. To taki miesiąc, w którym trudno o szukanie odpowiedzi na pytanie co mogłoby dać mu (ewentualnie) ujemną anomalię. Z jednej strony to już miesiąc, w którym czynniki znamienne dla pory ciepłej – z usłonecznieniem i opadami na czele – nie odgrywają aż tak dużej roli. Z drugiej czynnik cyrkulacyjny i okoliczności związane z NAO/AO też jeszcze nie – jak w miesiącach od grudnia do marca. Tak naprawdę to dopiero teraz będzie okazja na zweryfikowanie na ile częstsze zaburzenia cyrkulacji W mogą przełożyć się na częściej ujemne… Czytaj więcej »

zbig
Gość
zbig

Patrząc na prognozy na początek listopada, to żeby ten miesiąc wyszedł jakoś mocno na minus to musiałaby być niemalże powtórka z 1993 r. Teoretycznie może i możliwe, ale znacznie bardziej prawdopodobne jest, że będziemy mieli albo kolejny bardzo ciepły miesiąc, albo jeśli przyjdzie jakieś ochłodzenie (jak np w zeszłym roku) to co najwyżej zbije ono listopad do okolic normy. Na większą ujemną anomalię niż w 2016 raczej bym nie liczył;)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

A dlaczego od razu mocno poniżej normy? Na razie kwestią kluczową jest to, czy listopad i/lub grudzień zapisze się (zapiszą się) jako chociaż lekko chłodne.
Poza tym, czy zostanie przekroczony próg, przy którym będziemy mieli nowy rekord ciepła. Aby jednak tak się nie stało nie potrzeba sporych ujemnych anomalii.

kmroz
Gość
kmroz

Alewis Akurat Halloweenowy wieczór rok temu to nie był za ciepły, nie różniący się zbytnio od norm. Przez tę zimną noc doba meteorologiczna 1.11 (18-18 UTC) przyniosła avg dobową poniżej 10 stopni. Bardzo ciepły był wieczór 30.10 – chyba nigdy go nie zapomnę oraz 1.11. Co ciekawe u mnie (odczyty z Legionowa) tylko 3 dni zeszłorocznego listopada (2,3 oraz 7.11) przyniosły avg dobową >10 stopni. Bardzo mnie zaskoczył brak obecności takich dni jak 1,5,6 czy nawet 12 i 13.11 – ale jednak. Średnia dobowa >10 stopni to w listopadzie na Mazowszu już trudna sprawa – ponieważ albo chmury za dnia… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

Cyrkulacja strefowa w stratosferze ma się dobrze i dlatego można sadzić, ze przynajmniej w pierwszej połowie grudnia NAO może być dodatnie (6 tygodni to typowy okres schodzenia zmian cyrkulacji strefowej w dół):

comment image

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

Kto by pomyślał, że perspektywa oceny komentarzy lajkami wzbudzi taki przestrach u niektórych na tym forum …

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

A mi się ta odsłona podoba. Przede wszystkim nie zawiesza strony. Co do lajków są mi one całkowicie obojętne

daniel
Gość
daniel

Wrocław i Opole ledwo ledwo ponad zero dzisiaj, u mnie mimo bardzo pogodnego dnia około 3-4 stopni i chyba szybko przejdzie na minus

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Dolny Śląsk szybciej z termiczną zimą niż obszary bardziej na NE/E. Dość oryginalny przypadek…

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych
Zbigniew
Gość
Zbigniew

Dzisiaj w niektórych miejscach przez statusy i mgły będzie termiczna zima jak np. Opolu.
Ogólnie dzień piękny ładny z zachmurzeniem umiarkowanym i słońcem ale to słońce jest tylko na poprawę nastroju i jest ozdobą na niebie bo arktyczne powietrze i wiaterem są odczuwalne.
Ciekawe jaka dzisiaj będzie dobowa tavg skoro wczoraj było tylko 2,24°C. Pewnie jeszcze mniej.

Gripen
Gość
Gripen

Bardzo chciałbym wierzyć, że nie idziemy rok, po roku, po rekord. Listopad i grudnie, ostatnimi laty są zdecydowanie z dodania anomalia. Te miesiące musiałyby być co najmniej w normie lub na minusie, by rekord nie pękł. Osobiście w to nie wierzę. Wiem, że klimat to nie zakłady bukmacherskie, mimo to obstawiam na 90% rekordowy rok, niestety.

alewis27
Gość
alewis27

a te 2,24C i tak były zaledwie ok. 3K poniżej normy. A to przecież już prawie termiczna zima jest. Norma termiczna o tej porze roku to już słabizna niestety, wynosi mniej więcej +10 za dnia i +2 nocą.

Ciekawie wygląda niedziela 3 listopada, prognoza mówi o jednodniowym strzale ciepła z Tmax blisko 20 stopni w moim mieście. To byłby dosłownie jeden „upał” listopadowy, bo reszta dni ma być z umiarkowaną temp 10/12 st

alewis27
Gość
alewis27

Ale zimno się robi dzisiaj, o 18 UTC prawie 3 stopnie zimniej niż wczoraj, już prawie -2*C. Rok temu dzieciaki na halloween miały temperaturę kilkunastu stopni, dopiero o 19:00 spadła do 9, teraz mają mróz jakby była zima. Jest dużo zimniej niż w 2017 i zimniej niż nawet w 2009. To w niektórych miejscach będzie najzimniejsze wszystkich świętych w tym stuleciu, dzisiaj średnia dobowa wyszła ujemna na poziomie -0,3 mimo ze dzień był bezchmurny.

Choć do rekordów pewnie daleko. 1.11.1956 średnia dobowa wyszła -4,5 a w nocy było -12, co jest grubo poniżej rekordu październikowego.

daniel
Gość
daniel

Za to u mnie niesamowita mgła niemal nic nie widać

charly
Gość
charly

U mnie za to nie wiadomo – czy to lekka mgła czy smog. 1500% normy wg airly.
Jutro na szczęście wiatr ma się zmienić na południowy.

Lulek123
Gość
Lulek123

Jedyne co bym dodał do odświeżonej wersji forum to, aby była pokazana dokładnie data i godzina zamieszczonego komentarza @admin to tylko taka sugestia ode mnie. Pozdrawiam.

Krymny
Gość
Krymny

Tak, ja po tym orientuje sie gdzie poprzednio skończyłem lekturę.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Dobrze, że pojawiła się też możliwość edytowania swoich komentarzy dzięki czemu będzie można skorygować błędy merytoryczne, literówki, itd. Jakby w przyszłości pojawiła się opcja też usuwania własnych komentarzy oraz dodawania zdjęć jak na discusie to byłoby jeszcze lepiej.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

O znikła funkcja edytuj. Nic dziwnego bo czytałem o tym systemie komentarzy i w domyśle użytkownik ma 15 minut na edytowanie swojego komentarza, ale admin może ustawić dłuższy czas.

kmroz
Gość
kmroz

Chyba już czas przestać zaklinać rzeczywistość- czeka nas bardzo silne ocieplenie trwające co najmniej tydzień. Mimo mroźnego 1.11, pierwsza dekada może zapisać się z anomalią +3/+6K. Gdyby nie on…..

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

kmroz
A Ty jesteś taki cfany bo w sytuacji gdy „na dwoje babka wróżyła” przewidziałeś ocieplenie. Będzie „coś” jak Ci się uda w takiej sytuacji i na tyle dni do przodu przewidzieć ochłodzenie. Przecież wiadomo że jak jest nie wiadomo co będzie, to 9 na 10 przypadków będzie ciepło. Ja też byłem prawie pewny że i tak wygra ciepło, ale Ty mówiłeś to na 100%, a jednak te parę % szans że wygrają opcje chłodniejsze było. Niech Ci się uda przewidzieć z taką pewnością z jaką pisałeś od kilku dni chłód to będzie „coś” :)

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Patrzę na mapy synoptyczne i widzę wyż zbudowany w PAm nad Polską Powietrze arktyczne jest z reguły, czyste, przejrzyste i rześke, ale oczywiście jest czasem z domieszką wilgoci przez co rozwijają się rozbudowane chmury kłębiaste i kłębiasto-Warstwowe w ciągu dnia, a zanikają wieczorem i w nocy (wypogadza się do bezchmurnego nieba) i temperatura leci na łeb na szyję.
Aktualnie większości Polski panuje już mróz. Jelenia Góra już ma prawie minus 5°C. Jedynie ściana wschodnia oraz wybrzeże, Pomorze, Warmia, Mazury i Podlasie „bronią” się przed mrozem bo tam jest pochmurno (St, Sc) dzięki czemu temperatura jest lekko na plusie.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Czwartkowa wieczorna odsłona ECMWF ponownie ciepła do końca prognozy – de facto w dniach 02-10.11. Dla C Mazowsza model ten prognozuje zmienność termiczną w tych dniach, w skali całej doby (Tmin/Tmax), w widełkach 5/15°C. A przy tym, że sumy opadowe jakie miały pojawić w najbliższych dniach są mocno redukowane. Jeżeli sprawdziłyby się te prognozy to ok. 10-11.11 bieżąca anomalia roczna (w skali kraju) byłaby ponownie w granicach +1,8/+1,9K (ref. 1981-2010). Zobaczymy jednak jak przy tej wyraźniej zaburzonej/osłabionej cyrkulacji strefowej (z W) ponownie długo będziemy po ciepłej „stronie mocy”…? Na razie mamy chłód, który zdominuje jeszcze także dzień Wszystkich Świętych. Z… Czytaj więcej »

Gripen
Gość
Gripen

To, że będzie, na dniach znowu grubo powyżej normy, to pewne. Szkoda, że sumy opadów są redukowane. Do jutra jeszcze zimno, potem z minusami, nawet w nocy się rozstaniemy.

Rafanox
Gość
Rafanox

Możesz wytłumaczyć ostatni akapit? Skąd te przekonanie?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Bo średnia statystyczna przez listopad nadal mocno spada. Potem do takich sytuacji będą wystarczyły już tylko nieznacznie ujemne anomalie, a nie jak do tej pory wyraźniej ujemne.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Poza tym, ja widzę jak raz po raz od N wlewa się już coraz wyraźniejszy zimowy chłód albo nad N Atlantyk, albo gdzieś nad Europę. Dzieje się to okresowo – na N Atlantyku częściej lub na dłużej – ale z biegiem czasu o „impregnację” takiego chłodu, bez wyraźniejszej strefówki, będzie coraz łatwiej.
Kontynent, bez ocieplającego wyraźniejszego wpływu oceanu, będzie w coraz większym stopniu „chłodził”, a nie „grzał”.

Zauważ, że ja nie przesądziłem w tej ocenie co kiedy nastąpi, tylko pisałem o potencjale na coraz to wyraźniejsze elementy zimowe, w tym także na potencjalnie coraz to niższą anomalię w takich okolicznościach.

Mateusz
Gość
Mateusz

Szczerze pisząc to patrząc jak łatwo za każdym razem się ociepla i jak długo to trwa to już mi uwierzyć w dłuższe ochłodzenia, albo cały chłodny miesiąc…
Ciekawi mnie jak będą wyglądać sroda i czwartek. ECMWF widzi dla mnie 11-12 stopni i raczej niewiele chmur. Możliwe, że minimalne będą niższe niż wynika z prognozy.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

A ja uważam, że będzie to z zaskoczenia. Nie jest wcale tak, że jesteśmy już „skazani” na średnie anomalie blisko +2K względem refa 1981-2010 za odpowiednio dłuższy okres.

Mateusz
Gość
Mateusz

Lucas – trudno nie stracić nadziei kiedy co by się nie działo chłód trwa max 4-5 dni a potem wracamy do stałego scenariusza pt. 2 bite tygodnie anomalnego ciepła. Zresztą! Nawet jeżeli w grudniu przyjdzie jakas tam zima (szczerze wątpię) to równie dobrze może to być kilka dni suchego mrozu i tyle. To ja już wolę front za frontem bo chociaż deszcz popada. Ostatnie 3,5 tygodnia to pustynia, a modele skutecznie odsuwają opady albo ja redukują. Potem pod koniec lutego wleci znowu większe ciepło i zaczniemy na nowo suchy spektakl. Tym razem może być znacznie gorzej jak rok temu. Za… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Mateusz, ja nie widzę żadnej „redukcji” opadów – wręcz najbliższe dni mają być bardzo deszczowe.

Podzielam opinię Lucasa co do tego, że zimno przyjdzie z zaskoczenia, uważam, że możemy mieć podobny scenariusz do 2002, lub 2010 (zresztą te dwie zimy+listopady mają wiele wspólnego ze sobą) i myślę, że coś podobnego może nas czekać w tym roku.

Czas pokaże jak będzie, na chwilę obecną wiadomo, że czeka nas ekstremalnie ciepła (+3/+6K), wietrzna i bardzo deszczowa pierwsza dekada listopada i faktycznie nie ma co wybiegać za bardzo wprzód.

Mateusz
Gość
Mateusz

@kmroz, o których najbliższych dniach piszesz?
Na najbliższ 80h to widze dla wiekzosci kraju 2-3mm. ECMWF daje więcej deszczu po 08.11, ale to jeszcze na tyle dużo czasu, że nie ma co sobie dupy tym zawracać. Ruchomy miesiąc 10.10-10.11 może dla Łodzi przynieść okres z opadami poniżej 5mm… A wskaźnik EDI dalej w okolicach -1. O tj porze roku to zdecydowania rzadkość.

Mateusz
Gość
Mateusz

#dodam jeszcze, że gdyby spełniła się aktualna prognoza EMCWF to dla Łodzi czy Warszawy spadłaby… po prostu norma deszczu dla pierwszej dkady listopada. Nic nadzwyczajnego. Może się to wydawać dużo biorąc pod uwagę skrajnie suche ostatnie trzy tygodnie. Październik w Warszawie to raptem połowa normy deszczu dla tego i tak suchego miesiąca (a norma dla lat 80-10 i tak jest niższą niż dla całego wielolecia 1951-18)

kmroz
Gość
kmroz

„#dodam jeszcze, że gdyby spełniła się aktualna prognoza EMCWF to dla Łodzi czy Warszawy spadłaby… po prostu norma deszczu dla pierwszej dkady listopada. Nic nadzwyczajnego. Może się to wydawać dużo biorąc pod uwagę skrajnie suche ostatnie trzy tygodnie. Październik w Warszawie to raptem połowa normy deszczu dla tego i tak suchego miesiąca (a norma dla lat 80-10 i tak jest niższą niż dla całego wielolecia 1951-18)” ECMWF widzi 20mm deszczu dla naszych regionów, to nie jest norma. Norma dla tego okresu to około 12-13mm. No nie wiem, czy norma dla wielolecia 1951-18 jest wyższa, akurat co jak co, ale sumy… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

A ECMWF to jedyny model? ;)

Pozostałe dostępne modele (ICON, GFS, GEM i UKMO) widzą w pasie od środkowego południa, przez Ziemię Łódzką i Mazowsze, aż po Podlasie opady rzędu 15-20 mm za najbliższe 5 dób. To bardzo dużo, biorąc pod uwagę, że to listopad. Sam czuje, że spadnie nieco mniej, ale 2-3mm brzmi jednak śmiesznie – zobaczymy, co pokaże najbliższy ECMWF.

Mateusz
Gość
Mateusz

No zobaczymy co wypluje. Jak już ma być ciepło i ma wiać niech serio popada bo inaczej obecny rocznik będzie w Łodzi obok 2015 najsuchszym od lat 80.

kmroz
Gość
kmroz

ECMWF niby nadal uparty jak osiołek za niskimi sumami opadów za okres 2-6.11. Jednak jest w tym bardzo samotny.
Generalnie, podobnie jak model 12Z widzi z kolei bardzo dużą sumę opadów w SE Polsce – zwłaszcza w regionie wschodniej Lubelszczyzny – bardzo to myślę zainteresuje jednego z użytkowników tego bloga ;)

zaciekawiony
Gość

Może nawet dwóch. :)

Mateusz
Gość
Mateusz

no ten ECMWF daje naprawde aptekarskie sumy za pierwsza dekade dla większej cześci Polski. 5mm za pierwszą dekadę to zdecydowanie poniżej normy. Mam jednak przeczucie, że może się to sprawdzić.

charly
Gość
charly

-6,4*C u mnie nad ranem. Można poczuć się niemalże jak w środku zimy, oczywiście bez śniegu. Z tego powodu nie ma się co specjalnie dziwić, że od rana widać już dym unoszący się z kominów.

Mateusz
Gość
Mateusz

Na łódzkim Lublinku z minimalnych wyszło -7. Nieźle, to już naprawdę odczuwalny mróz. Przy gruncie mogło być blisko -10

Batory
Gość
Batory

Wróci jeszcze mapka z godzinowymi wartościami ?

zbig
Gość
zbig

W Warszawie październik 2019 „przegrał” z 2000 o 0,3 st. i ma taką samą średnią jak 1967 (11,3 st.) Od zeszłorocznego cieplejszy o 0,9 st. Za to usłonecznienie 121 h jest przyzwoite, ale tylko niewiele powyżej średniej, w zeszłym roku było więcej. Ogólnie byłoby fajnie, gdyby nie to, że to już piąty „odjechany” miesiąc w tym roku (a który w ostatnich 2 latach to już nawet nie liczę), i jest duże prawdopodobieństwo, że za chwilę będzie szósty…

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Jak nie ruszy typowa trwalsza strefówka (W/WSW) to więcej okresów/miesięcy termicznie normalnych i chłodniejszych w obecnej porze chłodnej na pewno się pojawi. Pierwszy dekada listopada o niczym w tym względzie nie przesądza.

Mateusz
Gość
Mateusz

Być może te normy należy wyrzucić do kosza i bazować na normie 1991-2018. Moim zdaniem ma to więcej sensu.

zbig
Gość
zbig

Nie zmieni to diametralnie obrazu tego roku. Styczeń i lipiec przejdą na wartości lekko ujemne, ale luty dalej będzie miał ponad 3K, marzec ponad 2,5, kwiecień 1, czerwiec wiadomo, sierpień prawie 1,5, październik 2 bo tam akurat nowe normy nie są wyższe. Wrzesień spadnie do 0,5 czyli będzie już prawie że w normie. Ale dalej będzie 1 chłodny maj, zamiast 2 to 3 miesiące przeciętne (-0,5 do +0,5): I, VII, i IX, 1 ciepły (IV) i aż 5 bardzo ciepłych miesięcy z odchyleniem +1,5 i więcej nawet w stosunku do 1991-2018.

alewis27
Gość
alewis27

Oficjalne przejście na ten okres ref nastąpi gdzieś za rok, jak się dopełni i będzie 1991-2020. Choć nie wiem czemu akurat ustalono, że ref ma się zaczynać i kończyć w tak arbitralnie ustalonych rocznikach. 30 lat to 30 lat więc czemu obecnie nie używać 1989-2018? Offset do miejsca zerowego i tak jest duży i nawet ref 1991-2020 będzie miał sporo więcej miesięcy powyżej normy niż poniżej. Zwłaszcza po 2025 roku. Kiedyś to tutaj liczyłem, i by mieć jakiś adekwatny obraz tego, co jest obecnie normą trzeba by sobie dopisać średnio 0,7K do średniej z 1981-2010. Ostatnie kilka lat znacznie przekracza… Czytaj więcej »

zbig
Gość
zbig

„Offset do miejsca zerowego i tak jest duży i nawet ref 1991-2020 będzie miał sporo więcej miesięcy powyżej normy niż poniżej. Zwłaszcza po 2025 roku. ”

Otóż to, tak jak teraz „rodzynkiem” jest miesiąc poniżej refa 1981-2010 (przynajmniej poza okresem zimowym), a jeszcze znacznie łatwiej o miesiąc poniżej refa 1991-2018/9, to jak już przejdziemy definitywnie na refa 1991-2020, to może jeszcze przez pierwszą dekadę miesiące poniżej tej normy będą się może co jakiś czas trafiać, a potem też będzie może jeden miesiąc poniżej normy w zimie albo wcale.

Graba
Gość
Graba

Mamy dziś 1 Listopada a na drzewach w Warszawie jest pełno liści i sporo całkiem zielonych drzew , akacje , olszyny , dęby , brzozy… jak żyje 34 lata nie pamietam takiej sytuacji.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

211,4h usłonecznienia w Nowym Sączu :o To wbicie rekordu na miarę lipca 2006 i kwietnia 2009. Czwarty rekord w tym roku…

charly
Gość
charly

Czwarty w tym roku miesięczny rekord usłonecznienia? Nieźle. Pozostałe to? Na pewno czerwiec, pewnie luty.. i jaki jeszcze?
W Łodzi wyszło 165,9h – czwarty wynik dla października od kiedy notuje się pomiary usłonecznienia.

LeszekM
Gość
LeszekM

Kwiecień?

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Już odpowiadam. W ciągu ostatnich 14 miesięcy zmieniły się następujące rekordy:
Wrzesień 2006/2018
Listopad 2011/2018
Luty 1990/2019
Marzec 1972/2019
Czerwiec 2016/2019
Październik 1988/2019

podlasianin
Gość
podlasianin

Marzec?? Luty?? Niby 380 km w linii prostej a tak gigantyczna różnica…

alewis27
Gość
alewis27

U mnie 190h, pobito rekord z 2006 o 20 godzin. Niesamowity październik, chciało by się taki każdego roku. Suma opadów była w normie (40/45 mm, nie burze i nie punktowe ulewy) więc nie było sucho. Takiego października jak w tym roku może jeszcze długo nie być, choć jak będą takie wyniki usłonecznienia jak w 2013 czy 2018 (150h) to już będę zadowolony.

nice man
Gość
nice man

u mnie było aż 211 h nasłonecznienia niesamowity październik.A w sumie od początku roku jest już 1800 h,dziś od rana lampa,choć oczywiście zimno,i jeszcze wiatr,ale kto wie może będzie w tym roku 2000 h?

chochlik
Gość
chochlik

W Łodzi póki co 1951,7h usłonecznienia. Zapowiada się, że drugi rok z rzędu zostanie przebita granica naprawdę solidnej przyzwoitości 2000h i będą to jedyne takie 2 lata w historii tej stacji. Ale o rekordzie nawet nie ma co marzyć. Aby pobić zeszły rok listopad i grudzień musiałyby dać 220h usłonecznienia, a to w tym klimacie praktycznie niemożliwe.

Morze
Gość
Morze

Trójmiasto znów bez mrozu, a przynajmniej jego niżej położona część :). W tym sezonie jesienno-zimowym ujemnych temperatur jeszcze nie zanotowano.

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

@Morze

Morze jest jeszcze za ciepłe na przymrozki w pobliżu brzegu.

bially
Gość
bially

Można prosić Pana prognozę na zimę. Być może już była ale -ale dawno nie zaglądałem…

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

@bially

Była, była. Prognozowałem zimę raczej przeciętną przy NAO neutralnym lub lekko ujemnym, po raz pierwszy od kilku lat. Jest to tu w komentarzach:
https://blog.meteomodel.pl/anomalia-temperatury-globalnej/

MetOffice niezależnie ode mnie też (nawet zimniejszą), ale potem zmienił zdanie:
https://blog.meteomodel.pl/zima-2019-20-wg-metoffice/

Ja już zostałem z tą prognozą bo nie chcę być ja ci co prognozują „ujemne do dodatnich”, a potem ogłaszają wielkie zwycięstwo.

Polecam tez już kilka razy tu linkowany blog (po angielsku) o prognozach zimowych:
https://www.gavsweathervids.com/winter-2019-20-weather-forecast.php

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Listopad zaczął się pogodnie, a zarazem mroźno w większości Polski (z wyjątkiem N i NE Polski gdzie tmin było na plusie). Temperatura w niektórych miejscach spadła aż do minus 5-8 stopni na wys. 2 m, a przy gruncie było jeszcze zimniej -miejscami do minus 10*C. A jednak październik zakończył się anomalią lekko ponad 2 K czyli najcieplejszy październik od kilkunastu lat.Jednak mimo tego, że był tak anomalnie/ekstremalnie ciepły to przyniósł 5 bardzo chłodnych dni (jeśli chodzi o obszarową dobową tavg 6-7 i 29-31 dzień tego miesiąca), których nie było w poprzednich październikach, które były powyżej normy, ale były chłodniejsze od… Czytaj więcej »

Centrum
Gość
Centrum

U mnie minimalnie dziś -4,5°C, najzimniejsza noc od 3 dekady lutego, o ile się nie mylę. W Warszawie jest to anomalia -7K ( t min)

daniel
Gość
daniel

Dzisiejszy 1.11 jest dużo chłodniejszy niż przed rokiem kiedy było około 20 stopni i do tego podrywa się wiatr.

charly
Gość
charly

Ten wiatr dziś był akurat bardzo wyczekiwany. Jest szansa, że przynajmniej część miast po południu zejdzie poniżej 100% norm dla PM10 i PM2,5.

kmroz
Gość
kmroz

Jak już porównujemy do tego sprzed roku, to dzisiaj wiatru praktycznie nie ma, rok temu wiało naprawdę mocno.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@kmroz
Zależy gdzie. Ale nie patrz na pogodę w całej Polsce przez pryzmat okolic Warszawy. Oczywiście chłodny wiaterek przy PA jest odczuwalny-przyłączam się do opinii niektórzych jeśli chodzi o wiatr. Słońce podobnie tak wczoraj praktykcznie nic nie daje – jest tylko ozdobą na niebie.

kmroz
Gość
kmroz

Ja nie mówię że nie ma wiatru- na otwartej przestrzeni go czuć, ale to nic w porównaniu do tego co było rok temu, czy też ma być od jutra. Oczywiście mi to nie przeszkadza, że będzie mocniej wiać, nawet wolę.

A widzisz dla mnie słońce o wiele więcej znaczy przy niższej temperaturze bo moc jest ta sama, ale jak jest chłodno w cieniu to da się to odczuć. Jak było 20 stopni, to praktycznie tak samo się czułem w słońcu jak i w cieniu.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

To dość zaskakujące, że dzisiaj (tak?) nie przeszkadza ci wiatr czy jego porywy przy arktycznym powietrzu, które obniżają temperaturę odczuwalną o kilka stopni, że odczuwalna temperatura jest w okolicach 0 stopni lub nawet na minusie i to pomimo święcącego słońca. „Oczywiście mi to nie przeszkadza, że będzie mocniej wiać, nawet wolę” – rozumiem, że to związku z ociepleniem, która zacznie się od jutra czy jeszcze z dzisiejszym dniem? Ja już kiedyś pisałem i powtórzę jeszcze raz – samo słońce i bezchmurne niebo nie oznaczają automatycznie komfortu termicznego i ciepła teraz w półroczu chłodnym tak jak w okresie mniej więcej maj-I… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

W pełni zgoda z tym że od października do marca słońce niewiele daje, ale przy napływie PZ jest tak samo. Nie podoba mi się ten rzekomy mit, że moc grzania słońca zależy od temperatury powietrza.

A i jeszcze jedno. Dzisiaj powiewa z południa, PA już jest historią.

Mnie zapowiadana pogoda w najbliższych dniach cieszy z 2 powodów- będzie cieplej i będzie wiało, co przyniesie nam dużo przyjemniejsze i swiezsze powietrze

Zbigniew
Gość
Zbigniew

„W pełni zgoda z tym że od października do marca słońce niewiele daje”. Tak o to mi chodziło. Jeżeli już chodzi o adwekcję PZ to podczas babiego lata jeszcze zaryzykowałem parę razy i wyszedłem w krótkim rękawku przy kilkunastu stopniach i odczuwałem ten wpływ słońca na temperaturę. Jeśli chodzi o miesiące zimowe (grudzień-luty) to masz rację, że PZ niewiele daje (może wyjątek końcówka lutego taka jak np. z 2008 roku) „Nie podoba mi się ten rzekomy mit, że moc grzania słońca zależy od temperatury powietrza” – Ja bym napisał, że teraz moc grzania słońca zależy od adwekcji danej masy powietrza.… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

W moim odczuciu taki sam – pierwsze słyszę, żeby było inaczej. W życiu nie zauważyłem (nie odczułem) tej różnicy. Zresztą nawet jeśli jest jakaś różnica, to ten wpływ słońca od listopada do lutego jest po prostu znikomy.

chochlik
Gość
chochlik

W wyższej atmosferze już się wymieniło, ale blisko przy ziemi to nadal PAs. Na cmentarzu dziś wszyscy byli zgodni, że odczuwalnie było dziś w okolicy zera lub nawet na minusie, choć oficjalne pomiary wskazywały na 7 stopni. Najzimniejszy 1 listopada od wielu lat. Co widać było bardzo wyraźnie po frekwencji, bez wątpienia najniższej w moim życiu.

kmroz
Gość
kmroz

Z tym nie sposób się nie zgodzić – ostatni zimniejszy listopada był 10 lat temu. Jednak nie mam pojęcia skąd miała by być dzisiaj niższa temperatura odczuwalna. Patrzę na wskazania wiatru z Łodzi i nie wiało tam zbyt mocno. A słońce, jak sądzę świeciło. No chyba, że pojechałeś na groby do jakiegoś innego regionu kraju. U mnie – jak mamy się licytować – większość rodziny uważała, że było odczuwalnie cieplej niż w rzeczywistości (chociaż z tym, to i ja się nie zgadzam). Natomiast bardzo szybko zrobiło zimno jeszcze przed zachodem słońca – niebo już po 14:00 było zawalone cirrusami, więc… Czytaj więcej »

chochlik
Gość
chochlik

Odczuwalnie było zimniej, bo ziemia była mocno wymarznięta ostatnimi nocami i oddawała chłód, szczególnie odczuwalny przez stopy i nogi. W Warszawie mieliście znacznie cieplejsze noce. Wczorajsza średnia dobowa wyszła delikatnie poniżej zera, więc formalnie była to już termiczna zima.

kmroz
Gość
kmroz

„W Warszawie mieliście znacznie cieplejsze noce. ” W Warszawie może tak, u mnie zdecydowanie nie. Wczoraj nad ranem miałem -3 stopnie, i tyle samo gdy wróciłem do domu o 23:00. Dzisiaj rano to nie wiem ile miałem, bo sobie dłużej pospałem, ale można się domyśleć, że poniżej -5 stopni. Co nie zmienia faktu, że jest to dość dobre wytłumaczenie. Grunt jest bardzo zimny i z pewnością nie oddaje już za wiele ciepła. Przy okazji, mimo tego mrozu, nadal mam trochę liści na drzewach – o wiele bardziej „zabójczy” dla nich był wiatr z ostatniego weekendu ;) Ale po ostatnich dwóch… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Porównując minus 20°C i 10°C przy słonecznej pogodzie na pewno jest różnica czyli obecność danej masy powietrza.
A tak poza tym czy sugerujesz że dzisiaj porywy, podmuchu wiatru i obecność powietrza pochodzenia arktycznego nie wpływały na temperaturę odczuwalną za to obecność słońca już tak? 😂
Oczywiście dane i wietrze że stacji meteorologicznych mogą się różnić od odczucia wiatru na cmentarzach

kmroz
Gość
kmroz

A w jakich regionach były dzisiaj te rzeczone podmuchy wiatru? I to jeszcze niby z północy? Bo minusy do komentarza to każdy potrafi dawać, ale wypowiedzieć się to już nikt ;)

Zbigniew
Gość
Zbigniew

A i jeszcze istnieją wzory i przeliczenie danej temperatury powietrza i danej prędkości wiatru na temperaturę odczuwalną. Przykładowo taka tabelka przedstawiająca tą zależność. Przy arktycznym rześkim i ostrym powietrzu jak wczoraj i dzisiaj każdy powiew (ruch powietrza) wpływa na temperaturę odczuwalną.
http://bywajtu.pl/media/dynamic/pictures/BDuAHegQkEHt.1200×1200.jpg
comment image

Dagmara
Gość
Dagmara

Kraków został uratowany przed silnym mrozem przez zachmurzenie. O północy temperatura na Balicach wynosiła już -3.5, a w centrum -0.8, ale wkrótce potem przyszły chmury i do rana temperatura już tylko rosła.

podlasianin
Gość
podlasianin

W centrum to nawet u mnie nie było jeszcze zimniej niż -1…

RadomirW
Gość
RadomirW

CFS chyba zmienił optykę w kwestii trendu NAO w najbliższych tygodniach.

http://lowcysniezyc.pl/trendy/nao/prognoza/

A tak widzi AO:

http://lowcysniezyc.pl/trendy/ao/prognoza-cfs/

Gdyby to się sprawdziło to chyba rekordu temperatury byśmy nie mieli, bo w grudniu uderzyłaby naprawdę konkretna zima. Ale ponieważ ten model zmienny jest niczym kobieta, więc nie wiem na ile te prognozy są wiarygodne.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Póki co do ok. 10-11.11 pójdziemy ku wzrostowi prawdopodobieństwa na rekord, bo średnia anomalia za 1. dekadę listopada może wynieść średnio +3/+5K. I tak to wygląda, że będziemy „bujali się” już do końca z wahaniami jak w ostatnich miesiącach, albo przywali solidniejszą zimą i w krótkim czasie skumulowana anomalia roczna obniży się dość szybko z poziomu +1,75/+2K do wartości poniżej +1,5K (ref. 1981-2010). Dobrych kilka lat nie mieliśmy przewagi neutralno-ujemnych NAO/AO w porze chłodnej – a to tym bardziej zwiększa niepewność „proroctw” z tym związanych. Tymczasem, po (przed)zimowym epizodzie rozpoczyna się ocieplenie średnio o rząd 10-12 st. Noc 03-04.11 na… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Dałem lajka, bo komentarz bardzo trafny w większości, ale jednak muszę skomentować – nic modele nie redukują. W najbliższych dniach widać m.in. dla Mazowsza sumy rzędu około 20mm (ECMWF jest wyjątkiem), a za 10 dni (do 10.11) rzędu ponad 30mm (tu już nawet ECMWF nie jest wyjątkiem). Wykres ensembles widzi bardzo stabilną równą linie rosnącą – z 3 mm na każdy dzień w ciągu najbliższych 2 tygodni. Najniższe realizacje widzą nawet 10mm za nadchodzącą dekadę, a najwyższe ponad 40mm.

Mateusz
Gość
Mateusz

@kmroz – patrze na aktualke ECMWF a tam jak się spodziewalem. Opadów w zasadzie brak. Do 10.11 poniżej 5mm dla Lodzi, Warszawy czy Wrocławia.

chochlik
Gość
chochlik

Na szczęście patrząc po cyrkulacji na grudzień ze średniej CFS za ostatnie 10 dni wygląda to już jak złoto:comment image

kmroz
Gość
kmroz

Też myślę, że NAO tak łatwo nie przejdzie na plusy. Nie wiem czemu, ale mam jakieś zaufanie do naszego Profesora w kwestii nadchodzącej zimy ;) Szczerze to już niech nadejdzie ta mroźna i oczywiście śnieżna zima, bo mam dosyć słuchania bzdur typu „nasze dzieci nie dowiedzą się co do zima”. Kurna, kilka łagodniejszych zim (i to też nie w 100%) i mniej śnieżnych i już zapomnieli co się działo w 2009-13 roku. Akurat zima jest bardzo bezpieczną porą roku i myślę, że prędzej lata nam się ocieplą o 3 stopnie, niż zimy o 1 stopień. Powiem szczerze, że takiej serii… Czytaj więcej »

Jacob
Gość
Jacob

Ja jednak nic niesamowitego w tych zimach nie widzę. Zima 2008/9 przeciętna. Tak samo zima 2011/12, która po pierwszej połowie miała potencjał na miano rekordowo ciepłej. Potem wiadomo co się stało (aż jestem w szoku, że te 2 tygodnie tyle zmieniły… ale jednak). Konkretniejsze były na pewno zimy z początku i końcówki 2010 roku, ale jeśli chodzi o zimę 2012/13, to mam wrażenie, że została ona zapamiętana głównie przez marzec… Sama w sobie była wręcz zwyczajna porządnie pryzmrozilo tylko w II połowie stycznia. Ale w sumie ostatnie półwiecze było bardzo łagodne pod względem zim, tylko lata 80-te trochę dały popalić… Czytaj więcej »

podlasianin
Gość
podlasianin

Zima 2009/2010 to zima rodem właśnie z tych najcięższych, w Białymstoku bez odwilży było od 30 grudnia do 18 lutego, styczeń jeden z mroźniejszych, I polowa marca bardzo mroźna, w grudniu też dopiekło silnym mrozem, w lutym leżało prawie 70 cm śniegu… Także jak ktoś mówi że „kiedyś to były zimy” to informuję, że jedną z mroźniejszych i śnieżnych zim za ich życia była właśnie ta zima.

chochlik
Gość
chochlik

Żadna zima w mojej pamięci nie startu do zimy 2005/06 (nawet 95/96, którą pamiętam już jak przez mgłę). To był drugi rok moich studiów i po prostu piekło na Ziemi. Wielomiesięczne zaspy śniegu, absurdalne mrozy ze stycznia 2006 no i niemalże zero odwilży. Któregoś dnia w I połowie stycznia z powodu mrozu pękła mi warga i to pęknięcie z dokładnie tego samego powodu nie byłem w stanie wyleczyć aż do połowy kwietnia – co w nocy troszkę się podleczyło to w dzień znów pękało, sączyła się krew i tak bez końca. Przeszło 3 miesiące nic tylko zaspy zmarzniętego na kamień… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Chochlik Ta zima była kamieniem milowym pod moją pasję pogodową. W marcu zacząłem bardziej ochoczo niż wcześniej spoglądać na prognozy, bo każdego interesowało już kiedy to piekło się skończy. Ale jestem zdziwiony, że nie oceniasz gorzej zimy 1995/96. Bo wtedy jednak przez bite pół roku trzymała zimowa patologia. Plusem mogło być jedynie sensowne usłonecznienie i stosunkowo małe ilości śniegu. Z tym, że trzeba zauważyć, że te dwie zimy wystąpiły w zasadzie pojedynczo w takiej formie. A od 2009 do 2013 mieliśmy swego rodzaju ciąg. Zima 2011/12 bardzo chciała go przerwać, ale moim zdaniem przez wypadki z lutego zasługuje też na… Czytaj więcej »

Dagmara
Gość
Dagmara

Chyba jestem tutaj najmłodsza ;) Zima 1995/1996 to jeszcze przed moimi narodzinami, 2005/2006 byłam w trzeciej klasie podstawówki, więc też niezbyt pamiętam :P Najbardziej zimowa zima jaka mocno mi utkwiła w głowie to 2009/2010 i późne mrozy w lutym/marcu 2018.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Ja jestem młodszy :D Ale zimę 2005/2006 bardzo dobrze pamiętam, – 30 stopni i śnieg zmrożony na skorupę, pełno szronu, odwołane zajęcia w szkole, śnieg utrzymujący się bez przerwy od 17 grudnia do 23 marca (w Nowym Sączu dłużej niż podczas zimy 95/96), bardzo pochmurny marzec, dużo zasp – słowem zima jakich nie było wiele.
A pamiętasz luty i marzec 2005?

Dagmara
Gość
Dagmara

To jeszcze rok wcześniej, więc tym bardziej nie :P Myślę, że po prostu będąc w drugiej/trzeciej klasie niezbyt mnie interesowało jaka jest pogoda – jaka była taka była i nie zwracałam na to uwagi.

Mam za to sporo zdjęć z każdej z zim i spróbuję w wolnej chwili do nich wrócić i pooglądać jak wyglądała każda.

chochlik
Gość
chochlik

Myślę, że spory wpływ na postrzeganie danej zimy maja sprawy indywidualne. Zimą 95/96 chodziłem do podstawówki (4 klasa czy jakoś tak), do której miałem zaledwie 600 metrów piechotą. I oprócz jakiś zadań domowych (które nigdy do specjalnie ciężkich nie należały) i jakiegoś sprzątania pokoju innych obowiązków praktycznie nie miałem, więc zima nie dokuczała jakoś specjalnie. Owszem na pewno cholernie się dłużyła, czasem chorowałem (w grudniu 95 miałem bodaj zapalenie płuc i 41 stopni gorączki), ale były to czasy masowego ogrywania Pegasusa i jakoś to minęło. A zima 2005/06 to studia – w trybie dziennym i to na polibudzie. Wstawanie o… Czytaj więcej »

zbig
Gość
zbig

Myślę, że niezależnie w jakim kto jest wieku, im więcej czasu minęło, tym mniej szczegółów pamiętamy. Mnie jako ostatni utkwił w pamięci jako skrajnie mroźny i uciążliwy luty 2012, ale oczywiście pamiętam, że wcześniejsze zimy też nieraz dawały popalić, no i zdarzały się oczywiście fale silnego mrozu w późniejszych latach, ale już nie o takiej długości i intensywności. Dla porządku dodam, że jestem rocznik 1990, więc może zima 95/96 to trochę za wcześnie, ale wszystkie późniejsze ostre zimy powinienem dobrze pamiętać.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

To ja mam strasznie wczesne wspomnienia, bo z czasu kiedy miałem 5-6 lat pamiętam już detale jak chodzi o pogodę, a nawet mam przebłyski z wcześniejszych lat i to takie potwierdzone, nie zmyślone dziecięcą fantazją. Z tym że najlepiej zapamiętywałem skrajne opcje, gorące lata i ciężkie okresy w zimie. Wiosen i jesieni z tych lat nie pamiętam poza pojedynczymi migawkami związanymi z jakimiś ważnymi wydarzeniami.

kmroz
Gość
kmroz

„Zima 2008/9 przeciętna.” Pisałem o zimach 2009-2013, czyli początek 2009/10. Chociaż w 2008/09 bez grudnia by już tak przeciętnie nie było – bardzo silna fala mrozów w styczniu i mnóstwo śniegu w lutym. Ale to i tak nic przy tym co miało nadejść…. „Ja jednak nic niesamowitego w tych zimach nie widzę.” No tu się nie zgodzę. Każda z tych 4 zim była niezwykła na swój sposób. Pierwsza? Przez ilość śniegu przede wszystkich. Oczywiście była też mroźna, ale tu akurat aż takiego szału nie było, w dodatku to głównie zasługa stabilnego mrozu od połowy grudnia do połowy lutego (poza obowiązkowymi… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

To jeszcze zależy, czy mówimy o zimach w stricte w sensie pór meteorologicznych, czy też szerzej w sensie całego sezonu. Pod względem przyrodniczym (a nie klasyfikacyjnym) bardziej zasadne jest ocenianie całego sezonu – mam tu na myśli takie przypadki jak w marcu 2013 r., czy po części także w 2018 r. Co z tego, że najbardziej przymroziło, czy spadło najwięcej śniegu w marcu? On w takich przypadkach stanowi pewną jednolitość pogodową bardziej z miesiącami zimowymi, niż od kwietnia naprzód.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Mnie też trudno już zrozumieć te wynurzenia o tym że zimy się skończyły, że teraz ta pora roku odeszła już do lamusa itp. Ja nie wiem czego niektórzy oczekują. Myślą że – 20 stopni to w naszym klimacie norma? Albo że śnieg powinien leżeć 3 miesiące bez przerwy? Jedyne wytłumaczenie jakie przychodzi mi na myśl to Święta Bożego Narodzenia. To jest fragment zimy, z którym na ogół wiąże się najwięcej wspomnień, a faktem jest że dawniej ten fragment zimy często nie szczędził zimna. W latach 90 wiele razy zdarzyło się, że ochłodzenie nadeszło w sam raz na te dni. A… Czytaj więcej »

pogodo-pata
Gość
pogodo-pata

Kiedyś ta mroźna i śnieżna zima musi przyjść, bo chyba nie przeszliśmy całkiem na „ciemną stronę” klimatu że o takich zimach możemy zapomnieć. Ciekawe też to że dość spore ujemne anomalie zdarzają się na kontynecie Amerykańskim w ostatnich latach chyba co rok, a do Europy ledwo doczłapuje się ta mityczna „bestia ze Wschodu” ale o oczach słodkiego kotka z tmin – 10°C. Teoretycznie tam mamy klimat kontynentalny, ale przecież sroga zima u nas zdarzała się kiedyś równie często.

kmroz
Gość
kmroz

Coraz bardziej mi się podoba to ocenianie komentarzy, widzę, że wielu osobom nie spodobał się mój komentarz porównujący wietrzenie z 1.11.2018 i 1.11.2019. Więc spieszę z wyjaśnieniem. Zatem zobaczmy jak to wyglądało: Miasto: 1.11.2018 (km/h)/1.11.2019 (km/h) Szczecin: 8.3/12.7 Gdańsk 14.4/16.7 Olsztyn 12.2/8.3 Białystok 11.7/7.5 Zielona Góra 10.1/10.2 Poznań 13.5/10.6 Toruń 12.8/7.8 Łódź 10.5/7.2 Warszawa 14.9/5.5 Wrocław 21.5/18.0 Opole 16.1/12.5 Katowice 10.5/5.9 Kraków 8.9/7.0 Kielce 10.4/6.8 Lublin 12.2/4.9 Rzeszów 14.3/6.1 Także chyba mój komentarz był jak najbardziej słuszny, poza zachodnimi krańcami kraju. Wprawdzie zauważyłem, że w zachodniej połowie kraju wiatr się już stopniowa nasila, ale jak mówię, w porównaniu do zeszłego… Czytaj więcej »

Krymny
Gość
Krymny

Z całym szacunkiem dla Ciebie osobiście jako człowieka. Myślę ze problem leży gdzie indziej. Odnoszę wrażenie że część tutaj zgromadzonych w tym i ja jest po prostu zmęczonych czytaniem twoich komentarzy, które w większości pozycjonuje jako spam. Problem nie tyczy się tylko ciebie. Widzisz wchodze na bloga po 3/4 dniach, chce poczytać coś merytorycznie ciekawego a tu widzę 1/3 postow to twoje przepychanki słowne, bynajmniej nie w ważkiej sprawie. U mnie zmęczenie materiału sprawiło ze cie scroluje i staram sie nie czytać tych truizmów, no bo i po co czytać cos po raz 100. Cierpi na tym niestety najpewniej to… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Czyli dawanie minusa za nicka… tak myślałem, hehe ;) Cóż, prośby nie spełnię, i tak uważam że ostatnio tutaj mało piszę (przeniosłem się w dużej mierze na innego bloga), chyba, że akurat się wciągnę w jakąś dyskusję jak dzisiaj. Scroluj sobie dalej moje komentarze jak ci to tak bardzo przeszkadza, że dowiadujesz się czegoś o aktualnej pogodzie, czy prognozach. Chyba od tego jest ten blog, kiedyś było trochę inaczej wprawdzie – jak czytałem sobie komentarze sprzed kilku lat, to była tu głównie naukowa dyskusja, bardzo ciekawa, jednak taka, której większość ludzi po prostu nie była w stanie zrozumieć. Często w… Czytaj więcej »

Gripen
Gość
Gripen

Ja zapamiętałem zimę z 2010, no i tą z 1987 roku, ta druga to już, jak sądzę temat przy obecnych standardach klimatycznych nie do powtórzenia. Zimy z ostatnich lat, to takie popluczyny zimy.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Zauważmy jednak, że tamte pamiętne najtęższe zimy potrafiły przynosić miesiące z anomaliami wokół -10K (niekiedy nawet -14/-12K). Nie ma najmniejszego startu do żadnych innych miesięcy, w żadnym innym okresie roku, dla różnych okresów referencyjnych, w obu kierunkach anomalii.
Zapas spory. Pomimo ocieplenia klimatycznego zimy nadal mają spory potencjał ku ujemnym anomaliom. Zapytam, czy miesiące z anomaliami rzędu -8/-4K to „nic takiego”, bo kiedyś bywało znacznie mroźniej…?

anonim
Gość
anonim

Choć potencjał ku porządnej zimy wciąż jest to trudno Gripenowi nie przyznać racji w pewnym sensie bo od roku 2014 zimy są słabe. Wchodząc w detale to przede styczeń przynosił trochę porządniejszej zimy od tego czasu. Luty w 2018, a grudzień ani razu od 2012. 2-3 tygodnie mocniejszej zimy ( ale też nie jakiejś ekstremalnej) jakie w ostatnich latach głównie w styczniu się pojawiały to żadna „rewelacja”. Zobaczymy co przyniesie ten sezon zimowy

podlasianin
Gość
podlasianin

Ja ostatnimi dniami jakoś tak zatęskniłem za solidną zimą, że normalnie chciałbym jakiejś powtórki z sezonu 2009/10, albo 10/11… bo od 13/14 to jakoś nie ma tej zimowej atmosfery przez większość zimy, a 14/15 to 90-95% dni bez śniegu. Przez 20 lat życia przyzwyczaiłem się do śnieżnych krajobrazów zimą, od 6 lat było z tym bardzo cienko więc poczułem jakiś taki „głód” :)

pogodo-pata
Gość
pogodo-pata

U was i tak zimy są mroźne i śnieżne. Na Zachodzie kraju w takim Lubuskim, Dolnośląskim (chociaż tu zima jest w górach) czy w Wielkopolsce w której mieszkam zima wygląda w ostatnich latach jak w jakiś Niderlandach. Zeszłego roku śnieg pojawiał się tylko na niecałą dobę przed odwilżą, reszta pory chłodnej (bo na cztery pory roku to nie wygląda) to taki półroczny listopad. Dobrze że chociaż nasłonecznienie wzrosło bo byłaby całkiem kostnica ;)

LeszekM
Gość
LeszekM

Niezbyt rozumiem ten fragment komentarza pogodopaty: „chociaż nasłonecznienie wzrosło” W trakcie minionej zimy wzrosło nasłonecznienie, czy ogólnie zimą? Chodzi o SW Polski, czy o obszar całego kraju?

pogodo-pata
Gość
pogodo-pata

Ogólnie zimą, jest zdecydowanie pogodniej w ostatnich latach, chociaż zdarzają się zakały jak choćby tegoroczny styczeń.

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

@pogodo-pata

O ile byś się założył, że gdybyśmy to sprawdzili na wiarygodnych danych (np. satelitarnych bo w homogeniczność usłonecznienia z Polskich stacji mało wierzę) to okazałoby się odwrotnie, tzn. że ostatnie zimy miały większe zachmurzenie?

Moje przekonanie opieram na prostym fakcie, ze wszystkie ostatnie zimy miały średnio dodatnie NAO. A dodatnie NAO oznacza u nas więcej niżów. A więcej niżów to większe zachmurzenie. cbdo.

alewis27
Gość
alewis27

zależy jeszcze chyba gdzie. W Twoim regionie to faktycznie może tak być, że częściej rozpogadza się przy ochłodzeniach a częściej chmurzy przy ociepleniach. Ale na południu Polski może być na odwrót, zaś większość ciepłych miesięcy zimy jest dość słoneczna. Ostatni zimny i jednocześnie słoneczny miesiąc pory chłodnej to styczeń 2017, a wcześniej to się trzeba cofnąć aż do lutego 2011.

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

@alewis27 Tu dochodzi jeszcze kwestia mgieł i niskich chmur warstwowych, których zmienność może być bardziej związana z lokalnym zanieczyszczeniem atmosfery (aerozol stanowi jądra kondensacji) niż z ilością niżów/wyżów. A o tym wiemy, ze generalnie w Europie Środkowej mamy teraz mniej niskich chmur i mgieł zimą niż w czasach „komuny” gdy bardziej zanieczyszczaliśmy. Z tym, że i z tym zanieczyszczaniem lokalne trendy mogą być różne. Możliwe, ze w rejonach bez przemysłu a za to z dużą liczbą domków jednorodzinnych zanieczyszczamy teraz w okresie grzewczym gorzej niż za PRL. Szczególnie właśnie w gęsto zaludnionej Polsce południowej. Na północy i zachodzie nie jest… Czytaj więcej »

pogodo-pata
Gość
pogodo-pata

Ostatnie 2 zimy kojarzę raczej jakie dość długie blokady wyżowe, z małymi opadami deszczu, niewielkim wiatrem. Pogody typowo niżowej było tam mało, bardziej była przerywnikiem pomiędzy kolejnymi blokadami.
Zachmurzenie zachmurzeniu nierówne. Co innego jakiś gruby cirrostratus, co innego cumulus i co innego jakiś gruby stratus. Tego ostatniego jest zdecydowanie mniej.

LeszekM
Gość
LeszekM

Rozumiem,
niemniej skłaniam się ku poparciu AH. Trzy ostatnie triady DJF były (za wyjątkiem stycznia 2017 i lutego 2019) zdominowane przez usłonecznienie na poziomie zachmurzenia 7-8/8 oktantów.

alewis27
Gość
alewis27

nawet ten mityczny grudzień 2015 to więcej dni całkiem pochmurnych od tych choćby w połowie pogodnych. Bardzo pogodny (jak na zimę) był okres 18.12 – 3.01. Zarówno w ciepłej jak i później mroźnej wersji. Do 17.12 włącznie to tam były trzy ładne dni a cała reszta całkowite zachmurzenie lub max jakieś minuty słońca (nawet nie 1 pełna godzina). Duże ciepło w tym miesiącu też się pojawiło tylko na 4 dni (za duże ciepło w zimie uznaję średnią dobową 7 stopni lub wyższą albo Tmax >10C). Reszta to takie mozolne wleczenie się przez wiele, wieeeeele miałkich pochmurnych dni z pseudociepłem pod… Czytaj więcej »

Mateusz
Gość
Mateusz

@kmroz – obserwuje cały czas te opady i jakby nie patrzył to każdy z tych modeli:ECMWF, UM, ICON daje w następnych 3 dobach maksymalnie do 3mm deszczu, w Łodzi to nawet nic. Moim zdaniem nie ma co zaklinac rzeczywistosci i trzeba stwierdzić, że najbliższe 3 dni będą generalnie bardzo ciepłe i suche. Deszcz, może będzie, ale jeżeli już to może za tydzień? Albo te nie.

oliver57
Gość
oliver57
zaciekawiony
Gość

Modele nie doceniły ochłodzenia – u mnie szron na zewnątrz, tymczasem ECMWF i GFS raczej widzą noc lekko na plusie.

Poszi
Gość
Poszi

Szron potrafi się spokojnie tworzyć przy dodatniej temperaturze powietrza. Zwłaszcza jeśli pomaga chłodzenie radiacyjne przy bezchmurnym niebie.

Gripen
Gość
Gripen

Jaka by nadchodzącą zima nie była, to odwilż w Boże Narodzenie, tak czy inaczej będziemy mieli w pakiecie🙂. Dziś w nocy już bez minusów w Warszawie, teraz czekam na opady i trochę dmuchania, powietrze już czuć, więc dobre wietrzenie jest mile widziane.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Na E Polski noc 01/02.11 może przynieść miejscami niewielkie przymrozki.

adek
Gość
adek

To był udany 1.11… bezchmurne niebo, 9 stopni, wow. Na pewno jeden z lepszych 1.11 w ostatnich latach.

Jacob
Gość
Jacob

A czemu nie? Był naprawdę ładny 😁

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ja w czasie piątkowych eskapad byłem także trochę w lesie – bo pogoda sprzyjała. Powiem szczerze, że był to przyjemny pierwszo-listopadowy dzień. Pomimo, że temperatura wzrosła do zaledwie +7/+8°C wcale nie czułem jakiegoś przenikliwego zimna – a po prostu typowy listopadowy „chłodek”. W lesie jeszcze sporo zielonych liści na drzewach i krzewach. Oczywiście tych żółto-brązowo-bordowych też nie brakuje. Tak więc postępy jesieni fenologicznej są stopniowe, a przy tym „złota” jesień jeszcze całkowicie nie poszła w tym roku do „grobu” – co mnie oczywiście cieszy. Teraz ocieplenie w wersji wilgotniejszej (a przynajmniej pochmurniejszej), choć modele step-by-step redukują prognozowane sumy opadów, przynajmniej… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Dodam jeszcze, że na C Mazowszu było oczywiście w przewadze pogodnie, a wiatr jeszcze (dość) słaby.

Bartek617
Gość
Bartek617

w Krakowie było maks. 5-6 C- na N miasta nawet było całkiem pogodnie od ok. 12 do ok. 15, ale w centrum trzymała cały czas taka mgła, że budynków nie dało się zauważyć, nawet jak się blisko ich stało; eh, jakby taki dzień pojawiłby się w grudniu (co do temp.), to bym się nie załamał- dziś aura była w moim odczuciu typowa dla listopada, a nawet grudnia :

LeszekM
Gość
LeszekM
Gripen
Gość
Gripen

Mimo, że jest cieplej, w Warszawie teraz +7 stopni, to silniejszy wiatr, sprawia, że odczuwalnie jest zimniej niż wczoraj. Czekam na opady, bo kurzy się konkretnie.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Z najbliższych dni największa szansa na więcej niż symboliczne opady we E Polsce (w tym na C Mazowszu) będzie w poniedziałek 04.11, choć nie ma jeszcze pewności, czy będzie to więcej niż 2 mm (?). Modele i na ten dzień ostatnio sumy zredukowały względem wcześniejszych zapowiedzi. Ze swojej strony zwrócę uwagę, że mamy obecnie pewien „klasyk” ociepleń znamiennych dla ciepłych wycinków niżów w porze chłodnej. Spada wyraźniej ciśnienie, rusza się umiarkowany lub silniejszy wiatr z S, zwiększa wyraźniej zachmurzenie piętra średniego i oczywiście temperatura wyraźniej wzrasta także w porze nocnej (przeważnie do poziomu z anomaliami +5/+10K). Jednak szansa na wyraźniejsze… Czytaj więcej »

RadomirW
Gość
RadomirW

Ja rano miałem podobne odczucia, gdy wyszedłem pomóc żonie z zakupami. Wczoraj przy takiej samej temperaturze podobało mi się dużo bardziej. Teraz po południu już to się zmieniło, bo jest ponad 10 stopni więc nawet przy podmuchach jest ok.

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

A teraz coś zupełnie z innej beczki. A mianowicie zagadka. Zafascynowany głupotą zwolenników płaskiej Ziemi, twierdzących że grawitacja nie istnieje, zastanowiłem się czy dałoby się ją udowodnić za pomocą danych meteorologicznych (wiem, ze jest na nią wystarczająco dowodów, ale dla fizyka to zabawny problem). I oczywiscie, ze można, z pionowych sondowań atmosfery, takich jak to z Legionowa: http://weather.uwyo.edu/cgi-bin/sounding?region=europe&TYPE=TEXT%3ALIST&YEAR=2019&MONTH=11&FROM=0200&TO=0200&STNM=12374 Przy jego pomocy nie dość, że udowodniłem istnienie siły działającej w dół na atmosferę, ale jeszcze wyliczyłem, że odpowiada jemu przyspieszenie o wartości 9,817 m/s^2 (średnio dla całego profilu). Dla porównania wartość przyspieszenia grawitacyjnego dla tej szerokości geograficznej to 9.813 m/s^2, czyli… Czytaj więcej »

Adam.Ca
Gość
Adam.Ca

@Arcitc
„… zmierzyłem grawitację z dokładnością do czterech dziesiątych promila.”

De facto wcale nie zmierzyłeś grawitacji tylko dokonałeś tzw ‚reverse engineeringu’ w opraciu o wzór na ciśnienie czynne grawitacyjne.
Skąd ten „reverse” ?
Ano stad że to aparaturę do pomiaru ciśnienia skaluje sie w opraciu o pomiary ciężaru (stała grawitacji) a nie odwrotnie :)
Innymi slowy wyodrębniłeś stałą „g” ze wzoru który służył do skalowania aparatury. Można i tak,

Adam.Ca
Gość
Adam.Ca

A tu tzw wzór barometrzyczny: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wz%C3%B3r_barometryczny Rzecz jednak w tym, że pomiary ciśnienia meteorologicznego sprowadzją się de facto do pomiarów wagi/ciężaru. Taka już jest konstrukcja barometrów – począwszy od czasow Torrlicelliego, który mierzył ciśnienie powietrza porównujac je z cieżarem słupa rtęci. Wiec mówienie, że „zmierzyłem stała grawitacyjną z dokładnościa” jest powiedzmy sobie … czarowaniem licealistów. Bo to tak jakbym: wziął pudełko wody w jedno-litrowym kartonie czyli o masie 1kg, ustawił wagę domową żeby pokazywała cieżar w Newtonach ( robi sie to guzikiem wyboru jednostek miedzy: kg, lb[ funty], N(newtony)). Następnie przeczytał, że waga pokazuje, że karton z wodą waży 9,81… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

Ty to nazywasz wzorem barometrycznym (jak przystało na meteorologa) ale tak naprawdę jest to prawo Pascala: https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Pascala I nadal uważam, że jest to jeden z najbardziej bezpośrednich pomiarów g jakie można sobie wyobrazić. Tak jest to ważenie powietrza. Jednak mierzona jest tu bezpośrednio waga (siła), a nie masa. Wagą z odważnikami w ogóle nie zmierzysz g bo na księżycu pokaże taka sama masę jak na Ziemi. Już lepiej z waga sprężynową. Nawet można by ją wytarować w newtonach, nie w kilogramach, ale to znowu będzie kalibrowanie za pomocą kilku wzorców masy i przyjęcie wartości g w danym miejscu. Gdybyś nie… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

PS. Kalibrowanie ciśnienia nie wymaga znajomości g, w przeciwieństwie do tarowania jakiejkolwiek wagi. Gdybyśmy wszyscy mieszkali w nieważkości, w statku kosmicznym, też byśmy wytarowali manometry. Ale wag już nie koniecznie (bo waga czegokolwiek wynosiłaby zero).

Nawiasem mówiąc ciśnienia opon nie mierzymy manometrem rtęciowym. Ciśnienia atmosfery w sondzie balonowej też nie. Te przyrządy tez wymagają kalibracji ale nie ma to nic wspólnego z wagą i na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej też by się je dało wykalibrować.

Adam.Ca
Gość
Adam.Ca

No niestety, widzę, że nie rozumiesz różnicy pomiedzy pomiarem wielkosci fizycznej przy użyciu wyskalowanego aparatu pomiarowego – a – eksperymentem dzięki któremu można wyznaczyć stałą fizyczną, dokonując pomiarów innych wielkości fizycznych, pomiarów których model fizyczny nie zależy od wartości wyznaczanej stałej. Innymi słowy – jakbyś napisał że rzucałeś cegłę z dachu i liczyłeś czas i wyznaczyłeś „g” , to bym powiedził – OK wyznaczyl. Ale Ty użyłeś wartości pomiarów pochodzących z aparatury, której model pomiarowy ma w sobie zaszyte „g”. Zaszyte poprzez wzór F=m x g. To co robisz to jakbys miał 2 termomerty : oba alkoholowe – jeden mierzy… Czytaj więcej »

Adam.Ca
Gość
Adam.Ca

Arctic: „W mojej metodzie nie ma żadnej „cyrkularności”. To prawdziwy pomiar.” Oczywiście, że błądzisz, bo nie widzisz tego że masz aparaturę (barometr) i tablice gęstości w funkcji temp (tez kiedyś pomierzone) i w ten sposób wiążesz ciśnienie z masą, czyli –> siłę z masą, czyli – F=m x g. I cieszysz się że wyliczyłeś „g”, ale nie widzisz że twórca manometru zaszył to „g” w wynikach pomiarów. A Ty je tylko odcyfrowałeś, a nie wyznaczyłeś. Arctic, zastanów się dobrze, bo przykład który podałem z cegłami na sobie to wyjaśnia. Układasz na sobie 10 cegieł, w środek wkładasz mierniki nacisku w… Czytaj więcej »

Adam.Ca
Gość
Adam.Ca

Arctic, myślę, że znalazłem analogię, ktora pomoże Ci zrozumiec różnicę miedzy wyznaczeniem wielkości fizycznej poprzez eksperyment, a wartością pomiaru z urządzenia, ktore korzysta z tej zasady. Wyznacznie: Krzyś patrzy na burzę, widzi błysk, liczy czas od błysku do uslyszenia grzmotu. Na drugi dzień idzie aleją zeby zobaczyć w ktore drzewo uderzył piorun, liczy kroki. W domu bierzez zeszty i notuje: – wyliczyłem że od błysku do grzmotu bylo trzy sekundy = zaś do drzewa w które uderzył piorun bylo 1000 kroków Wyliczam że dzwięk rozchodzi sie z prędkością 1000 m/ 3s Pomiar: Milicjant (zeby nie pisac policjant) dostał radar echosondę… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

@Adam.ca

Uprośćmy trochę tę dyskusję. Dlatego odpowiem Ci pytaniem:

Jeśli naprawdę sadzisz, ze to co proponuję nie jest pomiarem g, to czy naprawdę sądzisz, że analogiczny profil z atmosfery Wenus albo Marsa dałby taki sam wynik jak w Legionowie? Jeśli zgadzasz się, że dałby przybliżoną wartość przyspieszenia grawitacyjnego dla danej planety to przyznałeś mi rację, ze jest to pomiar i nie widzę sensu dalszej dyskusji. Jeśli uważasz, że wszędzie wyjdzie ta sama wartość to mamy o czym dyskutować (zacznij od tego dlaczego tak sądzisz).

Adam.Ca
Gość
Adam.Ca

@Arctic Już Ci merytorycznie odpowiadam: Nareszcie użyłeś dobrego slowa „pomiar”, bo w początkowym poście napisalas tak jakbyś odnalazł nową metodę wyznaczania „g”. A to był tylko POMIAR. O czym od początku zwracam Ci uwagę i piszę. Pomiar to nie jest to samo co eksperyment mający na celu wyznaczenie. Twoje obliczenia to po prostu P-O-M-I-A-R. Nic ponadto! A że sobie z pomiaru wykalkulowałeś „g” to inna kwestia. Równie dobrze można z tych pomiarów wyekalkulować inne stałe fizyczne gazów atmosfery czy modeli. A dlaczego można to zrobić? Dlatego że zostały te urządzenia odpowiednio wyskalowane zgodnie z modelem fizycznym i wielkościa stałej (w… Czytaj więcej »

Adam.Ca
Gość
Adam.Ca

Szanowny Arcticu, nie to żebym się czepiał, lecz moim zdaniem napisałeś to jednak zbyt szumnie i sarkastycznie: „Zafascynowany głupotą zwolenników płaskiej Ziemi, twierdzących że grawitacja nie istnieje, zastanowiłem się czy dałoby się ją udowodnić za pomocą danych meteorologicznych .. Przy jego pomocy nie dość, że udowodniłem istnienie siły działającej w dół na atmosferę, ale jeszcze wyliczyłem, że odpowiada jemu przyspieszenie o wartości 9,817 m/s^2” a przecież z tych pomiarów i wzoru barometrycznego (https://pl.wikipedia.org/wiki/Wz%C3%B3r_barometryczny) mogłeś dodatkowo oprócz „g” wyliczyć jeszcze: stałą gazową R – i napisać że udowodniłes ze istnieje powietrze oraz masę molową skladniów powietrza – i napisać ze istnieje… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

@Adam.ca A czemu mam mieć złe samopoczucie? Nie napisałem żadnej nieprawdy. Pokazałem jak zaskakująco dokładna wartość przyspieszenia grawitacyjnego można wydobyć z wyników atmosferycznych sondowań balonowych. Inaczej mówiąc przypomniałem skąd się bierze pionowy gradient ciśnienia (z którym płaskoziemcy mają kłopot bo zasadniczo powinni i jemu zaprzeczać ale jest zbyt oczywisty). Jeśli coś źle powiedziałem to napisz to, proszę w maksimum trzech zdaniach bo próbowałem czytać te długie akapity jakie napisałeś ale nawet nie teraz już nawet wiem co próbujesz udowodnić. Wydawało mi się, ze twierdzisz, że to nie jest pomiar, a teraz twierdzisz, ze jest. Oczywiście, że to jest pomiar i… Czytaj więcej »

Adam.Ca
Gość
Adam.Ca

Drogi i Szanowny Arcticu, piszesz: „Jeśli coś źle powiedziałem to napisz to, proszę w maksimum trzech zdaniach bo próbowałem czytać te długie akapity jakie napisałeś ale nawet nie teraz już nawet wiem co próbujesz udowodnić. Wydawało mi się, ze twierdzisz, że to nie jest pomiar, a teraz twierdzisz, ze jest. ” Ok, ostatni raz spróbuję Ci wyjaśnić, więc: Wykorzystałeś serię bardzo dokładnych pomiarów (z Legionowa),ale nie wyznaczyłes stałej „g” mimo, że jak twierdzisz „udowodniłem istnienie siły działającej w dół na atmosferę, ale jeszcze wyliczyłem, że odpowiada jemu przyspieszenie o wartości 9,817 m/s^2” Mimo wielu moich przykładów(powyżej) : – z dwoma… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

@Adam.Ca

Jako fizyk nie mogę się zgodzić, że nie jest to pomiar grawitacji. Gradient ciśnienia wynika bezpośrednio ze zmian ciężaru powietrza „nad nami”gdy przesuwamy się po osi pionowej. A ciężar to… grawitacja. Jest to bardziej bezpośredni pomiar niż np. pomiar temperatury termometrem, i to niezależnie czy mówimy o takim który wykorzystuje rozszerzalność cieplną czy opór elektryczny. Bardziej bezpośredni niż pomiar akcelerometrem w telefonie (kryształ piezoelektryczny). A to dlatego, ze w przeciwieństwie do nich wszystkich nie wymaga żadnej kalibracji.

Adam.Ca
Gość
Adam.Ca

@Arctic „Jako fizyk nie mogę się zgodzić, że nie jest to pomiar grawitacji.” Jeśli naprawdę jesteś fizykiem to dziwi mnie, że nie rozumiesz albo nie dostrzegasz jednej postawowej rzeczy – otóż w danych ktorymi się posłużyleś pomiar ciśnienia, w tym pomiar jego gradientów, to de facto (przy konstrukcji użytych tu barometrów) pomiar ciężaru czyli sił oddziałujacych na masę w polu grawitacyjnym. Przemyśl to sobie, by Ci ułatwić podam Ci analogię: Tak samo możesz ułozyć 10 cegieł jedna na drugiej i włozyć pomiedzy nie czujniki nacisku, uzyskasz dokładnie analogiczne dane dane jakimi się posłuzyłeś w swoich obliczeniach. Czy jest to eskperyment… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

Mam pytanie do pięciu osób jaki mnie antylajkowały, czy chociaż czytaliście co napisałem? Dajecie antylajka mi gdy piszę, że to jest pomiar i lajka komuś kto pisze… dokładnie to samo. Ciekawe…

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Zauważmy tylko, że pomiary są pośrednim „ogniwem” eksperymentów ilościowych lub inaczej identyfikacją parametryczną modeli, np. F = m*g (itp.).
Ja bym nie robił takiej „grubej kreski” między tymi pojęciami.
Inna sprawa to pytanie o cel badań, tzn. czy np. wyznaczamy stałą „g” (oczywiście stałą w danych warunkach, zwłaszcza wysokości n.p.m), czy badamy zależność/związek F = f(m) – np. czy jest liniowy, czy inny. W obu przypadkach mamy jednak do czynienia z jakimiś pomiarami – pomimo innych założeń i celów eksperymentów.

RadomirW
Gość
RadomirW

Dla mnie jest kompletną zagadką jak bardzo trzeba mieć zryty i odporny na wiedzę mózg by twierdzić, że ziemia jest płaska. To może jeszcze znajduje się na 6 krokodylach, które ją podtrzymują?

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

@RadomirW Oczywiście, że jest to jeden z większych idiotyzmów jakie można sobie wyobrazić (chociaż widziałem już większe), ale „płaska ziemia” jest dla mnie pięknym poligonem „confirmation bias”, efektu Dunninga-Krugera, komnaty echa, galopu Gisha, prawa Poego itp. znanych mi z denializmu klimatycznego. Z tym, że w przypadku płaskiej ziemi występują one w prawie czystej formie bo to jest taki absurd, że aby w niego wierzyć, odrzucić trzeba zarówno zdrowy rozsądek (bo jak wytłumaczyć wschody i zachody słońca w „modelu” gdzie są one zawsze nad płaska ziemią?), jak i praktycznie cały postęp naukowy ostatnich wieków (astronomia nie ma sensu bo nie ma… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

Załączę jeszcze skrypt w R, którym to liczyłem. Z profilu wziętego z bazy Uniwersytety Wyoming kasuję wszystkie niepełne linie i wszystkie nie-liczbowe oprócz linii z nazwami zmiennych. Następnie efekt tego wczytuję do następującego skryptu:

balloon < - read.table("balloon.txt", header=TRUE)Ta <- balloon$TEMP + 273.15 rh <- balloon$RELH / 100 p <- balloon$PRES * 100 h <- balloon$HGHT DP <- balloon$DWPTpv <- 6.1078 * 10^(7.5*DP /(DP + 237.3)) * rh pd <- p - pvRd <- 287.058 Rv <- 461.495rho <- (pd / (Rd * Ta)) + (pv / (Rv * Ta))n <- length(rho) - 1rho_av <- 0.5*diff(rho) + rho[1:n]dP <- -diff(p) dh <- diff(h)g <- (dP/dh) / rho_avprint(mean(g))

Dla planet bez pary wodnej wilgotność względna rh będzie zerem więc będzie to jeszcze prostsze bo ciśnienie parcjalne pary wodnej pv będzie zerem. Trzeba tylko zastąpić tzw indywidualna stałą gazową Rd=287.058 J/(kg·K) wartością dla danej atmosfery (jest to stała gazowa podzielona przez średnią masę molową atmosfery, różną oczywiście dla każdej planety).

anonim
Gość
anonim

W erze „internetu” można się zarówno rozwinąć jak i ogłupić;) wszystko zależy co się czyta/ogląda i jaki wpływa ma to na nas. Apropo płaskoziemców w ogóle bym się nie zdziwił gdyby należał do nich Donald Trump-człowiek o mentalności rodem ze średniowiecza

alewis27
Gość
alewis27

Trump jaki by nie był to płaskoziemstwa bym mu nie zarzucał. Wszak chce on powrócić na Księżyc i wysłać załogową misję na Marsa. A model płaskoziemców zakłada istnienie jakiejś magicznej kopuły która nie pozwala tam polecieć :D

alewis27
Gość
alewis27

Z tego co widzę to czeka nas taki dość typowy listopad w najbliższych dniach. Początkowo jeszcze powyżej 10 stopni, zaś ok 10 XI widać spadek do 5-8 st w ciągu dnia i 1-4 w nocy. Taka późna jesień, odpowiednia dla tej pory roku. Byle tylko się nie ciągnęła przez grudzień albo i styczeń.

Na uwagę w tym okresie zasłuży jedynie dzień 3.11 i noc po nim, gdzie przy halnym mam mieć coś w okolicach +15 stopni w nocy! To będzie dosłownie jednodniowy strzał ciepła, który wyprodukuje anomalię dobową rzędu +7-8K dla dnia 3.11 i niewiele mniejszą dla 4.11.

RadomirW
Gość
RadomirW

Dobrze że idzie to w takim kierunku. Jak jeszcze dołączą do tych temperatur co najmniej umiarkowane opady to będzie całkiem sensowna jesienna pogoda. Przy okazji, niektórzy tu pisali jak to nie lubią przedziału od 0 do +10 stopni. Ja tam poziom między +5 a +10 nawet lubię bo to zwłaszcza zimą jest już całkiem odczuwalne ciepło zwłaszcza gdy nie towarzyszy tej temperaturze silny wiatr. Natomiast wyjątkowo nie trawię przedziału od 0 do + 5 stopni, który mógłby dla mnie nie istnieć. Szkoda że woda nie zamarza przy temperaturze + 5 stopni a nie przy zerze, bo gdyby tak było zarówno… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

W ciepłe zimy średnia miesięczna zawiera się w przedziale 0…5 i to częściej bliżej 0 niż 5. Realne ciepło jest stosunkowo rzadko. Taka średnia dobowa +7 stopni to jest co najmniej tyle anomalii, jak nie więcej (w styczniu bliżej +10K). Takie duże ciepła są ale trwają raczej krótko. Większość dni takiej ciepłej odwilżowej zimy to taka bryndza ledwo przekraczająca zero przy pochmurnym niebie.

pogodo-pata
Gość
pogodo-pata

Wyżej była mowa o zachmurzenie. Warto spojrzeć teraz na zdjęcie satelitarne:
http://www.sat24.com/h-image.ashx?region=eu&time=201911021300&ir=False
Rzadki widok tak bardzo zachmurzonej Europy.

chochlik
Gość
chochlik

A jednocześnie z powodu halnego u mnie w centrum dość pogodnie od godzin południowych, czego nie widać było w prognozach modeli na dziś. Ale nawet jak wcześniej z rana były pełne chmury to było dość jasno, wyraźnie jaśniej niż przy stalowym stratusie.

Wojciech
Gość

Gdzie mogę sprawdzić ostateczną anomalię dla października ? Mam tu na myśli mapy z rozkładem anomalii. Szukam i nie mogę się doszukać

chochlik
Gość
chochlik
Wojciech
Gość

Dzięki wielkie. O to mi chodziło :)

Lulek123
Gość
Lulek123

Model GEM bardzo zimny po 10 listopada, 12 listopada miałoby być -8 stopni za dnia z pokrywą śnieżną, no ciekawe ;)

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

ECMWF bardziej stonowany.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

No ciekawe. Niech zgadnę prognozuje tmax minus 8 stopni i śnieg na NE Polski, tak? Mało prawdopodobne, pewnie pojechał po najniższych wiązkach, ale nie wykluczone przy silnej adwekcji PA z NE. GFS i ECMWF takich szaleństw w drugą stronę ujemną nie przewidują. W II połowie listopada już są możliwe dwucyfrowe mrozy w najcieplejszym momencie dnia – tak było bodajże w listopadzie 1998, a w tym wieku pod koniec listopada 2010 roku.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

To co pisałem kilka dni temu @kmroz. Trasy niżów atlantyckich nie będą typowe dla strefówki, a przesunięte wyraźniej na S. Nawet nieznaczna zmiana ich trajektorii – w tym głębsze wkroczenie nad Europę (w kierunku SE/E) – może sprawić, że jeszcze w terminie do ok. 11.11 z większego ciepła przejdziemy w ochłodzenie z zimowymi elementami pogodowymi [nie rokując na razie co do całej zimy]. Przykładowo, ECMWF nie jest aż tak zimny jak GEM, ale i tak na Święto Narodowe prognozuje dla Warszawy opady mieszane przy temp. nieznacznie powyżej zera, a na noc 11/12.11 przymrozek. Zapowiedzi te mogą oczywiście się jeszcze zmienić,… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Jutro pierwszy dzień większego ocieplenia kiedy tmax może dobić do 15-20 stopni, a temperatura powyżej 10 stopni może się utrzymać przez znaczną część doby (w tym noc). Obstawiam, że dobowa tavg w wielu miejscach Polski będzie dwucyfrowa. Ciekawe czy jutro gdzieś będzie 20 stopni? Bo w prognozach modeli pojawia się taka możliwość w Małopolsce.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Efekt fenowy z pewnością może temu pomóc. Jesienią i zimą przy adwekcji z S i efekcie fenowym często najcieplej jest właśnie na S kraju.
Z tym, że aż tak bardzo ciepło ma być tylko jutro i może jeszcze w poniedziałek na krańcach E/SE Polski.

Gripen
Gość
Gripen

Mialem dziś, okazję pospacerować nad Wisłą, widok raczej mało pozytywny, Królowa Polskich Rzek, wygląda nędzne, rzeka od dłuższego czasu szura po dnie
Według danych IMGW, na wodowskazie Warszawa Nadwilanowka, jest minimum okresowe. To prawda pokazuję jak kiepsko jest od dłuższego czasu, w kwestii sytuacji hydro logicznej w Polsce. Pisałem o tym wcześniej, mimo, że lubię prawdziwą zimę, to przyjmę z otwartymi ramionami, wersję powyżej normy byle by wilgotnej.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Byleby nie była to zima termicznie powyżej normy i wilgotna, a od wiosny ponownie coraz dłużej sucho. To też niewiele poprawi. Moim zdaniem przerwanie tak dużej serii miesięcy wyraźnie cieplejszych i zarazem tak niskiego stanu wód ma pewien wspólny mianownik – otóż niże muszą częściej zmierzać lub formować się za naszymi górami i w kierunku krajów na E od Polski. A to siłą rzeczy oznacza częściej ujemne anomalie, zwłaszcza w porze chłodnej. Jak pójdziemy ku strefówce, to musiałaby to być naprzemienność WSW/WNW – przynajmniej jak w marcu’2019 – bo w przeciwnym razie zasadnicze strefy opadowe będą zatracały na sile na… Czytaj więcej »

Leinad.
Gość
Leinad.

Patrząc ogólnie na to co się dzieje w Polsce, to mam wrażenie, że klimat nie ociepla się 0.2st na dekadę, tylko z 1-2st rocznie. Co roku rekordy ciepła we wszystkich możliwych płaszczyznach – najcieplejszy dzień, najcieplejsza noc, najwięcej dni z upałem, najcieplejsze średnie dobowe, najwyższa temp w historii danego miesiąca, najcieplejsze miesiące w historii, najcieplejsze pory roku w historii i na koniec – najcieplejszy rok w historii, praktycznie rok w rok. Od 2013r coś się nieźle popsuło i albo mamy „chwilowe zdziwaczenie” klimatu, albo w ostatnich latach ocieplenie nabrało jakiegoś katastrofalnego tempa. Ile my mamy miesięcy w roku poniżej normy?… Czytaj więcej »

podlasianin
Gość
podlasianin

Katastrofalne wizję nie trzymające się kupy. Jakie rekordy co miesiąc? A to jak niemal rekordowo mokry był rok 2017 to już nie pamięta? Mroźna zima prawie co rok jest w USA, także kwestia czasu, jak i u nas będzie powtórka bardzo mroznego okresu 2009-2013

Młody
Gość
Młody

Po części masz rację, ale Leinad też. Popatrzmy na ostatnie 6 lat? Ile mamy w tym okresie miesięcy w normie lub poniżej a ile jest tych powyżej normy? Ile mieliśmy rekordów ciepła w tym czasie? Co do zim to macie oboje rację-przez 6 lat dominowało dodatnie NAO zimą, więc mieliśmy tylko epizody zimowe, lecz przy ujemnym NAO może to się zmienić. Mam tylko nadzieję, że ostatnie 6 lat to nie nowa norma.

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

@Młody

Przy ujemnym NAO może się potworzyć nawet zima 2010, nawiasem mówiąc z rekordowo ujemnym NAO. Z tym, że ogólny trend długoterminowy w naszych szerokościach zimą to jakieś 0,3 C/dekadę i mniej więcej o tyle powinna być mniejsza anomalia ujemna gdyby NAO z 2010 powtórzyło się w 2020 roku (czyli tej zimy).

alewis27
Gość
alewis27

a ta zima 2010 nawet nie była jakaś szczególnie mroźna w Polsce. W Europie już tak (jedna z mroźniejszych w ostatnich 40 latach) ale PL stać na dużo gorszą zimę. Na przykład na taką jak w sezonie 1995/6. NAO to jedno ale jest jeszcze AO, a ono też może nieźle namieszać. Najzimniejsza zima ostatnich 40 lat (1984/5) była spowodowana przez silne SSW i głęboki spadek AO właśnie.

daniel
Gość
daniel

I to właśnie potwierdza że coraz częściej mamy różne anomalie, a nie coś co powinno być normą zarówno jeśli chodzi o opady jak i temp. W ostatnich 10 latach mieliśmy i rekordowo mokre roki jak i jedne z najsuchszych, były chwile że wody było tak dużo, że były powodzie jak i potężne rozlewiska na polach po czym zaraz przychodziła duża susza i to sie dzieje coraz częściej w krótkim odstępie czasowym. Na razie nam bliżej do katastrofalnej suszy hydrologicznej i hydrogeologicznej, co nie znaczy że za jakiś czas nie przejdziemy w jakiś bardzo mokry okres, czas pokaże. Ostatni wrzuciłem mapkę… Czytaj więcej »

Bartek617
Gość
Bartek617

daniel- okres pory chłodnej w Polsce (listopad-marzec) to okres bardziej wilgotny (chodzi rzecz jasna o zawartość pary wodnej w powietrzu) i z bardziej regularnymi opadami (tak przynajmniej powinno być- zauważyłem, że w wiele dni na wielu stacjach dzienny opad na ogimecie wynosi Tr- czyli śladowy, a latem zazwyczaj jak coś poleci z nieba, to jest tego więcej), jednak ich ilość jest znacznie niższa- miejscami w Polsce w takim grudniu, styczniu czy lutym normy opadów wynoszą mniej niż 30 mm, więc w odróżnieniu do pory ciepłej nie powinno to wzbudzać niepokoju, gdy suma miesięczna opadów uzbiera się na poziomie ok. 20… Czytaj więcej »

chochlik
Gość
chochlik

Jakiś czas temu prostowałem tutaj ten mit o „mroźnej zimie w USA”, ale ten jak widać nadal mocno tkwi w umysłach co poniektórych. Zimy ocieplają się tam podobnie jak u nas. Jedynie lokalnie i tymczasowo pokazują się ataki mrozu tak szeroko propagowane przez media. Co innego Kanada, tam rzeczywiście w ostatnich latach zimy bywały dość ciężkie.

zbig
Gość
zbig

Ja znalazłem tutaj trochę bardziej aktualne dane, ale wciąż „przed naszą erą” tj przed kwietniem 2018…
https://blog.meteomodel.pl/poltemp-1-0h3-wykresy-oraz-klasyfikacja-termiczna/

Leinad.
Gość
Leinad.

Widzisz kolego, zarzucasz mi katastrofalne wizje nie trzymające się kupy, tylko ja swój wywód poparłem dowodami z którymi nie da się dyskutować. Ty natomiast napisałeś tylko hipotetycznie, że być może czeka nas powtórka mroźnego okresu.

oliver57
Gość
oliver57

Pojedyncze mroźne okresy tak ,ale cała mroźna zima z anomalią -5st. C w stosunku do ref.1981-2010 i zimniej to już szansa na to jest nikła szansa. Średnia temperatura roku nawet na ,,lodowatym” Podlasiu wzrasta o 0,3-0,4 st.C na dekadę ,a ocieplenie przyspiesza od 5 lat i będzie najprawdopodobniej przyspieszać jeszcze bardziej. Można to sprawdzić w danych IMGW PIB.np. dla Białegostoku. W USA mimo mroźnych okresów w ostatnich zimach ocieplenie postępuje w tempie podobnym jak w Polsce.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ja mam nadzieję, że roczniki 2014-2019 są jednak swojego rodzaju termiczną „górką”, po której nastąpi zelżenie. Bo o ile zmiany rzędu 0,3 st./dek. są całkiem realne i już nawet na tym poziomie bardzo duże, o tyle to co dzieje się w tej dekadzie (zwłaszcza od końcówki 2013 r.) to jest już termiczny „odlot”. Oby okazało się, że zwłaszcza to co mamy w rocznikach 2018-19 to duża zasługa czynników lokalnych i niebawem nastąpi zmiana w kierunku „chłodniejszym” – powiedzmy średnio o rząd 1 st. (co z natury rzeczy oznaczałoby, że w niektórych rocznikach powinna być większa). W przeciwnym razie oznaczać to… Czytaj więcej »

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Leinad, co Ty masz z tymi zimami które niby przestały istnieć? No chyba że mieszkasz na zachodzie czy północy Polski gdzie faktycznie jest z tym kiepsko. Nie ma wiosen? No nie powiedziałbym, w tych latach które wymieniłeś, jedynym rocznikiem kiedy wiosna została tak zredukowana, był 2018. W 2014 na dobrą sprawę przedwiosenno/wiosenno/wczesnoletnia pogoda trwała 5 miesięcy, więc uogólniasz.

Leinad.
Gość
Leinad.

Weźmy dane ogólnopolskie, ostatni zimny grudzień: 2012r, ostatni zimny marzec: 2013r, jeden chłodny luty – zeszłoroczny i stycznie lekko chłodny i chłodny. Co potwierdza tylko to co napisałem – to są epizody zimowe, nie zimy. A i tak mówimy o temperaturze, nie wspominając o pokrywie śnieżnej, która jest krótkotrwała i niska. Jeszcze można szczegółowiej:

Grudzień:
-bardzo ciepły
-lekko ciepły
-ekstremalnie ciepły
-lekko ciepły
-bardzo ciepły
-zeszłoroczny, ciepły?

Luty:
-normalny
-bardzo ciepły
-ciepły
-anomalnie ciepły
-lekko ciepły
-chłodny
-zeszłoroczny

Styczeń:
-lekko chłodny
-normalny
-bardzo ciepły
-lekko chłodny
-chłodny
-bardzo ciepły
-zeszłoroczny

To są twoim zdaniem zimy? A jeszcze gorzej wygląda rok ogólnie, w przeciągu ostatnich 20 lat mieliśmy tylko jeden chłodny rok, to w ogóle jedyny rok poniżej normy.

alewis27
Gość
alewis27

marzec 2018 z anomalią -2,50 też łapie się pod bycie zimnym. On miał prawie tyle samo co luty, choć dużo przyczyniła się tu ta fala mrozów trwająca mniej więcej do 4.03. Ale druga połowa też była zimna, u mnie 18 i 19 marca było minus 5 w ciągu dnia, a ciepłe dni pojawiły się dopiero na sam koniec, w dodatku przy pochmurnym niebie. Ale to prawda, dekada 2011-2020 jak na razie ma potężną przewagę ciepłych miesięcy zimowych, niewidzaną nigdy wcześniej. Z 35 miesięcy z grupy DJFM jak na razie mamy 23 ciepłe, 5 normalnych i 7 chłodnych. W całej dekadzie… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Pięknie, w końcu na dobre nadeszło ocieplenie, temperatura u mnie już przekracza 13 stopni. To jednak zupełnie nic niezwykłego, niezwykłe będzie to, że w nocy temperatura może nie spaść wiele poniżej tej wartości! Jeśli dobrze pójdzie to doba meteorologiczna 4.11.2019 (18-18UTC) przyniesie najwyższy listopadowy tmin w tym wieku, a z bardzo dużym prawdopodobieństwem będzie w pierwszej trójce razem z 2.11.2018 oraz 11.11.2015 ;) Dodam, że tak jak ocenianie poprzez okres 18-18UTC tmaxów jest wg mnie bardzo głupie, tak tmin lepiej wręcz oceniać w tych ramach czasowych, bo zwiększa to prawdopodobieństwo, że pokaże realny tmin NOCY (za wyjątkiem sytuacji, kiedy dzień… Czytaj więcej »

Mateusz
Gość
Mateusz

Faktycznie jest cieplej,ale w sumie ciężko mi powiedzieć, żeby na dworze w Łodzi bylo miło. 13.30 i mam okolice 11-12 stopni, chmury i umiarkowany i dość chłodny wiatr. Ubrałem się na rower jak zwykle ubieram się przy okolicach 15 stopni i niestety bylo zimno, brakło jednej warstwy, Za to na południu ciepło.

Co do deszczu – ICM dawał wczoraj dla Łodzi 5mm, dla Warszawy 10mm, dzisiaj dla obydwu miast prawie 0m :)

kmroz
Gość
kmroz

Dzisiaj rano widziałem że dawał 12mm dla Warszawy ;)

Mateusz
Gość
Mateusz

to było rano :P

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Myślę jednak, że do skali „ciepłoty” z 1. połowy listopada przed rokiem nie będzie miało to startu.

Mateusz
Gość
Mateusz

@Lucas – to z pewnością. Być może anomalia będzie bardzo wysoka, ale głównie przez cieplą noc. Trudno mi dzisiejszy dzień uznać za jakoś odczuwalnie cieplejszy od wczorajszego. Pisze z perspektywy osoby aktywnie wypoczywającej. Potwierdza to zresztą mała frekwencja w łódzkich Łagiewnikach.

kmroz
Gość
kmroz

Wątpie, żeby brakowało. Oczywiście wiadomo, że każde ciepło z 2018 będzie wyolbrzymiane, bo to 2018 rok :-) Ale fakt faktem, ostatnio patrząc na średnie dobowe, widzę że w mojej (naszej) części kraju wcale tak ekstremalnie nie było, tylko 2.11 wzbudzał jakiś szał, no i 1.11 jeśli weźmiemy pod uwagę wieczór. Odczucia odczuciami, do nich każdy ma prawo (ja tam nie czuję jakby było chłodniej niż 2.11 ub.r.), nie ma co się o nie kłócić, ale obiektywnie przed nami ekstremalnie, miejscami pewnie rekordowo ciepła noc jak na listopad. Ciekawe czy przy tym padnie rekord dla jutrzejszej doby ogólnokrajowy? Albo chociaż w… Czytaj więcej »

chochlik
Gość
chochlik

U mnie zeszłoroczna pierwsza dekada listopada miała średnią 9,57*C. Zarówno pierwszy jak i drugi dzień tego listopada miały średnią niższą, w szczególności Wszystkich Świętych, bo zaledwie 0,8*C. Szansa by I dekada 2019 była cieplejsza jest wyłącznie iluzoryczna, bo pozostałe 8 dni musiałoby mieć sumarycznie średnią ponad 11C.

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

A GFS z 6 jakie cuda pokazuje. Oczywiście nie sprawdzą się, bo to GFS i do tego z 6 ale samo to że pokazuje, czyli w teorii jest to możliwe. Abstrahując od tego jaki ujemne NAO ma wpływ na temperaturę to jedno można na pewno zauważyć. Przy ujemnym NAO w porze chłodnej częściej to na SW jest zimniej niż na SE, a przy dodatnim to SE często jest najzimniejsze.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Z tym, że w najbliższym czasie NAO ma być dość neutralne (może i z pewnym wzrostem). Natomiast na wyraźniejszym minusie ma być AO. Jeżeli się w tym względzie nic nie zmieni w skali najbliższych 10-14 dni (na razie), to możemy mieć coś na miarę częściowej lub pełnej blokady skandynawskiej, ale niże mogą zmierzać sobie torem przez Europę C lub jeszcze bardziej na S.
Trudno w takich przypadkach stwierdzić, gdzie może być najchłodniej – choć przynajmniej statystycznie faktycznie większe na to szanse są także dla Polski W (NW/SW), a nie tylko/głównie E (NE/SE).

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

Pisałem bardziej generalnie jak np. zima 09/10. I teraz też to zaczyna być widać. Oczywiście AO ma też duże znaczenie. U mnie najlepsze chyba dla zimy to AO ujemne i NAO lekko ujemne lub neutralne.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Zgodnie z prognozami Kraków jest najcieplejszym miejscem w Polsce gdzie temperatura aktualnie wynosi 19°C a w nocy i nad ranem tam były tylko 3°C.

Bartek617
Gość
Bartek617

tak, ale to już nie jest to samo przyjemne ciepło, które pojawiło się w październiku; przykro mi to pisać (bo może ktoś lubi taką aurę), ale na takie pochmurne niebo to pasuje połowa z obecnej wartości (czyli właśnie ok. +10 C) :(

Bartek617
Gość
Bartek617

no dobrze, cofam te słowa, jak na standardy listopadowe dzień był całkiem w porządku :'(

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

Z pierwszym pytaniem średnio wyszło (jak to bywa gdy ktoś zamiast zapytać zaczyna walić w stół), ale jedźmy dalej. Bo uważam, że pionowy gradient ciśnienia to coś od czego można by nawet zaczynać wykład z tej dziedziny. No więc wiemy już, ze ten gradient powstaje w wyniku siły grawitacji. Mówiąc krótko ciśnienie atmosferyczne to ciężar powietrza nad dana wysokością. Stąd łatwo wyliczyć, ze pionowa składowa gradientu ciśnienia, czyli jego pochodna po wysokości równa jest (z dokładnością do znaku) iloczynowi gęstości powietrza i przyspieszenia grawitacyjnego g. Czyli jak pokazałem, można z tego gradientu (przy znajomości ciśnienia, temperatury i wilgotności względnej) wręcz… Czytaj więcej »

Oskar
Gość
Oskar

Podejrzewam (acz nie jestem 100 % pewny) że chodzi Ci o porównanie ciśnienia statycznego i dynamicznego (zwiazanego z ruchem mas powietrza) w oparciu o prawo Bernoulliego:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ci%C5%9Bnienie_dynamiczne

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

@Oskar Dokładnie tak. Na słup powietrza działają inne siły niż tylko grawitacja (i siła odśrodkowa związana z obrotem Ziemi). Tzn. same zmiany gęstości też wpłyną na podwyższenie i obniżenie powierzchni geopotencjału, ale gęstość to nie siła. Natomiast ruch powietrza zawsze wiąże się z siłami. Dlatego nazywamy efekty związane z ruchem mas powietrza dynamicznymi, bo dynamiczny w fizyce oznacza związany z siłami. Pewnie dlatego gdy brałem sondowania z tropików czy subtropików nigdy wartość g nie wychodziła mi tak dobra jak u nas w 2 listopada (a korekcję związana z szerokością geograficzna oczywiście uwzględniałem). Po prostu tam przeszkadzała zawsze aktywna cyrkulacja Hadleya,… Czytaj więcej »

Adam.Ca
Gość
Adam.Ca

Np inwersja, termika, laminarność i tego typu fluktuacje.

Fajnie Pan o tym opowiada i naprawdę chętnie Pana czytam …. tylko litości, niech Pan z tego „g” nie wyciąga i nie dowodzi grawitacji, bo psuje mi to pozytywne wrażenie … po prostu nie lubię patrzeć jak ktoś wklada majtki przez głowę.

Chociaż z drugiej strony … jestem Panu wdzięczny za wiele poruszanych bardzo ciekawie tematów, nawet jak inaczej na to patrzę.

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

@Adam.Ca

Nadal czepiasz się tego jednego słowa „dowodzić” z pierwszego mojego komentarza na ten temat? Już tłumaczyłem, że użyty był sarkastycznie. W nauce (oprócz matematyki) niczego się nie dowodzi. Szkoda, że normalnie nie zapytałeś dlaczego go użyłem, przed rozpoczęciem krucjaty przeciwko mnie.

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

Aż Ci zapomniałem odpowiedzieć merytorycznie. Inwersje i inne zmiany gęstości powietrza w których ruch powietrza jest bardzo powolny nie wpłyną na pomiar g tą metodą. Gradient ciśnienia się do nich dostosuje (bo musi). Problemem byłaby tylko zmiana składu chemicznego powietrza, ale to już bierzemy pod uwagę bo jedyne co się zmienia zauważalnie z wysokością to para wodna, a to uwzględniam. Jak już pisałem, jedyne co zakłóci ten pomiar to nieskompensowane siły (gdy są skompensowane, mamy sytuację z poprzedniego akapitu: brak ruchu). Czyli np. w komórce konwekcyjnej wynik powinien mieć duży błąd. Właściwie to można to sprawdzić. Zna ktoś datę z… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

c.d.

Spróbowałem na szybko 16 czerwca 2016, 12Z, bo wyczytałem w Intrnecie, ze po południu strażacy interweniowali w wielu miejscach po burzy w okolicach Legionowa. Co się działo dokładnie w południe GMT, tego nie wiem, ale wynik wyszedł średnio 9.799 m/s^2 jak się spodziewałem. Wartości szalały w obie strony, od 9,63 m/s^2 gdzieś na 7 km, do 10,1 m/s^2. Sądzę, ze była to wysokość, gdzie wznoszące się powietrze wyhamowywało bo natrafiło na zimniejszą stratosferę. Efekt jest taki, jakby wystąpiło dodatkowe przyspieszenie w dół.

Czyli fizyka działa 🙃

Sztygar
Gość
Sztygar

CFS v2 prognozuje normalnie „upalne” najbliższe miesiące, zwłaszcza grudzień i styczeń :D

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Nawet nie sprawdzam, ale podejrzewam że w ramach „rewanżu” ów model ześle nam chłodne lato 2020 😂 CFSv2 jest tak przewidywalny, że wystarczy intuicja żeby go przejrzeć

alewis27
Gość
alewis27

Klasyczna prognoza CFS – bardzo ciepłe grudzień, styczeń i luty, ciepły marzec, jeszcze relatywnie ciepły kwiecień, a potem normalny maj chłodny czerwiec chłodny lipiec.

Jest jeden rocznik, gdzie im się ta prognoza w miarę sprawdziła, a przynajmniej w I połowie roku – 2014. Tam „wystartowaliśmy” z sufitu lutym i marcem, kwiecień wciąż był dość ciepły, maj normalny, czerwiec chłodnawy.

Jacob
Gość
Jacob

Ale na lipcu polegli konkretnie, na S był po prostu cieply, ale w C i na N to totalne ekstremum z anomalia > +3K. Z resztą styczeń też przeciętny, a na N wręcz zimny, poza tym był to taki rok, jaki zawsze prognozuje CFSik ;)

Bartek617
Gość
Bartek617

przeciwko ciepłemu grudniowi nic nie mam (zwłaszcza, jeśli ma być w tym roku bożonarodzeniowy „fakap”- czyli temp. na mocnym „+” i brak śniegu lub mała jego ilość, no to wolałbym, by większość dni w tym miesiącu przed tym okresem też była podobna- oczywiście przy jak największej ilości pogodnego nieba i słońca, bo widziałem tu parę wpisów, jak niektórzy stąd narzekali na pochmurną aurę w 12.2018- dlatego mam nadzieję, że chociaż w aspekcie słońca jakoś porozumiem się z fanami zim tutaj i tym samym że sytuacja będzie lepiej tu wyglądać w tym roku) :'(- przepraszam, jeśli to co napiszę urazi w… Czytaj więcej »

podlasianin
Gość
podlasianin

Tymczasem na N Europy to chyba na dobre rozgościła sie mroźna zima już teraz, w najbliższych dniach kolejna bardzo wczesna fala silnego mrozu. Dwucyfrówka przez wiele dni na początku listopada to jednak konkret. Także mrozy nadal są, tylko że na razie nas omijają.

oliver57
Gość
oliver57

Dane meteo dla Katowic za październik 2019 na podstawie danych z depesz SYNOP https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2019-10-31&rodzaj=da&wmoid=12560&dni=31&ord=desc Najważniejsze wartości: średnia temp. 10,4 st.C; średnia temp. paźdz. dla Katowic.(ref. 1981-2010) 8,8 st.C suma opadów 40mm; średnia suma opadów paźdz. dla Katowic (ref.1981-2010) to 46mm (norma 34,5-57,5mm) Od początku roku w Katowicach spadło już 639,5mm wody. Około 20mm powyżej średniej za 10 miesięcy dla Katowic. Za cały zeszły rok 2018 w Katowicach spadło tylko 540mm. Tak spore opady to zasługa bardzo mokrego maja i kilku ulew z nawalnym deszczem z największą 27.07.19 r. Opady te w porównaniu z sąsiednimi miastami są dużo wyższe. —————————————————————————————————————————————————– Trochę… Czytaj więcej »

Leinad.
Gość
Leinad.

Ciekawe jakby wyglądała ta średnia rozłożona na miesiące. Bo 1/8 tej średniej została zrobiona przez jedną burzę z najsilniejszym opadem w historii stacji. Nie znam się aż tak na tym, ale wydaje mi się, że ogólnie lepiej jest jak pada mniej, a częściej niż jak leje z jednej burzy, a potem nie pada miesiąc.

alewis27
Gość
alewis27

haha znowu się zatrzymało na 10,4. To jakaś bariera której nie potrafimy przekroczyć od 2001 roku. A rekord z 1966 jest imponująco wysoki, wynosi 12,8 co przekłada się na około +4K anomalii.

daniel
Gość
daniel

Ciekawe czy odsłona Ecmwf dająca na około 12-13.11 sporo na plusie na 850 hpa to zapoczątkowanie ocieplenia dużego? choć to fusy to jednak ciepłe.

kmroz
Gość
kmroz

Zapoczątkowanie? A gdzie wcześniej zakończenie? 😁

daniel
Gość
daniel

Dobre pytanie. Trochę to nudne się robi, że daje ciepłem i ciepłem jak gospodarz, a chłód coraz częściej to gość.

daniel
Gość
daniel

Na Ukrainie chyba będą mogli się trochę poopalać na dniach, temp. może przekraczać w wielu miejscach 20 stopni.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Każdy znający się choć trochę na cyrkulacjach wie, że ta prognoza jest niczym na „ostrzu noża”.
Wkraczamy w okres, w którym nie ma opcji bardziej trwałego i wyraźniejszego ciepła jak strefówka ze składową S. Ta prognoza ECMWF z pewnością na nią nie wskazuje – choć faktycznie prognozuje blokadę w układzie sprowadzającym do Polski także po 10.11 ciepło (zupełnie odmiennie niż np. wczoraj wieczorem).

kmroz
Gość
kmroz

Lucas, tylko że tego nie widać zbytnio. Na razie można powiedzieć: „ciepło, ciepło i tylko ciepło”

A niepewność prognoz zawsze jest, przy rasowej strefie i NAO smyrającym rekord także. Walnie ci taki kontynentalny wyż, który ma gdzieś NAO i w kilka dni skrajne ciepło przejdzie w silny mróz. Znamy to z końca grudnia 2015.

Peter
Gość
Peter

Duża rozbieżność prognoz na najbliższą dobę. Pogodynka i windy przewidują w Łodzi deszcz, a accuweather i tutejszy GFS przeciwnie. Komu wierzyć:) ?

anonim
Gość
anonim

Po I dekadzie anomalia listopada będzie bardzo wysoka, rośnie tym samym prawdodobieństwo co najmniej lekko ciepłego całego listopada a tym samym rekorodowo ciepłego roku 2019 w Polsce. Wygląda coraz wyraźniej że ostatnią „nadzieją” na to by nie padł roczny rekord pozostanie grudzień. W listopadzie jeszcze może nastąpić oczywiście „zwrot akcji” ale dającej się przewidzieć prespektywie póki co nie widać

daniel
Gość
daniel

Ciekawe kiedy wróci El Nino? I może podbić rekordy, które już są ustanawiane z coraz większą łatwością.

chochlik
Gość
chochlik

Trzeba rozróżnić 2 kwestie: rekordy lokalne (Polska) oraz globalne. Na te pierwsze El Nino nie ma praktycznie żadnego miarodajnego znaczenia, na globalne ma natomiast ogromne. Choć postuluje się, że ujemne NAO ma nieco większe szanse, by pojawiać się przy niezbyt silnym El Nino, natomiast dodanie miałoby częściej występować w przypadku La Nina. Niemniej korelacja jest i tak w obu przypadkach niska.

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

@daniel

El Nino zawsze zaczyna się wiosną. W tym roku był niewypał, ale będzie miało kolejną szansę już za pół roku.

Nawiasem mówiąc po paru tygodniach ujemnych anomalii, indeks NINO3.4 przeszedł znów na plus (w ostatnim tygodniu +0,6). Jednak nadal jest to tzw. sytuacja neutralna, ani chłopiec, ani dziewczynka.

chochlik
Gość
chochlik

Powinno się uaktualnić normy dla tego regionu, gdyż to co obecnie odbieramy jako lekkie El Nino może być już w rzeczywistości stanem neutralnym. Przy obecnych normach o La Nina może być coraz trudniej, w szczególności o silną anomalię ujemną.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

To prawda. Anomalie na środkowym Pacyfiku (El Nino, La Nina) w znacznie większym stopniu wpływają na pogodę np. w Ameryce, Azji, czy Australii, niż u nas – choć jakaś pewna zależność też może istnieć. My mieliśmy ostatnio bardzo duże zwyżkowanie termiczne w okolicach 2015/16, kiedy anomalia globalna też mocno rosła, a przy tym wzmacniana była przez El Nino – choć co ciekawe rekord globalny mógł paść nawet bez El Nino, tylko byłby mniej spektakularny. Jednak np. w roku 2010, kiedy również mieliśmy El Nino (tylko słabsze), w Europie było odwrotnie. Podobną zależność mieliśmy w ostatnich dekadach XX wieku, kiedy nieco… Czytaj więcej »

daniel
Gość
daniel

mnie właśnie zastanawia fakt czy to el nino latem 2015 dało tak dużą ujemną anomalie wody Północnego Atlantyku?

chochlik
Gość
chochlik

Póki co sytuacja z temperaturami wygląda jak w typowym polskim listopadzie dla ostatniego 15-lecia. Dość wysokie anomalie dodatnie wyrabiane są najczęściej przez ciepłe I połowy tego miesiąca.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Zimowy chłód nad N Europą coraz wyraźniejszy. Nas przed nim cały czas chronią niże, które niczym „koło zamachowe” wykręcają gdzieś na W/SW/S od Polski kierując do nas w przewadze cieplejsze masy polarnomorskie – obecnie z rejonu Azorów łukiem przez Europę SW/S: http://www1.wetter3.de/Trajektorien/traj_2019110400_Warschau__.gif O ile nie przemieszczą się one dalej na E mamy gwarantowane umiarkowane lub większe (jak na listopad) ciepło – oczywiście, jeżeli równocześnie nie dopuszczą też do oddziaływania coraz mroźniejszych wyżów z N/NE kontynentu. Pomimo zimnego 01.11 oraz kilkustopniowego ochłodzenia w najbliższych dniach, średnia anomalia za całą 1. dekadę miesiąca może być faktycznie rzędu +3/+5K (ref. 1981-2010). A później… Czytaj więcej »

RadomirW
Gość
RadomirW

To chyba jest dość podobna sytuacja do tej z listopada 2010 r.? Wtedy także u nas było spore ciepło a na północy Europy gromadziło się bardzo konkretne zimno. No i wreszcie przedarło się ono do Europy Środkowej z wiadomymi skutkami.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

O ile tylko w ostatnich tygodniach roku nie nastąpi zmiana ku jednoczesnej przewadze dodatniego NAO i AO również, to prawdopodobieństwo takiego „zwrotu akcji” jak piszesz jest niemałe (choć oczywiście w szczegółach może wyglądać to różnie).

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

GEM uparcie przy większym ochłodzeniu, a ECMWF przy większym cieple. GFS tak pomiędzy. Jak będzie można tylko przypuszczać ale niezależnie od tego jak różną pogodę prognozują modele to wszystkie nieustannie pokazują że to SE będzie dalej cieplejsze od SW co najmniej w prognozach średnioterminowych.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Dopóki oddziałują niże w takiej konfiguracji jak ostatnio, to SE kraju faktycznie ma większe szanse na ciepło niż SW. Wystarczyłoby jednak, że niże przebiłyby się dalej na E (nad Ukrainę/Białoruś i SW Rosję) i/lub zaczął oddziaływać mroźniejszy wyż z N/NE i nastąpi zmiana polaryzacji w tym względzie.
Na razie jednak, przynajmniej w zakresie dość wiarygodnych prognoz (do ok. 09-10.11), na to faktycznie się nie zanosi.

Gripen
Gość
Gripen

Póki co nadal ciepło, nawet bardzo, strefy opadowe omijają Warszawę, powrotu do normy ani widu, ani slychu

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

Lucas Wawa
Tak było też często w sezonach 09-13, szczególnie 2009/2010. Wtedy to i Suwałki były często odwilżowe, o Rzeszowie nawet nie wspominając, a Wrocław zimowy,

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@fku

Styczeń 2010 r. na NE kraju miał anomalię -7,5K (ref. 1981-2010), więc – jeżeli już – to były raczej wyjątki od reguły (niż reguła).

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

Chyba bardziej mi chodziło o grudzień 2010. Nie pamiętam szczegółów ale kojarzę tak, że Suwałki były niejednokrotnie cieplejsze od Szczecina czy Wrocławia. Nawet lekko odwilżowe chyba. Ale generalnie chodziło mi o Rzeszów, który nie miał wtedy aż takiej zimy jaka panowała w prawie całej Polsce.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

To o czym Ty piszesz to są po prostu przypadki mniej typowe, które siłą rzeczy lepiej zapamiętujemy.

Jednak w szerszym horyzoncie czasowym aż tak zdecydowanej reguły nie ma. Może anomalie są statystycznie nieco bardziej ujemne na W (względem E) Polski, ale temperatury bezwzględne i tak statystycznie nieco niższe są na E.

alewis27
Gość
alewis27

grudzień 2010 był trzecim najzimniejszym miesiącem W OGÓLE (nie tylko grudniem!) jeśli chodzi o UK na przykład. W ponad 100-letniej historii pomiarów, nie tylko w kategorii „powojenny”.

Odpowiednik czegoś takiego w Polsce to by musiał być miesiąc minimalnie tylko cieplejszy od lutego 1929. A ten grudzień 2010 nawet do „powojennego rekordowego” grudnia 1969 miał niemałą stratę.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Dzisiejsza doba na Mazowszu bardzo ciepła – Tmin nie spadała poniżej 12°C, a Tmax może wzrosnąć do 17/18°C – a czemu pomogą jeszcze bardziej (dodatkowo) rozpogodzenia jakie pojawiły tu przed godz. 11. Anomalia dobowa we E Polsce może wynieść dzisiaj nawet +8/+10K (ref. 1981-2010). Nocą trochę popadało. Jednak „rację” miały te modele, które mocniej zredukowały zapowiadane sumy opadowe, bo w wielu miejscach nie spadło w sumie więcej niż 1 mm (choć były prognozy wskazujące 10-20 mm w dniach 02-04.11). Dzień wyjątkowy, przypominający w dużym stopniu skalę ocieplenia z 1. połowy listopada ub.r. – zwłaszcza, że niebo nie jest cały czas… Czytaj więcej »

Mateusz
Gość
Mateusz

W większości miejsc opady były raczej śladowe. Bardziej znaczące jedynie na krańcach zachodnich i płn-zach. ICM się świetnie sprawdził. W centrum Polski pierwsza dekada zapowiada się sucho, czyli mamy kontynuację posuchy z października. Innymi słowy podobnie jak przez reszte roku.

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

Czyli nic nowego. Przy wahajacych się prognozach zazwyczaj wygrawa ciepło i sucho. Mam na razie na myśli ten termin co był niepewny po 06.11 do 11.11. Teraz już jest wiadomo. Następnie znowu prognozy się wahają, czyli mam na myśli termin po 11.11. Znowu można rzec, że na 90% wygra ciepło.

Mateusz
Gość
Mateusz

I tak pewnie się przebujamy przez cały listopad i przyjdzie grudzień… Również ciepły i również suchy.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Zmiana proporcji w tym względzie przyjdzie nieoczekiwanie – bo tego nie da się przewidzieć z wyprzedzeniem 7+ dni.
Obecny stan średniej anomalii względem okresu 1981-2010 to nie jest poziom jaki już teraz może być naszą normą (tylko o rząd 1 st. mniej).

Mateusz
Gość
Mateusz

Lucas, to troche takie zaklinanie rzeczywistosci. Co by sie nie dzialo, prognozy wycofuja chlod i mamy kontunuacje suchej i cieplej pogody. Sam stawiam na bardzo cieply I suchy listopad. Za chwile prognozy siegna polowy miesiaca. Aby sie cos zmienilo w temacie musialoby chyba nastapic trzesienie ziemi.

Dagmara
Gość
Dagmara

I dobrze. Listopad to jeszcze nie czas na zimię.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Dagmara

Dla mnie sprawa jest o wiele poważniejsza jak zaczynam postrzegać pogodę w kontekście zmian klimatycznych. A jak ciepło przeważa w takich proporcjach jak w ostatnich 6 rocznikach i nie nadejdzie w tej kwestii jakieś „ostudzenie” to znaczy, że zmiany klimatyczne przybierają zawrotnych prędkości.
Sprawa jest poważna – zważywszy, że na moim pokoleniu życie na Ziemi się nie kończy.

PS. Choćbym miał tu pod każdym wpisem 100 lub więcej „unlików” to będę o tym pisał. Ba, głównie o tym.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@Dagmara
Lubię słoneczną ciepłą pogodę, jak chyba wielu.
Jednak to co się u nas od szeregu lat dzieje, i co się także działo w tegorocznym październiku, a nawet co się dzieje teraz, układa się w pewien logiczny ciąg, ewolucję, która zwłaszcza dla nizin środkowopolskich będzie coraz groźniejsza, jeżeli będzie to tak trwać dalej. Bo prowadzi tu do trwałego deficytu wody i wilgoci.

Mateusz
Gość
Mateusz

@Dagmara – są jeszcze opcje pośrednie pomiędzy dniami ze średnią 8-10 oraz ujemnymi typowymi dla zimy. Miesiąc ze średnimi dobowymi 3-7 to listopad.

fan klimatów umiarkowanych
Gość
fan klimatów umiarkowanych

A ten CFSik biedny żuczek. Jeszcze niedawno widział listopad na niebiesko, a teraz już mu tak zczerwoniał. Żenada jest ten model.

kmroz
Gość
kmroz

13 nad ranem, 17 w południe, kurka jaki my miesiąc mamy? 🤔

Mateusz
Gość
Mateusz

Wow!! jaka różnica, w Łodzi mamy 12 stopni, a min w nocy bylo 6 stopni. w sumie to taki pazdziernikowy dzień

chochlik
Gość
chochlik

Której nocy było 6 stopni w Łodzi? Ano z soboty na niedzielę. Bo dzisiejszej nocy Tmin była powyżej 12C.

Tutejszy
Gość
Tutejszy

A 19 w południe i rano 11 to jaki miesiąc.

Mateusz
Gość
Mateusz

wychodziłby wrzesień :P

alewis27
Gość
alewis27

Eeee, cały dzień pochmurno i coś tam popadywało. Dla mnie taka sama lipa jakby było 3 nad ranem i 7 w dzień. O tej porze roku temperatura ma już dla mnie drugorzędne znaczenie, może sobie nawet mróz być i narzekać nie będę. Byle było względnie ładnie. Dzisiaj trafiło niefortunnie bo cały dzień pochmurno a obecnie chmur już nie ma, widać księżyc na niebie.

kslawin
Editor

Coś dla rozbudzenia, w ten deszczowy dzień…
Twórca „teorii wszystkiego”, odkrył przyczynę występowania wiatru „halnego” :-)
comment image

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

@kslawin

Niezłe odkrycie! Oczywiście opublikował to w Nature? 😂

kslawin
Editor

W Nature raczej nie. Za to w Wiadomościach Płaskoziemców, raczej tak. 😂

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

@kslawin

Płaskoziemcy powinni być konsekwentni i skoro zaprzeczają istnieniu grawitacji, powinni tez zaprzeczać istnieniu wiatrów fenowych (w końcu skąd się bierze energia ogrzewania przy sprężaniu adiabatycznym gazu w wietrze halnym, jeśli nie z grawitacyjnej energii potencjalnej?). Chociaż spodziewać się po nich jakiegokolwiek śladu logiki to chyba za duże żądanie.

kslawin
Editor

Płaskoziemcy są podzieleni na frakcje.
Dwie główne frakcje, dotyczą np. zachowania się oceanów na „krawędzi Świata”.

adek
Gość
adek

17 stopni u mnie dzisiaj na NE było… wow. W tamtym roku nie sądziłem, że coś takiego może się wydarzyć w listopadzie, a to już drugi rok z rzędu. Fakt, dzisiaj głównie padało i było ciemno, ale mimo wszystko nie było wichury i naprawdę było bardzo ciepło.

alewis27
Gość
alewis27

Ale nam zniżowiała ta Europa. Próżno szukać wartości ciśnienia powyżej neutralnych 1013 hPa, dominują wartości trzycyfrowe, nad Wyspami nawet w okolicy 980. Wyjątkowo rozlełgy niż. A on topic, to szanse na rok rekordowo ciepły ponownie wzrastają. Listopad już trzeciego dnia wychodzi na plus, dzisiaj to wyjdzie pewnie na jakieś +2,50K jak nie więcej. Prognoza ECMWF widzi nawet jakieś pogodne dni z temperaturą w okolicach +15 stopni w drugiej części prognozy. Tak jak 31.10 te szanse wynosiły ok. 40%, tak po pierwszej dekadzie listopada mogą już przekroczyć 50%. Grudnia nie należy lekceważyć, bo „zwrot akcji” w postaci anomalii -5K (o którą… Czytaj więcej »

Mateusz
Gość
Mateusz

Zwrotu akcji… jak grudzien by wyszedl w normie to by juz mozna powiedziec o zwrocie akcji.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Wygląda na to, że ciepło ponad normę (okresowo wyraźniej) może zdominować nam już nawet nie tylko 1. dekadę, co (prawie) całą 1. połowę listopada. Bieżąca anomalia roczna po przejściowym niewielkim spadku, ponownie pnie się w górę, by niebawem ponownie przekroczyć poziom +1,8K (ref. 1981-2010). I zgodnie z przypuszczeniami, wczorajszy dzień na E Polski przyniósł średniodobową anomalię ponad +8K, natomiast średnio w skali kraju ok. +6,5K. A co z opadami? Owszem, miejscami trochę więcej popadało, ale na wielu obszarach znacznie mniej niż wynikało to z wcześniejszych prognoz. Przykładowo z zapowiedzi wg średnich realizacji dla Warszawy 10-20 mm na dni 02-04.11, zebrało… Czytaj więcej »

Mateusz
Gość
Mateusz

Dla mnie wyjatkowo niepokojąca jest sytuacja w kwestii opadów. Prognozy mówią o opadach na wschodzie Polski, z tym, że nie będą one jakieś niewiadomo jak obfite, a ile spadnie to się jeszcze okaże. Całe, centrum, pld-zachód jest suchy jak pieprz i nic w tej kwestii się nie zmienia. W prognozach widzę tylko słoneczka i wysokie temperatury… Naprawdę zaczynam się martwić co będzie wiosną… W dużej części kraju może czekać nas potężna susza. Aż się zastanawiam co by się musiało stać, aby opady wreszcie wróciły do jako takiej normy, jak choćby w 2014 czy 2016-2017 roku.

kmroz
Gość
kmroz

Ile tego słoneczka miałeś w listopadzie? U mnie w zasadzie tylko 1.11, w sobotę i niedzielę były jakieś tam niewielkie rozpogodzenia przez godzine/dwie, wczoraj poza przeblyskami praktycznie nic, dzisiaj okresami się pojawiają wyrwy w chmurach przez które zaświeci blade słońce. Co chwila też pada. Jedyne czemu nie zaprzecze, ze jest ponad normatywnie ciepło. Czyli typowy astrefowy niż w porze chłodnej, znany nam też z początku lutego b.r.

Mateusz
Gość
Mateusz

nie wiem czy zauważyłeś, ale mamy dopiero 5.11, a ja pisze o prgnozach. Czytaj ze zrozumieniem chłopie.

kmroz
Gość
kmroz

A w prognozach widać coś innego? Ja widzę cały czas chmury, okresami słabe opady i też niewielkie rozpogodzenia?

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@Lucas
Pamiętam, jak parę lat temu wyrokowałeś – i nie tylko Ty – że dla klimatycznego bilansu wodnego wzrost temperatur u nas nie jest niebezpieczny, bo idzie za nim znaczny, proporcjonalny wzrost sum opadowych (np. w regionie warszawskim).
Ja już wtedy uważałem że, po pierwsze: ten wzrost opadowy „nie nadąża” za ociepleniem (co pociąga za sobą nasilenie ewapotranspiracji); a po drugie: trwałość wzrostowej tendencji opadowej nie jest wcale pewna. Może się ona nawet załamać.
Moje ówczesne obawy – jak na razie – sprawdzają się jeszcze szybciej i wyraźniej, niż wtedy przypuszczałem.

oliver57
Gość
oliver57

Lucas jako największy problem związany z AGW od dłuższego czasu wskazuje na nieregularność opadów ,która narasta z roku na rok. Osobiście również uważam ,ze średnie sumy roczne opadów na terenie Polski nie zmienią się w ciągu następnych 30-50 lat o więcej niż +- 5 procent ale nieregularność będzie wzrastała ,jak również ilość dni upalnych i długość okresów gorących i suchych. Również wzrastają różnice miedzy sumami opadów na małym obszarze np. w sąsiednich miejscowościach ze względu na przewagę opadów konwekcyjnych w ciepłym okresie roku. Problem dla rolnictwa, sadownictwa, plantacji, lasów, energetyki jest duży a będzie ogromny! Oprócz częstych susz co 10… Czytaj więcej »

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@oliver57 Przy obecnym wzroście temperatur, a tym bardziej jeśli będzie on dalej trwał (osobliwie w półroczu ciepłym), utrzymanie się całorocznych (uśrednionych) sum opadowych na tradycyjnych poziomach nas nie uratuje. A mówiąc ściślej – nie uratuje naszego rolnictwa i środowiska w ich obecnych formach. Dodam jeszcze, że jednak nie wykluczam spadku (wieloletnich uśrednionych) sum opadowych, np. w regionie warszawskim, poniżej 500 mm. A to już przy obecnych temperaturach – nie mówiąc o jeszcze wyższych – byłoby naprawdę groźne. Sumy opadowe na nizinach środkowopolskich nigdy w czasach nowożytnych nie były wysokie; w wielu miejscach nieomal balansowały na granicy warunków stepowych; to co… Czytaj więcej »