Prognoza anomalii rocznej w roku 2019

Prognoza anomalii rocznej w roku 2019

Do końca roku pozostały już tylko cztery miesiące (z wrześniem włącznie), można się więc pokusić o statystyczną prognozę rocznej anomalii temperatury powietrza (okres referencyjny 1981-2010) dla całego roku. Prognoza została wykonana w oparciu o wszystkie średnie czterech ostatnich miesięcy, jakie wystąpiły w latach 1951-2018, założono że najprawdopodobniej średnia tegorocznych czterech ostatnich miesięcy będzie się zawierała w zakresie minimum-maksimum z ostatnich 68 lat.

Mediana prognozowanej średniej temperatury rocznej wynosi +1.25K. Minimum to +0.70K i taka średnia roczna wystąpi, gdy pozostałe cztery miesiące roku 2019 będą identyczne, jak w 1998 (najchłodniejszy przypadek).  Maksimum to +2.22K, co odpowiada rekordowo ciepłej końcówce roku z 2006.Wg tej prognozy szanse na rok rekordowo ciepły wynoszą obecnie jakieś 15%.

Ponieważ znaczna część września jest już za nami, można się pokusić o oszacowanie jego średniej anomalii. Wg obecnych prognoz bieżące ochłodzenie zrzuci średnią anomalię miesięczną do około +0.75K, po czym w III dekadzie miesiąca nastąpi znaczne ocieplenie. Bardzo prawdopodobną wartością końcową dla września jest anomalia rzędu +1.5 – +2.0K. Uznajmy, że będzie to ok. +1.7K. Wtedy prognoza (tym razem oparta o trzy pozostałe miesiące) wygląda następująco:

Zgodnie z przypuszczeniami zakres min/max spadł z 1.52K do 1.31K. Wzrosła wartość minimalna (z 0.7 do 0.84K), spadła też jednak prognozowana wartość maksymalna (z 2.22 do 2.15K). Mocno podniosła się mediana prognozy z 1.25 do 1.39K. Szanse na rok rekordowo ciepły są nadal mizerne i wynoszą ok 22%. Jako ciekawostkę można podać fakt, że po chłodnym maju (gdy nieznana była jeszcze średnia aż 7 pozostałych miesięcy roku) mediana takiej prognozy była na poziomie roku 2011, a szanse na rekord ciepła wynosiły ok. 3%.

Na koniec mała uwaga: nie jest wykluczone, że pozostałe miesiące będą albo rekordowo ciepłe, albo rekordowo zimne na tle ostatnich 68 lat. Jest to bardzo mało prawdopodobne, ale niewykluczone. Ostatnie cztery miesiące bliskie rekordowo zimnym z 1998 wystąpiły w 2010 r. – zawinił tu głównie bardzo chłodny grudzień, choć chłodne były również wrzesień i październik. Chłodny wrzesień nam raczej nie grozi, ale rekordu zimna ostatnich czterech miesięcy wykluczyć nie można, szczególnie że nie jest to wartość jakaś szczególnie niska: -1.6K. Nie mniej jednak jest to bardzo mało prawdopodobne.

 

Aktualizacja: poniżej prognozy w oparciu o dane do wcześniejszych miesięcy (od kwietnia do lipca).

Print Friendly, PDF & Email

893
Dodaj komentarz

avatar
176 Comment threads
717 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
64 Comment authors
SztygarLucas wawakmrozEnzoKamil Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Można powiedzieć, że szanse na rekord nadal małe, ale poza miesiącami takimi jak: maj i lipiec cały czas one rosną. Zauważmy jednak, że te obecne około (nieco ponad) 20% to jak na prognozy dotyczące możliwości ustanowienia rekordu ciepła na ok. 3,5 miesiąca przed końcem roku (pozostało jeszcze blisko 30% okresu) wartości… paradoksalnie dość duże. Rozważamy tu bowiem nie tyle w ogóle mniej lub bardziej ciepły rok (w całości), co nowy rekord – czyli o przekroczenie dotychczasowego ekstremum (!), w tym wypadku w górę. Z tak dużym wyprzedzeniem prawdopodobieństwo tego typu zdarzeń (przypadków) z reguły nie jest duże – mówiąc potocznie:… Czytaj więcej »

Z Mazur
Gość
Z Mazur

Po ostatnim czerwcowym szaleństwie pewnie pewnie wielu dołączy się do mnie w oczekiwaniu na analogiczną powtórkę, ale w jakimś innym miesiącu. Wrzesień 2019 zaczął się ciekawie, ale ten również szybko się unormował, aby wrzesień nadal był najbardziej umiarkowanym miesiącem naszego klimatu. No cóż, może takie dwa odjazdy to za dużo na jeden rok. Chociaż rok temu i kwiecień i maj zaliczyli rekordy anomalii ciepła obecnego ocieplenia klimatycznego. Mam na myśli ocieplenie XXI wieczne. Na wykresach anomalii średniej obszarowej Biuletynu Monitoringu Klimatu IMiGW wspomniane miesiące, czy sierpień 2015, a zwłaszcza czerwiec 2019 wyglądają jak wieżowce poprzedzone domkami. Fajnie by było, aby… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Ja bym chętnie przeżył taką powtórkę w którymś z miesięcy czwartego kwartału tego roku. Październikowy odlot zawsze mile widziany.

podlasianin
Gość
podlasianin

Taki mały powiew odlotu był na wschód od nas w 1999 roku, kiedy to na naszej szerokości w Idekadzie miesiąca notowano nawet do 27 stopni w Rosji! Ale swoją drogą było by coś pięknego październik w przewadze t maks 20-25,t min 5-10 z jednodniowym wysokiem do 27 jako t maks.

kmroz
Gość
kmroz

Skoro w kontynentalnej Rosji było to możliwe, to u nas tym bardziej powinno… A jednak jest jakaś paskudna klątwa z tymi pierwszymi połowami październików. Drugie połowy robią co mogą, by to nadrobić, ale to niestety jest tylko neutralizowanie, październik jako całość stoi w miejscu i się nie ociepla.

Osowa
Gość
Osowa

Jedyny odjazd od 2015 to była pora ciepła w 2018 i czerwiec 2018 :).

kmroz
Gość
kmroz

A przed 2015 niby jakieś były w takim razie? ;) Bo nie rozumiem różnicy, od 2015 właśnie ocieplenie przyśpieszyło, wcześniej to dopiero lodowato było :/

Z Mazur
Gość
Z Mazur

No właśnie, skoro u nas latem przez cały miesiąc potrafi dmuchać prosto z Południa, to dlaczego takie rzeczy nie dzieją się w półroczu chłodnym albo w okresach przejściowych? Ale się rozmarzyłem… 31 dni października z adwekcją PZ i panowaniem pogodnego wyżu… Latem, owszem spełnia się, ale jest to często nieprzyjemne. Z drugiej strony, jeśli wrzesień w tym roku nie nadrobi braków opadów w wielu miejscach, nazbyt pogodny październik nie jest wskazany.

kmroz
Gość
kmroz

„skoro u nas latem przez cały miesiąc potrafi dmuchać prosto z Południa”

Latem akurat bardzo rzadko dmucha u nas z południa, a jak to się już dzieje, to max 3 dni. I całe szczęście…

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Właśnie wyraźniejszą adwekcję mamy w porze chłodnej, zwłaszcza zimą – dotyczy to także kierunku S. To tylko złudzenie spowodowane znacznie większym nasłonecznieniem i usłonecznieniem, że najczęściej i najbardziej z S wieje latem.

Z Mazur
Gość
Z Mazur

@kmroz, Lucas Wawa
Mi chodziło o watr z kierunków ogólnie ze wszystkich kierunków południowych, a nie tylko o kierunek idealnie południkowy.

alewis27
Gość
alewis27

U mnie od 18 lat nie było naprawdę ciepłego października. Trzy osiągnęły pułap 10,4C – 2004, 2013 i 2018. Ale te 10,4 to wartość lata świetlne od rekordu który (po wojnie) wynosi 12,8! Wyjątkowo ciepłe październiki zaliczyliśmy rok po roku – 2000 rok (12,5 prawie rekord) oraz 2001 (11,8 też nieźle – cieplej niż ohydny wrzesień tamtego roku). Od tamtego czasu nic, null, nada. 10 stopni z haczykiem i nara. Zaliczyliśmy też w tym czasie dwa wyjątkowo zimne PIŹDZIERNIKI 2003 i 2010 ze średnimi z biedą przekraczającymi +5 stopni. Tak lodowatego kwietnia nie było od 1997, najzimniejszy z nich (2017)… Czytaj więcej »

Jacob
Gość
Jacob

@alewis27 w 2000 roku grudzień też niezły zaczął się skrajnym ciepłem, I połowa była identyczna jak w 2015, natomiast II połowa była mroźna i tamtego grudzień się zapisał jako „bardzo ciepły”

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ciekawe kiedy doczekamy się grudnia o anomalii niższej niż października? Dawno takich opcji nie mieliśmy…

daniel
Gość
daniel

takie odjazdy jesienią są dobrym fundamentem pod ciepłe zimy, a potem skwar latem, więc z tymi odjazdami radziłbym ostrożnie, jeszcze do tego coraz gorszy stan hydrologiczny i będzie niedługo piekarnik.

daniel
Gość
daniel

dlatego cieszę się że u mnie od około 3 godzin pada deszcz i fajne powietrze się zrobiło.

kmroz
Gość
kmroz

@Daniel
A od kiedy skrajnie ciepły miesiąc jesienny jest suchy? Jest taka korelacja? Bo nie słyszałem ;)

daniel
Gość
daniel

może być oczywiście bardzo ciepły i mokry, albo bardzo ciepły i suchy, bardziej chodzi o bicie tych rekordów, jak tak dalej pójdzie to nie będziemy zastanawiać się czy rekord padnie, ale o ile stopni zostanie poprawiony, a im cieplej tym większe parowanie, a wody gruntowe z powodzeniem mogą obniżać się nawet zimą.

Młody
Gość
Młody

A zimy są bezśnieżne prawie. Np. w tym roku w styczniu spadło u mnie prawie 60 mm a w lutym 40 czyli grubo powyżej normy. I co z tego jak w kwietniu już śladu po tym nie było.

alewis27
Gość
alewis27

Taka korelacja to głównie latem występuje. Wyjątkowo ciepłe miesiące ostatnich lat to czerwiec 2019, lipiec 2006, 2010, sierpień 2015, 2018. Wszystkie suchutkie, jakaś tam lokalna konwekcja mogła dobić do normy w jednej burzy ale wielkoskalowo z opadami bida z nędzą. Jesienią to już nie takie oczywiste, nawet jak jest (wyjątkowo) ciepło to opady mogą być chociaż w normie jeśli nie powyżej. Opady ekstremalnie wysokie to raczej niskie temperatury (zwłaszcza w dzień!) ale oprócz tego poziomu nie ma jakiejś wyraźnej korelacji. Były miesiące zimne i suche, były ciepłe i mokre.

kmroz
Gość
kmroz

@Alewis
U mnie norma w sierpniu 2018 została wyrobiona kilkunastogodzinnym, ciągłym i spokojnym opadem w dniu 11.08. Spadło wtedy około 40mm.

daniel
Gość
daniel

i powiem że np.latem jak szedłem zieloną łąką, a potem przeszedłem na skoszoną ze sianem w dzień upalny to dwa różne światy, jakbym wszedł do piekarnika, dlatego spalone trawniki latem działają niemal jak beton, zupełnie inaczej jest kiedy zieleń jest obfita.

adek
Gość
adek

Niby 17-18 stopni dzisiaj było, ale ziąb jakby z 12-13 stopni…eh, zaczyna się ta beznadzieja.

Enzo
Gość
Enzo

Wiatr. Największe zło sezonu chłodnego.

alewis27
Gość
alewis27

a gdzie tam wiatr przy 18C. Toż to pokojowa temperatura, nie łapie się nawet w zakres temperatur do wind chillu. Wiatr zaczyna mieć znaczenie poniżej 10 stopni, zresztą póki jest powyżej zera to to znaczenie nie jest nawet tak duże. Naprawdę mocno pogarsza sprawę podczas mrozów. Przy +10C i wietrze 10 m/s odczuwalna to 6 stopni, przy 20 m/s – 4 stopnie. Przy +5C te wartości wynoszą -1 oraz -4 Przy 0C już jest to -10 oraz -13 – zaczyna być to dokuczliwe Przy -10C jest to -22 oraz -26 stopni. Zagrożenie odmrożeniami. Przy -20C mamy -33 i -39. Odmrożenia… Czytaj więcej »

Enzo
Gość
Enzo

A jednak odczuwalnie jest dużo chłodniej. +18 bez wiatru a +18 z wiatrem 5-6m/s lub wyższym to dwa różne światy (przy wiatrach ze składową N).
Natomiast jeśli chodzi o styczeń 2014 na Podlasiu to przeżyłem to na własnej skórze. Nigdy wcześniej i nigdy później nie miałem z czymś takim do czynienia. Warunki jak na Spitsbergenie

LeszekM
Gość
LeszekM

Kolejny wyznawca windchill,
a przy temperaturze 12 stopni nagle przestaje schładzać, hę?

Jest jeszcze jeden czynnik, który znacząco podnosi dyskomfort w przypadku pojawienia się silnych porywów wiatru przy wyższej temperaturze. Trzeba wówczas żonglować ubraniem – a to zakładając bluzę (kurtkę, koszulę – niepotrzebne skreślić), a to rozbierać się, przy czym niespodziewany poryw zazwyczaj wyprzedza nasze działania. O efektach przeczytamy powyżej (wczorajsze komentarze dot. roli wiatru we wzmocnieniu procesów chorobowych).

Osowa
Gość
Osowa

Gdyby nie upalny i rekordowy czerwiec i końcówka sierpnia to w ogóle by było blisko normy. Zresztą to też taki rok w pogodzie – nijaki. Najpierw przeciętna zima, potem nijaka wiosna i wreszcie niezłe, ale bez szaleństw lato. Może 2019 w pogodzie nie jest tak tragiczny jak 2016 i 2017, ale do 2018 mu daleko. Na świecie rok znowu wyjdzie rekordowo, ale nie w Polsce. Nasz kraj to takie pogodowe zadu….na świecie :).

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Osowa ręce opadają „Rok nijaki” , „gdyby nie to, gdyby nie tamto to by rekordu nie było” …”a Polska to w ogóle pogodowe zadupie na świecie” …. hmmm Ja wiem, że tobie to by to lato dogodziło jakby wszystkie miesiące były jak czerwiec. Może wtedy Polska by nie była zadupiem. Albo lepiej takie ulewy jak w Hiszpanii, huragany jak w USA, burze piaskowe jak w Egipcie, trzęsienia ziemi jak w Japonii, tsunami jak w Haiti czy upały jak w Libanie, to wtedy Polska wyszłaby z tego pogodowego zadupia. Ps. Żyjemy w najlepszym lub prawie najlepszym miejscu na świecie. Nie mamy… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Takie to zarąbiste miejsce, że przez 6-7 miesięcy w roku można zapomnieć o wietrzeniu mieszkań, oraz swobodnym wychodzeniu na dwór. No bosko….. :/

podlasianin
Gość
podlasianin

Chorwacja za wyjątkiem Bury, która sprawia że okresami zimą jest odczuwalnie zimniej niż u nas w najmroźniejsze dni klimat mają bardzo fajny-opady całoroczne (Rijeka-Split), na wybrzeżu bez ekstremów temperaturowych nawet latem.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

kmroz
Ale to że Ty 7 miesięcy w roku nie możesz swobodnie wyjść na dwór to oznacza że masz spory problem z samym sobą. Spacer przy temp 5,10 stopni czy w mrozie gdy śnieg skrzeczy pod nogami to jest czysta przyjemność. Tylko wiatr i deszcz obiektywnie tą przyjemność mogą odebrać ale na pewno nie temp 5,10,0 czy – 5 stopni.

kmroz
Gość
kmroz

„swobodnie wyjść na dwór” = wyjść bez kilkuminutowego opatulania się. Żebym nie został źle zrozumiany. Podejrzewam, że mimo swojej niechęci do zimna, jestem wśród tych osób, które najwięcej kilometrów robią w miesiącach pory chłodnej, w tym roku w pierwszym kwartale przeszedłem około 250 km wg endomondo ;) Ale jednak nie jest to zbyt przyjemne, gdy musisz każdą część ciała chronić przed ziąbem i nie ukrywam, że wolę spacery w temperaturach 15-25 stopni i niezbyt wietrznej pogodzie.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Mi bez względu na porę roku, temperaturę, opady/pogodność, nastrój dość mocno pogarsza wiatr, gdy wieje średnio od ok. 5 m/s wzwyż.
W mrozie i śniegu zimą, czy gorącu (lekki upale) przy pogodniejszej aurze latem dostrzegam więcej plusów (bo lubię aktywności o jakich już kiedyś pisałem), niż właśnie w okolicznościach, gdy wiatr jest umiarkowany lub silny.

testovironn
Gość
testovironn

Spacer przy temp. 5-10 stopni lub przy skrzeczącym śniegu to coś bardzo nieprzyjemnego, change my mind

Jeśli już chodzi o zimowe spacery, to najlepsze są takie jak było np. w lutym 2018, suche, słoneczne i mroźne.

Jacob
Gość
Jacob

Do normy nadal by było daleko luty miał anomalie +3,7K, marzec +2,9K, kwiecień +1,7K, oprócz dwóch ekstremalnych miesięcy letnich dochodzą jeszcze 3 anomalnie ciepłe

kmroz
Gość
kmroz

Zaraz usłyszysz pewnie, że odczuwalnie chłodne…. ;)
Chociaż co do kwietnia, to się nawet osobiście zgodzę, że odczuwalnie był słaby, często niezbyt wiosenny. Ale odczucia to jedno, a rzeczywiste wartości i anomalie temperatur to drugie!

alewis27
Gość
alewis27

bez przesady nie anomalnie. Po prostu ciepłe / bardzo ciepłe. Takich lutych jak ten było już siedem w bieżącym nieukończonym jeszcze refie (1991-2020). Czyli prawie co czwarty jest taki ciepły. Marców też od cholery, podejrzwam że co najmniej pięć. Kwietnie są w XXI wieku prawie zawsze ciepłe. W 2019 roku wyjątkowy był z całą pewnością czerwiec. Oraz maj na zachodzie kraju, gdzie był najzimniejszy od 28 lat. Reszta miesięcy niczym specjalnym nie zaskakuje. Przypominam, że zupełnie nijaki i bezpłciowy rok 2008 jest jednym z najcieplejszych w historii pomiarów. Powód? Ciepła zima na obydwu końcach, brak chłodnych miesięcy. Ten rok w… Czytaj więcej »

Jacob
Gość
Jacob

@alewis27 tamten rok przed 2014 był 2-gim najcieplejszym w historii, ale masz rację to dzięki zimie, styczeń z anomalia > +3K, luty prawie +4K, grudzień aż tak się nie popisał był po prostu ciepły jak grudnie 2014/2016, bardzo ciepłe były też czerwiec i listopad, maj lekko poniżej normy, no i wrzesień, ale miał i tak > -1K. Pozostałe miesiące na małym plusie. W nie miałbym aż tyle przeciwko nowym rekordowym roczników, gdyby były takie jak 2008, a nie takie chore jak roczniki 2018 i 2019

Osowa
Gość
Osowa

Ale Kmroz ma rację. Cięzko w okresie październik-kwiecień wyjść na zewnątrz bez odpowiedniego ubioru. Gdyby były częściej takie październiki i listopada jak w 2018 i gdyby zimowe incydenty nie pojawiały się w kwietniu, maju nie miałbym nic przeciwko naszemu klimatowi.

kmroz
Gość
kmroz

Nie rozumiem akurat twojego uwielbienia dla października i listopada 2018…. Zwłaszcza tego drugiego.
Dla mnie jednak gorsze od incydentów zimowych jest to, że zimowa pogoda lubi się przedłużać na listopad i marzec, a czasem nawet p*ździernik i kwiecień….

Osowa
Gość
Osowa

Pierwsza połowa listopada 2018 była przecież świetna, a październik najpiękniejszy od kilku lat. A to, że zimowa pogoda przedłuza się u nas na kwiecien czy pojawia sie w listopadzie, to takie uroki naszego „wspaniałego” klimatu.

kmroz
Gość
kmroz

Wg mnie świetne były tylko dni 1-2.11. Przyzwoite także 6-8.11, ale wtedy jednak tonęliśmy w smogu… No i potem jeszcze 12.11 super i na tym koniec. Reszta była brzydka.
A październik 2018 świetny, to rozumiem masz na myśli jego drugą dekadę, którą nie wiedzieć czemu wszyscy utożsamiają z całym miesiącem…. A nawet ona wkurzała brakiem możliwości skutecznego ubrania się. Rano i wieczorem bardzo zimno, za dnia niemal gorąco…

Lukasz160391
Gość

@kmroz
U mnie do 13 dnia listopada 2018 tylko 3 oraz 4 dzień miesiąca były przeciętne. Reszta była Ok.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„Dla mnie jednak gorsze od incydentów zimowych jest to, że zimowa pogoda lubi się przedłużać na listopad i marzec, a czasem nawet p*ździernik i kwiecień….”

->>> A jeszcze gorsze jest jak mamy jak napisałeś, a zimą dominuje termiczne przedzimie w ponurym wydaniu – jak nierzadko w grudniu 2018 r.

kmroz
Gość
kmroz

Akurat tak wbrew pozorom jest rzadko, przedłużanie się zimowej pogody wiąże się raczej z ostrą zimą.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz
W sumie tak. Nie podobały mi się jednak takie zbitki jak w IV kwartale 2016 r. (chłodniejsze w sensie anomalii październik i listopad niż grudzień), czy w I kwartale 2018 r. (najchłodniej dopiero w schyłku zimy i na początku wiosny).

alewis27
Gość
alewis27

Najgorsza kombinacja to dla mnie brzydka jesień po której następuje ciepła zima. Wtedy ma się wrażenie że ta jebana jesień się rok ciągnie. Zimy ciągnącej się długo już dawno nie widziałem, 2018 nie liczę bo tam grudzień i styczeń były cieplejsze niż marzec (też kuriozum). Mimo wszystko nawet skrajnie patologiczny 2017/8 to nie 8-9 miesięcy „jesieni” jak to Lucas często pisze, tylko 5 – 5,5 w najgorszym wypadku. Wrzesień październik listopad grudzień i styczeń, od lutego już się odmieniło w kierunku zimowej zimy. Podobnie wstrętny bezzimowy sezon 2015/6 – październik listopad grudzień, luty i marzec. Styczeń była zimka. Listopad i… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„Mimo wszystko nawet skrajnie patologiczny 2017/8 to nie 8-9 miesięcy „jesieni” jak to Lucas często pisze, tylko 5 – 5,5 w najgorszym wypadku.”

@alewis
Jeżeli piszę o 8-9 miesiącach to na pewno nie jesieni w rozumieniu późnej jesieni – w takim wypadku jest to przeważnie 3-5 miesięcy (przy ciepłej zimie). Chodzi w ogóle o jesienio-wiosnę (czy wiosno-jesień) w sensie zdecydowanej przewagi Tavg w ogóle w przedziale 0/+15°C – wtedy przy cieplejszej zimie i krótszym (jak na standardy XXI wieku) lecie, 8-9 miesięcy tej wiosno-jesieni jest całkiem realne.

alewis27
Gość
alewis27

No jeśli mówisz o samym przedziale 0-15 no to tak na zachodzie Polski to już teraz jest 9 miesięcy w roku bo tam nawet styczeń może mieć normę powyżej zera. Mi bardziej chodziło o pogodową gnojówkę w postaci temperatur średnich wokół +5 stopni i bardzo dużego zachmurzenia. Maj czy wrzesień ze średnią +13 i 200-300h słońca się w to nie łapie. Ale październik czy marzec 2016 już tak.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Ale to normalne że jak jest zimno to trzeba się odpowiednio ubrać.

kmroz
Gość
kmroz

Ależ to wiem doskonale. Tylko, że jest to jednak spora niewygoda. A jak na tym biznes się kręci, szatnie w klubach czasem po 10 zł!

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Fajnie to mają np. w Hiszpanii, gdzie długo długo mogą się cieszyć Słońcem i wysokimi temperaturami, a sprawa +/- 500 mm wody „załatwiona” jest w 1-3 dni…
Ach, że tak nie może być w Polsce… (sobie myślę czytając Twoje posty).

Pless
Gość
Pless

No tak, bo u nas nigdy powodzi nie było :D

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Nie aż takie błyskawiczne i nie tej skali…

Enzo
Gość
Enzo

Powódź w Kotlinie Kłodzkiej w 1997 miała w sobie dużo z powodzi błyskawicznej. Podobnie w 2010 w Bogatyni
Oczywiście takie zjawiska są typowe dla strefy suchej ale i u nas mogą wystąpić podobne

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Enzo
Dla kogokolwiek choć trochę znającego się w temacie nie jest chyba żadną tajemnicą (a przynajmniej nie powinno być…), że im bliżej strefy (pod)zwrotnikowej, tym pada rzadziej, ale i zarazem okresowo może więcej i silniej. A to siłą rzeczy intensyfikuje skrajności posucha/susza vs. podtopienia/powodzie. Tereny basenu Morza Śródziemnego i Czarnego mają ukształtowanie, które w jeszcze większym stopniu temu sprzyja.

kmroz
Gość
kmroz

5 na 30, oznacza 83 percentyl, a więc… jak najbardziej „anomalnie ciepły”. Jeśli chodzi o marzec. Kwiecień i luty można określić jako „bardzo ciepłe”.

chochlik
Gość
chochlik

No właśnie nie bardzo. Wg. stosowanych tutaj na poltempie schematów mamy taki podział:
percentyl 40-60: normalny
60-70: lekko ciepły
70-80: ciepły
80-90: bardzo ciepły
90-95: anomalnie ciepły
>95: ekstremalnie ciepły

Mat
Gość
Mat

Rekordy rekordy rekordy… bez względu na wszystko. A tu się śmieją z komentarzy na TP…

Gripen
Gość
Gripen

Osobiście, mam nadzieję, że nie będzie to rekordowy rok, czytając cześć, Waszych wpisów, w których oczekiwanie kolejnego rekordu, czy to całego roku, czy też jesiennych miesięcy, osobiście wprawia mnie w osłupienie. Mój osobisty ” koncert życzeń”, mokra i w normie jesień i zima w normie

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Osobiście też nie chciałbym rekordu ciepła – także z przyczyn psychologicznych, bo ocena w kontekście AGW i tak jest najważniejsza w skali globalnej. Mój „koncert życzeń” (czyniony na zasadzie „osobiście wolałbym, aby…”) jest jednak taki, aby tym razem było to zasługą w większym stopniu grudnia (i ew. II poł. listopada), niż października (i ew. I poł. listopada)…

oliver57
Gość
oliver57

Październik 19 tp sobie życzę ciepły i mokry śr. 11 st.Cw regionie Katowic i 70mm opadu w porcjach co drugi dzień. Oczywiście bez przymrozków. Sezon grzybowy zaczął się u mnie dobrze .W sierpniu fajne borowiki nazbierane ,ale wrzesień mimo 50-60mm opadu do teraz ,,grzybowo”bardzo słabo bo do dzisiaj 8 sztuk. To jest normalnie ,,ganba” i wstyd. Grudzień sobie życzę mroźny z śr. -2 do -4C w K-ce i 100 cm śniegu w Beskidach.

oliver57
Gość
oliver57

…to sobie… W uzupełnieniu. Nie oczekuje żadnego kolejnego rekordu śr. rocznej temp. ,wręcz przeciwnie poniżej 9C śr. rocznej dla Katowic.

oliver57
Gość
oliver57

Dobra. Przepraszam ,ze na raty. Co do listopada 19 to może być już chłodny ze średnią 3-3,5 st. C i pierwszym śniegiem po 20.11. Koniec życzeń. ,,Już sie traca”

chochlik
Gość
chochlik

Przecież to żaden koncert życzeń, lecz obiektywne oceniania tego jak dalej może sytuacja wyglądać. W obiektywie obecnych prognoz (dla września) oraz przewidywanych sytuacji w kontekście reszty roku. Co do reszty roku należy pamiętać, że mediana z artykułu opiera się o cały okres 1950-2018, a obecne normalne miesiące już wcale nie wpisują się w przeciętne z tego okresu. Stąd też rzeczywista oczekiwana mediana (a tym samym szanse na rekord) należy widzieć w troszkę innych kategoriach. No chyba, że nagle coś się odmieni i końcówka miesiąca nie będzie przypominała tego do czego jesteśmy przyzwyczajeni po 2000 roku.

Lukasz160391
Gość

Już się pojawiło na tym blogu podsumowanie sierpnia w tabelkach.

https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=350190560&par=tm&max_empty=0

Obstawiałem, że sierpień 2019 będzie miał podobna anomalię jak sierpień 2017, i właściwie niewiele się pomyliłem.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

W Warszawie różnica Tavg dla sierpnia 2018 r. i 2019 r. była jeszcze mniejsza – oficjalnie na Okęciu 21,1°C vs. 21,2°C. Z tym, że inny był rozkład anomalii w skali miesiąca, bo rok temu najcieplej w sierpniu było w I dekadzie, a w tym roku w III dekadzie miesiąca. Ale np. maksymalna temperatura była podobna – w obu przypadkach w widełkach 32/33°C.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Teraz zauważyłem, że porównywałeś roczniki 2019 i 2017.
Przynajmniej na C Mazowszu pod względem Tavg znacznie bardziej podobne były dwa ostatnie sierpnie, tzn. 2019 i 2018, choć przy innym ogólnym rozkładzie zmienności czasowej temperatury (w skali miesiąca).

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

Prokuratura postawiła zarzuty kolejnemu meteorologowi, w związku ze śmiercią dwóch harcerek podczas nawałnicy pomorskiej w 2017 roku. Chodzi o synoptyka z IMGW w Krakowie, który w dniu nawałnicy pełnił dyżur meteorologiczny z kompetencjami podejmowania decyzji dla całego kraju. Zarzuca mu się, że nie ogłosił wówczas najwyższego stopnia zagrożenia. Skoro synoptyków obwinia się o ofiary żywiołów, to trudno zrozumieć, dlaczego nie oskarża się np. władz miejskich, które pod wpływem ekologów rezygnują z wycinania usychających drzew, mimo zagrożenia jakie stanowią (podczas wichur łamią się i przewracają, raniąc a nawet zabijając przechodniów, był niedawno taki wypadek w Warszawie). Oczywiście powyższe „trudno zrozumieć” jest… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Podobnie z oskarżaniem meteorologów/synoptyków w przypadkach takich jak w tym roku na Giewoncie. Jeżeli już, to trzeba byłoby „ukatrupić głupotę ludzką”, bo lekceważenie wszelakich ostrzeżeń, jak i w ogóle zbyt małe przywiązywanie uwagi do zapowiedzi pogodowych – w imię swojej postawy „wyższości” wobec Natury – jest niestety wszechobecne….

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Z tym „ukatrupianiem głupoty ludzkiej” to bym też się wstrzymał. Wypadki były są i będą. Tym bardziej że burza nadchodzi tak szybko że czasami się po prostu nie zdąży zejść. Wiem z doświadczenia. Załóżmy, że wszyscy turyści dostosowują się do prognoz i nie wychodzą gdy tylko jest jakakolwiek szansa na burzę. Czekają na pewne prognozy i wtedy wychodzą. To wtedy byłyby takie korki na szlakach że ani to przyjemne ani bezpieczne. Był wypadek, stało się. Współczucie dla tych ludzi i ich rodzin… tyle. Po co od razu oceniać. Uważam że najwięksi fachowcy od oceniania tego typu nieszczęść to osoby które… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@FKU Wiadomo, że będą przypadki szczególne, gdzie trudno kogokolwiek oskarżać, czy szukać winnego. Jak jednak widać symptomy zbliżającej się burzy/nawałnicy, to bezwzględne wskazanie jest takie, aby zmniejszać ryzyko niebezpiecznego zdarzenia. Taki powinien być naturalny odruch ludzki. W dni kiedy prognozowane są burze, czy inne niebezpieczne zjawiska pogodowe należałoby zwiększyć czujność i bardziej śledzić rozwój sytuacji. Niestety w wielu przypadkach (nie wszystkich oczywiście) jest tak jak z tym ubieraniem się, że nie zważa się zawczasu na pogodę. Po co więc ostrzeżenia??? A już tym bardziej później pociąganie do konsekwencji tych co je mają wydawać, a nie tych, którzy bezpośrednio podejmują decyzje,… Czytaj więcej »

chochlik
Gość
chochlik

W mojej opinii przydałoby się rozszerzyć kwalifikację ostrzeżeń do 5 stopni. Ostrzeżeń 1-stopnia praktycznie nikt już nie bierze sobie do serca i ludzie traktują je tylko jako ryzyko, że jakieś słabe zjawisko się pojawi. Ostrzeżenia drugiego stopnia są rzadsze, ale nadal ludzie niezbyt się nimi przejmują. Za to ostrzeżenia 3 stopnia są wydawane zbyt rzadko i z dużą ostrożnością. Przydałyby się 2 dodatkowe stopnie. Dokładnie tak samo jak to jest choćby w przypadku ostrzeżeń lawinowych albo klasyfikacji tornad/huraganów. 4 i 5 stopień budziłyby już większy szacunek i byłoby szersze pole do ich wydawania. 3 stopień wydaje się dziś ostrożnie, żeby… Czytaj więcej »

oliver57
Gość
oliver57

Ostrzeżenia IMGW i alerty RCB w oparciu o dane z IMGW w tym roku są bardzo mało sprawdzalne .Oceniam sprawdzalność ostrzeżeń i alertów RCB na 30 procent zaledwie. Zanotowałem ponad 10 przykładów gdy ostrzeżenie drugiego i trzeciego stopnia w ogóle się nie sprawdziło tzn. prognozowanych burz, nawalnego deszczu i wiatru o prędkości ponad 100KM/H w ogóle na danym obszarze nie było lub był na kilku procentach ostrzeganego obszaru. Mam zanotowane z datami ,ale nie będę dalej krytykował IMGW. Uważam ,ze za złą prace synoptycy IMGW powinni ponosić karną odpowiedzialność ,raczej finansową bo na pewno nie pozbawieniem wolności. Jak 7 na… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

@Ben 11.08.2017 wczesnym wieczorem było widać, że jest drastycznie. Układ już w okolicy Wrocławia wyglądał nadzwyczaj groźnie, w Wielkopolsce prowadził do licznych strat. IMGW powinno wystawić między 19:00 a 22:00 stopień najwyższego możliwego zagrożenia (już walić cyferkę), pomijając fakt, że warunki burzowe dawały szanse, by podjąć tę decyzję już rano, lub wręcz poprzedniego dnia. Ale po tej 19:00 było to już jasne i każdy, kto jakkolwiek się zna na burzach, powinien reagować błyskawicznie. Zamiast tego wstawili zdjęcie ptaszków, co jest wg mnie symbolem ich lekceważącego podejścia do roboty, jakby liczyła się tylko kasa, a nie idea. Oczywiście uważam, że drużynowi… Czytaj więcej »

Młody
Gość
Młody

Skoro dzisiaj jesteśmy w dziale wyrażania preferencji, to pozwólcie że dorzucę swoje na najbliższy czas. Otóż chciałbym przede wszystkim WILGOTNEJ jesieni i ZIMOWEJ zimy. Jest bardzo sucho, po tych 40 mm sprzed tygodnia nie ma śladu (tym bardziej że część od razu spłynęła) i niestety za sucho aby zboża ozime wzeszły wszędzie. Dlatego też niepokoi mnie najbliższe ocieplenie, które pewnie dosuszy resztki wilgoci. W mojej okolicy nie ma ani jednego rzepaku i ani jednego jęczmienia ozimego posianego. Wygląda to kiepsko. A że na większe opady w najbliższych tygodniach się nie zanosi, to najlepsza byłaby chłodna, mglista, pochmurna pogoda z obfitymi… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

U mnie kolejny „deszczowy” dzień jak to mówią w mediach, z błękitnym niebem i niby słabym (kalendarza nie oszukasz), ale jednak pełnym słońcem. Opady, jeśli się pojawią, to dopiero po południu i przede wszystkim wieczorem i w nocy. Smutne, że ludzie słuchają radia i tv i pewnie drugi dzień z rzędu wzięli bez sensu parasole. A to dopiero drugi z pięciu „deszczowych” dni…
Pogoda niestety i tak bardzo słaba, jest chłodno i wietrznie. Obecnie tylko 11 stopni u mnie.

kmroz
Gość
kmroz

Coraz więcej wskazuje na to, że apogeum zimna może nastąpić dopiero w sobotę, tego dnia w dużej części kraju mogą pojawić się niewielkie przymrozki. Ale sam dzień może przypominać 30.09 ub.r. – czyli przyjemny termicznie (15-18 w dzień), spokojny i lampowy
Do czwartku wiatr nas będzie chronił przed prawdziwie zimnymi nocami.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Tu pełna zgoda. Najniższe Tmin możemy mieć dopiero w sobotę 21.09. Bo akurat wówczas będziemy najbliżej centrum wyżu, a wiatr ma być najsłabszy. Większa będzie też szansa na pogodne niebo (tam, gdzie nie zastratusi).
Natomiast, paradoksalnie odczuwalnie chłodniejsze będą najbliższe dni, kiedy niższa może być temperatura za dnia, w większym stopniu być pochmurnie/wilgotno, a przy tym także ma wiać.
Tak więc nie zawsze te różne statystyki „idą w parze” z odczuwaniem przez nas pogody.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Czyli przed nami kilka dni osłabienia strefówki, choć z uwagi na mobilność wyżu znad N Atlantyku trudno to nazwać pełną blokadą. A po niej (zasadniczo od 22-23.09) powrót sytuacji znamiennej dla dodatniego NAO i to przy przepływie z dominującym kierunkiem SW. I tylko częstsze/dłuższe „przerwy w dostawach” z kierunków S/SW/W w IV kwartale roku mogą sprawić, że 2019 r. nie okaże się rekordowo ciepły… PS. A właśnie w radio usłyszałem, że mamy jeszcze lato, które przez ostatnich 5 dni nie będzie zbyt letnie. Ale za to początek jesieni ponowie będzie jeszcze letni. Ach to wiązanie kalendarzowych pór roku z pogodą…… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

No ciekawe czy to ocieplenie duże dojdzie do skutku i w jakiej skali. ICON oraz GEM jakby nadal nie były pewne takiego scenariusza, ten drugi wręcz widzi rozwój blokady skandynawskiej w przyszłym tygodniu…. I nie jest to pierwsza taka odsłona tego modelu.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale GEM jest raczej osamotniony z tą blokadą skandynawską w tygodniu po 22.09.
ICON może nie „rozpędza się” zbyt z tym ociepleniem, ale też widzi raczej rozwój sytuacji, który wcześniej, czy później w III dekadzie doprowadzi do dni z Tmax z „2” na początku.
Skalę ocieplenia w III dekadzie sierpnia najlepiej przewidział ECMWF i też najwcześniej z tak dużą „konsekwencją” go prognozował. Zobaczymy czy podobnie będzie i tym razem? (zwłaszcza, że GFS też ma podobne prognozy przynajmniej do ok. 25-26.09).

kmroz
Gość
kmroz

Jak już mówimy o ECMWF to jego najnowsza odsłona znowu odsuwa ocieplenie na 24.09…

RadomirW
Gość
RadomirW

Pozatym 26 września poranny ECMFW widzi wkraczający niż od Zachodu a więc zapewne ochłodzenie. Na pewno ocieplenia nie będzie w najbliższy weekend a jest spora szansa że dni poniżej normy do tego z zimnymi nocami utrzymają się do poniedziałku 23 września.

kmroz
Gość
kmroz

@Radomir
Mamy już koniec września, niż od zachodu nie przyniesie ochłodzenia, chyba że za tym nizem rozbuduje się wyż brytyjski ;)
Co do reszty Twojej wypowiedzi pełna zgoda!

RadomirW
Gość
RadomirW

Ale temperatur przekraczających 20 stopni przy niżu z Zachodu też nie będzie. Tak więc w dzień zdecydowanie nastąpi ochłodzenie w stosunku do dni 24-26 września. Nocami za to będzie cieplej, więc być może średnia dobowa nie spadnie. Jednak w dzień wszyscy odczują spadek temperatury.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

To jeszcze zależy, czy pisząc o ociepleniu mamy na myśli od razu dni wyraźnie ciepłe, z anomaliami rzędu +5K (i więcej), czy w ogóle już sam trend przywracający dni z dodatnimi anomaliami (?). Na razie samo ocieplenie w kolejnym tygodniu jest pewne (choć faktycznie może z 1 dobę opóźnione), wyjaśnia się natomiast jego skala i trwałość. Dla mnie i tak ważniejsze od szybkości samego ocieplenia od/po weekendzie 21-22.09 jest to, czy potem na dłużej utrzyma się przepływ SW (przy typowym niżu islandzkim), czy też dość szybko dostąpimy jakiś wyżów go zaburzających/blokujących (?). W kolejnych tygodniach jesieni, przybliżających nas stopniowo ku… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

„Ale temperatur przekraczających 20 stopni przy niżu z Zachodu też nie będzie.”

No właśnie nie masz racji. Wtedy jest ich największe prawdopodobieństwo. Zobacz sobie końcówkę września 2016.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Trend zaczynamy mieć taki, że teraz w coraz większym stopniu (większe) ocieplenia będą przynosiły ciepłe sektory niżów znad Islandii (zmierzające nawet nad Skandynawię), a w coraz mniejszym wyże – nawet te zza E granicy. Ciepło związane z wyżami będziemy mieli tylko w wypadku niżów znad Europy S. Jeżeli chodzi o niże znad N Atlantyku tylko trajektoria dające możliwość wyraźniejszej „domieszki” z N będą przynosiły więcej niż symboliczne ochłodzenia. Gdy do tego nie dojdzie, to będzie tak jak pisze @kmroz – niże atlantyckie w zdecydowanej przewadze będą przynosiły nam aurę ciepłą (okresowo bardzo ciepłą, okresowo tylko nieco chłodniejszą). Im bliżej pory… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

właśnie sytuacja z ostatniej dekady września 2016 doskonale to obrazuje, mieliśmy wtedy wczesny powiew, że tak powiem „barycznej reguły pory chłodnej”

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

ERRATA – pod koniec pierwszego akapitu wpisu z 10:51 miałem napisać, iż…
„Ciepło związane z wyżami będziemy mieli tylko w wypadku WYŻÓW znad Europy S”.
Bo co do niżów znad Europy S może być z tym różnie – w skali całego roku.

kmroz
Gość
kmroz

Niże z S Europy też mogą dać ciepło jak się ładnie ustawią, ale to swoją drogą.

Wyż na S Europy natomiast wcale nie musi dać ciepła, zimą 2016/17, która przyniosła długą falę mrozów, to przecież wyże były cały czas prawie na S Europy, ciepło było tylko podczas epizodów z niżami schodzącymi w głąb Europy (8-11.12, 24-27.12 i cała druga połowa lutego), reszta zimy albo normalna, albo chłodna.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz
Pisząc o wyżach na S Europy miałem na myśli bardziej te rodowodu podzwrotnikowego (azorskiego), niż te z rodowodem arktycznym/syberyjskim, które „zsunęły się” nad Europę S jak nierzadko miało to miejsce podczas zimy 2016/7 (zwłaszcza w styczniu 2017 r.).

kmroz
Gość
kmroz

@Lucas
Ale w drugiej dekadzie grudnia 2016 ten zimny wyż miał jak najbardziej rodowód „południowy”. Podobnie w końcówce grudnia. Wyż który przyniósł największą falę mrozów na początku stycznia, zrodził się gdzieś między Azorami a UK. W drugiej połowie stycznia też mieliśmy szeroki klin wyżu azorsko-czarnomorskiego. Jedyny wyż z „zimnej masy” (w chłodnym, „zielonym” geopotencjale) i faktycznie urodzony na NW Rosji mieliśmy w pierwszej połowie lutego.

Ogółem dominacja wyżów zimą równa się zimno, jeśli jest w ciepłej masie, to mamy inwersję i przy ziemi i tak będzie dużo zimniej.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„Ogółem dominacja wyżów zimą równa się zimno”

->>> Ogólnie TAK – tego nie neguję. Jest tylko ten jeden szczególny przypadek, kiedy wyż rozrasta się od Azorów na E/NE, ale niże po jego N stronie blokują spływ chłodu/mrozu z N/E.
Nie będzie oczywiście aż tak ciepło jak w ciepłych sektorach niżów, ale i też wyż ten nie będzie miał znamiona „zimowego”. W sumie to dość często było tak w grudniu 2015 r. na S/SE od Polski – z wyjątkiem krótkich przypadków, gdzie przebił się chłód z N w naszą stronę i oczywiście samej mroźnej końcówki miesiąca.

kmroz
Gość
kmroz

Najnowszy ICON znowu widzi podwaliny blokady skandynawskiej w końcówce prognozy… Także jeszcze też bym niczego nie przesądzał, chociaż nadal prawdopodobieństwo silnego ciepła w dniach 24-26.09 jest duże, ale… zamiast rosnąć z każdymi aktualkami, to… maleje. Jeszcze 2 dni temu dawałbym 80%, teraz już bardziej 60-70%.

kmroz
Gość
kmroz

Nowy GFS zresztą widzi też rozwój wyżu przy kole podbiegunowym, ale na szczęście odcięty od nas wałem niżowym, więc wygląda to jeszcze nieźle.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

„prawdopodobieństwo silnego ciepła w dniach 24-26.09 jest duże, ale… zamiast rosnąć z każdymi aktualkami, to… maleje. Jeszcze 2 dni temu dawałbym 80%, teraz już bardziej 60-70%.”

No i niech maleje. Końcówka września to czas na temp 15-20 stopni, a już na pewno nie powyżej 25. To ocieplenie nie powinno być większe niż obecne ochłodzenie. Mnie jednak bardziej interesuje czy po 25-tym przyjdzie jakiś niżyk i znowu da u mnie ze 30 l/m2. Na razie jest ok, trochę wczoraj popadalo, sucho nie jest. Czekam teraz na słoneczne dni ale już z temp. adekwatnymi dla koncowki września.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@FKU Nikt tu nie pożąda temperatur powyżej 25°C w III dekadzie września. Jeżeli już to kilka dni (2 dni) z babim latem z tmax 20-25°C które się trafiają niemal co roku w III dekadzie września. „To ocieplenie nie powinno być większe niż obecne ochłodzenie” Czyli sugerujesz że już dwudziestek we wrześniu ani w tym roku nie będzie, tak? Oczywiście mi nie przeszkadzają temperatury 15-20°C, bo ogólnie teraz preferuję z przedziału tmax 15-25°C. Spokojnie jeszcze się się zdołasz nacieszyć jesienną pogodą bo kto wie czy wkrótce na horyzoncie do 3 tygodni nei przyjdą tmax poniżej 10°C z chmurami i opadami czyli… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

Zima 2016/7 u mnie była chłodniejsza niż 2012/3 jeśli chodzi o zasadnicze DJF. Nawet mi o tych ociepleniach nie przypominaj, te z grudnia to była największa ohyda jaka tylko może być. Najgorsze weekendy w całym 2016 roku to właśnie to gówno było. Druga połowa lutego 2017 to już całkiem co innego, przedwiośnie w pełni. To był chyba pierwszy raz jak chodziłem ubrany w krótki rękaw w lutym.

kmroz
Gość
kmroz

No niestety, właśnie przy takim stabilnym układzie wyżowym, jaki panował właściwie całą zimę wtedy, to tylko mocno „zaburzone” niże mogą przynieść wyraźne ciepło, a jaka pogoda przy nich jest, to wiadomo. O takich przyjemnych epizodach jak w grudniach 2013/2015 , czy przełomie roków 2017/18 można było zapomnieć.

alewis27
Gość
alewis27

Mimo wszystko dużo bardziej wolę zimę 2016/7 bo tam ta patologia to był krótki przerywnik w fajnej mroźnej zimce, a przełom 2017/8 to był krótki przerywnik pomiędzy długą smęcizną. A ta zima 2016/7 i tak się dość wczesne skończyła, marzec już zimą nie męczył. Kwiecień każdy wie jaki ale druga połowa kwietnia nie ma żadnego powiązania z tym jaka jest zima. Według niektórych tamta zima trwała do maja. No na pewno, 25 stopni na początku kwietnia 2017 to normalnie jak na Syberii.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@kmroz
Piszesz prawie tak jakby Ci przeszkadzały te prognozowane temperatury 20-25°C w III dekadzie września.

kmroz
Gość
kmroz

Ciężko by tak przyjemny przedział przeszkadzał komukolwiek. Nawet nie miał bym nic przeciwko takim epizodom jak w 2012, kiedy na Mazowszu przez jeden dzień było prawie 28 stopni. Jedyne czego bym nie chciał, to powtórki z zeszłego roku, dni 19-21.09 to było już przegięcie. Przed 2018 chyba ciężko mi znaleźć cokolwiek „zbyt ciepłego” w drugiej połowie września.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Mnie też nie przeszkadzał ten epizod letni z bodajże 26-27 września 2012 roku. Wtedy to było najpóźniejsze przekroczenie 28°C od bodajże 12 lat (czyli od połowy października 2000 roku). Tak pamiętam że narzekałeś na epizod letni rok temu z dni 19-21 września kiedy tmax dobijała do ok 30°C.
„Przed 2018 chyba ciężko mi znaleźć cokolwiek „zbyt ciepłego” w drugiej połowie września”.
A 16-17 września 2015 roku? W końcu to też II połowa września.

kmroz
Gość
kmroz

Faktycznie się to jeszcze łapie na 2 połowę września, zapomniałem o tym. A więc przed 2015 nic po 15.09 mi nie przeszkadzało, przed 2018 nic po 17.09, a do dzisiaj nadal nic po 21.09 ;) W pierwszej połowie września bywało już trochę gorzej, na pewno masakra była w 2016 roku w dniach 8-13.09, w 2014 i 2011 pojedyncze dni przegięcie pały, 2008 wiadomo weekend 6-7.09, w 2005 też było kilka nieciekawych dni w podobnym okresie jak 11 lat później. Co ciekawe najcieplejszy wrzesień tego wieku (2006), a także historycznie najcieplejszy (1999) nie przyniosły NICZEGO, co by mnie „przerosło”. PS. Ja… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Które dni we wrześniu 2014 roku to „przegięcie pały”? Z tego co wiem to nie było wtedy upałów, a najwyższa tmax tamtego września to 28 stopni, ale we Wrocławiu. W Warszawie co najwyżej było 2 dni z tmax 27 stopni. To dziwne, że to Ci „przeszkadzało” skoro podobno preferujesz temperatury do 28 stopni i nie przeszkadzało Ci to prawie 28 stopni z 27 września 2012 roku. W pozostałych wspomnianych wrześniach 2005, 2008, 2011, 2015 i 2016 owszem upały się pojawiły.

kmroz
Gość
kmroz

@Zbigniew
No może przesadziłem z tym 2014 i 2011 rokiem, wtedy pisałem z pamięci. Generalnie pamiętałem, że w okolicy 12-14.09.2014 były ze dwie nieprzyjemne noce i to bardziej one były problemem, niż dnie. Natomiast w 2011 nie było jednak w moim regionie niczego nieprzyjemnego, jeśli chodzi o gorąco (bo w drugą stronę niestety się trafiło, jak w prawie każdym wrześniu…), mój błąd wynikający z pisania z głowy :)

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@kmroz
A tak zapomniałem że twój próg „nocy tropikalnej piekielnej itd” zaczyna się już od okolic 15°C nawet w lecie. A we wrześniu 2014 było kilka nocy z tmin ok 15°C w Warszawie i okolicach.

kmroz
Gość
kmroz

No z tego co widzę na realnie reprezentatywnej stacji dla regionu (Legionowo) to były dwie około 15 stopni, więc to mimo wszystko mało i nie powinno być problemem. Ale na pewno było to bardziej dokuczliwe, niż „gorąco” we wrześniach 2011 czy 2012.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Przypomniałbym tu dość ciekawą jesień 2012 r., kiedy jeszcze w II połowie października mieliśmy późne babie lato, jak i (tydzień później) pierwszy epizod zimowy.
Tym bardziej teraz, w II połowie września, ocieplenia do poziomu z Tmax ponad 20°C nie są jakimś szczególnie trudnym „osiągnięciem”. O ile wzrosty powyżej 25°C za tydzień nie są jeszcze przesądzone (nawet w cieplejszych regionach), to dni w ogóle z cyfrą „2” na początku (mowa o Tmax) są całkiem realne. Nie widać na razie, aby dość szybko miała utworzyć się kolejna blokada, która zniweczyłaby na to szanse w przyszłym tygodniu (w większej części Polski).

anonim
Gość
anonim

W tej chwili w granicach potencjału są zarówno wciąż jeszcze tmax powyżej 30 stopni jak i już poniżej 10 stopni, właściwie na obszarze całego kraju . Ponad 20 stopni w III dekadzie września zdecydowanie nie jest szczególnym osiągnięciem. Niemal co roku takie temperatury występują w październiku, dopiero w listopadzie to już duża rzadkość ograniczona zresztą do S Polski. Sprawa września jako miesiąca powyżej/poniżej normy nie jest przesądzona, choć na tą chwilę zdecydowanie bardziej jest wskazanie na wrzesień z dodatnią anomalią z pytaniem o skalę. W samej końcówce września jeszcze się może wiele zdarzyć. O ile do ok 25.09 można zarysowuje… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ta prognoza nie pozostawia złudzeń, że poza 21-22.09 III dekada września może być średnio kilka st. cieplejsza wzg. normy:
http://www.mojapogoda.com/meteo/eps/ensemble-tt6-warsaw.gif
A jak chcemy widzieć to na tle normy, to możemy zrobić sobie linię na poz. ok. 12/13°C (w prognozie dla Warszawy).

kmroz
Gość
kmroz

@Lucas, ale 20 w dzień to nie jest jakaś bardzo duża anomalia na plus. Więc nie zgodzę się tutaj z Tobą.

A nocne temperatury są średnio o 5 stopni niższe niż na tych wiązkach, dziwie się, że obserwując tak często te wiązki jeszcze tego nie zauważyłeś.
Czyli tmin wokół 8-10 i tmax wokół 18-20 stopni – tak należy interpretować ŚREDNI obraz trzeciej dekady września.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

Dziś, 17 września, „formalnie” zamyka się sezon na 30-tki °C w Warszawie; po tym dniu, nigdy – jak dotąd – upału w stolicy oficjalnie nie zanotowano.
Jednakowoż nader prawdopodobnym się wydaje, że w związku z ociepleniem klimatycznym sezon ten ulegnie tutaj wydłużeniu, choć chyba jeszcze nie w tym roku.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Podobno dzisiaj wieczorem ma się nasilić bardzo wiatr i dzięki adwekcji niestabilnego chłodnego powiedzietrza może padać Krupa śnieżna(lodowa) czy mogą pojawić się burze.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Przyznacie, że dzisiejszy wiatr, jak i ogólny poziom temperatury maks. wokół 15°C za dnia (odczuwalnie oczywiście niższej), wespół ze spadającym ciśnieniem i pojawiającymi się od N przelotnymi opadami stanowi wizerunkowy obraz września już jako miesiąca typowo jesiennego – a uściślając jesieni w wersji atlantyckiej/brytyjskiej (bo jednak babie lato to zupełnie inne oblicze jesieni). Jutrzejszy dzień w jeszcze większym stopniu będzie pod tym względem jesienny. Odnoszę wrażenie, że mania komentowania prognoz przy odwoływaniu się do pór kalendarzowych nasiliła się dopiero w ostatnich latach. Bo jako dziecko wrzesień zdecydowanie częściej kojarzyłem już z jesienią, w tym pierwszymi tej skali sztormami nad Bałtykiem.… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Więcej cech lata ma maj niż wrzesień, do czerwca to nawet nie ma co porównywać :D

anonim
Gość
anonim

Mi od zawsze wrzesień kojarzył się z jesienią. Zdecydowanie letnia pogoda to dla mnie temperatury od 25 stopni wzwyż bo rzeczywiście wtedy zaczynam odczuwać gorąco na słońcu a w cieniu przyjemne ciepło w letnim ubraniu (co nie znaczy że jak jest nieco mniej to marznę). We wrześniu temperatury powyżej 25 stopni się zdarzają często, ale takich dni zazwyczaj średnio jest niewiele. W najcieplejszym do tej pory wrześniu w Warszawie takich dni było zaledwie 3 tak samo jak np. w 1999. Dużo więcej jest dni z temp. 20-25 stopni to też jest ciepło ale już bez odczucia gorąca. Dodatkowo w przeciwieństwie… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

Naprawdę tylko 3 dni z tmax >25? Nie wierzę. W Katowicach wrzesień 2016 miał 11 takich dni, wrzesień 2018 – 9 dni. Nawet za głębokiej komuny były wrześnie co miały 7-8 dni (1951, 1954, 1955, 1961). Ciekaw jestem co się działo w 1947 kiedy Wrocław odnotował 10 dni upalnych, w tym chyba 5 powyżej 33 stopni. Jeśli myślisz w tym momencie o wrześniu 2006 to on rzeczywiście miał tylko jeden dzień >25 (i to ledwo ponad 25), ten miesiąc należy do najcieplejszych nie z powodu gorąca/upałów tylko z powodu stabilnego ciepła 21-24 stopnie. To był taki lipiec 2006 ale we… Czytaj więcej »

anonim
Gość
anonim

Poprawka w 1999 -4 dni, ale w najcieplejszym 1967 ledwie 3 dni (oczywiście cały czas piszemy o Warszawie). W 2016 uznawanym ex aequo najcieplejszym z 1967 takich dni było tu już bardzo dużo jak na wrzesień bo 10 dni, ale to wyjątek. Dla porównania w tegorocznym czerwcu były ledwie 3 dni z tmax poniżej 25 stopni

Andrzej59
Gość
Andrzej59

Ilość dni w Warszawie z temp => 25

DATA	IV	V	VI	VII	VIII	IX	X	Suma
1951	0	0	8	9	20	10	0	47
1952	2	1	3	16	13	2	0	37
1953	0	7	15	18	7	3	0	50
1954	0	6	10	3	9	7	0	35
1955	1	2	7	12	19	8	0	49
1956	0	2	11	5	1	1	1	21
1957	1	1	8	11	5	2	0	28
1958	0	8	0	13	4	2	0	27
1959	0	1	8	20	15	0	0	44
1960	0	1	8	8	5	0	0	22
1961	0	2	12	6	5	5	0	30
1962	4	0	5	5	7	1	0	22
1963	0	5	7	19	12	4	0	47
1964	0	2	18	16	7	4	0	47
1965	0	0	4	6	10	2	0	22
1966	0	3	16	13	10	1	3	46
1967	0	3	7	17	8	3	0	38
1968	2	2	13	5	15	6	0	43
1969	3	6	10	16	9	3	0	47
1970	0	0	7	6	5	3	0	21
1971	0	10	9	15	18	0	0	52
1972	0	1	12	21	8	1	0	43
1973	0	2	8	9	16	4	0	39
1974	0	0	1	2	11	3	0	17
1975	0	6	7	20	15	9	0	57
1976	0	0	7	18	7	2	0	34
1977	1	5	14	5	3	4	0	32
1978	0	1	7	7	8	0	0	23
1979	0	10	18	0	9	3	0	40
1980	0	2	5	2	4	0	0	13
1981	0	2	8	12	7	3	0	32
1982	0	3	6	15	16	6	0	46
1983	0	8	10	18	20	5	0	61
1984	0	2	2	4	12	3	0	23
1985	0	7	2	6	9	1	0	25
1986	2	4	10	14	8	0	0	38
1987	0	0	7	10	3	0	0	20
1988	0	8	7	14	10	0	0	39
1989	0	4	5	17	13	2	0	41
1990	0	4	8	8	12	1	0	33
1991	0	0	5	17	12	3	0	37
1992	0	3	11	21	26	1	0	62
1993	6	10	6	7	10	0	0	39
1994	0	0	5	24	8	0	0	37
1995	1	5	10	20	17	1	0	54
1996	3	4	11	7	11	0	0	36
1997	0	6	7	3	15	1	0	32
1998	0	8	11	6	7	1	0	33
1999	0	4	11	20	13	4	0	52
2000	8	7	14	4	10	0	0	43
2001	1	3	3	20	17	0	0	44
2002	0	12	8	23	27	5	0	75
2003	1	5	9	15	13	3	0	46
2004	0	0	1	12	17	3	0	33
2005	0	5	8	23	14	9	0	59
2006	0	1	13	29	6	1	0	50
2007	0	12	14	15	13	1	0	55
2008	0	1	17	16	15	4	0	53
2009	1	0	6	16	9	5	0	37
2010	1	0	9	21	17	0	0	48
2011	0	8	13	10	9	2	0	42
2012	4	9	9	19	15	3	0	59
2013	1	8	9	17	12	0	0	47
2014	0	7	6	23	8	4	0	48
2015	0	1	11	16	24	5	0	57
2016	0	7	14	16	12	10	0	59
2017	0	5	12	10	14	1	0	42
2018	4	12	19	23	21	9	0	88
2019	2	2	27	14	22	4	0	71
RadomirW
Gość
RadomirW

Czyli wychodzi na to że ostatnie dwa lata i oderwana od realiów liczba takich dni w Warszawie to trochę wypadek przy pracy, który raczej nie powinien stać się nową normą. Za to powinniśmy wrócić do standardowego dla Wwy z ostatnich dekad przedziału dni z temperaturą +> 25, czyli 40-60 w ciągu roku (najlepiej rozrzuconego w długim okresie czasowym). I bardzo dobrze.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@Radomir W

Do niczego w tej kwestii nie „wracamy”. Tendencja wzrostowa średniej liczby dni 25+ w Warszawie jest bardzo wyraźna od lat 1980-tych, stanowiąc integralny element ogólnego procesu ocieplania półrocza ciepłego.
Oczywiście możesz się łudzić że tak nie jest, skoro liczba 88 takich dni w roku 2018 (w mojej klasyfikacji – 85), to mocno wygórowany rekord. Na razie.
Bo trzeba pamiętać, że trend rosnący nie jest równą linią idącą do góry, ma swoje wahania.

RadomirW
Gość
RadomirW

Ja tej tendencji wzrostowej nie neguję. Ale skoro dane z dwóch ostatnich lat są o jakieś 15-30 dni wyższe od najcieplejszych wcześniejszych roczników a wyskok o podobnej skali powyżej 60 dni zdarzył się raz w 2002 r., to chyba jest logicznym, że ponad 70 dni w Warszawie w roku z temperaturami => 25 stopni będzie dalej zjawiskiem indydentalnym a nie corocznym. Można też obstawiać z pewnością gdzieś 80-90% że w przyszłym roku takich dni będzie mniej niż 60.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

Radomir
Piszesz tak, jakbyś nie wiedział, że od przełomu stuleci proces ocieplenia dramatycznie przyspiesza.
Czy on ulegnie zahamowaniu albo załamaniu w najbliższych latach? Nie wiem.
Wiem natomiast, że na razie nie widać oznak, aby tak miało być.

RadomirW
Gość
RadomirW

Z tej tabeli żadne dramatyczne ocieplenie nie wynika, no chyba że mówimy o ostatnich dwóch sezonach. Wtedy faktycznie skok jest szokowy. I dlatego właśnie mało wiarygodny jako nowa norma a tym bardziej jako etap przejściowy przed jeszcze większym ociepleniem.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

Chyba nikt nie może rozsądnie twierdzić, że prawie 90 dni gorąco-upalnych to nowa norma dla Warszawy, na to jest za wcześnie, ani też że jest krok, po którym zaraz takich dni będzie jeszcze więcej. Jak mówię, tego nie wiem. (Oczywiście mam swoje przewidywania, ale nie chcę teraz o tym pisać). Co nie zmienia faktu, że stało się to, co się stało. 85 dni 25+ to dla Warszawy – historycznie patrząc – liczba ogromna (tyle nie było nawet w słynnym z upalnego lata sezonie 1811). Nie stało się to bez powodu. Została wyznaczona jakościowo nowa przestrzeń dla ocieplenia sezonu letniego. Nie… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Celowo o tym piszę, aby przeciwstawiać się obrazowi lansowanemu w ostatnich latach coraz mocniej przez media – a co mnie osobiście drażni.
To pokazuje tylko jak nieadekwatny często obraz rzeczywistości kreowany jest przez media (nawet abstrahując od stronniczości politycznej). Skoro ma to miejsce w sprawach pogodowych, to zapewne także i innych również…

podlasianin
Gość
podlasianin

Ależ jaka zimnica na dworze, przed chwilą temperatura spadła do 9 stopni i wtem oto mamy w końcu pierwszy dzień w „normie” wrześniowej, te nędzne słabo zauważalne ochłodzenie.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Podlasianin
Dokladnie. Normalny wrześniowy lekko chłodny dzień.
Swoją drogą widać że idzie jesień choćby po wskaźniku NAO. Całą porę ciepłą było na minusie i przy okazji dało to rekordowe lato (ale to tak na marginesie, bo latem NAO z temp. nie koreluje z tego co wiem z tego bloga), a gdy tylko pora ciepła się skończyła, to i NAO ujemne też. Wiem, że niektórzy piszą że w tej porze chłodnej NAO ma być bardziej ujemne, jednak na razie tego nie widać i NAO po tym ujemnym kilkudniowym epizodzie wraca na plus na dłużej.

kmroz
Gość
kmroz

„Dokladnie. Normalny wrześniowy lekko chłodny dzień.”

błahaha ;)

PS Sorry, za taki poziom, ale inaczej już tego nie skomentuje.

A co do NAO to oczywiście masz rację i bardzo mnie to cieszy, że wbrew groźbom m.in. na tym blogu, wraca na słuszny znak.

alewis27
Gość
alewis27

Wyszaleje się na plusie jesienią i przyatakuje minusy w grudniu :D Ale bym se przyjął takiego niżyka genueńskiego dającego 50 mm w postaci stałej, a po nim wyżyk rosyjski trzymający -10 za dnia. A nie 7. pod rząd aneks do jesieni w grudniu. No dobra, przerwa była w 2016 ale tam też była nędza ze śniegiem. Od zimy 2013/4 jest notoryczna nędza ze śniegiem. Mrozy się zdarzają, nawet cała zima chłodna (jak 2016/7) ale śniegu w jakiejś większej ilości i który by się trzymał próżno szukać. Dekada 2000-2009 miałą różne zimy, niektóre chłodne niektóre ciepłe. Ale na śnieg w sporych… Czytaj więcej »

Testovironn
Gość
Testovironn

Godzina 18, Pomorze Zachodnie, wieje bardzo silny wiatr w porywach do ponad 80km/h, wiele linii energetycznych zerwanych a na dodatek w okolicy czai się jakaś burza. Taki tam, zwyczajny, wrześniowy, lekko chłodny dzień, nie?

Do tego cały wrzesień jest tutaj paskudny oprócz pierwszych 3 dni :(

Testovironn
Gość
Testovironn

Dodam, że jest w tym momencie u mnie 8 stopni :)

podlasianin
Gość
podlasianin

Uwazaj, bo zostaniesz zwyzwany, że Pomorze to stan umysłu :D

Ash
Gość
Ash

Tymczasem w Miastku o 14.00 UTC było 7,4 stopnia. To tyle jeśli chodzi o lato we wrześniu, przynajmniej na Pomorzu :)

podlasianin
Gość
podlasianin

Ale to jest wrześniowa normalna pogoda, jest w normie, pamiętaj-każdy chłód jest w normie! A ciepło to ekstremum.

Roberto
Gość
Roberto

Jednak podlasie to stan umysłu masakra

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Podlasianin
Przecież na podlasiu masz koło 13 stopni, a ochladza się tylko w czasie przechodzenia konwekcji. Także nie panikuj. Podobnie w Miastku. Zobaczymy jutro ten wielki chłód na danych za 17.09

Artur
Gość
Artur

Naprawdę dajcie spokój z tym panikowaniem .Wrzesień by musiał mieć anomalie z -10 aby rok mógł wypaść w normie. Nawet jeśli kilka dni będzie zimno to i tak pikuś do kilkudziesięciu ekstremalnie ciepłych dni w tym roku .

alewis27
Gość
alewis27

U mnie w nocy coś tam popadalo, dziś jeszcze nie ma zimno bo jest 17 st. Prognozy dają jednak dość spore zachmurzenie więc może ominie nas patologia w postaci ujemnych Tmin na 2m. A prognozy na trzecią dekadę spoko, 23 stopnie to przecież nie jest żadne ekstremalne ciepło. Jakby było np 28/29 to tak. Nie wiem kiedy był ostatni raz kiedy notowano 30 w cieniu w Katowicach (tzn najpóźniejszy taki przypadek) bo te przypadki były naprawdę rzadkie. Bodajże 5 albo 6 po 1951 roku, z czego już trzy w bieżącej dekadzie!

kmroz
Gość
kmroz

Ale utrzymanie się tych 23 stopni w 3 dekadzie września to już byłoby ekstremum ;) 3 dekada września, najcieplejsza chyba ever, w 2006 roku miała problem ze stałym utrzymaniem takich temperatur.
A od 2012 to wgl słabo jest z tymi 3 dekadami września, chyba żadna nie była wyraźnie ciepła….. :/

Artur
Gość
Artur

23 to nie jest ekstremalne ciepło tyle ze kilka dni temu to wyglądało na ponad 25-27.I wcale nie ma pewności czy 25 nie będzie.Na razie za nami JEDEN zimny dzień i to ciągle śmiesznie mało w zestawieniu z ilością dni ciepłych/b.ciepłych/ekstremalnie ciepłych z oststnich 4 miesięcy.

bartek2306
Gość
bartek2306

Tymczasem dzisiaj w okolicach Torunia pogoda typowo barowa – silny wiatr, przelotne opady deszczu i krupy oraz zachmurzone niebo, temperatura niewiele przekracza 10C ale odczuwalnie jest nawet zimniej. To chyba pierwszy dzien w tym sezonie o ktorym mozna smialo powiedziec ,,jesien pelna gębą”. Jako plus calej tej pogody mozna wziasc opady deszczu ktore po suchym lecie stopniowo poprawiaja sytuacje hydrologiczna. Wiem ze to nie koncert zyczeniowy ale chcialbym aby w tym roku pazdziernik byl powyzej normy i z duza iloscia opadow bo jestem fanem jesiennych grzybobran ale juz nie przymrozkow ktore nikomu nie sa potrzebne. Generalnie preferuje wyrazne pory roku… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

U nas jak zima zaatakuje to też porządnie, tylko w ostatnich latach do tych ataków zabiera się jak piwniczny przegryw do podrywania dziewczyn. Jeszcze pamiętam co się działo w 2010 roku na przykład. Albo w niejednej zimie lat 2000-2009. Za to od grudnia 2013 to jest jakaś pomyłka jeśli chodzi o śnieg, bo mrozy jeszcze się czasem zdarzą. Jak pada to głównie deszcz przy jakimś nędznym lekkim plusie. I grudnie ze średnią miesięczną plus 1-2 stopnie są tutaj przez niektórych uwielbiane :D

kmroz
Gość
kmroz

Przeze uwielbiane są grudnie, albo chociaż ich dekady/pentady ze średnią około/nieco powyżej 5 stopni ;)
Czyli np grudzień 2015 jako całość, trzecia dekada grudnia 2013, pierwsze dekady grudni 2006/2008…. Niewiele tego w sumie.

Artur
Gość
Artur

Za to ja bym sobie życzył -5 średnią grudnia bo już za wiele tego ciepła tego roku.

Ash
Gość
Ash

dopisuję się do życzeń o deszcz i brak przymrozków na północy – sezon grzybowy u nas jeszcze się nie zaczął… choć powoli coś się zaczyna ruszać :)

Osowa
Gość
Osowa

Przez obecne tygodniowe ochłodzenie tegoroczny wrzesien będzie odczuwalny jako przeciętny lub nawet lekko chłodny. Dzisiaj się czułem jakby był koniec października, a nie połowa września. Ale takie już uroki ujemnego NAO. Dziś na dworzu paskudnie, odczuwalna w granicach 5-8 stopni, do tego silny wiatr. Niech zimnica przyjdzie sobie w grudniu jak już, a nie zabiera najlepszą część złotej polskiej jesieni.O opadach nie mówię, bo potrzebne.

kmroz
Gość
kmroz

Nie żeby coś, ale NAO jest dodatnie ;)

Osowa
Gość
Osowa

Od 16 NAO mocno w dół, więc ujemne

kmroz
Gość
kmroz

Tylko przejściowo jeśli już, ogółem wrzesień z bardzo aktywnym Atlantykiem i tylko na kilka dni się to zmieni. Nie ma co zwalać na NAO, tylko po prostu na przejściową przebudową baryczną

Morze
Gość
Morze

Godzina 18, a w Chojnicach podczas jesiennej burzy notuje się zaledwie 6,4*C. Pomyśleć, że nie tak dawno notowaliśmy temperatury powyżej 20*C.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ja w tym roku z jeszcze większą ciekawością zwracam uwagę na trend NAO (i AO też przy okazji), bo jak w IV kwartale b.r. pójdzie „śladem” roczników ubiegłych to krok po kroku będziemy zbliżać się ku nowemu rekordowi ciepła.
Ale możemy mieć niespodzianki, bo indeksy NAO/AO ostatnimi czasy dość raptownie potrafią przechodzić z plusów na minusy i odwrotnie. A i symptomy, że może być inaczej też jakieś są (położenie wiru subpolarnego, indeks QBO związany z wiatrami stratosferycznymi).

Osowa
Gość
Osowa

Atlantyk to już od roku sobie robi jakiejś jaja, bo praktycznie śpi

kmroz
Gość
kmroz

Zwłaszcza zimą i wczesną wiosną spał…. Wtedy kiedy ma największe znaczenie, był bardziej aktywny, od kwietnia i tak się tak bardzo nie liczy, ładnie i ciepło (a zarazem nie gorąco) może być też bez Atlantyku np lipiec 2013, sierpień 2002, cudowny koniec kwietnia 2014, maj 2008…..

Osowa
Gość
Osowa

Zimą w wiekszosci też spał, był na poziomie neutralnym. W marcu sie obudził na chwilę.

kmroz
Gość
kmroz

Luty i marzec miały cały czas dodatnie NAO.

Arctic Haze ☀️
Editor

„Ale możemy mieć niespodzianki, bo indeksy NAO/AO ostatnimi czasy dość raptownie potrafią przechodzić z plusów na minusy i odwrotnie.” Ostatnio? Naprawdę??? 🙄 NAO latem (a jesteśmy bliżej lata niż zimy) ma istotną statystycznie autokorelację tylko poniżej 7 dni (ufność 95%) [1], czyli zmienia się w skali synoptycznej. Co zresztą mnie nie dziwi bo jeśli obserwuje się mapy synoptyczne Północnego Atlantyku dzień po dniu to widać, ze znak NAO zależy od obecności wyżu lub niżu w okolicach Islandii. Ja osobiście powiedziałbym, że ostatni (w tym roku) NAO zmienia się wyjątkowo niemrawo. [1] Keeley, S. P. E., R. T. Sutton, and L.… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@A.H.
Może nieprecyzyjnie się wyraziłem – chodzi mi o zmiany jakie mieliśmy wiosną tego roku lub pod koniec zimy ub.r.
Bo poza tym, faktycznie mamy też okresy z bardzo niemrawymi zmianami.

kmroz
Gość
kmroz

NIESTETY
Olbrzymi przełom w prognozach modeli, zarówno GFS, GEM jak i ICON za rozwojem wyżu nad Skandynawią od weekendu. O ociepleniu można zapomnieć, przejściowo temperatura może nieco wzrosnąć, w dniach 22-23.09, ale powyżej 20 stopni wg tych modeli wcale by nie było. A potem już śladem końcówki września 2013… Mam nadzieję, że to tylko wybryk, ale niestety najgorsze obawy zaczynają stawać się coraz bardziej prawdopodobne. Zobaczymy co za 2 godziny pokaże dużo bardziej stabilny ostatnio ECMWF….

podlasianin
Gość
podlasianin

Czuć w powietrzu szybko postępująca zaawansowana jesień, więc wszystko wskazuje na to, że już może nie być epizodów letnich. Dziw tylko bierze, że drzewa wciąż się niezle trzymają, a jest już 17 września, czyli powinno być już w ok 20% kolorowo.

Konrad
Gość
Konrad

Trochę absurdalne te odsłony, ale w sumie nic mnie tu nie zdziwi skoro pogoda lubi być pełna kontrastów, czekamy na ECMWF.

kmroz
Gość
kmroz

Niby absurdalne, ale GEM i ICON już nie pierwszy raz tak straszą, więc może jest coś na rzeczy. Tak czy inaczej będzie walka niżu atlantyckiego z wyżem skandynawskim, być może ten pierwszy wygra, a wyż zostanie wypchnięty za koło podbiegunowe. Tak jak obaj mówimy, trzeba czekać na ECMWF wieczorny i poranny, jak do tego czasu utrzyma tę „lepszą” wersję, to możemy być spokojni. Lucas słusznie zauważył, że ten model ostatnio najmniej zawodzi, jak daje absurdalne ciepło, to ono jest (koniec sierpnia), jak daje normalną pogodę, jest normalnie ;)

testovironn
Gość
testovironn

Przecież ECMWF też już widzi w końcówce swoich prognoz ochłodzenie ¯\_(ツ)_/¯

kmroz
Gość
kmroz

Ironia? Bo nic takiego nie ma przecież. Aczkolwiek mam pewne obawy, że jutro ulegnie to zmianie…

testovironn
Gość
testovironn

Faktycznie, jak patrzę gdzieś indziej niż za Pomorze Zachodnie to jego nie widzi, no cóż, u mnie widzi :(

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ze swojej strony dodałbym jeszcze, że blokady skandynawskie możemy mieć także przy dodatnim NAO. Finisz prognozy ICON jest dobrym tego przykładem:
comment image

A obecnie wkraczamy stopniowo w okres, w którym wyże już nawet nie tylko na NW/N/NE, ale i coraz częściej także już na E od Polski mogą sprowadzać chłód (a co zależy jeszcze od ułożenia niżów na ich S/W obrzeżach).

kmroz
Gość
kmroz

Swoją drogą, mam wrażenie, że też wkraczamy w okres, w którym temperatura na 850hPa traci znaczenie, do predykcji temperatury na 2m

Konrad
Gość
Konrad

Dokładnie, teraz może stopniowo coraz częściej będzie tak, że do góry cieplej niż na dole.

Konrad
Gość
Konrad

* – bez tego może miało być hehe.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Z uwagi na to coraz słabszy czynnik związany z nagrzewaniem się pow. Ziemi – przestrzeń dla możliwości pojawiania się inwersji będzie coraz to większa (zwłaszcza przy innych trajektoriach napływu górą i dołem).

Arctic Haze ☀️
Editor

Ze swojej strony dodałbym jeszcze, że blokady skandynawskie możemy mieć także przy dodatnim NAO.

Oczywiście, że możemy. Gdyby to było niemożliwe to SCAN nie byłby osobnym indeksem bo jego znak wynikałby jednoznacznie ze znaku NAO.

Arctic Haze ☀️
Editor

Dodam, ze zrobiłem (przy pomocy Climate Explorer) korelacje NAO i SCA (indeksu blokad skandynawskich) dla wszystkich miesięcy. Wygląda to tak:

Time series correlations
CPC SCA with NAO

months	corr	p	
Jan 	-0.305	0.0102	
Feb 	-0.392	0.0009	
Mar 	-0.240	0.0457	
Apr 	0.136	0.2625	
May 	-0.259	0.0318	
Jun 	-0.184	0.1303	
Jul 	-0.257	0.0330	
Aug 	-0.151	0.2185	
Sep 	-0.300	0.0122	
Oct 	-0.076	0.5328	
Nov 	-0.105	0.3887	
Dec 	0.130	0.2861	

Korelacje NAO i SCA są istotne statystycznie (p<0.05) tylko gdy są ujemne, ale nie są to silne korelacje bo nawet corr=0.4 oznacza, że tylko 16% zmienności jednego z tych indeksów można wytłumaczyć zmianami drugiego. Czyli są one bliskie niezależności jak przystało na odrębne indeksy klimatyczne.

adek
Gość
adek

niestety, ale mam wrażenie że czeka nas powtórka z października 2016 roku…pogoda przypomina mi powoli to co się działo 3 lata temu, ale tym razem wszystko dzieje się o jakieś 2 tygodnie wcześniej…

kmroz
Gość
kmroz

Z punktu widzenia sytuacji barycznej, nie ma żadnych powiązań

alewis27
Gość
alewis27

No i macie swoją ekscytację fusiastymi fusami :D Będzie rekordowy wrzesień!!! Hahaha, 2 dni później ciepełko się jakoś rozpływa i w jego miejsce wchodzi piździca. Też jest w strefie fusów rzecz jasna i nie jest powiedziane, że tak będzie.

anonim
Gość
anonim

Napiszę nieskromnie że ja zawsze tak piszę żeby podchodzić ostrożnie do prognoz spoza skillu;). Wyżej napisałem że nie jest przesądzony nawet wrzesień powyżej normy. Trzeba pamiętać że nawet jak seriami lecą miesiące powyżej normy to nie znaczy że każdy kolejny taki będzie nawet jeśli I połowa wykazuje dodatnią anomalią a w przypadku zarówno sierpnia była niewielka po II dekadach jak i września po II dekadach będzie ona niewielka. W sierpniu w III dekadzie szala przechyliła się zdecydowanie na stronę ciepła a wrześniu jeszcze nie wiadomo. Prognozy mogą się jeszcze wielokrotnie zmieniać

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„Będzie rekordowy wrzesień!!!”
->>> Kto i kiedy tak napisał?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„fusiastymi fusami” ->>> Niedobrze, że do prognoz podchodzi się zero-jedynkowo – w stylu sprawdzą się (w podtekście niemalże na 100%) vs. nie sprawdzą się (bo to pełne „fusy”). Gdyby tak podchodzić do prognozowania, to w ogóle nie powinno się tworzyć żadnych modeli i nie dokonywać żadnej predykcji. Prognozy są oparte na minimalizacji funkcji celu jakim jest błąd predykcji. Niezależnie od szukania „kierunku poprawy” wedle określonych założeń i kryteriów danego modelu, my sami też możemy to robić (oczywiście nie numerycznie jak maszyny). Robimy to czasami nawet podświadomie (a czasami świadomie) przyjmując coraz bardziej prawdopodobne scenariusze (na różnym poziomie ogólności/szczegółowości), a odrzucając… Czytaj więcej »

RadomirW
Gość
RadomirW

„Prognozy są oparte na minimalizacji funkcji celu jakim jest błąd predykcji.”

Można poprosić o wyjaśnienie, o co chodzi w tym zdaniu. Bo chyba jestem za głupi, by tę nowomowę zrozumieć. To chyba właśnie jest ten hermetyczny język, o którym pisał BenWawa.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@Arctic Haze

I masz odpowiedź na pytanie, jakie wcześniej do mnie skierowałeś.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Widać jak za frontem napływa już jednoznacznie zimna masa powietrza – po raz pierwszy od maja już ok. godz. 20-21. na tak dużym obszarze Polski notujemy jednocyfrówki:
http://pogodynka.pl/http/assets/products/main_page_maps/day_v2_0000-00-00d.jpg#0.8219934596705478
Z drugiej strony rzadko się zdarza, aby wrzesień nie zaczynał przynosić nam już takich ochłodzeń – bez względu na to jakie było lato, jak wypada cała jesień, czy cały rok.

kmroz
Gość
kmroz

ECMWF potwierdza wprawdzie rozwój wyżu „podbiegunowego” gdzieś na NW Rosji, ale na nas wg tego modelu miałby na szczęście nie mieć wpływu, bowiem niż zdoła się przebić do Morza Północnego, w akompaniamencie wyżu azorsko-alpejskiego, a więc europejski model stabilnie za ociepleniem ;)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ano właśnie, wrzesień to początek większych zmian: – coraz głębsze niże i silniejsze wyże, a co za tym idzie i gradient ciśnienia, – coraz częstsze stratusy (choć tego września na szczęście mamy ich na razie mało), – coraz słabsze przełożenie T850 na T2M – latem najczęściej jest zaburzone przy konwekcji, a teraz z czasem coraz bardziej także przy inwersji (z uwagi na coraz słabiej ogrzewaną pow. Ziemi), – coraz częstsze przypadki, że już także wyże (a nie tylko/głównie niże) na N/E od Polski mogą przynosić chłód. W prognozach dla Europy na przyszły tydzień zaczyna pojawiać się ewentualność utworzenia się nad… Czytaj więcej »

daniel
Gość
daniel

Jedno co można zauważyć to wyż który jest na zachodzie Europy najprawdopodobniej przeleci w ciągu kilku dnia na wschód, południowy-wschód Europy jak błyskawica, zobaczymy jak ewentualnie długo zdoła utrzymać słoneczną pogodę bo to jeszcze niewiadoma.
Póki co zawiało chłodem, ale też trochę polało, niedawno nawet fajna ulewa przeszła nad wsią.

marc
Gość
marc

Pytanie do administratorów strony. Czy nie dałoby się ograniczyć komentarzy jednego użytkownika do 2-3 na dzień (liczba do ustalenia). Tego co się dzieje od dłuższego czasu, to już nie da rady czytać. Przydałby się jakiś rozsądny limit tego `kłapania` co poniektórych…

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Na TP jest teraz mało komentujących. Może warto się tam przerzucić z czytaniem…?

LeszekM
Gość
LeszekM

Tu nawet nie chodzi o ogranicznik dla wszystkich, tylko dla tych, których bohomazy są do bólu przewidywalne i… bezwartościowe. Takich na przykład: Łukasza z Warszawy, strażnika bentosu, zaciekawionego, Arctic Haze, Whiteskies, kslawina, Piotra D, Artura S, Arnolda, Marcina D, Kamila z Tatr, Gandalfa, MP, etc. pomimo, że nie we wszystkich sprawach ad rem się zgadzam z ich poglądami, usilnie namawiam do popełniania jak największej ilości komentarzy. Wyżej wymienionych z pseudonimu delikwentów możnaby nawet motywować finansowo do uczynienia z bycia współautorami strony dodatkowego źródła zarobkowania i porzucenia etatów w jednostkach badawczych.
Kto za?

Gripen
Gość
Gripen

Wracając z pracy, mimo adekwatnego ubioru do temperatury na zewnątrz (8 stopni na plusie), przez silniejszy wiatr zmarzlem. I na deser info, jutro u mnie na Bielanach rusza sezon grzewczy 🙂

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Polski klimat pokazuje swoje wredne i nieobliczalne oblicze. Da się normalnie żyć w okresie od połowy maja do połowy września. Po za tym ciemnica i zimnica. Niby się ociepla ale stanowczo za wolno. Jak średnia roczna będzie wynosić tyle co w Budapeszcie to da się żyć. Ale kiedy to będzie. I czy w ogóle będzie.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ocieplenie ma charakter globalny, czyli porównania z Budapesztem będą niemalże zawsze na rzecz większej ciepłoty Węgier – oczywiście klimatycznie, bo zmienność pogodowa może okresowo prowadzić też do odwrotnych sytuacji.

A co do oceny klimatu Polski… Owszem ma swoje mankamenty, ale i plusy również.
A i plusy obecnej pogody też jakieś widzę, bo przeszły strefy z potrzebnymi opadami (bardziej rozproszonymi niż latem), od W/NW ponownie się rozpogadza, a wiatr jeszcze dzisiaj ma wyraźnie słabnąć. A przyszły tydzień może przynieść temperatury nieco ponad 20°C przy aurze spokojniejszej/pogodniejszej. Głowa do góry:-)

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Najgorsze w naszym klimacie jest takie ostre przejście z ciepła w zimno i odwrotnie. O ile raptowne przejście w ciepło mi nie przeszkadza to odwrotnie już tak. Czekam na to ocieplenie jak kania dżdżu. Ja naprawdę lubię jesień ale to musi być łagodne przejście.

Artur
Gość
Artur

Tak wieczna ciemnica i zimnica jak żyć ?Tyle że nawet dziś od rana słońce .

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@Tutejszy
Taka pogoda jak wczorajsza/dzisiejsza, zaczyna stopniowo (z upływem kolejnych lat) nabierać charakteru koła ratunkowego dla regionów takich, jak np. Mazowsze.

Thorgeir
Gość
Thorgeir

@Tutejszy
Jak żyć? Może palnij sobie w łeb?
Ty chyba jakiś nietutejszy jesteś.
Nie przyzwyczaiłeś się do tego klimatu jeszcze? Ile lat żyjesz? W Norwegii mają mniej słońca, w Bergen deszcz, mgły, a są nastawieni pozytywniej do życia niż takie marudy. Lubisz jesień? Chyba mylisz jesień w Mozambiku z jesienią w Polsce.

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Czasami mam wrażenie że niektórzy powinni skorzystać z okazji i siedzieć cicho, zwłaszcza że wypowiadają się w sposób przypominający korzystanie z brzytwy przez małpę.

RadomirW
Gość
RadomirW

Fajnie, że piszesz o sobie.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

No i już mamy potwierdzenie tego, co pisałem tu wczoraj w komentarzu o zarzutach prokuratorskich wobec synoptyków IMGW.
Wczoraj trochę w Warszawie powiało (tak do ok. 60 km/h) i od razu poprzewracały się drzewa w szeregu miejsc (na szczęście nie było ofiar).
Tę uwagę kieruję do @kmroza: skoro wg Ciebie stosowanie kodeksu karnego wobec synoptyków za błędy prognostyczne jest zasadne, to czy nie należy też kogoś karać (kogo?) za to, że w mieście jest pełno starych chwastów drzewnych (jak topole), zagrażających ludziom?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Osobiście jestem niemalże pewny (na ponad 95%), że nawet jakby wówczas synoptycy podnieśli stopnień ostrzeżeń z 2 na 3 (bo tego dotyczą zarzuty!) to nie zmieniłoby to planów organizatorów.
Analogicznie jak zmiany stopni zagrożeń lawinowych między 3, 4 i 5 w wyższych górach. Przy wszystkich trzeba zachowywać większą ostrożność. Czy sam ten poziom ostrzeżeń aż tak dużo zmienia? Kto ma je zlekceważyć i tak to zrobi…

Artur
Gość
Artur

Nie odnosiłem się do wątku zarzutów prokuratorów do synoptyków bo nie chcę wchodzić w politykę :one są bo zmierzamy do takiego systemu jAK Rosja czy o zgrozo korea Pn (oczywiście w łagodniejszej wersji)W dodatku na życzenie większości .Wątku nie rozwijajmy .

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Artur
No nie rozwijaj bo się tylko ośmieszasz. I nie żebym z tymi zarzutami się zgadzam. Zgadzam się w 100% z Arctic Haze. Mam nadzieję że szybko te zarzuty zostaną oddalone a śledztwo umorzone.

RadomirW
Gość
RadomirW

Oddalenie zarzutów to jedno a co innego to sam fakt ciągania ludzi na przesłuchania w sprawach idiotycznych i stresowania ich kontaktami z organami ścigania. Niestety u nas szczególnie w ostatnich latach istnieje jakaś mania uruchamiania Prokuratury czy Policji w sprawach pierdołowatych albo takich, które powinny być załatwiane w drodze procesu cywilnego. Tak jakby te organy nie miały co robić tylko wypisywać bzdurne protokoły, decyzje o niewszczynaniu śledztwa a potem pisma do sądu w takich sprawach, bo przecież obywatel ma prawo się odwołać. Dopóki nie wykasuje się z KK czy Kodeksu Wykroczeń różnych durnych przepisów choćby o kradzieży drewna z lasu… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor

To chory pomysł. Jeśli ta tendencja się utrzyma, to na miejscu synoptyków IMGW codziennie wrzucałbym najwyższe ostrzeżenie. Wszyscy by to ignorowali, ale nikt nie oskarży synoptyka za to że niesłusznie ostrzegł. A jeśli zacznie i za to oskarżać, należy dać wypowiedzenie w trybie jak najszybszym możliwym i iść na zwolnienie lekarskie.

Wcale nie żartuję.

daniel
Gość
daniel

Strach być Synoptykiem!

Arctic Haze ☀️
Editor

@daniel

Dlatego też nie jestem. Zaraz po studiach chcąc nie chcąc rozważałem zatrudnienie w IMGW bo w tym momencie tylko oni mieli ofertę zatrudniania fizyków ale gdy dowiedziałem się o możliwej pracy w instytucji naprawdę naukowej, nie wahałem się ani przez moment.

RadomirW
Gość
RadomirW

Jedyne rozwiązanie to po umorzeniu postępowania złożenie przez niesłusznie oskarżonego doniesienia na tych co go oskarżyli o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na pomówieniu o popełnienie przestępstwa, którego nie było z wnioskiem o zadośćuczynienie. Takie coś może niektórych oduczy pewnych praktyk. Tylko czy my mamy dążyć do takiego chorego państwa, gdzie ludzie się ciągle o wszystko oskarżają zamiast żyć w zgodzie i po chrześcijańsku ze sobą.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

W ogóle lokalność aż tak ekstremalnych zjawisk wyklucza w pełni adekwatne ostrzeganie – przynajmniej w kontekście stopni zagrożeń.
Oskarżanie w tym kontekście uważam za idiotyzm (pomijając jakieś aspekty polityczne w tle). Co innego, gdyby w ogóle ostrzeżeń nie było dla całej/sporej części Polski – ale przecież takowe w ogóle były…

Analogicznie jak odnośnie tegorocznej sprawy z Giewontem. Czy zmiana stopni ostrzeżeń z 1 na 2 lub 2 na 3 (lub odwrotnie) coś by zmieniła w podejmowaniu decyzji przez turystów/ceprów? W ponad 90% przypadków zapewne nie…

kmroz
Gość
kmroz

Odpowiedź do wszystkich, którzy nie rozumieją problemu. Problemem z 11.08.2017 nie jest brak wydania trójki poprzedniego dnia wieczorem. Okres 24 godzin jest zbyt długi by w pełni skutecznie przewidzieć siłę oraz trajektorie niszczących układów. I tu nie mam ani trochę pretensji. Problemem jest, że o godzinie 19:00, gdy było już w 100% jasne, że jest drastycznie i nie było najmniejszej wątpliwości, że dojdzie do najbardziej niszczących zjawisk od wielu lat, imgw nie zrobiło nic! Na PŁB jasno napisali, obszary zagrożone kataklizmem od Słupska po Ostródę. 4 godziny to wystarczający okres, by WSZELKIE obozy pod gołym niebem na tym obszarze zostały… Czytaj więcej »

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@kmroz
Nie znamy i nie jesteśmy na razie w stanie przewidzieć siły natury zawsze i wszędzie. Chyba nikt nie przeczy, że synoptycy IMGW popełnili błąd w przedmiotowej sprawie.
Ale chodzi o to, że prokuratura i sąd nie mają tu nic do roboty. Bo gdyby miały mieć, to pokaźna część polskich synoptyków już siedziałaby w tzw. pudle. I nie tylko polskich.
Być może synoptyk z Krakowa czy inni powinni ponieść konsekwencje SŁUŻBOWE. Ale to już inna sfera.

kmroz
Gość
kmroz

Stopień zaniedbań w tego typu organizacjach (nie tylko pogodowych swoją drogą) jest tak wielki, że jakaś kara w końcu powinna być. Więzienie to przesada (chociaż ja tam by nie płakał, skoro ważniejsze dla delikwenta od ostrzeżenia i ratowania ludzkiego życia były ptaszki…..), ale duże kary finansowe czy ileś tam godzin prac społecznych by nie zaszkodziło ;) A zwolnienie to obowiązkowo, ono powinno już nastąpić w poniedziałek 14.08.2017 Najbardziej mnie smuci, że pasjonaci dają lepsze prognozy od „specjalistów” z różnych rządowych organizacji oraz mass mediów…. I to się nie zmieni, dopóki nie będzie jakiegoś wstrząsu. Pół biedy jak dzisiaj trzeci dzień… Czytaj więcej »

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@kmroz:
„Więzienie to przesada (chociaż ja tam by nie płakał, skoro ważniejsze dla delikwenta od ostrzeżenia i ratowania ludzkiego życia były ptaszki…..), ale duże kary finansowe czy ileś tam godzin prac społecznych by nie zaszkodziło ;)”

>> Jasne. Dać synoptyków do kopania rowów, od razu prognozy pogody będą trafne w 100%.

kmroz
Gość
kmroz

A ktoś tu mówi o 100%? Jakby chociaż była połowa z tych 90%, którymi co tydzień się TVN chwali (z tego chyba największy śmiech 😂), to już byłbym zachwycony ;) Jeszcze raz mówię, 11.08 nie był problemem błąd w prognozie tylko zlekceważenie tego, co JUŻ SIĘ DZIAŁO. Za błędy w prognozach nikogo nie powinno się karać oczywiście (chociaż gdy poprzedniego słyszysz o kolejnym „deszczowym” dniu a tu nachrzania ci prawie cały dzień słońce, to aż czasem by się chciało 😂 ). Ale to co było 11.08 to bym raczej określił jako tzw. nieudzielenie pomocy (szedł żywioł, a oficjalne organizacje nie… Czytaj więcej »

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

Hmmm, akurat prognozy TVN-u dosyć szanuję.
Pamiętam, jak pod koniec lipca 2015 roku Wasilewski zapowiadał wyjątkowo długotrwałe, silne upały; użył nawet zwrotu: ” Otwierają się przed nami wrota piekieł”.
Zaśmiałem się wtedy, uznałem, że przesadza. A jednak miał rację.

kmroz
Gość
kmroz

Ale komrpomitują się mówiąc o 90% sprawdzalności.
Jako dziecko uwielbiałe11m nagrywać prognozy TVN. Ostatnio sobie porównywałem te stare nagrania z danymi. I sprawdzalność naprawdę słaba, nawet na jeden dzień, a co dopiero na kilka… oczywiście czasem dobrze trafiali, ale zwykle niedoszacowane temperatury były i to o więcej niż 1 stopień…

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

Ale chyba obaj jesteśmy fanami Omeny?
Ja nie wątpię że ona ma dużą wiedzę o pogodzie/klimacie. Ale trudno mi się o tym przekonać, bo zamiast słuchać tego co mówi, skupiam uwagę na jej fryzurach.

MA
Gość
MA

Gdzieś kiedyś czytałem, nie wiem, czy nie czasem na dawnym blogu Synoptyka Mateusza Raca, że błąd do 2 stopni oznacza, że prognoza jest dobra. I ponoć obowiązuje to nawet w IMGW.
Czyli jeśli prognozowano 28°C, a było 30°C, to prognoza się sprawdziła.

W takim przypadku akurat 90% jest dosyć prawdopodobne, zwłaszcza, że prognozują dla kilkunastu miast w kraju na bodaj trzy dni do przodu. Nie widzę tu zatem żadnej kompromitacji. Nie liczyłem im tego, ale stosunkowo łatwo jest osiągnąć sprawdzalność 90% co do temperatur minimalnych i maksymalnych.

alewis27
Gość
alewis27

No i ‚pogoda w normie’ dotarła i do mnie. 8 stopni z zimnym wiatrem, warunki takie same jak podczas odwilży w środku zimy. W dzień pewnie będzie trochę cieplej ale mimo wszystko jest po prostu zimno, za zimno jak na wrzesień.

Gripen
Gość
Gripen

Plusy dzisiejszej pogody, deszcz. Zdecydowanie na minus temperatura i wiatr. Taka pogoda jest bardziej oczekiwania w listopadzie ( temperatury), niż, teraz. Patrząc na prognozy, zastanawiam się czy wrzesień, może wyjść w normie.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

Taka pogoda w 2ej połowie września to u nas nic niezwykłego. Wydarzeniem nadzwyczajnym byłoby, gdyby takie dni w ogóle się we wrześniu nie pojawiły.

Enzo
Gość
Enzo

I właśnie dlatego większość ludzi w Polsce narzeka na klimat i bagatelizuje globalne ocieplenie

anonim
Gość
anonim

W prognozach znów zmiany optujące za ciepłem praktycznie do końca miesiąca. Interesująco wygląda prognoza gfs na dzień 26.09. Podczas gdy w Polsce ma być generalnie powyżej 20 stopni (poza NE) to kilkaset km na NE od Polski na Łotwie 4-5 stopni w ciągu dnia

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

ECMWF cały czas stabilnie za tym ociepleniem po 22.09. Nawet jak Tmax nie wzrośnie powyżej 25°C, to przecież wartości rzędu 22/25°C w cieplejsze dni i tak oznaczają raczej ciepło, niż chłód. Zwłaszcza, że wiać ma słabo przeważnie z SW, a przy tym być przeważnie pogodnie.
Czy w kontekście tych wszystkich przypadków dodatnich anomalii i okresów bezopadowych/pogodnych naprawdę mamy aż taki przesyt zimna i opadów…??? [uwaga ogólna, nie akurat do Ciebie]

Konrad
Gość
Konrad

Dokładnie, niektórzy sieją taką panikę jakbyśmy z taką pogodą mieli do czynienia całymi tygodniami a tak nie jest, jeszcze chwila a weekend będzie przyjemniejszy.

Artur
Gość
Artur

Dokładnie.to krótki incydent jedynie. Przed nim było ciepło ,po nim będzie ciepło .Znacznie dłużej niż ten ponoć wielki chłód.

kmroz
Gość
kmroz

ECMWF widzi po 20-22 stopni. Przyjemnie ciepło, ale szału nie ma. Inne modele nieco cieplejsze, ale na szczęście wycofały się z tego co wczoraj. Jednak… Nie w 100%, bo nadal widać rozwój tego wyżu skandynawsko-rosyjskiego, ale na szczęście przy niżu nad Morzem Północnym jednocześnie. Jak ktoś niżej zauważył, u nas 20, na Łotwie 5. Także niestety nie można jeszcze niczego przesądzać. Może być też tak, ze jednego dnia będzie ciepło, a drugiego zimno, coś czuję że właśnie taka dynamika nas trochę czeka w ostatnim tygodniu września.

A tymczasem dzisiaj bardzo zimno, aktualnie u mnie tylko +10.5. Wieje porządnie do tego.

kmroz
Gość
kmroz

Errata. Napisałem inne modele nieco cieplejsze, chciałem napisac nieco chlodniejsze.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Potężny chłód wdarł się do Polski i osiągnęliśmy zawrotną anomalię dzienną – 1,35 i widzę już lament na forum:)

Zgadzam się w 100% z Ben Wawa, że takie dni we wrześniu to nic niezwyklego. Niezwykle i przerażające zarazem byłoby gdyby doszło do sytuacji gdyby takie dni przestały się już pojawiać.

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

Lamenty będą coraz większe . Dziś w telewizji lament , że bardzo zimno i dlaczego skoro lato jeszcze trwa. Jakie lato? Wrzesień jest miesiącem jesiennym ma średnia temperature poniżej 15 stopni dużo zimniejsze dni i noce dni coraz krótsze . To że astronomiczne lato trwa jeszcze nie oznacza , że mamy lato . Pogodynki z tv powinny iść na jakiś kurs meteorologii . Miesiące letnie to czerwiec , lipiec , sierpień .

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Mam pytanie do osób lubiących ten typ pogody, który jest aktualnie za oknem. Co Wy widzicie w tym fajnego?. Oczywiście deszcz – ja to rozumiem i podzielam. Ale co jest fajnego w samej zimnicy, że ją tak uwielbiacie? Siedzenie w domu. Brak aktywności fizycznej. Zaglucony nos. Zaraz pewnie grypy i przeziębienia dzieci. Przyznam, że nie potrafię tego zrozumieć. Oczywiście potrafię to zaakceptować, bo nie mam wyjścia. Ale polubić? Nigdy. Dlatego narzekam. Nie wolno? Osobnik o nicku Thorgeir mi tego nie zabroni.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

Stwierdzenie obiektywnego faktu, że obecna aura nie jest czymś nadzwyczajnym w II połowie września, a nawet jest czymś normalnym, wcale nie musi oznaczać deklaracji uwielbienia dla takiej pogody.
Mieszanie sfery obiektywno-informacyjnej z emocjonalną, to istna plaga nie tylko na tym forum.

Ash
Gość
Ash

Po pierwsze stawiasz chochoła, jak ci wytknął Ben Wawa.
Po drugie zimno nie oznacza braku aktywności fizycznej i osłabienia odporności. Wszystko jest kwestią wychowania i rozsądku. Popatrz na ludzi w Skandynawii – są aktywni cały rok, powiedziałabym, że zimą im szczególnie dobrze z nartami czy łyżwami.
Aktywność fizyczna, dobra dieta i właściwy ubiór to kwestia wyboru.
Rozumiem, żebyśmy mówili o temperaturach rzędu -30 czy -40 stopni. Ale ile takich dni mamy rocznie w naszym klimacie?

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Jakiemu człowiekowi?

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

PS. Powyżej do wykasowania

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Piszesz zupełnie o czym innym. Ja nie pytam czy można żyć w zimnym klimacie. Ja pytam co w nim jest tak pięknego, że jest tak lubiany. To że Skandynawowie sobie radzą nie oznacza że lubią ten klimat. To po co obowiązkowo wyjeżdżają w zimie do ciepłego klimatu? Jeżeli taki fajny i zdrowy ten klimat. Intelektualnie temat nie do obrony. Po prostu są zaradni, stworzyli sobie dobrą gospodarkę i muszą tam żyć ale 2 razy do roku zmykają do ciepła. Co innego polubić a co innego zaakceptować ale to dla absolwenta gimnazjum zbyt trudne.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Tutejszy Znowu bzdury opowiadasz. Czemu ty wiesz najlepiej co wolą skandynawowie? Jesteś bardzo ograniczony niestety… Pozwól lubić komuś co innego niż ty. Większość skandynawow lubi swój klimat i nie zamieniłoby go na żaden inny. Trzeba być płytkim emocjonalnie żeby nie rozumieć że ktoś może lubic coś czego samemu się nie lubi. Do was ciepłolubów nie docierają pewne rzeczy. W przeciwieństwie do was my potrafimy zrozumieć kogoś kto chce cały rok co najmniej 20 stopni i nie próbujemy was cały czas przekonać co macie lubić. Dla was zrozumieć nas którzy chca np. 4 pory roku, łącznie z taka jesienią jak dzisiaj… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Nie ogarniam jak można lubić skandynawski klimat….. 🤔
Ale w sumie nie takie dziwne rzeczy ludzie lubią….

Roberto
Gość
Roberto

też toleruje masochistów ale nie lubię.
też nie rozumiem kogoś kto cieszy się gdy we wrześniu jest t max 10 stopni skoro mogło by być 20 i być przyjemnie

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Ale powiedz co lubisz w zimnie – wytłumacz to bez emocjonalnych odniesień. Jak jest ciepło to kąpiemy się w jeziorze, jeździmy rowerem, spacerujemy wieczorem, można pójść na występ w plenerze czy na zawody sportowe itp. itp. A co jest takiego fajnego w zimnicy jak dzisiaj? Proszę bardzo masz możliwość uzasadnienia. A napisanie o kimś że jest ograniczony bez uzasadnienia to takie dawne wiejskie pokazanie gołego tyłka wyrażające bezsilność argumentacji.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Tutejszy A czemu ja czy inni mamy tobie tłumaczyć co lubimy w zimie? Kim ty jesteś? Małym dzieckiem że trzeba tobie wszystko tłumaczyć. Jeżeli jeden z drugim nie rozumie tego, i mówi że się jest masochista, to dla mnie to jest bardzo ograniczony człowiek. No bo jak to inaczej wytłumaczyć? Proponuję wam nie przekonywać nas do waszej racji bo robicie tu śmietnik. Czy ktoś z nas Was przekonuje i pyta jak można to, jak można tamto? Żyjcie sobie w swoim świecie i nie wymuszajcie tego świata od innych z tego forum. Komentujcie i oceniajcie pogodę, a nie wylewajcie żale, że… Czytaj więcej »

Tutejszy
Gość
Tutejszy

No i dalej FKU bez argumentów. Nie pisz o zimie bo zimę jeszcze rozumiem że można polubić np. narty ale napisz co lubisz w takiej pogodzie jak dziś. A jak się nie potrafi argumentować to najlepiej wrzucać inwektywy. Spróbuj zapanować nad swoimi emocjami.

mich28
Gość
mich28

@Tutejszy masz racje. FKU nie ma argumentów i mu wali na mózg. Nie umie się wyrażać z kulturą, tylko od razu atakuje, stosuje jakieś gimnazjalne gadki. Skoro dla niego jest taka cudowna pogoda i można aktywnie z niej korzystać, to ciekawe, czemu siedzi na forum i wyładowuje swoje frustracje… A swoją drogą czekam tylko, co się będzie tu działo w zimie, jak przywali -15. Ciekawe, co wtedy zadeklarowane zimnoluby będą robić. Bo ogródki w restauracjach już będą od dawna zamknięte, parki i ulice puste. Na lodowisku też mało osób w taką temperaturę. Na rolkach, czy rowerze nie pojeździsz, o zrobieniu… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor

@mich28

Jeśli mowa o argumentach to Ty sam w sześciu komentarzach jakie masz tutaj nie podałeś żadnego. Albo zaprzeczasz faktom naukowym albo kogoś atakujesz. Idź sobie gdzie indziej.

podlasianin
Gość
podlasianin

mich28
W 2012 roku przy prawie -25 stopniach jeździłem na nartach, i było fajnie :P Było wtedy wiele bezchmurnych i pięknych dni, porobiłem tyle zdjęć, że aparat ledwo wytrzymał…

Thorgeir
Gość
Thorgeir

@Tutejszy Znam wielu Skandynawów i każdy z nich uwielbia zimę. Uwielbia. Często rozmawiam z nimi o tym podczas koncertów. W kwestii marudzenia, to przypominam, że za takie marudzenie na upał bana dostała Dorka. Ty narzekasz na coś, co nie jest nie do wytrzymania. Ot starczy założyć bluzę. Żyjąc tak długo w tym klimacie nie musisz go lubić, ale człowiek się chyba zdąży przyzwyczaić, nie? Ty marudzisz , bo tobie zimno. Taki pański piesek marudzi, bo zimno i ciemno. Weź załóż kurkę i sobie poświeć latarką. Zaglutowany nos w temperaturze 12 stopni? Może idź się zbadaj, bo siadła ci odporność, jesteś… Czytaj więcej »

Thorgeir
Gość
Thorgeir

aha…co do Skandynawów uprzedzę jeszcze…jesień też uwielbiają…ona w Skandynawii jest cudowna. nawet taka deszczowa i mglista. Magia. Zna osobiście nawet wielu Polaków co uwielbiają taką jesień. Nie taką z Mozambiku, tylko taką europejską zimną pluchę z mgłami.

Roberto
Gość
Roberto

Z chęcią skorzystam z porad specjalisty immunologa jakim się okazujesz skoro dla Ciebie kwestia rozwiązania problemu odporności to czosnek aktywność i ryby. To gdzie przekazać swoich pacjentów? Może jesteś znawcą skandynawii i ich spojrzenia na zimę ale nie dawaj rad rodem z tabloidów twierdząc że są skuteczne.

chochlik
Gość
chochlik

Jest względnie ok, ale w grudniu czy styczniu. Na zasadzie lepszego zła. Z powodu wiatru bywa upierdliwa, ale nie powoduje, że człowiekowi nie chce się nawet z łóżka wstawać, nie mówiąc już o jakiś normalnych aktywnościach.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Jakiemu człowiekowi?

chochlik
Gość
chochlik

Np. takiemu co nie wozi wszędzie swojej dupy autem oraz nie lubi wyrzucać pieniędzy przez komin, spalając horrendalne ilości węgla.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Myślałem, że choremu

artur
Gość
artur

Tutejszy -siedzenie w domu ? O czym Ty mówisz ? Latem w upały to siedziałem w klimatyzowanym pomieszczeniu za dnia ,aktywność ograniczałem do wieczora ( nie twierdzę że nie lubię ciepłych letnich wieczorów ) ale teraz mogę być aktywny cały dzień bez obawy zalania potem czy spalenia na słońcu.Wczoraj to nawet piechotką poszedłem do pracy ( około 3 km ) Pozdr.

alewis27
Gość
alewis27

Niektórzy lubią zimno i też im wolno. Ja lubię upały oraz silne mrozy czyli rzeczy które mało kto lubi. Co ciekawe najwięcej marudzą tu osoby ze stolicy co pewnie wszędzie dupsko wożą autem albo klimatyzowana komunikacja a ich problemy to nieco za ciepła noc w mieszkaniu. Olaboga śnieg spadł, już nie mogę zapieprzac 90 w zabudowanym moim drogim suviszczem bo się zatrzymam na latarni. Wiem że rejestracje z Warszafki to w 90% flota i leasing ale wybaczcie, PR drogowy macie bardzo czarny. Pogody się nie zmieni, można se na nią ponarzekac. U mnie dziś rano była masakra ale obecnie jakieś… Czytaj więcej »

Gripen
Gość
Gripen

Widzę, że są tutaj osoby uznajace się za glosicieli jedynej prawdy oswieconej, nie zgadzam się, że dzisiejsze temperatury ok 10 stopni są normalne we wrześniu, zgadzam się że zawsze, szczególnie w minionym wieku pojawiały się zdecydowanie częściej niż obecnie, sam takie ” klimaty” w latach 80 doswiadczalem. Nie zmienia to faktu, że 10 stopni w ciągu dnia i silny wiatr to jest wrześniowy standard.

Lukasz160391
Gość

Temperatura maksymalna na poziomie 10 stopni we wrześniu oznacza anomalię rzędu -10 K. Ale za to temperatury minimalne przy takich warunkach zazwyczaj są w normie, z powodu dużego zachmurzenia.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

Dzisiejsza Tmax na większości terytorium kraju wyniesie ok. 11-14 stopni. W Warszawie w tej chwili jest około 12 st. Co oznacza, że dziś ujemne odchylenie od średniej wieloletniej Tmax dla tego dnia wyniesie tutaj ok. 5-6 stopni.
Nic nadzwyczajnego.

testovironn
Gość
testovironn

Anomalia wynosi -5 – -6K
„E tam, zwyczajny xxx dzień, nic nadzwyczajnego”

Anomalia wyniesie +5 – +6K stopni

„OLABOGA GLOBALNIE OCIEPLENIE!!! Jak to tak, ludzkość sobie sama gotuje ten los!!!!”

Smutny jest obraz niektórych użytkowników tego portalu.

Osowa
Gość
Osowa

10 stopni to jest dobre na koniec października. Dziś jest grubo poniżej normy. Za wcześnie o dwa miesiące na takie zimnisko.

kmroz
Gość
kmroz

@testoviron @Osowa 👍👍

Żeby nie było, klimat się ociepla w tempie zatrważającym i o wiele częściej jest +5K, niż -5K. Ale coraz częściej widuje totalne lekceważenie tego drugiego.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@kmroz
Tak, w ostatnich latach coraz bardziej, wręcz totalnie lekceważę to drugie. Ciekawe dlaczego.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@kmroz
Tak, w ostatnich latach coraz bardziej, wręcz totalnie lekceważę to drugie. Ciekawe dlaczego.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@testovironn
A liczyłeś, ile mamy w ostatnich latach dni z anomalią -5, a ile z +5?

Jacob
Gość
Jacob

A ja wręcz przeciwnie, najmniejsza anomalia na minus jest traktowana jako coś niebywałego, a > +5K, to przecież nic takiego

Ash
Gość
Ash

boszcz, wy nie rozumiecie jak działa średnia!
ujemne czy dodatnie odchylenie rzędu 5-6 stopni to nic nadzwyczajnego, norma nie polega przecież na tym, że cały czas temperatura idzie jak po sznurku po średniej wieloletniej! tylko tę średnią tworzą różne odchyły, w obie strony! jeśli ktoś to rozumie, to nie rozumiem ani dziwnych oczekiwań, ani bulwersu, że jest za zimno/ za ciepło.
a globalne zmiany klimatu są niepokojące, martwiłabym się nimi tak samo, gdyby szły w takim tempie na minus.

alewis27
Gość
alewis27

@Ash dobrze to wiem i nieraz to pisałem, bo były tu osoby co pisały że 23 stopnie na początku września nie są normalne bo to (uwaga) 3 stopnie powyżej normy (żadnej normy tylko średniej ale dobra) Nie da się jednak ukryć, że w ocieplającym się klimacie jest znacznie więcej dni z temperaturą powyżej średniej niż poniżej. A skala tych anomalii latem to nawet +10K względem max -5K ujemnych. Obecny stosunek dodatnia – ujemna w lecie to nawet 2:1 jeśli mowa o ref. 1981-2010 (jak na obecne czasy naprawdę mocno przestarzałym, ale względem 1991-2020 nie będzie wcale dużo lepiej) Żeby chociaż… Czytaj więcej »

Marcin
Gość
Marcin

Przecież na tym blogu jest wykres pokazujący przebieg temperatur tegorocznego września względem średniej wieloletniej. I to on najlepiej pokazuje, co jest normą a co nie. Skoro anomalie na poziomie od +2 do +5 są odbierane jako normalne i są wyczekiwane, to chyba tym bardziej odchylenie od średniej na poziomie -1,6 można nazwać zjawiskiem normalnym?
Czego nie lubię w wiecznie dodatniej anomalii? A no tego, że na każdym kroku przypomina mi, jak gwałtownie zmienia się klimat na skutek działania człowieka. Śmiejcie się, cieszcie ciepełkiem. W tym tempie ocieplania się należy już myśleć nad exodusem polskiego wybrzeża.

Thorgeir
Gość
Thorgeir

a wyczekiwanie 30 stopni w październiku to normalne? Chyba w Tworkach.

Gripen
Gość
Gripen

Przepraszam miało być, 10 stopni to nie jest wrześniowy standard

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

I co z tego?

kmroz
Gość
kmroz

To z tego, że jest po prostu zimno.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

Serio?

Thorgeir
Gość
Thorgeir

To się weź ubierz.

podlasianin
Gość
podlasianin

Zimowa kurtka we wrześniu to trochę słabo, no ale kiedyś była standardem i trzeba już ją ubierać żeby się nie doprawić w takie dni jak np. dzisiejszy.

mich28
Gość
mich28

@Thorgeir A ty nie odpowiadaj na takie posty.

Gripen
Gość
Gripen

Przepraszam Cię BenWwa, masz niewątpliwie sporą wiedzę o klimacie Warszawy i ogólnie klimatu. Niestety, wybacz za szczerość, często Twoje wypowiedzi i odniesienia, do wypowiedzi innych, są aroganckie i w mojej ocenie pogardliwe. Nie pasuję to, po pierwsze do tego forum, po drugie nie świadczy najlepiej o Twej kulturze osobistej. Możemy mieć różnie zdanie, preferencje pogodowe, wiedzę. Moja prośba, szanujmy się nawzajem.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@Gripen
To ciekawe, bo ja podobnie odebrałem następujący fragment Twojej wypowiedzi, cytuję:

„Widzę, że są tutaj osoby uznajace się za glosicieli jedynej prawdy oswieconej,”.

A skoro już o kulturze osobistej mowa, mógłbyś w ramach rewanżu zacytować jakiś fragment jakiegokolwiek mojego komentarza skierowanego pod Twoim adresem, który uznałeś za obraźliwy?

Gripen
Gość
Gripen

Jeśli mój komentarz Ciebie urazil, to przepraszam.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

To ja przepraszam, że zwróciłem uwagę, że obecna pogoda to coś normalnego o tej porze roku. W rzeczywistości to patologia.

kmroz
Gość
kmroz

Swoją drogą. Zauważyłem, że od paru na przełomie drugiej i trzeciej dekady września jest jakaś klątwa okropnej pogody. Albo jest po prostu zimno i często przy tym ponuro, albo ewentualnie wściekle gorąco, jak rok temu. Ostatni przyjemny przełom tych dekad był (o dziwo!) we wrześniu 2010 ;)
No jeszcze 2011 i 2015 jako tako, ale bez szału.

Osowa
Gość
Osowa

Nwn czemu się nie przyzwyczaiłeś jeszcze, że ataki chłodów w zgoła nieprzyzwoitych porach roku jak teraz wczesna jesień, to jak wspomniałeś w ostatnich latach nihil novi.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

Zgadza się.
Ale moim zdaniem, ta klątwa nie dotyczy tylko okresu przełomu II-III dekady września, ale w ogóle całej jesieni. A także zimy, wiosny i lata.
Bo we wszystkie te sezony jest u nas albo ładnie i ciepło/gorąco, albo zimno/ponuro, albo bez szału. Coś okropnego.
No i właśnie z tego powodu można – nomen omen – szału u nas dostać.

kmroz
Gość
kmroz

O i właśnie o takie ironiczne, trochę chamskie komentarze chodziło Gripenowi, jak sądzę ;)

A broniąc mojej tezy.
Dla porównania przełom 1 i 2 dekady września:
2019 bardzo udany
2018 niezły (poza 12.09)
2017 bardzo fajny (tak, w tym paskudnym wrześniu)
2016 piekło
2015 może być
2014 średni
2013 fatalny
2012 niezły
2011 cudny

Tutaj w obecnym dziesięcioleciu mamy 4 udane, 3 średnie i tylko 2 nieudane. A przełom 2 i 3 dekady to 7 nieudanych, ZERO udanych i 2 średnie. Widać chyba różnice.

Nie masz więc racji że w naszym klimacie jest miejsce tylko na silne zimno, bądź silne gorąco.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

„Nie masz więc racji że w naszym klimacie jest miejsce tylko na silne zimno, bądź silne gorąco.”

Rzeczywiście. Szacun za to, że zwróciłeś mi na to uwagę.

alewis27
Gość
alewis27

Ej ale w piekle to jest raczej ciepło, a tam w tym 2016 nocami było po 7-8 stopni. Trochę zimne to piekło.

Tadeusz T
Gość
Tadeusz T

kmroz napisał:
„O i właśnie o takie ironiczne, trochę chamskie komentarze chodziło Gripenowi, jak sądzę ;)”

Cóż, komentarz Bena był na pewno ironiczny, dowcipny i niezwykle celny. Natomiast na pewno nie był chamski!!!
Pozdrawiam.
Tadek

kmroz
Gość
kmroz

Z celnością nie ma on nic wspólnego, tym bardziej, że w kolejnym sobie sam zaprzeczył…

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@Kmroz

Czyżby? Niby jak sam sobie zaprzeczyłem?

Młody
Gość
Młody

Ja tam uwielbiam nasz Polski klimat, a przynajmniej taki jaki był przed rokiem 2014. Chciałbym mieć nadzieję, że to nie jest jeszcze nowa norma tak jak ktoś pisze poniżej ale…
Lubię jak nasz klimat nas zaskakuje a moim ulubionym rokiem jest 2010 (tak, dziwne ale naprawdę 2010 xd), jedyny minus to niestety powódź. A czemu 2010? Bo miał naprawdę zimowe zimy z obu stron, nie było kilkumiesięcznej jesieni/przedwiośnia/przedzimia, nie było suszy, było gorące lato, były grzyby, był udany sezon burzowy, było sporo niespodzianek pogodowych.

alewis27
Gość
alewis27

To prawda, dla mnie to też był dobry rocznik i jedyny miesiąc który bym z niego naprawdę wypieprzył na pysk to maj. Maj 2019 był dość słaby ale nawet się nie zbliża do poziomu patologii maja 2010. Ten miesiąc u mnie miał 20h słońca przez pierwsze dwie dekady!!! A wynik calomiesieczny porównywalny z lipcem 1980. Styczeń luty i grudzień gituwa, tak powinna zima wyglądać. Marzec trochę za zimny w I połowie ale jakoś mi to nie wadzi, ten miesiąc jest przeze mnie chyba najmniej lubiany i najlepiej jak minie jak najszybciej. A przynajmniej do zmiany czasu. Kwiecień fajny, lato gorące,… Czytaj więcej »

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@alewis27:
„Styczeń luty i grudzień gituwa, tak powinna zima wyglądać.”

>> Może i „powinna”, ale w polskim klimacie to nierealistyczna nadzieja.
Na obszarze Polski nizinnej, zima sezonu 2009/10 była trzecią najbardziej śnieżną w całym okresie powojennym (po zimach 1969/70 i 1978/79).
Nawet w Małej Epoce Lodowej większość polskich zim była mniej śnieżna, niż ta z roku 2010.

Gripen
Gość
Gripen

Dla nojgorszy typ pogody, często nazywany tutaj bzdzina, to stratus, wiszący cały dzień, temperatury przez zero, brak wiatru – czyli smog. Oby w tym sezonie było tego jak najmniej

alewis27
Gość
alewis27

Stratus przy ujemnej temperaturze i leżącym śniegu nie jest jeszcze zły. Przy ujemnej bez śniegu już gorzej ale wciąż lepszy niż przy dodatnie. Kiedyś mi zadano pytanie czy wolę Stratus przy +5 czy przy -5 i wybrałem to drugie. Podczas mrozu przynajmniej jest sucho i błoto jest zamarznięte, a jezdnia nie jest wiecznie ‚spocona’ Zresztą typowa polska zima mi się kojarzy właśnie z zachmurzeniem całkowitym, niewielkim mrozem (takim do -5 za dnia) i pokrywą śnieżna 10-25 cm. Takich dni bywało nawet kilkadziesiąt w zimach ubieglej dekady. Przykład prawie cały luty 2009. Pochmurno, biało, lekko mroźna. Warunki syberyjskie czyli mróz poniżej… Czytaj więcej »

artur
Gość
artur