2020/04/02 17:04

Prognoza anomalii zimowej

Luty ma się ku końcowi, można więc oszacować anomalię temperatury całej meteorologicznej zimy (grudzień-luty).

Poniżej prognoza anomalii lutego wg modelu ICON:

UWAGA! Wyliczenia oparte o homogenizowaną serię Poltemp 1.0H7! https://meteomodel.pl/klimat/poltemp/1.0H7/

Biorąc pod uwagę prognozowaną anomalię temperatury lutego równą +4.91K, oraz anomalie grudnia (+3.68K) oraz stycznia (+3.97K), średnia anomalia temperatury sezonu zimowego 2019/20 wyniesie ok. +4.2K, tym samym będzie to zdecydowanie najcieplejsza meteorologiczna zima w całym okresie pomiarowym 1781-2020. Poprzedni rekord (+3.53K) należący do zimy 1989/90 zostanie dodatkowo pobity z dużym zapasem (0.7K).

Wydaje się szalenie zabawne, że zima, która wg mediów miała być najzimniejszą zimą ostatnich 30 lat, okazała się być najcieplejszą od co najmniej 239 lat ;)

Print Friendly, PDF & Email

184
Dodaj komentarz

Please Login to comment
30 Comment threads
154 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
33 Comment authors
CentrumwroclawPiotrNSAshMłody Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
Sztygar
Użytkownik
Member
Sztygar

Ciepła zima = chłodne(w normie) lato?
Czy takie wróżby w końcu się spełnią?
Czy podążymy ścieżką z roku 2017 gdy po gorącym otwarciu kwietnia nagle się ochłodziło, a przez większą część wakacji był znaczny kontrast N-S?
Czy może jakiś inny scenariusz rodem z lat 2018-2019 się szykuje?
Niewiadomych coraz więcej.

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

W dobie AGW jakakolwiek zima = ciepłe lato

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Ciepłe lato na pewno będzie, ale jak bardzo ciepłe to już takie oczywiste nie jest. Choćby tylko patrząc na ostatnie 5 lat: wszystkie są oczywiście ciepłe, ale różnice między nimi są rzędu 1-1,5 K (a między najcieplejszym a najchłodniejszym ponad 1,7 K w odstępie 2 lat). Oczywiście jeśli założymy, że teraz zawsze będzie już tak jak od kwietnia 2018 albo jeszcze cieplej to możemy już szykować się na kolejny rekord, ale myślę, że to założenie mimo wszystko jest na wyrost póki co.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Podczas obecnej zimy brakowało bardzo wysokich temperatur, przez co wiele osób nie uwierzy w to, że obecna zima będzie rekordowo ciepła.
W latach 1990 i 2008 temperatury zimą dochodziły, a nawet przekraczały 20 stopni, a podczas obecnej zimy były tylko lokalne przekroczenia 15 stopni.

Sztygar
Użytkownik
Member
Sztygar

Dodatkowo całkowitym brakiem śniegu, przynajmniej u mnie na Górnym Śląsku, w konurbacji katowickiej. Minusy się zdarzały, nawet po -7 ale tylko w nocy. Dzisiaj leje jak w końcówce marca. Oy tylko taka pogoda nie ciągnęła się jeszcze przez miesiąc bo oszaleć można.

LeszekM
Użytkownik
Active Member
LeszekM

Niektórzy, co widać po wpisach w sąsiednim temacie, mają zgoła odmienne zdanie…

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

A co się stało ze styczniem 1803 że w poltempie 1.0H7 że jest o 4,5 K cieplejszy niż w poltempie 1.0H6 (-11,16 vs -6,63)? Ogółem różnica w latach 1781-1880 jest ok 0,35 K. Widzę też niewielkie różnice w ostatnich latach.

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Czyli można już sobie dać głowę uciąć i wszystkie kończyny nie tylko za to, że zima będzie rekordowa, ale też że zamknie się anomalią powyżej +4K. Żeby tak się nie stało, luty musiałby spaść poniżej +4,35K, a to jest niemożliwe.
Rekordowa pora ciepła, rekordowy kwiecień i maj, rekordowe lato, rekordowy rok, potem znowu rekordowe lato i rekordowy rok, rekordowy czerwiec, a teraz rekordowa zima. A to tylko 2 ostatnie lata. Kiedy kres tego szaleństwa?

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Najdłuższy ciąg dni bez ujemnej anomalii i zaraz jeszcze dojdzie do tego rekordowa pora chłodna.

A rekordów lokalnych jest jeszcze więcej

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Za kilkadziesiąt lat, to będzie ” normalna” Zima. Wahniecie, po 2010 roku, nabrało rozpędu. Myślę, że mogę zaryzykować stwierdzenie, że pora ciepła, będzie powtórką minionych dwóch lat. Otwartym, pozostaje pytanie ile padnie rekordów.

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

Albo będzie jeszcze cieplejsza.

kubax
Użytkownik
Member
kubax

Katowice na tą chwilę RACZEJ wybronią jako rekordową zimę 2006/7 z tavg=3.04C. Aktualna zima zmierza do tavg ~2.75C, tj symboliczne 0.3C niżej. Odpowiada za to relatywnie zimny styczeń z anomalią +2.8 (tavg=1.2C), który był tutaj dopiero na 9-tym miejscu od 1951, dlatego też np warunki w pobliskich beskidach (śniegowe) nie były szczególnie złe (w styczniu), w zasadzie 200-300m wyżej i już była ujemna dobowa. Jak dla mnie ta zima na pewno była ciepła, ale w sensie temperatury nie zostawia po sobie wrażenia czegoś czego jeszcze nie było, pewnie inne jest odczucie tam gdzie styczeń był rekordowy.

kubax
Użytkownik
Member
kubax

A w skali kraju oczywiście rekord gruby padnie, ale zaiste nie mogę pojąć dlaczego szanowny @admin upierasz się przy liczeniu anomalii który zniekształca obraz zim, gdy z anomalii dziennych zima 2006/7 była o ~0.1C cieplejsza niż 89/90 (gdyby doliczyć marzec to były prawie identyczne). Może to mało i nie daje pewności która faktycznie była pierwsza ze względu na inne niedokładności, ale to nie uzasadnia wprowadzania dodatkowego błędu i arbitralnej „koronacji” zimy 89/90, która z tych danych jakie są wychodzi zwyczajnie zimniejsza. Ostatni raz na to zwracam uwagę bo jeszcze wyjdzie że się czepiam o pierdoły, a może to jest jakiś… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Licząc średnią ważoną to rekord należy do 2006/2007, poltemp zapewne nie bierze pod uwagę tego, że luty ma tylko 28 dni, przez co wartość z 1990 (5.7K) jest mocno faworyzowana.

kubax
Użytkownik
Member
kubax

Z jednej strony faworyzowane jest +5.7 z 1990 a z drugiej 2007 jest karany za luty 0.7 który też odstaje od średniej styczeń-grudzień, to razem daje skumulowany błąd który jest całkiem gruby. Jest tak jak mówisz, ale poltemp jak rozumiem to tylko anomalie dzienne/miesięczne, liczenie anomalii pochodnych to osobna sprawa, więc nie widzę uzasadnienia żeby tu nie używać średniej ważonej. Tyle roboty z homogenizacją, ustaleniem wartości itp a potem przez w sumie drobiazg w porównaniu z całą resztą pracy zniekształca się wyniki.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Takie liczenie średniej z anomalii miesięcznych może mieć też zauważalny wpływ na anomalię roczną, np w 2018 przy zimnym lutym. Rzeczywista średnia z anomalii dobowych 2018 roku jest oczywiście wyższa i wynosi 1,63 (vs 1,58). Może za rok będzie miało to znaczenie np dla ustalenia 2. miejsca, a może nie…

kubax
Użytkownik
Member
kubax

Racja, ale wpływ na wynik roczny jest zwykle minimalny. Fakt że jeśli już do dwóch miejsc po przecinku jest podawany to też mógłby być ważony. Na szczęście 2015 i 2018 się rozjechały w tą stronę że tutaj nic się nie zmieniało na podium ;) Ale ta zima…

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Także na wykresie dotyczącym trendu termicznego zimą, nie sposób nie dostrzec z jakim „odlotowym” trendem mamy do czynienia w kończącej się dekadzie, a który to od 2 lat jakby jeszcze szybciej chciał „wybić w kosmos”… Ale i widać też dobrze, że tak silny wzrost w sporym stopniu jest efektem okresowych wahnięć (oscylacji) – w znacznie większym aniżeli samego trendu klimatycznego (blisko 7 st. w skali dekady vs. 0,4-0,5 st./dek.). Tzw. faza dodatnia oscylacji przyniosła nam nowy rekord i to z niemałym zapasem – gdyż docelowa anomalia wzrośnie już powyżej +4 K wzg. refa 1981-2010. Ciekawe, czy dostąpimy jeszcze fazy ujemnej… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

No nie jest to dziwne jak nie mieliśmy od dawna ujemnego NAO xd

A się niektórzy z dziwią jak faktycznie przymrozi i będziemy mieli stabilny ciąg kilku miesięcy z DJFM z ujemnym NAO

Niską anomalię w 2010 wyrobiły szczególnie zimne miesiące zimowe, nie widzę przeciwwskazań, żeby 2010 czy tam nawet 2003 (jak dobrze pamiętam) nie mógł powtórzyć. Kwestia losowości, po prostu cały czas pada na Europę Środkową, w końcu passa się skończy, klimat nam nie ocieplił się o 2-3 stopnie w 6 lat.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

2003 wyszedł prawie idealnie w normie 1981-2010. Nie był to jakiś wyjątkowo zimny rok, a lato miał chyba najładniejsze ze wszystkich lat po 2000r (trochę w lipcu tylko przykaprysiło, reszta wybitnie udana). Był to też rekordowo słoneczny rocznik w Katowicach. W 2018 i 2019 niewiele brakło by ten rekord godzin słonecznych pobić, ale jak na razie wciąż się trzyma. W 2003 roku mieliśmy dość chłodne miesiące zimowe i wyjątkowo zimny październik, zaś w porze ciepłej było bardzo ciepło.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

U mnie październik 2003 miał taką średnia jaką będzie miał mniej więcej obecny luty (5.1) xD

Miałem w sumie na myśli jakiś rok z zmniejszą zimą z początku pierwszej dekady obecnego wieku, może to był 2004, może grudzień 2002. Zima po prostu może tu bardzo namieszać albo zimna wiosna czy jesień. Myślę, że szansa na lato poniżej zera z zeszłego refa też jeszcze jest.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Niektórzy tej zimy ciągle spodziewali się SSW, a tu grozi nam jej przeciwieństwo. Wir Polarny jest tak silny i przez to zimny, że grozi na półkuli północnej epizodem niszczenia ozonu w stylu półkuli południowej, gdzie ma on zwykle podobne temperatury. Czyli tej wiosny możemy mieć nad Arktyką porządną dziurę ozonową.

https://www.severe-weather.eu/global-weather/lower-stratosphere-cold-vortex-ozone-spring-fa/

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

czyli marzec z dużym prawdopodobieństwem też będzie u nas bardzo ciepłym miesiącem, wszak tak silny wir polarny to dodatnie NAO/AO co w marcu wciąż ma efekt grzejący. Idziemy na rekord pory chłodnej (listopad – marzec), bo rekord zimy już jest pewien i to z niemałym zapasem.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Najciekawiej będzie jak marzec wypadnie też jako wyraźnie ciepły, ale nie aż tak bardzo jak miesiące zimowe (powiedzmy z anomalią końcową +1/+3 K wzg. refa 1981-2010) – a mimo wszystko przyniesie najzimniejsze dni w tym sezonie i to także w wartościach bezwzględnych (bo co do anomalii poprzeczka jest wyjątkowo nisko postawiona…). A przynajmniej w I połowie miesiąca, nawet takie ochłodzenie jak w końcówce października ub.r. (nie wspominając o silniejszym) mogłoby przynieść nam jeszcze aurę bardziej zimową. Zauważmy, że ani w maju, ani w lipcu, ani w październiku ub.r. nie było mowy o żadnym SSW, wpływach „wirów” (itp.), a mimo wszystko… Czytaj więcej »

oliver57
Gość
oliver57

Sytuacja pogodowa w bieżącym roku bardzo ciekawa. Luty w regionie śląsko-zagłębiowskim bardzo ciepły ze średnią około 4st.C i bardzo mokry .W Rudzie śląskiej napadało już 72mm wody, w Katowicach nie sprawdzałem ,chyba podobnie. W styczniu było to tylko 20-25mm ,ale suma za dwa miesiące będzie już powyżej średniej ref. 1981-2010. Ja już mam ,,zapisane” w tym roku 95mm za dwa miesiące ,a jeszcze doleje 5-10mm! Średnia suma za dwa miesiące to 80-85mm . Wczoraj spadło w Rudzie śląskiej aż 21,5mm wody , to suma jak w czasie ciągłych opadów w ciepłej porze roku. Podobnie padało 04.02 bo 18,5mm (Ruda sląska).… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Ja obstawiałbym kontynuację zimnej nijakości przez większą część marca. Tylko w marcu taka pogoda przyniesie już znacznie niższą anomalię. Oczywiście bezwzględnie temperatura będzie na pewno wyższa niż w lutym, ze względu na dłuższy dzień, średnio większe usłonecznienie itd. Ale nie tyle, ile wynikałoby to z norm. Przy dominacji obecnego typu pogody powinno to wyjść właśnie raczej w przedziale 1-3 K niż 3-5 K. Chyba nie przypadek zresztą, że od listopada każdy kolejny miesiąc miał coraz wyższą anomalię (właśnie z tego względu), teraz wiec powinna zacząć się obniżać.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Luty jest cieplejszy od stycznia a od grudnia nieznacznie chłodniejszy w starym refie, w przyszłorocznym możliwe że będzie równy lub lekko cieplejszy, więc trochę się to nie zgadza.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Owszem, żeby idealnie się zgadzało to najwyższą anomalię powinien mieć styczeń, ale z grubsza się zgadza w tym sensie że potencjał na najwyższe anomalie jest w styczniu i lutym i jest wyraźnie wyższy niż w marcu (100 lat temu zdarzał się styczeń i luty z wyższą anomalią niż rekorodowy marzec) i kontynuacja cyrkulacji strefowej powinna przynieść marzec ciągle powyżej normy, ale już nie tak wysoko jak styczeń i luty. Oczywiscie zawsze zdarzy się coś co zaburza pewne reguły jak zwłąszcza ostatni czerwiec z anomalią abslutnie przez nikogo niespodziewaną.

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

Ja obstawiam marzec z anomalią zbliżoną do lutego.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@FKP

Czyżbyś chciał zasugerować, że z jeszcze większą mocą nadejdą później ochłodzenia sprowadzające ten cieplny „szał” do granic znamiennych dla realnego ocieplenia klimatycznego…? (oczywiście należycie ocenianego).

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

Czyli do poziomu normy? Pewnie będą takie chwilowe przerywniki, nawet widać już takie ochłodzenie na przełomie lutego i marca.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@FKP

Ja nie piszę o chwilowych nieznacznych ochłodzeniach, tylko o takich, które zmiany rzędu 3 st./dek. (w skali całego roku) oraz blisko 7 st./dek. (dla samych zim) – między sezonami 2009/10 a 2019/20 – sprowadzą do realnego trendu klimatycznego rzędu 0,3-0,5 st./dek.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Narazie w kontekście ciepła i w porównaniu do bardzo ciepłych miesięcy zimowych marzec w prognozach ma mieć kiepski start wg ECMWF temperatury mają być w pobliżu normy co może być odczuwane jak dość chłodne dni, gfs jest jeszcze chłodniejszy i na sam początek miesiąca widzi nawet lokalnie całodobowy mróz na NE. Prognozy są jeszcze na granicy skill te najbardziej wiarygodne sięgają 29.02.

Zaciekawiony
Użytkownik
Active Member
Zaciekawiony

Obserwowano tej zimy dużo obłoków perłowych?

MichałN
Użytkownik
Active Member
MichałN

Nie wiem jak z oficjalnymi danymi, ale stare ludki mieszkające w obrębie występowania PSC twierdzą, że nigdy czegoś takiego nie widzieli jak tej zimy. Oceniają, że w poprzednich latach intensywność tego zjawiska to 1-2% tegorocznego.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Zaciekawiony

Nie podam Ci statystyk ale w ostatnich dniach widziano ich wiele. Tu twierdzą, że nad Laponia widzieli jedne z trzech najintensywniejszych w ciągu dekady:

https://lightsoverlapland.com/lights-over-lapland-www-spaceweather-com-a-match-made-in-stratosphere/

Według artykułu, który zlinkowałem w „dziadku” tego komentarza, w lutym były warunki do powstania chmur stratosferycznych (perłowych) II rodzaju, czyli było poniżej -85 C. To takie są potrzebna jako katalizator niszczenia ozonu i być może to widziano nad Laponią.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

w Katowicach spadło 24 mm deszczu przez ostatnią dobę a suma miesięczna to już ponad 70, pierwszy bardzo mokry miesiąc od maja. W prognozach w zasadzie to samo co przez ostatnie 2 miesiące czyli zimna lekkoplusowa nijakość. Bedziemy mieli 2 miesiące z rzędu bez ani jednego dnia z ujemną anomalią w skali kraju.

Oby nie wyszedł z tego następny marzec 2016, ileż można oglądać ten pogodowy listopad. W zeszłym roku to chociaż styczeń trochę normalnej zimy przyniósł, w tym nawet na niego liczyć nie można było.

Sztygar
Użytkownik
Member
Sztygar

Póki co marzec 2016 bis jest bardzo prawdopodobny….

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Na południu Polski ponad 2000 interwencji strażackich z powodu skutków wichury, a w Trójmieście słońce i praktycznie cisza (jak na tutejsze możliwości wiatrowe). Po prostu wiosna.

Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

Plus jest taki , że w Arktyce jest dosyć normalna zima jak na te czasy i lodu te z nie tak mało. A u nas wygląda to jak powrót do przeszłosći czyli do okresu Emskiego lub podróż w czasie do przyszłoszłości powiedzmy rok 2050comment image Ten wykres tak wygląda tyle , że to dopiero 2020 rok

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Uzytkownik

Zimna jak na ostatnie lata Arktyka i ciepłe kontynenty wokół niej (Eurazja i Północna Ameryka) to dwie strony tego samego medalu. Nieustająca silna cyrkulacja strefowa (powód dodatniego AO i NAO) skutecznie izoluje Arktykę od reszty świata.

Z tym, ze chyba właśnie się to skończyło bo duży i ciepły niż wszedł do Arktyki od strony Cieśniny Fram i Morza Barentsa:

https://www.severe-weather.eu/global-weather/arctic-warming-event-february-ice-melt-fa/

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Nawet jakby miało to wyglądać na standardy dla „okolic” połowy XXI wieku, to musiałoby się nam zacząć teraz ocieplać średnio o 1-1,5 st./dek… Podkreślmy: mowa o średnim trendzie, a nie tylko jakiś wyraźnie ciepłych oscylacjach na jego tle.

Ostatnie 2 roczniki, z kończącą się zimą na czele, mogą wprowadzać niezłą dezorientację w tym względzie. A tymczasem nawet pobieżny „rzut okiem” na zmienności danych wskazuje, że nadal możliwe są roczniki średnio chłodniejsze do 2,5-3 st. od 2019 r. (a już tym bardziej względem średniej ruchomej II’2019-I’2020 lub III’2019-II’2020) oraz okresy zimowe średnio do 6-7 st. chłodniejsze od kończącego się.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Mogą ale się nie trafią. Ja nie wierzę w zime – 2/-3 K. Bo niby czemu miałoby się teraz coś znowu odwrócić?

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

„Bo niby czemu miałoby się teraz coś znowu odwrócić?”

->>> Bo zmiany pogodowe to nie tylko długofalowy trend klimatyczny. Czym wytłumaczyć zimę pokroju tej 1995/6 skoro wcześniej mieliśmy taką jak 1989/90? Albo zimy pokroju tych 2009/10 i 2010/11 po zimie takiej jak 2006/7?

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

„Czym wytłumaczyć zimę pokroju tej 1995/6 skoro wcześniej mieliśmy taką jak 1989/90” Może inna prędkością ocieplania się polskiego klimatu, a może chociażby tym, że wtedy to był wyjątek i inne pory roku już nie były takie ekstremalne, a teraz każda pora roku idzie w jednym kierunku? Powodów bym znalazł jeszcze kilka. Za to Ty posługujesz się w kółko tym samym. Ps. Jeszcze rok temu niektórzy oczekiwali ocieplających się lat i zimnych zim i mówili ze to jest możliwe. Kompletna bzdura i rozdwojenie jaźni. Ja to krytykowałem i twierdziłem, że przy coraz cieplejszej porze ciepłej niedlugo przyjdzie czas i na zimy.… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku

Ale AGW nie zmienia podstawowej kwestii: aby lepiej opisać to z czym mamy do czynienia obecnie w kontekście klimatycznym potrzeba co najmniej kolejnych 10-20 lat. Ty sugerujesz, że już wszystko przesądzone na rzecz nowych roczników już tylko jak po 2013 r. i cieplejszych. Natomiast ja uważam, że mogą być jeszcze chłodniejsze, bo 7 lat to za krótko na ocenę w tym względzie – zwłaszcza na tak małym obszarze jak Polska i Europa środkowa.

oliver57
Gość
oliver57

W dekadzie 2021-2030 średnia temperatura na terenie Polski wzrośnie o 0,3 -0,6 st.C ,czyli trend ocieplenia klimatycznego specjalnie nie przyśpieszy. Musi to się odbyć poprzez zimniejsze roczniki ,wyraźnie zimniejsze od 2015,2018 i 2019 roku. Trzeba po prostu te 10 następnych lat przeżyć w zdrowiu i obserwować zarówno rekordowo cieple lata ,cieplejsze od 2019 ,przynajmniej jeden rok ,jak i dużo zimniejsze od 2019 (o 2-4 stopnia C) ,czyli przynajmniej jeden rok w najbliższych 10 latach będzie miał anomalię -2 do -3 st.C do lat 2018 czy 2019 . Dlaczego tereny Polski miałyby się ocieplać w tempie 1 stopnia na dekadę ,a… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

„Mam wykupiony jeszcze wyjazd w Alpy na terenie Lombardii ,a tam panika z powodu koronawirusa. Jestem zdecydowany jechać mimo totalnej histerii.”
Załamać się można jak się to czyta… Po jakiego grzyba tam lecieć? Warto ryzykować swoje zdrowie i zdrowie innych? Poza tym mamy już postępujący kryzys klimatyczny i trzeba wreszcie przestać się wozić po świecie byle gdzie i bez powodu. Czas najwyższy skończyć z tą rozpustą. Chociaż na tym blogu powinno być to jasne. Czy tylko ja tu jestem minimalistą? Nikt nie chce żyć skromnie i oszczędnie? Nikt nie potrafi już wsiąść na rower?

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@oliver57

Jechać do Lombardii? Jesteś poważny? Nie masz starszych osób w rodzinie? Chcesz być odpowiedzialny za ich śmierć (i nie wiadomo ilu jeszcze osób)?

To nie są żarty. To, że od 100 lat nie było pandemii to nie znaczy, że należy pomagać jej powstać.

Zresztą podejrzewam, że do 20 marca to nawet nie będzie to możliwe bo tam hotele zamkną.

LeszekM
Użytkownik
Active Member
LeszekM

Grypa A/H1N1 z 2009 roku uzyskała miano pandemii, nauczyliśmy się z nią żyć, co jednak nie oznacza, że skala rozwoju obecnej nie przerośnie „świńskiej”.

Oliver: po raz kolejny ulegasz skrajnościom, którymi mogą być: z jednej strony – bezzasadna panika, objawiająca się poprzez zatrzymywanie pociągów, samochodów, z drugiej – pchanie się w miejsca niebezpieczne w przyziemnym celu realizacji hobby…

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@oliver57

Mam wykupiony jeszcze wyjazd w Alpy na terenie Lombardii ,a tam panika z powodu koronawirusa. Jestem zdecydowany jechać mimo totalnej histerii, ale to dopiero termin 20.03.2020.

To już nie pojedziesz.
comment image

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Widzę, że nasza dyskusja ciągle w tym samym punkcie:) Dotychczasowa obserwacja podpowiada, że rzeczywiście powinno się w końcu zdarzyć jakieś zejście co najmniej o 1-1,5 K w dół w stosunku do ostatnich najcieplejszych lat (a w stosunku do 2019 to pewnie nawet więcej), ale z drugiej strony nie mamy 100% pewności, że następne lata i dekady będą szły podobną ścieżką jak poprzednie. Czy to znaczy jednak, że teraz już niemal każdy kolejny rok będzie cieplejszy od poprzedniego? To znacznie bardziej odważna teza, bo poparta nie wieloletnią obserwacją, tylko doświadczeniem kilkunastu ostatnich miesięcy. W obecnej sytuacji nietrudno zarówno o urzędowy optymizm… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

A kto mówi, że kolejny rok będzie zawsze cieplejszy? Może po prostu będzie szło tym trendem którym idzie od kilku lat, tylko będzie cały czas bardziej ten trend przespieszać. Ja nie widzę przesłanek, żeby AGW miało wrócić do tego sprzed 7 lat, no chyba że zaprzeczamy AGW. Czemu miałby teraz klimat zacząć się ochładzać? A jeszcze jak się okazało że AGW koreluje z NAO, to jest już całkiem pozamiatane.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ja przede wszystkim gratuluję sposobu myślenia. Jak można oceniać coś na podstawie przesłanek, których liczność jest dobrych kilka razy mniejsza od wymaganej (???) – nadającej tej ocenie jakieś sens, a w przypadku zmian klimatycznych 30 lat to niezbędne MINIMUM do oceny ich skali.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Lucas A ja gratuluję pisania od kilku lat, że coś jest możliwe,że Polski klimat stać na taką czy inną roczną temperaturę. To może w końcu niech coś takiego się stanie? Będzie łatwiej. Na razie fakty są takie, ze mamy po dwóch miesiącach +8K sumy anomali. Jeżeli marzec wyjdzie też koło +3,+4 to po 3 miesiącach będziemy mieli już prawie połowę potrzebnej sumy, anomali by pobić rekord roczny. I nawet zakładając, że trafi się jeden chłodny miesiąc (bo obecna norma to chłodny miesiąc zabójcze – 1K raz na kilkanaście miesięcy), to pozostałe miesiące spokojnie mogą osiągnąć tą pozostałą sumę anomali by… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku „Od kilku lat” ->>> Kiedy wreszcie zrozumiesz, że kilka (nawet te 7, a tym bardziej 2) to zdecydowanie mniej niż 30+…??? I jeszcze raz podkreślam: ja nie kwestionuję ocieplenia klimatycznego, a nawet tego, że ostatnio proces ten się nasila. Ale „na litość” nie czujemy różnicy między zmianami rzędu 3 st./dek., a tym bardziej 7 st./dek. (różnica między zimą 2009/10 oraz 2019/20) a zmianami poniżej 0,5 st./dek…??? A na tak małym obszarze jak Polska proces przyspieszania/wyhamowywania skali ocieplenia jest mniej stabilny niż w skali globalnej (może podlegać większym wahaniom). Na ocenę dot. utrwalania się przyspieszania trendu ocieplenia za sprawą ostatnich… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Lucas Znaczy się według Twojego założenia około roku 2030 klimat Polski powinien mieć normę ok. 1K według obecnego refa? Czy dobrze rozumuję? Teraz spróbuję przekonać Cię, że nie musimy czekać jeszcze 10, 15 lat aby się przekonać czy tak się stanie. Zakładając, że powiedzmy jeszcze ze dwa, trzy lata ocieplenie dalej tak pociągnie, osiągając załóżmy za ten i następne 2 lata rok w rok średnia ponad 2K to, aby osiągnąć w 2030r, +1K ref. 1980-2010,to później musiałaby nastąpić seria lat ze średnią ok. 8 stopni. Czy jest to według Ciebie możliwe? Wniosek jest z tego taki, że raczej nie musimy… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku

Tym razem napiszę już krótko: 7 ostatnich lat nie jest wyrocznią co do SKALI ocieplenia w kolejnych dekadach. Natomiast najcieplejsze ostatnie roczniki nie są gwarantem tego, że nie będzie już nigdy chłodniejszych niż 2014-2019/20 (a już zwłaszcza chłodniejszych zim niż w tym okresie).

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa

Zgadzam się, ze obecną zimę można widzieć jedynie jako ekstremalną, nawet e kontekście ocieplającego się świata.

Jednak nie zgadzam się, ze musimy czekać jeszcze kilkanaście lat aby to ocenić. Tak robią geografowie, którzy nie badają procesów a jedynie statystyki. My znamy fizykę, mamy modele będące matematycznym odwzorowaniem tej wiedzy i możemy już teraz powiedzieć czego spodziewany się za te paręnaście lat.

Zmiany są za szybkie, a daty w których musimy podjąć poważne decyzje co do naszych emisji zbyt bliskie aby czekać paręnaście lat z czymkolwiek.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Arctic Haze Co do końcowej oceny – pełna zgoda. Sam niejednokrotnie ją tu wyrażam. Problemem jest próba odróżnienia tego co jest bardziej długofalowym trendem, a co „szumem” pogodowym (w tym oscylacjami) na jego tle. @fku, z którym toczę tu polemikę, jakby kwestionował w ogóle tą zmienność i to rozróżnienie. W efekcie nie mogę się z nim zgodzić przykładowo co do tego, że: – roczniki 2014-2019/20 wyznaczają nam już takie standardy termiczne, że chłodniejsze od nich przypadki nie są już w ogóle możliwe, – ocieplenie klimatyczne z dekady na dekadę będzie nam już stale przyspieszało (w skali lokalnej). Zwłaszcza odnośnie zim… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Lucas A gdzie ja napisałem, ze takie roczniki nie są możliwe? Niedawno pisałem, ze nie może się już raczej powtórzyć rok 2010 i Ty przyznałeś mi rację, a o zimie jeszcze kiedyś wcześniej, że zima 2009/2010 nie jest możliwa ale teoretycznie może się zdarzyć jeszcze 2012/2013,choc bez marca i pewnie nie tak śnieżna. Także może się zdarzyć rok chłodniejszy niż w 2014-2019, tylko co z tego? Wydaje mi się, że nie to było tematem naszej polemiki ale już kończę temat, żeby nie zaśmiecać forum w kółko tym samym. Ja po prostu z wielkim niepokojem oczekuję kolejnych 2,3 sezonów, bo uważam,… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

A ja też dodam, że nie jestem „hermetyczny” i będę w tym względzie weryfikował i modyfikował oceny w zależności od rozwoju sytuacji – na razie do końca roku 2020 i w dekadzie 2021-2030.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa

Z tym, że szacowanie globalnego ocieplenia z lokalnych danych nie ma sensu. Najlepiej się do tego nadają… globalne. A jeśli weźmiemy większy obszar (nawet tylko Europę północną) to mamy znacznie lepszy stosunek sygnału do szumu niż dla samej Polski.

MichałN
Użytkownik
Active Member
MichałN
testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

@fku A masz na myśli zejście AGW do poziomu sprzed 7 lat na terenie Polski czy globalnie?

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Liczę, że ECMWF się nie zepsuje i będzie się dalej tak sprawdzał jak przez ostatnie miesiące i sprawdzą mu się zapowiedzi na 3-4 marca.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Będzie po owocach

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Przecież wegetacja jeszcze na tyle nie ruszyła, żeby było po owocach. Po drugie w prognozach na nizinach jest dalej mielenie temp przez 0. Mi chodziło o to, że u mnie będzie lekka zima i są zapowiadane w tych dniach mega śnieżyce ponad 50cm. A to by znaczyło, że mógłbym skorzystać z okazji i zaliczyć kolejny karkonoski trekking i oczywiście narty. Inna sprawa, że ostatnio strumyki w górach w końcu wyglądają tak jak powinny (czytaj przed 2015 rokiem) i każde opady śniegu sprawią, że nawet sucha wiosna ich tak od razu nie wysuszy do stanów z tamtego lata. W ogóle liczę,… Czytaj więcej »

Matt
Użytkownik
Member
Matt

W Poznaniu wg ogimetu minimalne temp.
10.2019: -4.5
11.2019: -4.9
12.2019: -3.3
01.2020: -3.1
02.2020: -3.4
Od listopada zaledwie 4 dni miały średnia ujemną. 26.01. -0.4, 12.12. -0.9, 11.12. -0.1 i 01.11. -0.1
Nigdy nie było podobnej sytuacji…

MM3
Użytkownik
Active Member
MM3

Właśnie, jak ktoś wyżej wspomniał, a nurtuje mnie to od dłuższego czasu – dlaczego jako najcieplejsza zima podawana jest zima 1989/1990? Robi to także @admin. Nie twierdzę, że pisze nieprawdę. Skoro tak podaje, to pewnie coś w tym jest, jednak jak się zgłębić w temat, to wychodzą nieścisłości. Już pokazuje o co mi chodzi:

mamy serię POLTEMP 1.0H6 – https://meteomodel.pl/klimat/poltemp/1.0H6/poltemp-all.txt
Według której zima 89/90 ma anomalię zimy +3,52, natomiast 07/08 +3,48 (takie w tabelce są podane wartości dla pozycji DJF)
Jednak jak się policzy ręcznie z wartości anomalii podanych osobno dla każdego z trzech miesięcy, to wyniki wychodzą inne:

MM3
Użytkownik
Active Member
MM3

POLTEMP 1.0H6 : https://meteomodel.pl/klimat/poltemp/1.0H6/poltemp-all.txt wartości pozycji DJF w tabeli: 89/90 3,52, 06/07 3,48.

Ręcznie licząc każdy miesiąc (wartości anomalii miesięcznych wzięte z tej samej tabelki):

89/90
1. 1,51×31=46,81
2. 3,39×31=105,09
3. 5,67×28=158,76 =310,66/90

=3,45

06/07
1. 4,51×31=139,81
2. 5,16×31=159,96
3. 0,78×28=21,84 =321,61/90

=3,57

I wynik wychodzi odwrotny. Było 3,52 vs. 3,48 na korzyść 89/90, a zrobiło się 3,45 vs. 3,57 na korzyść zimy 06/07.

MM3
Użytkownik
Active Member
MM3

POLTEMP 1.0H7: https://meteomodel.pl/klimat/poltemp/1.0H7/poltemp-1.0H7-homogenized-formatted.txt

wartości pozycji DJF w tabeli: 89/90 3,53, 06/07 3,47

Ręcznie licząc każdy miesiąc (wartości anomalii miesięcznych wzięte z tej samej tabelki):

89/90
1. 1,50×31=46,5
2. 3,40×31=105,4
3. 5,70×28=159,6 =311,5/90

=3,46

06/07
1. 4,52×31=140,12
2. 5,15×31=159,65
3. 0,73×28=20,44 =320,21/90

=3,56

I znowu wynik wychodzi odwrotny. Było 3,53 vs. 3,47 na korzyść 89/90, a zrobiło się 3,46 vs. 3,56 na korzyść zimy 06/07.

MM3
Użytkownik
Active Member
MM3

Podsumowując:
POLTEMP 1.0H6
1. DJF: 89/90 3,52, 06/07 3,48
2. licząc ręcznie każdy miesiąc z osobna D, J, F : 89/90 3,45, 06/07 3,57

POLTEMP 1.0H7
1. DJF: 89/90 3,53, 06/07 3,47
2. licząc ręcznie każdy miesiąc z osobna D, J, F: 89/90 3,46, 06/07 3,56

Dlaczego są takie różnice? Dlaczego raz najcieplejszą zimą zgodnie z tym, co się oficjalnie podaje, jest zima 1989/1990, a jak policzy się wartości z tej samej tabelki, ale dla każdego miesiąca z osoba, to wynik się zmienia i najcieplejszą zimą jest jednak zima 2006/2007?

MM3
Użytkownik
Active Member
MM3

Czy ma to związek z tym, że luty nie ma 30/31 dni, tylko 28/29 (w wypadku 1990 i 2007 28 dni), stąd wszystkie wartości w tabelkach przy pozycji „DJF” są błędne i przy obliczaniu wartości anomalii zimy nie należy brać przekłamanych wartości z pozycji „DJF”, tylko wartości anomalii z pojedynczych miesięcy i ręcznie obliczać? Tylko że w tym wypadku jak widać z obliczeń, najcieplejszą zimą robi się zima 2006/2007 a „oficjalnie” najcieplejsza 1989/1990 spada na drugie miejsce.

To jak to jest? :)

MM3
Użytkownik
Active Member
MM3

Aha, to dlatego tak. Czyli po prostu średnie miesięczne są tak policzone, że każdy miesiąc trwa tyle samo, czyli przy ewentualnym liczeniu ręcznym, nie cuduje się z dokładną liczbą dni, tylko po prostu dodaje trzy wartości miesięczne i dzieli prosto przez 3?

Wtedy faktycznie zgadza się to z wartościami w kolumnie DJF i faktycznie zima 89/90 wychodzi najcieplejsza (jeszcze).

POLTEMP 1.0H6
89/90 (1,51+3,39+5,67)/3= 3,52, czyli zgodnie z wartością DJF
06/07 (4,51+5,16+0,78)/3=3,48, czyli zgodnie z wartością DJF

POLTEMP 1.0H7
89/90 (1,50+3,40+5,70)/3=3,53, czyli zgodnie z wartością DJF
06/07 (4,52+5,15+0,73)/3=3,47, czyli zgodnie z wartością DJF

Dobrze rozumuję?

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

W sumie pomijane wagi miesięcy wprowadza błędy pomiarowe

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Trochę to nieprawidłowe. Dla całego roku wpływ tego, że luty ma mniejszą liczbę dni będzie już zazwyczaj mizerny (o ile luty nie wyróżnił się mocno na plus albo na minus na tle roku), ale dla samej tylko zimy jak widać różnica jest ok 0,1K wiec już wyraźna. Tyle że teraz to i tak będzie już kontrowersja między 2. a 3. miejscem. Za to ciekawa sytuacja robi się z anomalią ruchomego roku: zakładając finalną anomalię lutego wg prognozy GFS obecny rok przegrywa 2,39 vs 2,41 w POLTEMP 1.0H7 , a wg 1.0H6 wychodzi remis. Ale znów liczę tylko średnią z pełnych… Czytaj więcej »

AntyB
Użytkownik
Active Member
AntyB

Hmm. To właściwie źle obliczyłem w poprzednim wpisie anomalię lutego potrzebną aby rok ruchomy był najcieplejszy. Liczyłem po dniach. Jeżeli taki rok ruchomy także liczymy po miesiącach to wystarcza anomalia teraz +4,55*C aby padł rekord. Obecnie jest +5,08*C

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Obie metody liczenia są prawidłowe.

Pierwsza – by zachować homogeniczność serii.
Druga – oddaje rzeczywistą anomalię lepiej, bo każda doba składa się z 24 godzin więc liczenie tego ze średnich dobowych (a nie miesięcznych) jest dużo dokładniejsze, niż ze średnich miesięcznych, gdzie miesiące mają różne liczby dni.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@alewis

Jeśli się ma wartości miesięczne to łatwo przerobić pierwszą na drugą, stosując wagi proporcjonalne do liczby dni miesiąca.

kubax
Użytkownik
Member
kubax

Co ma homogeniczność serii do liczenia anomalii pory roku / rocznej, skoro dostępne są dane dzienne lub miesięczne? Anomalie pór roku i roczna to wyniki pochodne i czy się tutaj zastosuje średnią ważoną (do liczenia z anomalii miesięcznych), czy nie, to nie wpływa na dane bazowe, jedynie dane pochodne są zniekształcone.

MichałN
Użytkownik
Active Member
MichałN

Jest duża szansa, że rekordowo ciepłej zimie towarzyszyć będzie rekord sumy opadów dla lutego w zachodniej Polsce.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Dynamiczny luty sprzyja wzrostowi zachorowalności wśród mojej rodziny i znajomych. Jutro będzie ponownie skok temperatury w górę a za 2 dni dość sporo w dół czemu będzie towarzyszył zapewne silny wiatr. Najgorszy jest właśnie wiatr bo temperatura aż tak bardzo nie skacze jak mogłaby. Przydałoby się uspokojenie pogody przynajmniej pod tym względem. Z mediów dowiedziałem się że bagna w Biebrzańskim Parku Narodowym wysychają sucho też jest na obszarach które są podmokłe w Białowieskim Parku Narodowym, tak więc moje obserwację z terenu gdzie ja jeżdżę się potwierdzają. Wilgotny ale deszczowy luty poprawia sytuację w niewielkim stopniu i zapewne krótkotrwale jeśli marzec… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Jak już kiedyś pisałem, „łagodna” zima w zdecydowanej większości przypadków wzmacnia proces osuszania (docelowo pogarszania klimatycznego bilansu wodnego) z tego powodu, że ogólnie jest cieplej (większe parowanie) przy dwóch opcjach:
1) dość/bardzo suchej przy słabym wietrze lub suchym wietrze z S/SW,
2) z regularnymi opadami, ale dość często w wersji „ekspresowej” i przy wyraźniejszym osuszaniu przez nierzadko silniejsze wietrzenie.
Ja po swoim ogrodzie/działce widzę jak szybko robi się sucho, pomimo regularnych opadów – znacznie szybciej niż podczas bardziej śnieżnych zim jak w sezonach 2012/3, a tym bardziej 2009/10, czy 2005/6.

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Kolejna bariera złamana, kolejny punkt krytyczny przekroczony. To najcieplejsza w historii (w sensie anomalii) pora roku. Pierwszy raz anomalia za jakąś porę roku przekracza +4K. Być może jakieś 3 następujące po sobie miesiące nie wchodzące w jedną porę roku dały już kiedyś anomalię ponad +4K, ale raczej wątpię. Kiedyś osiągniemy pewnie całe półrocze z anomalią +4K, aż w końcu dojdziemy do całego roku. Już sam jeden miesiąc z anomalią powyżej +4K to nie byle co, a my już mamy cały kwartał…

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

3 miesiące JFM 1990 dały jednak średnio powyżej +4K.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Anomalia termiczna to jeden z ważnych aspektów pogodowo-klimatycznych. Oczywiście jej ekstremalność w kierunku „ciepłym”, wzmacniana wpływem AGW, oznacza coraz częstsze rekordy ciepła. A przy tym także te odnoszące się do nie-zimowości, związane np. z deficytem/brakiem pokrywy śnieżnej poza górami. Ale warto zwrócić uwagę na jeszcze inny aspekt, a mianowicie tzw. zacinanie się pogody na dłużej na jakimś wybranym scenariuszu synoptycznym/barycznym. Nie inaczej jest teraz, kiedy mamy tak zdecydowaną przewagę strefówki (obecnie już nad Europą C, wcześniej głównie na „wysokości” Bałtyku). A ta nawet 30+ lat wstecz przynosiłaby zdecydowaną przewagę dodatnich anomalii i to myślę, że i tak średnio od ok.… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Luty się powoli kończy, praktycznie wiadomo jaka będzie pogoda w ostatnich dniach więc ja sobie pozwolę na wstępną subiektywną ocenę tego miesiąca. Dla mnie osobiście luty 2020 pogodowo jest najgorszy od roku 2013. Kilka ładnych dni w I dekadzie (3-4 dnI) i reszta kiepska, czasem bardzo kiepska -albo wiało, albo padało, albo jedno i drugie i tak ma być już do 29.02. Miesiąc z bardzo wysoką anomalią ale brzydki trochę podobny do stycznia 2007 ( choć wtedy był epizod zimowy). Ostatnie dni już nie poprawią wizerunkowo oceny pogody w tym miesiącu, ale nawet pogorszą jeszcze.

Sztygar
Użytkownik
Member
Sztygar

Zawsze może przyjść coś tak niespodziewanego jak dwutygodniowy atak zimy w 2013 :) Głowa do góry.

Mateusz1q
Użytkownik
Mateusz1q

Widzisz, a dla mnie rolnika, był to piękny miesiąc. Mój deszczomierz zanotował już 63 litry co w jakimś stopniu uzupełnianiedobory wilgotnościowe w glebie. Ilu ludzi tyle opinii więc jaki sens pisać o własnych odczuciach?

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Lepszy deszczowy luty niż suchy luty dla rolnictwa, trochę mniejsze zło, ale niewiele to da jeśli suchy będzie marzec to już w marcu będzie zapewne problem

bially
Użytkownik
Active Member
bially

Są dwa podejścia. Można napisać „w lutym spadło 200% normy i jeszcze ma popadać” lub „co z tego że popadało jak marzec będzie suchy”. Marzec jaki będzie zobaczymy… ale luty powoli uzupełnił wodę w profilu glebowym. Widać to po stanach wód – chociaż w centralnej Polsce nadal stany niskie…

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Dzisiaj (25.02) to jeszcze mieliśmy na Mazowszu chociaż przyjemnie ciepły dzień (poza porankiem) i bez dokuczliwego wiatru (średnio do ok. 5 m/s) – pomimo, że okres bez opadów też nie trwał długo. Najgorsze dla mnie to typowo „wyspo-owcze” oblicze aury zimowej, zupełnie nie zachęcające (przynajmniej mnie) do jakiejkolwiek aktywności na zewnątrz poza tym co wynika z codziennych obowiązków (a i te, na ile to możliwe, wówczas ograniczam). Drugą nieprzyjemną opcją są dni stratusowe, a więc ponure i smogowe – zarówno przy temperaturze dodatniej, jak i ujemnej. Dzisiaj zauważyłem jak szybko reaguje świat przyrody (w tym wypadku roślinny) jak tylko zdarzają… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

W Katowicach od 20 lutego bardzo mało słońca i codziennie leje, w ostatnie parę dni napadała cała miesięczna norma opadów. Zimna nijakość w prognozach po horyzont, wygląda na to że pierwsze 5 dni marca też będą tak wyglądać – kilka stopni na plusie, deszcze, chmury i nieustanny wiatr z zachodu. Na szczęście ten kilkumiesięczny listopad ma się ku końcowi, nawet nie tyle ze zmiany pogody (bo tej nie widać), co z tego że marzec ma już silny trend ociepleniowy, więc ta dominacja 0-10 stopni wkrótce się zakończy, nieważne jaka będzie anomalia wiosny. Nawet zimny kwiecień 2017 nie był w całości… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Z tego co widzę S Polski doświadczy chyba największych podczas kończącej się zimy opadów śniegu poza ścisłymi górami – z niewielkiego niżu, którego przejście prognozowane jest na piątkowy poranek (28.02). Temperatura ma być przy tym nieco poniżej lub nieco powyżej 0°C. Jeżeli w piątek w ciągu dnia wyraźniej się nie rozpogodzi (a dopiero w nocy 28/29.02), to śnieg ten może poleżeć 1-2 doby – co w takich ilościach poza górami w tym sezonie jest nie lada wyczynem… „Na szczęście ten kilkumiesięczny listopad ma się ku końcowi” ->>> W sensie średniego poziomu termicznego tak – to zmienia się zazwyczaj w jakimś… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Mnie niesamowicie już wynudziła ta monotonia pogodowa a co tym za tym idzie też krajobrazowa. Odkąd opadły ostatnie liście na drzewach w listopadzie niemal bez przerwy jest ten sam krajobraz. W lutym trawy się nieco zazieleniły, pojawiły się nawet gdzieś jakieś pojedyncze kwiaty nawet małe liście na niektórych krzewach, ale to wciąż mała istotna zmiana. Szczerze pisząc to nigdy bym nie uwierzył że będę świadkiem takich czasów że przez cały okres meteorologicznej zimy ( w tym roku 91 dni) nie ujrzę ani jednego dnia nawet z lekką zimową pogodą i śniegiem który by nie poleżał więcej niż kilka godzin. Jest… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@anonim

Jaka monotonia. Czasem masz słońce, a czasem chmury. Ja tam tęsknię do kalifornijskiej pogody, która polega na tym, że masz codziennie słońce. To dopiero monotonia!

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Arctic Haze

I coraz częstsze pożary na wielką skalę…

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa Z tymi coraz częstszymi pożarami w Kalifornii to prawda ale to problem tylko jeśli mieszkasz na skraju tego co tam uważają za las (czyli suchych krzaków). Także trzęsienia ziemi to mały problem w rejonie gdzie budownictwo jest wybitnie (chociaż nieco przez przypadek) dostosowane do wytrząsania: lekkie drewniane konstrukcje. W Kalifornii więcej osób ginie podczas trzęsień ziemi w samochodach niż w domach, inaczej niż w reszcie świata. Czyli mieszkanie w San Diego nad samym morzem (daleko od palnych krzaczorów) i daleko od uskoków tektonicznych (San Andreas jest o setki kilometrów od San Diego), w klimacie który jest bezchmurny przez… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Monotonia ale za to w przyjemnej wersji. Ciepło i słonecznie, czego oczekiwać więcej. Klimat San Diego został uznany za najlepszy do życia w mieście a jest wybitnie monotonny – średnio w zimie jest +18 stopni, latem +26. Mrozów praktycznie nie ma (nawet w nocy), upały czasami są jak zawieje znad obszarów pustynnych ale jest ich mało. Suma opadów 270 mm na cały rok. Nasza monotonia to od kilku miesięcy zimno, szaro i ponuro. Tego słońca jest dużo jedynie względem tragicznie niskich norm, bezwzględnie nadal jest go mało, mniej niż w normalnym miesiącu wiosennym (nawet procentowo). Nie będę się spierał czy… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

@arctic haze Jak na nasze standardy klimatyczne jednak jest to monotonia. W okresie zimowym w którym tak naprawdę występuje znacznie większa zmienność termiczna niż latem ta zima jest niemal cały czas taka sama w stosunku do standardów naszej zimy ( ale chyba tworzą się właśnie nowe standardy). W lutym w tym roku występuje większy dynamizm pogody niż w grudniu 2019 czy styczniu, ale ciągle jest to w kierunku anomalii dodatnich i braku zimowej pogody. Oczywiście chodzi też o krajobrazy które są takie same: nie ma ogóle ani śniegu, ani lodu bo nie ma mrozu. Kwestia jest też czy dla kogoś… Czytaj więcej »

LeszekM
Użytkownik
Active Member
LeszekM

Mądrze i dobrze napisane. Dziękuję za ten wpis anonimowi.

Tymczasem wg czasu letniego mamy godzinę 18, zaś słońce dopiero chyli się ku zachodowi. To właśnie teraz nastała najwyższa pora na zmianę czasu. Tak bardzo szkoda tej godziny po południu… Zmiana czasu byłaby dobrym rozwiązaniem w okresie grudzień-luty. Listopadowe i marcowe ciemności przychodzą zdecydowanie za wcześnie…

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

Bardzo monotonny pod tym względem, ekstremalnie słoneczny jest też klimat Kapsztadu w RPA, gdzie pożarów nie ma :)

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@PiotrNS

Pomijając sam klimat, Kapsztad nie jest najbezpieczniejszym miejscem na Ziemi jeśli chodzi o przestępczość itp. Jednak wolę San Diego.

Jedynym minusem pożarów w Kalifornii jaki mnie dotknął był dogłębny smutek przy czytaniu które części lasów w górach (prawdziwych pięknych lasów, w przeciwieństwie do okolic nadmorskich) jakie sam zwiedzałem spłonęły doszczętnie.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@ArcticHaze
Monotonia pod względem temperatur, ale też pod względem dominacji chmur nad słońcem. Niewiele daje takie słabo świecące słońce jak na matowym szkle na altostratusie czy cirrostratusie.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Pogoda jest może i zmienna – okresowo nawet bardzo… Brakuje rzekłbym oryginalnego uwieńczenia w tym najchłodniejszym okresie roku. Najgorsze dla mnie jest to, że to nie standardy październikowo-kwietniowe, a listopadowo-marcowe będą nam wyraźnie dominowały podczas zim w najbliższych dekadach – chyba, że NAO/AO i stojący za nimi bardziej urozmaicony obieg wokół bieguna (rozpatrywane w skali 10+ lat) będą czyniły nam w tym względzie jeszcze jakieś śnieżno-mroźne niespodzianki, więcej niż w postaci „powiewów” (pomimo AGW)…? To, że najprawdopodobniej nie będzie już ekstremów z miesięcznymi anomaliami rzędu -10 K (i niższymi), jak i śnieżycami skali jak na przełomie 1978/79 r. to akurat… Czytaj więcej »

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

U mnie na S Mazowsza tak samo. Jesienna pogoda – w okolicach 5 stopni, dominacja chmur i opadów deszczu oraz wiatr – pogoda sprzyjająca przeziębieniom.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

ano fakt, ta pogoda dominuje w zasadzie od połowy listopada, przerywniki są tylko na dni wyraźnie ciepłe jak te w połowie grudnia. To już chyba w przeciętnym (takim w normie 1981-2010) listopadzie czy marcu jest więcej „zimy” niż w tegorocznej zasadniczej zimie. Aż z ciekawości sprawdziłem – w listopadzie średnio mamy 2,6 dnia z Tmax <0, zaś w marcu 1,9 dnia. Więcej niż tej zimy, kiedy odnotowano tylko 1 taki dzień. Przeciętna najniższa t. maksymalna w obydwu miesiącach to około -0,5*C, także jest to niższa wartość niż najniższy Tmax tej zimy (-0,1). Jeżeli chodzi o liczbę nocy z Tmin poniżej… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Wiadomo już że w lutym najważniejszych rekordów ciepła zabraknie. Ze swoją średnią luty 2020 w Polsce będzie najprawdopodobniej 2-gi w historii. Pozostaje pytanie czy wg obecnie używanego okresu bazowego uda się przekroczyć +5K czy jednak będzie nieco poniżej?. Natomiast podobnie jak w przypadku stycznia (tylko na jeszcze mniejszą skalę) padną najprawdopodobniej swoiste lokalne rekordy ciepła np. najniższe tmax w niektórych miejscach na wschodzie kraju min w Terespolu, przy czym będzie to wydarzenie znacznie mniej imponujące niż miesiąc miesiąc wcześniej również dlatego że brak mrozu całodobowego w lutym zdarza się już znacznie częściej niż w styczniu

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

To 2. miejsce też jeszcze nie jest pewne. Ostatnie dni czy nawet godziny mogą decydować

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ochłodzenie w dniach 27-29.02 może obniżyć końcową anomalię miesiąca o 0,3-0,5 st., tzn. do ok. +4,6/+4,8 K (ref. 1981-2010).

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

@zbig, @Lucas wawa 2 miejsce pewne oczywiście nie jest, ale wg mnie anomalia końcowa nie spadnie poniżej +4.7 a to już wystarczy na 2-ie miejsce. Z tego co widzę (ECMWF) to te ochłodzenie będzie bardzo słabe. Pomimo że ma padać śnieg to tmax mają być w okolicach +5 stopni (lekko poniżej, lub powyżej miejscami), nocami zaś ma być ok 0, lokalnie możliwe spadki do -5 na nizinach i nieco więcej na obszarach wyżej położonych. Ja subiektywnie to ochłodzenie nazwałbym wiosennym bo szczególnie kiedyś charakteryzowało to często pogodę w marcu oraz w zimniejsze dni kwietniowe. Gdyby się trzymać twardo zasad matematyki… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ale ja nie uważam, że to ochłodzenie będzie silne. Ono będzie pokroju tych znamiennych dla obecnej zimy. Jednak przy dotychczasowej anomalii miesiąca wynoszącej powyżej +5K może spaść ona najbardziej po 17.02, do wspomnianego poziomu.
To wszystko i tak nie zmienia ogólnego obrazu właściwie całej tej zimy.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Masz rację – wszystko wskazuje na 2 miejsce i myślę, że kluczowe będą ostatnie 2 noce w czasie tego pseudoochłodzenia. Gdyby chociaż jednej nocy Tmin spadły jakoś wyraźniej poniżej 0, chociaż do -3, -4 st. to wtedy może nawet anomalia dobowa wyszłaby ujemna i 2 miejsce byłoby zagrożone. W innym przypadku powinno się wybronić, ale na pewno różnica między 2 a 3 miejscem będzie zdecydowanie mniejsza niż między 1 a 2. Zbliżenie się nawet do 1. miejsca jest absolutnie nierealne, musielibyśmy mieć od jutra anomalie dobijające do 10K.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Co prawda luty 2020 będzie najcieplejszym miesiącem zimy 2019/2020 (zapisze się pewnie w czołówce najcieplejszych lutych w historii pomiarów w Polsce – podium), ale będzie nie wiem czy się nikt nie obrazi „najgorszym” miesiącem tej zimy jeśli chodzi o ilość chmur na niebie, ogólnie usłonecznienie i suma opadów zostanie bardzo przekroczenia. Przypomnę, że w lutym dzień już trwa ok 9,5 -11 h w zależności od miejsca w Polsce i jest dłuższy niż w styczniu i w grudniu, które były bardziej pogodne (szczególnie styczeń) w odczuciu jak na ich warunki. Obecnie II połowa lutego to dominacja chmur nad słońcem, duża ilość… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

A myślałem, że w Polsce jest niedobór opadów… Cała zima była beznadziejna.

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

U mnie konkretną mam śnieżyce. Wali solidnie mokry śnieg, nawet trawniki przybielilo 😁. To 3 wyraźniejszy opad stały tej „zimy”.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

lekarstwem na niedobór opadów są regularne opady wiosną i latem a nie codzienne deszczyska przy temperaturze średniej +4-5 stopni, przy której parowanie w zasadzie nie istnieje. Zima 2018/9 była bardzo mokra, szczególnie grudzień i po części też styczeń. I co to dało? Nic nie dało bo od 20 marca do 10 maja były miejsca że kropla deszczu nie spadła.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

I dodajmy jeszcze bardzo osuszający efekt okresowo silnego wiatru – zwłaszcza do „gołej” ziemi (gdy nie ma śniegu).

bially
Użytkownik
Active Member
bially

nie przesadzajmy z parowaniem przy temperaturze 4-5 stopni i dużej wilgotności. Bedzie porównywalne do tego przy wyżu z lekko ujemną temperaturą i pełnym słońcem oraz z bardzo małą wilgotnością…

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@bially Ale przynajmniej ja pisałem tu o wietrze (a nie samym parowaniu). Porównajmy ze sobą 2 przypadki, tzn. traktujemy silniejszymi podmuchami wiatru: 1) wodę po-opadową przy temperaturze kilka st. na plusie, 2) lód (w tym także zmarznięta ziemia) z pokrywającym go zbitym śniegiem (firnem – jak często po „normalnych” zimach o tej porze roku) przy temperaturze kilka st. na minusie lub ok. zera. Nie trzeba do tego jakiś bardzo wyrafinowanych eksperymentów i obserwacji, aby zauważyć, że przy opcji 1) proces osuszania (ubytku wilgoci) będzie przebiegał znacznie szybciej niż przy opcji 2). Wiatr to główny – obok wyższej temperatury, nasłonecznienia i… Czytaj więcej »

bially
Użytkownik
Active Member
bially

wyolbrzymiasz rozmiar tego parowania – już któryś raz piszę że nie dlatego jest sucho bo wieje wiatr i jest kilka stopni na plusie – tylko dlatego, że w zeszłym roku napadało o 200 mm za mało…

Mateusz
Użytkownik
Member
Mateusz

Lucas – pozwolę się tutaj zgodzić z @bially. Przeceniasz rolę śnięgi, nie doceniasz jednak obecnego deszczu. Uważam, że najlepiej przemawiają twarde dane: http://posucha.imgw.pl/ http://agrometeo.pogodynka.pl/monitoring/susza_glebowa Na powyższych stronach świetnie widać jak powoli wzrasta wilgotność gleby, szczególnie w warstwie 28-100cm. Oczywiście śnieg to dobre źródło wilgoci, ale musi być go zwyczajnie dużo, musi się topić powoli, a ziemia nie może być zbyt zmrożona. Jeżeli mamy głęboko zmrożoną ziemię to niestety duża część wody spływa do rzek bardzo szybko. Druga rzecz to ilość wody zakumulowanej w śniegu. Niestety z pustego to i Salomon nie naleje – jeżeli mamy pokrywę ok 10-15cm To mamy… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@bially, @Mateusz Zauważcie, że temat śniegu (a właściwie jego braku), czy temperatury NIE został wywołany tu przeze mnie. Ja pisałem przede wszystkim o WIETRZE. Czy wg Was on nie ma dodatkowego działania osuszającego? To chyba oczywiste, że ma. I przy okazji sprawia, że dodatkowo potrzeba większych sum opadowych, aby zmniejszać deficyt wodny z poprzedniego roku (a właściwiej 2 poprzednich lat) – podobnie jak i średnio 3-5 st. wyższa temperatura w ostatnim czasie, ale na to akurat tu nie zwracałem uwagi. Nie jest natomiast tak, że ja uważam, że obecnie częściej padający deszcz (przejściowo także topiący się śnieg) nie poprawia coraz… Czytaj więcej »

pogodo-pata
Użytkownik
Active Member
pogodo-pata

Może luty jest pochmurny ale kompletnie się tego nie czuje przez dłuższy dzień oraz zachmurzenie które nie jest pełne, gęste i grube.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

A w lutym nie niebie wiszą ciemne granatowe nimbostratusy, cumulonimbusy to nie jest ciemno pomimo dłuższego dnia?

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Niestety (tak, niestety…) najlepszym „kołem ratunkowym” dla przyrody po takiej zimie, u progu trwalszej wiosny może być… kontynuacja zimnej nijakości w marcu i stopniowe przechodzenie do przypadków z wahaniami temperatury bliżej normy (albo chociaż średnio z anomalią nie większą niż +2 K), przy opadach nadal tak regularnych jak w lutym i zarazem powyżej normy, ale z możliwie jak najkrótszymi/najrzadszymi przypadkami ze średnim wiatrem powyżej 5 m/s. Dlaczego napisałem „niestety”? Otóż dlatego, bo właśnie przy tak rozbudzonej już teraz wegetacji i zarazem po mało śnieżnej zimie (w tym zapasach wodnych zaimpregnowanych przez mróz) właśnie zwłaszcza od marca/kwietnia naprzód potrzebnych jest więcej… Czytaj więcej »

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Ciekawe kiedy pojawi się pierwszy epizod wiosenny z tmax powyżej 15 stopni na większym obszarze Polski? W II połowie marca czy dopiero w kwietniu? Bo już też mam dosyć tej monotonii temperaturowej z tmax 0-10 stopni. Mam nadzieję, że w marcu częściej będzie przeważał przedział tmax 10-15 stopni (okresami powyżej) niż 0-10 stopni.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

„Cieszenie się” na taką opcję (Tmax coraz częściej powyżej +15*C, przy częściej pogodniejszym niebie) w marcu byłoby u mnie znacznie pełniejsze po umiarkowanie zimowej zimie (także w aspekcie śniegu) – albo chociaż średnio wokół normy z ostatnich 3-4 dekad. W zaistniałych okolicznościach mam znacznie większe „rozdwojenie ocen” z tym związane. Z jednej strony, tego typu oczekiwanie u progu wiosny jest czymś oczywistym z emocjonalnego, jak i pragmatycznego punktu widzenia. Z drugiej strony, mamy zwiększone ryzyko strat na wypadek rozwoju albo w kierunku późniejszych przymrozków (akcentów późno-zimowych), albo w przewadze już zbyt ciepłym i pogodno-suchym. Na dzień dzisiejszy przyspieszenie wegetacji oceniam… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

już nie przesadzajmy, luty jest bardzo mokry i pierwsza dekada marca ma się od niego niespecjalnie różnić. Przyjście wiosny w II połowie marca z okresowymi wzrostami Tmax w widełki 15/20 stopni (jak co roku w marcu) przeplatane okresami z tmax ok. +10 przy deszczu nie uczyni wiele szkód. Najbardziej zaszkodził by nam długotrwały okres wybitnie suchy jak np 20 marca – 28 kwietnia (w NE części kraju nawet do 10 maja) w ubiegłym roku. Zwyczajna wiosna z umiarkowanymi opadami będzie w porządku. A tej monotonii zimnej nijakości to chyba każdy już ma dosyć. Czym innym są 3-4 tygodnie takich temperatur… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Chodzi o to, aby wyhamować to nadzwyczajne przyspieszenie rozwoju wegetacji – widzę jak ta przyspiesza już jak tylko pojawiają się dni chociażby jak wtorek 25.02. Jeżeli potem byłoby jak piszesz – to OK. Postępy fenologicznej wiosny byłyby przyspieszone, ale bez większych zagrożeń. Ale przecież nie wiadomo, czy np. za miesiąc nie pojawią się jeszcze przymrozki, albo czy z czasem nie pójdziemy „tropem” kwietnia-maja 2018 r. (nawet przy nieco niższych temperaturach). To mam właśnie na myśli pisząc, że dla przyrody lepiej, abyśmy teraz nie mieli aż takiego „wybuchu” wiosny już od samego początku marca, a przy tym, aby nadal regularniej padało… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Najpierw to by się zdało, abyśmy wyhamowali wreszcie tę naszą szaleńczą konsumpcję i emisję paliw kopalnych… Dopiero potem możemy oczekiwać przychylności aury i unormalnienia. Choć obawiam się, że i tak już za późno na to.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Michal

W sensie zmian klimatycznych o charakterze antropogenicznym – zgoda. Ale na ich tle mieliśmy, mamy i nadal będziemy mieli zmienność pogodową związaną z czynnikami naturalnymi. I w tym wypadku chodzi o te drugie. A przecież nawet w kilku ostatnich rocznikach rozwój sytuacji wiosną był bardzo różny – pomimo, że AGW mamy „jedno”…

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig
Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Zima jak z innej epoki. Nie do powtórzenia w dzisiejszych czasach, a już na pewno nie w takiej skali przestrzennej i czasowej. Choć to akurat dobrze, bo aż tak srogie zimy nie są nikomu do niczego potrzebne. Gorzej że są inne problemy związane z AGW.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Nasza działalność w kontekście aspektów klimatyczno-pogodowych w dużym stopniu związana była z uciążliwościami zimowymi. Teraz trzeba przeorientowywać się na inne – te w znacznie większym stopniu związane ze skrajnościami i „kapryszeniem” aury w porze ciepłej (a właściwie już od marca jak rusza wegetacja). A na to potrzeba środków, zaangażowania i czasu – wszak to nie tylko przyjemne „ciepełka i słoneczka” i to jeszcze rozpatrywane w skali lokalnej… Co do zim… Może chociaż ochłodzenia o tej porze roku nie będą już kojarzone głównie z klimatami „syberyjskimi”, a częściej z lekko-umiarkowanymi zimowymi przerywnikami (w niektórych sezonach) względem coraz bardziej przeciągającej się w… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Warto zwrócić uwagę, że jak tylko nad N Europą pojawił się nawet niezbyt silny wyż, a wręcz klin wyżowy (w mroźnej, choć nieco przetransformowanej masie PA), to już tej nocy na niemałym obszarze Szwecji, Finlandii i NW Rosji (i to poza górami) temperatura spadła do -30/-20°C. A dodajmy, że taka sytuacja trwa krótko i dzieje się na finiszu bardzo łagodnej także tam zimy. A mimo wszystko tak spore (jak na te okoliczności) spadki temperatury tam zanotowano. Owszem, ekstrema w tym kierunku statystycznie będą słabsze i krótsze. Nie mniej to jednoznacznie pokazuje, że głównie silny i skupiony wokół bieguna N tzw.… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Pamiętajmy jednak, że przed styczniem 1987 był styczeń 1983, a potem znowu zimy 1989 i 1990 roku. Więc zima pewnie jeszcze nieraz nas zaskoczy, ale zgadzam się, że raczej nie aż w takiej skali przestrzennej i zwłaszcza czasowej.

Thorgeir
Użytkownik
Member
Thorgeir

Piękna zima :)

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

W Nowym Sączu tak mroźny miesiąc prawie powtórzył się w 2012 roku. 31-dniowy okres 23 stycznia-22 lutego przyniósł średnią temperaturę równą -10 stopni (styczeń 1987 miał -10,4. Aż 10 razy temperatura spadła poniżej -20 stopni, w tym dwa razy poniżej -25, podczas gdy w 1987 było ich 11, w tym 3 poniżej -25. Śniegu było oczywiście znacznie mniej, ale i tak podczas tej fali mrozów cały czas trwała co najmniej kilkunastocentymetrowa pokrywa, a 17 lutego dosypało 35 cm (już nigdy później takiej pokrywy u mnie nie notowano, choć 15 marca 2013 było blisko). To był taki styczeń 1987 na miarę… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Prawda, chociaż z PRL-u też nie do końca słusznie bardziej zapamiętano przełom 1978/79 roku jako zimę stulecia niż styczeń 1987

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

dodatkowa ciekawostka to to, że ten mroźny luty 2012 (wespół z ostatnimi dniami stycznia) wystąpił w zimie raczej ciepłej. Grudzień miał +3,3K i był w całości jesienny, pierwsze dwie dekady stycznia też słabe pod względem aury zimowej, zaś II połowa lutego 2012 również odwilżowa. A po niej ciepły i słoneczny marzec. Ten miesiąc ruchomy ze średnią obszarową bliską -10 stopni to był taki wypadek przy pracy w zimie, której lwia część była ciepła i typowo atlantycka. W Katowicach była to wyjątkowo mało śnieżna zima, bo podczas tych siarczystych mrozów było zaledwie 2-4 cm śniegu, w dodatku w płatach. Dużo spadło… Czytaj więcej »

Młody
Użytkownik
Member
Młody

Dziś ostatni dzień meteorologicznej zimy. Najmniej zimowej w moim życiu. Zaledwie dwa dni z pokrywą śnieżną (4, 5 stycznia było 0,5 cm, nie była to ciągła pokrywa, ale zapisałem, aby odróżnić ten dzień od innych) oraz jeden dzień z ujemną temperaturą przez całą dobę (26 stycznia: Tmin -2,6, Tmax -0,9). Chciałbym, aby wiosna była przede wszystkim mokra, po drugie bez szaleństw temperaturowych, najlepiej, żeby okresy cieplejsze przeplatane były chłodniejszymi. Liczę też, że taka pogoda jak teraz utrzyma się do około połowy marca, aby zbyt szybko nie postępował rozwój roślin, dla których potem zagrożeniem mogą być przymrozki (wystarczy chociaż jeden spływ… Czytaj więcej »

Thorgeir
Użytkownik
Member
Thorgeir

Ostatni dzień meteorologicznej zimy jest jutro, bo luty w tym roku ma 29 dni.

Młody
Użytkownik
Member
Młody

Coś mi się porąbało i od rana myślałem, że dzisiaj jest 29. Zorientowałem się pół godziny temu, że źle napisałem ;)

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Początek marca to jak na razie taka sama zimna nijakość jak przez ostatnie 3 miesiące. Parę stopni na plusie i bardzo mało słońca. Listopad za oknem będzie trwał dalej. A przymrozki to i w maju się zdarzają choć rzadko, za to w kwietniu są każdego roku.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

I niestety przypadki z silniejszym wirem polarnym będą nam (statystycznie) sprowadzały częstsze i wyraźniejsze ujemne anomalie termiczne jesienią i wiosną (kiedy wir siłą rzeczy jest słabszy, a Atlantyk mniej „grzeje”), niż w miesiącach zimowych (kiedy jest on silniejszy, a ocean bardziej „grzeje”). I to niezbyt mi się „uśmiecha” przy takich okolicznościach jak w tym sezonie. Odrębną kwestią jest nietypowo wcześnie rozbudzona wegetacja, która wiosną może być bardziej narażona na negatywne skutki na wypadek późniejszych wyraźniejszych odchyleń od normy – zarówno w kierunku akcentów/epizodów późnozimowych (nawet samych przejściowych przymrozków), jak i utrwalania się scenariuszy potocznie określanych mianem „pięknych”. Abstrahując od preferencji,… Czytaj więcej »

bially
Użytkownik
Active Member
bially

przymrozki to i w czerwcu się zdarzają…

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

ale to już wyjątkowo rzadko. U mnie ostatni raz przy gruncie w 1984, a na 2 metrach nigdy (w serii od 1951). Można w miarę bezpiecznie założyć, że ujemnej temperatury w czerwcu u siebie już nigdy nie zobaczę.

bially
Użytkownik
Active Member
bially

oczywiście mówię o przygruntowych…

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Pod względem temperatury luty 2020 jest podobny u mnie do tego z 2016, pod względem typu panującej pogody też. Choć ten z 2016 miał jeszcze więcej opadów i mniej słońca. Co tu gadać, wstrętny miesiąc, dobrze że się już jutro kończy. Perspektywa na następne 7 dni to też beznadzieja, cały czas około +5 stopni, słońce w ilości jak na lekarstwo i prawie codzienne opady. W pierwszej dekadzie marca wiosny ani nawet pogodniejszej wersji przedwiośnia (np. pogodny dzień z +8 w dzień i -6 w nocy) nie widać. Jako że zima w tym roku nigdy nie nadeszła to panująca pogoda to… Czytaj więcej »

Ash
Użytkownik
Member
Ash

Zależy gdzie, u mnie na północy tegoroczny luty jest wyjątkowo słoneczny, słońce jest od paru dni właściwie codziennie, zbliżamy się obecnie do 100 godzin, a średnia wieloletnia to okolice 60, więc jest spora różnica. Jest bardzo wiosennie, mimo że wczoraj i dziś wyraźnie chłodniej.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

A nad obecnie mroźniejszą Skandynawią jeszcze więcej pogodnego nieba, oczywiście do czasu zbliżenia się kolejnego niżu N-atlantyckiego. W tym sezonie jednak tego typu „zimowe” wyże są rzadkie, niezbyt silne i mobilne, a przez co oddziałują bardzo krótko. W lutym (względem stycznia) zmieniło się to, że prąd strumieniowy przesunął się bardziej na tor S i od razu stosunkowo częściej pochmurniej/mokro/wietrznie jest na S Polski, a stosunkowo rzadziej na N. Za pozytywne uznałbym to, że strefy opadowe coraz bardziej rozkładają się bardziej równomiernie na obszarze Polski i terenów ościennych – a pomiędzy nie brak stref pogodniejszych – bez wyraźnej i długotrwałej dysproporcji… Czytaj więcej »

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

Przez Wrocław przeszła …5-minutowa śnieżyca. Oczywiśćie przy dodatniej temperaturze, więc zero pokrywy.I to tyle z zimy w tym roku. Dobrze, że chociaż luty jest bardzo wilgotny.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Tak było dokładnie 2 lata temu…

comment image

I co ciekawe, zmieniło się to dość raptownie, na finiszu zimy także naznaczonej wyraźnie dodatnimi NAO/AO.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Przeszacowałem chyba jednak końcową anomalię lutego ( sądziłem że 26.02 anomalia dodatnia jeszcze minimalnie wzrośnie a ona już zaczęła spadać od tego dnia) i raczej jednak spadnie poniżej +4.7K. Wgląda więc na to że po dzisiejszym dniu jeśli luty 2020 wyprzedzi termicznie 2-gi luty 2002 to naprawdę minimalnie. Tymczasem prognozy na I dekadę marca pokazują kontynuację pogody z lutego i mimo wszystko to chyba wciąż powyżej normy, ale już znacznie mniej oczywiście niż w tym miesiącu. Szansa na rekordową wegetację wciąż będzie bardzo duża, myślę że kilka dni z rzędu powyżej 10 stopni w tym miesiącu i będziemy obserwować szybkie… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Zobaczymy, I dekada marca według norm nadal jest zdecydowanie bliższa do zimy niż do wiosny. Średnia obszarowa mocno startuje w górę ok. 20 marca, szczególnie w ostatnie parę dni miesiąca, 31 marca sięga ona prawie 7 stopni. Ale to prawda, za dwa tygodnie żeby wyrobić +5-7K anomalii dobowej pogoda będzie musiała się bardziej postarać aniżeli jakaś zimna i pochmurna nijakość przy kilku stopniach powyżej zera. Od kwietnia głównym czynnikiem grzewczym przestaje być ocean a zaczyna słońce, wtedy ekstremalnie ciepłe dni przypominają już pogodę letnią (jak w 2018 roku)

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@alewis

Bliższa zimy niż wiosny? Nie tym razem, nie tam gdzie mieszkam, przynajmniej według ECMWF. Oto Tmaxy najbliższych dni dla Gdańska według yr.no:

8° 9° 8° 7° 6° 6° 6° 6°

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Arctic Haze Jak sądzę, @alewis w pierwszym zdaniu miał na myśli raczej statystyki (średnie) z 3-4 ostatnich dekad i to ogólnie w skali całej Polski – bo różnice regionalne do 3-4 st. (nie licząc ścisłych gór) niemalże zawsze mamy. Pod tym względem ma rację. Z tym, że obecnie mamy i będziemy mieli raczej kontynuację aury z lutego, czyli przy temperaturach wahających się w większym stopniu wokół +5°C (niż wokół 0°C). Anomalia temperatury będzie więc powoli spadała, ale nadal będzie w zdecydowanej przewadze na plusie (może średnio jak w listopadzie?). Pod tym względem faktycznie będziemy bliżsi standardom już wiosennym, niż jeszcze… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa, @alewis

Tak, za drugim (dokładniejszym) czytaniem zrozumiałem, że chodzi o statystykę.

Ale to tym bardziej ciekawe, że zaczynamy kolejny miesiąc z dużą dodatnią anomalią. Gdy za młodu prowadziłem notatki o temperaturach w Gdańsku, to pamiętam, że typowa pogoda w marcu to było coś koło +3 wczesnym popołudniem i -3 rano (pory w których mierzyłem). Obecne prognozy to to samo przesunięte w górę o jakieś 4 stopnie.

Centrum
Użytkownik
Member
Centrum

Czy kiedykolwiek w historii pomiarów zdarzył się tak długi ciąg dodatnich anomalii jaki mamy obecnie od grudnia ub.r? Pytam z ciekawości.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

w 2006 roku było, niedawno zresztą był tu artykuł o najdłuższych ciągach dni ciepłych i zimnych.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Centrum

Nie sądzę, chociaż nie sprawdzałem. Ja zimy bez śniegu na ziemi nie widziałem w życiu, a pamiętam Gomułkę i lądowanie Apolla 11 na Księżycu.