Prognozy z 22 czerwca

Prognozy z 22 czerwca

Prognozy nadal nie mogą się dogadać i nie wiedzą co ze sobą zrobić. Poranna odsłona ECMWF jest zdecydowanie cieplejsza, niż odsłona wieczorna, jednak i tak daje znaczne ochłodzenie w terminie po t+120h. Cały czas ufamy, że to właśnie ona zwycięży w tej walce, zwyczajnie dlatego, że jest to model lepszy od GFS. Sytuacja jest jednak tak niepewna, że najprędzej jutro będziemy mogli powiedzieć z całą pewnością, który scenariusz się ziści.

No, ale skoro mamy prognozy oparte o GFS i nie możemy nic zrobić z tym, by pozyskać dane ECMWF do analizy, nie pozostaje nam nic innego, niż je przedstawić.

Wczorajsza anomalia dobowa zgodnie z przypuszczeniami spadła i wyniosła +3.4K w stosunku do średniej z lat 1981-2010. Obniżyło to średnią miesięczną anomalię czerwca (do 21 dnia włącznie) do +5.65K. Anomalia pozostałych dni do końca czerwca wymagana dla osiągnięcia rekordu spadła do +0.39K. Oznacza to, że pozostałe dni miesiąca musiałyby się mieścić w okolicy normy termicznej, aby rekord nie padł. Dla osiągnięcia anomalii +2.8K (pobicie czerwca 1964) anomalia pozostałych dni musiałaby oscylować w okół rekordu zimna dla tego okresu i wynosić ok -4K. W chwili obecnej jest to już niemożliwe.

Wiemy już jednak, że będzie inaczej.

Pomińmy milczeniem to, co model GFS wyprawia w terminie po t+120h, uznajmy to za nieprzyjemną pomyłkę. Do 26 czerwca włącznie prognoza operacyjna wskazuje na brak anomalii niższych, niż wymagana do osiągnięcia rekordu. Jeśli prognoza do tego dnia się sprawdzi, to będziemy mieli średnią anomalię czerwca równą +5.22K. W takim wypadku średnia anomalia pozostałych dni musiałaby być wyższa niż -3.33K. Możliwe, ale bardzo mało prawdopodobne. Nie mniej jednak sytuacja nadal nie jest przesądzona, mimo że w chwili obecnej żaden model, łącznie z ECMWF nie widzi takiej możliwości.

Obecna odsłona ECMWF daje do 36°C w środę i ochłodzenie od czwartku. Mimo to, w czwartek temperatury sięgać by miały 32°C. W piątek, 28 czerwca model ten widzi znaczne ochłodzenie na wschodzie, na zachodzie do 28°C. Anomalia dobowa nadal dodatnia. Podobnie zresztą w sobotę, kiedy ma być od 19 do 31°C. 30 czerwca temperatura maksymalna miałaby wynosić zasadniczo od 20 do 30°C.

Warto zwrócić uwagę, że i wg ECMWF jesteśmy „na ostrzu noża”. Zdecydowanie w chwili obecnej warunki po t+120h to dla modeli terra incognita.

Przejdźmy do GFS-Ensembles. Niestety poranna odsłona ma wyjątkowo zgodną wiązkę do 28-29 czerwca, co może budzić pewien niepokój. Realizacje ECMWF są zdecydowanie bardziej rozbieżne i dopuszczają wiele wariantów. Na szczęście część realizacji, a także model ICON są bliższe rozwiązaniom ECMWF i uznamy je za wariant bardziej prawdopodobny.

Wariant minimum sugeruje, że dnia 29 czerwca anomalia miesięczna osiągnie +5.4K. W tym wypadku oczywiście wszelka dyskusja o tym, czy rekord padnie, czy nie stałaby się bezzasadna.

Naszym zdaniem szanse na rekord wzrosły do 95%.

 

Print Friendly, PDF & Email

106 Replies to “Prognozy z 22 czerwca”

  1. A jak wyglądają ostatnie prognozy ECMWF w realizacji głównej względem emsembles – ale tylko tego modelu?
    Jakieś ochłodzenie po 27.06 raczej będzie, ale niekoniecznie tak silne i szybkie. Poza tym, nie zmienia to też faktu, że także w nowym tygodniu będziemy mieli dominację dni gorąco-upalnych w skali całego kraju (pytanie jak długą i dużą?)

  2. Żeby było jasne, podkreślę, że to moja ocena i interpretacja fusów.

    Ale odnośnie wcześniejszych fusów na dni po 25 czerwca z dużą pewnością obstawiałem jako z nielicznych na blogach pogodowych za rekordową falą upałów. FUSY nie zawsze muszą iść w parze za rzeczywistością. Biorę każdą falę krytyki na klatę. Trudno jak spudłuję. O dalszych rewelacjach i zmianach NEWSÓW FUSÓW starał się będę informować.

    A czemu sobie nie pospekulować o prognozach długoterminowych?

  3. W tej chwili prawdopodobne są nowe historyczne rekordy dla Belgii, Holandii, Luksemburga, być może również Niemiec, Francji, Szwajcarii oraz Austrii. Co do Polski i Czech trudno na razie spekulować, ale rekord czerwca jest prawdopodobny.

  4. Może przyatakujemy także inny rekord, mianowicie najwyższa średnia dobowa na obszarze Polski.

    Wyodrębniłem kilka ekstremalnie gorących dni z serii poltemp daily:
    29 lipca 2013: 25,42
    31 lipca 1994: 26,91
    1 sierpnia 1994: 26,79
    8 sierpnia 2013: 25,82
    8 sierpnia 2015: 27,12
    10 sierpnia 1992: 27,77
    29 sierpnia 1992: 26,40

    Jakby się te gorące prognozy sprawdziły to jest szansa na rekord albo chociaż na miejsce na podium, bo teraz jest najdłuższy dzień w roku i przy napływie takiego PZ jest większa szansa na tropikalne noce. Skrajnie wysokie wiązki modelu (anomalie +11 i większe) są już powyżej rekordu najwyższej średniej dobowej w historii Polski (10.08.1992)

  5. Właśnie wróciłem w tripu rowerowego. Przyroda wygląda fantastycznie, długi dzień, niebo błękitne gdzieniegdzie przykryte cumulusami, powietrze rześkie, czyste, temp. 24C. Niezależnie jaka będzie ta trzecia dekada to już w tej chwili uważam, że ten czerwiec jest mocnym kandydatem na najlepszy pogodowo miesiąc w moim życiu – na pudle razem z lipcem 2006 oraz sierpniem 2015, zrzucając z tego pudła kwiecień 2018. Z lipca 1994 oraz sierpnia 1992 niewiele już pamiętam, bo byłem wówczas ledwo małym szczypiorem ;-)

    1. „Przyroda wygląda fantastycznie, długi dzień, niebo błękitne gdzieniegdzie przykryte cumulusami, powietrze rześkie, czyste, temp. 24C. ”

      Skoro lubisz taką pogodę, to chyba zdecydowanie inne miesiące powinny być na podium, bo w tych miesiącach, które wymieniłeś, to takiej pogody było jak na lekarstwo.

      1. Lubię i toleruję dość szeroki zakres temperatur – nie mam jakiegoś jednego ulubionego – mix tego co jest w tegorocznym czerwcu jak i tego co było w lipcu 2006 był równie dobry, ale ten póki co wygrywa z uwagi na dłuższy dzień, więcej Słońca i fajne noce. W zasadzie nie ma czego tu się przyczepić, no może poza faktem, że mogłyby jeszcze z 1-2 burze wcześniej przejść.

        1. w Łódzkiem to o 9:00 było 20-21 stopni. 24 stopni jest teraz. Lipiec 2006 i sierpień 2015 miały takie temperatury tylko przez kilka najchłodniejszych dni, a była cała masa miesięcy, która miała takie dni w większości jak dzisiejszy. Poza tym Chochlik napisał, że lubi „rześkie” powietrze, a to tym bardziej jest ostatnie co mi się kojarzy z upalnym lipcem 2006 i pierwszą połową sierpnia 2015.

          1. @admin
            Właśnie mi o to chodzi, że dzisiejszy dzień jest dość nietypowy w skali tegorocznego czerwca, lipca 2006 czy sierpnia 2015.

    2. Ja kwietnia 2018 z pudła nie zrzucę, bo to jednak razem z majem 2018 był wymarzony miesiąc wiosenny. Lato to osobna sprawa, tegoroczny czerwiec niemal na pewno dołączy do czołówki moich ulubionych miesięcy.

        1. Pewnie żaden. 2003 lodowate noce, 2007 ciemnica, 2008 lodowate noce, 2011 ciemnica i trochę lodowatych nocy, 2016 lodowate noce, 2017 lodowate noce i ciemnica, 2018 ciemnica, kilka lodowatych nocy i syberyjska końcówka. Zresztą 1979 to też żenada, paskudne zimno większość miesiąca, tylko początek do życia.

          1. w 1979 roku zasadnicza fala gorąca była od 16 maja, więc anomalia czerwca spokojnie mogła by być dużo większa jakby to przesunąć o 2 tygodnie. W zasadzie czerwiec to już sama końcówka tej gorąco-upalnej fali, od 8 czerwca było ciepło ale nie gorąco czy upalnie. Chwilami wręcz chłodno. W Katowicach takie były tmaxy w czerwcu ’79

            30 30 28 27 29 28 26 20 23 23 25 22 26 22 20 22 21 14 (lul) 22 22 21 16 25 28 28 24 28 23 19 23

            A co było w II połowie maja 79?
            26 26 27 28 28 30 26 26 26 23 19 25 18 21 24 29

            Czerwiec ma lichutkie normy termiczne, skoro wystarczyło około 10 gorących (nawet nie upalnych) dni i reszta miesiąca zupełnie zwyklacka (tyle że bez jakichś głębokich, „nieletnich” ochłodzeń) by wyrobić jedną z najwyższych miesięcznych anomalii.

  6. „Obecna odsłona ECMWF daje do 36°C w środę” Ja się nawet dopatrzyłem 37 gdzieś pomiędzy Nowym Tomyślem i Gorzowem. Tam mamy stacje Krzyż Wlkp. która lubi maksować :)

  7. W Nowym Sączu ulewa :) Całe szczęście że sytuacja z opadami nie poszła w drugą skrajność, bo w ostatnich dniach trochę padało i widać deszcz w prognozach. A propos, to mój region znów ma być „regionem wybranym”, który zoatanie najbardziej oszczędzony. Rekord z 1964 niemal na pewno będzie pobity, ale po prostu pobity, a nie zmasakrowany tak jak rekord kwietnia 2000 przez kwiecień 2018.
    Natomiast to co dzieje się w zachodniej Polsce zasługuje na przydomek w moim stylu. Rok temu było odniesienie do Hiszpanii i „Ciudad de Wroclaw”, a teraz zrobię odniesienie do Włoch i przemianuję Poznań na „Posnania” :)

  8. Rekord średniej czerwca jest już właściwie na tyle pewny ( choć oczywiście jeszcze nie na 100%), że właściwie pozostaje już pytanie o końcową anomalię. Natomiast w tej chwili zaczyna się nasuwać kolejne pytanie czy zostanie pobity tmax czerwca? a może rekord tmax od początków pomiarów bo są prognozy które na to wskazują. Co do rekordu absolutnego mam duże wątpliwości mógłby się założyć że go nie będzie (choć absolutnej pewności nie mam). Co do rekordu czerwca to już bym się zakładał bo w obliczu tych prognoz na dzień dzisiejszy obstawiłbym spore prawdopodobieństwo. W dużej mierze zależy to długości fali tych upałów, inne czynniki typu zachmurzenie, wilgotność też będą odgrywać rolę. Z pewnością czerwiec ma potencjał na wyższą temperaturę niż ta osiągnięta 21 czerwca 2000. Zarówno prognozy gfs, icon czy ECMWF zwiększają te prawdopodobieństwo. ECMWF widzi dziś 36 dla Słubic a to już temperatura która jest dość blisko rekordu, poza tym 1 dzień temu widział 38 stopni. Nawet w najchłodniejszym scenariuszu w ostatni czasie widział ekstremalny upał rzędu 35 stopni w rejonie Słubic. Ekstremalny upał w rejonie Słubic jest więc wg mnie prawie pewny i oceniłbym takie prawdopodobieństwo na 90%, przekroczenie 36 stopni oceniłbym na 70%, przekroczenie 37 stopni-50% a przekroczenie 38 stopni na jakieś 25%, przekroczenie 39 stopni-10%, zaś nowy rekord i przekroczenie 40 stopni-1%. To taka moja osobista ocena jeśli chodzi o rekord tmax z punktu widzenia dnia dzisiejszego

    1. @anonim
      Nie powinno się używać minusów ani myślników przed wartościami, jeśli nie mają one znaku ujemnego. Naprawdę ciężko się to czyta.

      A @admin powinien popracować nad pisownią „nie” z różnymi częściami mowy, bo co post lub komentarz to byk i to czasami niejeden :P

      1. @Finrod

        Nieszczęśliwa i niedorzeczna niestateczność polonistów w kwestii niestałości niemożebnie i niepotrzebnie reformowanej pisowni powoduje iż niestety niektóre niełatwo wyuczone reguły nieraz niepotrzebnymi, niezalecanymi lub nawet niewskazanymi się stają.

        1. Dobre!
          Nie wiem, co teraz mam zrobić ze swoim (niewykształconym w drodze studiów filologicznych) puryzmem językowym? Jestem nieukontentowany:)

  9. Powiem szczerze, że wolę przebieg aury jak w ostatnim czasie na E Polski niż na W kraju. Maj nie był tu aż tak chłodny, a i przyszłotygodniowa fala upału wygląda na „lżejszą”.
    W Polski, a zwłaszcza W Europy nie dość, że miał jeszcze chłodniejszy i bardziej mokry maj (W Europy także początek czerwca), to jeszcze w kolejnych dniach fala upału będzie ekstremalna. Nic dobrego…

    1. Ze skrajności w skrajność. Zarówno to co było w maju jak i ta fala upałów co ma nadejść to patologia. Najgorzej będzie na zachodzie, bo tam podbije temperatura do 38 stopni. Lubię gorącą pogodę ale to co ma nadejść to za dużo, nawet jak dla mnie.

  10. Na różnych forach publicznych niezwiązanych z pogodą (w tym na fejsie), gdzie pojawia się wątek nadchodzących upałów ludzie w komentarzach często piszą, że to się nie sprawdzi „bo 40 stopni w cieniu nie jest u nas możliwe”. Należałoby ludziom przypomnieć, że prognozy tych 40-stopniowych upałów mogą się nie sprawdzić nie dlatego, że u nas takie temperatury nie są niemożliwe i ze modele niepoprawnie działają, tylko dlatego, że warunki do ich wystąpienia w Polsce pojawiają się po prostu znacznie rzadziej niż na zachodzie czy południu kontynentu.

      1. Wspominam, bo zauważam, że coraz więcej dziennikarzy tworzących artykuły dla dużych portali (typu onet, wp. interia) zna meteomodel i korzysta z tutejszych prognoz jak i (o dziwo!) prawdopodobnie czytają też komentarze, mając komentujących za swego rodzaju znawców tematu. Całe szczęście, że czasem zdarzy im się wspomnieć o źródle tych prognoz, a nie tylko zrzynać wnioski z prognoz modeli.

    1. Żeby u nas było możliwe osiągnięcie 40 stopni to musiałyby być intensywna adwekcja PZ znad północnej Afryki, całkowicie bezchmurne niebo, pełna lampa oraz niska wilgotność powietrza i brak skłonności do konwekcji (rozwoju chmur, burz).

      1. @Zbigniew
        Decydujące są w zasadzie 3 parametry: T850, możliwie małe zachmurzenie oraz niska wilgotność powietrza/gruntu. Kierunek napływu ma mniejsze znaczenie, choć rzecz jasna niemal zawsze powietrze o takim potencjale będzie klasyfikowane jako PZ.

      2. @Zbigniew
        Nie zgadzam się co do adwekcji PZ, żeby była wyrocznią 40°C, bo ostatni rok doskonale pokazał nam, że nawet adwekcja ze Skandynawii czy gdzieś z północy może przynieść nam duże upały osiągające nawet 38°C, więc do 40°C już niedaleka droga i wcale tak wiele nie potrzeba, choć korzystne zgranie się wielu czynników mogących osiągnąć ten pułap temperatury jest oczywiście bardzo trudne, ale myślę, że wszystko przed nami. Tendencja naszego klimatu od kilku lat wskazuje na drogę w takim kierunku i intensyfikacja upałów raczej będzie postępować, więc łatwiej będzie pobić tę granicę.

        1. W zeszłym roku było najwięcej 37 stopni i to tylko nad morzem. Wtedy musiało napływać PZ.
          Przy PPMc powietrze ogrzeje się najwyżej do 30 stopni, może gdzieś lokalnie do 33.

        2. @Finrod
          No dobrze. Nie tylko PZ może dać 40°C ale wyż zbudowany na PPK i silna operacja słoneczna. Drugą masą powietrza którą słońce może ogrzać do temperatur nawet 40°C to powietrze polarno-kontynetalne. Przy PPm czy PA nawet jakby była pełna lampa to nie jest możliwa taka temperatura.

  11. Ostatnio cała dyskusja skupia się prawie tylko na prognozach na przyszły tydzień-i racja bo to co może się stać na koniec tego rekordowego (bez znaku zapytania) czerwca to przechodzi moje pojęcie, a poza tym prognozy wariują i dodają tylko emocji :) Ja jeszcze chciałbym zwrócić uwagę że w czerwcu nie mieliśmy i nie będziemy mieć już żadnej strefy opadów wielkoskalowych. Wszystko co padało to była konwekcja, czyli tam gdzie trafiło to popadało a tam gdzie nie trafiło to jest sucho. U mnie w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego trawa jest jak siano, ziemia jak beton a moje warzywa bez codziennego podlewania dawno by padły, zboża na polach żółte w większości i nic tylko patrzeć jak do reszty wszystko uschnie bo do 5 lipca na opady się nie zanosi (nawet burz mało). To wszystko pomimo 60 mm deszczu z maja i 20 mm z czerwca. jednym zdaniem susza ma się tak dobrze jak rok temu. U kogo jest podobnie?

    1. Patrząc pobieżnie po stacjach to warunki bardzo suche albo zaraz takie będziemy mieć to Koło, Kalisz, Częstochowa, Łódź, Sulejów, Sadków w Świętokrzyskim, Koszalin. Poznań, Warszawa warunki suche, za kilka dni wejdą pewnie w bardzo suche. Na koniec czerwca będzie tylko gorzej bo nie widać praktycznie żadnych opadów zatem zapewne dosuszy też Lubuskie i Dolny Śląsk.
      Cały czas każdy mówi tylko o rekordzie temperatury, ale na wielu stacjach mogą paść rekordy minimalnych opadów w czerwcu. Na ten moment kandydatami sa: Katowice, Kraków, Opole. W innych miastach mamy opady od 10 do 30mm co przy obecnych temperaturach stanowi bardzo niewielką sumę.

      1. w ten weekend właśnie miało padać u nas a tu dupa, sucho i coraz więcej słońca. I cieplej niż w prognozie. Jak teraz nie popada to do końca miesiąca w ogóle nie popada. Będzie miesiąc z sumą 3 mm i średnią rzędu 22 stopnie.

          1. U mnie 10 mm w czerwcu (Ruda sląska ) .Pomiar własny ,niedoszacowany to przyjąć trzeba ,że 11mm (średnia czerwca 80-85mm).W maju namierzyłem 103 plus 10mm za niedoszacowanie daje opad 113mm. Deszczomierz na balkonie na wysięgniku 132cm od muru w kierunku poł./poł/zach. Byłem na rowerze w lesie i wśród pól . Jest co najmniej posucha w okolicy Ruda śląska ,Paniówki, Borowa wieś ,Zabrze- Makoszowy. Pola mocno pożółkłe. Zdjęć wstawić się nie da. W zeszłym roku czerwiec był suchy , ale 40mm u mnie spadło i było wyraźnie chłodniej to według mnie teraz gorszy stan upraw jest. Zaraz odezwą się rolnicy po odszkodowania za zniszczone zbiory wskutek suszy ,szczególnie jak sprawdzą się idiotycznie gorące i suche prognozy. Czerwiec oceniam jako fatalny miesiąc . W skali 1do 6 dwójka . Mokry i chłodny maj niewiele lepiej na trójkę w tej samej skali. Wczoraj Pszczyna 33mm opadu, Tychy 7mm ,Katowice-Koszutka 5,5 ruda śląska 0,4mm!

          2. Wczoraj była burza, przez moment padał intensywny deszcz. Dziś też przez 15 minut pokropiło. Trochę rośliny zostały podlane przed słonecznym i gorącym przyszłym tygodniem.

  12. Katowice chyba bardzo nie chcą przerywać ciągu dni >25, bo o godz 13:00 temperatura już wynosiła 23,9 i coraz śmielej przebija się słońce. Jak na razie zanotowany ciąg dni z tmax >25 to od 2 do 21 czerwca, dokładnie 20 dni pod rząd. Jest szansa, że do końca czerwca ten ciąg przerwany nie będzie – dziś brakuje już tylko 1*C a jutro też ma być 24 (dziś miało być 21). A potem wiadomo upał upał upał. GFS widzi u mnie 36 w sobotę, ECMWF trochę chłodniejszy, max 32. Tak jakby się zamieniły miejscami te modele.

    1. Ilość dni gorących z tmax>25 stopni jest imponująca w tym czerwcu. Interesuje mnie jaki jest rekord dni z upałem (tmax powyżej 30 stopni) w czerwcu? – bo nikt mi nie odpowiedział.

      1. Trudno powiedzieć, ale to mało istotne, bo na 100% nowy rekord zostanie ustanowiony w tym roku i prawdopodobnie będzie on należał do Słubic.

      2. Słubice do tej pory rekordowo miały 7 dni upalnych, w tym roku jest ich już 10. W 3 dekadzie może jeszcze z 5 takowych przybyć.

  13. Artykuł z francuskich mediów na temat zbliżającej się fali upałów. Ot informacja, bez grama sensacji, tak jakby temperatury rzędu 40C zdarzały się tam każdego lata.
    https://www.thelocal.fr/20190621/heatwave-to-hit-france-next-week-with-temperatures-topping-40c
    Wikipedia mówi, że rekordowa temperatura we Francji to 44,1C. Maximilliano Herrera kwestionuje te rekordowe pomiary i jako wiarygodną najwyższą temperaturę wskazuje 42,7*C z miejscowości Le Luc.

  14. No ciekawie to się rozwija. Ale wydaje się, że upał ma szansę utrzymać się do samego końca czerwca.

    Te prognozy bardzo ciekawie wyglądają. Jedne prognozy dają upały aż do 1 może 2 lipca.

    Za to ciekawie się rozwijają dalsze fusy. Tzn nie co złagodzona wersja ochłodzenia w dniach 5- 12 lipca.

    Zobaczymy co dalej. Te fusy są tak samo „stabilne” jak model GFS. Jedno wydaje się prawdopodobne, że odpoczywać raczej będziemy od upałów. Jeszcze wczoraj fusy wskazywały, że wyż nad Atlantykiem będzie nie co dłużej, a teraz z biegiem dni od okolicy połowy miesiąca ma przepychać się nad Skandynawię, to by mogło skutkować powietrzem kontynentalnym.

    Sam jestem ciekaw dalszego rozwoju i czy rzeczywiście wczoraj odleciałem od rzeczywistości po funkcjonowaniu się fusami, które zobaczyłem. Tak więc zobaczymy czy zrobiłem falstart. Myślę, że powinienem w przyszłości bardziej popracować nad symulacjami fusów. Ale wspólny mianownik jest taki, że upał co najmniej ustąpi. Pytanie tylko pozostawia skala ochłodzenia i ostateczny układ baryczny. Kolejne odsłony fusów powinny bardziej klarowny obraz przedstawić. Tak więc zobaczymy co dalej.

  15. No i pyknęło 25.4 o 17.00 w Katowicach, czyli ciąg dni >25 trwa nadal. Jeszcze dzień jutrzejszy ma niższą prognozowaną tmax, potem to już gorąc w zasadzie do końca miesiąca. Nawet lipiec 2006 nie miał tylu gorących dni pod rząd.

    Pół roku temu miałem nieco inny rekordowy ciąg a mianowicie blisko 30 dni bez słońca. Prognozy były jeszcze gorsze ale 3 stycznia się pogoda wreszcie poprawiła i spadł śnieg.

  16. GFS przystopował z upałami. 26.06 widzi 36 stopni na zachodzie, ale następnego dnia widzi już ochłodzenie na północnym zachodzie.

      1. Przez całą pierwszą dekadę lipca ma być 20 stopni i deszcz. Raczej to nie jest przyjemne lato :P
        Co innego ostatnie trzy dni czerwca – ma być wtedy 27-30 stopni i pełna lampka.
        Mam nadzieję, że jutrzejsze prognozy GFS będą bardziej optymistyczne, zwłaszcza jeśli chodzi o początek lipca. A zaraz zobaczę, co „wypluł” wieczorny ECMWF.

  17. Skad boerze prognozy weatheronline.pl ? U mnieostatnia aktualizacja prognoz od nich to pieklo na ziemi od czwartku do sobota 35 I powyzej tmax, tmin 23 , 38c wsobote I calyczas pelna lampa. BedZie mocna susza. Bo po thch 33mm e I polowoe miesiaca ani sladu. Natomiast na poludniu iung nie wykaze suszy przed koncem lipca Bo duzo tam padAlo w maju a biora do oceny suszy okres 2 miesiecy

  18. Te prognozy się kołyszą jak domek z kart. Do dziś Nie wiadomo na 100 % co dokładnie się wydarzy po 26 lipca. Jest kolosalny rozjazd, że nawet trend ciężko określić. Ale co w 1 dekadzie lipca?? Czy wygra opcja ujemnej anomalia tak jak wczorajwspominałem? Czy mój strzał pójdzie jak kulą w płot?

    Dzisiaj jest większa niepewność niż wczoraj.
    Przekonamy się niebawem co dalej.

    1. Moim zdaniem ECMWF od początku miał rację i zawsze warto zwracać uwagę na jego prognozy, niezależnie od tego jak bardzo zacznie pulsować żyłka jakiemuś Radomirowi.

      1. Ale ten niż rosyjski to może mu się nie sprawdzić. 992 hpa nad Rosją w środku rozgrzanego kontynentu. Jak to wyjaśnić? Oczywiście już wolę opcję umiarkowanie ciepłego lata niż ten piekielnik
        Ale to co pokazuje ostatnia aktualka ECMWF to jakiś odlot w dół totalnie. Główny strumień gorąca w stronę wysp brytyjskich a w naszą stronę jęzor chłodu z nad Arktyki? Nie wiem czy dobrze mapy czytam.

  19. Czerwiec jert niesamowity i widać, że końcówka jeszcze podwyższy anomalię. Widać, że aura chce się zrehabilitować za niezbyt przyjemną wiosnę, tylko za mocno teraz przesadziła w drugą stronę. Mi teraz w zupełności by wystarczyło 25-28, a w okresie kwiecien-czerwiec 16-23. Najczęsciej jednak w naszym klimacie mamy albo temperatury z przedziału 0-10 albo od razu upały rodem z Afryki. Polski klimat jest strasznie wymagający do życia, bo między latem a zimą może być nawet -50 różnicy. A co do zmian klimatycznych – mam taką toerię, że obecne zmiany są spowodowane walką AGW z być może nadciągają nową epoką lodową (które przeciez były w przeszłości) i stąd te zawirowanie w aurze. To tylko zdanie amatora pogody, a nie profesora, ale ciekawe co na ty by powiedział Arctic albo admin.

    1. @Osowa
      Ciekawa teoria, ale uważam, że walki z AGW tak naprawdę nie ma, a dręczy się nią tak naprawdę koniec końców tylko zwykłych ludzi, dlatego efekt jest żaden, a nawet jest coraz szybciej coraz gorzej.

      Piszesz, że między latem i zimą potrafi być u nas -50 różnicy. Cokolwiek to jest to nie powinno być podane w różnicy ujemnej. Jeśli to temperatura to te 50°C różnicy w wartościach rocznych ekstremalnych to dość wyważona wartość, ale jeśli chodzi o średnie dobowe to takich różnic u nas praktycznie nie ma, choć pewnie by się jakieś znalazły gdzieś z Suwałk czy Terespolu albo i Torunia, np. dobowa -23°C zimą i 27°C latem, ale rzadko). Problemem nie jest sama różnica temperatur w ciągu roku, ale zanik przejściowości. Nie mamy już praktycznie naszych typowych sześciu (a nawet i czterech) pór roku, zacierają się one coraz mocniej i zlewają z zimą oraz latem. Tak jak od jakiegoś czasu tu pisałem dążymy ostatnimi czasy do dwóch pór roku – ciepłej i chłodnej. Za 20-30 lat zobaczymy czy to się w końcu stanie lub czy dalej będziemy do tego dążyć czy może jednak nadejdzie jakaś nieoczekiwana zmiana.

      Tymczasem na Słońcu mamy kolejne rekordy dni bez plam na tarczy słonecznej przy jednocześnie mizernej jego aktywności i na razie nie zapowiada się zmiana tego stanu rzeczy. Prognoza wyjątkowo niskiej aktywności Słońca w kolejnym cyklu na razie się sprawdza. Jak widzimy, na razie nie przekłada się to na jakieś niższe temperatury na Ziemi, ale może tuszuje je GW albo i musimy jeszcze poczekać.

      1. Proszę o ustosunkowanie się profesjonalistów do rewelacji @ OSOWA ,jak tez @ Finrod. @Osowa ,,walka AGW z kolejnym zlodowaceniem” @ Finrod te stwierdzenie (opinia),,Jak widzimy, na razie nie przekłada się to na jakieś niższe temperatury na Ziemi, ale może tuszuje je GW albo i musimy jeszcze poczekać.” Mam cytaty z książki : Nauka o klimacie” na oba ,,przypadki” ,ale i tak to zostanie zakwestionowane jako komentarz amatora

        1. Oliver – dlatego napisałem, że zajmuje się pogodą hobbystycznie, a nie profesjonalnie jak profesor. Chciałbym jednak się dowiedzieć, co na ten temat sądzą uczeni :). Zresztą w przypadku takiej walki są możliwe takie anomalie i zawirowania jak tegoroczny czerwiec i maj?Przynajmniej to by było logiczne wyjaśnienie, ale to tylko moja teoria. No i oczyewiście dodając do tego nadmia Co2.

          1. Sory Finrod, ale AGW istnieje i jest to naukowo udowodnione. Pozostaje pytanie jak AGW będzie miało wpływ na kolejne dekady….AGW to nie jest wymyślona jakaś spiskowa teoria jak niektórzy by chcieli…

          2. @Osowa
            A gdzie napisałem, że AGW nie istnieje?! Co to w ogóle za bezczelne kłamanie, nie odpowiadanie w temacie, brak czytania ze zrozumieniem i powtarzanie w kółko tych samych wyuczonych zdań, chyba z przyzwyczajenia, na temat AGW przez kompletnie nie znającego się na rzeczy?!

            @oliver57
            Wciąż mamy jeszcze minimum słoneczne, więc nie wiem co teraz możemy powiedzieć w temacie wpływu na temperatury poza tym, że obecne minimum jest wybitne i na razie nikt raczej niczego nie udowodni. Domysły, statystyka, przypuszczenia i założenia nie powinny nas interesować. Liczą się udowodnione i jednoznaczne fakty, ale podaj proszę te cytaty, bo jestem bardzo ciekawy, co piszą na ten temat. Niestety nie mam tej książki, a chyba większość z nas jest amatorami, pasjonatami lub obserwatorami.

          1. Admin – a jesliby właśnie byłby to początek epoki lodowej przy jednoczesnym istnieniu AGW, to jakby to wyglądało? Wiem to tylko moje teorie, ale jestem ciekawy…

          2. @admin

            Nie ma czegoś takiego jak “walka AGW z kolejnym zlodowceniem”. Najprawdopodobniej nawet gdyby nie AGW, to jeszcze daleko by do niego było.

            Z tą poprawką, że jeśli Ruddiman ma rację to za fakt, że w tym minimum termicznym (dla półkuli północnej) okresu precesji nie weszliśmy w epokę lodową odpowiada także antropogeniczna emisja CO2 i metanu, ale nie przemysłowa, a wcześniejsza, rolnicza. Chodzi o to, ze stężenie CO2 rośnie od 7 tys. lat, a metanu od 5 tys. lat, odwrotnie niż w innych interglacjałach. Dla wyjaśnienie dodam, że ok. 7 tys. lat temu rolnicy zaczęli wypalać lasy w Europie (wcześniej uprawiali zboża na stepach co specjalnie nie zaburzało cyklu węgla), a 5 tys. lat temu w Chinach rozpowszechnia się uprawa ryżu, a pola ryżowe to świetne warunki do produkcji metanu.

      2. Co co walki z kolejną epoką lodową to zgadzam się, że emisje gazów cieplarnianych są najlepszą metodą. Problem z tym, że prawdopodobnie nawet te przedprzemysłowe 280 ppm by na to wystarczyło. Ziemi nigdy nie weszła w epokę lodową z takim stężeniem CO2. Tzn. tyle bywało na początku interglacjałów, ale pod ich koniec już kilkadziesiąt ppm mniej. Holocen tym się różni od poprzednich, ze rolnicy nie dopuścili do zmniejszenia stężenia CO2 (hipoteza Ruddimana).

        Natomiast to co robimy przez ostatnie sto kilkadziesiąt lat to absolutne marnowanie paliw kopalnych, które przy oszczędnym używaniu mogłyby nam zapewnić spokój od epok lodowych na wiele milinów lat. My to wszystko zużyjemy przez paręset lat i procesy naturalne przywrócą wartości przedprzemysłowe w ciągu „zaledwie” ok. stu tysięcy lat.

    2. Tak mało? A jeśli chodzi o czerwiec to on w skali ogólnopolskiej ma właśnie przedział 25-28 st..

  20. ,, że obecne zmiany są spowodowane walką AGW z być może nadciągają nową epoką lodową (które przeciez były w przeszłości) i stąd te zawirowanie w aurze. To tylko zdanie amatora pogody, a nie profesora, ale ciekawe co na ty by powiedział Arctic albo admin”
    Zabawne teksty wpisujesz. Można się ubawić.

  21. na szczęście coraz więcej modeli stopuje ten ogromny żar, największy najprawdopodobniej w środę, a potem chyba ochłodzenie nie wykluczone że za tydzień znaczne, może się okazac że za tydzień zamiast 40 stopni moze być 20 stopni, ale zobaczymy.

    1. Nie miałbym nic przeciwko. 20 stopni latem i tak mi wystarczy. Nawet moze padac, ale zeby nie było 100% wilgotności jak 2 i 3 lata temu.

      1. Spokojnie. Jutro wrócą zapewne na gorące tory. GFS i ECMWF pojechały po dolinach wiązek. Na GFS to nie patrze nawet na jakiego gorące wybryki bo wiem jaki on po zmianie jest. ECMWF zdecydowanie wiarygodniejsze. Ale ten niż rosyjski wydaje się być mało realny. Niby widzą go też wieczorne aktualki GEM i NAVGEM ale te modele wiadomo jak z ich wiarygodnością.
        Zobaczymy jak ICON. Na razie pozostaje on najcieplejszy z modeli. Nie widzi owego niżu, który ma tak namieszać w pogodzie

        1. Skąd ja to znam? ;) Zupełnie jak w zeszłym roku w lecie, jak tylko jakaś prognoza mi się spodobała, to zawsze ktoś sprowadzał mnie na ziemię, że to najniższe wiązki, zamiast ochłodzenia będzie fala upałów i anomalie +100K… Znajome ;D

  22. Skąd ja to znam? ;) Zupełnie jak w zeszłym roku w lecie, jak tylko jakaś prognoza mi się spodobała, to zawsze ktoś sprowadzał mnie na ziemię, że to najniższe wiązki, zamiast ochłodzenia będzie fala upałów i anomalie +100K… Znajome ;D

  23. A u mnie nie widać żadnej fali gorąca, a wręcz przeciwnie widać pojedyncze dni z temp. maks. poniżej plus 20 stopni, a najwyżej 27-28 stopni. Normalna pogoda dla III dekady czerwca wg starych norm.

  24. Ale wielka wtopa GFS-a, kolejna kompromitacja tego modelu. On nawet nie potrafi poprawnie przewidzieć anomalii dobowej na 1 dzień do przodu! Anomalia ogólnokrajowa za 22 czerwca według tego cudaka miała się zamknąć w przedziale od +0,93K do +2,79K. A w rzeczywistości było +3,06K…
    Teraz dopiero się „obudził” i też zaczął widzieć ochłodzenie od czwartku 27 czerwca zamiast 40 stopni pod koniec miesiąca. Szkoda, że tak późno, bo ECMWF widział to już 2 dni temu…

    1. Model ten zalicza „wpadki” i to w (co najmniej) dwóch zasadniczych kwestiach:
      1) ogólne zaniżanie prognozowanych temperatur, nawet w bliskim terminie,
      2) znacznie gorsza predykcja rozwoju sytuacji barycznej.
      Najgorsze jest to, że jest to model wiodący dla wielu pop-serwisów i mas-mediów.
      Jeżeli już nie stać ich na weryfikację prognoz przez odpowiednio wykwalifikowane osoby – dobrze chociaż, aby umieli porzucić jakiekolwiek zapowiedzi w terminie powyżej 4-5 dni naprzód.

  25. Wygląda na to, że po części sprawdzą się bardzo upalne zapowiedzi, a po części także i te wskazujące na odczuwalne ochłodzenie pod koniec nowego tygodnia.

    W środę i czwartek 26-27.06 możemy zanotować jeszcze wyższe temperatury, niż dotychczas w najcieplejszych dniach 11-15.06. Modele ICON i GEM rozszerzają strefę z możliwymi przekroczeniami 35*C także w głąb kraju (a nie tylko na W/SW). Zobaczymy co z tego wyniknie (?).

    Dobrze, że fala upału nie potrwa aż tak długo jak prognozowały to wcześniej (przejściowo) rożne modele – bo jakkolwiek nie lubilibyśmy latem wysokich temperatur, takie wartości są (byłyby) już zbyt uciążliwe/niebezpieczne.

    A ochłodzenie na ostatni weekend wieńczący czerwiec jest już właściwie pewne i oby też nie było silne – bo duże i szybkie odbicie w drugą stronę też nie byłoby dla nas dobre – wystarczy stopniowe i umiarkowane (jak np. obecnie).

    Tak więc przed nami kolejne dni gorące i upalne tegorocznego czerwca, prztykane (jak obecnie) bardziej umiarkowanymi termicznie dniami, w tym bardziej rześkimi nocami i porankami – dającymi szansę na przewietrzenie mieszkań/domostw przed kolejnymi adwekcjami ciepła.

    W najbliższym czasie nie musimy też obawiać się burz i opadów nawalnych. Okresowe opady, jakkolwiek nie są (byłyby) potrzebne, to niekoniecznie postaci jakiej przeważały w okresie 19-21.06, przy męczącej parności.

    Czyli pomiędzy okresami z większymi skrajnościami termicznymi i niebezpiecznymi zjawiskami atmosferycznymi mamy na szczęście także i takie jak np. dzisiejszą niedzielę, a którą to (podobnie jak np. 09.06) warto wykorzystać do spędzenia czasu na łonie Natury:-)

  26. Po ostatnich prognozach można stwierdzić że szansa na rekord tmax znacznie spadła. Przypuszczalnie do rekordu zabraknie doby obecności zwrotnikowego powietrza w zachodniej Polsce. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć że gdyby się ono utrzymało jeszcze 27.06 to padłby rekord, zaś 2 doby później byłoby to wyjątkowo prawdopodobne. Zaledwie 2 doby od początku napływu tego powietrza temperatura ma osiągnąć poziom 35-36 stopni. 27.06 mogłoby być to już 37-38. Wszystko „zepsuje” zimna masa powietrza powietrza z północy. Kiedyś ktoś napisał dlaczego w sierpniu potrafi być rekordowo ciepło a w takim czerwcu not to jest właśnie przykład. W sierpniu 2013, 2015, 1992 zwrotnikowe powietrze potrafiło się utrzymać przynajmniej 3-4 doby co wystarczyło do rekordów a w czerwcu nie potrafi poza pewnymi wyjątkami jak w roku 2000. Kiedyś jednak prawdopodobniej to nastąpi. Zdecydowana większość ludzi będzie jednak zadowolona z tego scenariusza i pewnie zwierząt też. Ostatnio na prowincji mój pies nie bardzo chciał wychodzić na spacer. Co do wyraźnego ochłodzenia w końcówce czerwca to przypomina mi to pewną analogię do kwietnia 2018. Wtedy w rekordowo ciepłym kwietniu 2 pierwsze dni tego miesiąca były zimne a teraz zanosi się na 2 zimne ale końcowe dni w rekordowo ciepłym czerwcu. Sprawa jednak wciąż nie jest przesądzona

  27. Zastanowiły mnie słowa, jednego członka Arctic Sea Ice Forum, i pragnę spytać się ekspertów, czy dobrze on mówi, i czy ma to jedynie odniesienie do arktyki?

    Otóż o 4:13:17 w dziale melting season, napisał on m. in:
    ,, This year the NH weather has been ruled by blocks so it’s possible that is the one situation where the GFS might be getting it right and the ECMWF getting it wrong. No doubt, the European model is better, but no always. ”

    Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie.

  28. To, że czerwiec, prawdopodobnie będzie rekordowy, jeśli chodzi o temperaturę to jedno. Będzie, jeśli się nie mylę, jednym z najbardziej suchych, w Warszawie od początku miesiąca, padało tyle co kot naplakal.

    1. Co kot napłakał – na Okęciu, a także np. w moim rejonie. Ale punktowo w niektórych okolicach miasta raz czy dwa solidnie w czerwcu lunęło, ostatnio w okolicy Rembertowa.
      Co jednak nie zmienia ogólnego obrazu obecnej dotkliwej posuchy na środkowym Mazowszu.

    2. Patrząc na prognozy rekordy minimalnego opadu w czerwcu padną na kilku stacjach. Z tych co sprawdziłem rekord będzie w: Katowicach (do tej pory 2,3mm opadu w czerwcu przy dotychczasowym minimum 22,6mm), Krakowie (do tej pory 4,2 mm opadu w czerwcu przy dotychczasowym minimum 26,7mm), Opolu (do tej pory 8,1 mm opadu w czerwcu przy dotychczasowym minimum 9,9 mm).

  29. Mieliśmy skrajnie suchy kwiecień, mokry maj, dzięki ostatniej dekadzie miesiąca, teraz, ekstremalnie ciepły i suchy czerwiec. Co dalej? Mokry i chłodny lipiec? Czy powtórka czerwca? Dla odmiany trochę normy by się przydało.

  30. Chyba szanowny admin będzie miał nowe poletko do bicia piany na tym portalu. Po kompletnym fiasku ekstremalnych upałów w najbliższym tygodniu (przynajmniej w prognozach dla Wwy) ECMWF widzi takowe w pierwszych dniach lipca. Będzie kolejny artykuł na ten temat celem liczenia na zacytowanie i straszenie na różnych wirtualnych polskach , twoich pogodach itp.?

    1. Tyle, że to GFS widział o wiele większe ekstrema. A wcześniej olbrzymie ochłodzenie, którego też nigdzie nie widać. ECMWF w miarę stabilnie zapowiadał silne, ale krótkie uderzenie upału w okolicy środy.

      PS Poważnie uważasz że to co mamy w ten weekend to „szkockie lato”? ;) Do dzisiaj nie mogę wyjść z podziwu, że tak to kiedyś określiłeś?

      1. PS Poważnie uważasz że to co mamy w ten weekend to “szkockie lato”? ;)

        Szkockie lato z średnią dobową temperaturą > 20? ;)
        Widać Radomirowi żyłka już pękła i zwisa obok ;)

    2. Ojzicku, biedny Radomir się wystraszył :) Powiem Ci coś kolego. Dzięki takim bobkom jak ty nikt nie „straszy” np. możliwymi wysokimi opadami. Bo po co, jak się znajdzie co najmniej jeden idiota, któremu żyłka zacznie pulsować. Musisz mieć strasznie smutne życie Radomirze, więc zrób nam wszystkim przyjemność i nie komentuj więcej, bo aż żal na te twoje bieda-komentarze patrzeć.

      1. Czym niby miałem się wystraszyć? Wyskokiem jednej z wiązek, nie mającym najmniejszego potwierdzenia we wzroście średnich? Chyba szanowny admin raczy sobie żartować. I czemu od razu taka agresja i hejt wobec mnie, włącznie z nazywaniem mnie między wierszami idiotą? Chyba trochę za dużo słońca grzało ostatnio we Wrocławiu.

        1. Czym niby miałem się wystraszyć? Wyskokiem jednej z wiązek

          Koleżko, „wiązka” to z definicji jest całość wszystkich realizacji, wyskoczyło wówczas ok. 30% z nich, w tym realizacja operacyjna.

          nie mającym najmniejszego potwierdzenia we wzroście średnich

          No ale w czym widzisz problem? Miałeś informację:
          „Na szczęście szansa na realizację tego scenariusza jest mniej, niż mizerna.”
          Umiesz czytać? Mamy przestać informować o dziwnych wybrykach modeli, bo ktoś ma o to ból dupy? Słyszysz w ogóle sam siebie?
          Mam gdzieś twoje upodobania pod tym względem i opinię na ten temat. Piszemy zgodnie z prawdą, że model pokazuje dziwne wartości, ale że szansa na to jest bardzo mizerna. Jaki masz z tym problem? Mamy o tym nie pisać? Wal się, napiszemy jak będzie trzeba. Jak poda +10 w dzień, też napiszemy (co zresztą zrobiliśmy, ale jakoś nie raczyłeś na to zwrócić uwagi).

          Zrób łaskawie mi przyjemność i znikaj stąd, albo ja cię zniknę.

          I czemu od razu taka agresja i hejt wobec mnie, włącznie z nazywaniem mnie między wierszami idiotą?

          Agresję i hejt, to ty stosujesz. Napadłeś na mnie, jakbym ci tą prognozą rodzinę zabił. Nie podoba ci się co piszemy? Po cholerę czytasz? Masz jakieś masochistyczne skłonności, czy jak? Jeśli chcesz, mogę cię szybko uwolnić od tego horroru.

          Chyba trochę za dużo słońca grzało ostatnio we Wrocławiu.

          xD

        2. A tak w ogóle, to jak na przykład model wrzuci groźbę powodzi na t+240, to mamy o tym pisać, żeby zwrócić uwagę ludzi, by oglądali aktualizacje prognoz, czy może mamy zrobić to tak, jak św. Radomir poleca, czyli na 3 dni przed zjawiskiem? A może w ogóle? Jakieś rady Radomirze?

          P.S.
          Przeprosiłeś już ludzi z ECMWF za taką brzydką sugestię rodem z foliarskiego szamba?

          „jak widzę wyżej ktoś zwrócił uwagę na upgrade tego modelu, rozumiem że w “słusznym” kierunku zawyżania prognoz temperatur”

        3. Widzę, że nie masz nic do dodania, więc w tym miejscu się żegnamy. Nie będziesz już musiał więcej się męczyć i czytać tego bloga. Nie dziękuj.

          1. dołożę do pieca i powiem że poniekąd gniew jest słuszny tytuł bloga to METEOMODEL a sporo komentujących a tym zapomina

  31. Tak z innej beczki wyskoczę jak Filip z konopii :
    mam swoją hipotezę na temat obłoków srebrzystych (prawa autorskie zastrzeżone)
    powstała ona z prostego pytania czemu ich wczoraj jak parę dni temu na niebie nie było?
    Sedno: Najwyżej ziemi sięgające kryształki (chmury czy obłoki?) są dla nas widoczne dzięki promieniom słonka odbitym od luster wody ( dla RP to morze Pn lub pn Bałtyk) na linii koła podbiegunowego odbijają się od tafli wody sięgając ‚kryształków” (czy to 85 km od gruntu)? już widocznych dla naszych ułożonych np na 50N oczu tworząc magię nocy świętojańskich. Wczoraj nad nad tymi taflami mórz były chmury…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.