Prognozy z 24 czerwca

Prognozy z 24 czerwca

Średnia anomalia dobowej temperatury powietrza osiągnęła wczoraj wartość +3.46K i była wyższa, niż prognozował to model GFS (co nas jakoś już szczególnie nie dziwi). Stara wersja prognozy oparta o operacyjną realizację GFS sugerowała anomalię równą ok +1.7K przy zakresie niepewności +0.7 – +2.6K. Podobnie nietrafiona była nowa wersja prognozy i tylko prognoza z modelu ICON zbliżyła się do rzeczywistej wartości – prognozował on +3.1K. Mediana z całej wiązki prognozy wskazywała na +2.4K.

W chwili obecnej anomalia pozostałych dni wymagana do osiągnięcia rekordu ciepła czerwca jest już ujemna i wynosi -0.43K, a z kolejnymi dniami spadnie jeszcze bardziej.

Stara wersja prognozy GFS sugeruje silne ochłodzenie po nadchodzącej fali upałów:

Pojawić miałyby się pierwsze ujemne średnie temperatury dobowe, dzięki czemu końcowa anomalia temperatury powietrza spaść by miała do +4.75K przy zakresie ±2σ między +4.29 a +5.22K. Naszym zdaniem będzie to jednak ostatecznie wartość wyższa, bliższa wartości +1σ. Dzisiejsza anomalia temperatury prognozowana przez model GFS to +3.3K, jednakże wydaje się nam że będzie to wartość bliższa +4.0K. Mimo chłodniejszej w wielu miejscach nocy, już obecnie temperatury sięgają 25°C i są o ok. 2°C wyższe, niż wczoraj o tej samej porze. Dzisiaj ma miejsce początek silnej adwekcji ciepła, której kulminacja przypadnie na środę i może przynieść lokalnie temperatury sięgające 37°C (dzisiejsza odsłona ECMWF daje lokalnie 38°C, podobnie ICON). Kompletnie zwariował (jak zwykle) model ARPEGE, który daje 40°C – jego wyników radzimy w ogóle nie brać pod uwagę. Naszym zdaniem maksymalne temperatury w środę osiągną 37°C, być może lokalnie (w zaokrągleniu) 38°C.

Nowa prognoza oparta o GEFS:

Mediana prognoz ensembles na dziś to około +4.0K, naszym zdaniem zdecydowanie bliżej prawdy. Model ICON daje 4.6K. Ostateczna anomalia miesięczna miałaby wynieść +4.87K wg prognozy operacyjnej, +4.98K wg mediany z wszystkich prognoz, +5.19K wg modelu ICON. Naszym zdaniem ostateczna anomalia miesięczna zamknie się wartościami między +5.1 a +5.2K. Wersja minimum tej prognozy to +4.77K. Naszym zdaniem kwestia rekordu jest przesądzona – można się jedynie zastanawiać, czy anomalia miesięczna osiągnie wartość +5.0K.

 

Print Friendly, PDF & Email

66 Replies to “Prognozy z 24 czerwca”

  1. Tak jak to fajnie określił tutaj Marcin, GFSa w obecnej formie to trzeba wyrzucić do smietnika. Maksymalnie dla Łodzi daje on 26 stopni… prxy czym tyle to już prawie było o 10rano.
    Ciekawa prognozę ICON daje na 29 czerwca. 46″C w okolicach Awinionu we Francji

  2. W wielu miejscach sytuacja pod względem deszczu wygląda bardzo źle, u mnie gdyby nie ulewy w Boże Ciało, z których i tak już śladu nie ma, to suma opadów za czerwiec wyniosłaby kilka litrów wody, dramat.

    1. W Łodzi dotychczasowa suma opadów to 7,4mm – wciąż poniżej minimum od 1951r. To w połączeniu z rekordowymi temperaturami i prawdopodobnie rekordowym usłonecznieniem (tu trzeba jeszcze poczekać) – daje katastrofę.

      1. Ciekawie wygląda to w Katowicach – 2,3mm opadu bodajże i raczej brak widoków na cokolwiek do końca czerwca.
        Łódź, a raczej Lublinek miał pecha w maju. W centrum miasta, a szczególnie na Widzewie padało więcej, ale to nadal wyszła jedynie norma. W czerwcu jest już w ogóle dramat. Będziemy mieć podobnie jak Kraków czy Opole rekord minimalnego opadu.
        Przychylam się również do prośby do admina, aby zrobić o tym oddzielny wpis, bo zdecydowanie zasługuje na oddzielny wpis.

        1. Krakow balice eiqniw ponizwj 5mm. W miescie pdalo wiecej ale tez Bez szalu to byly raczej slabe deszcze. Stacja obserwatorium moze z 10 mm opadu ma. Btw. Aktualna srednia dla balic22.0c to wyrownqniw najcieplejsEgo Tu miesiaca w ogole sierpnia 1992
          Beda jaja jak czerwiec 2019 okaze sie w Krakowie najcieplejszym miesiacem w ogole :p

      2. Po tych kilku latach z rzędu już się wielu odechciewa znowu pisać o suszy w sezonie wegetacyjnym. Ja już myślałem, że pomimo przerażającego tutaj kwietnia, w tym sezonie odpoczniemy od suszy. Nadzieję przyniósł maj, który wraz z czerwcem jest najbardziej newralgiczny dla wielkości plonów w danym roku. Ostatni rok, w którym nie musieliśmy martwić się suszą to chyba 2011. Mnie to interesuje bo pracowałem ostatnie 5 lat gospodarstwie rolnym rodziców. I mówię wam, to jest przerąbany zawód. Jak jest susza (a od kilku lat to norma) człowiek nic nie robi, tylko patrzy się w niebo wypatrując chmur na horyzoncie. W tym roku zaczyna się we wsi rodziców powtórka z rozrywki. Przez trzy dni na pogodynce zapowiadali u nas burze z gradem. Wszystkie przeszły obok. (Czy mogło być inaczej?) Jedna tylko zahaczyła i trochę posiąpiło. No i witaj suszo! Jak fajnie cię znowu widzieć. Kto ma tak jak ja, że zawsze burze omijają jego miejscowość, jego ogródek, a przychodzą tylko, kiedy wydawany jest najwyższy alarm burzowy dla całego kraju, niech się dopisze.

          1. Ruda śląska Równo 10mm w czerwcu, trochę więcej od katowickiego Muchowca ,ale zaczynają dominować żółte barwy. Na katowickiej Koszutce 26 mm (stacja amatorska w sieci), w Knurowie około 30-35mm, Bielsko 60-70mm. Ze stacji amatorskiej w Radlinie 22mm . Według mnie jest potencjał na większą suszę niż w zeszłym roku, ale może się mylę i w lipcu popada. W czwartek 27 maja być u mnie burze. Średnia w czerwcu jest wysoka również za ostanie 28 lat (1991-2018) bo około 80mm (region katowicki) Bielsko-b. to średnia 140mm. ,,Trochę” brakuje ,ale maj był mokry. Stawiam na bardzo mokry sierpień dopiero.

    2. Ja miałbym prośbę do admina o zrobienie artykułu na temat opadów a właściwie ich braku, dużych nierównościach, występowania burz itd. bo dużo mówi się o temperaturach a prawie wcale o opadach a sytuacja w wielu miejscach robi się tragiczna.

        1. @Grzybiarz, jak wygląda sytuacja we Wrocławiu? Z tego co widzę mieliście dwie ulewy w ciągu miesiąca. Oczywście suma nadal wychodzi skrajnie niska za czerwiec pytanie czy coś to wniosło w kwestii poprawy sytuacji?

          1. @Mateusz – najlepiej popadało w ostatni piątek, 21 czerwca. Poprzednie, nieliczne ulewy miały charakter lokalny i zahaczyły tylko o niektóre dzielnice miasta. Sytuacja najlepsza jest tam, gdzie najwięcej popadało, ale i tak do stwierdzenia, że sytuacja hydrologiczna jest w mieście dobra to dosyć daleka droga. Wczoraj pochodziłem po Parku Grabiszyńskiem i tam jest wilgotno i przyjemnie po piątkowych ulewach. Jednak i tak miesiąc zamknie się pewnie na niedoborze opadów za okres 1981-2010, pomijając już bardzo wysoką ewapotranspirację.

            Czyli – podsumowując, tragedii nie ma, ale obawy są, szczególnie po zeszłym roku, kiedy w okresie kwiecień-październik, tylko w lipcu konkretnie padało. Wprawdzie sumy opadów za wrzesień i październik 2018 w podsumowaniu wychodzą „w normie” to biorąc pod uwagę niedobory poprzednich miesięcy, jak i znaczną przewagę suchej, ciepłej i słonecznej pogody, opady te były w dużym stopniu niewystarczające, co zresztą spowodowało narzekanie z mojej strony na brak grzybów. ;)

          1. u mnie puki co nie ma ani suszy ani posuchy, koniec kwietnia, niemal cały maj przynosiły sporo wieloskalowych opadów, a w czerwcu kilka solidnych burz z ulewami, okolice Dzierżoniowa na DŚ.

  3. Ja już przestałem zwracać uwagę na mapki z prognozowanymi anomaliami przez GFS – bo i po co? Może lepiej będzie się to sprawdzało podczas ochłodzeń w porze chłodnej (zwłaszcza zimą), kiedy GFS przeważnie zawyżał. Ale teraz jest jeszcze gorzej…

    Wolę też nie patrzeć na prognozy w mediach (czy pop-serwisach) przynajmniej tych, które nie podejmują żadnej krytycznej oceny porównawczej (a tak jest w zdecydowanej większości) – tylko wszystko na ślepo kopiują jak pokaże „jedyny słuszny model” i to jeszcze tylko realizacja główna w niektórych prognozach.

    %%%

    Przed nami c.d. przeplatanki ochłodzeń i ociepleń – które to jednak nadal mają mieć specyfikę, iż te pierwsze będą przynosiły raczej zelżenia anomalii i tak dodatnich (po 27.06 może na bardzo krótko na E/NE będą nieznacznie ujemne), a te drugie ich nasilenia do ok. +8/+10K.
    A przy tym, tam gdzie nie „pomógł” bardzo mokry maj, czy opady konwekcyjne do 21.06, to teraz będzie bardzo sucho. Tak to już coraz częściej ma miejsce w porach ciepłych, w tym w okresach letnich…

  4. Z innej beczki. Czy nie można by ucywilizować portali pogodowych. Są takie, które jednego dnia piszą o ekstremalnych upałach by zaraz pisać ze będą prawie przymrozki. Takie głupoty czytają ludzie i później opowiadają dyrdymały. Szczególnie głupiutkie pogodynki z telewizji w tym celują.

    1. @tutejszy – niestety głupota dobrze się sprzedaje i klika. Dla pogodynek i większości ludzie „afrykańskie upały” to „afrykańskie upały” i nie ma znaczenia, że masa powietrza może napływać z każdego innego regiony, tylko nie z Afryki… A poza tym, panie pogodynki są od podobania się uśmiechania, a nie od merytorycznej treści pogodowej. ;-)

  5. A pogodynki mają w ogóle wiedzę z zakresu fizyki atmosfery? Czy są to ludzie którzy potrafią tylko klepać językiem? Ktoś kompetentny jest w stanie ocenić merytoryczność wypowiedzi takich osób? Zauważyłem, że bardzo często – jak dla mnie człowieka po szkole średniej gadają dyrdymały – ale oni mają tekst ułożony \ góry przez kogo? Synoptyka raczej nie, kto więc redaguje teksty w stylu powietrze z Afryki?

  6. U nas, jak u nas, ale co ten czerwiec nawyprawiał w Germanii!? Tam padnie chyba jeszcze bardziej spektakularny rekord czerwca, bo ostatnia fala upałów będzie hiszpańska. A co we Francji przyniesie najbliższy tydzień? To już Bliski Wschód nad Sekwaną. Takie prognozy są na WWIS. Średnie temperatury czerwca i lipca podobne jak u nas w najcieplejszych miastach, a tu prognozy 40, 41. Z tego, co mi wiadomo, to najwyższe temperatury notuje się w Europie na przełomie lipca i sierpnia. Do tego bowiem czasu cały czas trwa nagrzewanie się lądów na N Półkuli. Ale wtedy jest już lepiej, bo dzień nie trwa tak długo. Tak więc nam się jak na razie „upieka” z tymi upałami. Mam na myśli głównie Mazury. W Polsce modele szaleją jeśli chodzi o to, co ma być w zachodniej i południowej Polsce. Tymczasem dla mojego regionu cały tydzień zapowiada się słonecznie i komfortowo-26-27 st. Może dla ciepłolubów z tego forum, którzy pracują w klimatyzowanych pomieszczeniach i mieszkają w domkach jednorodzinnych to zimna patologia. Ale nikt wam, kto pracuje w mieście na budowie lub w wielkiej blaszanej hali nie powie, że temperatury 28-35 st. są zdatne do życia.

    1. Swiete slowa. Swietokrzyskie w ktorym akurat czasowo przebywam z tego co widze bedzie na skraju tego piekarnika. Moje rodzinne wsch. lubelskie tez sie moze wywinie. Aczkolwiek widac miejscami susze w Swietokrzyskiem. 24 czerwca i zolknaca pszenica to znak, ze jest zle.

          1. Prawda. Ziemia Hrubieszowska doswiadczyla sporo opadow konwekcyjnych w czerwcu co nam uratowalo tylki. A juz sie balem co to bedzie po kwietniowej pustyni.

        1. To chyba będą kosić tylko na słomę. Najbardziej czasochłonny proces to dla zbóż dojrzewanie ziarniaków. Trwa ok. miesiąc od połowy czerwca do połowy lipca średnio. Tak więc, to że pola są żółte nie oznacza, że ziarno jest w kłosach wyrośnięte. Jak nie ma czego wymłócić, nie trzeba wyjeżdżać kombajnami, wystarczy skosić kosiarką.

          1. Z tego co wiem, w niektórych miejscach z powodu suszy rzepak w ogóle nie ma ziaren. Są rejony gdzie w czerwcu spadło 1-2mm wody, a ostatni większy deszcz był w okolicach 28-29. Dodając do tego temperatury w przedziale 25-35 nie trzeba chyba tłumaczyć jaki to efekt przyniosło.

          2. Z tego co wiem, w niektórych miejscach z powodu suszy rzepak w ogóle nie ma ziaren. Są rejony gdzie w czerwcu spadło 1-2mm wody, a ostatni większy deszcz był w okolicach 28-29 maja. Dodając do tego temperatury w przedziale 25-35 nie trzeba chyba tłumaczyć jaki to efekt przyniosło.

          3. Z tego co wiem, w niektórych miejscach z powodu suszy rzepak w ogóle nie ma ziaren. Są rejony gdzie w czerwcu spadło 1-2mm wody, a ostatni większy deszcz był w okolicach 28-29 maja. Dodając do tego temperatury w przedziale 25-35 nie trzeba chyba tłumaczyć jaki to efekt przyniosło.

    2. 28 35 to trudno prEtrwac nawet prY pracy biurowej w klimatyzator chyba ze ma sie klime w domu (sprawna) albo tez sie nocuje w biurze:p.

  7. Tak wyglądał 30 lipca (tmax 39.5c) w Słubicach. Obok dopisałem prognozę ICON z godziny 00UTC. Podaję zakres temperatur widoczny na mapach.
    1994-07-30 00:00:00 22.3 / 21-22c
    1994-07-30 06:00:00 20.0/ 26-29c
    1994-07-30 09:00:00 28.3/ 32-34c
    1994-07-30 12:00:00 35.3/ 36-37c
    1994-07-30 15:00:00 38.2/ 37c
    1994-07-30 18:00:00 29.0/ 35c

    Dziwny był ten dzień w Słubicach. Tylko 20c o 6UTC przy pogodnym niebie. 11 lipca 1959 było jednak podobnie. Wtedy zanotowano 38c.

    Przebieg z 1 sierpnia 1994 ładnie pasuje do obecnych prognoz.
    1994-08-01 00:00:00 24.3 prognoza: 21-22c
    1994-08-01 06:00:00 24.3 prognoza: 26-29c
    1994-08-01 09:00:00 33.5 prognoza: 32-34c
    1994-08-01 12:00:00 37.2 prognoza 36-37c
    1994-08-01 15:00:00 38.4 prognoza 37c
    1994-08-01 18:00:00 31.6 prognoza 35c

    21 lipca 1998 pamiętam jakby to było wczoraj. Chłodne lato i tylko kilkudniowe pompowanie mocnego ciepła. Większość cieszyła się jak dzieci.
    1998-07-21 06:00:00 24.2
    1998-07-21 09:00:00 32.7
    1998-07-21 12:00:00 36.9
    1998-07-21 15:00:00 37.4
    1998-07-21 18:00:00 32.3

    Jeżeli powietrze będzie słabo mieszane (ICM podaje w środę poniżej 5m/s) to jest szansa, że uwarunkowanie lokalne dojdą do głosu. Będzie tak się działo rano. Możliwe są imponujące wartości temperatury powietrza przed południem. Później jednak widać wzrost średniej prędkości wiatru w godzinach kluczowych dla tmax miedzy 14 a 17:00. W dodatku zmiana kierunku wiatru może przynieść (lecz nie musi) wcześniejsze ochłodzenie. Obecnie wiatr północno-zachodni prognozowany jest w okolicach 20:00. Skręt na zachodni już około godziny 14:00. Jednak wszystko może się jeszcze zmienić .
    Gdyby nie było zbyt wietrznie to stawiałbym na lokalne 39-40c. Wartość średniodobowa może osiągnąć 30c i więcej w ten dzień.

  8. Obecny czerwiec mimo wszystko przynosi mało całkowicie pogodnych dni – u mnie na Górnym Śląsku dni całkiem pogodnych było tylko 6. Reszta albo przynosi deszcz lub burze (było 7 dni z opadami) albo przynosi umiarkowane, czyli średnie zachmurzenie (aż 11 dni). Średnie zachmurzenie to takie, gdzie jest 30-70% zachmurzenia.

    1. Bardzo dobrze bo nie było wiele dni z całodobowa patelnią. Czy uważasz ,że twoje 30mm opadu i moje 10 mm w czerwcu przy anomalii +5K to jest za dużo jak na czerwiec? Mnie cała rodzina dopytuje się kiedy w końcu popada ,najlepiej spokojnie dzień lub dwa. Z takimi upodobaniami pogodowymi pasowałaby raczej zamieszkać w krajach basenu morza Śródziemnego.

      1. ” Mnie cała rodzina dopytuje się kiedy w końcu popada”

        A z kolei inni podobno mówili, że obecny czerwiec jest po prostu „zwyczajnie” ciepły i że nie widzą, żeby było zbyt gorąco.
        Pewnie zapomnieli, co się działo np. w czerwcu 2009, 2005 czy 2001.
        Więc pretensje można mieć do tych osób, którzy sądzą że obecne ciepło jest normalne. Ja tak nie sądzę. Napisałem tylko, że w pełni „lampowe” dni w tym miesiącu można policzyć na palcach jednej ręki. I nie wspomniałem o tym, że mi to przeszkadza.

        A w prognozach długoterminowych na pierwsze dni lipca widać umiarkowaną pogodę z regularnymi opadami, coś na wzór lipca 2017.

          1. Na Śląsku to już jest czwarty gorący czerwiec pod rząd, na dodatek zmiata on wszelkie dotychczasowe rekordy. Czerwiec ze średnim tmax powyżej 24 stopni jest tu czerwcem gorącym, nawet względem 1991-2018 to jest wyraźnie powyżej normy. Czerwce 2016, 2017 i 2018 wszystkie miały powyżej 24 stopni, a tegoroczny będzie miał pewnie powyżej 27 stopni. Jak na razie był JEDEN dzień poniżej 25C – pierwszego czerwca.

            Też myślałem że teraz będzie jakiś bardziej umiarkowany czerwiec, zwłaszcza po tym jak maj dał popalić bździnowatą pogodą. Nic bardziej mylnego. A jakie będą lipiec i sierpień tego nikt nie wie. Mogą się sprawdzić wróżby olivera i będzie mocno lało, a może przyjść następny sierpień 2015 tylko jeszcze gorętszy. Z anomalią +5,5 ale na sierpniu, średnia miesięczna podchodząca pod 25 stopni. Do niedawna wszyscy tu pisaliśmy że co tam czerwiec, nawet jak jest gorący to ma liche +2K anomalii, to nic takiego. No to masz, przyszedł taki co ‚wykręci’ jeszcze więcej niż kwiecień 2018.

  9. Coraz bardziej mnie intrygują zapowiedzi na noc 30.06/1.07. Wg GFS od 27.06 co najmniej do końca 10 dniowej prognozy (4.07) miałaby temperatura u mnie na poziomie 850hPa być poniżej 10 stopni, a 29.06 i 3.07 nawet poniżej 5 stopni :D (od razu mówię, że jak zamiast zapowiadanej pełnej lampy zrobią się chmurzyska i/lub deszcz, to uśmieszek zniknie….), ale na przełomie miesięcy na niecałe 24 godziny miałaby przekroczyć te 10 stopni, osiągając w nocy 18-19 stopni na ponad 6 godzin… Czy to coś na kształt tego słynnego lipca 1984 (ultrakrótki i do tego nocny ekstremalny spływ gorąca, pośród chłodu)?

    Z innej beczki zadziwia mnie trochę ECMWF, widzi na Mazowszu t850 około 10 stopni na pierwsze dni lipca, a maxima na 2m na poziomie 27-29 stopni w tych dniach… Czy taka różnica byłaby możliwa? Zwłaszcza przy wyraźnym gradiencie i wietrze z zachodu?

    1. Dodam iż coś takiego się już przewija od pewnego czasu w GFS
      (odsłona po odsłonie) , do tego inne modele zdają się to potwierdzać :D

    2. 18 stopni na 850tce to jeszcze nic wielkiego, w 84 roku ta temp dochodziła do 26 stopni na zachodzie Polski. Jakby to w dzień plynelo to by było 40 stopni, zwłaszcza że największy gorąc leciał przy Słubicach. Tego dnia we Wrocławiu były 34 stopnie, dość ciepło ale daleko od potencjałów.

      W 2013 miałem u siebie 37,2 przy adwekcji około 22/23 na 850tce, było też wspomaganie fenem i granatowe niebo cały dzień, zero kalafiorów i mętnego nieba. Niska rh700, fenik, idealne warunki na rekord. 2 lata później już było mleko na niebie około 13-14 i dupa temperatura z wielką biedą dobiła do 35.

  10. Spojrzałem na prognozę opadów i temperatury według ecmwf i wygląda to tak: za dwa tygodnie będzie można u mnie zaczynać kosić zboże na słomę (ktoś wspominał już coś o wielkopolsce), jeżeli potem popada to może podratować kukurydzę jeszcze i trawy, reszta już przepadła.

    1. Naprawdę dziwię się, że totalnie suche prognozy na nikim nie robią wrażenia – sucha jest większa część Polski i to głównie ta rolnicza, bo to, że mokro jest gdzieś w górach czy pośród bagien gdzie nie ma działalności rolniczej to akurat nic nie wnosi.

      1. @ Mateusz @ Młody @ Grzybiarz@ Marian @ Lucas Wa_wa i kilku innych Oprócz Was i jeszcze kilku osób Tutaj ,którzy przejmują się skutkami anomalii nasilonych w wyniku AGW duża część tutaj komentujących jest zadowolona z ocieplenia ,coraz dłuższych susz latem i dłuższych upałów. W d… mają powodzie błyskawiczne, straty w rolnictwie i w lasach. Ważne ,że się ociepla. Argumenty wykształconych ludzi ,że w Hiszpanii, Grecji czy Włoszech sa suche lata a zbory całkiem dobre byłyby dobre dla kilkulatka a nie np. wykształconego@ chochlik czy @ łukasz z Gliwic. Może to ostatni mój komentarz bo zaraz Admin P.D. mnie wywali ,ale wisi mi to bo jest kilka miejsc w sieci gdzie się ,,udzielam”.

        1. Mimo wszystko czerwiec 2019 jest na Górnym Śląsku pierwszym suchym miesiącem od sierpnia 2018 (pomijając listopad).
          A regularne opady z pewnością nadejdą, jeśli nie w lipcu to w sierpniu. Coś przeczuwam że sierpień będzie najmniej „letni” ze wszystkich trzech letnich miesięcy.

          1. Przecież suma opadów w Katowicach -Muchowcu to w zeszłym roku 2018 to tylko 540mm. Owszem byłaby to norma w Poznaniu czy nawet w Warszawie ,ale średnia dla Katowic to 720mm (1981-2010). Zależy czy w czasie burzy w czwartek coś spadnie wody bo jak to będzie kilka mm lub wcale to czerwiec 2019 będzie rekordzistą zarówno jeżeli chodzi o temperaturę ,jak i minimalną sumę opadów co najmniej od 1951 roku. O regularnych opadach w normie w ciągu konkretnego miesiąca coraz trudniej bo nawet w zeszłym roku w lipcu to kilka dni ulew plus kilka ze słabymi opadami dało w Rudzie śląskiej 85mm (średnia około 100mm). W jednym dniu (doba 00:00-24:00) spadło u mnie 39mm . to o regularnych opadach nie możemy mówić. Katastrofa klimatyczna w postacie rozregulowania przebiegu pogody, blokadach cyrkulacji strefowej spowodowanej meandrowaniem prądu strumieniowego już się zaczęła. Na razie jest pełzająca. Na sierpień to ja dla odmiany przewiduję powódź na południu kraju. A miałem już na dzisiaj skończyć.

          2. @oliver57
            Mi też się wydaje że jak zacznie padać kiedyś to wręcz do podtopień na południu albo jeszcze gorzej.

          3. Front chłodny 26-27.06 może sporo „namieszać” w sumach i „popsuć” rekordy… OBY! Potem ciekawie może być też 1.07, tuż po tym chwilowym zastrzyku.

            Swoją drogą ten zastrzyk będzie miał chyba podobną genezę do tego z 13.08.2013 roku – wtedy też zaleciało nam „Afryką” z Francji (tak jak wtedy, tak teraz Francja się po prostu zmieni w północną Afrykę…). Takie niby niezwrotnikowe powietrze, a jednak równie gorące…

          4. A czemu pomijając listopad? Listopad miał 8,2 mm czyli był drugi najsuchszy w całej serii pomiarowej! Takiego listopada to nie wypada pomijać.

            A w 2019 roku jest jak jest. „Na papierze” to owszem żaden miesiąc jeszcze nie zszedł poniżej normy. Ale od 20 marca do 27 kwietnia padało w zasadzie tyle co nic. Kwietniową normę powyrabiały ulewy z ostatnich 3-4 dni miesiąca. Potem maj to wiadomo jaki był, a czerwiec znów idzie ‚kwietniowym’ trendem i do 24go jego suma opadów to 3 mm. Prognozy są raczej suche więc jest spora szansa, że będzie to miesiąc rekordowo suchy. Choć latem 50 mm może z jednej burzy nawalić więc tutaj do końca miesiąca pewny rekordu nie będę.

          5. zdecydowanie gorzej jeśli chodzi o suszę rolniczą o tej porze było rok temu, wtedy niemal cała Polska była na czerwono, miejscami KBW przekraczało -250 mm, a solidne opady przyszły do całej Polski dopiero na przełomie 1 i 2 dekady lipca, poza południową Polską gdzie czerwiec jednak przynosił solidne opady.
            Zresztą susze to nie nowość żaden inny okres nie był tak suchy m.in. na stacji Dzierżoniów jak 1989-1994, to było 5 lat z rzędu suchych lub bardzo suchych, w ogóle okres 1982-1994 był jakiś wyjątkowo suchy.
            Nic dziwnego że ludzie na wsiach rezygnowali ze studni przechodząc na wodociągi. Od tamtej pory czyli od 1995 niewiele lat było suchych, co nie oznacza ryzyka wielkich susz, czy wielkich powodzi.
            Ale to pokazuje ze to nie jest problem od dziś, z tym ze wyższe średnie temp., wyższe usłonecznienie i nieregularność opadów może budzić niepokój.
            Zachodnia Europa będzie mieć straszne upały, im bardziej na południowy-zachód Europy to może być dłuższy.

          6. pisząc o niewiele suchych latach miałem na myśli moje okolice, bo są miejsca w Polsce gdzie susza występuje niemal co roku, np. Wielkopolska.

        2. W tych krajach zbiory są dobre pomimo susz ale nikt prawie nie zauważa że tam mają inne gleby-przeważają takie które zatrzymują wodę, nieco inne pory siewów, przeważają inne odmiany a nawet rodzaj zbóż, które są dostosowane do tego klimatu. A my co mamy? W przewadze lekkie gleby niezatrzymujące wody, szybko wysychające i systemy melioracji które już są zbędne a wręcz przeszkadzają.

          1. Z glebami to dokładnie nie wiem jak jest, ale struktura roślin uprawnych jest inna. Więcej się uprawia drzew i krzewów owocowych. Takie rośliny, kiedy dojrzewają im owoce nie liczą na wodę z nieba, ale dzięki głębokim systemom korzeniowym korzystają z wody, która przesiąknęła do gruntu zimą i wiosną. Są to oliwki, winorośle, brzoskwinie, cytrusy, figowce itd. A w zboża są siane w lutym, więc kiedy przychodzi letnia susza (czerwiec, lipiec) przychodzi czas na żniwa. Jednak na winorośle i oliwki nadal bywa u nas za zimno. U mnie w maju przymrozki to nawet dęby i jesiony zniszczyły doszczętnie listowie! Zbóż też nie posiejemy w lutym. Przypominam rok 2018, kiedy u mnie padały rekordy temp. maks. najniższej w marcu, -13 na początku marca w środku dnia, fajnie, nie? I co to będzie? Zimno wszędzie, sucho wszędzie…

  11. @do Olivera
    Chyba wiesz, że nie jestem denialistą i uważam AGW za fakt. Ale co – mam się zamartwiać, że jest słoneczna i ciepła pogoda? Bo przecież samemu nic nie wskóram jeśli chodzi o „naprawę” klimatu. Jedyne co mogę, to oszczędzać wodę i mniej zużywać energii elektrycznej (klimatyzacji oraz wentylacji w ogóle nie używałem w tym miesiącu).

    1. Tak . Taka pogodą jako jest w czerwcu z anomalią ponad +5K oraz opadami 10-40 procent średniej należy się martwic i o tym pisać ,jeżeli jest się odpowiedzialnym człowiekiem. Sprzedałeś już auto? Dalej jesz mięso bo ja tylko raz w tygodniu, auta nigdy nie miałem?

      1. Nawet jeśli bym całkowicie odstawił mięso, i nie jeździł w ogóle samochodem, to nic by się nie zmieniło. Bo zdecydowana większość ludzi ma to w dupie, niestety.

        Zwłaszcza w Ameryce, gdzie komunikacja miejska nie istnieje, nie ma w ogóle chodników (no bo trzeba jeździć samochodem) a samochody jakie posiadają to wielkie pickupy na silnik diesla.

        A w biednych krajach Azji i Afryki w ogóle nie kontrolują przyrostu naturalnego i za 100 lat będzie tam o 2-3 miliarda ludzi więcej. Pewnie nie wiedzą co to antykoncepcja.

        1. Racja ,ale ja jestem na takie postawy jak Amerykanie czy mnożący się jak króliki Azjaci i Afrykanie wkurzony i od paru lat próbuję ,,dbać o klimat oraz środowisko ” nie patrząc na innych oraz podpisując wszystkie petycje proekologiczne i proklimatyczne, zbieram śmieci w lesie , mało podróżuję i nie oglądam się na drugich a ,, pouczam” wszystkich wokół o zagrożeniach związanych z AGW i niszczeniem środowiska naturalnego Głosuje tez na Proekologiczne partie . Ja katolik zostałem zielonym lewakiem na starość . Będę was wkurzał aż do końca . Może cos się zmieni w myśleniu i miesiąc ekstremalnie suchy i ciepły nie będziecie witać z radością ,ale zaniepokojeniem. Będziemy mniej podróżować ,odstawimy auta, założymy PV i pompę cieplną itd. Na dzisiaj dosyć . Powodzenia.

          1. A mnie niepokoi nie ekstremalnie suchy/gorący miesiąc w Polsce, tylko skrajne anomalie w Arktyce, groźne susze (a także narastające zjawisko lokalnych powodzi) w skali światowej i ogółem GLOBALNE ocieplenie.

      2. „Tak . Taka pogodą jako jest w czerwcu z anomalią ponad +5K oraz opadami 10-40 procent średniej należy się martwic i o tym pisać ,jeżeli jest się odpowiedzialnym człowiekiem. ”
        No właśnie pojedynczym miesiącem nie należy się martwić, tylko ogólnym trendem. Zarówno w pierwszej połowie maja, jak i pierwszej połowie czerwca były TAKIE SAME powody do niepokoju w związku z AGW.

  12. Ja mam samochód, jeżdżę nim naprawdę kiedy jest to konieczne, do pracy chodzę pieszo, oszczędzam wodę (zmywarka, prysznic zamiast kąpieli) blok, w którym mieszkam jest ocieplony i w zimie sporadycznie korzystam z kaloryferow. Na urlop jadę pociągiem, jest taniej niż samochodem, choć przyznam, że do tej pory jeździłem autem. Tyle, może niewiele, staram się zmieniać by dbać o klimat. Niestety generalnie ludzie do póki nie odczują w portfelach drogiego jedzenia, a to już się dzieje, to AGW mają w głębokim powazaniu

    1. Ja zimą W OGÓLE nie grzeję. A mimo to temperatura w mieszkaniu nie spada poniżej 21 stopni. Ale to efekt ocieplonego bloku oraz mieszkania znajdującego się niemal pośrodku, na 2 piętrze.

      Co innego spędzać jakiś czas pod namiotem lub w domku letniskowym – wtedy nawet latem trzeba się trochę ogrzać w zimne noce (czyli takie poniżej 10 stopni).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.