Prognozy z 25 czerwca

Prognozy z 25 czerwca

Wczorajsza anomalia średniej dobowej temperatury powietrza (okres referencyjny 1981-2010) osiągnęła +4.86K i ponownie była wyższa, niż to sugerowały prognozy wczorajsze. Wg nich miało to być +3.3K, z zakresem ±2σ równym +2.3 – +4.4K (stara wersja prognozy) lub +4.0K z zakresem  +3.7 – +4.6K. Aby czerwiec był rekordowo ciepły, średnia anomalia pozostałych dni nie może być niższa niż -1.31K.

Wg starej wersji prognozy dzisiejsza anomalia średniej dobowej temperatury powietrza osiągnie wartość +6.21K z zakresem niepewności +5.2 – +7.3K. Model w związku z zaniżeniem ostatnich anomalii dobowych systematycznie podnosi swoją prognozę na końcową anomalię czerwca, obecnie wskazuje on na wartość +4.89K z zakresem ±1σ zawierającym się miedzy +4.72 a +5.06K. Naszym zdaniem bardziej prawdopodobna jest ta druga wartość.

Warto zwrócić uwagę, że powyższa wersja prognozy nie daje już szans na miesiąc „nie rekordowy”.

Tak samo nowa wersja prognozy, która jest zasadniczo cieplejsza od tej wyżej. Wg niej miesiąc zakończy się odchyleniem równym +5.0K (mediana), przy czym operacyjna prognoza GFS wskazuje również na +5.0K. Cieplejszy jest model ICON, który przede wszystkim pokazuje wyjątkowo duże odchylenie jutrzejszej doby (+10.8K) i w odróżnieniu od modelu GFS nie wskazuje na ujemne odchylenia dobowe pod koniec miesiąca.

Ponieważ koniec miesiąca leży już w zasięgu skilli każdego z modeli, a najzimniejszy wariant wskazuje na anomalię miesięczną równą aż +4.8K, naszym zdaniem szansa na rekordowo ciepły czerwiec wynosi już 100%, zamknie się on ostatecznie anomalią rzędu +5.1 – +5.2K.

 

 

Print Friendly, PDF & Email

97 Replies to “Prognozy z 25 czerwca”

    1. Jak widać prognozy nie są w tym względzie jednoznaczne. Moim zdaniem, jeżeli ochłodzenie w dniach 27-29.06 przyniesie więcej pogodnego nieba i mniej opadów, to… bliżsi będziemy prognozom, które nie zapowiadają ujemnych anomalii. Główny powód? Bardzo długi dzień i duże nasłonecznienie – a co za tym idzie przewaga czynnika słonecznego za dnia nad wychłodzeniem radiacyjnym podczas krótkich nocy.

    2. Sytuacja „na dwoje babka wróżyła”. Moim zdaniem im będzie pogodniej i bardziej sucho, tym większe szanse, że nawet w najchłodniejsze dni (w okresie 27-29.06) anomalia będzie nieznacznie dodatnia w skali całego kraju.

    3. Myślę że w części Polski (centrum, zachód) szansa na to jest prawie 100% pytanie czy na przeważającym obszarze tak będzie

  1. Znajomi dzwonili do firmy instalującej klimę, aby się dowiedzieć o warunki, cenę itd. Usłyszeli, że ze względu na nawał zleceń, zamówienie może zostać zrealizowane za pół roku.

  2. „Jaka susza jak padało. Inflacja chyba idzie do góry ceny wszystkiego idą do góry…”-oto komentarz pod artykułem na temat suszy rolniczej stwierdzonej w 10 województwach.

    1. Widziałem raport i najgorzej jest w Lubuskim i Wielkopolsce. Obaszar suszy się stopinowo powiększa i pewnie w kolejnym raporcie chwyci już Opolskie i może północ Śląskiego – w Częstochowie mamy obecnie warunku bardzo suche.

    2. Susza jest już nawet w Małopolsce, w Krakowie trawa jak siano aż trudno uwierzyć że w maju spadło tyle deszczu. No ale z drugiej strony w czerwcu spadło z 3 mm a temp praktycznie cały czas >+25
      Ze skrajności w skrajność. Obawiam się że w lipcu będzie odwrócenie w drugą stronę chociaż z drugiej strony kontynuacja suchego upalnego lata to będzie tragedia dla roślinności

  3. We Wrocławiu spadło dotychczas 27 mm. W. gruntowe od kwietnia opadają. Dziwne, bo w czwartek ochłodzenie i liczyłem na burzę i choćby przelotny deszcz, ale ICM nic nie daje.

    1. Primo: wody gruntowe opadają „nieco” dłużej niż od kwietnia.
      Secundo: w tym roku zamiast deszczu dostajemy ekwiwalent w postaci poziomego ruchu powietrza, tak więc w trakcie przedmuchiwania błony bębenkowej (nihili novi sub solens od marca) musisz wyobrazić sobie, że to deszcz wlatuje do wewnętrznej części ucha, zaś podczas obserwacji uginających się gałęzi załóż, że to ciężar kropli deszczu je porusza…

  4. Na Odrze w Malczycach zaledwie 43 cm. Do 2003 roku było 54 cm jako absolutne minimum, ale mieliśmy suszę 2015 roku i pewnie rekord został wtedy pobity.

  5. Tu widać dobrze jak GFS zaniża wartości temp. średnio o 1-3 st. (a względem „cieplejszych” modeli okresowo nawet i więcej) – nawet w zakresie już dość wiarygodnych prognoz:
    http://www.mojapogoda.com/prognozy-ensemble.html

    I jak widać chociażby po ostatnich dniach, temperatury i anomalie są zaniżane już niemalże codziennie, bez względu na to czy mamy ochłodzenia, czy ocieplania – czasami nawet względem progu 2-sigmowego.

    Ciekaw jestem zwłaszcza anomalii za jutrzejszy dzień (26.06) – czy będzie wyższa niż +10K i zarazem najwyższa podczas tegorocznego czerwca (?). Podobnie jak i skali kolejnego większego ocieplenia w dniach 30.06-01.07 (?).

    I sprawa ewentualnego pierwszego od III dekady maja przypadku z choć lekko ujemną anomalią dobową krajową (ref. na razie 1981-2010). Jeżeli nie stanie się to ok. 28.06, to kolejna taka możliwość będzie ok. 04-05.07 – o ile ponownie się nie okaże, że modele (z GFS na czele) zaniżają prognozowane temperatury….

    W każdym razie byłaby to raczej niewielka ujemna anomalia – w odróżnieniu od tych dodatnich występujących w ostatnich tygodniach zwłaszcza podczas ociepleń.

    1. Wczoraj w Polsacie pan pogodynek (a może pani, mieszają mi się) zapowiadał(a) na dziś 26 stopni dla Warszawy. Już wtedy było wiadomo, znając sytuację baryczną, że spadek temperatury dzisiaj o 3 stopnie w stosunku do wczorajszej byłby absurdem, nie mającym żadnego wytłumaczenia synoptycznego. Oczywiście inne stacje zapowiadały – raczej prawidłowo – 30 stopni (już prawie tyle mamy).

  6. Drobne podsumowanie ostatnich 2 nocy w województwie Mazowieckim.
    Wszystkie posterunki IMGW, minimalne GODZINOWE:
    23/24.06:
    Siedlce +11.3
    Pułtusk +11.9
    Łaziska +12.4
    Płock +12.5
    Kozienice +12.9
    Ostrołęka +13.5
    Warszawa-Bielany +13.8
    Dąbrówka Stara +14.1
    Legionowo +14.4
    Mława +14.5
    .
    .
    Warszawa-Okęcie +16.6

    24/25.06:
    Siedlce +10.7
    Kozienice +11.8
    Pułtusk +12.6
    Ostrołęka +12.8
    Łaziska +13.3
    Dąbrówka Stara +14.6
    Legionowo +14.6
    Warszawa-Bielany +14.8
    Płock +15.0
    Mława +16.2
    Warszawa-Okęcie +17.1

    Komentarz:
    Po pierwsze fajnie, że mieliśmy całkiem fajne, rześkie noce w regionie, chyba już niestety najbliższej nocy koniec tego dobrego.
    Po drugie, oczywiście „odlot” Okęcia jak zwykle widoczny – tym razem nawet względem Bielan, po których w ostatnich dniach jakoś mocno nie widać MWC. Mam nadzieję, że nikt się nie sugeruje danymi z Okęcia jakie są naprawdę noce na Mazowszu, gdyż zwyczajnie wyjdzie mu nieprawda. Ciekawe, czy tegoroczny czerwiec ma szansę przynieść największą w historii różnice minimalnych pomiędzy Bielanami a Okęciem (w taką stronę, że Bielany chłodniejsze), bo na razie się jakby na to zanosiło….

    Ciekawe obserwacje będzie można poczynić pewnie także, podczas pogodnych i rześkich nocy w okresie 27-30.06. Zastanawiam się, jaki będzie rekordowy odchył Okęcia w tych dniach od drugiej najcieplejszej mazowieckiej stacji IMGW :)

      1. Pobierając je do produkcji harp lub chemitrails?
        Nie bez kozery będzie przytoczony tu suchar starego pilota USAF:
        „na wietnamskie palmy dobre są napalmy”.

    1. Dlatego należy KONIECZNIE uwzględniać oceny z kilku lokalizacji w danym regionie/okolicy. Choć np. Warszawa jest duża, to blisko Okęcia mieszka (przebywa) już znacznie mniej osób niż w całym mieście, aglomeracji, nie wspominając o regionie.
      Dotyczy to zresztą także innych regionów kraju.

    2. @kmroz:
      „Mam nadzieję, że nikt się nie sugeruje danymi z Okęcia jakie są naprawdę noce na Mazowszu, gdyż zwyczajnie wyjdzie mu nieprawda.”

      >> Warszawa i jej rejon (kotlina) była, jest i będzie klimatycznie najcieplejszym regionem Mazowsza, czy się to komu podoba, czy nie. Cieplną przewagę tego rejonu widać także na licznych mapkach temperaturowych publikowanych np. na niniejszym portalu.

      A ustawiczne sugerowanie opinii publicznej że Mazowsze jest malutkie i ma wszędzie identyczne warunki klimatyczne, jest dalekie od jakiegokolwiek profesjonalizmu. Nie mówi to nic o klimacie Mazowsza, za to sporo mówi o obsesji osób, które to głoszą.

      1. To, dlaczego nawet Bielany, znajdujące się nie tylko w kotlinie, ale i pośród betonów (!) były o prawie 2 stopnie chłodniejsze ostatnimi nocami? One zresztą i tak (tradycjnie) odstawały od innych stacji na Mazowszu, ale nie w tak absurdalnej skali jak Okęcie. Tak też myślę, że to wina hulającego tam wiatru (a raczej takiego umiejscowienia tej stacji).

        1. @kmroz
          Aby wyścigać jakieś wnioski potrzebne dłuższe obserwacje. Dziś o 2UTC np. Bielany są cieplejsze od Okęcia, 22.8c do 20.8c.
          Metar natomiast o 2:30:
          Chopina +19c
          Modlin +22c

          1. Metar o 4UTC
            Chopina 21c
            Modlin 22c.

            Synop 4UTC
            Warszawa Chopina 21.3
            Filtry 22.8c
            Bielany 23.2c
            Legionowo 22.0c

        1. Na tej stacji źle działa czujnik promieniowania. 600W/m2 to zbyt mało w pogodny dzień dla Warszawy. Być może czujnik jest zabrudzony. Możliwe jest zaniżanie wskazań na skutek dużego zmętnienia atmosfery na skutek zanieczyszczeń. Nawet automatyczną stację trzeba pilnować i kontrolować co jakiś czas.
          @Arctic Haze
          Czy jest możliwe podniesie temperatury nocnej przez zanieczyszczenia i aerozole generowane przez lotnisko? Różnego rodzaju zmętnienia mogłyby ograniczać wypromieniowanie ciepła nocą. Tak mi się wydaje.

          1. @Marcin D

            Ogólnie aerozol tak działa, że zmniejsza różnicę temperatury dzień-noc (w dzień blokuje promieniowanie słoneczne, a w nocy jego wypromieniowanie). Kwestia tylko taka czy lotnisko jest wystarczającym źródłem aerozolu aby to miało zauważalne znaczenie. Myślę, ze może być nawet na odwrót: ruchliwe ulice wokół lotniska mogą być większym źródłem aerozolu (dizle!) niż samo lotnisko (głównie startujące samoloty), szczególnie biorąc pod uwagę jego dużą powierzchnię.

  7. A może wpływ na te wyższe temp.mają między innymi pasy startowe betonowe jak warszwskie chodniki i blokowiska ,wyziewy z silników samolotowych,nagrzewające się hangary,to wszystko może powodować , coś podobnego jak MWC.Można do tego dodać okoliczne drogi i parkingi,które w nocy oddają sporo ciepła,a las kabacki jest jakby ścianą zatrzymującą to ciepło nie wiem ,to tylko moje rozmyślenia,jednak co by nie mówić ja bym unikał stawiania ogródków meteorologicznych ,w pobliżu lotnisk,i oczywiście w pobliźu metropolii,które wiadomo że będą się rozrastać.

  8. A może wpływ na te wyższe temp.mają między innymi pasy startowe betonowe jak warszwskie chodniki i blokowiska ,wyziewy z silników samolotowych,nagrzewające się hangary,to wszystko może powodować , coś podobnego jak MWC.Można do tego dodać okoliczne drogi i parkingi,które w nocy oddają sporo ciepła,a las kabacki jest jakby ścianą zatrzymującą to ciepło nie wiem ,to tylko moje rozmyślenia,jednak co by nie mówić ja bym unikał stawiania ogródków meteorologicznych ,w pobliżu lotnisk,i oczywiście w pobliźu metropolii,które wiadomo że będą się rozrastać.

      1. A ja wręcz przeciwnie uważam, jest sensowny, zwłaszcza ostatnie zdanie:
        „ja bym unikał stawiania ogródków meteorologicznych ,w pobliżu lotnisk,i oczywiście w pobliźu metropolii,które wiadomo że będą się rozrastać.”

        Chociaż w przypadku ostatnich dniach, to już nawet na rozrastającą się metropolię nie można zwalać, bo Bielany były znacznie mniej „odlotowe”.

        A, jako że jestem przeciwnikiem amatorskim pomiarów, to nie wspomniałem o tym od razu, ale u mnie wczoraj o północy gdy szedłem spać było 15 stopni, podczas gdy na Okęciu tmin była taka, jak wyżej napisałem, a o północy jeszcze blisko 20 stopni.

  9. Mimo iż modele wycofały się z odjechanych prognoz 40°C na zachodzie Polski to niektóre media nadal nie dają za wygraną i powtarzają bajki że jutro na zachodzie Polski temperatura zbliży się do rekordowych 40°C. Tak bynajmniej słyszałem w pewnym radiu które powołuje się na biuro prognoz cumulus.
    A tymczasem dzięki dużemu nasłonecznieniu temperatura znowu jest o 1-3°C wyższa niż w prognozach i upał (tmax powyżej 30°C) dotarł także częściowo na wschód Polski.

    1. A z drugiej strony w środkach komunikacji miejskiej mapki z Tmax na jutro 30°C w Warszawie oraz niewiele więcej (przeważnie ok. 32°C) na W kraju.
      Zero logiki i konsekwencji, a przede wszystkim zdania się na doświadczonych moderatorów pogodowych.

    2. @Zbigniew
      Dlaczego bajki? Dla niektórych np 38-39c to wartość bliska 40c a takie temperatury są możliwe. Zresztą szanowany model ICON konsekwentnie od wielu dni pokazuje właśnie 38-39c. Fundament pod wysoką temperaturę jest. o 2UTC Słubice mają 23c. Cottbus 24.5c. Jeżeli o 6UTC będzie około 30c a zmiana kierunku wiatru nie przyjdzie zbyt wcześnie to może być ciekawie.
      Wczoraj miało być ok. 35c i było. W Manschnow (12m) zanotowano 34c a w Cottbus 35c. Słubice tym razem mniej bo 33.0c.
      Najnowszy ICON (26.06. 00UTC) daje 35c o 9UTC oraz 38c o 12UTC. Przy takich parametrach terminowych tmax może być bliskie 40c. ICON prognozuje max 39c. Wszystko zależy od tego o której zacznie zmieniać się kierunek wiatru.

  10. U mnie dziś Tmax równe 33,0*C – dokładnie tyle ile rano wskazywały prognozy modelu AROME. W skali kraju wg. tego modelu miało być 34,3C. Póki co z danych godzinowych ze stacji mamy 33,2*C. Wiadomo – model liczy dla całego kraju, a nie wszędzie mamy przecież stacje – w Lubuskiem pokrycie stacjami jest b. słabe w stosunku do możliwości tego terenu.

    1. W Borach Dolnośląskich dalej (o 19:00) było ponad 33°C, podobnie przy granicy przy lubuskim/dolnośląskim na niemieckich stacjach, czyli cieplejsze wersje się sprawdziły. A jutro będzie u nas pewnie tyle ile na zachodzie Niemiec dzisiaj, czyli do około 36,5°C i raczej nie więcej.

      1. Chodzi o to że nie mam dostępu do maila na który się rejestrowałem. Po usunięciu konta chcę ponownie się zarejestrować na właściwy mail. Czy gdy to konto zostanie usunięte będzie możliwe użycie tego samego nicka Młody?

    1. Przepraszam że się wtrące jeśli chodzi o tą kwestię – Ale czy tutaj na blogu są konta? Czy name i e-mail są kontem? Chyba nie. Bo konto oprócz loginu i e-mail to też hasło. Oczywiście zdaje sobie sprawę że niektórzy mają tutaj konta na WordPress z których piszą tutaj na blogu.

  11. Jak już wcześniej pisałem czerwiec jest niesamowity i będzie prawdopodobnie najgorętszym miesiącem letnim w tytm roku, choć już w maju pisałem FKP, że czeka nas bardzo upalne lato i się nie myliłem, choć i lipiec może dać jeszcze parę rekordów. Chociaż lubię ciepło, to nawet to ochłodzenie do 22-24 stopni mnie nie przeraża, bo to jest komfortowa temperatura dla człowieka, a w tym roku takich dni było tylko co kot napłakał. Albo temperatury rodem z przedziału 0-10 (sporo dni w pierwszej części kwietnia i maja) albo od razu powyżej 28, ale to juz norma w naszym kontyentalnym klimacie. Latem i tak jest ciepło, dlatego teraz najważniejsze jest, żeby wczesną jesień ruszył Atlantyk i nie było żadnego spływu arktycznego badziewia jak wiosną.

    1. byle to nie był Atlantyk z jetem skierowanym w Polskę, bo wtedy czeka nas badziewie pokroju jesieni 2017 – to była najgorsza jesień w moim życiu (zaczęta już 2.09 i sztucznie wydłużona przez grudzień oraz niemałą część stycznia) i lepiej żeby podobny koszmar się nie powtarzał. Jesień w wersji 2014 roku była by super, a na zimkę blokada i spływ mrozu + śnieg. Choć raz niech będzie mroźno w PIERWSZEJ połowie zimy, bo od dawna nie można się doprosić zimy w grudniu, a w styczniu i lutym pojawia się ona dość często. Nawet w tak ekstremalnie ciepłej zimie jak 2015/6 styczeń był mroźny.

  12. U mnie na trawnikach zaczynają dominować żółte kolory, zwłaszcza na takich wyeksponowanych na całodzienne słońce. Porządnego deszczu nie widziano od końca maja, co przy 270h usłonecznienia w czerwcu i temperaturze niecały stopień niższej niż w lipcu 2006 ma dość kiepskie skutki. W lasach jest nadal dobrze, drogi w cieniu nadal bywają wilgotne, choć tam gdzie wali słońce są już bardzo suche i sypkie, mocno spowalniają rower jak się w taki sypki żwir wjedzie.

    Co tu dużo gadać, ulubiony miesiąc w pogodzie obok 07.2006 i 04.2009. Choć liczba dni bezchmurnych jednak startu do tych dwóch nie ma… Ale polać to by mogło, a tutaj prognozy nadal naprawdę nędzne. To czy będzie 25 czy 35 stopni ma już niewielkie znaczenie w tym momencie, większe znaczenie ma zerowa suma opadów w prognozie ecmwf i niewiele lepsza w gfs. Nawet taki słońcofil i upałolub jak ja przyjął by teraz z 3 chłodne dni z 20 mm/doba. Niech wyrobi miesięczną normę deszczu „naraz” tyle że ciągłą ulewą przez 24-48h a nie burzą 1h.

    1. no niestety ciągle powyżej normy opadów nie może być. Górny Śląsk i tak nie ma źle, bo tu stosunkowo bardzo dużo pada. Ciągle nie możemy być powyżej normy krajowej…..bez przesady. W Pławniowicach koło Gliwic nad jeziorem trawa zółta. Tam opad wystąpił tylko 1 raz w czerwcu… 1,5 mm…..co innego u mnie w Rydułtowach, trawa wygląda z goła inaczej choć żółte obszary zwłaszcza w miejscach bardziej nasłonecznionych też już są widoczne coraz bardziej.

  13. Raju prawie 22 a 7 mnie 27 stopni. Wyszedłem z pracy i dosłownie uderzył mnie gorąc. Na pogodynce pokazują w nocy 18 stopni i deszcz, jakoś trudno, zarówno w jedno jak i drugie uwierzyć. Serdecznie dziękuję za takie klimaty jak dziś. Trudno się funkcjonuje.

    1. Ehhh i taki kolejny epizodzik już w niedzielę i poniedziałek… Masakra… Fajnie, że przynajmniej są milusie przerwy od tego, ale sam fakt takiej pogody sprawia, że jesteś 1-2 dni w plecy…

      1. Pocieszający jest fakt, że widać „wygaszanie” takich klimatów i brak fali upałów w skillu. Dzisiaj – oczywiście poza faktem wystąpienia kolejnej ekstremalnej anomalii – było u mnie jeszcze ok, a wieczór wręcz przyjemny. Ciężko będzie jutro, ale tylko jutro. W porównaniu z tym koszmarem 11-16 czerwca to praktycznie nic.

        1. No wszystko pięknie, tylko za każdym razem wydaje się, że to już przedostatni taki epizod, a chwile potem okazuje się, że dopiero kolejny będzie przedostatni…… jak do 30.06 modele nie wyplują niczego kolejnego, tylko zostaną takie jak mniej więcej obecnie GFS to będzie jakaś utopia. Spokój w końcu!

    2. To u mnie dzisiaj idealne na lato suche 29 st., wśród zieleni cały dzień wspaniały a teraz mam 19 st..

  14. Mam przyrodnicze pytanie.
    Czy u Was też tak szaleją guniaki czerwczyki? Bo w moim ogrodzie i w sąsiedztwie to jakaś szarańcza. Te owady pojawiły się na szeroką skalę w 2015 roku. Wcześniej ich nie widywałem, albo w małych ilościach. Tymczasem od pięciu lat co roku pod koniec czerwca i na początku lipca jest z nimi ostra jazda, niezależnie od pogody. Latają tak, że nie da się przejść przez ogród bez konfrontacji, a co gorsza siadają na liściach i je obgryzają. Szukałem różnych środków, ekologicznych oprysków, ale to nie pomaga. Jeszcze najwyżej dwa tygodnie „zabawy” i to się skończy, ale póki co mam tu do czynienia z istną szarańczą. U Was też tak jest, a jeśli tak to macie jakieś rady?

    1. U mnie one szaleją w ostaniach latach w III dekadzie maja i I dekadzie czerwca, później nie ma. Ich szkody sprowadzają się do zjadania kwiatów irysów, piszę tu o imago bo larwy razem z innymi pędrakami potrafią w ziemi szkodzić całą porę ciepłą.

      1. Właśnie kiedyś byłem u znajomego pod koniec maja i już wtedy zauważyłem pojedyncze latające okazy. U mnie nigdy tak wcześnie się nie pokazują, w tym roku pierwszą sztukę zauważyłem 18 czerwca. Apogeum ich aktywności przypada na przełom czerwca i lipca, później jest ich już trochę mniej, ale (np. w 2017) potrafią się jeszcze z powodzeniem pokazywać do początku III dekady.
        Nie napisałem jeszcze, że chyba zrobiły sobie „bazę wypadową” w jałowcach, bo co rusz widzę jak stamtąd wylatują. Najchętniej fruwają właśnie po irysach, hortensjach i magnolii.

        1. No nie wiem, może na niżu szybciej załatwiają swoje sprawi i już około połowy cźerwca nie ma po nich śladu. Nie ma przy tym tu ich wielkich inwazji, ponieważ w okresie gradacji stanowią główne pożywienie wielu zwierząt, ptaki cały lęg potrafią tym wykarmić.

    2. Ja zauważyłem je dopiero w tym roku. Dziś pod jedną latarnią latało ich chyba ze 40. Nie dało się spędzić czasu w okolicach bardziej zarośniętych, bo cały czas przeszkadzały, czasem nawet wpadały na genialny pomysł podlatywania i siadania mi na szyję.

  15. A ja napiszę krótko. Nadciąga lipiec, a nowy miesiąc to zawsze nadzieja na zmianę na normalniejsze warunki, chociaż ta nadzieja – jak wiadomo – jest matką mądrych inaczej. ;-) Za pięć dni zakończy się „szalony” czerwiec, o którym zapewne będzie się jeszcze długo gawędzić.

    Dzisiaj we Wrocławiu to już był dzień z kategorii „przegięć pały”. Ławeczki na Kurzym Targu w pełnym słoneczku nagrzały się do 55 stopni C. Samce nie siadały z obawy przed ścięciem się nabiału, samice bały się możliwości przypieczenia swoich krągłości. Grzybiarz usiadł tam na chwilę i spierdzielił do klimatyzowanego sklepu. ;-)

    1. w taki upał jak dzisiaj nie da się spędzać czasu w zabetonowanych centrach. Powietrze nagrzane do 30/35 przy niskim punkcie rosy to nie jest jakaś duża przeszkoda, ale ten żar walący od tych betonów w pełnym słońcu już jest trudny do zniesienia. Byłem na rowerze po lasach przy tych 30 st i wcale gorąco nie ma, w cieniu to nawet chłodno w porównaniu z tym co jest przy ulicy.

      Nie wiem czemu nasze miasta (centra) się tak zalały betonami, oni chyba je projektują według normy letniej z lat 1977-1982, kiedy to było 10 dni >25st na cały rok a słońce pokazywało się raz na jakiś czas, wyrabiając 150 godzin przez cały miesiąc. A jak przyjdzie upał 35 st jak teraz to włodarze postawią jakąś śmieszną kurtynę wodną która nic nie rozwiązuje, bo 60-stopniowy żar z betonów i asfaltów w słońcu jak walił tak wali.

      1. @alewis27 – w punkt. Mieszczański kult betonu praktykowany od wielu lat, wycinanie drzew/krzewów jak popadnie oraz zagęszczanie i koncentracja budynków, biurowców, marketów dają takie oto efekty.

        Co do przebywania w lesie. Generalnie w lesie zawsze jest lepiej, ale w suchych i mocno prześwietlonych borach sosnowych (a szczególnie na wzniesieniach terenu), gorąc też daje czadu. Znacznie lepiej jest np. w łęgach, grądach, buczynach lub dębinach, ale tam za to czadu dają komary. W sobotę byłem cały dzień na jagodach i zbierało się je całkiem dobrze. Planowałem jechać jutro, ale prognozy pogody, skutecznie wybiły mi ten pomysł z głowy i pojadę ponownie w sobotę.

      2. Betonoza to zasługa ostatniego czasu, a nie Polski za soca. Ostatnio jeden człowiek poruszył ten temat na twitterze, porównując centra polskich miast przed i po „transformacji”. Rezultaty są opłakane, polecam popatrzeć pod #betonoza.

        1. Dzień dobry,
          Polacy to głupcy, którzy za europejskie pieniądze zniszczyli centra miast „rewitalizacją” zwaną „betonozą”, ale ponieważ tak lubią, będą dalej wycinać stare drzewa i zastępować wiechciami w doniczkach. Ta „moda” na beton niestety ogarnęła nie tylko włodarzy miast, ale także gminy i prywatne posesje, także wsie (!!!), gdzie dorwano się do kosiarek, nożyc, pił. Efekt jest taki, że niemal nie ma już dzikich zarośniętych przestrzeni, tylko albo monokultury rolnicze albo betonoza. Super! Usmażymy siebie i następne pokolenia. U mnie w lubuskiem jest dramat: „lampa” praktycznie od początku czerwca, dwa razy w czerwcu ulewa, temperatury dramatycznie wysokie, mieszkania nie dają się wychłodzić, bo jak, kiedy nawet ze dwie chłodniejsze noce nie dały rady, beton grzeje? Jak tak Was tu czytam, to zgroza… naprawdę nie dostrzegacie powagi sytuacji? Zbanowana Dorka, widzę, no jasne, teraz lepiej, panowie kochający „lato” we własnym sosie. Ech, sorry, tak jakoś smutno tu. Wasze komentarze o wspaniałym czerwcu… Wiem, wiem, nie muszę czytać… Acha, i pomyślcie o zwierzętach, ptakach, owadach, wystawcie podstawki z wodą przed dom, na tarasie, balkonie – ptaki bardzo korzystają z tej wody. Pozdrawiam i życzę szerszej perspektywy niż czubek własnego nosa na rowerku.

          1. Wschód na pewno nie będzie dramatyzował z powodu temperatur które tutaj są, a mianowicie 12-18 w nocy i 25-30 w dzień w czerwcu. Największym problemem jest to że nie pada a nie temperatury.

    2. Jeśli dzisiejsze 32,7 stopnia we Wrocławiu było „przegięciem pały”, to co powiedzieć na jutrzejsze prognozowane w tym mieście 35 stopni? Oczywiście w pełnym cieniu, którego próżno szukać w betonowym mieście. Można powiedzieć, że dzisiaj to była dopiero nomem omen rozgrzewka przed jutrzejszą, zasadniczą falą upału.

      1. 35? Tyle to na Mazowszu będzie, Wrocław spokojnie na 37-38 może się nastawiać………………………………………………………..

        1. No nie wiem, ECMWF widzi tam 35 stopni, a ICON 36. Zresztą dla mnie chyba bardziej niezwykłe są prognozowane temperatury nocne z 26 na 27 czerwca, np. 27/28 stopni o 1 w nocy w niektórych miejscach Polski robi wrażenie.

  16. Jaka jest szansa na jakieś jutrzejsze rekordy temperatury? ICON widzi do 38-39 stopni w rejonie Słubic i Kostrzyna nad Odrą

      1. Nom, AROME ostro poleciał z tą prognozą. Jesienią ten model sprawował się znakomicie i np. jako jedyny jako tako potrafił w miarę prognozować to pamiętne ciepło w listopadzie.

  17. O godz 22:00 najgoręcej w Poznaniu, prawie 29 stopni. Imponująco wysoka temperatura na tak późny wieczór, u mnie tylko 24 ale punkt rosy wcale nie taki niski, dzisiaj za dnia około 15 stopni, obecnie już 18. Latem w Polsce trudno jest uniknąć tej parówy, nawet przy napływie suchych mas powietrza. Chyba jedyny przypadek prawdziwie suchego upału, takiego rodem ze strefy podzwrotnikowej był 8.08.2013 kiedy halny pięknie osuszył powietrze do td 8 stopni. Tego dnia temp maksymalna wyniosła 37,2 i była najwyższa w historii, rekord pobity z zapasem 1,2 st względem 29.08.1992.

    A czerwiec jest miesiącem niezwykłym. Wszystko wskazuje na to, że jego anomalia będzie jeszcze większa od kwietnia 2018, który ogólnokrajowo miał koło +4.6K. Przebity pewnie będzie nawet miesiąc ruchomy 4.04 – 3.05 czyli chyba największa miesięczna anomalia w 2018 wynosząca ciutkę ponad +5.0K. Nie ukrywam, że w kwietniu 2018 bardziej było ‚czuć’ niezwykłość tak wysokiej temperatury, bo normalny kwiecień to średnia 9 stopni, to raczej nie pozwala by cały miesiąc chodzić w krótkich spodenkach i z krótkim rękawem. A w kwietniu 2018 tak chodziłem przez większość jego dni. Za to czerwiec będący w normie (zwłaszcza tej najnowszej) i tak jest już na tyle ciepły, że przez większość miesiąca chodzi się w letniej odzieży. Nawet takie dni jak 6.06.2018, mocno poniżej normy. Noc wprawdzie zimna ale przecież ta noc się kończy o 4 rano, jak wyłazisz z domu o 7 to już jest dobre 6-10 st cieplej niż o świcie. A w ciągu dnia przy 1000 W/m2 ze słońca nie ma szans być zimno. Żeby w czerwcu musieć się cieplej ubrać to musi przyjść naprawdę zjadliwe ochłodzenie z silnym północno-zachodnim wiatrem. 15 stopni w dzień, pochmurne niebo i silne podmuchy to najgorsze co nas w tym miesiącu może spotkać.

    1. Ja chyba na noc muszę kłaść termometr na betonowym tarasie i z niego odczytywać. 29 st. o 22:00 w Wielkopolsce samo z siebie? Niemożliwe!

        1. @Marcin, Fan klimatów podzwrotnikowych
          Możliwe.
          Nie zawsze chodzi tylko o betony, ale również o to jak stacja jest położona. Krzyż to stacja, która silnie się ochładza w nocy, ponieważ leży w dolinie na lekkich glebach. Niektóre stacje leżą na wzgórzach gdzie powietrze swobodnie się miesza w nocy przez co spadki są małe.

          1. Kalisz miał wczoraj 28c o 22:00. Tamtejsza stacja nie ma nic wspólnego z betonem. Piękne otwarte pole z tego co pamiętam.

    2. No właśnie niby czuć że jest wyjątkowo ciepło, ale zarazem nie zauważa się w tym specjalnych „sensacji”. Tak trochę na zasadzie jak niektórych nie rusza – 20 zimą, bo „jest zima to musi być zimno”. Zresztą ośmiodniowy okres 17-24 czerwca był u mnie pochmurny i nie robił zbyt ciepłego wrażenia, wysokie TMaxy notowano jak słońce na chwilę wyjrzało zza chmur i tyle.
      A kwiecień 2018? Regularne termiczne lato w miesiącu, który kojarzy się z czymś zgoła innym, nieraz nieustające słońce i tak nieprawdopodobna wegetacja jakiej próżno szukać w jakimkolwiek roczniku po 2000 roku… ten miesiąc był jednak „naj”. Żaden czerwiec 2019 nie może się jak dla mnie równać z niezwykłością tego, co stało się 14 miesięcy temu. Czerwiec kiedyś zatrze się w pamięci, jak większość dawnych miesięcy zajdzie mgłą. Ale jestem przekonany, że kwiecień 2018 pozostanie w moich wspomnieniach żywy na zawsze – także dzięki Wam :)

      1. W kwietniu’2018 też mieliśmy trochę dni z temperaturą bliżej normy, a nawet i więcej z ujemnymi anomaliami niż teraz.
        Ja bym powiedział tak, że w ogóle rok 2018 (może z wyjątkiem I kwartału) tak „wyśrubował” temperatury i anomalie, że teraz jak jakiś miesiąc kończy się z bilansem np. +2/+3K (ref. 1981-2010) to odbierany jest jako coraz większa „normalka”, a taki jak czerwiec jak tylko „nieco” bardziej wyraziste lato…
        Co innego, gdyby ostatnimi czasy było więcej takich „majów’2019” zwłaszcza z Polski S/W…

    3. Ciepły kwiecień, który był jak darowany miesiąc delikatnego lata był jednak dużo przyjemniejszy niż ten piekielny czerwiec. Anomalia anomalii nierówna (w odczuciach oczywiście!)

  18. „15 stopni w dzień, pochmurne niebo i silne podmuchy to najgorsze co nas w tym miesiącu może spotkać.”

    Najlepiej by cały czas było 30 stopni i bez opadów – a w nocy temperatura nie spadała poniżej 20 stopni (tzw.tropikalne noce) . Wtedy faktycznie będzie cudownie.

  19. Świadomie nie słuchałem dzisiaj żadnych prognoz w eterze. Ciekawe, czy mówili coś o adwekcji znad Afryki…(?). Poniższa mapka rozwiewa wszelkie wątpliwości, że nic z tych rzeczy:
    http://www1.wetter3.de/Trajektorien/traj_2019062518_Warschau__.gif

    Swoją drogą imponujące jest dla mnie to jak bardzo może powietrze się nagrzewać krążąc głównie już na naszych szerokościach Europy. Z pewnością sprzyjają temu najdłuższe dni w roku, największe nasłonecznienie, jak i najniższa wilgotność (względna) w czerwcu – a dodam, że ta na C Mazowszu jest ostatnio najniższa od końca I dekada maja (kiedy później zaczęły się częstsze opady).

    Dzisiaj mieliśmy przedsmak dnia jutrzejszego – z temperaturą b.dobrze przewidzianą przez modele ICON i ECMWF (a nawet i GEM), a zdecydowanie gorzej przez GFS, czy tradycyjnie UM. Jutrzejsza doba (26.06) będzie prawdopodobnie najcieplejszą podczas tegorocznego czerwca, na ok. 25-30% obszaru kraju (jak sądzę) z Tmax około i powyżej 35°C. Padną pewnie jakieś czerwcowe rekordy ciepła (co najmniej dobowe/lokalne, jeżeli nie więcej). Natomiast dobowa krajowa T-avg może sięgnąć 27/28°C, przy anomalii powyżej +10K – zważywszy na to, że ten upalny dzień ograniczony będzie dwiema bardzo ciepłymi (w części kraju tropikalnymi) nocami.

    Zasadnicze ochłodzenie zacznie się właściwie już w czwartkowy dzień (27.06). I wiele wskazuje na to, że ponownie będzie umiarkowane i w wersji suchej – przed kolejnym upalnym „wybojem” na samym przełomie czerwca i lipca (30.06-01.07). A czy lipiec będzie już łaskawszy dla tych co nie przepadają za zbyt gorącą/upalną/tropikalną/pogodną/suchą wersją lata – dopiero się okaże (?).

    %%%

    Na zakończenie zachęcam do lektury kolejnego ciekawego artykułu w Świecie Nauki – tym razem w lipcowym numerze (poprzedni był w kwietniowym). W dziale „klimat” mowa nt. różnego rodzaju niepogód (w tym dokuczliwych fal upałów, ulew, śnieżyc, itd.) spowodowanych zmianami klimatycznymi. Jest w nim nawiązanie do zmian cyrkulacji, prądów morskich z przykładami różnych nasilających się anomalii w ostatnim czasie – z przykładami z samej ostatniej dekady, w tym także z 2018 r. i początku 2019 r.

  20. Bogatynia +25,7*C o 2 w nocy. U mnie o tej godzinie +23,2*C. Co ciekawe na Lublinku już godzinę wcześniej było zaledwie 21C, ale potem temp. wzrosła do prawie 23. Jeszcze bardziej niezwykłe temperatury nocne zapowiadają się jutro. Przykładowo ECMWF widzi jutro o północy ok 30 stopni na granicy między Dolnym Śląskiem a Małopolską.

  21. 3UTC
    Cottbus, Bogatynia , Gdynia, Inwałd, Rozdziele 24c
    Słubice,Pszenno, Zielona Góra 23c
    Dzień zaczyna się wysokimi temperaturami. Potencjał jest.

    1. Wernigerode (233m) 26.06.2019, 05:00 28.2°C
      Barsinghausen-Hohenbostel (110m) do 4:30 nad ranem utrzymywał temperaturę ponad 27c. O 5:30 26.6c.

  22. To jedziemy z tym rekordowym dniem…. pytanie czy rekordowy będzie, u mnie na razie pełno chmur i 22 stopnie, jakoś imponująco dzień się nie zapowiada. A też różne temp. padają – jedne modele 29-30 pokazują, inne nawet 33. W niedzielę i poniedziałek też czeka nas spory upał.

  23. Przepraszam, miałam nie komentować, ale jak się czyta komentarz osoby „adek”: „jakoś imponująco dzień się nie zapowiada” to normalnie płakać by tylko. Ludzie, włączcie myślenie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.