Prognozy z 26 czerwca

Prognozy z 26 czerwca

Wczorajsza anomalia średniej dobowej temperatury powietrza osiągnęła +7.9K i ponownie była wyższa od prognozowanej. Wczorajsze prognozy mówiły o +6.2K (z zakresem +5.2 do +7.3K) w przypadku starej wersji prognozy i +6.7K (z zakresem +6.7 do +7.7K) w przypadku nowej wersji prognozy.

Średnia anomalia temperatury czerwca nieco wzrosła i wyniosła do 25 czerwca włącznie +5.52K, o 1.4K powyżej dotychczasowego rekordu. Aby wyrównać rekord, pozostałe dni muszą się charakteryzować anomalią temperatury dobowej równą -3.15K. Wiemy już, że to niemożliwe.

Prognoza operacyjna podniosła szacunkową anomalię końcową do +5.06K.

Nowa, bardziej sprawdzalna wersja prognozy daje +5.16K, przy czym wg modelu ICON będzie to +5.36K. Nasza prognoza: między +5.2 a +5.3K.

Warto też zwrócić uwagę na prognozę anomalii dzisiejszej: waha się ona od +9.3K do nawet +10.9K.

Print Friendly, PDF & Email

112 Replies to “Prognozy z 26 czerwca”

  1. Nic się nie sprawdzają prognozy. Po co w ogóle na nie patrzeć. Modele za grube miliony i prognozy temperatury na +12 godzin nie da się złożyć? Patologia

    1. Dla mnie jako laika w dobie superkomputerów i satelitów model, do którego trzeba coś dodawać albo odejmować, aby uzyskać poprawną prognozę jest do niczego.

    2. A dodajmy, że mówimy już o błędach prognoz nawet w skali najbliższej doby.

      Mi GFS podpadł już bardzo w aspekcie średniej globalnej i jej anomalii – bo już samo to przedkłada się na błędy prognoz na danym obszarze. A przede wszystkim nie pozwala na choć względnie poprawną ocenę zmienności termicznej w kontekście globalnych zmian klimatycznych.

  2. Białystok jak zwykle czarna dziura. Nie lepiej przenieść wszystko do Supraśla i stamtąd prowadzić dokładniejsze pomiary? Bo wygląda to bez sensu.

  3. Oleśnica k. Wrocka już 32. Leci w górę jak diabli …i właśnie chyba diabli nadali to powietrze. Arctic Haze i Lucas pisali o trajektoriach wstecznych mas powietrza. Mi się zdaje, że się mylili…ono napływa prosto z piekła ;)
    Pewnie maks. będzie 36-37, a nie jak rano Polsat pokazywał 33. GFS daje ciała codziennie. Przeraża noc, bo ECMWF pokazuje, że o 12 w nocy temperatura nadal będzie koło 30! Toż to bierz i smołę gotuj jak mawiał Pawlak ;) Optymizmem nie napawa fakt, że ochłodzenie dwa dni raptem i powtórka z rozrywki. Niedziela i poniedziałek znowu taniec z diabłem w piekle.
    Cóż…aby do jesieni.
    Może lipiec coś innego przyniesie.
    A póki co zimne piwko, black metal (norweskie klimaty chłodzą) i trzeba leżeć i nie robić zbędnych ruchów, aby nie podnosić temperatury ciała ;)

    1. @Dorka to już chyba umarła z gorąca w swoim klimatyzowanym mieszkaniu w Warszawie :)
      Póki co nie ma u nas jeszcze tragicznie z tymi upałami jak w Zachodniej Europie.

    2. @Thorgeir – „A póki co zimne piwko, black metal (norweskie klimaty chłodzą) i trzeba leżeć i nie robić zbędnych ruchów, aby nie podnosić temperatury ciała ;)” – coś w tym jest. Rano słuchałem starych płyt Darkthrone i Immortal. Wieczorem puszczę Setherial „Nord” dla ochłody. ;-)

      1. @Grzybiarz
        oo…widzę, że kolega nie dość, że z rejonów geograficznych to jeszcze muzycznych i to takich szacownych :)
        Ja od rana lecę z zimą svart metalową Borknagar – Winter Thrice , Frozen Dreams – Voices of the Arctic Winter, Nordjevel i Taake – Noregs Vaapen, a wszystko to polewane zimnym czarnym Kozlem ;)

  4. Pięknie gorąc wjeżdża, 34 stopnie grubo przed południem. Nawet tym zegarowym bo słoneczne to dopiero bliżej 13 jest.

    Prognoza gfs i telewizyjna to jakaś kompromitacja, wczoraj zapowiadali 27 stopni na dziś. Tyle to o 7 rano miejscami było! Mamy dzień podobny do 8.08.2013, jeden z najgorętszych w historii pomiarów meteo. A nie jakieś byle jakie ciepło zapowiadane przez tv.

    1. Termometr w cieniu pokazuje u mnie już 32 stopnie. W słońcu nie wiem ale smaży mocno. Ciekawe do ilu stopni dobiją termometry dziś na Górnym Śląsku? Może skok na rekord się szykuje?

  5. W Ostrowcu Swietokrzyskim pojawiaja sie niesmialo male cumulusy. Niestety wiatr S pcha to podzwrotnikowe upalne g…no. Przeraza wizja nocy z temp. 27 stopni C o 1:00. Froncie przybywaj!

  6. Pozdrowienia wszystkim z chłodnych Mazur! Godz. 9 Mikołajki 29 st., lekki wiaterek. Ale jak dzisiaj przeżyć w mieście w Wielkopolsce czy na Śląsku? Nie wiem. Skoro teraz w czerwcu potrafi być tak gorąco, to co by było, gdyby taka sytuacja synoptyczna miała miejsce na przełomie lipca i sierpnia?

    1. Dane z METAR są zaokrąglone i pochodzą z lotnisk. Dane SYNOP to dane ze stacji synoptycznych. Dane z lotnisk często są zawyżone, bo urządzenia pomiarowe stoją niemalże na płycie.

  7. Warszawa 34,4 C, 12:25. Z mojej działki napisze, że padł prawdopodobnie letni rekord zapotrzebowania na moc w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym. Klima się świetnie sprzedaje :)

    1. Ale na Okęciu o 12 było oficjalnie „tylko” 32,4 stopnia i jak zwykle Warszawa w ogonie stawki w wyścigu po nowe rekordy, także jeśli chodzi o parametry td i wb.

    2. Bo Polacy nie potrafią sobie radzić z upałami metodami rozumowymi. Zamiast pić więcej wód mineralnych, jeść więcej warzyw i owoców, jedzą słodkie lody i piją słodzone napoje, co zaburza metabolizm (nadmiar cukrów trzeba przetworzyć i upakować). Daje to efekt odwrotny do zamierzonego. Zamiast ubierać się w jasne ubrania z lekkich, naturalnych tkanin, wybierają niby letnie sztuczne, często obcisłe chińskie szmaty z tanich marketów. Albo rozbierają się jak się da, co jednak zwiększa ekspozycję skóry na bezpośrednie promieniowanie. Zamiast sadzić drzewa liściaste od S i W strony budynków, sadzą od N i to jeszcze iglaste. Zamiast kryć dachy dachówką, wszędzie modna stała się tania i szybka blacha. I co najważniejsze, okna należy zamykać, kiedy temperatura na zewnątrz jest wyższa niż w środku. Polacy nie znają podstawowych praw fizyki i tego, że ciepło przepływa z miejsc o temp. wyższej do miejsc o temp. niższej. Ci, co otwierają okno już od rana w domach, bo tak gorąco, chcą chyba, że jak w domu jest 25, a na zewnątrz 30, nagle zrobiło się w domu 20, bo ciepło ucieknie za okno. Gdyby tak wszyscy na upalne dni zamykali w blokach (zwłaszcza ocieplonych) okna w dzień, a otwierali w nocy, żadna klima w naszych letnich miesiącach nie byłaby potrzebna. Mieszkałem przez wiele lat z rodzicami w domku jednorodzinnym krytym blachą. Okna w upały były zamykane. O tym, że jakaś klima byłaby potrzebna, nikt nie myślał. I jeszcze rada dla tych, co w domkach jednorodzinnych otwierają w upał okna i chcą klimatyzację. Jak wam za gorąco, to nie tylko okna otwierajcie, otwórzcie też lodówki! Toż macie już klimatyzatory od dawna….

      1. Gorzej jest z białkiem. Trawienie białka mocniej rozgrzewa organizm. Oczywiście nadmiar cukru nie pomaga, ale lepiej zjeść trochę lodów niż steka.

      2. Jakbyś posadził drzewa od S to i tak Słońce padałoby na chałupę bo w lecie świeci pod wysokim kątem i cień byłby przed domem. Za to odebrałbyś sobie cenne godziny Słońca od jesieni do wiosny, gdy Słońce świeci nisko i cień miałbyś w chałupie :D

        1. Co napisałem? Drzewa liściaste! Dorastające do 30 m cieniodajne lipy, klony czy kasztanowce są w stanie osłonić nawet kilkupiętrowy blok. Jednak zimą nie zabierają słońca, bo nie mają liści.

          1. 30 metrowe lipy na podwórku? :D Czy Ty zdajesz sobie sprawę jak krótki jest cień rzucany przez drzewa w południe w czerwcu? Musiałbyś je chyba 5 m od chałupy posadzić :D Owszem, zimą i wczesną wiosną nie mają liści ale jesienią trzymają je niemal do końca października, a wtedy Słońce jest już niezbędne. Drzewa sadźmy od kierunków północnych (NW, N, NE) w odpowiedniej odległości od budynku a przed jego południową ścianą lepiej zrobić nasadzenia z roślin bardzo światło i ciepłolubnych, w coraz cieplejszym klimacie będą świetnie rosły. Sadząc drzewa od stron południowych możesz zawalić działkę cieniem w okresie wegetacyjnym, co wyklucza uprawę jakichkolwiek innych roślin, np. kwitnących latem bylin, które wymagają światła.

  8. Świnoujście ponownie na topie, prawie 35 stopni o 12:00 czasu lokalnego. Do 37.2 bliziutko, myślę że 38 st też w zasięgu jest dzisiaj.

  9. Na satelicie ladnie widac gdzie w PL ziemia nie jest jeszcze spalona na pustynie i ten ukrop wycisnal jakas marna bo marna ale jednak konwekcje.

  10. Wrocław – Biskupin aktualnie 34C; 27% wilgotności – i to ratuje.
    Wytłumaczcie mi, jak to jest możliwe: temperatura we Wrocławiu spadnie do jutra o kilkanaście stopni, model UM nie zapowiada żadnego deszczu, ani burzy? Przy takiej wymianie mas powietrza aż proszą się chyba gwałtowne zjawiska.

    1. Kres tej krótkiej choć intensywnej fali upału będzie miał podobny przebieg co po 08.08.2013 – czyli głównie powieje, a w znacznie mniejszym stopniu popada i/lub zagrzmi.
      Warunki do konwekcji i opadów są z reguły najlepsze, gdy fronty zmierzają wolniej, a przy tym falują. Przed nimi zaś tworzy się tzw. linia zbieżności. Poza tym, masa jest wilgotna.
      Tym razem nie będziemy mieli z tym do czynienia.

      1. Ale np. 17 VI 2016 roku, kiedy IMiGW wydało czerwony alert burzowy dla SN Polski, front chłodny pędził z ogromną szybkością. I mocno wlało ale też niesamowicie polało. Czy ochłodzenie będzie bezopadowe (bezburzowe) nie głównie dlatego, że Południe kraju nie znajdzie się w zasięgu niżu. Po prostu nie nastąpi znaczny spadek ciśnienia, które w głównej mierze wraz ciepłem kształtuje konwekcję. Na Morzu Śródziemnym latem mamy dla silnej konwekcji warunki wręcz wymarzone. Tymczasem w lipcu, sierpniu rejon ten staje się wolny od burz. Dlaczego, ponieważ sięgają tam zwrotnikowe wyże i para wodna nie może się skroplić.

    2. A dlaczego na lotnisku wrocławskim wilgotność większa bo 33.8% z depeszy SYNOP co daje punkt rosy 16C.
      A na Biskupinie punkt rosy tylko 13,1.

    3. Oleśnica pokazuje 35 stopni, wilgotność 36%, a punkt rosy 17. Bywało goręcej, ale i tak piekielnie. Dobrze, że wilgotność nie wynosi 70%. Goręcej już chyba dzisiaj nie będzie czyli ECMWF trafił, a GFS jak zwykle ostatnio 2 stopnie za mało.
      Nie wiem na ile to prawdziwe dane, bo pomiar jest kij wie gdzie. Nie wiem gdzie dla mojego miasta znaleźć jakąś stację pokazującą prawdziwe warunki, albo chociaż bardzo zbliżone.

  11. Dzisiejsza doba (26.06) uwrażliwia nas na kwestię jak musielibyśmy zmienić nasze funkcjonowanie, gdyby czekało nas bez przerwy np. 5+ takich dni pod rząd.
    Można „dziękować Naturze”, że nie sprawdzą się te najbardziej upalne prognozy jakie przedłużały tą adwekcję ciurkiem co najmniej do ostatniego dnia czerwca (jeżeli nie dłużej). Nie zmienia to jednak faktu, że czekające nas ochłodzenie ponownie będzie przejściowe i umiarkowane – a dni 30.06-01.07 ponownie w większej części Polski zapowiadają się upalnie, miejscami z Tmax nieco powyżej 35*C oraz Tmin blisko 25*C. Rosną jednak szanse na dłuższy okres z temperaturami bardziej umiarkowanymi od 02-03.07 – choć trzeba mieć na względzie, że zapowiedzi te mogą się jeszcze zmieniać (poza tym, że wiadomo już, że także po 01.07 się ochłodzi).

    A dzisiaj najcieplej możemy mieć dopiero ok. godz. 17-18., bo upalne apogeum przypadnie u nas na godziny wieczorne i pierwszą część nocy. Stąd też ochładzać się będzie później tak wolno. Zaliczymy przy tym cały szereg różnego typu czerwcowych rekordów czerwca – jak nie takich, to innych (w skali kraju).
    Myślę, że ten czerwcowy dzień – uwypuklający specyfikę obecnego wyjątkowego miesiąca – zapamiętamy na dłużej.

    I coś jeszcze o adwekcji – otóż my mamy zasadniczo napływ upalnej masy z W z niewielką spiralą nad Europą C. Tak więc będzie w niej nieznaczna „domieszka” masy znad Afryki (ta co dotarła nad Europę W), ale w mocno zredukowanej postaci. Typową adwekcję wprost znad Afryki mieliśmy podczas najbardziej upalnej fali w sierpniu’2013.
    Jednak tym bardziej za niezwykłe należy uznać dzisiejsze ekstremalnie/rekordowo wysokie temperatury – zwłaszcza w Polsce W i częściowo C.

      1. @Tutejszy – a czy „atak” na rekord jest taki konieczny i niezbędny do szczęścia? Już przy obecnej temperaturze ludzie mają dosyć.

        1. @Grzybiarz
          Ja też nie za zbytnio kumam jaranie się takim upałem. Można obserwować, interesować się co się dzieje, jak i dlaczego, ale niektórzy niezdrowo są „podjarani” rekordami i ich wręcz oczekują, chcą, podczas gdy ludzie mogą wykitować od tego. Więcej jest zgonów z takiego upału niż w zimie z mrozu.

          1. @Thorgeir – bo taką mamy pewną część społeczeństwa. Liczy się tylko to, że MI jest dobrze. Co tam inni. Nieważne, że takie upały to wielka groźba pożarów lasów, postępującej suszy zawałów serca, udarów, zasłabnięć (sam byłem wczoraj świadkiem dwóch takich we Wrocławiu). Wiadomo, że nie mamy wpływu na pogodę, ale wychwalanie takiej pogody, a – co – gorsza, twierdzenie, że „większość” takiej chce jest przejawem niebywałej nieodpowiedzialności i patrzeniem tylko przez pryzmat własnych czterech liter.

            Czytam te komentarze, ale tylko pod kątem socjologicznym, nie odpowiadam na nie, bo dla kilku fanów tropików i robactwa pełzającego z nimi związanych, szkoda czasu i energii. Wielu też twierdzi, że GO to nadęte i sponsorowane oraz wymyślone przez naukowców zjawisko, a jeżeli faktycznie jest to mamy z tego same plusy. Nie ma sensu polemizować, może raczej dawać twarde dowody, chociaż klimat non stop takowych nam dostarcza.

            To jest tak, jakbyś do nałogowego palacza albo alkoholika mówił, że palenie/picie szkodzi. Nawet Ci przytaknie, po czym pójdzie „zajarać śluga”, lub „walnąć” kielicha. Autodestrukcja homo sapiens jest zadziwiająca. ;-)

            Na to wszystko lepiej zapuścić sobie płytki starego Burzuma lub Helheima. ;))

          2. Pół godziny temu pogotowie wywiozło sąsiada z klatki. Zawał, wiek 68 lat, chciałbym żeby Leon żył dalej.. Dzisiaj trochę lepiej pospałem. Skoro panuje tutaj w dużej części egoizm to egoistycznie powiem ,że po tak idiotycznie ciepłym i u mnie (Ruda sląska) skrajnie suchym (10mm opadu ) czerwcu oczekuję następnych dwóch miesięcy letnich w normie temperaturowej z lat 1981-2010 (śr.18-19 st.C) no i w zamian za suszę czerwcową opady i w lipcu i sierpniu na poziomie 250 procent średniej, czyli 120-150mm w każdym z tych miesięcy. Życzę sobie dni upalnych (30 i więcej stopni) maksymalnie 6.

  12. Nad samym morzem temperatura już zaczęła spadać. Poznań 36.8 i z owym rekordem, czyli najprawdopodobniej będziemy mieli w apogeum 37-38 stopni, choć kto wie zostało jeszcze parę godzin

  13. Jest szansa na 38 stopni. Czyli absurdalne prognozy o 40 st nie były aż tak dalekie od prawdy, choć wiemy że 40 nie będzie. W Katowicach około 33, też mocno piecze

  14. Rekord powojenny już pobity! Dane z godziny 15:
    Radzyń 37,7
    Kórnik 37,5
    Paproć 37,4
    Poznań 37,1
    Wrocław podskoczył na 36,5

  15. Nowy rekord czerwca powojennego, nowe rekordy czerwca: dla Poznania, Torunia, nowy Wrocławia min, a to jeszcze nie koniec dnia. Zanosi się na nowe rekordy również na wschodzie: Terespol, Białystok, być może Warszawa, inne miasta: Opole, Katowic. Jest tak dużo rekordów i jeszcze potencjał że na pewno wszystkich nie wyłapię. Aż strach pomyśleć jakby się front opóźnił o dobę

  16. No i ECMWF znowu się nie sprawdził, dawał u mnie 35 st. a jest 33 st. choć warunki do wzrostu temp. były dzisiaj wyśmienite. Tym samym rekordy t. maks., t. śr. dalej dzierży 25 czerwca a rekord t. min. 26 czerwca 2016.

    1. Z pomiarów godzinowych:
      W-wa Okęcie i Legionowo 35.2°C, a Bielany 35.3°C
      Natomiast W Polski przeważnie 36/38°C
      Dla większości obszarów kraju ECMWF/ICON zdecydowanie lepsze niż GFS.

      1. Patrze teraz na dane ze stacji w Płocku i tam rekord t. maks. się zrównał a t. śr. nawet pobiła 25 IV 2016.

  17. Rekordy dla niemal wszystkich stacji na SW pobite i to nawet o 1,5°C, co ciekawe temperatura miejscami dalej rośnie. Rekord również na Śnieżce (godzinowo 22,5°C). A ten front coś się opóźnia, niemal nie widać go na satelicie, a konwekcja u nas jest bardzo słabo zaznaczona i dopiero coś słabego się rodzi na NW. Czy ten front w ogóle do nas dzisiaj dotrze? Na razie wygląda to tak jakby front szedł równoleżnikowo Bałtykiem i wyż go powstrzymywał przed wejściem do nas. Dodatkowo wchodząca do Niemiec wilgoć szybko się osusza nad mocno rozgrzanym i suchym lądem i myślę, że nic z tego u nas dzisiaj nie wyjdzie, przynajmniej dla SW. Sytuacja w Niemczech prawie wcale się nie posunęła w naszym kierunku od rana, więc ciekawe co będzie jutro.

    1. Już wchodzi od północnego zachodu, są pierwsze burze w kraju. Najsilniejsza jeszcze przed zasadniczą strefą frontu, w Nowej Soli.

      1. @MA
        Tam nawet nie było porządnej burzy, a po prostu powstała chmura, troszkę pokropiło i ochłodziło się o kilka stopni. To na Warmii i Mazurach wytworzyła się solidna komórka.

        A front osiągnie SW Polskę najwcześniej jutro, bo na razie nadal nie może coś wkroczyć do naszego kraju i dziś wieczorem i w nocy nadal będzie przechodził nad N Polską i raczej bliżej niego mogą powstać jakieś trwalsze i większe burzowe komórki. Za to ta chłodząca wilgoć z NW kontynentu, gdzieś z okolic Islandii, spływająca w postaci mgły Morzem Północnym dojdzie do nas do SW pewnie dopiero gdzieś nad ranem albo i nawet później. Dzisiejsza noc zapowiada się gorąco.

  18. Niezwykły nadzwyczajny czerwiec, który zapamiętamy na długo. Na 100% będzie rekordowo ciepły (najcieplejszy w historii pomiarów), a dzisiaj padł kolejny rekord absolutnej najwyższej temperatury maksymalnej dla czerwca czyli 38,2*C w Radzyniu czyli zostało pobite równe 38*C z Wrocławia zanotowane 27 czerwca 1935 roku. Z tego co widzę. Posypały się także nowe lokalne rekordy ciepła.

    1. Dodatkowo ten miesiąc w znacznej większości kraju przyniósł co najmniej połowę jego dni (dominację tmax z powyżej 25 stopni) i nocy z tmax 15-20 stopni.
      Uważam, że silne upały w czerwcu są gorzej odczuwalne niż w sierpniu, bo w czerwcu dni są najdłuższe w roku i słońce świeci bardzo wysoko w przeciwieństwie do sierpnia.

    1. Na pewno został, choć nie wynika to z monitora pogodynki. Na godzinowych było 37,7, ale na 10 minutówkach było właśnie 38.2.

      1. A czy ten rekord z Radzynia jest oficjalnym rekordem, który będzie wspominany np. na Twojej Pogodzie oraz na synopach na Ogimecie? Bo nie wiem jaką Radzyń ma stację synoptyczną, oficjalną pierwszego rzędu czy też nie

      1. Dane mają z tego samego systemu, tyle że na Pogodynce udostępniają co godzinę. W wewnętrznym systemie masz co 10 min, a jak jesteś na synopie to sobie możesz online podglądać.

  19. Sprawdziło się to co przewidywałem, ale nie spodziewałem że nastąpi to w tym roku w dodatku razem z rekordem średniej będzie pobity rekord tmax. Gdyby apogeum nastąpiło jutro być może minimalnie byłoby cieplej, albo kto wie czy 40 by nie padła (choć w mediach słyszałem że szansa na pobicie rekordu będzie jeszcze 30.06. 2019). Pewności nie mam. Więc czerwiec 2019 podążył tą samą drogą jak sierpień 2015. To co się dzieje w pogodzie ostatnimi laty to szaleństwo. Obyśmy się nie doczekali przebicia rekordowo ciepłego lipca 2006, ale obawiam się że również ten miesiąc poprawi swój rekord tavg i tmax w przyszłości

    1. Przecież już doświadczaliśmy takiej Tśr, np. w sierpniu 1994 r. średnia dobowa w Bogatyni wyniosła jednego dnia 31.5°C, w Szczecinie 31.2°C, w Gorzowie Wlkp. 30.3°C, w Zielonej Górze 30.2°C, a np. w Polkowicach 30.0°C. W lipcu 1994 r. średnia dobowa w Polkowicach wyniosła raz 30.4°C, a w Zielonej Górze 30.1°C. W sierpniu 1992 r. w Otmuchowie średnia dobowa wyniosła raz 30.8°C, w Toruniu 30.1°C, a w Bydgoszczy 30.0°C. Już nawet w lipcu 1959 r. średnia dobowa w Toruniu wyniosła raz 31.2°C, więc zdarzało się to już w przeszłości, choć bardzo rzadko. O dziwo w ostatnich latach nie obserwujemy takich średnich, za to średnie dobowe w przedziale 25-30°C są coraz częstsze i pewnie za jakiś czas osiągniemy mniej okazyjny pułap średnich dobowych >=30°C, bo już nie skrajności będą go determinować, lecz nasza ocieplająca się codzienność.

      1. O, z sierpnia 1992 r. mam jeszcze dobową 30.2°C z Kalisza. Pewnie jeszcze by się coś znalazło, ale przejrzałem tylko na szybko wszystkie swoje typy.

  20. Wygląda na to, że 1 lipca będzie ostatnim gorąco-upalnym dniem.
    GFS na sobotę 6 lipca widzi wręcz jesienną pogodę. W nocy kilka stopni, a w dzień kilkanaście stopni oraz niewykluczony do tego wszystkiego silny wiatr.

      1. No właśnie. Przejdziemy ze skrajność w skrajność. Z ekstremalnych temperatur (wiele dni z tmax powyżej 25 stopni) w czerwcu możemy przejść do incydentu jesiennego w I dekadzie czyli tmax ok 15 stopni, pochmurnej pogody z deszczem i wiatrem. Miesiące marzec i kwiecień 2018 oraz maj i czerwiec 2019 są przykładem skrajności temperatur.

        1. Z tym, że od takiej ekstremalnie upalnej pogody ludzie umierają, a od chłodów jesiennych czyli 15 stopni nikomu nic się nie stanie, co najwyżej w laćkach i bezrękawniku sobie nie pochodzą.

    1. Pamiętam jak dwa tygodnie temu przejmowales się prognozami jak zwykle twojego ulubionego GFS który wypluł na dzisiejszy termin blokadę Atlantyku ulewy i chyba około 12 stopni ;) A co dziś mamy za oknem ? Ten model był mało wiarygodny w terminie +168 w starej w wersji a w nowej nawet +24 jest beznadziejny…

    2. A ECMWF za kolejnym upalnym epizodem dokładnie w tych dniach… chyba nie muszę mówić, który model jest bardziej wiarygodny, chociaż tak czy tak to fusy.

      Spokojnie, ci co boją się zimna, mogą na razie na długo odetchnąć.

  21. Ciekawe czy Balice pobily rekord ax dla czerwca. Z godzinowek bylo 33.5 z depesz metar 34 a rekord to 33.7 c tylko. Krakow obserwatorium raczej nie Bo stacja w woli justowskiej zarejestrowac z godzinowek max. 34.5 a rekord tmax to 35.3 dla obserwatorium. Natomiast nie zdziwie sie jak pobijemy srednia doblwa dla czerwca

  22. Katowice 34 stopnie na metarze, 33,4 stopnia na synopie. W godzinowych danych pewnie będzie nieco wyższa wartość, ale raczej nie więcej niż zanotował metar. Mimo wszystko, do rekordu w Katowicach i ogólnie w GOP troszkę zabrakło.

  23. Podpatrzone (przy okazji) ponownie w warszawskim metrze najbardziej aktualne zapowiedzi pogodowe (z Polsatu):
    – Tmax dla Warszawy na dzisiaj 32°C – bagatela 3-4 st. chłodniej niż w realu, bo zanotowano 35/36°C (przypomnijmy, że jeszcze w poniedziałek były to zapowiedzi 29°C…),
    – od godz. 18. przez całą noc opady i burze, które w kolejnych dniach mają zdominować pogodę w całym kraju (na wszystkich mapkach ikony słońca przysłoniętych ciemnymi chmurami ze znakami opadów i burz…),
    – mapka z ostrzeżeniami IMGW przed upałem (z notką: upał 40°C), ale… bez terenów Polski E (do ok. 100-150 km od E granicy) i częściowo N (od Pomorza E po Podlasie)…

    W radio dzisiaj rano słyszałem zapowiedzi dla Warszawy do 33°C (czyli 2-3 st. poniżej tego co w realu). Natomiast w TV mignęła mi przed chwilą mapka pogodowa na noc z temperaturą dla Warszawy 17°C, a dalej na N/NW nawet nieco poniżej 15°C – podczas, gdy poza krańcami N/NW będzie średnio z 5 st. cieplej (ochłodzenie ma postępować zasadniczo już jutro po świcie).

    I jeszcze ciekawostka…
    GFS w prognozie na 30.06 ponownie nie daje dla większej części kraju (poza SW/W)wzrostu Tmax powyżej 30°C, natomiast na 01.07 już w całym kraju ma być ponownie poniżej 30°C. Tym samym już teraz wiadomo, że model ten – jak cały szereg powołujących się nań innych zapowiedzi – zaliczy ok. 2-6 st. „wpadkę”…

    1. Jak widać, aktualizacje do najnowszych wersji nie zawsze są dobre – i to nie tylko w przypadku modeli prognostycznych…

      Dlatego mam nadzieję, że „jesienna” prognoza GFS-a na koniec I dekady lipca się nie sprawdzi. I od razu mówię, że nie przejmuję się tą prognozą, i nie biorę jej za pewnik. Wiadomo przecież, że prognozy mają najlepszy skill tylko do 6 dni wprzód, no i ważna też jest średnia wiązka ensembles.

      Szkoda tylko, że niemal wszystkie popularne strony pogodowe, media ogólnokrajowe, czy apki na smartfona bazują najczęściej na GFS-ie. Chyba jedynie WeatherPro bazuje na lepszym ostatnio ECMWF-ie.

        1. Nawet na jutro każdy model prognozuje co innego dla Gliwic, czy Katowic – UM 25 stopni, GFS 26 stopni, a ECWMF 28 stopni. Idzie oszaleć.
          Choć w krótkoterminowych prognozach najczęściej sprawdza się UM. Czyli jutro już raczej zbyt gorąco nie będzie, zwłaszcza że wiatr nadal w porywach ma być silny.

          Co ciekawe, według UM najwyższa temperatura ma zostać zanotowana ok. godziny 13:00 lub 14:00 – później wiatr zmieni kierunek i zacznie się stopniowo ochładzać.

          1. UM jest dobry do prognozowania zachmurzenia i opadów , do temperatury nie koniecznie bo lubi je zanirzac

  24. Na 99,9% czerwiec będzie najgorętszym miesiącem roku i najwyższa tmax tego roku (czyli 38,2*C z Radzynia) będzie należała do niego. No chyba, że w lipcu i w sierpniu jeszcze zdarzy się coś nadzwyczajnego w kwestii temperatury.

    1. Sądząc po rozwijającej się sytuacji barycznej, lipiec może być podobny do tych z lat 2016-2017. Co wcale nie oznacza, że będzie chłodny – lipce 2016 oraz 2017 miały średnią temperaturę w Katowicach na poziomie równych 19 stopni, czyli były lekko gorące.
      A jak będzie w rzeczywistości, zobaczymy.

      1. Idealnie w normie dla ref 1991-2018. 19 stopni to jest dzisiaj normalny lipiec, śr tmax ciutkę poniżej 25 stopni. Gorący lipiec był w 2018 bo tam średnia wyniosła prawie 20 stopni mimo dość zjadliwego chłodu z początku miesiąca oraz jesiennego epizodu w połowie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.