Przed nami duże opady

Przed nami duże opady

Niż, któremu Niemcy nadali wdzięczną nazwę „Thomas”, a  który znajduje się obecnie w okolicy południowych Węgier, w najbliższych godzinach przyniesie nam raczej paskudną, a nawet stosunkowo niebezpieczną pogodę. W trakcie przechodzenia nad naszym krajem zacznie się on pogłębiać, w związku z czym z uwagi na rosnący gradient baryczny należy oczekiwać nie tylko sporych opadów, ale i silnych porywów wiatru, szczególnie w północno-wschodniej części Polski, gdzie osiągać one mogą ponad 80 km/h. Ponownie bardzo wysokie porywy wiatru prognozuje model UM, wg którego nieco na północ od Siedlec miałby one osiągać ponad 30 m/s (108 km/h).

Takie porywy są prognozowane przez ten model między Siemiatyczami a Sokołowem Podlaskim jutro około 10 rano. Silny miałby tu być też wiatr średni: około 50 km/h. Silnemu wiatrowi towarzyszyć będą umiarkowane, momentami silne opady deszczu,a  temperatura spadnie do około 11°C.

Nieco niższe prędkości wiatru, ale osiągające przeważnie ok. 90 km/h prognozują inne modele (w różnym czasie, głównie na dzień jutrzejszy, miedzy 8 a 17:00). Silnie wiać będzie również w innych częściach kraju, jednak najsilniejszych porywów oczekiwać należy na trasie przesuwania się ośrodka niżowego – od Podkarpacia po Podlasie.

Sytuacja jest potencjalnie dosyć niebezpieczna i należy o tym pamiętać. W czasie występowania zjawisk konwekcyjnych porywy mogą być szczególnie silne.

[xyz-ips snippet=”s1s1z-ads”]

Wysokie będą również sumy opadu, głównie na mającym się tworzyć froncie okluzji. Chociaż tutaj pomiędzy modelami istnieją bardzo duże rozbieżności. Model GFS sugeruje, że do jutrzejszego wieczora (18UTC) spadnie około 40 mm opadu – głównie w północno-wschodniej części kraju i na Mazowszu. Niemiecki DWD-ICON sugeruje aż 70mm+ na Mazurach. Nie zgadza się z nimi francuski ARPEGE, który największą sumę opadu, sięgającą 60 mm widzi na Śląsku, zaś poza nim do 40 mm na krańcach północno-wschodnich. KNMI-HIRLAM sugeruje do 60 mm na Mazurach i ponad 50 mm lokalnie na Mazowszu.

[xyz-ips snippet=”s2-ad”]

Jutro późnym wieczorem niż odsunie się od Polski i powoli przestanie już na nas oddziaływać. Kolejna potencjalnie groźna sytuacja jest widoczna za 5 dni, jednak to zdecydowanie za daleko, by postawić jakąś realną prognozę, szczególnie, że nie ma pewności co do położenia prognozowanego na ten czas ośrodka niżowego.

W związku z potencjalnie niebezpiecznymi zjawiskami, ostrzeżenia wydali już Łowcy Burz. Można je obejrzeć na stronie Sky Predict. Jeszcze dziś postaramy się dodać kolejną mapę synoptyczną, tym razem skupioną na wietrze i porywach. Jeśli tylko nam się to uda, niezwłocznie o tym poinformujemy.

Print Friendly, PDF & Email

2 Replies to “Przed nami duże opady”

  1. To taka powtórka z „atrakcji niżowych” z minionego lata (np. z końcówki czerwca) – tyle, że tym razem z niżem zmierzającym bliżej naszego E pograniczna.
    Dla Warszawy średnie wiązki wskazują na opady do jutrzejszego południa rzędu 30-40 mm i średni wiatr jutro rano rzędu 10/12 m/s (porywy do 25 m/s). Niewykluczone są też jeszcze burze…

    PS.
    Warto dodać, że niż rozkręca się na froncie, po SE stronie którego Tmax osiąga nadal 30/35°C (np. w Rumunii, czy na Ukrainie).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.