Ostatnia anomalia dobowa

Ostatnia średnia dobowa

Anomalia miesięczna

Rekord III dekady października wyrównany

Rekord III dekady października wyrównany

Wczoraj najwyższe temperatury notowano w Przemyślu (26.9°C) oraz Cieszynie i Łącku (26.8°C). Niewiele mniej było w Nowym Sączu (26.7°C, najwyższa wartość w październiku od 19 lat). Wartość z Przemyśla stanowi jednocześnie wyrównanie rekordu ciepła III dekady października z 27.10.2006 (Igołomia). Lokalnie bardzo wysokie były anomalie temperatury dobowej. Średnia temperatura dobowa w Bielsku Białej wyniosła aż 19.3°C, co stanowiło przewyższenie normy z lat 1981-2010 o 11.4°C. Jeszcze większe przewyższenie normy wystąpiło na Śnieżce (o 12.2°C), gdzie wczorajsza średnia temperatura dobowa wyniosła 12.7°C.

Średnia miesięczna anomalia temperatury za minione 24 dni października wzrosła do +2.27°C. W ciągu najbliższych dni wzrośnie ona jeszcze do ok. +2.7°C, a następnie z uwagi na znaczne ochłodzenie, które ma nadejść z początkiem przyszłego tygodnia, obniży do ok. +2.1°C.

Print Friendly, PDF & Email

684
Dodaj komentarz

Please Login to comment
108 Comment threads
576 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
66 Comment authors
TytusjorguśRobertoRadomirWPiotrNS Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
Lukasz160391
Gość

Jaka jest szansa na to, że tegoroczny październik w środkowym pasie woj. Śląskiego (Gliwice, Katowice itd.) będzie cieplejszy od ubiegłorocznego?

Thorgeir
Gość
Thorgeir

Mówi się bardzo dużo o patologii klimatu tutaj na blogu…
To jest dopiero patologia.

1234
Gość
1234

100%

ślązak
Gość
ślązak

Mówienie o patologii jest patologią? Bo nie rozumiem. W sumie można już te klimatyczne szaleństwa zostawić bez komentarza. Nic to nie zmienia w świadomości przeciętnego robaka

Centrum
Gość
Centrum

No prawda. Ale za to jaka przyjemna, zazdroszczę chociaż 20 stopni wystarczy.

Marek Dziekaniak
Gość
Marek Dziekaniak

Ten blog jest tubą propagandową korporacji. Piszecie przeważnie o ociepleniu klimatu i do tego tendencyjnie, piszecie o oczywistościach, bo nikt nie przeczy ociepleniu – ale podpinacie pod to człowieka i działacie na korzyść korpo które sponsorują cały ten cyrk z Gretą.

Tak się składa, że korporacje – w tym nawet wielkie firmy motoryzacyjne płacą i wykorzystują takich ludzi jak Greta i jej rodzice . Zachęcam do zapoznania się z materiałami BaldTV.

Mikelis
Gość
Mikelis

Coś w tym jest, bo jak padają rekordy zimna (np. wiosenne w Holandii czy na Węgrzech lub październikowe dla W Kanady), to ten blog jakoś dziwnie milczy. Ponadto, mówią tu TYLKO o TEMPERATURZE. A co z opadami, które są równie istotnym elementem klimatu? Zwłaszcza, że wiele osób twierdzi, że albo Polska pustynnieje (i to w zastraszającym tempie) albo że ilość opadów rocznych dla całego obszaru PL nieco wzrosła. Jak to w końcu jest? Niech ten Pan Profesor lub ktoś, kto ma o tym pojęcie, powie – czy faktycznie należy się bać o zasoby wody pitnej (i co dalej za tym… Czytaj więcej »

oliver57
Gość
oliver57

Należy się bać o los Ludzkości i to szybciej niż nam się wszystkim wydaje . Bez szerzenia katastrofizmu, to gdyby antropogeniczne globalne ocieplenie postępowało w obecnym tempie , czyli ocieplenie o 2-3 stC do roku 2100 licząc od roku 2001 walka o utrzymanie obecnego poziomu życia zacznie się już za 20-30 lat. Żeby do tego nie doszło trzeba zmienić wszystko w życiu każdego mieszkańca Ziemi… Polecam bardzo dobrą popularnonaukowa książkę ,,Nauka o klimacie” .Tam jest wszystko o klimacie , jego zmianach w historii Ziemi , skutkach tych zmian i perspektywie na przyszłość. Autorami książki są uczeni posiadający bardzo dużą wiedzę… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Bo nie ma innego sensownego uzasadnienia dla obecnej skali ocieplenia klimatycznego jak emisje gazów cieplarnianych spowodowana spalaniem paliw kopalnych. Stanowisko nauki (nie propagandy!) w tej kwestii jest jednoznaczne.

Juzwa
Gość
Juzwa

Na propagowanie teorii, że globalne ocieplenie jest mitem korporacje paliwowo-węglowe wydają blisko 1 mld dolarów rocznie. Dziesiątki tysięcy fabryk na świecie, ponad 1 miliard samochodów, tysiące elektrowni na węgiel, setki milionów mieszkań opalanych węglem lub innym dziadostwem – to wszystko przez dziesięciolecia emituje gazy cieplarniane. Rocznie 35 miliardów ton samego CO2 trafia do atmosfery. Naprawdę trzeba być pozbawionym wyobraźni, żeby nie zrozumieć jaka to jest skala. Pewnie przy okazji wierzysz, że Żydzi i masoni rządzą światem?

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

Panie Marku. Dawno nie czytałem większego bzdetu. Korporacje sektora paliw kopalnych finansują podważanie wyników naukowych, pod hasłem „jeszcze nie wiemy na pewno”. Oczywiście, ze nic w nauce nie jest pewne bo to nie dogmaty, ale akurat przyczyna globalnego ocieplenia zrozumiana jest przez nas naprawdę dobrze. Polecam książkę Oreskesa i Conwaya „Merchants of doubt”, o ludziach którzy za pieniądze korporacji głosili rzekomą niepewność wyników naukowych najpierw w sprawie związku palenia z rakiem płuc, a potem paliw kopalnych z globalnym ociepleniem. I tak, byli to często ci sami naukowcy. Z jednym z nich sam się spotkałem, gdy uwalił mi artykuł jako recenzent… Czytaj więcej »

1234
Gość
1234

O matko !

anonim
Gość
anonim

To będzie 3 październik pod rząd powyżej normy. Ciekawe czy to przełom jeśli chodzi o ocieplenie tego miesiąca. Jeśli tak najsłabiej ocieplający pozostałby już styczeń. Wrócę jeszcze na chwilę do zmiany czasu-bo jak donoszą wieści z Brukseli, kraje UE nie mogą się dogadać a w ogóle to większość nie chce nic zmieniać. Zakończenie tego zwyczaju w 2021 jest więc bardzo wątpliwe (tj przypuszczałem), pozostawię to już bez dalszego komentarza…

zbig
Gość
zbig

I bardzo dobrze, nie chcę żeby późnym latem ściemniało się o 18:30, podobnie jak nie chcę przez pół roku budzic się w ciemnościach. Zmiana czasu gwarantuje optymalne wykorzystanie światła słonecznego i niech pozostanie.

Młody
Gość
Młody

@zbig zgadzam się z Tobą. Jestem za pozostaniem przy zmianie czasu

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

Dziś zmieniałem czas na 8 zegarach (w dwóch przypadkach potrzebowałem instrukcji po robiąc to raz na pół roku zapomina się gdy jest to zaprojektowane nieintuicyjnie.

Ale czy z tego wynika, ze jestem przeciw zmienianiu czasu? Absolutnie nie. Nie chciałbym mieć ani krótszego o godzinę popołudnia latem, ani chodzić do pracy po ciemku zimą. Wydaje mi się, ze tak jak jest wykorzystujemy najlepiej długość dnia latem i zimą.

CK
Gość
CK

Cóż.. odnośnie zmiany czasu, to nie ma idealnego rozwiązania, które zadowoliłoby wszystkich. Czy to będzie całoroczny czas letni, czy całoroczny czas zimowy, czy też zmiana czasu jak dotychczas – w każdym przypadku znajdą się niezadowoleni. Przykładowo – ja jestem za całorocznym czasem letnim, a moja żona wręcz przeciwnie – zdecydowanie woli czas zimowy. Prawda jest taka, że w okresie zimowym mamy na tyle krótkie dni, że jakąkolwiek opcję wybrać – i tak nie będzie to ideał, zawsze jasności będzie za mało – czy to rano (gdy postawimy na czas letni), czy to wieczorem (gdy pozostawimy czas zimowy). A odnośnie argumentów,… Czytaj więcej »

Finrod
Gość
Finrod

Czyli ciemnota nadal pozostanie. To jest już po prostu żałosne, bo dają nam nadzieję na normalność, na większą oszczędność i bardziej optymalne zagospodarowanie naszego czasu, szerzą swój pijar, a po latach się z tego wycofują. I tak też pewnie będzie… Chyba czas już podsumować naszą obecność w UE i zdecydować czy nam się to rzeczywiście opłaciło i jakie są tego skutki i konsekwencje po tych 15 latach i w razie potrzeby z niej wyjść… a nie czekajcie, przecież się nie da, bo w końcu demokracja polega teraz na głosowaniu do skutku, do osiągnięcia opracowanego wyniku. Już pomijam fakt masowego fałszowania… Czytaj więcej »

Mikelis
Gość
Mikelis

Proszę odpowiedz mi na kilka pytań: 1. W jakich godzinach średnio ludzi pracuje w Europie najwięcej – poranne czy popołudniowe? 2. Jaki ma sens wschód słónca zimą o 9.00 rano? Albo wschód słońca latem po 3.00 w nocy? 3. W czasach obecnych dużo pracowników pracuje po 12 h i kończą pracę w tyg. około godz. 18.00 (nawet biurowi!). Zatem jaki sens ma ta dodatkowa godzina ze słońcem po południu (jeśli nie ma np. mgły czy chmury St neb)? 4. A teraz takie pytanie – kto by chciał zaczynać wieczerzę wigilijną godzinę później?? (to tak na marginesie, bo to mało istotna… Czytaj więcej »

Finrod
Gość
Finrod

@Mikelis 1. Poranne, więc jest większa szansa, że późny popołudniowy czas wolny, będący czasem relaksu lub naszej większej aktywności poza domem, chociaż część z nas będzie miała szansę spędzić za dnia lub nawet w słońcu. 2. Wschód słońca zimą o 9:00 ma taki sens, że zimowe poranki są tak ciemne i zwykle tak ponure i brzydkie, a większość ludzi rano jest wtedy najmniej przytomna, że mało komu robi to jakąkolwiek różnicę czy zrobi się trochę widno o 7:30-8:00, kiedy już większość ludzi pracuje, czy o 8:30-9:00, kiedy już większość ludzi pracuje. A wschód słońca latem o 3:00 na pewno ma… Czytaj więcej »

BarteS
Gość
BarteS

Co gorsza zbliżające się względne ochłodzenie będzie kolejnym już w tym roku nie przynoszącym wzmożonych opadów po długich ciągach gorących i suchych. To bardzo zła wiadomość z uwagi na panującą suszę.

kmroz
Gość
kmroz

I bardzo dobrze, ochłodzenia nie powinny przynosić opadów. Niemniej liczę, że wraz z jakimś ociepleniem w pierwszej dekadzie listopada przyjdą porządne ulewy, albo wręcz słynny już od paru lat „monsun jesienny”.

Mateusz
Gość
Mateusz

nie powinny bo? Teraz jest ważny każdy deszcz. Czyżby znowu nocował na dworze?

kmroz
Gość
kmroz

@Mateusz
Do spania na dworze nocami to akurat niewiele sie ma.
Bardziej chodzi o to, ze do 2014 przeważały w październiku jak należy suche, słoneczne ochlodzenia z PPk, czasem PA, a od 2015 mamy pełno w wersji ponurej/pluchowatej.
Ostatni taki klasyczny wyż z PPk mieliśmy też
właśnie koło 10.10.2015

Mateusz
Gość
Mateusz

ten monsun jesienny był chyba we wrześniu, w końcówce.

Osowa
Gość
Osowa

I padł kolejny mit zimnolubów. Ciągłe wołanie tutaj o ujemne anomalie, które niby mają przynosić opady, a one nie nadchodzą. U mnie na północy więcej opadów było ostatnio przy dodatnich.

kmroz
Gość
kmroz

👍

kmroz
Gość
kmroz

Byla jego namiastka, super okres cieply, słoneczny, ale i z dobrymi, mocnymi opadami.
Ale patrząc po ostatnich latach to raczej nie koniec monsunu. Pewnie wielkie ulewy jeszcze nadejdą.

podlasianin
Gość
podlasianin

Cóż wrzesień 2013 na Podlasiu przyniósł chyba tydzień ulew które ani na chwilę nie ustawały… M in na posterunku w Narewce przez miesiąc spadło wtedy ponad 200 mm deszczu.

kmroz
Gość
kmroz

O, faktycznie na Podlasiu tamten miesiąc to dowalił http://klimat.pogodynka.pl/pl/climate-maps/#Precipitation/Monthly/2013/9/Winter Ale u mnie to jeszcze nie było nic niezwykłego. Niezwykłe, że od sezonu 2014/15 takie coś stało się standardem także w późniejszych miesiącach: grudzień 2014 (60mm/ 3 dni!!!), październik 2015, (30mm/2 dni), listopad 2015 (50mm/tydzień), październik 2016 (tutaj to jeden wielki deszcz), grudzień 2016 (kilka fal ulew, największa to jakieś 30mm/ 4dni), wrzesień 2017 (dobrze nam znany), październik 2017 (40mm/4 dni na początku, potem jeszcze pod koniec prawie drugie tyle), listopad 2017 (20mm/ 2 dni na koniec mieisąca), październik 2018 (50mm/tydzień). Tymczasem jak popatrzymy na ostatni kwartał roku do 2013, to… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

U mnie porządnie lało we wrześniach 2007 i 2008, wtedy pogoda przesadzała w drugą stronę bo w takim 2008 był 12 dniowy ciąg niemal całkowitego zachmurzenia i niemało tmaxów poniżej 10 stopni.

Październik dowalił opadem w 2009 (najwięcej padało przy okazji ataku zimy ale nie tylko), listopad w 2006 i 2007.

Jak spoglądam na sumy opadów jesienią, to w poprzednim zwyżkowaniu temperatur rocznych (2006-2008) jesienie też były bardzo mokre, przynajmniej jeden miesiąc miał sumę ekstremalną lub bliską. Nawet bardziej mokre niż obecne, bo od 2015 co najmniej anomalnie mokry był tylko listopad 2015 oraz wrzesień 2017.

Mikelis
Gość
Mikelis

Jasne, zwłaszcza, jak będą WYŻE! Powietrze chłodne jesienią przynosi jednak nieraz więcej opadów, niż cieple – opady przelotne „adwekcyjne”. PZ jesienią jest termicznie stabilne, co mieliśmy teraz. A nawet latem PZ nie niesie istotnych opadów!

Mateusz
Gość
Mateusz

@Bartes – czy ciepło czy zimno jedno pozostaje stałe – jest sucho.

BarteS
Gość
BarteS

Niestety. I to jest najgorsze :(. Tak jak napisałeś, teraz liczy się każdy deszcz/śnieg.

rysztom
Gość
rysztom

Problemy suszy należy rozwiązać budową wodociągów znad Morza Bałtyckiego (tam powinna powstać odsalarnia wody morskiej) i z gór (Karpat, Sudetów) na Niziny Środkowopolskie

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Z tym czasem letnim i zimowym to nie jest takie proste jak się niektórym wydaje. Najlepiej skrócić czas pracy o jedną godzinę. Po co mamy robotyzację? Natomiast czas letni w zimie to nie za bardzo. Wstawanie w środku nocy i ciemnica do 10 to nie jest fajne. A czas musi być jeden w całej Europie. A jak tu pogodzić Szwedów z Włochami czy Francuzami. Lepiej chyba zostawić jak jest. Coś mi się tak wydaje. Łatwo się w coś wchodzi ale gorzej wychodzi. Vide – Brexit.

anonim
Gość
anonim

Absolutnie się z tym nie zgadzam. Zmiana czasu to najgorsza z możliwych opcji, ale każdy ma prawo do własnego zdania. Tylko nie wiem po co były te referenda!! Ciemnica będzie panowała nie do 10 tylko do ok. 9.00 to pierwsze. Po drugie we Francji w niektórych regionach wschód jest właśnie ok 9.00 i nie narzekają za to później im słońce zachodzi. Po 3-cie mamy w tej chwili naturalne skracanie się dnia o ok 4-5 min ok. 2-3 min przy wschodzie i ok 2-3 min przy zachodzie, więc organizm się dostosowuje i jest naturalne. Ciemność do ok 8.30-9.00 w końcówce grudnia… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

Mi się tam podoba jak jest. Przyzwyczajenie się zajmuje kilka dni max. Jakby to był letni cały rok to jeszcze idzie znieść ale nasz rząd mógłby mieć przeblyski geniuszu i nam ustanowić całoroczny letni bo hurr durr naturalny (kij z tym że wschód słońca o 3 w nocy latem to absurd, nawet o tej 4 jest średnio na jeża)

Skoro głosują większość przeciw to pewnie zostanie jak jest i tyle. I dobrze. Komuś się to BARDZO nie podoba to niech se zmieni robotę na taką gdzie sobie może chodzić wcześniej czy później.

anonim
Gość
anonim

No to teraz używając podwórkowego slangu „pojechałeś” z tą zmianą pracy. To my musimy się dostosować do czasu pracy a nie praca do nas albo zmiany czasu. To chyba tylko w wolnych zawodach można sobie zmieniać godziny pracy albo na własny rachunek. Zdecydowana większość ludzi musi się dostosować do stałych godzin pracy również po zmianie czasu. W poniedziałek olbrzymia większość ludzi pójdzie do pracy w nowej czasowej rzeczywistości tj dzieci do szkoły a po pracy i po szkole będzie wracać już po ciemku. Gdyby nie ta zmiana czasu to nawet grudniu podczas najwcześniejszych zachodów słońca słońce chowałoby się za horyzontem… Czytaj więcej »

kubax
Gość
kubax

Ciemnica do 8:40 tylko na krańcach WN… W większości kraju najpóźniej o 8 byłby wschód cywilny i to tylko przez 1-2 miesiące (a czas zimowy trwa 5, z czego w marcu jest już kompletnie bez sensu). Ale fakt że jedyny sposób rezygnacji ze zmiany czasu to ustalenie czego chce większość i narzucenie wszystkim tego czasu, inaczej to nie może się udać bo powstaną pojedyncze wyspy w innej strefie.

anonim
Gość
anonim

Dokładnie. Ale referendum już było, więc jest ustalone co chce większość. Skoro UE lub rządy/biznes w różnych państwach nie chce dużych różnic w czasie pomiędzy krajami i zorganizowało referendum na zasadzie większość wygrywa na obszarze całej UE a nie poszczególnych krajów to powinna narzucić w całej UE czas letni a jak się Holandii/Niderlandom albo nie podoba to może wyjść z UE. Pamiętajmy że mimo iż jesteśmy „suwerennym” krajem to UE nam narzuca zmiany czasu a skoro już tak to niech narzuci czas letni wszystkim

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Przewidywałem że tak będzie.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Powyższy komentarz do @Tutejszy

Osowa
Gość
Osowa

Bo dla Polski najlepszy rozwiązaniem byłby czas Helsinek, Kijowa, Aten czyli +1. Zimą byśmy mieli zachód słonca po 17, a nie przed 16, a latem tez slonce nie wstawaloby o 3 a godzine później.

zbig
Gość
zbig

Jakby już na siłę chcieć mieć jeden czas przez cały rok to najlepszy dla Polski byłoby UTC +1,5. Czas Kijowa dla Poznania czy Szczecina nie byłby właściwy w zimie. Ale tak samo cały rok czas środkowoeuropejski dla Podlasia, które już zachodzi na strefę wschodnioeuropejską. Kompromisem byłoby wiec pół godziny pośrodku, ale takim samym kompromisem jest właśnie zmiana czasu

alewis27
Gość
alewis27

są miejsca które używają połówkowych stref czasowych. Część Indii ma takie np miasto Bangalore ma +3,5 godziny do Polski. I też zmieniają zegarki mimo że leżą na relatywnie niskiej szerokości geograficznej (12*N) gdzie wahania długości dnia w ciągu roku są bardzo małe. W zimie dzień tam ma 11 godzin a latem 13. O ile na wysokich szerokościach zmiana czasu ma sens bo są duże różnice, tak w tamtym regionie dzień cały rok trwa prawie że tyle samo, nie dochodzi do patologii pod tytułem wschód słońca w środku nocy, przy minimum aktywności.

alewis27
Gość
alewis27

o przepraszam, w 2019 nie mają DST. Obecnie dzień tam trwa 11h 48m i wschód / zachód słońca dość dobrze dopasowany jest do czasu słonecznego. Wschód 6:11 zachód 17:58 chyba. Prawie idealnie 12h od 6 do 18. U nas latem południe słoneczne jest bliżej godziny 13:00.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Ciekawostka. Ale jakby ktoś zajrzał do ogimetu do III dekady października 2006 to nie zobaczyłby tej temperatury z Igołomii. Trzeba by było sprawdzić szczegółowe dane np na tej stronie. A teraz w ogimecie mamy 26,9°C w Przemyślu i 26,7°C w Nowym Sączu zanotowane 24 października-oczywiście ta temperatura z Przemyśla jest najwyższą tmax tego października.

podlasianin
Gość
podlasianin

Dzisiejszy dzień w moim regionie kolejnym dniem z serii 10/10. Bezchmurne niebo, 17 stopni i niewielki lekki wiatr. Mam nadzieję, że w następnym tygodniu solidniej popada, a potem niech przychodzi sobie zima ;p

adek
Gość
adek

do 13-tej było spoko, potem pojawił się stratus…

kmroz
Gość
kmroz

Pięknie widać stratusa na tej mapce temperatur.

https://meteomodel.pl/dane/aktualna-temperatura/

Pod stratusem jest zimniej niż na 850hPa, inwersja w pełni dnia!
Nic dziwnego, że pomimo umiarkowanego wiatru i tak jest smog.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ruchy pionowe pod takimi stratusami są mocno ograniczone – a to w największym stopniu impregnuje smog przy powierzchni Ziemi (oczywiście tam, gdzie mamy źródła zanieczyszczeń).

kmroz
Gość
kmroz

Tymczasem na satelitarnym widać, że do zachodniej Polski już zaczęło docierać świeże PPm:
https://en.sat24.com/en/pl

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Sytuacja analogiczna jak ok. 16-17.10, podczas przejściowego ochłodzenia.
Z tym, że teraz będzie o tyle inaczej, że przepływ W->SW potrwa jeszcze tylko 2-3 dni, a potem rozpocznie się przepływ NW, którego nie mieliśmy (podobnie jak i z N/NE) od 08.10.

daniel
Gość
daniel

Przed nami w końcu solidne ochłodzenie, swoją drogą to solidna jest nadwyżka anomalii rocznej w sumie już 1,77 , a spora część Mazowsza ma już co najmniej 2 stopnie anomalii, z rekordem 2,10 stopnia anomalii to już potężny wyskok, a może jeszcze za mało ciepła?

kmroz
Gość
kmroz

Ileż można tłumaczyć że to nie żadna „spora część Mazowsza”, tylko wadliwa stacja?

daniel
Gość
daniel

Taki duży obszar? A w Wielkopolsce też ten punkt to wadliwa stacja?, A Zielona Góra która ma też często ciepłe noce, to też wadliwa stacja? Pytam z ciekawości.
Zresztą całe Mazowsze ma prawie 1,90.

kmroz
Gość
kmroz

Duzy obszar wynika z tego, ze pewnie na mapce brak danych z mniejszych posterunków. Uwierz mi, mieszkam na C Mazowszu i nie jest tu wcale szczególnie cieplej jak w innych regionach kraju. A pewnie wręcz chlodniej niz w dużej czesci kraju

kmroz
Gość
kmroz

Ten punkt w Wielkopolsce, jak i Zielona Góra to owszem wadliwe stacje, położone na jakichś wzgórzach

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Zgadza się, stacja w Zielonej Górze pokazuje czasami mylne dane, przede wszystkim zawyżane TMin (np. 10 czerwca 2014).

testovironn
Gość
testovironn

@PiotrNS

Co jest nie tak z tą wartością TMin?

CK
Gość
CK

Prawie cała Zielona Góra położona jest na wzgórzu. Czy to znaczy, że miasto Zielona Góra ma wadliwe położenie?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Dlatego ja wolę używać określenia miejsca osobliwego (zamiast wadliwego).

daniel
Gość
daniel

Przenieść Zieloną Górę i będzie po kłopocie, albo zrobić podkop pod stacje.

kmroz
Gość
kmroz

Zielona Góra to duże miasto i raczej, zwłaszcza jeśli jest na wzgórzu, nie ma jednolitej wysokości. Takich stacji w Polsce jest zresztą więcej: Częstochowa, Racibórz, Bielsko Biało, Pszenno…
Ale jednak to jest różnica względem sytuacji z Okęcia. Bo tam zawsze tak było, że noce były nadzwyczaj ciepłe. A Okęcie historycznie było jak Legionowo z tmin, a od kilku lat notuje gigantyczny skok w górę z tymi nocnymi temperaturami. Skok niewytłumaczalny w sposób „naturalny”.

daniel
Gość
daniel

Więc czemu te stacje jeszcze istnieją?
I są brane tak mocno pod uwagę danego regionu.

mich28
Gość
mich28

@daniel Żeby pokazać, że ocieplenie klimatu jest większe niż w rzeczywistości.

ślązak
Gość
ślązak

IMGW jest pod wpływem władzy politycznej, która próbuje umniejszać ocieplenie jak tylko się da…

chochlik
Gość
chochlik

Bo to nie jest takie proste. IMGW od wielu lat cierpi na olbrzymi deficyt pieniędzy. Jednym z ich głównych źródeł dochodów jest obsługa meteorologiczna lotnisk. Przy okazji lotniska (duży otwarty obszar, pozbawiony większej zabudowy przez b. długo okres) w większości przypadków spełniają rolę miejsc, które charakteryzują lokalny klimat (pomijam szczególne przypadki, jak np. Łódź). Więc naturalnym jest, że stacje synoptyczne najczęściej są właśnie zlokalizowane na terenie lotnisk. Swoją drogą – Warszawa (szczególnie cała aglomeracja warszawska) jest już tak dużym obszarem, że czemu tak usilnie uciekać ze stacją poza rejon jej oddziaływania? Może warto po prostu zaakceptować, że Okęcie reprezentuje właśnie… Czytaj więcej »

chochlik
Gość
chochlik

Przypadek Łodzi jest odwrotny – ta stacja tak często i mocno zaniża Tmin, że przez to nie reprezentuje ani okolic miasta, ani nawet większych okolic pozamiejskich. Ponoć podobnie jest ze stacją w Białymstoku. Do 2013 roku w Łodzi było ok. Teraz stacja stoi w obniżeniu terenu do którego spływa chłód, a las i wał ziemny od południa blokują prawidłowy przepływ wiatru. A ogródek przeniesiono dlatego, że … brakowało kasy. Więc personel stacji przerzucono z okolic terminala do budynku lotniskowej straży pożarnej i żeby nie było tak, że personel znajduje po jednej stronie pasa, a ogródek po drugiej to sam ogródek… Czytaj więcej »

Finrod
Gość
Finrod

@chochlik Nie dość, że sieć pomiarów jest bardzo słaba to jeszcze nowe lokalizacje zawsze są dużo gorsze od poprzednich. O lokalizacji stacji powinny decydować przede wszystkim względy meteorologiczne, a nie tak jak od 30 lat finansowe. Myślę, że skoro IMGW ma takie braki, jest tak niedofinansowane, a jego władze są z kolei tak bardzo dofinansowane za takie partactwo i totalne niszczenie państwowej instytucji, to powinno się stworzyć prywatną i niezależną sieć pomiarową. Może wtedy ludzie by się przekonali jak było źle. Tylko nie wiem kogo by było dzisiaj stać na zakup i zagospodarowanie tylu działek w tak wielu starannie wybranych… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

W Warszawie i okolicach 3 dzień z rządu stratusi przez sporą część dnia lub wręcz cały dzień. Stosunkowo najwięcej rozpogodzeń pojawia się wieczorem i/lub nocą – choć też nie cały czas. Nie zdążyło się jeszcze na dobre rozpogodzić od adwekcji związanej z PZ (z S/SW), a już wkroczyły kolejne strefy zachmurzenia (bez opadów) związane ze zmianą cyrkulacji na W – akurat przed południem. I w ten sposób zamiast zapowiadanych dzisiaj 18/20°C i „słoneczek” Tmax sięgnęła maksymalnie 13/14°C, a przez 80% pory dziennej dominowało pełne zachmurzenie.
I takich nieadekwatności zapowiedzi modeli średnioterminowych z rzeczywistością z czasem będzie coraz więcej…

PiotrNS
Gość
PiotrNS

To zapraszam do mnie – tu od dwóch tygodni pogoda jak na Riwierze Francuskiej ;D Nowy Sącz zmienia nazwę na Nouvel Songe :)
Rekord usłonecznienia tego miesiąca to coś na miarę lipca 2006 i kwietnia 2009…

Jacob
Gość
Jacob

O tak, ostatnie 2 tygodnie w NS biją na głowę u mnie wręcz kwiecień 2018…

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Jacob
Chyba głównie nieprzerwany 14-dniowy ciąg dni z tmax powyżej 20 stopni z dziennym usłonecznieniem 8-10 h, a łącznie z dniem dzisiejszym na moje oko ok 127-128 h. Ogólnie sprawdziłem 25 dni października 2019 i kwietnia 2018 roku no i trochę mu brakuje jeśli chodzi o średnią tavg tych 25 dni.
https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2019-10-25&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=14&ord=desc

SE
Gość
SE

trochę mu brakuje… jednak październik jest odpowiednikiem końca lutego i początku marca jeśli chodzi o długość dnia i nasłonecznienia a nie kwietnia… więc do kwietnia powinno mu sporo brakować ;]

alewis27
Gość
alewis27

SE a termicznie jest odpowiednikiem kwietnia tylko z trendem w drugą stronę. A przynajmniej był jego odpowiednikiem, bo obecnie to raczej gdzieś 25 marca – 25 kwietnia. Kwiecień się potężnie ocieplił, październik w ogóle.

Jakby nie było tego ‚laga’ przy występowaniu minimum czy maksimum temperatury to najcieplejszy w roku byłby czerwiec. A najcieplej w ciągu dnia bywało by około południa, a latem ma to miejsce nawet o godzinie 17 (4 godziny po południu słonecznym)

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@SE
Trochę mu brakuje.. Jeśli chodzi o średnią temperaturę dobową za 25 dni. Nie wymieniłem tutaj z tych względów które podałeś usłonecznienia.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ostatnie dni pokazują, że przy tego typu adwekcjach najwięcej szans na pogodne niebo ma S kraju. Im bardziej na N (NW/NE) tym częściej/dłużej jest pochmurnie. Często odwrotnie jest przy wyżach na N/NW/NE od Polski i adwekcjach z tamtych kierunków.

chochlik
Gość
chochlik

A bliżej centrum za to wprost na odwrót. UM od wtorku widzi u mnie niemal całodobowy stratus, tymczasem tylko w środę tak po części było (choć i tak zrobiło się bezchmurnie na 1,5-2h). Wczoraj przejaśnienia miały przyjść pod wieczór, tymczasem już o 10:30 było w pełni słonecznie. Tej nocy też miał być stratus, a tymczasem była tylko lekka mgła i trochę chmur wysokich.

alewis27
Gość
alewis27

Obecna wersja prognoz za opcją z większą ilością pogodnego nieba ale zimniejszymi nocami. Jakby się sprawdziła, to panująca na wszystkich świętych aura była by bardzo podobna do tej w 2009 roku. Czyli nocny przymrozek do minus 3/6 stopni a w dzień około lub niewiele ponad +5 stopni. A przy tym sucho i pogodnie. Czyli pogoda fajna, najgorzej jak pada i do tego wieje.

Dagmara
Gość
Dagmara

Byle tylko śniegu nie było…

alewis27
Gość
alewis27

Poza górami raczej nie. Ciutke za wcześnie na śnieg, fajnie jakby zaczął się pojawiać pod koniec listopada i na początku grudnia.

ślązak
Gość
ślązak

Najgorszy, ale możliwy sceanriuszcomment image

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Prognozy na Wszystkich Świętych nadal dość niejasne, bo nie wiadomo, czy wejdzie od W niż, czy zostanie zablokowany przez wyże i jak (?). Nie mniej, tak jak napisałem rano, przed nami zaawansowane stadium jesieni – albo w wersji bardziej suchej i z przymrozkami (zwłaszcza w pogodniejsze noce i poranki), albo w typowo wilgotno-słotnej – ale to już ew. od 01.11, o ile wkroczy niż. Natomiast wyraźniejsza zima w coraz większym stopniu będzie opanowywała Europę od N i jak tylko nad Skandynawią pojawi się kiedyś wyż, to i u nas możemy mieć już w listopadzie całodobowy mróz (a przynajmniej ujemną Tavg),… Czytaj więcej »

Artur
Gość
Artur

Co by nie pisać o naschodzącym ochłodzeniu to i tak październik powyżej normy (wobec lat gdzie i tak była podwyższona )i listopad także będzie powyżej normy chociaż mam nadzieje ze juz trochę mniej.A dlaczego ? Bo po kilku zmniejszych dniach jak zawsze powróci stały schemat czyli z kilkanaście cieplejszych dni.

daniel
Gość
daniel

gfs już coś tam przebąkuje nawet 20 stopni w dalszych dniach listopada, na razie to tylko fusy, ale październik pokazał że można.
Pogoda na razie pracuje na jakiś potężny rekord roczny, i co ważne na razie w prognozach opadów tyle co kot napłakał i nic dziwnego że kornik drukarz czuje się jak w raju atakując osłabione susza drzewa, Puszcza Białowieska przynajmniej po Polskiej stronie to już spustoszona Puszcza, a przy okazji kornik bierze się za przyległe prywatne lasy koło Puszczy Białowieskiej.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Czyli ciepłeko jak w masełko…?
Nic tylko się korzystać z życia póki jest ono na tej planecie jeszcze możliwe…

daniel
Gość
daniel

Jeśli odbuduje się w dalszej części listopada wyż kontynantalny, to kolejne ekstrema cieplne będą tylko kwestią czasu, a opady to już inna kwestia, moze tak być że norma będzie wyrobiona w 1 dekadzie a 2 pozostałe bardzo suche podobnie jak to ma miejsce w październiku, ale kwestia opadów jest trudniejsza do przewidzenia, wystraczy jeden jakiś mokry niż i listopad może wyjść mokro, albo przeciwnie brak takiego niżu może spowodować że listopad wyjdzie np. sucho co sugerują modele sezonowe.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„Jeśli odbuduje się w dalszej części listopada wyż kontynantalny, to kolejne ekstrema cieplne będą tylko kwestią czasu” ->>> W porze ciepłej jest to dość oczywiste. W porze chłodniej „na dwoje babka wróżyła”. Jak częściej będziemy pod wypływem takiego wyżu to rekordy ciepła nie są oczywiste, a wręcz z czasem możemy mieć przewagę ujemnych anomalii. Co innego jak będziemy w takim układzie blisko zatok niżowych od W. Tu przykład takiej sytuacji z końcówki prognozy ECMWF (nie wnikając w oceny na ile się sprawdzi): Ten wyż na E, jeżeli by się umacniał i nie oddalał, to z czasem będzie nabierał coraz to… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Wyż kontynentalny to mielismy w drugiej połowie listopada ub.r.
Czy tez w listopadzie 2007

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@chochlik: „Swoją drogą – Warszawa (szczególnie cała aglomeracja warszawska) jest już tak dużym obszarem, że czemu tak usilnie uciekać ze stacją poza rejon jej oddziaływania? Może warto po prostu zaakceptować, że Okęcie reprezentuje właśnie klimat tej aglomeracji, nawet jeśli jego ocieplenie jest po części „sztuczne”, wynikające z miejskiej wyspy ciepła. Duże miasta są obecnie częścią świata, czy nam to się podoba czy nie.” >> No właśnie. @kmroz: „A Okęcie historycznie było jak Legionowo z tmin, a od kilku lat notuje gigantyczny skok w górę z tymi nocnymi temperaturami. Skok niewytłumaczalny w sposób „naturalny”.” >> W Legionowie średnie Tmin w ostatnich… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Im dłużej o tym myślę, tym bardziej dochodzę do wniosku że problem Okęcia nie leży wcale w MWC. Bywam czasem w okolicy Okęcia i poza kwestią administracyjną nie ma ono nic wspólnego z miastem. W czym leży problem niestety nie wiem szczegółowo. Warto pamiętać, że jedynie tmin są tam zawyżone i mają nienaturalnie szybki wzrost. Ta różnica 0.34K w skali 10 lat pomiędzy wzrostu Legionowa a Okęcia to bardzo dużo. Tmax jak widać wzrosły na obu stacjach o podobną wartość, czyli można przypuszczać, że te +0.6K jest związane ze zmianami klimatycznymi, ale już te dodatkowe +0.34K w przypadku tmin na… Czytaj więcej »

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

A co ja uważam za problem?
To, że niektórzy życzą sobie, by aglomerację warszawską reprezentowały np. Kozienice (odległe od Warszawy o 81 km w linii prostej) albo Ostrołęka (102 km).

kmroz
Gość
kmroz

Gdyby żaden inny posterunek oprócz Okęcia nie istniał, też byłbym za tym. Na szczęście istnieją – Legionowo, Pułtusk, Dąbrówka Stara, czy labEl Podkowa Leśna (swoją drogą naprawdę całkiem dobra stacja, sprawdzam regularnie od kilku miesięcy, w dodatku pokazuje także stężenie PM2.5 – dzięki za polecenie!)

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

Niestety, jak to często bywa, wymarzone opcje przegrywają z twardymi realiami. Np. Podkowa Leśna ma pewną osobliwie sympatyczną cechę: świetnie reprezentuje zalesiony obszar willowo-podmiejski, czyli taki, w jakim wielu z nas chciałoby mieszkać (oprócz tych, co już w takich rejonach mieszkają). Ale jednak dla większości warszawiaków bardziej reprezentatywna jest stacja Bielany, a nawet – Filtry. A propos Pułtuska: cechy jego okolicy tak bardzo różnią się od warszawskich (orografia, wyniesienie, nawiew), że Okęcie jest zdecydowanie lepsze dla stolicy. 2 miliony ludzi mają prawo do swojej stacji, reprezentującej nich warunki codziennego życia i pracy w mieście Warszawie. Stacja Okęcie – to trzeba… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Czyli stacja w Podkowie Leśnej doskonale reprezentuje moje miejsce zamieszkania ;) No, może po za tym słowem „willowym”. Potwierdzają to moje obserwacje z ostatnich miesięcy. A co do terenu miasta Warszawy, to nie całe miasto to tylko blokowiska, w granicach miasta też znajduje się przecież wiele obszarów typowo wiejskich, które różnią się od mojej wsi tylko tym, że jacyś tam panowie w mundurkach zadecydowali, że będą częścią stolicy. Niemniej zgodzę się – stacja w Bielanach jest OKEJ do reprezentacji CENTRUM Warszawy. Jest dobra też dlatego, że ma homogeniczną serię – tam zawsze były nienaturalnie ciepłe noce, więc… można powiedzieć, że… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Jeszcze jedno…
„2 miliony ludzi mają prawo do swojej stacji, reprezentującej nich warunki codziennego życia i pracy w mieście Warszawie.”

> Tak samo więc powinny istnieć w innych miastach tego typu stacje. Bo potem słucham bzdur jakoby Warszawa była cieplejsza od Poznania, Wrocławia, Krakowa – o Kielcach czy Łodzi nie wspominając, a tak jak okolica Warszawy jest z pewnością chłodniejsza od okolicy tych miast na S/W, tak samo jest z centrami tych miast. A, byłbym zapomniał o Białymstoku – mieszkańcy tego miasta też mają przecież prawo do swojej stacji, a nie jakiegoś posterunku w lesie. Przynajmniej skoro idziemy tym tokiem rozumowania ;)

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@kmroz: „Tak samo więc powinny istnieć w innych miastach tego typu stacje.” >> Oczywiście. Ja sam bardzo chętnie bym obserwował warunki w centralnych rejonach Krakowa, Wrocławia itd. I jak mówię, to właśnie takie stacje przedstawiają prawdziwe warunki codziennego życia mieszkańców metropolii. A poza tym, dla Polski takie stacje są niezbędne dla celów porównawczych z wieloma metropoliami innych krajów. Np. wśród prominentnych stacji londyńskich są Kew Gardens czy St. James’, których lokalizacje są przecież śródmiejskie. To samo dotyczy bardzo często przywoływanych stacji Parc Montsouris w Paryżu czy Tempelhof w Berlinie, itd. Gdy porównujemy np. Warszawę do takich stacji, to powinny ją… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Kompromisowo:
Bielany – dla reprezentacji szerokiego centrum m.st. Warszawy
Legionowo – dla reprezentacji regionu (kotliny Warszawskiej i jej okolicy)

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@kmroz
Ten kompromis zawarłeś sam ze sobą, mnie on nie dotyczy.

kmroz
Gość
kmroz

Gdybym zawierał sam ze sobą to bym pisał tylko o Legionowie

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

@kmroz
Pisz o wszystkich stacjach, o jakich chcesz. Ja nie będę ich dyskwalifikował, gdy ich dane nie będą mi się podobały. Dobrze by było, gdybyś Ty przyjął tę samą zasadę.

Kamil_M Kielce
Gość
Kamil_M Kielce

Kmroz okolice Kielc są na sto procent chłodniejsze niż okolice Warszawy. Decyduje o tym wysokość nad poziomem morza i inne lokalne czynniki. Często to widać zimą, jadąc na północ. Zjeżdżając z Wyżyny Kieleckiej na tereny nizin przed Radomiem, widać jak zmniejsza się pokrywa śnieżna. Często na nizinnych terenach Mazowsza nie ma jej wcale, a w świętokrzyskim zima w najlepsze. Co do innych wymienionych miast, być może masz rację, nie wiem bo rzadko tam bywam. Ale wydaje mi się, że z okolicami Krakowa może być podobnie. Zima na wyżynach w okolicach Krakowa (choćby taki Olkusz), jest nieporównywalnie ostrzejsza niż ta na… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

@Kamil
Zapraszam do Kajetan albo Szczak w okolicach Warszawy na ogródki działkowe to zmienisz zdanie 😁

Kamil_M Kielce
Gość
Kamil_M Kielce

Kmroz zapraszam do gminy Masłów, Zagnańsk, Bieliny, Łagów, Nowa Słupia, Bodzentyn, i to nie do ogródków działkowych ;) Na prawdę nie ma co porównywać płaskiego nizinnego terenu z górami, choćby takimi małymi, jak Swiętokrzyskie :)

Dagmara
Gość
Dagmara

W Krakowie łatwo zauważyć wpływ miejskiej wyspy ciepła porównując dane z dwóch stacji: Balice , położonej na zachodnich obrzeżach miasta i Obserwatorium, leżącej w ścisłym centrum.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Dla mnie sam fakt, że Warszawa i tereny jej najbardziej przyległe ma najwyższe ANOMALIE roczne (obecnie ok. 0,3 st. wyższe niż średnio cały kraj) świadczą o tym, że jest to miejsce dość osobliwe. A w takim wypadku ocenianie parametrów klimatycznych i ich zmian na podstawie danych z Okęcia ma na pewno znacznie większe uzasadnienie wobec obszarów o podobnej specyfice lub jeszcze bardziej zabudowanych (niż rejon Okęcia) niż „otuliny” gdzie mamy więcej terenów „zielonych” (zwłaszcza zalesionych). A z pewnością ocena zmian klimatycznych w aspekcie samego AGW jest bardziej miarodajna dla obszarów mniej zurbanizowanych.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Nie ma co się oszukiwać, MWC sztucznie zawyżaja średnia globalną, ale nie tak dużo w porównaniu z tym co się w ostatnich latach dzieje w Europie Środkowej.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Chciałem jeszcze dodać że aglomeracja Berlina jeszcze bardziej zawyża średnia niż Warszawa. Wiem co mówię. Pracuję w Berlinie i jestem czesto 4 dni w tygodniu w stolicy Niemiec.

Ben Wwa
Gość
Ben Wwa

To samo – może jeszcze bardziej – dotyczy Londynu, który Anglicy tak lubią przywoływać na dowód, jak to u nich gorąco latem.

Morze
Gość
Morze

9 dzień z tmin powyżej 10 *C. Następna noc również ciepła i to chyba już ostatnia taka. Szkoda, że słońca było dość mało.

kmroz
Gość
kmroz

Coś za coś. Na południu słońca full, a nocami koło 5 stopni przeważnie było.

alewis27
Gość
alewis27

a 5 stopni w drugiej połowie października to zimno? Powiedziałbym że co najmniej norma o ile nie powyżej (choć nie tak mocno jak Tmax). Bardzo mi się ta ilość słońca podoba, październik powinien mieć średnią przynajmniej 150h a nie marne 107 czy ile on tam ma. A stratusiska to najgorsze co ten klimat spotkało niestety. Tym razem na południu tego nie ma, co zaczyna być coraz częstsze na jesieni w ostatnich latach.

kmroz
Gość
kmroz

Tak 5 stopni to zimno, odnosząc się jeszcze do zmian czasu, to październik przez to że jest jeszcze w czasie letnim, to ma ciemne poranki, przez co tmin pada w momencie, gdy wielu z nas już udaje się do pracy. Więc tak, jeśli mam wychodzić z domu przy 5 stopniach, to się muszę grubo ubrać. U mnie na szczęście były cieplejsze noce, a co za tym idzie cieplejsze poranki (fizyki nie oszukasz, w pi*dzierniku tmin pada w momencie gdy jesteśmy już na nogach). Odnosząc się do słynnego już przytyku „spania na dworze”, to tak – w drugiej połowie pi*dziernika momencie… Czytaj więcej »

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

„Więc tak, jeśli mam wychodzić z domu przy 5 stopniach, to się muszę grubo ubrać.”
Brawo za spostrzegawczość. Pierwszy krok za Tobą. To ubierz się i już Ci nie będzie zimno👍

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Już widać że to ochłodzenie okaże się „śmiechu warte” porównując je do obecnego ocieplenia. Widać jego nieuchronny koniec gdy jeszcze się nawet nie zaczęło ;) Obecne ocieplenie trwa 3 tygodnie bez żadnych wahań. Czyli nic się nie zmienia, kilka dni chłodniejszych i tygodnie anomalnego ciepła i suszy i to przy podobno dobrych warunkach dla chłodu i jakiś tam opadów. Strach się bać co by było gdyby były dobre warunki dla ciepła,hehe :) Ocieplenie polskiego klimatu trwa w najlepsze. Ciekawe czy ktoś jeszcze liczy na zimowy grudzień;) Tak wiem, ma prawo się taki zdarzyć. Słyszę to już od 10 lat ;)… Czytaj więcej »

Artur
Gość
Artur

Dokładnie tak jest jak piszesz.Kilka dni chlodniejszych a wraz z nią wielka panika a raczej histeria osób ciepłolubnych po czym kilka tygodni ciepła .Ale 20 stopni jak ktos napisał to mam nadzieję nie będzie .

Artur
Gość
Artur

Oczywiście masz racje .Kilka chłodniejszych dni i histeria z tego powodu a potem od nowa kilka tygodni ciepła i tak wkoło.

ślązak
Gość
ślązak

Te kilka dni wystarczy sceptykom i hejterom. Trudne dni dla młodej Grety na horyzoncie ;)

kmroz
Gość
kmroz

Dla Grety to cały czas są trudne dni, bo mieszka w Szwecji gdzie zawsze jest lodowato xd

Adam.Ca
Gość
Adam.Ca

@ślazak
-„Trudne dni dla młodej Grety na horyzoncie ;)”

Greta robi krecią robotę całemu ruchowi który próbuje podjąć działania przeci GO . Histeryczną pozą zniechęca tysiące ludzi wobec tego ruchu.

Gdyby na czele stała osoba spokojna, rzeczowa, uśmiechnięta, ale poważnie mówiaca o zagrożeniu jakie niesie CO2 i GO to efekty mogłyby być lepsze. Mnie także irytuje styl w jakim to dziecko sie wyraża, bo jedynie gra na emocjach, zamiast przekonywać ludzi do koniecznosci podjęcia działań.

ślązak
Gość
ślązak

Takich spokojnych osób już kilka było, nie porywały. Tym razem jest inaczej i tu nadzieja w młodzieży – niech utrudniają starym życie jak tylko to możliwe – następny krok to poniedziałek dla klimatu i dalsze paraliżowanie wielkich miast

Adam.Ca
Gość
Adam.Ca

Ale ta Greta wcale nie porywa, po prostu wstrzeliła sie i wykorzystuje (a wg mnie marnotrawi) narastajacą od lat energię i świadomość.
Cała ta szopka, że nagle młoda Szwedka coś zuważyła i zmieniła jest niepotrzebna (a kto wiem moze finansowana przez lobby energetyki węglowej), gdyż de facto jej działania hamują powstanie obywatelskiego ruchu o jasnym, kontretnym programie. Ruchu w którym trzeba ciężko pracować a nie histeryzować i odgrywać sceki czy przeć na szkło

anonim
Gość
anonim

Prognozy na początek listopada są ciągle w sferze fusów ( narazie można spoglądać na nie jako ciekawostka. I tu jako ciekawostkę można zauważyć że prognozy gfs po 05.11 dają szanse na lokalne rekordy rekordy na wschodzie kraju. Do tej pory w Warszawie w listopadzie nie było 20 stopni a potencjał ku temu jest jak myślę. W Suwałkach nie było nawet 16 stopni nigdy, ale tj napisałem trzeba to traktować jako ciekawostkę). Nie ma pewności jaki będzie listopad, grudzień ani czy padnie rekord roczny. Nie można zapominać o jedynej z podstawowych zasad w pogodzie nawet jeśli mamy ocieplenie klimatu – to… Czytaj więcej »

Dagmara
Gość
Dagmara

W Krakowie rekord listopada wynosi 24 stopnie i pochodzi jeszcze z 1968. Szanse na jego pobicie są raczej niewielkie. W zeszłym roku najwyższa listopadowa tmax przy bardzo sprzyjających warunkach wyniosła 22 stopnie.

kmroz
Gość
kmroz

Ja liczę w tym roku. Nie dlatego, że jestem fanem mrozów, czy śniegu (dobrze każdy chyba wie, że jest wręcz przeciwnie), tylko po prostu liczę i uważam, że taki będzie. Żebyście się potem nie zdziwili niedowiarki ;)

Lukasz160391
Gość

Prognozy są bardzo niepewne, wszystko może się jeszcze zdarzyć. Po 2 listopada może być zarówno powrót temperatur ponad 15 stopni jak i regularna zima.
Co do zimowego grudnia, to ostatni taki był w 2012 roku. Więc raczej nie jest to 10 lat ;)

ślązak
Gość
ślązak

Ta niepewność bazuje na danych sprzed epoki przemysłowej?

kmroz
Gość
kmroz

Dla mnie każdy grudzień był zimowy, może poza grudniem 2015. A mrozów nie brakowało w grudniach 2014, 2016, 2018 – każdy z nich przynajmniej w połowie był u mnie mroźny. Ale jeśli mówimy o ZIMNYM grudniu (tavg poniżej norm), to tak.

adek
Gość
adek

2 tygodnie jak już… 3 tygodnie temu o tej porze było w najcieplejszym momencie dnia 5,5 stopnia u mnie…

rafanox
Gość
rafanox

Cicho fanie klimatu umiarkowanych bo zaraz ci przygarną że mylisz klimat z pogodą.
Pamiętaj że nawet jakby w styczniu przez razy z rzędu były średnie temperatury +15 to i tak powiedzą ci że to tylko pogoda a nie klimat.

Mat
Gość
Mat

Właśnie też to chciałem napisać. Ochłodzenie ledwo poniżej normy jeszcze się nie zaczęło A prawdopodobnie już niedługo koniec. Później pewnie znowu z 3 tyg ciepelka.

kmroz
Gość
kmroz

Jeśli będzie przy tym wilgotno, to same plusy.

ślązak
Gość
ślązak

A jeśli przestanie płonąć Amazonia i pożary australijskie nie będą nasilone to już w ogóle extra ;)

kmroz
Gość
kmroz

Na to juz żaden typ pogody w Polsce nie pomoże.

ślązak
Gość
ślązak

Myślmy globalnie. Ponadnormatywne ciepło nie jest tylko naszym udziałem. Wszystko się rozregulowało

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Prognozy już się powoli stabilizują i wygląda na to, że najchłodniejsze dni tego ochłodzenia to będą 30-31 października oraz 1 listopada a od 2 listopada stopniowe ocieplenie.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Zbigniew
Dokładnie

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

A i tak te 2 st. poniżej normy przez 2-3 dni może sprawić, że zacznie się biadolenie nad naszym najgorszym (w tym najzimniejszym) na Świecie klimacie…
Jaka szkoda, że AGW tak wolno nam klimat ociepla, przydałoby się średnio już co najmniej +5K anomalii i w każdej dekadzie co najmniej 1-2 st. więcej…

oliver57
Gość
oliver57

Niektóre portale zapowiedziały ,,straszliwe” ochłodzenie na koniec października i początek listopada okraszone zdjęciami ludzi okutanych w stroje odpowiednie na arktyczną wyprawę. Ocieplenie 1-2 stopnie na dekadę naprawdę niektórym by pasowało, a dni zimnych aż do dnia ,,Mikołajek” nie powinno być wcale .

kmroz
Gość
kmroz

@Lucas

No to nie będzie faktycznie długie ochłodzenie, ale bardzo silne, jest ryzyko nawet pojawienia się miejscami mroźnej średniej dobowej. Więc „biadolenie” jest całkiem na miejscu. A że przeplata się to z długimi ciepłymi okresami, to tym gorzej, bo wzmaga to skrajności termiczne.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Doprecyzuję
ochłodzenie oczywiście potrwa dłużej i zacznie się od poniedziałku, ale w te dni co wymieniłem będzie jego apogeum. Później widać w fusach nawet tmax powyżej 15°C.

Centrum
Gość
Centrum

Dobrze że chociaż pogodne w większości.

kmroz
Gość
kmroz

👍

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ja w ogóle myślę, że zamiast zimy będziemy mieli lato-bis – zobaczycie…
Inna sprawa, że ucieszyłoby mnie – jakkolwiek nie będzie to „popularne” – abym się mylił i to grubo mylił. Może jeszcze zdarzy się jakiś „cud nad Wisłą” i będziemy mieli mniej podstaw do tego, aby sądzić, że klimatycznie jesteśmy jeszcze nadal bliżej początku niż końca XXI wieku…?

A tak na poważnie – trend jaki zaczyna rysować się na po 2013 roku to już w ogóle jakaś klimatyczna „wyrzutnia rakietowa”. Oby jednak coś ją spowolniło….

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

ERRATA – miało być oczywiście…
„(…) będziemy mieli WIĘCEJ podstaw do tego, aby sądzić, że klimatycznie jesteśmy jeszcze nadal bliżej początku niż końca XXI wieku…?”

Finrod
Gość
Finrod

@Lucas wawa Jak ma coś spowolnić skoro nadal obwinia się o wszystko zwykłych ludzi, a najwięksi truciciele i potencjalni „ocieplacze” jak robili tak dalej robią? Właśnie chyba musimy poczekać na wybuch tej rakiety, żeby prawda wyszła na jaw. W obecnej sytuacji na świecie nie ma innej realnej drogi. A co do „letniej” zimy to mnie by to wyjątkowo ucieszyło, bo mówimy tu oczywiście o Tmaxach w okolicy 10-20°C i słońcu, a nie o upałach i gorącu. A jeśli ktoś chciałby zimowe szaleństwo to zawsze może pojechać w góry, akurat u nas jest ich pod dostatkiem i są relatywnie blisko. No… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

Brak chlapy i błota zimą, spowodowany czymś innym niż jego zamarznięciem, to bardzo niepokojąca rzecz i obyśmy takowej nigdy nie doczekali. Już w tym roku bardzo niepokojąco sytuacja wyglądała pod koniec lutego.
Jeśli zimy się ocieplają, to niech leje ile wlezie – zwłaszcza jeśli mówimy o lutym, bo w grudniu to jeszcze daleko do wiosny.

Finrod
Gość
Finrod

@kmroz
„Niech leje ile wlezie zimą” uważam za wysoce naganną opinię, bo drzewa potem płaczą, ziemia potem płacze, a ludzie się łamią. Większe opady powinny u nas być dopiero gdzieś od marca, ale i tak nie my o tym decydujemy, przynajmniej tak nam się wydaje. Nie ma chyba sensu jeszcze raz roztrząsać tej dość złożonej kwestii.

pogodo-pata
Gość
pogodo-pata

Ocieplająca się Arktyka, zanik prądu strumieniowego, brak opadów. Zimą różnica temperatur się zwiększa, front polarny przyspiesza, rusza Atlantyk i to przynosi ich trochę więcej. Wydaje mi się że jednym ze skutków ocieplania się klimatu to właśnie coraz mniej deszczu w Polsce ale i w Europie, szczególnie w porze ciepłej. Kto wie czy nie znajdziemy się w przyszłości na terenie roszerzającego się Wielkiego Stepu ciągnącego się aż do Francji.

daniel
Gość
daniel

Często w filmach przyrodniczych jest mowa o różnych miejscach na świecie gdzie klimat systematycznie na przestrzeni wieków ulegał np. wysuszaniu, zamieniając dany obszar w step a potem pustynię, lub w sam step, lub okresowo strasznie sucho, a co stanie się w Europie w tym w Polsce z powodu coraz wyższych temp. i wyższego parowania i okresów bezopadowych, czy Polska zamieniać się będzie przynajmniej okresowo w step? Przyszłość pokaże, ale symptomy okresowego stepowienia już są, dotyczy to szczególnie pasa środkowej Polski z zachodu na wschód. Co nie znaczy że nie będą okresy a nawet lata bardzo mokre, co zdarza się także… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Finrod
Mój przekaz jest prosty: każda zmienność dająca powody do przypuszczeń, że po 2013 r. efekt cieplarniany zdecydowanie nie przyspieszył względem i tak sporego ocieplenia wcześniej – będzie przeze mnie mile widziana.
Mam przy tym na względzie, że Polska nie jest żadną izolowaną enklawą, jak i to, że wzrost Tavg pociąga za sobą cały szereg innych zmian.

testovironn
Gość
testovironn

Nawet patrząc w średnie sumy i miesięczne można zauważyć, że ocieplenie nie przyśpieszyło od 2013 roku, ale od 1999 roku z małym przerywnikiem w 2010 roku, po prostu od tego czasu (2013) nie trafiają się prawie w ogóle zimne okresy w porze chłodnej i to jest przyczyna podkręcenia tej średniej.

Martwić na poważnej to powinni byśmy dopiero w momencie, gdy doszło by do jakiegoś ciągu lat, w których zimy byłyby chłodne albo nawet bardzo chłodne, a mimo to anomalia roczna biłaby rekordy. Do tego nam na razie jeszcze daleko, nie…?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Dla mnie już mniej istotny jest rozkład w skali roku. I tak docelowo liczy się końcowa anomalia. A tak dużego skumulowania rekordów w krótkim czasie jeszcze nie mieliśmy.

Ktoś
Gość
Ktoś

Ja jestem za zmienianiem czasu o 2 godziny. Teraz bardzo dużo światła słonecznego marnuje się, gdy w maju, czerwcu i lipcu jest jasno już od około 4 w nocy.

kmroz
Gość
kmroz

Bardzo mnie cieszy, że mój region miał odpoczynek trzydniowy od silnego ciepła.

Dzięki temu o wiele bardziej mogę docenić dzisiejszy bardzo przyjemny dzień – z rozległym zachmurzeniem cirrostratus, wiatrem około 5m/s z SW i tempeaturą na poziomie 19 stopni. Bardzo fajny dzień, ale noc była niestety nieudana, mam nadzieję, że nadchodząca będzie nieco lepsza, bo w końcu realnie zaczęło wiać – po 7 dniach przerwy…

Osowa
Gość
Osowa

Z tegorocznego października można być naprawdę zadowolony, pomimo falstartu na jego początku. Piękne, długie babie takie jak powinno prawie do konca miesiąca i już kilka tygodni zabranych późnojesieni. Wygląda na to, że podobnie może być w listopadzie, po kiepskim początku potem wrócą ciepłe dni. Klimat Polski wreszcie powoli staje się w miarę znośny do życia, ale niektórzy na tym forum nie dają się tym cieszyć. Pewnie najbardziej by chcieli klimatów z Syberii, gdzie już nieraz teraz temperatura spada do -20.

Mat
Gość
Mat

No faktycznie na szczęście staje się znosny do życia, pewnie dlatego ludzie dopiero się tu osiedlaja

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

No faktycznie nieważna przyczyna – ważne, że idzie ku „dobremu”. Analogicznie jakby np. dzieciom ogłosić, że z roku na rok będzie im ubywało po 1 dniu zajęć (lub coś podobnego). Pewnie zdecydowana część z nich by się cieszyła. No i nareszcie może byłoby zacząć żyć!
Albo, że z roku na rok wszyscy będą dostawać o 1000 zł więcej pensji. Nie ważne skąd, dlaczego – ważne, że się dostanie. Super, nieprawdaż…?

Centrum
Gość
Centrum

Październik wspaniały pod kątem pogody. Nie wiem jak w innych regionach, ale u mnie na zachodnim Mazowszu jedne drzewa wciąż zielone, inne zielone w zgniłej(brązowej) wersji, inne lyse. Przy pochmurnej pogodzie wygląda to odrażająco i zniechęca do czegokolwiek. W zeszłym roku jeszcze pięknie kolorowo było, żadnej zgniłej zieleni. W poprzednich latach różnie, ale aż takich brzydkich krajobrazów pod koniec października nie pamiętam. Może mam słabą pamieć, ale Niech już spadną te wszystkie liście i zacznie padać śnieg, bo w depresję można wpaść xd

daniel
Gość
daniel

M.in.niski stan wód gruntowych przyczynił się do błyskawicznego pozbycia się drzew z liści, rzeczywiście potwierdzam wiele drzew jest gołych, mimo że było zaledwie ze 2 noce z ujemną temp. w październiku, a i usłonecznienie przecież bardzo wysokie, także sytuacja z przed roku czy miejscami w tym kiedy liście leciały już w sierpniu w dużych ilościach bo drzewa pozbywały się liści ratując się w ten sposób przed wyschnięciem lub mocnym osłabieniem.

LeszekM
Gość
LeszekM

Odpowiadając na takie wpisy, jak powyższy „komentarz” (sic!) użytkownika Centrum stajemy się współodpowiedzialni za degrengoladę forum.

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

Obawiam się, że roczniki ok 1,5 K stają się nowa norma, a podobno powinniśmy być w nieco choldniejszym okresie i jeśli to jest ten chłodny okres to obawiam się co stanie się za kilka lat mamy poważny problem. Co dalej zobaczymy ale obym się mylił bo od ok 2013 roku obecną norma nie jest w ogóle aktualna z malymi przerywnikami. Denialisci często mówią, że do interglacjału Emskuego daleko, że ok 2 stopnie było ciepłej no i jest u nas już ostatnio blisko 2 stopnie średnio globalnie ok 1. Jakby na tym miało się skończyć ok ale to dopiero początek niestety….

testovironn
Gość
testovironn

Powoli rysuje się zarys końcówki roku, zbliża się to bardzo podobnie do końcówki 2006 roku… Jakby tak się stało to anomalia roczna wynosiłaby około ~2K

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Na jakiej podstawie? Sytuacja termiczna na N Atlantyku nie do końca jest taka jak wówczas. Poza tym, pozostało jeszcze 2 miesiące, a to zbyt dużo na takie rokowania.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Średnie realizacje wcale nie w aż tak dużym stopniu za powrotem jakiegoś późnego babiego lata w I dekadzie listopada jak mogły świadczyć wczorajsze prognozy – a nawet i ta dzisiejsza ranna GFS:
http://www.mojapogoda.com/prognozy-ensemble.html?eps=warsaw

Oby tylko sprawdziły się te bardziej listopadowe zapowiedzi, bo czuję potrzebę jak aura za oknem przypomina mi choć z grubsza zarówno o kalendarzu, jak i naszej strefie klimatycznej i nader wszystko, że… nie mamy 4-/5-krotnie (!) szybszego ocieplenia klimatycznego niż w skali globalnej (które i tak jest bezprecedensowe).

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Dzisiaj rano obudzilismy się z czasem zimowym. I jak dzisiaj wstałem, to jestem z tego bardzo zadowolony:) Może to przyzwyczajenie, może to że mam godzinę więcej z rana na wszystko, a może to że modele się będą godzinę szybciej aktualizować ;) W każdym razie o żadnym męczącym przestawianiu się nie ma mowy :) Cieszę się że UE w tej sprawie nie dogadała się (co przewidywałem) i mam nadzieję (a nawet spore przekonanie) , że pozostanie zmiana czasu na letni i zimowy :) Ps. Pisałem jakiś czas temu, że to nie będzie takie łatwe, by podjąć taką decyzję, że będzie to… Czytaj więcej »

chochlik
Gość
chochlik

Ja względnie akceptuję 3 scenariusze: pozostanie przy obecnych zmianach czasu (kwestia dostosowania się do zmian nie jest u mnie żadnym problemem), przyjęcie jednolitego czasu letniego (wciąż najbardziej prawdopodobna wersja, nie wiadomo tylko czy na pewno od przyszłego roku) lub też przyjęcie wersji czas letni +1h (szkoda, że mało kto taką wersję analizuje). W tym ostatnim zimą Słońce wschodziłoby u mnie ok 9:30, ale za to z pracy wracałbym jeszcze za dnia. Latem lubię późne wieczory, więc na zachód Słońca ok godz 22 na pewno bym nie narzekał :-)

Oskar
Gość
Oskar

Taaa, super będzie ten twój całoroczny czas zimowy. Latem o 2:30 widno, a 90% osób pracuje / chodzi do szkoły między 8 a 9. Czyli ładnych parę godzin zmarnowanego światła słonecznego… Końcem sierpnia ciemno po 18:30. Masz fantazje, chłopie. Tylko czas letni cały rok, albo zimą UTC + 2, a latem UTC + 3.

anonim
Gość
anonim

Miałem się już nie dać prowokować;), ale napiszę już ostatni komentarz dot. tego tematu bo i tak nic ode mnie nie zależy, jak widać po referendum. Sprawa zaprzestania zmiany czasu nie jest aż tak trudna-wystarczyłoby że Bruksela narzuciła wszystkim krajom UE czas letni czyli taki który wygrał w referendum na obszarze wszystkich państw UE. Różnice w czasie pomiędzy różnymi krajami UE pozostałyby takie same. Problemem dla UE jest to że w największym kraju UE jeśli chodzi o liczbę mieszkańców czyli w Niemczech wygrał czas zimowy czyli inaczej niż w całej UE. Do tego dochodzi jeszcze Holandia, Finlandia. Już o tym… Czytaj więcej »

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

anonim
Ze swojej strony tylko dodam, że nawet nie wiedziałem, że Niemcy wybrali zimowy. To jest logiczne, bo na zachodzie Polski to takie pół na pół moim zdaniem. Ale nie o to chodzi. Po rostu nawet ta kwestia pokazuje, że UE=Niemcy i nic w tej kwestii się nie zmienia.

Ps. Oskar, a gdzie ja napisałem, że chce cały rok zimowy? Chcę aby tego nie ruszać.
Ps. 2 Co do Chochlika „scenariuszy” to już w ogóle jakiś odjazd. Gdyby wszystkie kraje poszły tym tropem to jadąc z Polski przez 2 kraje UE, trzeba 3 razy zmieniać czas. To dopiero zrobiłby się Galimatias :)

Oskar
Gość
Oskar

@FKU w poście z 2019/10/21 17:10 o 17:01, wątek: „Zima 2019/20 wg MetOffice”

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Rzuć tym cytatem bo nie chce mi się tego szukać. Coś ci się pomyliło chyba ;) Myśle, że to by musiał być co najwyżej drugi wybór. Jestem za pozostawieniem tego co jest ;)

chochlik
Gość
chochlik

@anonim
Wg. Ciebie lepsze byłoby jak najszybsze narzucenie przez UE danego scenariusza. Wg. mnie natomiast UE dobrze postępuje dając sobie i państwom czas na wybranie najlepszej możliwie opcji – to trudna sztuka kompromisu. Decyzja ta ma być długoterminowa i trwać prawdopodobnie na co najmniej kilka następnych pokoleń, więc niech będzie możliwie najbardziej racjonalna, a nie możliwie najszybsza. Szybkie decyzje, bez należytej analizy, wprowadza np. PIS, które często znaczenie bardziej szkodzą niż dają pożytku (jak choćby prawo Szyszki pozwalające na wycinkę drzew).

anonim
Gość
anonim

@chochlik
Ale w tym przypadku nie ma naprawdę co analizować bo wszystko jest jasne, to nie brexit czy inne sprawy które opisałeś;). Naprawdę wprowadzenie jednego stałego czasu np. letniego jest jak najbardziej racjonalnie i nie wniesie żadnych negatywnych turbulencji np. w gospodarce już nie pisząc o innych rzeczach, wręcz przeciwnie. Nie widzę absolutnie nawet jednego dobrego argumentu za zmianą czasu. Niektórzy się cieszą że jak wstają rano np. do pracy to przez jakieś tydzień-2 będą mieli jasno rano, ale to nie jest mocny ale słaby argument

kubax
Gość
kubax

I jak sobie wyobrażasz „kompromis”? Zrobił się z tego śmierdzący temat którego nikt nie tyka, to jest liberum veto a nie żaden kompromis. Są tylko 2 opcje możliwe do wyobrażenia: przejście całości na czas letni, lub podział na 2 strefy (np. letni od nas do Niemiec, zimowy od Holandii, Francji itp). Na żadną z tych opcji nie zgodzą się wszystkie kraje. Bo czas zimowy to jest ciemność rano przez może 3 miesiące, a letni to przez 12 miesięcy mniej o 1 godzinę słońca w południe. Z tego co mi wiadomo za czasem zimowym opowiedziały się tylko Holandia i Finlandia, przy… Czytaj więcej »

anonim
Gość
anonim

Wrzucam link dot. braku konesusu co do zmiany czasu. Muszę się sprostować co Niemiec. W Wątku wyżej napisałem że większość Niemców była za czasem zimowy. Za pomyłkę przepraszam, ale z w artykule kluczowe jest kilka zdań „Nie jest jednak tajemnicą, że to Niemcy są największymi orędownikami zniesienia zmiany czasu. Za czym się więc opowiadają – za permanentnym czasem letnim czy też zimowym? Okazuje się, że tu odpowiedź wcale nie jest taka prosta. Niemiecki minister gospodarki i energii Peter Altmaier chciałby czasu letniego. Ma jednak sporo wpływowych przeciwników w rządzie i we władzach lokalnych – ci woleliby jednak czas zimowy. Jak… Czytaj więcej »

kubax
Gość
kubax

Ja odnosiłem się do wyników głosowania w internecie, których niestety nie można już chyba znaleźć :/ Niemcy były dość wyraźnie za czasem letnim. A co do Finlandii to akurat dla niej pozostanie na czasie zimowym nie jest problemem, po prostu dołączy do strefy środkowoeuropejskiej.

zbig
Gość
zbig

Rosja (tzn Moskwa) przeszła najpierw na czas letni, ale po 3 latach (bodaj w 2014 roku) zdecydowali się jednak na czas strefowy (zimowy). Bo mieli najwyraźniej dość ciemności do 10 rano w zimie. A to właśnie czeka Europę Zachodnią, jeśliby się zdecydowała na letni. W ogóle Rosja to świetny przykład na to, że likwidacja zmiany czasu (ktoś wyżej tutaj napisał, że to może być decyzja na kilka pokoleń) wcale nie usuwa zamieszania, a może nawet je zwiększyć. W Rosji już po 3 latach się rozmyślili i przeszli na inny czas, a oprócz tego jeszcze w 2016 były jakieś korekty i… Czytaj więcej »

kubax
Gość
kubax

W Moskwie najpóźniejszy wschód jest 8.59 a w st Petersburg 10, to wciąż nie jest czas „normalny”. Ale masz rację że zmienili o 1h, czyli strefy są od czasu letniego do neutralnego zamiast od letniego+1 do letniego jak na nieaktualnym już obrazku wyżej.

zbig
Gość
zbig

Moskwa leży między 37 a 38 równoleżnikiem czyli właściwie na granicy stref czasowych, ale można uznać, że UTC +3 jest właściwym czasem, tak jak np UTC +1 dla zachodnich Niemiec czy UTC +2 dla Lwowa. Przez większość roku południe słoneczne jest między 12:15 a 12:40. Natomiast Petersburg to rzeczywiście inna sprawa, równoleżnik 30 czyli powinien mieć czas wschodnioeuropejski jak np Helsinki. Dla nich rzeczywiście czas zimowy Moskwy jest de facto czasem letnim, a to, co było w latach 2011-2014 było czasem podwójnym letnim przez cały rok (w grudniu dzień trwał od 11 do 17). Czyli to jest coś co rzekomo… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

Jak spojrzysz na tą mapkę, to zrozumiesz dlaczego oni wolą jednak czas zimowy cały rok
comment image

W Moskwie jest podobne przesunięcie względem czasu słonecznego co w Hiszpanii więc nie ma co się im dziwić. Ciemności do 8:30 czy 9 są do przeżycia, ale do 10:00 są już groteskowe. To jest prawie że południe zegarowe, długość dnia to nie 4 godziny, nawet w grudniu.

kubax
Gość
kubax

Alewis – dokładnie tą mapkę wkleiłem, ale jest ona już nieaktualna jak zauważył @zbig ;) Rosja po 3 latach wróciła do czasu bliższego zimowemu – to jest chyba poprawnecomment image

chochlik
Gość
chochlik

Powiem szczerze, że niestety nie pamiętam już wcale października 2000. Ubiegłoroczny był b. dobry, ale do tego z obecnego roku jednak sporo mu brakuje. Przede wszystkim pod względem temperatur nocnych ten październik mocno się wybija. Również usłonecznienie będzie prawdopodobnie b. wysokie, wyższe nawet niż rok temu ( i znacznie wyższe niż w 2000), choć do rekordu powojennego z 1979 roku troszkę zabraknie (ale tamten październik był b. zimny!). Do tego stosunkowo mało stratusów. Opady pewnie wyjdą w okolicy normy (teraz jest nieco poniżej, ale z 5 mm jeszcze dopada) No i świetny sezon grzybowy – takiego wysypu koźlarza babki jaki… Czytaj więcej »

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

O ile dobrze pamiętam to ten październik jest już trzecim z rzędu z anomalią ok. +2K. Można więc obalić kolejna tezę że październiki ratują się przed ociepleniem. Praktycznie pozostały tylko stycznie…

Oskar
Gość
Oskar

@fku Widzę, że masz problem odróżnienia pogody od klimatu. Wyciągać dalekosiężne wnioski po 3 incydentach jest co najmniej głupie…
A stycznie nie tyle nie ocieplają się, co ochładzają. Powiedziały globalnemu ociepleniu: fuck you!

oliver57
Gość
oliver57
zbig
Gość
zbig

Bez przesady, październik 2017 miał 1,35 a zeszłoroczny 1,58 więc ok 2 K to to nie jest. Za to 2 razy pod rząd ponad 2 K (w 2017 i 2018) miał grudzień; ciekawe, jak będzie teraz.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

zbig
Mi to ciężko zawsze sprawdzić, więc biorę to z głowy, a pamięć czasami zawodna, no ale w takim razie czekam na 3 październiki z rzędu na – 1,35K, – 1,58K i – 2K, to wtedy może ktoś podważyć przedstawioną przeze mnie tezę, że październiki przestały się opierać ocieplaniu.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Zbig
Ubiegłoroczny październik (2018) miał anomalię +1,73 K.

zbig
Gość
zbig

@Zbigniew, ja widzę w 2018 1,58 w danych poltemp. Ale oczywiście jest to kolejny (3.) bardzo ciepły październik, nie przesądzałbym jednak jeszcze, że ten miesiąc wystrzelił już na dobre z ociepleniem i dogoni kwiecień, ostatecznie 2015 i 2016 były też całkiem niedawno:).

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Zbig
Ok. Bo dane z anomalią października 2018 zostały skorygowane. Ja patrzyłem do pliku anom.txt z anomalią tamtego października.
@FKU ma poniekąd rację, bo będziemy mieli 3 październiki z rzędu kiedy anomalia w jakiś regionach Polski (np. zachodzie i południu Polski) osiąga 2 K (2017, 2018 i tegoroczny), a nie w skali kraju.

alewis27
Gość
alewis27

Grudzień to już od 6 lat ma ciągle wysokie anomalie. Średnia za okres 2013 – 2018 będzie jakieś +3K.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Ciekawe czy to nowa i stale rosnąca norma grudnia. Przekonamy się pewnie niebawem.

Centrum
Gość
Centrum

@Fku
Oby nie, ale niestety dużo na to wskazuje.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Po takim październiku teraz już jednoznacznie ucieszyłby mnie listopad z okolicami termicznej normy i grudzień ze 2 st. poniżej niej. Przy okazji choć nieco wyrównałyby się bilanse z kończącej się dekady – nieznacznie, ale dużo w tym względzie wymagać nie można….
Co do opadów to odpowiadałaby mi z grubsza przeplatanka jaką mieliśmy we wrześniu, przy sumach około lub nieznacznie powyżej normy.
Tylko czy przy tych obecnych „szaleństwach” pogodowo-klimatycznych będzie to wszystko jeszcze możliwe ???

Oskar
Gość
Oskar

@FKU tak wielce piszesz, że zmian czasu to nie problem, że urządzenia same sobie przestawiają zegarki… taa, a post Lucasa jest z godz. 2019/10/27 10:10 o 10:31, mimo że mamy dopiero 9:43.
Firma, z którą współpracuję, zajmuje się ewidencją czasu pracy pracowników. Nawet nie jesteś w stanie sobie wyobrazić ile problemów jest ze zmianą czasu. Pikanterii dodaje fakt, że polskie prawo pracy jest ekstremalnie skomplikowane. Dlatego całoroczny czas letni uchroniłby wieeele branż w życiu codziennym przed błędami, niewygodą i marnowaniem światła słonecznego.

anonim
Gość
anonim

To co ja najbardziej lubię w klimacie Polski to duża zmienność w pogodzie dostosowana do pór roku bo lubię urozmaicenia i zmiany w krajobrazach ( nie ma monotonii) stąd takie moje uwielbienie do śnieżnych i mroźnych zim i gorąca w lecie, natomiast po komentarzach widać że gusta są różne niektórzy chcieliby mieć przez cały rok temperatury wiosenno-jesienne czyli temperatury w przedziale powiedzmy 10-25 (np. kmroz), inni jak FKP który chyba już tu nie piszę „upał;)” przez cały rok jeszcze inni jak Thorgeir chłodno przez cały rok lub co najwyżej umiarkowanym latem. Gdyby ja miał sie tu umieścić to napisałbym tak… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ja już będę pogodzony ze zmianami rzędu +0,3 st./dek. (ale próg +0,4 st./dek. to już jakieś maksimum). Poza tym lekki „skręt” ku kontynentalizmowi, ale niezbyt duży. Po prostu lubię 4 główne pory roku (skoro alternatywą zimą jest przeważnie… przedzimie), ale zimą i latem z mocno limitowanymi dokuczliwymi ekstremami.

Centrum
Gość
Centrum

Lucas
A jak będzie +0,5/dek to co? Pogrozisz palcem i zatrzymasz GO? :) Nie, że jestem za takim ociepleniem, obecnie jest idealnie i mogłoby się już w ogóle nie ocieplać( w zimie ochładzać), ale wplywu na to żadnego nie mamy. Co będzie to będzie, a ciągłe zamartwianie się tym jest niedorzeczne dla mnie. Katastrofa nadejdzie jak nikogo z nas na tym świecie nie będzie, a chyba ludzie nie zaczną popełniać samobójstw bo ociepliło się 0,5°C/dekadę :)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@Centrum
Ale to wcale nie znaczy, że mam nie mieć stosunku emocjonalnego do AGW – oczywiście negatywnego. Niektórzy mają pozytywny – dla mnie niestety…

chochlik
Gość
chochlik

Dziś chyba ostatnia szansa na 20 stopni u mnie w tym roku. Póki co 18,4*C i czyste niebo, więc szanse na to są wysokie. Byłby to 11 taki dzień w tym miesiącu. Dużo w stosunku do normy, ale niewiele w stosunku do Tarnowa czy Nowego Sącza, gdzie będzie to już 18 taki dzień, w tym 16 z rzędu.
Fajne jest to, że to babie lat zaczęło się w weekend (w sobotę 12 października) i z końcem obecnego weekendu się kończy. W sumie 3 weekendy z rzędu będą ciepłe, przyjemne i b. słoneczne.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Chochlik
W Tarnowie i Nowym Sączu będzie rekord jeśli chodzi o ilość dni z tmax powyżej 20°C w październiku?

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Zbigniew, w Nowym Sączu rekordu nie będzie. W tym roku (łącznie z dzisiejszym dniem) mamy 18 dni z TMax 20+, a rekord należy do października 1966 roku, gdy wystąpiło ich 19. Jest jednak rekord „trwałości” tych temperatur, bo od dwóch tygodni notuje się je bez żadnej przerwy.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

W Tarnowie rekord (również 1966) jest wyrównany.

Centrum
Gość
Centrum

Cieszę się, że padło akurat na październik. Jedyny miesiąc (może z kwietniem) w którym ekstremalne ciepło ma niemal same zalety i nikomu nie przeszkadza

zbig
Gość
zbig

Słowo „akurat” chyba nie jest najwłaściwsze, raczej „również”. Przecież to już będzie 5. baaardzo ciepły miesiąc w tym roku (a nawet 6. bo kwiecień miał ponad 1,5 K). Ale rzeczywiście w październiku jest najwięcej korzyści z ekstremalnego ciepła i (najmniej uciążliwości)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Zaraz się dowiem, że poza latem ekstremalne ciepło ma niemal same zalety – czyli powiedzmy 8-9 miesięcy ze średnią anomalią +5K, zimą nawet ok. +10K. Jasne, same zalety…

Centrum
Gość
Centrum

A kto tak powiedział? Dla mnie ma niemal same zalety tylko w październiku, ewentualnie w kwietniu ale w wersji mokrej.

Morze
Gość
Morze

w Gdańsku bez tmax >20 w tym miesiącu. Pogoda bywa brutalna :D

Rafer
Gość
Rafer

Dzisiejsza pogoda budzi konotacje z 27 Października 2013, silne podmuchy wiatru i temperatura dochodząca do 20 stopni przy bezchmurnym niebie.

Centrum
Gość
Centrum

Dokładnie, a dzisiejsza pogoda+ ochłodzenie od jutra= idealny przepis na przeziębienie. Choć tak naprawdę wystarczy się uodparniać.

chochlik
Gość
chochlik

To jest niemal kopia z tamtego dnia. Wówczas Maków Podhalański notował ponad 25 stopni, ale ze stacji synoptycznych żadna nie dobiła do 24C. Dziś póki co z posterunków Jastrzębia 24,9*C, ale z synop’ów zarówno Tarnów jak i Nowy Sącz mają ponad 24*C.

Gripen
Gość
Gripen

Czy temperatura grubo ponad normę, tak jak ma to miejsce teraz, czy też poniżej normy i w normie, to obie te sytuacje mają wspólny mianownik, brak opadów lub symboliczny deszczyk. Ewentualnie wyrobienie normy opadów w dzień lub dwa. Nasz dotychczas zmienny, aczkolwiek w miarę przewidywalny klimat, staję się coraz bardziej skrajny i coraz mniej przewidywalny, za wyjątkiem wzrostu temperatury i skrajności bez(opadowych). Tego co ma miejsce przez większość cześć października nie potrafię nazwać inaczej niż patologia, która niestety nawet tutaj wśród wielu wzbudza zachwyt. Rekordowy rok niestety na wyciągnięcie ręki. Nie wierzę, by listopad, czy grudzień były w normie lub… Czytaj więcej »

daniel
Gość
daniel

Do mnie w końcu idą opady, widać że front po południowo-zachodniej stronie zgodnie z prognozami nasila się, bo kurzy się w polach jakby był środek lata.

Gripen
Gość
Gripen

Widełki anomali temperatury 1,5 do 2 stopni, to obecnie nowy standard oby i do tego coraz mniej rguralnowci opadów.

Gripen
Gość
Gripen

Miało być oby nie na stałe

alewis27
Gość
alewis27

Dzisiaj ostatni dzień wyjątkowo długiego babiego lata – bezchmurnie i bardzo ciepło. Już jesteśmy w tym nowym porypanym czasie, więc mimo że cieplutko to o 17:00 będzie już czarna noc za oknem. Prognozy na najbliższy tydzień są za wersją suchą, najzimniejsze dni 31.10 oraz 1.11 będą pogodne i z nocnym przymrozkiem -3 / -5 stopni. Nie będą jakoś wyraźnie zimniejsze niż te z początku października. Ponadto według ECMWF to ochłodzenie ma być znowu bardzo krótkie, a od 2.11 wróci cieplejsza aura! Nie bedzie to już oczywiście +20 st ale 12 w dzień i 7 w nocy przy pochmurnym niebie to… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@alewis27
Możliwe są w listopadzie przekroczenia 15°C które zdarzają się bardzo często. Oczywiście znacznie częściej niż przekroczenia 20°C ostatnio w cyklu 4-letnim 2010, 2014,2018…

alewis27
Gość
alewis27

20 w listopadzie to skrajnie wysoka temperatura ale 15 to faktycznie co roku jest. Jedyne listopady bez 15+ w tym wieku to 2007 oraz 2017. Zazwyczaj maks. temperatura to 17 albo 18 stopni. Ale bywały dużo gorsze listopady, w 1988 roku przez cały miesiąc nie przekroczyło 6,7 st a w 1956 zatrzymaliśmy się na 5,8 st. To są wartości niższe niż przecietny miesiąc zimowy – śr. wieloletnia maksa w grudniu to 10,2 w styczniu 9,6 a w lutym 11,9. Wartości absolutne (maksymalne) rosną bardzo szybko, jeszcze szybciej niż średnie bo tutaj na większości miesięcy mam zmianę tego parametru o około… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Alewis27
No właśnie chodziło mi że epizody z tmax 15-19°C w listopadzie występują prawie co roku a przekroczenia 20°C już nie – raz na kilka lat.

Lukasz160391
Gość

W listopadzie 2017 było 15 stopni w zaokrągleniu, więc od biedy można ten listopad odrzucić jeśli chodzi o brak temperatur przynajmniej 15-stopniowych.
Natomiast jeśli chodzi o temperaturę na poziomie 20 stopni, to w XXI wieku taka temperatura wystąpiła (na Górnym Śląsku) w następujących listopadach: 2002, 2008 oraz 2018 (w zaokrągleniu).

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Łukasz160391
Pewnie ty i alewis27 piszecie o braku przekroczeń 15°C w listopadzie 2017 roku z perspektywy górnego Śląska. Natomiast były lokalne przekroczenia 15°C w tym listopadzie np. W Krakowie Jeleniej Górze i Wrocławiu.

alewis27
Gość
alewis27

no max to 14,8 więc od biedy do tych 15 można zaokrąglić, ale patrząc na resztę miesiąca naprawdę nie ma tam wodotrysków. Drugi najcieplejszy dzień 13,1 a liczba dni powyżej +10 to zaledwie dziewięć. Choć w 2007 było jeszcze gorzej, tylko 4 dni przez cały miesiąc przekroczyło 10,0. Jesień 2007 była fatalna w drugiej połowie, ostatnia dekada października miała tam ZERO słońca. Listopad w dwóch pierwszych dekadach niewiele więcej niż zero. W takiej sytuacji dobrze że trochę zimy i śniegu się tam pojawiło, bo 30h słońca na czterdzieści dni bez śniegu to tragedia.

anonim
Gość
anonim

Dziś w Nowym Sączu jest blisko 25 stopni!, ale już większości rozpoczął się spadek temperatury. Zmiany dotarły już do Warszawy. Przed zmianami jeszcze wschodnie krańce Polski

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Potwierdzam, jest po prostu niesamowicie :D To ostatnia niedziela, jutro przeżyjemy tutaj niemały szok pogodowy. Ale tak musi być.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Dzisiaj u mnie na S Mazowsza est bardziej pogodnie niż wczoraj tzn. Bezchmurnie i słonecznie a tmax wynosi 21-22°C ale do czasu bo od NW na SE Polski przesuwa się front że strefą zachmurzenia z opadami związany z niżem „Jarosław” który przyniesie ochłodzenie.

Morze
Gość
Morze

Gdynia zeszła noc z godzinowych minimalnie 15,0*C. To była magiczna noc jak na październik. Dziś już chłodniej, z opadami i wiatrem. W Gdańsku 74 km/h, a na Rozewiu nawet 92 km/h.

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

@Morze

Rzeczywiście niesamowita temperatura jak na koniec października w Trójmieście. Sprzątaliśmy dziś groby i zdałem sobie sprawę, ze jeszcze nigdy przed 1 listopada nie robiłem tego w temperaturze praktycznie domowej.

A wiatr wieje rzeczywiście nieźle. Z tym, że ja nie narzekam. Niektórzy tu już wiedzą, że lubię wiatr.

alewis27
Gość
alewis27

te silne wiatry nad morzem to coś, co was ratuje przed smogiem. Przejrzystość powietrza też jest świetna przy takim dmuchaniu. Lubię jak mocniej podmucha i niebo jest takie ‚czysto’ granatowe a obiekty odległe o 2 km wciąż są ostre a nie rozmyte i zamglone przez pyły pm10 i pm2,5. Najgorsze pomiary jakości powietrza w sezonie grzewczym zwykle pochodzą z południa Polski. A z tego co widziałem po obserwacji tychże pomiarów, to wartość temperatury ma w sumie niewielki na to wpływ. W styczniu 2018 stacja na Kosshuta również wyciągała 1100% normy mimo DODATNIEJ temperatury, wystarczyła pogoda stratusowo-mglista bez prawie żadnego ruchu… Czytaj więcej »

chochlik
Gość
chochlik

Im niższa temperatura tym więcej paliwa trzeba spalać. Wyżowa inwersja to warunek konieczny do wystąpienia smogu. Ale ile go jest w większości zależy od poziomu temperatury. Czasem z powodu warunków lokalnych jakieś odstępstwa mogą od tego wystąpić, ale fizyki się nie oszuka. Nie ma możliwości, by taka sama ilość opału wystarczyła do ogrzania domu przy średniej dobowej -10*C, co przy średniej 0*C. A im więcej spalonego opału tym więcej uwolnionych mikrocząstek pyłu i sadzy. Oraz oczywiście CO2, w kontekście nakręcania GO.

LeszekM
Gość
LeszekM

A jeśli stłuczemy termometr, nie będziemy mieć gorączki…
Litości!

Gripen
Gość
Gripen

Po przejściu frontu z opadami,za frontem spływa już wyraźnie chłodniejsze powietrze. Na północy i północnym zachodzie już około 10 stopni chłodniej niż w centrum i na południu. Notabene to pierwszy opad od kilku tygodni.

Lukasz160391
Gość

W Gliwicach będzie padać w nocy i nad ranem. Opady mogą być intensywne, ale krótkotrwałe. Jutro przed południem znowu się rozpogodzi, ale za frontem napłynie zupełnie inna masa powietrza. Tmax spadnie o około 10 st.

podlasianin
Gość
podlasianin

Ale te duże ciepło w I dekadzie listopada to już nie wygląda zbyt fajnie, w końcu zbliża sie sezon zimowy… No ale jak nie w I to może w II dekadzie przyjdzie chociaż trochę zimy.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Duże ciepło? Przecież ochłodzenie idzie;)

daniel
Gość
daniel

Widziałeś to FKU, w prognozach wyskakują 20-stki na listopad, ciekawe czy modele z takim wyprzedzeniem trafią w 10-tkę, bo ochłodzenie do 0 stopni w dzień nawet w grudniu to chyba dzień przed musiało by być.

Jacob
Gość
Jacob

Listopad 1993 zaczął się całkiem ciepło, a jeszcze w dniach 8-9 XI był mocny „atak” ciepła, a od 11 XI mieliśmy trwałą zimę z całodobowym mrozem, przez dwie dekady, bo tamtą zimę podobnie jak ostatnia trudno nazwać „zimą”. Najlepiej, żeby ujemne anomalie nie odpuszczaly do lutego ;)

Centrum
Gość
Centrum

Lepiej w I niż w II dekadzie

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Ciekawe jak duża anomalia dodatnia za listopad będzie po pierwszej dekadzie tego miesiąca po tym ochłodzeniu na początku miesiąca ;)

Konrad
Gość
Konrad

Co jak co ale ledwo ochłodzenie się rozpocznie a za kilka dni już ma być cieplej.

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

A z innej, geograficznej, beczki, w Kalifornii mają olbrzymie pożary w powiecie Sonora spowodowane ciepłym i bardzo silnym (ponoć do 130 km/h) wiatrem z pustyni: https://www.latimes.com/california/story/2019-10-26/diablo-wind-california-kincade-fire-tick-fire-risk-weather W tej chwili ewakuowano już 180 tys. ludzi, a prądu nie ma 3 miliony (wyłączono aby spięcia elektryczne nie powodowały kolejnych pożarów). Piszę to bo przypomniał mi się pewien bardzo uparty użytkownik tego blogu twierdził, jak to w Kalifornii wszyscy kochają wiatry Santa Ana bo tak mu powiedzieli jacyś baloniarze. Prawda jest dokładnie odwrotna: tego wiatru wszyscy się tam obawiają. I nie zmienia tu nic, że na północ od San Francisco nazywają go nie… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

Powyższe oparte było o prognozy wiatru. W rzeczywistości pożary w powiecie Sonoma roznosił wiatr nie o prędkości 130, a aż 150 km/h (93 mph):
https://www.latimes.com/california/story/2019-10-27/winds-top-a-stunning-93-mph-in-kincade-fire-zone-causing-havoc-across-sonoma-county

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

I jeszcze obrazek pokazujący skąd się biorą te wiatry, najczęściej podczas jesiennych wyżów nad pustynią i jak się nazywają na północy i południu Kalifornii (naprawdę występują także pomiędzy ale grafik nie był widać pewny gdzie jedna nazwa zastępuje drugą!)”

LeszekM
Gość
LeszekM

Czy to przypadkiem w hrabstwie Sonoma nie wystąpiło zjawisko Firenado w sierpniu zeszłego roku?

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

Nie w Sonora, a w Shasta (w miejscowości Redding) i nie w sierpniu, a w lipcu (26.07.2018), ale rzeczywiście coś takiego się zdarzyło. I to chyba dopiero drugi raz w znanej historii. Pierwszy raz koło stolicy Australii w 2003 roku. Istnieją mniejsze zjawiska (fire whirls albo bardziej naukowo Destructive fire-generated vortices) ale coś wielkości tornada wywołane pożarem to jak widać rzadkość. Oficjalna nazwa tego to pyrotornado. Tu jest o tym filmik z jakichś amerykańskich wiadomości sprzed roku: https://www.youtube.com/watch?v=q92H5PHsWQY A tu artykuł naukowy (niestety nie za darmo): https://agupubs.onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1029/2018GL080667 Ale abstrakt w „plain language” (GRL teraz takie zamieszcza) chętnie skopiuję: A tornado‐strength… Czytaj więcej »

mottus
Gość
mottus

Może to nie pierwsze przypadki w historii, ale na pewno pierwsze dobrze tak udokumentowane z filmami, bo np. sugeruje się, że fire tornado przyczyniło się do śmierci dziesiątek tysięcy ludzi w wielkim pożarze spowodowanym trzęsieniem ziemi w Japonii w 1923 roku.
Poza tym oddzieliłbym też oba zjawiska fire devil i fire tornado, bo pierwsze powstaje bardzo podobnie jak diabełek pyłowy, a drugie jest to tornado superkomórkowe, które schodzi z chmury pyrocumulonimbus.
Oczywiście oba zwiększają zniszczenia spowodowane pożarami, tyle że w innej skali i częstotliwość ich występowania jest różna.

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

@mottus

Chyba to właśnie napisałem, że pyrotornado to zupełnie co innego niż fire whirl (czy fire devil). Różnica jest dokładnie taka sama jak między „normalnym” tornadem, a diabłem pyłowym, czy jak to woli nasza Wikipedia wirem pyłowym:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wir_py%C5%82owy

PS. A jeśli nie ma jednoznacznych dowodów na wystąpienie wcześniej takiego zjawiska to piszemy „pierwszy raz w historii”, co już zawiera w domyśle „udokumentowanej”. To tak jak mieliśmy właśnie drugie w historii SSW nad Biegunem Południowym. Oczywiście oznacza to w praktyce drugie w okresie satelitarnym, bo przez czas trwania naszej planety to się mogło zdarzyć nawet miliony razy. Ale na to nie mamy dowodów.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Te pożary w Kaliforni to jakiś koszmar. Zdarzają się po kilka razy w roku i obracają w popiół całe miasta. Klęska żywiołowa przy której nasze to – na szczęście – małe zmartwienie. Do tego, jak wszędzie w Ameryce, dominacja tekturowych domków, po których ogień przechodzi jak przez suchy step. To aż dziwne, że tak bogaty stan tak bogatego kraju po tylu podobnych doświadczeniach nadal nie potrafi poradzić sobie z tym żywiołem, a ludzi nadal mieszka tam mnóstwo. Ja nie wyobrażam sobie życia ze świadomością, że za tydzień/miesiąc czy rok mój dom i cała okolica mogą zamienić się w pył. Za… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Active Member

@PiotrNS

Właśnie o tym myślałem. Ja w Kalifornii spędziłem pięć jesieni pod rząd na przełomie wieków i w tym czasie nic specjalnie się nie paliło. Tzn. były pożary lasów, ale daleko od zamieszkałych miejscowości i szybko izolowane. San nawet widziałem z drogi gdzieś na południe od SF pożar lasu na jakiejś górze i wieczorem w lokalnych wiadomościach podawali to jako ciekawostkę przed pogodą.

A teraz rok po roku pożary docierają do zamieszkałych miejscowości i czasem niszczą nawet setki domów. Coś się niestety zmieniło i sądzę, ze na pewno jest to susza, a być może i silniejsze wiatry.

Pless
Gość
Pless

Wszystko co dobre musi kiedyś się zakończyć. Po dzisiejszym dniu czeka nas pogodowa bździna do marca. Ciemno, zimno, w końcu będzie można zaciągnąć się smogowym powietrzem ku uciesze zimolubów. Grudzień i styczeń grubo powyżej normy w tym klimacie to będzie zbawienie.

Młody
Gość
Młody

@Pless „Wszystko co dobre musi kiedyś się zakończyć.” Rozumiem, że to „dobre” to, że obecny rok idzie na rekord jakby ich przypadkiem brakowało w tej dekadzie oraz to, że kolejny rok mamy suszę? Kiedyś to się odbije czkawką. Może wtedy ktoś się kiedyś opamięta. Każdy lubi ciepło. Nawet ja jakby ktoś nie wierzył (fajnie jest jak jeszcze teraz nie trzeba ogrzewać domu lub grzać niewiele, fajnie jest pojeździć rowerem i nie zmarznąć), ale jak pomyślę o obecnej rocznej anomalii, o tych wszystkich rekordach z ostatnich lat, o tych suszach (dzisiaj np. byłem rowerem nad stawem w lesie, gdzie poziom wody… Czytaj więcej »

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Pless
No niestety tak szybko się skończyło. Szkoda, mogłoby dłużej potrwać. Trwało tylko marne 16 dni ciągiem. Teraz przychodzi ogromne załamanie, niesłychany chłód. Ogromne ulewy, sniezce i mrozy przed nami. Dobrze, że zapasy zrobione, bo ta katastrofa pogodowa potrwa mrążące krew w żyłach 4,5 dni i skończy ten koszmar porażającą anomalią…. w okolicach normy. Następnie jak już ta katastrofa pogodowa się skończy, czyli około 1/2 listopada, to przyjdzie zwykłe ciepełko, które koło 5,6 listopada osiągnie pewnie jakieś zwykle małoanomalne 20stopni. A ile potrwa? Pewnie znowu tylko 10-16 dni, bo przecież wszystko co dobre kiedyś się kończy.

Jacob
Gość
Jacob

👍

Młody
Gość
Młody

@fku
Taa a anomalia ujemna po pierwszej dekadzie listopada osiągnie +5K ;)

kmroz
Gość
kmroz

Taka ciemnica, że na Mazowszu w najbliższym tygodniu będzie więcej słońca, niż w tym który się kończy xd

daniel
Gość
daniel

Modelom zaczyna wchodzić jak w masełko duże ciepło po tym ochłodzonku.
Jeszcze wazna kwestia to wyjątkowo zimne wody u wybrzeży Australii i Indonezji, co może mocno wpływać na susze i pożary w tej części świata, a przecież w Australii zbliża się lato.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Normalka. Ja już się zastanawiam czy 2020 też skończy się rekordem ;)

Młody
Gość
Młody

Ja się zastanawiam czy to już co roku tak będzie czy czy trafi się jakimś cudem cały rok w normie lub poniżej

alewis27
Gość
alewis27

możliwe pod warunkiem wystąpienia chłodnej zimy, najlepiej po obydwu stronach rocznika. Rok 2010 taki był i jest to ostatni rocznik poniżej normy 1961-1990, a dużą część tych chłodów zrobił bardzo zimny styczeń i grudzień (oba dodane do siebie ok. -10K anomalii miesięcznej)

Przy ciepłej „atlantyckiej” zimie można w miarę bezpiecznie założyć że rocznik w normie jest niemożliwy. Przy normalnej zimie (DJFM z danego rocznika w okolicy 0K) możliwy, ale mało prawdopodobny.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Motto pogodowo-klimatyczne:
Rekordy ciepła naszym zbawieniem! Im więcej tym lepiej!
(a najlepiej jeszcze przy braku opadów)

alewis27
Gość
alewis27

prognozy indeksów NAO i AO jednak nadal w przewadze ujemne. NAO chwilowo ma wejść na plusy akurat jak u nas będzie najzimniej (okolice wszystkich świętych) ale potem znów jest trend spadkowy. Za to AO ma mocno przypikować w dół, do wartości tego indeksu rzędu -3, -4. Czyli najniższej od dawna. Ujemne NAO i AO to idealne warunki na falę mrozów w zimie, ale zwróć uwagę na to, że jeszcze nia ma zimy. Dopiero jesień i to jeszcze nawet nie taka późna, jesteśmy raptem w ok. 60%. Od kwietnia ujemne NAO dominuje, z AO jest podobnie. Jeśli przedłuży się ten trend… Czytaj więcej »

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Optymista ;)

Centrum
Gość
Centrum

Narobiłeś nadziei na zimę :)

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Swoją drogą warto zwrócić uwagę jak przykładowo bardzo mroźny był grudzień w 2010 r., ale następując po bardzo ciepłym listopadzie.
Przy zaburzeniach/osłabieniach/blokadach strefówki jakie regularnie cały czas mamy takich nagłych zmian anomalii nie można wykluczyć – im bliżej zimy i marca tym częściej także w kierunku ujemnym.

Lulek123
Gość
Lulek123

Można tak samo powiedzieć o listopadzie 2009, który był ciepły, a po nim przyszła zimna i śnieżna zima, jeżeli NAO i AO dalej będzie na minusie jest duża szansa na taką zimę.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Zanim zacznie się zima (jaka zobaczymy?), wygląda na to, że końcówka października i może jeszcze 01.11 przyniesie przymrozki – Tmin przeważnie -5/0°C. Jednak potem pewnie sprawdzi się scenariusz z ociepleniem i Tmax na sporym obszarze kraju może wzrosnąć do ok. i powyżej 15°C.
Mamy ostatnio dużo zaburzeń strefówki z niżami wokół Wysp Brytyjskich i coś się wydaje, że takowego nie zabraknie także w I dekadzie listopada – po krótkiej przerwie w rozpoczynającym się tygodniu.

kmroz
Gość
kmroz

Fajnie, że prawdziwie jesiennej pogody nie zabraknie nam jeszcze w listopadzie. Myślę, że scenariusz może być podobny do tego z 2010, także korzystajmy z tego ciepła ile się da, bo grudzień może okazać się dużo mniej przyjemny – a nawet druga połowa listopada.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@kmroz
Wróżysz ekstremalnie zimny grudzień podobny do tego z 2010 roku?

kmroz
Gość
kmroz

Uważam że to jest możliwe, ale za daleko by wróżyć.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Ja uważam, że to już nie jest możliwe.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@kmroz
Co się stało? Znudziły Ci się ciepłe grudnie? Ja jeżeli już obstawiam, że może się trafić się grudzień podobny do tego z 2012 roku albo w normie.

kmroz
Gość
kmroz

@Zbigniew
Mi nie, ale naturze myślę że tak ;)

Mateusz
Gość
Mateusz

też mi się jakość nie chce w to wierzyć patrząc na to co się dzieje. Ewentualnie przy obecnych trendach opadowych zakończy się to jakiś suchym mrozem i tyle będzie tej wielkiej zimy.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Dokładnie. Coś al’a luty, marzec 2018. Ale może lepiej nie, bo potem to się skończy… rekordem ciepła w styczniu ;)

alewis27
Gość
alewis27

Pomiędzy ekstremalnie zimnym a bardzo ciepłym (jak kilka ostatnich) jest około 8K miejsca. Wystarczy żeby grudzień miał ok -2K żeby miesiąc był zdominowany przez pogodę zimową zamiast późno jesiennej. Albo może być nawet w normie jak 2009 i przynieść zarówno odwilż jak i porządne mrozy sięgające -20 nocami. Byle skończył się ten ciąg ciepłych grudniów z anomaliami blisko +3 albo jeszcze więcej.

Lukasz160391
Gość

Ten grudzień 2009 faktycznie był ciekawy. Amplituda temperatur sięgała wtedy niemal 35 stopni (od minus 20 do +15). Niby był w normie, ale to właśnie normalnych dni miał on najmniej ze wszystkich.

RadomirW
Gość
RadomirW

Skąd wiedziałem, że jak w prognozach pojawiła się zapowiedź dużego ciepła połączonego z silnym wiatrem, okresowymi opadami deszczu i pewnie skokami ciśnienia to kmroz będzie zadowolony z takich prognoz. Trwaj ciepło, trwaj w końcu tak mało cię mamy w ostatnich latach.

kmroz
Gość
kmroz

Jak w wersji suchej to źle bo susza, jak w deszczowej to źle bo… deszcz. Przyznajcie się w końcu skrajne zimnoluby, że po prostu nie znosicie ciepła i tyle. Macie teraz 5 dni by się nacieszyć lodowatym powietrzem, do dziela- natychmiast na dwór oczywiście w krótkich spodenkach i podkoszulku!

kmroz
Gość
kmroz

Ja się przyznaje nie znoszę zimna, żeby nie było i jak dla mnie przymrozki mogłyby by nie istnieć.

Dagmara
Gość
Dagmara

Dla mnie też :D

Artur
Gość
Artur

Czyli ekstremalne ciepło w 1 dekadzie listopada juz niemal pewne.Niech to szlag.

daniel
Gość
daniel

gfs pokazał dzisiaj na wschodzie Polski około 20 stopni przez kilka dni, a na Ukrainie nawet około 25 stopni, póki co to na razie jeszcze dość daleko, gem trochę łagodniej dzisiaj. Co łączy modele to głębokie niże w rejonie Wysp Brytyjskich, nawet nie mówić jeśli dłużej się to utrzyma i rozwinie się przy tym silny wyż wschodnio-Europejski, mogło by wspólnymi siłami buchnąć zwrotnikowe powietrze, ale zobaczymy.

kmroz
Gość
kmroz

A co ci przeszkadza ciepło w listopadzie? Prawdziwej zimy i tak mieć nie będziesz, a gorąco żadne z drugiej strony i tak już nie grozi. Październik oraz listopad to najlepsze miesiące na dodatnie anomalie (marzec i kwiecień analogicznie tez)

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Dodaj że według Ciebie.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Mateusz Jeszcze gorzej jak nie było rozdawnictwa, a te pieniądze trafiały w ręce złodziei, a nie do ludzi czyli tak naprawdę na rynek ;) To tak jak już wyjeżdżasz tu (niepotrzebnie) z polityką. Co do wpisu kmroza… A poza tym ja np. chcę w normie lub chłodny listopad nie tylko dlatego, że martwię się tym co dzieje się z klimatem (choć to oczywiście dla mnie bardzo ważna rzecz) ale również z powodów bardziej przyziemnych jak np. to że bardzo lubię śmigać na nartach i nie mogę się doczekać sezonu, a listopad to jest już ten miesiąc gdy śnieg powinien się… Czytaj więcej »

RadomirW
Gość
RadomirW

FKU ja się z Tobą zgadzam, że już czas najwyższy był by skończyć z polityką zaciskania pasa i zacząć szerszą dystrybucję tego, co wypracowano w gospodarce w ostatnich 25-30 latach. Pytanie tylko, czy należy tak jak PiS celować w elektorat emerycko-bezrobotno-gospodynio domowy, który raczej mało efektywnie dla gospodarki zużytkuje te pieniądze. Czy może jednak mierzyć w trochę bardziej perspektywiczne grupy społeczne np. zwiększając zarabiającym kwotę wolną od podatku, co zresztą też PiS obiecywał. Jak na razie skutkiem tej redystrybucji w kierunku najmniej efektywnych grup społecznych jest najwyższa w Europie inflacja a będzie jeszcze gorzej jak zrealizują toporny pomysł Kaczyńskiego skokowego… Czytaj więcej »

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Nie ma co gadać o polityce, aczkolwiek w dużej mierze się z Tobą zgadzam :)

Mateusz
Gość
Mateusz

o ile jest fanem dyskutowania o polityce o tyle, tutaj lepiej jej nie przenośmy. I tak jest jej za dużo w życiu codziennym.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Radomir
Dodam jeszcze że nie zgadzam się z tym „celujac w elektorat emerycko-bezrobotno-gospodynio domowy” – w Polsce nie ma bezrobocia, jest 5%, a to nic jak uczyli mnie na studiach. Pewnie i tak większość z nich dorabia. Dlatego bolą mnie tego typu stwierdzenia, że 500+ jest dla patoli. Jest to obrażanie społeczeństwa, a poza tym bezczelne kłamstwo wypowiadane wiadomo przez jakich ludzi. Ale co do meritum zgadzam się. Dość transferów społecznych(jednak trzeba było to zrobić, cały zachód wspiera rodziny z dziećmi), teraz jest czas na inwestowanie w pracownika.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

Mateusz
Sam zacząłeś, więc to Twój post powinien być wykasowany ;)
Z drugiej strony w pogodzie wszystko jasne czyli „ciepełko znowu wchodzi jak w masełko” to o czym tu gadać ;)

alewis27
Gość
alewis27

Oczywiście że trzeba rozmawiać o polityce bo ta ma wpływ na wszystkich. Byle by to było w jakiś w miarę chociaż cywilizowany sposób a nie jak na Onecie gdzie każdy na każdego pluje i obrzuca gnojem. Jak oglądałem dane frekwencji wyborczej to najniższa (zaledwie 40 kilka procent) była wśród młodych właśnie. A ci zwykle najgłośniej wrzeszczą na forach i rozmaitych portalach. Z takich spraw okołoklimatycznych to Korwin dał ostatnio kolejny popis swoich mądrości, twierdzi że żadnego ocieplenia nie ma (stawiając zwolenników AGW na równi z chemtrailsami i płaską Ziemią) , ba twierdzi że lodu arktycznego wcale nie ubywa, bo jak… Czytaj więcej »

Mateusz
Gość
Mateusz

@fku – zacząłem i się kajam, nie powinienem.

alewis27
Gość
alewis27

Dzień już bardzo krótki, w dodatku jesteśmy już na tym pojebanym czasie, w którym o 17 mamy czarną noc. Nawet jak jest względnie ciepło to i tak nie ma za bardzo jak z tego korzystać. Zdarzało mi się wprawdzie jeździć rowerem przez las po nocach gdzie było ciemno jak w tyłku u murzyna ale druga osobę to tam spotkałem może raz przez cały rok. A ubiegłoroczny listopad sprzyjał jeżdżeniu do roboty rowerem bo nie padało prawie w ogóle, to był drugi najsuchszy listopad całej serii od 1951, suma op tylko 8 mm. Niech listopad będzie sobą, a później niech wreszcie… Czytaj więcej »

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

„Niech listopad będzie sobą” – i niech to będzie hasło przewodnie na przyszły miesiąc 😜

kmroz
Gość
kmroz

Czyli niech będzie miesiącem poznojesiennym, a nie zimowym jak rok temu

Mateusz
Gość
Mateusz

@kmroz, rok temu zimowy listopad?!! Przysięgam, my żyjemy w innych krajach. Końcówka była chłodna, ale to nic nadzwyczajnego w listopadzie takie temperatury jakie mieliśmy. Jakiej ty pogody byś wtedy oczekiwał? 15 w dzień i 5 w nocy?

kmroz
Gość
kmroz

Druga połowa to była mroźna zima w całości (no dobra, z jedną śmieszną odwilżą), nie wiem z czym się nie zgadzasz. Wolę listopad jak w 2017 (podobny termicznie), czyli 7-12 za dnia, 0-5 nocami praktycznie cały miesiąc, niż podział na skrajnie ciepłą (i do tego dość fałszywie, bo często nudną i smogową) pierwszą połowę i skrajnie zimną drugą jak w 2018.
A oczekuje przede wszystkim braku mroźnej pogody na dłużej niż 1-2 dniowe epizody i przynajmniej połowę dni jesiennych (tavg>5 i jakiekolwiek słońce). Kilka dni prawdziwie jesiennych też mile widzianych (tmax powyżej 10 i tavg powyżej 7)

kmroz
Gość
kmroz

A ja sie ciesze ze mniej CO2 pojdzie do atmosfery i przede wszystkim mniej syfu do naszych płuc.

daniel
Gość
daniel

Pokaż mi miesiące poniżej normy w ostatnich kilku latach z całego roku, ogólnokrajowo.

jorguś
Gość
jorguś

Od początku II kwartału 2013: wrzesień 2013, maj 2015, październik 2015, styczeń 2016, październik 2016, styczeń 2017, kwiecień 2017, luty 2018, marzec 2018 i maj 2019 były minimum -0,5K poniżej normy z lat 1981-2010. Czyli 10/79 miesięcy, które od tego czasu mieliśmy (wliczając październik 2019). Natomiast ciepłych wg tego przyjętego kryterium (anomalia większa lub równa +0,5K) aż 46 o ile dobrze policzyłem. Z ciekawości zrobiłem podobną obserwację dla analogicznego okresu sprzed dekady (od kwietnia 2003 do października 2009) i wtedy było to: miesiące ciepłe: 37, zimne: 17 (liczę na szybko więc tak +-2 sobie zostawie margines błędu) czyli jak widać… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Zwrócę uwagę, że i tym razem prawdopodobnie ponownie powtórzy się „schemat” z I dekady października. Tzn. na kilka dni wyraźniej się ochłodzi, chociaż anomalie będą już słabsze niż wówczas. Wyż z NW okaże się jednak mobilny, w odróżnieniu od kolejnego niżu, który może „zabawić” ponownie dłużej nad W obrzeżami Europy. I ponownie zaciągnie wyraźniejszym ciepłem – prawdopodobnie ponownie na dłużej niż w najbliższym czasie chłodem. Jednak i tym razem będzie to dość mocno zaburzona strefówka – bo składowa S ma wyraźnie dominować nad W, a i niże będą blokowane od E. Czyli my ponownie doświadczymy ciepłego (już jak na listopad)… Czytaj więcej »

Mateusz
Gość
Mateusz

czyli klasyka ostatnimi czasy, parę dni chłodnych, a potem pewnie bite dwa tygodnie suchego ciepła, którego tak mało mieliśmy w tym roku. Gdyby t jeszcze jakimś deszczem i wiatrem było przerywane. Szczerze mówiąc mam już dosyć takiej nudnej jak flaki z olejem pogody, a tu nie widać końca. Potem pewnie taki sam grudzień, 3 dni z temperaturami wokól normy, a potem pewnie 2-3 tygodnie ciepełka wliczając święta. Mam nadzieję, że może w grudniu to chociaz padać zacznie.

kmroz
Gość
kmroz