2020/01/25 00:01

Rekord roczny coraz bardziej prawdopodobny

W dalszym ciągu prognozy będące w realnym horyzoncie czasowym wskazują na temperatury raczej przekraczające normę wieloletnią. Oznacza to, że pierwsza połowa grudnia zamknie się temperaturami raczej powyżej, lub w pobliżu średniej z lat 1981-2010. Wówczas, by padł rekord roczny, wystarczy że druga połowa grudnia będzie miała anomalię nie niższą, niż ok -3.5K.

Poniżej: prognozy do 11 grudnia wskazują na anomalię rzędu +1.0K.

Istnieje szansa, że już w połowie miesiąca będziemy mogli z niemal stu procentową pewnością powiedzieć, czy rekord roczny padnie, czy też nie, bowiem będziemy mogli z dużą pewnością określić średnią anomalię dwóch dekad grudnia i oszacować, jaka musi być anomalia dekady trzeciej, by rekord nie padł.

Anomalia temperatury rocznej wynosi jak na razie +1.86K, przy rekordzie z roku 2018 równym +1.57K. W okresie przedwojennym rekordowo ciepły w Polsce (w jej obecnych granicach) był rok 1934 (+0.95K). Rekord ten pobity został w roku 1989 (+0.99K), a następnie kolejno w latach 2000 (+1.27K), 2014 (+1.38K), 2015 (+1.53K) i 2018 (+1.57K). Od roku 2014 tylko w 2017 średnia anomalia roczna była nieco niższa, niż rekord z lat 1781-1988.

Obecnie szanse na rekord roczny wynoszą ok. 85%.

Print Friendly, PDF & Email

235
Dodaj komentarz

Please Login to comment
53 Comment threads
182 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
29 Comment authors
JJtestovironnPlessAsholiver57 Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Ja nie zastanawiam się już czy rekord padnie bo nie wierzę już żeby nie padał (choć wszystko oczywiście jeszcze możliwe), tylko czy grudzień w ogóle przyniesie jakąś mocniejszą zimową pogodę choćby w jakimś krótkim okresie (nie mam tu oczywiście na myśli temperatur za dnia 0 albo +1 i w nocy z lekkim przymrozkiem, oraz śniegu z deszczem, mokrego śniegu przy dodatnich temperatur lub 1 cm pokrywy śnieżnej która ma się niedługo roztopić bo dla mnie to żadna zima, tylko chłodniejszą aurę).

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

A przy tym, czy już się nic nie zmieni w tej kwestii, że najniższe anomalie dobowe w skali roku (de facto najchłodniejsze okresy) zanotujemy w październiku (i to I jego dekadzie) i w maju…?
Natomiast jedynym miesiącem pory chłodnej z nieco niższymi anomaliami niż w lipcu będzie styczeń (?) – z tym, że lipiec i tak docelowo przyniesie najdłuższy ciąg ujemnych anomalii (wespół z majem) w skali całego roku.
Nie jest to typowe, choć (jak widać) może mieć miejsce…

Mateusz1q
Użytkownik
Mateusz1q

Dopiero co jakiś czas temu szansa na rekordowy rok to było kilka procent. Pięknie widać ile takie prognozy są warte

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Przez najbliższy tydzień, w prognozach żadnej, nawet lekkiej zimy nie widać. Grudzień miesiącem zimowym, od dobrych 6 lat jest tylko z nazwy ( mam na myśli zimę w wydaniu snieznym i z całodobowy mrozem). Naprawdę nie warto się głowic, czy rok pobije rekord. Nawet jeśli jakimś cudem tak nie bedzie, to i tak potwierdza trend, ostatnich lat, przyspieszenia ocieplania klimatu w Polsce, przy jednoczesnym wysychaniu większości naszego kraju.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Wszystko dlatego, że te wartości procentowe były liczone dla całego okresu powojennego, a nie dla ostatnich 20 czy 10 lat. Miesiące o śr. temperaturach z okresu 1950-2010 pojawiają się w obecnych czasach rzadko, a ów statystyka właśnie takie brała za najbardziej prawdopodobne.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

No to faktycznie szansa na rekord nadal jest wysoka, choć wczorajsze prognozy mogły co poniektórym napędzić trochę niepewności (muszę przyznać, że nawet mnie).
Jest tylko jedna kwestia. Czy 2019 rok będzie w CAŁYM kraju rekordowo ciepły. Bo w uśrednieniu będzie. Ale trzeba wziąć pod uwagę to, że we wschodniej połowie naszego kraju nadal rekordowy jest 2015 rok, a w okolicy Ustki i Darłowa – 2007 rok!

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Oto mapka rekordowych lat w naszym kraju:

comment image

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

A ja myślałem że w Warszawie jednak 2018 rok jest cieplejszy niż 2015? Przynajmniej na Okęciu, to chociaż kropka powinna być na mapie:)

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member
Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Dość duża aproksymacja, przy zbyt małej siatce, aby takie mniejsze obszary – jak samą Warszawę (i najbliższe okolice) – uwzględnić.

Mateusz05Mielniczuk
Użytkownik
Mateusz05Mielniczuk

Szkoda słów na ten grudzień. To jest właśnie działalność człowieka.

Bartek_22-550
Użytkownik
Active Member
Bartek_22-550

A jak wyglądamy w Polsce z tym gorącym zwyżkowaniem lat 2014 – 2019 na tle Europy od Islandii/Portugalii po Ural/Kaukaz? To jest zjawisko stricte lokalne czy też większa część kontynentu cierpi z powodu nagłego przyspieszenia eskalacji gorąca? Bo jeśli to kwestia pecha centralnej Europy to na logikę zwiększa się prawdopodobieństwo, że jednak po prostu „górka” cyklu nałożonego na rosnący trend ocieplania się akurat przedłuża (co zresztą o ile pamiętam niektórzy przepowiadali). Jednak mój najgorszy koszmar to gdyby okazało się, że uwarunkowania roczników 2018-2019 normalnie powinny przynieść zniżkowanie anomalii lecz jednak postęp AGO sprawił, że blokady baryczne ustawiają się inaczej niż… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Bartes

Pytasz czy ocieplenie latem w ostatnich latach t tylko Polska czy kontynentalne. Łatwo odpowiedzieć nawet bez obliczeń czy wykonywania mapek. W tym czasie mieliśmy bardzo silne fale upałów (w sensie dodatniej anomalii) w 2015 roku na południe od nas, w 2018 na północ od nas i w tym roku na zachód od nas. Wystarczy?

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Zresztą zrobiłem mapkę anomalii temperatur letnich (JJA) dla lat 2014-2019 w stosunku do okresu bazowego 1981-2010:

comment image

Bartek_22-550
Użytkownik
Active Member
Bartek_22-550

Dzięki po raz drugi choć sam obrazek ogromnie pesymistyczny :(. Europa w samym grzbiecie fali ściągającym coraz częściej i na coraz dłużej gorąco.

Bartek_22-550
Użytkownik
Active Member
Bartek_22-550

Dzięki. Do zadania tego pytania skłoniła mnie tegoroczna jesień gdy zachód i wschód Europy miały anomalie mniej więcej w normach a w centrum przyszedł wiadomy październik i listopad. Inna sprawa, że o fali upału trwającej 2-3 dni jest zwykle głośno ale o długotrwałym utrzymywaniu się temperatur powyżej norm ale bez ekstremalnych wyskoków już niekoniecznie.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Brak spowolnienia trendu ocieplenia w postaci co kilkuletnich okresów spauzowania (obecnie po wyraźnie ciepłym okresie 2014-2019) będzie oznaczało dodatnie sprzężenie różnych czynników (także lokalnych) dla i tak bardzo szybkiego procesu. Rok 2019 jak widać już (niemalże) do samego końca nie tylko nie przynosi w tym względzie choć lekkiego spauzowania, co jeszcze wyraźniej wzmacnia trendy z obecnej dekady. Czy po kolejnej mało zimowej zimie, będzie można jeszcze cieszyć się na kolejne ciągi miesięcy z przewagą „ciepełek i słoneczek”…? Niestety, spory odsetek osób nie potrafi zrozumieć, że przy ziszczaniu się przewagi takich zdawałoby się „pięknych” scenariuszy, z roku na rok przy coraz… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Ja miałem nadzieję jeszcze gdzieś do połowy października, że po czerwcu pogoda już się wyszalała. Umiarkowany lipiec (a do pewnego momentu nawet zimny), początek sierpnia po raz pierwszy od lat bez upałów. Wprawdzie pod koniec sierpnia znowu dorzuciło do pieca, ale potem ponad miesiąc temperatury ponownie oscylowały w jakichś rozsądnych granicach. Ale teraz znów mamy 2 miesiące niemal bez przerwy bardzo wysokie anomalie. I o ile w październiku było to całkiem przyjemne, bo dawało komfortowe temperatury, to w listopadzie już mniej, a w grudniu ani trochę.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Czyli wg. Ciebie jakby przywaliło chłodem w listopadzie lub grudniu to byłoby bardziej komfortowo? Bo tak właśnie można odczytać Twój post.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Nie mówię o jakichś ekstremalnych chłodach tylko o dominacji lekko ujemnych temperatur powiedzmy od 2. połowy listopada.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Dla zwolenników fusów graniczących z totolotkiem, którzy wyciągnęli wczoraj te mrozy z samego końca prognozy GFS 12z, mam złą wiadomość. Dziś ta sama prognoza daje 20 grudnia ponad +12 C w okolicach Wrocławia.

Jest to wiarygodne? Oczywiście że nie. Wyciągnąłem to tylko aby przypomnieć jak stabilne są te fusy, którymi niektóry tak się lubią rajcować.

Mateusz05Mielniczuk
Użytkownik
Mateusz05Mielniczuk

Z modelami tak jest, prognozuje przyzwoite mrozy za dalekie 2 tygodnie, jedna aktualizacja i już +12°C.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ciekawostka… Dobrze widać, jak obecne wieczorno-nocne ochłodzenie postępujące z SW/S (!): http://pogodynka.pl/http/assets/products/main_page_maps/day_v2_0000-00-00d_i1.jpg?0.6070457994318286 Swoją drogą dzisiejsze ocieplenie i pogorszenie aury miało niewiele wspólnego z masą arktyczną – a była to typowa masa umiarkowanie-atlantycka: http://www1.wetter3.de/Trajektorien/traj_2019120406_Warschau__.gif Dopiero jutro nad ranem zwiększy się udział składowej arktycznej – ale już w bardziej ograniczony sposób i głównie „dołem”: http://www1.wetter3.de/Trajektorien/traj_2019120506_Warschau__.gif A jako, że wyż związany z tą chłodniejszą masą lokuje się na S od Polski, to mamy właśnie dość oryginalny przypadek adwekcji chłodu z S (!). Oczywiście znacznie chłodniej (mroźniej) mielibyśmy, gdyby ten wyż zawędrował tam nie znad Grenlandii (w dużym stopniu nad obszarami wodnymi), lecz bardziej… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Z trajektoriami prawda. Sprawdziłem dziś dla Gdańska i był to absolutny Atlantyk. Z tym, że jak często bywa, na różnych wysokościach z różnych części Atlantyku. Na wysokości 3000 m według HYSPLIT napływało powietrze nieomal z tropikalnego Atlantyku, gdzieś z szerokości 30 N.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Synoptyk dzisiejszy komentarz do prognozy ICM rozpoczyna następująco: „Okres przejściowy pomiędzy ciepłą i chłodną porą roku, w którym teraz jesteśmy, charakteryzuje się krótkotrwałymi, przemiennymi wahaniami niemalże wszystkich zjawisk atmosferycznych oraz parametrów meteorologicznych. Jest to też czas utrzymywania się strefowej cyrkulacji atmosfery (…)”. ->>> Okres przejściowy pomiędzy ciepłą i chłodną porą roku… na początku grudnia… Ciekawe, bo ja myślałem, że miesiącem przełomowym jest październik… Chyba, że synoptycy już tak bardzo oswoili się z ociepleniem klimatycznym, że teraz uznają już dopiero grudzień za miesiąc przełomowy…? A może zacząć już pisać tylko o porze ciepłej (przez cały rok) – jakby się okazało, że… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Jak wszystkie miesiące zimowe będą niezimowe to z okresu przejściowego możemy wrócić do pory ciepłej, albo można już wprowadzić porę przejściową obok ciepłej a przy dalszym ociepleniu zostawić tylko ciepłą jak na równiku- można to i tak skomentować;)

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Okres przejściowy ciepło-chłodno -> grudzień, chłodna pora roku -> styczeń, okres przejściowy chłodno-ciepło -> luty.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Sęk w tym, że pora chłodna nie oznacza(ła) tylko aury zimowej.
A jak styczeń będzie kiedyś cieplejszy od grudnia i/lub lutego to jak to określimy?

Dla mnie logika przyjęta w tym zdaniu jest bez sensu w odniesieniu do naszego klimatu, w którym zwłaszcza zimy są tak niejednoznaczne.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Szczerze mówiąc to powyższa wypowiedź była podśmiechujką, podobnie jak sam nieco parsknąłem śmiechem czytając wczoraj komentarz red. Olędzkiego. Ale w sumie patrząc na dzisiejszy poranek (słoneczny i zielony na polach) to chyba jest w tym sporo racji.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Moim zdaniem Olędzki nic nie przesadził. Początek grudnia to ewidentnie jest okres przejściowy np. między okresem gdy nie ma istotnej korelacji temperatury naszego regionu, a indeksami cyrkulacji, a okresem gdy jest ona bardzo silna. To właśnie kończy okres gdy możemy mieć np. taka samą temperaturę przy adwekcji północnej i południowej.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ale to nie jest przejściowość w sensie przechodzenia z pory ciepłej do chłodnej. Przecież wahania wokół 0°C, albo nawet dominacja przedziału 0/+5°C to ewidentnie wartości znamienne dla pory chłodnej. Ba, zimowe standardy np. na Wyspach Brytyjskich też oznaczają porę chłodną. Na aurę bardziej zimową mamy dodatkowe określenia (śnieżnie/mroźnie). Prędzej nazwałbym to okresem przejściowym między aurą w przewadze jesienną a w przewadze zimową. Ale to już może bardzo różnie wyglądać w różnych sezonach. Natomiast samo przejście z pory ciepłej do chłodnej jest łatwiejsze do określenia, bo przypada na okres kiedy statystyczny spadek Tavg w skali roku jest wyraźniejszy i nie mamy… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa Myślę, że popełniasz błąd skupiając się na objawach (lokalnych temperaturach), a nie przyczynach (cyrkulacji i temperaturach w skali większej niż synoptyczna). Bardzo podobne myślenie do mojego pokazuje niedawny artykuł [1], który odróżnia „zimę” od „lata” (w sensie pory zimnej i ciepłej) w Europie po korelacji temperatur z Twoim ulubionym indeksem SCAND. I faktem jest, ze ta zmiana z „lata” do „zimy” kończy się właśnie na początku grudnia. I tu trochę osłabię moje wcześniejsze stwierdzenie: obecny okres to jedynie koniec okresu przejściowego (jego ostatnie dni), który zaczyna się wg. tego artykułu na przełomie września i października (aż by się… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ale ta zmiana korelacji zawsze zaczynała się w okolicach przełomu listopada i grudnia.
W powszechnym rozumowaniu przechodzenie z pory ciepłej do chłodnej znaczy właśnie bardziej ogóle poziomy temperatury, dominujące typy zachmurzenia, czy postać opadów (a nie kwestie cyrkulacji). Przykładowo, czy III dekadę listopada na E/N Polski potraktujemy w takim razie jak porę ciepłą? (przez 6-7 dni dużo stratusów, żadnej skłonności do konwekcji, termiczna przewaga 0/+5°C, a okresowo/miejscami -5/0°C).

Myślę, że to o czym tu mowa nazwałbym okresem przejściowym między standardami jesiennymi a zimowymi (włączając w to jeszcze także marzec). Gdyby synoptyk/meteorolog tak to ujął, do niczego bym się nie przyczepił.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa

Zaczyna się nawet wcześniej. Korelacja przez zero przechodzi na przełomie września i października (o czym przecież pisałem), a kończy rosnąć na początku grudnia. Oni za przełom zima/lato uważają właśnie przejście przez zero. Jednak jeśli uznajemy istnienie jesieni, to powinna być ona okresem rośnięcia tej korelacji. Czyli teraz właśnie „jesień cyrkulacyjna” przechodzi w „zimę cyrkulacyjną” (ze tak je nazwę). I to jest właśnie ten moment przejściowy, o którym dyskutujemy.

Oskar
Użytkownik
Member
Oskar

Ciekawi mnie kiedy na tym portalu zaczęliście po raz pierwszy w tym roku, szacować szanse na to, że rok stanie się rekorodwy, i na ile to prawdopodbieństwo szacowaliscie. A później jak te wartości prawdopodobieństwa z czasem się zmieniały.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Po chłodnym maju w ogóle nie myślałem o rekordzie, ale temat w głowie zaświecił się jakoś ok 20 czerwca kiedy to mieliśmy już b. ciepły miesiąc (z widmem rekordu miesięcznego), a na horyzoncie w prognozach regularnie pojawiały się temperatury rzędu 40*C. Zresztą te 40C pewnie by padło, gdyby nie niż, który dość nagle pojawił się w prognozach między pierwszym (26.06) a drugim czerwcowym szczytem ciepła (30.06). Po takim czerwcu rekord lata wydawał się już b. prawdopodobny, a wraz z nim (i dość ciepłą zimą) coraz wyraźniejsze było też widmo rekordu rocznego.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Żeby lato nie było przynajmniej anomalnie ciepłe po takim czerwcu, to reszta by musiała być chyba jak w 1993 roku. Lipiec był dość chłodny jak na obecne czasy (zwłaszcza pierwsza połowa) ale nadrobił to sierpień, przez co rekord padł i to z niemałym zapasem. Ja nad rekordem rocznym zacząłem się w sierpniu zastanawiać. Wrzesień był w miarę normalny, ale już październik nie, listopad tym bardziej nie. Z grudniem może być jak z wrześniem, taki niewyróżniający się miesiąc z anomalią pomiędzy 0 a +2K. Ale taki wystarcza by rekord całoroczny pobito z niemałym zapasem. Zobaczymy co w 2020 nas czeka, na… Czytaj więcej »

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

To była dość dziwna noc i równie dziwny poranek. Zazwyczaj w grudniu (przy najdłuższych nocach w roku) kiedy po pochmurnym dniu wypogadza się ok godz 19 to oczekuje się raczej mroźnej nocy. Tym bardziej patrząc na stację, która wskazywała relatywnie niską wilgotność (o godz 19 było to 75% – w grudniu często nawet za dnia wilgotność nie spada do tej wartości). A tymczasem Tmin spadła u mnie jedynie do -0,7*C, a dodatkowo od godziny 2:40 temperatura zaczęła delikatnie rosnąć. Teraz o godz 7 jest już na plusie, nie ma nawet śladu szronu na trawie (wilgotność powietrza jedynie 54%!), choć niebo… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Faktycznie jak na stację w Łodzi (Lublinek) to dość oryginalny przypadek – zważywszy, że nawet w Warszawie na Okęciu zanotowano Tmin -1,7°C. Jednak S Polski zdecydowanie mroźniejsze, w wielu miejscach z Tmin poniżej -5°C. Powiedziałbym, że jak na tego rodzaju wyż, rozwijający się znad Europy W nad Europę S/SE to dość mroźny poranek (w pasie Polski S).

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Dzisiejszy GFS (00z) widzi absolutnie „wyspo-owczą” pogodę prze najbliższy tydzień i potem w strefie fusów chyba do 18.12.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

I zapewne większość (wszyscy?) nawet intuicyjnie wyczuwamy, że te „wyspo-owcze” zapowiedzi mają dużą szansę na ziszczenie się, także w terminie 7+ dni. W końcu mamy grudzień – miesiąc, który przyciąga taką aurę niczym przyciąganie się różnoimiennych magnesów…:-)

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Ale chyba jednak nie do końca. Na Wyspach Owczych temperatury są zbliżone do tych co mamy w prognozach, ale tam jest jeszcze mniej słońca, więcej opadów i więcej wieje. Tymczasem taki dzień słoneczny na Mazowszu (wg zapowiedzi cały ma taki być u nas) jaki mamy u nas to u nich bardzo duża rzadkość. Prognozy długoterminowe pokazujące brak oblicza prawdziwej zimy są najczęściej powtarzającymi się więc trzeba je traktować jako dużo bardziej prawdopodobne, ale nie pewne oczywiście. Wracając do Wysp Owczych to z jednej strony mają ciekawy klimat ale głównie od strony obserwatora tego klimatu który znajduje się w kraju o… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@anonim Bo obecnie, choć wznawia się wyraźnie cyrkulacja W, my ją odczuwamy na razie w mocno ograniczonym zakresie. Tu chodzi o przypadki, kiedy jesteśmy pod wyraźnym wpływem niżów zmierzających nad Bałtykiem – z prądem strumieniowym wówczas zazwyczaj na szerokościach 50-60 st. nad Europą. Jak to dzisiaj ujął synoptyk M.O.: „Jak na razie żaden aktywny niż nie przechodził przez Cieśniny Duńskie i Bałtyk, ale to może się też zdarzyć w takiej cyrkulacji.”: http://www.meteo.pl/komentarze/index1.php Przynajmniej ja to umownie nazywam „wyspo-owczą” zimą. My w Polsce – dla mnie także na szczęście (wobec ichniejszych standardów) – możemy liczyć na więcej opcji umiarkowanie ciepłych w… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@anonim

Pogodę „wyspo-owczą” wyciągnął z lasu Lucas wawa, nie ja. Ja tę nazwę przyjąłem z dużą dawka sarkazmu, co zaznaczałem stosując cudzysłów. Chodziło mi po prostu o pogodę „zimowo-sztormową”.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Ok, ale termicznie przynajmniej ma być rzeczywiście podobnie jak na Wyspach Owczych przeciętnie o tej porze roku wg dzisiejszych prognoz:)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Jeszcze raz powtórzę, że ja nie porównuję w całości naszych zim do tamtych, bo okresowo potrafią ukazywać dość różne oblicza. Tylko obrazowo chciałem nazwać opcje typowo „atlantyckie” przy wyraźnej strefówce i prądzie strumieniowym nad nami lub niewiele na N od nas.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa

Przecież się nie obraziłem. Nawet umieściłem jej na mojej „fantasy forecast map” 😄

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Trzeba przyznać, że mamy dość oryginalny rozkład termiczny nad Europą – o poranku (05.12) nad niemałą częścią Bałkanów (i w ogóle krajów na S od Polski) jest średnio 7-10 st. chłodniej niż w Skandynawii, czy NW Rosji: Z kolei stratusy upodobały sobie zarówno chłodniejsze Czechy/Węgry, jak i cieplejsze obszary na NE od Polski: https://pl.sat24.com/pl/ Natomiast tam, gdzie nie ma statusów, widać znacznie więcej pogodniejszego nieba w strefie chłodniejszego wyżu. Podczas, gdy w strefie z wyraźniejszą strefówką (WSW) nadciągają kolejne ławice chmur, ale już także/głównie piętra średniego (u nas tak będzie zasadniczo od najbliższego weekendu). Swoją drogą na sporym obszarze kraju… Czytaj więcej »

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Czy ktoś wie, dlaczego teren Republiki Czeskiej jest tak bardzo podatny na Stratusy?
Już po raz kolejny w tym roku występuje sytuacja, kiedy Polska jest pogodna, a niemal całe Czechy znajdują się pod chmurami.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Być może dlatego, że z każdej strony otaczają ich góry

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

To Katowice mają dziś bezchmurny dzień od rana, przejrzystość powietrza i błękit nieba jak w letni dzień. Temperatura raczej umiarkowana, w nocy -5 stopni a w dzień będzie trochę powyżej zera. Przedział temperatur pasujący do pogody „przez zero” ale przy takim słońcu nie ma przecież na co narzekać. Bardzo przeze mnie nielubiana ‚lekkoplusowa bździna’ przylezie w weekend, kiedy zrobi się pochmurno, wilgotno i z temp 3-7 stopni całą dobę. Prognozy się wycofały raczkiem z lekkiej zimy po 10.12, widzą kontynuację lekko-dodatniego badziewia. Listopad oszczędził nam długiej stratusowej ciemnicy, najbrzydsza pogoda panowała w dniach 2-5 listopada. Czyli przed rekordem całorocznym oraz… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Aura niczym jakby miała przed oczami kalendarz – zobaczyła w nim grudzień, uruchomiła dodatnie NAO/AO i „strefę”. Od weekendu my ją już w pełni odczujemy. I jak widać w takich okolicznościach dość łatwo usuwane będą z prognoz jakiekolwiek zapowiedzi bardziej zimowe (poza okresowymi nielicznymi akcentami) na rzecz tych coraz częściej… „wyspo-owczych” (jak je rozumiem pisałem już wcześniej – choć nie każde cieplejsze oblicze zimy do tego zaliczam). Ja obecnie jak widzę gdzieś w prognozach jakieś bardziej mroźne/śnieżne opcje (od czasu do czasu zdarzające się) uśmiecham się tylko z politowaniem. Natomiast jak widzę te (późno)jesienne/przedzimowe/zimowo-sztormowe (itp.) to wiem, że sprawdzą się… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

@Lucas wawa Grudzień w końcu pokaże swoje zimowe oblicze jak w nie w tym roku na co się zanosi to w nieokreślonej przyszłości. Mamy 12 miesięcy w roku i jakoś nieszczęśliwie się składa że bardzo niskie anomalie dobowe które zresztą i tak zdarzają się rzadko i bardzo rzadko w roku, znacznie rzadziej niż bardzo wysokie trafiają się w innych miesiącach. W tym roku trafiło to na sporą część maja, lipca i było ledwie 2 doby w październiku. To powietrze które napłynęło wtedy w październiku gdyby napłynęło przykładowo teraz na 2 doby to przypuszczam że mielibyśmy mrozy poniżej 20 stopni w… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Wszystko racja. Tylko, że scenariusze w grudniu stają się już rok po roku „do bólu” powtarzalne. Styczeń i luty cechuje większa zmienność – na tle długofalowego trendu ocieplenia – i dlatego też przebieg aury jawi mi się na bardziej naturalny. Natomiast w grudniu jakby ktoś „na górze” miał programator. O Bożym Narodzeniu już nie wspominając – powtarzalność odnośnie ciepłych Świąt BN jest jeszcze większa niż dla całego miesiąca (zupełnie inaczej niż np. Trzech Króli). Jeżeli to wszystko jest dziełem przypadku, to w kolejnych rocznikach (dekadzie) powinniśmy mieć częstsze wahania, a nie jak teraz rok w rok (w skali kraju) średnie… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Grudnie i kiedyś częściej były „mdłe” niż zimowe, czy ekstremalnie ciepłe nie wspominając już o tych słonecznych. Nie bez powodu styczeń i luty charakteryzują się niższą średnią a dodatkowo luty jest najbardziej „wyrazisty” bo potrafi przynieść prawdziwą zimową pogodę jak i już wiosenną we wczesnym wydaniu i jest najbardziej zmienny. Styczeń z kolei jest mniej zmienny niż luty ale można najbardziej liczyć na prawdziwą zimę w tym miesiącu. Najmniej jest zmienny jest oczywiście grudzień bo jest ostatnio cały czas ciepły. Między 1986 a 1994 grudnie były ciepłe albo zimowe ale słabym wydaniu natomiast ostatnie grudnie porażają swoją wysoką anomalią. Od… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Spójrzmy na przełomy zim i wiosen. Pomimo ogólnego trendu ocieplenia, jak potrafią zaskakiwać różnorodnością (nawet ogólną) co do startu przedwiośnia/wiosny i/lub jakiś zimnych epizodów zanim nastanie trwalsza pora ciepła (sezon letni).

A co mamy w końcówkach roku? Niemalże zawsze kontynuacja strefówki z listopada, albo (jeszcze częściej) jej zdecydowana inicjacja akurat na początku grudnia. Od 2013 r. w ogólności wszystko na „jedno kopyto”. To nawet w okresach letnich ekstremami zamieniają się czerwiec, lipiec i sierpień. A tu masz taki monotonny „do bólu” grudzień…

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Z listopadem jest podobnie, albo jeszcze gorzej pod względem monotonii bo chłodnego listopada nie było tak naprawdę od 2007 roku a wyjątkowo zimny był w 1998 roku. w 2011 i w 2016 były w normie. Wiem jednak że jest różnica w oczekiwaniu zimy w listopadzie i grudniu przez fanów zimy. Poza tym ciepły listopad może przynosić jeszcze nawet „dość fajne” temperatury przez wiele dni. No ale niestety rzeczywiście można ostatnio liczyć na zimne początki wiosny czy końcówki zimy chociaż ja zdecydowanie wolałbym żeby było na odwrót czyli zimny koniec jesieni i początek zimy. W grudniu kiedy dzień jest najkrótszy roku… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Jeżeli coś w tegorocznym grudniu ma być inaczej (o ile jeszcze jakaś stochastyka w tym miesiącu ma racje bytu…), to może, bez względu na docelową średnią, przyniesie najchłodniejszą dopiero III dekadę miesiąca (?). Po cichu już teraz tylko na to (jeszcze) liczę, choć oczywiście wiadomo na co lepiej się nastawić…

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Lepiej się miło zaskoczyć niż niemiło rozczarować, więc tu chyba pesymistyczne jest jednak zdrowsze;). II dekada też nie jest jeszcze pewna mimo wszystko.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Z listopadami w sumie też racja, ale jednak to wszystko nie jest obciążane tak sporą „strefą”, a co przedkłada się zarówno na bardzo ciepłe okresy (w praktyce jeszcze całkiem przyjemnie jesienne), jak i na zimowe epizody (przynajmniej w sensie mrozu). Pomimo ogólnie wyraźnej przewagi dodatnich anomalii, mamy w ostatnich listopadach większą różnorodność, niż przez zdecydowaną część ostatnich grudniów (oczywiście zakładając, że listopad jest standardowo wyraźnie mniej zimowym miesiącem niż grudzień).

mottus
Użytkownik
Member
mottus

Co do listopada, nie wszędzie on oszczędził stratusowej ciemnicy. W Suwałkach było trochę ponad 10h usłonecznienia, w Białymstoku ciut ponad 20 h i to większość na początku miesiąca.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Dzisiaj ciekawa sytuacja w Karkonoszach i Izerach, która się czasami tutaj zdarza. Na Śnieżce obecnie aż +6, a w Jakuszycach – 5 stopni

mottus
Użytkownik
Member
mottus

Na wysokości 850hPa jest powyżej 5st, więc nic dziwnego, a na dole jest chłodniej bo mamy inwersję.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Ciekawe jak będzie w weekend bo planuję trekking pow. 1000m npm i liczę na zimowa pogodę, a nie lodowo-deszczową…

Miro
Użytkownik
Miro

Proszę o wyjaśnienie, dlaczego wysokości rocznych temperatur w Polsce różnią się w zależności od źródła? Na przykład tu są inne wartości: https://dobrapogoda24.pl/artykul/najcieplejszy-rok-w-polsce niż w komentowanym artykule: „Anomalia temperatury rocznej wynosi jak na razie +1.86K, przy rekordzie z roku 2018 równym +1.57K. W okresie przedwojennym rekordowo ciepły w Polsce (w jej obecnych granicach) był rok 1934 (+0.95K). Rekord ten pobity został w roku 1989 (+0.99K), a następnie kolejno w latach 2000 (+1.27K), 2014 (+1.38K), 2015 (+1.53K) i 2018 (+1.57K). Od roku 2014 tylko w 2017 średnia anomalia roczna była nieco niższa, niż rekord z lat 1781-1988.” Na jeszcze innej stronie znalazłem… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Prawdę powiedziawszy to sprawdzają się prognozy nasilenia się wiru polarnego – ale w dosłownym (a nie sensacyjnym) tego słowa znaczeniu…

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Taki rozkład temperatury na najbliższą noc: http://www.meteo.pl/um/php/pict_show.php?cat=1&time=6&date=2019120512 … dobrze pokazuje jak powietrze nad lądową częścią Europy, napływając nawet znad obszarów na S od Polski, w obszarze wyżowym jest już dość wyraźnie wychładzane – żyjąc już „własnym życiem”, bez wspomagania adwekcją z dalszych obszarów. Natomiast te prognozy na sobotę – w porze dziennej i nocnej (07/08.12): http://www.meteo.pl/um/php/pict_show.php?cat=1&time=16&date=2019120512 http://www.meteo.pl/um/php/pict_show.php?cat=1&time=20&date=2019120512 … wyjaśniają, dlaczego w górach znacznie mniejsze szanse mamy na wyraźniejsze odwilże przy typowo W cyrkulacji strefowej, niż przy jej zaburzeniu z układami niżowymi na W/SW Europy i przy wietrze z S. Warto też zwrócić uwagę, że obecnie (przy chłodniejszym wyżu na S/SE… Czytaj więcej »

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Zerknąłem, na aktualne temperatury, prawie w całym kraju, jest lekki mróz. Rozmarzylem się, widząc takie temperatury, w ciągu dnia i do tego

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Kilka centymetrów śniegu. Taka normalność, jak dla mnie w Polsce w grudniu. Pomarzyć dobra rzecz. Może na chwilę zobaczymy w grudniu śnieg, jeśli wogole.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Przy obecnych prognozach coraz bardziej zasadne staje się pytanie czy rekord padnie, ale o to jakie będzie przebicie względem poprzedniego roku. I czy przypadkiem anomalia roczna nie dobije do psychologicznej granicy +2,00*C ? Pierwsze dni grudnia to było bowiem ochłodzenie (które dziś się kończy), ale to ochłodzenie i tak oznacza bieżącą anomalię grudnia na poziomie +0,35*C. Poranna prognoza GFS pokazuje na kolejne 10 dni średnią anomalię na poziomie ok +3*C (z ramami od +2 do powyżej +4). Jak na grudzień z silną cyrkulacją strefową nie jest to może jakoś specjalnie dużo, ale i tak sporo powyżej bieżącej anomalii rocznej, w… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Dzisiaj dla odmiany poranny ECMWF lekko „schładza” prognozy na początek II dekady grudnia. Prawdziwej zimy w nich też nie widać, ale może przynajmniej anomalia nie rosłaby do poziomu +2K i wyższego…? Osobiście przyjmę z „otwartymi ramionami” już każdą wersję pogody (zakładając, że żadne zimowe ekstrema/armagedony nam na razie nie grożą), byleby rekord był jak najniższy…

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Dziwi mnie to, że temat rekordu jest jeszcze poddawany tutaj jakiekolwiek wątpliwości. W drugiej połowie listopada było na 99% pewne, że padnie i to powinno zamknąć temat „czy” lecz otworzyć dyskusję „o ile”.

Obecnie to ja się zastanawiam nad 2020 rokiem. Która pora roku okaże się rekordowa i które miesiące. Czy nowy całoroczny rekord też znowu padnie daje bezpieczne wyjściowe 50%.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Myślę, że kolejne trzy-cztery lata będą normalniejsze termicznie, zwłaszcza okresy zimowe, które mogą być w końcu śnieżne i mroźne. Tak było np. w latach 2009-2013, które były chłodniejsze od lat 2007-2008.
A jak będzie w rzeczywistości – zobaczymy.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

W prognozach nuda. NAO i AO mocno dodatnie przez najbliższe 2 tygodnie (dopiero pod sam koniec prognoz spadki ale 90% wiązek prognoz i tak nie schodzi na stany ujemne, co najwyżej neutralne), zaś prognozy pogody to typowa „atlantycka” bździna. 4-8 stopni na plusie, dodatnio w nocy, wiatr permanentnie z zachodu i południowego-zachodu, bardzo mało słońca. Do połowy miesiąca na zimę nie ma szans, później się zobaczy. Przy czym niejeden raz przekonywaliśmy się, że taka mocna strefówka potrafi się trzymać do porzygu, kto wie czy do końca miesiąca jakakolwiek, choćby lekka zima się u nas pojawi. Powtarzalność tego ciepła w grudniu… Czytaj więcej »

kmroz
Użytkownik
Member
kmroz

Alewis, z jakich prognoz/modeli korzystasz jeśli mogę spytać? Bo właśnie spojrzałem na wszystkie dostępne modele średnioterminowe i w Katowicach taki przedział jaki mówisz ma być tylko w dniach 7-10.12, a potem tmaxy około/lekko powyżej zera… Czyli krótka, ale mocniejsza odwilż na zasadzie trochę tej z 2016 – trafi nawet w podobne daty, tylko przesunięta o 1 dzień do tyłu. Odnośnie usłonecznienia, to wg UM (jedyny wg mnie dobry model do predykcji zachmurzenia, zresztą pamiętam, że kiedyś sam go polecałeś, to chyba dzięki Tobie się pierwszy raz nim zainteresowałem ze 2 lata temu), to tylko w sobotę widać chmury z potrzebnymi… Czytaj więcej »

kmroz
Użytkownik
Member
kmroz

Trwająca pierwsza połowa grudnia z dużym prawdopodobieństwem okaże się ekstremalna, a może miejscami nawet rekordowa. Nie mam tu jednak na myśli temperatur :)

Muszę przyznać, że po pochmurnym listopadzie to co się wyprawia w grudniu i widać w dalszych prognozach jest wręcz szokiem ;) Piszę obiektywnie, w kwestii własnych odczuć usłonecznienie w miesiącu zimowym nie jest dla mnie nawet drugorzędną sprawą, tylko trzecio, albo czwartorzędną… ;) Dzień jest zbyt krótki, słońce zbyt słabe i zbyt „poziome”, by to naprawdę było dla mnie istotne. Ale niektórzy z pewnością bardzo się cieszą z takiej pierwszej połowy grudnia.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

„Trwająca pierwsza połowa grudnia z dużym prawdopodobieństwem okaże się ekstremalna, a może miejscami nawet rekordowa”

@kmroz
Jakim cudem I połowa grudnia może okazać się ekstremalnie, a nawet rekordowo słoneczna? Tylko z powodu głównie dwóch dni z prawie pełnym usłonecznieniem, a mianowicie dniem dzisiejszym i wczorajszym? W dniach 1-4 grudnia słońca było bardzo mało jak na lekarstwo.
Patrzę w prognozy na najbliższe 7-10 dni i raczej ma dominować pochmurna pogoda.

kmroz
Użytkownik
Member
kmroz

3.12 też w znacznej części Polski ma być słoneczny. Jak patrzę na icm.mapymeteo.pl, to od 8.12 też ma przeważać słońce w znacznej części kraju.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

No trochę słońca, przejaśnień było 3 grudnia, ale duży „pikuś” w porównaniu do piątku i czwartku, kiedy jest znacznie więcej słońca i bezchmurne niebo przez cały dzień. Oczywiście ja się cieszę z wczorajszej i dzisiejszej pogody. Wczorajszy dzień czyli 5 grudnia był u mnie najpogodniejszy od 19 listopada czyli od ponad 2 tygodni, w których dominowały niskie chmury. Myślę, że taka pogoda czyli lekko na plusie i dużo słońca powinna zadowolić też użytkowników, którzy przestawili się na kibicowaniu zimie z mrozem i śniegiem, bo to nie jest żadna „bździna”. Trzymam kciuki, że od 8 grudnia według niektórych prognoz ma przeważać… Czytaj więcej »

kmroz
Użytkownik
Member
kmroz

Eh, co ty masz czasem z tymi stratusami. Do mglistej i stratusowej aury też potrzeba odpowiednich warunków. Już prędzej dzisiaj i wczoraj była na nie szansa. Jednak druga rzecz to „stratusowy saper”, jakim jest model UM. On baaaaardzo chętnie (czasem zbyt chętnie i niepotrzebnie) ostrzega przed tym stalowym, szczelnym guanem. A nic takiego nie widzi. Pochmurne, ale z powodu deszczowych, lokalnie śnieżnych chmur, a nie żadnych mgieł i stratusów, będą sobota oraz wtorek i to też nie w całej PL. W poniedziałek i środę za to dużo słońca nad całym krajem. Niedziela taka pół na pół. Modelowi UM, przynajmniej W… Czytaj więcej »

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

Od kilku dni mamy w Krakowie tavg poniżej 0, ale na szczęście tmaxy się trzymają i w żaden dzień nie było niższego niż 2 stopnie.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Wg stacji w Balicach macie tam nawet pokrywę śnieżną. Wprawdzie śladową, ale zawsze.

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

No w Balicach zmierzyło maksymalnie 2 cm, ale w centrum miasta śnieg topił się zaraz jak spadł. Będzie to widać na danych z Obserwatorium.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Prawdziwym ewenementem, a wręcz fenomenem będzie jeżeli rok 2019 pobije rok 2018 pod względem rocznej tavg obszarowej, a jest bardzo wysoce prawdopodobne. Jeden fenomenem już mamy czyli rekordowo ciepłe lato 2019, które pobije poprzednie rekordowe lato 2018 roku.

kmroz
Użytkownik
Member
kmroz

Rok 2019 jednak o wiele bardziej przypominał rekordowy, niż jego poprzednik. Lato, jak widać, wcale nie było zimniejsze, a w tym roku bardzo ciepła była też wczesna wiosna i późna jesień, czego o ubiegłym powiedzieć nie można.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Z tą bardzo ciepłą wczesną wiosną w tym to masz oczywiście rację – chodzi o luty i marzec, które zapisały się ekstremalnie ciepłe w przeciwieństwie do swoich poprzedników z 2018 roku, natomiast dalszy okres wiosny czyli kwiecień i maj nie było już takie bardzo ciepłe jak w ubiegłym roku.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Maj to wręcz zimny, na zachodzie kraju anomalnie zimny. Zaś w ubieglym roku miał rekord ciepła, średni tmax 23 stopnie pasował by do czerwca i to takiego też będącego po cieplejszej stronie. Zdecydowanie wolę wersję z 2018 roku jeśli chodzi o wiosnę. Luty to zima i mróz mi nie przeszkadza, marzec to przedwiośnie i mam go gdzieś bo i tak jest szpetnie, może se być nawet taki jak w 2013 (chwilami w 2018 było zimniej niż w 2013, np. 18-20 marca). Jednak jednocyfrowe maxy występujące wiele razy i 140 godzin słońca w maju to coś, czego nie wybaczę. Rok 2019… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Liznąłem ostatnio trochę ciepłownictwa, mamy np. normę PN-B-02025 która określa jak projektować budynki i jak obliczać bilanse ciepła w tychże. Podana tam była wartość średnirocznej temperatury powietrza dla Katowic wyosząca 7,7*C. Sprawdziłem, jaki to był ref, norma jest z 2001 roku więc nie spodziewałem się jakiegoś nowego. Jednak to nawet nie był 1961-1990 tylko 1951-1980! W latach 1991-2018 średnia ta wynosiła już 8,9*C, nie wspominając nawet o zmianach w usłonecznieniu (czyli w rocznym promieniowaniu padającym na ściany) Jeżeli projektujemy budynki w oparciu o dane klimatyczne z punktem środkowym w 1965 roku, to nie ma co się dziwić, że latem w… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Dzisiejsza doba (06.12) na C Mazowszu już na pewno przyniosła najniższą Tmin (jak na razie) podczas tegorocznego grudnia, bo -3,7°C – która to jednak, jak na grudzień, w żadnym wypadku nie „powala” (nawet dnia 01.11 Tmin była niemalże 1 st. niższa). Może to być jednak najchłodniejsza doba w sensie Tavg w tej dekadzie, z lekko ujemną wartością – choć to będzie jeszcze zależało od tego jak długo wieczorem i w nocy utrzyma się pogodne niebo sprzyjające obniżaniu się temperatury (przed zmianą postępującą od W/NW). Mimo wszystko dni 05-06.12 zapamiętam na dłużej, bo są/były dość ciekawe. Prognozy dość niskich temperatur sprzed… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

W Katowicach dzisiaj tmax niecałe +2, Tmin około -4. Obecnie -1 i temperatura wzrasta zamiast spadać. Cały dzień dość mocno wiało, w porywach do 50 km/h. Ciekawe kiedy w tym roku nadejdzie pierwszy dzień z ujemną Tmax, bo jak na razie dzisiejszy był najzimniejszy a do zera wciąż mu trochę brakowało. Według ECMWF ok. 12-13 grudnia mogło by być 0 za dnia i opady śniegu, zobaczymy czy do tego czasu nie przeobrazi się to w +4 i deszcz. Duża anomalia na plus będzie w zasadzie tylko w niedzielę i poniedziałek, kiedy ma być 7 za dnia i 4 w nocy,… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Tradycyjnie sumy opadowe mocno redukowane wraz ze zbliżaniem się do terminu ich pojawiania się:
http://www.meteo.pl/um/php/meteorogram_list.php?ntype=0u&fdate=2019120618&row=406&col=250&lang=pl&cname=Warszawa
I to dotyczy wielu modeli. Z zapowiadanych wcześniej 10-20 mm dla Warszawy – w dniach 07-10.12 – pozostało przeważnie do 5 mm (a zobaczymy, czy chociaż tyle spadnie?). Przeważnie będzie to popadywanie/siąpienie, przy temperaturze wokół +3/+7°C, dużym zachmurzeniu i umiarkowanym wietrze (scenariusze jak podczas ociepleń w grudniu ub.r.).

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Dodam jeszcze, że właśnie kończą się dwie niezwykłe doby grudnia, tzn. 05-06.12, m.in. na C Mazowszu – z (niemalże) bezchmurnym niebem zarówno w ciągu dnia, jak i w nocy (w granicach tych dób, między godzinami 0:00). Z tydzień temu na TP sugerowano, że Mikołajki po raz kolejny nie przyniosą śniegu (i to akurat prawda), ale przyczyną tego miały być… niże atlantyckie z niemalże cały czas pochmurnym niebem i opadami, przy temperaturze +6°C m.in. w Warszawie. I tak będzie, ale dopiero w weekend. Natomiast sam dzień 06.12 przez większą część doby przyniósł tu mrozik – tak więc nie należy zawsze myśleć… Czytaj więcej »

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

W gruncie rzeczy była to typowa strefówka (wiatr S-SW), tyle, że z nieco silniejszym wyżem na południu. Dodatkowo ten silny suchy wiatr zapewnił nam czyste niebo. A że dodatkowo nisko przy ziemi wciąż była mroźna warstwa wcześniej zaciągnięta bardziej z północy to już inna kwestia.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Jak widać zimą kluczowe są proporcje między oddziaływaniem masy „lądowej” a „morskiej”, czasami nawet bardziej sam kierunek adwekcji. Tam, gdzie oddziaływał niż – było jak w prognozach sprzed 5+ dni, ale tam gdzie wyż – już inaczej.

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Pogodzilem się z faktem, że grudzień, będzie zimowy, w sensie mroznym i snieznym, tylko z nazwy. Choć pierwszy tydzień, termicznie jest mimo wszystko w normie. Bardziej niepokoi, że nadal, praktycznie nie pada. Jeszcze kilka dni temu prognozy opadów wyglądały obiecujaca. Teraz, jak wspominal lukaswawa, sumy opadów są coraz bardziej splycane.Skoro, grudzień i tak będzie ciepły to fajnie by padało.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Właściwie wszystkie modele za dominacją wahań 0/+5°C i tylko z rzadka powyżej, jak i poniżej tego przedziału. Szkoda, że nie może być chociaż tak, że popada 1-2 dni z 10-20 mm, a potem na 2-3 dni bardziej się rozpogodzi (i wówczas mogą być nawet temp. wokół 0°C). A tak będziemy mieli już autentyczną dominację późnojesiennego badziewia, ale nie przedkładającą się ani na wyraźniejsze sumy opadowe, ani na więcej pogodniejszych okresów. Niestety wygląda na to, że nawet takie dni jak ostatnio idą w zapomnienie…:-(

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Gdyby obecne fusy GFS się sprawdziły to rekord roczny będzie z dużym zapasem. GFS mianowicie przewiduje najpierw pogodę „wyspo-owczą” z marszem niżów poprzez Bałtyk, następnie powstanie wyżu nad Rosją, który spowoduje u nas cyrkulacje południową, a potem kolejnego na południe od nas, wzmacniając cyrkulację strefową ale tym razem z domieszką powietrza z subtropików. Efektem miałoby być ponad +10 C w całek Polsce 20 grudnia, a w pozostałych dniach tylko niewiele niżej. Oczywiście słowem kluczowym jest tu „gdyby”.

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

A ja głupi znowu na przekór wszystkiemu myślałem, że skoro znowu mamy takie a nie inne lato i tyle ciepłych skrajności, to może chociaż „zasłużymy” na normalną zimę w grudniu; że skoro tyle lat jej nie było, to być może w końcu teraz… Coraz starszy a dalej naiwny jak dziecko :(
Cóż, pozostaje czekać na kolejny grudzień, wtedy to już na pew.. nie, czekaj.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Czyli pozostaje liczyć już tylko na ewentualne „zaskoczenia” jak pod koniec grudnia 2015 r. – a które to nie dało się przewidzieć 5+ dni naprzód…

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa Ale styczeń 2016 (po tym „zaskoczeniu”) miał wg. serii Poltemp anomalię jedynie -1.01 K, podczas gdy następny -2.06 K (nie wspominając o styczniu 2010 z anomalią -5.64 K). Co ciekawe oba te stycznie (2016 i 2017) miały NAO lekko dodatnie (+0.12 i +0.48) więc podejrzewałbym wpływ indeksu skandynawskiego. I myliłbym się bo w styczniu 2016 był mocno ujemny -0.68 (to indeks blokad więc znak ma odwrotny niż NAO) a w styczniu 2017 tylko leciutko dodatni +0.17 (czyli tu Skandynawia mogła zadziałać). Co zatem się zdarzyło w styczniu 2016? Sam nie mam czasu sprawdzać więc liczę na Ciebie @Lucas… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

PS.

A już chyba sam widzę. Wyż nieco na wschód od Skandynawii, którego najwyraźniej nie załapał indeks SCAND, a który był wystarczająco na północ aby przynieść nam powietrze znad Rosji.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Dla mnie to już nie ma znaczenia z jakim zapasem padnie rekord, jeśli padnie z dużym zapasem to najprawdopodobniej trudniej będzie go przebić w kolejnych rocznikach;). Największe znaczenie ma dla mnie w tym momencie dobra pogoda i jak ma być ciepło to wolę już powietrze z południa niż z zachodu i jednak wyższe temperatury. Dzisiejszy dzień udowadnia mi że w ogóle nie „tęskniłem za Atlantykiem” brakuje już tylko dużych opadów deszczu bo zachmurzenie spore jest i wiatr też. Ta też niezimowa chłodniejsza ale spokojniejsza i bardziej pogoda z początku grudnia była jednak fajniejsza, ale to już kwestia upodobań. Wracając do… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@anonim

Ja nigdy nie twierdziłem, ze rekordy temperatury to coś dobrego. Raczej odwrotnie. Po prostu stwierdzam fakt, ze ten rekord jest już prawie nieunikniony.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Absolutnie czegoś takiego nie zarzucam;). Po prostu zaczynamy w tej chwili dywagować już nt skali rekordu bo już chyba nikt nie wierzy że może wydarzyć się coś co go przekreśli. Dla mnie jeśli ten rekord padnie co jest niemal pewne to już dużego znaczenia nie ma z jak wysoką anomalią dodatnią. Wyśrubowany rekord ciepła 2019 w Polsce może tylko spowodować że w kolejnych rocznikach będzie trudniej o nowy, z mniejszym zapasem przy kontynuacji tego trendu nawet nowy rekord w 2020 czy 2021 mnie zdziwi. Można jednak przypuszczać (ale pewności nie ma) że w końcu nastąpi wyhamowanie procesu szybkości bicia nowych… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

O rekordy jest łatwo dopóki zimą jest ciepło tzn. dominuje dodatnie NAO. W ostatnich latach tak właśnie było. Półrocza ciepłe w tych rocznikach wcale dupy nie urywały, były bardzo podobne do siebie. Jedynie 2018 się wyłamał z tego, po części też 2019 choć i tak ma o połowę mniejszą anomalię. Reszta tych pór ciepłych była nieznacznie powyżej normy, można by rzec w normie 1991-2019. Skończą się te jesienne pseudozimy i lutowe przedwiośnia to skończy się bicie rekordów rok za rokiem. Nawet jak lato będzie gorące, bo na zimne lato już bym nie liczył. W 2018 roku było brzydko, pochmurno i… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Rozrzut realizacji na 14 dni, dla Warszawy: min(Tmin) -5°C, max(Tmax) +13°C. Termin 07-21.12 – czyli już wokół połowy grudnia:
http://www.mojapogoda.com/prognozy-ensemble.html?eps=warsaw
Wariactwo termiczne roku 2019 trwa w najlepsze…

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

I jest duża szansa, że się to sprawdzi. Silnie dodatnie NAO/AO = do bólu przewidywalna pogoda, ciepło w prognozach po horyzont, brak szans nawet na lekką zimę (taką typową polską zimę gdzie jest -3 w dzień i leży 10 cm śniegu, co jakiś czas dosypuje nowego)

Zachowując dotychczasowy trend, to ochłodzenie przyjdzie w okolicy Sylwestra, pomrozi nas 2-3 dni takim -8 w dzień i -17 w nocy, po czym wrócą wyspy owcze na parę tygodni. Październik, listopad i grudzień wszystkie zaczęły się od spływów dość chłodnych mas powietrza, choć w grudniu nie odczuliśmy tego tak mocno jak w X i XI.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Dziwna sytuacja ukształtowała się od 2010 jeśli chodzi o grudnie. Widać, że grudnie w parzystych rocznikach przynoszą więcej zimy z mrozem i śniegiem niż te w nieparzystych rocznikach. No np. 2010, 2012 (w przewadze zimowe grudnie), 2014, 2016, 2018 (ciepłe grudnie, ale przyniosły pewien okres z mrozem i opadami śniegu). Te grudnie z nieparzystych roczników są znacznie cieplejsze 2011, 2013, 2015-to już wybitne ciepłe, ten z 2017 bardzo ciepły, ale nie już tak bardzo jak te z 2011, 2013, 2015 – tu okresów z mrozem i opadami śniegu było jak na lekarstwo lub wcale. Zobaczymy czy grudzień 2019 (nieparzysty rocznik)… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Dla mnie największa szkoda, że ten Atlantyk tak bardzo upodobał sobie najciemniejszy i zarazem świąteczny miesiąc roku. 100-krotnie wolałby znacznie bardziej dodatnie anomalie od połowy stycznia naprzód, a zwłaszcza od lutego naprzód, kiedy realną alternatywą jest już chociażby wczesne przedwiośnie, przy dłuższym dniu (choć aura „wyspo-owcza” i wówczas nie przypada mi do gustu…). Niestety ostatnimi czasy to właśnie w okresie między lutym a majem lubią pojawiać się znacznie wyraźniejsze ochłodzenia niż w grudniu – miesiącu, który (dla mnie) bez śniegu i/lub pogodniejszego nieba (przynajmniej jednego z dwóch tych czynników) staje się najbardziej ponurym okresem roku (tak jest jeszcze przez pewną… Czytaj więcej »

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

Lucas, podpisuję się pod Twoim postem. Marzy mi się chociaż kilkuletnie „uspokojenie” tych kwestii, ale z drugiej… Wiem że to koncert życzeń, ale w zamian za chłodniejsze lato 2020 (przez „chłodniejsze” rozumiem „zwyczajnie ciepłe” a nie kolejne ekstremalne), chętnie przyjmę choćby rekordowe styczeń i luty. Bo już lekko irytuje mnie, że grudzień, miesiąc w którym zima jest chyba najbardziej lubiana, śnieg rozjaśnia otoczenie w najkrótsze dni roku i mamy Święta, przypomina listopadową pluchę (jeszcze gorszą), a w styczniu (np. 2016, 2017, 2019) czy lutym (2018) zimy nam nie brakuje. Choć i tak wszystko to lepsze niż czerwiec 2019. Do kwietnia… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

„Do kwietnia i maja 2018 jednak mam sentyment”

->>> Też go wówczas miałem, ale w dużym stopniu dlatego, że po I kwartale rok 2018 miał ujemną anomalię łączną. To co funduje rok 2019 rewiduje już w pełni moje spojrzenie na „ciepełka i słoneczka” zwłaszcza w porze ciepłej.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Dla mnie Atlantyk jest zdecydowanie lepszy od powietrza arktycznego wiosną i tylko wtedy. Latem i jesienią już mi nie robi to zbytnio różnicy a najgorszy jest zimą. Powietrze z kierunku N, E i S jest zdecydowanie milej przeze mnie widziane zimą z zachodu w tym W, NW i SW. Choć lubię przebywać na świeżym powietrzu zwłaszcza na prowincji to ciężko zmotywować się do wyjścia z domu w taki dzień jak dziś a to jest właśnie charakterystyczny zimowy dzień przy cyrkulacji strefowej.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Również w mojej opinii nieciekawe robi się to jak cyrkulacja atlantycka dominuje zimą, a spływy znad Arktyki częstsze są wiosną. Niestety taki jest rok 2019. Sytuacja sprzyja regularnemu „biciu” rekordów ciepła, zima staje się w dużym stopniu pseudozimowym badziewiem, ale z drugiej strony okresy wyraźniejszego zimna i/lub akcentów zimowych potrafią mieć (okresowo) miejsce przez większą część roku.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Mimo wszystko ten grudzień nie zaczął się źle, sporo słońca już było. Najbliższe dni to syf kiła i mogiła ale np GFS w środę 11.12 widzi słoneczko cały dzień. Gorzej niż w 2018 to się już nie da mieć (7 godz słońca na cały miesiąc, rekordowo wysoka frakcja zachmurzenia, a przy tym bardzo mało zimy, co innego pochmurne grudnie 2005 i 2009 które zimy przynosiły dość sporo) Szkoda że znowu mamy jesienny grudzień i ciepłe otwarcie zimy (7 raz z rzędu!), no ale ocieplenie klimatu to zmiana idąca w jednym kierunku. Nie da się mieć jednocześnie takiego czerwca jak w… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Ale to się już zmienia, jesień też zaczęła piąć się w górę. Najpierw był listopad, teraz dołącza wrzesień (ostatni chłodny 2013) w wkrótce może będzie i październik-póki co 2 pod rząd był już ciepłe

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

„Poprawiły się” okresy wiosenne i letnie… Tyle tylko, że w takim roku 2019 najdłuższe ujemne anomalie miały… maj i lipiec. Ten pierwszy jeszcze jedne z najniższych w skali roku (ciut niższe miała I dekada października). I dodatkowo jeszcze ten rekordowo ciepły czerwiec wciśnięty między miesiące z najdłuższymi ujemnymi anomaliami. A przy tym jeszcze fala wezbraniowa m.in. na Wiśle między wyraźnie suchymi okresami i niskimi stanami wód. Dziwny rok, zwariowany rok, a teraz jeszcze w listopadzie i grudniu tak eskalujący nowy rekord roczny – po raz czwarty w ciągu ostatnich 6 lat (!). Nie należę do klimatycznych ignorantów i dlatego w… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

A czemu „Atlantyk” (czyli cyrkulacja strefowa) tak sobie upodobał akurat grudzień? Pewnie dlatego, ze trendy ocieplenia w Arktyce są największe właśnie zimą. Do niedawna wierzono, ze skutek powinien być odwrotny ale druga strona efektu cieplarnianego (ogrzanie dolnej stratosfery) powoduje silniejsze wiatry termiczne, czyli w sumie wzmacnia zimą prąd strumieniowy. Stąd pewnie te zimowe korelacje wszystkich indeksów NAO, a jak niedawno sprawdziłem także AO, z temperaturą globalną.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Z drugiej strony, do ok. 2010 r. grudzień ocieplał się stosunkowo najwolniej. Też sobie to uświadomiłem patrząc na dane. Może teraz mamy jakąś korektę w tym względzie? Zobaczymy jak to pójdzie dalej, tzn. wyraźniej w górę także w kolejnych dekadach, czy jednak z wahnięciami jak do tej pory? (oczywiście nie podważających ogólnego trendu ocieplenia).

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Z drugiej strony, do ok. 2010 r. grudzień ocieplał się stosunkowo najwolniej.

No bo właśnie 2010 był rokiem w którym trend NAO się odwrócił z malejącego na rosnący. Jesli wierzyć w silny 65-letni składnik oscylacyjny NAO (jak ja sam do niedawna wierzyłem), to zimowe NAO powinno dalej iść w dół. A zaczęło w górę. W mojej opinii to moment w którym globalne ocieplenie wygrało z naturalnym cyklem.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Wstukałem sobie w przeglądarkę hasło „Boże Narodzenie”. I co mi wyskoczyło?
https://www.google.com/search?q=bo%C5%BCe+narodzenie&sxsrf=ACYBGNSifp6jkzOlrekLJb1gqL_rboJnYg:1575752950856&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=2ahUKEwjOwo6XuaTmAhWs-ioKHRnaBicQ_AUoAXoECBQQAw&biw=1229&bih=603&dpr=1.56

Średnio co 2. obrazek ze śnieżynkami/śniegiem i motywami im towarzyszącymi jak renifery, sanie, bałwanki, itp. Oczywiście na fotkach żadnej „lampy” przy błękitnym niebie, tylko nastrojowy księżyc i gwiazdy, a nawet zorza.

I teraz pytanie… Czy wyobrażacie sobie, że – na skutek zmian klimatycznych i/lub upodobania sobie w największym stopniu grudnia przez Atlantyk – zamiast tego pojawiać się będą coraz częściej motywy późnojesienne z deszczem, masą opadłych liści, albo (dla odmiany) stokrotkami/baziami, a może i silniejszym wiatrem, czy sztormem…???

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Nie do końca rozumiem ten koncert życzeń pogodowych. I co z tego, że ktoś woli cyrkulację i temperaturę taką niż owaką? Ja chciałbym +16 C zimą i +26 C latem ale wiem, ze jedynym sposobem by do tego wrócić jest wyjazd do Kalifornii.

Tzn. może to wyrażanie marzeń pogodowych zaspokaja jakieś potrzeby psychologiczne piszących ale chyba lepiej jednak dostosować się do istniejących realiów niż żyć w ciągłym stresie, ze pogoda nie taka jak kiedyś. A dokładniej jak sobie wyobrażamy, że była kiedyś (np. zawsze na Gwiazdkę śnieżnie i bezchmurnie – bo trudno o gwiazdki i zorze przy zachmurzeniu!).

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@A.H. Specjalnie wrzuciłem obrazki z galerii – ŻADEN z nich nie jest stworzony przeze mnie. A jednak są jakie są. Przypadek? A teraz wyobraźmy sobie, że wręczasz komuś książkę traktującą o fizyce z okładką dotyczącą np. jakiś wydarzeń historycznych. Jestem niemalże pewny, że gdyby na naszych umiarkowanych szerokościach geograficznych w ostatnich wiekach panował klimat jak w strefie okołozwrotnikowej, motywów zimowych (śnieżnych) na tych obrazkach by nie było, a przynajmniej nie takiej skali. I teraz zastanawiam się, jeżeli miałoby to wszystko iść „w zgodzie z Naturą”, to czy faktycznie następować będzie w tym względzie zmiana i czy motywy inne niż zimowe… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa

Ale czy ktoś tu zaprzecza, że klimat się zmienia. Oczywiście, ze się zmienia. I wzdychanie do tego co już nie wróci niczego nie zmieni.

Co nie zmienia też drugiej prawdy, że ludzie mają bardzo wybiórcze i mitotwórcze pamiętanie danego klimatu. Sam jestem ciekaw czy były dłuższe okresy gdy naprawdę mieliśmy zawsze wyż na Święta. Trochę w to wątpię.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

„I wzdychanie do tego co już nie wróci niczego nie zmieni.”

->>> Sęk w tym, że oprócz trendu zmian jest jeszcze znacznie bardziej stochastyczna zmienność pogodowa. Czy coś w tym złego, że chciałbym mieć więcej podstaw do tego, aby sądzić, że w tym okresie roku klimat nie ocieplił się nam średnio więcej niż 5 st. względem przypadków sprzed 30+ lat wstecz?

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa

Klimat niestety nie zawsze reaguje liniowo na wymuszenia. Czasami w krótkim czasie, czasem nawet jednego roku, przechodzi przez jakąś wartość progową i osiąga nowe parametry wyraźnie odrębne od zakresu zmienności przed tą zmianą. Tak było z globalną temperaturą przed i po wielkimi El Nino z 19989 i 2010 roku. A co jeśli w tymże samym 2010 roku także cyrkulacja strefowa szerokości umiarkowanych przeskoczyła w jakiś inny mod?

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Poza tym mam świadomość naszych norm i ich zmian. Obecnie w III dekadzie grudnia przynajmniej we E Polsce powinniśmy mieć mniej więcej pół na pół opcje bardziej zimowe i nie-zimowe (ew. pośrodku jeszcze z aurą „niezdecydowaną”). Nie jest tak, że klimat nagle, w ciągu ostatnich 20-50 lat ocieplił się nam średnio o 5+ st. jak można byłoby wywnioskować porównując sytuacje z II połowy XX wieku oraz obecnie. Przynajmniej chciałbym wierzyć w to, że aż tak „dobrze” jeszcze nie jest…

Bartek_22-550
Użytkownik
Active Member
Bartek_22-550

@Lucas: Ale w tym roku cos jeszcze jest nie tak. Sprawdzilem sobie grudnie 2011 i 2015 w pomiarach z Zamoscia czyli chya najcieplejsze jakie pamietam i dobrze kojarze, ze nawet ten atlantycki grudzien przynajmniej przywial raz na czas jakis porzadnie deszczowy dzien, ze spadlo okolo 10mm w poltorej doby. Finalnie grudzien z tego wyrabial chociaz swoja niewielka norme opadowa 35mm. A teraz to jest jakas tragedia. Od poczatku grudnia 2mm a ECMWF co tylko jakis opad wkracza w skill to redukuje go do zera! Do tego jeszcze jakis pieprzony suchowiej zamiast mokrych nizy atlantyckich. Eskalacja suszy gotowa i to mnie… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Już jakiś czas temu pisałem, że schematy pogodowe znane nam z roczników 2018 i 2019 bardzo zwiększają ryzyko jeszcze poważniejszej suszy (wespół z falą upału, może i nie jedną…) w roku 2020 i kolejnych. A stany wód na naszych rzekach, nawet jak przejściowo wzrosną (lub się unormują), dość szybko potem będą opadały. W cyrkulacja strefowa jak widać coraz rzadziej przynosi umiarkowane sumy opadowe. A nawet jak zimą nie jest z tym najgorzej, to od wiosny widać, że robi się dużo gorzej. A jeżeli jeszcze będzie dominowało częstsze dmuchanie przy cieplejszym wietrze z SW, a od miesięcy wiosennych częstsze wyże nad… Czytaj więcej »

kmroz
Użytkownik
Member
kmroz

No zwłaszcza na Zamojszczyźnie macie straszną „pseudozimę”… Pierwsze 6 dni z grudnia z ujemną średnią dobową i 4 dni z pokrywą śnieżną….

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Na wyżynach Polski S/SE 6 pierwszych dni grudnia to typowa lekka zima w przyjemniejszym wydaniu.

Bartek_22-550
Użytkownik
Active Member
Bartek_22-550

Ta pokrywa sniezna to lezala na Roztoczu i w zachodniej czesci Dzialow Grabowieckich. Czym dalej na wschod tym bylo tego sniegu coraz mniej. U sasiada w deszczomierzu nalapalo sie tak jak pisalem 2mm okolo. Zamosc na stacji zanotowal chyba 2xtyle. Zreszta ja nie narzekam ot tak sobie bo chcialbym miec bialo w ogrodku tylko widze jak lata 2018-2019 zmasakrowaly zasoby wodne w okolicy i autentycznie boje sie co przyniesie 2020. Zwlaszcza, ze u sasiadow zza Buga jest jeszcze gorzej.

kmroz
Użytkownik
Member
kmroz

Ależ ja też widzę, że od prawie 3 tygodni znowu jest tragedia z „opadami” (cudzysłów, ponieważ takowych w zasadzie nie ma). Was co gorsza minęły wczorajsze opady i te najbliższej nocy też miną (u mnie z tego może wyjść w sumie powyżej 5mm, zawsze coś).
Zwróciłem tylko uwagę do określenia „pseudozimowej” pogody. Bo było dosyć mroźno tam na SE, odwilż dotarła dopiero wczoraj, ale i tak jest znacznie słabsza niż np u mnie w głębi kraju. A anomalia grudnia na S i SE Polski też na razie nie przekroczyła zera, może to się zmieni po dzisiejszym albo jutrzejszym dniu.

Ash
Użytkownik
Member
Ash

to się nie wydarzy. tak jak się nie wydarzyło na półkuli południowej.
już prędzej to święto zmieni obecne znaczenie. bo samo święto na pewno pozostanie, póki mamy przesilenie zimowe :)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Dzisiaj i jutro (08-09.12) średnie anomalie krajowe bez problemu przekroczą poziom +5 K – jak sądzę wyniosą ok. +6/+7 K (ref. 1981-2010). Oczywiście oznacza to ponowne wzmocnienie anomalii rocznej, która będzie coraz bliżej poziomu +1,9 K. Po drodze nadejdą jakieś przelotne opady, ale w sumie nie będzie ich dużo. A przy tym średnia prędkość wiatru będzie przeważnie wokół 5 m/s. Kolejne ochłodzenie, wraz coraz częstszymi przejaśnieniami – zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami – nadejdzie w dniach 10-12.12. Przejściowo powrócą wahania temperatury wokół 0°C. Obecnie, coraz więcej wskazuje na to, że więcej opadów (głównie deszczu) może nadejść wraz z kolejną zmianą prognozowaną… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Dodam jeszcze, że najprawdopodobniej będzie to pierwszy rok z zaledwie jednym miesiącem chłodniejszym od średniej 1981-2010. W zeszłym roku były 2 takie miesiące, podobnie jak w 2015, a w 2014 nawet 4 (choć aż 2 z nich mniej niż 0,1 K). Ale tu akurat mniej więcej zachowana jest dynamika, bo już w 2008 był tylko 1 miesiąc chłodniejszy od refa 1971-2000.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Jaki piękny dzisiaj dzień u mnie na S Mazowsza, ale też na S i SE Polski czyli rozpogodzenia i słońce (ale nie całkowicie bezchmurne niebo), a temperatura przy takiej pogodzie osiąga nawet 6-10 stopni. Myślę, że nawet fani zimy nie pogardzą taką pogodą jak dzisiaj (pewnie do czasu, ale jednak).

kmroz
Użytkownik
Member
kmroz

To prawda. Bardzo ładny i przyjemny dzień, ze znakomitą jakością powietrza dzięki umiarkowanemu wiatrowi. Myślę, że jakby takie standardy zimą były, nawet przy 3-4 stopniach niższych temperaturach, to o wiele mniej osób by chciało w niej śniegu. Niestety nie mieszkamy we Francji, czy krajach Beneluksu i wilgoć powietrza sprawia, że przeważa ciemnica – niezależnie od sytuacji barycznej.

Dlatego ten grudzień (przynajmniej jego pierwsza połowa) powinien być bardzo doceniany przez osoby mające alergię na ciemnicę. Bo mamy już czwarty piękny dzień grudnia w sporej części kraju – i to trzeba przyznać, niezależnie od preferencji termicznych.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Na C Mazowszu decydowanie lepszy (jak dla mnie) dzisiejszy dzień, niż np. poniedziałek 02.12, środa 04.12, czy nawet wczorajsza sobota. Taki trochę dający namiastkę sytuacji z grudnia 2015 r. (oczywiście nie licząc jego końcówki). Pomimo, że dominuje pochmurne niebo, to nie jest to szczelny niski „stalowy” stratus, a co od razu przedkłada się na większą jasność. Czasami przebija(ło) nawet trochę Słońce. Temperatura w przewadze +7/+8°C, czyli można mówić już śmiało o jakimś przyjemniejszym cieple. Wiatr mógłby być ciut słabszy, ale jak na możliwości „strefówki” jest i tak dość spokojnie – a z drugiej strony, dzięki temu jakość powietrza jest bardzo… Czytaj więcej »

kmroz
Użytkownik
Member
kmroz

Teraz się niebo już coraz bardziej zasnuwa niskimi stratocumulusami, jakby na zawołanie – ponieważ za 30 minut mamy zachód słońca. Pamiętam sytuacje niemal dokładnie sprzed 2 lat, kiedy rozpogodzenie nastąpiło około godziny 15:24, a ponowne zachmurzenie o 7:30…. Ręce opadają, gdy to wspominam. Ponad 16 godzin bezchmurnego nieba, toż to z tego można byłoby stworzyć prawie 3 dni pełnego usłonecznienia albo aż 8 dni z przyzwoitym usłonecznieniem.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Nocą przejściowe opady, a jutro za dnia ponownie szansa na przejaśnienia. To też mi odpowiada w tej nie-zimowej wersji grudnia.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@kmroz
Masz słuszność. U mnie też po tych rozpogodzeniach i chwilach ze słońcem po godz. 14 się mocno zachmurzyło (nadeszły stratocumulusy). Nie musi być oczywiście lampa przez cały dzień aby było pięknie w grudniu.
Masz rację, że najgorsze sam rozpogodzenia przed zachodem słońca teraz ok 15.30 i ponowne zachmurzenie w okolicach wschodu słońca ok 7.30.

bially
Użytkownik
Active Member
bially

Dajcie już spokój z tym narzekaniem. Brzmi to trochę jak ” za moich czasów… to była pogoda” A początek grudnia był jak najbardziej w normie…

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Jeszcze o „wyspo-owczej” pogodzie. Mamy dziś nad morzem dzień sztormowy z zachodnią cyrkulacją, więc jest to chyba 100% tego co Lucas wawa określa tą nazwą. Jednak jeśli się zna pogodę Wysp Owczych to się wie , że w stosunku do Wysp Owczych o tej porze roku jest dziś za ciepło i za sucho (tylko trochę lekkich przelotnych deszczy). Ale jednak trzeba przyznać, ze coś w tej nazwie jest. Na półce miejscowej restauracji gdzie można zostawiać przeczytane książki znaleźliśmy nie tak dawno książkę po farersku (w języku Wysp Owczych). Ciągle mamy w Gdańsku jakieś odczyty o tym archipelagu. Nawet dziś, wchodząc… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Można rzec, że wywołałem (wywołaliśmy) owce znad oceanu…:-)

Zaciekawiony
Użytkownik
Active Member
Zaciekawiony

Wczoraj wieczorem przeszedł u mnie krótkotrwały, ale dość intensywny deszcz. Tłukł o szyby tak bardzo, że w pierwszej chwili myślałem, że to krupa.

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

Dziś piękny dzień w Krakowie. Tmax prawie 10 stopni i błękitne niebo z lampą, aż do zachodu Słońca.

Btw wie ktoś kiedy będą dostępne dane ze stacji klimatologicznych za październik?

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Tegoroczny grudzień, bez względu na średnią anomalię termiczną, czy sumy opadowe, już na pewno będzie dla mnie lepszy od zeszłorocznego (a może i nawet tego z 2017 r., którego „poprawiła” końcówka). A to dzięki temu, że przyniesie znacznie więcej przejaśnień/rozpogodzeń, a okresowo wręcz zupełnie pogodnego nieba i to także za dnia (a nie tylko/głównie nocami). Za nami m.in. na C Mazowszu bardzo pogodne dni 05-06.12, po części także 03.12, a już zanosi się na kolejne. Jutro dość ciepło (Tmax blisko 10°C) i z przejaśnieniami, potem umiarkowane ochłodzenie, ale wraz z kolejnym wyżem widać w prognozach dalsze rozpogodzenia. Co prawda przejściowo… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Dla mnie to czy jest pogodnie czy nie w grudniu nie ma żadnego znaczenia. Nawet wolę jak nie ma słońca bo kąt padanis słońca tylko wkurza. Oba grudnie taka sama padaka.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Na zimę w grudniu narazie nie ma co liczyć to może będzie w drugą stronę czyli bardzo wysokie temperatury powyżej 15 stopni. W samym grudniu 2019 zupełnie nic ciekawego się nie dzieje do tej pory. Ten miesiąc jest narazie powyżej normy, ogólnie „wieje nudą” bo ta anomalia dodatnia ani tmax jakieś niezwykłe nie są. Tyle tylko o grudniu że narazie możemy zakładać jaką wartość roczną tavg zanotuje najprawdopodobniej rekordowy rok 2019.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Coś przeczuwam, że za ok. 10 dni bieżąca anomalia grudnia będzie w widełkach +2/+3K (ref. 1981-2010). Zanotujemy przy tym jakieś dni (jakieś dni) z Tmax nieco powyżej +10°C nie tylko na SW/W kraju. I pytanie będzie dotyczyło już raczej tylko tego, czy w ostatniej dekadzie anomalia będzie się obniżała, a przy tym dostąpimy choć kilku dni (+/- tygodnia) z aurą już typowo zimową, czy też będziemy się do końca roku „bujali” między stanami neutralnymi a anomaliami powyżej +5K (?). Rekord roczny jest już bardzo prawdopodobny (myślę, że na ok. 99%) – zobaczymy jednak, czy anomalia wzrośnie do poz. około i… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Ja czekam jeszcze na całodobowy mróz w Warszawie bo jak wynika z danych metemodel do tej pory od 1951 w Warszawie były tylko 2 takie grudnie bez całodobowego mrozu w 1951 było to 0.0 a w 2006 +0.5, więc na bardzo symbolicznym plusie.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Do tego wystarczyłoby przystopowanie choć na 2-3 dni takiego wyżu jaki będziemy mieli w środę 11.12 nad Polską. W połowie grudnia nie potrzebujemy już do tego aż tak wyraźnego napływu mas z Arktyki, czy z głębi Eurazji.

kmroz
Użytkownik
Member
kmroz

Widoczny spadek AO w prognozach sprawia, że jestem jakoś spokojny, że tegoroczny grudzień nie dołączy do tego zaszczytnego grona. Co więcej, pozwala mi realnie sądzić, że po raz pierwszy odkąd byłem przedszkolakiem, przeżyje białe święta (realnie białe, nie taki 1 cm jak rok temu w Wigilię).

A jak nie białe, to chociaż… mroźne, pierwszy raz od 11 lat.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@kmroz

To AO ma spaść tylko w okolice zera, a lepiej korelujące się z pogodą u nas NAO nawet nie do zera. Czyli w mrozy na Święta bym za bardzo nie wierzył. A w styczniu? Tu już nie byłbym pewny bo w końcu rozkład temperatur na Atlantyku tej jesieni nie wróżył dodatniego NAO zimą po raz pierwszy od kilku lat.

kmroz
Użytkownik
Member
kmroz

„Ten miesiąc jest narazie powyżej normy”

Akurat pierwsze 6 dni było poniżej normy, dopiero wczorajszy dzień wyciągnął anomalię na plusik.

Wątpię też w osiągnięcie +2K za 10 dni. Ale +1K ma szansę przekroczyć. Warto zwrócić uwagę, że od środy do soboty po raz kolejny noce będą znacznie zimniejsze, niż zapowiadają to synoptyczne modele. Chociaż ECMWF już zrobił ukłon w tym kierunku, pokazując spadki w okolice -5 stopni.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Masz rację. Dni 05-06.12 dużo pokazały. Tym bardziej jak wyż będzie nad samą Polską lub tuż za naszymi E granicami – jak prognozują to modele. Właściwie we wszystkich takich przypadkach modele spłycały zapowiedzi skali ochłodzenia – przy pogodnym niebie głównie w porze nocno-porannej, przy zachmurzeniu głównie za dnia (de facto średnio było 1-3 st. chłodniej niż w większości prognoz, zwłaszcza GFS i UM).

kmroz
Użytkownik
Member
kmroz

Żeby to było tylko 1-3 stopni….

kmroz
Użytkownik
Member
kmroz

Inna sprawa, to obecność śniegu, a raczej jego brak. Ze względu na „wyżowość” kolejnego ochłodzenia, prawdopodobnie i tak go nie dostaniemy.

Dla mnie to jednak żaden argument o rzekomej „niezimowości”. U nas na C Mazowszu był w tym wieku tylko jeden bezśnieżny grudzień – 2007. A o tym grudniu można wiele powiedzieć, ale ciepły to on nie był – w drugiej połowie grudnia było cały czas mroźno.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Przed chwilą pogodynka w TVP powiedziała coś w stylu: „w kalendarzu jeszcze jesień i za oknem też jesień”. Mylenie astronomicznych i meteorologicznych pór roku trwa w najlepsze.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Ciekawe jaka jest najpóźniejsza data utworzenia się pokrywy śnieżnej w sezonie chłodnym? Bo w tym roku jak dotąd w większości Polski pokrywa śnieżna nie utworzyła (nie było incydentów zimowych ze śniegiem ani w październiku ani w listopadzie). Na pewno pamiętam, że 2014 było bardzo długa przerwa od ostatnich opadów śniegu z pokrywą śnieżną (od 12 lutego) aż do przełomu I i II dekady grudnia.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Co tam pokrywa śnieżna, ja w Warszawie nawet prószącego śniegu jeszcze nie widziałem. Rzeczywiście, to może być kolejny rekord tego roku.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

W poniedziałek wieczorem (02.12) padał deszcz ze śniegiem.
Zobaczymy, czy czasami w tym roku największe chłody (także w sensie anomalii) w grudniu nie czekają nas – dla odmiany wobec wielu minionych roczników – dopiero w III dekadzie miesiąca (?).

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@Lucas Wawa
No największe to mieliśmy w III dekadzie grudnia 2014 dokładnie 26-31 dnia tego miesiąca. A ten grudzień był powyżej normy, ale nie tak bardzo.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Zgadza się. Ale było to już 5 lat temu…

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

„Zobaczymy, czy czasami w tym roku największe chłody (także w sensie anomalii) w grudniu nie czekają nas – dla odmiany wobec wielu minionych roczników – dopiero w III dekadzie miesiąca” dejavu? Co roku to czytam 😂

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku
Jak dla mnie byłoby to na zasadzie zaskoczenia/niespodzianki – bo wiadomo na co lepiej się nastawić…

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@fku

Wystarczy popatrzeć ze zrozumieniem na ten wykres temperatur grudniowych (w tym wypadku z zeszłego roku) aby zobaczyć, że w 30-leciu „normy” trzecia dekada grudnia była średnio o ponad 2 stopnie chłodniejsza od pierwszej (minimum roczne wypada dopiero w styczniu). Czyli nie jest nierealistyczne oczekiwanie tego co roku 😀

comment image

EDIT: Dodałem rysunek, który obiecałem.

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

GFS z 8.12.18 h daje niepokojącą prognozę na 15-22.12. Niezwykłe ciepło z max u mnie 10-12 stopni i min. 3-5. Sporo płaćę za ogrzewanie i niby powinienem się cieszyć z takiego marcowego ciepła, ale obawiam się, że ruszy wegetacja.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Ten przedział grudnia obdarzony jest wciąż dużymi niepewnościami i możemy tu mówić wciąż tylko o trendach, ale te w tej chwili wskazują na możliwość sporej ilości Słońca w II połowie grudnia, w związku z budowaniem się wyżu na południu Europy, czyli tryb, który przeważał w grudniach 2015 czy też 2006.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Prawdopodobnie będzie to drugi podczas tegorocznego grudnia okres wyraźnie ciepły, z anomaliami średnimi powyżej +5K (mowa o dniach po 15-16.12). Z tym, że o ile obecnie dominuje wyraźniejsza cyrkulacja W (WSW), to wówczas może być ona w większym stopniu SW/S – a wówczas wzrosną szanse na więcej rozpogodzeń. Pomiędzy czeka nas jednak kilka dni chłodniejszych, przejściowo z termiczną zimą, a miejscami może i lekkim, ale całodobowym mrozem (zwłaszcza 11.12) – podczas których również nie zabraknie przejaśnień/rozpogodzeń. Natomiast szansa na opady pojawia się około weekendu 14-15.12 – zobaczymy ile z tych zapowiadanych obecnie sum (np. dla C Mazowsza przeważnie 5-10 mm)… Czytaj więcej »

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Co do obrazu białych świąt to jest kwestia w dużej części marketingowa, podobnie jak wiele innych spraw związanych z tym właśnie okresem. Potrzebna był jakaś osoba-symbol świąt to Coca Cola stworzyła czerwonego brodacza i nazwała go św. Mikołajem, choć ten z oryginałem nie miał praktycznie nic wspólnego. Potrzebny był tani i łatwy w hodowli rybny pokarm na Wigilię to specjaliści z PRL wykreowali w tym celu karpia. Potrzebny był filmowy symbol świąt w Polsce, więc Polsat wykreował Kevina ;-) Teraz próbuje się stworzyć obraz Czarnego Piątku jako nieodzownej części świątecznych przygotowań, a w naszej świadomości zaszczepia się widmo pierdyliarda prezentów… Czytaj więcej »

Thorgeir
Użytkownik
Active Member
Thorgeir

Co do Mikołaja, to Coca-Cola tworząc swoją wersję opierała się na dawnych przekazach, a nie po prostu wymyśliła czerwonego brodacza z niczego. Brodaty Mikołaj w czerwonym kubraku jest oparty na postaci Odyna z okresu zwanego Wild Hunt, przemierzającego niebo w tym okresie na ośmionogim koniu Sleipnirze. Również postaciach małych stworków leśnych Julenissen, symbolizujących reinkarnację (dziecko-starzec). Coca-Cola stworzyła swoją wersję jako sympatycznego, pucułowatego staruszka, a nie stworzyła Mikołaja w ogóle. Co do karpia, to nie został wciśnięty nam w czasach PRL, ale było to już na długo przed. W PRL trochę to po prostu ujednolicono. Niemcy i Polacy na terenach Dolnego… Czytaj więcej »

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Nie opisywałem tego w drobnych szczegółach (nie znałem ich), ale nie to było najważniejsze w powyższym poście. Niemniej – nie dodałeś nic co było w sprzeczności z moim oryginałem. To, że Coca Cola oparła Mikołaja na jakiejś postaci Odyna nie zaprzecza faktowi, że upubliczniona wersja postaci nie ma w sobie nic z oryginalnego Św Mikołaja. Nadrzędną sprawą było, by się dobrze sprzedawał. Co do karpia dodałeś więcej szczegółów – niemniej nie zaprzecza to temu, że spopularyzowano właśnie karpia (a nie popularne w innych regionach gatunki ryb), bo był najłatwiejszy w masowej hodowli. Inna sprawa, że sposób hodowli tak u nas… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ale ten marketing z czegoś się bierze. Dlaczego nie wymyślono równie (a może i jeszcze bardziej?) atrakcyjnych bazi, zielonych liści, trawy, słoneczek, kwiatuszków, zamiast sań dorożek na kółkach jak w turystycznych miejscach, itd…??? Ja cały czas stoję na stanowisku, że ostatnimi laty mamy ZATRWAŻAJĄCY z punktu widzenia obecnych zmian klimatycznych „zwrot” sytuacji pogodowej także/zwłaszcza w tym okresie, w naszej strefie klimatycznej – jakkolwiek z pragmatycznego punktu widzenia nie byłby on wygodniejszy. Jednak dość duża różnica między okolicznościami pogodowymi w połowie III dekady grudnia oraz np. w połowie I dekady stycznia (różnica statystycznej Tavg za 30+ lat rzędu 0,5 st., podczas… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Białe święta co roku może i nie są normą, ale kilkanaście odwilżowo-ponurych świąt pod rząd też nie. Ostatnie mocno zimowe święta to ja u siebie miałem w 2001 roku. Rok później był duży mróz ale śniegu leżało mało, kilka centymetrów tylko. A każde następne to albo zero zimy albo odwilż (nawet w grudniu 2010 ocieplenie przyszło na święta, 23 grudnia było +9 stopni a 26 już -7 i to za dnia)

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

Ja miałem to szczęście, że ubiegłoroczne Boże Narodzenie było u mnie częściowo białe; jedyny akcent zimy po 20 grudnia trafił akurat na ten czas.
Mam tutaj trochę zdjęć:
http://www.lukedirt.com.pl/viewtopic.php?t=1366&sid=3cadb510107bf84243ffbae58b0064f2

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@chochlik

Też miałem ochotę napisać o USA, że prawie połowa tego kraju nie ma zwykle białych świąt. Praktycznie całe Południe (to od niewolnictwa i nie jest to przypadek bo niewolnicy używani byli do uprawy bawełny), Południowy-Zachód (kraina kowbojów i Apaczów) z wyjątkiem wyżyn, ale także całe wybrzeże Pacyfiku (z Kalifornią ale nie tylko bo śniegu na wybrzeżu praktycznie nie ma aż do granicy z Kanadą) oraz oczywiście Hawaje. A jednak Hollywood (gdzie śnieg spadł może raz przez ostatni wiek) szerzył w filmach mit śnieżnego Bożego Narodzenia, bo się dobrze sprzedawał.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Ha, przeciętnie nawet mniej niż połowa USA (jeśli nie brać pod uwagę Alaski gdzie zawsze jest śnieg):
comment image

Oto prawdopodobieństwo białych Świąt na podstawie danych z 1981-2010. Linia szansy 50% śniegu w Boże Narodzenie (linia między fioletem a jasnym błękitem) jest niespodziewanie blisko granicy kanadyjskiej.

Oskar
Użytkownik
Member
Oskar

Zróbcie może na Święta artykuł, jak prawdopodobieństwo białych Świąt Bożego Narodzenia na poszczególnych terenach ewoluowało z czasem.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

W prognozach, zwłaszcza ECMWF, od jutra (10.12) do końca zapowiedzi (18-19.12) dominuje zmienność temperatury w przedziale 0/+5°C – m.in. dla C Mazowsza. I tylko w środę 11.12 częściej w zakresie -5/0°C.
Czyli przewaga rzekomego „grudniowego ciepła”….

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

U mnie śnieg stopniał do zera, za to w Karkonoszach go przybyło. To co podaje pogodynka to oczywiście jakaś kpina. Zresztą co roku tak jest. Co prawda na Śnieżce nie byłem ale generalnie jest dużo więcej niż 5 cm, czy to w okolicach przełęczy Karkonoskiej czy po czeskiej stronie w okolicy źródła Łaby. Jest spokojnie 20cm. ECMWF wycofuje się jak zwykle z opadów. W przyszły weekend miało jeszcze niedawno spaść u mnie 20cm śniegu, a wg ostatnich prognoz to jak 10 spadnie to będzie dobrze. Dobrze, że nie mieszkam w jakimś Wrocławiu, tam to już permanentna jałowa susza. Zimy oczywiście… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Co do ostatnich puent. Przy aktywnym Atlantyku i strefówce zgoda. Ale przy jej osłabieniu – nadal niekoniecznie…

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Gdyby tak odpalić ECMWF i ustawić na Europę skumulowaną sumę opadów za 10 dni, to wyjdzie że Polska to taka pustynia Europy :)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Tradycji staje się zadość i dosłownie we wszystkich „pogorszeniach” redukowane są znacząco prognozowane wcześniej sumy opadowe, a w rzeczywistości jest ich jeszcze mniej – bez względu na temperaturę, czy pogodność/pochmurność. Czyżby także „strefówka”, także zimą, coraz częściej zawodziła z opadami…? W Warszawie od połowy listopada (blisko 25 dni) spadło w sumie… 2,5 mm + „śladówki”. I co najmniej do 14-15.12 właściwie (niemalże) nic się nie zmieni. Osobiście uważam, że to „zacięcie” ma wspólne podłoże zarówno wobec ogólnego (średniego) poziomu temperatury, jak i opadów. Tych drugich będzie więcej, jak częściej będziemy bliżsi „schematom” baryczno-pogodowym z okolic roku 2010, niż z dwóch… Czytaj więcej »

oliver57
Użytkownik
Active Member
oliver57

czytając Twoje komentarze odnośnie niepokojów w związku z silnym przyspieszeniem ocieplenia od 2014 w pełni popieram ten niepokój i jestem nawet tym przerażony. Jednak nie zgadzam się z twoim sugestiami ,ze w następnych latach średnia suma opadów będzie przypominała tą z roku 2018 i 2019 w Warszawie ,czyli w Warszawie około 430mm za cały rok! Średnia suma rocznych opadów za lata 1991-2019 wzrosła w Warszawie w stosunku do średniej z okresu 1981-2010 o 20mm mimo kilku bardzo suchych roczników(2015,2018 i chyba 2019) Średnia roczna suma opadów to teraz W Warszawie aż 552 mm (1991-2019) i dwa kolejne bardzo suche roczniki… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@oliver Ale ja co do sum opadów wcale też nie jestem przekonany. Uważam jednak, że dla Polski nie ma innej opcji na częstsze opady jak niże zza gór zmierzające na N/NE i/lub więcej niżów w krajach na E od Polski (obojętne czy tam „nurkujących”, czy tam napierających znad Morza Czarnego). Widać wyraźnie, że niże stacjonujące częściej na W od Polski, czy zmierzające torami N (ale nie dalej niż do Skandynawii/Bałtyku) to dla sporej części kraju za mało. Kompleksowa analiza danych i sytuacji prowadzi do wniosku, że więcej opadów (także w sensie ich częstości, a nie tylko sum) czeka nas w… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Naprawdę uważam że o tej porze zamartwianie się niedostatkiem opadów w tych okolicznościach jest przesadą. Większy problem byłby gdyby nadszedł duży mróz a zabrakłoby pokrywy śnieżnej. Przyroda teraz nie wegetuje i jeśli nie mrozu to nie ma to już negatywnego wpływu na rośliny a grudzień narazie przynosi czasem w nocy kilka stopni a w dzień jest powyżej 0. W zimie nigdy nie było dużych sum opadów i rośliny/drzewa są do tego dostawane żeby w takich warunkach termicznych i opadowych przetrwać. Reasumując powodem do niepokoju byłby duży mróz bez śniegu albo brak jakichkolwiek opadów w końcówce zimy przed wegetacją, choć deszcz… Czytaj więcej »

oliver57
Użytkownik
Active Member
oliver57

W moim komentarzu napisałem głównie o opadach rocznych (sumach) oraz średnich sum ach 30-letnich opadów. Suma 400-430mm rocznie dla Warszawy to ponad 20 procent poniżej średniej (550mm)i jest to już susza hydrogeologiczna charakteryzująca się długotrwałym obniżeniem wód poziemnych w porównaniu do średnich wieloletnich. Ma to wpływ na dostępność zasobów wodnych dla ludzi , a zwierząt roślin w okresie wegetacyjnym (szczególnie drzew) . Mniejsze o 20 procent opady w środkowej Polsce to szybkie stepowienie tych obszarów , ale na to trzeba 10-15 kolejnych lat tak suchych, a tak nie będzie. Jak napisałem raczej bym oczekiwał powodzi w najbliższych 5 latach.

anonim
Użytkownik
Active Member
anonim

Ok rzeczywiście tak jest jak napisałeś, ale już co najmniej kilkukrotnie czytałem tu dot. tegorocznego grudnia komentarze że jest pogoda niżowa a opadów znowu nie ma, albo że ciągle jest zbyt sucho i niezbędny jest deszcz teraz w grudniu – więc jak widzę kolejne komentarze zaczynające się od niedoborów opadów to mi się udziela;) Faktem jest że w Polsce przynajmniej w 2-ostatnich latach opady w okresie wiosna/lato są za małe, ale trzeba pamiętać też wartość dodaną stanowią właśnie takie ciepłe zimy poprzedzające sezon wegetacyjny

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ba, jak widzę w prognozach temperatury wokół zera, czy na nieznacznym minusie, po którym niebawem ma nadejść nieznaczny plus – to tym bardziej wolałbym, aby nie padało. Słuszna uwaga: najważniejsze dla wegetacji są zapasy wodne przy starcie wiosny (topniejąca pokrywa śnieżna, bardziej regularne umiarkowane opady od marca/kwietnia), a teraz wystarczy jak nie będziemy mieli większego mrozu bez śniegu – a na co na razie się nie zanosi (choć w środę może być lekki mróz w części kraju także za dnia). Ja będę z grudnia bardziej zadowolony jak przyniesie chociaż usłonecznienie powyżej normy, najlepiej z 50+% względem normy (bez względu na… Czytaj więcej »

bially
Użytkownik
Active Member
bially

a ja oddam większość opadów z miesięcy zimowych na opady kwiecień- lipiec

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Super są obecne prognozy NAO i AO na 16dni, w sumie dla mnie idealne, tzn. idealne na obecny trend ocieplenia się klimatu w Polsce. Biorę pod uwagę moje obserwacje tych indeksów zimą w ostatnich latach. Ciekawe czy to pojedynczy wyskok czy pójdzie to w tą stronę 🤔l

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

W obliczu zachodzących zmian klimatycznych dobrze też, że nawet przy dodatnich NAO/AO, w najbliższym czasie będziemy mieli ochłodzenie z nieco ujemnymi Tavg-dobowymi (a może i anomaliami również), a miejscami i całodobowym mrozem (i to poza górami). Pod tym względem prognozy na najbliższe dni nieco się „schładzają” względem przewidywań jeszcze z minionego weekendu. A i od 14-15.12 jest szansa, że nie ociepli się mocno.
Teraz potrzeba wyhamowywania trendów z ostatnich miesięcy/lat, a nie ich eskalacji, na które tak cieszą się niektórzy (i niestety ignoranci klimatyczni w mediach też…).

oliver57
Użytkownik
Active Member
oliver57

Piszesz o cieszących się z szybszego ocieplenia klimatu ignorantach klimatycznych. Jest sporo osób ,którzy uznają antropogeniczność obecnego globalnego ocieplenia i dalej cieszą się z każdej ciepłej zimy, wiosny i jesieni .Lato z falami upałów ,które od kilku lat występują nagminnie w porze letniej sporej liczbie zwolenników znacznie cieplejszego klimatu Polski od zaraz (no w 1-5 lat o średnio 2-3 stopnie) mogłoby się już nie ocieplać. Brakuje ekstremalnych zjawisk pogodowych bo susze letnie i spowodowane nimi straty oraz drożyzna słabo trafiają . ,,Trzeba potężnych burz , huraganowych wiatrów ,wielkiej powodzi,nagłych mrozów w maju po bardzo ciepłych zimach oraz ogromnych strat i… Czytaj więcej »

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

Cieszmy się, że mieszkamy w mało śnieżnej Polsce, niż Islandii. Tam prognozy ostrzegający, że w ciągu najbliższych 2-3 dni nasypie 1-2 metry śniegu! https://www.severe-weather.eu/mcd/bombogenesis-cyclone-iceland-extreme-snowfall-hurricane-winds-mk/?fbclid=IwAR0nSS03YzXP7Qq1lcFD6BZbrM6QjT2BeEIk0wjvihXFwsHHO8fe6SgugPo

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Pocieszajmy się, pocieszajmy – na tym tonącym klimatycznym Titanicu…

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Tyle było tutaj pisania o Wyspach Owczych, tymczasem patrząc po prognozach to w ilości światła słonecznego ten grudzień może nawet rywalizować z 2015, w szczególności bardzo słonecznie zapowiada się wyżowa pogoda po 14 grudnia, wg. GFS ciągnąca się potencjalnie aż po okres świąteczny. Silnych opadów deszczu ani niebezpiecznych podmuchów wiatru jakoś specjalnie nie widać.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Faktycznie sporo słońca w tych prognozach ECMWF, słoneczny wyż przy wysokich jak na zimę temperaturach? Wyspy owcze były u mnie w zasadzie tylko w sobotę, niedziela już była lepsza. Będzie walka o rekord nie tylko temperatury ale też usłonecznienia. Rekord lokalny temperatury padnie jeśli grudzień będzie co najmniej w normie, tzn temp średnia -0,2 lub wyższa Rekord usłonecznienia padnie jeśli w grudniu będzie przynajmniej 67 godzin. Za pierwsze 9 dni było 18h. Pobito by wtedy rekord z 2003. Co było by dość dziwne, bo maj się nie popisał, do normy brakowało mu prawie 100h, a do wyniku z 2018 blisko… Czytaj więcej »

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Niewykluczone, że 2018 rok miał najwyższe usłonecznienie, ale „dzięki” braku danych dla grudnia rok 2018 nie został sklasyfikowany…

https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=350190560&par=sunshine&max_empty=0&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh

Czy obecny rok przyniesie największe usłonecznienie – też nie wiadomo, bo nie ma danych dla: maja, lipca i sierpnia.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Podobnie było też z absolutną temperaturą maksymalną w 2014 roku. Dzięki dziurze w danych dla kwietnia, rok 2014 nie został sklasyfikowany. A przecież na chłopski rozum można wywnioskować, że mało prawdopodobne jest to, że kwiecień przyniósłby wyższą temperaturą niż czerwiec, lipiec czy sierpień.

https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=350190560&par=tmax&max_empty=0&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh

testovironn
Użytkownik
Member
testovironn

@Lukasz160391

Prawy górny róg -> do 1 brakującego dnia

Wtedy wychodzi 1964,6 vs 1955,8

Brakuje jednego dnia, brakuje też 8,8h godzin usłonecznienia, powiedzmy 8 godzin i 50 minut.

Nie ma szans na to, żeby poprzedni rok pobił rekord, dzień w grudniu nie trwa aż tyle, najdłuższy dzień grudnia – pierwszy – trwa w Katowicach 8h i 25 minut

W 2014 roku kwiecień przyniósł najwyższą temperaturę 22,1 stopnia (w Katowicach), a co za tym idzie – najcieplejszy był czerwiec z wynikiem 31,9 stopnia

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Ciekawe, jak wysoką anomalię przyniesie nam obecny miesiąc.
Moim zdaniem grudzień 2019 będzie w pierwszej trójce najcieplejszych grudniów w XXI wieku – ale mimo wszystko sporo mu zabraknie do grudnia 2006 oraz 2015. Co ciekawe, ten drugi grudzień miałby bardziej odjechaną anomalię, gdyby nie dwa ostatnie dni miesiąca, które przyniosły spory mróz.

testovironn
Użytkownik
Member
testovironn

jeśli tak by się stało, to anomalia roczna dobiłaby do +2K

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Tak czytam i widzę że na blogu tylko wincyj ciepła, wincyj słońca. A jak słońce w grudniu jest potrzebne to przekonał sie ostatnio śp Janusz Dzięciął (dla niekumatych były poseł i zwycięzca pierwszej edycji BB) To grudniowe słoneczko go oślepiło i się chłop zabił:( Taki kąt padania słońca jest w grudniu. A tu tylko rekordy i rekordy co niektórym w głowach… Chciałbym aby była normalna grudniowa pogoda,a tutaj tylko albo rekord ciepła, albo w pierwszej trójce, albo rekord usłonecznienia itd. I ten entuzjazm u niektórych co piszą, o tych rekordach… Ciężko widzę nadchodzącą porę ciepłą dla starszych ludzi, no i… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

Tak, na pewno słońce spowodowało ten wypadek. A nie to, że się przed przejazdem nie zatrzymał tylko pojechał na pewniaka jak większość kierowców. Najlepiej zwalić na coś, na co i tak się wpływu nie ma. Wy jesteście mistrzami w takiej narracji, wszystko winne tylko nie on sam.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Nie ale wiadomo jak świeci słońce w grudniu. Sam jeżdżę ok. 3 tys km miesięcznie, bo pracuje tymczasowo w DE i wiem jak grudniowe słońce może dokuczać kierowcy. Wiadomo, że trzeba zawsze i na każde warunki być przygotowanym. W każdym razie słońce w miesiącach listopad-styczeń powinno być w umiarkowanych ilościach, a tu znowu rekordy i rekordy… Wiadome że nie mam wpływu ale z czego tu się cieszyć? Vitaminy D też słońce, które pada pod takim kątem prawie nie daje.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku Przynajmniej ja piszę w tej „tonacji” o oczekiwaniach co do usłonecznienia mając świadomość tego, że: 1) Nasze normy w tym okresie roku to średnie usłonecznienie 1h/dobę -> co niby takiego „strasznego” się stanie jak średnio wypadnie to ok. 1,5h/dobę? Ba, jak leży śnieg, to moje oczekiwania co do pogodności są mniejsze. 2) Jest to okres roku, kiedy usłonecznienie w bardzo niewielkim stopniu wpływa na parowanie i temperaturę średnią. Gdyby – jak w porze ciepłej – wiązałoby się to z np. średnio 1-3 st. wyższym poziomem temperatury oraz szybkim parowaniem, to z pewnością przynajmniej ja nie miałbym w tym względzie… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Ja to najlepiej słońce w grudniu lubię jak jest mróz. Jak jest ciepło to niech będzie przynajmniej Atlantyk. A nie 10 stopni i słońce. Na to czas jest w marcu.
A tak przy okazji to się zastanawiam czy to te słońce czasem nie wyrabia tych szalonych norm w ostatnich 6 latach. Jeżeli tak horrendalnie wzrosło uslonecznienie to może przez to wzrosła u nas kilkukrotnie bardziej temp niż globalnie w tym czasie 🤔

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku

Ja też lubię pogodniejsze niebo przy mrozie. Ale zauważ, że przy mrozie (umiarkowanym lub silniejszym) dobrze jak leży co najmniej +/-10 cm śniegu także na nizinach/wyżynach.
Ogólnie mówimy o zmienności usłonecznienia w skali doby w ok. 90% przypadków do 2h, w lutym może do 3h – nawet przy dodatnich anomaliach usłonecznienia w tym okresie (a nie często 4+h jak w porze ciepłej).

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku

A wiesz, że w grudniu nawet +10*C i pogodniejsze niebo oznacza i tak znacznie mniejsze parowanie niż podobne okoliczności w marcu? Jeżeli myślisz o bilansie wodnym, to w przytoczonym tu Twoim rozumowaniu nie widzę za bardzo logiki…
Ja w swoich ocenach konsekwentnie i kompromisowo rozważam różne aspekty (ogólny poziom temperatury, opady, zachmurzenie/usłonecznienie, wiatr, itd.), z uwzględnieniem różnych uwarunkowań w skali całego roku.

Pless
Użytkownik
Pless

Taki kumaty a nawet poprawnie nazwiska nie potrafi napisać.
Hurrdurr słońce zabiło Janusza! Oczywiście.
Co się dziwić, że ludzie chcą ciepła i słońca mieszkając w tak paskudnym klimacie, gdzie przez pół roku jest ciemno i zimno ?
Patrząc na prognozy gęba aż się cieszy bo każdy dzień bez mrozu/śniegu jest zbawieniem a tu jeszcze zapowiada się bonus w postaci słońca :)

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

„Co się dziwić, że ludzie chcą ciepła i słońca mieszkając w tak paskudnym klimacie, gdzie przez pół roku jest ciemno i zimno ?”

->>> Żaden tego typu argument do mnie nie trafi, jeżeli ceną za tą „poprawę” są eskalujące się obecnie zmiany klimatyczne (nienaturalne, szybkie, globalne i z szeregiem skutków ubocznych).

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Uzupełnię jeszcze, że co do usłonecznienia też wcale nie jestem za scenariuszami eskalującymi trendy wzrostu temperatury i pogarszanie się bilansu wodnego. Mając świadomość różnych uwarunkowań, nie bez powodu piszę o chęci większego usłonecznienia, ale w granicach „rozsądku” (np. średnio do 1,5-2h na dobę w miesiącach NDJ i do 2,5-3h na dobę w lutym) i to w okresie z najkrótszymi dniami i niskim nasłonecznieniem/parowaniem.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Spoko, ale niech w porze ciepłej będzie za to mniejsze, a nie jak w ostatnich latach

JJ
Użytkownik
JJ

Też już chciałbym odpocząć od tych rekordów, przydałoby się trochę więcej parametrów w normie np. opadów. W Warszawie szykuje się nie tylko najgorętszy ale i najbardziej suchy rok w historii. Bardzo suche były kwiecień, czerwiec, lipiec, sierpień, październik oraz listopad. Na dzisiaj spadło ok. 350 mm deszczu (66% normy dla okresu 1981-2010). Dotychczasowy rekord to prawie 400 mm (2015 rok). W prognozach nie widać większych opadów, więc niestety i ten rekord zostanie pobity. Czy pozostałych częściach Polski też jest podobnie sucho?

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Ale niespodzianka. U mnie na S Mazowsza 3 dzień i nie tylko (z tego co widzę na mapie satelitarnej) z rozpogodzeniami i słońcem przy temperaturze ok lub ponad 5 stopni. Z tego co widzę w prognozach od jutra wracamy do przedzimia, lekkiej zimy z tmax 0-5 stopni, mrozem w nocy i być może opadami mieszanymi, ale na 3 dni (środa-piątek), a później znowu miałoby być ocieplenia nawet z temperaturami powyżej 10 stopni – i o nie tylko w skali lokalnej (pewnie padną najwyższe temperatury maksymalne tego grudnia obstawiam w okolicach 15 stopni). Oglądałem prognozę pogody w TV i zdębiałem, bo… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Odzwyczajanie się od „normalności” przy obecnych szaleńczych trendach termicznych, zwłaszcza jak czynniki lokalne dodatkowo często/wyraźnie je wzmacniają (w tym roku być może nawet przez ok. 80% czasu). Media stają się coraz mniej obiektywne i merytoryczne w przekazie. Mam odwrót od słuchania/czytania prognoz w mas-mediach, czy pop-serwisach…