2020/04/02 16:04

Rok 2019 w Polsce – podsumowanie

Pierwsze nasze podsumowanie roku 2019 w Polsce, skupiające się głównie na zagadnieniach termicznych, pojawiło się już jakiś czas temu w portalu „Nauka o Klimacie”. W tym wpisie część informacji z tamtego artykułu będzie się więc powtarzała.

Temperatura

Średnia krajowa anomalia temperatury wyliczona względem okresu referencyjnego 1981-2010 osiągnęła w roku 2019 wartość +2.02K i była zdecydowanie najwyższa w całej historii pomiarów w Polsce (od 1781 r.). Poniżej: rozkład anomalii temperatury rocznej w roku 2019 w Polsce.

Podczas toczących się rok temu dyskusji na temat rekordowo ciepłego w Polsce 2018, tylko nieliczni obstawiali, że ów rekord zostanie tak szybko pobity. A został i to zdecydowanie, bo o 0.4K, co w przypadku średniej temperatury rocznej (w dodatku uśrednionej dla całego terytorium Polski) jest wartością wyjątkowo dużą. Rok 2019 był również najcieplejszy niemal na całym obszarze naszego kraju: wg analizy tylko 0.7% Polski cieplejsze było w roku 2014, było to głównie na obszarach wysokogórskich.

Druga dekada XXI w. to w Polsce ewidentnie dekada rekordów, charakteryzująca się średnimi rocznymi anomaliami temperatury nie notowanymi w całej historii pomiarów instrumentalnych w naszym kraju (prowadzonych od 1781 r.). Uwaga! Wykorzystano tu homogenizowaną za pomocą Climatol 3.1.2 serię Poltemp 1.0H7, która charakteryzuje się nieco wyższymi anomaliami temperatury w latach 1781-1880, niż wersje surowa i dotychczas stosowana, a także nieco niższymi w latach 1951-1970 (co wynika z innej niż obecnie metody wyliczania średnich temperatur dobowych na stacjach klimatologicznych). Z uwagi na to, niektóre wartości będą się nieco różnić od wcześniejszego artykułu na NoK. Więcej na temat serii 1.0H7 pojawi się później.

Przebieg rocznych anomalii temperatury w Polsce w latach 1781-2019. Dane za lata 1781-1970 pochodzą z homogenizowanej serii 1.0H7.

 

Pierwszym rekordowym rokiem w tej serii pomiarowej był rok 1797 ze średnią anomalią temperatury równą około +0.8K względem okresu referencyjnego 1981-2010. Na pobicie tego rekordu trzeba było czekać aż 137 lat – nastąpiło to dopiero w roku 1934, którego anomalia temperatury wynosiła +0.91K. Dużo krócej trzeba było czekać na rekord kolejny – „tylko” 55 lat: w 1989 roku średnia anomalia była nieco wyższa, niż w 1934 r.: +0.99K, przy czym bardzo niewielka różnica pomiędzy tymi latami nie pozwala mieć pewności, który z nich był w istocie cieplejszy. Kolejny rekord padł zaledwie 11 lat później, w roku 2000 r.: +1.3K, a w bieżącej dekadzie mieliśmy tych rekordów… aż cztery. Były to kolejno lata 2014: +1.4K, 2015: +1.5K, 2018: +1.6K i ostatni rok, 2019: +2,0K. Wg naszej analizy, przeciętna średnia roczna temperatura powietrza w Polsce wynosiła w latach 1851-1900 7.0°C, w 2019 roku było to już ok. 10.1°C.

Wśród 12 miesięcy ubiegłego roku mieliśmy tylko jeden miesiąc relatywnie zimny – był to maj, którego anomalia względem końca XIX wieku i tak wynosiła +0.4°C, a względem używanego obecnie okresu bazowego 1981-2010 było to -1.1K (w przypadku maja cieplejszego od okresu 1851-1900 o +1.5K). To, jak średnio rzecz biorąc ciepłe były kolejne miesiące w stosunku do średniej z lat 1981-2010 możemy zobaczyć na poniższych mapach.

Anomalie temperatury w poszczególnych miesiącach roku względem okresu referencyjnego 1981-2010. W nawiasach podano anomalie względem okresu referencyjnego 1851-1900.

 

Maj, jako szczególnie chłodny, zapisał się przede wszystkim na Dolnym Śląsku, gdzie jego anomalia spadła poniżej -2.0K względem okresu referencyjnego 1981-2010 – lokalnie był to najchłodniejszy maj od 1991 roku. Z drugiej strony na północnym wschodzie kraju zeszłoroczny maj wypadł w pobliżu normy. Dwa miesiące ubiegłego roku można zaklasyfikować jako zbliżone do normy z ostatnich dekad: styczeń i lipiec. Pierwszy z nich charakteryzował się temperaturami powyżej normy w północno-zachodniej części Polski, ale temperaturami poniżej normy w Polsce północnej i południowo-wschodniej (a także na przykład na Podhalu). Lipiec zaś ciepły był w Polsce południowo-zachodniej, ale chłodny w północnej i północno-wschodniej. Pozostałe 9 miesięcy było ciepłe, albo wręcz bardzo ciepłe. Na tym tle wyróżnia się oczywiście czerwiec z anomalią temperatury równą +5.4K – w miesiącu tym padły również absolutne rekordy temperatur dla czerwca, na stacji Ceber notowano 38.3°C, podobną temperaturę notowano w Radzyniu (lubuskie), nieco mniej było w Krzyżu (38.1°C). Wyjątkowo ciepłe były również luty (anomalia +3.7K), marzec (+2.9K), listopad (+3.0K) i grudzień (+3.7K).

Poniżej: przebieg anomalii temperatury dobowej uśrednionej do obszaru Polski w roku 2019.

Jak widać na powyższym wykresie, okresów chłodnych było raczej nie wiele i po za epizodami z maja i października były one niezbyt głębokie.Jeszcze lepiej prezentuje się to na wykresie 7-dniowych ruchomych anomalii dobowych, gdzie widać jak bardzo anomalie dodatnie zdominowały w ubiegłym roku anomalie ujemne:

Najchłodniejsze dni względem normy wieloletniej pojawiały się w styczniu:

W maju:

W lipcu:

Oraz w październiku, kiedy jednocześnie padła najniższa anomalia dobowa w całym roku (-7.42K).

Zdecydowanie więcej było jednak dni anomalnie ciepłych i nie ma sensu wymieniać tu wszystkich ciekawych przypadków, po za konkretnymi dniami z czerwca 2019. Wartość anomalii równa 10.46K z 26 czerwca 2019 była jednocześnie najwyższa w całym roku.

Rekordy roczne padły oczywiście również na poszczególnych stacjach synoptycznych i posterunkach meteorologicznych: we Wrocławiu średnia temperatura roczna osiągnęła 11,4°C i była wyższa od dotychczasowego rekordu z 2018 o 0,2°C. W Warszawie średnia temperatura roczna równa 10,9°C pobiła zeszłoroczny rekord o 0,5°C. Również w mniejszych miastach rok 2019 zapisał się jako rekordowo ciepły: dotychczas rekordową wartością średniej temperatury rocznej dla Suwałk była ta z 2015 wynosząca 8,3°C, w 2019 było to już 8,8°C. W Zielonej Górze średnia temperatura roczna wyniosła 11,0°C i była wyższa od rekordu z 2018 o 0,3°C.

Tabela: Stacje na których średnia temperatura roczna była najwyższa w serii pomiarowej. Listę stacji ograniczono do tych, które posiadają co najmniej 50 pełnych lat. Źródło: Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowy Instytut Badawczy. Średnie roczne wyciągnięto z 365 średnich dobowych, wartości mogą się więc nieco różnić od średnich rocznych temperatur obliczanych na podstawie średniej arytmetycznej z 12 średnich miesięcznych.

NoIdNazwa2019RóżnicaPoprzedni rekord
1350210585SANDOMIERZ*)10,40,7*)2000*)
2352190360PŁOCK10,30,72008
3350230595ZAMOŚĆ10,00,72018
4351190469SULEJÓW10,30,62018
5252200120LEGIONOWO10,70,62018
6350200575TARNÓW11,10,62014
7352220385SIEDLCE10,00,62015
8250190030SILNICZKA9,70,52015
9251190050PUCZNIEW10,30,52015
10251200030SKIERNIEWICE10,50,52018
11251210120PUŁAWY10,70,52018
12252220030SZEPIETOWO9,50,52015
13254220090OLECKO9,10,52018
14351190465ŁÓDŹ10,40,52018
15351230497WŁODAWA10,10,52015
16352230399TERESPOL10,10,52015
17353140200ŚWINOUJŚCIE10,60,52014
18353210280MIKOŁAJKI9,60,52015
19353230295BIAŁYSTOK9,30,52018
20354150100KOŁOBRZEG10,30,52015
21354160115USTKA10,20,52007
22354170120ŁEBA9,90,52018
23354220195SUWAŁKI8,80,52015
24249200180LIMANOWA9,80,42015
25252170210KÓRNIK10,80,42018
26252180080KOŁUDA WIELKA10,40,42018
27349190600BIELSKO-BIAŁA10,60,42014
28349220690LESKO9,80,42014
29350190566KRAKÓW-BALICE10,50,42018
30350200570KIELCE-SUKÓW9,80,42018
31351220495LUBLIN-RADAWIEC9,90,42015
32352140310SŁUBICE11,30,42018
33352200375WARSZAWA10,90,42018
34353200270MŁAWA9,90,42018
35353200272OLSZTYN9,60,42018
36354160105KOSZALIN10,30,42018
37354210185KĘTRZYN9,50,42018
38249220040DYNÓW9,70,42014
39352180345KOŁO10,70,42018
40249220180KOMAŃCZA8,50,32014
41252210050PUŁTUSK9,90,32015
42350190550CZĘSTOCHOWA10,50,32018
43350220580RZESZÓW-JASIONKA10,50,32015
44351160418LESZNO10,80,32018
45351180455WIELUŃ10,80,32018
46352150300GORZÓW WLKP.11,00,32018
47353140205SZCZECIN10,90,32014
48353170235CHOJNICE9,50,32018
49249200260ŁĄCKO9,60,32015
50250210130STASZÓW9,70,32018
51250210180CHORZELÓW10,20,32015
52351160415LEGNICA11,20,32018
53352160330POZNAŃ11,10,32018
54353180250TORUŃ10,60,32018
55354180135HEL10,10,32018
56250200230BORUSOWA10,40,22015
57251170090SMOLICE10,80,22018
58253230020RÓŻANYSTOK8,90,22015
59350180540RACIBÓRZ10,90,22018
60350190560KATOWICE10,40,22018
61351180435KALISZ10,90,22018
62249180010PSZCZYNA10,20,22018
63250190390KRAKÓW-OBSERWATORIUM11,00,22015
64252160230WIELICHOWO10,60,22018
65252200150WARSZAWA-BIELANY11,00,22015
66252230120BIAŁOWIEŻA9,00,22015
67254200080LIDZBARK WARMIŃSKI9,10,22018
68350170530OPOLE11,20,22018
69351150400ZIELONA GÓRA11,00,22018
70351160424WROCŁAW11,50,22018
71252150120GORZYŃ10,80,12018
72349190625ZAKOPANE7,50,12014
73350150500JELENIA GÓRA9,50,12018

*) Brak pełnych danych z lat 2014-2018

Warto zwrócić uwagę, że przed rokiem 2000 średnie roczne temperatury sięgające 10,0°C lub wyższe były w Polsce dużą rzadkością. W latach 1951-1988 tak wysokiej średniej nie zmierzono na żadnej stacji. Pojawiły się one miejscami na zachodzie kraju w latach 1989 i 1990 (Szczecin, Opole 10,1°C) i 1934 (Wrocław 10,3°C). Sytuacja ta uległa zmianie w 2000 – w tym roku średnia temperatura roczna w Legnicy i Opolu wzrosła do 10,5°C, a we Wrocławiu do 10,4°C. Kolejny taki rok to już 2002 (Opole 10,0°C), a następnie było już z górki: 2006 (Słubice 10,0°C), 2007 (Słubice 10,3°C), 2008 (Tarnów 10,3°C), 2011 (Słubice 10,1°C). Od 2014 każdy rok charakteryzował się wystąpieniem na którejś ze stacji średniej rocznej temperatury >=10,0°C. Od tego też roku możemy mówić o przekroczeniu kolejnego progu, tym razem 11,0°C, a w ubiegłym roku wartość ta została przekroczona lub wyrównana na kilku stacjach (m.in. Wrocław, Słubice, Legnica, Opole, Poznań, Zielona Góra). Jest to wyraźny efekt postępującego ocieplenia klimatu – 30-lecie 1991-2020 będzie najprawdopodobniej aż o ponad 0,4°C cieplejsze od 30-lecia 1981-2010.

2019 był rekordowo ciepły nie tylko w Polsce. Poniżej średnia temperatura roczna w roku 2019 w Europie wg reanalizy ERA5, roczna anomalia temperatury oraz wartość przekroczenia rocznego rekordu ciepła z lat 1979-2018.

Jak widać, anomalia roczna temperatury ≥ 2.0K pojawiła się na znacznym obszarze Europy Wschodniej, a Polska była w istocie na jej skraju. Również rekord dotyczył głównie wschodniej części Europy, chociaż rekordowo ciepło było również oczywiście w Polsce i na Bałkanach.

Opady

Sumy roczne opadów w 2019 plasowały się przeważnie poniżej normy. Na stacjach synoptycznych najniższe z nich wystąpiły w Wielkopolsce (Kalisz 356 mm, Koło 368 mm), a także na Ziemi Łódzkiej i Mazowszu (Płock 340 mm). Wyższe były m.in. w północnej części kraju (Lębork 861 mm, Koszalin 705 mm, Łeba 704 mm) oraz, tradycyjnie, w wyżej położonych regionach Polski południowej (Bielsko Biała 1084 mm, Zakopane 1147 mm, Kasprowy Wierch 1699 mm). Na stosunkowo wysoką sumę opadów w Bielsku Białej znaczny wpływ miały opady majowe – były one tu drugie najwyższe w całym okresie 1951-2019. Podobnie było również w Kielcach, gdzie dodatkowo bardzo wilgotny był również sierpień. Sumy opadów wyliczone z połączenia danych z deszczomierzy, radarowych oraz satelitarnych (RainGRS/IMGW-PIB) były nieco zaniżone względem pomiarów rzeczywistych.

Brakowało w ubiegłym roku epizodów z wysokimi wielkoskalowymi opadami dobowymi. Najbardziej znaczący przypadek miał miejsce 21 maja, kiedy w południowo-wschodniej części kraju opady dobowe znacznie przekroczyły 100 mm.

Usłonecznienie

Średnie usłonecznienie w godzinach uzyskane z pomiarów satelitarnych (EUMETSAT CM SAF/SARAH 2.0/2.1) wskazuje, że rok 2019 charakteryzował się usłonecznieniem przekraczającym normę z lat 1991-2019 przeciętnie o 182h w skali całego kraju. Największe odchylenia od normy notowano w południowo-zachodniej części kraju: na południu Dolnego Śląska, Opolszczyzny oraz w północno-wschodniej części – na Podlasiu. Tutaj miejscami notowano przekroczenia normy o 250-300 godzin. Najmniejsze różnice w stosunku do okresu 1991-2019 notowano w województwie zachodniopomorskim – miejscami poniżej 30 godzin. Zakres tych anomalii odpowiada przekroczeniom od nieco ponad 100-105% normy w zachodniopomorskim, do lokalnie 120% normy na południu Dolnego Śląska.

Bezwzględna średnia wartość sumy rocznej usłonecznienia w Polsce osiągnęła w 2019 1972 godziny i była nieco niższa, niż w roku 2018 (2070).

Z danych obserwacyjnych wynika, że najwyższe wartości usłonecznienia notowano w Jeleniej Górze: 2250 godzin, a najniższe, tradycyjnie już, w Warszawie (1651 godzin). Również tutaj są to wartości niższe, niż notowane w roku ubiegłym, kiedy w na kilku stacjach sumy usłonecznienia znacznie przekroczyły 2300 godzin, osiągając 2344h w Łebie.
W latach 1991-2019 obserwowano postępujący wzrost wartości usłonecznienia na obszarze Polski.

Poniżej: średnie usłonecznienie roczne w godzinach w latach 1991-2019.

Burze

Sezon burzowy 2019 rozpoczął się w maju, a skończył w pierwszej dekadzie września. Najwięcej wyładowań doziemnych w Polsce notowano w czerwcu, a więc w miesiącu z najwyższą średnią temperaturą miesięczną i jednocześnie z największą anomalią temperatury względem okresu referencyjnego 1981-2010.

Liczbę dni z burzą dla danego punktu zdefiniowano, jako doba (wg doby opadowej 6-6UTC), w której w odległości co najwyżej 17 km od tego punktu odnotowano co najmniej jedno wyładowanie doziemne. Wg tych kryteriów najwięcej dni z burzą (powyżej 40) notowano na południu województw śląskiego, małopolskiego i podkarpackiego – lokalne maksimum to 50 dni z burzą. Najmniej dni z burzą, poniżej 20, a lokalnie zaledwie 14, notowano na Dolnym Śląsku, w Wielkopolsce i Ziemi Lubuskiej.

Przeciętnie notowano 194 wyładowania na 100km² (dane agregowano do siatki 10x10km). Najwięcej wyładowań zanotowano lokalnie na granicy województw łódzkiego i mazowieckiego: 1294 / 100km². Zdecydowanie najwięcej wyładowań notowano w południowo-wschodniej ćwiartce kraju.

Poniżej kilka przykładów rozkładu wyładowań doziemnych w czerwcu 2019.

Print Friendly, PDF & Email

49
Dodaj komentarz

Please Login to comment
16 Comment threads
33 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
LeksabiallyLeszekMwroclawLukasz160391 Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Najgorsze jest to że te zmiany w ostatnim czasie są tak ogromne że są widoczne „gołym okiem” przez każdego. Nie trzeba zagłębiać się w szczegóły żeby to stwierdzić. Rok 2020 rekordowa ciepła zima i przy ewentualnym bardzo ciepłym marcu w II połowie tego miesiąca może być już tak zielono jak w II połowie kwietnia przeciętnie – ostatnimi czasy dodajmy i kolejny szok….

bially
Użytkownik
Active Member
bially

fajne podsumowanie – brakuje mi tylko mapki opadu za cały rok…

MichałN
Użytkownik
Active Member
MichałN

Patrząc na wykres średniej rocznej anomalii temperatury, to chyba nie ma się co spodziewać spowolnienia tego wzrostu, a raczej większej częstotliwości bicia dodatnich rekordów temperatury. Niezła jazda się zapowiada.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ciekawe i wartościowe podsumowanie. Przesuwając roczniki ruchome na II’2019-I’2020, a niebawem na III’2019-II’2020, anomalie termiczne i średnie roczne będą jeszcze o 0,2-0,4 st. wyższe (bo do końca lutego anomalia pewnie utrzyma się na poziomie około +5 K wzg. refa 1981-2010). Warto też zwrócić uwagę jak podwyższony poziom temperatury „idzie w parze” ze zmniejszonymi sumami opadów i/lub coraz większą ich nieregularnością oraz większym usłonecznieniem. Trudno nie dostrzegać problemów z tym związanych – o ile w najbliższym czasie nie nastąpi w tym względzie „pogorszenie” (w powszechnym tego słowa rozumieniu…). Ciekawe, czy zmiana jaką niesie luty może być początkiem bardziej mokrej pory ciepłej… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Czyli rekordu nie było na Kasprowym, Śnieżce i Krynicy, już się boje jak ta mapa może wyglądać za rok…ale rozumiem że dane za grudzień są już ostateczne i żadnych korekt nie będzie?

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Na tym wykresie bardzo dobrze widać ogromny skok termiczny w górę jaki przynosi kończąca się dekada: De facto styczeń i luty b.r. też na nią mocno pracują, a nawet i jeszcze bardziej (!) wobec 2019 r…. Zgoda co do tego, że 2020 r. ma u postaw już bardzo dużą nadwyżkę ciepła – zdecydowanie wyższą niż wszystkich 4 poprzednich rekordzistów (2014, 2015, 2018, 2019) w adekwatnym okresie. Pytanie jednak, czy to niezwykłe przyspieszenie – przez wzgląd na AGW – „musi” już być kontynuowane? Zwrócę tu uwagę, że jednak we wszystkich przypadkach, nawet już po 1980 r., po najsilniejszych zwyżkowaniach w jakimś… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Po tym wykresie wyraźnie widać, że 2010 rok jest już w Polsce nie do powtórzenia

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Też się z tym zgadzam. Myślę, że absolutne minimum jest obecnie na poz. średniej anomalii rocznej -0,5/0 K (ref. 1981-2010).

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Ciekawe czy za 10 lat obecny rok też będzie w Polsce już nie powtórzenia. Ja myślę, że tak będzie.

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

FKU, to już staje się nudne. Przypominasz mi kogoś, ale nie chcę pisać o nieobecnych. To czarnowidztwo i tworzenie swoich teorii, hipotez i wysnuwanie wizji opartych na paru wyselekcjonowanych epizodach z ostatnich lat, nie ma wiele wspólnego z popieraniem klimatu umiarkowanego, w którym ciągle jesteśmy. Szkoda, bo jeszcze kilka miesięcy/rok temu, pisałeś naprawdę sensownie, lubiłem Cię czytać i zazwyczaj się zgadzaliśmy. A teraz nawet ja, uchodzący za panikarza i kryptozimnoluba ;) widzę że brniesz za daleko. Przypominam sobie ostatnio okres lutego/marca 2018 i myślę sobie jakby to było wczoraj, pamiętam dzień po dniu z tego okresu. A czytając Twoje posty,… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

PiotrNS Jakie czarnowidztwo? Zwykła analiza wykresów. Już mi to pisałeś jak mówiłem, że ubiegły rok będzie na pewno rekordowy. A i przestań z tym incydentem z suchym 2 tygodniowym mrozem z przed dwóch lat. Potem 24 miesiące dodatnich i to grubo dodatnich anomalii z przerwa na lekko chłodnawy maj. Zresztą nawet wtedy w 2018 ten smieszny incydencik lutowo-marcowy przyniósł rekordowy rok. To by miało może jakieś znaczenie jakby takie ujemne anomalie pojawiały się średnio 6 razy w roku, a on pojawił się chyba tylko po to by taki PiotrNS czy np. Lucas Wawa miał jakiś argument do swoich tez typu… Czytaj więcej »

bially
Użytkownik
Active Member
bially

@fan klimatow umiarkowanych „Niewielu wie, jak dużo trzeba wiedzieć, aby móc zrozumieć, jak mało wiemy…”

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

A ja obstawiam, że w przeciągu najbliższych 10 lat żaden rok nie dorówna 2019. To jest już o wiele bardziej prawdopodobne.
Zresztą, podobnie było w 2000 roku – na kolejny roczny rekord czekaliśmy 14 lat!
Kto wie, może już zbliżający się miesiąc (marzec) będzie w pobliżu normy termicznej, co zapoczątkuje ciąg większej „normalności” w pogodzie.

AntyB
Użytkownik
Active Member
AntyB

Musielibyście ładnie poprosić @Admina o tablicę „obstawiania”. Czyli nick, termin, zjawisko i rodzaj zdarzenia. Nie trzeba byłoby się przerzucać zarzutami o czarnowidztwo/jasnowidztwo. Tylko na forum z emocjami czekalibyście do ostatniego dnia rozstrzygnięcia sporu i wypłaty stawki :)

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

W takim razie ja daję przeciwnie do @Lukasz160391, a nawet podbijam stawkę i daję, że 2020 będzie rekordowy ;)

Leksa
Użytkownik
Member
Leksa

@Lukasz160391. A można wiedzieć na jakiej podstawie tak twierdzisz? Jakieś dowody wykresy itp. Bo twoja wypowiedź to wygląda tylko na jakąś kontrę do komentarza FKU.
Też bym chciał jakiejś większej normalności względem tego co w 2 ostatnich rocznikach a mówię to jako osoba lubiąca ciepło. Ale myślmy realnie.

oliver57
Gość
oliver57

Dlaczego tak sądzisz? Średnia dla Katowic za niepełne 30 lat to 8,9st.C (1991-2020) Średnia temp. roku 2010 wyniosła w Katowicach 7,7st. C. To tylko anomalia- 1,2 st. C do ref .1991-2020 .Uważam ze do roku 2030 będzie podobny rok do 2010 w Katowicach 1-3 razy , ze średnią roczną dla Katowic 7,5 do 8,0 stopni C. Średnia temperatura roczna w dekadzie 2021-2030 wzrośnie w Katowicach o 0,3 do 0,6 st.C .To tylko moje przewidywania. Obyśmy wszyscy w zdrowiu dożyli.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@oliver57

Na razie zobaczymy, czy choć jeden rok osiągnie jeszcze średnią termiczną wokół średniej z okresu 1981-2010? A przy tym, czy zima będzie naznaczona częściej ujemnymi NAO/AO? Nie chcę popadać w skrajności ocen – choć zważywszy na eskalację ocieplenia klimatycznego, scenariusz o jakim wspominasz przyjąłbym z satysfakcją (bo tych ze średnimi anomaliami coraz częściej jak w rocznikach 2018-2019 z pewnością nie będzie brakowało).

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Nie jestem pewien co do roku 2010, ale takie roczniki jak 2004, 2005 lub 2013 mogą jak najbardziej się jeszcze powtórzyć.

Leksa
Użytkownik
Member
Leksa

Lukasz160391. Niestety ale takie roczniki jak 2004 i 2005 i wcześniej 1993 i 1996 mają nikłe szanse na powtórzenie.
Doskonale pamiętam wszystkie. Np taki 2004 wyjątkowo podły sezon ciepły zwłaszcza jego początek zimno w maju i czerwcu. W zasadzie do 20 lipca pogoda pod przysłowiowym psem. Coś takiego ma małe szanse powtórki.
Ale bliższe roczniki takie jak 2010 czy 2013 to całkiem możliwe.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

@admin
Napiszecie artykuł dotyczący zbliżających się wichur?
Bo z tego co widzę, może być groźnie. Największy wiatr ma być późnym wieczorem w niedzielę – lokalnie przekroczy 100 Km/h, zwłaszcza na południu Polski (trochę dziwna sytuacja, bo największe wichury są zazwyczaj nad morzem). Jednak winowajcą ma być inny typ niżu – wtórny.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Fakt, nad Polską – w osi prądu strumieniowego – ma rozwijać się jutro dynamiczny niżyk wtórny szybko zmierzający na E/SE:
http://www.meteo.pl/um/php/pict_show.php?cat=0&time=13&date=2020022206
Najgorzej może być na W i S kraju. Tam wichury mogą powodować zniszczenia na większą skalę.
Natomiast bardziej na N/E powinno byś spokojniej, ale też nie zupełnie.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

znowu wiatry? od jakiegoś czasu codziennie mocno wieje, dzisiaj też.

Sztygar
Użytkownik
Member
Sztygar

Zaczyna mi to przypominać poprzedni rok gdzie pół wiosny wiało raz mocniej, raz słabiej, potem w maju piździło… A potem wszyscy pamiętają.

LeszekM
Użytkownik
Active Member
LeszekM

Zawsze miałem szacunek do białych kasków, a raczej tej struktury, która znajduje się wewnątrz głów, które chronią – zarówno siebie, jak i podwładnych tam. na dole:)
Pozwolę sobie jednak poprawić – wiało CAŁĄ wiosnę.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

W tym roku zimę można definiować jedynie jako najzimniejszą porę roku, bo typowej polskiej zimy na nizinach w tym sezonie nie widziano w zasadzie w ogóle. I jest już taka pora roku, że lepiej gdyby tak pozostało.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Potencjalnie a w obecnych okolicznościach to już chyba teoretycznie zimowy może być jeszcze marzec, mróz całodobowy ostatni może wystąpić w kwietniu a ostatni opad śniegu na nizinach w maju. Teoretyczna zimowa pogoda przyniosła by już tylko szkody ludziom i przyrodzie. Luty będzie najprawdopodobniej najcieplejszy z zimowych miesięcy ale bezwzględnie. Natomiast przede wszystkim za sprawą wiatru dla mnie jest najgorszym miesiącem pogodowym zimy, swoje robię też opady głównie deszczu, ale te przynajmniej mają jakąś wartość dodatnią dla przyrody. Natomiast ostatnie zimy zmieniły moje nastawienie do tej pory i oczekiwania-po prostuje już jej nie będę wyczekiwał. Kiedyś ataki zimowej pogody ze sporym… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Ostatnio dominuje aura jak w I i II dekadzie marca ub.r. – moje myśli regularnie wybiegają już do marca, a przecież mamy jeszcze luty i meteorologiczną zimę… Wiatr hula jak podczas typowo atlantyckich (wyspo-owczych) sezonów – przyczyniając się niestety okresowo do niebezpieczeństw, ale i także szybkiego osuszania ziemi, pomimo okresowych opadów. Właściwie tego typu cyrkulacja jest jedyną, która tak permanentnie może przynosić nam ciepło zimą (bo ta z S nie trwa z reguły aż tak długo). Ale i też jest to najbardziej wietrzna cyrkulacja. Tak to już właśnie jest, gdy przeważa dodatnie NAO – albo mało pada i zimą jest… Czytaj więcej »

MichałN
Użytkownik
Active Member
MichałN

Zna ktoś stronę gdzie podane są dane dla skumulowanych opadów bieżącego miesiąca dla, np Poznania?

AntyB
Użytkownik
Active Member
AntyB

Hmm. Mam nadzieję, że poprawnie to wyliczyłem ale od 22 lutego każdy kolejny dzień tego roku musiałby być o 0,466*C chłodniejszy od analogicznego dnia w 2019 roku aby ten rok nie był rekordowy. To duża czy mała różnica?

AntyB
Użytkownik
Active Member
AntyB

Mogłem niedokładnie wyliczyć bo przyjąłem średnią anomalię lutego 2019 a ten miesiąc miał ochłodzenie pod koniec. Patrząc po dniach to aby zrównać temperatury 2019 i 2020 konieczne jest odchylenie pozostałych dni tego roku na 21_luty -0,444*C ale już na 22 luty -0,46*C

AntyB
Użytkownik
Active Member
AntyB

A i jeszcze jedno. Czy jak ten miesiąc zamknie się amplitudą większą niż 4,94*C to rok ruchomy III’19-II’20 byłby rekordowy? Pewnie to nie jest taka łatwa sprawa do obliczenia – czasem czytam dyskusje na temat wygładzania danych POLTEMPu i jest zagmatwane.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Potężnie ten front opadowy wygląda na europejskim radarze. Wg niektórych modeli ma u mnie spaść 60 litrów wody
(np. tego https://kachelmannwetter.com/de/modellkarten/sui-hd/wojewodztwo-dolnoslaskie/akkumulierter-niederschlag/20200224-0200z.html)

Według innych ma być 30-50 litrów.

Obecnie u mnie +3 stopnie i resztki śniegu spływają. Za to w Karkonoszach powyżej 1200mnp śnieżyce ale i tam później ma przejść na kilka godzin na plus.

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

Też mnie cieszą opady. W tym miesiącu do dzisjaj do 6 rano już jest we Wrocku 35 mm, (norma 25 mm), a dalej będzie padać! Czeka nas bardzo wilgotny luty.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

No cóż luty 2020 już na pewno nie zostawi po sobie dobrego wrażenia. Tymczasem zbliża się marzec a sytuacja jest wciąż jest bardzo niepewna. Obecnie widać ochłodzenie na początku miesiąca i przeciąganie się termicznej monotonni.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Jeżeli w I dekadzie/połowie marca po raz pierwszy po 01.11 mielibyśmy przełamanie z ujemnymi anomaliami (mam na myśli te więcej niż symbolicznie ujemne), to oznaczałoby to być może najsilniejszy epizod zimowy na nizinach i wyżynach w tym sezonie. I wcale tego nie można wykluczyć, nawet bez SSW. Z drugiej jednak strony, przy zaburzeniach strefówki możemy mieć już też nie tylko adwekcje ze składowymi N/E, ale i również S i wówczas możemy notować temperatury już coraz bliżej „dwudziestek”. Na razie termin jeszcze jest na tyle odległy (7+ dni), że trudno przewidzieć jak się to ułoży, choć widać wyraźnie tendencje do „schodzenia”… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Póki co to jednak ochłodzenie pokazuje temperatury raczej bliżej normy jeszcze, więc nie tak źle. Większe anomalie ujemne w w I połowie marca to temperatury przynajmniej ok 0 w dzień i poniżej i w nocy ok -5 i poniżej. Narazie aż tak zimno się na szczęście się nie zapowiada nawet przy tych chłodniejszych prognozach. Takie ochłodzenie jak teraz zapowiadane nie zaszkodzi raczej przyrodzie, ale większe byłoby już groźne. Percepcja odczuwania temperatury sprawi że początek marca możemy odczuwać jako chłodny ( o ile te prognozy się sprawdzą). Percepcja odczuwania temperatury nie wynika tylko z wind chill jak w innym wątku napisał… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Oczywiście mamy jeszcze opcje kontynuacji tzw. zimnej nijakości (lub pseudo-ciepła) także w I dekadzie/połowie marca. I prawdę powiedziawszy na to wskazuje obecnie tzw. środek ciężkości różnych realizacji (z zastrzeżeniem jak należy podchodzić do prognoz na 7+ dni).
To co łączy zdecydowaną większość prognoz to „penetrowanie” przez układy niżowe obszarów Europy coraz bardziej wysuniętych na E/S. Zobaczymy w jakim stopniu ten trend przeciągnie się na wiosnę i porę ciepłą (?).

Leksa
Użytkownik
Member
Leksa

Raczej nie sądzę by strefówka miałaby się przeciągnąć na całą porę ciepłą.
Prognozy takiego Accuweather pokazują zupełnie inny scenariusz od kwietnia i oby się nie sprawdził. W tym roku nawet ja, który lubi wysoką temperaturę i słońce jestem za bardziej umiarkowanymi scenariuszami.
Z tymże jestem realistą i nie spodziewam się dużej korekty w dół. Lata jak w roku 1993 lub 1996 są już nie powtórzenia ale pojedyńcze miesiące poniżej normy jak najbardziej. Pytanie kiedy taki pierwszy będzie? Ja nic nie obstawiam bo to zabawa w loterie.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Dzisiaj ta pogoda jest straszna, leje cały dzień i ciemno kompletnie. A w nocy jeszcze dojdzie silny wiatr. Szczerze to mi to już jest wszystko jedno, cała zima jest beznadziejna i wyższe od normy usłonecznienie tego nie zmienia. Wolałbym jakby było 30h słońca na miesiac ale przy śniegu leżącym przynajmniej połowę zimy. Nie zdziwi mnie, jeżeli po tej zimie kompletnie pozbawionej zimowych elementów pogodowych przyjdzie jakieś grubsze ochłodzenie w I połowie kwietnia z temperaturą 0 w dzień i opadami śniegu. W ogólności ten rok pewnie i tak będzie bardzo ciepły, bliski rekordowych. Co nie znaczy, że wiosną nie może zrobić… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Teraz mamy prawdziwą strefówkę z jej typowym dynamicznym i wietrznym obliczem. Właśnie to mi się nie „uśmiecha” (obok zbyt krótkich okresów z aurą spokojniejszą), że przy takich niżach łatwiej o ujemne anomalie w październiku/listopadzie oraz marcu/kwietniu niż w miesiącach zimowych. Mam nadzieję, że nie wszystkie pory chłodne naznaczone będą aż taką przewagą strefówki jak obecna.

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

Dla Ciebie straszna, dla mnie i chyba większości rolników, działkowców, leśników – wspaniała. Rowy melioracyjne pod koniec suchego stycznie we Wrocławiu o okolicach były suche. Po dzisejszych opadach i tych prognozowanych na ten tydzień – powoli zaczną się napełniać, przynajmniej niektóre. Do dobrej sytuacji jeszcze daleko, ale duża poprawa w warunkach glebowo-hydrologicznych nastąpi.

LeszekM
Użytkownik
Active Member
LeszekM

„Rowy melioracyjne pod koniec suchego stycznie we Wrocławiu o okolicach były suche. Po dzisiejszych opadach i tych prognozowanych na ten tydzień – powoli zaczną się napełniać, przynajmniej niektóre” Zostawiłeś sobie duży margines na wycofanie się rakiem z tej głoszonej „wspaniałości”. Ja, w sposób dla siebie typowy, sparafrazuję Twoją wypowiedź. I tak: „Większość rowów melioracyjnych nadal będzie sucha. Te, które mogłyby się napełnić, zostaną osuszone wiatrem, zaś – w wyniku tragicznej gospodarki wodnej (a raczej jej braku) – płynąca po ich dnie strużka wody spłynie przez otwarte zastawki do rzek, a dalej do morza.” Ale zgoda – gdybym był dekarzem, blacharzem… Czytaj więcej »

Leksa
Użytkownik
Member
Leksa

Pomimo szalejącej w tym miesiącu strefówki wcale jakoś znacząco nie poprawiła się sytuacja hydrologiczna. W Puszczy Kampinoskiej wody na torfowiskach jak na lekarstwo. Potrzeba chyba co najmniej 2 miesięcy z opadami powyżej normy żeby sytuacja się poprawiła. Pytanie ile taka cyrkulacja się utrzyma. Marzec może kontynuować trend z lutego ale nie musi. Silna strefówka jest związana z wyjątkowo głębokim wirem polarnym w tym roku a on ile jeszcze potrwa 2-3 tygodnie i pewnie rozpadnie się w związku z początkiem dnia polarnego. Niektóre prognozy sezonowe dają nadzieje na chłodniejszy sezon letni właśnie z powodu silnego wiru polarnego. Moim zdaniem to nieprawda… Czytaj więcej »

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Obecnie w Gliwicach pada umiarkowany deszcz, a wiatr także nie jest zbyt silny. Niestety, ale obecna pogoda jest przysłowiową ciszą przed burzą…

bially
Użytkownik
Active Member
bially

burze na północ od Wrocławia. Dodam że to dzisiaj nie pierwsza burza. Nad ranem przeszła na pograniczu warmińsko-mazurskiego i mazowieckiego…