2020/02/18 13:02

Siedem lat po Wildsteinie

W 2009 r. miała swoje miejsce emisja programu Bronisława Wildsteina („Bronisław Wildstein przedstawia”) w którym wystąpił znany lekarz radiolog, Zbigniew Jaworowski. Z głównymi tezami przedstawionymi w programie rozprawił się autor blogu „Doskonale Szare”:

  1. http://doskonaleszare.blox.pl/2009/01/Od-roku-2000-klimat-sie-oziebia.html
  2. http://doskonaleszare.blox.pl/2009/01/Para-wodna-to-95-99-efektu-cieplarnianego.html
  3. http://doskonaleszare.blox.pl/2009/01/Jaworowski-o-CO2.html
  4. http://doskonaleszare.blox.pl/2009/01/11-tysiecy-lat-zmian-klimatu.html
  5. http://doskonaleszare.blox.pl/2009/01/Antykonsensus-petycja-oregonska.html

Ja bym jednak ponownie skupił się na paru z kuriozalnych zdań wygłoszonych w owym programie, a które mogły zostać łatwo przeoczone.

Program można obejrzeć tutaj. Jedne z ciekawszych z mojego punktu widzenia tez to te poniższe:

3:17

„Od roku mniej więcej 2000 klimat nam się nam oziębia, a powinien się szybko ocieplać”

7:37

„Mniej więcej pięć lat po wzroście temperatury wzrasta dopiero CO2 w atmosferze i odwrotnie, jak się ochłodzi, to około 5 lat później wzrasta”

Oczywiście w drugim cytacie znajduje się przejęzyczenie, inaczej cała wypowiedź pozbawiona jest sensu. Główne tezy są jasne:

  • Od 2000 klimat się ochładza
  • Mniej więcej pięć lat po spadku temperatury spada poziom CO2

Co prowadzi do zaskakującego wniosku, że w chwili gdy Bronisław Wildstein przeprowadzał ów wywiad (o ile pamiętam był to styczeń 2009), to wg powyższej tezy prof. Jaworowskiego od czterech lat stężenie CO2 powinno spadać, a przynajmniej utrzymywać się na stałym poziomie. Tymczasem w styczniu roku 2000 stężenie CO2 wynosiło (dane globalne, po usunięciu cyklu sezonowego) 368.3 ppm, zaś w chwili emisji programu Wildsteina już 385.8 ppm, niemal 20 ppm więcej. Od stycznia 2009 do chwili obecnej (dane na luty 2016) stężenie CO2 w atmosferze wzrosło jeszcze do 401.8 ppm, czyli o kolejne 16 ppm.

co2_globalJeśli przedstawiona w programie teza prof. Jaworowskiego miałaby być poprawna, to od stycznia 2005 roku stężenie CO2 powinno spadać. Zamiast tego wzrosło o ponad 24 ppm. Kiedy zacznie spadać? Oczywiście prof. Jaworowski się mylił, to nie ulega żadnej wątpliwości. Jest wielce prawdopodobne, że żaden spadek stężenia CO2 za naszego życia nie nastąpi.

Klimat również się od roku 2000 nam nie oziębił. Mogliśmy do pewnego czasu mówić co najwyżej o pewnym spowolnieniu tempa ocieplenia. Nie przełożyło się to jednak na żadne spowolnienie wzrostu stężenia CO2, nastąpiła sytuacja zgoła odwrotna. Nie jest żadną tajemnicą, że po za czynnikami antropogenicznymi na klimat mają wpływ również czynniki naturalne, które w krótkich (dekadowych) skalach czasowych mogą czynniki antropogeniczne przysłonić. Z tym najprawdopodobniej mieliśmy do czynienia po roku 2000.

Print Friendly, PDF & Email

33
Dodaj komentarz

Please Login to comment
7 Comment threads
26 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
karroryferrenLucas wawaArcticHazekslawin Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
wrocław
Gość
wrocław

Czytając prof. Jaworskiego zastanawiam się czy to tylko ignorancja czy dogmatyczne negowanie faktów, bo sprzeciwiają się jego tezie.

whiteskies
Gość
whiteskies

Oczywiście to drugie. Przez wiele lat, przez wiele osób był informowany o stanie wiedzy….

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

A czy stężenie CO2 ma jakieś powiązanie z anomaliami El Nino / La Nina (i/lub odwrotnie), czy też są to kwestie w sposób niezależny wpływający na temperaturę globalną :?:

ArcticHaze
Gość

Ma. Piszę o tym w wątku „CO2 – Mauna Loa”. Dlatego teraz, podczas El Nino mamy przyrost roczny ponad 4 ppm, zamiast średniej około 2,5 ppm/rok. Tu widać o ile się rocznie zwiększa stężenie CO2 w atmosferze i jak na to wpływają El Nino (te strzały w górę) i La Nina (w dół): http://www.esrl.noaa.gov/gmd/ccgg/trends/gr.html Czyli jak przyjdzie La Nina to będzie pewnie 1,5 ppm/rok i denialisci zaczną twierdzić, ze to dlatego, że w 2011 się oziębiło (wtedy też była La Nina ale poprzednia). Nic mnie już w tej branży nie zdziwi od czasu gdy widziałem poster autorów z Kazachstanu twierdzących,… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Paradoksalnie denialiści mają rację z tym (przynajmniej okresowym) globalnym ochłodzeniem – z zastrzeżeniem, że rozważają wszystko oprócz czynnika antropogenicznego…

tonietak
Gość
tonietak

Nie. Nie mają.

Jeśli klimat to średnia po czasie (dostatecznie długim, czyli przyjęło się, ze 30-letnim) to nie było żadnego globalnego ochłodzenia.

Chyba, że inaczej definiujesz klimat globalny (?) :-)

kslawin
Gość
kslawin

Gdzie miałeś ochłodzenie?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Chodziło mi o powolne zmierzanie ku kolejnej epoce lodowej (co wynika z wykresów zmienności temperatury za wiele tysięcy lat wstecz), gdyby nie było ocieplenia spowodowanego czynnikiem antropogenicznym.

kslawin
Gość
kslawin

Aaaaaa…
Tu zgoda.
Już spory kawałek czasu temu zaczęliśmy wchodzić w kolejny glacjał i…
…no i człowiek zrobił rewolucję przemyslową, której skutki zahamowały ochładzanie się planety (być może na bardzo, bardzo długo)

chochlik
Gość
chochlik

Ale niby w którym miejscu on wyraził jakiś swój pogląd polityczny? Nie od dziś wiadomo, że w tym środowisku negowanie zmian klimatu to jedynie słuszny dogmat i póki mamy węgiel pod ziemią można być ‚spokojnym’, że taki stan rzeczy będzie trwał.

ren
Gość
ren

From the temperature and pressure profiles for the Venusian atmosphere, you can confirm that, at the altitude where the pressure = 1000 millibars, which is the sea level pressure of Earth, the temperature of the Venusian atmosphere is 66ºC = 339K. This is much warmer than the temperature at the surface of the Earth (at pressure = 1000 millibars), which is about 15ºC = 288K. HOWEVER Venus is closer to the Sun, and gets proportionally more power from it. Earth is 93 million miles from the Sun, on average, while Venus is only 67.25 million. Since the intensity of the… Czytaj więcej »

kslawin
Gość
kslawin

@ren (ignacy, bronek)
A wiesz, gdzie tkwi błąd w tym wywodzie?

ren
Gość
ren
ArcticHaze
Gość

Dzięki za przytoczenie j3dnego z najważniejszych dowodów nw to, że obecne ocieplenie pochodzi od gazów cieplarnianych. Ocieplenie troposfery przy jednoczesnym oziębieniu stratosfery jest jednoznacznym „podpisem” gazów cieplarnianych. Żadne inne wymuszenie tak nie działa. A wiemy to już od 50 lat, odkąd potrafimy modelować strumienie radiacyjne w atmosferze.

Jeszcze jedna wskazówka, ze bez zrozumienia działania gazów cieplarnianych nie jesteśmy w ogóle w stanie rozumieć klimatu. I (między innymi) dlatego Ty nic nie rozumiesz.

Mikos
Gość
Mikos

O dawno nie widziany „ekspert od wiru polarnego” ren vel Ignac, bronek się pojawił i popisuje się angielszczyzną. :D

ArcticHaze
Gość

Już na swoim blogu miałem jednego zwolennika tego idiotyzmu (wudina). Idiotyzmu, bo twierdzenie, że temperatura bierze się z ciśnienia zaprzecza totalnie prawom termodynamiki. Gdyby tak było, stworzenie perpetuum mobile byłoby dziecinnie proste.

W dodatku ten „dowód” pomija bardzo wysokie albedo Wenus, równoważące mniejszą odległość od Słońca. Gdyby nie efekt cieplarniany, przy takim albedo, Wenus nie miałaby temperatury powierzchni ponad 400 C, a niewiele ponad 0 C. Różnica to właśnie efekt cieplarniany gęstej atmosfery z prawie czystego CO2.

ArcticHaze
Gość

Dodam tylko, że wersja wudina była bardziej chora niż to co cytuje ren. U wudina temperatura pochodziła wyłącznie z ciśnienia czyli w sumie w tej alternatywnej fizyce planeta ma tę samą temperaturę niezależnie od tego jak blisko Słońca ma orbitę (a nawet i bez żadnego Słońca). Tu jest jakiś element zależności od istnienia Słońca. Zakłada się, o ile to rozumiem, że na jakiejś wysokości w atmosferze temperatura musi być taka sama dla dowolnego składu atmosfery przy danej odległości od Słońca. Tu jest parę błędów. Po pierwsze pominiecie efektu albedo – o czym pisałem (a on też nie jest jednakowy na… Czytaj więcej »

ren
Gość
ren

Obecne zjawisko El Nino, która przyniosła długotrwała susza i upał do Malezji jest najsilniejszym z 20 w ciągu ostatnich 60 lat, ale nie ma konkretnych dowodów, aby połączyć jego intensywność ciepła do globalnego ocieplenia, mówi ekspert.

Klimatolog i oceanograf Prof dr Fredolin Tangang Universiti Kebangsaan Malezji powiedział tegoroczny El Nino było jeszcze bardziej skrajne niż poważnych zjawisk doświadczanych w 1982/82 i 1997/98.

„Nie ma jednoznacznych dowodów, że występowanie El Nino (częstotliwość i intensywność) jest pod wpływem zmian klimatycznych”, powiedział Tangang, który służył od 2008 do 2015 roku jako wiceprzewodniczący Międzyrządowego Zespołu do spraw Zmian Klimatu (IPCC), A Agencja Narodów Zjednoczonych.

Read more: https://www.malaysiakini.com/news/340780#ixzz48BXJZBGk

ArcticHaze
Gość

Zgadza się. Czy ktoś tu twierdzi, że El Nino sa coraz częstsze? Tzn. był jeden taki artykuł. Opisywali go na Nauce o Klimacie. Jednak nawet on oceniał szanse zwiększenia częstości silnych El Nino na 50%. To nie jest mocna prognoza.

To El Nino pobiło wszystkie poprzednie wartościami SST. Natomiast do dziś nie wiem czy obecne El Nino jest naprawdę silniejsze niż poprzednicy czy jest po prostu słabszym El Nino ale w cieplejszym świecie?

ren
Gość
ren
ren
Gość
ren
ArcticHaze
Gość

Chyba nie zrozumiałeś. Wiadomo, że SST są w tym El Nino cieplejsze niż kiedykolwiek ale czy to cieplejszego oceanu w ogóle czy większej anomalii, oto jest pytanie.

ArcticHaze
Gość

Wiem ale to jest dość skomplikowane. Jedni biorą średnią ruchomą (z różnej liczby lat), inni nie.

Zresztą pytanie nie jest o to jak kto liczy ale jak się powinno to liczyć aby miało to sens fizyczny. I uwierz, ze nie ma na razie jednoznacznej odpowiedzi. Między innymi właśnie dlatego, że nie do końca wiemy od czego zależy częstotliwość zjawisk ENSO.

karroryfer
Gość
karroryfer

W sprawie pogody wiadomo tyle że się zmienia. I w czasach historycznych robiła to już kilkukrotnie. Nie widzę nadal twardych danych na to że obecny tręd jest średnio czy może długookresowy.
A najwazniejsze – róbmy swoje. W naszym ( i kraju ) interesie leży ograniczenie zależności od ropy,gazu i węgla ( w tej kolejności ! )
ale nie bądzmy świętsi od … USA

kslawin
Gość
kslawin

Na sam początek proponuję nauczyć się, ze pogoda i klimat to nie to samo oraz zwracać baczniejszą uwagę na ortografię i interpunkcję.
Jak nauczysz się tego, to dopiero wtedy zacznij wypowiadać się na temat trendów w zmienności klimatu.

ArcticHaze
Gość

Obecne zmiany klimatu są bezprecedensowe w okresie historycznym. Chociaż mam wrażenie, ze tego terminu też nie rozumiesz. Okres historyczny to taki, w którym istniała pisana historia. A zmian klimatu tak szybkich jak obecne nie było znacznie dłużej bo od końca ostatniej epoki kodowej. Ale przyczyna wówczas była zupełnie inna.