2020/02/23 03:02

Styczeń rekordowo ciepły we wschodniej Europie i Skandynawii

Miniony styczeń w Polsce zapisał się bardzo wysokimi temperaturami, ale przeważnie nie rekordowo wysokimi. Miesięczny rekord ciepła padł w zasadzie jedynie na północno-wschodnich krańcach naszego kraju, gdzie w Suwałkach średnia temperatura stycznia wyniosła +1.8°C i była wyższa od dotychczas rekordowej (1989) o 0.3°C. Anomalie rosły jednak w kierunku północnym i północno-wschodnim – styczeń rekordowo ciepły był w znacznej części Białorusi, Rosji a także w Danii, Szwecji i Finlandii. W wielu miejscach dotychczasowe rekordy zostały wręcz „zmiażdżone”.

W Mińsku średnia temperatura stycznia wyniosła +1.2°C i była wyższa od rekordowej z 1989 o 0.6°C. Anomalia miesięczna w odniesieniu do normy 1981-2010 wyniosła +5.7°C. W Witebsku średnia miesięczna temperatura to +1.1°C, o 1.6°C więcej, niż rekord z 2007 (anomalia +6.4°C). Jeszcze wyższe anomalie notowano dalej na północny wschód. W Sankt Petersburgu średnia temperatura stycznia to aż +1.5°C (anomalia +7.0°C). Dodatnia średnia miesięczna temperatura stycznia pojawiła się nawet w Moskwie (+0.1°C, anomalia +6.6°C). To, czym styczeń 2020 przeważył nad dotychczas rekordowym styczniem 2007 na przykład w Moskwie, doskonale widać na poniższych wykresach (źródło: pogodaiklimat.ru).

Mimo nieco chłodniejszej w 2020 pierwszej połowy stycznia, brakowało sporego ochłodzenia, które w 2007 ogarnęło nie tylko Europę Wschodnią, ale m.in. także Polskę.

W wielu miejscach była to pierwsza dodatnia średnia temperatura stycznia w historii (Moskwa, Sankt Petersburg). W Sankt Petersburgu seria pomiarowa sięga przy tym aż 1756 roku! Styczeń okazał się również najcieplejszym styczniem w historii pomiarów w Danii (rekord z 2007 pobity o 0.4 – 0.5°C).

Rekordowo ciepło było w części Finlandii: w Helsinkach był to nie tylko styczeń rekordowo ciepły, ale również po raz pierwszy całkowicie bezśnieżny (stacje Helsinki-Kumpula, Helsinki-Kaisaniemi, na stacji Vantaa odnotowano dwa dni z pokrywą).

Niskie skumulowane sumy pokrywy śnieżnej wystąpiły też w latach 20. i 30. XX w. i wyniosły kolejno 4, 4 i 12cm.

Ekstremalnie ciepły styczeń wystąpił również w Szwecji. Miejscami anomalie temperatury (okres referencyjny 1961-1990) sięgały 10°C. Dla przykładu na stacji Krangede średnia temperatura stycznia 2020 wyniosła około -0.3°C, podczas gdy norma tego miesiąca dla lat 1961-1990 to ok. -10.9°C (-10.2°C w latach 1966-1995, -9.1°C w latach 1971-2000 i -8.5°C w latach 1981-2010). Podobnie było na stacji Junsele A, gdzie średnia temperatura stycznia 2020 wyniosła -1.9°C, podczas gdy przeciętnie w latach 1961-1990 było to -12.4°C.

 

Źródło: SMHI.

 

Jak już wspomniano wcześniej, w Polsce rekord padł tylko na krańcach północno-wschodnich. Krajowa anomalia temperatury (okres referencyjny 1981-2010) wyniosła +3.97°C, podczas gdy w 2007 było to +5.16°C.

Rozkład izoanomali zdradza, w którym kierunku one rosły i dlaczego to państwa położone na północny wschód i północ od Polski odnotowały rekordy stycznia. W Polsce styczeń był nie tylko wyjątkowo ciepły, ale w wielu miejscach (poza Polską północną) bardzo suchy. W południowej połowie kraju bardzo wysokie było również usłonecznienie (na mapie do 29 stycznia). We Wrocławiu osiągnęło ono 106.6h, w Nowym Sączu aż 119.9h (tu padł rekord wysokości usłonecznienia stycznia z 2017 – 104.8h). Najniższe usłonecznienie notowano na Kujawach, poniżej 30h.

Interesującym przypadkiem jest również fakt, że ani jednego dnia stycznia dobowa anomalia temperatury powietrza nie spadła poniżej 0°C. To już drugi taki przypadek w ciągu roku, ostatni wystąpił w czerwcu 2019.

Niezwykłe były również warunki śniegowe, a w zasadzie ich brak. W wielu miejscach od początku chłodnej połowy roku do chwili obecnej nie odnotowano ani jednego dnia z pokrywą śnieżną. Tak było na przykład m.in. we Wrocławiu, Szczecinie, Gorzowie, Poznaniu, Legnicy, Opolu, Lesznie, Kaliszu i Kole. W niektórych miejscach niewielka pokrywa śnieżna pojawiła się na parę godzin i nie wytrzymała nawet do pomiaru o godzinie 6UTC (tak było m.in. w Warszawie 29 stycznia). Dla wielu z tych miejsc brak pokrywy śnieżnej jest sam w sobie rekordem. W Poznaniu i Wrocławiu w czasach powojennych nie zdarzyło się jeszcze, by pierwsza pokrywa śnieżna w sezonie nie pojawiła się do 25 stycznia (we Wrocławiu najpóźniejszy przypadek do 24 stycznia 1983). Jest to sytuacja o tyle niepokojąca, że na przeważającym obszarze kraju niskie są również opady, a śniegu jest mało nawet w górach (Śnieżka dziś 21 cm). To stwarza zaś ryzyko głębokiej suszy już w okresie wiosennym.

Powyżej: rodzynek z 29 stycznia, pierwszy poważniejszy opad śniegu w Warszawie w sezonie 2019/20. Źródło: warszawa.wyborcza.pl (Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta)

 

Naturalnym pytaniem stawianym przez ludzi jest to, co jest przyczyną braku zimy w zimie. Oczywiście główną przyczyną jest wyjątkowo stabilna cyrkulacja, która umożliwia napływ ciepłego powietrza z zachodniej części Europy. Jej zakłócenia, o ile się pojawiały, to na krótko i nie zdołały doprowadzić do takiej adwekcji chłodu, która przyniosłaby nam jakąś trwalszą zimę. Do tego swoją cegiełkę dokłada ocieplenie klimatu. Co prawda bez niego nadal byłaby to zapewne zima ciepła, ale jednak z nieco niższymi temperaturami. Istnieje również spore podejrzenie, że wskaźnik oscylacji północnoatlantyckiej, NAO, pod wpływem ocieplenia klimatu również częściej jest dodatni, co faworyzuje dominację cyrkulacji strefowej.

Obecnie w sensownym horyzoncie czasowym nadal nie widać głębszego ochłodzenia. To, które pojawi się za parę dni (5-7 lutego), będzie krótkie i możne nawet nie przynieść ujemnych dobowych anomalii temperatury (tak sugeruje dzisiejszy model DWD-ICON), a po nim widać powrót do znanej już nam z poprzednich miesięcy cyrkulacji.

Print Friendly, PDF & Email

15
Dodaj komentarz

Please Login to comment
8 Comment threads
7 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
adminwojtek7878SylweqLucas wawawroclaw Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

Cóż trzeba przywyknąć mówi się trudno. Mamy inne wyjście? Raczej nie środowisko naturalne z roku na rok jest coraz bardziej niszczone więc czy chcemy czy nie musimy się dostosować i nie patrzeć na polityków aż cos zmienia bo nie zmienia liczy się dla nich tylko kasa z naszych podatków więc sami musimy o siebie zadbać.

Uzytkownik
Użytkownik
Member
Uzytkownik

Jedno co dobre w tej sytuacji to zimno cały czas w regionie Arktycznym lodu po tej zimie nie będzie chyba tak mało, chodzi o zasięg. Jak na ostatnie lata. Dlatego ja już na anomalie nie patrze patrzę na średnia temperaturę dnia czy miesiąca lub roku bo jaki by okres referencyjny brać to wychodzą kosmiczne wyniki to już staje sie norma więc to już dla mnie żadna anomalia. Jeśli w najbliższych latach będzie głównie dodatnie NAO to średnia o ok 2 stopnie wyższa od średniej obecnej będzie norma.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Wcześniej już o tym pisałem, ale przypomnę – mapa RainGRS zaniża sumy opadów, w wielu miejscach wyraźnie. U mnie w centrum kraju suma opadów wyniosła 37,2 mm (na pobliskiej stacji Łódź-Lublinek 31,4 mm) – tymczasem z mapy wynika, że tym okolicom bliżej było do okolic Sieradza (które rzekomo notowały tylko ok 10 mm) niż Warszawy (gdzie miejscami wg mapy przekroczono 30 mm). W Poznaniu suma wyniosła 37,4 mm (wg mapy poniżej 30 mm), w Krakowie i Katowicach nieco ponad 20 mm (mapa sugerowałaby, że suma powinna być niewiele wyższa niż 10 mm), Szczecin 35,2 mm. Największy zakres oznaczeń kolorystycznych oznacza… Czytaj więcej »

oliver57
Użytkownik
Active Member
oliver57

Te opady były jednak w styczniu 2020 wbrew temu co sugerujesz @chochlik w wielu miejscach Polski zdecydowanie poniżej normy. Dane stycznia dla Katowic (wstępne z depesz SYNOP) Po polsku wszystko.Średnia temp. stycz.2020 +1,2 st.C (śred. z okresu ref. 1981-2010 to –1,6 st.C dla Ka-wic) Suma opadów w styczniu 2020 w Katowicach to 20mm przy średniej sumie z lat 1981-2010 aż42,5mm. Nie spadło nawet 50 procent średniej sumy! Nasłonecznienie w styczniu to84,5 godziny, chyba dużo ,ale nie przykładam wagi ,chyba że jestem na nartach to wolę tzw. ,,lampę”. Najwyższa temperatura stycznia 2020 w Ka-cach wyniosła +10,9 st.C , a najniższa -6,5… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Przy coraz rzadszych opadach i temperaturach średnio 2-4 st. powyżej normy za więcej miesięcy, w porze ciepłej musiałoby padać znacznie częściej i z sumami co najmniej 30-50% powyżej normy. Tego niektórzy nie rozumieją, że takie okresowe wyrabianie normy i tylko na pewnych obszarach, w zaistniałych okolicznościach tylko w ograniczonym zakresie poprawia sytuację wodną.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Sorry oliver, ale powiedz mi gdzie ja w powyższym wpisie podejmowałem temat tego ile spadło opadu w danym miejscu względem normy? Piszę o tym, że zaprezentowana mapa RainGRS NIE ODZWIERCIEDLA danych faktycznych wynikających z pomiarów na stacjach synoptycznych – co więcej nie znalazłem stacji, której wynik byłby niższy niż sugeruje mapa, natomiast wiele jest takich, które w rzeczywistości zanotowały więcej opadów niż prezentuje to mapa. Nie wiem na jakiej podstawie jest ona generowana (przybliżone dane radarowe?), ale nie oddaje stanu faktycznego.

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

te plus 11 to ostatniego stycznia wleciało, gdyby nie on to max miesięczny wyniósł by tylko 6,9 co czyniło by ten miesiąc bliski rekordu jeśli chodzi o niską zmienność temperatur. Rekord ma luty 2013, w którym mieliśmy od -6,5 do +6,6 – bardzo podobny zakres, tylko o 0,3 mniejszy niż 1-30 stycznia 2020. Tyle że pamiętasz jak wyglądał luty 2013… prawie że zero słońca, najniższe usłonecznienie tego m-ca od 1951 i największa frakcja zachmurzenia w historii pomiarów dla jakiegokolwiek miesiąca. Styczeń dla odmiany jeden z pogodniejszych, więc tak mała zmienność temperatur zdumiewa jeszcze bardziej. Zakres zmian zakresem zmian, jednak luty… Czytaj więcej »

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Bardzo wyraźne były też lokalne rekordy usłonecznienia w Polsce południowej. W Nowym Sączu suma usłonecznienia wbiła w ziemię poprzedni rekord – zanotowano 119,9 h (poprzedni rekord 104,8 h z b. zimowego stycznia 2017), w Tarnowie pierwszy raz suma usłonecznienia przekroczyła 100h i wyniosła 100,7 h (poprzedni rekord styczeń 1971 – 85,7 h), Wrocław otarł się o rekord – 106,6 h (rekord styczeń 1989 – 109,3 h),

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

Najbardziej imponujące jest odchylenie średniej miesięcznej 10 na plus w Skandynawii. Ciekawe, czy takie odchylenia tam się zdarzały wcześniej w historii. U nas najwyższe odchylenia lekko przekraczały 7K. Inaczej jest z odchyleniami zimowymi. Tutaj wartość -10K była nie raz przekraczana i to znacznie. Taka zakała naszego polskiego klimatu. W porze ciepłej zawsze ciężko było przekroczyć miesięczne 3-4 K, ale już -10K zimą, która nawet w normie jest termicznie niekomfortowa, przekroczyć było łatwiej. Może i jestem z części, w której odchylenie stycznia było największe, to jednak chętnie zamieniłbym się z Wrocławiem albo z Krakowem. Aurę tego stycznia można u mnie określić… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Trusted Member
alewis

to pierwszy taki styczeń od 21 lat. Wszystkie ciepłe stycznie po 2000 roku na południu kraju też wyglądały beznadziejnie, marne 30-40 godzin słońca, mnóstwo deszczu i częsty silny wiatr. Dla mnie najmniej komfortowa jest właśnie długotrwale ciągnąca się pogoda pokroju obecnej. Lekko dodatnia temperatura non stop, szary łysy krajobraz bez przerwy. Nawet jak jest -15 stopni w dzień to czuję się znacznie lepiej niż przy tych cholernych +5. Ciekawe czy w tym roku będzie jeszcze jakaś zima, choćby w postaci takiej jak w trzeciej dekadzie stycznia 2019 – anomalia krajowa minus 4-5 stopni, leżący śnieg. Nie zanosi się na to.… Czytaj więcej »

wroclaw
Użytkownik
wroclaw

Ostatnia fala ciepła zjadła śnieg w uchodzącym za snieżny – Zieleńcu. Jakuszyce jeszcze się bronią i rano było 21 cm. To sporo i do tego śnieg zmrożony, ale jutro deszcz ze śniegiem. Poza Tatrami, reszta w podobnej sytuacji. Wysoko w Beskidach jeszzce kilkanaście cm śniegu, ale też dzisiaj i jutro na lekkim plusie oraz deszcze.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Z kolei ochłodzenie w dniach 05-09.02 będzie za suche, aby wyraźniej poprawić w tym względzie sytuację w górach. Może coś trochę posypać śniegiem, ale przynajmniej tego naturalnego i świeżego nie będzie dużo. A i z tym sztucznym będą mieli włodarze zapewne dylemat (?) mając na względzie prognozy na okres od 10.02…

Sylweq
Użytkownik
Member
Sylweq

Obserwuję ten blog już bardzo długo, ale to mój pierwszy komentarz, więc… Dzień dobry 🙂
W mojej miejscowości (Bydlin) na Jurze, średnia temp. stycznia 2020 wyniosła 0,36 st. C. To taki lokalny biegun zimna. Często się zdarza, że przyjeżdżają ludzie z gór i twierdzą że u nich śniegu nie ma, a u nas leży. Teren chyba jest zbyt mały żeby było to widać na mapach, ale mamy taki lokalny mikroklimat. Taka… ciekawostka 😉

wojtek7878
Użytkownik
Member
wojtek7878

Kiedy można się spodziewać aktualizacji danych w https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/ ?