Tag: Maj 2019

Maj 2019 w Polsce – dane wstępne

Maj 2019 w Polsce – dane wstępne

Temperatura

Maj był pierwszym miesiącem w tym roku z wyraźnie ujemną anomalią miesięczną – wyniosła ona -1.12K w stosunku do okresu referencyjnego 1981-2010, był to zatem najchłodniejszy maj od roku 2004, czyli od 15 lat. Należy przy tym zauważyć, że wg kwantylowej charakterystyki termicznej, maj został scharakteryzowany na krańcach północno-wschodnich naszego kraju jako „normalny” (statystyka za lata 1981-2010), ale na znacznym obszarze Polski był to miesiąc anomalnie chłodny.

Przy użyciu statystyki rozszerzonej do pełnego okresu pomiarowego 1951-2018 znaczna część kraju nadal okazuje się anomalnie chłodna. Oczywiście poszerzeniu ulega obszar „normalny”.

Usłonecznienie

Maj był miesiącem pochmurnym, z małą ilością usłonecznienia, szczególnie w południowo-wschodniej części kraju. Poniżej porównanie sumy usłonecznienia uzyskanej z pomiarów satelitarnych (EUMETSAT) oraz ze stacji synoptycznych (interpolacja IDW).

 

Opady

Miniony miesiąc okazał się być bardzo zróżnicowany pod względem opadowym. Wg systemu RainGRS miejscami suma miesięczna nie osiągnęła nawet 30 mm (np. w województwie łódzkim), jednakże płytki układ niżowy, który nękał nasz kraj na początku III dekady miesiąca spowodował, że lokalnie w południowej i południowo-wschodniej części kraju sumy te znacznie przekroczyły 200 mm.  Wysokie sumy dobowe, które 21 maja miejscami znacznie przekroczyły 100 mm doprowadziły do wzrostu stanów rzek i licznych podtopień, a nawet powodzi.

 

Burze

Z analizy wyładowań doziemnych z systemu PERUN (IMGW-PIB) wynika, że w maju 2019 burze występowały głównie we wschodniej części kraju. Maksymalna liczba wyładowań doziemnych wyliczona dla kwadratu 10×10 km wyniosła 334 (3.3 wyładowania na km²). Liczba dni z burzą wynikająca z analizy wyniosła od 0 w południowo-zachodniej Polsce do 9 w pobliżu Terespola. Wg pomiarów IMGW-PIB w Terespolu odnotowano 7 dni z burzą.

 

Kolejna doba opadów

Kolejna doba opadów

Zgodnie z prognozami, strefa największych opadów przesunęła się na południe i jednocześnie uległa (na szczęście) osłabieniu. O ile wczoraj sumy dobowe opadów wg systemu RainGRS lokalnie przekraczały 140 mm, o tyle dzisiaj było to już nieco poniżej 100 mm. Najwyższy opad zanotowano na posterunku Straconka: 96.8 mm.

 

Niestety nawet te nieco niższe opady spowodowały znaczne wzrosty stanów wód, w wielu miejscach powyżej stanów alarmowych. Na chwilę obecną najwięcej przekroczeń stanów alarmowych (24) notuje się w zlewni Górnej Wisły, głównie w południowej części województwa śląskiego (okolice Bielska Białej). Około 8:00 czasu lokalnego stan alarmowy na Wiśle w Skoczowie przekroczony był 49 cm, przekroczenie stanu alarmowego o 32 cm notowano na posterunku hydrologicznym Górki Wielkie (Brennica). Aż o 188 cm przekroczony był stan alarmowy na Białej w Czechowicach-Bestwinie i o 100 cm w Czechowicach-Dziedzicach. Tak wysokie stany wód spowodowały miejscami, że rzeki zaczęły występować z koryt, pojawiły się liczne podtopienia

#PILNE Sytuacja pogodowa na terenie naszego powodu jest bardzo trudna. W wielu miejscach występują lokalne podtopienia a stan rzeki Soła jest powyżej stanu ostrzegawczego❗️Na poniższym filmie widać stan rzeki w Milówce.

Opublikowany przez WGmedia.eu Środa, 22 maja 2019

 

23.05.2019 godzina 5:40Sytuacja w rejonie jest fatalna… 🌧️

Opublikowany przez Bielskie Drogi Środa, 22 maja 2019

 

23.04.2019 godzina 7:40Sytuacja z godziny na godzinę staje się co raz gorsza. Niektóre rzeki zaczynają występować z…

Opublikowany przez Bielskie Drogi Środa, 22 maja 2019

 

Niestety, należy się spodziewać, że w regionie tym jeszcze nieco popada. W chwili obecnej notujemy opady do 6 mm/h, co oznacza że o ile stany rzek nie powinny rosnąć jakoś szczególnie gwałtownie, o tyle nie będą się również gwałtownie obniżać. Na szczęście wg modeli opady w tym regionie mają powoli słabnąć, a większych ich sum możemy się spodziewać w regionach położonych dalej na wschód. Poniżej rozkład prognozowanych sum opadu wg modeli HIRLAM (FMI) i ALARO (IMGW) od 00UTC 23 maja do 00UTC 24 maja 2019.

Patrząc na ostatnią animację obrazów radarowych, również można mieć nadzieję, że najsilniejsze opady są już za nami.

Na koniec mała uwaga. Obecny epizod opadowy, choć znaczący, nie grozi nam powodzią na masową skalę, taką jak w 1997, lub 2010. Nie mniej jednak powoduje ona, że potencjalne pojawienie się drugiej takiej fali opadów byłoby już znacznie groźniejsze w skutkach. Na szczęście na razie nie widać w prognozach, by druga taka fala miała się pojawić. Należy jednak zachować czujność.

 

Burze

Burze

Wczorajsza doba już niemal w całym kraju zapisała się temperaturami powyżej normy wieloletniej. Wyjątkiem były tu okolice Bielska-Białej, gdzie anomalia temperatury dobowej w odniesieniu do normy z lat 1981-2010 wyniosła -0.4K. W Polsce północnej przekroczyła ona miejscami +4.0K, a uśredniona dla całego kraju wyniosła +2.42K.

Na uwagę zwraca jednak nie tyle temperatura, co sumy opadów jakie odnotowano wczoraj w czasie intensywnych zjawisk burzowych. A te były dosyć imponujące. Wg systemu RainGRS na granicy województw mazowieckiego i podlaskiego sięgnęły one niemal 70 mm. Tym razem strefa największych opadów trafiła na posterunek opadowy Tonkiele, gdzie odnotowano 82 mm opadu. Widać więc, że system RainGRS był blisko, jednak rzeczywista suma opadu była nieco niedoszacowana. Mimo to potwierdza on swoją skuteczność w wyłapywaniu tego typu intensywnych zjawisk opadowych.

Źródło: IMGW-PIB (monitor.pogodynka.pl)

 

W czasie największego natężenia opadu w Tonkielach spadło ok.15 mm deszczu w ciągu 10 minut.

Poniżej: rozkład miesięcznej sumy opadu do 18 maja włącznie.

 

 

Pierwsza dodatnia anomalia dobowa w maju 2019?

Pierwsza dodatnia anomalia dobowa w maju 2019?

Wg prognoz modelu GFS 17 maja będzie pierwszym dniem tego miesiąca, w którym anomalia temperatury dobowej będzie powyżej normy z lat 1981-2010. Najbardziej prawdopodobna jej wartość zawiera się w przedziale +0.5 – +1.2K. Poranna odsłona tego modelu sugeruje, że nie miałaby być to jedyna dodatnia anomalia dobowa w tym miesiącu, co więcej kolejne będą już dość wysokie. To spowoduje, że wyjątkowo niska anomalia miesięczna, która do dnia wczorajszego wynosiła -3.24K, za 10 dni mogłaby wzrosnąć nawet powyżej -1.00K. To zaś uczyniłoby tegoroczny maj zaledwie „chłodnym”.

Już wczoraj we wschodniej części kraju dobowe anomalie temperatury powietrza były dodatnie, osiągając +2.0K w Białymstoku. Zimno było nadal na zachodzie kraju. Pojawiły się również opady deszczu i burze, dające wg systemu RainGRS (IMGW-PIB) miejscami ponad 35 mm opadu za dobę – w niektórych miejscach było to więcej, niż dotychczasowa suma miesięczna.

Wiele więc wskazuje na to, że nie czeka nas w tym roku wątpliwej jakości niespodzianka w postaci maja porównywalnego termicznie z tym z 1991 r. Być może będzie to maj porównywalny z tymi z lat 2015 i 2010 (kolejno -0.83 i -0.97K). Istotną różnicą byłby oczywiście rozkład anomalii temperatur w czasie – pierwsza połowa maja 2019 była najzimniejsza od niemal 40 lat. Należy również pamiętać, że nadal poruszamy się w sferze odległych prognoz. Sama końcówka maja może być bardzo chłodna, niewykluczone jest jednak, że będzie upalna. Co do ostatecznych „widełek” anomalii temperatury bieżącego miesiąca będziemy mogli mówić najwcześniej w przyszły weekend.

 

Zimny maj #4

Zimny maj #4

Wczorajsza anomalia temperatury dobowej (okres referencyjny 1981-2010) uśredniona do obszaru całego kraju osiągnęła około -6.7K. Średnia anomalia miesięczna spadła do -3.3K.

Szczególnie anomalnie wyglądają tu południowo-zachodnie krańce kraju, gdzie anomalia miesięczna spadła już poniżej  -4.0K (a w Karkonoszach nawet do -4.5K). Średnia miesięczna temperatura powietrza za pierwsze 14 dni maja na Śnieżce wynosi zaledwie -1.4°C, 9.8°C we Wrocławiu, 9.1°C w Zielonej Górze. Wczorajsze średnie temperatury dobowe w całym kraju plasowały się poniżej 10.0°C, a w Nowym Sączu nawet poniżej 5.0°C. Wg prognoz GFS pierwsza połowa maja zamknie się uśrednioną anomalią równą -3.34K (okres referencyjny 1981-2010).

Chłodniejsza od tegorocznej pierwsza połowa maja miała ostatnio miejsce w roku 1980, przy czym była od niej znacznie chłodniejsza – jej anomalia sięgała -5.23K. Także lata 1978 i 1979 charakteryzowały się zimniejszą I połową maja, niż ma to miejsce w tym roku.

Ekstremalnie zimna I połowa maja wystąpiła w 1941. W Poznaniu średnia temperatura dla okresu 1-16 maja 1941 wyniosła zaledwie 5.0°C (anomalia w okolicy -7.5K), jednak ponieważ średnia pozostałych dni miesiąca była już stosunkowo wysoka, ostatecznie maj ten zamknął się średnią przekraczającą 10°C. W skali kraju maj 1941 był cieplejszy od maja 1980.

Poniżej: przebieg temperatury w maju 1941. Źródło: Ogimet.

Zimny maj #2

Zimny maj #2

Ponieważ liczba komentarzy pod ostatnim postem przekroczyła 1000, oto nowy wpis. Całkowita liczba zatwierdzonych komentarzy na blogu osiągnęła wczoraj 100 000.

Mam już 13 maja i zgodnie z wcześniejszymi prognozami ani jeden dzień tego miesiąca nie charakteryzował się jeszcze średnią temperaturą obszarową powyżej normy z lat 1981-2010. Chłód najbardziej zaznacza się w zachodniej i północnej części kraju, gdzie średnia anomalia miesięczna spadła poniżej -3.5K. Średnia temperatura maja do 12. go włącznie wynosi 10.1°C we Wrocławiu,  9.2°C w Zielonej Górze, 9.8°C w Gorzowie Wlkp., 8.8°C w Lęborku, 8.5°C w Koszalinie i Łebie, 11.0°C w Warszawie (Okęcie).

Obecne ochłodzenie jest już najgłębszym ochłodzeniem tego roku, co widać doskonale na wykresie średnich anomalii 10. dniowych. Do rekordów nam jednak póki co bardzo daleko – podobnie zimny okres nie byłby rekordowy nawet przez większą część III dekady maja:

Wg prognoz czeka nas ocieplenie, którego skalę oceniać jeszcze jest zdecydowanie za wcześnie. Wszystko wskazuje na to, że raczej nie dobijemy do wartości z wyjątkowo zimnego maja 1991. Wg dzisiejszej porannej odsłony modelu GFS do 22 maja średnia anomalia miesięczna wzrośnie do przedziału -1.86 – -1.08K, z najbardziej prawdopodobną wartością równą -1.44K:

Nieco mniej optymistycznie do sprawy podchodzi jednak poranna odsłona ECMWF. Należy pamiętać, że prognozy powyżej 5-6 dni są bardzo niepewne, a prognoza operacyjna ECMWF leci w swej końcówce po najniższych realizacjach całej wiązki.

W związku z ochłodzeniem popadało, ale niestety nie wszędzie. W Warszawie suma opadu za ostatnie 50 dni to zaledwie 8.8 mm, co jest wartością skrajnie niską.

Zimny maj?

Zimny maj?

Nie ulega wątpliwości, że temperatury w ostatnich dniach nas nie rozpieszczały. Początek maja charakteryzuje się temperaturami znacznie poniżej normy z lat 1981-2010, a wg prognoz w najbliższych dniach nie ma co liczyć na temperatury powyżej tejże normy. Wczoraj średnia dobowa anomalia temperatury powietrza wynosiła miejscami aż -8K, w wielu miejscach pojawiły się opady deszczu ze śniegiem a nawet śniegu. Obecnie deszcz ze śniegiem pada np. w rejonie Bielska Białej.

Poniżej: anomalia temperatury powietrza 4 maja 2019 i w dniach 1-4 maja 2019.

Wg prognozy modelu GFS do 14 maja anomalia miesięczna wynosić będzie -2.87K, a żaden z dni nie osiągnie normy wieloletniej.

Nawet w najcieplejszym prawdopodobnym wariancie spodziewamy się ujemnej anomalii I połowy miesiąca na poziomie ok -1.0K. Jeśli powyższe prognozy się sprawdzą, to niewykluczone że maj zamknie się bardzo niską miesięczną anomalią temperatury powietrza, nawet na poziomie niższym od -2.0K. Byłby to wówczas najzimniejszy maj od 1991 (-3.53K). W mniej ekstremalnej opcji możemy doświadczyć maja najzimniejszego od 2004 (-1.60K).

Oczywiście wielką niewiadomą pozostaje druga połowa miesiąca. Wyrównanie tak niskiej anomalii jest możliwe, zdarzały się wyjątkowo ciepłe końcówki maja i niewykluczone, że i w tym roku tak będzie. Jednak póki co prognozy ensembles wskazują co najwyżej na powrót temperatur do okolic normy wieloletniej. A to nie wystarczy, by tak dużą ujemną anomalię zniwelować.